Strona główna Blog Strona 518

Od czego zależy żyzność gleby?

0
Jak poprawić żyzność gleby?

Problem zachowania żyzności i urodzajności gleb w Polsce, ale i na całym świecie, w ostatnich latach nabiera dużego znaczenia. Ochrona gleb przed degradacją została zawarta w wielu dokumentach i deklaracjach, co niewątpliwie napawa optymizmem. Problemem jest jednak przełożenie tego zagadnienia na język praktyki rolniczej i wprowadzenia działań naprawczych.

Czynniki kształtujące żyzność gleb w Polsce

Głównym zagrożeniem dla żyzności gleb w Polsce jest wyraźny spadek zawartości materii organicznej, erozja wodna i wietrzna, spadek bioróżnorodności oraz zanieczyszczenia ze źródeł lokalnych i rozproszonych. Dodatkowo w wielu gospodarstwach, a nawet całych rejonach kraju dominuje system produkcji oparty jedynie o uprawę roślin technologicznie podobnych, tj. zbóż, kukurydzy i rzepaku, a ponad 40% gospodarstw nie prowadzi żadnej produkcji zwierzęcej.

W związku z powyższym, szczególnie ze względu na utrzymanie zrównoważonego bilansu próchnicy w glebie oraz poprawę życia biologicznego, koniecznym staje się stosowanie odpowiedniego poziomu nawożenia nawozami naturalnymi i organicznymi.

Co składa się na żyzność gleby?

Podstawowym wskaźnikiem żyzności gleby jest zawartość próchnicy, która stabilizuje jej strukturę, zmniejsza podatność gleby na zagęszczenie oraz erozję, sprzyja gromadzeniu wody łatwo dostępnej dla roślin. Z mineralizacją glebowej materii organicznej wiąże się również zwiększona emisja CO2 do atmosfery, co nasila efekt cieplarniany. Czynniki te powodują, że zawartość próchnicy w glebach jest powszechnie traktowana jako ważny wskaźnik poprawności gospodarowania w rolnictwie.

Z żyznością gleby wiąże się nierozerwalnie także życie biologiczne. Organizmy glebowe (bakterie, promieniowce, grzyby) pełnią wiele bardzo ważnych funkcji w środowisku, wśród których najważniejszym jest rozkład resztek pozbiorowych roślin uprawnych, w tym słomy. W wyniku ich działalności uwalniane są mineralne formy składników odżywczych dla roślin. W rezultacie przemian mikrobiologicznych tworzona jest również próchnica glebowa, której zawartość jest jednym z ważniejszych czynników decydujących o zdolności gleby do magazynowania wody (retencja glebowa) i jej zasobności w składniki pokarmowe, a to ma swoje przełożenie na żyzność gleby i jej urodzajność.

Bilans glebowej materii organicznej

Z badań przeprowadzonych przez IUNG-PIB w Puławach jednoznacznie wynika, że saldo bilansu glebowej materii organicznej w Polsce jest ujemne i na poziomie kraju wynosi około -200 kg/ha gruntów ornych. Jest ono zróżnicowane regionalnie, a wynika to ze struktury zasiewów oraz poziomu produkcji roślinnej i zwierzęcej, co bezpośrednio przekłada się na ilość nawozów naturalnych i organicznych.

Stwarza to określone problemy agrotechniczne, przyrodnicze i środowiskowe. W związku z powyższym dla utrzymania zrównoważonego bilansu próchnicy w glebie konieczne jest przyorywanie/stosowanie pewnej ilości słomy.

Wielkość ta jest zróżnicowana regionalnie, natomiast w skali całego kraju powinno się w ten sposób zagospodarować około 5-8 mln ton słomy zbóż, rzepaku, kukurydzy i roślin bobowatych.

Właściwe gospodarowanie słomą – co daje przyoranie słomy?

W gospodarstwach bezinwentarzowych, prowadzących jedynie produkcję roślinną i specjalizujących się w uprawie roślin technologicznie podobnych (zboża, rzepak, kukurydza, bobowate) nasuwa się pytanie: jak właściwe zagospodarować słomę? Pozostawić na polu, wzbogacając glebę w substancję organiczną czy raczej zebrać (przeznaczyć na sprzedaż lub wykorzystać na cele energetyczne) i nie mieć problemów chociażby z chorobami podstawy źdźbła? Decyzja powinna być oczywiście dobrze przemyślana i skalkulowana ekonomicznie. Rozpatrując jednak zagadnienie w sposób racjonalny wydaje się, że w dłuższej perspektywie czasowej wszelkie działania mające na celu wzrost żyzności i urodzajności gleb oraz utrzymanie ich w wysokiej kulturze również dla przyszłych pokoleń powinny mieć znaczenie priorytetowe.

Wyniki wieloletnich badań przeprowadzonych w IUNG nad wykorzystaniem słomy jako nawozu organicznego wskazują, że korzystne rezultaty można uzyskać tylko wtedy, gdy słoma jest dobrze rozdrobniona i równomiernie rozprowadzona na powierzchni pola. W systemie orkowym, który dominuje w rolnictwie naszego kraju, słoma i wszelkie resztki pożniwne pozostające po zbiorze rośliny przedplonowej powinny być dobrze wymieszane z glebą, by mogły zostać szybko rozłożone przez mikroorganizmy glebowe (bakterie, promieniowce, grzyby) i nie oddziaływały inhibicyjnie (fitotoksycznie) na rośliny następcze. Praktycznie nie stwierdzamy wówczas ujemnego wpływu takiego nawożenia na produkcyjność roślin, co przedstawiono na przykładzie pszenicy ozimej (tab. 1).

Tabela 1. Plon ziarna i elementy plonowania pszenicy ozimej w zależności od częstotliwości nawożenia słomą (RZD Grabów, średnie za lata 2017-2020)

Badana cechaObiektŚrednio
bez słomysłoma 1xa/słoma 2xb/słoma 3xc/
Plon ziarna (t z ha)8,839,008,978,938,93
Masa 1000 ziaren (g)42,142,742,342,542,4
Obsada kłosów (szt.m2)539538520522530

a/słoma 1x – słoma przyorywana jeden raz w 3-letniej rotacji zmianowania (słoma rzepaku); b/słoma 2x – słoma przyorywana 2 razy w 3-letniej w rotacji (słoma rzepaku i pszenicy);
c/słoma 3x – słoma przyorywana każdego roku (słoma rzepaku, pszenicy i pszenżyta)

Wartość nawozowa słomy zbóż, rzepaku i kukurydzy

W przyorywanej słomie wnoszone są wszystkie podstawowe makroskładniki, które po ich uruchomieniu w miarę postępującego rozkładu substancji organicznej w glebie, mogą być ponownie wykorzystywane przez rośliny uprawne (tab. 2).

Tabela 2. Przeciętna zawartość podstawowych makroskładników w słomie wybranych gatunków roślin uprawnych – wartość nawozowa słomy

  RoślinaZawartość (%)
węgiel (C)azot (N)fosfor (P2O5)potas (K2O)magnez (MgO)wapń (CaO)siarka (S)
Pszenica45,60,70,21,40,30,40,2
Żyto46,60,50,21,20,10,30,2
Jęczmień47,50,60,32,00,20,70,3
Owies43,90,80,32,70,20,70,3
Kukurydza45,70,70,62,00,30,60,2
Rzepak 47,10,70,32,50,20,50,1

Czy wieloletnie przyorywanie słomy jest szkodliwe dla gleby?

Wyniki wieloletnich badań przeprowadzonych przez IUNG-PIB w Puławach wskazują również, że stosowanie płodozmianów z dużym udziałem zbóż w strukturze zasiewów nie musi prowadzić do niekorzystnych zmian chemicznych właściwości gleby.

Na podstawie wieloletnich badań stwierdzono tendencję do większej zawartości próchnicy w warstwie ornej gleby w płodozmianach, gdzie zboża stanowiły 75-100% w strukturze zasiewów. Stwierdzono również istotnie większe zawartości przyswajalnego fosforu, potasu i magnezu, co jest zjawiskiem korzystnym – nie następuje degradacja gleby.

Potwierdzają to również wieloletnie obserwacje nad wpływem różnej częstotliwości przyorywania słomy na chemiczne właściwości gleby. W warstwie ornej wyraźnie zwiększała się zawartość przyswajalnych form składników pokarmowych oraz próchnicy w porównaniu z obiektem, gdzie nie stosowano takiego nawożenia (tab. 3).

Tabela 3. Wybrane chemiczne właściwości gleby w zależności od częstotliwości nawożenia słomą (RZD Grabów, po 21 latach badań)

Obiekt*/Próchnica (%)pH (1n KCl)mg/100g gleby
fosforpotasmagnez
Bez słomy1,445,012,014,82,4
Słoma 1x w rotacji1,505,011,916,32,4
Słoma 2x w rotacji1,575,111,816,02,7
Słoma 3x w rotacji1,625,011,715,82,4

a/słoma 1x – słoma przyorywana jeden raz w 3-letniej rotacji zmianowania (słoma rzepaku); b/słoma 2x – słoma przyorywana 2 razy w 3-letniej w rotacji (słoma rzepaku i pszenicy);
c/słoma 3x – słoma przyorywana każdego roku (słoma rzepaku, pszenicy i pszenżyta)

Co wpływa na rozkład słomy w glebie?

Na rozkład słomy w glebie mają wpływ takie czynniki, jak: temperatura, wilgotność i odczyn gleby, dostępność azotu oraz głębokość przyorania. Optymalny rozkład słomy zachodzi przy wilgot­ności gleby 60-70%, odczynie pH 6,0-7,0 i temperaturze wynoszącej co najmniej 15°C.

Jak przyśpieszyć rozkład słomy?

Przyoranie słomy na głębokość około 8-12 cm powoduje szybki jej rozkład. Na glebach lekkich słomę można przyorać nieco głębiej. Należy natomiast unikać zbyt głębokiego przyorywania słomy na glebach cięższych z powodu braku tlenu w głębszych jej warstwach, którego deficyt hamuje procesy rozkładu.

Istotnym zagadnieniem jest również podanie dodatkowej dawki azotu na rozkład słomy, ponieważ przy braku takiego nawożenia azot zawarty w glebie ulega biologicznemu uwstecznieniu i wówczas często obserwujemy wyraźne obniżki w plonowaniu roślin.

Dolna granica zawartości azotu w nawozach organicznych, chroniąca przed trwa­łym unieruchomieniem azotu mineralnego gleby, wynosi 12 kg·t-1. Oznacza to, że wprowadzane do gleby nawozy organiczne o mniejszej zawartości azotu wymagają zastosowania odpowiedniej korygującej dawki azotu mineralnego.

Ile azotu na rozkład słomy?

W związku z powyższym, aby tempo rozkładu słomy było jak najszybsze i odpowiadało potrzebom pokarmowym roślin, na każdą tonę przyorywanej słomy na glebach średnich należy zastosować około 6-8 kg N w czystym składniku. Zwiększa to pulę azotu przypa­dającą na 1 t słomy do 12–14 kg (6 kg azotu zawartego w słomie + 6-8 kg wprowa­dzonego w nawozach mineralnych) i obniża stosunek C:N do około 35:1, co korzystnie wpływa na rozkład słomy. Większe dawki azotu należy zastosować na glebach lżejszych, natomiast mniejsze na ciężkich, gdyż gleby te są zazwyczaj bardziej zasobne w azot pochodzący z rezerw naturalnych gleby, a także z zastosowanych wcześniej nawozów.

Należy również podkreślić, że to właśnie niedobór azotu może być czynnikiem ograniczającym powstawanie związków próchnicznych w glebie, pomimo znacznego dopływu do gleby nawozów organicznych zasobnych w węgiel.

Jak słoma wpływa na zawartość materii organicznej i żyzność gleby?

W doświadczeniach wieloletnich prowadzonych w Niemczech nie uzyskano jednoznacznej zależności pomiędzy ilością zastosowanej słomy w celach nawozowych a przyrostem zasobów glebowej materii organicznej.

Na ogół więk­sze przyrosty glebowej materii organicznej uzyskiwano na glebach cięższych, o większej zawartości próchnicy i większej aktywności biologicznej, a mniejsze na glebach lekkich, na których roz­kład słomy z uwagi na deficyt wody jest spowolniony.

Również dodatnie saldo azotu sprzyjało wzrostowi transformacji związków organicznych słomy w glebową materię organiczną.

Można przyjąć, że w gospodarstwach bezinwentarzowych, specjalizujących się w produkcji zbóż i rzepaku (90-100% w strukturze zasiewów) dla utrzymania względnie stałego poziomu zawartości próchnicy w glebie powinno być przyorywane minimum 4 tony słomy, co wynika ze współczynnika degradacji glebowej materii organicznej dla tej grupy roślin uprawianych na glebie w dobrej kulturze przy poprawnej gospodarce nawozowej.

Ile materii organicznej powstaje z 1 tony słomy?

Każda ilość ponad wskazaną wartość sprzyja sekwestracji węgla organicznego w glebie. Z jednej tony wprowadzonej do gleby słomy powstaje 100 kg glebowej materii organicznej (wg VDLUFA – Stowarzyszenie Niemieckich Instytutów Naukowych i Badawczo-Wdrożeniowych), co przekłada się na 58 kg węgla organicznego. Brak stosowania nawozów organicznych i naturalnych, w tym uprawy międzyplonów na przyoranie prowadzi nieuchronnie do spadku żyzności gleby, jej degradacji i ubytku glebowej materii organicznej.

Ochrona żyzności gleb musi być priorytetem

Podsumowując należy stwierdzić, że dbałość o żyzność gleby i jej urodzajność jest obecnie zadaniem priorytetowym, a jednocześnie dużym wyzwaniem dla producentów rolnych. Poprzez wybrane zabiegi agrotechniczne, tj. właściwą uprawę roli, w tym stosowanie uprawy konserwującej (systemy bezorkowe, uprawa pasowa, siew bezpośredni), wykorzystanie słomy i międzyplonów na przyoranie lub w formie mulczu, pełne nawożenie organiczno-mineralne dostosowane do potrzeb pokarmowych roślin uprawnych oraz odpowiedni płodozmian można korzystnie oddziaływać na wzrost biologicznej aktywności gleby i gromadzenie węgla organicznego w przypowierzchniowej jej warstwie.

Takie rozwiązania mogą być skutecznie wdrażane do szerokiej praktyki rolniczej, szczególnie w gospodarstwach rolnych specjalizujących się między innymi w produkcji zbóż, rzepaku i kukurydzy. Jest ku temu dobra okazja, bowiem Plan Strategiczny dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 zakłada wsparcie rolnictwa m.in. poprzez ekoschematy.

Jest to nowy prośrodowiskowy element płatności bezpośrednich, które są obowiązkowe dla państwa członkowskiego, ale dobrowolne dla rolnika. Można tu skorzystać m.in. z Ekoschematu – Rolnictwo węglowe i zarządzanie składnikami odżywczymi: praktyka – Wymieszanie słomy z glebą oraz praktyka – Uproszczone systemy uprawy.

Zachowanie żyzności i urodzajności gleb dla przyszłych pokoleń producentów i konsumentów powinno być priorytetem wszelkiej działalności rolniczej, niezależnie od przyjętych dyrektyw i regulacji prawnych. Gleba jest naszym dobrem nieodnawialnym i dlatego jest to nasz moralny obowiązek.

Artykuł ukazał się w miesięczniku Agro Profil 09/2023

Obejrzyj również nasz materiał wideo: Czy można szybko podnieść poziom próchnicy w glebie? Prof. Glina wyjaśnia!

Światowe ceny produktów mlecznych odbiły w październiku w górę

0

Międzynarodowe ceny przetworów mlecznych odbiły w październiku lekko w górę po kolejnych dziewięciu miesiącach spadków. Pokazuje to Indeks cen produktów mlecznych FAO, który wyniósł w październiku 111,3 punktu po wzroście o 2,2 procent w porównaniu z wrześniem.

Ceny produktów mlecznych są nadal o 1/5 niższe niż przed rokiem

Warto zauważyć, że październikowy odczyt indeksu był o 20,1 procent niższy w porównaniu z wartością sprzed roku.

Drożało mleko i masło, ale taniały sery

W październiku najmocniej wzrosły światowe ceny mleka w proszku, głównie w wyniku dużego wzrostu popytu importowego, zarówno w przypadku dostaw krótko, jak i długoterminowych, zwłaszcza z Azji Północno-Wschodniej. Ograniczone dostawy mleka w Europie Zachodniej i niepewność co do wpływu warunków pogodowych El-Nino na przyszłą produkcję mleka w Oceanii dodatkowo wspierały wzrost cen.

Światowe ceny masła również wzrosły w skali miesiąca ze względu na zwiększoną sprzedaż detaliczną przed feriami zimowymi w Europie Zachodniej i większy popyt na import z Azji Północno-Wschodniej.

Z kolei międzynarodowe ceny sera nieznacznie spadły ze względu na wpływ ciągłego osłabienia euro w stosunku do dolara amerykańskiego i zwiększonych możliwości eksportu sera w Oceanii.

Źródło: FAO

Na rynku paliw rozpoczął się proces urealniania cen

0
Końcówka sierpnia przyniosła skokowe podwyżki cen diesla

Po przegranych przez PIS wyborach PKN Orlen rozpoczął proces dostosowywania cen paliw do realiów rynkowych. Podczas kampanii wyborczej ceny na krajowym rynku zostały mocno zaniżone, a paliwa traktowane były przez rządzących jak „kiełbasa wyborcza”.

Ceny hurtowe dwóch głównych paliw wzrosły o ok. 50 gr/l od czasu wyborów

W cenniku hurtowym PKN Orlen w skali tygodnia kończącego się 3-go listopada 2023, cena średnia netto diesla i benzyny wzrosła aż o 27 i 19 groszy na litrze. Było to duże odbicie, które łącznie od czasów wyborów parlamentarnych daje już 46 gr/l wzrostu ceny hurtowej benzyny i 42 grosze podwyżki ceny diesla.

Warto przypomnieć, że w skali września (trwała kampania wyborcza) benzyna potaniała o 65 groszy, a ON o 42 grosze na litrze. Oczywiście, tak tanio mogły zaopatrywać się jedynie podmioty, które wcześniej miały podpisane umowy z Orlenem. Państwowy koncern, jak sam oświadczył, odpowiada za 65% hurtowego i detalicznego rynku paliw. Pozostali właściciele stacji paliw i dostawcy hurtowi podlegają normalnym zjawiskom rynkowym, stąd albo oferują droższe paliwo, albo ponoszą straty na sprzedaży.

Dla przypomnienia, w skali sierpnia ceny hurtowe obu paliw zmieniły w niewielkim zakresie. Za to w lipcu ceny wzrosły odpowiednio o 37 gr/l (Pb95) i 33 gr/l (ON).

Porównując ceny od początku 2023 można zauważyć, że benzyna w hurcie tanieje o 47 gr/l (Pb95), a diesel traci w tym czasie 1,28 l za litr (bez VAT).

Ceny na stacjach rosną w ślad za cennikiem hurtowym

Według e-Petrol.pl w połowie 44-go tygodnia 2023 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było średnio zapłacić na krajowych stacjach odpowiednio 6,47 zł/l i 6,46 zł/l. Oznacza to, że cena popularnej 95-ki i diesla wzrosły odpowiednio o 37 gr/l i 32 gr/l w skali tygodnia. W tym samym czasie wycena LPG pozostała na niezmienionym poziomie – 3,09 zł/l średnio. Warto przypomnieć, że gaz podrożał w poprzednich  tygodniach o ponad 10%.

Ceny średnie paliw w detalu: 02-11-2023 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 7,05 zł/l (+33 gr/l);
• Pb95: 6,47 zł/l (+37 gr/l);

• ON: 6,14 zł/l (+32 gr/l);
• LPG: 3,09 zł/l ( 0 gr/l).

Ceny hurtowe i detaliczne paliw w kraju (w ujęciu tygodniowym):

Dla porównania notowania ropy Brent na tle zmian kursu USD/PLN:

Krajowe paliwa są jeszcze tańsze niż przed rokiem

Dzięki sztucznie zaniżonym cenom paliwa są na razie tańsze w stosunku do swoich historycznych maksimów z ubiegłego roku (8,08 zł/l ON z października i 7,95 zł/l Pb-95 z czerwca 2023). Jednocześnie diesel kosztuje na stacjach o 19% mniej niż przed rokiem, ale cena Pb95 jest o tylko 2% niższa w skali roku.

Jeśli jednak dołożymy do obecnych poziomów 1,1-1,3 zł/l (o tyle więcej kosztują paliwa w Czechach i na Słowacji), to okaże się, że przynajmniej benzyna byłaby już droższa niż rok temu.

Zmiany cen paliw w skali roku i od rozpoczęcia wojny na Ukrainie

W połowie 44-go tygodnia 2023 uśredniona marża modelowa stacji paliw sięga dla ON 6 gr/l (1 gr/l tydzień wcześniej) i 9 gr/l dla Pb95 (tydzień wcześniej było to minus 5 gr/l). 

Marże modelowe liczone są od oficjalnych cen hurtowych PKN Orlen i nie uwzględniają upustów (zwykle 15-30 gr/l) udzielanych wcześniej poszczególnym odbiorcom (stacjom paliw), ale też nie uwzględniały upustów wakacyjnych stosowanych przez różne sieci stacji.

Aktualnie powyższe wyliczenia mają sens jedynie dla stacji, które zaopatrują się w Orlenie. Pozostałe stacje zmuszone są sprzedawać paliwa często poniżej kosztów zakupu.

W tym roku stacje paliw czerpią ponadprzeciętne zyski ze sprzedaży diesla

W skali całego 2022 roku średnia marża modelowa stacji paliw na sprzedaży diesla wyniosła 6 gr/l, a dla Pb95 12 gr/l. Są to poziomy dużo niższe niż w kilku poprzednich latach.

Od początku 2023 roku analogiczna marża średnia stacji paliw wynosi po ok. 16 groszy/l dla benzyny 95-oktanów i 15 gr/l dla oleju napędowego. O ile marża na sprzedaży benzyny jest w tym roku zbliżona do średniej wieloletniej, to w przypadku ON jest ona w 2023 roku dużo wyższa od średniej.

Marże modelowe stacji paliw w skali rocznej

Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com, KE

W nocy od Kaszub po Kujawy, wschód Wielkopolski przejdą ulewy [POGODA]

0

Front w nocy zatrzyma się nad trzema województwami- Pomorskie, Kujawsko Pomorskie oraz Wielkopolskie. Najsilniejszy deszcz wystąpi w pasie od Lęborka po Chojnice, Złoczew, Gniezno, Słupca, Kalisz, Rawicz, Wrocław, Mieroszów- to tu powinno spaść ponad 30 mm do 40 mm deszczu. Na wschodzie noc niemal bezchmurna i sucha. Wiatr w pasie od Warmii po Kujawy, Łódzkie, wschód Wielkopolski w porywach do 80 km/h. Nad resztą kraju powieje do 50 km/h a na wschodzie nad ranem cisza.

W ciągu dnia niebo będzie niemal bezchmurne jedynie na północy Mazur i Warmii do południa popada deszcz a po południu zacznie się rozpogadzać. Wiatr na zachodzie i północy umiarkowany, w centrum słaby a na południu i południowym wschodzie od około południa zupełnie bezwietrznie.

Top 5 największych ciągników rolniczych na świecie

0
Top 5 największych ciągników rolniczych na świecie

Inżynierowie koncernów motoryzacyjnych prześcigają się we wdrażaniu najnowocześniejszych rozwiązań technologicznych w swoich konstrukcjach. Nowinek technologicznych nie brakuje także w branży ciągników rolniczych. Wciąż udoskonalane ciągniki to większa efektywność pracy, bezpieczeństwo, jak i komfort użytkowania. Przedstawiamy ranking 5 największych ciągników rolniczych na świecie produkowanych seryjnie!

Ranking największych ciągników rolniczych na świecie

Versatile Big Roy – miejsce nr 5

Nasz ranking 5 największych ciągników rolniczych na świecie otwiera Versatile Big Roy 1080. To jeden z największych ciągników rolniczych na świecie, w naszym rankingu uplasował się na 5 pozycji. Ciągnik został zaprojektowany i zbudowany w Kanadzie przez firmę Versatile Manufacturing Ltd. w latach 70 ubiegłego wieku. Kanadyjski olbrzym ma 9 metrów długości i ponad 3,3 metry wysokości. Masa, jaką może pochwalić się ta ogromna maszyna to ponad 26 ton. W traktorze zastosowano silnik Cummins KTA 1150-600 o pojemności 19 l. Sześciocylindrowa jednostka była w stanie wygenerować ok 600 KM. Ta ogromna moc była przekazywana na 8 kół napędowych.

Ciekawostką jest fakt, iż silnik został zamontowany z tyłu, co w znaczącym stopniu tłumiło hałasy. Jednak takie rozwiązanie mocno ograniczało widoczność kierowcy. By rozwiązać ten problem, konstruktorzy zastosowali nowoczesne jak na tamte lata rozwiązanie a mianowicie kamerę kurzoodporną oraz monitor w kabinie operatora. Firma Versatile stworzyła Big Roya, ponieważ miał on pracować na jednym z australijskich gospodarstw, lecz nigdy nie opuścił kraju, w którym powstał. Obecnie można go zobaczyć w Manitoba Agricultural Museum w Austin w Kanadzie.

Versatile Big Roy 1080 - jeden z największych ciągników na świecie

New Holland T9 – miejsce nr 4

Na 4 pozycji w rankingu największych ciągników rolniczych na świecie swoje miejsce ma ciągnik New Holland serii T9. To najmocniejszy „koń pociągowy” ze stajni amerykańskiego producenta pod znanym szyldem New Holland. Jest to ciągnik o konstrukcji przegubowej, co mimo ogromnych gabarytów, daje dosyć mały promień skrętu (ok 5.7 metra). Jednostka, jaka zasila ten jeden z największych ciągników na świecie, to FPT (Fiat Powertrain Technology) o pojemności 12,9 litra, która wyposażona jest w układ oczyszczania spalin ECOBlue HI-eSCR (High-Efficiency Selective Catalytic Reduction).

Silnik jest w stanie wygenerować moc znamionową na poziomie ok. 630 KM. Jednakże, gdy zachodzi potrzeba chwilowego zwiększenia mocy, to 6-cylindrowe serce „niebieskiego kolosa” potrafi osiągnąć 692 KM i ponad 3000 Nm momentu obrotowego. Ciągnik jak na swoje spore gabaryty i potężną jednostkę napędową może pochwalić się dosyć niskim spalaniem oleju napędowego, bowiem zużycie paliwa podczas orki oscyluje w granicach 90 litrów na godzinę, czyli ok 11 litrów na jeden zaorany hektar. Koszty serwisu takiego ciągnika są bardzo podobne jak w ciągnikach o mocy ok. 300 KM. Pełna wymiana olejów i filtrów to koszt w granicach 3000 zł.   

John Deere 9RX 640 oraz 9R 640 – miejsce nr 3

John Deere z serii 9R to największy ciągnik rolniczy amerykańskiego producenta w zielono żółtych barwach. Tym samym otwiera podium listy największych ciągników rolniczych świata, plasując się na miejscu 3. Ciągnik wyposażony jest w nowy silnik John Deere PowerTech o pojemności skokowej  15l, który generuje moc ok 690KM przy momencie obrotowym 2800 Nm. Wyposażony jest w przekładnie PowerShift, która posiada 18 biegów do przodu i 6 do tyłu. Prędkość, do jakiej rozpędza się „zielony olbrzym” to ok 40 km/h, co przy tak sporych gabarytach robi niemałe wrażenie.

Wymiary, jakimi może pochwalić się największy John Deere z serii 9R to 7,6 metra długości, 3 metry szerokości oraz 3,7 metra wysokości przy wadze niemal 25 ton. Ciągnik wyposażony jest cztero gąsienicowy układ napędowy. Szerokość jednej gąsienicy to ponad 91 cm, co daje bardzo dużą powierzchnie styku a w efekcie duży uciąg. Zbiornik o pojemności 1490 litrów pozwala na nieprzerwaną pracę przez cały dzień.

John Deere z serii 9R największy ciągnik rolniczy John Deere

Case IH Quadtrac 715 AFS Connect – miejsce nr 2

Kolejne miejsce na liście największych ciągników rolniczych zajmuje Case Quadtrac 715, który swój debiut miał w roku 2023. Case Quadtrac 715 oparty jest na konstrukcji przegubowej, która najlepiej sprawdza się przy tak ogromnych gabarytach. Ciągnik wyposażony jest w jednostkę napędową o pojemności 15,9 litra, która generuje moc maksymalną 778 KM. By móc w pełni wykorzystać możliwości maszyny, potrzebny jest duży zbiornik na olej napędowy.

Ciągnik Case Quadtrac posiada bak o pojemności 1968 litrów. W porównaniu do poprzednika ciągnik wyposażony jest większy gąsienicowy układ jezdny, który cechuje lepsza przyczepność, zwiększa obszar kontaktu gąsienic z podłożem i minimalizuje ugniatanie gleby. Case Quadtrac cechuje się bardzo wydajnym układem hydraulicznym, który wyposażony jest w pompę hydrauliczną o maksymalnym natężeniu przepływu osiągającym 428l/minutę.

Case Quadtrac 715 - drugi największy ciągnik rolniczy na świecie

Największy ciągnik rolniczy Big Bud 16V-747 – miejsce nr 1

Największym ciągnikiem rolniczym na świcie można śmiało nazwać traktor o oznaczeniu BIG BUD 16V-747. Ciągnik ten został stworzony na zlecenie firmy Rossi Brothers, zajmującej się produkcją bawełny. Budowa tego największego ciągnika rolniczego miała miejsce w Stanach Zjednoczonych w stanie Montana w roku 1977. Produkcja kosztowała 300 tyś dolarów i do dzisiaj nikt nie przebił go pod względem gabarytów. Ciągnik Big Bud 747 mierzy 8,2 metra długości, 6 metrów szerokości oraz 4,3 metra wysokości, to wszystko przy masie ok 50 ton. Pod maską tego giganta znajduje się 16-cylindrowy silnik Detroit Diesel 16V92T o pojemności skokowej 24 litrów. Początkowo jednostka napędowa generowała 760 koni mechanicznych, lecz wraz ze zmianami właścicieli, zwiększano moc maszyny.

Finalnie osiągnięto 1100 KM oraz ponad 3200 Nm momentu obrotowego. By zasilić ogromne serce Big Buda zastosowano zbiornik paliwa o pojemności 3700 litrów. W ciągniku pracuje przekładnia oferująca 6 przełożeń do jazdy w przód oraz 1 wstecz. Traktor wykorzystywany był głównie do prac uprawowych, min współpracował wraz z 24 metrowym kultywatorem, gdzie osiągał ok 0,4 hektara na minutę!  Mimo iż od daty swojej produkcji traktor zmieniał swoich właścicieli to pracował nieprzerwanie do 2009 roku, a Obecnie ciągnik odpoczywa na zasłużonej emeryturze. Obecnie można podziwiać go, jako muzealny eksponat. Co istotne, do dzisiaj nikt nie zdołał wyprodukować większego ciągnika rolniczego, choć niektórzy byli blisko.

Big Bud - największy ciągnik rolniczy świata

Największy ciągnik rolniczy produkowany w Europie

Claas XERION 12.650 to obecnie największy ciągnik rolniczy w ofercie niemieckiego producenta, a także największy ciągnik rolniczy produkowany seryjnie w Europie. Seria XERION 12 to zupełnie nowa konstrukcja, która przewyższa gabarytami oraz mocą poprzednie ciągniki z serii XERION. Ciągnik zasilany jest jednostką napędową Mercedes OM473 LA, które montowane są również w kombajnach z Claas Lexion 8700 oraz sieczkarni Jaguar 960. Jest to 6-cylindrowa jednostka o pojemności 15,6 litra, która generuje moc ok 653 KM przy 1600 obr/min.

Warto zaznaczyć, że dzięki dodatkowej opcji niskich obrotów, ciągnik jest w stanie osiągnąć moment maksymalny 3100Nm już przy 1300 obr/min. By móc pracować z jak największą wydajnością konstruktorzy zastosowali zbiornik paliwa o pojemności 1400 litrów. Natomiast jeżeli chodzi o układ napędowy, producent umożliwia dwie opcje- podwozie gąsienicowe lub ogumienie bliźniacze. Duża moc hydrauliki to coś co wyróżnia ciągniki XERION wśród innych olbrzymich ciągników. Nawet 3 pompy hydrauliczne oraz 8 zaworów hydraulicznych zapewniają maksymalny wydatek 537 l/min.

Claas XERION 12.650 to obecnie największy ciągnik rolniczy w ofercie niemieckiego producenta, a także największy ciągnik rolniczy produkowany seryjnie w Europie

KE podniosła produkcję pszenicy miękkiej w UE, ale obniżyła eksport

0

Komisja Europejska podniosła w końcówce października szacunki tegorocznych zbiorów pszenicy miękkiej w państwach członkowskich. Według najnowszego raportu całkowite zbiory pszenicy miękkiej w Unii Europejskiej wyniosły 125,5 mln ton, w porównaniu z 125,3 mln ton oczekiwanych miesiąc wcześniej, z powierzchni 21,75 mln hektarów przy średnim plonie na poziomie 5,77 t/ha.

Jest to minimalny spadek w porównaniu z 2022 rokiem, kiedy zbiory pszenicy osiągnęły 125,8 mln ton przy 21,93 mln ha i średniej wydajności wynoszącej 5,74 t/ha, ale wynik jest wyższy od średniej z pięciu lat wynoszącej 124,3 mln ton przy 21,67 mln ha i średniej wydajności wynoszącej 5,79 t/ha.

Pogarszają się perspektywy eksportu pszenicy

Jednocześnie KE obniżyła prognozę eksportu tego zboża w sezonie 2023/24 do 31 mln ton z 32,7 mln ton w zakończonym sezonie 2022/23. Jest to konsekwencja dużo wolniejszego tempa eksportu tego zboża na początku sezonu.

Najwięksi producenci pszenicy w UE

Największym producentem pszenicy w UE jest tradycyjnie Francja z wynikiem 34,9 mln ton osiągniętym z powierzchni 4,75 mln hektarów przy plonie średnim 7,34 t/ha. Tegoroczna produkcja we Francji jest o 2,2% większa od średniej 5-letniej.

Niemcy zajmują drugie miejsce na podium w zakresie produkcji pszenicy miękkiej w UE z 21,2 mln ton przy 2,84 Mha w porównaniu do 22,2 mln ton przy 2,94 Mha w latach 2022–2023 i średniej pięcioletniej wynoszącej 21,7 mln ton. W tym roku dużym problemem dla niemieckiego rolnika była mokra pogoda podczas żniw, co skutkowało niższą zawartością białka i wyższym niż zwykle udziałem pszenicy o jakości paszowej. Plony pszenicy miękkiej w Niemczech wynoszące 7,45 t/ha w tym sezonie są o 1,4% niższe niż zbiory ubiegłoroczne, ale o 1,2% wyższe niż średnia z poprzednich pięciu sezonów.

Trzecie miejsce w produkcji pszenicy miękkiej zajmuje Polska z 12,65 mln ton przy 2,43 mln ha i średnim plonem na poziomie 5,21 t/ha. Produkcja końcowa jest o 5,2% niższa niż zbiory w zeszłym sezonie, które wyniosły 13,3 mln ton, ale o 6,6% wyższa od średniej krajowej z pięciu lat wynoszącej 11,9 mln ton.

Tuż za podium jest Rumunia, która w tym roku wyprodukowała rekordowe 10,5 mln ton pszenicy miękkiej z 2,23 mln ha przy średnim plonie na poziomie 4,69 t/ha.

Kraje z produkcją powyżej 5 mln ton

Trzy inne kraje UE, Bułgaria, Węgry i Czechy, spodziewają się, że w tym roku ostateczna produkcja pszenicy miękkiej przekroczy 5 mln ton. Do tej grupy zaliczała się zazwyczaj Hiszpania, ale wyniszczająca susza trwająca przez cały sezon obniżyła produkcję w tym sezonie do zaledwie 55% średniej pięcioletniej kraju.

Źródło: KE

W piątek frontowe chmury przykryją niemal całą Polskę [POGODA]

0

W nocy w regionach podgórskich wiał będzie halny w porywach do ponad 100 km/h. Silnie powieje od Dolnego Śląska po centrum do 50-75 km/h. Nad resztą kraju powieje do 40 km/h. Deszcz zacznie padać na zachodzie kraju a nad ranem falami popada między Pomorzem, a Ziemią Łódzką.

Przed południem opady się porozrywają i popada miejscami od Kaszub i Warmii po centrum kraju a szczególnie od Kościerzyny po Gniezno, Kalisz, Opole, Kłodzko. Na wschodzie przejaśnienia a na zachodzie opady mają zanikać. Po południu deszcz dotrze do Małopolski, Świętokrzyskiego, Mazowsza, Mazur i Podlasia ale nadal będą to opady falowe co oznacza, że w jednym powiecie dopada 20 mm a już obok zaledwie 2-4 mm. Wiatr po przejściu opadów zacznie słabnąć i powieje z zachodu

UE rozważa dostarczanie ukraińskiego zboża do Egiptu

0

UE rozważa możliwość dostarczania ukraińskiego zboża do Egiptu w ramach porozumienia między Brukselą, a Kairem w sprawie ograniczeń migracyjnych i wsparcia finansowego w związku z eskalacją konfliktu palestyńsko-izraelskiego. Szczegóły umowy nie zostały ujawnione, ale może ona zawierać postanowienia dotyczące importu żywności, który był głównym czynnikiem ryzyka gospodarczego dla Egiptu, liczącego 110 milionów mieszkańców, jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu w Strefie Gazy.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że umowa będzie zgodna z podobnym dokumentem podpisanym na początku 2023 r. z Tunezją, który obejmował finansowanie zarządzania granicami i wsparcie gospodarcze.

Według przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela, Bruksela rozważa możliwość wykorzystania korytarzy utworzonych w celu eksportu zboża z Ukrainy do dostarczania produktów rolnych do Egiptu.

Źródło: UBN

Hamulce w ciągniku – budowa i działanie

0
Hamulce w ciągniku
Hamulce w ciągniku rolniczym

Hamulce w ciągniku są jednymi z najważniejszych podzespołów w pojazdach, ponieważ wpływają wprost na bezpieczeństwo jazdy. Rozwój konstrukcji ciągników rolniczych nie ominął również modyfikacji w układach hamulcowych. Przyjrzyjmy się wybranym rozwiązaniom nowoczesnych hamulców w ciągnikach.

Jak działają hamulce w ciągniku?

Najważniejszym wymogiem stawianym hamulcom w ciągniku jest umożliwienie zmniejszenia prędkości jazdy lub całkowitego zatrzymania pojazdu. To właśnie ta funkcja jest realizowana poprzez tzw. zasadnicze hamulce w ciągniku, potocznie nazywane hamulcami nożnymi.

Inna ważna funkcja hamulców to unieruchomienie pojazdu podczas postoju (zabezpieczenie przed samoczynnym przetoczeniem). To zadanie jest realizowane przez hamulec postojowy, niekiedy nazywany również hamulcem parkingowym, a potocznie nazywany hamulcem ręcznym.

W wielu przypadkach hamulec postojowy pełni jednocześnie rolę hamulca awaryjnego w przypadku uszkodzenia hamulca zasadniczego

Zmiany konstrukcyjne hamulców w ciągniku

Obserwując rozwój konstrukcji ciągników w ostatnich 20–30 latach, można stwierdzić, że układy hamulcowe uległy znacznym modyfikacjom. Przede wszystkim jest to spowodowane ogólną tendencją panującą w rolnictwie, polegającą na dążeniu do maksymalnej wydajności zarówno przy pracach polowych, jak i transportowych.

Współczesne ciągniki są dużo cięższe i szybsze niż ich odpowiedniki sprzed trzech czy czterech dekad, a to z kolei wymaga bardzo wydajnych systemów hamulcowych w ciągnikach. Wraz ze wzrostem ciężaru ciągników wzrosły również gabaryty, masa i ładowność przyczep – to również sprawiło, że tak ciągniki, jak i przyczepy wymagają bardzo wydajnych i szybko działających układów hamulcowych.

Rodzaje hamulców ciągnikowych

Jeśli chodzi o hamulce w ciągnikach, to główne modyfikacje dotyczą zarówno samego mechanizmu hamulcowego, jak i sterowania hamulcem. W starszych konstrukcjach ciągników popularnym mechanizmem hamulcowym był układ szczękowo-bębnowy, jednak miał on pewne wady, takie jak utrudnione odprowadzanie ciepła powstającego w trakcie tarcia, utrudnione usuwanie produktów zużycia (pyłu z okładzin), utrudniona regulacja czy też wrażliwość na zaolejenie. Wady te sprawiły, że hamulce szczękowo-bębnowe zostały zastąpione hamulcami tarczowymi. Te z kolei można podzielić na dwie zasadnicze odmiany:

Hamulce tarczowe mokre

Proces hamowania w hamulcach tarczowych mokrych realizowany jest przez dociskanie do siebie tarcz zamontowanych we wspólnej obudowie wypełnionej olejem. W najprostszej postaci jedna z tarcz jest połączona kształtowo z elementem obrotowym (np. półosią), zaś druga jest połączona z nieruchomym elementem obudowy. W ten sposób wzajemne tarcie dociśniętych tarcz powoduje proces hamowania ciągnika. We współczesnych ciągnikach ten układ hamulcowy jest bardzo popularny i najczęściej występuje w wersji wielotarczowej. Zaletami hamulców tarczowych mokrych jest możliwość uzyskania dużych sił hamujących, brak konieczności okresowej regulacji oraz dobre odprowadzanie ciepła (przez olej).

Hamulce tarczowe suche

Ta odmiana konstrukcyjna została niejako zaadaptowana z pojazdów drogowych. W przypadku hamulców tarczowych suchych tarcza hamulcowa jest osadzona na piaście koła, natomiast jej hamowanie odbywa się poprzez dociśnięcie wkładek hamulcowych, zwanych potocznie klockami. Klocki osadzone są w zacisku hamulcowym, a ich docisk jest realizowany hydrauliczne poprzez wygenerowanie ciśnienia na tłoczki hamulcowe. Hamulce tarczowe suche w ciągnikach są mniej popularne od odmiany mokrej, ale pojawiają się np. w ciągnikach JCB Fastrac czy Deutz Fahr (model 9TTV).

Uruchamianie hamulców w ciągniku

Odrębną kwestią jest sposób uruchamiania hamulców. W starszych, najprostszych układach hamulcowych ciągników stosowano mechaniczne uruchamianie hamulców, w którym siła z pedału hamulca była przenoszona za pośrednictwem cięgien i dźwigni na element rozpierający szczęki lub dociskający tarcze. Ten sposób wymagał dużej siły nacisku na pedał. To właśnie z tego względu mechaniczne uruchamianie hamulców, zostało zastąpione przez inne sposoby.

Dziś najpopularniejszym rozwiązaniem w ciągniku, jest hydrauliczne uruchamianie hamulców. W systemie tym siła nacisku na pedał jest przenoszona na elementy układu hydraulicznego. Bardzo często hydrauliczne uruchamianie hamulców jest dodatkowo wyposażone we wspomaganie, którego zadaniem jest dodatkowe zwiększenie siły uruchamiania hamulców w ciągniku. Źródłem wspomagania może być np. ciśnienie z hydrauliki ciągnika.

Współczesne układy hamulcowe w ciągnikach

Jednym z głównych wyzwań konstrukcyjnych stawianych hamulcom w ciągnikach jest zapewnienie dużej siły hamowania przy możliwie niewielkim nacisku na pedał hamulca w ciągniku. W traktorach Deutz Fahr 9TTV oferowany jest układ PowerBrake, w którym cel ten osiągnięto dzięki zastosowaniu hydraulicznego układu wspomagania hamulców. Ponadto w tym modelu zastosowano układ rozdzielający siłę hamowania w ciągniku proporcjonalnie na przednią i tylną oś, a podczas hamowania osi przedniej automatycznie załączany jest jej napęd, co pozwala na dalsze zwiększenie skuteczności hamowania.

Hamulce w ciągniku wspomagane elektroniką

Obecnie w ciągnikach hamowanie jest osiąganie dzięki rozbudowanym systemom, w których do pomocy zaprzęgnięto oczywiście układy elektroniczne. Należy również pamiętać o odpowiednim sterowaniu hamulcami przyczep lub maszyn przyczepianych wyposażonych we własny układ hamulcowy. Pewne problemy mogą bowiem pojawić się przy jeździe zestawem, zwłaszcza z dużą prędkością (np. jazda transportowa). W tym przypadku istnieje ryzyko, że ciągnięta przyczepa lub zestaw przyczep spowoduje pchanie ciągnika i utratę stateczności oraz kierowalności.

W ciągnikach Claas Arion 500/600 CMatic dostępny jest system, który wykrywa pchanie ciągnika przez przyczepę (za pomocą czujników w przekładni napędowej). Na tej podstawie do kontrolera przekładni wysyłane są impulsy sterujące. W pierwszej fazie dochodzi do redukcji przełożenia i obrotów silnika, zaś w drugiej dopiero jest uruchamiany hamulec przyczepy. Traktorzysta w trakcie jazdy może dodatkowo wzmacniać efekt hamowania, używając joysticka lub dźwignię wielofunkcyjną.

Bardzo podobne działanie ma również system montowany w traktorach New Holland. Przykładowo w modelu T7 LWB z przekładnią AutoCommand dostępny jest tzw. system hamowania inteligentnego (ITBS). Odpowiednio steruje on pracą przekładni i silnika tak, aby uniknąć pchania ciągnika przez przyczepę. Ponadto w modelu tym producent opcjonalnie oferuje układ ABS SuperSteer, który oprócz zapobiegania blokowaniu kół pozwala na polepszenie zwrotności ciągnika (poprzez przyhamowanie tych kół, które toczą się po wewnętrznym łuku zakrętu).

System o podobnym działaniu jest również stosowany w ciągnikach z gąsienicowym układem jezdnym. Przykładowo w ciągniku Case IH Magnum AFS Connect, który na osi tylnej ma zamontowane gąsienice, a na przedniej klasyczny układ kołowy, producent zastosował system automatycznego uruchamiania hamulców podczas jazdy na uwrociach w celu zmniejszenia promienia skrętu

Hamulec przedniej osi w ciągniku

W wielu współczesnych ciągnikach rolniczych mamy do czynienia z typowym układem konstrukcyjnym, w którym koła tylne są napędzane stale, zaś koła przednie mają możliwość załączenia napędu. W takim przypadku oś przednia musi być wyposażona w układ hamulcowy. W starszych konstrukcjach hamulec przedniej osi był montowany przy elementach układu napędowego, natomiast obecnie panuje tendencja do montowania hamulców bezpośrednio przy kołach przedniej osi.

W ciągnikach John Deere serii 7R i 8R przednia oś jest wyposażona w hamulce tarczowe mokre (w kąpieli olejowej). Z kolei w traktorach JCB Fastrac na przedniej osi są montowane hamulce tarczowe suche. W przypadku hamulców osi przedniej w ciągnikach przystosowanych do jazdy z dużymi prędkościami bardzo przydatne może się okazać zastosowanie systemu ABS, który zapobiega blokowaniu kół podczas hamowania i tym samym zapewnia kierowalność.

Czy zawsze warto używać hamulców zasadniczych w ciągniku?

Hamowanie ciągnika może być realizowane na kilka sposobów w zależności od sytuacji panującej na drodze. Nie zawsze istnieje potrzeba używania hamulców zasadniczych. Przy niewielkim zmniejszeniu prędkości nie jest konieczne uruchamianie hamulców, gdyż niepotrzebnie powoduje to ich zużycie i nagrzewanie, a zatem stratę energii.

Korzystniejsze jest wówczas właściwe operowanie obrotami silnika oraz przełożeniem w skrzyni biegów. W ten sposób można osiągnąć korzystny efekt hamowania silnikiem. Umożliwi to płynne, niewielkie zmniejszenie prędkości, nie powodując grzania się hamulców. Wiele współczesnych ciągników jest również wyposażonych w hamulec silnika, zwany też hamulcem wydechowym, który zdławiając przepływ spalin z silnika, zwiększa opór mechaniczny, co w trakcie hamowania silnikiem pozwala na zwiększenie skuteczności hamowania. Hamulec wydechowy oferowany jest np. w ciągnikach New Holland T7, Case IH Magnum (jako opcja) czy Fendt 1000 Vario.

A co z hamulcem postojowym w ciągniku?

Modyfikacje układów hamulcowych nie ominęły również tzw. hamulca ręcznego w ciągniku. Na ogół hamulce te w ciągniku, uruchamiane są układami elektroniczno-hydraulicznymi (np. Valtra S4) lub elektroniczno-pneumatycznymi (np. Fendt 900 Vario, 1000 Vario). Coraz popularniejsze staje się montowanie systemów automatycznego hamulca postojowego w ciągniku. Działanie takiego systemu polega na automatycznym zablokowaniu kół, np. w sytuacji, gdy traktorzysta opuści kabinę ciągnika. Taki system jest oferowany chociażby w ciągnikach Deutz Fahr pod nazwą EPB.

W systemie tym hamulec postojowy w ciągniku można aktywować ręcznie przyciskiem lub automatycznie (poprzez opuszczenie fotela operatora). System ten zwalnia hamulec postojowy w ciągniku wtedy, gdy zostanie wybrane przełożenie oraz kierunek jazdy. W ciągnikach Claas Axion 800 automatyczne uruchamianie hamulca postojowego realizowane jest dzięki systemowi Park Lock – koła zostaną zahamowane, gdy system wykryje brak manipulowania pedałem gazu lub dźwignią CMotion lub w sytuacji, gdy operator opuści fotel. W niektórych rozwiązaniach hamulec postojowy w ciągniku wyposażony jest w funkcję ułatwiającą ruszanie pod górkę, np. system Hill Hold w ciągniku Valtra G5.

Autor: Dr inż. Marek Brennensthul

Artykuł ukazał się w miesięczniku Agro Profil 08/2023

29 latek ukrył krzaki konopi w polu kukurydzy. Liczył, że nikt nie zauważy

1

Młody mężczyzna w wieku 29 lat ukrył krzaki konopi w polu kukurydzy w okolicach Trzebnicy, licząc na to, że nikt nie zorientuje się w tym, co robi. Ku jego nieszczęściu, informacja ta dotarła do funkcjonariuszy z Wydziału ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców przy Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. 

zdj: Wydział ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców KWP we Wrocławiu

Znaleziono ponad 4,5 kg marihuany

Gdy policjanci dotarli na pole zauważyli trzy duże krzewy konopi. Skłoniło ich to do przeszukania posesji podejrzanego. Na początku mężczyzna kategorycznie zaprzeczał, że rośliny należą do niego. Jednak zmienił zdanie, kiedy znaleziono w jego pomieszczeniu narzędzia do przetwarzania narkotyków. Okazało się, że na strychu mężczyzna przygotowywał specjalne komory do suszenia roślin konopi. Ważył je, opisywał i starannie pakował gotową marihuanę do szklanych pojemników.

Razem, policjanci skonfiskowali ponad 4,5 kilograma gotowej marihuany i odkryli trzy krzewy schowane wśród kukurydzy. 29-letni mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie przesłuchano go i przedstawiono mu zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości narkotyków oraz uprawy. Za te przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

źródło: Wydział ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców KWP we Wrocławiu

Z czwartku na piątek oraz w piątek na południu Polski silny wiatr halny [POGODA]

0

Do Polski za frontem zaczyna płynąć chłodniejsze powietrze. Jednak silny wiatr, spora ilość chmur nie pozwoli na pojawienie się przymrozków. Jedynie na zachodzie i północy wiatr powieje słabo lub zrobi się bezwietrznie a pogodne niebo w dużych ilościach wystąpi na Pomorzu i to tu nad ranem możemy mieć przygruntowy przymrozek. Nad resztą Polski skrajnie ciepło jak na listopad. O świcie od 7 do 10 stopni.

Nad ranem na zachodzie Dolnego Śląska pokropi deszcz. Po południu pokropi też miejscami w Lubelskim. Poza tym chmury na zmianę ze słońcem. Wiatr na wschodzie i w centrum dość silny z zachodu. Nad resztą kraju umiarkowany. Niestety w kolejnych dniach znów zacznie płynąć skrajnie ciepłe powietrze z południa. Pojawi się halny- na pogórzu do 100 km/h, który przywieje nam temperatury nocami do nawet 17 stopni w piatek o poranku na południu Polski. Deszczu na froncie chłodnym z piątku na sobotę niewiele bądź wcale i kolejna runda z wiatrem halnym nastapi z soboty na niedzielę i w niedzielę.

Rolnicy w pułapce biurokracji. Pilnie potrzeba zmian w przepisach

1
Wypłaty dopłat przyspieszają

Wybór odpowiedniego materiału siewnego stanowi kluczowy aspekt w procesie produkcji rolnej. W ostatnich latach pojawiły się jednak problemy związane z dostępem do dopłat do kwalifikowanego materiału siewnego. Rolnicy, starając się o wsparcie de minimis w rolnictwie, często napotykają na bariery i niejasności.

“Pomoc wojenna” vs “pomoc de minimis”

Istota problemu tkwi w skomplikowanych zasadach składania wniosków o przyznanie dopłaty z tytułu zużytego materiału siewnego kategorii elitarny lub kwalifikowany. Zgodnie z przepisami, rolnicy muszą dołączyć faktury zakupu materiału siewnego wystawione od dnia 15 lipca roku poprzedzającego złożenie wniosku do dnia 15 czerwca roku złożenia wniosku, pod warunkiem, że materiał ten został zużyty w tym okresie do siewu lub sadzenia.

Tutaj pojawia się problem – wielu rolników, którzy złożyli wnioski w sierpniu bieżącego roku, dowiedziawszy się, że mogą otrzymać wyższe wsparcie korzystając z tzw. „pomocy wojennej,” wycofali swoje wnioski o przyznanie dopłaty de minimis. Okazało się jednak, że wymagane jest jedynie dołączenie faktur VAT, a nie faktur zakupu materiału siewnego. W efekcie wielu rolników ryzykuje utratę jakiegokolwiek zwrotu za materiał siewny, który został zużyty w procesie produkcji.

Zdaniem samorządu rolniczego i Krajowej Rady Izb Rolniczych, konieczne jest pilne wprowadzenie zmian w przepisach. Warunki otrzymania pomocy związanego z materiałem siewnym powinny być takie same jak w przypadku wsparcia de minimis. To oznacza, że rolnicy, którzy złożyli wnioski na podstawie jednego systemu, nie powinni być penalizowani za korzystanie z innych form wsparcia. 

źródło: WIR