Strona główna Blog Strona 1011

Już w środę protesty w Warszawie!

1


Kołodziejczak o środowym proteście

Lider AGROunii Michał Kołodziejczak za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał informacje dotyczące organizacji zaplanowanego na środę 30 września br. protestu rolników.

– Do realizacji tego celu powołany został komitet protestacyjny, w którym uczestniczą różne organizacje rolnicze – wyjaśnia Michał Kołodziejczak. – Nieprawdą jest natomiast to, że o godzinie10.00 na Placu Trzech Krzyży spotkać się będzie mogło jedynie 150 osób. Faktycznie obostrzenia dotyczące COVID-19 mówią o tym, że jedno zgłoszenie manifestacji dotyczyć może jedynie 150 osób. Nie jest natomiast prawnie zabronione zgłaszanie kilku manifestacji mających się odbyć w tym samym miejscu i w tym samym czasie. Prawo tego nie zabrania, dlatego wnioski złożyła nie tylko AGROunia, ale też inne organizacje uczestniczące w komitecie protestacyjnym. W ten sposób legalnie do Warszawy mogą przybyć nas tysiące. Nie zapominajmy tylko o maseczkach i o zachowaniu zasad bezpieczeństwa. Przyjedźcie a wasz udział w proteście będzie całkowicie legalny. Weźcie też ze sobą biało-czerwone flagi. Niech wasz udział będzie dla wszystkich widoczny. 

Nie tylko „Piątka Kaczyńskiego”

Przypomnijmy: środowy protest rolników rozpocznie się o godzinie 10.00 na Placu Trzech Krzyży w Warszawie. Następnie jego uczestnicy przejdą pod gmach Sejmu RP i pod Pałac Prezydencki. Głównym powodem protestu rolników jest ich niezgoda na zapisy przyjętej ostatnio nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, a także sposób sejmowego procedowania nad nowelą. Lider AGROunii zapowiada jednak, że podczas protestu poruszone zostaną także inne ważne dla rolników problemy jak: sprzedaż trzody chlewnej, walka z ASF oraz sprzedaż warzyw.

Bardzo ważne informacje strajkowe

Proszę Was o udostępnienie tego nagrania.Już w najbliższą środę widzimy się w Warszawie.Spotykamy się na Placu Trzech Krzyży o godzinie 10.00 —>idziemy pod Sejm —-> Pałac Prezydencki. Wiele środowisk chciałoby rozbić rodzącą się jedność. Nie pozwolimy na to. Będą nas tysiące -zgodnie z prawem!Jeśli wierzysz już jesteś zwycięzcą już wygrałeś, uwierz!

Opublikowany przez Agrounia Piątek, 25 września 2020

Będzie spotkanie z Prezydentem Dudą?

Powyższe informacje na temat przebiegu środowego protestu uzupełnił podczas dzisiejszej konferencji prasowej Sławomir Izdebski, Szef OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych,

Do stolicy ma przyjechać kilka tysięcy rolników. Punktem spotkania jest Plac Trzech Krzyży. Stamtąd udamy się pod Sejm, a następnie, około godz. 13.00-13.30 do prezydenta Andrzeja Dudy. Na spotkanie z głową państwa uda się wyznaczona przez nas delegacja. Dodam, że wypowiedzi prezydenta dają nam nadzieję, że nie podpisze on tej szkodliwej ustawy. Będziemy o to apelować, przypominając głowie państwa, że wieś zaufała mu w ostatnich wyborach. To do czegoś zobowiązuje. Dziś prezydent ma wybór: czy stanie po stronie głupoty czy po stronie rolników.


Źródło i foto: AGROunia

300 tys. ha gruntów w Polsce będzie nawodnionych niemal „od ręki”

0

Już od dłuższego czasu zauważamy w naszym kraju postępującą suszę. Szczególnie niektóre regiony, jak np. woj. wielkopolskie czy kujawsko-pomorskie i łódzkie, z niedoborami wody borykają się już co roku, od wielu lat. Coraz głośniej mówi się też o potrzebie podjęcia zdecydowanych i jak najszybszych działań, aby wodę w naszym kraju zatrzymać. Polska stepowieje, a my, zamiast wodę maksymalnie zatrzymywać, to ogromną jej większość przepuszczamy. Dosłownie, i w przenośni.

Wiele zarzutów w tym zakresie kierowanych jest zarówno do rządu i instytucji państwowych, jak i do samych rolników. Czy słusznych? O gospodarowaniu wodą i podejmowanych w tym zakresie działaniach, rozmawiamy z Krzysztofem Wosiem, Zastępcą Prezesa Wód Polskich ds. Ochrony Przed Powodzią i Suszą.

Renata Struzik: O tym, że będziemy się mierzyć ze zjawiskiem suszy, wiedzieliśmy już na  początku roku. Z resztą to zjawisko pogłębia się przynajmniej od 2-3 lat. Jakie działania zostały podjęte, aby suszy i jej skutkom zapobiegać?

Krzysztof Woś: Po braku śnieżnej zimy, poza doraźnymi działaniami, jak zamykanie wszelkiego rodzaju urządzeń piętrzących już w lutym, a nie jak to się standardowo robi – w okresie kwietniowo-majowym, po przejściu wód roztopowych – oraz poza standardowymi pracami utrzymaniowymi i inwestycyjnymi w urządzenia wodne, szukaliśmy też rozwiązań ponadstandardowych. Stwierdziliśmy, że musimy zrobić jak najszybciej coś, co będzie realnie odczuwalne od razu dla produkcji rolniczej. Zaczęliśmy więc realizować program retencji korytowej.

R.S.: Na czym polega ten program i jak ma on pomóc rolnikom?

K.W.: Na początku każdy z 50 zarządów zlewni w całej Polsce wybrał na swoim obszarze jeden ciek, który ma największe znaczenie dla produkcji rolnej w okolicy. Na tych ciekach, w ramach programu retencji korytowej, zostało wytypowanych do zrobienia – wyremontowania lub wybudowania – 627 urządzeń wodnych (jazów luz zastawek). Dzięki temu okoliczni producenci rolni niemal od razu odczują poprawę, jeśli chodzi o dostępność wody.

R.S.: Czyli efekt będzie natychmiastowy… A na jak dużą skalę?

K.W.: Po zakończeniu programu, retencja zwiększy się o ponad 32 mln m3 wody w miejscach, gdzie jest ona w tym momencie najbardziej potrzebna. Szacujemy, że ten efekt bezpośredniego i pośredniego nawodnienia obejmie ok. 300 tys ha gruntów. Będzie to kosztować 157 mln zł. Do tego, możemy rozpocząć jego realizację natychmiast, ponieważ okazało się, że spora część zaplanowanych zadań posiadała już niezbędną dokumentację, można było od razu ogłaszać przetargi.

R.S.: 32 mln m3 to dużo czy mało? I jak te liczby mają się do całości retencjonowanej w kraju wody? Często zarzuca się rządzącym, ale też instytucjom państwowym, w tym Wodom Polskim, że niewiele robią w zakresie poprawy gospodarowania wodą. Mówi się przy tym, że nasz kraj stepowieje i wkrótce może nam zacząć brakować wody…

K.W.: No cóż, biorąc pod uwagę nasze potrzeby retencyjne w skali kraju, te 32 mln m3 to tylko 1% wody, którą retencjonujemy. Aktualnie przez Polskę przepływa 62 mld m3 wody rocznie, z czego retencjonujemy tylko 4 mld m3 wody, czyli ok. 6,5% – co w przeliczeniu na jednego mieszkańca daje zasób wody trzykrotnie mniejszy, niż wynosi średnia europejska. Tak słabe wyniki to efekt dziesięcioleci zaniedbań w infrastrukturze gospodarki wodnej. Trzy lata działalności Wód Polskich nie przełoży się od razu na poprawę sytuacji. Jednak chcemy szybko zmieniać i poprawiać tę sytuację m.in. właśnie poprzez program retencji korytowej.

R.S.: To działania, można powiedzieć, doraźne. Planowane są też większe inwestycje?

K.W.: Oczywiście. Planujemy wybudować też duże zbiorniki retencyjne, np. w Wielowsi Klasztornej w Wielkopolsce, czy w Kątach-Myscowej na Podkarpaciu. To są inwestycje, o których już od dziesięcioleci się mówi, że są niezbędne. A my postawiliśmy sobie za punkt honoru, że je wybudujemy. Tak, jak to było w przypadku stopnia wodnego w Malczycach na Odrze, czy zbiornika Świnna Poręba koło Krakowa. Tam te inwestycje zrealizowaliśmy. To są duże zbiorniki, pojemność każdego z nich to ok. 80 mln m3. Natomiast te 32 mln m3, które uzyskamy poprzez retencję korytową tak naprawdę najbardziej interesują rolników, ponieważ odczują oni efekty od razu na swoim polu.

Pamiętajmy też przy tym, że samo przygotowanie procesu inwestycyjnego w przypadku budowy tych dużych zbiorników, uzyskanie wszystkich niezbędnych decyzji, przede wszystkim środowiskowych (bo przecież działamy w bardzo specyficznym i wrażliwym środowisku wodnym, które wymaga szczególnego podejścia), to długotrwały proces. Niejednokrotnie musimy przygotować raport oddziaływania na środowisko, który ma zawierać odpowiednie oceny. A te można przeprowadzić tylko w poszczególnych cyklach rozwoju roślin czy rozrodu zwierząt. To zazwyczaj trwa minimum jeden rok.

R.S.: No tak, to trwa… W końcu trzeba tu pogodzić interesy wielu środowisk: przemysłu, rolników, ekologów, samorządów, itp… Ale najważniejszy w tym wszystkim jest człowiek, nie może nam zabraknąć wody.

K.W.: Celem, do którego dążymy, jest uzyskanie w kraju retencji na poziomie 15%. Mamy cały rozbudowany plan działań w ramach przeciwdziałania skutkom suszy. Powstaje on na podstawie zarówno polskiego prawa wodnego, jak i ramowej dyrektywy wodnej UE. Jesteśmy jednym z pierwszych sześciu państw w Europie, które taki plan przeciwdziałania skutkom suszy u siebie wprowadzą. W jego ramach będą podejmowane wszelkie działania, które mają na celu zwiększanie zasobów dyspozycyjnych wody w kraju: począwszy od działań inwestycyjnych, zebranych i przyjętych w ramach programu zwiększenia zasobów dyspozycyjnych wody (tzw. program retencyjny), kończąc na małych działaniach, np. edukacyjnych, mających na celu uświadamianie społeczeństwa w zakresie np. oszczędzania wody. Ten rozbudowany plan przeciwdziałania skutkom suszy ma być zatwierdzony i opublikowany w ramach rozporządzenia Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej już pod koniec tego roku.

R.S.: No właśnie, edukacja społeczeństwa w zakresie oszczędzania i gospodarowania wodą jest kluczowa. Również rolników. Bo mimo, że teoretycznie powinni oni doskonale wiedzieć, jak zatrzymywać wodę na swoich terenach, to jednak nie zawsze jest to takie oczywiste.

K.W.: Współpracujemy w tym zakresie cały czas z ministerstwem rolnictwa, m.in. przy wspólnej inicjatywie, której, jako Wody Polskie byliśmy inicjatorami, a teraz jesteśmy jej głównym partnerem. Na obszarach, gdzie my administrujemy, możemy współpracować z rolnikami oraz mieć wpływ na cieki wodne i urządzenia, których oddziaływanie wpływa na otoczenie i produkcję rolną. Jednak poza tym obszarem, którym administrujemy, są również niezagospodarowane cieki, rowy melioracyjne czy drenaże znajdujące się w prywatnych rękach, m.in. rolników. Czasami są oni zrzeszeni w spółki wodne, ale nie zawsze. Chodzi nam o to, aby do nich dotrzeć i wspólnie zadbać o tą małą retencję, wesprzeć ich w tych działaniach i pomóc w ich koordynacji. Tak powstały Lokalne Partnerstwa na Rzecz Wody. 

R.S.: A jak to wsparcie w ramach Lokalnych Partnerstw wygląda?

K.W.: Aktualnie Partnerstwa są prowadzone w trybie pilotażowym. Obejmują one każde województwo, a w nich wytypowane są powiaty, w których odbywają się spotkania. Są na nie zapraszani wszyscy zainteresowani – zarówno organizacje w ramach struktur ministerstwa rolnictwa (np. oddziały ARiMR), Wody Polskie, czy władze samorządowe, jak i indywidualni rolnicy. W ich trakcie omawiane są tematy, co należy zrobić, aby optymalnie gospodarować wodą na danym terenie, czy jest jej nadmiar, czy niedobory, ale też jakie rolnik indywidualny ma możliwości w świetle obowiązującego prawa: np. wybudowania studni czy zbiornika wodnego, o jakich parametrach może on powstać, kiedy konieczne jest zgłoszenie, a kiedy pozwolenie wodno-prawne.

R.S.: Czyli rolnik dostaje sporą dawkę wiedzy. A czy może liczyć też na wsparcie swoich działań w zakresie retencji?

K.W.: Oczywiście nasza intencja jest taka, aby dotrzeć do każdego, kto chciałby z nami rozmawiać – ale też działać. Bo prawo wodne dopuszcza taką możliwość, aby Wody Polskie wybudowały urządzenie wodne na terenie prywatnym, jeżeli jego właściciel wyrazi taką chęć i zapotrzebowanie. Przy czym w takim przypadku prawo wodne mówi też o konieczności naliczenia tzw. opłaty retencyjnej. Ale te Lokalne Partnerstwa służą głównie temu, aby zidentyfikować potrzeby indywidualnych rolników. Dzięki temu łatwiej im będzie pozyskiwać odpowiednie dofinansowania krajowe czy unijne na wybudowanie takich urządzeń, a w konsekwencji poprawi się dostępność wody na ich terenach. W tym zakresie także służymy rolnikom naszą wiedzą i doświadczeniem.

Ceny mleka nadal stabilne

0

 Sytuacja na rynku mleczarskim w ostatnich dniach nadal pozostaje stabilna. Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi przedstawiło zestawienie cen, jakie kształtowały się w dniach 07-13.09.2020 w Polsce.

1.Produkty mleczarskie płynne.

2. Produkty mleczarskie stałe.

3. Sery i twarogi.

Maria Chmal
Zdjęcie: Pexels
źródło: Biuletyn „Rynek mięsa wieprzowego” Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej / Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka / Biuro Analiz i Strategii Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa

W większości kraju spadło w ostatnich dniach minimum 20 mm deszczu [POGODA]

0

W większości kraju spadło w ostatnich dniach minimum 20 mm deszczu. Lokalnie sumy opadów przekraczają już 90 mm. Deszcz był bardzo potrzebny i sprawdźmy do kiedy ma padać i gdzie.

W poniedziałek o poranku zrobi się bardzo zimno. W wielu regionach temperatura spadnie do zaledwie 3/5 stopni powyżej zera. Na pogórzu pojawią się przymrozki. Nico cieplejsza noc i poranek zapowiada się na Podlasiu, Warmii i Mazurach- tutaj około 6/8 stopni. Nigdzie nie będzie padać. O poranku miejscami możliwe będą mgły i zamglenia.

W ciągu dnia na niebie dużo chmur, ale deszcz znad Słowacji i Czech dotrze do wieczora jedynie nad południowe regiony Polski i nie będzie zbyt intensywny. Po zmroku popada do 3-4 mm miejscami w pasie od Lubelszczyzny po Mazowsze, Ziemię Łódzką, Wielkopolskę i Ziemię Lubuską.

Temperatura w południe podniesie się do przeważnie 17/19 stopni. Jedynie na krańcach południowych chłodniej- od Legnicy po Nysę, Racibórz, Nowy Sącz zaledwie 14/15 stopni.

W kolejnych dniach prognozy co do zasięgu opadów są bardzo niestabilne. Wiadomo, że we wtorek sucho powinno być na zachodzie i północy kraju. Z całą pewnością liczne opady deszczu pojawią się w Małopolsce i na Podkarpaciu oraz Roztoczu. Możliwe, że opady rozprzestrzenią się w ciągu dnia również nad Lubelszczyznę, Mazowsze, Świętokrzyskie – nie jest to jednak takie pewne, jednak taka możliwość się pojawia.

Podobnie wygląda środa, czwartek i piątek- dużo i często ma padać na południowym wschodzie kraju i na obecną chwilę nie ma pewności czy opady sięgną centrum i wschodu kraju, zaznaczam jednak, że jest taka możliwość. Przeważnie suchy tydzień zapowiada się na krańcach północnych i zachodnich, ale i tam chmur nie zabraknie.

Na weekend prognozowany jest całkowity zanik opadów i znaczne ocieplenie. O ile w tygodniu pod deszczowymi chmurami słupki rtęci nie będą przekraczać 12/14 stopni, oraz 17/19 stopni w regionach pogodniejszych, to w weekend poczujemy nawet 23/27 stopni powyżej zera przy silnym wietrze wiejącym z południa- przyniesie nam on bardzo niską zawartość wilgoci w powietrzu.

Ciepłe z racji chmur i deszczu będą również noce. Do piątku przeważnie 9/14 stopni powyżej zera.

Wiatry na wschodzie, południu i w centrum będą słabe, na zachodzie umiarkowane do 35 km/h.

Sposoby zatrzymywania wody w glebie

0

Kolejny sezon wegetacyjny stanął pod znakiem suszy. Niestety to zjawisko może być spotykane coraz częściej. Czy możemy temu zaradzić? Jakie praktyki sprzyjają zatrzymywaniu wody w glebie?

Sezon wegetacyjny 2018/2019, jak również sezon 2017/2018 był pod znakiem suszy. Jesienią ubiegłego roku susza wystąpiła już jesienią, gdzie wiele upraw ozimych miały utrudnione wschody. Również wiosna tego roku nie rozpieszczała rolników, a opadów także nie było. Co miało wpływ na kiełkowanie kukurydzy czy ziemniaków. Według raportów IUNG prowadzonych w ramach Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej w okresie od 21 maja do 20 lipca susza dotknęła wszystkie uprawy rolnicze. A w przypadku zbóż jarych wystąpiła na terenie 14 województw i objęła 60% gmin naszego kraju. Jak widać skala tego zjawiska rośnie i o ile możemy liczyć na pomoc rządu, to nie powinniśmy liczyć jedynie na nią, gdyż pomoc suszowa z pewnością nie pokryje całych nakładów na produkcję. Dlatego warto wiedzieć jakie praktyki rolnicze sprzyjają zatrzymywaniu wody w glebie, a tym samym pozwalają ograniczać negatywny wpływ suszy na plon.

Co może zrobić rolnik?

Warto zdać sobie sprawę, że również od rolnika zależy w dużej mierze to, jak rośliny poradzą sobie podczas stresu suszy. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na odmiany, jakie dobieramy do stanowiska. W tym miejscu warto podkreślić zalety kupna kwalifikowanego materiału siewnego, a w szczególności nowych odmian. Warto wybierać odmiany o zwiększonej tolerancji na suszę. Również zdrowotność materiału siewnego wpływa nie tylko na sam proces kiełkowania, a także późniejszy wigor roślin. Pamiętajmy, że im zdrowsze, lepiej odżywione rośliny tym lepiej będą radziły sobie z suszą. Wszelkie uszkodzenia spowodowane szkodnikami i porażenia przez choroby ograniczają powierzchnię asymilacyjną roślin, a to wpływa na transport składników pokarmowych, wody i asymilatów w roślinie, co również ma wpływ na wielkość uzyskiwanych plonów. Dlatego warto zadbać o zdrowotność roślin poprzez odpowiednią ochronę.

Uwagi wart jest również fakt, że warto zadbać o odpowiednie nawożenie roślin. Chcąc wspomóc rośliny w przygotowaniu się na niekorzystne działanie suszy warto pomyśleć o prawidłowym nawożeniu opartym o analizę zasobności oraz z uwzględnieniem potrzeb roślin. Planując nawożenie warto pamiętać o fosforze, który wpływa na rozwój systemu korzeniowego, a w szczególności strefy włośnikowej. Zwiększając objętość włośników roślina jest w stanie pobrać większą ilość wody oraz składników pokarmowych, przez co jest lepiej odżywiona. Warto również zaplanować nawożenie potasem, który reguluje transport wody w roślinie. Rośliny gorzej zaopatrzone w ten pierwiastek słabiej radzą sobie w warunkach suszy. Częstym objawem, jaki jest widoczny podczas suszy u roślin z niedoborem tego pierwiastka jest ich szybkie więdnięcie. Dodatkowo warto również pamiętać o nawożeniu mikroelementami, a w szczególności manganem. Składniki pokarmowe są nie tylko potrzebne roślinom, od ich zawartości w glebie zależy również proces próchnicotwórczy w glebie. Gleba jest miejscem bytowania organizmów pożytecznych, które przekształcają formy nieprzyswajalne pierwiastków roślinom, a także uczestniczą w procesach strukturotwórczych gleby. Niestety bardzo często pomijamy rolę gleby, która jest miejscem wzrostu roślin. Bardzo ważną rolę w warunkach suszy pełni struktura gruzełkowata oraz zawartość próchnicy w glebie. Te dwie składowe gleby są ze sobą powiązane, ponieważ próchnica stabilizuje strukturę gleby.

Jakie praktyki wpływają na glebę?

Wyniki badań przeprowadzonych przez IUNG w Puławach w ramach Monitoringu chemizmu gleb ornych w Polsce pokazują, że w naszym kraju przeważają gleby ze średnią zawartością próchnicy. Niestety zwiększył się procentowy udział gleb o niskiej zawartości próchnicy, zaś zmniejszył o bardzo wysokiej. Na uwagę zasługuje fakt, że 1% próchnicy pozwala na zmagazynowanie 15 l/m2 wody, co jest korzystne z punktu widzenia radzenia sobie z negatywnymi skutkami suszy. Dzięki ciemnemu zabarwieniu próchnicy, promienie słoneczne są intensywniej pochłaniane, co poprawia właściwości cieplne gleby. W ogrzanej glebie rośliny szybciej ruszają z wegetacją, co znacznie przedłuża jej okres i wydłuża czas na budowanie przez rośliny plonu.

Spadek zawartości próchnicy wiąże się z brakiem racjonalnego nawożenia, intensywną uprawą przez wiele lat, niewłaściwym płodozmianem, obecnością podeszwy płużnej, a także używaniem ciężkiego sprzętu. Na obniżenie tego składnika w glebie wpływa zmniejszenie stosowania nawozów naturalnych, które jest związane ze zmniejszającym się pogłowiem zwierząt gospodarskich.

Również niewłaściwe wykorzystanie resztek pożniwnych, szczególnie poprzez sprzedaż słomy i zaniechanie uzupełnienia tego ubytku materią organiczną staje się przyczyną zmniejszenia próchnicy w glebie, a co za tym idzie degradacją gleby. Również niewłaściwy płodozmian ma wpływ na strukturę gleby. Warto wiedzieć, że uprawami silnie zubożającymi glebę w materię organiczną są rośliny okopowe tj. ziemniaki oraz buraki cukrowe. Negatywny wpływ na bilans próchnicy w glebie mają rośliny zbożowe oraz rzepak. Natomiast uprawami wpływającymi dodatnio na zawartość próchnicy są: rośliny bobowate, trawy i ich mieszanki. Warto również pamiętać, że taka sytuacja ma miejsce kiedy z pola zbieramy zarówno plon główny w postaci korzeni, bulw ziemniaków, ziarna czy nasion, jak również plon uboczny w postaci liści czy słomy. Stąd też jak już wspomniałam wcześniej, w sytuacji gdy nie możemy dostarczyć obornika warto jest zostawić resztki pożniwne, a w płodozmianie uwzględniać rośliny o dużej zawartości pozostawianej biomasy np. rzepak czy rośliny bobowate. Warto również pamiętać, że składniki dostarczane wraz z resztkami pożniwnymi nie są dostępne od razu, jeżeli nie są prawidłowo rozłożone przez organizmy glebowe. Na glebach o zmniejszonej zawartości próchnicy oraz glebach kwaśnych aktywność biologiczna jest zachwiana, co również ma wpływ na mineralizację resztek oraz dostępność składników oraz proces strukturotwórczy gleby. Dlatego rozkład resztek można wspomóc azotem, zabiegami regulującymi odczyn czy biopreparatami zawierającymi szczepy mikroorganizmów.

Wiele się również mówi o korzyściach płynących ze stosowania technologii bezorkowych, które polegają na mieszaniu gleby, a nie jak w przypadku orki jej odwracaniu, przez co większa część próchnicy pozostaje w górnych warstwach gleby. Chociaż tego typu rozwiązania mają swoich zwolenników i przeciwników, to z pewnością należy zwrócić uwagę na fakt, że wieloletnia orka na tę samą głębokość sprzyja powstawaniu podeszwy płużnej, a która ogranicza rozwój systemu korzeniowego roślin. Stąd też warto raz na cztery lata wykonać głęboszowanie lub też zasiać rzodkiew płużną. Na strukturę gleby wpływ ma również stosowanie ciężkiego sprzętu rolniczego, którego negatywne działanie można ograniczyć poprzez zastosowanie kół bliźniaczych, obniżenie ciśnienia w kołach, wykorzystywanie techniki „psiego chodu” lub napędu gąsiennicowego.

Susza a wapnowanie

W tym roku został wprowadzony program wapnowania gleb. Warto skorzystać z dofinansowania, ponieważ wapnowanie istotnie wpływa na ograniczanie skutków suszy. Najczęściej zabieg ten kojarzony jest z ograniczaniem negatywnego wpływu glinu. Jednak w tym miejscu warto również wspomnieć o tym, że zabieg ten przyczynia się także do utrzymywania (tworzenia) odpowiedniej struktury gleby. Próchnica oraz jony wapnia oprócz minerałów ilastych i śluzów bakteryjnych stanowią lepiszcze agregatów glebowych. Regulacja odczynu gleby powoduje to, że wysycone wapniem koloidy mineralno-organiczne cementują gruzełki, dzięki czemu tworzy się tzw. struktura gruzełkowata. Badania prowadzone przez IUNG wskazują, że gleby w Polsce są glebami kwaśnymi. Spadł udział gleb o optymalnym przedziale pH (5,6 – 7,2), nieznacznie spadł udział gleb kwaśnych, a także co jest bardzo niepokojące znacząco wzrósł udział gleb bardzo kwaśnych o pH<4,5. Pamiętajmy również o tym, że niskie pH ogranicza rozwój sytemu korzeniowego, co również wpływa na to, jak sobie radzą rośliny w okresie suszy. Rośliny o dobrze rozwiniętym systemie korzeniowym są w stanie pobierać wodę z głębszych warstw gleby. Natomiast rośliny o słabszym systemie korzeniowym szybciej zasychają. Chcąc korzystnie wpłynąć na strukturę gleby należy pamiętać by dawki i rodzaju stosowanego nawozu wapniowego ustalać na podstawie przeprowadzonych badań gleby, rodzaju gleby, a także rośliny uprawnej.

Ważna jest struktura gleby

Jak już wspomniałam wcześniej również struktura gleby wpływa na zatrzymywanie wody w glebie. Stąd też szczególnie ważna jest zdolność kwasów humusowych do tworzenia struktury gruzełkowatej gleby. Co jest ważne zarówno na glebach piaszczystych (zwiększenie zwięzłości), jak i ciężkich (rozluźnienie i napowietrzanie). Ważną rolę odgrywają tu kwasy fulwowe, a w szczególności ich właściwości elektrodynamicznym. Rozdrabniają one nadmiernie zagęszczone koloidy glebowe, a w ich obecności nawet bardzo wilgotna gleba zachowuje strukturę gruzełkowatą. Natomiast na glebach podmokłych czy zalanych poprawiają one napowietrzenie. Rośliny, które rosną na glebach o właściwej strukturze mają zapewnione równomierne ilości wody oraz składników pokarmowych w trakcie trwania całego okresu wegetacyjnego. Na glebach z trwałą strukturą gleb rośliny mają zapewnione wykorzystanie wody na poziomie 85%. Natomiast na glebach, gdzie ta struktura jest zaburzona to wykorzystanie najczęściej nie przekracza 15%. Warto pamiętać, że gleby, które utraciły lub tracą strukturę nie są w stanie magazynować niezbędnej roślinom ilości wody. Uprawy prowadzone na glebach niestrukturalnych z pewnością gorzej poradzą sobie w okresie suszy w porównaniu do tych, które uprawiane są na glebach strukturalnych. Gleby strukturalne lepiej również znoszą nadmiar opadów. Chcąc wspomóc procesy strukturotwórcze warto pomyśleć o zastosowaniu preparatów zawierających kwasy humusowe. Tego rodzaju rozwiązanie polecane jest na gleby „zmęczone”, mniej żyzne, które utraciły swoją naturalną strukturę oraz gleby często podtapiane przez intensywne opady deszczu co również wpływa na spadek żyzności gleby. Zastosowanie tego rodzaju preparatów stymuluje aktywność biologiczną, poprawia dostępność i wykorzystanie składników pokarmowych, poprawia właściwości buforowe gleby, korzystnie wpływa na właściwości sorpcyjne gleby, wspomagają rozwój systemu korzeniowego oraz pobieranie składników pokarmowych oraz wody przez korzenie.

Dotkliwie odczułeś suszę w tym roku? Zastanawiasz się, co będzie za rok, a prognozy nie są optymistyczne?

Wiemy, jak przygotować Cię na kolejny suchy sezon! Przeczytaj „Poradnik suszowy” i już nigdy nie martw się suszą!

Aleksandra Wieremczuk

ASF wywołał niepewność na rynkach. Niewielkie spadki cen w skupach

0

Na krajowym rynku ceny tuczników w monitorowanych zakładach utrzymały się na poziomie sprzed tygodnia lub spadły o ok. 10 groszy w stosunku do minionego raportu. Na obniżki wpłynął afrykański pomór świń. ASF to nie jedyna obawa. Projekt ustawy o ochronie zwierząt uderza także w hodowców tuczników. Zapis daje prawo do dowolnego wchodzenia do budynków, gdzie przebywają zwierzęta wrażliwe na choroby przez osoby zewnętrzne nie posiadające żadnych uprawnień. Budzi to wyjątkowe obawy. Według KZP-PTCH ustawa była pisana pod dyktando organizacji prozwierzęcych. A jak wiemy organizacje te często utrudniają funkcjonowanie gospodarstw w których hodowane są zwierzęta. Ponadto istnieje obawa, że po inspekcji obrońców zwierząt, wirus ASF może rozprzestrzeniać się jeszcze szybciej na skutek braku kompetencji pracowników organizacji.

 Jak kształtował się rynek wieprzowiny w drugim tygodniu września?

W dniach 7–13.09.2020 r. zakłady objęte monitoringiem Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW, podobnie jak w poprzednim tygodniu, kupowały żywiec wieprzowy przeciętnie po 4,84 zł/kg. Był to poziom cen o 2% niższy niż przed miesiącem oraz o 18% niższy niż przed rokiem. Na rynku unijnym, po utrzymującej się od początku sierpnia br. stabilizacji cen żywca wieprzowego, w drugim tygodniu września nastąpił niewielki ich spadek. Wynikał on z wykrycia ognisk ASF w Niemczech – największego unijnego producenta i eksportera wieprzowiny, co skutkowało spadkiem cen w tym kraju. W dniach 7–13.09.2020 r. średnio w UE dostawcy za świnie rzeźne klasy E uzyskiwali 149,83 EUR/100 kg masy poubojowej schłodzonej, o blisko 1% mniej niż w poprzednim notowaniu i niż przed miesiącem. Średnio w UE żywiec ten był o 18% tańszy niż przed rokiem. Największy tygodniowy spadek cen odnotowano w Niemczech (o 3%, do 147,90 EUR/100 kg), a największy wzrost – w Niderlandach (o 2,5%, do 133,76 EUR/100 kg). W Polsce cena żywca wieprzowego tej klasy, wyrażona w walucie unijnej ukształtowała się na poziomie 142,45 EUR/100 kg i była o 5% niższa niż średnio w UE oraz o 4% niższa niż w Niemczech.

W drugim tygodniu września br. cena sprzedaży półtusz wieprzowych w zakładach mięsnych wyniosła średnio 7,02 zł/kg i była o 4 gr/kg wyższa niż tydzień wcześniej. Jednocześnie w odniesieniu do notowań sprzed miesiąca i roku półtusze były tańsze odpowiednio o 2% i 18%.

Tab. 1 Średnie ceny netto (bez VAT) zakupu świń rzeźnych wg klasyfikacji poubojowej EUROP. (masa schłodzona [MPS]; -masa poubojowa ciepła [MPC] )

źródło:Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Tab. 2 Średnie ceny netto zakupu świń rzeźnych za wagę żywą – obliczane na podstawie cen za świnie wg masy poubojowej ciepłej (MPC) przy użyciu współczynnika wydajności rzeźnej podawanego przez GUS (0,78).

CENA [zł/kg]
MAKROREGIONY13.09.202006.09.2020Tygodniowa zmiana ceny [%]
POLSKA4,844,840,02
REGION PÓŁNOCNY4,864,860,01
REGION ŚRODKOWO-WSCHODNI4,894,880,13
REGION POŁUDNIOWO-WSCHODNI4,854,820,55
REGION ZACHODNI4,794,81-0,34
źródło:Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Tab. 3 Roczne zmiany cen zakupu świń rzeźnych wg klasyfikacji EUROP i żywca wieprzowego [MPC]- masa poubojowa ciepła.

źródło:Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Tab. 4 Średnie tygodniowe krajowe ceny prosiąt uzyskane w transakcjach targowiskowych.

źródło:Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej

Autor: Maria Chmal
Źródło: Biuletyn “RYNEK MIĘSA WIEPRZOWEGO” MRiRW / kzp-ptch.pl /Biuro Analiz i Strategii Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa

9 milionów złotych tylko do 30 września

0

30 września br. upływa termin naboru wniosków o wsparcie dla kół gospodyń wiejskich. Z przydzielonych na ten cel 40 milionów zł do rozdysponowania pozostało jedynie około 9 milionów zł. Do tej pory o dofinansowanie do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wystąpiło 8 860 kół składając wnioski na łączną kwotę w wysokości blisko 31 mln zł. 

Jak ubiegać się o środki?

Przypomnijmy: pierwszym warunkiem by sięgnąć po tę dotację jest rejestracja KGW w Krajowym Rejestrze Kół Gospodyń Wiejskich prowadzonym przez ARiMR. Obecnie figuruje w nim blisko dziewięć i pół tysiąca organizacji tego rodzaju. Najwięcej w województwach wielkopolskim – 1414 kół, lubelskim – 1216 i mazowieckim – 1209.

Natomiast wysokość pomocy uzależniona jest od liczby członków koła. I wynosi: 3 tys. zł – dla koła liczącego nie więcej niż 30 członków, 4 tys. zł – jeśli koło liczy od 31 do 75 członków i 5 tys. zł – w przypadku, gdy koło tworzy ponad 75 osób.

Źródło: ARiMR
Foto: Pixabay

Przed nami godziny z bardzo intensywnymi opadami deszczu [POGODA]

0

W ciągu dnia strefa kilkugodzinnych opadów deszczu przemieszczać się będzie przez zachodnią, południowo zachodnią Polskę i szczególnie w Sudetach przejdą prawdziwe ulewy. Przelotnie w ciągu dnia popada także miejscami na południu, północy i w centrum. Inna strefa ulew i burz z nawalnymi opadami deszczu zaznaczy się od Roztocza, wschodniego Podkarpacia po zachód Lubelszczyzny, południe i centrum Mazowsza i im wyżej opady będą wędrować tym będą słabsze- a zawędrują aż po Warmię i Pomorze Gdańskie. Tutaj w ciągu godziny będzie potrafiło spaść 25 mm deszczu.

Wieczorem i w nocy lać ma na południu i w centrum kraju, zaś nad ranem także na Kujawach, wschodzie Wielkopolski.

Niedziela szczególnie mokra zapowiada się na zachodzie i północnym zachodzie kraju, a także na południu. Na wschodzie, północy, po południu także w centrum padać nie będzie a z za chmur wyjrzy słońce.

O ile sobota będzie jeszcze względnie ciepła o tyle w niedzielę będzie już bardzo zimno. Pod deszczowymi chmurami od Kłodzka po Kalisz, Sieradz możemy mieć w ciągu dnia zaledwie 9/10 stopni powyżej zera. Dodatkowo w wielu regionach kraju pojawi się silniejszy wiatr z różnych kierunków- ponieważ nad Polską będzie niż i kierunek wiatru w ciągu weekendu zmieni się wielokrotnie.

W nowy tydzień wejdziemy z dużym zachmurzeniem ale już nielicznymi opadami deszczu.

Wiózł na przyczepie ludzi. Został ukarany

2
Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego z Wałcza zatrzymali prawo jazdy 67 letniemu kierującemu, który ciągnikiem rolniczym z przyczepą ciężarową przewoził pięć osób. „Pasażerów” jak się okazało wiózł do pracy w polu, a taki transport zdarzył się 67 latkowi pierwszy raz, jak tłumaczył.

Krótko po godzinie 07.00 na terenie gminy Wałcz, policjanci z wałeckiej drogówki zatrzymali do kontroli drogowej kierującego ciągnikiem rolniczym z przyczepą ciężarową. Powód kontroli dotyczył przewozu osób. 67 letni kierujący przewoził na przyczepie pięć osób, które wiózł do pracy w polu.

Jak tłumaczył policjantom, taka sytuacja zdarzyła się kierującemu po raz pierwszy, a poza tym miał do pokonania niewielki kawałek drogi. Kierujący ciągnikiem rolniczym decydując się na przewożenie osób na przyczepie, naraża te osoby na duże niebezpieczeństwo w przypadku niespodziewanej sytuacji na drodze-przypominają policjanci.

Naruszenie przepisów, dotyczących przewozu osób w liczbie przekraczającej liczbę miejsc określoną w dowodzie rejestracyjnym naraża kierującego na mandat od 100 do 500 złotych i do 10 punktów karnych. Kierującemu ciągnikiem policjanci zatrzymali dokument prawa jazdy i skierują wniosek o ukaranie do sądu.

Prawo jazdy może zostać zatrzymane przez policjanta między innymi:
– W przypadku, kiedy ujawni czyn polegający na przewożeniu osób w liczbie przekraczającej liczbę miejsc określoną w dowodzie rejestracyjnym (pozwoleniu czasowym) lub wynikającą z konstrukcyjnego przeznaczenia pojazdu niepodlegającego rejestracji (art.135 Prawo o ruchu drogowym).

Ostatecznie sprawa trafiła do sądu, a kierowca został uniewinniony . 

Źródło: KPP Wałcz

Sama praca nad projektem ustawy spowodowała, że cena żywca wołowego spadła

0

Sama praca nad projektem ustawy spowodowała, że cena żywca wołowego spadła o ok. 5%. Podejmowanie takich działań jest szkodą dla całego rolnictwa.

Tymi słowami prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego Jacek Zarzecki-podsumował sytuację jaka obecnie panuje w Polsce podczas przeprowadzonego przez nas wywiadu.

 Sukces budowany przez lata może runąć z dnia na dzień. Projekt ustawy o ochronie zwierząt boleśnie uderza w krajowe rolnictwo, rodząc nieufność wobec polskiego rządu. Czy politycy zapomnieli, że to główna gałąż gospodarki przynosząca dochody do budżetu państwa?

Działania podejmowane ze strony rządu są strzałem w kolano

Rynek mięsa halal to najszybciej rosnący rynek mięsa na świecie, wart dziś 1,8 biliona dolarów, który według szacunków analityków, w 2027 r. ma osiągnąć wartość 2,1 biliona dolarów.  Od wielu lat polscy hodowcy pracowali nad pozyskiwaniem odbiorców krajowego mięsa wołowego i udało im się to. Jakość i cena mięsa stały się konkurencyjne na rynku a nasz kraj został liderem wołowym w UE. Niestety wkrótce może się to zmienić.

Skutki ekonomiczne wprowadzenia zakazu będą znaczące

Sam zakaz eksportu mięsa pozyskiwanego w uboju rytualnym to tylko szczyt góry lodowej. Straty obejmują wiele płaszczyzn między innymi likwidacja tysięcy miejsc pracy, utrata przychodu z podatków – miliardów złotych czy utrata rynków eksportowych dla polskich firm, które zostaną przejęte przez Francję czy Niemcy. To zamach na polskie rolnictwo, do którego za wszelką cenę nie można dopuścić.

Rynek wołowiny w 2 tygodniu września

W drugim tygodniu września br. za bydło rzeźne klasy R3 średnio w UE płacono 351,55 EUR/100 kg masy poubojowej schłodzonej wobec 351,27 EUR/100 kg tydzień wcześniej i o około 1% mniej niż przed miesiącem oraz rokiem. Cena tego żywca w Polsce wyrażona w walucie unijnej wyniosła 303,43 EUR/100 kg i była najniższa wśród liczących się producentów wołowiny w UE.

Cena kompensowanych ćwierćtusz wołowych z młodych buhajków do 2 lat wyniosła 12,95 zł/kg wobec 12,98 zł/kg w poprzednim notowaniu. Jednocześnie ćwierci wołowe były o 2% droższe niż przed miesiącem oraz o 4% droższe niż w analogicznym tygodniu 2019 r

A jak kształtowały się ceny na rynku krajowym?

 W drugim tygodniu września wyraźny spadek cen objął wszystkie kategorie bydła z wyjątkiem krów. Średnia cena zakupu żywca wołowego w dniach 7–13.09.2020 r. ukształtowała się na poziomie 6,25 zł/kg. Była ona o 1% niższa niż w poprzednim tygodniu i przed miesiącem, ale o 5% wyższa niż przed rokiem.

 Najbardziej potaniały najmłodsze byczki 8-12 miesięczne. Kilogram wagi żywej najstarszych byków kosztował 6,72 zł względem 6,99 zł  z zeszłego tygodnia. Byki 12-24 miesięczne potaniały o 1,4% i wyceniane były na 6,87 zł  o 10 gr mniej niż w ubiegłym tygodniu. Najstarsze byki odnotowały spadek cen rzędu 1,9 % . W skupie za w.ż otrzymać było można 6,83 zł.

 Cena krów zmniejszyła utrzymała się na podobnym poziomie co w minionym raporcie i wynosiła 4,97zł/ wagi żywej. Jałówki natomiast potaniały o 0,4%. Cena za kilogram w.ż wynosiła 6,59 zł o 3 gr mniej  minionym tygodniu.

Cena za MPC byków kształtowała się w zakresie: 12,47-12,88 zł/kg, jałówek: 12,72 zł /kg a krów: 10,23 zł/kg.

 CENA ZAKUPU* CENA ZAKUPU*
Kategoria bydławg w.ż.* [zł/kg]dla mpc** [zł/tonę]dla mps** [zł/tonę] Zmiana ceny [%] Kategoria bydławg w.ż.* [zł/kg]dla mpc** [zł/tonę]dla mps** [zł/tonę]
 13.09.202013.09.202013.09.2020tyg.miesięcznaroczna 13.09.202013.09.202013.09.2020
Bydło ogółem6,2512 07212 313-1,0-1,05,0Bydło ogółem6,2512 07212 313
bydło 8-12 m-cy (Z)6,7212 47312 722-3,9-0,711,9bydło 8-12 m-cy (Z)6,7212 47312 722
byki 12-24 m-ce (A)6,8712 88013 138-1,4-0,58,1byki 12-24 m-ce (A)6,8712 88013 138
byki > 24 m-cy (B)6,8312 81613 072-1,9-1,310,3byki > 24 m-cy (B)6,8312 81613 072
wolce > 12 m-cy (C)wolce > 12 m-cy (C)
krowy (D)4,9810 23210 4360,30,63,3krowy (D)4,9810 23210 436
jałówki > 12 m-cy (E)6,5912 72012 974-0,40,61,4jałówki > 12 m-cy (E)6,5912 72012 974

* – jest to cena netto (bez VAT) zapłacona dostawcom bydła za dostarczony do rzeźni pełnowartościowy żywiec wołowy na bazie franco zakład. Cena ta zawiera również wszelkie dodatkowe płatności (premie, nagrody itp.) niezależnie od okresu w jakim zostały wypłacone.

**- w.ż.- waga żywa ( cenę za wagę żywą wyliczono stosując średnie wskaźniki wydajności rzeźnej uzyskane w Polsce (średnia ważona) w latach 2011-2015: bydło ogółem – 0,518 (było 0,507); byki do 2 lat – 0,539 (było 0,550); byki > 2 lat – 0,535 (było 0,520); wolce – 0,54 (było 0,540); krowy – 0,465 (było 0,478) i jałówki – 0,516 (było 0,530), mpc – masa poubojowa ciepła, mps – masa poubojowa schłodzona,

*** z uwagi na ustawowy obowiązek nie identyfikowalności danych, ceny nie podano Źródło: Zintegrowany System Rolniczej Informacji Rolniczej (ZSRIR – MRiRW)

To wyjątkowo ciężki rok w branży rolniczej. Zakłady dotknięte COVID-19 nadal odczuwają skutki zamknięcia kanału HoReCa a dodatkowo muszą się zmierzyć z wyjątkowo twardym orzechem jakim jest ustawa o ochronie zwierząt. Nadzieja pozostaje w zawetowaniu tego niszczącego polskiego rolnictwa projektu.

Maria Chmal
źródło: gov.pl

Jeszcze nigdy nie było tak niechlujnego projektu?

0

Przysłowiowej suchej nitki na nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt (tzw. Piątce Kaczyńskiego – przyp. red.) nie pozostawiła obradująca wczoraj (24 września br.), senacka Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wcześniej sprawą zajęło się Biuro Legislacyjne Senatu RP, które przedstawiło bardzo długą listę uwag i zastrzeżeń do noweli. W analizie tej, prócz zastrzeżeń natury legislacyjnej i redakcyjnej, nie zabrakło bardzo poważnych wątpliwości dotyczących zgodności projektu z konstytucją.

Nieprecyzyjnie o rekompensatach

Do najważniejszych problemów zaliczono nieścisłości w sprawie rekompensat za możliwe starty poniesione przez rolników i przedsiębiorców w związku z zakazem hodowli zwierząt futerkowych i ograniczeniem uboju religijnego. Zdaniem specjalistów z Biura Legislacyjnego przepisy te są zbyt ogólne, a ustawa nie określa na jakich zasadach rekompensaty mają być ustalane i wypłacane.

Brak kontroli nad organizacjami?

Następne poważne zastrzeżenie dotyczyło niedociągnięć w określeniu sposobu sprawowania ministerialnej kontroli nad spełnianiem obowiązków prawnych przez organizacje pozarządowe z listy organizacji zajmujących się ochroną zwierząt. Przedstawiciel Biura Legislacyjnego Senatu podkreślił, że trzeba precyzyjnie określić jak właściwy minister będzie kontrolował wykonanie zadań po wpisaniu danej organizacji na tę listę.

30 dni dla rytualnego uboju?

Powróciła także opisywana już przez nas sprawa wejścia w życie ograniczeń uboju religijnego po 30 dniach od wprowadzenia ustawy. Podczas gdy ubieganie się o rekompensaty za poniesienie start z tego tytułu możliwe będzie dopiero po 12 miesiącach od ogłoszenia nowelizacji.

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych za 6 lat?

W odniesieniu do powyższych zastrzeżeń Senator Józef Łyczak (PiS) zgłosił dwie poprawki: jedną dotyczącą usunięcia poprawki przywracającej ograniczenia uboju i drugą zakładającą usunięcie zapisów nadających tak wysokie uprawnienia organizacjom pozarządowym. Parlamentarzysta podkreślał też, że zapis o zakazie hodowli zwierząt futerkowych mógłby pozostać w ustawie. Jednak pod warunkiem przedłużenia okresu przejściowego do minimum 6 lat i z zagwarantowaniem godziwych rekompensat z tego tytułu.

Nie było tak niechlujnego projektu!

Jeszcze ostrzejszy w osądzie był Senator Ryszard Bober (PSL), Zastępca Przewodniczącego Senackiej Komisji Rolnictwa, który stwierdził co następuje:  

– Projekt ustawy, który wpłynął do Marszałka Senatu chyba po raz pierwszy przygotowano w sposób tak niechlujny i niespójny! – grzmiał Senator. – Będę składał poprawki! Mam ich tutaj przygotowanych kilkanaście! Będę też odnosił się do wielu innych kwestii. Także tych dotyczących utrzymania zwierząt i zapewnienia im dobrostanu, bo o to nam chodzi!

Ubój rytualny nie jest złem

Senator podniósł również kwestię religijnego uboju, którego w jego opinii nie można rozpatrywać jedynie w kategoriach gospodarczo-eksportowych, a także traktować jako „zło”. Szechita (- ubój rytualny zwierząt lądowych i ptaków – przyp. red.), jak zauważył Senator, jest praktykowanym od tysięcy lat sposobem ubijania zwierząt dokonywanym przez wyspecjalizowane w tym osoby przeprowadzające ubój w sposób generujący jak najmniej cierpienia.

Fatalnie, że nie było debaty

Do ogólnej atmosfery w jakiej uchwalano nowelizację ustawy odniósł się natomiast Senator Jan Maria Jackowski, który stwierdził że:

– Fatalnie się stało, że w Sejmie nie było poważnej debaty na ten temat, ponieważ w świetle tego co przedstawiło nam Biuro Legislacyjne Senatu, jeśli ustawa ta wejdzie w takiej formie będzie miała skutki przede wszystkim dla rolnictwa i dla całej naszej narodowej gospodarki, a także dla każdego obywatela w Polsce. I dlatego mam nadzieję, że Senat w toku tych prac wypracuje taką poprawę tej ustawy, która będzie do przyjęcia. Szczególnie, że w tej chwili z każdym dniem dowiadujemy się coraz więcej  jak wiele tutaj jest niedoróbek, nieprecyzyjnych sformułowań, sprzeczności a nawet niedorzeczności!  

Rząd nie zdradza szczegółów

Do długiej debaty w senackiej komisji i do zgłoszonych poprawek w imieniu strony rządowej odniósł się Paweł Szrot, Zastępca Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, który stwierdził, że około 80 procent poprawek mających charakter redakcyjny jest „do zaakceptowania”, część wymaga analizy, a część nie zostanie zaakceptowana. Niestety podczas posiedzenia senackiej Komisji Paweł Szrot bliższych  szczegółów Senatorom nie zaprezentował.
Przypomnijmy: temat nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt powrócić ma pod obrady plenarne Senatu RP już 8 października br.


Źródło: Senacka Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi
Foto: Senat RP

Wsparcie w ramach COVID-19 dla rolników – nabór przedłużony!

0

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało o przedłużeniu do 7 października br. naboru wniosków o pomoc dla gospodarstw szczególnie dotkniętych COVID-19. Do tego momentu biura powiatowe Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przyjmować będą wnioski o przyznanie pomocy dla rolników szczególnie dotkniętych kryzysem COVID-19.

Kto może się ubiegać?

Pomoc adresowana jest do rolników i hodowców:bydła mięsnego, krów typu mlecznego i kombinowanego, świń, owiec, kóz, drobiu rzeźnego, drobiu nieśnego i upraw roślin ozdobnych w szklarniach ogrzewanych lub tunelach foliowych ogrzewanych. Wsparcie, które finansowane jest z budżetu PROW 2014-2020, ma formę jednorazowej płatności ryczałtowej, a jego wysokość uzależniono od rodzaju i skali prowadzonej produkcji rolnej.

Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

Nawet 7 tysięcy euro

Maksymalna kwota pomocy nie może przekroczyć 7 tys. euro. Wykaz kryteriów dotyczących minimalnych wielkości produkcji uprawniających do ubiegania się o wsparcie,  minimalne stawki pomocy a także dokumentacja do wnioskodawców dostępna jest na stronie internetowej ARiMR.


Źródło: ARiMR
Foto: Pixabay