Strona główna Blog Strona 530

Pola Klasy S 2023. Jakie odmiany kukurydzy poleca Syngenta?

0

Początek września to idealny moment na lustrację poletek odmianowych kukurydzy. Jak co roku Syngenta zorganizowała kukurydziane spotkania w różnych częściach kraju w ramach cyklu Pola Klasy S.

W tym roku Pola Klasy S Kukurydza odbyły się w aż 5 lokalizacjach. Mieliśmy okazję wziąć udział w jednym z nich, 19 września w miejscowości Wieleń Północny, w gospodarstwie rolnym Mazur. Na poletkach zaprezentowano bogatą ofertę odmian kukurydzy zarówno ziarnowej, jak i z przeznaczeniem na kiszonkę.

Odmiany kukurydzy na kiszonkę od Syngenty

Na polu w Wieleniu odmiany kiszonkowe omówił Tomasz Szablewski, regionalny przedstawiciel Syngenta Seeds.

Tomasz Szablewski, regionalny przedstawiciel Syngenta Seeds

Wśród dobrze znanych rolnikom odmian znalazło się też kilka nowości – m.in. odmiana SY Remus. Jest to dwuliniowy mieszaniec z programu hodowlanego Powercell o wyższej koncentracji energii i lepszej strawności. SY Remus jest odmianą średnio wczesną FAO 250, o bardzo dobrej zdrowotności, odpornej na wyleganie. Nadaje się do uprawy na różnych typach gleby.

Ciekawą propozycja jest też nowość SY Bradford – średniopóźna odmiana do uprawy na stanowiskach dobrych i średnich, cechuje się wysoką jakością kiszonki i stabilnymi plonami suchej masy. Z

naną od zeszłego sezonu i cieszącą się dużą popularnością w segmencie kiszonkowym jest mieszanka trzech odmian pod nazwą MaxiMaize SY 250 – jednym worku połączono ze sobą nasiona wybitnych mieszańców dwuliniowych w typie Powercell o bardzo wysokiej strawności włókna oraz całych roślin. Mieszanka ta charakteryzuje się wysoką zawartością skrobi oraz zwiększoną stabilnością plonowania. Wyniki mieszanki jest lepszy niż każdej z odmian badanej pojedynczo. Materiał siewny MaxiMaize dostępny jest w podwyższonym standardzie zaprawy Elevation Plus.

Sprawdzoną od kilku sezonów odmianą z przeznaczeniem na kiszonkę jest też niekwestionowana królowa SY Amfora o FAO 260-270. Jest to najlepiej plonująca odmiana w doświadczeniach wdrożeniowych Syngenta w 2020 roku o ziarnie typu pośredniego, z dużym udziałem flinta. Ma bardzo dobry wigor początkowy i wysoki potencjał plonowania. Za ostatnie 3 lata badań zdobyła najlepszy uzysk energii.

Odmiany ziarnowe kukurydzy

Odmiany o ziarnowym kierunku użytkowania omówił Wojciech Łączny, Seeds Technical Manager Corn & Sunflower.

Wojciech Łączny, Seeds Technical Manager Corn & Sunflower

Wśród nowych odmian warto zwrócić uwagę na SY Liberty o FAO 230 – charakteryzuje się bardzo wysokim potencjałem plonowania, dobrze znosi stanowiska wolniej nagrzewające się wiosną, polecana na dobre i średnie stanowiska. Wytwarza ziarno typu pośredniego.

SY Astrella FAO 220-230 to z kolei odmiana z linii matecznej dobrze znanej odmiany SY Calo. Wcześniej schodzi z pola, posiada bardzo szybki wigor początkowy i przeznaczona jest do uprawy na lepszych stanowiskach. Jej dostępność do sprzedaży przewidywana jest na 2024 rok.

Wśród odmian typowo dentowych nowością jest SY Helenor FAO 260 z programu hodowlanego Artesian, który ukierunkowany jest na selekcję odmian lepiej radzących sobie z okresowymi niedoborami wody. Posiada bardzo dobre parametry dry down, przeznaczona na stanowiska o glebach szybciej nagrzewających się. Cechuje się stabilnym plonowaniem i mocną łodygą, dzięki czemu nie wylega i stoi na polu do samych zbiorów.

Na uwagę zasługuje także SY Granaris o FAO 270-280 odmiana dobrze gospodaruje wodą, przez co lepiej znosi stres suszy, dobrze oddaje wodę przed zbiorami dzięki parametrowi dry down.

Lumax ostatni rok w sprzedaży

Ważną informację dla plantatorów kukurydzy przekazał Janusz Malanowski, Ekspert Techniczny Syngenta. Omówił on strategię odchwaszczania kukurydzy na przykładzie dwóch herbicydów – powschodowo herbicydem Elumis 105 OD oraz dogleowo preparatem Lumax® 537,5 SE. Co bardzo ważne Lumax w 2024 roku będzie ostatni rok w sprzedaży.

RPP robi prezent wyborczy kredytobiorcom i obniża stopy procentowe o 0,25 procent

0
RPP nie zmieniła stóp procentowych - Interes kredytobiorców wziął górę nad inflacją

W środę, po zakończeniu dwudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (RPP), została ogłoszona decyzja dotycząca wysokości stóp procentowych. RPP obniżyła stopy procentowe o 0,25 procent do 5,75%. Warto przypomnieć, że Rada Polityki Pieniężnej dokonała we wrześniu kontrowersyjnej obniżki stóp aż o 0,75%. Wrześniowe obniżenie stóp procentowych w Polsce było tłumaczone spowolnieniem gospodarczym, spadającą inflacją i obawami dotyczącymi perspektyw światowej gospodarki. Na początku października sytuacja nie uległa istotnej poprawie, oprócz silnego spadku inflacji we wrześniu za sprawą sztucznie zaniżanych cen paliw. Zmienił się także kurs walutowy (złoty się gwałtownie osłabił) na korzyść konkurencyjności polskiego eksportu, ale podrażając import.

Zaostrzona walka z inflacją

Warto przypomnieć, że główne gospodarki świata nawet zaostrzają walkę z inflacją, gdy my obniżamy koszt pieniądza. Dwa tygodnie temu ECB podniósł stopy procentowe w strefie euro.

Oczywiście kredytobiorcy mogą się cieszyć z tej decyzji, ale wszyscy konsumenci (też kredytobiorcy) będą ponosić koszty utrzymującej się ciągle wysokiej inflacji.

Warto przypomnieć, że cel inflacyjny NBP to 2,5%, a głównym zadaniem Rady Polityki Pieniężnej jest dbanie o niskie i stabilne ceny. Możliwe, że po wyborach wrócimy do podwyżek stóp procentowych, gdy ceny paliw zostaną urealnione, a ceny energii odmrożone.

Źródło: RPP

O świcie od 5 do 12 stopni Celsjusza [POGODA]

0

Noc z wyjątkiem okolic Bartoszyc, Żuław, Wejherowa ma być pogodna. Suma opadów na północy wyniesie do 5 mm. Na termometrach o poranku od 5 stopni na południu kraju do 6-7 na wschodzie i w centrum, 8-9 na zachodzie i do 10-12 stopni na północy.

Przed południem nad północną Polskę dotrze front chłodny na którym popada równomiernie deszcz do 2-5 mm. Po południu za frontem na północy sie rozpogodzi a zachmurzy od Ziemi Lubuskiej po centrum i wschód gdzie popada krótkotrwała mżawka do 1 mm. Na południu do południa słonecznie a po południu przeważnie pochmurno. Wiatr silny. Na południu powieje do 35 km/h, na wschodzie, zachodzie i w centrum do 55 km/h a na północy do 75 km/h.

Brak miejsca w chłodniach. Rolnicy wnioskują o interwencyjny skup warzyw

0

Rolnicy z gmin Wyszogród i Czerwińsk stanęli w obliczu trudności, które mogą zagrozić przyszłości ich gospodarstw. W tym roku, mierzą się z poważnym wyzwaniem związanym z brakiem możliwości sprzedaży brokułów i kalafiorów do chłodni. Sami postanowili podjąć działania w celu rozwiązania swoich problemów. 

Zorganizowali spotkanie, na które zaprosili przedstawicieli Parlamentu, Starostę Płockiego oraz Prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych. Wzięli w nim udział Wicemarszałek Sejmu RP Piotr Zgorzelski, Prezes KRIR Wiktor Szmulewicz, Starosta Płocki Sylwester Ziemkiewicz oraz lokalni rolnicy.

Brak miejsca w chłodniach. Rolnicy wnioskują o interwencyjny skup warzyw

Rolnicy wnioskują o uruchomienie interwencyjnego skupu kalafiorów i brokułów

Rolnicy zgłosili problem braku możliwości sprzedaży brokułów i kalafiorów do chłodni. Rolnicy z ww. gmin prowadzą specjalistyczne gospodarstwa warzywnicze nakierowane na produkcję wysokiej jakości kalafiorów i brokułów z przeznaczeniem na przechowywanie w chłodniach. Niestety chłodnie są obecnie zapełnione, a ich właściciele nie wykazują zainteresowania zakupem warzyw od lokalnych rolników. Uzasadniają to wzrostem kosztów energii, rosnącymi kosztami kredytów oraz wzrostem kosztów pracy. W związku z tym preferują zakupy od zagranicznych firm, które regularnie dostarczają świeże produkty na rynek hurtowy.

Uczestnicy spotkania zwrócili się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o uruchomienie interwencyjnego skupu kalafiorów i brokułów w podobnej skali jak to miało miejsce w przypadku malin oraz wprowadzenie dopłat do produkcji kalafiorów i brokułów. Brak pomocy państwa spowoduje bankructwo wielu gospodarstw, które zaciągnęły kredyty na zakup sadzonek i środki ochrony roślin. Uczestnicy spotkania zwrócili się również o umożliwienie spotkania delegacji rolników z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi w celu omówienia trudnej sytuacji w sektorze.

Czekamy na pozytywny rozwój sytuacji.

źródło:KRIR

Także we wrześniu Rosja dominowała w światowym eksporcie pszenicy

0
Cena pszenicy na MATIF

We wrześniu Federacja Rosyjska wysłała na eksport 6 mln ton pszenicy, czyli o 17% więcej niż we wrześniu ubiegłego roku. Od początku sezonu (lipiec-wrzesień 2023) międzynarodowe dostawy wzrosły o 42% – do 17 mln ton, podaje Interfax powołując się na dane monitorujące Rosyjskiego Związku Zbożowego.

Wrześniowe dostawy pszenicy ustanowiły w tym miesiącu rekord. Poprzedni wysoki wynik przypadł na sezon 2021/2022 kiedy to we wrześniu wyeksportowano 5,8 mln ton” – powiedziała dyrektor wydziału analitycznego związku Olena Tyurina.

Dodała także, że we wrześniu na eksport wysłano łącznie 6,99 mln ton rosyjskiego zboża, czyli o 17,6% więcej niż we wrześniu ubiegłego roku.

Dostawy jęczmienia w zeszłym miesiącu praktycznie odpowiadały wskaźnikowi z września ubiegłego roku i wyniosły 790 tys. ton, ale eksport kukurydzy wzrósł prawie 8-krotnie – do 201 tys. ton.

Największym odbiorcą pszenicy był we wrześniu Egipt, do którego wysłano 782 tys. ton, czyli o 31% mniej niż w roku ubiegłym.

Wysyłki do Turcji, po spadku w poprzednich miesiącach, we wrześniu wzrosły i przekroczyły poziom ubiegłoroczny o 4% i wyniosły 616 tys. ton.

Ponadto do Iranu wysłano 490 tys. ton zboża (-32%). Na czwartym miejscu w rankingu importerów rosyjskiej pszenicy znajduje się Indonezja z 281,5 tys. ton (we wrześniu 2022 r. nie było dostaw) i Pakistan – 274 tys. ton (wzrost 3,2-krotny).

Według ostatniej prognozy USDA Rosja powinna wyeksportować w tym sezonie rekordowe 49 mln ton pszenicy (37,5 mln ton ma wynieść eksport z UE). Oznacza to, że rosyjski eksport pszenicy stanowić będzie prawie 1/5 światowego eksportu tego zboża.

Źródło: Interfax, USDA

Jest stanowisko ministerstwa ws. dostępności paliwa dla rolników

0

Problem z dostępnością i cenami paliwa dla rolników spędza sen z powiek od połowy sierpnia. Obecnie mamy intensywny okres prac polowych, a problem wcale nie zniknął. W odpowiedzi na wniosek KRIR, Ministerstwo Klimatu i Środowiska  postanowiło wyjaśnić kwestię kształtowania cen paliw oraz podzielić się informacjami dotyczącymi działań podejmowanych w tej sprawie. 

Jest stanowisko ministerstwa ws. dostępności paliwa dla rolników

Dlaczego nie ma paliwa i skąd te ceny?

Ministerstwo Klimatu i Środowiska wyjaśniło, że ceny paliw w Polsce nie są arbitralnie ustalane przez administrację publiczną. Są one rezultatem wielu czynników, w tym uwarunkowań rynkowych, sytuacji na światowych rynkach produktów naftowych, stanu gospodarki polskiej i polityki fiskalnej państwa. W ramach funkcjonowania wolnego rynku paliwowego, administracja publiczna ma ograniczony wpływ na kształtowanie cen paliw, a głównym narzędziem są ustalone stawki podatków i opłat.

Dalej możemy przeczytać, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska śledzi na bieżąco sytuację na rynku paliw, w szczególności monitorując podaż oleju napędowego. Z informacji i analiz wynika, że ceny hurtowe oleju napędowego w Polsce są obecnie niższe niż na międzynarodowych rynkach o około 35-40 gr/litr. To spowodowało, że przedsiębiorstwa działające na polskim rynku zaczęły zamawiać paliwo z rodzimych rafinerii, co z kolei przyczyniło się do problemów z dostępnością paliw, szczególnie w segmencie hurtowym.

MKiŚ wskazuje źródło obecnej sytuacji większy popyt. Jak przytacza, dane statystyczne dotyczące rynku paliw w Polsce wskazują na zwiększenie konsumpcji oleju napędowego w lipcu 2023 roku w porównaniu z poprzednimi okresami. To miało dodatkowo nasilić problemy na rynku, ponieważ zapotrzebowanie na paliwo wzrosło, a niektóre stacje paliw wprowadziły mechanizmy ograniczania sprzedaży.

MKiŚ: Sytuacja na rynku paliw uległa stabilizacji

MKiŚ problemuza bardzo nie dostrzega: 

“Dzięki działaniom rynkowym, polegającym przede wszystkim na zwiększonym imporcie paliw, sytuacja na rynku paliw aktualnie uległa stabilizacji. Okresowe braki produktu w bazach wydawczych, m.in. w Emilianowie i Kawicach, oraz niski stan oleju napędowego w części baz paliw w I połowie września wynikały ponadto z problemów w logistyce kolejowej. Dzięki współpracy z Ministerstwem Infrastruktury dostawy paliw koleją przebiegają aktualnie bez zakłóceń, a wszelkie problemy w logistyce są na bieżąco eliminowane.” – czytamy. 

Ministerstwo Klimatu i Środowiska w odpowiedzi na apel KRIR podkreśliło także gotowość do interwencji w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa. Działania te obejmują wykorzystanie zapasów interwencyjnych oraz stosowne środki interwencyjne w ramach właściwości resortu.

źródło: KRIR

Wyniki badań i kierunki rozwoju systemów biologicznej odporności roślin 

0

Rok 2023 jest kolejnym sezonem z cyklicznie występującymi ekstremami pogodowymi oraz trudnym do przewidzenia przebiegiem wegetacji roślin. Na te zróżnicowane warunki nałożyła się presja chorób, o nietypowym okresie występowania i nasilenia. Produkty mikrobiologiczne dobrze wkomponowały się w technologię prowadzenia łanu zbóż. 

Kolejny rok potwierdza ponadprzeciętną przydatność preparatu Arcton WG do zabiegu T1. Jak pamiętamy wiosna była długa i chłodna co sprzyjało rozwojowi chorób podstawy źdźbła, które w ostatnich latach stanowią coraz większy problem. Arcton WG znakomicie wspomógł plantacje w zachowanie dobrej kondycji i wigoru co dało podstawę do budowy biomasy niezbędnej dla budowy plonu. Zostało to potwierdzone nie tylko w praktyce polowej, ale także w szeroko zakrojonych badaniach prowadzonych przez Agrobiotics.

Ten rok jest czasem intensywnych badań rozwojowych nad kolejnymi produktami wdrażanymi do praktyki rolniczej. ProBeet WG to innowacyjne rozwiązanie w buraku cukrowym rozwiązujący problem Chwościka buraka. 

Konwencjonalne rozwiązania chemiczne są bardzo mocno ograniczone pod względem możliwości wyboru skutecznych rozwiązań. Problem odporności na stosowane tych samych substancji aktywnych w różnych produktach nasila się z każdym rokiem i będzie narastał.

Preparat mikrobiologiczny na który nauka nie zna przypadków powstawania odporności patogena jest tutaj, świetnym narzędziem wspierającym rolników chcących uzyskać wysoką polaryzację cukru i satysfakcjonujący plon. Spokój rolnika wynikający z możliwości zastosowania rozwiązania, które nie stymuluje narastania problemu odporności Cercospora beticola na rozwiązania chemiczne jest także bardzo istotne.

Budowanie naturalnej odporności odpowiedzią na choroby rzepaku

Wyzwania związane z presją chorób w innych uprawach w okresie wczesnowiosennym i późnojesiennym zainspirował Agrobiotics do stworzenia Projektu Canola. 

Rzepak to uprawa szczególnie narażona na straty plonu powodowane przez choroby, a dodatkowo te występujące jesienią mogą doprowadzić do wypadnięcia plantacji w okresie zimowym. Canola ma za zadanie stymulowanie naturalnej odporności systemicznej roślin a także promują wzrost rzepaku (PGPB – Plant Growth Promoting Bacteria). 

Dotychczasowe wyniki potwierdzają założenia projektu związane z doborem właściwego konsorcjum bakterii a zebrane wyniki doświadczeń są bardzo obiecujące.

Podsumowanie porażenia chorobami rzepaku w minionym sezonie. Jakie patogeny będą istotnie zagrażać roślinom tej jesieni?

0

W powszechnym mniemaniu głównymi czynnikami ograniczającymi plonowanie rzepaku są niesprzyjające warunki meteorologiczne, zwłaszcza susza. Wyniki doświadczeń polowych pokazują jednak, że najważniejsze jest zapewnienie właściwej ochrony rzepaku jesienią. Niestety, błędów w ochronie jesiennej nie da się naprawić wiosną, nawet najlepszymi środkami.

Wysokie koszty uprawy rzepaku i coraz trudniejsza ochrona

Gwałtowny wzrost kosztów produkcji rzepaku z jednoczesnym spadkiem cen skupu wymagał od plantatorów prowadzenia plantacji w taki sposób, aby przy zachowaniu podobnego poziomu nakładów uzyskać plon powyżej 45 q/ha.

Stąd też w pracy każdego agronoma, doradcy czy plantatora istniała potrzeba wygenerowania plonów na poziomie 60 q/ha, co w praktyce okazało się możliwe. Plonowanie rzepaku na poziomie powyżej 50 q/ha jest dobrym wynikiem, ale nie wyczynem ani rekordem. Plantatorzy coraz częściej uzyskują takie wyniki.

Powtarzalne od 2012 r. wyniki plonowania w doświadczeniach poletkowych na stanowiskach gleb piaszczystych, w stanowisku kiłowym, werticiliozowym, na odmianach kiłotolerancyjnych na poziomie powyżej 70 q/ha (w 2023 r.: średnia ze wszystkich powtórzeń 78,5 q/ha, pojedyncze poletka powyżej 80 q/ha) oznacza, że wkrótce do tych wyników zbliżą się gospodarstwa.

W powszechnym mniemaniu głównymi czynnikami ograniczającym plonowanie rzepaku są niesprzyjające warunki meteorologiczne, zwłaszcza susza. W swojej analizie, na przykładach doświadczeń poletkowych, a także wyników uzyskanych w gospodarstwach, pokazuję, że wąskim gardłem plonowania są organizmy termofilne, które pod wpływem zmian klimatycznych zdominowały plantacje w fazach rozwojowych, w których do tej pory nie stanowiły zagrożenia.

Dlatego też w kontaktach z agronomami, doradcami i właścicielami gospodarstw w kraju i zagranicą rekomenduję radykalną zmianę podejścia do prowadzenia plantacji rzepaku.

Wpływ zmieniającego się klimatu na porażenie rzepaku

Sezon uprawy rzepaku 2022/2023 to nowe otwarcie w spektrum sprawców chorób atakujących rzepak jesienią od najwcześniejszych faz. Sprawcy rodzaju Plenodomus powodujący suchą zgniliznę kapustnych zaatakowali już fazie liścieni. Czarne piknidia widoczne były na roślinach sianych najwcześniej, najwyraźniej na Opolszczyźnie, na plantacjach sianych przed 22.08.2022.

Plantacje z terminem późniejszym były, co prawda, mniej porażone, ale z kolei natrafiły na zlewne deszcze w okresie wschodów (obserwacje przeprowadzono 2.10.2023, kiedy na pewno doszło już do przerostu strzępek przez nerwy liściowe do szyjki korzeniowej).

Po raz drugi w mojej 20-letniej historii prowadzenia badań obserwowałem porażenie liścieni. Rodzaj uprawy nie miał wpływu na procent porażenia i stopień porażenia. Pola z uprawą bezorkową lepiej sobie radziły ze zlewnymi deszczami.

Jeszcze większym zaskoczeniem było porażenie rzepaku na Lubelszczyźnie, gdzie dotąd nigdy nie obserwowano istotnego porażenia (powyżej 5%) patogenami sprawcami suchej zgnilizny kapustnych jesienią. Objazd plantacji w regionach: Krasnystaw, Ulhówek, Tomaszów Lubelski, Hrubieszów wskazywał na 100% i wielokrotne porażenie plantacji, nawet odmian z genem Rlm7.

Przejazd przez granicę południową na Słowację, wzdłuż ukraińskiej granicy aż do pogranicza węgierskiego potwierdził podobną sytuację. Szczegółowe analizy przeprowadzono w rejonie miejscowości Košice, Trebišov, Nový Ruskov, Maťovské Vojkovce. Objawy suchej zgnilizny kapustnych były silne, w stopniu niespotykanym do tej pory, także na odmianach z genem Rlm7.

Po lewej stronie łodygi rzepaku w przeważającej części porażone werticiliozą, po prawej stronie łodygi rzepaku porażone w przeważającej części suchą zgnilizną kapustnych. /fot. A. Brachaczek

W Polsce, poruszając się w kierunku północno-zachodnim, w regionie Szamotuł obserwowano także silne i wielokrotne porażenie, natomiast nieco lepiej wyglądały odmiany z genem RlmS, które jesienią obroniły się przed suchą zgnilizną kapustnych, natomiast rozwinęły się objawy chorób powodowane przez Alternaria alternata, Altrenaria brasiscicola, Botritis cinearea.

W regionach północnych porażenie było wysokie z tendencją do mniejszego na polach o późniejszych terminach siewu. Występująca w tych regionach susza opóźniała rozwój rzepaku, były problemy z ukształtowaniem obsady, część plantacji zostało zlikwidowanych. Plantacje z uprawą tradycyjną wyglądały korzystniej, częściej likwidowane były plantacje w uprawie bezpłużnej.

Sucha zgnilizna kapustnych i werticilioza

Układając liście w poszczególnych lokalizacjach, można było zauważyć, że infekcja następowała od najmłodszych do najstarszych, a więc rozciągała się w czasie całego jesiennego sezonu.

Z każdej lokalizacji pobierano próby liści z nekrotycznymi plamami. Ku zaskoczeniu stwierdzono, że na 100 izolatów 99 stanowiły Plenodomus biglobosus, czyli dominujący gatunek do tej pory jesienią Plenodomus lingam prawie w ogóle nie występował. Taka sytuacja nie zdarzyła się nigdy w historii badań.

Czytasz fragment artykułu, który ukazał się w czasopiśmie Agro Profil 10/2023. Cały artykuł dostępny jest TUTAJ

Ukraina może obsługiwać 8 statków dziennie przez własny korytarz zbożowy

0
Eksport zbóż z Polski

W niedzielę 1 października 2023 roku wzdłuż wybrzeża Odessy przepłynęło jednocześnie 8 statków – rano 3 załadowane statki opuściły porty Piwdennyj i Czornomorsk, a kolejnych 5 statków wpłynęło do portów Wielkiej Odessy w celu załadunku – podaje Instytut Badań Strategicznych Morza Czarnego.

Z portów wypłynęły następujące statki (o łącznej nośności 134 229 tys. ton):

  • YING HAO 01 – armator z Chin;
  • ENEIDA – armator panamski;
  • AZARA – armator z Polski.

W tym samym czasie wpłynęły statki (o łącznej nośności 126 376 tys. ton):

  • NEW LEGACY – armator Wysp Marshalla;
  • IDA – armator z Niemiec;
  • FORZA DORIA – armator z Liberii;
  • OLGA – armator z Niemiec;
  • DANNY BOY – armator z Grecji.

W okresie stabilnej pracy „korytarza zbożowego” we wrześniu – październiku 2022 r. do portów Wielkiej Odessy wpływało także 5 statków dziennie, dlatego teraz dla Ukrainy bardzo ważne jest osiągnięcie tych samych wskaźników i wykazanie się zdolnością do samodzielnego zapewnienia bezpiecznej trasy dla podobnej liczby statków.

Umowy zawarte z towarzystwami ubezpieczeniowymi przyczyniły się do wzrostu liczby armatorów, którzy zgodzili się na korzystanie z czarnomorskich portów Ukrainy. Tym samym brytyjski broker ubezpieczeniowy i reasekuracyjny Miller we współpracy z firmą technologiczną Clearwater Dynamics (CWD) i rządem Ukrainy opracował mechanizm pełnego ubezpieczenia ryzyk wojskowych statków na Morzu Czarnym. W tym celu wykorzystana zostanie technologia CWD, która umożliwia połączenie zaawansowanego śledzenia statków z całodobowym monitorowaniem sytuacji operacyjnej i raportowaniem statków zarówno w podróży, jak i w porcie, zapewniając ubezpieczycielom i armatorom dodatkowy poziom bezpieczeństwa.

Szef Direct Marine w firmie Miller, Nick Summers, powiedział: „Korzystając z technologii i wsparcia operacyjnego CWD, możemy zapewnić ubezpieczycielom informacje potrzebne do ubezpieczenia statków podróżujących przez korytarz czarnomorski. Jesteśmy otwarci na wszelkie prośby i postaramy się pomóc Ukrainie w przywróceniu ważnych szlaków międzynarodowych do transportu zboża.”

Źródło: Ukraińska Giełda Zbożowa

Biebrzański Park Narodowy w płomieniach! Pożar objął ok. 70 ha

0

Dziś w Biebrzańskim Parku Narodowym w powiecie monieckim, w województwie podlaskim, powstał pożar, który początkowo obejmował ok. 10 hektarów trzcin i traw. Z czasem ogień trawił coraz większy obszar. Obecnie sytuacja jest opanowana, a według wstępnych szacunków płomienie zajęły ok. 70 hektarów parku.

źródło: Państwowa Straż Pożarna

Trudna walka z ogniem w Parku Biebrzańskim. W akcji brał udział Black Hawk

Na miejscu pracowało 70 strażaków i 15 wozów strażackich. W akcji gaśniczej uczestniczył również helikopter policyjny Black Hawk  ze zbiornikiem na wodę i dwa samoloty Lasów Państwowych typu dromader.  Akcja była wyjątkowo wymagająca ze względu, silny wiatr, który powodował gwałtowne zmiany kierunku frontu pożaru. Po godzinie 19 strażacy poinformowali o opanowaniu sytuacji i dogaszaniu terenu. 

 “Ze względu na porę nocną wycofane są maszyny latające, czyli dromadery i śmigłowiec policyjny Black Hawk. Na miejscu zostają zastępy jednostek OSP z terenu powiatu monieckiego. Będą badać sytuację z wykorzystaniem drona i kamery termowizyjnej. Będziemy punktowo dojeżdżać quadami, a strażacy w miarę możliwości gasić to, co wskaże kamera termowizyjna. Jednak są jeszcze takie punkty, gdzie ta wysoka temperatura trzyma się w kępach traw. Powoli będziemy się rozmontowywać główny front i zostanie dozór pogorzeliska. Przez całą noc strażacy będą tu działać — powiedział mł.bryg. Piotr Chojnowski, rzecznik prasowy podlaskich strażaków dla Onetu.

źródło: Państwowa Straż Pożarna, onet.pl

Nadal rosną oficjalne prognozy produkcji zbóż na Ukrainie

0

Ukraińskie Ministerstwo Polityki Agrarnej i Żywności Ukrainy po raz kolejny podniosło prognozę produkcji zbóż i roślin oleistych. Według informacji ministerstwa, czynniki pogodowe pozostają sprzyjające i pozwalają zwiększyć prognozę zbiorów do 79,1 mln ton.

W szczególności ukraińscy rolnicy powinni w tym roku zebrać około 57,5 mln ton zbóż i 21,6 mln ton nasion oleistych.

Choć łączna powierzchnia zasianych w tym roku zbóż jarych i ozimych była o 980 tys. ha mniejsza niż w roku ubiegłym i wyniosła 10 895 tys. ha, ale warunki pogodowe przyczyniły się do niemal rekordowego plonu zbóż (do 5,21 t/ha), co pozwala na znaczne zwiększenie wolumenu produkcji roślinnej.

Według wstępnych szacunków Ministerstwa Polityki Agrarnej w 2023 r. rolnicy zebrali lub zbiorą następujące ilości zbóż:

  • pszenica – 21,7 mln ton;
  • jęczmień – 5,7 mln ton;
  • kukurydza – 28,5 mln ton.

Produkcja brutto roślin oleistych sięgnie 21,6 mln ton

Zbiory słonecznika prognozowane są na poziomie 13 mln ton. Poziom produkcji soi wynosi 4,6 mln ton.

Przypomnijmy, że na początku wiosny 2023 r. prognozowano łączny zbiór na rok bieżący na poziomie 63,5 mln ton, czyli o 13% mniej niż w 2022 r.

W czerwcu, po rozpoczęciu żniw, prognozę podniesiono do 68 mln ton, czyli o 7% mniej niż w 2022 roku. Na początku września, dzięki sprzyjającym warunkom pogodowym, prognoza wzrosłą do 76,7 mln ton.

Źródło: Ministerstwo Polityki Agrarnej i Żywności Ukrainy

Porywy wiatru na północy osiągną 80 km/h. Na wybrzeżu środkowym powieje do nawet 90 km/h [POGODA]

0

Przed nami wietrzna noc z wichurami i miejscami opadami deszczu. Ze względu na silny wiatr woda z gleby będzie bardzo szybko parować co jest zupełnie normalne przy wichurach jesiennych. Noc ciepła na poziomie 12-15 stopni. Najcieplej na wschodzie a najchłodniej na zachodzie i północy kraju.

Co ciekawe w ciągu dnia w większości kraju temperatura nie wzrośnie względem poranka. Nieco ociepli się od okolic Cieszyna po Opole, Wrocław, Zieloną Górę, Słubice. W całym kraju wietrznie. Na południu powieje do 45 km/h, w centrum, wschodzie i zachodzie do 65 km/h. Na północy porywy wiatru do 70 km/h a podczas przelotnych opadów do 80 km/h. Na otwartym Morzu porywy mogą przekroczyć 100 km/h.

Przelotnie padać w środą ma głównie od granicy z Obwodem Kaliningradzkim poprzez Żuławy, całe wybrzeże oraz północne Kaszuby- tu może spaść od 2 do 14 mm deszczu. Im bliżej południowych Kaszub tym opady słabsze, później się pojawią i będą bardziej lokalne. Wieczorem niewykluczone, że opady zawędrują poprzez Kujawy aż nad północne regiony Łódzkiego, środkowe Mazowsza i Podlasia.