Strona główna Blog Strona 717

Deszcz w środę spadnie w rejonie Suwałk oraz Chojnic [POGODA]

1

Noc z wtorku na środę zimna. W rejonie Piotrkowa, Łodzi, Kielc, Radomska, Kozienic może być zaledwie 4-6 stopni. Od 6 do 8 stopni na wschodzie, południu kraju do 8-10 stopni na zachodzie- być może także tyle stopni zobaczymy w pasie od Suwałk po Kaszuby. Z wieczora pokropić może na Białowieży, Siemiatyczach- potem w całym kraju sucho z umiarkowanym zachmurzeniem.

Przed południem na Kaszubach pojawią się przelotne opady, które około południa, popołudnia sięgną Grudziądza, Świecia i do wieczora dotrą w rejon Mławy, Golubia, Lidzbarka. Kolejna strefa z opadami pojawi się od Suwałk po Różanystok- tu może zagrzmieć. Na pozostałym obszarze północy po południu może miejscami pokropić, ale bez znaczących opadów. Południe, wschód, zachód, centrum kraju skąpane w słońcu i sucho. Wiatr osłabnie- powieje do maksymalnie 35-40 km/h w samym środku dnia, zaś wieczorami i o poranku powieje do 10-20 km/h.

W czwartek burzowo na krańcach południa Polski- wieczorem burze sięgną Sandomierza i w piątek przeniosą się na okolice Lublina, Chełma, Zamościa. W sobotę sucho w całym kraju zaś w niedzielę być może miejscami zagrzmi na południu i zachodzie. Nocą z niedzieli na poniedziałek front przemknie przez Polskę- jednak nie wiadomo jak będzie to wyglądać z opadami. Noce rześkie z dużą rosa- temperatury na poziomie 5-11 stopni. Cieplej w Boże Ciało na południu i w weekend w całym kraju kiedy zbliży się temperatura do 25 stopni na północy, 28 w centrum i na południu do 29-32 stopni na zachodzie Polski.

Inwestycja w rzepak. Na jakie odmiany postawić, aby uzyskać maksymalny plon z hektara?

0

Można powiedzieć, że rzepak przeżywa swego rodzaju renesans. Ceny kontraktacji nasion z tegorocznych zbiorów są nawet dwukrotnie wyższe niż rok temu. Na giełdzie MATIF tona rzepaku utrzymuje się na poziomie 800 euro, natomiast w kraju średnia cena za tonę wynosi nawet 3900 zł. Wybranie odpowiedniej odmiany do warunków siedliskowych może okazać się strzałem w dziesiątkę, za którym kryje się zadowalający zysk.

Chętnych na uprawę rzepaku jest wiele ale areału zostało mało

Dane GUS potwierdzają, iż areał uprawy rzepaku ozimego wciąż się zwiększa. Z najświeższych informacji ARiMR wynika, iż w tym roku przekroczył milion hektarów –  wynosi 1,014 mln (dane z wniosków o przyznanie płatności bezpośrednich). Chęć inwestowania w odmiany ozime stale rośnie, choć możliwości zwiększania areału są ograniczone. Teoretycznie może wzrosnąć najwyżej o kilkanaście procent, bowiem jakość polskich gleb limituje możliwość uprawy tej rośliny. Pomału zbliżamy się do górnej granicy powierzchni uprawy rzepaku w naszym kraju, która przez ekspertów szacowana jest na 1,1- 1,2 mln ha.

Dywersyfikacja odmian ma znaczenie

W większości małych gospodarstw nie stosuje się dywersyfikacji wyboru odmian. W tych średniej wielkości na ogół uprawiana jest jedna, bądź dwie. Właściciele wielohektarowych plantacji wybierają kilka odmian. Na ogół decydują się na uprawę tych, które sprawdziły się w poprzednich sezonach – zapewniają stabilność oraz powtarzalność plonowania. Z uwagi na zagwarantowanie płynnego zbioru, wybierają odmiany o różnym okresie dojrzewania. Na mniejszym areale przeważnie testują „nowości”.  Sprawdzają czy rekomendowana przez hodowcę odmiana cechuje się odpowiednim, potwierdzonym w procesie rejestracji potencjałem. 

Warto dostosować konkretną odmianę do warunków siedliskowych pola. Lepsze stanowiska należałoby przeznaczyć pod nowe odmiany o wysokiej plenności. Z kolei pola cechujące się większą zmiennością glebową wykorzystać pod uprawę tych sprawdzonych, o stabilnym w wieloleciu poziomie plonowania. Nawet w mniejszych gospodarstwach warto wybierać więcej niż jedną odmianę. Sukces uprawy rzepaku to wypadkowa wielu czynników. Na rentowność produkcji wpływa przebieg warunków pogodowych, staranna agrotechnika oraz dobrze dobrana odmiana. 

Mieszańce plonujące lepiej od wzorca

Stosowanie efektywnych technologii uprawy z wykorzystaniem skutecznie działających nawozów i środków ochrony oraz z użyciem nowoczesnego sprzętu nie przyniesie wymiernych efektów jeśli do produkcji wybierzemy nieodpowiednie nasiona. Firmy hodowlane stale dostarczają na rynek nowe rozwiązania zwiększające wydajność odmian, co bezpośrednio przekłada się na optymalizację budowanego przez rośliny plonu. Nowo zarejestrowane mieszańce plonują nawet o kilkanaście procent wyżej niż te wzorcowe! Przy obecnych cenach skupu, ta zwyżka to dodatkowy zysk rekompensujący chociażby zakup najwyższej jakości, zaprawionego fungicydem i insektycydem, materiału siewnego. 

Siew rzepaku. Jakie odmiany wybrać?

Warto przeznaczyć część powierzchni pod zasiewy topowych hybrydowych odmian. Przed dokonaniem zakupu można skorzystać z rekomendacji COBORU i wybrać te najwyżej plonujące w naszym regionie. To słuszny klucz, gdyż wysoki plon zapewni satysfakcjonującą rentowność. Jednak trzeba pamiętać, by na mniej zasobnych stanowiskach nie przeprowadzać eksperymentów. Do uprawy wybierać sprawdzone, a przede wszystkim stabilnie i wiernie plonujące odmiany. Cechuje je duża elastyczność, dobrze radzą sobie w uprawie na różnych typach gleb.

Przykładem jest uprawiana z powodzeniem przez polskich rolników od kilku lat DK Exima. Doskonale radzi sobie z różnymi warunkami atmosferycznymi w trakcie wegetacji, a przede wszystkim wykazuje wysoką tolerancję na niekorzystne zimowe warunki. Wyróżnia się dużym wigorem jesiennym, ale nie ma tendencji do elongacji. Szybko wznawia wegetację, szybko też zakwita, co ma niebagatelne znaczenie przy wiosennych deficytach wody w glebie. „Ucieka” przed suszą, prędko przechodzi z fazy wegetatywnej w generatywną. Może być uprawiana na różnych stanowiskach glebowych. Jej atutem jest bardzo dobra zdrowotność. Wysoka zawartość tłuszczu w nasionach znacznie podnosi cenę za uzyskane plony, a doskonała odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion zabezpiecza plon nawet przy opóźnionym terminie zbioru.

Rok 2022 zapowiada się bardzo korzystnie dla producentów rzepaku

Podsumowując przed wyborem kwalifikatu pod tegoroczne zasiewy warto przeanalizować doświadczenia COBORU i wybrać do uprawy najlepiej plonujące odmiany. Nie można jednak zapominać o dostosowaniu odmian do warunków siedliskowych gospodarstwa. Na glebach gorszej jakości należy uprawiać odmiany, które zdążyły potwierdzić stabilność oraz wierność plonowania na przestrzeni kilku lat. Takie postępowanie jest dodatkowym zabezpieczeniem naszego przedsięwzięcia. Pamiętajmy o konieczności dywersyfikacji odmian. Zmniejsza to ryzyko niepowodzenia uprawy.

autor: Anna Rogowska

Siew pszenicy. Jaką odmianę wybrać by zwiększyć zyski?

0

Zbliżają się żniwa. To ostatni moment na weryfikację materiału siewnego pod tegoroczne zasiewy. Warto rozważyć wybór odmiany, która efektywnie wykorzystuje azot ponieważ przyczynia się to do optymalizacji kosztów uprawy oraz zwiększenia jej bezpieczeństwa. 

Azot w uprawie pszenicy

Azot jest kluczowym elementem potrzebnym do wzrostu roślin. Niewykorzystanie azotu przez łan pszenicy jest wymierną stratą finansową dla rolników i niekorzystnie wpływa też na środowisko (denitryfikacja, eutrofizacja wód). Na efektywne wykorzystanie zadanego w nawozach azotu wpływa wiele czynników. Nie tylko klimatyczno-glebowych. Zabiegi agrotechniczne także determinują ten proces. Kluczowe znaczenie ma też dobór odmiany. 

Odmiany efektywnie wykorzystujące azot – czyli jakie?

Takie odmiany utrzymują wysoki poziom plonowania nawet w warunkach ograniczonej ilości dostępnego azotu. Dobrze radzą sobie ze stresem azotowym powstałym w skutek czynników naturalnych jak susza czy nadmierne uwilgotnienie gleby. Dobrze znoszą także i spóźnione czy obniżone nawożenie. W porównaniu ze standardowymi, nieposiadającymi tej cechy odmianami, lepiej plonują w takich warunkach. Nie obniżają wyraźnie plonowania.

Za dużo azotu prowadzi do wylegania

Nawożenie azotowe to jeden z kosztowniejszy zabiegów w intensywnej uprawie pszenicy, szczególnie w tych czasach.Ograniczenie dostępności azotu dla roślin skutkuje pogorszeniem plonowania, zarówno w kontekście ilościowym, jak i jakościowym. Należy pamiętać o prostej regule. Wraz ze wzrostem dostępnego makroskładnika, wzrasta plon roślin. Jednak ta zależność działa jedynie do pewnego momentu. 

W miarę wzrostu ilości dostępnego azotu, przyrosty plonu stają się niższe, aż wreszcie zostaje osiągnięty stan, w którym dalsze zwiększanie nawożenia nie przekłada się na plon. Na stanowiskach, na których zastosowano za wysoką dawkę tego makroskładnika obserwujemy spadek plonowania (wyleganie). Niezbędne jest zatem ustalenie optymalnych dawek nawozów azotowych. Takich, przy których pszenica osiągnie najwyższy plon, przy których jednostkowy przyrost daje większy zysk niż jednostkowy koszt zwiększonego zużycia nawozów azotowych, co zapewnia osiągnięcie satysfakcjonującego plonu. 

Obliczając poziom nawożenia azotowego nie można zapominać o zróżnicowaniu odmianowym. Każda odmiana w inny  sposób reaguje na odżywianie tym pierwiastkiem. Osiąga maksymalny plon przy innych dawkach nawozu. 

Którą odmianę pszenicy wybrać?

Przykładem odmiany, która charakteryzuje się efektywnym wykorzystaniem azotu jest Symetria. Dobrze gospodaruje tym pierwiastkiem, co potwierdzają wyniki badań, także i tych przeprowadzonych przez COBORU (wyniki plonowania z doświadczeń rejestrowych na  poziomie agrotechnicznym A1). Jej uprawa na stanowiskach, na których zastosowano niższe nawożenie, nie skutkuje wymierną zniżką plonowania. Dodatkową cechą tej odmiany jest bardzo dobra zdrowotność, wysoka i stabilna plenność, a także możliwość uprawy w monokulturze.

Wybór odmian efektywnie wykorzystujących azot skutkuje optymalizacją kosztów produkcji – przyczynia się do zwiększenia jej rentowności. Zwiększa bezpieczeństwo uprawy, gdyż w warunkach utrudnionego pobierania azotu z gleby, odmiany pszenicy posiadające tę cechę lepiej znoszą stresowe warunki i utrzymają wysoki poziom plonowania. Opłacalność ich uprawy będzie wyższa niż odmian nieposiadających tej cechy. 

A wy czym kierujecie się przy wyborze odmian pod zasiewy? Mieliście styczność z odmianami efektywnie wykorzystującymi azot? Jeśli tak, podzielcie się swoją opinią w komentarzach! 

Autor: Anna Rogowska

Kontrakty giełdowe na zboża i rzepak zamknięty tydzień na plusie

0
Kontrakty giełdowe na zboża i rzepak zamknięty tydzień na plusie

Po dwóch tygodniach dużych przecen notowania unijnych i amerykańskich zbóż wzrosły w tygodniu kończącym się 10-go czerwca 2022. W Paryżu pszenica z dostawą we wrześniu podrożała w skali tygodnia o 3,6% (+13,5 eur/t) do 378,25 eur/t. Listopadowy kontrakt na kukurydzę zyskał na wartości 6 euro (+1,8%) do 333,5 eur/t. Rzepak z dostawą w sierpniu zakończył tydzień ceną 785,25 eur/t, po wzroście tygodniowym o 9,25 euro (+1,2%).

Notowania w Paryżu poruszały się w minionym tygodniu w rytm doniesień z wojny na Ukrainie i oceny możliwości odblokowania ukraińskiego eksportu drogą morską. Ewentualne porozumienie, nad którym pracuje ONZ zakłada ułatwienia także w eksporcie rosyjskich zbóż i nawozów.

Naprzemienne spadki i wzrosty pojawiły się po dwóch tygodniach dużych przecen (unijne zboża potaniały wtedy o ponad 10%). Inwestorzy zaczęli uwzględniać, że na międzynarodowym rynku mogłoby się pojawić 20-25 mln ton starych zbóż i w przyszłości dostawy z nowych zbiorów.

W minioną środę (08.06.2022) odbyło się spotkanie w Turcji, które jednak nie przyniosło porozumienia. Rosja od jakiegoś czasu propagandowo deklaruje zapewnienie bezpieczeństwa statkom handlowym na Morzu Czarnym, ale z drugiej strony ostrzeliwuje port w Mikołajewie i szykuje się do inwazji morskiej na Odessę. Ukraina dla własnego bezpieczeństwa nie może zatem rozminować szlaków morskich prowadzących do wymienionych portów. Pozostałe tereny, na których zlokalizowane są porty okupowane są przez Rosję. Stąd do ewentualnego porozumienia droga może być daleka. Pozostaje na razie rosnący eksport przez zachodnie granice i przez Dunaj.

Rzepak naśladował zachowanie olejów roślinnych. Warto zwrócić uwagę, że Indonezja wszczęła działania w celu zwiększenia tempa eksportu oleju palmowego. Wcześniej kraj ten zablokował eksport, by obniżyć ceny na rynku wewnętrznym.

W trendzie wzrostowym pozostaje amerykańska soja, której notowania osiągają już 10-letnie maksima dzięki silnemu popytowi na nasiona z USA.

Okresowe zmiany notowań na giełdowym rynku zbóż i oleistych:

Rzut oka na wykresy (zamknięcie z 10.06.2022):

Giełda w Paryżu:

Giełda w Chicago:

Andrzej Bąk
Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT

Wtorkowy poranek bardzo zimny i suchy [POGODA]

2
Wtorkowy poranek bardzo zimny i suchy [POGODA]

Wtorkowy poranek zapowiada się zimno z temperaturą na poziomie 7-9 stopni. Będzie pogodnie z lokalnymi zamgleniami, nad dolinami rzek również mgłami. Przed południem na południu, wschodzie, zachodzie, w centrum pogodnie. Od Pomorza po Warmię słońce na zmianę ze słońcem. Od Olsztyna po Suwałki pojawią się przelotne słabe opady deszczu.

Około południa opadów najwięcej- popada głównie w okolicy Suwałk, Giżycka, Olecka, Różanegostoku. Im dalej na południe tym mniej chmur i w związku z tym malejąca szansa na opady. Wiatr powieje umiarkowanie zwiększając odczucie chłodu, które i bez wiatru będzie odczuwalne ponieważ nigdzie temperatura nie przekroczy 20 stopni Celsjusza.

Wspólna Polityka Rolna zahamuje tendencję spadkową ilości gospodarstw rolnych?

0
Wspólna Polityka Rolna zahamuje tendencję spadkową ilości gospodarstw rolnych?

O Planie Strategicznym WPR na lata 2023–2027 rozmawiali minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk oraz komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski podczas wspólnej konferencji prasowej. Ich zdaniem plan strategiczny ma odwrócić złą passę w rolnictwie. Skąd takie wnioski?

Obowiązku do zmian nie ma, są zachęty

Jednym z elementów Planu Strategicznego są unijne dopłaty za poprawę dobrostanu zwierząt hodowlanych oraz za stosowanie eko schematów. Zdaniem wicepremiera Kowalczyka i komisarza Wojciechowskiego dopłaty te również mogą wpłynąć na zahamowanie spadku liczby gospodarstw hodowlanych. Zdaniem obydwu rozmówców cel ten może zostać osiągnięty dzięki założeniom Planu Strategicznego na lata 2023–2027, który przewiduje dopłaty za polepszenie dobrostanu zwierząt i stosowanie eko schematów. Komisarz Wojciechowski zaznaczył, że eko schematy z założenia mają stanowić zachętę, a nie przymus dla rolników, stosowania praktyk zrównoważonego rolnictwa. Przystąpienie do nich jest dobrowolne, a przynosi rolnikowi zysk.

My natomiast pytamy jaki zysk? Nie przedstawiono na konferencji żadnych analiz, obliczeń, schematów ile rolnik mógłby na tym zyskać. Dopłaty nie zlikwidują problemu zmniejszania się ilości gospodarstw. Rolnicy od lat apelują do rządu o racjonalne wsparcie w tematach, które faktycznie wymagają zauważenia i interwencji, chociażby jak ceny nawozów, wysokie koszty energii, konkurencyjność produktów rolnych z zagranicy. Niestety wołanie o pomoc odbija się od desek…

Korzyści z polepszania dobrostanu zwierząt

Dzięki dobrostanowi zwierząt można odbudować część gospodarstw hodowlanych w Polsce, zatrzymać niekorzystną tendencję likwidacji hodowli” – argumentował komisarz Janusz Wojciechowski. 

“Rolnicy, którzy dobrowolnie wprowadzą wyższe standardy dobrostanu zwierząt, mogą otrzymywać dodatkowe płatności z UE. Im więcej dobrostanu, tym więcej płatności “– zapowiedział.

Możliwe praktyki dla dobrostanu zwierząt

Komisarz Wojciechowski wymienił następujące, możliwe do zastosowania praktyki podnoszące dobrostan zwierząt w gospodarstwach hodowlanych:

  • więcej powierzchni dla zwierząt w budynkach;
  • wolny wybieg, tam gdzie jest on możliwy;
  • trzymanie zwierząt bez uwięzi;
  • stosowanie ściółki,
  • preferowanie zwierząt własnego chowu – żeby uwolnić rolnictwo polskie, polskich hodowców od przymusu tuczu nakładczego;
  • krótki łańcuch dostaw, a więc powiązanie hodowli z lokalnym przetwórstwem.

Według komisarza instrument podwyższonego, dobrowolnego dobrostanu może bardzo pomóc polskim hodowcom. Zastrzegł przy tym, że nie chodzi o to, by wspierać przemysłowe fermy, ale zwykłe, zrównoważone hodowle w gospodarstwach rodzinnych.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Czy jest to wsparcie, które faktycznie przyniesie korzyści zarówno dla jednej jak i dla drugiej strony? Dajcie znać co o tym myślicie. 

źródło i foto: MRIRW

48-latek od kilku miesięcy wykradał zboże od sąsiadów

0

W nocy z 30 na 31 maja br. przed godziną 4, dyżurny Policji otrzymał zgłoszenie o włamaniu do magazynu mieszczącego się na terenie gminy Obrzycko i kradzieży zboża. Gdy na miejsce przyjechali policjanci szamotulskiej patrolówki okazało się, iż sprawca został przyłapany przez pokrzywdzonych praktycznie na gorącym uczynku i nie było to jego jedyne przewinienie.

Jednorazowo kradł po 200 kg zboża

Z ustaleń policjantów wynikało, iż podejrzanym był 48-letni mieszkaniec tej samej miejscowości, więc nie było trudno go zatrzymać. Policjanci zastali go w miejscu zamieszkania. Na ich widok mężczyzna próbował uciekać, jednak bezskutecznie. Został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu.

Sprawą zajęli się szamotulscy kryminalni. Po przesłuchaniu pokrzywdzonych okazało się, iż nie było to pierwsze włamanie w wykonaniu podejrzanego. Po zebraniu materiałów dowodowych doliczono się 50 takich przestępstw. Dochodziło do nich od listopada ubiegłego roku. Z magazynu podczas każdego z tych włamań ginęło zawsze około 200 kg pszenicy lub pszenżyta. Łączne straty szacuje się na około 14 tysięcy złotych.

48-latek został przesłuchany i usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem. Przyznał się do zarzucanych czynów.Postępowanie w sprawie jest w toku. Za kradzież z włamaniem polskie prawo przewiduje do 10 lat więzienia.

Źródło:szamotuly.policja.gov.pl

W poniedziałek na wschodzie i w centrum burze z wichuram [POGODA]

2
W poniedziałek na wschodzie i w centrum burze z wichuram [POGODA]

Ostatnio były burze z ulewami, tym razem czekają nas burze z wiatrem. Już najbliższej nocy pomiędzy Warmią, Kujawami a Pomorzem i Wielkopolską miejscami pojawi się przelotny deszcz- opadów będzie mało więc przeważnie będzie sucho. Noc ciepła na poziomie 12-17 stopni- najcieplej od Dolnego Śląska po Łódzkie i Mazowsze- najchłodniej na wschodzie i zachodzie.

Już od rana do godzin południowych deszcz i burza pojawi się w wielu regionach województwa Łódzkiego, Opolskiego, Śląskiego, Mazowsza zachodniego, Warmii i Podlasia- już przed południem podczas burz mocno powieje. Ale dopiero od godzin południowych do wieczora burze będą nieść najsilniejszy wiatr i te powinny pojawić się na wschodzie, południu i na środkowym wschodzie- największe ryzyko układu burzowego z wałem chmurowym, wichurą i krótką ścianą wody jest od Siemiatycz po Siedlce, Łuków, Kozienice, Warszawę, Radom.

Na zachodzie burze nie związane z frontem- zatem będzie ich mało, mają być spokojne i nieść mniej deszczu- maksymalny wiatr na zachodzie kraju podczas burz powieje do 30-40 km/h zaś w centrum, na południu i wschodzie lokalnie dmuchnie do 50-75 km/h- taki wiatr w połączeniu z deszczem położy wysokie, ciężkie zboża z kłosami.

Labocanna rozpoczyna pracę nad własną plantacją medycznej marihuany

1
Labocanna rozpoczyna pracę nad własną plantacją medycznej marihuany

Labocanna wykorzystuje zmiany w polskim prawie, które zaczęły obowiązywać w maju br. zezwalające instytutom badawczym, po uzyskaniu stosownego zezwolenia, uprawiać konopie inne niż włókniste w celu wytwarzania surowca farmaceutycznego. W ciągu 60 dni spółka ma przedstawić plan działań.

Ostatnia prosta

Labocanna podpisała list intencyjny z instytutem badawczym kontynuuje realizację jednego z kluczowych elementów strategii rozwoju, jakim jest uprawa medycznej marihuany. Do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w jej najnowszym brzmieniu niezbędne są akty wykonawcze, a ich brak może stanowić o barierze w realizacji przedsięwzięcia. 

“Nie chcemy jednak o tym absolutnie już na tym etapie przesądzać, wręcz przeciwnie, jesteśmy pełni entuzjazmu.” – komentuje Dominik Staroń, prezes zarządu spółki Labocanna.

Labocanna przeznaczy swoją nieruchomość pod uprawę marihuany

Labocanna zaznacza, że planowo chce przeznaczyć swoją nieruchomość w Koszalinie pod uprawę medycznej marihuany, jednak o ostatecznym miejscu realizacji projektu będą decydować czynniki ekonomiczne oraz praktyczne związane z nadzorem nad uprawą. Spółka w przeciągu 60 dni od podpisania umowy ma przedstawić instytutowi dokładny harmonogram działań z określeniem konkretnych zadań, wymogów formalnych, terminów realizacji, stanowisk i osób odpowiedzialnych, wymaganego wsparcia i potencjalnych przeszkód w realizacji zadań i celów.

“W liście intencyjnym zastrzegliśmy również, że poddamy analizie efektywność ekonomiczną współpracy z Instytutem badawczym przy wykorzystaniu posiadanej przez Spółkę nieruchomości. Chodzi bowiem o fakt, że Spółka posiada nieruchomość w Koszalinie, a siedziba Instytutu badawczego znajduje się setki kilometrów od niej. Biorąc pod uwagę, że Instytut badawczy w sposób nieprzerwany będzie musiał nadzorować cały proces upraw, być może zasadniejszym będzie rozważenie także alternatywnych scenariuszy, jeśli chodzi o siedzibę plantacji.” – dodaje Staroń.

O spółce Labocanna

Labocanna S.A. prowadzi działalność, która skupiona jest na trzech głównych obszarach:

  • dystrybucja spożywczych oraz medycznych konopno-pochodnych produktów
  • prace produktowe nt. zastosowania konopi w kosmetykach, tworzywach oraz włókiennictwie
  • uprawy oraz produkcja konopi

Celem Spółki jest zbudowanie ekologicznego hubu, który będzie składał się z firm koncentrujących swoją działalność w wielu segmentach rynku konopnego, a tym samym osiągnięcie pozycji lidera rynku konopnego w regionie Europy Środkowo-Wschodniej do końca 2026 roku.

W niedzielę po południu zagrzmi od Warmii po Kujawy, Łódzkie, Dolny Śląsk [POGODA]

1
W niedzielę po południu zagrzmi od Warmii po Kujawy, Łódzkie, Dolny Śląsk [POGODA]

Noc z soboty na niedzielę będzie ciepła z nieco większą ilością chmur niż ostatnio i zwłaszcza od Żuław po Kaszuby, Kujawy, Wielkopolskę, Pomorze może miejscami spaść przelotny deszcz do 1-3 mm. Temperatura nad ranem spadnie do około 10 stopni na wschodzie, 11-13 stopni od Mazur po Mazowsze, Świętokrzyskie i Małopolskę, 13-15 stopni w centrum i do 15-17 stopni na zachodzie i wybrzeżu.

Przed południem słaby i przelotny deszcz może się pojawić na Pomorzu Gdańskim. Dopiero po południu od okolic Nakła, Poznania, Rawicza powstanie więcej chmur z opadami, lokalnie zagrzmi i chmury poruszać się mają w kierunku centrum, południa kraju i Podlasia, gdzie dotrą po południu i wieczorem przynosząc lokalnie umiarkowany deszcz do 10-13 mm na każdy metr kwadratowy. Wiatr powieje słabo , ale w każdym zakątku kraju z innego kierunku- na wschodzie z północy, w centrum z północy, potem z południa, a na końcu z zachodu, zaś na zachodzie z zachodu. Na północy wiatr z północnego zachodu a na południu wiatr z kierunków zmiennych.

W poniedziałek dotrze do nas front, który się wielu nie spodoba. Nawałnic nie będzie, ale wystarczy wiatr do 55 km/h oraz silny burzowy deszcz by położyć zbyt gęste zboża, zbyt ciężkie kłosy. Burze odwiedzą województwo Łódzkie, Mazowieckie, Podlaskie, Mazury, Opolszczyzna, Śląsk, Małopolska, Podkarpacie, Lubelskie i być może wschód Kujaw i Dolnego Śląska, Opady znów ominą zachód i północ kraju gdzie sucho może być przez cały tydzień- ale bez upałów- a noce nawet rześkie- poniżej 10 stopni.

Transport ukraińskiego zboża. Nie ma co liczyć na dobre ceny w żniwa?

1
Transport ukraińskiego zboża. Nie ma co liczyć na dobre ceny w żniwa?

Wielkimi krokami zbliżamy się do żniw. Rolnicy w obecnym sezonie przeznaczyli na uprawę dużo wyższe kwoty niż w ostatnich latach więc oczekują adekwatnych do sytuacji ekonomicznej cen. Niestety ze środowiska napływa coraz więcej niepokojących informacji na temat wykluczenia skupu polskiego zboża na rzecz tańszego, ukraińskiego. Czy o dobrych cenach w tym sezonie możemy zapomnieć?

Ceny polskich zbóż odbiegają od światowych notowań

Ceny pszenicy na światowych giełdach oscylują w granicach 1800-1900 zł za tonę. Natomiast w Polsce za tonę pszenicy obecnie można uzyskać średnio 1450 zł. To skandalicznie niska cena jeśli wziąć pod uwagę koszty produkcji jakie rolnik poniósł. Co gorsza, wszystko wskazuje na to, że nadchodzący sezon jesienno-zimowy będzie wyjątkowo drogi. Już teraz z rynku płyną informacje o dużo droższych nawozach, środkach ochrony roślin i cenach energii na jesień. Jeśli rolnik nie zarobi by to wszystko opłacić, nie będzie miał jak wyprodukować dostatecznej ilości żywności. Wypadkową tego wszystkiego będzie import zagranicznych produktów i dalsze utrzymanie wysokiej inflacji.

Niekontrolowany przepływ zboża z Ukrainy

Za zgodą Unii Europejskiej ukraińskie zboże może przepływać przez kraje bez żadnych barier z zapisem, że gdyby doszłoby do zachwiania konkurencyjności na rynku wewnętrznym UE, import zostałby wstrzymany. Niestety do takiej sytuacji właśnie dochodzi u nas w kraju. Nadmierna podaż zboża z Ukrainy sprawia, że ziarna w Polsce dramatycznie spadły!

Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych zaapelował do Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego i Wicepremiera Henryka Kowalczyka w sprawie sytuacji na rynku zbóż. 

“Rozumiem trudną sytuację rolników ukraińskich ale chcę zauważyć, że właścicielami są tam często koncerny zachodnie lub oligarchowie, pomoc dla tych producentów nie może odbywać się kosztem polskich rolników, którzy będą zagrożeni upadkiem gospodarstw. Zbliżają się żniwa i konieczne jest opróżnienie magazynów ponieważ polscy rolnicy nie będą mieli gdzie przechowywać nowo zebranych zbóż. Spowoduje to jeszcze większe załamanie rynku i obniżenie cen poniżej kosztów produkcji. Zwracam się do Pana Premiera o interwencję i spowodowanie eksportu w pierwszej kolejności polskiego zboża. Głodującemu światu można pomóc polskim zbożem!” – czytamy w oświadczeniu

Kowalczyk o cenach zbóż: Rolnicy nie mają czym się martwić

Minister Rolnictwa zapewnia, że polscy rolnicy nie stracą na transporcie ukraińskiego zboża. Jak tłumaczy to jest tranzyt, a Polska w najbliższych dwóch miesiącach jest w stanie wspomóc Ukrainę w transporcie zboża maksymalnie do 1,5 mln ton miesięcznie. Kowalczyk skomentował, że tak naprawdę jest to w interesie rolników..

“Dlatego, że jeśli kraje Afryki Północnej nie dostaną tego zboża ukraińskiego, to może się okazać, że w drugim półroczu ceny będą już całkowicie szalały. Stracimy całkowicie kontrolę nad rynkiem zbóż, a jeszcze gorzej, bo stracimy kontrolę w ogóle nad głodem” – tłumaczył.

Niestety z takim wsparciem rządu rolników czekają wyjątkowo stresujące żniwa…

źródlo: KRIR; rmffm
Zdj: unsplash

Najlepsi rolnicy z Wielkopolski nagrodzeni

0
Najlepsi rolnicy z wielkopolski nagrodzeni

10 laureatów zdobyło Statuetkę Siewcy oraz nagrodę w wysokości 15 tys. zł podczas XXI edycji Konkursu „Wielkopolski Rolnik Roku”, który odbywał się 5 czerwca 2022 roku na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Wielkopolski Rolnik Roku 2021

Konkurs prowadzony jest już od 21 lat. W tym czasie zdołało w nim uczestniczyć ponad 1300 rolników, a nagrodę główną – statuetkę Siewcy, otrzymało ponad 195 producentów rolnych. Do XXI edycji Konkursu Wielkopolski Rolnik Roku 2021 przystąpiło 45 gospodarstw rolnych z Wielkopolski. Konkurs, od samego początku jest organizowany przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego. To wyjątkowe w skali kraju i największe w regionie przedsięwzięcie promujące wielkopolskie rolnictwo.

Nominowani do Konkursu Wielkopolski Rolnik Roku 2021

Zgłoszone do konkursu gospodarstwa, oceniała i rekomendowała Kapituła Konkursowa. Oceniane gospodarstwa prezentowały wysoki poziom produkcji rolniczej, stosowali nowoczesne technologie, odznaczali się dobrą organizacją pracy, wysoką estetyką gospodarstw, uzyskiwali wysokie efekty ekonomiczne, a także przejawiali troskę o środowisko naturalne. Kierunki produkcji reprezentowane przez rolników to m.in. produkcja roślinna i zwierzęca (bydło mleczne i opasowe, trzoda chlewna), warzywnictwo, ogrodnictwo, drobiarstwo, produkcja kwiatów i przetwórstwo. Wyłoniono grupę 20 nominowanych i 10 laureatów do otrzymania nagrody. 

Lista nominowanych do Konkursu Wielkopolski Rolnik Roku 2021

  1. Izabela i Tomasz Andrzejewscy – gmina Brudzew (powiat turecki)
  2. Marzena i Henryk Cuper – gmina Godziesze (powiat kaliski)
  3. Monika i Rafał Gierz – gmina Bralin (powiat kępiński) 
  4. Grażyna i Hieronim Gryczyńscy – gmina Pobiedziska (powiat poznański) 
  5. Dorota i Jacek Januszewscy, Agnieszka i Jerzy Januszewscy – gmina Złotów (powiat złotowski)
  6. Elżbieta i Tomasz Jazdon – gmina Siedlec (powiat wolsztyński)
  7. Mirosława i Jerzy Karowscy – gmina Białośliwie (powiat pilski)
  8. Anna i Andrzej Kopydłowscy – gmina Miasteczko Krajeńskie (powiat pilski)
  9. Elżbieta i Józef Kurzawa, Renata i Krzysztof Kurzawa – gmina Przykona (powiat turecki)
  10. Tomasz Leszczyński – gmina Kłodawa (powiat kolski)
  11. Ilona i Marek Michalakowie – gmina Rychwał (powiat koniński)
  12. Jolanta i Piotr Mielke – gmina Zakrzewo (powiat złotowski)
  13. Krystyna i Piotr Mizerni – gmina Kramsk (powiat koniński)
  14. Sylwia i Piotr Nogajowie – gmina Murowana Goślina (powiat poznański)
  15. Beata i Mariusz Nowaccy – gmina Gostyń (powiat gostyński)
  16. Magdalena i Bartosz Przybylscy – gmina Niechanowo (powiat gnieźnieński)
  17. Izabela i Zbigniew Stajkowscy – gmina Kłecko (powiat gnieźnieński)
  18. Maria i Sebastian Staszak – gmina Grodziec (powiat koniński)
  19. Marlena i Mariusz Wiza – gmina Borek Wielkopolski (powiat gostyński)
  20. Sylwia i Piotr Zawiasa – gmina Mycielin (powiat kaliski)

Lista laureatów Konkursu Wielkopolski Rolnik Roku 2021

  1. Elżbieta i Tomasz Jazdon – gmina Siedlec (powiat wolsztyński)
  2. Grażyna i Hieronim Gryczyńscy – gmina Pobiedziska (powiat poznański)
  3. Sylwia i Piotr Zawiasa – gmina Mycielin (powiat kaliski)
  4. Elżbieta i Józef Kurzawa, Renata i Krzysztof Kurzawa – gmina Przykona (powiat turecki)
  5. Marlena i Mariusz Wiza – gmina Borek Wielkopolski (powiat gostyński)
  6. Magdalena i Bartosz Przybylscy – gmina Niechanowo (powiat gnieźnieński)
  7. Tomasz Leszczyński – gmina Kłodawa (powiat kolski)
  8. Krystyna i Piotr Mizerni – gmina Kramsk (powiat koniński)
  9. Beata i Mariusz Nowaccy – gmina Gostyń (powiat gostyński)
  10. Izabela i Zbigniew Stajkowscy – gmina Kłecko (powiat gnieźnieński)

Pierwszy raz w historii przyznano nagrodę specjalną

Podczas tegorocznej finałowej gali Konkursu Wielkopolski Rolnik Roku 2021 po raz pierwszy w historii wręczona została nagroda specjalna za szczególne osiągnięcia, wkład i zaangażowanie w rozwój działalności rolniczej na terenie Województwa Wielkopolskiego. Otrzymali ją Państwo Bronisława i Jan Chlasta z Nowych Skalmierzyc z powiatu ostrowskiego.

Wszystkim nominowanym oraz zwycięzcom gratulujemy i dziękujemy za wkład włożony w rozwój rolnictwa!

Źródło: Samorząd Woj. Wielkopolskiego