Strona główna Blog Strona 982

Nowa precyzyjna technologia Cortevy

0

Podczas webinarium zorganizowanego przez EBOR, Andreas Huber, kierownik ds. zintegrowanych nauk rolniczych dla regionu EMEA w firmie Corteva – podkreślił pozytywny wpływ rolnictwa precyzyjnego i wynikające z niego korzyści dla rolników.

Rolnictwo precyzyjne przyczynia się zarówno do podniesienia zysków farmerów, jak i do zrównoważonego rozwoju sektora  – stwierdził Andreas Huber, kierownik ds. zintegrowanych nauk rolniczych dla regionu EMEA w firmie Corteva Agriscience podczas webinarium „Dane jako podstawa wydajności i zrównoważonego rozwoju w rolnictwie precyzyjnym” zorganizowanego przez Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju w dniu 11 listopada 2020 roku.

Technologia cyfrowa ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia wzrostu światowej produkcji żywności, bez konieczności zwiększania terenów uprawnych na rezerwy bioróżnorodności. Choć coraz więcej rolników wykorzystuje precyzyjną technologię uprawy do optymalizacji swojej działalności, to wciąż panuje przekonanie, że przyniesie to korzyści tylko dużym gospodarstwom. „Rolnictwo precyzyjne pomaga zmaksymalizować potencjał plonów, dzięki dokładnie dobranym – pod względem ilości i rodzaju – środkom produkcji rolnej” – powiedział Andreas Huber, dodając, że dzięki tej technologii zbiory są stabilne i można ograniczyć emisję niepożądanych substancji z gruntów rolnych.  

„Oprócz bezpośrednich korzyści finansowych wynikających ze stosowania środków ochrony roślin i precyzyjnego nawożenia, nowe technologie w rolnictwie przynoszą również znaczne oszczędności czasu i pracy, będące efektem zdalnego monitorowania upraw” – stwierdził Huber.

Precyzyjna technologia uprawy będzie odgrywać ważną rolę w redukcji emisji gazów cieplarnianych z terenów uprawnych. „Corteva prowadzi pilotażowe programy mające na celu ilościowe określenie bilansu CO2 dla gospodarstw rolnych, za pomocą autorskiego oprogramowania Granular, które służy do zarządzania produkcją rolną. W wyniku określenia bilansu CO2 w ramach tych programów, już teraz grupa amerykańskich farmerów mogła sprzedać na giełdzie emisji CO2 swoje ‘kredyty węglowe’ wynikające z wypracowanego przez nich ujemnego bilansu CO2” – wskazywał Huber. Dodał także, że konieczny jest dalszy rozwój tej technologii, aby sprostać globalnym wyzwaniom, takim jak ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, poprawa jakości wody, czy powstrzymanie utraty bioróżnorodności. „Gdyby zbiory na świecie zostały zahamowane na poziomie z 1992 roku, zaspokojenie rosnącego zapotrzebowania na żywność wymagałoby przeznaczenia na produkcję rolną znacznie większej powierzchni gruntów. Gdyby od 1992 roku nie nastąpił postęp techniczny, to wyprodukowanie pszenicy potrzebnej do zaspokojenia dzisiejszej konsumpcji wymagałoby poszerzenia terenów uprawnych. Widać zatem wyraźnie, że technologia pomogła nam uniknąć dalszej ekspansji gruntów rolnych na obszary naturalne, a w nadchodzących latach potrzebna będzie kolejny krok w kierunku zmiany wydajności w rolnictwie”.

W tym roku Corteva Agriscience ogłosiła swoje cele w zakresie zrównoważonego rozwoju na rok 2030 ukierunkowane na zwiększenie odporności rolnictwa. Przez 10 lat firma będzie dostarczać narzędzia i szkolenia, które pomogą rolnikom zwiększyć stabilność plonów, zoptymalizować nakłady i poprawić odporność upraw na zmiany klimatyczne. Ponadto w ramach celów uwzględniono zaangażowanie w poprawę stanu gleby, zasobów wodnych i bioróżnorodności oraz ochronę pracowników w sektorze produkcji żywności i innych osób z nim związanych, jak również  szeroko rozumianej społeczności rolnej. W ramach prowadzonej działalności Corteva zobowiązuje się do wprowadzania innowacji w sposób zrównoważony, opracowania strategii klimatycznej, stosowania ekologicznych opakowań i zintensyfikowania w swoich zakładach produkcyjnych inicjatyw na rzecz zrównoważonego rozwoju.

Źródło: informacja prasowa

Ptasia grypa w Polsce!

0

W dniu 24 listopada 2020 r. Główny Lekarz Weterynarii otrzymał z Państwowego Instytutu  Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach dodatnie wyniki badań laboratoryjnych potwierdzające wystąpienie ogniska wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) podtypu H5N8 na fermie kur niosek w miejscowości Wroniawy w gminie Wolsztyn w powiecie wolsztyńskim w woj. wielkopolskim.

W gospodarstwie, w którym stwierdzono chorobę, zostały wdrożone  wszystkie procedury zwalczania przewidziane w przypadku wystąpienia HPAI, określone w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 18 grudnia 2007 r. w sprawie zwalczania grypy ptaków.

1 przypadek w drugim półroczu.

Jest to 33 ognisko HPAI w 2020 r. na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i jednocześnie pierwsze w drugim półroczu bieżącego roku. W pierwszym półroczu 2020 r. wyznaczono 32 ogniska HPAI u drobiu, przy czym ostatnie zostało stwierdzone 31.03.2020 r. 

Potwierdzone infekcje w obliczu wyjątkowo niskich cen na rynku drobiu połączone z zakazem eksportu do krajów azjatyckich będą przysłowiowym gwoździem do trumny dla wielu gospodarzy. Bez szybkiej pomocy rządu można się spodziewać ogromnych ilości bankructw polskich gospodarstw. 

Apel do hodowców

W związku z powyższym, Główny Lekarz Weterynarii apeluje do wszystkich hodowców drobiu o konieczności zachowania szczególnej ostrożności i przestrzeganiu zasad bioasekuracji podczas obsługi drobiu, minimalizujących ryzyko przeniesienia wirusa grypy ptaków do gospodarstwa. Do podstawowych środków bezpieczeństwa biologicznego, należą:  

  • pozostawienie ptaków w zamknięciu i wstrzymanie się od wypuszczania ptaków na wybieg,
  • zabezpieczenie paszy i źródła wody przed dostępem zwierząt dzikich, w szczególności dzikiego ptactwa,
  • karmienie i pojenie drobiu wewnątrz budynków inwentarskich,
  • stosowanie odzieży i obuwia ochronnego dedykowanego wyłącznie do obsługi drobiu,
  • stosowanie środków higieny, w tym mycie rąk wodą z mydłem przed wykonywaniem czynności związanych z karmieniem i pojeniem ptaków,
  • wyłożenie mat dezynfekcyjnych w wejściach i wyjściach z budynków, w których utrzymywany jest drób, a także zapewnienia utrzymania skuteczności działania środka dezynfekcyjnego.

Jeżeli hodowca drobiu zaobserwuje objawy kliniczne mogące wskazywać na zarażenie  wirusem grypy ptaków, takie jak: zwiększona śmiertelność, apatia, znaczący spadek pobierania paszy i wody; duszność, sinica, wybroczyny, biegunka, nagły spadek nieśności, tzw. „lanie jaj” (jaja pozbawione skorup), objawy nerwowe: drgawki, skręt szyi, paraliż nóg i skrzydeł, niezborność ruchów, powinien niezwłocznie poinformować lekarza weterynarii prywatnej praktyki lub powiatowego lekarza weterynarii.

Należy skontaktować się natychmiast z powiatowym lekarzem weterynarii, jeżeli:

  • Znaleźliśmy miejsce, w którym są padłe dzikie ptaki.
  • Zauważyliśmy jakiekolwiek możliwe objawy choroby u drobiu (np. apatia, zmniejszone pobieranie paszy i wody, biegunka, spadek produkcyjności, zwiększona śmiertelność).

źródło:www.wetgiw.gov.pl

Wędliny z liściem od Sokołowa

0

W sokołowskiej linii wędlin z liściem propozycję dla siebie znajdą wszyscy amatorzy wyśmienitych, tradycyjnych smaków. Wyroby te powstają z wysokiej jakości surowca, są wędzone i doskonale doprawione. Wyróżnia je ponadto znakomicie zachowany balans kruchości i soczystości. Sprawdzą się jako dodatek do kanapek, przystawek czy też wyłożone bezpośrednio na półmisek bądź deskę. Asortyment wędlin z liściem od Sokołowa obejmuje kilka różnorodnych propozycji: szynkę, boczek, schab, karczek, boczek rolowany i polędwiczkę. 

Wybierając wędliny, zarówno te, które są spożywane na co dzień, jak i te na wyjątkowe okazje, konsumenci przywiązują szczególną wagę do ich walorów smakowych. Doceniają zwłaszcza te o smaku tradycyjnym, uzyskanym dzięki odpowiedniej kompozycji przypraw. Wśród tych najbardziej znanych jest liść laurowy, który nadaje wyjątkowego aromatu oraz korzennego smaku, z przyjemną nutką goryczy. 

Wędliny z liściem od Sokołowa zostały stworzone z myślą o koneserach tradycyjnych smaków. Znajdą one wiele zastosowań kulinarnych. Będą wyśmienitym dodatkiem do codziennych kanapek, doskonale komponując się ze świeżymi warzywami bądź piklami. Można je dodawać dosałatek,koreczków, tartinek bądź przyrządzić z nimi oryginalne roladki. Doskonale sprawdzą się podane na desce wędlin – zarówno podczas rodzinnej kolacji, jak i uroczystych spotkań.

Wędliny te są przyozdobione całymi listkami laurowymi i umieszczone w charakterystycznej siatce z „oczkami”. Są soczyste, a jednocześnie odpowiednio kruche i powstają z zachowaniem wysokich standardów jakościowych. 

Linia sokołowskich wędlin z liściem to duży wybór smakowitych produktów, takich jak: Szynka z liściem (wędzona i parzona, o oryginalnym smaku), Boczek z liściem (delikatna wędzonka, otrzymana z boczku wieprzowego), Schab z liściem (parzony i wędzony, z wysokiej jakości schabu wieprzowego), Karczek z liściem (wędzonka o wyjątkowej kruchości), Boczek rolowany z liściem (wędzonka w kształcie zrolowanego walca, z najwyższej jakości peklowanego boczku wieprzowego), Polędwiczka z liściem (aromatyczna, krucha, o doskonałym bukiecie smakowym).

Wędliny z liściem Sokołów są dostępne w sklepach własnych Sokołów, hurtowniach Sokołów, wybranych sklepach sieciowych (PSS Społem, Top Market) oraz sklepach wędliniarskich. 

Źródło: informacja prasowa

W Wielkopolsce powiało nadzieją!

0

Komisja Europejska podjęła decyzję o zniesieniu Strefy niebieskiej wyznaczonej w związku z zagrożeniem ASF na terenie powiatu poznańskiego i szamotulskiego a także leszczyńskiego w województwie wielkopolskim. 

W skutek tej decyzji powiat leszczyński znalazł się  w czerwonej strefie, natomiast powiaty; poznański i szamotulski przeszły do strefy żółtej. To bardzo dobra wiadomość dla hodowców z tych regionów.

Czy stada ocaleją?

Koncepcja stosowania Stref niebieskich dotyczy bowiem terenów, w których wirus ASF przedostał się do stad trzody chlewnej. Głównym sensem ich tworzenia jest uniknięcie sytuacji w której wirus wraz z zakażonymi zwierzętami zostaje przeniesiony do innych stad lub produktów wieprzowych na terenie całego kraju lub w przypadku eksportu za granicę. Dlatego tak ważne jest możliwie szybkie znoszenie obostrzeń z nimi związanych. Szczególnie przy stwierdzeniu poprawy sytuacji, co nastąpiło w w/w powiatach. Ma to też duże znaczenie dla finalnego wznowienia przemieszczania stad, odnowienia handlu i ostatecznie do utrzymania gospodarstw.  

Dodajmy, że w tym przypadku decyzję Komisji Europejskiej poprzedziły sygnały od hodowców, wnioski Wielkopolskiej Izby Rolniczej, Głównego Inspektoratu Weterynarii i Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. 

Źródła: WIR, GIW 
Foto: Pixabay 

Światowa sława polskiego rolnika!

0

Czas nie stoi w miejscu a przyroda nie śpi. Tak samo jest z kolejnymi etapami rolniczych prac. W okresie letnim  pisaliśmy już o żniwach na polu usytuowanym między blokami w rejonie ulicy Jantarowej w wojewódzkim mieście Lublinie. Wtedy temat ten wzbudził wielkie zainteresowanie nie tylko w miejskiej okolicy, ale też w całym kraju, a ostatecznie także w światowej sieci. Wiemy na przykład, że o lubelskich żniwach – jako o ciekawostce z odległej Polski – pisały media w tak egzotycznych krajach jak: Indonezja czy Brazylia. 

Codziennie pamiętajmy o rolnikach 

My jednak jesteśmy zdania, że o pracy rolnika, o jej znaczeniu należy pamiętać każdego dnia. Szczególnie w obecnych niełatwych czasach. Dlatego też ponownie przywołujemy obrazki z Lublina, z ulicy Jantarowej, Tam to rolnik – bez żadnego względu na światową popularność –  dalej konsekwentnie pracuje. Teraz zastaliśmy go podczas orki. 

Milion złotych dla miasta 

Dodajmy, ze pole uprawne między blokami mieszkalnymi przy ul. Jantarowej znajduje się w dzielnicy Węglin Południowy. To ziemia, której właściciel nie sprzedał deweloperom. Wzrastał już tutaj rzepak, rosły zboża. Warto też wiedzieć, że w granicach wojewódzkiego Lublina znajduje się kilka tysięcy hektarów gruntów ornych. A roczne wpływy z podatku rolnego do budżetu miasta to prawie milion złotych. 

Źródło i foto: portal dziennik zachodni

Przed nami mroźna noc [POGODA]

0

Noc zapowiada się pogodna na południu, zachodzie i w centrum kraju. Nad ranem rozpogodzenia pojawią się także na wschodzie kraju. 

Po pogodnej nocy o poranku na zachodzie, południu i w centrum pojawią się liczne mgły i chmury stratus. Mgła z całą pewnością spowije okolice Krakowa, Leszna, Poznania. Na pzoostałym obszarze pojawią się głównie w kotlinach, zastoiskach mrozowych, dolinach rzecznych, łąkach.

Bardzo zimno. Na Podhalu temperatura spadnie do -13/-9 stopni przy gruncie i -10/-7 stopni na wysokości 2 metrów. Nieco cieplej na Przedgórzu Sudeckim. Około -7/-5 stopni wskażą termometry również w rejonie Staszowa, Rakowa w Świętokrzyskiem oraz w rejonie Radomska w woj. Łódzkim. -5 stopni termometry mogą rano wskazać również od okolic Śremu po Leszno, Legnicę. Pochmurno i jeszcze ciepło od Suwalszczyzny po Warmię, Mazury, Kaszuby.

To będzie bezwietrzna noc. Zimne powietrze zawsze osiada, zatem różnica temperatury między doliną, a pagórkiem może sięgać nawet 2-3 stopni Celsjusza.

W ciągu dnia mgły i chmury nie wszędzie odpuszczą. Przewaga chmur pojawi się od Podlasia po Kaszuby. Z racji słabego wiatru pochmurno może być również w rejonie Krakowa jak i innych miejscach w centrum i na zachodzie kraju.

Tam gdzie mgły i chmury odpuszczą, niebo stanie się zupełnie bezchmurne. 

Pod chmurami będzie zimno- punktowo między Poznaniem, Lesznem, Łodzią, Kielcami a Krakowem temperatura przez cały dzień będzie ujemna na poziomie -1/0 stopni Celsjusza. Tam gdzie chociaż na chwilę pojawi się słońce temperatura wzrośnie do 1/3 stopni, zaś tam gdzie niebo po opadnięciu mgieł i chmur będzie bezchmurne możemy mieć nawet 5/6 stopni Celsjusza.

Wyjątkiem będzie północ kraju, gdzie mimo chmur i ciepłego poranka w ciągu dnia temperatura ma cały czas spadać zamiast rosnąć i wieczorem tam pojawią się przymrozki.

Warto wspomnieć jeszcze o Bieszczadach, gdzie pojawi się silny fen w porywach do 55/80 km/h, dzięki czemu zarówno w nocy jak i w dzień będzie na plusie. Jedynie w kotliny, gdzie fen nie sięgnie pojawi się minus w nocy.

Ziemia zmarznie na wschodzie, południu i w centrum do głębokości 1-3 cm. również w czwartek. Na piątek i sobotę pojawi sie solidna odwilż w całym kraju przez całą dobę.

Od niedzieli powrót do termicznej zimy. W poniedziałek w większości kraju mróz na poziomie -3/-1 stopnia utrzyma się również w samo południe.

Śniegu póki co nie widać.

Stawki za żywiec wieprzowy najniższe w historii

0

Kryzys na rynku trzody chlewnej nie ustępuje. Zamurowana cena od kilku tygodni, spadła do historycznie niskiego poziomu. Wartość żywca wieprzowego na giełdzie niemieckiej wyniosła 1,19 euro za kilogram wbc. Zdaniem Jacka Jagiełłowicza prezesa zarządu Agro Gobarto spodziewać się można, że spadek cen u sąsiadów za Odrą bardzo szybko przeniesie się na polski rynek, pogłębiając problemy naszych hodowcy. Ciężko sobie wyobrazić co dalej będzie ponieważ ceny skupu oferowane krajowym producentom świń już teraz nie pokrywają kosztów produkcji.

Sytuacja w Niemczech kreuje ceny w Polsce. 

Piekielne trio, z którym mamy do czynienia z każdy dniem osłabia rynek trzody chlewnej. 

Co dokładnie wpływa na dalsze spadki żywca?

  • W Niemczech pojawiła się epidemia ASF. W efekcie czego Chiny, największy importer na świecie, wstrzymały import tego mięsa od naszego zachodniego sąsiada, a nadpodaż taniego mięsa zalała nasz krajowy rynek. 
  • W Europie wprowadzono ograniczenia w funkcjonowaniu branży gastronomicznej z powodu pandemii koronawirusa. Skutkiem tego restauracje działają na zwolnionych obrotach. i nie składają większych zamówień na mięso wieprzowe.
  • Także branża hotelarska objęta jest ograniczeniami co dolewa oliwy do ognia.

Szanse na jakąkolwiek stabilizację i powrót do cen z początku roku są wątpliwe. Obecnie w Niemczech na ubój czeka kilkaset tysięcy świń a niebawem liczba ta może się zwiększyć do miliona. W przypadku uznania regionalizacji przez Chiny nadal będziemy mierzyć się z ograniczeniami branż HoReCa, które są główny odbiorcą wieprzowiny. Obostrzenia w działaniu przedsiębiorstw mogą potrwać jeszcze do 4-6 miesięcy. Już teraz wielu hodowców musi dokładać  do każdego sprzedawanego tucznika po kilkadziesiąt złotych. Skala strat w najbliższych miesiącach jest niewyobrażalna. 

Działamy na rynku wieprzowiny niemal 30 lat, nie mamy pewności, kiedy koniunktura się poprawi ale z pewnością nie nastąpi to w perspektywie najbliższych miesięcy a być może całego przyszłego roku”– odnosi się do sytuacji Jacek Jagiełłowicz.

Niestety najbliższe miesiące zapowiadają się jako wyjątkowo ciężkie. Nie trzeba być ekspertem, żeby wiedzieć, że powrót na właściwe tory zajmie więcej niż chwilę. W przypadku jakichkolwiek prognoz nie można liczyć na wiele. Ostatnie 8 miesięcy zachwiało rynkiem trzody chlewnej niwelując szanse na trafne prognozowanie. Jedno co jest pewne to konieczna pomoc dla hodowców, której ze strony rządu brak. Czy są oni mniej istotni od producentów chryzantem?

Maria Chmal
źródło:Gobarto 500
zdj:pixabay.com

Apel branżowych organizacji

0

Siedem ogólnokrajowych organizacji producenckich i rolniczych zwróciło się do polskich producentów żywności i klientów z apelem o stosowanie na produktach spożywczych i o zwracanie przy zakupach uwagi na oznakowanie „Produkt Polski”

W piśmie podpisanym przez prezesów branżowych organizacji czytamy: 

„Niepokoi nas fakt, że nie wszystkie firmy przestawiły się na znakowanie produktów zgodnie z obowiązującymi przepisami, ograniczając pozytywny wpływ sprzedaży żywności na gospodarkę. Apelujemy do producentów, aby nie zaniedbywali obowiązku znakowania produktów krajem pochodzenia. Apel kierujemy również do konsumentów, aby w większym stopniu zawracali uwagę na kraj pochodzenia produktu podczas zakupów.”

Wsparcie w czasie pandemii 

Sygnatariusze apelu zauważają, że w trudnym okresie pandemii koronawirusa niezbędna jest konsumpcja produktów wytworzonych lokalnie, co ma znaczący i korzystny wpływ na krajową gospodarkę. Natomiast wygenerowane dzięki zakupom polskich produktów przychody i zyski trafiają do firm działających w kraju. 

„Wybierając produkty spożywcze wytworzone lokalnie, konsumenci ułatwiają sprzedaż produktów rolnych do sektora przetwórczego i detalicznego. Poprawia się tym samym płynność finansowa we wszystkich łańcuchach dostaw. I to konsumenci przyczyniają się do utrzymania miejsc pracy i stabilizacji krajowej gospodarki” – zaznaczają szefowie  rolniczych organizacji.

Co mówi prawo?

Przypomnijmy: z początkiem 2017 roku weszły w życie przepisy dotyczące dobrowolnego znakowania środków spożywczych informacją „Produkt Polski”. Celem znakowania jest wyróżnienie produktów krajowych wytworzonych z polskich surowców, umożliwiające konsumentom odnalezienie ich na półkach sklepowych. 
Natomiast od 30 września 2020 wszedł w życie obowiązek znakowania mięsa sprzedawanego na wagę grafiką z flagą kraju pochodzenia produktu. Z zebranych przez branżowców informacji wynika, że sprzedaż produktów krajowych znakowanych flagą polską przynosi zauważalne wyniki w handlu krajowym i zagranicznym.

Pod apelem podpisali się: Aleksander Dargiewicz Prezes Zarządu Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej POLPIG, Mariusz Olejnik Prezes Zarządu Federacji Związków Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych, Ignacy Zaremba Prezes Zarządu Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS, Jacek Zarzecki Prezes Zarządu Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Dariusz Goszczyński Dyrektor Generalny Krajowej Rady Drobiarstwa-Izba Gospodarcza, Jerzy Wierzbicki Prezes Zarządu Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego oraz  Leszek Hądzlik Prezydent Polskiej Federacji Hodowców  Bydła i Producentów Mleka. 

Źródło: POLPIG
Foto: Pixabay 

Ministerstwo uspokaja rolników

0

– 31 grudnia bieżącego roku zakończy się okres przejściowy związany z tak zwanym „Brexitem” czyli wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – mówił podczas dzisiejszej (26 listopada br.) konferencji prasowej Ryszard Bartosik, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. – Kończą się też negocjacje dotyczące umowy regulującej handel między Unią Europejską a Zjednoczonym Królestwem. Jeszcze nie wiemy czy obowiązywać będą cła w wymianie handlowej, czy też nie. Nie znamy także wielu szczegółów przyszłych regulacji. Nie mniej jednak Ministerstwo Rolnictwa wraz z współpracującymi instytucjami, już teraz prowadzi szeroką akcję informacyjną. Chcemy jak najlepiej przygotować naszych rolników i przedsiębiorców do zmian. Szczególnie, że Wielka Brytania należy do czołówki odbiorców polskich produktów rolno-spożywczych, a ich wywóz z Polski do tego kraju, od stycznia do sierpnia bieżącego roku, osiągnął wartość 1 miliarda 900 milionów euro i mimo pandemii koronawirusa odnotował 6-cio procentowy wzrost w porównaniu do roku ubiegłego. 

W oczekiwaniu na umowę

Umowa handlowa powinna zostać wynegocjowana i podpisana jeszcze przed końcem bieżącego roku. Ma ona zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2021 roku. Od stycznia do lipca przyszłego roku stopniowo wdrażane będą zmiany zmierzające do tego by wymiana handlowa UE z Wielką Brytanią w zakresie obrotu materiałami pochodzenia rolniczego i hodowlanego, a także żywymi zwierzętami,   prowadzona była na ogólnych zasadach takich jak z innymi państwami spoza UE (zw.: „Państwami trzecimi). Konsekwencją będzie tego stopniowe wprowadzenie m.in. nowych świadectw weterynaryjnych, świadectw zdrowia, świadectw fitosanitarnych. Dojdzie też do zniesienia swobodnego przepływu towarów i usług oraz wprowadzenia kontroli granicznych. Konieczna też będzie organizacja tzw. mostu lądowego między należącą do Wlk. Brytanii Irlandią Północną a pozostająca w Unii Republiką Irlandii.

ASF, ptasia grypa i inne choroby

Wszystkie wymienione wyżej sprawy wymagają jeszcze doprecyzowania. Podobnie jest z kwestiami dotyczącymi ochrony zwierząt i roślin przed chorobami. Jeśli np. Zjednoczone Królestwo nie uzna unijnej regionalizacji, to w przypadku stwierdzenia ptasiej grypy, ASF lub innych możliwych zjadliwych chorób, lokalnie (czyli w konkretnych regionach UE nimi dotkniętych), Wlk. Brytania może wprowadzać zakazy dotyczące całej Unii. 

Zaostrzeniu ulec mogą też przepisy i kontrole dotyczące chorób takich jak wścieklizna czy tasiemczyca, do których to Wlk. Brytania jako kraj wyspiarski przykłada dużą wagę. Wiązać się to będzie np. z koniecznością prowadzenia poprzedzających przyjazd do Wlk. Brytanii badań weterynaryjnych, co pociągnie za sobą koszty a także znacząco przedłuży czas oczekiwania na wjazd do tego kraju. 

Poczekajmy na konkrety

– Nie popadajmy jednak w pesymizm – podsumowuje Sekretarz Stanu Ryszard Bartosik. – Negocjacje z Wielką Brytanią cały czas trwają. Obydwie strony mają świadomość znaczenia wartości ich rynków. My natomiast dokładamy wszelkich starań by przepływ informacji był stały i konkretny. Zapraszamy rolników i przedsiębiorców zainteresowanych wymianą handlową z Wielką Brytanią do śledzenia zakładek tematycznych na stronach naszych instytucji, a także do zadawania pytań naszym specjalistom. Przygotowaliśmy też broszury.

MRiRW, GIW, GIORIN i inne        

Podczas poniedziałkowej konferencji  poniedziałek, 23 listopada 2020 r., Sekretarzowi Bartosikowi towarzyszyli: dr lek. wet. Bogdan Konopka Główny Lekarz Weterynarii, Andrzej Chodkowski Główny Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Andrzej Romaniuk Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz Paweł  Wyszyński Zastępca Dyrektora Departament Interwencji Rynkowych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. 


Źródło i foto: MRiRW

NIK pyta o sens istnienia spółki ELEWARR

0

Spółka ELEWARR powstała w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Przez pewien czas była potentatem na rynku skupu i sprzedaży nasion, zbóż i pasz. Niestety obecnie, Najwyższa Izba Kontroli podsumowując swoją kontrolę, która prowadzona była od stycznia do kwietnia 2020 r. i dotyczyła sposobu funkcjonowania i kondycji finansowej Spółki w latach 2017-2020, doszła do bardzo smutnych wniosków. Przy okazji kontroli pod lupę wzięto też nadzór właścicielski sprawowany nad ELEWARR-em przez Krajowy Ośrodek Wparcia Rolnictwa.

Potentat okresu przejściowego?

Przypomnijmy: Spółkę ELEWARR utworzono w 1992 dla  zarządzania elewatorami zbożowymi przejętymi przez Agencję Rynku Rolnego. Celem przedsięwzięcia było także stabilizowanie rynku zbóż i rzepaku i zabezpieczanie  powierzchni magazynowych w ramach centrów interwencyjnych skupu zbóż. W kolejnych latach ELEWARR należał do czołówki w kategorii podmiotów rynku skupu i sprzedaży hurtowej zbóż, nasion i pasz oraz magazynowania i przechowywania zbóż i rzepaku. Niestety pojawienie się w Polsce poważnych komercyjnych konkurentów, otwarcie światowych rynków i akcesja naszego kraju do Unii Europejskiej, fatalnie odbiło się na sytuacji tego podmiotu.

Wyprzedaż zamiast naprawy?

We wnioskach z podsumowanej właśnie kontroli, NIK stwierdza  jednoznacznie, że wyniki finansowe Spółki świadczą o nie najlepszym zarządzaniu i nadzorze sprawowanym przez KOWR. W raporcie Izby czytamy też, że w obliczu pogarszających się wyników spółki nie podejmowano odpowiednich działań naprawczych. Natomiast działania właściciela spółki ograniczyły się jedynie do: zatwierdzenia sprawozdań finansowych i z działalności Zarządu, do udzielania zgody na sprzedaż kolejnych aktywów trwałych i do przekazywania zysku netto na pokrycie strat. Z raportu NIK wynika też prognoza świadcząca o tym, że utrzymując obecny schemat działania Spółki – w tym wysokość osiągniętego zysku w ostatnim roku obrotowym – można przyjąć, że strata netto za rok 2017/2018 zostałaby pokryta dopiero po 17 latach działalności spółki. 

Problemy z wyborem zarządu 

Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła także, że w 2018 roku p.o. dyrektora generalnego KOWR powołał trzech nowych członków zarządu niezgodnie z przepisami prawa i bez przeprowadzenia przez Radę Nadzorczą ELEWARR postępowań konkursowych. O nieskutecznym nadzorze zarządu spółki świadczyć mogą również nieprawidłowości przy sprzedaży towarów przez ELEWARR. Jako przykład NIK podaje że: ELEWARR oddział w Gądkach zawarł dwie umowy sprzedaży pszenicy z odroczoną płatnością, której nie uregulowano. W ocenie Izby nieefektywne i nieskuteczne były także działania w zakresie skupu i przechowywania zbóż oraz rzepaku. 

ELEWARR się broni

Dodajmy, że NIK już podczas poprzednich kontroli wskazywał na utratę przez ELEWARR kluczowej roli w stabilizacji rynku zbóż i rzepaku. Obecnie NIK zalecił m.in. Ministerstwu Rolnictwa i Rozwoju Wsi wzmocnienie nadzoru nad KOWR w tej kwestii. Najwyższa Izba nie unika też sugestii związanych z rozważeniem sensowności dalszego funkcjonowania Spółki. Obecne władze ELEWARR-u nie składają jednak broni. Świadczyć o tym może obszerny komunikat opublikowany na stronie internetowej firmy w którym nie tylko omówiono kolejne części raportu NIK, ale też pojawiają się tam wątpliwości dotyczące sposobu przeprowadzenia kontroli przez tę instytucję. 

Komunikat kierownictwa Spółki kończy się natomiast następującą frazą: 

„Spółka informuje, że pod aktualnym zarządem uzyskała dodatni wynik finansowy zarówno w roku obrotowym 2018/19 (0,93 mln zł) jak i w 2019/20 (1,676 mln zł). Wstępne prognozy, na dzień dzisiejszy, dotyczące wyniku Spółki na bieżący rok obrotowy są również pozytywne.”


Źródła: NIK, Spółka ELEWARR
Foto: Wikipedia 

Kontrole w gospodarstwach nie zostaną zawieszone

0

Jest odpowiedź Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie możliwości zawieszenia przeprowadzania czynności kontrolnych w gospodarstwach rolnych do końca 2020 z uwagi na obostrzenia dotyczące COVID-19 i na sytuację epidemiologiczną w Polsce.

W odpowiedzi na wątpliwości wielu środowisk rolniczych związanych z bezpieczeństwem – możliwością zarażenia się rolników lub pracowników Agencji podczas kontroli w gospodarstwach rolnych, MRiRW informuje, że z uwagi na treść art. 68 rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) nr 809/2014 kontrole na miejscu w zakresie wymogów lub norm zasady wzajemnej zgodności dotyczą 1% całkowitej liczby beneficjentów (rolników) otrzymujących unijne płatności. 

Zmniejszenie nie jest niezależne

Natomiast zgodnie z art. 9 rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) nr 2020/532 w związku ze środkami wprowadzonymi w celu walki z pandemią COVID-19, państwa członkowskie mają możliwość zmniejszenia poziomu kontroli na miejscu z 1% do 0,5% w odniesieniu do wniosków składanych w 2020 r. Jednakże, zmniejszenie to nie dotyczy poziomów kontroli wynikających z innych przepisów sektorowych (np. w zakresie identyfikacji i rejestracji zwierząt).

Brak możliwości manewru

Zmniejszenie poziomu kontroli zasady wzajemnej zgodności w zakresie identyfikacji i rejestracji zwierząt byłoby zatem możliwe jedynie w przypadku zmniejszenia poziomu kontroli urzędowych w innych wyżej wymienionych zakresach, a te w tym roku nie będą już podlegały zmianom. Istnieje też ogólnie możliwość innego doboru terminów kontroli, ale na obecnym etapie (bliski koniec roku) i to nie jest już możliwe. 

Zawieszenie niezgodne z prawem

MRiRW swoje wyjaśnienia podsumowuję następująco: 

„Zatem odnosząc się do kwestii zawieszenia przeprowadzania czynności kontrolnych w gospodarstwach rolnych do końca 2020 roku należy stwierdzić, iż w świetle powyższych przepisów stanowiłoby to naruszenie prawa, co w konsekwencji miałoby m.in. negatywny wpływ na otrzymywane przez beneficjentów płatności”. 

Źródło: MRiRW i KRiR
Foto Pixabay 

Od południa i zachodu zbliża się wyż i ochłodzenie [POGODA]

0

Do północy przelotna krupa śnieżna popada jeszcze na Podlasiu i Mazurach. Słaba mżawka pojawi się również na Roztoczu i Podkarpaciu. W drugiej części nocy już wszędzie sucho i pochmurno. Jedynie na krańcach południa Polski oraz od okolic Nysy po Legnicę, Słubice sporo przejaśnień.

Tam gdzie dziury w chmurach pojawią się przymrozki do -2 stopni. Tak będzie właśnie od okolic Słubic po Świebodzin, Leszno, Głogów, Legnicę, Wrocław, Kłodzko, Opole, Racibórz, Cieszyn, Zakopane. W okolicy Jeleniej Góry możliwe nawet -4 stopnie Celsjusza na wysokości 2 metrów.

W ciągu dnia nigdzie nie będzie padać. Od południa i zachodu wgłąb kraju przemieszczać się będą rozpogodzenia. Chwilami na południu, zachodzie, po południu również w centrum bezchmurnie.Jeszcze ciepło. Temperatura podniesie się do 5/7 stopni Celsjusza. Nieco cieplej możemy mieć w rejonie Tarnowa, Krakowa, Opola, legnicy- do 8 stopni Celsjusza.

Wiatr do południa powieje maksymalnie w porywach 40 km/h. W południe do 25 km/h, natomiast wieczorem powieje słabo do 15 km/h. Na południu bezwietrznie.

Słaby wiatr wraz z rozpogodzeniami już po godzinie 18:00 przyniesie pierwsze przymrozki na południu, zachodzie i w centrum. Tuż przed północą lokalnie w rejonie Kielc, Radomska, Leszna możemy mieć -3 stopnie. W Kotlinach nawet -7 stopni.

Jak wspominałem wczoraj w środę zrobi się bezwietrznie, ale ze sporymi przymrozkami, mgłami, niskimi chmurami i tylko miejscami pojawi się słońce.