Strona główna Blog Strona 1087

Spis rolny – jak zostanie przeprowadzony w tym roku?

0

Główny Urząd Statyczny przygotowuje się do przeprowadzenia jesiennego spisu rolnego w warunkach epidemii. Powszechny spis rolny potrwa od 1 września do 30 listopada. Udział gospodarstw rolnych jest obowiązkowy.

– Przygotowujemy się do działania bez wywiadów bezpośrednich. Jeśli jednak sytuacja epidemiologiczna na to pozwoli, rachmistrze ruszą w teren – informuje rzecznik GUS Karolina Banaszek. – Planujemy przeprowadzenie szkoleń online dla kandydatów na rachmistrzów. Nabory również odbywać się będą w formie zdalnej, przez aplikację internetową. Szykujemy się na scenariusz, że spis rolny będzie realizowany wyłącznie w oparciu o metody spisu internetowego i telefonicznego, jednak jeśli to będzie możliwe nie zrezygnujemy z wcześniej praktykowanych form.

 

II spis próbny bez wizyt

GUS podaje, że bez wizyt rachmistrzów w domach przeprowadzono już II spis próbny, poprzedzający przyszłoroczny narodowy spis powszechny ludności i mieszkań. Badanie zrealizowano w dniach 1 – 30 kwietnia w 16 wytypowanych gminach. Rzecznik GUS podkreśliła, że Urząd musiał częściowo zmienić przyjętą organizację i dostosować przeprowadzenie próbnego spisu do sytuacji epidemiologicznej. Rzecznik wyjaśnia:

W spisie próbnym zrezygnowaliśmy z wywiadów bezpośrednich, obowiązkowy pozostał samospis internetowy. Respondentom, którzy nie mieli dostępu do internetu, daliśmy możliwość dzwonienia bezpośrednio na infolinię spisową, by mogli wypełnić formularz spisowy w dogodnym dla nich czasie. Do pozostałych, którzy samodzielnie nie spisali się ani przez internet, ani telefon, dzwonili rachmistrze”.

Wywiady przez telefon?

Obecnie podsumowywany jest spis próbny i GUS wyciąga wnioski przed organizacją spisu powszechnego w 2021 roku i jesiennego rolnego. Podstawowy wniosek to konieczność przygotowania się do znacznie większej liczby wywiadów telefonicznych jako uzupełnienia samospisu internetowego.

„Zmiany mogą być konieczne w stosunku do wcześniejszych założeń. Chodzi głównie o zwiększenie liczby rachmistrzów telefonicznych w przypadku, gdy nie będzie możliwe przeprowadzenie spisu w terenie ani udostępnienie punktów spisowych w gminach. Wzorem spisu próbnego, chcemy umożliwić dzwonienie na infolinię i w ten sposób wypełnienie obowiązku spisowego, jeśli respondent nie może spisać się samodzielnie przez internet. Konieczna będzie też zmiana strategii komunikacji, w tym zwiększenie świadomości realizacji obowiązku spisowego poprzez samospis internetowy, który – zaznaczam – w spisie ludności jest metodą obowiązkową” – mówi Karolina Banaszak.

Dodajmy, że GUS bierze pod uwagę przeprowadzenie narodowego spisu powszechnego ludności i mieszkań w 2021 roku także bez wywiadów bezpośrednich, jeśli okaże się, że w kraju nadal będzie epidemia. Narodowy spis powszechny ludności i mieszkań ma być przeprowadzony od 1 kwietnia do 30 czerwca 2021.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródła: GUS, PAP
Fot.: Pixabay

 

Dopłaty i gwarancje spłat – preferencyjne kredyty obrotowe

0

2% dopłaty do oprocentowania przez 12 miesięcy oraz gwarancje spłaty kredytów w maksymalnych okresach:   

– 39 miesięcy (okres spłaty kredytu 36 miesięcy + dodatkowe 3 miesiące) dla kredytu odnawialnego;

– 51 miesięcy (okres spłaty kredytu 48 miesięcy + dodatkowe 3 miesiące) dla kredytu nieodnawialnego
i możliwość ich udzielania rolnikom do 31 grudnia 2020 r.,
To efekty podpisanego dziś przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Prezesa Banku Gospodarstwa Krajowego aneksu do umowy w sprawie finansowania instrumentu finansowego w Formie Gwarancji Rolnych.

 

Dla producentów rolno-spożywczych

Na podstawie powyższego aneksu banki współpracujące z Bankiem Gospodarstwa Krajowego (lista banków korespondentów BGK dostępna na stronie instytucji – przyp. red.) będą udzielały preferencyjnych kredytów obrotowych producentom rolnym i podmiotom prowadzącym przetwórstwo rolno-spożywcze w celu ograniczenia negatywnych skutków pandemii koronawirusa SARS-CoV-2.

Kredyty obrotowe na finansowanie bieżącej działalności, oprócz stosowania 2% dopłat do ich oprocentowania, będą miały gwarancję spłaty.
Dopłaty do oprocentowania i gwarancje spłaty kredytów obrotowych finansowane będą z Funduszu Gwarancji Rolnych, utworzonego w Banku Gospodarstwa Krajowego ze środków Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020.

Dopłaty do oprocentowania kredytów w wysokości 2% będą stosowane przez 12 miesięcy od podpisania umowy kredytowej. W dalszych okresach spłaty kredytu pełne oprocentowanie będzie płacone przez kredytobiorcę.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: MRIRW

Preferencyjne kredyty dla rolników

 

Pożar obory w Sadowie. Spłonęły zwierzęta

0

W czwartek (21 maja) w miejscowości Sadowo pod Sokółką na Podlasiu spaliła się obora i garaż. W pożarze zginęło 17 sztuk bydła. Ogień strawił też m.in. 30 bel słomy, 10 ton zboża, maszynę rolniczą, wyposażenie budynków i ok 40 metrów sześciennych drewna.

Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze około godz. 10:50 Po przyjeździe na miejsce okazało się, że ogniem objęta była obora i garaż. Akcja gaśnicza trwała ponad 6 godzin. W działaniach uczestniczyło ponad 50 strażaków. Okoliczności zdarzenia są ustalane.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: portal info112.pl
Fot. Facebook/OSP Olsza

Duże straty przy tuczu z zakupionym warchlakiem! Nawet 170 zł/szt. Co z cyklem zamkniętym?

0

Jak podaje Stowarzyszenie Polskich Producentów Trzody Chlewnej „Forum” producent tucznika kończący obecnie 90-dniowy cykl tuczu (w oparciu o zakup warchlaków i paszy) wg stanu z 21 maja br., musi liczyć się ze stratą na poziomie (!) blisko 170 zł/szt. Podczas gdy ubiegłotygodniowa prognoza strat była o ok. 15 złotych wyższa!

Przy obecnych uwarunkowaniach, nowe wstawienia mogą wiązać się z ryzykiem dopłaty na poziomie ok. 11 zł do każdej świni sprzedanej po zakończonym okresie tuczu.
Natomiast hodowcy prowadzący produkcję w cyklu zamkniętym (tj. przy zakupie paszy), na jednej sztuce mogą zarobić (!) ok. 75 zł. A jeszcze tydzień temu można było spodziewać się wpływów niższych o 33 zł/szt!

https://agroprofil.pl/p/aktualny-numer-magazynu-agro-profil/

W powyższej kalkulacji przyjęto średnią cenę skupu żywca wieprzowego 4,77 zł/kg (w stosunku do kalkulacji z 14 maja br. marca stawka wzrosła o 0,22 zł/kg).
Po 90 dniach tuczu, przyjmując stawki za zboże i warchlaki sprzed trzech miesięcy oraz aktualną cenę skupu żywca wieprzowego, hodowca przy sprzedaży tuczników musi liczyć się ze stratą w wysokości 169,85 zł/szt (na dzień 14 maja wyliczono stratę w wysokości 184,56 zł/szt), przy progu opłacalności na poziomie 6,03 zł za kg żywca wieprzowego.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: SPPTCh „Forum”
Foto: Pixabay

 

ASF: Komisja Europejska wprowadziła strefę niebieską

Tarcza antykryzysowa nie dla rolnika?

0

W odpowiedzi na liczne sygnały od rolników zatrudniających pracowników i odprowadzających za nich składki ZUS, którym Powiatowe Urzędy Pracy odmówiły przyznania pomocy w ramach tarczy antykryzysowej, Zarząd Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej zwrócił się do Krajowej Rady Izb Rolniczych o wystąpienie z wnioskiem do Premiera Mateusza Morawieckiego o udzielenie precyzyjnej informacji w sprawie  zakresu pomocy dla rolników, przewidzianej w ramach tarczy antykryzysowej wprowadzonej z uwagi na sytuację spowodowaną pojawieniem się koronawirusa SARS-CoV-2.

Wniosek to efekt wątpliwości dotyczących interpretacji treści przepisów przez organy administracji wyznaczone do rozpatrywania rolniczych wniosków o pomoc.

Mogą liczyć, czy nie?

Jak zauważa WMIR z informacji zamieszczonych na stronie internetowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, iż rolnicy w zasadzie mogą liczyć na taką samą pomoc, jak przedsiębiorcy. Jednak w praktyce, w zależności od okoliczności raz uważa się ich za przedsiębiorców, a w innych przypadkach takiego statusu im się odmawia. Potrzebna jest więc jednolita wykładnia.

WMIR podaje przykład organów Publicznej Służby Zatrudnienia, do których rolnicy złożyli wnioski o przyznanie  pożyczki dla mikroprzedsiębiorców, o której mowa w art. 15zzd ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374 z późn. zm.). Jednak organy PSZ odmawiają pozytywnego rozpoznania wniosków z tego powodu, że do rolników nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców (Dz.U. z 2019 r. poz. 1292 z późn. zm.). Tymczasem wielu rolników nie mając wpisu do CEIDG prowadzi działalność i zatrudnia pracowników. Wówczas za siebie rolnicy opłacają składkę KRUS, a za pracowników składki na ubezpieczenie ZUS.

Pomoc jak dla przedsiębiorców

WMIR postuluje zatem by wprowadzane regulacje, mające na celu wsparcie rolników, przewidywały pomoc na takich samych zasadach, jak dla przedsiębiorców. WMIR powołuje się przy tym na treść art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo przedsiębiorców, który stanowi, że przepisów ustawy nie stosuje się do działalności wytwórczej w rolnictwie w zakresie upraw rolnych oraz chowu i hodowli zwierząt, ogrodnictwa, warzywnictwa, leśnictwa i rybactwa śródlądowego, – nie oznacza to jednak, że działalność w tym zakresie nie jest działalnością o charakterze gospodarczym. Artykuł 6 Prawa przedsiębiorców określa jedynie zakres rodzajów działalności gospodarczej, której rozpoczynanie, prowadzenie oraz działania związane z jej zakończeniem nie podlegają przepisom powyższej ustawy. Rozwiewając ewentualne wątpliwości, należy w przepisach kształtujących pomoc państwa uznać, iż wymienione w art. 6 rodzaje aktywności przedsiębiorcy stanowią działalność gospodarczą.

Każdy rolnik przedsiębiorcą?

Zdaniem Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej, w związku z możliwością uzyskania wsparcia z powodu epidemii Covid-19, za przedsiębiorcę należy uznać każdego rolnika, którego działalność charakteryzuje się celem zawodowym i zarobkowym, działaniem we własnym imieniu, ciągłością oraz uczestnictwem w obrocie gospodarczym, w szczególności zaś, gdy rolnik zatrudnia pracowników odprowadzając za nich składki ZUS. Zatem jeśli działania rolnika spełniają wszystkie powyższe przesłanki, to rolnik powinien mieć możliwość skorzystania z tych samych form pomocy, jak przedsiębiorca.

Natomiast osoby zajmujące się prowadzeniem gospodarstwa pobocznie, nieuczestniczące na co dzień w obrocie gospodarczym lub prowadzące gospodarstwo rolne, które ma zaspokoić wyłącznie ich potrzeby – nie powinny posiadać statusu „rolnik-przedsiębiorca”.

Zarząd Izby postuluje o podjęcie stosownych działań, by zapewnić realną pomoc rolnikom, którzy faktycznie prowadzą działalność gospodarczą bez rejestracji w CEIDG lub KRS, co zdaniem Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej absolutnie nie powinno pozbawiać ich pomocy.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: WMIR
Foto: Pixabay

Tarcza Antykryzysowa – jakie rozwiązania dla rolnictwa?

Ułatwienia przy zatrudnianiu pracowników sezonowych

0

Pomoc i refundacja testów?

Jak zapowiedziała Minister Rodziny i Pracy Marlena Maląg, podczas dzisiejszej konferencji prasowej w której uczestniczył też Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, urzędnicy i agencje podlegające Ministerstwu Pracy, mają wspierać rolników przy zatrudnianiu osób bezrobotnych w gospodarstwach rolnych, tak aby wspólnie udało się zebrać wiosenne plony. Powyższe zapewnienie Minister dotyczy urzędów pracy i zatrudnionych tam pośredników. Mają oni ułatwić zatrudnienie w rolnictwie osobom, które pragną z takiej oferty skorzystać. Szefowa resortu zaapelowała też o to, by dołożyć starań aby tegoroczne plony się nie zmarnowały. Apel o pomoc przy polowych pracach został również skierowany do uczniów i studentów, którzy chcieliby dorobić w rolnictwie pomagając rolnikom przy pracach.

Testy COVID refundowane?

O możliwościach podejmowania pracy przez pracowników sezonowych zza wschodniej granicy, między innymi podczas kwarantanny (i to od pierwszego dnia pobytu), mówił natomiast Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski.

My do końca nie wiemy jaka będzie skala zjawiska i ilu tych pracowników przyjedzie, ale robimy wszystko by przyjazd i praca były możliwe – stwierdził Minister.

Szef resortu poruszył także kwestię opłacania testów na obecność koronawirusa przez zatrudniających zagranicznych pracowników właścicieli gospodarstw. Minister Ardanowski stwierdził, że tego rodzaju finansowanie z publicznych pieniędzy nie jest możliwe i dozwolone. Resort podjął jednak starania by zapewnić zwrot pieniędzy wydanych na już opłacone i wykonane testy. Minister zaapelował także do obywateli polskich pozostających bez zatrudnienia o podjęcie prac sezonowych. I to nie tylko w oparciu o kwestie finansowe, ale także jako element solidarności z rolnikami podczas kryzysu.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło/fot.: PAP 

SMSR to tylko wskazówka przy ocenie wystąpienia suszy?

Raport fundacji RISE- pestycydy jednak nie takie złe?

SMSR to tylko wskazówka przy ocenie wystąpienia suszy?

0

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiedziało na wniosek Krajowej Rady Izb Rolniczych dotyczący zmiany przepisów w zakresie międzyplonów uznawanych za obszar proekologicznych (EFA), w taki sposób aby w przypadku potwierdzenia suszy na danym obszarze przez System Monitoringu Suszy Rolniczej (SMSR), było to automatycznie uznawane przez właściwego kierownika biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jako przypadek wystąpienia siły wyższej, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w piśmie z dnia 19 maja 2020 r., poinformowało co następuje:

„Zgodnie z opinią przekazaną przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach (IUNG), który prowadzi SMSR, należy wskazać, że IUNG nie dysponuje wielkościami krytycznymi powodującymi suszę międzyplonów, w rozumieniu ustawy o ubezpieczeniu upraw i zwierząt gospodarskich (z 07 lipca 2005 r.) w okresie od 1 lipca do 15 października. Trudność w wykorzystaniu monitoringu suszy do oceny ryzyka i powodzenia uprawy międzyplonu ścierniskowego i ozimego wynika z braku informacji o warunkach wilgotnościowych w okresie ich wegetacji (okres wegetacji wykracza poza prowadzony obecnie monitoring suszy – tj. do końca września). W zależności od doboru gatunków poplony ścierniskowe wymagają od 50 do 100 dni wegetacji. Okres ich wegetacji charakteryzuje się dużą zmiennością warunków meteorologicznych (częstym występowaniu opadów o zasięgu lokalnym), wykorzystaniu w zasiewach poplonów mieszanek o różnych składzie gatunkowym, a tym samym o różnych wymaganiach wilgotnościowych, co powoduje że jest problem z określeniem wartości granicznych klimatycznego bilansu wodnego.

SMSR to tylko wskazówka

Ponadto, odnosząc się do kwestii suszy w okresie wysiewu międzyplonu ścierniskowego, wykonywanego najczęściej po zbiorze plonu głównego (zbóż, rzepaku) w pierwszej połowie sierpnia, IUNG zaznacza, że określenie braku opadów jest bardzo trudne do sprecyzowania z uwagi na fakt, że brak jest dostatecznej wiedzy odnośnie dokładnego określenia długości okresu bezopadowego, powodującego brak wschodów. IUNG w konkluzji swojej opinii stwierdza, że w przypadku braku opadów atmosferycznych System Monitoringu Suszy Rolniczej nie jest w stanie określić precyzyjnie możliwości wschodów przez rośliny, zwłaszcza w okresie od 1 lipca do 20 sierpnia. Publikowane przez SMSR informacje o warunkach niedoboru wody mogą być jedynie narzędziem pomocnym dla kierownika biura powiatowego ARiMR przy ocenie tych warunków jako przypadek wystąpienia siły wyższej, skutkujące zwolnieniem rolników z zadeklarowanego obowiązku wysiewu międzyplonów lub okrywy zielonej.

 

Kryteria UE

Niezależnie od powyższego MRIRW wskazuje, że w myśl przepisów UE, w sytuacji, gdy rolnik ze względu na suszę nie jest w stanie spełnić kryteriów kwalifikowalności lub innych obowiązków wynikających z zazielenienia, np. nie może dokonać wysiewu międzyplonu ścierniskowego w określonym terminie do 20 sierpnia, to co do zasady jest to przesłanka do potraktowania tej sytuacji jako siły wyższej. Natomiast organem właściwym w sprawie uznania danego przypadku za działanie siły wyższej jest kierownik biura powiatowego ARiMR, do którego zgłasza się przypadki działania siły wyższej lub wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności.
Dodatkowo resort rolnictwa zapewnia, że dostrzegając potrzebę reagowania na zmieniające się warunki i okoliczności, na bieżąco monitoruje sytuację i odpowiednio do potrzeb, zasadności i możliwości dokłada wszelkich starań, aby wypracowywać jak najkorzystniejsze rozwiązania dla rolników.

 

Działania Ministerstwa

Jako przykład resort wskazuje lata 2018 i 2019, w których, na wniosek Ministra Rolnictwa, KE wydała decyzje umożliwiające rolnikom skorzystanie z określonych odstępstw w zakresie zazielenienia, w tym w zakresie międzyplonów EFA. W ramach odstępstw możliwe było:

  • wysianie międzyplonu składającego się z pojedynczej uprawy należącej do traw lub innych zielnych roślin pastewnych, zamiast co do zasady obowiązkowej mieszanki składającej się co najmniej z dwóch gatunków roślin;
  • uznanie za międzyplony w ramach EFA również upraw roślin ozimych uprawianych z przeznaczeniem na pasze dla zwierząt lub wypasanie;
  • skrócenie okresu utrzymania międzyplonu ścierniskowego z 8 do 6 tygodni pod warunkiem wysiania po międzyplonach na tych gruntach roślin ozimych.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: KRIR
Foto: Pixabay

 

Biedronka deklaruje współpracę z polskimi dostawcami warzyw i owoców

0
Argos

Sieć sklepów Biedronka zapowiada, że jesienią tego roku na półkach marketów należących do tej korporacji klienci nie znajdą już niemieckich ziemniaków czy holenderskich jabłek.
Ma to być efekt realizacji projektu wdrażanego we współpracy z polskimi dostawcami warzyw i owoców. Dzięki temu przedsięwzięciu przez cały rok w Biedronkach dostępne będą wyłącznie polskie ziemniaki i jabłka.

Projekt jest elementem naszej szerszej strategii wsparcia polskich producentów warzyw i owocówwyjaśnia Marek Walencik, dyrektor kategorii warzyw i owoców sieci Biedronka.W 2019 r. Biedronka współpracowała z ponad 1000 polskich dostawców, od których pochodziło 93 proc. produktów w ofercie sieci. Razem z naszymi dostawcami chcemy zapewnić dostępność polskich ziemniaków i jabłek stale, tj. wtedy gdy tylko umożliwiają to warunki klimatyczne w naszym kraju. Aktualnie jesteśmy w procesie ustalania konkretnych odmian, które trafią już na jesieni do oferty ponad 3000 sklepów sieci Biedronka w całej Polsce. Ponadto ogłosiliśmy także nowe zasady dotyczące skróconych terminów płatności do 21 dni, które wejdą w życie od 1 czerwca i będą miały zastosowanie do ponad 60 czołowych polskich producentów warzyw i owoców, których łączny – nie tylko z Biedronką – roczny obrót w 2019 r. nie przekroczył 100 mln PLN. Jeśli chodzi o dostawy, to nasza sieć opiera swoją działalność o 16 centrów dystrybucyjnych na terenie całego kraju i to z nich zasadniczo realizowane są dostawy do poszczególnych placówek. Biedronka współpracuje z wieloma regionalnymi dostawcami, a niedawno ogłosiła program „Czas na wspieranie małych producentów”, w którym przyjmuje oferty na produkty przede wszystkim spożywcze od właśnie mniejszych, regionalnych partnerów, do tej pory w ramach projektu otrzymaliśmy już ponad 700 zgłoszeń z całej Polski.

Ponadto Biedronka zapewnia, że już teraz, jeszcze przed jesiennymi zmianami jest preferencja na polskie produkty np. ziemniaki, natomiast produkty zagraniczne to uzupełnienie oferty.

Błędy w oznaczeniach

Przy okazji sieć zaznacza, że biorąc pod uwagę skalę i liczbę sklepów, obowiązki pracowników, zdarzają się błędy w oznaczeniach, wynikające np. z tego, że towar jest w trakcie rozpakowywania. W niektórych sklepach dostawy odbywają się nawet 3 razy dziennie, co sprawia, że trudno nad wszystkim błyskawicznie zapanować, ale ewentualne nieścisłości wynikają z błędów ludzkich, a nie polityki sieci. – Specjaliści firmy są też zdania, że etykiety cenowe Biedronki czytelne czytelne, a na każdym opakowaniu oznaczony jest kraj pochodzenia produktu i jest on dobrze widoczny.

AGROunia będzie czujna

To ważne zapewnienia, szczególnie w kontekście działań aktywistów Ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGROunia zaniepokojonych sytuacją w Biedronkach. Rolnicy z AGROunii prowadzili tam dość systematyczne akcje protestacyjne. Organizowano min. działania polegające na zakupie pojedynczych produktów, wzywano policję i składano doniesienia do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta a także prokuratury w sprawie nieprawidłowości w znakowaniu produktów, ich pochodzenia i jakości.

O komentarz dotyczący jesiennej akcji poprosiliśmy lidera AGROunii Michała Kołodziejczaka, oto co nam powiedział:

– Z pewnością to pozytywny sygnał. Jakaś nadzieja na zmiany. Będziemy jednak bardzo uważnie przyglądać się poczynaniom Biedronki. Zobaczymy też co zostanie uznane, jaka będzie definicja: „polskiego ziemniaka”? Mamy dobrą orientację w tym temacie. Wiemy kto zajmuje się produkcją i jakie są mechanizmy kontraktacji. Czy reguły będą równe dla wszystkich? Czy też komuś nie zostanie przyznana wyłączność? Do jesieni jeszcze daleko. Zobaczymy co się wydarzy.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródła: Biedronka, AGROunia

 

Znakowanie produktów rolnych w sklepach – jak walczyć z nieprawidłowościami?

 

Piątek pogodny i całkiem ciepły [POGODA]

0

Piątek ostatnim dniem w pełni pogodnym na obszarze całego kraju

W nocy sucho i pogodnie. Jedynie na Podlasiu, Mazurach, wschodzie Lubelszczyzny wiecej chmur, które napłyną znad Białorusi, ale nie przyniosą opadów.

Te chmury jednak sprawią, że nie ma szans na przymrozki- tutaj w nocy około 3-6 stopni powyżej zera. Ciepło również na zachodzie- nie mniej niż 4-7 stopni. Natomiast z południa po centrum i północ pogodnie i zimno. Na Mazowszu, Warmii, Pomorzu Gdańskim oraz w regionach podgórskich około 0/+2 stopni na wysokości 2 metrów i przymrozki przy gruncie. Na pozostałym obszarze południa i centrum około +2/+3 stopni na wysokości 2 metrów i około -2/0 stopnia przy gruncie.

Wiatr będzie słaby, w wielu regionach zupełnie bezwietrznie.

W ciagu dnia również słąbo powieje- wieczorem bezwietrznie- idealna pogoda na opryski- tym bardziej, że następna noc ciepła w całym kraju.

W ciągu dnia słonecznie z małym zachmurzeniem. Temperatura podniesie się do zaledwie 15-17 stopni od Mazur po Podlasie, Lubelszczyznę. Od Kaszub po Mazowsze, Łódzkie i Małopolskę 17-18 stopni. Na Kujawach, Pomorzu Zachodnim, Wielkopolsce, Opolszczyźnie 18-20 stopni. Najcieplej na zachodzie do 21-22 stopni, a w okolicy Słubic nawet 23 stopnie.

Kolejna noc- po północy ma szansę przynieść opady deszczu na zachodzie kraju- opad do 2-5 mm. Jutro będzie znany obszar, zasięg i intensywność opadów. Od soboty na zachodzie oraz niedzieli na pozostałym obszarze do poniedziałku wieczór w wielu regionach popada deszcz.

Łukasz Sieligowski 

Nowe barierki przyczep do bydła od firmy JOSKIN

0
Bydło ceny wołowiny

Nowe barierki przyczep do bydła, JOSKIN BETIMAX, zaprojektowano z myślą o komforcie i bezpieczeństwie zwierząt oraz … hodowcy!

Troska o komfort i bezpieczeństwo inwentarza jest priorytetem hodowcy. A zatem także producenta przyczep do przewozu bydła. W związku z tym przyczepy JOSKIN BETIMAX mają antypoślizgową podłogę, tylne drzwi otwierane na maksymalną szerokość oraz zaokrąglone krawędzie nadkoli, a model RDS dyszel pochłaniający wstrząsy i opuszczane podwozie. Nawet kolor nadwozia wybrano mając powyższe na uwadze – w modelu R, z rampą, jest to apetyczna, soczysta zieleń, a w serii RDS kojąca szarość ocynku.

Zaganianie zwierząt, tak by się nie zraniły ani nie przestraszyły, jest kolejnym istotnym aspektem komfortu i bezpieczeństwa przyczep do ich przewozu. Przy okazji wprowadzania zmian konstrukcyjnych w przyczepach BETIMAX, mających na celu dostosowanie ich do norm unijnych (i przy okazji narzuconych ostatnio restrykcji), JOSKIN dopracował i uzupełnił ofertę zewnętrznych barierek do kierunkowania bydła, nie zapominając o komforcie i bezpieczeństwie hodowcy.

Przed projektantami postawiono 3 wymogi konstrukcyjne: po pierwsze była to łatwa, szybka i wygodna obsługa, po drugie zgodność wymiarów z przepisami ruchu drogowego (max. szer. 2,55 m), a po trzecie możliwość montażu na wszystkich przyczepach do bydła marki JOSKIN w eksploatacji od ponad 10 lat.

Efekt: bez względu na typ przyczepy JOSKIN BETIMAX, nawet już użytkowanej, hodowca może ją wyposażyć w zestaw prostych, solid-nych i bezpiecznych barierek, do wyboru spomiędzy 3 nowatorskich modeli.

Barierki obrotowe to proste podstawowe rozwiązanie oparte na solidnej konstrukcji z kwadratowych profili. Są one zamocowane na zawiasach z tyłu przyczepy, a kąt ich otwarcia osiąga 190°. Proponowane są w długościach 3,5 i 4,5 m.

Zbudowane z okrągłych rur barierki teleskopowe mają 2 m długości podczas transportu i 3,6 m po rozciągnięciu, przy czym w obu pozycjach są blokowane automatycznie. Są one składane na drzwi z tyłu skrzyni ładunkowej (do przejazdu w węższych miejscach jak wjazd do obory) lub na ściany boczne przyczepy, dzięki czemu mają bardzo duży zasięg przy otwieraniu, dochodzący do 270°!

I wreszcie barierki obrotowe na szynie, które stanowią najbardziej wszechstronne rozwiązanie. Przesuwają się one na solidnej szy-nie przymocowanej do ściany przyczepy, przy czym wysuwa się je stopniowo, po torze liniowym, co umożliwia używanie ich również w węższych miejscach. Wózek barierki jest wyposażony w zawias, który także umożliwia jej obrót, o ponad 150°, na całej długości szyny. Ich podstawowa długość wynosi 3,5 m, ale są również dostępne w wersji 4,5 m, do skrzyń ładunkowych mierzących 6 m, 7,5 m i 9 m. Wszystkie mają przesuwny dolny element, pozwalający uniknąć kolizji z błotnikami kół.

Wszystkie barierki marki JOSKIN mają 3 zdecydowane zalety:

  • najważniejsza to system odciążania obejmujący górną regulowaną sprężynę, która ułatwia operatorowi obsługę oraz odciąża zawiasy barierki;
  • kolejną są duże możliwości dopasowania do nierówności podłoża w każdej pozycji dzięki elementowi, który zapewnia regulację kątową położenia barierki;
  • trzecia to zwarte ustawienie transportowe zapewniające przepisową szerokość 2,55 m, z ryglem zabezpieczającym i odbojami wygłuszającymi, by ograniczyć stres zwierząt i hodowcy.

Do tego dochodzą tradycyjne zalety ‘‘Made by JOSKIN”, między innymi, odpowiedni stosunek jakości do ceny, trzyletnia gwarancja firmy JOSKIN, a zwłaszcza własny ocynk, co ogółem przyczynia się do komfortu zwierząt, a zatem także hodowcy.

3 założenia konstrukcyjne, 3 nowatorskie modele i 3 zdecydowane zalety to argumenty, które mówią same za siebie. Przy czym do już użytkowanych przyczep Betimax barierki marki JOSKIN są dostępne w zestawie do samodzielnego montażu, według załączonej instrukcji.

 

Raport fundacji RISE- pestycydy jednak nie takie złe?

0

Fundacja RISE (Rural Inwestment Support for Europe – Fundacja na rzecz zrównoważonej i konkurencyjnej gospodarki wiejskiej – przyp. red.), opublikowała raport pt.: „Crop Protection & The EU Food System: Where are they going” który jest próbą odpowiedzi na kluczowe pytania o to jak powinna wyglądać przyszłość rolnictwa, a szczególnie kwestia wykorzystania stosowanych obecnie metod ochrony roślin.
Dodajmy, że analiza ukazała się w chwili gdy Komisja Europejska opublikowała Strategie „Od pola do stołu” i „na rzecz bioróżnorodności” w ramach Nowego Zielonego Ładu, co wywołało już żywą dyskusję, a także protesty (COPA) w środowiskach rolniczych, o czym pisaliśmy we wczorajszym artykule Zielony Ład przyjęty – nowe ograniczenia dla rolnictwa”.

 

Potrzeba zrównoważonego rolnictwa

Raport Fundacji wskazuje na to, że w przypadku rolnictwa i produkcji żywności zachodzi potrzeba wypracowania modelu, który wykorzysta rozwiązania technologiczne, jak i naukowe, minimalizujące ich wpływ na środowisko, gwarantując przy tym żywność bezpieczną dla konsumenta. Odpowiedzi nie są proste, a rozwiązania wymagają kompleksowego podejścia i dialogu z udziałem wszystkich zainteresowanych stron.

„Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie wypracować model na zrównoważoną produkcję żywności. Zrównoważenie rolnictwa, czyli wszystkich procesów produkcyjnych, finansowych, prawnych i społecznych koniecznych dla wyprodukowania żywności, nie jest prostym przedsięwzięciem. Wymaga od rolnika oprócz ogromnej fachowej wiedzy także otwarcia się na wsparcie ze strony doradców, instytucji rządowych i pozarządowych – zapisano w raporcie.

W raporcie Fundacji stwierdzono też, że branża środków ochrony roślin od lat wspiera i zachęca rolników, by łączyli najlepszą praktykę rolniczą, stosującą innowacje technologiczne, z dbałością o środowisko, w tym o żyzność gleby.

Jesteśmy gotowi odegrać naszą rolę w dostarczaniu rozwiązań dla bardziej przyjaznego dla klimatu modelu rolnictwa. Nasza branża inwestuje w badania i innowacje, aby zapewnić najnowocześniejsze produkty, a także technologie cyfrowe umożliwiające ich precyzyjną aplikację. Zoptymalizowanie produkcji żywności jest jedynym sposobem na uzyskanie odpowiedniej ilość żywności wysokiej jakości bez nadmiernej eksploatacji kurczących się zasobów naturalnych. To niełatwa droga, wymaga dużego wysiłku – i nie ma dla niej alternatywy. – mówi Marcin Mucha, Dyrektor Polskie Stowarzyszenia Ochrony Roślin.

 

Ta „zła chemia”?

W analizie zawarto również stwierdzenie, że bezpieczeństwo żywności bardzo często mylone jest z brakiem chemicznej ochrony roślin, a także z uprawą metodami „naturalnymi”.

W raporcie czytamy, że: „Efekt jest taki, że w przestrzeni publicznej przeważają komunikaty naszpikowane straszącymi informacjami na temat chemii w żywności, niebezpiecznych pestycydów, których rolnicy nadużywają chcąc zmaksymalizować produkcję roślin, a to wszystko kosztem naszego zdrowia. W efekcie dyskurs społeczny w tym temacie oparty jest głównie na nieprawdziwych i nierzetelnych informacjach. Nic dziwnego, że konsumenci pełni są obaw i kierując się emocjami, sięgają po półki ze zdrową żywnością i żywnością bio, łudząc się, że te produkty pozbawione są tzw. chemii.

Wszystko jest chemią

Tymczasem Fundacja zaznacza, że: „wszystko jest chemią”, a same rośliny wytwarzają chemiczne pestycydy, aby samemu chronić się przed szkodnikami i chorobami. Natomiast syntetyczne środki ochrony roślin powstają w oparciu o mechanizmy występujące w przyrodzie, z tą różnicą, że naukowcy są w stanie tak je zaprojektować, aby były skuteczne w działaniu a jednocześnie jak najmniej obciążały środowisko. Co więcej, jak stwierdza Fundacja, w dyskusji często sprowadza się do wspólnego mianownika bezwzględne zagrożenie substancjami i ryzyko związane z ich zastosowaniem.

Brak prostych odpowiedzi

Autorzy raportu poruszają wiele aspektów związanych ze stosowaniem środków ochrony roślin i przywołują różne perspektywy. Choć wnioski płynące z raportu często nie zawierają jednoznacznych odpowiedzi, to dla konsumentów, w opinii Fundacji, ważny jest wniosek, że dostępna w Europie żywność jest restrykcyjnie kontrolowana – a co za tym idzie, bezpieczna. Autorzy raportu zwrócili też uwagę na to, że system powstawania i autoryzacji środków ochrony roślin pod względem oceny jest bardzo złożony i restrykcyjny, a patrząc na prawodawstwo Unii Europejskiej system ten jest najbardziej restrykcyjny na świecie.
Raport Fundacji RISE „Crop Protection & The EU Food System pt.: Where are they going” to z pewnością nie pierwszy i nie ostatni głos w dyskusji, która po ogłoszeniu nowych rolno-ekologicznych strategii Komisji Europejskiej dopiero nabiera rozpędu.
Do sprawy z pewnością powrócimy.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: PSOR
Foto: Pixabay

Najnowsze dane o ASF: 23 gminy poza niebieską strefą

0

Jak ostatnio informowaliśmy Komisja Europejska spośród 77 gmin lub ich części , jedynie w 10 przypadkach zgodziła się zdjąć obostrzenia związane z ustanowieniem tzw. niebieskich stref ASF. [CZYTAJ TUTAJ] Taki jest efekt ostatnich wniosków Głównego Lekarza Weterynarii kierowanych do KE.
Natomiast dziś Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wraz z GLW przekazało informacje o tym że łącznie, w kwietniu i maju br. z obszaru zagrożenia – czyli z tzw. strefy niebieskiej z najbardziej restrykcyjnymi wymaganiami – zostały uwolnione łącznie 23 gminy.

 

Z niebieskiej do czerwonej

Zgodnie z unijnymi regulacjami gminy te przeniesiono do tzw. czerwonej strefy i obecnie mają status obszaru objętego ograniczeniami.

Są to następujące gminy:

  1. w woj.  mazowieckim (w sumie 10 gmin lub ich części):
  • w powiecie mińskim: Halinów, Sulejówek oraz Dębe Wielkie,
  • w powiecie ciechanowskim: Ciechanów, miasto Ciechanów, Ojrzeń, Sońsk, Regimin i Glinojeck,
  • w powiecie mławskim: Strzegowo;
  1. w woj. Warmińsko-mazurskim:
  • w powiecie ełckim: Stare Juchy,
  • w powiecie olsztyńskim: Kolno,
  • w powiecie ostródzkim: Małdyty;
  1. w woj. lubelskim:
  • w powiecie lubartowskim: Abramów, Kamionka, Michów, Uścimów,
  • w powiecie łukowskim: Adamów,
  • w powiecie biłgorajskim: Tereszpol,
  • w powiecie zamojskim: Zwierzyniec,
  • w powiecie lubelskim: Głusk,
  • w powiecie świdnickim: Mełgiew i miasto Świdnik.

 

Na czym to polega?

Obszary objęte regionalizacją w związku z ASF obowiązują z mocy przepisów decyzji wykonawczej Komisji nr 2014/709/UE z dnia 9 października 2014 r. „W sprawie środków kontroli w zakresie zdrowia zwierząt w odniesieniu do afrykańskiego pomoru świń w niektórych państwach członkowskich i uchylającej decyzję wykonawczą 2014/178/UE”.

Regionalizacja dotyczy wszystkich państw członkowskich UE, w których występuje ASF. Zgodnie z załącznikiem do decyzji Komisji 2014/709, ustanowione obszary obejmują:

  • obszar ochronny (tzw. „strefa żółta” – obszar wymieniony w części I ww. załącznika);
  • obszar objęty ograniczeniami (tzw. „strefa czerwona” – obszar wymieniony w części II ww. załącznika, ustanawiany w związku z występowaniem przypadków ASF u dzików);
  • obszar zagrożenia  (tzw. „strefa niebieska” – obszar wymieniony w części III ww. załącznika, ustanawiany w związku z występowaniem ognisk ASF u świń).

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: MRiRW
Foto: Pixabay

Niebieska strefa ASF – zmiany tylko w 10 gminach