Strona główna Blog Strona 754

Pierwsze szacunki zakładają 40% spadek zasiewów zbóż jarych na Ukrainie

0
Pierwsze szacunki zakładają 40% spadek zasiewów zbóż jarych na Ukrainie

Jest to kluczowe pytanie z punktu widzenia kształtowania się światowych bilansów (też cen) zbóż, rzepaku czy słonecznika w nowym sezonie. Pojawiają się pierwsze próby oszacowania przyszłych strat w produkcji, wynikających z faktu inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę. Szans na zawarcie pokoju na razie nie widać, stąd dużym problemem może być również pielęgnacja, a później zbiory zbóż wysianych jesienią.

Firma konsultingowa APK-Inform ocenia, że areał wiosennych zasiewów zbóż sięgnie tylko 4,7 mln ha i będzie o prawie 40% mniejszy niż rok temu (7,7 mln ha).

APK-Inform przewiduje też, że tylko 5,5 miliona hektarów z 7,6 miliona hektarów obsianych pszenicą ozimą, żytem i jęczmieniem zostanie zebrana w wyniku aktywnych działań wojennych. Oznaczałoby to stratę na poziomie 28% wynikającą tylko z utraty areału.

Wspomniany ośrodek analityczny przewiduje poważniejszy spadek powierzchni upraw rzepaku, ponieważ połowa upraw przypada na aktywne wojennie regiony.

Warto pamiętać, że Ukraina należy do światowej czołówki w produkcji i eksporcie kukurydzy, pszenicy, nasion słonecznika i oleju słonecznikowego.

Andrzej Bąk
Źródło: Reuters

Eksperci o skutkach wojny: Jeśli nie zatrzymamy paniki wśród konsumentów, to czeka nas jeszcze większa drożyzna

0
Eksperci o skutkach wojny: Jeśli nie zatrzymamy paniki wśród konsumentów, to czeka nas jeszcze większa drożyzna

Co ekspert to inna opinia na temat wpływu wojny toczącej się u naszych wschodnich sąsiadów na ceny żywności w Polsce. Jedno jest pewne z uwagi na wahania kursów walutowych i niepewność na rynkach, art. spożywcze będą ewidentnie drożeć. Specjaliści ostrzegają, jeśli wpadniemy w panikę będzie jeszcze drożej. 

Sklepy nie będą świecić pustkami

Wysokie ceny paliw przekładają się na rosnący koszt transportu co w rezultacie podbija ceny produktów w sklepach. Znawcy tematu dostrzegają możliwość stabilizacji cen z powodu zwiększonego popytu, wywołanego rosnącą liczbą osób przebywających w naszym kraju. W związku z tym obroty sklepów będą szybko rosły. Eksperci przekonują, że towarów nam nie zabraknie, gdyż polski rynek jest nadproduktywny i mało powiązany z Rosją oraz Ukrainą. Natomiast zadaniem sieci handlowych w obecnej sytuacji powinno być informowanie i uspokajanie klientów, aby nie dochodziło do paniki.

Ceny żywności pójdą w górę

Jak stwierdza ekonomista dr Krzysztof Łuczak z Grupy BLIX, w najbliższych tygodniach ceny żywności w sklepach mogą pójść w górę, m.in. przez niepewność na rynkach i wahania kursów walutowych, wywołane konfliktem zbrojnym. Kolejnym czynnikiem podbijającym drożyznę w sklepach mogą być rosnące ceny paliw, z uwagi na niedawną panikę na stacjach benzynowych. Do tego mogą dojść jeszcze ewentualne utrudnienia w transporcie. 

Wielość czynników oddziaływania oraz ich duża dynamika nakazują ostrożne podchodzenie do przewidywania przyszłych zdarzeń, w tym kształtowania się cen żywności w Polsce. Sytuacja zależna będzie od natężenia i okresu oddziaływania wojny na naszą gospodarkę. Konsekwencją konfliktu będzie przyspieszenie poszukiwania innych niż Rosja źródeł pozyskania gazu i ropy. Z badań przeprowadzonych 1 marca tego roku, na potrzeby Miesięcznego Indeksu Koniunktury, który Polski Instytut Ekonomiczny realizuje we współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, wynika, że już teraz wzrost cen energii jest dużym problemem dla 80 proc. polskich firm produkcyjnych . A wiadomo, że jeszcze pójdą one w górę na unijnym rynku” – komentuje dr Urszula Kłosiewicz-Górecka z Zespołu Foresightu Gospodarczego w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

Ponadto do rosnących kosztów zakupu żywności prawdopodobnie przyczyni się również wzrost cen importowanych środków ochrony roślin. Szacuje się, że artykuły konsumpcyjne mogą zdrożeć o ponad 12 proc. rok do roku. Będzie to najbardziej widoczne w przypadku olejów roślinnych, masła, mięsa, w tym drobiowego, a także chleba. 

Istnieją szanse na obniżki

Za produkty płacimy coraz więcej, pomimo tego ekonomista dr Łuczak dostrzega możliwość obniżenia cen w związku ze spodziewanym podwyższeniem sprzedaży. Wskazuje przy tym na wzmożone zakupy Polaków w celu zapewnienia posiłków uchodźcom, którzy napływają do naszego kraju na niespodziewaną dotąd skalę. Jak uważa w kolejnych tygodniach obroty sieci handlowych będą rosły, bo coraz więcej osób przebywających w Polsce będzie potrzebowało wyżywienia. I to właśnie może ostatecznie doprowadzić do stabilizacji cen, zaznaczając przy tym – jeśli handel zdecyduje się na taką strategię, chcąc zyskać wizerunkowo.

“Nie tylko handel detaliczny wpływa na ceny żywności. Są one silnie zależne od sytuacji w wytwórstwie. Wzrost cen surowców i kosztów produkcji, wynikających m.in. z rosnących wynagrodzeń pracowników, sprawia, że sklepy coraz drożej kupują produkty” – dodaje dr Urszula Kłosiewicz-Górecka. 

Z Rosji i Ukrainy głównie sprowadzane są tłuszcze roślinne – tylko 5-6% naszego wolumenu. Jak ocenia dr Andrzej Maria Faliński ze Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego w przypadku ich całkowitego braku mogą nastąpić jedynie kilkuprocentowe wzrosty cen w Polsce. Ponadto znaczenie mogłoby mieć ewentualne przeniesienie produkcji słodyczy z Ukrainy do Polski, najprawdopodobniej we współpracy z tamtejszymi firmami. Jednak to również nie spowodowałoby rewolucji cenowej. Podwyżki nastąpiłyby w ramach ogólnej inflacji. 

Kluczowe zapewnienie płynności dostaw

Eksperci wskazują, że ukraińskie nieszczęście nie jest w stanie wstrząsnąć polskim rynkiem ponieważ jest on obecnie wystarczająco elastyczny i nadproduktywny, czyli produkuje więcej, niż jest w stanie wchłonąć. Nie grozi mu załamanie, np. z powodu wycofania ze sklepów kilku rosyjskich produktów. Ma to znaczenie symboliczne i pozostaje bez wpływu na ceny płacone przez konsumentów. W ocenie eksperta, wielki i mały handel w tym kontekście bardzo przyzwoicie się zachowuje, nie tracąc na tym biznesowo, a wręcz zyskując wizerunkowo. 

W mojej ocenie, w obecnej sytuacji handel powinien przede wszystkim skoncentrować się na uspakajaniu konsumentów. Od ich zachowań będzie w dużej mierze zależało kształtowanie się cen w sklepach. Jeśli zaczną wpadać w panikę, to drożyzna poszybuje. Należy szerzyć rzetelne informacje o tym, że produktów w małych i dużych sklepach, we wszystkich miastach i miejscowościach, nie zabraknie. Klienci nie odczują też specjalnie braku rosyjskich towarów, w tym zagranicznej wódki, kawioru czy orzeszków opinii” – zauważa ekspert z Grupy BLIX. 

Jak podsumowuje dr Kłosiewicz-Górecka, ważną kwestią są działania zapewniające harmonijność i sprawność dostaw, aby ewentualny, nawet gwałtowny, wzrost popytu nie spowodował czasowego braku towarów w sklepach, zwykle niekorzystnie wpływającego na poziom cen. Chcąc powstrzymać podwyżki, firmy handlowe mogą też podejmować decyzje o utrzymaniu lub zmniejszeniu marży, co już się dzieje. Dla przykładu, jedna z sieci w wybranych sklepach przy wschodniej granicy obniżyła o 30 proc. ceny 40 podstawowych produktów. Są to krótkoterminowe opcje. Kontynuowanie ich w dłuższej perspektywie mogłyby hamować rozwój firmy.

A jak wy podchodzicie do tej sytuacji – kupujecie na zapas czy nie dajcie ponieść się emocjom? Dajcie znać w komentarzach!

źródło: mondaynews
zdj:pixabay

Na południu kraju spadnie większy deszcz [POGODA]

0
Na południu kraju spadnie większy deszcz [POGODA]

W nocy w pasie od Legnicy po Wrocław, Nysę, Opole, Katowice, Kraków, Bielsko Biała, Zakopane, Nowy Sącz spadnie większy deszcz- powinien on skutecznie rozpuścić nawozy. Im wyżej tym opadów mniej- od Zielonej Góry po Złoczew, Działoszyn ledwie pokropi. Na północy, wschodzie, zachodzie i w centrum kraju bez opadów. Noc ciepła- temperatura spadnie do 2-4 stopni na wschodzie i 4-7 stopni na pozostałym obszarze.

Przed południem deszcz popadać może jeszcze na południu Podkarpacia, Małopolski, Górnego Śląska i Opolszczyzny, ale po południu i tu jest szansa na przebłyski słońca. Na pozostałym obszarze kraju może najwyżej przez chwilę pokropić. Wiatr powieje nieco silniej w porywach do 35 km/h.

Od czwartku do niedzieli znów na niebie zapanuje słońce- jedynie w piątek nad Pomorze dotrze więcej chmur i kto wie czy nie popada w rejonie Reska, Szczecina. Nastanie od czwartku duża różnica temperatury- na wschodzie w piątek i sobotę rano nawet -6/-4 stopnie, zaś na zachodzie tylko -2/+1. Różnice będą widoczne też w ciagu dnia, kiedy na wschodzie odnotujemy zaledwie 5-7 stopni, zaś na zachodzie nadal od 10 do 13 stopni. Kolejne większe ocieplenie od poniedziałku- znów w całym kraju będzie popołudniami ponad 10 stopni, do nawet 16 na zachodzie, a nocami słupki rtęci spadać będą do maksymalnie -3/+3 stopni.

Elektryczna przekładnia bezstopniowa

0
Elektryczna przekładnia bezstopniowa

Ciągniki John Deere 8R 410 mogą być opcjonalnie wyposażone w nową elektryczną przekładnię bezstopniową eAutoPowr. Jest ona dostępna zarówno dla klasycznych wersji kołowych, z układem dwugąsienicowym ora czterogąsienicowym. Warto zaznaczyć, że rozwiązanie to zostało opracowane wspólnie z firmą Joskin i docenione złotym medalem na targach Agritechnica 2019 prze DLG (Niemieckie Towarzystwo Rolnicze).

Silniki elektryczne

W przekładni eAutoPowr elementy hydrauliczne zastąpiono dwoma bezszczotkowymi silnikami elektrycznymi. Tym sposobem układ przeniesienia mocy przewyższa trwałością inne oferowane dotychczas w branży koncepcje. Poza tym upraszcza to konstrukcję przekładni i umożliwia zdalną diagnostykę techniczną w czasie rzeczywistym.     

Elektryka do napędu osi

Napęd elektryczny jest tak zaprojektowany by zapewnić nie tylko siłę napędową, ale również do 100 kW mocy elektrycznej, która jest wykorzystywana dla urządzeń zewnętrznych poprzez trójfazowy prąd przemienny 480 V (AC) o zmiennej częstotliwości. Pierwsze zastosowanie tego rozwiązania firma John Deere opracowała wspólnie z firmą Joskin. W połączeniu z napędem osi Joskin dwie osie wozu asenizacyjnego są napędzane elektrycznie, dzięki czemu masa wozu jest wykorzystywana do trakcji. Operator pracując tak dużym ciągnikiem z ogromną maszyną towarzyszącą ma większą przyczepność, mniejszy poślizg kół, a dl tego jeszcze ma precyzyjne prowadzenie. 

Płynna regulacja

W praktyce ciągnik może pracować z optymalną wydajnością przy mniejszym obciążeniu lub dodatkowo zwiększyć wydajność dzięki możliwości obsługi szerszych narzędzi. Napęd elektryczny jest włączany przy wsparciu układu eDrive, aby zapobiec poślizgowi kół. Operator może ustawić stopień ograniczenia poślizgu. Dzięki temu system może wspomagać ciągnik stale lub tylko w określonych sytuacjach, np. podczas jazdy na wzniesieniach. 

Co daje jeszcze napęd elektryczny?

Operator pracuje w bardzo cichej kabinie, może również korzystać z precyzyjnej regulacji prędkości i lepszego przyspieszenia. Warto wspomnieć, że do napędzania maszyny do prędkości 5 km/h wykorzystywany jest wyłącznie napęd elektryczny, co umożliwia szybką i bardzo płynną zmianę prędkości jazdy.

Jak wydłużyć żywotność swoich maszyn?

0
Jak wydłużyć żywotność swoich maszyn?

To słynne powiedzeni „jak dbasz tak masz” sprawdza się również podczas eksploatacji maszyn rolniczych. Ich żywotność zależy od wielu rzeczy, ale kluczowa jest profilaktyka. Sprowadza się ona do wykonywania rzetelnie okresowych przeglądów. Jak się do tego zabrać fachowo by posiadany sprzęt służył jak najdłużej i był bezawaryjny w trakcie intensywnej eksploatacji podpowiada ekspert z John Deere Polska. 

Wiemy, że ciągniki w sezonie pracują często przez przynajmniej kilkanaście godzin na dobę, a wszystkie jego elementy poddawane są ogromnym siłom i przeciążeniom. W trakcie sezonu nie ma czasu na regularne i szczegółowe sprawdzanie jego stanu technicznego. Dlatego też zima to najlepszy moment by tego dokonać.

Nie inaczej jest w przypadku kombajnów zbożowych. Pracują one krótko w czasie roku, ale za to bardzo intensywnie, co sprawia, że tym bardziej muszą być gotowe we właściwym momencie. Dlatego też przegląd maszyn przed sezonem to jedna z ważniejszych czynności, która nie tylko pozwala wykonać pracę na czas, ale też w efekcie znacząco wpływa na rachunek ekonomiczny prowadzonego gospodarstwa.

Nie ma co czekać

Jednym z najczęstszych błędów powielanych przez właścicieli maszyn rolniczych, jest zwlekanie z gruntownym sprawdzeniem stanu technicznego. Często do przeglądu dochodzi w momencie, gdy coś niepokojącego słychać w pracy silnika maszyny. Niestety wówczas jest już zbyt późno.

– To myślenie wyjątkowo krótkowzroczne i może okazać się zgubne. Dlaczego? Otóż biorąc pod uwagę coraz bardziej zaawansowane technologiczne rozwiązania, nie wszystkie usterki muszą być widoczne na pierwszy rzut oka. Dlatego też powinniśmy trzymać się zasady, że maszyna przechodzi przegląd przed lub po sezonie. W wielu przypadkach pozwala to uniknąć poważniejszych awarii, które powodują tygodniowe przestoje – mówi Stanisław Wolski, Manager Aftermarket & Customer Support w John Deere Polska.

Przegląd we własnym zakresie

Rolnicy przeglądy sezonowe wielu przypadka wykonują sami. Niestety, wówczas często głównym wyznacznikiem oceny elementu jest stwierdzenie „działa/nie działa”. Tak często bywa w przypadku sprawdzania układu napędowego ciągnika, kiedy przegląd sprowadza się do określenia, czy ciągnik (maszyna) porusza się bez większych problemów. Co więcej, w trakcie przeglądu wykonywanego we własnym zakresie często sprawdza się tylko kluczowe elementy maszyny, pomijając te uznawane za mniej istotne. Tymczasem awaria mniejszego elementu może przynieść unieruchomienie maszyny.

Fachowa ocena stanu technicznego

Skorzystanie z pomocy specjalistów w ocenie stanu technicznego maszyny to miara odpowiedzialności i roztropności gospodarza. Pamiętajmy też, że diagnostyka błędów i awarii wymaga rzetelnego sprawdzenia danego komponentu, szczególnie w zakresie elektroniki czy układu hydraulicznego. W warunkach „garażowych” jest to zadanie wręcz niewykonalne.

– Optymalnym sposobem kompleksowego zadbania o maszynę jest gruntowne jej sprawdzenie u autoryzowanego dealera. Program Expert Check to szczegółowy przegląd przeprowadzany na podstawie wytycznych fabryki, która dostarcza listę newralgicznych punktów danej maszyny i pozwala specjalistom John Deere krok po kroku, element po elemencie poddać ocenie stan maszyny. Obok sprawdzenia wszystkich wskazanych przez producenta elementów, serwisanci przeprowadzają też wywiad z operatorem, dopytując o jego odczucia związane z użytkowaniem maszyny i sprawdzają ewentualne kody błędów za pomocą systemu JDLink – dodaje Stanisław Wolski.

Pamiętajmy, że doświadczony serwis potrafi zdiagnozować kłopot z maszyną w sposób sprawny i trafny. W przypadku ciągników na tzw. liście inspekcyjnej znajdują się np. takie czynności jak (dla ciągników John Deere serii 6000 jest to aż 180 punktów kontrolnych): test cylindrów, sprawdzenie pompy płynu DEF, szczegółowe sprawdzenie wszystkich układów, w tym hydraulicznego, napędowego. Co ważne, przy większym problemie technicznym, specjaliści z ramienia autoryzowanego dealera John Deere mają możliwość nie tylko połączenia się z serwisem w siedzibie, ale nawet z przedstawicielami Regionu czy Centrali amerykańskiej firmy. Dodatkowo wszystkie dane sprawdzone podczas przeglądu Expert Check są wpisywane w system, przez co można do tych parametrów wrócić i sprawdzić historię maszyny. Expert Check ma również zastosowanie dla kombajnów, sieczkarni, pras zwijających John Deere, gdzie jeszcze łatwiej pominąć ważny element przeglądu.

Przegląd dla starszych maszyn

W wielu gospodarstwach pracuje starszy sprzęt, które nadal doskonale się sprawdza. Chcąc zapewnić wysoką wydajność i niskie koszty eksploatacji, ważna jest regularna konserwacja. Dla tych maszyn John Deere rozszerzył swój program kontroli maszyn o: wprowadzenie Expert Check 7+ i dodanie nowej marki do portfolio części.

– Expert  Check 7+ jest zbliżony do istniejącego programu inspekcji Expert Check i gwarantuje kompleksową, 140-punktową kontrolę specjalnie dla maszyn, które mają więcej niż siedem lat. Za pomocą tej listy kontrolnej dealerzy mogą przeprowadzić szczegółową diagnostykę techniczną dla szerokiego zakresu modeli. Expert Check 7+ jest dostępny nie tylko dla starszych modeli John Deere 6, 7 i ciągniki serii 8, ale program obejmuje również opryskiwacze samojezdne, prasy zwijające i kombajny serii C, W i T – dodaje Stanisław Wolski.

John Deere wprowadził również nową markę części o nazwie „Alternatives by John Deere”. Rozszerza ona istniejącą gamę produktów John Deere Original i Części regenerowane. „Alternatives by John Deere” został opracowany specjalnie dla starszych maszyn, które są mniej używane, a zatem mają mniejsze zużycie. Dzięki tym zmianom firma John Deere dostosowała program części i serwisu specjalnie pod kątem wykorzystania i wieku maszyn. Wszystkie części przechodzą przez proces certyfikacji John Deere, który gwarantuje jakość i optymalne przypasowanie do maszyny.

Podwyżki cen w skupach wyhamowały. Gdzie płacą najwięcej?

0
Podwyżki cen w skupach wyhamowały. Gdzie płacą najwięcej?

Dynamika wzrostu cen zbóż delikatnie zwolniła z powodu bardziej pozytywnych rozmów między Rosją, a Ukrainą. Skutkiem tego były poniedziałkowe obniżki majowych kontraktów na zagranicznych giełdach. Mimo to w skupach nadal możemy zobaczyć ceny pszenicy konsumpcyjnej po 1600 a nawet 1770 zł za tonę. Podobny stabilny poziom utrzymuje pszenica paszowa, pszenżyto jęczmień browarny i owies. 

Jakie ceny zbóż obowiązują w kraju? 

Jak co tydzień, na podstawie wywiadu z poszczególnymi punktami skupu, sporządziliśmy zestawienie cen. Obecnie za pszenicę konsumpcyjną i paszową uzyskać można od 1180 do 1770 zł/t, za żyto od 900 do 1380 zł, za pszenżyto od 1190 do 1410 zł, za jęczmień 1030 do 1500 zł a za owies od 750 do 1040 zł. Ceny podane w zł netto/tona. 

ZESTAWIENIE CEN W SKUPACH ZBÓŻ/na dzień 14.03.2022

województwoFirmaJęczmień browarnyJęczmieńpaszowy Żyto konsumpcyjneŻyto paszowePszenżytoPszenica konsumpcyjna PszenicapaszowaOwies konsum.Owies paszowy
dolnośląskieTOMY M&M SP. Z O.O. SP. KSrebrna Góra1100,001030.00900,00900,001300.001600.001500.00750,00750,00
dolnośląskieFermy Drobiu Woźniak Sp. z o. o. oddz. Rogów Legnicki 1150,00 1150,001300,00 1450,00  
kujawsko-pomorskieAl-Samer Sp. z o. o. oddz. Włocławek  1250,00  1130,001280,001640,001500,00 1000,001000,00
kujawsko-pomorskiePolish Agro Sp.z o. o.     1770,00   
lubuskieFirma Frankiewicz Sp. z o.o.1350,001300,00 1150,001150.001350,001700,001600,00 900,00900,00
mazowieckieBIMAR Marta BiczZwoleń   1150,001200,00 1350,00 980,00
podlaskieElewarr Sp. z o. o., oddział Bielsk Podlaski  1150,00980,00 1600,001180,00  
pomorskieZIARN-POL Sp. z o.o.Kwidzyń1100,001100,001080-1100,001070,00 1200,00 1650-1660,001500,00900,00900,00
pomorskiePomorskie Centrum Obsługi Rolnictwa Elewator Jabłowo  1300,001300,001270,001300,001650,001510,00  
wielkopolskieTRANSROL Sp. z o.o, Sp. k.Leszno 1380 -1400,00 1350-1380,001380-1410,00 1610-1640.001500-1540,00 960-1000,00 
wielkopolskie„Biuro Maklerskie Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. Sylwester Dudziak”1300-1500,001200-1300,001210-1310,001170-1270,001190-1290,001570-1670,001450-1550,00940-1040,00900-1000,00
zachodniopomorskieAlsamer Sp. z o. o. oddz. Łobez1250.00  1250,00  1200,001300,001660,00 1550,00 1000,00
zachodniopomorskieGLENCORE POLSKA Sp. z o. o. Elewar Zbożowy w Czarnogłowach1250,00  1200,001350,001650,001550,00  

źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
kowr.gov.plh

zdj:pixabay

Zapaść w polskim rolnictwie. Tak źle jeszcze nie było

0
Zapaść w polskim rolnictwie. Tak źle jeszcze nie było

Polskie rolnictwo doświadcza kryzysu niemal równie głębokiego co w latach 2008-2009, lecz bardziej intensywnego. Wartość wskaźnika koniunktury rolnej IRG SGH (IRGAGR) jest najniższa od 13 lat. 

Głęboki kryzys w rolnictwie 

Załamanie koniunktury w IV kwartale 2021 r. pogłębiło się w pierwszym kwartale br. Wartość wskaźnika koniunktury rolnej IRG SGH (IRGAGR) ponownie spadła, o kolejne 11,5 pkt, do wysokości -23,2 pkt. To najniższa wartość wskaźnika od 13 lat, tj. od światowego kryzysu finansowego i gospodarczego z lat 2008-2009 – oceniają analitycy Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH.

Dane zatrważają. Łącznie w ciągu dwóch ostatnich kwartałów wskaźnik stracił ponad 25 pkt, co w opinii analityków jest zdarzeniem bez precedensu. Obecna wartość IRGAGR jest niższa niż rok temu o 12,6 pkt. 

Poziom nastrojów w rolnictwie najniższy od 1999 r.

W ciągu kwartału obniżyły się wartości obu składowych wskaźnika koniunktury: wskaźnika wyrównanych przychodów pieniężnych, o 14,3 pkt, do wysokości -822,9 pkt, oraz wskaźnika zaufania, o 6,0 pkt, do poziomu -23,8 pkt. Wartości obu wskaźników są niższe niż rok temu o, odpowiednio: 5,5 i 26,9 pkt. Oba wskaźniki cząstkowe zanotowały wartości najniższe od wielu lat; wskaźnik wyrównanych przychodów jest najniższy od drugiego kwartału 2009 r., a poziom nastrojów w rolnictwie jest najniższy od IV kwartału 1999 r. 

Analitycy wskazują, że na nastroje panujące w gospodarstwach rolnych wywarł wpływ przede wszystkim gwałtowny wzrost kosztów produkcji i utrzymania. Odsetek gospodarstw, które z wielkim niepokojem spoglądają w najbliższą przyszłość, jest najwyższy od początku badania koniunktury rolnej przez IRG SGH; wynosi ponad 30%. 

Rolnicy patrzą w przyszłość pesymistycznie

Jak czytamy w analizie, oceny rolników ich przyszłej sytuacji finansowej są bardzo pesymistyczne i sięgają poziomów nienotowanych od 20 lat. Polskie rolnictwo doświadcza kryzysu niemal równie głębokiego co w latach 2008-2009, lecz bardziej intensywnego (wyższe tempo spadków wartości podstawowych wskaźników aktywności rolnej).

Gdzie kryzys jest najbardziej odczuwalny?

Zapaść w polskim rolnictwie jest powszechna. W największym stopniu odczuwają ją gospodarstwa położone w makroregionie zachodnim (wartość wskaźnika koniunktury zmniejszyła się o 15 pkt), małe, tj. o powierzchni do 7 ha (o 17,6 pkt) i zajmujące się uprawą roślin wieloletnich (o 17,9 pkt).

Mniej pieniędzy na nawozy i pasze

Fatalną sytuację w rolnictwie najbardziej weryfikuje spadek wydatków na zakup pasz, nawozów i środków ochrony roślin (mimo że pierwszy kwartał roku jest zazwyczaj okresem ich zwiększenia w związku ze zbliżającym się wiosennym ożywieniem w rolnictwie). Ponadto obecne wartości sald wydatków na środki obrotowe produkcji rolnej są najniższe od 2009 r. Zmniejszyła się również skłonność do finansowania produkcji kredytem, a salda odpowiedzi na pytania o zamiar wzięcia kredytu oraz zrealizowany popyt na kredyt (na warunkach preferencyjnych i rynkowych) przyjęły wartości najniższe od ponad dekady.

Nowy rok dopiero się rozpoczął ale już teraz daje po sobie poznać, że nadchodzące miesiące będą dużo trudniejsze niż ocenialiśmy.

źródło: gazeta.sgh.waw.pl „Informacja sygnalna IRG: Koniunktura w rolnictwie – I kwartał 2022”
Zdj:pixabay

Rusza nabór na dopłaty bezpośrednie i obszarowe

0
Rusza nabór na dopłaty bezpośrednie i obszarowe

Od wtorku, 15 marca 2022 r., aż do poniedziałku, 16 maja br. uprawnieni rolnicy będą mogli składać wnioski o przyznanie płatności w ramach unijnych systemów wsparcia bezpośredniego oraz płatności obszarowych z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW).  Wnioski można składać także w ciągu kolejnych 25 dni kalendarzowych, tj. do 10 czerwca 2022 r. Jednak w takim przypadku, za każdy dzień zwłoki (po dacie 16 maja br.), kwota przyznanej płatności zostanie obniżona o 1 procent jej wartości. Podczas tegorocznego naboru wniosków, w stosunku do ubiegłorocznej kampanii, wprowadzono też kilka ważnych zmian, na które rolnicy – wnioskodawcy powinni zwrócić uwagę.  

Uzupełniająca płatność podstawowa!

Przywrócono min. uzupełniającą płatność podstawową (UPP), przyznawaną w ramach przejściowego wsparcia krajowego. Wprowadzono ją na warunkach analogicznych do zasad obowiązujących w 2013 roku. Przysługuje ona rolnikowi do powierzchni upraw niektórych rodzajów roślin oraz gruntów ornych, na których nie jest prowadzona uprawa roślin. Wykaz roślin, do których będzie przysługiwać UPP, określono w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi precyzującym zasady przyznawania płatności bezpośrednich i przejściowego wsparcia krajowego i obejmuje on następujące uprawy: zboża; rośliny oleiste – rzepak, rzepik, słonecznik i soja; rośliny wysokobiałkowe – bób, bobik, łubin słodki i groch siewny; rośliny strączkowe – wyka  siewna,  soczewica  jadalna  i  ciecierzyca  pospolita; rośliny strączkowe pastewne; len włóknisty i oleisty; konopie włókniste; rośliny przeznaczone na materiał siewny kategorii elitarny lub kwalifikowany (gatunki zostaną określone w przepisach); rośliny motylkowate drobnonasienne; rośliny okopowe  pastewne, z wyłączeniem ziemniaków pastewnych; trawy na trwałych użytkach zielonych przeznaczone na susz paszowy; mieszanki roślin motylkowatych drobnonasiennych z trawami na gruntach rolnych innych niż trwałe użytki zielone. W ramach UPP nie będzie obowiązywał limit powierzchni – do otrzymania UPP uprawnieni będą wszyscy rolnicy ubiegający się o jednolitą płatność obszarową. W ramach płatności, w kampanii 2022 r., rolnik dostanie około 40 zł więcej do każdego hektara.

Prawo do użytkowania gruntów

Kolejna zmiana, to wprowadzenie wymogu posiadania przez rolnika ubiegającego się o płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego, płatności ONW, płatności rolno-środowiskowo-klimatycznej (PROW 2014-2020), płatności ekologicznej (PROW 2014-2020), prawa do użytkowania wszystkich gruntów, do których ubiega się on o przyznanie płatności. 

Obowiązkowe ubezpieczenie upraw

Następna zmiana polega na umożliwieniu dokonania przelewu części płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego na rachunek bankowy zakładu ubezpieczeń, który zawarł stosowna umowę z MRiRW, w celu uiszczenia należnych składek z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia upraw rolnych. Aby jednak tego rodzaju dyspozycja została zrealizowana, rolnik-wnioskodawca, musi w terminie do 30 września 2022 r. za pośrednictwem strony internetowej ARiMR, złożyć żądanie przekazania powyższych składek na konto ubezpieczyciela. Dodajmy, że środki trafią na rachunek rolnika jedynie wówczas, gdy znajdą pokrycie w kwocie przyznanych przez ARiMR płatności, po odliczeniu ewentualnych potrąceń. 

Zmiany w poszczególnych pakietach

Istotną merytorycznie zmianą jest min. dodanie do działania rolno-środowiskowo-klimatycznego, dwóch nowych pakietów – „Ekstensywne użytkowanie łąk i pastwisk” (stawka tej pomocy wyniesie 838 zł/haoraz „Retencjonowanie wody” (zobowiązanie na okres 1 roku, płatność w wysokości 260 zł/ha, przyznawana do trwałych użytków zielonych (TUZ), lub obszarów przyrodniczych). Ponadto dla działania rolno-środowiskowo-klimatycznego możliwe będzie min. mulczowanie międzyplonów w pakiecie „Rolnictwo zrównoważone” oraz w pakiecie „Ochrona gleb i wód”. Rozszerzeniu ulegnie też ochrona ptaków na obszarach Natura 2000 w ramach pakietu 4. Natomiast w ramach pakietu „Zachowanie zasobów genetycznych zwierząt w rolnictwie” dodano nowe rasy owiec: polska owca górska i białogłowa owca mięsna, a także nowe rasy kóz: koza kazimierzowska i koza sandomierska. Doprecyzowane zostały także niektóre wymogi „dobrostanowe” zwierząt, min. warunki utrzymania w zakresie wielkości dostępnej powierzchni bytowej dla zwierząt innych niż te objęte wymogami wariantu są spełnione również, jeżeli zwierzęta te są utrzymywane w pomieszczeniach, w których utrzymuje się zwierzęta, innych niż budynki. 

Wnioski tylko elektronicznie!

Wnioski o płatności bezpośrednie i obszarowe z PROW, jak w poprzednim roku, będzie można składać wyłącznie drogą elektroniczną. W tym przypadku Agencja Restrukturyzacji informuje o wprowadzeniu znaczącej modyfikacji. W ubiegłym roku, aby skutecznie złożyć wniosek, należało zalogować się bezpośrednio do aplikacji eWniosekPlus, wypełnić formularz i wysłać go do ARiMR. Natomiast w tym roku, korzystanie z tej aplikacji będzie możliwe za jedynie pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych (PUE), którą udostępniono na portalu ARiMR. Natomiast do logowania służyć będą loginy i hasła, z których rolnicy do tej pory już korzystali. 

Kiedy pieniądze?

Wypłata środków z tytułu płatności bezpośrednich – podobnie jak w latach ubiegłych – rozpocznie się w połowie października 2022 roku w formie zaliczek. Więcej informacji o zasadach przyznawania płatności bezpośrednich i sposobach ich naliczania w kampanii 2022 należy szukać na stronie internetowej ARiMR pod adresem: https://www.gov.pl/web/arimr/platnosci-bezposrednie3 

Źródło: Rzecznik ARiMR
Foto: Pixabay

Rosyjskie wojsko niszczy maszyny rolnicze na terytorium Ukrainy!

0

Ukraińskie Ministerstwo Obrony donosi o nietypowym celu ataków rosyjskiego wojska, są nim maszyny rolnicze… „Cały świat jest zakładnikiem! Rosyjscy najeźdźcy celowo i systematycznie niszczą maszyny rolnicze na okupowanych terytoriach. Nie tylko Ukraina jest zagrożona. To uderzy w cały świat” – możemy przeczytać w komunikacie ukraińskiego ministerstwa. Ukraina jest ogromnym eksporterem zbóż oraz roślin oleistych, nie dziwi zatem fakt iż Rosyjska agresja na ten że kraj spowodowała istną panikę na giełdach objawiającą się drastycznymi wzrostami cen zbóż oraz mięsa. Wszystko to w połączeniu z horrendalnymi cenami nawozów, czy nawet brakiem ich dostępności kreśli czarny scenariusz kryzysu żywnościowego. Należy pamiętać że ogromna cześć pokładów, z których Europa czerpie surowce do produkcji nawozów fosforowych oraz potasowych  pochodzą z terytorium Rosji i Białorusi a kraje te zostały objęte silnymi sankcjami, co w przyszłości prawdopodobnie tylko pogłębi problem na rynku nawozów, a co za tym idzie, również bezpieczeństwa żywnościowego.

Link do komunikatu:https://www.facebook.com/DefenceIntelligenceofUkraine/posts/270576275253800

Za nami spadkowy tydzień dla notowań pszenicy, ropy i obu głównych walut

0
Za nami spadkowy tydzień dla notowań pszenicy, ropy i obu głównych walut

Rynki zbóż (też wielu innych surowców) wpadły w histerię, gdy agresja Rosji na Ukrainę odcięła od źródła dostaw importerów pszenicy i kukurydzy. W pierwszym tygodniu wojny kierunek zmian cen surowców był tylko jeden, czyli w górę. W konsekwencji amerykańska pszenica podrożała wtedy o 60%, a jej unijny odpowiednik o ponad 1/3. Jeszce na początku minionego tygodnia (07.03.2022) kontrakty na oba zboża, ale też na ropę, oleje roślinne i nasiona oleiste notowane były na historycznych lub kilkunastoletnich szczytach. Kurs dolara sięgał wtedy historyczny poziom 4,60 zł, a euro kosztowało blisko 5 zł (też najwyżej w historii).

Przekładało się to bezpośrednio na   niewidziane nigdy wcześniej ceny pszenicy i innych zbóż w polskich portach oraz „kosmiczne” ceny paliw. W miarę upływu czasu rynki zaczęły przyzwyczajać się do nowej sytuacji, a fakt że mimo wojny rosyjski gaz i ropa nadal płyną do Europy wywołał przecenę surowców energetycznych w kolejnych dniach.

Każde doniesienia o próbach negocjacji pokojowych wywoływały odbicia w górę na rynkach akcji, osłabienie dolara i umocnienie złotego, któremu pomogła tez kolejna podwyżka stóp procentowych w Polsce. W konsekwencji na rynku walutowym obie główne waluty potaniały od minionego poniedziałku o ponad 20 groszy co wpłynęło na spadki cen zbóż w portach.

Dla rynku zbóż i oleistych kluczowe, obok doniesień z frontu wojny, były opublikowane w minionym tygodniu przez USDA prognozy podaży i popytu.

Pszenica traciła na wartości po publikacji najnowszych danych, ale kukurydza i nasiona oleiste poprawiały, lub tylko utrzymywały swoje, często historyczne, poziomy.

Zaskoczeniem dla rynku było znaczna korekta w górę światowej produkcji i zapasów, ale też cięcie szacunków amerykańskiego eksportu tego zboża. Analitycy USDA uznali, że na zablokowaniu eksportu z basenu Morza Czarnego nie skorzysta USA i UE, ale Australia oraz Indie (tym krajom podniesiono znacznie wyniki eksportu).

Kukurydza i soja otrzymały wsparcie w prognozach USDA pokazujących wzrost popytu na amerykańskie dostawy (korekta w górę eksportu z USA) w kontekście zmniejszających się oczekiwań produkcji obu upraw (głównie soi) w Ameryce Południowej.

Nie wiadomo jak długo potrwa wojna, a tym samym w jakim zakresie (czy w ogóle) Ukraińcy zdołają zrealizować wiosenne siewy kukurydzy i innych zbóż jarych. Nie ma za to dużych obaw o popyt na rosyjskie zboża, tym bardziej, że ruch statków (załadowanych wcześniej pszenicą, olejem słonecznikowym i paszami) z rosyjskich portów morza Azowskiego już się zaczął. Na zakup większości rosyjskich towarów gotowe są Chiny.

Tydzień na giełdowym rynku zbóż i oleistych – rzut oka na wykresy

Giełda w Chicago:

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło cen: CBoT, Euronext-Paryż

Wtorkowe popołudnie na południu kraju przyniesie nawet 15 stopni ma plusie [POGODA]

0
Wtorkowe popołudnie na południu kraju przyniesie nawet 15 stopni ma plusie [POGODA]

Po mroźnych nocach w ciągu dnia zrobiło się wiosennie. Co więcej najbliższe dwie noce w wielu miejscach przymrozków nie przyniosą. Z poniedziałku na wtorek ujemne temperatury na poziomie -3/-1 stopnia pojawią się na wschód od Wisły. Nieco chłodniej do -4 stopni będzie na Roztoczu, Podlasiu i w Bieszczadach. Najcieplejsza noc minie na Ziemi Lubuskiej i w Wielkopolsce- około Leszna, Wolsztyna nawet 6 stopni na plusie. Noc na wschodzie, południu i w centrum pogodna i sucha. Na zachodzie zachmurzy się i nawet popada niewielki deszcz do 1-3 mm.

W ciągu dnia chmury z zachodu szybko obejmą cały kraj. W centrum pochmurzy się już chwilę po wschodzie słońca. Niestety opady z zachodu kraju się rozpadną i w ciągu dnia owszem są szanse na deszcz, ale punktowy, krótkotrwały, zaledwie kilkuminutowy oraz w ilości nie większej jak 1 mm. Na południu kraju pojawi się wiatr fenowy, dzięki czemu w cieniu zobaczymy nawet 15 stopni ciepła i kolejna noc w niemal całym kraju bez przymrozków.

Czysta pasza to sukces hodowcy

0
Czysta pasza to sukces hodowcy

Jakość finalnie zbieranej paszy dla bydła rozpoczyna się już na etapie koszenia. O ważnych aspektach i o tym jak ustawić sprzęt zielonkowy by nie powodował zanieczyszczeń podpowiada ekspert z Claas Polska.  

Ustawienia kosiarki

– Przywiązywanie uwagi do zanieczyszczenia paszy rozpoczynamy na samym początku jej zbioru. Tu bardzo ważny jest odpowiedni docisk kosiarki do podłoża. „Na suchej i twardej łące operator powinien zwiększyć nacisk belki natomiast przy mokrej i „lekkiej” łące powinien go zmniejszyć tak aby nie uszkadzać darni i zanieczyszczać paszy” – zaznacza Patryk Piontek, ekspert marki CLAAS. W maszynach marki CLAAS operatorów wspiera w tym sprawdzony system ACTIVE FLOAT. 

Efektywne przetrząsanie

Po kosiarce kolejną maszyną pracują na użytkach zielonych jest przetrząsacz. Ten etap jest bardzo ważnym elementem decydującym o końcowym zanieczyszczeniu paszy. Trzeba pamiętać, że równomierne rozrzucenie materiału wpływa na szybkość jego wysuszenia oraz na jakość paszy. 

– Przetrząsacze firmy Claas mają wyjątkowe rozwiązanie pod nazwą MAX SPREAD, gdzie zęby rozdzielają paszę szeroko i równo w optymalnym obrazie rozrzutu. Efekt takiego rozrzutu jest wspomagany przez ruch zębów w kierunku sprężyn. Daje to dodatkowy impuls do rozdzielenia materiału na pełną szerokość. „Dzięki nadążnemu ułożeniu zębów w systemie przepływu masy MAX SPREAD pasza jest zawsze podnoszona poprzecznie do kierunku jazdy. Przy konwencjonalnym ułożeniu zębów pracują one przeciwnie do kierunku jazdy już od połowy strefy podnoszenia i w ten sposób ograniczają prędkość ruchu maszyny w przód. W porównaniu do tej koncepcji zęby systemu MAX SPREAD pracują o 33% dłużej w kierunku jazdy lub poprzecznie do niego. MAX SPREAD pozwala na znaczne zwiększenie prędkości roboczej. A dzięki temu na pracę ze zredukowaną liczbą obrotów” – komentuje ekspert CLAAS.

Zęby w przetrząsaczu CLAAS VOLTO mają identyczną długość. Podnoszą one paszę w sposób warstwowy, gwarantując, że zostanie ona odpowiednio przemieszana. Dzięki temu materiał jest jednolicie rozrzucony, co zapewnia jego szybkie osuszenie. „Podczas pracy z przetrząsaczem ważnym czynnikiem redukującym zanieczyszczenie paszy jest odpowiednio ustawiona wysokość robocza maszyny tak żeby nie uszkadzać darni” – podkreśla ekspert.

Czyste zgrabianie

Po przetrząsaczu na polu pracuje zgrabiarka. Od jej efektów pracy też zależy ilość zanieczyszczeń w zbieranej paszy.

– Dla firmy CLAAS czystość paszy jest bardzo ważna, dlatego od dziesięcioleci słuchamy tego co mają do powiedzenia hodowcy z całego świata. Dlatego dla jeszcze czystszego zbioru nasze zgrabiarki LINER są wyposażone w podwójnie wygięte zęby do kiszonki. Rozwiązanie to mamy dostępne w ofercie CLAAS od ponad 20 lat” – mówi Patryk Piontek. 

Zęby te mają grubość 9,50 mm i są podniesione o 10° na dolnym końcu. Specjalny kształt zapewnia czyste podbierane materiału; pasza przesuwa się wysoko na zębach, co zapewnia jej łagodny i wolny od zanieczyszczeń transport.

Badania i wnioski

W celu potwierdzenia wpływu zanieczyszczeń na ilość mleka, w 2020 roku w Badenii-Wirtembergii firma CLAAS przeprowadziła badanie. Wyniki z pierwszego pokosu wykazały pozytywny związek pomiędzy wysokojakościową kiszonką z traw, a zbiorem wolnym od zanieczyszczeń. Poza pielęgnacją łanu i wyborem momentu zbioru, istotny wkład w produkcję kiszonek wysokiej jakości wnoszą maszyny i przyrządy żniwne o dobrym dopasowaniu do podłoża. Jak podają eksperci CLAAS, z badania wyraźnie wynika, że „zmniejszenie zawartości surowego popiołu o ok. 1% daje o 0,1 MJ NEL więcej na kilogram suchej masy!”. Dzieje się tak, gdyż zawartość popiołu surowego w kiszonkach jest sumą składników mineralnych z roślin i ziemi wnikającej podczas żniw. Poza surowymi proteinami surowy popiół buforuje zakwaszanie w procesie kiszenia. Duże ilości zanieczyszczeń powodują zatem większe straty energii, a niższa jakość białka zwiększa ryzyko fermentacji masłowej.

Warto zapamiętać, że każdy 1% zanieczyszczeń w paszy więcej powoduje zmniejszenie jej wartości energetycznej co za tym idzie zmniejszeniem wydajności mleka. Dlatego warto zadbać o cały proces zbierania materiału na pasze.