Sytuacja na globalnym rynku rolnym staje się coraz bardziej napięta, a kluczowym czynnikiem kształtującym ceny zbóż jest postępujący paraliż logistyczny u dwóch największych światowych dostawców. Zarówno Rosja, jak i Ukraina zmagają się z gigantyczną blokadą wymiany morskiej, co drastycznie ogranicza płynność dostaw na światowe rynki.
Przeczytaj również:
Załamanie wysyłek morskich na Wschodzie
Według danych Rosyjskiego Związku Zbożowego, w pierwszej dekadzie września rosyjski eksport zbóż spadł blisko sześciokrotnie – z 2,4 mln ton do zaledwie 418 tys. ton. Wysyłki pszenicy skurczyły się 6,5-krotnie, a kluczowe dotychczas porty basenu Morza Czarnego i Azowskiego (takie jak Noworosyjsk, Azow czy Tamań) praktycznie wstrzymały przeładunki ze względu na uszkodzenia infrastruktury i zagrożenia transportowe. Działalność przeniosła się na Bałtyk, jednak nie rekompensuje to poniesionych strat. W efekcie lokalne ceny pszenicy u rosyjskich producentów spadły do poziomów najniższych od dekady.
Równolegle w głębokim kryzysie pozostaje Ukraina. Główny kanał eksportowy – porty Wielkiej Odessy – pozostaje nieczynny od drugiej połowy lipca. Przedstawiciele ukraińskiego resortu rolnictwa wprost przyznają, że trasy alternatywne (kolej, transport drogowy oraz porty dunajskie) są w stanie obsłużyć maksymalnie od 38% do 50% dotychczasowych wolumenów. Wysokie koszty logistyki lądowej zjadają marże rolników, a ograniczenia przepustowości na zachodnich granicach uniemożliwiają wywiezienie szacowanych na 80 mln ton zbiorów.
Przeczytaj również:
Ceny zbóż na świecie a realia rynkowe
Choć globalne ceny zbóż i zapotrzebowanie na surowiec pozostają wysokie, fizyczna niedostępność ziarna z basenu Morza Czarnego wymusza przetasowania u głównych importerów. Unia Europejska, stojąc w obliczu deficytu kukurydzy, sięga po dostawy transatlantyckie z USA, gdyż ukraińskie ziarno utknęło w wąskich gardłach transportowych.
Dla rynków rolnych kluczowym pytaniem pozostaje to, jak długo utrzyma się blokada infrastruktury portowej. O ostatecznym kierunku, w jakim podążą ceny zbóż w nadchodzących miesiącach, zdecyduje nie tyle wielkość zebranych plonów, ile możliwość ich stabilnego i bezpiecznego dostarczenia do odbiorców końcowych.










