Dyzenteria świń to zakaźna choroba przewodu pokarmowego, która może szybko odbić się na zdrowiu zwierząt i wynikach całego stada. Najbardziej charakterystycznym objawem jest biegunka, często z domieszką śluzu i krwi, ale zanim choroba osiągnie ciężką postać, hodowca może zauważyć również spadek apetytu, gorsze przyrosty i pogorszenie kondycji świń. Problem jest szczególnie istotny w produkcji tuczników, ponieważ zakażenie może długo utrzymywać się w gospodarstwie i nawracać mimo okresowego ustąpienia objawów.
Co to jest dyzenteria świń?
Dyzenteria świń jest chorobą jelita grubego, kojarzoną przede wszystkim z zakażeniem krętkiem Brachyspira hyodysenteriae. Wiadomo jednak, że podobny obraz choroby mogą wywoływać także niektóre inne silnie hemolityczne gatunki z rodzaju Brachyspira, w tym Brachyspira suanatina oraz Brachyspira hampsonii.
Drobnoustroje namnażają się przede wszystkim w jelicie grubym. Dochodzi tam do zapalenia błony śluzowej, zaburzenia jej funkcjonowania oraz uszkodzenia tkanek. W efekcie zwierzę zaczyna oddawać luźny kał zawierający śluz, a w cięższych przypadkach również świeżą krew i fragmenty materiału martwiczego.
Choroba najczęściej dotyczy świń rosnących i tuczników. Jej przebieg może być zróżnicowany. W jednym gospodarstwie zwierzęta przechodzą ciężką biegunkę i szybko tracą kondycję, podczas gdy w innym problem przez dłuższy czas objawia się przede wszystkim nierównymi przyrostami oraz nawracającymi zaburzeniami trawienia.
Jakie są objawy dyzenterii świń?
Pierwszym zauważalnym sygnałem często jest zmiana konsystencji odchodów. Początkowo kał staje się miękki i wodnisty. Z czasem może pojawić się w nim śluz, a następnie krew. Krwista, śluzowata biegunka u świń jest jednym z objawów szczególnie mocno sugerujących konieczność sprawdzenia stada w kierunku dyzenterii.
Zmianom w kale zwykle towarzyszy pogorszenie ogólnej kondycji. Zwierzęta mogą mniej chętnie pobierać paszę, stają się osowiałe i tracą masę ciała. Przy dłużej trwającej biegunce pojawia się odwodnienie, a boki świń mogą sprawiać wrażenie zapadniętych. W ciężkich przypadkach dochodzi do znacznego osłabienia.
Nie każde zakażone zwierzę wykazuje jednak równie wyraźne symptomy. Część świń może przechodzić łagodniejszą postać choroby i nadal wydalać bakterie. Takie zwierzęta mogą uczestniczyć w utrzymywaniu zakażenia w stadzie, nawet gdy liczba przypadków ostrej biegunki chwilowo się zmniejsza.
Czy krew w kale świni zawsze oznacza dyzenterię?
Nie. Obecność krwi w odchodach jest poważnym sygnałem, ale sama w sobie nie pozwala stwierdzić, że przyczyną jest Brachyspira hyodysenteriae. Krwista biegunka może występować także przy innych chorobach przewodu pokarmowego. W diagnostyce różnicowej bierze się pod uwagę między innymi salmonellozę czy proliferacyjne zapalenie jelit związane z Lawsonia intracellularis.
Istotny jest również wygląd krwi. Świeża krew i śluz mogą wskazywać na zmiany w końcowym odcinku przewodu pokarmowego, natomiast czarny, smolisty kał sugeruje krwawienie w wyższych partiach przewodu pokarmowego.
Dlatego leczenie rozpoczynane wyłącznie na podstawie wyglądu odchodów może prowadzić do błędnych decyzji. Jeżeli w kojcu pojawia się kilka zwierząt z podobnymi objawami, warto jak najszybciej skontaktować się z lekarzem weterynarii i ustalić sposób pobrania materiału do badań.
Jak dochodzi do zakażenia dyzenterią?
Najważniejszą drogą szerzenia zakażenia jest kontakt z kałem zawierającym chorobotwórcze krętki. W warunkach fermy wystarczy, że materiał zakaźny zostanie przeniesiony między kojcami na obuwiu, sprzęcie, narzędziach lub poprzez zanieczyszczone podłoże.
Dużym zagrożeniem może być wprowadzanie do gospodarstwa świń będących nosicielami. Zwierzę nie musi mieć w chwili zakupu intensywnej biegunki. Może wyglądać prawidłowo, a mimo to uczestniczyć w przeniesieniu patogenu do wcześniej wolnego stada.
Znaczenie mogą mieć również gryzonie oraz inne czynniki mechanicznie przenoszące zanieczyszczenia. Dlatego w gospodarstwie z problemem nawracającej dyzenterii samo leczenie chorych świń bez poprawy bioasekuracji może okazać się niewystarczające.
Dlaczego dyzenteria świń jest kosztowna dla gospodarstwa?
Najbardziej widocznym problemem jest biegunka, ale straty nie ograniczają się do leczenia chorych zwierząt. Świnie gorzej wykorzystują paszę, wolniej rosną i mogą potrzebować więcej czasu na osiągnięcie docelowej masy. Wyrównanie partii tuczników staje się trudniejsze, a część zwierząt wyraźnie odstaje od pozostałych.
Przy ostrym przebiegu choroby dochodzą koszty leczenia, diagnostyki, dodatkowej pracy i czyszczenia pomieszczeń. W najcięższych przypadkach możliwe są także upadki. Jeszcze większym problemem może być utrwalenie się zakażenia w stadzie, ponieważ po pewnym czasie objawy mogą osłabnąć, a następnie ponownie pojawić się w kolejnych grupach świń.
Długotrwała obecność choroby oznacza więc nie tylko problem weterynaryjny, ale również organizacyjny. Trzeba przeanalizować przepływ zwierząt, sposób mycia pomieszczeń, pochodzenie wprowadzanych świń, walkę z gryzoniami i przemieszczanie pracowników między sektorami.
Jak rozpoznaje się dyzenterię świń?
Objawy kliniczne oraz zmiany stwierdzane podczas sekcji mogą nasuwać podejrzenie dyzenterii, ale potwierdzenie wymaga diagnostyki laboratoryjnej. Lekarz weterynarii może pobrać próbki kału lub materiał z jelita grubego i zlecić badania pozwalające wykryć chorobotwórcze krętki.
W praktyce stosuje się między innymi badania molekularne PCR oraz hodowlę bakterii w odpowiednich warunkach. Jest to istotne także dlatego, że nie wszystkie bakterie z rodzaju Brachyspira powodują równie ciężką chorobę. Na przykład jelitowa spirochetoza związana z Brachyspira pilosicoli zwykle powoduje łagodniejsze zmiany niż klasyczna dyzenteria świń.
Przy nawracających problemach dobrze jest badać więcej niż jedno zwierzę. Pojedyncza próbka może nie odzwierciedlać sytuacji całej grupy, szczególnie gdy objawy występują okresowo.
Jak leczy się dyzenterię świń?
Leczenie powinno być prowadzone przez lekarza weterynarii po ocenie sytuacji w stadzie. Stosowane są leki przeciwbakteryjne działające na Brachyspira hyodysenteriae. W Polsce zarejestrowane są między innymi weterynaryjne produkty zawierające tiamulinę przeznaczone do leczenia dyzenterii świń wywołanej przez wrażliwe szczepy bakterii.
Dobór preparatu nie powinien jednak sprowadzać się do zastosowania dowolnego antybiotyku kojarzonego z tą chorobą. Występuje zjawisko zmniejszonej wrażliwości i oporności bakterii na środki przeciwdrobnoustrojowe. Informacje dotyczące produktów zawierających tiamulinę wskazują między innymi na możliwość występowania mechanizmów oporności u Brachyspira hyodysenteriae.
W ciężkich przypadkach znaczenie ma również stan ogólny zwierzęcia. Świnia z intensywną biegunką może być odwodniona i bardzo osłabiona. Konieczne jest więc nie tylko zwalczanie przyczyny zakażenia, ale też zapewnienie odpowiedniego dostępu do wody i ocena, czy zwierzę wymaga dodatkowego postępowania wspomagającego.
Czy dyzenteria może wrócić po leczeniu?
Tak. To jeden z powodów, dla których choroba jest uciążliwa w stadach trzody chlewnej. Ustąpienie biegunki po zastosowaniu leczenia nie zawsze oznacza całkowite rozwiązanie problemu w gospodarstwie. Patogen może utrzymywać się u części świń albo pozostać w środowisku i ponownie trafić do kolejnej grupy.
Jeżeli choroba wraca, trzeba spojrzeć szerzej niż tylko na konkretny kojec z biegunką. Znaczenie ma sposób opróżniania budynków, dokładność mycia, czas wysychania powierzchni, dezynfekcja, transport świń oraz możliwość kontaktu między różnymi grupami wiekowymi.
Szczególnie problematyczne jest ciągłe dokładanie nowych zwierząt do pomieszczeń bez pełnego opróżnienia sektora. System całe pomieszczenie pełne, całe pomieszczenie puste ułatwia dokładne czyszczenie i ogranicza przenoszenie zakażenia ze starszej grupy na młodszą.
Jak zapobiegać dyzenterii świń?
Najważniejsza jest bioasekuracja. Nowe zwierzęta powinny pochodzić z możliwie dobrze udokumentowanych źródeł, a ich wprowadzanie do stada powinno odbywać się według ustalonych zasad. Szczególną ostrożność warto zachować przy zakupach z wielu gospodarstw, ponieważ zwiększa to liczbę potencjalnych dróg wprowadzenia patogenu.
Pomieszczenia po opróżnieniu powinny być dokładnie oczyszczane z resztek kału i materii organicznej, umyte oraz odpowiednio zdezynfekowane. Sama dezynfekcja zabrudzonej powierzchni będzie mniej skuteczna niż prawidłowe przygotowanie pomieszczenia przed zastosowaniem preparatu.
Istotna jest także kontrola gryzoni, utrzymanie czystych ciągów komunikacyjnych, zmiana obuwia i odzieży pomiędzy strefami oraz ograniczanie przemieszczania sprzętu z części brudnej do czystej. Jeżeli choroba została potwierdzona, program jej zwalczania powinien obejmować całe stado, a nie wyłącznie zwierzęta, u których w danym momencie widać biegunkę.
Co zrobić po zauważeniu krwistej biegunki w kojcu?
Zwierząt z nasilonymi objawami nie należy ignorować ani automatycznie traktować jak pojedynczego przypadku niestrawności. Warto sprawdzić pozostałe świnie w grupie, temperaturę i zachowanie zwierząt, ilość pobieranej paszy oraz wygląd odchodów w innych kojcach. Przydatna będzie także informacja, kiedy pojawiły się pierwsze objawy i czy podobne problemy występowały wcześniej.
Do czasu rozpoznania dobrze ograniczyć przemieszczanie sprzętu i osób pomiędzy podejrzanym kojcem a pozostałą częścią chlewni. Kolejnym krokiem powinno być pobranie odpowiednich próbek i ustalenie z lekarzem weterynarii dalszego postępowania.
Dyzenteria świń jest znacznie łatwiejsza do opanowania, gdy pierwsze przypadki nie zostaną przeoczone. Regularne oglądanie odchodów, obserwacja pobierania paszy i przyrostów oraz szybka reakcja na pojawienie się śluzu lub krwi w kale pozwalają wychwycić problem zanim biegunka obejmie większą część grupy.












