Strona główna Blog Strona 1101

Będzie odrębny pakiet pomocowy dla branży mleczarskiej?

0

W związku z pandemią kronawirusa i jej gospodarczymi skutkami ogólnopolskie branżowe organizacje mleczarskie i hodowców bydła skierowały do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego wniosek o podjęcie działań w celu zminimalizowania negatywnych konsekwencji zaistniałej sytuacji. W piśmie z 7 kwietnia br. do szefa resortu rolnictwa padły postulaty…. ale czy zostanie stworzony odrębny pakiet pomocowy dla branży mleczarskiej?

 

 pakiet pomocowy dla branży mleczarskiejPakiet pomocowy dla branży mleczarskiej – zabezpieczyć odbiór mleka

W pierwszej kolejności producenci mleczni i hodowcy, postulują zabezpieczenie odbioru mleka i gwarancję zapłaty  dla rolników za wyprodukowany surowiec, gdyby zamknięciu uległ lokalny zakład przetwórczy, a powodem było zagrożenie koronawirusem. W tym celu należy stworzyć „siatkę” zakładów buforowych niedaleko podmiotu wyłączonego z produkcji. Tak aby możliwe było przerobienie w nich surowca z tego zakładu.

 

Interwencyjna cena i skup

Kolejny krok to państwowa gwarancja minimalnej ceny skupu. Przy czym, cena ta winna być podstawą do przekazania należności podmiotowi skupującemu i rolnikom, w co miesięcznych cyklach wypłat.
Natomiast końcowe produkty przerobu surowca: masło, sery i proszki mleczne, powinny stać się własnością państwa i mogą być przeznaczone na rezerwę strategiczną w Agencji Rezerw Materiałowych. Ponadto, zdaniem specjalistów z branży, pomocna byłaby też możliwość odpłatnego przechowania ich przez państwo w magazynach należących do przetwórców.
Autorzy pakietu postulatów uznali też konieczność ustabilizowania cen wyrobów gotowych za pośrednictwem państwowego interwencyjnego ich zakupu. Chodzi tu o zmniejszenie nagłego, negatywnego efektu wywołanego zamknięciem branży hotelarsko, gastronomiczno, restauracyjnej.

https://agroprofil.pl/p/uzytki-zielone-publikacja-specjalna-agro-profil/

Zapewnić ciągły odbiór mleka

Ponadto autorzy pakietu propozycji, zgodni są co do zasadności włączenia branży mleczarskiej do infrastruktury krytycznej kraju dla zapewnienia ciągłego odbioru mleka od rolników oraz możliwości dostarczania tego surowca do zakładów przetwórczych i nie dopuszczenia do jego marnowania. Wskazano też na konieczność pomocy państwa w zakresie zapewnienia środków ochrony dla przetwórców, ich pracowników oraz producentów mleka. W tym kontekście dodatkowo podkreślono znaczenie zakupu interwencyjnego  mleka w proszku, masła i serów.

 

Pakiet pomocowy dla branży mleczarskiej czy widmo upadku?

W uzasadnieniu powyższych postulatów stwierdzono, że niewdrożenie tego rodzaju działań, oprócz bankructwa  podmiotów mleczarskich, doprowadzi do upadku dziesiątek  tysięcy gospodarstw mlecznych, które stracą nie tylko możliwość sprzedaży mleka, ale również (w przypadku spółdzielni) także dorobek w postaci zgromadzonych udziałów. Czekają je również inne prawno-ekonomiczne  konsekwencje. Oprócz bankructw rolników plajta dotknąć może też kolejne dziesiątki tysięcy podmiotów kooperujących.

 

Możliwe skażenie środowiska

Natomiast na płaszczyźnie ekologicznej problemem może być   brak szans na odbiór wytworzonego mleka. W efekcie rolnicy nie będą mogli zagospodarować surowca, który w wielu przypadkach zostanie wylany i zanieczyści środowisko. Stanie się tak, bo rolników nie będzie stać na utylizację.
Problemem będzie też nadmiar krów mlecznych, które z uwagi na brak pasz staną się źródłem zagrożenia  epidemiologicznego. Ucierpi również społeczeństwo. Likwidacji ulegną miejsca pracy na obszarach wiejskich. Natomiast  upadek gospodarstw wysokotowarowych doprowadzić może do nieodwracalnych zmian ludnościowych.

 

Pakiet pomocowy dla branży mleczarskiej – co dalej?

Pod powyższym pakietem postulatów podpisali się:
Prezes Zarządu Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich mgr inż. Waldemar Broś, Prezes Zarządu Krajowego Stowarzyszenia Mleczarzy dr inż. Klemens Ciesielski, Prezydent Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka Leszek Hądzlik, oraz Prezes Polskiej Izby Mleka Edmund Borawski. Pismo stanowi kontynuację wielu wcześniejszych sygnałów kierowanych przez przedstawicieli branży mleczarskiej do Rady Ministrów i Ministra Rolnictwa. Pisaliśmy już szeroko o problemach z odbiorem mleka, a wcześniej z paniką na rynku i masowymi zakupami klientów. Wówczas już przewidywano daleko idące konsekwencje. Póki co ani Rząd, ani Ministerstwo nie odniosło się jeszcze do powyższego listu. Miejmy nadzieję, że z uwagi na powagę  sytuacji nastąpi to w jak najkrótszym czasie. O czym poinformujemy.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński  
Źródło: KZSM ZR
Foto: Pixabay

 

Koronawirus: problemy w branży mleczarskiej

Prezes Mlekovity: od nas wszystkich zależy czy przetrwamy kryzys

  

MyZbieramy pomaga rolnikom podczas epidemii

0

Pierwszy w Polsce portal stworzony po to, aby zachęcać do przyjeżdżania do rolników na zbieranie dla siebie owoców i warzyw, włącza się w pomoc gospodarstwom, które mają teraz duże problemy ze sprzedażą. Z powodu epidemii koronawirusa wiele sklepów i placów targowych ograniczyło działalność, dlatego rolnicy nie mają gdzie sprzedać sadzonek czy kwiatów. Na MyZbieramy.pl rolnicy mogą darmowo zamieścić ogłoszenia, pojawiły się już pierwsze oferty z Małopolski.

– Wielu gospodarzy decyduje się na dowóz własny – warto z tego rozwiązania skorzystać. Mamy nadzieję, że pomożemy w ten sposób rolnikom w tym trudnym czasie oraz ich klientom – podkreśla Mirosław Biedroń z portalu. Ogłoszenie widoczne jest przez 100 dni, ten czas można bezpłatnie przedłużać. W każdym momencie rolnik może samodzielnie dokonać w nim zmian.

Portal MyZbieramy.pl powstał ponad 3 lata temu i promuje pomysł osobistego zbierania u rolników i płacenia na miejscu za zebrane plony. Ta propozycja spodobała się tysiącom osób, które wybrały się na samozbiory. W poprzednich sezonach całe rodziny zbierały truskawki, borówki, maliny czy jabłka. Teraz portal zachęca do kupowania u lokalnych rolników.

Partnerami portalu są Małopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, Małopolska Izba Rolnicza, Małopolskie Stowarzyszenie Sołtysów, Magazyn Rolniczy Agro Profil, Stowarzyszenie Naukowo – Techniczne Inżynierów i Techników Rolnictwa oraz Kurier Dąbrowski.

 

Portal MyZbieramy.pl

Informujemy o uruchomieniu nowego portalu www.myzbieramy.pl, łączącego rolników, sadowników z osobami, które dla siebie chcą pozbierać owoce, warzywa. Idea ta z powodzeniem funkcjonuje od dawna w innych krajach, np. na polach truskawkowych Szkocji, a także innych krajach Europy. Inicjatywa Mirosława Biedronia, pomysłodawcy i realizatora tego projektu, idealnie wpisuje się w ideę skrócenia łańcucha dystrybucji żywności „prosto z pola na stół”. Żywność może być zdrowsza, tańsza, wyższej jakości. Osobisty zbiór płodów rolnych to także gwarancja źródeł ich pochodzenia, obserwacji warunków, w jakich jest wytwarzana, a także budowanie dobrych relacji między konsumentem a producentem. Dla wielu ludzi, zwłaszcza młodzieży, będzie to także szansa poznania  pracy na roli oraz budowania szacunku do tego trudu. Projekt doskonale wpisuje się także w wiele innych współczesnych haseł jak: „myśl globalnie – jedz lokalnie”, „najlepszą dietą jest ruch i praca” itp.

Poprzez portal MyZbieramy można także składać oferty pracy dla pracowników sezonowych do zbioru owoców i warzyw.

 

Susza, przymrozki i zamiecie piaskowe [POGODA]

0

Poranne przymrozki sieją spustoszenie również w Niemczech, Danii, a nawet w USA.

Najbliższa noc również zimna. Na wschodzie, południu i w centrum -3/-1 stopień. Na zachodzie około -2/0 stopni. Najcieplej na północy ¼ stopnie powyżej zera (Podlasie, Warmia, Mazury, Pomorze Gdańskie, Kaszuby, północ Kujaw, Wielkopolski i Mazowsza). Niebo do północy bezchmurne w całym kraju. W drugiej części nocy znad Bałtyku dotrze kolejny front, który o poranku przyniesie opady mżawki od Suwalszczyzny po Żuławy i wybrzeże wschodnie.

Przed południem pochmurne niebo przykryje cały wschód, północ i centrum kraju. Od zachodnich Kaszub po Kujawy, Ziemię Łódzką, Świętokrzyską i Roztocze od czasu do czasu może pokropić. Na wschód od Włodawy, Siedlec, Ostrołęki, Iławy, Kościerzyny odrobinę popada. Najwięcej deszczu spadnie na wschodnie i północne Podlasie oraz północ Mazur- do 2-4 mm. Po południu pochmurna pogoda dotrze nad południe kraju- ale bez opadów. Słońce z chmurami dzielić będą niebo na zachodzie i południowym zachodzie kraju.

W całym kraju pojawi się silny, porywisty wiatr w porywach do 55-70 km/h wziecający zamiecie piaskowe.

Zimno. Pod deszczowymi chmurami na wschodzie i północy zaledwie 5-7 stopni. W centrum 7-8 stopni. Na południu 8-9 stopni. Nieco cieplej na zachodzie- do 12 stopni.

Łukasz Sieligowski

Zasiłek opiekuńczy dla ubezpieczonego w KRUS do 26 kwietnia 2020 r.

0
KRUS opieka nad dzieckiem

Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego informuje, że zasiłek opiekuńczy dla ubezpieczonego rolnika/domownika przysługuje przez okres na jaki zostały zamknięte żłobki, kluby dziecięce, przedszkola, szkoły oraz inne placówki lub w związku z niemożnością sprawowania opieki przez nianie lub opiekunów dziennych z powodu COVID-19, jednak nie dłużej niż do dnia 26 kwietnia 2020 r.

Zasiłek opiekuńczy przysługuje z tytułu opieki nad:

  1. dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat,
  2. dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego.

Z zasiłku opiekuńczego na kolejny okres mogą skorzystać zarówno rodzice, którym taki zasiłek został przyznany z tytułu wcześniejszej opieki nad dzieckiem, jak i rodzice, którzy wystąpią z wnioskiem po raz pierwszy.

Zasiłek opiekuńczy przyznawany jest na wniosek.

Jeżeli w złożonym przed 10 kwietnia 2020 r. wniosku o zasiłek opiekuńczy wskazano okres opieki nad dzieckiem po 10 kwietnia 2020 r. i spełnione zostały pozostałe warunki niezbędne do uzyskania prawa do tego zasiłku, to prawo do tego zasiłku zostanie przyznane na cały wskazany okres opieki (nie dłużej niż do 26 kwietnia br.).

WNIOSEK O ZASIŁEK OPIEKUŃCZY Z POWODU SPRAWOWANIA OPIEKI NAD DZIECKIEM

Jeżeli formularz nie otworzy się na stronie, należy sprawdzić, czy nie został automatycznie załadowany do folderu „Pobrane”. Zależne jest to od ustawień używanej przeglądarki.

INSTRUKCJA przekazywania do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego korespondencji za pośrednictwem elektronicznej skrzynki podawczej ePUAP

Zobacz też: https://www.krus.gov.pl/zadania-krus/swiadczenia/zasilek-opiekunczy/

Podstawa prawna:
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19 (Dz. U. z 2020 r. poz. 659).

Źródło: KRUS

15 zł zasiłku chorobowego dla rolnika

Rolnik w gospodarstwie z maseczką na twarzy?

0

W ubiegły piątek Rząd przyjął rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem pandemii. Zgodnie z nim, od czwartku 16 kwietnia br. do odwołania, obowiązywać będzie (jak zapisano w paragrafie 18 rozporządzenia), nakaz:zakrywania, przy pomocy części odzieży, maski albo maseczki, ust i nosa podczas przebywania poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu”.
Obowiązek ten to część szeregu innych obostrzeń mających na celu skuteczne zwalczanie pandemii koronawirusa. Dotyczy on wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, również rolników i mieszkańców wsi.

 

Co należy zrobić?

Powyższy nakaz spełnimy gdy przebywając poza miejscem zamieszkania zakryjemy zarówno usta, jak i nos maską lub maseczką. Dopuszczalne jest również jednoczesne zakrycie ust i nosa częścią materiału lub odzieży (np.: rękawem, chusteczką czy szalikiem). Pamiętać jednak należy, że zakrycie twarzy czymś innym jest równoznaczne z niewywiązaniem się z nakazu.

 

Tylko dwa wyjątki

Wiedzieć też musimy, że powyższy nakaz obowiązuje we wszystkich przypadkach gdy przebywamy poza adresem zamieszkania i poza adresem stałego pobytu. A zatem, usta i nos zakrywać musimy nie tylko gdy znajdziemy się w miejscu publicznym (czyli np. na chodniku, na drodze, targowisku, sklepie itp.). Zgodnie z tym przepisem jesteśmy do tego zobowiązani, gdy tylko znajdziemy się poza domem lub np. poza wynajętym mieszkaniem, czyli także przykładowo na terenie prywatnym rozumianym jako gospodarstwo rolne. Oznacza to, że podczas samodzielnej jazdy samochodem, na polu w traktorze i w pracy (nawet, gdy jesteśmy właścicielem gospodarstwa rolnego i przebywamy w nim sami), czyli gdziekolwiek poza domem lub miejscem stałego pobytu – mamy obowiązek zakrywania ust i nosa.

Jakie kary?

Niezastosowanie się do powyższego nakazu, oprócz przewidzianych kar administracyjnych (od 5 tys. do 30 tys. zł) karane może być grzywną określoną na podstawie art. 54 Kodeksu wykroczeń, który według policji będzie mógł mieć tutaj zastosowanie.
Warto zatem, mimo uciążliwości, zastosować się do powyższych regulacji. Szczególnie, że dotyczą one spraw tak ważnych jak zdrowie i życie.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: RM, KPA, KW
Foto: Pixabay

Koronawirus: czy zakaz wstępu do lasu dotyczy również myśliwych?

 

 

 

Pandemia koronawirusa zmieni podejście do ochrony roślin?

0
Na mocy zezwolenia z dnia 27.05.2021 r. wydanego na wniosek Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego przez MRiRW, MOSPILAN® 20 SP uzyskał czasową rejestrację do stosowania na mszycę w buraku cukrowym.

O tym, w jaki sposób epidemia koronawirusa wpłynęła na rolnictwo i jakich zmian w ochronie roślin należy się spodziewać, opowiada prof. dr hab. Marek Mrówczyński, dyrektor Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu.

Pandemia koronawirusa zatrzymała wiele gałęzi gospodarki. Czy w rolnictwie również widać spowolnienie?

Koronawirus wpłynął na gospodarkę całego świata, w tym również na rolnictwo, bo ograniczona została wymiana handlowa, pojawiły się także problemy ze środkami ochrony roślin. Szacuje się, że rok 2020 będzie pierwszym od dziesięcioleci, w którym Chiny odnotują spadek PKB. Należy przypuszczać, że w Polsce będzie podobnie, a to nie pozostanie bez wpływu na rolnictwo.

 

Mówi się, że pandemia wpłynęła na dostępność oraz na ceny środków ochrony roślin. Jakich, a przede wszystkim – dlaczego?

Od wielu lat substancje czynne środków ochrony roślin są produkowane głównie w Chinach oraz w Indiach, dokąd została przeniesiona produkcja. Stało się tak m.in. pod wpływem nacisków ruchów ekologicznych, których celem jest wyeliminowanie tego typu produkcji w Europie. Niestety takie działania sprawiły, że zarówno UE, jak i w zasadzie cały świat jest uzależniony od dostawców z Azji. Zatrzymanie produkcji substancji czynnych w Chinach, a następnie w Indiach, spowodowało problemy z produkcją oraz dostawami do Europy. Niestety mimo ożywienia gospodarczego w Chinach na pozytywne efekty na naszym rynku będziemy jeszcze musieli poczekać.

Obecnie rolnictwo musi radzić sobie z problemami z dostępnością niektórych fungicydów i herbicydów, które są efektem braku niektórych substancji czynnych. O ile jeszcze środki ochrony roślin stosowane wiosną przynajmniej w części pochodzą z zapasów sprzed pandemii, o tyle preparaty przeznaczone do stosowania latem i jesienią będzie jeszcze trudniej zdobyć. Bo to właśnie ich nie wyprodukowano. Pamiętajmy, że część środków ochrony roślin stosowana jest na konkretne agrofagi, w określonych momentach roku, w danej fazie rozwoju zarówno rośliny, jak i samego szkodnika. Jeśli ten okres minął, zastosowanie danego środka nie będzie już ani zasadne, ani efektywne.

Obserwujemy także wzrost cen części środków ochrony roślin i z uwagi na wcześniej omówione przyczyny należy przypuszczać, że trend wzrostowy utrzyma się do jesieni. Podrożeją bowiem zarówno surowce, jak i cały proces logistyczny. Nie bez znaczenia jest też sytuacja na giełdzie oraz wzrost kursów walut, głównie dolara i euro.

 

Czy w przypadku braku dostępu do odpowiednich środków ochrony roślin rolnicy mają jakieś alternatywne rozwiązania, by bronić swoich upraw przed agrofagami?

W integrowanej ochronie roślin, którą – jako państwo członkowskie UE – mamy obowiązek stosować, zaleca się w pierwszej kolejności stosowanie niechemicznych metod ochrony, czyli np. zabiegów agrotechnicznych oraz wysiewanie odmian odpornych i tolerancyjnych na agrofagi. Coraz więcej rolników zaczyna stosować także biologiczne metody ochrony roślin. Zaletą metod biologicznych jest fakt, że są bezpieczne dla producenta i konsumenta. Posiadają jednak zasadniczą wadę – są droższe od metod chemicznych. W niektórych państwach Europy wprowadzono dopłaty do zakupu środków biologicznych. Na przykład w Niemczech wynoszą one 70 euro/ha, podobne rozwiązanie wprowadzono też w Czechach, na Słowacji, w Austrii i Szwajcarii. Trzeba się jednak liczyć z ograniczeniem tej pomocy w okresie pandemii koronawirusa.

Rozwiązaniem wartym rozważenia w czasach niedostatecznej podaży środków ochrony roślin wydaje się być wysiew odmian odpornych i tolerancyjnych np. na patogeny. Wymagają one mniejszej ochrony, a więc mniejszego zużycia środków ochrony roślin (nawet o 2 zabiegi mniej na jednej uprawie).

Być może, nauczeni obecnym doświadczeniem, rolnicy powinni rozważyć w przyszłości powrót do sprawdzonych, choć czasochłonnych metod prewencyjnych, a więc do głębokich orek przed zimą oraz podorywek. Choć są dość czasochłonne i kosztowne, faktycznie wpływają na ograniczenie liczebności agrofagów i – co ważne – są dostępne zawsze, niezależnie od sytuacji ekonomicznej na świecie. Zaprzestanie orki nie tylko uzależnia rolnictwo od dostępu środków ochrony roślin, ale też zwiększa ogólne zużycie środków chemicznych.

 

Gdzie rolnicy mogą szukać pomocy w zakresie doboru najlepszych metod ochrony upraw?

Obecna sytuacja na rynku środków ochrony roślin z pewnością zaskoczyła wielu rolników. Ograniczenie dostępności środków ochronnych oznacza w praktyce mniejsze plony, a dla wielu gospodarstw, zwłaszcza tych mniejszych, skoncentrowanych na produkcji owocowo-warzywnej – również problemy ze zbytem.

Tym bardziej teraz rolnicy powinni postawić na precyzyjne stosowanie środków ochrony roślin. Precyzyjne, czyli realizowane dokładnie wtedy, gdy faktycznie występuje zagrożenie i w niezbędnym zakresie. Takie podejście to pierwszy krok do ograniczenia (i racjonalnego stosowania) chemizacji rolnictwa. Oczywiście rolnicy nie są pozostawieni sami z tymi problemami. Ministerstwo Rolnictwa, PIORiN, czy ODR-y to instytucje, w których można szukać informacji i pomocy. Informacje o aktualnych zagrożeniach można znaleźć także na Platformie Sygnalizacji Agrofagów (www.agrofagi.com.pl). Pojawiają się tam komunikaty dotyczące występowania agrofagów w 350 punktach obserwacyjnych w całej Polsce. Jest to narzędzie niezwykle pomocne dla rolników – pozwala bowiem nie tylko sprawdzić, jakie jest w danym regionie ryzyko wystąpienia danego organizmu szkodliwego dla konkretnej uprawy, ale też pozyskać informacje, jak sobie w tej sytuacji poradzić (pobierając odpowiednią metodykę integrowanej ochrony). IOR – PIB publikuje także zalecenia ochrony roślin, dzięki czemu rolnicy mogą znaleźć informacje o zakresie stosowania poszczególnych środków ochrony roślin dopuszczonych do obrotu na terytorium Polski.

https://agroprofil.pl/p/prenumerata-magazynu-agroprofil-12miesiecy/

Jakie uprawy są obecnie najbardziej zagrożone i dlaczego?

Z bieżących obserwacji wynika, że najwięcej zagrożeń w uprawach rolniczych występuje z powodu braku zimy w zbożach ozimych i rzepaku ozimym. Szkodniki, chwasty i patogeny praktycznie przez cały czas się rozwijały i zagrażały uprawom, których okres wegetacji także był przyspieszony. Przykładem są m.in. chwasty w zbożach ozimych, które rosły przez całą zimę. W okresie wiosennym były już bardzo duże, a to utrudniło skuteczną ochronę, bo herbicydy na duże chwasty praktycznie nie działają. Podobnie wyglądała kwestia szkodników – nalatywały i uszkadzały zboża przez całą zimę. W styczniu tego roku, w naszej Polowej Stacji Doświadczalnej w Winnej Górze, zaobserwowaliśmy na przykład obecność mszyc zbożowych w żółtych naczyniach. Taka sytuacja miała miejsce w Polsce pierwszy raz, bo jeszcze nigdy nie odnotowano tak ekstremalnych anomalii pogodowych. A mają one wpływ na uprawy – przez całą zimę zboża były narażone na porażenie różnymi patogenami, występowały zwłaszcza choroby podstawy łodygi oraz mączniak prawdziwy.

 

Cały świat skoncentrowany jest na walce z pandemią, więc – co oczywiste – mniej mówi się o innych zagrożeniach, np. dla upraw. Z jakimi innymi problemami muszą radzić sobie rolnicy?

Paradoksalnie zagrożenia, jakim muszą stawić czoło rolnicy, łączą się. Brak zimy spowodował ponadnormatywną aktywność agrofagów, a w efekcie większe szkody w uprawach ozimych. Ciepła zima sprawiła, że rośliny przez cały czas się rozwijały, to jest widoczne zwłaszcza w uprawach rzepaku. Na przedwiośniu wytwarzał on już pędy, które zostały uszkodzone z powodu marcowych przymrozków. W miejsca uszkodzeń mrozowych wniknęły patogeny, a szczególnie szara pleśń, co wymusiło wykonanie zabiegów ochronnych. A środków ochrony roślin, z uwagi na pandemię, zaczyna brakować.

Innym, w opinii rolników gorszym od pandemii koronawirusa, zagrożeniem dla upraw jest susza, którą – także z powodu braku zimy, a zwłaszcza braku śniegu, odnotowujemy już w niemal całej Polsce. Susza, co oczywiste, zagraża wzrostowi roślin, a więc i plonom. I tu, niestety w przeciwieństwie do pandemii, post factum niewiele możemy zrobić. Zaleca się jednak działania prewencyjne, pozwalające na choć częściową poprawę stanu nawodnienia gleby, np. poprzez utrzymywanie pasów zieleni na skrajach upraw, na zadrzewianiu granic pomiędzy polami, itp.

 

Czy już teraz można wyrokować, jak obecna sytuacja wpłynie na tegoroczne zbiory? Jeśli tak – jak wyglądają te prognozy?

Prognozy nie są optymistyczne. Po pierwsze z powody braku środków ochrony roślin spowodowanych pandemią koronawirusa zakładamy słabsze zbiory. Do tego należy dodać brak wody, który znacząco obniży poziom plonów, zwłaszcza z roślin jarych.

 

Mówi się, że pandemia zmieni naszą rzeczywistość. Jak wpłynie na ochronę roślin?

Po zakończeniu pandemii koronawirusa w ochronie roślin prawdopodobnie wzrośnie znaczenie metod niechemicznych oraz upraw odmian odpornych i tolerancyjnych na agrofagi. Myślę, że metody biologiczne zyskają na znaczeniu i będą w większym stopniu stosowane w uprawach rolniczych. Dla zachowania bezpieczeństwa w zakresie dostępności surowców – przynajmniej część środków ochrony roślin powinna być produkowana w Unii Europejskiej, abyśmy w przyszłości nie byli w 100% zależni od sytuacji na rynkach azjatyckich. Musimy pamiętać, że płynne dostawy środków ochrony roślin oznaczają również bezpieczeństwo żywnościowe UE.

Okres kwarantanny uczy nas wszystkich, że rozwiązania dostępne online są optymalne w czasie pandemii. Sądzę, że ten kanał komunikacji będzie w większym stopniu wykorzystywany jako nośnik porad i wskazówek dla rolników. W ten właśnie sposób będzie przebiegać transfer wiedzy naukowej, czyli od instytutów badawczych, takich jak IOR – PIB, do doradztwa rolniczego, a następnie do rolników. Z pewnością powstaną nowe programy wieloletnie, które służą zarówno Ministerstwu, PIORiN, jak i ODR oraz praktyce rolniczej.

 

Jakie wnioski dla ochrony roślin już dziś możemy wyciągnąć z pandemii?

Pandemia nauczyła nas wszystkich, że bez odpowiedniego finansowania oraz zaplecza naukowego nie pokona się koronawirusa. Podobnie jest z ochroną roślin – tu także potrzebne będą nowe rozwiązania oraz systemy finansowania badań naukowych, tak aby możliwe było realizowanie projektów zapewniających bezpieczeństwo żywnościowe kraju, a także realizujących cele administracji rządowej i oczekiwania praktyki rolniczej.

Pandemia koronawirusa w dobitny sposób pokazała, jak istotne jest oszacowanie ryzyka wystąpienia przyszłych zagrożeń. Dotyczy to nie tylko zdrowia publicznego, ale także ochrony roślin, a w szczególności bezpieczeństwa fitosanitarnego. W tym przypadku musimy w jeszcze większym stopniu rozwijać prace nad prognozowaniem zagrożeń, które mogą być spowodowane przez nowe agrofagi, poprzez położenie większego nacisku na oceny zagrożenia agrofagami (PRA). Takie badania i ekspertyzy od kilku lat są prowadzone w IOR –PIB, w Centrum Badań Organizmów Kwarantannowych, Inwazyjnych i Genetycznie Zmodyfikowanych. Pracuje nad nimi zespół 20 pracowników naukowych pod kierownictwem doktora Tomasza Kałuskiego, który przez ostatnie dwa lata doskonalił się w tym zagadnieniu w EFSA, czyli Europejskim Urzędzie ds. Bezpieczeństwa Żywności.

 

Rozmawiała Andromeda Wróbel

Możliwość odroczenia terminu spłaty zadłużenia wobec ARiMR

0

Z uwagi na ogłoszony w Polsce stan epidemii, w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2, Prezes Agencji Restrukturyzacji  i  Modernizacji  Rolnictwa  informuje  o możliwości  ubiegania  się o odroczenie terminu spłaty zadłużenia wobec ARiMR do czasu odwołania stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii ogłoszonych w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2.

W tym celu ułatwienia Państwu skorzystania z ulgi w spłacie zobowiązań, przygotowaliśmy specjalny wzór wniosku (wzór do pobrania tutaj).

Wnioski  o  odroczenie spłaty zadłużenia należy kierować do Centrali ARiMR, Oddziałów Regionalnych oraz Biur Powiatowych, w następujący sposób:

  1. za pośrednictwem platformy ePUAP – ePUAP[1] : https://epuap.gov.pl/wps/portal
  2. pocztą elektroniczną na adres Centrali ARiMR – INFO@arimr.gov.pl
  3. pocztą tradycyjną

W sytuacji braku możliwości skorzystania z powyższych rozwiązań, wnioski o odroczenie terminu spłaty zadłużenia mogą być przekazywane przy użyciu wrzutni udostępnianych w placówkach terenowych ARiMR.

Źródło: ARiMR

ARiMR: dopłaty 2020 – nowy termin składania oświadczeń

 

ARiMR: dodatkowe limity akcji kredytowej

W marcu bieżącego roku zarejestrowano 391 szt. przyczep rolniczych

0

W marcu bieżącego roku zarejestrowano 391 szt. przyczep rolniczych. Jest to dotychczas najniższy tegoroczny miesięczny wynik. W stosunku do poprzedniego miesiąca to wynik niższy o 120 rejestracji. Porównując jednak do marca 2019 notujemy wzrost o 17 szt., czyli 4,5%. Patrząc jednak na cały kwartał, dzięki bardzo dobrym dwóm pierwszym miesiącom, ilość rejestracji od początku roku przewyższa wynik zeszłoroczny aż o 453 szt., czyli o 46,5%.

Najpopularniejsze marki

Pronar pozostaje liderem rynku. W pierwszym kwartale roku zarejestrowano 632 szt. nowych przyczep tej marki. Jest to o 236 szt. więcej niż rok wcześniej. Pronar na koniec marca osiągnął 44,3% udziałów rynkowych. To zwrost o 3,6 pp w stosunku do nalogicznego okresu 2019 roku. Drugie miejsce z wynikiem 204 szt. zajmuje Metal-Fach. Marka ta również notuje lepszy wynik niż przed rokiem. 75 szt. więcej niż rok wcześniej pozwoliło na osiągnięcie 14,3% udziałów runkowych. Na trzecim miejscu jest Wielton z wynikiem 116 szt. i 8,1% udziałów rynkowych. Metaltech notuje 105 szt. i 7,4% udziałów rynkowych.

 

Województwa i powiaty

Województwem o największej ilości rejestracji po trzech miesiącach 2020 roku, jest woj. lubelskie z 202 rejestracjami. Na drugim miejscu jest woj. mazowieckie, gdzie zanotowano 193 rejestracje, w woj. podlaskim zarejestrowano 187 szt. nowych przyczep, w wielkopolskim -151, w łódzkim – 130 przyczep.

 

Topowe modele

Tabela znajdująca się poniżej przedstawia sprzedaż modeli przyczep rolniczych po trzech miesiącach 2020 roku. Zestawienie otwiera model Pronar T653/2 z 122 rejestracjami. Na drugim miejscu również znajduje się model marki Pronar – T672, ale ze znacznie niższym wynikiem 39 szt. Pronar PT610 zajmuje trzecie miejsce z ilością 34 szt. Poza marką Pronar w pierwszej dziesiątce znalazły się jeszcze 3 modele marki Metal-Fach.

Rynek przyczep używanych

Na rynku używanych przyczep notujemy wzrosty. W pierwszych trzech miesiącach roku zarejestrowano 1316 szt. przyczep używanych. To o 131 szt. więcej niż rok wcześniej. Oznacza to wzrost o 11%.

 

Źródło:

 

Zamiecie piaskowe szaleją na polach [WIDEO]

0

Po porannych opadach na zachodzie i środkowym zachodzie silny wiatr i słońce bardzo szybko wysuszyły glebę.

W wielu regionach na Ziemi Lubuskiej, Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce szaleją zamiecie piaskowe. Jedna z nich została uwieczniona przez Michała Maar w Rabowicach koło Swarzędza (Wielkopolska) – fot. 1 2 3 i 4.

Zamiecie piaskowe uwieczniono również w Wielkopolsce, niedaleko Lichenia – fot. 5 i 6.

Do wieczora zamiecie pojawią się również na Warmii, Mazurach, Mazowszu, Ziemi Łódzkiej i Dolnym Śląsku.

WIDEO – film zamiec piaskowa 3

WIDEO – film zamieć piaskowa 2

 

Będzie chłodniej i wietrznie [POGODA]

0

Tak ciepłego poranka jak w Lany Poniedziałek nie zobaczymy już w tym tygodniu.

Po przejściu frontu chłodnego zrobi się zimno. O poranku na zachodzie, wschodzie, północy i w centrum temperatura spadnie do -5/-2 stopni. Na południu i Roztoczu około +1/+3 stopni. Dodatkowo na Kaszubach, Pomorzu Zachodnim, Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce zachodniej oraz północnej miejscami spadnie kilka ziarenek krupy śnieżnej. Na pozostałym obszarze sucho i pogodnie.

W ciągu dnia powróci do całego kraju silny wiatr w porywach do 55-65 km/h. Na niebie chmury na zmianę ze słońcem. Najwięcej pogodnego nieba na zachodzie kraju. Najwięcej chmur na północy i wschodzie. Przelotne, silne opady śniegu występować mają na Litwie, Białorusi i możliwe, że pojedyncza chmura z opadem śniegu zabłądzi w okolicy Hajnówki, Olecka, Suwałk, Giżycka.

Temperatura podniesie się do zaledwie 5-7 stopni na Podlasiu, 8-10 stopni na wschodzie, północy i w centrum, do 10-12 stopni na zachodzie i południu.

Kolejna noc przyniesie mróz szczególnie na południu, zachodzie, wschodzie i w centrum. Na północy przybędzie chmur, z których w środę pokropi, a na Mazurach, Podlasiu, północnym wschodzie Mazowsza i Lubelszczyzny delikatnie popada deszcz.

Pszenica i rzepak mocno drożały w przedświątecznym tygodniu

0
Ceny zbóż na Matif

Na giełdzie Euronext-Paryż (dawniej Matif) najbliższa seria pszenicy zyskała na wartości blisko 4% (+7 eur/t) w tygodniu 03-09.04.2020. Kontrakt ten zamknął czwartkowe notowania (piątek był dniem wolnym) ceną 198 eur/t – najwyżej od stycznia tego roku. Unijna pszenica podąża w kierunku 200 eur/t, wspierana silnym popytem eksportowym i obawami o poziom nowych zbiorów. Już teraz francuskie dane pokazują 7,5% spadek areału pszenicy miękkiej pod tegoroczne zbiory (najmniej od 17 lat). Jeszcze większym problemem może być dla całej Europy suchy i ciepły kwiecień, a taką pogodę zapowiadają amerykańskie i europejskie modele prognostyczne. Już teraz deficyt wody w glebie widoczny jest w środkowych i wschodnich Niemczech oraz w Polsce. Dopiero maj powinien przynieść ponadnormalne opady, ale dla wielu upraw będzie to zbyt późno.

 

Tymczasem eksport unijnej pszenicy ciągle rośnie i zdaniem Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa powinien wynieść 33,5 mln ton do końca sezonu. Jeśli prognoza się sprawdzi to UE dogoni Rosję w eksporcie tego zboża.

Skala wzrostu pszenicy w Chicago była mniejsza, ponieważ wysokie ceny (drogi dolar) wyhamowały popyt na amerykańskie ziarno w ostatnich tygodniach. Kolejnym czynnikiem hamującym był lepszy niż przed rokiem stan upraw ozimych w pierwszym raporcie USDA.

Notowania kukurydzy pozostawały w minionym tygodniu na niskim poziomie. W Paryżu seria najbliższa zamknęła tydzień spadkiem o 1 euro (w skali tygodnia) do 164,75 eur/t, zaliczając przy tym 3-tygodniowe minima.

Unijny kontrakt naśladuje zachowanie giełdy w Chicago, gdzie kukurydza jest najtańsza od 3,5 roku. Zboże to cierpi z powodu załamania się popytu ze strony przemysłu biopaliwowego w USA. Warto przypomnieć, że Amerykanie nawet 40% kukurydzy przetwarzali na bioetanol.

Najnowsze – tygodniowe dane pokazały średnią dzienną produkcję bioetanolu na poziomie 672 000 baryłek – najmniej od czasu publikacji raportów EIA. Mimo drastycznych cięć produkcji zapasy etanolu nadal rosły do rekordowego poziomu 27,091 miliona baryłek.

Amerykańskiej kukurydzy, ale też soi, szkodzi zapowiedź 8-10% wzrostu areału zasiewów pod nowe zbiory.

Rzepak ma za sobą zwyżkowy tydzień, a jego notowania zbliżyły się w czwartek do 372 eur/t (seria najbliższa). Perspektywy kolejnych zbiorów rzepaku w UE nie są optymistyczne. Jednak to rynek olejów roślinnych, mocno skorelowany z ropą, decyduje o cenach nasion rzepaku. Oleje roślinne i nasiona rzepaku skorzystały z silnego wybicia na rynku ropy na początku kwietnia. Jednak końcówka czwartkowej sesji i piątkowe notowania przyniosły przeceny na rynku ropy. Rzepak i oleje będą miały szanse zareagować na niższe ceny ropy dopiero po przerwie świątecznej.

Ropa odbiła zdecydowanie w górę na początku kwietnia w nadziei, że kraje OPEC i Rosja zdecydują o cięciu wydobycia. Szczyt OPEC+ doszedł do skutku i w miniony czwartek kartel i Rosja zdecydowały się na cięcie produkcji ropy o 10 mln baryłek dziennie. Ograniczenie produkcji ma trwać przez dwa miesiące. Jednocześnie OPEC+ zaapelował do grupy G20 (głównie USA) o dodatkową redukcję o 5 mln baryłek dziennie. Notowania ropy rosły mocno przed szczytem OPEC, ale równie szybko spadły po ogłoszeniu decyzji. W piątek ropa pogłębiła przecenę wracając w okolice 18-20 letnich minimów. Analitycy szacują, że obecna pandemia coronawirusa obniżyła globalną konsumpcję ropy o ok. 30 mln baryłek dziennie (1/3). USA są największym producentem surowca na świecie. Wydobyciem zajmują prywatne koncerny na które Biały Dom nie ma dużego wpływu. W USA w ciągu kilku tygodni produkcja ropy spadła (w wyniku niskich cen) z 13,1 do 12,4 mln baryłek dziennie.

W miniony czwartek (09-04-2020), obok szczytu OPEC i Rosji, miała miejsce także publikacja comiesięcznych prognoz USDA na temat podaży i popytu krajowego (USA) i w skali globalnej.

Prognozy ogłoszone przez Amerykanów dotyczyły obecnego sezonu i pozytywnie zaskoczyły analityków (były prospadkowe). Bilans na rynku zbóż (światowy i w USA) poprawił się w porównaniu z marcem, w konsekwencji podniesione zostały oczekiwane zapasy na koniec sezonu. Wzrost zapasów pszenicy i kukurydzy będzie wynikiem głównie mniejszej konsumpcji.

W przypadku soi dane pokazały większe zapasy w USA, które będą wynikiem mniejszego eksportu nasion (na rzecz soi pochodzącej z Brazylii). Światowe zapasy nasion skorygowano w dół (m/m). Jest to konsekwencja nadal bardzo dużej, ale mniejszej niż oczekiwano w marcu, produkcji soi w Ameryce Południowej.

Unijny eksport/import zbóż według Komisji Europejskiej

Utrzymuje się wysokie tempo eksportu unijnych zbóż.

W tygodniu kończącym się 5-kwietnia kraje Unii Europejskiej wyeksportowały 226.385 ton pszenicy miękkiej. Wynik ten tradycyjnie już zostanie najpewniej skorygowany w górę (eksport z tygodnia poprzedzającego skorygowano z 182,2 do 373,8 tys. ton). Od początku lipca (początek sezonu 2019/20) wywieziono poza UE 24,78 mln ton pszenicy miękkiej. Jest to rezultat aż o 66% lepszy niż w analogicznym okresie sezonu 2018/19.

Eksport wszystkich gatunków pszenicy oraz mąki pszennej (w ekwiwalencie ziarna) sięgnął już 26,18 mln ton i jest o 64% wyższy niż rok temu (w analogicznym okresie).

W analizowanym tygodniu udział polskiej pszenicy miękkiej w całym eksporcie stanowił blisko połowę, bo 111,5 tys. ton.

W unijnym eksporcie pszenicy (miękkiej) dominują dwa kraje, są to Francja (32% udział) i Rumunia (17%). W rankingu eksporterów wyprzedzają nas także Niemcy (13%). Udział polskiej pszenicy w unijnym eksporcie pszenicy miękkiej stanowi teraz 9,5%.

Najwięksi odbiorcy unijnej pszenicy miękkiej:

  • Algieria: 3,6 mln ton (15%);
  • Arabia Saudyjska: 2,4 mln ton (10%);
  • Maroko: 1,8 mln ton (7%);
  • Egipt: 1,6 mln ton (7%);
  • Chiny: 1,2 mln ton (5%).

Unijny eksport pszenicy miękkiej (z ekwiwalentem mąki):

TEMPO EKSPORTU ZBÓŻ z UNII EUROPEJSKIEJ jest o 60% szybsze – licząc rok do roku (też powyżej średniej pięcioletniej):

 

UNIJNY IMPORT ZBÓŻ:

Od początku tego sezonu członkowie UE  zaimportowali 19,83 mln ton zbóż, w tym 16,05 mln ton kukurydzy. Jest to o 19% (zboża razem) mniej niż w analogicznym okresie sezonu 2018/19. Tempo importu kukurydzy jest o 15% gorsze od rekordu z poprzedniego sezonu.

Pochodzenie importowanej kukurydzy:

  • Ukraina: 9,5 mln ton (59%);
  • Brazylia: 4,8 mln ton (30%);
  • Serbia: 1,0 mln ton (6%).

Unijny import kukurydzy:

Polski eksport zbóż (poza UE) podwoił się, a import spadł pięciokrotnie w porównaniu z poprzednim sezonem

W tygodniu kończącym się 5-kwietnia udział polskiej pszenicy miękkiej w całym unijnym eksporcie wyniósł 111,51 tys. ton i stanowił blisko połowę. W ostatnich 4 tygodniach Polska eksportowała (poza UE) średnio po 130 tys. ton pszenicy.

Od początku tego sezonu wywieźliśmy poza UE 2,35 mln ton pszenicy (96,6% wszystkich zbóż). Pszenica pochodząca z Polski stanowi 9,5% unijnego eksportu pszenicy miękkiej, co daje nam 4 miejsce w rankingu eksporterów tego zboża.

Tempo eksportu polskiej pszenicy miękkiej (poza UE) jest o ponad dwa razy szybsze (+124%) niż sezon wcześniej (w całej UE wzrost sięga 66%).

W 2018/19 (po 40 tygodniach sezonu) polski eksport tego zboża sięgnął 1,05 mln ton.

W unijnym eksporcie pszenicy (miękkiej) dominują dwa kraje, są to Francja (32% udział) i Rumunia (17%). W rankingu eksporterów wyprzedzają nas także: Niemcy (13%).

Eksport wszystkich polskich zbóż (poza UE) to 2,44 mln ton i stanowi tylko 6,4% całego eksportu z UE.

Import zbóż do Polski (spoza UE) spadł ponad pięciokrotnie (-80%)

Od początku obecnego sezonu sprowadziliśmy spoza UE tylko 54,56 tys. ton ziarna, w tym 35,18 tys. ton kukurydzy.

W sezonie 2018/19 (po 40 tygodniach) nasz import zbóż sięgał 270,69 tys. ton, w tym 77,92 tys. ton kukurydzy.

RYNEK ROPY I PALIW

Ropa odbiła w górę na początku kwietnia, ale ceny paliw spadły na stacjach dzięki niższym marżom

W tygodniu kończącym się 8-go kwietnia 2020 spadły na stacjach ceny wszystkich paliw. Cena średnia ON zmniejszyła się o 8 groszy, a Pb95 o 10 groszy na litrze. W podobnym zakresie (w ujęciu procentowym) potaniał autogaz. W konsekwencji w połowie 15 tygodnia 2020 roku za benzynę 95-oktanów trzeba było zapłacić średnio 4,09 zł/l, a za ON 4,22 zł/l. Dla popularnej benzyny jest to najniższy poziom cen od kwietnia 2016 roku. Warto zauważyć, że najtańsze stacje sprzedają paliwa o kilkadziesiąt groszy taniej.

Ceny średnie paliw w detalu: 08-04-2020 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 4,48 zł/l (-8 gr/l);
• Pb95: 4,09 zł/l (-10 gr/l) – najmniej od marca 2016 roku;
• ON: 4,22 zł/l (-8 gr/l) – najmniej od lipca 2017 roku;
• LPG: 1,87 zł/l (-5 gr/l).

Rynek ropy

Wprawdzie w końcówce minionego tygodnia (2-3 kwietnia) ceny ropy mocno odbiły w górę, gdy Donald Trump poinformował, że nakłonił Rosję i Arabię Saudyjską do nie tylko zakończenia wojny cenowej, ale i do głębokiego cięcia produkcji (miałoby dotyczyć też USA). Ostatnie wzrosty były imponujące w ujęciu procentowym (30%-40% w ciągu kilku dni), ale już nie tak duże w ujęciu kwotowym. W ostatnich dniach notowania ropy ustabilizowały się w oczekiwaniu na szczyt OPEC i Rosji na którym miały zapaść decyzje o cięciu wydobycia. Szczyt OPEC+ doszedł do skutku i w miniony czwartek kartel i Rosja zdecydowały się na cięcie produkcji ropy o 10 mln baryłek dziennie. Ograniczenie produkcji ma trwać przez dwa miesiące. Jednocześnie OPEC+ zaapelował do grupy G20 (głównie USA) o dodatkową redukcję o 5 mln baryłek dziennie. Notowania ropy rosły przed szczytem OPEC, ale równie szybko spadły po ogłoszeniu decyzji. W piątek ropa pogłębiła przecenę wracając w okolice 18-20 letnich minimów. Analitycy szacują, że obecna pandemia coronawirusa obniżyła globalną konsumpcję ropy o ok. 30 mln baryłek dziennie (1/3). USA są największym producentem surowca na świecie. Wydobyciem zajmują prywatne koncerny na które Biały Dom nie ma dużego wpływu. W USA w ciągu kilku tygodni produkcja ropy spadła (w wyniku niskich cen) z 13,1 do 12,4 mln baryłek dziennie.

Notowania ropy Brent / WTI (usd/b):

Ceny paliw w hurcie:

Skokowe przeceny na rynku ropy przełożyły się na dużo niższe ceny paliw w hurcie, ale w ostatnim tygodniu obniżki wyhamowały

W PKN Orlen w ciągu tygodnia (01-08.04.2020) olej napędowy i Pb95 podrożały o blisko 3 grosze na litrze.

W połowie 15 tygodnia tego roku marża modelowa ze sprzedaży Pb95 wynosi 61 groszy (-13 gr/l), a w przypadku ON 30 groszy na litrze (-6 gr/l). Do tego należy doliczyć 20-30 groszowe upusty od oficjalnych cen hurtowych dla poszczególnych odbiorców detalicznych.

Średnia modelowa marża stacji paliw w ujęciu tygodniowym (na podstawie PKN Orlen):

Średnia modelowa marża stacji paliw na 1 litrze Pb95 wyniosła:

  • 2017 r: 17 groszy,
  • 2018 r: 20 groszy,
  • 2019 r: 18 groszy,
  • 2020 r: 41 grosze, a w tygodniu 14 marża spadła do 75 groszy (-10 groszy w tygodniu).

Średnia modelowa marża na 1 litrze ON wyniosła:

  • 2017 r: 13 groszy,
  • 2018 r: 9 groszy,
  • 2019 r: 10 groszy,
  • 2020 r: 38 groszy, a w tygodniu 14 marża spadła do 40 groszy (-6 groszy w tygodniu).

 Obliczono na podstawie cen publikowanych przez PKN Orlen (ceny hurtowe+VAT) i e-Petrol (ceny średnie na stacjach paliw)

Marża stacji paliw obliczana jest na podstawie cen hurtowych publikowanej przez PKN Orlen. W praktyce handlowej funkcjonują jednak upusty dla poszczególnych klientów, stąd od ceny hurtowej (referencyjnej) należy odliczyć ok. 15-20 groszy w przypadku benzyny oraz dwadzieścia kilka do 30 groszy w przypadku oleju napędowego.

Zmiany cen w skali roku:

Warto zauważyć, że hurtowa cena diesla jest w połowie 15-tygodnia 2020 o 1,14 zł/l niższa niż rok temu, ale w detalu ON kosztował średnio o 92 grosze mniej niż przed rokiem. Zawdzięczamy to większym teraz marżom ze sprzedaży paliw.

Oficjalne hurtowe ceny Pb95 są w połowie 15-tygodnia 2020 o 1,62 zł/l niższe niż rok temu, ale dzięki wyższym marżom na stacjach płaciliśmy za to paliwo średnio o tylko 95 groszy mniej niż przed rokiem.

ZMIANY CEN ŚREDNICH PALIW W HURCIE (PKN-Orlen) i DETALU:

Ceny hurtowe diesla przewyższają ceny Pb95 o blisko 50 groszy na litrze (polityka cenowa koncernów państwowych, czyli państwa):

Andrzej Bąk – eWGT

Źródło: Euronext-Paryż, CBoT, KE, USDA, PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com

 

Wielkanoc w pełni wiosenna [POGODA]

0
pogoda wielkanoc

Przed nami Święta Wielkanocne – w tym roku będą one w pełni wiosenne. Zimowe akcenty uderzą zaraz po świętach.

W sobotę o poranku w całym kraju przymrozki. Na wysokości 2 metrów temperatura spadnie do -4/0 stopni. Najchłodniej na wschodzie i północy kraju. Nigdzie nie będzie padać.

W sobotę przez cały dzień wiatr słaby a na niebie sporo słońca. W dalszym ciągu bez opadów. Temperatura podniesie się do maksymalnie 11 stopni na Podlasiu, 12-13 stopni na północy i wschodzie, 14 stopni w centrum, do 15-16 stopni na południu i zachodzie.

W niedzielę o poranku znów w wielu regionach przymrozki- ale już tylko przy ziemi. W ciągu dnia temperatura podniesie się do 14 stopni na Suwalszczyźnie, 15-17 stopni od Kaszub po północną Warmię, 17-19 stopni na północy i wschodzie, 20-22 stopnie w centrum i na południu, do aż 23 stopni na całym zachodzie. Wiatr jeszcze słaby, chwilami bezwietrznie a niebo bardzo pogodne i nigdzie nie będzie padać.

Poniedziałkowy poranek bardzo ciepły z temperaturą na poziomie 5-11 stopni. W ciągu dnia ciepła masa powietrza zachowa się jeszcze na południu i wschodzie kraju, gdzie zobaczymy nawet 19-23 stopni. W centrum i na południu jeszcze 15-18 stopni. Na zachodzie 12-14 stopni. Na północy najcieplej będzie o poranku. Po południu zobaczymy nie więcej niż 6-8 stopni.

W całym kraju mocniej powieje wiatr, w porywach do 55-70 km/h wzniecając zamiecie piaskowe.

Jeżeli chodzi o opady to na północy i zachodzie kraju szansa na nie jest bardzo niewielka- być może miejscami w ciągu dnia spadnie do 1 mm deszczu.

Na południu, wschodzie i lokalnie w centrum w ciągu dnia wypiętrzą się chmury burzowe. Burze również będą lokalne i nie popada wszędzie. Podczas burz spadnie do 5-9 mm deszczu.

We wtorek o poranku przymrozki do -5 stopni.

Łukasz Sieligowski

pogoda Wielkanoc