Strona główna Blog Strona 827

GUS: Przeciętny dochód z hektara przeliczeniowego wzrósł o 575 zł

1
GUS: Przeciętny dochód z hektara przeliczeniowego wzrósł o 575 zł

Jak przekazał dzisiaj Główny Urząd Statystyczny Przeciętny dochód z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego wyniósł w 2020 r. 3819  zł. W stosunku do 2019 r. jest to wzrost rzędu 575 zł. 

W poprzednich latach  dochód z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego wynosił:

  • w 2019 r. – 3244 zł.
  • w 2018 r. – 2715 zł,
  • w 2017 r.   3399 zł,
  • w 2016 r. – 2577 zł,
  • w 2015 r.  – 1975 zł,
  • w 2014 r.  – 2506  zł.
  • w 2013 r.  – 2869 zł.

Źródło: GUS

Prawie 200 mln złotych na wsparcie z Programu AgroEnergia

0
Prawie 200 mln złotych na wsparcie z Programu AgroEnergia

Wysokie ceny energii są głównym powodem rosnących cen żywności i trudnej sytuacji w sektorze rolniczym. Zrównoważone rolnictwo ma temu zapobiec.

Dobra passa węgla za chwilę się skończy

Unia Europejska wprowadziła system handlu emisjami, która wpływa na ceny energii z węgla. Sposobem, który pozwala zaoszczędzić koszty związane z energią jest fotowoltaika. Po kilku latach użytkowania zwracają się koszty instalacji dzięki czemu w następnych latach prąd jest za darmo.  „Dzisiaj przejściowo jest tak, że węgiel jest cenny, bo podskoczyły ceny gazu, jednak w przyszłości gazociąg Nord Stream 2 będzie miał zupełnie inną opłacalność niż Nord Stream” – powiedział europarlamentarzysta, członek Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

Musimy zainwestować w biogazownie!

W opinii Artura Michalskiego, zastępcy prezesa zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej powinniśmy przejść w rozproszone źródła energii, ponieważ wtedy nie będą potrzebne aż tak ogromne środki na modernizację sieci.

Niedługo zostanie zaprezentowany program AgroEnergia, która będzie wspierała rozwój energetyki odnawialnej na obszarach wiejskich. Będziemy skupiać się na biogazowniach i małych elektrowniach wodnych. Będzie to ogłoszone przez min. Kurtykę i min. Pudę. Pula wsparcia będzie wynosiła ok. 200 mln złotych” – zaznaczył zastępca prezesa zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Istvan Kulmany z Instytut Ekonomiki Rolnictwa Węgier dodał, że najlepszym rozwiązaniem przy decentralizacji energetyki na wsi jest właśnie budowa biogazowni. Na wsi najwięcej energii zużywa się na potrzeby maszyn z tego powodu  rolnicy powinni wykorzystywać biopaliwa zamiast paliw kopalnych. Niestety na ten moment barierą rozwojową biogazowni w Polsce jest brak dostępu do sieci dystrybucyjnej

Z ważnych jeszcze informacji Artur Michalski poinformował, że w poniedziałek  podpisana zostanie umowa z PSG dotyczącą rozwoju sieci i skoordynowania środków, by jak najlepiej zaopatrzyć tereny wiejskie w gaz.

źródło: forum-grodno.pl

Słoneczna i ciepła niedziela [POGODA]

1

Z soboty na niedzielę wiatr zaniknie całkiem. Dzięki temu miejscami będą w stanie powstać mgły- zwłaszcza na Podlasiu i Mazurach. Temperatura spadnie do 8-12 stopni- najcieplej na środkowym zachodzie kraju.

W ciągu dnia dużo słońca. Po południu miejscami zupełnie bezchmurne niebo. Wiatr powieje słabo w porywach do 35 km/h.

Szansa dla krajowego rolnictwa

0
Szansa dla krajowego rolnictwa

W ostatnim czasie wiele różnych polskich instytucji, organizacji i środowisk, a nawet firm handlowych, podejmowało działania służące promocji tzw. konsumenckiego patriotyzmu, rozumianego jako uwzględnianie krajowego pochodzenia produktów przy zakupach. Promowano też skracanie tzw. lokalnych łańcuchów dostaw, co jest szczególne ważne w przypadku produktów rolno-spożywczych. 

Polacy w europejskiej czołówce

Wiele też wskazuje na to, że tego rodzaju działania przyniosły w naszym kraju bardzo dobre efekty. Świadczą o tym min. wyniki badań pn: „Buy Locally Index” opracowanych przez światową organizację audytorsko-doradczą Grant Thornton. Z badań tych wynika, że spośród 10 największych gospodarek Unii Europejskiej jedynie w Hiszpanii widoczny jest większy patriotyzm konsumencki niż w Polsce.

Czego dotyczyły badania?

Dla możliwie najdokładniejszego sprawdzenia jak silna jest w Polsce i w innych państwach Unii Europejskiej skłonność do nabywania lokalnych produktów, specjaliści Grant Thornton opracowali własny miernik tego zjawiska, czyli tzw. Buy Locally Index

Przy obliczaniu wartości tego wskaźnika brano pod uwagę nie tylko prosty udział importu dóbr konsumpcyjnych w konsumpcji, ale też tzw. kompleksowość („samowystarczalność”), analizowanych krajowych gospodarek. Pomocny był tu również wskaźnik Economic Complexity Index (ang. Kompleksowy Indeks Ekonomiczny),  opracowany przez Center for International Development (ang. Centrum Międzynarodowego Rozwoju) przy Uniwersytecie Harvarda w USA. 
Podczas swoich badań analitycy zauważyli, że znacznie łatwiej być konsumenckim patriotą w kraju o wysokiej kompleksowości rodzimego przemysłu, czyli w gospodarce, w której na półkach sklepowych są niemal wyłącznie lokalnie wytwarzane produkty. Natomiast znacznie trudniej być nim w kraju, w którym przemysł nie ma tak bogatej oferty i np. tylko co drugi produkt w sklepie jest krajowy. Natomiast  uwzględniany przy badanich Buy Locally Index pozwala ten efekt w dużej mierze wyeliminować i traktować wszystkie duże kraje Unii Europejskiej w równie sprawiedliwy sposób.

Jakie były wyniki? 

Do kluczowych wniosków wynikających z badań zaliczono m.in. to, że import do Polski towarów konsumpcyjnych w stosunku do całości polskiej konsumpcji wynosi 18,9%. A to relatywnie niski odsetek na tle innych krajów UE, co pokazuje, że Polacy chętnie wybierają produkty wytwarzane lokalnie. 

Drugi wniosek to to, że Buy Locally Index opracowany przez Grant Thornton wynosi dla Polski 70,1 pkt. Natomiast wśród 10 największych gospodarek UE wyższy wskaźnik odnotowuje jedynie Hiszpania. Ponadto, przez ostatnie 10 lat o 2/3 wzrósł też udział importu w polskiej konsumpcji. 

Oczywiście nie da się ukryć, co podkreślają analitycy, że konsumenci w Niemczech procentowo (jako część swoich wydatków) i nominalne (licząc w euro), wydają na niemieckie produkty wyraźnie więcej niż konsumenci w Polsce na produkty polskie. Jednak indeks BLI odzwierciedla coś innego – mierzy skłonność konsumentów do patriotyzmu konsumenckiego, tzn. sprawdza, jak wielką determinację wykazują lokalne społeczności do wybierania produktów lokalnych. I w takim ujęciu polscy konsumenci prezentują się znakomicie. 

Polska przed euro liderami 

Wartości Buy Locally Index dla poszczególnych porównywalnych państw Unii mają się następująco: Hiszpania (100), Polska (70,1), Holandia (60,7), Francja (60,6), Włochy (59,5), Irlandia (54,7), Belgia (50,8), Szwecja (46,2), Austria (41,9), Niemcy (39,0). Specjaliści z organizacji Grant Thornton wyjaśniają również, że kupowanie produktów lokalnych ma dwie zalety. Po pierwsze – ekologiczną. Im krótszą drogę musi przebyć produkt od miejsca wytworzenia do ostatecznego konsumenta, tym mniejsze jest zużycie energii w transporcie. Po drugie – ekonomiczną. Kupowanie lokalnie się po prostu opłaca. Im częściej nabywamy wytarzane lokalnie produkty, tym większa część wydanych pieniędzy do nas wraca w postaci wyższych wynagrodzeń, nowych miejsc pracy czy lepszych usług publicznych. 

Dodajmy, że Grant Thornton to jedna z ważniejszych  organizacji audytorsko-doradczych na świecie. Współpracuje z 3 000 partnerami na całym Świecie. Zatrudnia 56 000 pracowników w ponad 140 krajach. W Polsce Grant Thornton działa od 28 lat, a ponad 700-osobowy zespół pracuje w kluczowych polskich aglomeracjach (Warszawa, Poznań, Katowice, Wrocław, Kraków i Toruń). GT realizuje projekty w obszarze usług audytorskich, doradztwa podatkowego, doradztwa gospodarczego, prawnego oraz outsourcingu rachunkowości, kadr i płac kraju. Grant Thornton jest również  wyłącznym partnerem Grant Thornton International w Polsce.
 
Źródło: materiały organizacji Grant Thornton 
Foto: Pixab
ay 

Głęboki kryzys na rynku nawozów

0
Głęboki kryzys na rynku nawozów. Zakłady wstrzymują produkcje

Koszt nawozów jest obecnie jednym z największych czynników napędzających globalną inflację żywności, ponieważ ceny wszystkich trzech grup składników odżywczych – potasu, fosforu i azotu są na poziomach niewidzianych od około dziesięciu lat. Z powodu gwałtownego wzrostu cen gazu ziemnego europejscy producenci nawozu ogłosili ograniczenie produkcji nawozów.

Wysokie ceny nawozów sprawiają, że rolnicy zmniejszają dawki nawożenia albo całkowicie zawieszają stosowanie nawozów w nadziei na niższe ceny w przyszłości. Niektórzy zaś zwlekają z zakupem na kolejny sezon wegetacyjny w nadziei, że koszty spadną.  Jak poinformowała agencja prasowa Bloomerang, Chiny po raz kolejny ostrzegły przed wpływem gwałtownie rosnących cen energii na dostawy nawozów i zasygnalizowały obawy, że może to wpłynąć na bezpieczeństwo żywnościowe. 

Redukcja produkcji o 40%

Ceny saletry amonowej i saletry wapniowo-amonowej w północno-zachodniej Europie przekroczyły już poprzednie maksima z lat 2007/08 jak podają analitycy. Również w Egipcie, ważnym dostawcą na Europę Zachodnią, mocznik został sprzedany po raz pierwszy od maja 2012 r. po cenach ponad 500 USD/t FOB. Norweską firmę nawozową Yara w zeszły piątek ogłosiła 40% redukcje mocy produkcyjnych co wywołało panikę w europejskim systemie produkcji mocznika. Nawozowy gigant  próbuje teraz zastąpić wstrzymaną produkcję amoniaku w Europie tańszym materiałem z Karaibów

 „W związku z rekordowo wysokimi cenami gazu, nasz system jest elastyczny w zakresie zamykania części produkcji amoniaku: zamiast korzystać z europejskiego gazu ziemnego, importujemy go z innych zakładów pracujących na pełnych obrotach” –  powiedział szef Yara Svein Tore Holsether.

Najbardziej ucierpią rolnicy

Ograniczenia produkcji nawozów spowodowane wysokimi cenami gazu ziemnego sprawiają, że producenci petrochemii są w stanie wysokiej gotowości. W związku z rekordowo wysokimi kosztami transportu ogromnym wyzwaniem jest eksplozja kosztów. Po drugiej stronie Atlantyku amerykańska grupa handlowa Industrial Energy Consumers of America, która reprezentuje amerykańskie firmy przemysłowe, zdecydowała się na wezwanie Departamentu Energii Stanów Zjednoczonych (DOE) do ograniczenia eksportu gazu skroplonego z powodu rosnących cen gazu.

Pokazuje to, że kryzys cen gazu i nawozów rozprzestrzenia się coraz bardziej i prawdopodobnie doprowadzi do poważnych problemów z dostawami w różnych sektorach gospodarki, a zwłaszcza w sektorach energetycznym, chemicznym i nawozowym. Biorąc pod uwagę rekordowo wysokie koszty, prawdopodobnie najbardziej ucierpią rolnicy.

Źródło: agrarheute
Zdj:pixabay.com

Zakaz Putina bije w polskich i rosyjskich rolników

0

Władze Federacji Rosyjskiej przedłużyły zakaz importu europejskiej żywności o rok, czyli do 2022 roku. Embargo to rosyjska odpowiedź na sankcje wprowadzone w 2014 roku przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone. UE i USA zareagowały tak na niezgodne z zasadami międzynarodowego i humanitarnego prawa, zaangażowanie Rosji w wojnę domową na Ukrainie. 

Rosja zduszona zakazem?

W efekcie, od tego czasu niektóre kraje nie mogą eksportować wieprzowiny do Federacji Rosyjskiej. Rosyjski zakaz dotyczy także przetworów mlecznych, ryb i warzyw, które również nie mogą być przewożone przez granice z Rosją. Zamknięcie się Rosji na import, mimo działań władz, generuje jednak problemy w samej Rosji. Wewnętrzny rynek wieprzowiny jest nasycony. Cierpią na tym też rosyjscy rolnicy indywidualni, którzy muszą zmniejszać produkcję.  Rosyjski zakaz importu dotyczy produktów z Unii Europejskiej (w tym Polski), Stanów Zjednoczonych, ale też  Albanii, Australii, Kanady, Liechtensteinu, Czarnogóry, Norwegii, Ukrainy, Wielkiej Brytanii i Islandii.
Jedynym wyjątkiem od rosyjskiego zakazu są świnie hodowlane. Te mogą trafiać do Rosji.

Wzrost produkcji krajowej

Wraz z zakazem importu Rosja podjęła działania służące wzrostowi wewnętrznej produkcji krajowej. Według Centrum Ekspertyz Przemysłowych Rosyjskiego Banku Rolnego produkcja wieprzowiny w 2020 roku wzrosła o prawie 9 proc. do 5,5 mln ton. Analitycy zwracają uwagę na fakt, że podaż przewyższa popyt: wskaźnik samowystarczalności wzrósł obecnie z 85 do 110 procent.

Efekt decyzji władz Prezydenta Władimira Putina jest jednak połowiczny. Produkcja wieprzowiny wzrastała głównie u dużych rosyjskich graczy przemysłowych: w 2020 roku dostarczyli oni 3,8 milionów ton, czyli o 11 procent więcej niż rok wcześniej. Pozytywnie nie odczuli tego jednak rosyjscy rolnicy indywidualni. Jak odnotowuje Centrum Ekspertyz Rosyjskiego Banku Rolnego, w gospodarstwach prywatnych produkcja spadła: w 2020 r. produkowały one o 5% mniej niż w 2019 r. Stało się tak na skutek zwiększonej krajowej podaży wieprzowiny.

Zerowy wzrost importu

Jak zauważają rynkowi analitycy 2020 r. import wieprzowiny wzrósł dziesięciokrotnie, jednak tylko do wartości 8,3 tys. ton, (wobec 91 tys. ton w 2019 r). Import jest więc prawie zerowy! Analitycy spodziewają się, że do końca 2021 r. eksport rosyjskiej wieprzowiny osiągnie rekordowe 250 tys. ton. Jednak pod warunkiem, że w firmach produkujących wieprzowinę nie wybuchną żadne choroby zwierząt.

Rekordowy poziom konsumpcji

Dodajmy też, że badania rynkowe dowodzą, że Rosjanie zjedli w 2020 roku rekordową ilość 27 kilogramów (kg) wieprzowiny na osobę. To o półtora kilograma więcej niż w 2018 roku, kiedy konsumpcja wynosiła 25,5 kilograma na mieszkańca. Spożycie wieprzowiny ma wzrosnąć w tym roku o kolejne trzy procent w porównaniu z 2020 r. Tak wynika z raportu sporządzonego przez analityków Rosyjskiego Banku Rolnego. Wiele wskazuje zatem na to, że decyzja administracji rosyjskiej pod przewodnictwem Prezydenta Władimira Putina o zakazie importu może się okazać bronią obosieczną, która w dłuższej perspektywie jednak negatywnie odbije się na samej Rosji, jej rolnictwie i gospodarce. A to może wpłynąć na zmianę rosyjskiej polityki w przyszłości. 

Źródła: Rosyjski Bank Rolny, portal branżowy: pigbusiness.nl
Foto: PAP

W sobotę może najwyżej pokropić [POGODA]

1
W sobotę może najwyżej pokropić

Noc z piątku na sobotę zapowiada się ciepła z temperaturą na poziomie 10-13 stopni. Wiatr umiarkowany w porywach do 35-40 km/h

W ciągu dnia przewaga chmur i tylko chwilami pojawi się slońce. Do południa na wschodzie i północy a po południu również w centrum może pokropić lub trafi się mżawka. W deszczomierzach opad będzie nie możliwy do zmierzenia. Wiatr powieje umiarkowanie w porywach do 45 km/h

Puda: Widzimy szansę w OZE na poprawę życia na wsi. Relacja z konferencji

0
Puda: Widzimy szansę w OZE na poprawę życia na wsi. Relacja z konferencji

Dzisiaj, 24 września br. odbywa się  IV. edycja międzynarodowej konferencji „Energetyka, Środowisko, Rolnictwo”. Podczas wydarzenia poruszono problematykę m.in. transformacji energetycznej jako elementu zrównoważonego rozwoju obszarów wiejskich, perspektyw jej rozwoju oraz największych wyzwań, jakie za sobą niesie, a także innowacyjnych przedsięwzięć i technologii z zakresu OZE.

Bez dialogu dojdzie do zmniejszenia konkurencyjności rolnictwa

Gościem konferencji jest między innymi Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda. Podczas swojego wystąpienia zaznaczył, że Polska znajduje się na bardzo dobrej pozycji jeżeli chodzi o emisyjność gazów cieplarnianych. „Zielony Ład zachęca rolników do ograniczenia skutków zmian klimatu. Rolnictwo może być beneficjentem działań Unii Europejskiej, ale bez dialogu działania te mogą poskutkować zmniejszeniem konkurencyjności rolnictwa” – podkreślił minister rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Grzegorz Puda.

„Widzimy szansę w OZE na poprawę życia na wsi i stworzenie nowych szans rozwojowych dla rolnictwa, jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego. Z punktu widzenia rolnictwa, najważniejsze są te technologie OZE, które oprócz produkcji energii mogą bezpośrednio wspierać rolnictwo w realizacji celów klimatycznych i środowiskowych. Szczególną wagę przywiązujemy do energetyki wodnej i biogazu, które naszym zdaniem są niedoceniane” – dodał 

OZE nie zastąpią energetyki systemowej

Minister zaznaczył, że jeżeli chodzi o energetykę systemową to odnawialne źródła energii nie zastąpią jej całkowicie. Zmiany, które będą jednak podejmowane w tym kierunku powinny być jak najbardziej płynne a pieczę nad tym powinien sprawować minister jak i każdy członek rządu.  

„Wytwarzanie energii na własne potrzeby to dobry kierunek rozwoju. Warto wykorzystywać lokalne zasoby i potencjał wiatru i słońca, a gdzie to możliwe, także geotermii. Nie bez znaczenia dla odbiorców jest kwestia rachunków za energię. Ważne jest również to, by produkcja z OZE była dostosowana do lokalnych potrzeb. Należy też pamiętać, że powstawanie spółdzielni energetycznych jest procesem długotrwałym, i wymaga zgody poszczególnych członków spółdzielni” – powiedział minister rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Grzegorz Puda.

Źródło:forum-grodno.pl
Zdj: EFR
WP

Rosną prognozy plonowania kukurydzy i ziemniaków w Polsce

0

Eksperci z Europejskiej Agencji Monitorowania Upraw (MARS) podnieśli swoje wcześniejsze prognozy plonów kukurydzy i ziemniaków ze względu na korzystną pogodę. W stosunku do sierpniowej prognozy wzrosła aż o 4,5% (do 7,15 t/ha) oczekiwana średnia wydajność kukurydzy na ziarno. Jeśli prognoza się sprawdzi oznaczać to będzie jeszcze lepsze plony niż w bardzo odobrym minionym roku i wzrost 8,5% w porównaniu ze średnią.

Przekładając to na ostanie szacunki areału na poziomie 992 tys. ha (+66% r/r i nowy rekord), to oczekiwane zbiory powinny wynieść rekordowe 7,09 mln ton, w porównaniu z sierpniową prognozą KE na poziomie 6,84 mln ton. Oznaczać to będzie zbiory kukurydzy w Polsce większe aż o 67,7% w stosunku do średniej 5-letniej

Prognozy średniej wydajność upraw wysiewanych wiosną w Polsce (t/ha):

Polska – podsumowanie warunków wegetacji w okresie 1 sierpnia – 10 września
 
Znaczne opady w sierpniu przedłużyły okres zbioru zbóż ozimych i pogorszony terminowo siew rzepaku. Umiarkowanie ciepłe i mokre warunki podwyższony poziom wilgotności gleby dla upraw letnich.

Perspektywy dla kukurydzy zostały polepszone. Okres przeglądu (1 sierpnia – 10 września)  charakteryzował się niższymi niż zwykle temperaturami (około 1,2 °C poniżej średniej), a suma opadów była znacznie powyżej średniej w większości kraju (z wyjątkiem regiony północno-zachodnie, gdzie skumulowane opady były poniżej przeciętny). W wyniku głównie mokrej i  umiarkowanie ciepłej pogody, rezerwy wilgotności gleby były uzupełnione. Również w regionach północno-zachodnich deficyty wilgoci zostały ostatecznie złagodzone przez opady deszczu pod koniec sierpnia. Częste opady w sierpniu przedłużyły okres zbioru zbóż ozimych i opóźniony siew rzepaku, a także inne prace polowe. W kilku regionach nadmiernie wilgotna wierzchnia warstwa gleby i zaskorupienie gleby (po ulewnych deszczach) wpłynęły negatywnie na wschody rzepaku.
W przypadku upraw letnich warunki pogodowe podczas przeglądu były ogólnie korzystne. Po bardzo zimnym początku sezonu burak cukrowy odzyskał biomasę i oczekuje się, że całkowite plony wyniosą powyżej zeszłorocznego poziomu. Jednak oczekiwania dotyczące plonów są różne w różnych regionach, a zgłoszona zawartość cukru jest nadal poniżej przeciętny.
Zbiory zielonej kukurydzy rozpoczęły się w pierwszej dekadzie września, kiedy kukurydza na ziarno jest w fazie dojrzewania. Nasz model wskazuje ponadprzeciętną biomasę i akumulację organów magazynowych dla kukurydzy na ziarno w głównych regionach produkcyjnych, z wyjątkiem Wielkopolski i województwa zachodniopomorskiego, gdzie warunki upraw pozostają poniżej średniej ze względu na utrzymujący się deficyt opadów deszczu wczesnym latem i w dwie pierwsze dekady sierpnia.

Zbiór ziemniaków zakończył się plonem zmiennym. Wyniki powyżej średniej w środkowej i południowo-zachodniej części kraju, a poniżej średniej w północno-wschodniej i południowo- wschodniej. Niektóre negatywne wpływy na jakość ziemniaków były zgłaszane z powodu chorób grzybiczych. Nasze prognozy (MARS) dla zbóż, a także dla ziemniaków, zostały zrewidowane w górę w porównaniu do tych sprzed miesiąca, ze względu na korzystne warunki agrometeorologiczne, podczas gdy oczekiwania dotyczące plonów buraków cukrowych pozostają powyżej zeszłorocznej wartości, ale poniżej 5-letniej średniej.
 
Prognozy dla całej UE
Analitycy MARS obniżyli swoje prognozy plonów jarych w UE
 
Eksperci z Europejskiej Agencji Monitorowania Upraw (MARS) nieznacznie skorygowali w dół prognozy plonów upraw wysiewanych wiosną z powodu pogarszających się warunków w południowej i południowo-wschodniej Europie, gdzie suche pogoda z wysokimi temperaturami utrzymywały się przez cały miesiąc.
Aktualnie średni plonu kukurydzy w UE przewidywany jest na poziomie 7,78 t/ha (-1,5% poniżej sierpniowej prognozy), jęczmień jary – 4,23 t/ha (-1,6% m/m), słonecznik – 2,36 t/ha (-1,3% m/m), soja – 2,96 t/ha (-1,7% m/m).
Dla odmiany perspektywy plonów jarych w Europie Zachodniej i Środkowej pozostają silne, przekraczając średnią z ostatnich 5 lat. Mars zapowiada zwłaszcza wysokie plony kukurydzy we Francji, Niemczech i Polsce.

Niższe niż w sierpniu oczekiwania średniej wydajności dotyczą też ziemniaka, buraków cukrowych i słonecznika. Nadal jednak prognozowane plony średnie wszystkich upraw wysiewanych wiosną są najczęściej dużo powyżej średniej 5-letniej.

Prognoza plonów średnich w UE:

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: KE, prognoza z 20.09.2021

Dr inż. Michał Rokicki nowym dyrektorem IHAR

0
Dr inż. Michał Rokicki nowym dyrektorem IHAR

Z dniem 20 września br. funkcję Dyrektora Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego powierzono doktorowi inżynierowi Michałowi Rokickiemu. Nowy dyrektor zastąpił na tym stanowisku profesora Henryka Bujaka, którego wcześniej powołano na stanowisko Dyrektora Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej.

Wcześniejsza specjalizacja

Dodajmy, że do tej pory dr inż. Michał Rokicki był dyrektorem Pionu Hodowli Roślin w Poznańskiej Hodowli Roślin z siedzibą w Tulcach. Tam pracował m.in. przy realizacji projektu pt. „Nowe kierunki i technologie w hodowli zbóż i roślin strączkowych grubonasiennych dla zrównoważonego rolnictwa”. Integralną częścią tego działania są prace hodowlane zmierzające do uzyskania nowych odmian pszenicy ozimej, jęczmienia, grochu siewnego, łubinu wąskolistnego oraz łubinu żółtego. Priorytetem jest też podwyższenie zdolności przystosowawczych tych gatunków roślin do zmieniającego się klimatu, zwiększenie ich  odporności na patogeny, agrofagi i polepszenie ich wartości użytkowej dla przemysłu spożywczego i paszowego.

Nowe odpowiedzialne stanowisko

Natomiast Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin z siedzibą w Radzikowie, woj. mazowieckie prowadzi badania w dziedzinie hodowli i nasiennictwa rolniczych roślin uprawnych. Główne cele działalności tej instytucji to: tworzenie i wykorzystanie postępu biologicznego w hodowli roślin uprawnych, opracowanie nowych elementów technologii produkcji roślin oleistych i korzeniowych oraz przechowalnictwa ziemniaków, gromadzenie i utrzymywanie w stanie żywym zasobów genowych roślin, wytwarzanie materiałów wyjściowych do hodowli twórczej roślin rolniczych.

IHAR-PIB prowadzi działalność w sześciu ośrodkach naukowych: Radzikowie, Boninie, Bydgoszczy, Jadwisinie, Młochowie i Poznaniu. W skład Instytutu wchodzi także sześć Zakładów Doświadczalnych Hodowli i Aklimatyzacji Roślin działających w różnych rejonach kraju. Z dziewięciu Zakładów Doświadczalnych Hodowli i Aklimatyzacji Roślin utworzone zostały w roku 2000 trzy jednoosobowe spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. IHAR-PIB zatrudnia ponad 500 osób. 

Źródła i foto: IHAR-PIB, portal innowacji rzeczo.pl

W piątek na niebie pojawi się dużo słońca [POGODA]

1

Najbliższej nocy chłodny front z opadami przemieści się z centrum kraju na południe, wschód i nad ranem opuści już nasz kraj. Na froncie popada do 2-6 mm. Zachód, północ i centrum kraju sucha i pogodna. W centrum popada do około godziny 22:00. Wiatr silny z zachodu i północnego zachodu w porywach do 55 km/h na wschodzie, południu, zachodzie i w centrum do 70 km/h na północy- od Suwałk po Olsztyn, Gdańsk, Lębork, Słupsk, Szczecin.

Przed południem i w południe od okolic Braniewa po Suwałki, Białystok, Terespol, Chełm, Przemyśl wystąpia przelotne opady deszczu- w pasie od Braniewa po Suwałki miejscami intensywne, ulewne. Podczas przelotnych opadów na północy powieje do 80 km/h. Na wybrzeżu sucho z wiatrem do 90 km/h. W głębi kraju powieje do około 65-70 km/h i tu również dużo słońca. Więcej chmur na zachodzie pojawi się późnym popołudniem i będzie to zapowiedź ocieplenie i słonecznej pogody

Szczyt ONZ ds. systemów żywnościowych: nie rozwiążemy równania zrównoważonego rozwoju bez rolników

0
Szczyt ONZ ds. systemów żywnościowych: nie rozwiążemy równania zrównoważonego rozwoju bez rolników

Wczoraj, 23.09.2021  rozpoczął się Szczyt ONZ ds. systemów żywnościowych. Zgromadzeni liderzy podejmą temat kształtowania systemu żywnościowego na nadchodzące lata. Kluczowym elementem układanki jest rolnictwo. Bez rozmów z rolnikami nie uda się osiągnąć ekologicznej równowagi.

Inwestowanie w przyszłe pokolenia jest koniecznością

Rada Europejskich Młodych Rolników (CEJA) wydała opinie w której podkreśliła złożoność rolnictwa.  Ważną częścią tej gałęzi jest czynnik ludzki, który w równaniu systemów żywnościowych jest zagrożony „Bez kobiet i mężczyzn w rolnictwie niemożliwe jest osiągnięcie ambicji, które jako społeczność globalna postanowiliśmy sobie postawić” –czytamy w informacji prasowej. 

Rada zaznaczyła, że jeśli zamierzamy zintensyfikować nasze wspólne działania i umożliwić rolnikom na całym świecie wywoływanie długotrwałych skutków to inwestowanie w przyszłe pokolenia i odnowę międzypokoleniową jest koniecznością szczególnie jeśli chodzi o umożliwienie młodzieży zakładania działalności rolniczej oraz ułatwienia im dostępu do kapitału i wiedzy.

Czas zakończyć etap niesprawiedliwego wynagrodzenia

Droga do zrównoważonego rozwoju nie jest jednak łatwa i nie ma do niej zestawu instrukcji. Aby się tam dostać, potrzebne są ogromne inwestycje, czy to w ziemię, sprzęt, siłę roboczą czy umiejętności. Jeśli młodzi rolnicy okazują się być innowacyjni i zawsze poszukują nowych rozwiązań, aby zyskać dodatkową konkurencyjność i dostarczać niedrogie produkty dla wszystkich konsumentów, to jednak istnieje granica tego, co można zrobić. Dzisiejsze ograniczenie leży w trudnościach z uzyskaniem sprawiedliwego wynagrodzenia za wykonaną pracę oraz w rosnącej niepewności, jaką niosą ze sobą wydarzenia klimatyczne i choroby.

W tym kontekście, chociaż nie ma uniwersalnej recepty na sukces, rada zaznacza, że podstawowym działaniem powinno być budowanie potencjału gospodarczego i zlikwidowanie luki inwestycyjnej występującej w sektorze (w UE24 to 19,8–46,6 mld euro). Plan ten zakłada odpowiednie instrumenty finansowe wspierające inwestycje, w tym istniejące opcje, takie jak obligacje ekologiczne, gwarancje publiczne i pożyczki z podziałem ryzyka. Chodzi również o stworzenie środowiska odpowiedniego dla decyzji przedsiębiorczych, zaczynając od indywidualnych umiejętności. Poprawa podejmowania decyzji na poziomie gospodarstwa, poprzez narzędzia oceny ryzyka, przejrzystość rynku i znajomość finansów muszą być głównym celem edukacji rolniczej i usług doradczych. W zamian rolnicy w każdym wieku, zwłaszcza młodsi, mogą określić, które kanały marketingowe najlepiej pasują do ich projektu i negocjować lepsze ceny. I do takiego stanu rzeczy powinniśmy dążyć. 

Źródło:CEJA
Zdj:unsplash.com