Strona główna Blog Strona 943

Już 40 mln zł na kontach rolników

0

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wypłaca dofinansowanie do zakupu komputerów dla dzieci z rodzin rolniczych. Na konta bankowe rolników trafiło już blisko 40 milionów złotych.

39 tysięcy wniosków

Przypomnijmy: o wsparcie zakupu sprzętu komputerowego wraz z niezbędnym oprogramowaniem i akcesoriami ubiegało się 39 tysięcy rolników. Wnioski można było składać do 30 grudnia 2020 r. Najwięcej złożono ich w województwach: mazowieckim (6,23 tys. wniosków), lubelskim (5,14 tys. wniosków), małopolskim (4,66 tys. wniosków) i wielkopolskim (3,79 tys. wniosków). Łączna kwota dofinansowania, o które występowali rolnicy, wyniosła około 58,4 mln zł. Natomiast pojedynczy wnioskodawca może otrzymać 1500 złotych dopłaty.

Już 33 tysiące akceptacji

Chociaż kompletowanie dokumentów przez rolników wciąż trwa, większość wnioskodawców otrzymała już zwrot kosztów zakupu komputera. Do 3 lutego biura powiatowe ARiMR wydały ponad 33 tys. decyzji o przyznaniu pomocy na kwotę nieco ponad 50 mln zł, z czego na konta ponad 26 tys. rolników Agencja przelała już blisko 40 mln zł.

Rozliczenia do 15 kwietnia

Dodajmy, że dofinansowaniem objęty jest sprzęt komputerowy kupiony pomiędzy 10 grudnia 2020 r., a 31 marca 2021 r. Żeby rozliczyć otrzymane wsparcie rolnicy muszą dostarczyć do właściwego terenowo biura powiatowego ARiMR fakturę za zakupiony sprzęt. Mają na to czas do 15 kwietnia. 
 
Źródło: ARiMR
Foto: Pixabay 

KE rozszerza czerwone i żółte strefy

0

2 lutego b.r. Komisja Europejska wydała kolejną decyzję wykonawczą w sprawie zmian w przebiegu granic obszarów objętych obostrzeniami w związku z wykryciem ognisk ASF. 

Więcej czerwieni w 4 województwach 

Zgodnie z tym postanowieniem w skład obszaru objętego ograniczeniami (strefa czerwona) ASF włączono niżej wymienione obszary: 

– Województwo mazowieckie, powiat szydłowiecki: gmina Chlewiska, gmina Szydłowiec.
– Województwo świętokrzyskie, powiat konecki: gmina Gowarczów, część gminy Końskie położona na wschód od linii kolejowej nr 25, część gminy Stąporków położona na północ od linii kolejowej nr 25.
– Województwo łódzkie, powiat opoczyński: gmina Białaczów.
– Województwo zachodniopomorskie, powiat myśliborski: część gminy Dębno położona na zachód od linii wyznaczonej przez drogę nr 126 biegnącą od zachodniej granicy gminy do skrzyżowania z drogą nr 23 w miejscowości Dębno, następnie na zachód od linii wyznaczonej przez drogę nr 23 do skrzyżowania z ul. Jana Pawła II w miejscowości Cychry, następnie na południe od ul. Jana Pawła II do skrzyżowania z ul. Ogrodową i dalej na południe od linii wyznaczonej przez ul. Ogrodową, której przedłużenie biegnie do wschodniej granicy gminy. 

Strefy żółte

Do strefy żółtej KE włączyła natomiast następujące regiony:

– Województwo świętokrzyskie, powiat konecki: gminy Fałków, Ruda Malenicka, Radoszyce i Smyków, powiat kielecki: gminy Mniów i Zagnańsk, powiat skarżyski: gminy Bliżyn, Skarżysko Kamienna i Suchedniów
– Województwo łódzkie: powiat piotrkowski: gmina Aleksandrów.

Szczegóły dotyczące charakteru obostrzeń związanych ze strefami ASF a także aktualna mapa ich przebiegu w Polsce, dostępne są na m.in. na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Weterynarii.   
 
Źródło: KE, GIW
Foto: Pixabay
 

Czy pasterze znikną z gór?

0

Najprościej rzecz ujmując „Baca” to kierownik zorganizowanej gospodarki szałaśniczo-pasterskiej – wypasu owiec. Funkcja ta ma długie tradycje i jest stałym elementem polskiego górskiego krajobrazu. Niestety wkrótce może się to zmienić, a bacowie mogą przejść do historii. 

Bez szans na dotacje? 

Problem polega na tym, że bacowie czyli osoby prowadzące wypas owiec na halach, a także produkcję serów – nie są właścicielami gruntów i zwierząt, którymi się zajmują. A to  uniemożliwia im korzystanie z wielu form wsparcia, szczególnie ze środków Wspólnej Polityki Rolnej dla Unii Europejskiej. Bacowie zmagają się też z brakiem dostępu do wypasowych gruntów i brakiem wykwalifikowanych pracowników znających pasterski fach.

Złe znakowanie produktów

Bacowie narzekają też na nieuczciwą konkurencję, którą są dla regionalnych produktów certyfikowanych produkty standardowe. Brak odpowiedniej wiedzy na ten temat sprawia, że turyści nie potrafią odróżnić produktu lokalnego, certyfikowanego, czyli np. prawdziwego oscypka od „sera górskiego”, który certyfikatu nie posiada.

Czy Minister pomoże? 

O powyższych sprawach rozmawiali wczoraj (4 lutego br.),  przedstawiciele Związku Podhalan w Polsce z Ministrem  Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorzem Pudą. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim tematu wypasu kulturowego w kontekście prac nad Narodowym Planem Strategicznym dla Wspólnej Polityki Rolnej. Bacowie postulowali o uwzględnienie ich potrzeb w przygotowanych rozwiązaniach unijnej polityki rolnej. Wskazywali też na konieczność edukowania turystów oraz promocji produktów tradycyjnych i regionalnych. Przedstawiciele Związku do dobrych przykładów możliwych zmian zaliczają rozwiązania dotyczące specjalistycznego pasterstwa stosowane w innych krajach Unii Europejskiej takich jak: Francja, Niemcy, Słowacja, Czechy czy Rumunia.

Promocja bezpośredniej sprzedaży

W odpowiedzi Minister Grzegorz Puda podkreślił, że zgodnie z wizją Rządu, kluczowe znaczenie dla poprawy opłacalności produkcji i rozwoju rynków dla produktu wytwarzanego na terenach górskich ma promocja sprzedaży bezpośredniej specjałów, takich jak: oscypek, redykołka (ser podhalański), bryndza, bundz (typ sera owczego) i inne sery oraz wzrost produkcji żywności wysokiej jakości, w tym ekologicznej.

Pasterstwo, a bioróżnorodność

Ważnym wątkiem rozmowy była rola pasterstwa w utrzymaniu różnorodności biologicznej i krajobrazowej oraz kulturowej specyfiki obszarów górskich. Bacowie wskazywali na konieczność rekompensowania kosztów wynikających z tradycyjnej produkcji owczarskiej.

Minister i przedstawiciele resortu rolnictwa zwrócili uwagę na to, że w ostatnich latach w ramach WPR wprowadzono rozwiązania ukierunkowane na wsparcie tradycyjnego rolnictwa górskiego, jak np. powiązanie płatności ONW (obszary z naturalnymi ograniczeniami), z produkcją zwierzęcą. Wprowadzonotakże nowe rozwiązania w zakresie rzeźni rolniczych z ułatwieniami i nowymi możliwościami uboju zwierząt. Ostatecznie uczestnicy spotkania ustalili, że dyskusja na temat wsparcia wypasu tradycyjnego będzie kontynuowana.

Źródło i foto: MRIRW

Arktyczne powietrze w sobotę opanuje prawie cały kraj [POGODA]

0

Minionej nocy w pasie od Szczecinka po Świecie, Olsztyn, Giżycko, Suwałki, Ostrołękę temperatura spadła do -18/-15 stopni.

Najbliższej nocy w rejonie Ełku, Olecka, Giżycka możemy mieć -20 stopni. Od Szczecinka po Kaszuby, Warmię, Mazury, Podlasie, północne Mazowsze od -17 do -13 stopni. W centrum i na wschodzie od -12 na środkowym wschodzie(Jarczew, Puławy, Płock) do -6 na środkowym zachodzie(Kalisz, Łódź, Wieluń). Najcieplej na zachodzie i południu- około -5/-2 stopni Celsjusza.

W nocy w rejonie Kłodzka, Opola, Katowic, Krakowa, Rzeszowa spadnie śnieg w ilości 2-3 cm. Sypnie też w Raciborzu, Zakopanem, Gorlicach, Lesku- tutaj spadnie około 4-6 centymetrów.
O poranku miejscami pojawią się mgły, które osadzą szadź.

Nad ranem opady odsuną się na Bieszczady, a w południe już z za chmur pokazywać zacznie się słońce. Na wschodzie, zachodzie i w centrum niebo niemal bezchmurne przez cały dzień. Na północy również dużo słońca, jednak w rejonie Ustki, Lęborka, Gdańska poprószy śnieg do 1 centymetra. 

Wciąż duża różnica temperatury. W Suwałkach w ciągu dnia nie cieplej niż -10 stopni. Zaś w rejonie Nysy, Szklarskiej Poręby możemy mieć 1 stopień ale powyżej zera. Wiatr słaby lub całkiem nieodczuwalny.

Koronawirus u kolejnych osobników

0
Zakaz hodowli zwierząt futerkowych

Państwowy Instytut Weterynaryjny – PIB w Puławach poinformował o kolejnych pozytywnych wynikach badań na obecność SARS-CoV-2 u norek z fermy w powiecie kartuskim (woj. pomorskie). Próbki do badań pobrane przez Inspekcję Weterynaryjną pochodziły od kolejnych norek z likwidowanego ogniska, wykrytego w wyniku prowadzonych tam kontroli urzędowych.

5 800 sztuk do likwidacji

Przypomnijmy: ognisko SARS-CoV-2 stwierdzono w gospodarstwie liczącym ponad 5 800 sztuk zwierząt stada podstawowego norek amerykańskich.

Próbki do badań w ww. gospodarstwie pobrano w dniu 27 stycznia br. w związku z realizacją badań kontrolnych zwierząt prowadzonych na podstawie rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 2 grudnia 2020 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie określenia jednostek chorobowych, sposobu prowadzenia kontroli oraz zakresu badań kontrolnych zakażeń zwierząt (Dz. U. 2020, poz. 2162).

Kolejne fazy badań 

Zgodnie z ww. rozporządzeniem, w gospodarstwie pobrano wymazy z jamy nosowo-gardłowej od 20 norek. W przypadku 4 zwierząt uzyskano wyniki dodatnie. O wynikach badań powiadomiono Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, właściwe organy Inspekcji Weterynaryjnej oraz Inspekcji Sanitarnej. 

W gospodarstwie, w którym stwierdzono zakażenie wdrożono  procedury zwalczania przewidziane w przypadku wystąpienia SARS-CoV-2 u norek, określone w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 21 grudnia 2020 r. w sprawie zwalczania SARS-CoV-2 u norek (Dz. U. 2020, poz. 2302).


Źródła: GIW, MRiRW
Foto: AFP

Toruńska Kuria dzierżawi ziemię zadłużonej spółce?

0

Na wsi własność ziemi i dobre jej zagospodarowanie to podstawowa sprawa. Dla wielu rolników to też kwestia przerwania. Dlatego wszelkie informacje o możliwych nieprawidłowościach, czy nawet wątpliwościach w tej delikatnej materii, w każdej sytuacji budzić mogą najwyższe zaniepokojenie. 
Z pewnością jest tak w przypadku gruntów rolnych należących do Kurii Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Toruniu, które to najprawdopodobniej wydzierżawiono osobom związanym z Grupą Producencką Ziarno z Cichoradza, w stosunku do której prowadzone jest prokuratorskie postępowanie. 

Czy to możliwe?

Sprawą dzierżawy kościelnych gruntów, po licznych sygnałach od rolników, zajęła się Kujawsko-Pomorska Izba Rolnicza, która to wystosowała do Kurii w Toruniu pismo z prośbą o udzielenie informacji potwierdzającej bądź zaprzeczającej tym doniesieniom.

30 milionów długu 

W tym kontekście Kujawsko-Pomorska Izba przypomniała, że zaległości płatnicze firmy w stosunku do rolników sięgają kwoty 30 mln zł. Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie nieprawidłowości dotyczących funkcjonowania i finansów Grupy Ziarno (o czym także już pisaliśmy – przyp. red). Badane są przyczyny bankructwa firmy, w tym losy dużych partii ziarna zbóż i rzepaku, co zaowocowało niewypłaceniem blisko 800 rolnikom należności za dostarczone płody rolne. A kwota zaległości to blisko 30 mln zł. Izba rolnicza podkreśla, że dla wielu rolników oznacza to poważne problemy finansowe z niewypłacalnością włącznie.  

„Naturalnie szanujemy państwa prawa do wolności gospodarczej i możliwości prowadzenia współpracy z dowolnymi podmiotami. Jednakże, jako reprezentant rolników, jesteśmy zaniepokojeni już samą możliwością zaistnienia tego rodzaju faktu” – stwierdza w piśmie do Kurii, Kujawsko-Pomorska Izba Rolnicza.  

Kujawsko-Pomorska Izba Rolnicza przypomina też o swoim wcześniejszym zaangażowaniu w pomoc rolnikom poszkodowanym w zaistniałej sytuacji, w tym o organizacji  spotkań z wierzycielami spółki Ziarno, doradztwie prawnym i poszukiwaniu możliwości odzyskania należnych im płatności.

Rolnicy są oburzeni 

Dlatego też, mając na uwadze interesy rolników z terenu naszego województwa, podzielamy ich oburzenie domniemanym faktem wydzierżawiania przez instytucje kościelną gruntów rolnych osobom, które sowim nagannym postępowaniem zaszkodziły tak wielu rolnikom, pozostawiając ich na pastwę losu. Jeżeli docierające do nas informacje są prawdziwe, wydaje się być dalece nieetycznym promowanie tak nagannej postawy właścicieli spółki Ziarno, poprzez wydzierżawienie im gruntów rolnych. Wielu rolników odbiera ten fakt, jako swoistą nagrodę za działalność godną potępienia – wyjaśnia w piśmie do toruńskiej Kurii Ryszard Kierzek – prezes KPIR. Teraz głos należy do toruńskiej Kurii. 

Źródło: K-PIR
Foto Pixabay
  

Pracownica ARiMR wyłudzała unijne dopłaty?

1

Prokuratura Rejonowa w Ełku (woj. warmińsko-mazurskie), skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko dwóm 40-letnim kobietom, mieszkankom Ełku i Moniek (woj. podlaskie). Oskarżenie dotyczy wyłudzenia unijnych dopłat do działek rolnych w wysokości ponad 300 tys. zł.

Pracownica Agencji Restrukturyzacji

Jak ustaliła prokuratura, mieszkanka Moniek pracowała w jednym z miejscowych oddziałów Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ona też, w 2018 roku miała nakłonić  swoją kuzynkę z Ełku do złożenia wniosków o unijne dopłaty dla producentów rolnych na działki, które nie były własnością żadnej z nich. Kobiety nie posiadały do działek żadnego tytułu prawnego, a prawdziwi właściciele nie występowali dotąd o dopłaty. 

300 tysięcy zł na 300 działek

Pracownica ARiMR przygotowała wnioski. Pozyskała też dokumentację w postaci mapek i innych wymaganych  załączników. Wnioski miały dowodzić, że mieszkanka Ełku  prowadzi tam samodzielnie gospodarstwo rolne i mieści się w  kryteriach uprawniających do otrzymania wsparcia. Poza stroną proceduralną szokuje też skala procederu bo wnioski dotyczyły ponad 300 działek. I z tego tytułu powiatowe biuro ARiMR w Ełku w roku 2019 wypłaciło dopłaty w łącznej kwocie ponad 300 tys. zł.

Zgłosił się właściciel

Jak informuje prokuratura, do wykrycia procederu doszło w momencie gdy jeden z rolników z okolic Grajewa podjął decyzję o wystąpieniu o dopłaty unijne do kilku swoich działek. Wówczas też otrzymał z biura informację o tym, że na jego działki ktoś inny pobiera już dopłaty. 

Kara nawet do 10 lat więzienia

Prokuratora w ramach postępowania zajęła konto bankowe mieszkanki Ełku. Znajdowało się na nim ponad 200 tys. zł. Natomiast w mieszkaniu jej kuzynki znaleziono gotówkę w kwocie 100 tys. zł. Mieszkanka Ełku usłyszała już zarzuty wyłudzenia dopłat i składania nierzetelnych wniosków. Natomiast mieszkankę Moniek oskarżono o tzw. sprawstwo kierownicze, czyli kierowanie wykonaniem przestępstwa przez osobę drugą. Kobietom za tego rodzaju czyny grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.


Źródło: Prokuratura w Ełku 
Foto: Pixabay 

Lepsze wykorzystanie światła mogłoby pomóc kukurydzy w zmieniającym się klimacie

0

Zmieniający się klimat to fakt. Może on być przedmiotem dyskusji na temat zarówno negatywnych, jak i pozytywnych zmiany. Jednym z pozytywnych aspektów jest zjawisko rozjaśnienia słońca (wzrost padającego promieniowania słonecznego w skali dziesięciolecia), które oznacza, że dostępność światła słonecznego dostępnego dla  ​​kukurydzy jest dziś większa niż 20 lat temu. Wiedza ta skłoniła naukowców, którzy szukają sposobów „podkręcenia” genów w celu zwiększenia fotosyntezy do podjęcia badań w hodowli high-tech.

Skuteczniejsza zamiana światła słonecznego w cukry

 Do tej pory handlowa transgeniczna kukurydza była ukierunkowana głównie na odporność na owady i herbicydy. W nadchodzących dziesięcioleciach bezpieczeństwo żywnościowe będzie prawdopodobnie większym problemem, ponieważ będzie rosło zapotrzebowanie na ziarno, które będzie musiało być zaspokajane w sposób zrównoważony dla środowiska. Zespół kilkunastu hodowców roślin i badaczy z Corteva Agroscience, wykazali, że zwiększenie i rozszerzenie ekspresji genu zmm28 może zwiększyć fotosyntezę liści kukurydzy i zwiększyć plony. Proces obejmował zastosowanie technik transgenicznych w celu zwiększenia wzrostu roślin, zdolności fotosyntezy i wykorzystania azotu. Charakterystyka molekularna i biochemiczna zmm28 roślin transgenicznych wykazała, że ich ulepszone cechy agronomiczne są związane z podwyższoną asymilacją węgla roślin, wykorzystaniem azotu i wzrostem roślin.  

Zmodyfikowane geny otwierają możliwość tworzenia nowych odmian  

Kolejnym oczekiwanym i już obserwowanym skutkiem zmian klimatycznych są cieplejsze noce. Wyższe temperatury w nocy mogą ograniczyć plony kukurydzy, ponieważ wpływają na oddychanie i powodują marnotrawne spalanie cukrów. Dwóch naukowców z University of Florida, Camila Ribeiro i Mark Settles, wykorzystało nowatorską technikę inżynierii genetycznej do opracowania odmiany kukurydzy, która jest produktywna nawet w ciepłe noce. Test został przeprowadzony w 2020 roku, z badań wynikało, że na poletkach w wyższych temperaturach plon był o 40% wyższy w porównaniu do zwykłej kukurydzy. Nowa odmiana kukurydzy jest bardziej wydajna, ponieważ wrażliwy na ciepło enzym PGD3, który umożliwia roślinie przechowywanie skrobi, otrzymuje dodatkową pomoc. PGD3 nie jest jedynym enzymem w komórce, który katalizuje swoją specyficzną reakcję. Istnieje również PGD1 i PGD2. W przeciwieństwie do PGD3, 1 i 2 nie są wrażliwe na ciepło, ale nie działają w części komórki, w której działa PGD3, czyli amyloplastach. Badanie potwierdziły, że kiedy białka PGD1 i PGD2 są przenoszone do amyloplastów, skutkuje to poszukiwaną cechą, odpornością na ciepło. Chociaż ta odmiana kukurydzy może nie być dostępna w handlu przez kilka lat, Ribeiro i Settles mają nadzieję, że ich rośliny pewnego dnia pomogą wykarmić zmieniający się świat.

źródło: Proceedings of the National Academy of Sciences

Duży mróz na północy i odwilż na południu kraju [POGODA]

0

W nocy sporo pogodnego nieba pojawi się w centrum, na środkowym wschodzie oraz na północy, chociaż w pasie od Ustki po Gdańsk, Braniewo, Kętrzyn, Suwałki może poprószyć. Tam gdzie poprószy temperatura spadnie do -12 stopni w Suwałkach i -6 w Gdańsku oraz -3 w Ustce. W pogodnym pasie od Białegostoku po Olsztyn, Szczytno, Mławę, Iławę oraz w pasie od Szczecinka po Chojnice, Świecie około -16/-13 stopni- przy gruncie do -18 stopni. Im dalej na południe tym cieplej. Od Lublina po Warszawę, Łódź, Poznań około -8/-5 stopni. Na południu około -2/0 stopni i tam ma być pochmurno przez całą noc.

W ciągu dnia słonecznie w pasie od Ziemi Łódzkiej po Lubelszczyznę, Mazowsze, Kujawy, Kaszuby, wybrzeże- chociaż w tym ostatnim regionie miejscami słabo poprószy. Na południu również może spaść kilka płatków śniegu, ale opad będzie mało znaczący. Większe przelotne opady do 1-2 cm pojawią się od Suwałk po Olsztyn, Gdańsk.

Wiatr powieje słabo, w wielu miejscach zupełnie bezwietrznie. Niestety w regionach Mazowsza w weekend, gdzie śniegu nie ma chwyci mróz do nawet -15 stopni na wysokości 2 metrów.

John Deere nie weźmie udziału w Agritechnice 2021

0
John Deere Logo

John Deere wydłuża swoją nieobecność na targach i ogłasza, że nie weźmie udziału w targach AGRITECHNICA w niemieckim Hannowerze. Decyzja była konsultowana z wybranymi niemieckimi dealerami John Deere i została podjęta po intensywnych dyskusjach i przemyśleniach.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy rozprzestrzenianie się wirusa COVID-19 spowodowało ponad 2,2 miliona zgonów na całym świecie. Pomimo licznych środków kontroli, takich jak: ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej, lockdownu i odwołaniu wydarzeń masowych, pandemia nie została jeszcze całkowicie opanowana. Przyszłość pozostaje niepewna przez pojawianie się nowych mutacji wirusa oraz powolny proces szczepień. W związku z tym, nie można mówić jeszcze o zapewnieniu odpowiedniej ochrony społeczeństwa, a jest to niezbędne do uczestnictwa w międzynarodowych targach.

Alejandro Sáyago, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu, podkreślając znaczenie i wagę ochrony zdrowia dla John Deere, mówi: „Jesteśmy zobowiązani zapewnić bezpieczeństwo wszystkim gościom, zarówno tym z kraju, jak i zza granicy. W obecnych okolicznościach dealerzy i pracownicy nie mogą brać odpowiedzialności za uczestnictwo w takich wydarzeniach, nawet przy zachowaniu najwyższych standardów higieny.”

Wyjątkowa atmosfera targów AGRITECHNICA jest i będzie okazją do prowadzenia dialogu z klientami, prezentacji nowych produktów oraz nawiązywania kontaktów w przemyśle rolniczym. Na skutek obecnych okoliczności i niepewności związanej z COVID-19 John Deere uważa, że warunek bezpieczeństwa wszystkich uczestników nie jest spełniony.

„Żałujemy tej decyzji, ale możemy już dziś zapewnić wszystkich zainteresowanych, że John Deere zobowiązuje się do wsparcia przyszłych targów rolniczych” – komentuje Andreas Jess, dyrektor marketingu regionu 2 John Deere.

W ciągu najbliższych miesięcy najważniejsze będzie opanowanie pandemii. Dlatego też, John Deere przekaże Akademii Medycznej w Hannoverze sumę 250 000 euro na badania nad COVID-19. Dodatkowo 50 000 euro trafi do DLG(Niemieckiego Towarzystwa Rolniczego) w celu wsparcia młodych rolników.

Ciągnik ze zbożem wpadł w poślizg i staranował ogrodzenie

0
Fot. MotoSygnały/FB
fot. MotoSygnały/FB

Dziś rano (04.02) o koło godziny 8:00 doszło do groźnego wypadku w miejscowości Obrzycko (powiat szamotulski, woj. wielkopolskie) z udziałem ciągnika rolniczego.

Kierujący ciągnikiem marki John Deere wpadł w poślizg na al. Jana Pawła II w Obrzycku i stracił przyczepność. Ciągnik zjechał na prawą stronę i przewrócił się, natomiast transportowane przyczepy odczepiły się od pojazdu i siłą pędu „jechały dalej” zatrzymując się dopiero na najbliższej posesji. Uszkodzeniu uległo ogrodzenie, a także elewacja domu rodzinnego oraz słup oświetleniowy.

Ze wstępnych ustaleń za przyczynę wypadku podaje się niedostosowanie prędkości jazdy do panujących warunków drogowych. Jak podaje policja w Szamotułach kierowca pojazdu był trzeźwy i został ukarany mandatem karnym.

Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał, na miejscu nadal pracują służby porządkowe. Apelujemy do kierowców o szczególną ostrożność, na wielu drogach panują obecnie utrudnione warunki, lokalnie występują oblodzenia.

Ukraina nie chce polskiego mleka i sera?

0

Posłowie do Parlamentu Europejskiego: Krzysztof Jurgiel (PiS – Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy) i Zbigniew Kuźmiuk (PSL – EKR) zaniepokojeni wszczęciem przez władze Ukrainy dochodzenia w sprawie rosnącego importu mleka do tego kraju, skierowali do Komisji Europejskiej pytania o to, czy: KE planuje podjąć kroki w związku z działaniami protekcjonistycznymi Ukrainy w sektorze mleczarskim? Czy takie działania zgodne są z wdrażanym obecnie układem o stowarzyszeniu UE z Ukrainą?

Ukraina przeprowadzi dochodzenie?

Niepokój polskich europosłów wywołała inicjatywa Grupy 14 producentów zrzeszonych w Związku Przedsiębiorstw Mleczarskich Ukrainy, którzy w swoim specjalnym oświadczeniu wezwali ukraińskie władze do przeprowadzeniu dochodzenia w sprawie rosnącego importu na Ukrainę, a także  działań na rzecz ochrony krajowych producentów. 

Prawie 100 procentowy wzrost importu

Polscy europosłowie przyjrzeli się danym o wymianie handlowej z Ukrainą, z których wynika, że w 2020 roku na Ukrainę dostarczono około 47 tys. ton sera, 28 tys. ton mleka pełnego i 12 tys. ton masła. Według danych polskiej  Państwowej Służby Celnej import sera na Ukrainę w 2020 roku wzrósł z 23 700 ton (w 2019 roku) do 46 700 ton. W 2020 roku gwałtownie wzrósł także import mleka (3,6-krotnie), śmietany (3,3-krotnie) i masła (2,5-krotnie). 

Protekcjonizm i utrudnianie?

I mimo deklarowanego przez Krzysztofa Jurgiela i Zbigniewa Kuźmiuka zrozumienia dla obaw strony ukraińskiej o krajowy przemysł mleczarski, polscy europosłowie zauważają, że w działaniach strony ukraińskiej dostrzec można znamiona protekcjonizmu. Co w efekcie może utrudnić dostęp do rynku ukraińskiego dla polskich i europejskich eksporterów produktów mleczarskich. Może to też naruszać przepisy prawa Unii Europejskiej dotyczące swobodnego przepływu towarów, osób, usług i kapitału. 

Komisja musi odpowiedzieć

W związku z powyższym europosłowie zapytali Komisję Europejską o to czy zamierza podjąć kroki w związku z działaniami Ukrainy w sektorze mleczarskim, a także czy tego rodzaju działania strony ukraińskiej zgodne są  z wdrażanym obecnie układem o stowarzyszeniu UE z Ukrainą? 
Pytania skierowano w trybie oficjalnym, w ramach uprawnień członków Parlamentu Europejskiego, co zobowiązuje Komisję Europejską do udzielenia oficjalnej i wiążącej odpowiedzi. 
 
Źródło: Biuro Posła PE Krzysztofa Jurgiela
Foto: Pixabay