Strona główna Blog Strona 526

Na zachodzie kraju w nocy padną nowe rekordy ciepła [POGODA]

0

Przed nami bardzo ciepła noc. Na wschodzie w granicach 12-14 stopni. W centrum, na południu i północy od 15 do 17 stopni. Od Opolskiego po Wielkopolskę, Pomorza Zachodnie 18 stopni a od Dolnego Śląska po Ziemię Lubuską nie mniej niż 19-21 stopni. Na zachodzie Polski będzie to najcieplejsza noc o tej porze roku w historii.

Front chłodny dotrze dopiero nad ranem nad Pomorze Zachodnie i to tu są największe szanse na deszcz do 3-8 mm. Po opuszczeniu Pomorza strefa chmur się rozerwie i opady będą już bardziej lokalne. Do południa front przejdzie przez Lubuskie, Wielkopolskę, Kujawy, Warmię, Dolny Śląsk- na froncie opady lokalne i słabe do maksymalnie 5 mm ale wszędzie z silnym wiatrem. Podczas frontu temperatura spadać ma z 23/19 stopni na 12/13 stopni. Po południu front dotrze do Podlasia, Mazowsza, Łódzkiego, Opolskiego a wieczorem na wschód i południe kraju. W nocy szansa na większy deszcz do 5-10 mm wystąpi w Małopolsce i na Podkarpaciu.

Po przejściu frontu na wybrzeżu rozpocznie się około tygodniowy okres przelotnych opadów krupy śnieżnej, gradu, deszczu w wyniku efektu Morza. Przelotne opady będą wkraczać na ląd w zależności od kierunku wiatru a ten stopniowo dzień po dniu z zachodniego skręcać ma na północny. W pierwszych dniach najwięcej przelotnych opadów wystąpi od Żuław po Elbląg i dalej w kierunku Kętrzyna, Iławy, Ostródy, Mławy.

Do poniedziałku włącznie silniejsze wiatry nie pozwolą na wystąpienie przymrozków i mgieł. Po słabszym wietrze we wtorek w środę w wiekszości kraju znów nieco silniej powieje i na mgły nie będzie szans. Może dopiero od przyszłego czwartku wiatr bardziej osłabnie i mocniej się ochłodzi.

Producenci zamienników mięsa i nabiału w tarapatach. Kolejna firma notuje drastyczne straty

2

Rynek zamienników produktów pochodzenia zwierzęcego nie radzi sobie najlepiej. Niedawno opisywaliśmy o znaczących problemach głównego gracza w segmencie mięsa, a teraz okazuje się, że równie rozpoznawalna firma, specjalizująca się w produkcji roślinnego mleka, w ostatnich trzech miesiącach doświadczyła drastycznego spadku wartości rynkowej o około 70%.

Producenci zamienników mięsa i nabiału w tarapatach. Kolejna firma notuje drastyczne straty

Producent mleka owsianego w poważnych tarapatach. Oatly notuje gigantyczną stratę

Największy producent mleka owsianego, Oatly, w ostatnich trzech miesiącach doświadczył drastycznego spadku wartości rynkowej o około 70%. To tylko kontynuacja trendu, który trwa od momentu debiutu spółki na giełdzie w połowie 2021 roku, kiedy to wartość Oatly spadła o aż 97%.

W ostatnim kwartale, zakończonym 30 czerwca, firma odnotowała stratę w wysokości 86,7 miliona dolarów, co stanowi wzrost w porównaniu do wyniku z ubiegłego roku. Przychody wyniosły 196 milionów dolarów, co również oznacza wzrost, ale nadal pozostają one na stosunkowo niskim poziomie.

Analitycy z Motley Fool zwracają uwagę, że wiele z tych problemów jest wynikiem agresywnych planów ekspansji firmy, które okazały się zbyt ryzykowne i kosztowne. Mimo że firma pozyskała znaczną ilość gotówki poprzez emisję obligacji zamiennych na początku roku, czas ucieka, a zadłużenie rośnie. Eksperci uważają, że Oatly musi szybko podjąć działania naprawcze, zanim zabraknie jej pieniędzy, choć ich szanse na sukces nie są duże.

Co stoi za fatalnymi wynikami finansowymi?

Nowy dyrektor naczelny Oatly, Jean-Christophe Flatin, zaznacza, że firma musi dostosować się do zmieniających się zachowań konsumentów i poprawić swoje podstawy operacyjne, zanim będzie mogła przyspieszyć swój rozwój.

Analitycy Motley Fool widzą jednak głębsze przyczyny problemów Oatly. Głównym produktem firmy jest mleko owsiane, które stanowi alternatywę dla tradycyjnego mleka, ale jest znacznie droższe. Jak podaje agrarheute, w Niemczech litr mleka owsianego Oatly Barista Edition kosztuje 2,55 euro, co jest znacznie wyższą ceną niż zwykłego mleka lub mleka organicznego. Dodatkowo, firma rozbudowywała swoje zakłady produkcyjne i logistyczne zbyt szybko, nie nadążając za spowolnieniem wzrostu przychodów.

Perspektywy są pesymistyczne

Oatly obniżyło swoje prognozy na rok 2023, oczekując teraz wzrostu przychodów w zakresie 7% do 12%, w porównaniu do wcześniejszego oczekiwania wynoszącego 23% do 28%. Firma ogranicza również plany inwestycyjne i próbuje obniżyć koszty operacyjne o około 85 milionów dolarów do końca roku podatkowego 2024.

Mimo że mleko owsiane cieszy się popularnością, obserwatorzy i analitycy z Motley Fool są pesymistyczni co do przyszłości Oatly. Firma może być zmuszona do drastycznych cięć kosztów, ale poprawa sytuacji może zająć sporo czasu. Oatly będzie musiało dostosować swoją strategię do rzeczywistości rynkowej, jeśli ma nadzieję na przetrwanie kryzysu.

źródło: agrarheute

Ceny wieprzowiny w dół. Chwilowe tąpnięcie czy powrót do impasu?

0

Ostatnie dni przyniosły gwałtowne obniżki cen na rynku wieprzowiny w Europie, a przede wszystkim w Niemczech, co znacząco wpłynęło na stawki w polskich zakładach mięsnych. Jaka jest obecnie cena świń i co czeka nas w nadchodzącym czasie?

Ceny wieprzowiny w dół. Chwilowe tąpnięcie czy powrót do impasu?

Ceny świń w połowie października 2023

Ceny wieprzowiny w Niemczech spadły do poziomu 2,10 Euro za kilogram mięsa w klasie E, co w przeliczeniu na polską walutę daje 9,49 zł. Spadki te były poprzedzone dwiema nieudanymi aukcjami na niemieckiej giełdzie mięsa, na których nie znalazł się ani jeden tucznik.

Eksporterzy wieprzowiny od dłuższego czasu borykali się z wyjątkowo wysokimi cenami unijnej wieprzowiny, które stawały się coraz trudniejsze do zbycia na rynkach światowych. Ponadto, w samym obszarze Unii Europejskiej również odnotowywano spadek popytu na produkty wieprzowe z powodu tych wygórowanych cen. To wywarło presję na obniżkę cen skupu żywca wieprzowego, przy jednoczesnym oczekiwaniu ze strony największych firm przetwórczych w Niemczech na dalsze spadki cen.

Ponadto, chińska polityka importowa, która zezwoliła na import wieprzowiny z Rosji, pomimo że ta nadal zmaga się z wirusem ASF, miała wpływ na globalne ceny. To otwarcie na import z Rosji niestety może wpłynąć na obniżki cenowe zarówno w Niemczech, jak i w Polsce.

Obniżki w zakładach rzędu 60 g/kg!

W Polsce ceny skupu żywca wieprzowego zrównały się z cenami niemieckimi, co spowodowało obniżkę cen skupu o 60 groszy za kilogram wagi poubojowej, aż do poziomu maksymalnego w okolicach 9,60 zł za kilogram w klasie E. Chociaż ta obniżka wydaje się znacząca, pozostaje ona wyższa od niemieckich cen o ponad 10 groszy, głównie ze względu na umocnienie złotówki w stosunku do euro w ciągu ostatniego tygodnia. 

Innym czynnikiem wpływającym na obniżki cen jest fakt, że rolnicy dostosowali produkcję, wybierając lżejsze świnie, co zaspokoiło zapotrzebowanie zakładów mięsnych. Niemniej jednak, przyszłość cen wieprzowiny pozostaje niepewna, a najbliższa sesja na niemieckiej giełdzie mięsa pokaże, czy obecne stawki są akceptowalne dla kupujących. Jeżeli tak się stanie, możemy spodziewać się chwilowej stabilizacji cen. 

źródło: POLPIG, POLSUS Bartek Czerniak

Mimo wysiłków Orlenu ceny na stacjach paliw zaczęły rosnąć

0
ORLEN zmienia limity. Rolnicy mogą zatankować jednorazowo 300 litrów

Wprawdzie w cenniku hurtowym PKN Orlen wyjątkowo niskie ceny pozostają od dłuższego już czasu, to na stacjach można zauważyć wzrosty. Prywatne stacje wykorzystują częste braki paliwa w sieci Orlen i podniosły ceny znacznie powyżej poziomu 6 zł/l.

W cenniku hurtowym PKN Orlen w skali tygodnia kończącego się 11-go października 2023, cena netto diesla i benzyny praktycznie nie zmieniła się (trzeci tydzień z rzędu). Warto przypomnieć, że w skali września benzyna potaniała jednak o 65 groszy, a ON o 42 grosze na litrze. Oczywiście, tak tanio mogą zaopatrywać się jedynie podmioty, które wcześniej miały podpisane umowy z Orlenem. Państwowy koncern, jak sam oświadczył, odpowiada za 65% hurtowego i detalicznego rynku paliw. Pozostali właściciele stacji paliw i dostawcy hurtowi podlegają normalnym zjawiskom rynkowym, stąd albo oferują droższe paliwo, albo ponoszą straty na sprzedaży.

Dla przypomnienia, w skali sierpnia ceny hurtowe obu paliw zmieniły w niewielkim zakresie. Za to w lipcu ceny wzrosły odpowiednio o 37 gr/l (Pb95) i 33 gr/l (ON).

Porównując ceny od początku 2023 można zauważyć, że benzyna w hurcie tanieje o 49 gr/l (Pb95), a diesel traci w tym czasie 1,30 l za litr (bez VAT).

Ceny na stacjach paliw

Według e-Petrol.pl w połowie 42-go tygodnia 2023 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 6,07 zł/l i 6,14 zł/l. Oznacza to, że cena popularnej 95-ki wzrosła o 8 groszy w skali tygodnia, a cena średnia diesla zwiększyła się o 12 groszy. W tym samym czasie LPG podrożał średnio o 4 grosze do 3,03 zł/l.

PKN Orlen skutecznie, ale w sposób sztuczny, obniżył wskaźnik wrześniowej inflacji do 8,2%, co było jednym z celów mających miejsce we wrześniu obniżek cen hurtowych i detalicznych przez państwowy koncern. Cen średnich dwóch głównych paliw nie udało się jednak utrzymać poniżej 6 zł/l, ponieważ na stacjach, Orlenu głównie, zaczęło brakować paliwa. Wykorzystali to pozostali sprzedawcy i podnieśli ceny.

Ceny średnie paliw w detalu: 11-10-2023 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 6,72 zł/l (+5 gr/l);
• Pb95: 6,07 zł/l (+8 gr/l);

• ON: 6,14 zł/l (+12 gr/l);
• LPG: 3,03 zł/l (+4 gr/l).

Po wrześniowych obniżkach ceny krajowe bardzo mocno odbiegają od cen u naszych unijnych sąsiadów. Porównanie z 2-go października pokazuje, że diesel był wtedy średnio droższy w Niemczech o 55 eurocentów (ok. 2,54 zł/l), a Pb95 o 61 eurocentów (2,81 zł/l).

Ceny paliw w kraju:

Porównania notowania ropy Brent na tle zmian kursu USD/PLN

Dzięki sztucznie zaniżonym cenom paliwa są na razie dużo tańsze w stosunku do swoich historycznych maksimów z ubiegłego roku (8,08 zł/l ON z października i 7,95 zł/l Pb-95 z czerwca 2023). Jednocześnie Diesel kosztuje na stacjach o 23% mniej niż przed rokiem, a cena Pb95 jest o 11% niższa w skali roku.

Jeśli jednak dołożymy do obecnych poziomów 1,6-1,9 zł/l (o tyle więcej kosztują paliwa w Czechach i na Słowacji), to okaże się, że paliwa będą na stacjach dużo droższe niż przed rokiem.

Zmiany cen paliw w skali roku i od rozpoczęcia wojny na Ukrainie

W połowie 41-go tygodnia 2023 uśredniona marża modelowa stacji paliw sięga dla ON 29 gr/l (18 gr/l tydzień wcześniej) i 23 gr/l dla Pb95 (tydzień wcześniej było to 15 gr/l).

Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych wcześniej poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też nie uwzględniały upustów wakacyjnych stosowanych przez różne sieci stacji.

Aktualnie, powyższe wyliczenia mają sens jedynie dla stacji, które zaopatrują się w Orlenie. Pozostałe stacje zmuszone są sprzedawać paliwa poniżej kosztów zakupu.

Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej

W skali całego 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw na sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Są to poziomy dużo niższe niż w kilku poprzednich latach.

Od początku 2023 roku analogiczna marża średnia stacji paliw wynosi po ok. 16 groszy/l dla benzyny 95-oktanów i 15 gr/l dla oleju napędowego. O ile marża na sprzedaży benzyny jest w tym roku zbliżona do średniej wieloletniej, to w przypadku ON jest ona w 2023 roku dużo wyższa od średniej.

Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com, KE

Odmiany pszenicy ozimej do późnego siewu

0

Agrotechniczny termin siewu pszenicy ozimej jest zróżnicowany w zależności od regionu Polski. W północno-wschodniej i wschodniej części kraju przypada na 15-20 września, natomiast w południowo-zachodniej części kraju, za terminowe uznaje się siewy wykonane od 25 września do 10 października. Za opóźnione siewy pszenicy ozimej należy uznać te, wykonane poza optymalnym terminem agrotechnicznym.

Jakie są powody opóźnionego siewu pszenicy?

Głównym powodem późnego siewu pszenicy ozimej jest zaplanowanie następstwa roślin, które zakłada uprawę pszenicy po przedplonach późno schodzących z pola. Do takich należy uprawa kukurydzy na ziarno oraz buraków cukrowych. Z tym że termin zbioru buraków cukrowych jest często determinowany przez warunki ich odbioru przez cukrownię.

W związku z późnym zejściem przedplonów z pola i czasem na przygotowanie roli do zasiewów, w praktyce rolniczej coraz częstsze są siewy listopadowe. W przypadku ciepłej jesieni niektóre plantacje pszenicy ozimej wysiewane są nawet na początku grudnia.

Rzadziej, opóźniony siew spowodowany jest przebiegiem pogody, który uniemożliwia jego wykonanie z należytą starannością w optymalnym dla danego regiony kraju, terminie agrotechnicznym.

Więcej informacji o przesłankach do późnego siewu pszenicy znaleźć można na stronie: https://osadkowski.pl/blog-agrotechnika/pszenica-na-pozny-siew .

Pszenica ozima RGT Depot w typie pojedynczego kłosa

Późny siew to konieczność zwiększenia obsady roślin

Optymalna obsada źdźbeł kosonośnych, która umożliwia uzyskanie wysokiego plonu pszenicy ozimej powinna kształtować się na poziomie od 550 do 650 kłosów na metrze kwadratowym. Należy pamiętać, że to są dane poglądowe i dotyczą średniej obsady bez analizy właściwości genetycznych i potencjału danej odmiany. Odmiany w trybie pojedynczego kłosa np. RGT Depot, umożliwiają uzyskanie wysokich plonów ziarna przy niższej obsadzie źdźbeł na jednostce powierzchni w porównaniu do odmian tradycyjnych pszenicy ozimej.

Z reguły wraz z opóźnieniem terminu siewu pszenicy względem optymalnego należy zwiększyć obsadę roślin na 1m2. Wzrost obsady roślin (ziaren) może wynosić od 10 do nawet 30%, wraz z „oddalaniem się” od optymalnego terminu agrotechnicznego w danym regionie.

Wzrost obsady ziaren na 1m2 ma rekompensować potencjalne straty związane z ubytkiem roślin w trakcie wschodów spowodowanym niesprzyjającymi warunkami pogodowymi. Skróceniu ulega również wegetacja jesienna, czyli w przypadku pszenicy ozimej okres, w którym przypada właściwa faza krzewienia. W efekcie czego rośliny mogą wytworzyć mniej źdźbeł kosonośnych.

W przypadku późno sianych plantacji rośliny mogą wchodzić w okres zimy w niskich fazach rozwojowych — w fazie kilku liści lub na początku krzewienia. Na tym etapie wzrostu, ich zimotrwałość może być niższa niż w fazie pełni krzewienia lub pod koniec tej fazy. To również uzasadnia zwiększenie obsady roślin w trakcie siewu.

Na jakie cechy odmiany pszenicy ozimej do późnego siewu warto zwrócić uwagę

Jedną z ważniejszych cech, na które warto zwrócić uwagę jest zimotrwałość. Określa ona zdolność przetrwania zimy przy narażeniu roślin na wszystkie czynniki związane z przebiegiem pogody w jej trakcie. Pomocna w ocenie zimotrwałości odmian jest skala COBORU, która dla pszenicy kształtuje się następująco: od 1-niska do 9 – bardzo dobra. W warunkach klimatycznych Polski za wystarczającą uznaję się ocenę na poziomie 4-6 w powyższej skali.

Jednym z przedplonów, po których przeprowadzane są późne siewy jest kukurydza z przeznaczeniem na ziarno. Dlatego też dobrze, żeby wybrana odmiana dobrze znosiła siew po kukurydzy. Taką informację można uzyskać w profilu każdej odmiany przygotowanym przez Dział Doradztwa i Rozwoju firmy Osadkowski.

W charakterystyce odmiany jest również dostępne wskazanie przydatności do późnego siewu. Mając na uwadzę wszystkie powyższe informacje można przystąpić do wyboru odpowiedniej odmiany.

Jaka odmianę wybrać do późnego siewu?

Z całej oferty nasion pszenicy ozimej warto wskazać 3 najbardziej przydatne do późnego siewu. Odmiany te różnią się od siebie cechami użytkowymi.

  • RGT Depot odmiana w typie pojedynczego kłosa. Oznacza to, że w celu osiągnięcia wysokich plonów nie wytwarza dużej liczby źdźbeł kosonośnych. Dlatego też nie wymaga długiego okresu krzewienia w okresie jesiennym. Jej przydatność do późnych siewów zwiększa również bardzo dobra zimotrwałość oraz możliwość siewu po kukurydzy wskazana w profilu odmiany. 
  • SY Orofino odmiana ta na tle innych wyróżnia się intensywnym tempem wzrostu w okresie wczesno- wiosennym, które może rekompensować skróconą wegetację jesienną. Odmiana podobnie jak pozostałe dobrze znosi siew w następstwie po kukurydzy oraz ma wysoką zimotrwałość. 
  • Apostel odmiana rekomendowana do późnych siewów ze względu na wysoką zimotrwałość i dobry wigor wzrostu w niskich fazach rozwojowych. Dobrze plonuje w przypadku późnych zasiewów, także po kukurydzy. 

Materiał siewny zbóż w ofercie firmy Osadkowski pochodzi o renomowanych dostawców, którzy mają doświadczenie w hodowli odmian o wyjątkowych cechach użytkowych. Pozwoliło to wybrać z ich portfolio wyróżniające się odmiany, które mogą być rekomendowane do późnych siewów pszenicy ozimej.

Iran zaoferował pomoc w eksporcie rosyjskiego zboża

0
eksport zbóż z Polski

Wiceminister gospodarki i finansów Iranu ds. polityki gospodarczej Seyed Ali Rouhani powiedział, że Teheran oferuje Moskwie wykorzystanie terytorium Iranu jako bezpiecznego korytarza dla eksportu rosyjskiego zboża do krajów trzecich.

„Mówimy o tym, że Iran może nie tylko importować zboże z Rosji na własne potrzeby, ale także zapewnić swoje terytorium jako korytarz dla eksportu rosyjskiego zboża do krajów trzecich. Strona rosyjska może liczyć na Iran jako na wiarygodnego i długoterminowego partnera” – powiedział Rouhani.

Jednocześnie wiceminister zwrócił uwagę, że Moskwa nie wykorzystała jeszcze tej szansy.

Konflikt na Ukrainie i wynikające z niego zachodnie sankcje wobec Rosji praktycznie uczyniły szlak irański bezpieczną i alternatywną trasą eksportu rosyjskiego zboża. Niestety, pracujemy w tym kierunku nieco powoli. Ta trasa z pewnością jest ścieżką długoterminowego partnerstwa i strategii” – powiedział irański urzędnik.

Trzeba przypomnieć, że po wygaśnięciu umowy zbożowej (18.07.2023) Rosja oświadczyła, że uzna wszystkie statki zmierzające do ukraińskich portów Morza Czarnego za przewożące ładunek wojskowy, podczas gdy Ukraina odpowiedziała, że rozważy również traktowanie statków płynących do portów rosyjskich za ewentualne cele wojskowe.

Pod tym względem szlak przez Iran może stanowić dla Rosji alternatywę w dostarczaniu zboża na rynki światowe.

Na razie Rosja radzi sobie dobrze ze sprzedażą zbóż na rynki światowe, a jej udział w globalnym eksporcie pszenicy sięga teraz 28%. Strony konfliktu powstrzymują się od atakowania statków cywilnych.

Źródło: Ukragroconsult

W dalszym ciągu w centrum kraju będzie bardzo mało opadów [POGODA]

0

Za nami skrajnie ciepła doba. W czwartek o świcie od Ziemi Lubuskiej po centrum temperatura w wielu miejscach nie spadła poniżej 18-19 stopni. Najbliższa noc trochę chłodniejsza ale nadal gorąca jak na październik. O świcie zobaczymy 4-6 stopni na Kaszubach, północy Kujaw i Mazowsza do 7-9 stopni na Podlasiu, Mazurach, Warmii. 10-12 stopni na termometrach południowej, wschodnie, środkowej i zachodniej części Polski. W rejonie Opola, Legnicy możemy mieć nad ranem nawet 14 stopni.

Wiatr w nocy powieje słabo a w centrum i na południu będzie bezwietrznie zatem lokalnie wystąpią mgły i zamglenia.

W ciągu dnia dużo chmur ale sucho, Dopiero po południu przez Pomorze Zachodnie po Pomorze Gdańskie przejdzie około 10-25 minutowa mżawka. Wiatr się nasili i powieje umiarkowanie. Jedynie w rejonie Krakowa słabo.

Czy będziemy mogli liczyć na lepsze stawki? Na razie jest krucho [CENY W SKUPACH 2023]

0
Takich zbiorów kukurydzy jeszcze nie było. Wielkopolska zajęła 1 miejscu w rankingu

Mijające październikowe dni niewiele zmieniają na rynku zbóż. Ewentualne zmiany sprowadzają się do subtelnych korekt, jednak stawki oferowane w skupach utrzymują się na wyjątkowo niskim poziomie, niemalże niezmiennym. W tym kontekście pojawia się istotne pytanie – ile będziemy trwać w obecnym impasie?

Czy będziemy mogli liczyć na lepsze stawki? Na razie jest krucho [CECHY W SKUPACH 2023]

Ile aktualnie można dostać za kukurydzę?

Według informacji udostępnionej przez Izba Zbożowo-Paszową, obecnie zbierane ziarno kukurydzy jest już dość suche, z wilgotnością w zakresie od 22% do 32%. Sygnały płynące z terenu wskazują że tegoroczne plony kukurydzy wydają się być niższe w porównaniu do roku poprzedniego, kiedy odnotowano rekordowe plony kukurydzy. Obecnie osiągane plony mieszczą się w przedziale od 6 do 10 ton na hektar. W miarę postępu żniw, można spodziewać się nieco wyższych plonów. Niemniej jednak, trzeba zauważyć, że oferowane ceny za kukurydzę nieznacznie przewyższają jedynie koszty produkcji.

Oferowane ceny za mokrą kukurydzę (30% wilgotności) w Polsce, w zależności od regionu, to:

  • Południowy-wschód: 380 PLN/t 
  • Centralna Polska: 450 PLN/t
  • Zachód i północ Polski: 480 PLN/t 

Ponadto:

  • Dla kukurydzy o wilgotności powyżej 30%, obowiązują potrącenia w wysokości 10-15 PLN/t.
  • Dla kukurydzy o wilgotności poniżej 30%, przewiduje się dopłatę w wysokości 6-8 PLN/t za każdy procent wilgotności poniżej normy bazowej.

Rząd podjął próbę złagodzenia sytuacji na rynku kukurydzy i utworzenia rezerw kukurydzy. Planowany skup ma być przeprowadzony przez oddziały ELEWARR oraz Zamojskie Zakłady Zbożowe. Niemniej jednak, rolnicy wyrazili swoje rozczarowanie oferowanymi cenami za mokrą kukurydzę (z wilgotnością 30%), które kształtują się w przedziale od 415 do 460 PLN za tonę, w zależności od regionu kraju. To znacznie poniżej oczekiwań rolników, którzy spodziewali się cen przekraczających 500 PLN za tonę.

Na rynku nadal mało ofert sprzedaży

W kontekście pozostałych zbóż, nadal obserwuje się niewielką liczbę ofert sprzedaży. Zwłaszcza jęczmienia brakuje w ofertach. Wytwórnie pasz oczekują na większy dostęp do tegorocznej kukurydzy, co może prowadzić do zwiększenia jej udziału w mieszankach paszowych kosztem pszenicy w nadchodzących tygodniach.

Ceny zbóż na rynku krajowym, w zależności od regionu, prezentują się następująco dla zbiorów z 2022-2023 roku, z dostawą w trakcie żniw (wg stanu na 6 października br.):

  • Pszenica konsumpcyjna (12.5/76/250): 850-950 PLN/t.
  • Pszenica paszowa: 750-850 PLN/t.
  • Żyto konsumpcyjne: 620-720 PLN/t.
  • Żyto paszowe: 580-650 PLN/t.
  • Pszenżyto: 700-760 PLN/t.
  • Jęczmień paszowy: 720-790 PLN/t.
  • Owies paszowy: 660-830 PLN/t.
  • Kukurydza: 680-810 PLN/t.
  • Kukurydza mokra (30% wilgotności): 380-490 PLN/t.
  • Rzepak: 1750-1850 PLN/t.

Przestrzeń do dalszych obniżek cen zbóż jest już ograniczona?

W ostatnich miesiącach obserwowaliśmy dalszy spadek cen na światowym rynku zbóż, chociaż tempo tego spadku wyraźnie zwolniło. Brak przedłużenia porozumienia dotyczącego eksportu ukraińskiego zboża przez Morze Czarne skutkował jedynie krótkotrwałym wzrostem cen. Eksperci z Credit Agricole uważają, że ze względu na nadal trwającą napiętą sytuację na rynku popytowo-podażowym i wysoki poziom niepewności związanego z wojną na Ukrainie, przestrzeń do dalszych znaczących obniżek cen jest ograniczona.

Dodatkowo, z uwagi na znaczące zapasy zbóż z poprzedniego roku i tegoroczne niższe zbiory zbóż oraz ich słabszą jakość, nie spodziewa się, że miałyby one znaczący wpływ na ceny. W wyniku tych czynników prognozuje się, że ceny pszenicy i kukurydzy w Polsce wyniosą odpowiednio około 92 zł/dt i 85 zł/dt na koniec 2023 roku, oraz około 105 zł/dt i 90 zł/dt na koniec 2024 roku. Niemniej jednak, czynnikiem ryzyka dla tych prognoz pozostają warunki agrometeorologiczne wśród kluczowych światowych producentów i eksporterów zbóż.

źródło: Izba Zbożowo-Paszowa, AgroMapa Credit Agricole

Rząd proponuje dodatkową pomoc dla producentów malin

0


Uruchomienie pomocy dla producentów malin – przewiduje projekt rozporządzenia opublikowany w czwartek (12.10.2023) w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów. Według autorów projektu, taka pomoc jest potrzebna ze względu na wzrost kosztów uprawy malin i problemy z ich zbytem.

Chodzi o projekt nowelizacji rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Autorem projektu jest ministerstwo rolnictwa.

Wojna na Ukrainie w istotny sposób oddziałuje na produkcję, sprzedaż, ceny, a także na przechowywanie owoców i warzyw. Liczne przerwy w dostawach prądu w tym kraju miały swoje konsekwencje na rynku mrożonek. Mrożone maliny sprzedawano po niskich cenach do Polski, co załamało krajowy rynek tych przetworów. 

Jednocześnie poziom kosztów ogółem produkcji malin w czerwcu 2023 r. był o ok. 14% wyższy w relacji do 2022 r. Tegoroczne ceny maliny, biorąc pod uwagę wzrost kosztów, nie gwarantują opłacalności produkcji. Zakłady przetwórcze mając zapasy mrożonych malin, nie były zainteresowane skupem owoców od polskich producentów.

Istota rozwiązań ujętych w projekcie

W projekcie proponuje się uruchomienie pomocy dla producentów malin, gdzie stawka pomocy będzie zróżnicowana i będzie wynosiła:


1) 1250 zł na 1 ha powierzchni upraw malin, w których w 2023 r. wystąpiły szkody spowodowane przymrozkami wiosennymi, huraganem lub gradem i w odniesieniu do których producent malin złożył wniosek o przyznanie pomocy, o której mowa w § 13zzh zmienianego rozporządzenia;

2) 2500 zł na 1 ha powierzchni upraw malin, innych niż te o których mowa w pkt 1.
Jednocześnie założono, że pomocą będzie objęte pierwsze 10 ha.

Ponadto z pomocy wyłączeni zostaną producenci malin, którzy ponieśli w bieżącym roku szkody w uprawach malin w wysokości co najmniej 70% na powierzchni występowania tych upraw w wyniku przymrozków wiosennych, huraganu lub gradu i złożyli wniosek o pomoc, o której mowa w § 13 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 stycznia 2015 r. w sprawie.

Planowany termin przyjęcia projektu przez RM to IV kwartał 2023 r.

Źródło: www.gov.pl

Protest rolników w Ząbkowicach Śląskich. Utrudnienia na S8

0
Policja komentuje protest AGRO-Unii

Dziś w Ząbkowicach Śląskich odbywa się protest. Grupa rolników rozpoczęła manifestację, przemieszczając się z transparentami przez przejście dla pieszych. Jak przekazała asystentka sztabowa Katarzyna Mazurek z Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich obecni na miejscu są funkcjonariusze policji, którzy nadzorują ruch.

Protest rolników w Ząbkowicach Śląskich. Utrudnienia na S8
Zdjęcie poglądowe

Protest rolników rozpoczął się  ok. godz. 9.30 na drodze S8 w Ząbkowicach Śląskich. Jak przekazała asp. sztab. Katarzyna Mazurek z Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich, „w proteście bierze udział ok. 25 rolników z transparentami, którzy przechodzą przez przejście dla pieszych”.

„Akurat na tym przejściu nie ma sygnalizacji świetlnej. Jednakże, policjanci, którzy zostali skierowani w to miejsce, kiedy ruch zbyt długo jest tamowany, regulują go ręcznie” – dodała asp. sztab. Katarzyna Mazurek.

Protest został wcześniej zgłoszony

Jak czytamy na Portalu Samorządowym – protest został wcześniej zgłoszony, a policja apeluje do kierowców o cierpliwość.

„Jeżeli będzie taka potrzeba, oczywiście policjant wychodzi w tym momencie, kieruje ręcznie tym ruchem. Piesi również są uczestnikami ruchu i muszą się stosować do jego sygnałów i poleceń” – zapewniła Katarzyna Mazurek. 

źródło: portalsamorzadowy.pl

Ogromny pożar hali rolniczej w Nieżychowicach. Straty szacowane na miliony!

0

W nocy z 11 na 12 października, tuż przed godziną 1 w nocy, funkcjonariusze z Chojnic otrzymali zgłoszenie o pożarze hali produkcyjnej w Nieżychowicach. Pożar spowodował znaczne zniszczenia, obejmując spalenie ziarna oraz maszyn rolniczych o łącznej wartości 4 milionów złotych. Według niepotwierdzonych doniesień, istnieje podejrzenie, że mogło to być wynikiem podpalenia.

zdj: KP PSP w Chojnicach

Pożar, który rozpoczął się około godziny 1 w nocy, został już opanowany. Na terenie zdarzenia obecni są policjanci, zajmujący się zabezpieczaniem dowodów oraz materiałów śledczych. Ponadto, planowane jest przeprowadzenie oględzin przez specjalistę ds. pożarnictwa w celu dokładnego zrozumienia okoliczności związanych z pożarem.

Nieoficjalnie: pożar mógł być wynikiem celowego podpalenia

W pierwszych, nieoficjalnych doniesieniach sugeruje się, że pożar mógł być wynikiem celowego podpalenia. Istnieją informacje o przerwanych kłódkach na bramach zakładu oraz o niezidentyfikowanym sprawcy, który miał rozlać łatwopalną substancję w hali produkcyjnej. 

Na szczęście, nie odnotowano żadnych ofiar w wyniku pożaru, jednakże straty materialne są ogromne. Hala, która ucierpiała w wyniku pożaru, była częścią największej stacji hodowli ziemniaka w Polsce, funkcjonującej od blisko 80 lat. Instytucją zarządzającą tym zakładem jest Państwowy Instytut Badawczy podlegający Ministerstwu Rolnictwa.

źródło: RMF FM

Przed nami wyjątkowo ciepła noc od Kujaw po Dolny Śląsk [POGODA]

0

Przed nami wyjątkowo ciepła noc za sprawą frontu chłodnego. Od Kujaw po Wielkopolskę, Lubuskie, Dolny Śląsk temperatura nie spadnie poniżej 16-18 stopni. Na północy i południu od 10 do 13 stopni a nad resztą kraju w tym w centrum i na wschodzie od 14 do 16 stopni.

Deszcz w nocy wystąpi na północy kraju- na północ od Terespola, Warszawy, Konina, Rawicza, Legnicy. Najmocniej do 10 mm popada do 80 km w głąb lądu na wybrzeżu. Nad resztą zachodniej i środkowej części strefy spadnie od 1 do 6 mm deszczu. Wiatr umiarkowany z zachodu.

W czwartek na północy po przejściu frontu pokaże się słońce. Do południa sporo przejaśnień na południu kraju. Tymczasem od Lubelskiego po centrum, Dolny Śląsk, Wielkopolskę południową przeważnie pochmurno i od czasu do czasu miejscami popada deszcz do 1-4 mm na okres 7-8 godzin. Wieczorem chmury frontowe dotrą na południe kraju i lokalnie popada do 2-4 mm.

Bardzo wysokie temperatury nocami jak i w ciągu dnia jak na październik utrzymają się do soboty wieczorem. Następnie przejdzie nad nami front chłodny z lokalnymi opadami po którym wiatr osłabnie, ochłodzi się i pojawi się sporo mgieł i niskich chmur. Nocami pojawią się regularne przymrozki a w ciągu dnia odnotujemy od 2-4 stopni w regionie całodniowych mgieł do 7-11 stopni tam, gdzie mgły ustąpią i w dzień pokaże się słońce.