Obniżki cen rzepaku stają się coraz bardziej zauważalne. W szczególności w ostatnich kilku dniach mieliśmy do czynienia z kolejną, znacznie głębszą korektą, która wywarła istotny wpływ na stawki. Tym razem spadki były o wiele bardziej zauważalne niż ostatnio, mierząc się nawet kilkudziesięcioma złotymi na tonie.
Jak plonuje rzepak w tegorocznym sezonie?
Tegoroczne zbiory rzepaku doświadczyły znaczących opóźnień spowodowanych niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Dane dostarczone przez Izby Zbożowo-Paszowe wskazują, że większość regionów odnotowywało obfite plony rzepaku, zazwyczaj w przedziale od 30 do 45 dt/ha. Co istotne, nasiona cechują się znacznym stopniem oleistości, często przekraczającym 43%, co przewyższa wymaganą granicę 40%.
Ceny rzepaku w skupach
Tradycyjnie, ceny oferowane w skupach znacząco różnią się w zależności od regionu i jakości dostarczanego ziarna. Najwięcej płacą skupy na północy kraju za rzepak o wysokich parametrach. Średnie ceny rzepaku pod koniec sierpnia prezentują się następująco:
Ceny w skupach nieubłaganie spadają w miarę zbliżania się końca sezonu żniwnego. Na rolniczych grupach coraz częściej wrze, gdy pada pytanie o ceny w skupach. Wielu rolników jest zmuszonych sprzedawać plony po bardzo niskich cenach, wręcz za bezcen. Ile obecnie można dostać za zboże?
Jak przebiegają żniwa 2023?
W tegorocznym sezonie żniwnym plony zbóż, ze szczególnym uwzględnieniem południowych rejonów kraju, okazały się imponujące, a ilość zebranego ziarna była znacząca. W kontekście jakości pszenicy, choć ogólnie obserwowano satysfakcjonującą zdolność opadania i gęstość ziaren, to jednak informacje docierające z terenu potwierdziły głównie niższą zawartość białka w ziarnach pszenicy, często spadającą poniżej poziomu 10%.
W pierwszej połowie sierpnia nastąpił wzrost podaży ziarna na rynku, szczególnie dotyczyło to pszenicy paszowej. Wszystko wskazuje na to, że udział pszenicy przeznaczonej na paszę w całkowitych zbiorach tego zboża w kraju przewyższy oczekiwania sprzed sezonu. Wygląda na to, że rolnicy głównie zbywają nadwyżki zbóż, które nie mogą pomieścić w magazynach.
Aktualne ceny zbóż w skupach
Ceny zbóż różnią się w zależności od jakości ziarna oraz regionu kraju. Standardowo najwięcej można dostać sprzedając zboże na północy kraju o wysokich parametrach. Oto jak prezentują się średnie ceny zbóż w skupach pod koniec sierpnia:
W swoim sierpniowym raporcie Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) kolejny już raz obniżył swoje oczekiwania światowych zbiorów pszenicy w tym sezonie. Po cięciu o 3,5 mln ton w lipcu, teraz korekta w dół wyniosła 3,3 mln ton do 793,4 mln ton. Co jeśli się sprawdzi będzie ciągle wynikiem lepszym od rekordowych 790 mln ton z sezonu 2022/23. Sierpniowe cięcie prognoz dotyczyło głównie UE, Kanady i Chin (po 3 mln ton od lipca) i zostało częściowo zrekompensowane przez wzrost oczekiwań dla Ukrainy (+3,5 mln ton), Kazachstanu (+1 mln ton). Światowe zbiory pszenicy w sezonie 2023/24 powinny ustanowić nowy rekord, ale produkcja tego zboża obniży się znacząco u dwóch głównych eksporterów. Mowa tu o Rosji i Australii.
W skali roku największy spadek zbiorów odnotować powinna Australia (z rekordowych 40 do 29 mln ton), Rosja (z rekordowych 92 do 85 mln ton). Mniejsze zbiory powinny być w Kazachstanie (-1,4 do 15 mln ton) i już tylko nico mniejsze niż rok temu zbiory pszenicy oczekiwane są na Ukrainie (-0,5 do 21 mln ton).
Śladem mniejszej produkcji pójdzie też mniejszy niż w tym sezonie eksport z Australii, ale sprzedaż zagraniczna rosyjskiej pszenicy jeszcze wzrośnie (+2 do 48 mln ton) w stosunku do zakończonego sezonu. USDA oczekuje również większego popytu na unijne ziarno na globalnym rynku (+4 mln ton do 38,5 mln ton), co może dać szansę na odbicie w górę cen.
Światowy eksport pszenicy prognozowany jest na 209,4 mln ton (-4,2% – r/r), a Rosja ma odpowiadać za aż 23% tego eksportu.
Wymienione wyżej spadki oczekiwanej produkcji w skali roku powinny zostać z nawiązką zrekompensowane przez dużo lepsze zbiory pszenicy w Argentynie (+5 do 17,5 mln ton), Indiach (z 104 do 113,5 mln ton), USA (+2,3 do 47,2 mln ton), UE (z 134 do 135 mln ton) i u innych mniejszych producentów.
Globalne zużycie pszenicy w sezonie 2023/24 prognozowane jest na 796,1 mln ton (-3,4 mln ton – m/m), co oznacza że przewyższy produkcję – 793,4 mln ton.
Konsekwencją ostatnich zmian prognoz podaży i popytu jest obniżenie o skromne 0,9 mln ton (-4,2 mln ton w lipcu) do 265,6 mln ton oczekiwanych zapasów pszenicy na koniec obecnego sezonu. Oznaczać to będzie kolejny rok ze spadającymi zapasami pszenicy (-2,7 mln t lub 1,0% – r/r).
Prognoza dla USA
W krajowym bilansie USDA tylko minimalnie przyciął (m/m) produkcję (-0,3 do 47,2 mln ton), ponieważ gorsze niż miesiąc wcześniej szacunki plonów zostały w większości zrekompensowane przez większy areał. Zgodnie z raportem USDA, tegoroczna produkcja pszenicy w Stanach Zjednoczonych będzie o 2,3 mln ton wyższa w stosunku do bardzo słabego 2022 roku. W rezultacie oczekiwane na koniec sezonu zapasy amerykańskiej pszenicy zostały podniesione do 16,8 mln ton (+0,6 mln t od lipca) i powinny o 1 mln ton przewyższyć wynik sprzed roku.
Reakcja rynkowa
Generalnie dane raportu pokrywały się ze wstępnymi szacunkami analityków, dlatego mimo „wzrostowego” charakteru notowania giełdowe spadały. Ceny pszenicy w USA znajdują się pod presją wzrostu prognozy końcowych zapasów w USA i spadku szacunków eksportu.
Będziemy odtwarzać polskie przetwórstwo – brzmi najnowszy komunikat Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jakie konkretne kroki kryją się za tą deklaracją?
Dawtona jako przykład przemysłowego potencjału Polski
Podczas zapoznawania się z działalnością firmy, minister zwrócił szczególną uwagę na fakt, że w okresie lat 90, gdy Dawtona właśnie zaczynała prowadzić swoją działalność, powinno powstać znacznie więcej podobnych przedsięwzięć. W kontekście dynamicznych przemian, jakie towarzyszyły polskiej transformacji, minister podkreślił, że rozkwit takich firm jak Dawtona byłby kluczowym elementem dla kształtowania nie tylko gospodarczego krajobrazu, ale i struktury cenowej produktów pochodzących od rodzimych rolników.
Od słowa do słowa, minister wyraził przekonanie, że w obecnych czasach, gdy zagraniczne koncerny dominują na rynku, polskie przedsiębiorstwa powinny mieć decydujący wpływ na ustalanie cen produktów rolniczych, tworząc tym samym korzystne warunki zarówno dla rolników, jak i konsumentów. Stąd też podczas tego spotkania, padły bardzo ważne słowa.
Wsparcie wysokości 1,2 miliarda euro
Minister Telus wyraził stanowcze zobowiązanie do zmiany tej sytuacji. Oznajmił, że resort rolnictwa przeznaczył sumę 1 miliarda 200 milionów euro, mając na celu ożywienie i rozwój krajowego przetwórstwa. W kontekście współpracy z rolnikami, zaznaczył, że celem jest tworzenie partnerstw z polskimi firmami, które w konsekwencji przyczynią się do podniesienia wartości dodanej dla rolników oraz konsumentów. Dodał, że taka strategia korzystnie wpłynie na gospodarkę kraju.
Prezes spółki Dawtona Paweł Wielgomas podkreślił, że jest to firma rodzinna o ponad 30-letniej tradycji, która zajmuje się przetwórstwem owoców i warzyw z własnych pól, ale współpracuje także z ponad 2 tys. okolicznych rolników.
Czy słowa ministra są tylko rzucane na wiatr? Jak zawsze czas to zweryfikuje.
Firma Syngenta poinformowała o wprowadzeniu na rynek nowego produktu, jakim jest ACTIV by Aphea.Bio, mikrobiologiczny nawóz przeznaczony do zaprawiania nasion pszenicy ozimej i jarej.
ACTIV by Aphea.Bio – nowy produkt firmy Syngenta Biologicals
ACTIV by Aphea.Bio to biostymulator w formie nawozowego produktu mikrobiologicznego do zaprawiania nasion pszenicy, oparty o pożyteczne mikroorganizmy.
Jak informuje firma Syngenta, nowy preparat to innowacyjne rozwiązanie do biologicznego zaprawiania nasion, który umożliwia uprawę pszenicę w sposób bardziej zrównoważony i pozwala sprostać wyzwaniom wynikającym z coraz bardziej ograniczonego zestawu dostępnych technologii rolniczych.
Większa tolerancja na stresy środowiskowe oraz lepsze pobieranie składników pokarmowych
ACTIV by Aphea.Bio zawiera szczep bakteryjny z rodzaju Stenotrophomonas rhizophila (szczep A11E4), który ma za zadanie zwiększać tolerancję rośliny na stresy abiotyczne, a także poprawia on efektywność wykorzystania składników odżywczych przez roślinę.
Bakterie zawarte w ACTIV by Aphea.Bio przyczynia się do zabezpieczenia plonu i wzrostu pszenicy między innymi poprzez:
kolonizację ryzosfery i korzeni rośliny przez mikroorganizmy, skutkującą lepszym pobieraniem składników pokarmowych przez roślinę,
poprawę rozpuszczalności związków fosforu nieorganicznego i mineralizację fosforu organicznego, co prowadzi do zwiększenia dostępności tego pierwiastka dla rośliny,
produkcję sideroforów, tj. organicznych związków chemicznych chelatujących jony żelaza, przyczyniając się do zwiększenia dostępności żelaza dla rośliny,
produkcję osmolitów, które zwiększają tolerancję rośliny na stresy abiotyczne, takie jak zasolenie, niskie i wysokie temperatury czy susza.
Produkt został przetestowany na glebach europejskich, w tym polskich. W ponad 100 doświadczeniach polowych na pszenicy ozimej prowadzonych w latach 2019–2022 w 12 krajach UE zaobserwowano wzrost plonu o 5,3% w przypadku roślin potraktowanych ACTIV by Aphea.Bio w porównaniu do kontroli – przy obniżonych dawkach azotu, zgodnie z wymogami Europejskiego Zielonego Ładu – informuje producent.
Dawkowanie i kompatybilność z innymi zaprawami
Produkt posiada formulację w postaci mikrogranulatu (MG) i jak deklaruje producent zawiera co najmniej 1×1010 CFU/g, co oznacza, że w jednym gramie próbki znajduje się około 10 miliardów żywych mikroorganizmów zdolnych do wytworzenia widocznych kolonii na odpowiednim podłożu hodowlanym. Produkt produkowany i pakowany jest w aluminiowe worki o wadze 500 g na terenie Unii Europejskiej.
Dawkowanie wynosi 100 g/100 kg ziarna dla pszenicy ozimej i jarej.
Można stosować razem z innymi środkami do zaprawiania nasion. Końcowa objętość roztworu do zaprawiania nasion powinna wynosić 1000 ml/100 kg nasion (ACTIV by Aphea.Bio + woda + zaprawa nasienna).
Co istotne, produkt jest kompatybilny z najczęściej stosowanymi zaprawami w Polsce.
ACTIV by Aphea.Bio został przebadany pod kątem kompatybilności biologicznej i fizykochemicznej z substancjami czynnymi, takimi jak: sedaksan, fludioksonil, difenokonazol, siltiofam, fluoksastrobina, protiokonazol, tritikonazol i tebukonazol. Z testów z powszechnie stosowanymi zaprawami nie są znane żadne niezgodności z ACTIV by Aphea.Bio, które mogłyby mieć wpływ na żywotność mikroorganizmów – czytamy w etykiecie produktu.
Preparat wymaga przechowywania w temperaturze pokojowej (najlepiej poniżej 25°C), a jego okres trwałości wynosi 9 miesięcy. Do nabycia będzie dostępny już od połowy sierpnia poprzez przedstawicieli handlowych i w sklepie internetowym Syngenty.
Jeden silnik V8 w ursusie C360 to za mało?Choć trudno w to uwierzyć, to taki wniosek musiał się w pewnym momencie zrodzić w głowie Pana Krzysztofa Michałowskiego, znanego szerzej w sieci jako Profesor Chris. Jakich zmian od ostatniej naszej wizyty dokonał w projekcie swojego ursusa C360?
Polski URSUS z amerykańskim sercem
Rok temu omawiany w tym artykule Ursus różnił się od seryjnego na dobrą sprawę tylko dolotem, wydechem i sporo zmniejszonym prześwitem. Mimo to, ztuningowany ciągnik już wtedy przykuwał uwagę tysięcy pasjonatów rodzimej techniki rolniczej, co pokazaliśmy w jednym z naszych filmów – TUTAJ
250 koni mechanicznych pod maską sześćdziesiątki
Pan Krzysztof postanowił jednak pójść dalej. Początkowo rozważane były dwie opcje, modyfikacja seryjnego silnika, bądź montaż silnika V8. Wybór padł na 8-litrową, benzynową jednostkę forda generującą 250 koni mechanicznych. Należy pamiętać, że mimo iż jest to silnik z zapłonem iskrowym, to został on stworzony jako wół roboczy i nie był montowany w żadnym samochodzie osobowym.
Wbrew opinii tysięcy internautów, seryjna skrzynia biegów nadal nie uległa awarii, mimo znacznie większego momentu, któremu musi sprostać. /Fot E. Lemański
Z perspektywy naszych czasów może wydawać się to wręcz irracjonalne, ale silnik ten wykorzystywany był do napędzania ciężarówek z lat 60-tych. Stosunek mocy do momentu przypomina bardziej silnik diesla a niżeli benzyniaka, mówimy o 250KM i aż 600Nm. Współczesne silniki z zapłonem iskrowym mają stosunek bliższy 1:1,5.
Jakie modyfikacje były potrzebne do montażu ośmiocylindrowego silnika w ursusie?
Ten konkretny egzemplarz silnika zamontowany w ursusie pochodzi z motopompy. Nie trudno się domyślić, że montaż tej jednostki w miejsce seryjnego silnika, do najłatwiejszych nie należało. Pierwszym problemem było to, że w seryjnym ursusie blok silnika jest elementem nośnym całej konstrukcji. Amerykańskie V8 kompletnie się do takiej funkcji nie nadaje. Pan Krzysztof postanowił zbudować ramę nośną z mocowania do ładowacza czołowego. I na niej osadzić przednią oś i silnik.
Większy problem był z połączeniem silnik-skrzynia biegów i samym przeniesieniem 3-krotnie większego niż seryjnie, momentu obrotowego przez sprzęgło. Do skręcenia bloku silnika z obudową skrzyni konieczne było wykonanie specjalnego adaptera z naprawdę grubego kawałka stali.
Jeszcze większy problem był z przeniesieniem napędu. Twórca projektu rozwiązał problem łącząc dwa koła zamachowe, seryjne z jednostki forda z seryjnym, acz znacząco odelżonym kołem z ursusa. Redukcja masy wirującej była konieczna ze względu na fakt, że prędkość obrotowa jednostki forda jest prawie 2-krotnie wyższa niż standardowego motoru montowanego w ursusach C360.
Dodatkowo zespawane ze sobą zostały wałek pierwszego i drugiego stopnia. Ten prosty, chodź wcale nie oczywisty zabieg sprawił, że sprzęgło dwustopniowe stało się sprzęgłem jednostopniowym dwutarczowym. Jak widać pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę!
Aby łatwiej skręcać szerokimi przednimi kołami, ciągnik został wyposażony w wspomaganie. /Fot. E. Lemański
Drugi silnik V8 w ursusie
Jeden silnik V8 w ursusie okazał się być dopiero początkiem, ponieważ zrodził się pomysł aby dołożyć drugi silnik z tyłu i napędzać ciągnik przez WOM!
„Najnowszą modyfikacją ciągnika jest silnik z tyłu ciągnika. Jest to jednostka Chryslera o pojemności 5,7 litra o mocy 200 koni mechanicznych. Silnik przez wiele lat był magazynowany w wojskowym pojemniku, który był nieszczelny, niestety doprowadziło to do dostania się wilgoci do wnętrza silnika. Poskutkowało to pojawieniem się rdzy na cylindrach, której nie dało się usunąć, dlatego w silniku zostały założone nowe tuleje i pierścienie. Jednostka zawieszona jest na tylnym podnośniku, a napęd przechodzi z koła zamachowego przez wałek przekaźnika mocy do WOM-u. Taki mechanizm sprawia, że drugi silnik będzie pracował tylko wtedy, gdy obracać się będą koła.” – opowiada Pan Krzysztof
Zachować styl retro, czyli ursus C360 na sterydach
W ciągniku zostało przeprowadzonych jeszcze kilka zmian. Zostały założone dwa hydrauliczne hamulce ręczne, pozwalające hamować każde koło z osobna. W miejsce standardowego wybieraka trafił ten z ostrówka, a za trakcje odpowiada spore ogumienie z sieczkarni John Debre. Rodzi się zatem pytanie dlaczego ten ciągnik nadal nazywamy ursusem? Najważniejsze jest to, ze z zewnątrz nadal wygląda jak ursus C360, tyle że na sterydach, i taki ma pozostać!
Wyblakła i zdarta farba, pogięta maska i korodujące błotniki, to wszystko nadaje autentyczności temu ciągnikowi, bo wygląda on tak, jakby ostatnie 30 lat spędził w polu. Dlatego to, co dla niektórych wydawało by się być oznaką niedbalstwa, zostanie zakonserwowane pod bezbarwnym lakierem.
Jaki jest cel takich przeróbek?
Na sam koniec rodzi się pytanie po co to wszystko? Twórca projektu odpowiada jasno: „Nie sama pracą żyje człowiek, w życiu potrzebna jest też pasja”.
Czy ten ciągnik mógłby sprawdzić się w tractor pullingu? Wiele wskazuje, że za jakiś czas przyjdzie się nam o tym przekonać na własne oczy! Jeżeli chcesz usłyszeć jak ta maszyna pracuje, zobacz nasz film, który przygotowaliśmy poniżej:
Policjanci z różnych jednostek – Zarządu w Bydgoszczy Centralnego Biura Śledczego Policji, Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu oraz Komendy Powiatowej Policji z Wołowa – wspólnie przeprowadzili akcję, podczas której zlikwidowali trzy miejsca, gdzie produkowano narkotyki. Jeden z tych punktów okazał się być gospodarstwem rolnym w powiecie wołowskim.
źródło: CBŚP
Laboratorium narkotykowe w gospodarstwie rolnym. Zabezpieczono 40 kg mefedronu i 27,5 litra klefedronu
Zgodnie z informacją przedstawioną w oficjalnym komunikacie Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP), na terenie powiatu wołowskiego ujawniono działające ognisko produkcyjne narkotyków. Konkretnie, było to gospodarstwo rolne, gdzie policjanci dokonali zatrzymania dwóch osób zaangażowanych w tę działalność. W jednym z pomieszczeń tego obiektu odkryto różnorodne urządzenia, które służyły do wytwarzania narkotyków. Wśród nich wymienić można magnetyczne mieszadła, szkła laboratoryjne oraz niezbędne prekursory do procesu produkcji. W wyniku przeprowadzonej akcji, funkcjonariusze zabezpieczyli imponującą ilość materiałów – 27,5 litra płynnego klefedronu oraz 40 kg skrystalizowanego mefedronu.
Na kolejnej prywatnej posesji zlikwidowano drugie laboratorium do produkcji narkotyków syntetycznych. Zabezpieczono specjalistyczny sprzęt i substancje chemiczne używane do wytwarzania amfetaminy, w tym P2NP, toluen, metyloaminę i kwasy, oraz 20 kg kofeiny. Odkryto także 40 kg klefedronu, kilka pojemników z krystalizującym się klefedronem i 1 kg hermetycznie zapakowanej amfetaminy.
Trzecie miejsce związane z przestępczością narkotykową znajdowało się w wynajętym mieszkaniu. Tam znaleziono 6 kg amfetaminy, 8 kg heksenu, 1 kg marihuany i 6 kg klefedronu. Znalezione narkotyki były już przygotowane do sprzedaży, pakowane w torebki dilerskie. W pomieszczeniach mieszkania natrafiono również na pojemniki z amfetaminą i mefedronem, przekazane do Laboratorium Kryminalistycznego do dalszych badań. W mieszkaniu znaleziono także niezbędny sprzęt laboratoryjny oraz substancje chemiczne, w tym chlorek rtęci, kwas siarkowy, kwas solny i 25 kg kofeiny.
Zarekwirowano 150 kg różnych narkotyków
W wyniku przeprowadzonej akcji, funkcjonariusze zarekwirowali ogółem około 150 kg różnych narkotyków, które zostały wyprodukowane w trzech zlokalizowanych miejscach, stanowiących działalność dwóch zatrzymanych osób. Dodatkowo, skonfiskowano sprzęt, urządzenia oraz substancje chemiczne, które służyły do wytwarzania narkotyków, a także odkryto majątek o wartości przekraczającej 71 tys. zł w różnych walutach.
Osoby zatrzymane w wyniku działań zostały postawione w stan oskarżenia o znaczną produkcję środków psychotropowych. W związku z dostępnym materiałem dowodowym, sąd podjął decyzję o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy wobec obu zatrzymanych. Kolejne etapy tej sprawy będą prowadzone przez policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Wołowie.
Rozwój technologiczny nieustannie przekształca różne dziedziny naszego życia, a teraz przyszedł czas na innowacyjne podejście do klasyfikacji tusz wołowych. W Polsce tusze wołowe są klasyfikowane w systemie EUROP metodą wizualną. Rzeczoznawca na podstawie wzrokowej oceny stopnia wykształcenia mięśni i otłuszczenia tuszy określa jej klasę uformowania i otłuszczenia. Wprowadzane pierwsze testy systemu automatycznego mają stanowić przełomowy krok w modernizacji branży mięsnej.
Nowe horyzonty
Do tej pory w Polsce nie stosowano klasyfikacji automatycznej. Przepisy polskie umożliwiają jednak wprowadzenie takiej metody oceny tusz wołowych. Niemniej jednak, zanim taka zmiana zostanie wdrożona, konieczne jest uzyskanie oficjalnego zatwierdzenia. Proces ten wiąże się z przeprowadzeniem dokładnych badań nad skutecznością i precyzją nowej metody.
W lipcu 2023 roku, producent innowacyjnego urządzenia do automatycznej klasyfikacji tusz wołowych, złożył wniosek do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o zatwierdzenie jego rozwiązania do stosowania w Polsce. Kluczowym krokiem w tym procesie będzie przeprowadzenie specjalistycznego testu zatwierdzającego, który oceni wiarygodność oraz dokładność tego nowatorskiego podejścia. Jeśli procedura zatwierdzania okaże się pomyślna, to otworzy przed polskim przemysłem mięsnym nowe horyzonty, zapowiadając tym samym rewolucję w sposobie klasyfikacji tusz wołowych.
Testy odbędą się pod nadzorem ekspertów
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi złożył wniosek do Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych o przeprowadzenie testu zatwierdzającego automatyczną klasyfikację tusz wołowych. Test odbędzie się w październiku w ubojni województwa wielkopolskiego. Koordynatorem będzie pracownik Inspektoratu z doświadczeniem w klasyfikacji, a pięcioosobowa komisja ekspertów z UE i Polski nadzoruje proces. W teście zatwierdzającym będą uczestniczyć obserwatorzy z Komisji Europejskiej, a także przedstawiciel WIJHARS w Poznaniu, właściwego dla ubojni wyznaczonej jako miejsce do przeprowadzenia testu. Podczas testu klasyfikacji zostanie poddanych minimum 600 tusz wołowych.
W cenniku hurtowym PKN Orlen, w skali tygodnia kończącego się 16-go sierpnia 2023, cena netto benzyny 95-oktanów wzrosła o 9 groszy (-7 groszy tydzień wcześniej), a diesla nie zmieniła się (-3 grosze tydzień wcześniej). W lipcu ceny hurtowe obu paliw wzrosły odpowiednio o 37 gr/t (Pb95) i 33 gr/l (ON), ale w sierpniu zmiany są na razie kilkugroszowe (Pb95 +2gr/l; ON -3gr/l).
Także od początku 2023 benzyna w hurcie drożeje o 16 gr/l (Pb95), ale diesel traci jeszcze w tym czasie 65 gr za litr (bez VAT).
Tym razem hurtowe ceny benzyny wzrosły w skali tygodnia, mimo spadających od ubiegłego czwartku notowaniach ropy Brent i przy dużych wahaniach na rynku eurodolara.
Notowania giełdowe ropy Brent sięgały blisko 88 usd/b przed tygodniem, by spaść poniżej 85 usd/b w środowe popołudnie (16.08.2023). Wyceny ropy zaliczają w ostatnich dniach korektę spadkową po tym jak wzrosły do 4-miesięcznych maksimów na zamknięciu sesji z 10-sierpnia. Surowiec drożał do niedawna za sprawą ograniczenia wydobycia ropy przez kartel OPEC+, a szczególnie przez Arabię Saudyjską i Rosję. Jednak na rynek wróciły obawy o przyszły popyt po serii złych danych z chińskiej gospodarki. Dodatkowo wzrosty cen szerokiej grupy towarów hamowane są ciągle przez wysokie stopy procentowe i możliwe dalsze podwyżki kosztu pieniądza w Europie i w USA.
Wycena dolara wahała się w minionym tygodniu w zakresie 4,05 – 4,11 pln. W skali analizowanego tygodnia złoty jednak nie zmienił swojego kursu wobec do dolara.
Kursy walut mają duże znaczenie dla cen, ponieważ Polska importowała w 2022 roku aż 30% diesla, 23% zużywanych w kraju benzyn i prawie cały LPG.
Ceny na stacjach paliw
Według e-Petrol.pl w połowie 33-go tygodnia 2023 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 6,64 zł/l i 6,45 zł/l. Oznacza to, że cena popularnej 95-ki i ON wzrosła o 1 grosz na litrze w skali tygodnia. W tym samym czasie cena średnia LPG pozostała na niezmienionym poziomie 2,79 zł/l. Są to oficjalne cenniki, od których można uzyskać jednak duże upusty wakacyjne.
Od początku lipca sieci stacji paliw stosują rabaty rzędu kilkudziesięciu groszy (-30 gr/l w sieci Orlen), a to sprawia, że rzeczywiste ceny paliw są znacznie niższe. Jednocześnie większość małych, prywatnych stacji obniżyło mocno ceny (zwykle o wielkość rabatu), by konkurować z dużymi sieciami stacji.
Ceny średnie paliw w detalu: 16-08-2023 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):
Ceny w hurcie rosną od początku lipca, zwykle szybciej od tych na stacjach paliw, a to przekłada się na coraz niższe marże detaliczne (czasami wręcz ujemne). Na stacjach paliw diesel w ostatnich tygodniach podrożał z 6,11 średnio w połowie czerwca do 6,45 teraz – najwyżej od końca kwietnia tego roku. Benzyna 95-oktanów podrożała o 15 groszy w ciągu 4 ostatnich tygodni po dłuższej stabilizacji w okolicy 6,50 zł/l. Paliwo to jest teraz najdroższe od początku maja.
Ceny paliw w kraju w ujęciu tygodniowym
Dla porównania, notowania ropy Brent (usd/b) na tle zmian kursu usd/pln (lewa oś):
Na szczęście dla kierowców, ceny paliw są aktualnie dużo niższe w stosunku do swoich historycznych maksimów z ubiegłego roku (8,08 zł/l ON z października i 7,95 zł/l Pb-95 z czerwca 2023). Jednocześnie diesel kosztuje na stacjach o 8% mniej niż przed rokiem, ale cena detaliczna Pb95 jest już zbliżona do tej z połowy sierpnia 2022 roku, a w hurcie paliwo to kosztuje o blisko 20 gr/l więcej niż rok temu.
Zmiany cen paliw w skali roku i od rozpoczęcia wojny na Ukrainie:
Lepszym porównaniem jest pokazanie aktualnej ceny paliw w stosunku do okresu sprzed wybuchu wojny na Ukrainie.
Okazuje się, że na stacjach ciągle płacimy za dwa główne paliwa o średnio 1,30 zł/l (Pb-95) i 0,93 zł/l (ON) więcej niż w tygodniu sprzed najazdu Rosji na Ukrainę. W niewielkim stopniu winny jest temu kurs USD/PLN, który był wtedy o kilka groszy niższy (ok. 4,0 zł), ale powinny to z nawiązką zrekompensować ciągle o ok. 9% niższe notowania ropy Brent (w okresie 20.02.2022 – 16.08.2023).
Marże stacji paliw oscylują wokół zera w ostatnich tygodniach
W połowie 33-go tygodnia 2023 uśredniona marża modelowa stacji paliw sięga dla ON 4 gr/l (1 gr/l tydzień wcześniej) i 0 gr/l dla Pb95 (tydzień wcześniej było to 5 gr/l).
Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też upustów wakacyjnych stosowanych przez różne sieci stacji.
W skali całego 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw na sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Są to poziomy dużo niższe niż w kilku poprzednich latach.
Od początku 2023 roku analogiczna marża średnia stacji paliw wynosi po 15 groszy/l dla benzyny 95-oktanów i dla oleju napędowego. O ile marża na sprzedaży benzyny jest w tym roku zbliżona do średniej wieloletniej, to w przypadku ON jest ona w 2023 roku dużo wyższa od średniej.
Modelowa marża stacji paliw w ujęciu tygodniowym:
Ceny paliw w Unii Europejskiej na 07.08.2023 (w euro za litr):
Polska ma na początku sierpnia jedne z najniższych cen detalicznych obu głównych paliw.
Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com, KE
Pierwszy raz od 16 lipca, czyli okresu gdy obowiązywała jeszcze umowa zbożowa, statek cywilny wypłynął z ukraińskiego portu w Odessie. Ministerstwo Infrastruktury Ukrainy poinformowało w środę (16.08.2023), że kontenerowiec „JOSEPH SCHULTE” (pod banderą Hongkongu) opuścił port w Odessie i porusza się tymczasowym korytarzem utworzonym dla statków cywilnych do/z portów Morza Czarnego na Ukrainie.
16 sierpnia 2023 roku kontenerowiec, który był w porcie w Odessie od 23 lutego 2022 roku, minął latarnię morską Woroncowskiego i skierował się w stronę Bosforu. Na pokładzie znajduje się ponad 30 000 ton ładunku (2114 kontenerów), w tym żywność.
Korytarz humanitarny będzie służył przede wszystkim do ewakuacji statków, które w czasie inwazji Rosji przebywały w ukraińskich portach Czarnomorsk, Odessa i Piwdennyj.
Zgodnie z rozkazem nawigacyjnym Marynarki Wojennej Sił Zbrojnych Ukrainy, tymczasowe trasy ruchu statków cywilnych do/z czarnomorskich portów Ukrainy zaczęły funkcjonować 8 sierpnia 2023 roku.
Ukraina zaproponowała tę trasę w swoim apelu do Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO). Rada IMO uznaje międzynarodowe prawo Ukrainy do bezpłatnej żeglugi handlowej i wzywa Rosję do zaprzestania wszelkich gróźb i przestrzegania międzynarodowych konwencji.
Ostatni raz statek opuścił odeski port 16 lipca w ramach Umowy Zbożowej. Po upadku Porozumienia Zbożowego Federacja Rosyjska uciekała się do systematycznych ataków lotniczych na infrastrukturę portową w celu zatrzymania ukraińskiego eksportu produktów rolnych. Jednocześnie na Morzu Czarnym Rosja próbuje ograniczać ruch statków do ukraińskich portów zlokalizowanych nad Dunajem..
Przed nami skrajnie ciepła noc w centrum kraju. Między Łodzią, Radomiem a Warszawą temperatura w nocy utrzyma się w pobliżu 27 stopni a nad ranem spadnie do 23-25 stopni. Na wschodzie i południu około 19-21 stopni zaś najchłodniej na zachodzie, północy ale i w większości Kujaw- tu około 14-17 stopni- najzimniej na Pomorzu, pojezierzach.
Przechodząc do opadów jest dużo niewiadomych. Szansa na nocne burze wystąpią miejscami na Opolszczyźnie, Dolnym Śląsku, południu, zachodzie Wielkopolski, Pomorzu Zachodnim i wschodzie Lubuskiego.
W ciągu dnia zaś szansa na burze będą zwłaszcza w Wielkopolsce, południowej, środkowej, północnej, środkowym Pomorzu, Opolszczyźnie a wieczorem także miejscami na krańcach wschodnich- więcej burz tuż za naszą granicą i niektóre dotrą nad nasze ziemie wieczorem. Nad resztą kraju dużo słońca ale i tak nie da się wykluczyć, że gdzieś powstanie burzowa niespodzianka w postaci burzy i deszczu.
Burze na ogół będą słabe. Nieść mogą głównie silniejszy wiatr do 70 km/h. Opady maksymalnie do 30 mm. Grad spadnie tylko jeśli na radarach chmura będzie przypominała okrągły placek opadowy. Kolejne dni to także wybitnie punktowe opady, najczęściej wystąpią tam gdzie popadało już wczoraj czy popada dziś. Będzie duszno, parno, gorąco zwłaszcza w centrum, gdzie ma być najcieplej i najwięcej słońca.
Siły Powietrzne Ukrainy podały, że ubiegłej nocy zniszczyły 13 rosyjskich dronów nad regionami odeskim i mikołajowskim. Niestety niektóre drony zdołały dolecieć do celu i uszkodziły silosy zbożowe i magazyny w jednym z portów rzecznych na Dunaju, który jest kluczowy dla transportu zboża – przekazał w środę gubernator obwodu Oleh Kiper. W ataku nikt jednak nie zginął i nie został ranny. Ukraińskie władze nie poinformowały jednak na razie, czy port działa.
Agencja Bloomberg, powołując się na rumuńskie źródła, informuje że chodzi o port Reni nad Dunajem, gdzie został uszkodzony silos zbożowy.
W reakcji na te doniesienia notowania giełdowe pszenicy rosną w środę po obu stronach Atlantyku. Paniki nie widać, a wyceny pszenicy odbiły po ok. 1% (godzina 15 naszego czasu) w Paryżu i Chicago. po fali spadków
Eskalacja działań wojennych w regionie spichlerza może spotęgować zakłócenia w handlu po tym, jak Rosja wycofała się z umowy zbożowej z Morza Czarnego w zeszłym miesiącu. To sprawiło, że kanały rzeczne – a także szlaki kolejowe i drogowe – stają się coraz ważniejsze dla transportu ukraińskich towarów za granicę, a rolnicy są w trakcie zbierania tegorocznych zbiorów.
Na początku sierpnia rosyjskie drony także uderzyły w porty na Dunaju, w tym w Izmail. Takie ataki grożą długoterminowym ograniczeniem potencjału handlowego Ukrainy.
Warto przypomnieć, że w najbliższych dniach prezydent Putin ma odbyć wizytę w Ankarze, gdzie prezydent Turcji będzie przekonywał Rosję do powrotu do umowy zbożowej.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.