Przedstawiciele opozycji zabiorą głos na temat problemów polskiej wsi na V Europejskim Forum Rolniczym. Wydarzenie odbędzie się w dniach 22-23 marca w G2A Arena Centrum Wystawienniczo-Kongresowe Województwa Podkarpackiego w Jasionce k. Rzeszowa.
W debacie „Przyszłość polskiej wsi. Jak odpowiedzieć na oczekiwania rolników i mieszkańców obszarów wiejskich?”, która odbędzie się w dniu 23 marca 2023 udział wezmą: prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego – Władysław Kosiniak-Kamysz, Prezes Agrounii – Michał Kołodziejczak, Zjednoczoną Prawicę reprezentować będzie poseł na Sejm, były minister rolnictwa, przewodniczący Rady do spraw Rolnictwa i Obszarów Wiejskich w Kancelarii Prezydenta – Jan Krzysztof Ardanowski, organizacje rolnicze – Wiktor Szmulewicz – prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych oraz Artur Balazs – były minister rolnictwa i Prezes Kapituły Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej.
Dyskusja dotyczyć będzie w szczególności koncepcji optymalnego modelu gospodarstwa rolnego, która toczy się w Polsce od wielu lat. Aktualnie nie ma konsensusu co do pożądanej wielkości, formuły i produkcji gospodarstwa rolnego, zwłaszcza w kontekście przyjętej ostatnio reformy Wspólnej Polityki Rolnej. Debata o tych problemach powinna wskazać optymalne rozwiązania służące polskiemu i europejskiemu rolnictwu.
– Europejskie Forum Rolnicze to miejsce wymiany poglądów dla wszystkich, którym zależy na rozwoju polskiego rolnictwa. Debata „Przyszłość polskiej wsi. Jak odpowiedzieć na oczekiwania rolników i mieszkańców obszarów wiejskich?” z pewnością będzie momentem ścierania się wielu zdań na temat działań służących rozwojowi wsi. Zapraszam do śledzenia dyskusji w tym temacie – mówiKrzysztof Podhajski, prezes Fundacji EFRWP.
Europejskie Forum Rolnicze to dyskusje i spotkania z udziałem przedstawicieli polskiej oraz międzynarodowej polityki. To znakomita okazja, aby poznać najnowsze rozwiązania i narzędzia dedykowane podnoszeniu jakości produkcji rolnej, innowacjom w rolnictwie oraz wymianie handlowej na rynku rolno-spożywczym.
Tydzień kończący się 17-go marca rozpoczął się od gwałtownych wzrostów notowań obu unijnych zbóż. Odbicie w górę pojawiło się pod wpływem gróźb Rosji, że zgodzi się na przedłużenie Umowy Zbożowej umożliwiającej eksport ukraińskich zbóż drogą morską na połowę dotychczasowego okresu, czyli na 60 dni. Wcześniej uczestnicy rynku liczyli nawet na rozszerzenie dotychczasowej umowy o dodatkowy port w Mikołajewie i dłuższy okres. Niepokój wywołany przez Rosję skłonił niektórych importerów do większej aktywności, a fundusze spekulacyjne do wyjścia z części krótkich pozycji zwłaszcza w pszenicy.
Ostatecznie groźby Rosji okazały się jedynie taktyką negocjacyjną, a wygasająca 18-go marca umowa została przedłużona o standardowy okres 120 dni.
W konsekwencji końcówka tygodnia przyniosła powrót do trendu spadkowego w notowaniach unijnych kontraktów na zboża, ale tydzień, ale w rozliczeniu tygodniowym pszenica zyskała jeszcze ponad 3%, a kukurydza ponad 1% (dotyczy najbliższej serii futures).
Ostatnie odbicie na rynku zbóż może zatem okazać się jedynie krótką korektą wzrostową w ramach trwającego trendu spadkowego. Obecne wyceny giełdowe zbóż są ciągle dużo wyższe od tych panujących w latach 2014-2020, kiedy to kukurydza kosztowała w Paryżu średnio ok. 170 euro/t, a pszenica o 10 euro więcej.
Rzepak stracił w skali tygodnia 26 euro (-5,2%) i zaliczał prawie każdego dnia nowe długookresowe minima, mocno oddalając się od psychologicznego poziomu 500 eur/t. Za nami rekordowe zbiory tych nasion na świecie i dobre w UE, a przy tym historycznie wysoki import taniego rzepaku przez kraje UE (najpierw z Ukrainy, a później z Australii). Ostatnio wyceny rzepaku dodatkowo ciągnie w dół rynek ropy.
Okresowe zmiany notowań kontraktów na zboża i oleiste:
RZUT OKA NA WYKRESY
Giełda w Paryżu:
Giełda w Paryżu – kukurydza i pszenica na przestrzeni lat (eur/t):
Dzięki staraniom Sekretarza Generalnego ONZ i Prezydenta Turcji udało się nakłonić Rosję do przedłużenia ważności dokumentu (termin ważności wygasał w miniony piątek) o kolejne 4 miesiące zamiast o 60 dni, jak chciała Rosja.
Oznacza to, że Ukraina nadal będzie eksportować swoje produkty rolne przez trzy Morza Czarnego. Od 1 sierpnia 2022 do teraz wysłaliśmy kraj ten wysłał w różne regiony świata 25 mln ton zbóż.
Głównym wyzwaniem będzie jednak przyspieszenie kontroli w statków we wspólnym centrum w Bosforze.
Usprawnienie to pozwoli światu uzyskać jeszcze więcej ukraińskich produktów rolnych. Ukraina kontynuuje również prace nad przystąpieniem portów obwodu mikołajowskiego do Inicjatywy Zbożowej oraz rozszerzeniem nomenklatury cargo. Ukraina była i pozostaje mocno osadzona w światowej gospodarce i na światowych rynkach. Możliwość większego eksportu pozwoli na usunięcie zagrożeń inflacyjnych, a co za tym idzie, napięć społecznych w wielu krajach świata.
W nocy sporo chmur pojawi się wzdłuż wschodniej granicy i tu noc na plusie- około +2/+3 stopni. Około +4/+6 stopni na zachodzie kraju i tu sporo pogodnego nieba. Tymczasem w pasie od Łódzkiego po południe kraju noc bezchmurna z temperaturą na poziomie -3/0 stopni. Na północy kraju- od Kutna po Żuławy nad ranem około +1/+2 stopni z umiarkowanym zachmurzeniem.
W ciągu dnia wiatr powieje słabo i umiarkowanie- do 35 km/h maksymalnie z południa i południowego zachodu.
Najwięcej słońca pojawi się na południowym wschodzie kraju. Tymczasem do zachodniej Polski po południu napływac ma coraz więcej chmur i wieczorem miejscami pokropi a wzdłuż Odry przelotnie popada w ilości od 0 mm gdzie ominie do 3-4 mm.
Nocą oraz w poniedziałek przez kraj przejdzie front na którym popada do 2-4 mm ale tylko miejscami bowiem to będą opady konwekcyjne, przelotne.
Taki typ pogody z lokalnymi, słabymi przelotnymi opadami utrzyma się przez kilka dni w przyszłym tygodniu co wpłynie na ciepłe noce nawet na poziomie 4-8 stopni powyżej zera i dniami od 10 do nawet 20 stopni na plusie.
Pojęcie strefa buforowa w rolniczej przestrzeni produkcyjnej występuje w wielu dziedzinach rolnictwa. Mogą to być strefy buforowe dotyczące stosowania nawozów naturalnych i mineralnych, strefy sanitarne zapobiegające rozprzestrzenianiu się chorób w chowie zwierząt, także te wyznaczone w celach fitosanitarnych tak, aby zminimalizować możliwość rozprzestrzenienia się przedmiotowego agrofaga w ochronie roślin.
Przykład wyznaczonej strefy buforowej ze względu na sąsiedztwo cieku wodnego.
Czym jest strefa buforowa? Najbardziej rozpoznawalna definicja strefy buforowej dotyczy powierzchni o zdefiniowanej szerokości oddzielającej miejsce stosowania środka ochrony roślin od obszarów wrażliwych. W obszarach wrażliwych i przylegających do nich strefach buforowych stosowanie środków ochrony roślin jest zabronione.
Strefa buforowa wyznaczana jest dla każdej substancji czynnej w toku oceny ryzyka środowiskowego podczas rejestracji środka ochrony roślin. Szerokości stref ochronnych na nowych etykietach ustalane są wariantowo w zależności od warunków i technik stosowania środków ochrony roślin.
Minimalne odległości
W etykietach środków ochrony roślin określone są specyficzne dla danego środka minimalne odległości stosowania od cieków, źródeł i zbiorników wodnych, a także innych obiektów wrażliwych, takich jak tereny nieużytkowane rolniczo, pasieki i drogi. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 31 marca 2014 r. (Dz.U. 2014, poz. 516) w sprawie warunków stosowania środków ochrony roślin określa m.in. minimalne odległości od określonych miejsc i obiektów, po uwzględnieniu których można stosować środki ochrony roślin, a także warunki atmosferyczne, w jakich można stosować środki ochrony roślin.
Poprzednio obowiązujące prawo określało stałą 20-metrową strefę buforową od enumeratywnie wymienionych obszarów wrażliwych, takich jak np. pasieki, parki narodowe, plantacje roślin zielarskich, wody powierzchniowe, strefy pośrednie ujęć wody i inne. Aktualnie obowiązujące rozporządzenie różnicuje szerokość stref buforowych, dla danego środka ochrony roślin jest możliwe zredukowanie szerokości strefy ochronnej w zależności od klasy indeksu redukcji znoszenia sprzętu lub rozpylaczy, które zastosujemy.
Obecnie środki ochrony roślin stosuje się na terenie otwartym przy użyciu:
sprzętu naziemnego w odległości co najmniej 20 m od pasiek,
opryskiwaczy ciągnikowych i samobieżnych polowych lub sadowniczych w odległości co najmniej 3 m od krawędzi jezdni dróg publicznych, z wyłączeniem dróg publicznych zaliczanych do kategorii dróg gminnych oraz powiatowych,
opryskiwaczy ciągnikowych i samobieżnych sadowniczych w odległości co najmniej 3 m od zbiorników i cieków wodnych oraz terenów nieużytkowanych rolniczo, innych niż będących celem zabiegu z zastosowaniem środków ochrony roślin,
opryskiwaczy ciągnikowych i samobieżnych polowych w odległości co najmniej 1 m od zbiorników i cieków wodnych oraz terenów nieużytkowanych rolniczo, innych niż będących celem zabiegu z zastosowaniem środków ochrony roślin.
Uwaga! Według najnowszych zaleceń wynikających z zasad warunkowości minimalna strefa buforowa zarówno w ochronie roślin, jak również nawożeniu powinna wynosić co najmniej 3 metry.
Zgodnie z etykietą
Podane powyżej wartości to absolutnie minimalne odległości w każdym przypadku natomiast indywidualna odpowiednia dla danego środka ochrony roślin szerokość strefy buforowej określona jest w etykiecie preparatu, którego dotyczy. Z reguły szerokości tych stref będą miały wartości co najmniej od kilku do kilkudziesięciu metrów. Zależeć to będzie od wielu dodatkowych warunków, takich jak toksyczność środka, dawka preparatu na hektar, rodzaj uprawy oraz stadium wegetacji, a przede wszystkim od klasy indeksu redukcji znoszenia, jaki został nadany dla danego sprzętu służącego do ochrony roślin, głównie opryskiwaczy oraz rozpylaczy. Ten ostatni warunek umożliwi nam zmniejszenie wartości szerokości strefy buforowej w sąsiedztwie obiektów wrażliwych. Poniżej przykładowy schemat możliwości ustalenia indywidualnej strefy w zależności od parametrów rozpylaczy.
Zaprezentowany schemat przedstawia sytuację, w której etykieta ustala, że podstawowa strefa buforowa ma 20 m odległości od wód powierzchniowych dla opryskiwacza wyposażonego w standardowe rozpylacze szczelinowe o rozmiarze LU 12003. Etykieta zezwala nam na redukcję tej strefy na wartość 10 m, jeżeli zastosujemy rozpylacz o indeksie redukcji znoszenia 75%. Takie warunki spełnia np. rozpylacz eżektorowy typu ID 12004 z podanymi dodatkowymi warunkami jego użycia, w tym przypadku są to zakres ciśnień roboczych oraz prędkość jazdy.
Schemat zasady ustalania szerokości stref ochronnych w zależności od klasy redukcji znoszenia użytych rozpylaczy. Źródło: BBA (Federalne Centrum Badań dla Rolnictwa i Leśnictwa), Departament Ochrony Roślin.
Strefa buforowa – możliwości zredukowania
Warunkiem, dzięki któremu strefa buforowa może zostać zredukowana, jest zastosowanie technik ograniczających znoszenie zgodnie z rejestrem opracowanym i aktualizowanym przez instytut JKI w Brunszwiku (Julius Kühn Institut – Federal Research Centre for Cultivated Plants, Braunschweig). Dokument ten został zaadaptowany przez wiele innych krajów, a w Polsce jest dostępny w języku polskim na stronie www Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach: http://arc.inhort.pl/serwis-ochrony-roslin/technika-ochrony-roslin/klasyfikacja-technik-ograniczajacych-znoszenie-toz.
Po wejściu na powyższą stronę należy pobrać Klasyfikację Technik Ograniczających Znoszenie TOZ. Jest to narzędzie interaktywne umożliwiające wyszukiwanie żądanej informacji oraz filtrowanie bazy danych, w której znajduje się ok. 1000 pozycji. Najliczniejszą grupę (przeszło 600) na liście stanowią pozycje dotyczące grupy upraw polowych, warzywniczych i ozdobnych oraz terenów zielonych, drugą jest grupa technik przeznaczonych do stosowania w sadach i szkółkach (ok. 150 pozycji), a trzecią grupę stanowią techniki do stosowania w szkółkach, uprawach specjalnych, winnicach i w roślinach ozdobnych (ok. 80 pozycji). Na liście jest wyodrębnionych także kilkanaście innych grup upraw (np. szparagi, chmiel, owoce miękkie i różne podgrupy upraw sadowniczych i rolniczych), ale zawierają one zaledwie po kilka-kilkanaście pozycji TOZ. Filtrując bazę, dochodzimy do pozycji, które nas interesują.
Możemy zastosować takie filtry, jak: indeks redukcji znoszenia, urządzenie (rodzaj opryskiwacza lub rozpylacza), zasady stosowania (ciśnienia robocze, szerokości stref, wysokość opryskiwania), warunki rejestracji (zakresy ciśnień), obszar zastosowania (uprawy polowe, sadownicze, warzywa, szkółki) oraz producenta urządzenia. Poniżej przykładowa baza po filtracji według zadanych warunków: indeks redukcji znoszenia 95%, opryskiwacz polowy, zakres ciśnień roboczych 2–8 bar; obszar zastosowań to: uprawy polowe i warzywa, użytki zielone, rośliny ozdobne – producent rozpylaczy LECHLER.
Jednym z najistotniejszych zagrożeń występujących podczas aplikacji środków ochrony roślin jest ryzyko znoszenia (dryfu) cieczy użytkowej podczas oprysku na niezamierzoną przestrzeń. Zjawisko to oprócz możliwości skażenia sąsiadujących z chronionym obiektem przestrzeni stwarza zagrożenie bezpośredniego kontaktu ze środkami ochrony roślin dla samego operatora. Pogarsza również równomierność pokrycia i naniesienia środków ochrony roślin na chronione uprawy, obniża to skuteczność zabiegu oraz powoduje miejscowe przekroczenia dopuszczalnych dawek, co w efekcie może stworzyć zagrożenie dla konsumenta spożywczych produktów rolnych.
Od lat wysiłki nauki oraz praktyki zwrócone były zarówno w kierunku oceny tego zjawiska, jak i ku opracowywaniu metod go ograniczających. Z jednej strony wprowadzano ograniczenia prawne (graniczne prędkości wiatru, przy których dozwolony jest oprysk, odległości od obiektów wrażliwych), z drugiej strony wprowadzano coraz doskonalsze rozwiązania techniczne ograniczające dryf cieczy roboczej. Rozwiązania techniczne ingerowały w konstrukcję samego opryskiwacza bądź skupiały się na samym rozpylaczu traktowanym jako element odpowiedzialny za wytwarzanie strumienia cieczy roboczej o określonej charakterystyce dostosowanej do charakteru przestrzennego chronionego obiektu, mechanizmu działania preparatu, warunków meteorologicznych, a także innych wymagań o charakterze technicznym i prawnym.
Przykładowa baza TOZ po filtracji według zadanych warunków
Rozwiązania ograniczające znoszenie
W uprawach polowych dostępnych jest szereg rozwiązań ograniczających znoszenie poprzez odpowiednią konstrukcję opryskiwaczy (rękawowe z PSP, systemu Släpduk), jak również samych rozpylaczy (antyznoszeniowe, eżektorowe, dwuczynnikowe, rotacyjne). W sadownictwie najwyższe indeksy redukcji znoszenia będą posiadały opryskiwacze tunelowe, kolektorowe, deflektorowe, a także klasyczne, wyposażone w technikę elektrostatycznego ładowania kropel. Przykładowo opryskiwacz tunelowy wyposażony dodatkowo w rozpylacze eżektorowe może posiadać indeks redukcji znoszenia w zakresie 95–99%. Ograniczenie znoszenia cieczy roboczej na niezamierzoną przestrzeń możemy także uzyskać, modyfikując skład cieczy roboczej dodatkiem preparatów zmieniających charakterystykę kropel (Antydrift).
Źródło: SRI (Silsoe Research Instytut – Wlk. Brytania)
Rozpylacz – jaki wybrać?
Najpopularniejszym, najtańszym i najbardziej uniwersalnym sposobem ograniczenia znoszenia cieczy roboczej w opryskiwaczu rolniczym jest wybór rozpylaczy o dwuczęściowej konstrukcji pozwalającej na eliminację drobnych kropel. Najczęściej spotykane są dwa rozwiązania rozpylaczy dwuczęściowych: rozpylacze zwyczajowo zwane antyznoszeniowymi oraz rozpylacze eżektorowe, z reguły dające jeszcze większy efekt antyznoszeniowy. W klasycznym rozpylaczu antyznoszeniowym efekt eliminacji drobnych kropel realizowany jest poprzez zastosowanie wstępnego kalibrowanego restryktora (kryzy) obniżającego ciśnienie cieczy, w efekcie prowadząc do wytwarzania w miarę jednorodnych kropel o średniej wielkości.
Rozpylacze eżektorowe z kolei wykorzystują efekt Venturiego polegający w tym przypadku na zasysaniu powietrza poprzez boczne otwory do komory mieszania, w efekcie produkując napowietrzone duże lub średnie krople. Krople te dzięki większej energii kinetycznej radzą sobie z wiatrem o wyższej prędkości (zależnie od rozmiaru i wyregulowanego ciśnienia). Napowietrzone krople produkowane przez rozpylacze eżektorowe w momencie osiągnięcia powierzchni przeznaczenia rozpryskują się (dzieląc się na mniejsze), zwiększając stopień pokrycia obiektu. Tendencja do wtórnej atomizacji napowietrzonych kropel to bardzo istotny walor, który wskazuje na przewagę rozpylaczy inżektorowych nad antyznoszeniowymi, szczególnie w przypadku zabiegów kontaktowymi fungicydami, insektycydami, a także herbicydami.
Strefy buforowe obsiane mieszanką roślin zwabiających zapylacze. Fot. E. Tadel
Warunkiem możliwości redukcji szerokości strefy buforowej jest zastosowanie techniki ochrony redukującej znoszenie znajdującej się w rejestrze prowadzonym przez JKI w Brunszwiku. Ważna jest zgodność producenta, typu i symbolu sprzętu lub rozpylacza. Zamienniki, kopie lub produkty podobne, ale nie oryginalne, które nie zostały przebadane i nie są zawarte w rejestrze, nie upoważniają do skorzystania z możliwości redukcji szerokości stref buforowych. Warto zatem korzystać z markowych produktów. Kilka modeli rozpylaczy krajowych producentów, takich jak MMAT oraz AGROPLAST, także zostało umieszczonych w rejestrze JKI.
Opryskiwacz sadowniczy z elektrostatycznym ładowaniem kropel, indeks redukcji znoszenia 95%. Fot. E. Tadel
Komunikat ukraińskiego ministerstwa infrastruktury z 16-go marca informuje, że umowa z UE o liberalizacji drogowego transportu towarów została przedłużona do 30 czerwca 2024 r. Dokument, który został podpisany w czerwcu 2022 r., znosi konieczność uzyskiwania przez ukraińskich przewoźników odpowiednich zezwoleń na przewozy dwustronne i tranzytowe do krajów UE.
Odpowiednie porozumienie osiągnięto podczas pierwszego posiedzenia Wspólnego Komitetu Umowy w sprawie przewozu towarów transportem drogowym.
„W ciągu pierwszego roku umowa dowiodła swojej praktycznej skuteczności. W okresie jej obowiązywania wolumen przewozów drogowych towarów w ruchu dwukierunkowym i tranzytowym wzrósł o ponad 50%.
A to daleko od granicy naszego wzrostu. Wspólnie z europejskimi partnerami rozwijamy obecnie niezbędną infrastrukturę logistyczną na granicy. W szczególności od początku inwazji na pełną skalę otwarto 2 nowe przejścia graniczne na granicy z Rumunią, a także punkt kontrolny tymczasowej infrastruktury przejazdu pustych pojazdów ciężarowych na granicy z Polską. Ponadto zwiększono przepustowość punktu Kraków – Korczowa oraz usprawniono pracę punktu Jagodzin – Dorohusk na granicy z Polską.
Takie projekty pomagają nie tylko wesprzeć ukraińską gospodarkę i znaleźć rozwiązania logistyczne dla eksporterów. Skuteczne wdrożenie „transportowego ruchu bezwizowego” przybliża nas do naszego głównego celu polityki zagranicznej – uzyskania członkostwa w UE – powiedział Ołeksandr Kubrakow, wicepremier ds. odbudowy Ukrainy – minister rozwoju społeczności, terytoriów i infrastruktury.
Po podpisaniu Porozumienia w czerwcu 2022 r. liczba przewoźników przekraczających granicę z UE wzrosła o 53% w stosunku do analogicznego okresu w 2021 r., a liczba przekroczeń wzrosła o 43%.
Umowa upraszcza również procedurę uznawania praw jazdy. Ukraina i UE zwolniły posiadaczy praw jazdy wydanych przez jedną ze stron z wymogu posiadania międzynarodowego prawa jazdy.
Przypominamy, że Umowa o drogowym przewozie ładunków została podpisana 29 czerwca 2022 roku. Pozwoliło to uniknąć spowolnienia eksportu ukraińskich produktów przez samochodowe punkty kontrolne.
Według wiceministra polityki rolnej Tarasa Wysockiego ukraińscy rolnicy mogą zasiać i zebrać w tym roku co najmniej dwa razy więcej zbóż niż sami skonsumują. Te ilości zboża pozwolą na utrzymanie potencjału eksportowego sektora rolnego na poziomie z poprzedniego roku – 20 mld USD.
Jednocześnie minister zaznaczył, że istnieje ryzyko, że około 0,5 miliona hektarów, czyli 2% całkowitej powierzchni rolnej kraju, może nie zostać obsiane z powodu koniecznego rozminowania terenów, co wymaga czasu.
Według urzędnika, tegoroczny sezon siewny będzie bardziej skoncentrowany na uprawach roślin oleistych, co doprowadzi do zmniejszenia produkcji zbożowej brutto w Ukrainie. W związku z tym zmniejszy się ilość eksportowanego zboża i zmusi rynki międzynarodowe do podniesienia cen zboża, wyjaśnił Wysocki.
Ukraińscy rolnicy zasiali ponad 16 tys. hektarów upraw zbożowych i strączkowych.
W nocy powieje już z południa i południowego wschodu a to oznacza wystąpienie w górach halnego. Ten według prognoz wpłynąć ma na temperatury w Opolskiem miejscami na południu Dolnego Śląska- tu nad ranem lokalnie do 5 stopni a na nizinach około 0/+2 stopni. Na wschodzie, Podkarpaciu, Małopolsce, oraz od Kielc po Łódź noc mroźna- -4/-2 stopnie. Na zachodzie i północy aż po rejon Inowrocławia, Mławy, Kłodawy, Sieradza, Wielunia noc na plusie- od +2 do +4 stopni.
Zarówno noc jak i cała sobota bez opadów. Sobotni dzień nadal przyniesie silny wiatr w górach i w regionach podgórskich a także na wschodzie, północy i w centrum kraju- porywy do 45 km/h z południa i południowego wschodu. Na południu powieje silnie tylko w objęciach halnego a na zachodzie wiatr słaby i umiarkowany do 10-30 km/h.
Jeżeli ktoś zagląda w prognozy i szuka opadów, które by rozpuściły nawozy to mogę napisać, że pojawią się w poniedziałek i wtorek opady konwekcyjne- typowo letnie, przelotne i lokalne. Nie popada wszędzie i nie będą to opady burzowe, silne lecz dość symboliczne i krótkotrwałe.
Handel rosyjskimi warzywami na polskim rynku spożywczym budzi kontrowersje w obliczu trwającej wojny na wschodniej granicy Polski. Wiele osób zadaje sobie pytanie, jak można w czasie konfliktu kupować produkty pochodzące z kraju, który jest jego inicjatorem. Jednakże, w świetle prawa, handel warzywami ze wschodu jest w pełni legalny i podlega rygorystycznym kontrolom państwowym.
zdj:pixabay
Sankcje UE nie zatrzymują Rosji – Rosyjskie warzywa na krajowym rynku
Sankcje nałożone na Rosję przez Unię Europejską nie obejmują restrykcji spożywczych, co pozwala na swobodny handel owocami i warzywami pomiędzy UE a Rosją. Jak wyjaśnia Robert Nerlo, jeden z handlujących na warszawskim rynku spożywczym, sprowadzane warzywa z Rosji mają wszystkie wymagane dokumenty, badania i certyfikaty, są dopuszczone do obrotu przez wszystkie państwowe instytucje: sanitarne, fitosanitarne, jakości handlowej i Urząd Celny. Handel jest prowadzony zgodnie z prawem, a cena tych produktów jest znacznie niższa niż cena polskich warzyw.
Nie ma podstaw do zatrzymywania dostaw z Rosji
Marcin Kmera, ekspert z rynku spożywczego Bronisze, potwierdza, że sprowadzane z Rosji warzywa mają odpowiednie badania i nie ma podstaw do zatrzymywania dostaw przez urzędy celne. Handel tymi produktami nie jest łamaniem prawa, a handlujący prowadzą swoją działalność legalnie i płacą podatki.
Kupować czy nie kupować? Konsumentów zmusza inflacja
Sprawa handlu warzywami ze wschodu nie jest jednoznaczna. Choć trwająca wojna na wschodniej granicy Polski wywołana przez reżim Putina budzi obawy i niepokój, to handel spożywczy z Rosją podlega rygorystycznym kontrolom i jest prowadzony zgodnie z prawem. Decyzja o zakupie produktów pochodzących z Rosji pozostaje w gestii klienta, który ma prawo do wyboru. Warto zwrócić uwagę na aspekt ekonomiczny, ponieważ sprowadzane z Rosji warzywa są tańsze niż te produkowane w Polsce. Dlatego też, wcześniej w dobie pandemii i teraz podczas trudnych warunków ekonomicznych, decyzja o zakupie tańszych produktów jest często uzasadnieniem dla wielu konsumentów.
Rolnicy w Polsce skarżą się na nieproporcjonalnie wysokie ceny nawozów w kraju w porównaniu z Niemcami. Lubelska Izba Rolnicza również zauważyła ten problem i wydała stanowisko, w którym wyraża swoje niezadowolenie z drastycznych różnic cenowych, szczególnie biorąc pod uwagę, że głównym kosztem produkcji nawozów jest cena gazu, która w Niemczech jest wyższa niż w Polsce.
zdj: Agrochem Puławy
Nawozy w Niemczech tańsze o tysiąc złotych niż w Polsce, mimo wyższej ceny gazu. Rolnicy pytają: dlaczego?
Obecnie cena nawozu w Niemczech wynosi około 2000 złotych za tonę, podczas gdy w Polsce wynosi około 3000 złotych za tonę. Różnica ta wynosi tysiąc lub więcej złotych, nawet po uwzględnieniu promocji w Niemczech. Rolnicy z Lubelskiej Izby Rolniczej pytają, jak takie rozbieżności cenowe są możliwe, skoro cena gazu stanowi aż 80 procent kosztów produkcji nawozu.
Duża dysproporcja także w sprzedaży zbóż w skupach
Lubelska Izba Rolnicza zwraca uwagę na inne różnice cenowe między Polską a Niemcami. Skup zboża w Niemczech wynosi obecnie około 1300 złotych za tonę, podczas gdy w Polsce wynosi tylko 1000 złotych za tonę. Dodatkowo, polscy rolnicy mają problemy ze sprzedażą swojego zboża, ponieważ podmioty skupowe mają już pełne magazyny.
Lubelska Izba Rolnicza domaga się zniesienia drastycznych różnic cenowych na rynku europejskim
Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej domaga się zniesienia tych drastycznych różnic cenowych, które niszczą krajowy rynek oraz zabezpieczenia cen na poziomie, który nie narusza godności pracy rolnika, który jest fundamentem gospodarki. Rolnicy potrzebują uczciwej konkurencji na rynku europejskim, co pozwoliłoby im na uzyskanie rynkowej ceny za swoje produkty i umożliwiłoby rozwój ich biznesów.
Grupa Azoty poinformowała, że od piątku 17 marca znacząco obniży ceny nawozów azotowych i wieloskładnikowych w swojej autoryzowanej sieci dystrybucyjnej, dostosowując ceny swoich produktów do bieżącej sytuacji rynkowej. Na razie jednak, na stronie Agrochem Puławy widnieje jeszcze stary cennik. Sytuację będziemy monitorować.
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Henryk Kowalczyk odwiedził dziś wystawę AgroTech w Kielcach. O godzinie 13:00 odbył się oficjalny briefing prasowy z udziałem ministra.
Wcześniej na targach pojawiła się grupa ok. 280 rolników ubranych w żółte kamizeli z napisem „Oszukana Wieś”. Rolnicy oczekiwali rozmowy z ministrem, do której jednak nie doszło. Zebrani rolnicy nie zostali także wpuszczeni na oficjalne spotkanie z Ministrem Kowalczykiem.
Podczas briefingu Minister zwrócił uwagę, że w nowej WPR zaplanowane są nabory, które ułatwią rolnikom inwestycje i zakup w nowe maszyny. Minister bardzo zdawkowo odniósł się do protestujących rolników.
– Ja zapraszałem i nadal zapraszam przedstawicieli rolników do rozmów, ale trudno rozmawiać w hałasie i gwizdach. Zapraszałem do konkretnych i precyzyjnych rozmów, na razie nikt nie chce się zgłosić. Widocznie rolnikom nie zależy na rozmowach, tylko na gwizdach i krzykach. Tak nie naprawimy Polskiego rolnictwa, więc jeszcze raz ponawiam zaproszenie do rozmów i konkretnych pomysłów. Jestem na to otwarty – skomentował dzisiejszą sytuację Minister Rolnictwa.
Minister poinformował także, że w sprawie niskich cen skupu zbóż i zapełnionych magazynów resort rolnictwa czeka za decyzją Komisji Europejskiej, która musi wydać zgodę na zapowiedziane dopłaty do sprzedaży zbóż.
Dziś rozpoczęły się XXVIII Międzynarodowe Targi Techniki Rolniczej AGROTECH w Kielcach. Na miejsce obok zwiedzających przybyli także ponad 200 protestujących rolników, którzy w żółtych kamizelkach z napisem Oszukana Wieś manifestują tragiczną sytuację na rynku zbóż i rzepaku w Polsce.
280 rolników z Lubelszczyzny
Grupa rolników ze stowarzyszenia Oszukana Wieś przyjechała do Kielc aż 6 autokarami, szacując jest to około 280 rolników, głównie z woj. lubelskiego, którzy w najbardziej dotkliwy sposób odczuwają skutki niekontrolowanego tranzytu zboża i rzepaku z Ukrainy, który ma wpływ na nieopłacalnie niskie ceny płodów rolnych w kraju, co przy wysokich kosztach produkcji powoduję, ze wiele gospodarstw jest obecnie na skraju bankructwa.
Minister rolnictwa nie chce rozmawiać z rolnikami
Protestujący w żółtych kamizelkach rolnicy zebrali się najpierw przed głównym wejściem na kieleckie targi, a następnie całą grupą przemaszerowali pod stoisko wystawiennicze Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Oczekiwali oni wystąpienia Ministra Rolnictwa, Henryka Kowalczyka, jednak ten w asyście ochrony został ewakuowany z terenu targów i nie spotkał się z rolnikami. Na godzinę 13:00 w oficjalnym programie targów zaplanowany jest briefing prasowy Ministra Kowalczyka, ale na ten moment nie jest ostatecznie pewne, czy dojdzie on do skutku.
„To IV rozbiór Polski!”
Wśród manifestujących rolników jest pan Wiesław Gryn, rolnik, właściciel gospodarstwa o wielopokoleniowej tradycji oraz wiceprezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego. – Zalewani jesteśmy ukraińskim zbożem niskiej jakości, wiele gospodarstw jest niszczonych i doprowadzanych do bankructwa, my nie możemy na to pozwolić. Nie możemy sprzedać efektów naszej pracy, ani zapewnić ciągłości finansowej naszych gospodarstw. To czwarty rozbiór Polski! – mówił rolnik.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.