Strona główna Blog Strona 622

Polskie służby fitosanitarne hamują napływ zbóż z Ukrainy

0

Eksport zboża z Ukrainy przez granicę z Polską wyhamował w związku ze wzmocnieniem kontroli fitosanitarnej, informuje Ministerstwo Rolnictwa Ukrainy.

W efekcie wydłużył się czas kontroli ładunków na niemal każdym kolejowym przejściu granicznym przez Państwową Inspekcję Fitosanitarną, co doprowadziło do powstania znacznych opóźnień na kolei.

Napięta jest też sytuacja na samochodowych punktach granicznych. Czas oczekiwania na inspektora na drogowym przejściu granicznym „Jagodin-Dorohusk” to prawie 8 dni.

Ministerstwo Polityki Rolnej Ukrainy zapewnia, że pracuje nad rozwiązaniem problemu. W szczególności planowana jest wizyta ministra Mykoły Solskiego w Warszawie, gdzie omówione zostaną kwestie przekraczania granicy i kontroli fitosanitarnej.

Źródło: Agroperspectiva

Nordzucker w Opalenicy po prawie 40 latach zyskał nowego dyrektora

0
Nordzucker Polska podwyższa ceny za buraki!

Janusz Nożewnik zrezygnował ze stanowiska Dyrektora Zakładu w Opalenicy Spółki Nordzucker Polska po 39 latach pracy. Były już dyrektor miał znaczny wpływ na rozwój cukrowni w Opalenicy i odegrał kluczową rolę w integracji i standaryzacji opalenickiego zakładu z Grupą Nordzucker. Teraz jego stert przejmie Dominik Stefański, który wcześniej pełnił funkcję Managera ds. Projektów Strategicznych.

kampania-cukrownicza-2022
zdj: Archiwum AP

Nordzucker z nowym dyrektorem zakładu w Opalenicy

Po prawie czterech dekadach pracy w cukrowni w Opalenicy, Janusz Nożewnik zdecydował się zrezygnować ze stanowiska Dyrektora Zakładu. Jego odejście pozostawiło miejsce dla Dominika Stefańskiego, dotychczasowego Managera ds. Projektów Strategicznych w firmie. Kim jest nowy dyrektor  Zakładu w Opalenicy?

Dominik Stefański, absolwent Technical University w Łodzi na Wydziale Cukrownictwa, dołączył do Nordzucker w 2021 roku. Nowy dyrektor wyróżnia się bogatym doświadczeniem w branży cukrowniczej, zdobytym przez ponad 20 lat pracy w zakresie techniczno-produkcyjnym w branży cukrowniczej. Jego bogate doświadczenie będzie kluczowe dla dalszego rozwoju cukrowni w Opalenicy. Z kolei po oddaniu sterów Zakładu w Opalenicy Janusz Nożewnik pozostanie w firmie, gdzie pełnić będzie rolę Doradcy Zarządu ds. Projektów Strategicznych.

Podziękowania za lata pracy

Jako redakcja Agro Profil chcielibyśmy wyrazić szczere podziękowania Panu Januszowi Nożewnikowi za lata ciężkiej pracy i ogromny wkład w rozwój Zakładu w Opalenicy i życzyć wszelkiego powodzenia i spełnienia w kolejnych etapach życia. Pragniemy także serdecznie pogratulować Panu Dominikowi Stefańskiemu objęcia stanowiska dyrektora Zakładu w Opalenicy i życzymy wszelkich sukcesów na nowej ścieżce kariery.

źródło: Nordzucker Polska

Płatności bezpośrednie dla rolników tylko przy udowodnionej aktywności zawodowej

5
Rolnicy, którzy nie złoża wniosku do 31 maja będą mieli obniżone należne płatności z PROW

W tym roku, aby otrzymać dopłaty bezpośrednie, trzeba będzie udowodnić swoją działalność w dziedzinie rolnictwa lub mieć co najmniej jedną trzecią przychodów z tej działalności. W przypadku braku takiej możliwości, istnieje jedynie wyjątek – konieczne będzie udokumentowanie, że płatności bezpośrednie stanowią co najmniej 5% całkowitego przychodu z innej działalności. Cała procedura sprawdzania, czy rolnik jest aktywny zawodowo, będzie przeprowadzana przez agencję płatniczą, czyli ARiMR, jako zabezpieczenie przed nieuzasadnionym przyznawaniem wsparcia.

Płatności bezpośrednie dla rolników tylko przy udowodnionej aktywności zawodowej
zdj: pixabay

ARIMR sprawdzi czy rolnicy mają uzasadnione potrzeby do otrzymania wsparcia

Kolejny administracyjny wymóg wynika z przekazanego do konsultacji projektu rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie szczegółowych warunków i szczegółowego trybu przyznawania i wypłaty podstawowego wsparcia dochodów, płatności redystrybucyjnej, płatności dla młodych rolników, płatności związanych z produkcją i przejściowego wsparcia krajowego w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027. Jak czytamy w projekcie, dzięki zmianom ARiMR będzie mógł zweryfikować, czy rolnicy są aktywni zawodowo i czy mają uzasadnione potrzeby do otrzymania wsparcia.

Nowe przepisy wymagają precyzyjnego określenia rodzajów działalności

W związku z tym, że w przeszłości pojawiły się problemy z właściwym stosowaniem przepisów dotyczących rolnika aktywnego zawodowo, zaproponowano precyzyjne określenie rodzajów działalności, które wykluczają rolnika z otrzymania płatności bezpośrednich, na podstawie Polskiej Klasyfikacji Działalności, zgodnie z praktyką stosowaną przez ARiMR w latach 2015-2017. Niemniej jednak, ze względu na unijne wymagania, państwo członkowskie musi teraz zbadać, czy rolnik ubiegający się o płatności bezpośrednie nie jest powiązany z innymi podmiotami, które prowadzą działalność wykluczającą z płatności bezpośrednich. Jeśli tak się stanie, rolnik będzie musiał wykazać, że jego działalność rolnicza nie jest marginalna, aby otrzymać płatności bezpośrednie.

Rolnicy zajmujący się innymi działalnościami niż rolnictwo zostaną wykluczeni, chyba że spełnią określone warunki

W projekcie ustawy § 2 określono katalog dowodów oraz listę rejestrów urzędowych, które potwierdzą status rolnika jako osoby aktywnie zajmującej się tym zawodem, w przypadku ubiegania się o płatności bezpośrednie. Zasada ta wyklucza rolników, którzy zajmują się zarządzaniem portami lotniczymi, administrowaniem wodociągami, terenami sportowymi i rekreacyjnymi, oraz świadczą usługi transportowe lub obrotu nieruchomościami, chyba że są w stanie wykazać:

  1. że przychody z działalności rolniczej stanowią co najmniej 1/3 ich całkowitych przychodów lub
  2. że kwota płatności bezpośrednich za dany rok wynosi co najmniej 5% ich przychodów z działalności pozarolniczej.

Konieczność przedstawienia takich dowodów dotyczy tylko wyżej opisanych rolników których wysokość płatności bezpośrednich przekracza równowartość w złotych kwoty 5 000 euro.

“Rolnika z tzw. listy negatywnej, który jednocześnie otrzymał płatności bezpośrednie wyższe niż równowartość w złotych kwoty 5 000 euro, uważa się za aktywnego zawodowo, jeżeli działalność rolnicza jest jego działalnością przeważającą, co wynika z danych zawartych w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, Krajowym Rejestrze Sądowym lub dokumentów z REGON” – czytamy w uzasadnieniu.

W projekcie ustawy dodano, że lista rejestrów urzędowych, które będą używane do weryfikacji, czy dana osoba jest aktywnym rolnikiem, obejmuje wszystkie rejestry prowadzone w kraju, w których znajdują się informacje o działalności przedsiębiorstw. 

ARIMR będzie wymagać informacji o całkowitych przychodach rolnika

Aby ustalić czy rolnik spełnia warunek przeważającej działalności rolniczej, czyli czy jego przychody z rolnictwa stanowią co najmniej 1/3 całego przychodu lub czy kwota płatności bezpośrednich wynosi co najmniej 5% jego przychodów z działalności pozarolniczej, Agencja potrzebuje informacji o całkowitych przychodach rolnika, włącznie z przychodami z innej działalności. Resort rolnictwa zaproponował w projekcie tzw. listę dowodów, która ma zapewnić uzyskanie wszystkich potrzebnych informacji, takich jak zaświadczenie podatkowe o przychodach z działalności pozarolniczej, faktury lub inne dowody sprzedaży produktów rolnych oraz informacje o uzyskanych płatnościach w ramach środków wspólnej polityki rolnej.

Na jakich zasadach będzie obliczana kwota wsparcia?

W nowych przepisach dotyczących działalności rolniczej i pozarolniczej ustalono, że kwota płatności bezpośrednich przysługujących rolnikowi będzie obliczana na podstawie całkowitej kwoty płatności, jaką otrzymał w ostatnim roku, w którym uzyskał przychody z działalności pozarolniczej. Nie uwzględnia się przy tym żadnych kar, w tym kar administracyjnych. W skład przychodów z działalności rolniczej wlicza się pomoc finansową w ramach różnych programów, takich jak EFRG i EFRROW, przejściowe wsparcie krajowe oraz pomoc publiczną przyznaną z powodu prowadzenia działalności rolniczej. 

źródło:legislacja.rcl.gov.pl

Jedyny polski ciągnik gąsienicowy Piast G-752. Jaka jest jego historia?

0
Jedyny polski ciągnik gąsienicowy Piast

Piast G-752 to prototypowy ciągnik gąsienicowy, który nigdy nie wszedł do seryjnej produkcji. Wykonano go zaledwie w kilku egzemplarzach. Szacuje się, że dokładna liczba wyprodukowanych Piastów to 6-7 sztuk.

W ubiegłym roku, Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Spożywczego w Szreniawie zaprezentowało odrestaurowanego Piasta G-752. Jest to jedyny egzemplarz polskiego ciągnika gąsienicowego, który się zachował.

Wojciech Stachowiak  inicjator odrestaurowania wyjątkowego ciągnika gąsienicowego
Ciągnik gąsienicowy Piast miał zastąpić wcześniej produkowanego D50 Mazur i być wykorzystywany w dużych gospodarstwach przy
ciąganiu sporych maszyn uprawowych
– mówi Wojciech Stachowiak, inicjator odrestaurowania tego wyjątkowego ciągnika. /fot. K. Grzeszczyk

Początki konstruowania gąsienicowego ciągnika Piast

Inżynierowie w Zakładach Mechanicznych w Gorzowie zaczęli jego konstrukcję już w połowie lat 60. ub. wieku. Trwały one ok. 5 lat i zakończyły się wyprodukowaniem kilku egzemplarzy, które trafiły w różne zastosowania. Ciągnik Piast był przygotowana dla rolnictwa i budownictwa. Zaawansowany projekt, który miał zastąpić ciągnik gąsienicowy Mazur miał zielone światło do dalszego wdrożenia, które niestety ówczesne władze zamieniły na czerwone i tym sposobem zaniechano rozwijania tego wyjątkowego projektu.

Jedyny zachowany egzemplarz polskiego ciągnika gąsienicowego

Historia ciągnika gąsienicowego Piast G-752 jest znana, bowiem trafił on najpierw do SGGW do Warszawy, a później w roku 1984 roku do muzeum w Szreniawie. W oznaczeniu G-752 Piast Litera G oznacza pojazd gąsienicowy, 2 z kolei dwuosobową kabinę, model G751 B to wariant budowalny z 1 osobową kabiną, litera R – to wersja rolnicza. Jedyny ocalały model Piast G-752 był przez jakiś czas testowany w SGGW w Warszawie.

Niestety, któremuś ciągnikowi, który był w wersji budowlanej awarii uległa zwolnica. Ciągnik Piast w Stolicy został przetestowany i nie potrzebował dalszych badań, więc stał się dawcą owej zwolnicy. Niestety od tego momentu Piast stał bezużyteczny. Po latach stania w Stolicy został podarowany do Muzeum w Szreniawie, gdzie stał jako eksponat blisko 40 lat. Piast pod koniec czerwca 2022 roku został poddany gruntownej renowacji. Na początku grudnia odbyła się oficjalna prezentacja odrestaurowanego ciągnika Piast G-752. Brakujące elementy robocze zostały dorobione na wzór drugiej zwolnicy. Koła zębate o średnicy ok. 0,5 m zostały na nowo wykonane. Jedno z takich dużych kół obrabiarka wykonywała ok. 2 tygodnie. Część elementów trzeba było naprawić, a inne wymienić na nowe np. okładziny na tarczach ciernych. Piast został oczyszczony, wiele elementów ocynkowano i nadano nowy kolor.

Ciągnik na gąsienicach polskiej produkcji - Piast
Opracowano zarówno wersją dla rolnictwa, jak i budownictwa – z czołową łyżką i tylną sekcją do spulchniania. /fot. K. Grzeszczyk

Cała inwestycja odrestaurowania Piasta kosztowała 134500 zł netto. Złożyło się na to Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego w kwocie 50 tys. zł, a resztę sfinansował Urząd Marszałkowski.

Angielski silnik marki Leyland w ciągniku Piast

W roku 1966 została podpisana umowa na dostawę angielskich silników wysokoprężnych marki Leyland. Partia tych jednostek napędowych została podzielona na różne zakłady w kraju do zaadoptowania w maszynach rolniczych. Fabryka w Gorzowie dostała również kilka takich silników. I tak jednostka E 400 o mocy ok. 100 KM trafiła na ramę nowego prototypowego ciągnika gąsienicowego Piast. Skrzynia biegów jaka została zastosowana w ciągniku Piast była własnej konstrukcji. Miała ona podobne rozwiązanie biegów jak w ciągniku Ursus C330. Układ przeniesienia napędu na gąsienice był wzorowany najprawdopodobniej na amerykańskim ciągniku Case, ale nasi inżynierowie opracowali własną autorką konstrukcję. Reszta ciągnika Piast została również opracowana w Gorzowie. Do fabryki w Łabędach zlecono zamówienie na konstrukcję gąsienic rolniczych z możliwością oczyszczania się z nagromadzonej na płytach gleby. Niestety nie było siły przebicia, żeby tę konstrukcję wdrożyć do seryjnej produkcji.

6-cylindrowy silnik Leyland E 400 przez wiele lat nie był uruchamiany, dlatego trzeba było go poddać gruntownej naprawie. Warto zaznaczyć, że był to protoplasta silnika SW 400 dobrze znanego posiadaczom kombajnu Bizon. Prototypowy Piast posiada silnik z oryginalną pompą zasilającą Simens-Leyland z pompką zasilającą membranową. Warto dodać, że instalację elektryczną tak przygotowano, że w razie wystąpienia awarii układu napędowego kabinę szło bardzo szybko zdemontować by mieć do niego łatwy dostęp. Nie trzeba było martwić się o przewody elektryczne, bo te były łączone za pomocą standardowego gniazda 7-biegunowego. Wystarczyło wyciąć wtyczkę z gniazda i temat instalacji elektrycznej załatwiony.  

6-cylindrowy silnik Leyland E 400
Do napędu Piasta G-752 zastosowano 6-cylindrowy silnik Leyland. /fot. K. Grzeszczyk

Wyjątkowe gąsienice

Wiele pracy zostało poświęcone odrestaurowaniu gąsienic do Piasta. Długie lata postoju zrobiły swoje, jednakże zawinili w tym również inżynierowie, którzy podeszli do tematu zbyt ambitnie. Chcieli stworzyć dość precyzyjny układ gąsienic. Zależało im aby zbyt szybko nie pojawiały się luzy na łączeniu kolejnych płyt gąsienicowych. W nowej konstrukcji zastosowano łączniki z tulejami i sworznie. Ze względu na tak dobre spasowanie oraz wiele lat postoju Piasta to wszystkie przegubowe połączenia się zatarły. Jedna z gąsienic miała uszkodzone łączniki, lecz udało się wykonać nowe ze stali.

Warto zaznaczyć, że jak wszystko się uda to ten wyjątkowy ciągnik gąsienicowy Piast G-752 będzie można spotkać podczas corocznego Festiwalu Starych Maszyn i Urządzeń Rolniczych im. Jerzego Samelczaka w Wilkowicach. Będzie też możliwość pojeżdżenia tym wyjątkowym ciągnikiem Piast G-752 w ramach wylicytowania najwyższej kwoty w corocznej akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Więcej informacji na temat ciągnika Piast G-752 znajdziesz w styczniowym numerze Agro Profil 1/2023

Czwartek z dużą ilością chmur i lokalnymi przejaśnieniami [POGODA]

0

W nocy z wyjątkiem południa kraju ma być sporo chmur i nieliczne przejaśnienia. Dzięki nim ma być cieplej- na zachodzie, wschodzie, północy i w centrum od -2 do 0 stopni a w rejonie Warszawy lokalnie nie mniej niż 0/+1 stopień. Na południu kraju pogodniej i chłodniej. O poranku około -6/-4 stopni a w regionach podgórskich do -8 stopni Celsjusza.

W ciągu dnia chmury na zmianę ze słońcem. Najwięcej słońca na Dolnym Śląsku oraz po południu na Żuławach i Mazurach. Wiatr powieje słabo z kierunków zmiennych.

Najwyższe temperatury pojawia się między Opolem a Cieszynem- tu do +6 stopni. Najchłodniej w pasie od Trzcińska po Piłę, Krzyż, Wolsztyn oraz lokalnie w rejonie Pisza, Szczytna- tu około 0 stopni w najcieplejszym momencie dnia.

W 2022 roku Polska odnotowała rekordowe dodatnie saldo w handlu zagranicznym żywnością

0
Dzień Polskiej Żywności
Grocery food shopping bag - vegetables, fruits, bread and pasta

Z biuletynu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa dowiadujemy się, że w 2022 r. pomimo trudnych uwarunkowań na rynku międzynarodowym odnotowano dalszy wzrost wartości polskiego eksportu żywności. W 2022 r. Wartość sprzedaży towarów rolno-spożywczych za granicę osiągnęła rekordowy poziom 47,6 mld EUR (223 mld zł), o 26,7% wyższy niż w rok wcześniej.

Jednocześnie import towarów rolno-spożywczych wyniósł też rekordowe 32,1 mld EUR (150 mld zł) i był o 28,6% wyższy niż przed rokiem. Dodatnie saldo wymiany handlowej ukształtowało się na poziomie 15,5 mld EUR (73 mld zł), o 23% wyższym niż w 2021 r.

Wpływ na przychody uzyskane ze sprzedaży zagranicznej przez krajowych eksporterów
miały rosnące ceny transakcyjne produktów rolno-spożywczych na rynku międzynarodowym, które odnotowano po rozpoczęciu konfliktu zbrojnego w Ukrainie.

Równocześnie tendencje do deprecjacji złotego wobec waluty unijnej były czynnikiem wspierającym konkurencyjność cenową polskich produktów rolno-spożywczych, ponieważ ponad 80% wpływów uzyskanych z eksportu żywności do UE wygenerowała sprzedaż do krajów strefy euro.

Struktura geograficzna eksportu produktów rolno-spożywczych z Polski

Podobnie jak w latach poprzednich produkty rolno-spożywcze były eksportowane
z Polski przede wszystkim na rynek Unii Europejskiej.

W 2022 r. dostawy do krajów UE-27 wygenerowały 35,3 mld EUR (wzrost o 29%), co stanowiło ponad 74%
przychodów uzyskanych z eksportu towarów rolno-spożywczych ogółem.

Struktura towarowa eksportu produktów rolno-spożywczych z Polski

W strukturze towarowej polskiego eksportu produktów rolno-spożywczych dominowały mięso i przetwory mięsne. W 2022 r. przychody uzyskane ze sprzedaży zagranicznej w ramach tej grupy towarowej były o 37% wyższe niż rok wcześniej i wyniosły 9,6 mld EUR, stanowiąc 20% wartości całego polskiego eksportu produktów rolno–spożywczych. 

Największy udział w wartości eksportu mięsa i przetworów mięsnych miały: mięso drobiowe (44% – 4,3 mld EUR), przetwory mięsne (23% – 2,2 mld EUR), mięso wołowe (22% – 2,1 mld EUR) oraz mięso wieprzowe (8% – 812 mln EUR). Eksport zwierząt żywych oraz pozostałych gatunków mięs był stosunkowo niewielki i stanowił odpowiednio 2% i 1% udziału w przychodach z eksportu produktów mięsnych z Polski.

Źródło: KOWR

Unijna produkcja nasion oleistych powinna wzrosnąć w tym roku

0
Produkcja rzepaku w Australii

W swoim najnowszym raporcie analitycy Stratégie Grains (francuska firma analityczna) dokonali korekty w górę prognozy produkcji rzepaku w UE w nowym sezonie. Obecne oczekiwania zbiorów na sezon 2023/24 są o 100 tys. ton większe i wynoszą 19,6 mln ton (w poprzednim sezonie zebrano 19,5 mln ton).

Należy zauważyć, że większość europejskich upraw rzepaku jest obecnie w zadowalającym stanie. Natomiast w zachodnich regionach uprawy roślin oleistych w UE notuje się deficyt wilgotności gleby.

Najnowsza prognoza nieznacznie (100 tys. ton) obniża zbiory słonecznika w krajach UE, do 11,2 mln ton, co i tak będzie dużo wyższą produkcją od wyniku z poprzedniego sezonu (9 mln ton).

Prognoza produkcji soi utrzymała się na poziomie 3,2 mln ton (+0,7 mln ton w skali roku).

Źródło: APK-Inform

Przedłużony nabór wniosków dla rolników planujących inwestycje w nawadnianie i fotowoltaikę. Do kiedy?

0

Rolnicy, którzy chcą inwestować w nawadnianie lub wykorzystywanie zielonych źródeł energii, mają jeszcze szansę na uzyskanie wsparcia finansowego w ramach działania „Modernizacja gospodarstw rolnych” z PROW 2014-2020. Pierwotny termin naboru ustalony na 1 marca został przedłużony do 15 marca 2023 roku.

„Sokołów-Logistyka” Sp. z o.o. zainwestowała w fotowoltaikę
zdj: Archiwum AP

Jaka jest wysokość wsparcia dla inwestycji w obszarze nawadniania?

Wsparcie w obszarze nawadniania w gospodarstwie będzie przyznawane rolnikom w formie refundacji części poniesionych kosztów kwalifikowanych planowanej inwestycji. Inwestycją mogą być wykonanie nowego nawodnienia, ulepszenie istniejącej instalacji nawadniającej lub ulepszenie instalacji nawadniającej połączone z powiększeniem nawadnianego obszaru. Wysokość pomocy wynosi 100 tys. zł, a standardowo poziom wsparcia wynosi 50 proc. kosztów kwalifikowanych, a w przypadku inwestycji realizowanej przez tzw. „młodego rolnika” – 60 proc.

Jaka jest wysokość wsparcia do fotowoltaiki?

Refundacja kosztów inwestycji w obszarze zielonej energii w gospodarstwie będzie przysługiwać rolnikom, którzy zdecydują się na instalację paneli fotowoltaicznych wraz z magazynem energii. Pomoc można przeznaczyć również na instalację pomp ciepła, o ile są one połączone z instalacją fotowoltaiczną. Wysokość pomocy wynosi 150 tys. zł, a poziom wsparcia to 50 proc. kosztów kwalifikowanych, a dla tzw. „młodego rolnika” – 60 proc. Inwestycja musi być usytuowana na gruntach rolnych zabudowanych, a pokrycie dachu budynku nie może być wykonane z wykorzystaniem wyrobów zawierających azbest.Należy zaznaczyć, że limity wykorzystane w obszarze E (nawadnianie w gospodarstwie) i w obszarze F (fotowoltaika) nie łączą się z limitami w pozostałych obszarach finansowanych w ramach „Modernizacji gospodarstw rolnych”. 

Jakim zainteresowaniem cieszy się wsparcie?

W trwających naborach do ARiMR wpłynęło 25 wniosków na kwotę 1,9 mln zł o wsparcie na inwestycje w nawadnianie i 275 wniosków na kwotę 24,55 mln zł o pomoc na tworzenie instalacji fotowoltaicznych. 

źródło: ARIMR

Ukraina zwiększa zdolności przewozowe przez granicę z Polską

1
ukraińskie zboże

Jak informuje Ministerstwo Infrastruktury Ukrainy (w komunikacie z 17-go lutego) przywrócono ruch pociągów na dwóch odcinkach linii kolejowej na granicy Ukrainy z Polską. W tym celu Ukrzaliznycia wyremontowała prawie 70 km torów, wyremontowała 10 mostów na odcinkach Derżkordon — Starżawa — Chirów — Nieżankowicze — Derżkordon (linia 102) i Chyrów — Sambor.

Mapa wyremontowanych na Ukrainie linii kolejowych do granicy z Polską:

„Dzięki realizacji tych projektów znacznie zwiększymy przepustowość naszej zachodniej granicy, w szczególności jej kluczowego kierunku – Polski. To dodatkowe możliwości dla eksporterów, dodatkowe szlaki logistyczne transportu pomocy międzynarodowej na Ukrainę i przyspieszenie praktycznej integracji Ukrainy z rynkiem europejskim” – powiedział Ołeksandr Kubrakow, wicepremier ds. odbudowy Ukrainy – minister rozwoju społeczności, terytoriów i Infrastruktura.

W komunikacie czytamy również, że obecnie kontynuowana jest rozbudowa samochodowej infrastruktury granicznej w ramach zainicjowanego przez prezydentów Ukrainy i Polski projektu „Otwarta granica”. W szczególności otwarto punkt kontrolny „Nyzhankovychi – Malhovice” dla ruchu pustych samochodów ciężarowych, zmodernizowano i zwiększono przepustowość punktu kontrolnego „Krakowiec – Korczowa” oraz znaleziono rozwiązanie infrastrukturalne w celu zmniejszenia kolejek w punkcie kontrolnym „Jagodin – Dorohusk „.

Źródło: Ministerstwo Infrastruktury Ukrainy

Chemirol przejmuje największego producenta maszyn uprawowych w kraju!

1
Chemirol przejmuje największego producenta maszyn uprawowych w kraju

Z dniem 28 lutego 2023 roku UNIA sp. z o.o., jeden z największych w Polsce producentów maszyn i urządzeń rolniczych zyskuje partnera – spółkę Chemirol z Mogilna.

Chemirol i Unia – fuzja spółek staje się faktem

O przejęciu Unii przez Chemirol mówi się od początku roku 2023, kiedy to na stronie UOKIK-u pojawiła się informacja o koncentracji polegającej na przejęciu przez Przedsiębiorstwo Usługowo- Handlowe „CHEMIROL” Sp. z o.o. z siedzibą w Mogilnie („Chemirol”) kontroli nad „Unia” Sp. z o.o. z siedzibą w Grudziądzu („Unia”). Pod koniec lutego spółka Chemirol oficjalnie poinformowała o zakończeniu negocjacji i przejęciu producenta maszyn spod logo UNIA.

Ambitne cele na przyszłość. Obecność w trójce największych producentów maszyn w Europie

UNIA sp. z o. o. to jeden z czołowych producentów maszyn i urządzeń rolniczych w Polsce, z ponad 140-letnią historią i doświadczeniem. Spółka wywodząca się z Grudziądza posiada 4 fabryki i zatrudnia ponad 1100 osób. Oferta firmy obejmuje szeroki zakres asortymentu, m. in. maszyny uprawowe, siewniki, rozsiewacze nawozów, rozrzutniki, opryskiwacze, a także jest producentem instalacji do suszenia i magazynowania ziarna.

– UNIA ma znaczący wkład w rozwój polskiego rolnictwa i od lat wyznacza trendy w budowie maszyn i urządzeń rolniczych. Można śmiało powiedzieć, że każdy rolnik w Polsce zna lub stosował maszyny z UNII. Dziś przyszedł czas na nowy etap historii firmy. Dołączenie do Grupy Kapitałowej „Chemirol” to szansa na rozwój. W planach strategicznych mamy jasno zapisany cel: obecność w pierwszej trójce producentów maszyn i urządzeń rolniczych w Europie. Kolejnym krokiem będzie wzmocnienie pozycji na rynkach pozaeuropejskich. Dziś eksportujemy produkty do 45 państw i chcemy zdobywać nowe rynki. Ze wsparciem Chemirolu mamy szanse przekuć plany na rzeczywistość – podkreślił Michał Lange, nowy Prezes firmy Unia sp. z o. o.

Dla UNII to nowy etap rozwoju, a dla Grupy Kapitałowej „Chemirol” kolejny krok w realizacji strategii kompleksowej obsługi rolników. PUH „Chemirol” sp. z o.o. od lat konsekwentnie buduje pozycję lidera w Polsce w obszarze obsługi i doradztwa w rolnictwie. W swojej strategii Chemirol wykorzystuje połączenie komplementarnych potencjałów branży agro, tak, aby jak najpełniej zaspokoić potrzeby rolników. Kolejnym krokiem w realizacji przyjętych przez firmę założeń jest nabycie 100% udziałów w firmie UNIA sp. z o.o. 

chemirol kupil unie

Nawet 200 mln złotych na rozwój zakładów produkcyjnych Unii

PUH „Chemirol” sp. z o. o. jest fundamentem Grupy Kapitałowej „Chemirol”, którą tworzą między innymi spółki: Innvigo sp. z o.o., Napena sp. z o.o., Flora sp. z o.o. oraz Agrolex sp. z o.o. Od końca lutego bieżącego roku Grupa rozszerza swoje pole działania o projektowanie i produkcję maszyn oraz urządzeń wykorzystywanych w rolnictwie. 

Jak zapowiedział prezes Chemirolu, spółka w pierwszym okresie współpracy chce przeznaczyć ok. 150-200 mln złotych skierowanych na inwestycje i rozwój zakładów produkcyjnych.

 Grupa Kapitałowa „Chemirol” konsekwentnie wzbogaca swoje portfolio o kolejne obszary sektora agro. Fuzja z UNIĄ to logiczny krok, podyktowany uważną obserwacją rynku. Inwestując w sektor maszyn i urządzeń rolniczych wnosimy kapitał, dynamikę działania i otwartość na zmiany. Nie wykluczam dalszej ekspansji w obszarze rynku maszyn rolniczych w Polsce i za granicą, tak aby powstał silny podmiot będący istotnym graczem na międzynarodowym rynku. W pierwszym okresie współpracy przewiduję inwestycje na rozwój
zakładów produkcyjnych UNII na poziomie 150-200 mln pln – powiedział Leszek Boruch, Prezes Zarządu PUH  „Chemirol” sp. z o.o.

Info: Chemirol, fot. E. Lemański, K. Grzeszczyk

Kolejne ochłodzenie czeka nas od weekendu [POGODA]

0

W środę powolna zmiana pogody. Po mroźnej i pogodnej nocy na południe od takich miast jak Gorzów, Poznań, Warszawa, Siedlce- na południu do -8/-7 st; zachód i centrum do -5/-4 stopni powinno udać się o poranku rozsypać nawozy po polach.

Na północ napłyną chmury i ciepłe powietrze. Zarówno w nocy jak i nad ranem od Podlasia po Mazury, Warmię, Pomorze, Kaszuby oraz północne Mazowsze, Kujawy, Wielkopolskę, Lubuskie będzie na plusie. Od 1-2 stopni na przeważającym obszarze do 3 stopni na Żuławach i wybrzeżu.

W ciągu dnia słonecznie na południu. Zwłaszcza po południu przejaśni się także na Suwalszczyźnie. Nad resztą kraju frontowe chmury, słaby wiatr, lokalnie chwilowo pojawi się lekki opad mżawki i ciepło. Najcieplej na Żuławach i na Dolnym Śląsku.

W kolejnych dniach chmur pojawi się więcej. Oznacza to cieplejsze noce- na ogół nie chłodniejsze niż -2 stopnie- miejscami będą to wartości dodatnie przez całą dobę.

W piątek i sobotę miejscami na froncie pojawią się opady- drobnego śniegu, mżawki. Będą to opady znikome o wartości do 1-2 mm na dwie doby. Trochę więcej przejaśnień na północy kraju.

Od soboty a zwłaszcza niedzieli czeka nas ochłodzenie. Przynajmniej na Warmii, Mazurach i Podlasiu powinien chwycić mrozem zarówno w nocy jak i w dzień- około -2 stopnie w ciągu dnia. Nad resztą kraju plusy w dzień i minusy nocami tak jak to ma miejsce obecnie. Jak już kiedyś pisałem chłodniejszy czas potrwa do około 8-12 marca- średnio do 10 marca (4-6 dni). Po czym się ociepli i popada głównie deszcz. Na horyzoncie nie widać by w ciągu 10-14 dni miał by się pojawić mróz do -15/-11 stopni. Przeważnie ma być jak ostatnio- nocami od -8 stopni lokalnie do -4/-3 stopni zazwyczaj i od 0 do 3 stopni w ciągu dnia na plusie

KOWR pod lupą. Na jaw wychodzą poważne nieścisłości. SPROSTOWANIE

2

SPROSTOWANIE. Krótko po opublikowaniu naszego artykułu otrzymaliśmy prośbę umieszczenia sprostowania:

„Konrad Kaczmarczyk oświadcza, że w niniejszym materiale prasowym podano

  1. nieprawdę, że ówczesny wiceminister rolnictwa Norbert Kaczmarczyk otrzymał od brata traktor za ponad milion złotych w prezencie ślubnym. W rzeczywistości przedmiotowy sprzęt rolniczy pozostaje własnością Konrada Kaczmarczyka, który spłaca kredyt zaciągnięty na jego zakup.
  2. nieprawdę, że Kaczmarczykowie poddzierżawili także 141 hektarów ziemi, omijając przepisy, którymi – jak twierdzi – PiS chciało zabezpieczyć polską ziemię przed spekulantami. W rzeczywistości poddzierżawca uzyskał od wydzierżawiającego wszelkie zgody wymagane przepisami bezwzględnie obowiązującymi i dopełnił wymogów wynikających z postanowień umów cywilnoprawnych dzierżawy gruntów”.

Wiceszef MON Michał Wiśniewski został oskarżony o nielegalne przekazanie ziemi rodzinie posła Norberta Kaczmarczyka, polityka Solidarnej Polski przez urzędniczkę Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Jednak pismo oskarżające jest sprzeczne z tym, co napisała wcześniej. Oskarżenie pojawiło się po tym, jak prokuratura poprosiła o dokumenty związane z aferami, w które zamieszany jest prominentny polityk PiS. To właśnie Wiśniewski doprowadził do wszczęcia śledztwa w sprawie wielomilionowych malwersacji w KOWR oraz Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. 

zdj: Archiwum AP

Otrzymał ziemię omijając przepisy, a jego dymisja ujawniła powiązania z innym wysoką rangą urzędniczką

Kilka miesięcy temu Wirtualna Polska opisała historię hucznego wesela ówczesnego wiceministra rolnictwa Norberta Kaczmarczyka, który otrzymał od brata traktor za ponad milion złotych. Kaczmarczykowie poddzierżawili także 141 hektarów ziemi, omijając przepisy, którymi – jak twierdzi- PiS chciało zabezpieczyć polską ziemię przed spekulantami. Krótko po tym Norbert Kaczmarczyk został zdymisjonowany, a Wirtualna Polska otrzymała notatkę sugerującą, że ziemię dla Kaczmarczyka załatwił inny polityk – wiceminister obrony Michał Wiśniewski.

Kierownictwo KOWR prosiło o wyjaśnienia szefową Ośrodka Terenowego KOWR w Krakowie, Janinę Burzyńską, która podpisała poddzierżawę dla Kaczmarczyków w 2020 roku, a w 2021 roku wniosek przeszedł przez jej biuro. Okazało się, że Burzyńska zna się prywatnie z Kaczmarczykiem, co nie zostało uwzględnione w oficjalnych wyjaśnieniach KOWR-u.

Tajemniczy mail i oskarżenia

Kiedy 13 września Norbert Kaczmarczyk zostaje odwołany przez premiera Mateusza Morawieckiego dzieje się coś dziwnego. Do p.o. zastępcy dyrektora generalnego KOWR Jacka Malickiego przychodzi mail od Janiny Burzyńskiej. A w nim załącznik – dokument z nagłówkiem „oświadczenie” i datą… 7 września. Bez żadnego trybu, poza oficjalnym systemem obiegu dokumentów w Ośrodku. W dokumencie tym Burzyńska obarcza Michała Wiśniewskiego, wiceministra obrony narodowej, odpowiedzialnością za nieprawidłowości przy podpisywaniu umowy poddzierżawy dla Kaczmarczyków. Po rozmowie z Burzyńską i Wiśniewskim, sytuacja staje się jeszcze bardziej niejasna, a Wiśniewski zaprzecza, że zajmował się sprawami dzierżawy ziemi.

W papierach nic się nie zgadza

Janina Burzyńska otrzymała rzekomo telefon od Wiśniewskiego, który miał polecić jej przyjazd do Warszawy z dokumentami dotyczącymi dzierżawy ziemi. Jednakże dokumentacja KOWR pokazuje, że Burzyńska złożyła już dzień wcześniej wniosek o delegację do Warszawy na 23 września, co zostało zaakceptowane. Więc dlaczego Wiśniewski miałby wzywać ją do centrali, skoro już wiedziano, że Burzyńska tam będzie?

Burzyńska twierdziła również, że nie wiedziała, na kogo ma wypełnić dokumenty dotyczące poddzierżawy ziemi i przygotowała je w blankietach. Jednakże oficjalne pismo z 22 września 2021 r. od Burzyńskiej do dyrektorki generalnej KOWR wyraźnie wskazywało, że chce przedłużyć poddzierżawę dla dotychczasowego dzierżawcy – brata znajomego posła Kaczmarczyka, Konrada. Tego samego dnia zgoda na przedłużenie poddzierżawy została wydana, a dokumenty podpisane.

Ostatecznie, Wiśniewski nie miał uprawnień do wydawania poleceń dotyczących dzierżawy ziemi, ponieważ w KOWR zajmował się innymi sprawami, a ziemia nie leżała w jego kompetencjach.

KOWR pod lupą

Dyrektorka oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, Janina Burzyńska, wysłała notatkę oskarżającą wysokiego urzędnika państwowego o nielegalne przekazanie ziemi. KOWR potwierdził, że notatka zawiera nieścisłości. Burzyńska ostatecznie przestała pełnić funkcję dyrektorki i przeszła na emeryturę. Z informacji nieoficjalnych wynika, że oskarżenie było skierowane przeciwko Michałowi Wiśniewskiemu z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ponieważ miał on związek z aferami Eskimosa i Bielmleku. Śledztwo dotyczące tych afer prowadził właśnie Wiśniewski, który wykazał nieprawidłowości i złożył zawiadomienia do CBA i ABW.

Urzędnicy milczą w sprawie Bielmleku i Eskimosa, a notatka Burzyńskiej wciąż wisi w powietrzu

Kilku urzędników, w tym były minister Jan Krzysztof Ardanowski i były dyrektor generalny KOWR Tadeusz Romańczuk, odmówiło skomentowania spraw Bielmlek i Eskimos, w które zamieszane było Krajowe Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Ardanowski, Romańczuk oraz Grzegorz Pięta, który także był zamieszany w sprawę, twierdzili, że nie widzieli negatywnych raportów dotyczących działań KOWR wobec dwóch firm przez Najwyższą Izbę Kontroli. Tymczasem Pięta przyznał, że był świadomy notatki napisanej przez Janinę Burzyńską, w której oskarża się wiceministra obrony Michała Wiśniewskiego. Ten ostatni odmówił skomentowania tej sprawy.

źródło: Wirtualna Polska