Strona główna Blog Strona 877

Strategia bioroznorodnosci ma nierealne cele

0
Strategia bioróżnorodności wiąże się z nierealistycznymi celami

Coraz więcej sprzeciwu słychać ze stron rolniczych. Strategia od pola do stołu i zasada biologicznej różnorodności choć w teorii brzmi świetnie to w praktyce źle skoordynowana może przyczynić się do fatalnych zmian. Sprawozdanie Komisji ds. Środowiska Parlamentu Europejskiego wywołało niezadowolenie Copa Cogeca, która w związku z tym wystosowała apel do ponownego pochylenia się nad nowelizacją.

Strategia bioróżnorodności „odłączoną od pola” 

28.05.2021 Komisja ds. Środowiska Parlamentu Europejskiego przyjęła sprawozdanie w sprawie strategii różnorodności biologicznej na rok 2030. Kolejny raz głównym tematem było rolnictwo i leśnictwo. Pekka Pesonen, sekretarz generalny Copa i Cogeca wyraziła swoje niezadowolenie wobec obecnych praktyk komisji.

Komisja ds. Środowiska Parlamentu Europejskiego nie uwzględniła  pewnych zdroworozsądkowych  propozycji zgłoszonych przez Komisję ds. Rolnictwa. Propozycja nowej definicji zrównoważoności, w której kwestie środowiskowe biorą górę nad aspektami gospodarczymi i społecznymi, wyraźnie wskazuje, że Komisja ds. Środowiska zapomniała, że aby móc realizować dowolna politykę w zakresie różnorodności biologicznej rolnicy, właściciele lasów i spółdzielnie muszą być w stanie inwestować i wprowadzać innowacyjne rozwiązania. Ryzyko wyludnienia obszarów wiejskich nie jest tajemnicą. Potrzebujemy więcej, a nie mniej aktywnej gospodarki, by skutecznie zająć się problematyką zmian klimatu i różnorodności  biologicznej. To jest oczywisty, znany wszystkim fakt, oddalony od abstrakcyjnych wizji, które powstają w Brukseli.”- czytamy w komunikacie organizacji.

Oparcie gospodarki rolnej na ideologii zawsze kończy się porażką

Sprawozdanie stworzone przez komisję pozwala na wprowadzenie większej liczby uregulowań (np. wiążące cele, ścisła ochrona lasów, brak interwencji itd.), a jednocześnie ogranicza elastyczność,  której tak bardzo potrzebują państwa członkowskie. Zdaniem organizacji rolniczej nieproporcjonalne  ograniczenia zaproponowane przez COM ENVI oraz brak prawdziwych alternatyw i kompleksowej  oceny skutków negatywnie odbije się na bezpieczeństwie żywnościowym i zrównoważonym rozwoju sektora. Znalazły się jednak pozytywne aspekty nowej strategii, mianowicie konieczność przeprowadzenia globalnej oceny skutków obejmujących całą strategię bioróżnorodności oraz zasady międzynarodowego handlu. Niemniej jednak, Copa Cogeca są bardzo zaniepokojone  nieobiektywnym podejściem, które kwestionuje samą koncepcję zrównoważoności, a  równocześnie oferuje państwom członkowskim i rolnikom niewiele prawdziwych opcji.

Źrodło:copacogeca.eu

Walka z grypą ptaków HPAI

0
Walka z grypą ptaków HPAI

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda zadeklarował, że jego resort podjął prace dotyczące sporządzenia wniosku do Komisji Europejskiej w sprawie zastosowania nadzwyczajnych środków wsparcia dla sektora drobiarskiego w Polsce. Powodem jest obecna sytuacja i ogromne straty związane z grypą ptaków HPAI.

Szacują by zyskać pomoc

Na obecnym etapie działania Rządu i Ministerstwa Rolnictwa w tej sprawie koncentrują się wokół  szacowania strat w produkcji gospodarstw utrzymujących drób, prowadzących działalność nadzorowaną przez Inspekcję Weterynaryjną, położonych na obszarach zapowietrzonych i zagrożonych, związanych z ograniczeniami weterynaryjnymi ustanowionymi po wystąpieniu ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków HPAI, z tytułu: zaburzenia cykli produkcyjnych (przestoje, ponadnormatywne przetrzymanie, przedwczesny ubój); obniżonej ceny sprzedaży żywca drobiowego i jaj; obniżonej jakości jaj reprodukcyjnych drobiu wodnego.

Szacowanie strat dotyczy wystąpienia grypy ptaków w Polsce w okresie od grudnia 2019 r. do marca 2020 r. oraz od listopada 2020 r.

Co może Komisja Europejska? 

Natomiast nadzwyczajne unijne środki wsparcia, zgodnie z art. 220 ust. 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013, mogą być aktywowane tylko, jeżeli zainteresowane państwo członkowskie szybko zastosowało środki zdrowotne i weterynaryjne w celu wyeliminowania choroby oraz jedynie w zakresie i przedziale czasowym niezbędnym do bieżącego wsparcia rynku. W związku z tym, jak zapewnia Minister Rolnictwa Grzegorz Puda, odpowiedni wniosek do Komisji Europejskiej zostanie złożony, gdy tylko choroba zostanie wyeliminowana. Dodajmy, że ustanowienie nadzwyczajnych środków wsparcia leży w kompetencjach Komisji Europejskiej i jest przyjmowane w drodze rozporządzenia wykonawczego Komisji.

Walka o przywrócenie eksportu 

Minister Grzegorz Puda zadeklarował także wzmożenie działań Inspekcji Weterynaryjnej oraz innych podległych instytucji w celu odzyskania uprawnień eksportowych, natychmiast po uznaniu Polski za kraj wolny od grypy ptaków HPAI. Natomiast hodowcy pragnący odzyskać możliwość eksportu otrzymają wsparcie od właściwej administracji w tym zakresie.

Powyższe deklaracje padły podczas wczorajszego (8 czerwca br.), spotkania Ministra Grzegorza i Głównego Lekarza Weterynarii Mirosława Welza z przedstawicielami: Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj, Krajowej Rady Drobiarstwa, Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu, Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, Krajowej Rady Izb Rolniczych, Ogólnopolskiego Związku Producentów Drobiu „POLDRÓB”, Polskiego Związku Hodowców i Producentów Gęsi, Zrzeszenia Rolników i Producentów „Indyk Lubuski”, Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego UPEMI oraz Regionalnej Grupy Producentów Drobiu „FARMER”.

Źródło i foto: MRiRW 

Ciepła noc i bardzo ciepły dzień [POGODA]

1

Na wschodzie powiatu Skierniewickiego deszczu nie widziano od miesiąca. Wiele upraw wygląda jak za czasów susz sprzed 2,3,4 lat. Niestety w tym regionie większego deszczu może nie być do nawet końca czerwca. Wracając do pogody najbliższej doby, to noc zapowiada się pogodnie na zachodzie, północy i w centrum. Na południu i wschodzie więcej chmur i miejscami pokropi deszcz. Temperatura wyniesie od 9 stopni na zachodzie i północy, 11 w centrum do 13-15 stopni na południu, wschodzie i w rejonie lasów na Ziemi Lubuskiej.

W ciągu dnia słonecznie i tylko wybitnie lokalnie po południu spadnie przelotny deszcz na wschodzie, południu i krańcach zachodnich. Wiatr powieje umiarkowanie z północy w porywach do 40 km/h. Do końca tygodnia opady wyjątkowo lokalne, symboliczne. Na obszarze przynajmniej 75% deszcz do niedzieli nie spadnie.

Biedronka pomoże rolnikom

0

Dotykające polskich rolników nieszczęścia, a szczególnie te wynikające z tak ostatnio nieprzewidywalnych zjawisk pogodowych wywołują wiele różnych reakcji. W takich sytuacjach w ludziach budzą się również szlachetne odruchy solidarności, a pomoc przyjść może z bardzo różnych stron. 

Sieć Biedronka odkupi kapustę

Tego rodzaju solidarnościową względem poszkodowanych rolników postawą wykazała się obecnie Sieć handlowa Biedronka należąca do Spółki Akcyjnej Jeronimo Martins Polska, która opublikowała następującą formację: 

„W wyniku sobotniego (5 czerwca br.), gradobicia na terenie Małopolski ucierpiały lokalne uprawy warzyw. Biedronka zdecydowała, że odkupi od rolników z rejonu podkrakowskiej gminy Igołomia-Wawrzeńczyce, najbardziej dotkniętej żywiołem 156 ton kapusty i zaoferuje ją klientom.”

Pełnowartościowy produkt rolników

Jak zapewniają przedstawiciele sieci, kapusta uprawiana w tym regionie, mimo gradobicia, jest pełnowartościowa i bez żadnych ograniczeń może być składnikiem smacznych potraw przyrządzanych przez klientów. 

Na skutek gradu jej zewnętrzne liście zostały lekko uszkodzone. Nie pogarsza to w żaden sposób jej walorów smakowych ani odżywczych ponieważ zewnętrzne liście i tak zwykle usuwa się już po zakupie kapusty – czytamy w oficjalnym komunikacie sieci.

120 tysięcy główek kapusty

– Sieć Biedronka planuje odkupić aż 120 tysięcy sztuk kapusty od lokalnych rolników z miejscowości: Wawrzeńczyce, Złotniki, Rudno Dolne, Stręgoborzyce, Łaganów, Karwin, Żębocin, Grębocin, Rudno Górne, Dobranowice. Tam też, jak oceniają specjaliści, straty po gradzie były największe, a naszą akcją chcemy je jak najbardziej zminimalizować – wyjaśnia Marcel Rogacewicz, Menedżer ds. zakupów w sieci Biedronka. 

Już od czwartku w sklepach

Jak zapewniają przedstawiciele sieci, kapusta po gradobiciu w regionie gminy Igołomia-Wawrzeńczyce będzie dostępna już od czwartku 10 czerwca br. w wybranych sklepach sieci Biedronka m.in. w Warszawie i w okolicach stolicy, a także w województwach lubuskim, dolnośląskim, śląskim, małopolskim, wielkopolskie, łódzkim oraz lubelskim.

Sieć Biedronka zapewnia też, że kapusta należy do najpopularniejszych warzyw wybieranych przez jej klientów. Na przykład w ubiegłym roku sieć sprzedała 40 tys. ton różnych rodzajów kapusty, od białej i młodej po czerwoną i pekińską.
 
Źródło: portal internetowy Sieci Biedronka 
Foto: Pixabay
 

Odbiorą folie z gospodarstw. Rusza II nabór wniosków

0
Odbiorą folie z gospodarstw. Rusza II nabór wniosków

Już 28 czerwca br. ruszyć ma drugi nabór wniosków w ramach Programu priorytetowego pod nazwą: „Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej”. 

Program przewiduje m.in. jednorazowe finansowanie usuwania odpadów, które zostały nagromadzone w gospodarstwach rolnych ze względu na problemy organizacyjne i ekonomiczne związane z ich zagospodarowaniem. Celem głównym Programu jest natomiast rozwój systemów zagospodarowania odpadów z tworzyw sztucznych z rolnictwa. O tę formę wsparcia mogą się ubiegać gminy oraz związki międzygminne. Wnioskować można o dofinansowanie inwestycji z zakresu transportu oraz odzysku lub unieszkodliwienia odpadów, w tym folii rolniczych, siatki i sznurka do owijania balotów, opakowań po nawozach oraz typu big bag. Dofinansowanie wniosków osiągnąć może maksymalnie poziomu 100% kosztów kwalifikowanych, jednak nie więcej niż 500 zł za 1Mg usuwanych odpadów. 

25 milionów złotych 

Budżet naboru wynosi 25 mln złotych. Nabór potrwa od 28 czerwca do 15 września br. Umowy z autorami zaakceptowanych wniosków mają być podpisane do końca marca 2022 roku. Natomiast wypłata środków nastąpi do listopada 2022 r. Dodajmy, że wsparcie z Programu „Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej” kwalifikowane jest również jako pomoc de minimis w rolnictwie. Instytucją wdrażającą Program jest natomiast Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. 

– Rolnictwo mierzy się z szeregiem wyzwań, które pojawiają się wtedy, gdy trzeba wybierać między ekonomią a ekologią. Jednym z takich wyzwań jest znalezienie odbiorców dla odpadu, jakim jest masowo używana w produkcji rolnej folia. Nie ma dla niej w tej chwili dobrej alternatywy, dlatego jako administracja centralna musimy umiejętnie pomóc polskim gospodarzom oraz samorządom skutecznie poradzić sobie z tym kłopotliwym produktem – wyjaśnił Minister Klimatu i Środowiska Michał Kurtyka (instytucja nadzorująca).

W dzisiejszej (8 czerwca br.), konferencji inaugurującej nabór uczestniczyli też m.in.: Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda, Prezes NFOŚiGW prof. Maciej Chorowski i Wiceprezes NFOŚiGW Dominik Bąk 

Dodajmy, że w 2019 roku Narodowy Fundusz rozpoczął program pilotażem, który objął siedem gmin, a następnie w ramach pierwszego naboru rozszerzył zasięg na całą Polskę. W wyniku pilotażu podpisano umowy na łączną kwotę ponad pół miliona złotych, a w pierwszym naborze była to suma ponad 42 mln złotych.

Źródło i foto: MKiS 

KE prognozuje zbliżone do rekordowych zbiory pszenicy w Polsce

0
KE prognozuje zbliżone do rekordowych zbiory pszenicy w Polsce

Komisja Europejska pozostawiła w swojej comiesięcznej prognozie tegoroczne zbiory pszenicy w Polsce na wysokim poziomie 11,96 mln ton. Jeśli prognoza się sprawdzi, oznaczać to będzie minimalny spadek (-1,1%) w porównaniu z rekordowym 2020 rokiem i wynik o ponad 7% lepszy od średniej 5-letniej.

Prognozy zbiorów wszystkich pozostałych zbóż z wyjątkiem kukurydzy są zdecydowanie niższe niż rok temu. Jedynie produkcja kukurydzy powinna wzrosnąć (rok do roku) do 4,56 mln ton (+7,2% r/r). Stąd Łączna oczekiwana produkcja zbóż w kraju sięga teraz 31,26 mln ton (-6,6% r/r) w porównaniu do 30,26 mln ton średnio.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: KE

Projekt ustawy o uciążliwych zapachach

0
Projekt ustawy o uciążliwych zapachach

Od lat, szczególnie w okresach intensywnych prac polowych powraca temat tzw. nieprzyjemnych zapachów na obszarach wiejskich. Z jednej strony z rolniczą rzeczywistością zderzają się wyobrażenia ludzi z miasta. Z drugiej, analizom poddawana jest kwestia lokalizacji i odległości przemysłowych ferm hodowlanych od istniejących już zabudowań wiejskich. Na obecnym etapie w fazę międzyresortowych uzgodnień wszedł przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska projekt: Ustawy o minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej.

Wszystko w głowie człowieka?

W uzasadnieniu prac nad Ustawą zapisano, że tzw. uciążliwość zapachowa to stan dyskomfortu, subiektywnie odczuwany przez człowieka w sferze fizycznej i psychicznej, spowodowany zapachem substancji występującej w powietrzu. Jak zauważa Ministerstwo Klimatu uciążliwość zapachowa jest wynikiem oddziaływania źródeł emitujących związki odorowe, które są rozpoznawane przez receptory ludzkiego narządu węchu. MKiŚ zauważa też, że odory mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie człowieka. Wynika to przede wszystkim z destruktywnego oddziaływania na ludzką psychikę. Natomiast długotrwałe narażenie na uciążliwość zapachową może wywołać depresję, znużenie, problemy oddechowe, bóle głowy, nudności, podrażnienie oczu i gardła. Ministerstwo Klimatu wyjaśnia również, ze odczucia zapachowe są bardzo często subiektywne. Natomiast takie samo stężenie zapachu może wywołać u różnych odbiorców odmienne wrażenie dyskomfortu z powodu różnej oceny źródła zapachu, wrażliwości oraz stopnia aktywności.

Jak jest obecnie? 

Zdaniem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, obecnie obowiązujące przepisy prawne oraz Kodeks dobrej praktyki rolniczej z 2004 r., a także Kodeks przeciwdziałania uciążliwości zapachowej z 2016 r. nie zapewniają w pełni przeciwdziałania uciążliwości zapachowej, a przede wszystkim nie regulują kwestii przeciwdziałania uciążliwości zapachowej powodowanej przez hodowlę zwierząt gospodarskich. Możliwością rozwiązania problemu, zdaniem resortu klimatu, jest natomiast określenie minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie potencjalnie może powodować uciążliwość zapachową. W wyniku przeprowadzonych analiz stwierdzono też, że nie ma alternatyw dla osiągnięcia celu projektu za pomocą innych środków. Przesłanką do podjęcia działań w tej sprawie była również duża liczba wniosków o podjęcie interwencji dotyczących występowania uciążliwości zapachowych powodowanych głównie przez instalacje przeznaczone do chowu lub hodowli zwierząt. Z danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wynika np., że z powodu uciążliwości zapachowej w 2018 r. wpłynęło do inspektoratów aż 2655 skarg, w 2017 r. było ich 1565, w 2016 r. – 1255, a w 2015 r. – 982.

Nawet 500 metrów od zabudowań

A zatem zgodnie intencją Ministerstwa Klimatu i Środowiska, minimalna odległość dla chowu lub hodowli zwierząt w liczbie nie mniejszej niż 210 DJP, ma wynieść 270 m od zabudowań mieszkalnych, a dla hodowli większej niż 500 DJP – co najmniej 500 m. Przy czym, DJP to jednostka przeliczeniowa inwentarza: 210 DJP oznacza np. hodowlę 600 macior lub 1500 tuczników (świnie powyżej 30 kg).

Ważne jest też to, że Ministerstwo Klimatu zmierza do tego, by nie stosować nowych przepisów do inwestycji, które mają „stare” warunki zabudowy, tj. wydane co najmniej pięć lat przed wejściem w życie tej ustawy, a także jeżeli na ich usytuowanie zezwala miejscowy plan obowiązujący w dniu 1 stycznia 2022 roku, kiedy ma wejść w życie ustawa. Po obecnych międzyresortowych uzgodnieniach, projekt Ustawy musi zyskać akceptację Rządu, a następnie Sejmu i Senatu RP. 

Źródła: MKiŚ, Rządowe Centrum Legislacyjne
Foto: Pixabay 

Tygodniowy raport rynków rolnych

0
Tygodniowy raport rynków rolnych

Pierwszy tydzień czerwca w tym długi weekend przyczynił się do wzmożonego popytu na krajowym rynku. Przełożyło się to na wzrosty notowań poszczególnych gałęzi gospodarki rolnej. Dokładny raport poszczególnych rynków prezentujemy poniżej.

Rynek wieprzowiny

Na rynku trzody chlewnej brak zmian. Początek czerwca miał przynieść oczekiwany przez wszystkich wzrost cen. Tak się jednak nie stało. Jedynie Hiszpania zanotowała wzrost cen na poziomie 2₵. Prognozy na następne tygodnie rysuja się optymistycznie bowiem zbliżamy się do sezonowego ograniczenia podaży na terenie Europy związanego z wysokimi temperaturami powietrza i mniejszymi przyrostami zwierząt. Stopniowe znoszenie obostrzeń Covid-19 przyczyni się bezpośrednio do wzrostu popytu a to wpłynie znacząco na rynek.

Obecna cena oferowana przez VEZG wynosi 1,57 €/kg co w przeliczeniu na złoty daje 7,01 zł. Na rynku krajowym zakłady za kl. E płaciły średnio 6,95 zł/kg. 

W dniach 17.05 – 23.05.2021 r. według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW  dostawcy uzyskiwali średnio:

  • za żywiec – 5,51 zł/kg o 8% więcej niż w poprzednim tygodniu oraz o 6% więcej niż przed miesiącem. Oferowana cena była o 13% wyższa w porównaniu do 2020 roku.
  • za półtusze wieprzowe 7,63 zł/kg wobec 7,29 tydzień wcześniej. Cena ta była o 1% wyższa niż przed miesiącem oraz o 6% wyższa niż przed rokiem.

Rynek drobiu 

Sektor drobiarski zmaga się z efektami Covid19 i grypy ptaków. Wylęgi piskląt brojlerów kurzych po czterech pierwszych miesiącach roku są niższe o dwa procent porównując z analogicznym okresem 2020.  „Od długiego czasu ostrzegamy przed tym, co widać w „wylęgowej szklanej kuli” z perspektywy producentów jaj. Od kilku miesięcy wylęgi towarowych kur nieśnych nabierają dużego rozpędu.”- zauważa Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz. Najbliższe tygodnie to zdecydowane umocnienie trendu zwyżkowego na rynku drobiu. W dniach 17.05 – 23.05.2021 r. według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW  dostawcy uzyskiwali średnio:

  • za kurczęta brojlery – 4,02 zł/kg, o 1% więcej w odniesieniu do poprzedniego tygodnia. Cena tego żywca była o 6% wyższa niż przed miesiącem oraz o 34% wyższa niż przed rokiem. 
  • za żywiec indyczy  6,21 zł/kgo 1% mniej niż w poprzednim tygodniu ale o 7 % więcej niż miesiąc wcześniej oraz o 37% więcej niż analogicznym okresie 2020 r. 
  • za kaczki brojlery – 4,87 zł/kg wobec 4,76 zł/kg tydzień wcześniej o 3% więcej niż przed miesiącem oraz o 14 % więcej niż przed rokiem.
  • za tuszki kurcząt patroszonych – 6,88 zł/kg, o 2% mniej niż tydzień wcześniej oraz o 12% więcej niż przed miesiącem. W porównaniu z cenami notowanymi przed rokiem tuszki kurcząt były droższe o 67%
  • za tuszki indyków – 11,17 zł/kg, o 16 % więcej niż tydzień wcześniej oraz o 1% mniej niż przed miesiącem.  W porównaniu z cenami notowanymi przed rokiem tuszki kurcząt były droższe o 30%

Rynek mleka

Według danych GUS w kwietniu 2021 r. producenci do podmiotów skupujących dostarczyli 1 036 mln litrów surowca, o 2% mniej niż miesiąc wcześniej, ale o 1% więcej niż przed rokiem. Łącznie w okresie styczeń–kwiecień 2021 r., podobnie jak w analogicznym okresie 2020 r., krajowy skup mleka surowego wyniósł około 4 mld litrów. Ceny produktów mleczarskich sukcesywnie rosną, niestety koszty produkcji również. Na światowym rynku widać sezonową stagnacje. Od połowy kwietnia 2021 roku mamy do czynienia z trendem spadkowym na nowozelandzkiej giełdzie Global Dairy Trade. W dniu 1 czerwca ogólny indeks cenowy spadł o 0,9%. Średnia cena ukształtowała się na poziomie 4128 USD. Przełożyło się to na spadek notowań sześciu oferowanych kategorii. Największe obniżki odnotowano w przypadku maślanki w proszku oraz masła. Jedynym produktem, którego cena wzrosła był ser Cheddar.

 Wyniki ostatniej sesji w dniu 1 czerwca 2021 roku:

  • Ser Cheddar +0,5% – cena 4324 USD/t
  • Pełne mleko w proszku -0,5% – cena 4062 USD/t
  • Odtłuszczone mleko w proszku -0,5% – cena 3415 USD/t
  • Bezwodny tłuszcz mleczny -0,8% – cena 5654 USD/t
  • Laktoza -1,6% – cena 1236 USD/t
  • Masło -5,4% – cena 4690 USD/t
  • Maślanka w proszku -7,5% – cena 3810 USD/t
  • Serwatka w proszku – nie była oferowana   

Zakłady mleczarskie monitorowane w ramach Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW w dniach 17–23.05.2021 r. masło w blokach zbywały przeciętnie po 17,54 zł/kg, nieznacznie (o 3 gr/kg) taniej niż tydzień wcześniej i o 1% taniej niż przed miesiącem. Masło konfekcjonowane sprzedawano po 18,35 zł/kg (3,67 zł za 200 gramową kostkę), nieco (o 5 gr/kg) drożej niż w poprzednim tygodniu i o 12 gr/kg drożej niż miesiąc wcześniej. Masło w blokach było droższe niż przed rokiem o 44%, a masło konfekcjonowane – o 29%.

Cena zbytu OMP wyniosła 11,16 zł/kg i była nieznacznie (o 2 gr/kg) niższa niż tydzień wcześniej, ale o 3% wyższa niż przed miesiącem. Za pełne mleko w proszku płacono 13,99 zł/kg. Był to poziom cen o 10 gr/kg wyższy niż w poprzednim tygodniu i zbli- żony do notowanego miesiąc wcześniej. W porów- naniu z cenami sprzed roku OMP było droższe o 27%, a PMP – o 20%.

Krajowi producenci ser Edamski zbywali prze- ciętnie po 14,56 zł/kg, nieco (o 0,5%) taniej niż tydzień wcześniej, ale o 2% drożej niż przed miesią- cem. Cena sera Gouda wyniosła 15,10 zł/kg i była o 1% wyższa niż w poprzednim tygodniu i o 3% wyższa niż miesiąc wcześniej. Ser Edamski był droższy niż przed rokiem o 8%, a ser Gouda – o 11%.

Rynek wołowiny

Krajowe zakłady informują, że na rynku jest deficyt bydła. Znoszenie obostrzeń Covid-19 podziałało niczym woda na młyn. Wysoki popyt ze strony konsumentów sprawił, że obecnie mięsa na rynku jest mało a te które jest – drożeje.

 W dniach 17–23.05.2021 r. według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW  dostawcy uzyskiwali średnio:

  • za żywiec wołowy- 7,09 zł/kg o 1% więcej niż w poprzednim tygodniu. Był to poziom cen zbliżony do uzyskanego przed miesiącem, ale o 20% wyższy niż w analogicznym tygodniu 2020 r.
  • za kompensowane ćwierćtusze wołowe – 13,68 zł/kg, o 1% mniej niż w poprzednim tygodniu. Cena ćwierćtusz utrzymała się na poziomie o 4% wyższym sprzed miesiąca, i o 9,5% wyższym niż przed rokiem.
  • średnie ceny wbc oferowane za byki wahają się w granicach 13-15,40 zł/kg, jałówek 12,20-15,00 zł/kg, krów 8,00-13,20 zł/kg. 
  • średnie ceny oferowane przez zakłady w wadze żywej wynoszą: za byki 7,74 zł/kg, za jałówki 7.04 zł/kg, za krowy 5,17 zł/kg.

Źrodło:kowr.pl

Roślinne mleko to też mleko. Poprawka 171 odrzucona

0
Roślinne mleko to też mleko. Poprawka 171 odrzucona

Weganie świętują. 26 maja 2021 Parlament Europejski oficjalnie wycofał ze stołu poprawkę 171 – ustawę, która zakazywałaby między innymi używania słów takich jak „maślany” lub „kremowy” do opisywania produktów roślinnych. Jej celem była  ochrona i wzmocnienie nazewnictwa produktów mlecznych.

Co w praktyce obejmowała 171?

Zakaz „bezpośredniego lub pośredniego użycia” czy też „przywołania” produktów mlecznych, wprowadziłby nowe ograniczenia. Marki produkujące produkty pochodzenia roślinnego miałyby zakaz porównywania swoich produktów z ich mlecznymi odpowiednikami. Ulga nie znalazłaby się także dla twierdzeń naukowych. Komunikaty takie jak „połowa emisji dwutlenku węgla z masła mlecznego”, nie mogłyby pojawiać się na opakowaniach. Dodatkowo producenci musieliby zrezygnować z obrazów przywodzących na myśl nabiał oraz nośników przypominających tradycyjne produkty mleczne, takich jak kartony po mleku czy bloki masła. Nowelizacja zakazywałaby także informacji takich jak „nie zawiera mleka”, informujące alergików. Obecnie terminy takie jak „mleko” czy „masło” i „ser” są zakazane dla alternatywnych produktów mlecznych wytwarzanych z roślin, co wynika z poprzedniego orzeczenia z 2017 roku.

Konflikt środowiskowy narasta 

Spór o nazewnictwo produktów roślinnych waży się już od października 2020 roku. W tamtym okresie na tapet brane były pod uwagę także nazwy zamienników mięsa. Już wtedy jednak europosłom nie udało się wprowadzić poprawki według której zabronione miało być używanie określeń zamienników mięsa zawierających słowa „burger”, „kiełbasa” czy „stek”.  O odrzucenie wspomnianego projektu wnioskowała organizacja ProVeg International wspierana przez szereg organizacji pozarządowych i czołowych przedstawicieli sektora spożywczego takich jak Greenpeace i WWF, firmy Upfield, Oatly, Nestle i Alpro oraz Gretę Thunberg. Aktualnie nie wiadomo co skłoniło Parlament do odrzucenia projektu ustawy. Zdaniem środowisk na tą decyzję wpłynął narastający opór ze strony producentów roślin i konsumentów. Petycję przeciwko nowelizacji podpisało aż 456 000 osób.

“Ta decyzja musi sygnalizować koniec absurdalnych ograniczeń dotyczących etykietowania żywności pochodzenia roślinnego na wszystkich szczeblach władzy w Europie. Zamiast tracić czas na bezsensowne propozycje, przywódcy UE powinni realizować swoje ambicje klimatyczne i wspierać konsumentów w dokonywaniu bardziej zrównoważonych wyborów” – skomentowała Elena Walden, kierownik ds. polityki w Good Food Institute Europe.

źrodło:stronazdrowia.pl

Światowe ceny żywności wzrosły w maju aż o 5%

0
Światowe ceny żywności

Indeks cen żywności FAO, który odzwierciedla międzynarodowe ceny najczęściej sprzedawanych artykułów spożywczych, osiągnął w maju wynik 127,1 pkt. Oznacza to wzrost miesięczny aż 4,8% i najwyższy poziom od września 2011 roku. Dalszy wzrost indeksu cen żywności był konsekwencją wyższych cen wszystkich pięciu grup towarów wchodzących w skład indeksu. Tym razem liderem wzrostów były oleje roślinne (+7,8%), jednak niewiele mniejszy wzrost osiągnęły zboża i cukier (6% i 6,8%), a ceny pozostałych grup towarów zwiększyły się w zakresie 1,5-2,2%.

Indeks cen żywności FAO:

Notowania poszczególnych subindeksów FAO:

Indeks cen zbóż – Ceny zbóż wzrosły w maju  o 6% w stosunku do kwietnia i były o 36,6% wyższe niż rok temu. Obniżone perspektywy produkcji w Brazylii zwiększyły presję na i tak już ograniczoną podaż przy utrzymującym się dużym popycie. Jednak pod koniec miesiąca ceny kukurydzy zaczęły spadać, głównie w oczekiwaniu na wyższe oczekiwania produkcji w Stanach Zjednoczonych. W skali miesiąca międzynarodowe ceny kukurydzy wzrosły o 8,8%, (89,3% r/r) osiągając najwyższ poziom od stycznia 2013 roku. W mniejszym zakresie podrożał w maju jęczmień i sorgo, odpowiednio o 5,4 i 3,6%. Po gwałtownym wzroście cen pszenicy na początku maja poprawiły się warunki upraw, zwłaszcza w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych, a to doprowadziło do ​​gwałtownych spadków cen pod koniec miesiąca. Mimo to ceny pszenicy umocniły się o 6,8% w porównaniu z kwietniem i były 28,5% powyżej poziomów z maja 2020 r.

Indeks cen olejów roślinnych wzrósł w maju o 7,8% (12 miesiąc z rzędu). Utrzymująca się siła indeksu odzwierciedla głównie rosnące wartości oleju palmowego, sojowego i rzepakowego. Międzynarodowe notowania oleju palmowego utrzymywały się w maju w trendzie wzrostowym i osiągnęły najwyższy poziom od lutego 2011 r., ponieważ powolny wzrost produkcji w krajach Azji Południowo-Wschodniej wraz z rosnącym światowym popytem na import utrzymywał zapasy w wiodących krajach eksportujących na stosunkowo niskim poziomie. Jeśli chodzi o olej sojowy, perspektywa silnego światowego popytu, zwłaszcza ze strony sektora biodiesla, sprzyjała wzrostowi cen, podczas gdy międzynarodowe wartości oleju rzepakowego były wspaierane utrzymującą się ograniczoną podażą na świecie.

Indeks cen produktów mlecznych wzrósł w maju o 1,5%, co jest 12 z rzędu wzrostem miesięcznym. Stanowi to wzrost o 28% powyżej wartości wskaźnika w analogicznym miesiącu ubiegłego roku. W maju międzynarodowe notowania odtłuszczonego mleka w proszku wzrosły najbardziej, odzwierciedlając solidny popyt importowy przy ograniczonych dostawach z Unii Europejskiej, a ceny pełnego mleka w proszku wzrosły. na duże zakupy importowe, zwłaszcza przez Chiny.  Notowania serów również wzrosły, głównie ze względu na mniejsze dostawy z Unii Europejskiej przy dużym popycie.  Ceny masła spadły w wyniku zwiększonych dostaw eksportowych z Nowej Zelandii, kończąc jedenastomiesięczny wzrost cen.

Indeks cen cukru wzrósł o 6,8% w maju i był najwyższy od marca 2017 roku. Wzrost międzynarodowych notowań cukru był związany z opóźnieniami w zbiorach i obawami o zmniejszone zbiory w Brazylii. Ten największy na świecie  eksporter cukru zmaga się w ostatnich miesiącach z dotkliwą suszą. Dodatkowym wsparciem dla cen cukru były wyższe ceny ropy naftowej i dalsze umacnianie się reala brazylijskiego w stosunku do dolara amerykańskiego, co ogranicza dostawy z Brazylii.

Indeks cen mięsa wzrósł w maju o 2,2% (8 miesiąc z rzędu) i „tylko” 10% w skali 12 miesięcy (najmniej spośród wszystkich grup). W raportowanym miesiącu wzrosły ceny wszystkich gatunów mięsa, co wynikało przede wszystkim z szybszego tempa zakupów importowych krajów Azji Wschodniej, głównie Chin.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: FAO

Dzień Pola w Winnej Górze

0
Dzień Pola w Winnej Górze

1 czerwca 2021 roku w Polowej Stacji Doświadczalnej Instytutu Ochrony Roślin – PIB w Winnej Górze odbył się Dzień Pola. Wydarzenie, organizowane w reżimie sanitarnym, było zrealizowane jako wydarzenie towarzyszące Krajowym Dniom Pola organizowanym pod hasłem „Europejski Zielony Ład na pol@ch w Polsce”, które odbędą się w dniach 19-20 czerwca 2021 r. w Minikowie. 

Hasłem wiodącym Dnia Pola organizowanego przez IOR – PIB było „Innowacje w ochronie roślin wynikające ze strategii KE”. Zgodnie z tematycznym założeniem wydarzenia podczas spotkania uczestnicy mogli zapoznać się z praktycznymi aspektami upraw zgodnych z wytycznymi dwóch przyjętych strategii: „Od pola do stołu” oraz „Na rzecz bioróżnorodności”, których zapisy mają istotny wpływ na prowadzenie upraw oraz ich ochronę przed szkodnikami, chorobami i zachwaszczeniem.

– Dzień Pola w Winnej Górze był z założenia spotkaniem dla praktyków. Chcieliśmy zaprezentować im „na żywo” wyniki prowadzonych przez naukowców Instytutu badań i doświadczeń polowych, dotyczących m.in. prowadzenia upraw zgodnie z wytycznymi strategii unijnych oraz zapoznać z osiągnięciami nauki i praktyki w tej materii. Dlatego spotkanie było podzielone na dwie części – edukacyjny spacer po polach Polowej Stacji Doświadczalnej w Winnej Górze, gdzie prezentowaliśmy poszczególne doświadczenia, oraz podsumowanie, podczas którego specjaliści wskazywali, na jakie aspekty upraw trzeba będzie zwrócić uwagę w najbliższych latach – podsumowuje Dyrektor Instytutu Ochrony Roślin – PIB prof. dr hab. Marek Mrówczyński. 

Zarówno wizyta na poletkach doświadczalnych, jak i krótkie podsumowania oraz wskazówki praktyczne obejmowały m.in.: występowanie, monitoring i szkodliwość agrofagów zagrażających uprawom rolniczym, zwalczanie szkodników, chorób i chwastów zgodnie z zasadami integrowanej ochrony roślin w obliczu zmniejszenia dostępności substancji czynnych, prezentację różnych technologii uprawy (płużnej i bezorkowej), uprawy roślin w systemie ekologicznym, metody biologiczne w ochronie zbóż, kolekcję odmian kukurydzy, rolnictwo precyzyjne z wykorzystaniem dronów oraz prezentację deszczowni.

Dzień Pola Instytutu Ochrony Roślin – PIB odbywał się w Polowej Stacji Doświadczalnej w Winnej Górze, która dysponuje polami o łącznej powierzchni 97,51 hektarów. Honorowymi gośćmi wydarzenia byli: Bartosz Dąbrowski zastępca dyrektora Departamentu Strategii i Rozwoju MRiRW, prof. dr hab. Henryk Bujak, dyrektor Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej, mgr inż. Marcin Behnke, zastępca dyrektora ds. badawczo-doświadczalnych COBORU, mgr Arkadiusz Sokołowski, zastępca dyrektora ds. administracyjno-ekonomicznych COBORU, mgr Andrzej Obst, doradca WODR. W spotkaniu uczestniczyli również inspektorzy PIORiN, doradcy WODR oraz rolnicy.

– Dzień Pola udowodnił, że sprostanie wytycznym strategii unijnych będzie dla polskiego rolnictwa wyzwaniem, jednak dzięki prowadzonym badaniom, doświadczeniom oraz dzieleniu się ich rezultatami, m.in. poprzez sieć doradców, ta wiedza będzie upowszechniana. Nasze badania pokazują, że mimo ograniczeń, wciąż dysponujemy orężem, który zapewnia dobre plony, skuteczną walkę z agrofagami oraz realizację proekologicznych postulatów, pozwoli więc przygotować rolników do wdrożenia celów Europejskiego Zielonego Ładu – podsumowuje dr hab. Roman Kierzek, prof. IOR – PIB, zastępca Dyrektora IOR – PIB ds. naukowo-badawczych.

Źródło: informacja prasowa

Gradobicie i szkody w Małopolsce. AGRO-Unia u Premiera?

0
AGRO-Unia u Premiera?

Temat braku środków na odszkodowania dla rolników, którzy ucierpieli w wyniku klęsk wywołanych zjawiskami atmosferycznymi regularnie powraca do publicznej debaty. Dzieje się tak szczególnie w momentach gdy rolników dotykają konkretne nieszczęścia. Tak jest i w tym przypadku.  

Gradobicie w Małopolsce  

„W sobotę w Małopolsce przeszło gradobicie, zniszczone zostały tysiące hektarów upraw. Teraz widać, jak na dłoni skutki działań pana rządu – piszą w swoim dzisiejszym (7 czerwca br.) liście – odezwie do Premiera Mateusza Morawieckiego działacze Ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGRO-Unia. – Rolnicy chcieli ubezpieczyć swoje uprawy, ale nie mogli. Nie ma też naszej zgody na oszczędzanie na rolnikach i produkcji żywności!”

Co robi Minister Puda?

Przy okazji obecnego listu do Premiera Mateusza Morawieckiego AGRO-Unia przypomina, że organizacja ta upominała się już wcześniej o ubezpieczenia upraw rolniczych. 28 kwietnia 2021 r. działacze AGRO-Unii wysłali do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudy dokument, w którym wskazali na problem z ubezpieczeniem upraw. Przypominano też, że agencje ubezpieczeniowe odmawiały podpisywania polis ubezpieczeniowych z rolnikami. A Skarb Państwa nie zabezpieczył i nie przekazał do towarzystw ubezpieczeniowych wystarczających pieniędzy z tytułu dopłat do składek .

AGRO-Unia w Małopolsce 

W informacji przekazanej przez organizację rolników czytamy też, że: 

AGROunia była na miejscu tragedii, jako pierwsza i jedyna. Ludzie są zostawieni sami sobie. Tak właśnie wyniszcza się rolnictwo w Polsce. Gospodarze deklarują, że po takiej klęsce już się nie podniosą. Przestają być rolnikami. Przestają produkować kalafiory, kalarepy, buraki. Nie mają już sił uprawiać malin i jeżyn. NAPISALIŚMY DO PREMIERA:

Co pan powie pani Halinie, która od dziś szuka pracy?

Panie premierze, co mają zrobić ludzie, którzy pozostali bez pracy i zarobku?

Żądamy wypłaty odszkodowań dla poszkodowanych rolników!”

Przypomnijmy, że to kolejna z serii akcji AGRO-Unii powiązanych z wielokrotnymi apelami do Premiera o podjęcie skutecznych działań w sprawie problemów rolnictwa, a także z prośbami o spotkanie Szefa Rządu z Przedstawicielami AGRO-Unii. Do czego jeszcze nie doszło. 

Źródło i foto: profil AGRO-Unii na FB