Strona główna Blog Strona 1100

W 2019 roku wzrosła krajowa produkcja biokomponentów

0

W 2019 roku wzrosła krajowa produkcja biokomponentów, a wraz z nią znaczenie sektora dla utrzymania opłacalności rolnictwa w Polsce oraz całej gospodarki. 

Krajowa produkcja biokomponentów zanotowała w 2019 roku kolejny wzrost, co znajduje swoje bezpośrednie przełożenie na zwiększony i stabilny popyt na surowce rolne, generuje produkcję pasz białkowych oraz miejsca pracy. Zgodnie z danymi Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa rodzimi wytwórcy wyprodukowali w ubiegłym roku ponad 960 tys. ton estrów metylowych. Wiodącym surowcem pozostaje olej rzepakowy, którego wykorzystano na ten cel prawie 870 tys. ton oleju rzepakowego. Z kolei produkcja bioetanolu osiągnęła łącznie ponad 285 tys. m3, co umożliwiło efektywne zagospodarowanie m.in. ponad 511 tys. ton ziarna kukurydzy.

„Można powiedzieć, że działania Polskiej Koalicji Biopaliw i Pasz Białkowych, której Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych jest aktywnym członkiem, przynoszą wymierne efekty. Od samego początku podkreślamy rolę biopaliw, jaką odgrywają one dla stabilizacji rynków rolnych, co również po części przynajmniej przyświecało ubiegłorocznej nowelizacji ustawy biopaliwowej. Tegoroczna sytuacja obecnie jest jednak zupełnie inna – niezwykle trudna i dynamiczna w związku z pandemią koronawirusa, która będzie miała z pewnością przełożenie na ogólny obraz rynku paliw w całym 2020 roku. A od tego będzie zależeć czy wykorzystanie rzepaku będzie równie stabilne jak w poprzednich latach. Te 850-870 tys. ton oleju rzepakowego, które trafiało do produkcji biodiesla w ostatnich latach miało kluczowe znaczenie dla całego łańcucha dostaw od producentów nasion poczynając.” – powiedział Juliusz Młodecki, Prezes KZPRiRB.

Rzepak – Publikacja specjalna Agro Profil

W przypadku obu rodzajów biokomponentów wyniki produkcyjne krajowych wytwórców stanowią rekordowe pod tym względem osiągnięcia. W porównaniu do 2018 roku rodzima podaż estrów wzrosła aż o ponad 70 tys. ton, natomiast produkcja bioetanolu zwiększyła się o niemal 30 tys. m3. Bezpośrednim tego efektem dla rolnictwa jest wzrost zużycia rzepaku o ponad 20 tys. ton oraz ziarna kukurydzy o ponad 60 tys. ton. W przypadku produkcji bioetanolu wzrosło również zużycie destylatów pozyskiwanych z gorzelni rolniczych, z kolei spadł udział melasy (o ponad 25 tys. ton do zaledwie 7,5 tys. ton). W produkcji biodiesla uwagę także zwraca wzrost wykorzystania zużytego oleju posmażalniczego.

„Wzrost produkcji biokomponentów w ostatnich latach ma przełożenie na producentów rolnych, tłocznie oleju rzepakowego oraz gorzelnie, co pokazują dane KOWR, ale należy również nieco szerzej spojrzeć na to przez pryzmat całej gospodarki. Branża biopaliw w Polsce zapewnia bowiem ponad 41 tysięcy bezpośrednich i pośrednich miejsc pracy1, co jest najwyższym wynikiem w całej Europie! W obecnej sytuacji nie do przecenienia jest także towarzysząca biokomponentom produkcja pasz wysokobiałkowych tj. śruty rzepakowej i DDGS-u na łącznym poziomie ponad 1,7 mln ton, jak również bezpośrednie zaangażowanie wytwórców bioetanolu w zapewnienie dostaw środków odkażających.” – powiedział Adam Stępień, Dyrektor Generalny Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju oraz Krajowej Izby Biopaliw

Notowania rynkowe: spore wzrosty zanotował rzepak

„Pryśnij ziemniak” – akcja promocyjna od Syngenty

0
pryśnij ziemniak

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rolników, Syngenta przygotowała akcję promocyjną „Pryśnij ziemniak” – zyskaj nawet 2000 złotych za zakup produktu Carial Star! Dzięki takiej promocji zakup tego topowego fungicydu będzie jeszcze korzystniejszy.

  

Co zrobić, żeby wziąć udział w akcji? To bardzo proste. Produkt objęty promocją należy zarejestrować na stronie www.prysnijziemniak.pl, wypełnić prosty formularz i załączyć fakturę. Organizator nie później niż 7 dni roboczych od prawidłowej rejestracji, przekaże 10% wartości znajdującej się na dowodzie zakupu. Do odebrania jest nawet 2000 złotych!

Gwiazda wśród fungicydów

Carial Star to pierwszy taki produkt na rynku o tak wysokiej skuteczności działania na dwie najważniejsze choroby ziemniaka: alternariozę i zarazę ziemniaka. Dodatkowo, jest niezwykle odporny na deszcz – już po 15 minutach od wykonania zabiegu, produkt zachowuje swoją pełną skuteczność. Więcej na temat skuteczności Carial Star do sprawdzenia na https://www.syngenta.pl/uprawy/ziemniak

Maksymalna wartość zakupów to 20 000 złotych. Promocja trwa do 31.08.2020 roku. Zasady akcji oraz Regulamin dostępne są na: www.prysnijziemniak.pl

 

Pola Klasy S Syngenty dostępne online!

Ministerstwo: obowiązek zakrywania nosa i ust nie dotyczy rolników podczas pracy w gospodarstwie rolnym

0

Obowiązek zakrywania nosa i ust nie dotyczy rolników podczas pracy w gospodarstwie rolnym czy też podczas przebywania na terenie prywatnym wokół domu.

Rozporządzenie, które wprowadza od 16 kwietnia 2020 r. obowiązek zakrywania nosa i ust, stanowi między innymi o wykonywaniu tego obowiązku w miejscach ogólnodostępnych, za które uznać należy miejsca o publicznym charakterze tj. dostępne dla nieograniczonej liczby osób, np. obiekty handlowe i usługowe. Zgodnie z uzasadnieniem do rozporządzenia obowiązek ten nie dotyczy rolników podczas pracy w gospodarstwie rolnym czy też podczas przebywania na terenie prywatnym – jak np. taras czy własna nieruchomość gruntowa wokół domu.

Dodatkowo informujemy, że zgodnie z nowym brzmieniem paragrafu 5 pkt 1 rozporządzenia zakaz przemieszczania się na terytorium RP nie dotyczy przemieszczania się danej osoby w celu:

  • wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych;
  • lub pozarolniczej działalności gospodarczej;
  • lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym;
  • lub realizacji zadań mających na celu ochronę i zabezpieczenie upraw i płodów rolnych przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzynę lub przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych zwierząt lub zakupu towarów i usług z tym związanych.

Rozporządzenie weszło w życie z dniem ogłoszenia, tj. 15 kwietnia 2020 r.

Źródło: MRiRW

Od dziś do odwołania w miejscach ogólnodostępnych należy zakrywać usta i nos!

Wiatr ustąpi, ale znowu będzie mroźnie o poranku [POGODA]

0

Plagi pogodowe ponownie wracają do kraju

W nocy z północy na południe przesuwał się będzie po niebie front chłodny, w wyniku którego piątkowy poranek na północy kraju przyniesie powrót przymrozków do -3/-1 stopnia  na wysokości 2 metrów.

Na pozostałym obszarze obecność większej ilości chmur nie pozwoli na spadek temperatury poniżej 2-4 stopni powyżej zera. Wiatr słaby i umiarkowany.

W ciągu dnia nigdzie nie będzie padać. Na niebie pojawi się kilka chmur ozdobnych, nieco więcej na wschodzie i północy.

Wiatr stanie się znacznie słabszy. Powieje do 30-40 km/h, wieczorem bezwietrznie.

Temperatury już niższe. 10 stopni na północy, 12-14 stopni na wschodzie, zachodzie i w centrum, do 16 stopni na południu.

Noc z piątku na sobotę mroźna na wschodzie, północy i w centrum, a także miejscami na zachodzie i południu. Miejscami zobaczymy nawet -4 stopnie.

Z racji tego, że dziś ostatni dzień z silnymi wiatrami warto przykryć włókniną przydomowe uprawy warzyw czy kwiaty. Przyda się na kolejne dni, które również będą mroźne.

Łukasz Sieligowski

Od dziś do odwołania w miejscach ogólnodostępnych należy zakrywać usta i nos!

0

Od dziś do odwołania w miejscach ogólnodostępnych należy zakrywać usta i nos. Można do tego użyć maski lub maseczki, odzieży lub jej części (np. chustki). Rząd uszczegółowił też swoje poprzednie rozporządzenie w sprawie ograniczeń i nakazów w związku z epidemią – pod kątem przymusu zasłaniania ust i nosa. Rozporządzenie w obecnym kształcie określa, kto i kiedy musi to robić, ale wskazuje także wyjątki – jak niemowlęta czy celebrujący księża. Wyjątkowym miejscem jest też własny samochód (jednak w zależności od tego z kim podróżujemy).

 

Kiedy zasłaniamy?

Usta i nos zasłaniamy w miejscach ogólnodostępnych takich jak:

  • drogi i place,
  • sklepy i targowiska,
  • urzędy, banki, sądy,
  • zakłady pracy,
  • kościoły
  • placówki oświatowe i wychowawcze,
  • obiekty zdrowotne, pomocy społecznej i socjalnej,
  • gastronomia i inne usługi,
  • dworce oraz wszelki transport pasażerski,
  • na terenie nieruchomości wspólnych.

Gospodarstwo rolne jest tu traktowane jak własność prywatna do momentu gdy nie znajdą się w nim osoby ze sobą nie mieszkające. Gdy się to stanie, wówczas istnieje obowiązek noszenia maseczek. Wynika to z faktu, że maska na ustach i nosie chronić ma nie noszącego maskę, ale osoby z którymi ona się styka.

Co ciekawe, nie trzeba nosić maseczek w lasach, ale wstęp do nich i tak jest na razie wzbroniony.

 

Samochód

Interesującym przypadkiem jest też samochód, w którym:

  • Nie musisz nosić maseczki gdy jedziesz sam (ważne też dla rolników używających np. ciągników),
  • Nie musisz gdy jedziesz z osobą mieszkającą z tobą,
  • Musisz używać zakrycia gdy jedziesz z osobą niemieszkającą z tobą i dotyczy to zarówno kierowcy jak i pasażera (ważne też dla rolników)

 

Przymusu zasłaniania ust i nosa nie stosuje się w przypadku:

  • auta, którym jedziesz sam/sama lub z domownikiem,
  • dziecka do ukończenia 4 roku życia,
  • wykonywania pracy przez osoby, które bezpośrednio nie obsługują interesantów lub klientów (ważne też dla rolników),
  • kierującego środkiem transportu zbiorowego lub taksówką – jeżeli jest skuteczne oddzielenie kierującego od pasażerów,
  • duchownego w trakcie sprawowania kultu religijnego,
  • żołnierza wykonującego zadania służbowe,
  • problemów z oddychaniem lub zakryciem twarzy z powodu stanu zdrowia

 

Odkryć twarz do kontroli

Ponadto każdy z nas ma obowiązek odkrycia ust i nosa na żądanie:

  • organów uprawnionych do legitymowania;
  • innej osoby w związku ze świadczeniem przez nią usług (np. wypłacającej gotówkę w banku, leczącej lub sprawdzającej, czy towar kupuje osoba pełnoletnia).

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: RM, MZ
Foto: Pixabay

Koronawirus: jakie obowiązki rolników zawieszone?

Wielkopolska Izba Rolnicza: myśliwi wracają na pola!

0

Zmienione w dniu 10 kwietnia br. rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii nie zawierało wyjątku dla myśliwych wykonujących obowiązki nałożone na koła łowieckie. Dla upraw rolnych oznaczało to pozostawienie ich bez jakiejkolwiek ochrony przed dziką zwierzyną intensywnie żerującą o tej porze roku.

Natychmiastowa interwencja podjęta przez Zarząd Wielkopolskiej Izby Rolniczej zakończyła się pełnym sukcesem. Rada Ministrów w dniu 15 kwietnia dokonała kolejnej nowelizacji rozporządzenia. Z ograniczeń dotyczących przemieszczania się wyłączono m.in. myśliwych, jako osoby realizujące zadania mające na celu ochronę i zabezpieczenie upraw i płodów rolnych przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzynę lub przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych zwierząt.

Tak więc, dzięki aktywnym działaniom naszej Izby, rolnicy w całym kraju ponownie mogą liczyć na podejmowanie przez koła łowieckie działań bezpośrednich czy prewencyjnych w przypadkach zagrożenia zniszczeniem upraw przez zwierzyną łowną, jak również wznowienia procedur związanych z obsługą stwierdzonych szkód łowieckich. Myśliwi będą także mogli bez przeszkód dokonywać odstrzału sanitarnego dzików, co jest istotnym elementem ograniczającym rozprzestrzenianie się afrykańskiego pomoru świń (ASF).

Źródło: WIR

Wietrzny czwartek [POGODA]

0
pogoda Agro Profil

Już w czwartek kolejny front chłodny. Widać już koniec silnych wiatrów

O poranku przymrozki pojawią się w okolicy Krakowa, Kielc, Zamościa i Kolbuszowej. Na pozostałym obszarze temperatury dodatnie na poziomie 3-5 stopni. Wiatr pozostanie umiarkowany. Noc pogodna, jedynie na północy pochmurno.

Przed południem sporo przejaśnień na południu i na Roztoczu. Na wschodzie, zachodzie i w centrum dużo chmur wysokich, ale słońce również się pojawi. Pochmurne przedpołudnie będzie na północy.

Po południu nadal pochmurno w pasie od Pomorza Zachodniego, północną Wielkopolskę, Kujawy. Rozpogodzi się na Podlasiu, Warmii i Mazurach oraz Pomorzu Gdańskim. Na południu, wschodzie i w centrum chmur ma przybywać i przed zachodem słońca będzie już pochmurno.

Będzie to bardzo wietrzny dzień. Powieje do nawet 45-75 km/h wzniecając zamiecie piaskowe na polach uprawnych.

Temperatura podniesie się do 10 stopni na Suwalszczyźnie, 13-15 stopni od Pomorza po Kujawy, Mazowsze, Lubelszczyznę, 16-17 stopni od Podkarpacia po Łódzkie, Wielkopolskę i Ziemię Lubuską, do 18-19 stopni na południu.

Od piątku prędkość wiatru znacząco osłabnie.

Łukasz Sieligowski

Problemy na rynku drobiu – widmo strat i utulizacji?

0
kury_drób

Wczoraj pisaliśmy o problemach branży mleczarskiej. Gospodarcze kłopoty związane z pandemią koronawirusa  dotykają też wielu innych sektorów. Dobitnym tego przykładem jest branża drobiarska, która nie dość że ponosi obecnie straty wynikające z ekspansji COVID-19, to na dodatek zmaga się też z kolejnym nawrotem wysoce zjadliwej ptasiej grypy. Stąd też dramatyczne apele hodowców drobiu domagających się natychmiastowej interwencji na tym rynku i zagospodarowania nadwyżek mięsa. Argumentem są tutaj dramatycznie niskie ceny skupu i brak chętnych do nabywania drobiu. Hodowcy alarmują też, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, to będą oni zmuszeni do utylizacji zwierząt.

 

Wniosek o interwencyjny skup

Obecnie bardzo duża liczba ferm zmuszona jest do przetrzymywania żywego drobiu rzeźnego, który trzeba karmić mimo braku możliwości ulokowania go na rynku. Producenci stoją więc w obliczu dramatycznej decyzji  o zagazowaniu i utylizacji drobiu z konieczności. A to, automatycznie zwiększy ich straty.

– Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że to żywność bardzo dobrej jakości, chwilowo nadmiarowa w Polsce, co nie znaczy, że niepotrzebna gdzieś indziej – wyjaśnia Anna Zubków z Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu i wiceprzewodnicząca Grupy Roboczej „Jaja i drób”, europejskiej organizacji zrzeszającej rolnicze związki zawodowe i organizacje spółdzielcze COPA-COGECA. – Nasza propozycja dotyczy zdjęcia z rynku nadmiarowej ilości drobiu poprzez uruchomienie skupu interwencyjnego i wysłanie tego towaru w rejony gdzie brakuje żywności, na przykład na południe Włoch. Dodam, że nawet w formie darowizny!

https://agroprofil.pl/p/hodowca-drobiu-nr-4-2020/

 

Proszek z wylęgowych jaj?

Kryzys dotyczy nie tylko mięsa drobiowego, ale też jaj wylęgowych, które również nie są odbierane przez wylęgarnie. I tu także hodowcy zaznaczają, że jeśli się nic nie zmieni, jaja te trzeba będzie utylizować. Stanie się tak, bo zgodnie z unijnym prawem, tego rodzaju jaja nie mogą być sprzedane do konsumpcji. Hodowcy drobiu uważają jednak, że taki towar można by czasowo spożytkować do wytwarzania proszku jajecznego.

– Obawiamy się, że obecny kryzys odbije się także na nas w przyszłości, gdyż stracimy znaczną część stad reprodukcyjnych. Natomiast odbudowa zaplecza piskląt trwa zazwyczaj długie lata – martwi się Anna Zubków z PZZHiPD.

Postawa sektora paszowego

Hodowcy drobiu zaniepokojeni są również postawą sektora paszowego. Ich zdaniem wytwórnie pasz nie tylko nie solidaryzują się z nimi, ale wręcz pogłębiają kryzys. Drobiarzy martwi podnoszone cen pasz w obecnej sytuacji. Także przetwórcy, pośrednicy i handel często ich zdaniem, stosują zbyt wysokie marże, a większa część ekonomicznego ciężaru kryzysu przekłada się na barki hodowców i producentów drobiu oraz jaj.

Niskie ceny i kryzys aneksy

Polski Związek Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu wylicza, że obecne koszty produkcji wynoszą około 3,4 zł za 1 kg kurcząt rzeźnych. Natomiast hodowcy są zmuszeni do ich sprzedaży nawet za kwoty mniejsze niż 2 zł za 1 kg żywca. Ale i tak brakuje odbiorów. Dotyczy to tzw. wolnego rynku, na którym funkcjonuje około 30% – 40% hodowców. Nie mniej jednak, również hodowcy, którzy mają podpisane umowy kontraktacyjne przymuszani są do obniżania cen za pomocą aneksów do umów. 

– Straty na poszczególnych fermach są ogromnepodsumowuje Anna Zubków. Większość z nich nie będzie w stanie spłacać kredytów. A konsumenci najczęściej nie mają wiedzy o dramacie producentów, gdyż ceny w większości sklepów tego nie odzwierciedlają – podsumowuje Anna Zubków.

Wnioski do władz

Grupa Robocza COPA-COGECA „Jaja i drób” podjęła zabiegi o skuteczne zasygnalizowanie tych problemów władzom Polski i przedstawicielom administracji Unii Europejskiej. W efekcie Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych zobowiązała się do przekazania postulatów polskich hodowców drobiu do COPA-COGECA z prośbą o podjęcie stosowanych działań na forum Unii Europejskiej.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: FBZPR
Foto: Pixabay

Rząd zmienia tarcze antykryzysową? Są nowe założenia

Przedwschodowe odchwaszczanie kukurydzy

0
Doglebowe odchwaszczanie kukurydzy

Kukurydza jest obecnie jedną z najważniejszych roślin uprawnych w Polsce. Sukces ten zawdzięcza w dużej mierze postępowi biologicznemu oraz prostocie uprawy, a także względnie stabilnej opłacalności.

Ponadto kukurydza jest rośliną, która nadaje się do uprawy nawet na najsłabszych glebach, gdzie potrafi wydać przyzwoite plony pod warunkiem odpowiedniego nawożenia i dostatecznej ilości opadów. Wymaga też skutecznej ochrony herbicydowej. Część rolników decyduje się na stosowanie herbicydów doglebowych. Jak skutecznie zwalczyć chwasty w kukurydzy przed jej wschodami?

Kukurydza jest wrażliwa na zachwaszczenie

Atlas Kukurydza. Identyfikacja agrofagów, niedoborów pokarmowych oraz innych czynników

Skuteczna ochrona herbicydowa plantacji jest jednym z kluczowych aspektów dla uzyskania dobrych plonów. Kukurydza jest rośliną o wolnym początkowym wzroście, uprawianą w szerokich rzędach i przy niskiej obsadzie, co sprawia, że jest bardzo podatna na zachwaszczenie przez stosunkowo długi okres. Ponadto, pochodzi z klimatu tropikalnego i w odróżnieniu od rodzimych zbóż, takich jak pszenica czy żyto, prowadzi fotosyntezę typu C4. Z tego względu w razie chłodnej wiosny jej rozwój jest jeszcze bardziej spowolniony. Okresem krytycznym, w którym kukurydza jest najbardziej wrażliwa na zachwaszczenie, są fazy od 1 do 15 liści. Przy bardzo dużym zachwaszczeniu straty plonu sięgają 70%, a nawet więcej.

Chwasty w kukurydzy – jak je zwalczać?

Plantacja powinna być wolna od chwastów od momentu siewu aż po zbiór. Nawet niewielka liczba chwastów cechujących się dużą konkurencyjnością, zwłaszcza komosy białej (Chenopodium album L.), szarłatu szorstkiego (Amaranthus retroflexus L.) czy chwastnicy jednostronnej (Echinochloa crussgalli (L.) P. Beauv.), znacząco obniża potencjał plonotwórczy kukurydzy i powoduje spadek opłacalności jej uprawy. Dynamiczne zmiany w zbiorowiskach chwastów, wymogi ochrony środowiska oraz uwarunkowania ekonomiczne zmuszają rolników do bardziej efektywnego korzystania z herbicydów. W myśl zasady integrowanej ochrony roślin zabiegi chemiczne w połączeniu z metodami niechemicznymi powinny prowadzić do optymalizacji zabiegów herbicydowych poprzez uzyskiwanie wysokiej skuteczności chwastobójczej przy jednocześnie jak najmniejszym stopniu oddziaływania na człowieka i środowisko.

Jakie herbicydy do odchwaszczania kukurydzy wybrać?

PROGRAM OCHRONY HERBICYDOWEJ KUKURYDZY – SPRAWDŹ

Jednym z podstawowych wymagań, jakie muszą spełniać herbicydy, jest brak fitotoksyczności w stosunku do chronionej rośliny. Problematyczna jest fitotoksyczność w stosunku do różnych odmian kukurydzy, których jest ponad 300. Muszą być skuteczne w zwalczaniu chwastów. Istotna jest również cena, na którą zwraca się uwagę szczególnie w gospodarstwach wielkoobszarowych. Wybór terminu odchwaszczania jest uzależniony od  warunkowań organizacyjnych i ekonomicznych, a przede wszystkim warunkowany względami środowiskowymi. Herbicydy dzielimy na 2 główne grupy: doglebowe (przed wschodami roślin) oraz wcześnie powschodowe i nalistne (po pełnych wschodach).

Herbicydy przedwschodowe tabela

Skuteczne wykorzystanie herbicydów doglebowych w kukurydzy

Przy stosowaniu herbicydów doglebowych bardzo ważna jest dobra znajomość stanowiska i przewidywanie składu gatunkowego chwastów, jakie mogą pojawić się na danym polu. Większość z zarejestrowanych preparatów jest uniwersalna, co znaczy, że zwalczają chwasty dwuliścienne i prosowate. Zastosowanie przedwschodowych herbicydów w kukurydzy umożliwia zwalczenie szerokiego zakresu chwastów, jeszcze zanim zaczną one konkurować z rośliną uprawną, a w razie potrzeby dają rolnikowi czas na ewentualne poprawki przy użyciu środków nalistnych, jeśli pojawią się nowe wschody chwastów.

W złych warunkach herbicydy doglebowe mogą nie działać

Preparaty doglebowe są skuteczne tylko wtedy, jeśli zostaną zastosowane prawidłowo i w odpowiednich warunkach. Podobnie jak w przypadku środków nalistnych, substancja aktywna musi w odpowiedniej ilości dotrzeć do miejsca działania. Sposób ich stosowania jest jednak zupełnie inny i zależy od innych czynników. Herbicydy doglebowe aplikuje się najczęściej poprzez oprysk na powierzchnię gleby. Znajdujący się na powierzchni gleby herbicyd powinien ją dokładnie pokryć, tworząc cienką warstewkę. Wschodzące chwasty muszą bowiem natrafić na substancję aktywną herbicydu znajdującą się w glebie, aby wystąpił efekt chwastobójczy.

Zagrożenia przy stosowaniu środków doglebowych

Kukurydza – Publikacja specjalna Agro Profil

Decydującym czynnikiem odpowiedzialnym za prawidłowe działanie herbicydów doglebowych jest obecna w glebie woda. Pozwala na przemieszczanie substancji aktywnej w kierunku kiełkujących nasion oraz jej pobranie. Zbyt niska wilgotność gleby w strefie kiełkowania nasion chwastów jest najczęstszym powodem słabej skuteczności doglebowych zabiegów. Gdy wierzchnia warstwa gleby jest nadmiernie przesuszona, chwasty mogą wschodzić z głębszych warstw i bezpiecznie przechodzić przez warstwę nieaktywnego z powodu braku wody herbicydu. Nawet jeśli w późniejszym okresie wystąpią opady, które aktywują herbicyd, nie zadziała on na nadmiernie wyrośnięte chwasty. Niekorzystne jest również wystąpienie nadmiernych opadów, krótko po aplikacji herbicydów. Mogą one prowadzić do wymycia herbicydu do głębszych warstw gleby. Szczególnie podatne na takie zjawisko są gleby lekkie. Jeśli substancja aktywna dostanie się w pobliże korzeni rośliny
uprawnej, to może wystąpić efekt fitotoksyczny.

Substancje aktywne w herbicydach doglebowych w kukurydzy

Zabiegi doglebowe charakteryzują się krótkim czasem stosowania, najczęściej do 3 dni po siewie. Do środków o tym działaniu spośród  dopuszczonych do stosowania w kukurydzy zaliczymy takie substancje czynne, jak metazachlor, który można stosować przed siewem, mieszając go z glebą na głębokości ok. 5 cm. Drugą substancją o podobnym zastosowaniu jest acetochlor, stosuje się go podobnie, z tą różnicą, że głębokość mieszania wynosi 2–3 cm. Środek należy wymieszać z glebą najlepiej bezpośrednio po wykonaniu zabiegu, a najpóźniej do 4 godzin. Do tego celu można zastosować agregat uprawowy lub brony. Tylko dokładne wymieszanie herbicydu z glebą pozwala na uzyskanie dobrych efektów, dlatego zaleca się dwukrotny przejazd, najlepiej wzdłuż i w poprzek pola.

Mało czasu na wykonanie zabiegu odchwaszczania przedwschodowo

Środki przedwschodowe zaleca się stosować do 3 dni po siewie kukurydzy – to termin graniczny, który określa początek kiełkowania ziarniaków kukurydzy. Jest to powodowane wrażliwością kukurydzy w tej fazie rozwojowej, dlatego w praktyce, jeśli gleba jest przesuszona, zabieg może być opóźniony o kilka dni, jednak przed skiełkowaniem ziaren. Do zalet doglebowego zwalczania chwastów należy wydłużone w czasie działanie, co pozwala uzyskać wschody roślin bez konkurencji chwastów oraz ich swobodny początkowy wzrost. Jednak im okres ten jest dłuższy, tym lepiej.

Herbicydy doglebowe o długim działaniu

Istnieje spora grupa środków doglebowych, które można aplikować bezpiecznie po wschodach kukurydzy. Przykładem jest tetbutyloazyna (trazyny). Cieszy się ona dużą popularnością, ponieważ posiada cechy swoich poprzedniczek (atrazyny, symazyny) i zalega w glebie nawet do kilku miesięcy. Wykorzystywana jest pojedynczo lub w mieszaninach z acetochlorem. W swoim składzie zawiera ją m.in. Lumax 537,5 SE, należący do  herbicydów o najszerszym spektrum działania. Ponadto również nowa substancja aktywna petoksamid znajdujący się w preparacie Successor 550 SE, którego jednym z komponentów jest terbutyloazyna. Do nowszych substancji aktywnych można zaliczyć również tienkarbazon metylu, który łącznie z izoksaflutolem wchodzi w skład herbicydu Adengo 315 SC. Innym z ostatnich rozwiązań jest preparat Wing P 462,5 EC, mający w swoim składzie dimetenamid-P, który był już stosowany w ochronie rzepaku, oraz pendimetalinę. Pendimetalina jest bardzo starą substancją i na krajowym rynku używaną już kilkadziesiąt lat.

Zabiegi przy użyciu glifosatu

Odmiennym wariantem przedwschodowej ochrony jest wykorzystanie glifosatu – nieselektywnej substancji aktywnej zalecanej do nalistnego zwalczania chwastów. Z powodu sposobu działania nie zaleca się jej stosować po wschodach kukurydzy. Do zalet tej metody należy niszczenie wszystkich jednorocznych gatunków chwastów, które zdążyły wzejść, wadą – krótkie spektrum działania. Ponieważ preparaty te można stosować jedynie przed wschodami kukurydzy, stosuje się je jedynie do zwalczania pierwszej fali chwastów. Gatunki, które wzejdą po zabiegu, nie zostaną uszkodzone przez herbicyd. Istnieją jednak środki będące mieszaniną glifosatu i acetochloru, które działają na kiełkujące w glebie chwasty.

Podniesienie skuteczności herbicydów doglebowych

Ze względu na sporą popularność herbicydów doglebowych ciągle wzrasta zainteresowanie adiuwantami wspomagającymi ich działanie. Pozwalają one zmniejszyć niekorzystny efekt suszy glebowej lub nadmiaru wody w glebie na skuteczność preparatów. W ostatnich latach powstało wiele adiuwantów przeznaczonych do stosowania z środkami doglebowymi. Za przykład może posłużyć Atpolan Soil Maxx  wprowadzony na rynek w 2015 r. przy współpracy kilku jednostek naukowych oraz krajowego przemysłu.

Adiuwanty ułatwiają pobranie i transport herbicydu

Zadaniem takich adiuwantów jest poprawienie dokładności pokrycia powierzchni gleby przez film herbicydu, a także lepsza penetracja wierzchniej, nawet przesuszonej warstwy gleby. Ponadto zapobiegają one przemieszczaniu się substancji aktywnej w głębsze warstwy gleby, co jest szczególnie istotne w sytuacji wystąpienia nadmiernych opadów. W wyniku tego podnosi się skuteczność chwastobójcza zabiegu oraz zmniejsza ryzyko wystąpienia  fitotoksyczności w stosunku do rośliny uprawnej. Badania pokazują, że nawet przy niewielkiej wilgotności powierzchni gleby i strefy kiełkowania chwastów zastosowanie adiuwantów ułatwia pobranie i transport herbicydu do miejsca działania. Sam fakt ograniczenia wypłukiwania substancji aktywnej do strefy korzeniowej roślin uprawnych i głębiej do wód gruntowych w przypadku wystąpienia nadmiernych opadów jest wystarczającym uzasadnieniem do używania ich do każdego zabiegu doglebowego.

Artykuł ukazał się w nr 03/2020 magazynu rolniczego Agro Profil – zamów BEZPŁATNY egzemplarz TUTAJ

Uprawa bezorkowa w opinii eksperta [WIDEO]

Ochrona herbicydowa – jak dobrze chronić plantacje?

Bułgarski rząd zobowiązał sieci handlowe do zwiększenia sprzedaży rodzimych produktów

0

W obliczu narastających problemów związanych z pandemią koronawirusa i zauważalnym zahamowaniem gospodarek, różne kraje na swój sposób próbują ochronić własne społeczeństwa przed negatywnymi skutkami obecnej sytuacji. Tego rodzaju działania podjął także rząd Bułgarii, który zobowiązał duże sieci handlowe do zwiększenia sprzedaży rodzimych produktów. W poniedziałek bułgarska Rada Ministrów wydała rozporządzenie zgodnie z którym hipermarkety „powinny zapewnić wystarczającą powierzchnię handlową dla krajowych artykułów i odpowiednio je oznakować”.

 

Nabiał, mięso, miód, owoce, warzywa

Tego rodzaju rządowym wsparciem objęto: mleko, nabiał wyprodukowany wyłącznie z bułgarskiego mleka, mięso, jajka, miód, sezonowe owoce i warzywa. Przy czym, produkty te powinny być wytworzone w regionie, w którym znajduje się sklep je sprzedający lub najdalej w sąsiednich prowincjach (województwach – przyp. red.).

W tym przypadku, za regionalnych producentów uważa się te jednostki gospodarcze, które są zarejestrowane w danym regionie administracyjnym (region to związek kilku prowincji – przyp. red.). Rozporządzenie dotyczy sklepów należących do tych sieci, które sprzedają produkty w co najmniej trzech regionach administracyjnych kraju.

Bezpłatny egzemplarz magazynu Agro Profil

Zmiana systemu dostaw

Rozporządzenie oznacza też zmianę systemu dostaw w ten sposób, by uniknąć dalszych przewozów w warunkach ograniczenia ruchu wprowadzonych dla zapobiegania rozprzestrzenianiu się epidemii koronawirusa. Bułgarskie władze są przekonane, że rozporządzenie pomoże rodzimym producentom sprzedać swoje produkty w sytuacji gdy Krajowy Sztab Operacyjny nakazał zamknięcie bazarów oraz  giełd owoców i warzyw po tym jak stwierdzono, że nie są tam przestrzegane wytyczne sanitarne.

 

Wątpliwości producentów i sieci

Mniejsi producenci są jednak sceptyczni gdyż uważają, że trudno będzie im umieścić swoje produkty na półkach dużych sieci. I to nie koniec kontrowersji, W pierwotnym wariancie rządowy plan przewidywał udostępnienie krajowym producentom co najmniej 50 proc. powierzchni handlowej hipermarketów. Spotkało się to jednak z ostrym protestem przedstawicieli sieci handlowych i w ostatecznym wariancie zrezygnowano z tego rozwiązania.
W kontekście wielu zabiegów promujących polską żywność i regionalne produkty, bułgarskie rozwiązanie to ciekawy  przykład do rozważań nad działaniami podejmowanymi w naszym kraju.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródła: PAP, forsal.pl
Foto: Pixabay

 

Minister apeluje: nie zamykajmy targowisk i bazarów

 

Koronawirus: jakie obowiązki rolników zawieszone?

0

Wielkopolska Izba Rolnicza zwróciła się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem o zmianę przepisów, które przedłużą ważność kończących się uprawnień do wykonywana zabiegów ochrony roślin do czasu możliwości wznowienia szkoleń po ustaniu pandemii. Podobny wniosek dotyczył okresu ważności przeglądu opryskiwaczy. W tej sprawie interwencję podjęła także Lubuska Izba Rolnicza.

Poniżej przytaczamy obszerny fragment odpowiedzi resortu rolnictwa:

 

Odpowiadając na pismo Lubuskiej Izby Rolniczej z dnia 31 marca br. znak LIR – 64/2020/PS oraz Wielkopolskiej Izby Rolniczej z dnia 27 marca br. znak WIR.BW.PD 895 2020, wskazujące na problemy rolników związane brakiem możliwości powtarzania obligatoryjnych szkoleń z zakresu środków ochrony roślin oraz badań stanu technicznego sprzętu przeznaczonego do stosowania środków ochrony roślin w związku z wprowadzanymi działaniami na rzecz ograniczania rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2, pragnę zapewnić, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi na bieżąco analizuje wpływ tych rozwiązań, jaki i epidemii COVID-19, na rolnictwo.

Efektem tego w przyjętym w dniu 7 kwietnia br. przez Radę Ministrów i skierowanym do Sejmu RP rządowym projekcie ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (druk sejmowy nr 330), wprowadzone zostały rozwiązania zawieszające na czas epidemii wskazane wyżej obowiązki.

Niezależnie od powyższego przypominam jednak, że przy wykonywaniu zabiegów ochrony roślin bezwzględnie przestrzegać należy zasad bezpiecznego stosowania środków ochrony roślin. Rolnicy, którzy nie mogą obecnie uczestniczyć w szkoleniach, wszelkie informacje dotyczące ochrony roślin, w tym ograniczania zagrożeń w tym zakresie, mogą znaleźć na Platformie Sygnalizacji Agrofagów: www.agrofagi.com.pl.

Źródło: WIR

WIR: rolnik potraktowany jak obywatel dziesiątej kategorii

Będzie odrębny pakiet pomocowy dla branży mleczarskiej?

0

W związku z pandemią kronawirusa i jej gospodarczymi skutkami ogólnopolskie branżowe organizacje mleczarskie i hodowców bydła skierowały do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego wniosek o podjęcie działań w celu zminimalizowania negatywnych konsekwencji zaistniałej sytuacji. W piśmie z 7 kwietnia br. do szefa resortu rolnictwa padły postulaty…. ale czy zostanie stworzony odrębny pakiet pomocowy dla branży mleczarskiej?

 

 pakiet pomocowy dla branży mleczarskiejPakiet pomocowy dla branży mleczarskiej – zabezpieczyć odbiór mleka

W pierwszej kolejności producenci mleczni i hodowcy, postulują zabezpieczenie odbioru mleka i gwarancję zapłaty  dla rolników za wyprodukowany surowiec, gdyby zamknięciu uległ lokalny zakład przetwórczy, a powodem było zagrożenie koronawirusem. W tym celu należy stworzyć „siatkę” zakładów buforowych niedaleko podmiotu wyłączonego z produkcji. Tak aby możliwe było przerobienie w nich surowca z tego zakładu.

 

Interwencyjna cena i skup

Kolejny krok to państwowa gwarancja minimalnej ceny skupu. Przy czym, cena ta winna być podstawą do przekazania należności podmiotowi skupującemu i rolnikom, w co miesięcznych cyklach wypłat.
Natomiast końcowe produkty przerobu surowca: masło, sery i proszki mleczne, powinny stać się własnością państwa i mogą być przeznaczone na rezerwę strategiczną w Agencji Rezerw Materiałowych. Ponadto, zdaniem specjalistów z branży, pomocna byłaby też możliwość odpłatnego przechowania ich przez państwo w magazynach należących do przetwórców.
Autorzy pakietu postulatów uznali też konieczność ustabilizowania cen wyrobów gotowych za pośrednictwem państwowego interwencyjnego ich zakupu. Chodzi tu o zmniejszenie nagłego, negatywnego efektu wywołanego zamknięciem branży hotelarsko, gastronomiczno, restauracyjnej.

https://agroprofil.pl/p/uzytki-zielone-publikacja-specjalna-agro-profil/

Zapewnić ciągły odbiór mleka

Ponadto autorzy pakietu propozycji, zgodni są co do zasadności włączenia branży mleczarskiej do infrastruktury krytycznej kraju dla zapewnienia ciągłego odbioru mleka od rolników oraz możliwości dostarczania tego surowca do zakładów przetwórczych i nie dopuszczenia do jego marnowania. Wskazano też na konieczność pomocy państwa w zakresie zapewnienia środków ochrony dla przetwórców, ich pracowników oraz producentów mleka. W tym kontekście dodatkowo podkreślono znaczenie zakupu interwencyjnego  mleka w proszku, masła i serów.

 

Pakiet pomocowy dla branży mleczarskiej czy widmo upadku?

W uzasadnieniu powyższych postulatów stwierdzono, że niewdrożenie tego rodzaju działań, oprócz bankructwa  podmiotów mleczarskich, doprowadzi do upadku dziesiątek  tysięcy gospodarstw mlecznych, które stracą nie tylko możliwość sprzedaży mleka, ale również (w przypadku spółdzielni) także dorobek w postaci zgromadzonych udziałów. Czekają je również inne prawno-ekonomiczne  konsekwencje. Oprócz bankructw rolników plajta dotknąć może też kolejne dziesiątki tysięcy podmiotów kooperujących.

 

Możliwe skażenie środowiska

Natomiast na płaszczyźnie ekologicznej problemem może być   brak szans na odbiór wytworzonego mleka. W efekcie rolnicy nie będą mogli zagospodarować surowca, który w wielu przypadkach zostanie wylany i zanieczyści środowisko. Stanie się tak, bo rolników nie będzie stać na utylizację.
Problemem będzie też nadmiar krów mlecznych, które z uwagi na brak pasz staną się źródłem zagrożenia  epidemiologicznego. Ucierpi również społeczeństwo. Likwidacji ulegną miejsca pracy na obszarach wiejskich. Natomiast  upadek gospodarstw wysokotowarowych doprowadzić może do nieodwracalnych zmian ludnościowych.

 

Pakiet pomocowy dla branży mleczarskiej – co dalej?

Pod powyższym pakietem postulatów podpisali się:
Prezes Zarządu Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich mgr inż. Waldemar Broś, Prezes Zarządu Krajowego Stowarzyszenia Mleczarzy dr inż. Klemens Ciesielski, Prezydent Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka Leszek Hądzlik, oraz Prezes Polskiej Izby Mleka Edmund Borawski. Pismo stanowi kontynuację wielu wcześniejszych sygnałów kierowanych przez przedstawicieli branży mleczarskiej do Rady Ministrów i Ministra Rolnictwa. Pisaliśmy już szeroko o problemach z odbiorem mleka, a wcześniej z paniką na rynku i masowymi zakupami klientów. Wówczas już przewidywano daleko idące konsekwencje. Póki co ani Rząd, ani Ministerstwo nie odniosło się jeszcze do powyższego listu. Miejmy nadzieję, że z uwagi na powagę  sytuacji nastąpi to w jak najkrótszym czasie. O czym poinformujemy.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński  
Źródło: KZSM ZR
Foto: Pixabay

 

Koronawirus: problemy w branży mleczarskiej

Prezes Mlekovity: od nas wszystkich zależy czy przetrwamy kryzys