Strona główna Blog Strona 1124

60. Sesja Naukowa Instytutu Ochrony Roślin – PIB

0
oziminy

Wyzwanie dla świata ochrona roślin – zbliża się 60. Sesja Naukowa Instytutu Ochrony Roślin – PIB

Według szacunków FAO (Food and Agriculture Organization), aby wyżywić ludzi w 2050 roku produkcja rolna musi wzrosnąć o 60%. Biorąc pod uwagę, że rośliny stanowią 80% naszej diety, jest to ogromne wyzwanie. Nic zatem dziwnego, że tegoroczna 60. Sesja Naukowa Instytutu Ochrony Roślin – PIB, która rozpoczyna się 11 lutego w Poznaniu, będzie poświęcona głównie zagadnieniom zdrowia roślin.

  1. Sesja Naukowa IOR – PIB jest jednym z wydarzeń wpisanych do kalendarza światowych obchodów Międzynarodowego Roku Zdrowia Roślin, ustanowionego przez Zgromadzenie Ogólne ONZ na 2020 r. (przy jednomyślnym poparciu wszystkich 193 państw członkowskich). Mottem przewodnim obchodów, jak i Sesji Naukowej IOR – PIB, jest hasło: Chroniąc rośliny, chronisz życie.

„Ochrona roślin to problem wielowymiarowy, który podczas Sesji Naukowej będzie rozpatrywany m.in. z punktu widzenia efektywności produkcji rolnej, zagrożeń związanych ze zmianami klimatycznymi, dotyczącymi np. chwastów czy nowych, nieznanych dotąd szkodników, a także wyzwań wynikających z odporności szkodników na środki ochrony roślin” – wyjaśnia profesor Marek Mrówczyński, Dyrektor Instytutu Ochrony Roślin – PIB, będącego organizatorem Sesji.

Tuż po uroczystej inauguracji jubileuszowej 60. Sesji Naukowej IOR – PIB o działaniach dotyczących zdrowia roślin, prowadzonych na poziomie międzynarodowym i Unii Europejskiej, opowie Rosalinda Scalia – przedstawicielka Komisji Europejskiej, Dyrekcji Generalnej Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności. Kolejne wystąpienie będzie dotyczyć działań prowadzonych w zakresie zdrowia roślin przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Wygłosi je Andrzej Chodkowski – Główny Inspektor GIORiN. Najwięcej tematów dotyczących ochrony i zdrowia roślin będzie poruszanych w ramach panelu pt. „Zmiany klimatyczne i ich wpływ na ochronę roślin”, organizowanego przez głównego sponsora Sesji (firmę Syngenta).

„Jako organizatorzy, ale też propagatorzy idei ochrony roślin, zgadzamy się z założeniami rezolucji ONZ ustanawiającej rok 2020 rokiem zdrowia roślin. Liczymy, że te obchody, w tym 60. Sesja Naukowa IOR – PIB, zachęcą do promocji i wdrażania działań na rzecz zachowania globalnych zasobów roślinnych oraz działań zwiększających świadomość na temat znaczenia zdrowia roślin w rozwiązywaniu problemów o znaczeniu globalnym, w tym: głodu, ubóstwa i zagrożeń dla środowiska” – podsumowuje Marek Mrówczyński.

  1. Sesja Naukowa IOR – PIB odbędzie się w dniach 11–13 lutego 2020 r. w Poznaniu. Wystąpi na niej 60 prelegentów, zostanie zaprezentowanych również 130 posterów. Łącznie w obradach uczestniczyć będzie ponad 450 osób – przedstawicieli zarówno nauki, jak i praktyki rolniczej, a także instytucji związanych z rolnictwem.

Swoją obecność na Sesji potwierdzili m.in.: Janusz Wojciechowski – Komisarz ds. Rolnictwa UE, Jan Krzysztof Ardanowski – minister rolnictwa, Jan Białkowski i Ryszard Kamiński – podsekretarze stanu w MRiRW, Nina Dobrzyńska – dyrektor Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin MRiRW, Krzysztof Kielak – zastępca dyrektora Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin MRiRW, Andrzej Chodkowski – główny inspektor GIORiN, Marcin Mucha – dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin, oraz Rosalinda Scalia – przedstawicielka Komisji Europejskiej, Dyrekcji Generalnej Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności, Marcel Bruins – redaktor naczelny European Seed, Garlich von Essen – sekretarz generalny Euroseeds, Peter Button reprezentujący Międzynarodową Unię Ochrony Nowych Odmian Roślin (UPOV).

Oficjalne otwarcie Sesji Naukowej IOR – PIB nastąpi 12 lutego, ale już 11 lutego, w Centrum Kongresowym Hotelu IOR – PIB, odbędą się spotkania przedsesyjne: forum „Nauka – Szkoły Rolnicze”, „Forum Nasienne”, panel dyskusyjny „Nauka – Doradztwo – Praktyka” oraz „Forum Młodych Naukowców”.

Podczas forum „Nauka – Szkoły Rolnicze” odbędzie się finał konkursu pt. „Integrowana ochrona roślin – wizja młodego pokolenia”, organizowanego przez Instytut Ochrony Roślin – PIB pod honorowym patronatem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Z kolei tematami wiodącymi podczas forum „Nauka – Doradztwo – Praktyka” będą: monitorowanie uodparniania się sprawców chorób na środki ochrony roślin oraz strategie zapobiegania temu zjawisku, a także odporność chwastów na herbicydy w uprawach pszenicy ozimej w Polsce.

Na „Forum Nasiennym” podejmowane będą tematy związane m.in. z wyzwaniami, przed jakimi stoi polskie rolnictwo w związku ze zmianami klimatycznymi, stosowaniem pestycydów, ze zmianami w przepisach, a także zagadnienia związane ze znaczeniem odmian odpornych.

Podczas „Forum Młodych Naukowców” doktoranci i młodzi pracownicy naukowi zaprezentują wyniki swoich badań – w programie znalazły się ciekawe wystąpienia, będące odzwierciedleniem zaawansowanych prac badawczych, prowadzonych przez młodą kadrę reprezentującą Instytut Ochrony Roślin – PIB oraz polskie i zagraniczne uczelnie.

  1. Sesja Naukowa Instytutu Ochrony Roślin ‒ Państwowego Instytutu Badawczego

11‒13 lutego 2020 r.

Szczegółowy program: https://www.snior.pl/

 

W związku z ASF na Opolszczyźnie zamkniętych zostało 15 przejść dla zwierząt

0

W związku z rozprzestrzenianiem się choroby wirusowej afrykańskiego pomoru świń (ASF) na terenie naszego kraju, GDDKiA na obszarze działania opolskiego oddziału przystąpiła do wygrodzenia przejść dla zwierząt, zlokalizowanych na odcinku autostrady A4.

Pod koniec stycznia zakończyły się prace związane z zamknięciem przejść dla zwierząt. Jak poinformowano w komunikacie do wykorzystano do tego ok. 800 mb siatki. Na terenie Opolszczyzny zamkniętych zostało 15  przejść dla zwierząt. Wskazane przejścia są zamknięte do odwołania.

Gdzie dokładnie postawiono siatki?

W komunikacie czytamy również, że siatki o wysokości do maksimum 1,5 m ustawiane są w przejściach dla zwierząt wzdłuż drogi ekspresowej S5 od skrzyżowania z autostradą A2 do A8, wzdłuż autostradowej obwodnicy Wrocławia i dalej wzdłuż A4 do granicy państwa. Również wzdłuż drogi ekspresowej S3 od skrzyżowania z A2 do skrzyżowania z A4, a także wzdłuż A4 od Wrocławia do Katowic. Zamknięte zostaną także przejścia na koncesyjnym odcinku A2 od granicy państwa do skrzyżowania z S5 w okolicy Poznania.

Siatka o wysokości do max. 1,5 m, o grubszym powlekanym drucie i umieszczonej na górnej krawędzi siatki barwnej taśmy lub żerdzi oraz specjalne przełazy w miejscu występowania wilków, mają umożliwić migrację pozostałej zwierzynie. W miejscach, gdzie niemożliwe jest postawienie ogrodzeń uniemożliwiających migrację dzikom, a także w okolicy węzłów, gdzie nie ma ciągłości ogrodzenia drogi, zastosowane zostaną środki zapachowe odstraszające dziki.

Źródło/fot.: GDDKiA

Będzie deszczowo i bardzo wietrzenie [POGODA]

0

Przed nami bardzo niespokojna pogoda. W Szkocji ostatniej doby spadło blisko 100 mm deszczu a wiatr w górach przekraczał 180 km/h.

Wieczorem system frontów z tego samego niżu co na zachodzie wkroczy do Polski. Po godzinie 16-19/00 obejmie swoim zasięgiem Pomorze Środkowe, Zachodnie, Ziemię Lubuską i zachód Dolnego Śląska przynosząc opad deszczu- padać będzie około 1 h.

Do północy opady pojawią się na całym zachodzie i północy. Po północy opady dotrą do centrum, południa i wschodu kraju- tutaj popada przez około 30-40 minut. Spadnie do 2-4 mm na wschodzie, południu i w centrum do 3-6 mm na zachodzie i północy.

Po godzinie 3/00 w nocy do Polski zachodniej znad Niemiec wkroczą chmury konwekcyjne z lokalnymi burzami, opadami gradu i intensywnymi przelotnymi, ale bardzo krótkotrwałymi opadami. Do godziny 9/00 w poniedziałek opady te dotrą na południe kraju- w centrum i na północy konwekcja przeważnie zaniknie- punktowo coś orosi glebę.

Po południu przelotne niezbyt liczne opady występować będą w całym kraju- miejscami zagrzmi. Można jednak wyodrębnić region gdzie miejscami od godzin przedpołudniowych do popołudniowych i wieczornych nie spadnie kropla deszczu- to będzie okolice Brodnicy, Włocławka, Płocka, Gniezna, Kutna i być może Warszawy.

Wieczorem podczas przelotnych opadów można będzie dostrzec również śnieg.

Przelotne opady będą dość krótkie- potrwają maksymalnie 5-25 minut ale będą dość intensywne.

W ciągu całego dnia spadnie około 1-8 mm deszczu. Najwięcej, bo do ponad 10 mm lokalnie na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i w Małopolsce- tutaj jest największa szansa na burze, a jak wiemy podczas burz lubi spaść więcej deszczu.

Temperatury w ciągu dnia osiągną przeważnie 7-10 stopni. Lokalnie na południu do ponad 12-13 stopni. Przed wieczorem gwałtowny spadek w pobliże 1-4 stopni na zachodzie, północy i w centrum.

Teraz najważniejsza kwestia. Wiatr.

W nocy i nad ranem najsilniejsze podmuchy dotyczyć będą wiatru fenowego w Sudetach. Na pogórzu porywy będą osiągać do 95-105 km/h. Lokalnie w newralgicznych miejscach powieje do 115-125 km/h. Kolejnym regionem z bardzo silnym wiatrem będzie Brama Orawska, Śląsk Cieszyński oraz Podhale z Bieszczadami, gdzie podmuchy będą osiągać do 100-105 km/h. Miejscami na Podhalu do 110 km/h. Na szczytach gór wiatr do 160-200 km/h.

Na nizinach tak źle nie będzie. Powieje maksymalnie do 60-90 km/h. Tylko punktowo na zachodzie i południowym zachodzie kraju oraz na wybrzeżu wiatr osiągnie 98-103 km/h.

Silne wiatry utrzymają się przez cały poniedziałek, noc i wtorek. Krótka przerwa w silnych porywach pojawi się na Pomorzu Gdańskim, Warmii i Mazurach, Suwalszczyźnie w poniedziałek wieczorem i taka aura potrwa całą noc.

 

Łukasz Sieligowski

Dotacje na inwestycje w nawadnianie

0

Od 21 lutego do 20 kwietnia 2020 r. potrwa nabór wniosków od rolników zamierzających ubiegać się o dotacje na inwestycje w nawadnianie gospodarstw rolnych dla zabezpieczenia ich przed skutkami suszy. Wnioski przyjmować będzie ARiMR w ramach działania „Modernizacja gospodarstw rolnych” z PROW 2014-2020.

 

Przedmiot wsparcia

Pomoc obejmie trzy kategorie inwestycji:

  • ulepszające już istniejące instalacje nawadniające;
  • powiększające obszar nawadniania; jednocześnie powiększające obszar nawadniania
  • ulepszające już istniejące instalacje.

Rolnicy będą mogli sfinansować m.in.: budowę studni i zbiorników; zakup maszyn i urządzeń do poboru, magazynowania, uzdatniania, odzyskiwania lub rozprowadzania wody, instalacji nawadniających i systemów do sterowania nawadnianiem.

 

Warunki udziału

Żeby móc skutecznie ubiegać się o dotację na nawadnianie należy w przypadku:

  • ulepszenia istniejących instalacji – doprowadzić do oszczędności wody na poziomie co najmniej 10 proc.;
  • powiększenia obszaru nawadniania – wykazać brak znaczącego negatywnego oddziaływania inwestycji na środowisko;
  • inwestycji wpływających na jednolite części wód powierzchniowych lub podziemnych, których stan ze względu na ilość wody został w planie gospodarowania wodami w dorzeczu określony jako mniej niż dobry – wykazać faktyczną (efektywną) oszczędność wody.

    Każda z inwestycji w nawadnianie musi mieć zainstalowane urządzenie do pomiaru zużycia wody.

 

Wysokość i forma wsparcia

Pomoc ma charakter refundacji. Na jednego beneficjenta i jedno gospodarstwo wysokość pomocy wyniesie maksymalnie 100 tys. zł, przy czym refundacji podlegać będzie 50 proc. kosztów poniesionych na realizację inwestycji (60 proc. w przypadku młodego rolnika). Minimalny poziom kosztów inwestycji musi  być wyższy niż 15 tys. zł. Operacje mogą być realizowane tylko jednoetapowo. Zakończenie realizacji operacji i złożenie wniosku o płatność powinno nastąpić przed upływem 24 miesięcy od dnia zawarcia umowy o przyznaniu pomocy, lecz nie później niż do 30 czerwca 2023 r.

 

Kto może się ubiegać?   

O wsparcie ubiegać się mogą rolnicy posiadający gospodarstwa o powierzchni co najmniej 1 ha i nie większe niż 300 ha. Wnioskodawca musi wykazać się przychodem z działalności rolniczej w wysokości co najmniej 5 tys. zł, odnotowanym w okresie 12 miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku. Warunkiem koniecznym jest też: obecność w krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności. Pomoc nie jest natomiast uzależniona od wielkości ekonomicznej gospodarstwa i nie trzeba wykazywać wzrostu wartości dodanej brutto (GVA).

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: ARiMR

 

 

Drugi miesiąc wzrostów na rynku przyczep rolniczych

0

Syczeń przyniósł rejestrację 525 nowych przyczep rolniczych. To o 26% więcej niż w grudniu oraz o 59% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku – informuje agencja Martin & Jacob, monitorująca rynek rolniczy.

 

– Popyt na nowe przyczepy rolnicze wzrósł w styczniu w 12 na 16 województw, zarówno w ujęciu miesięcznym jak i rocznym. Liczba rejestracji przekroczyła także 500, co nie zdarza się często poza szczytem sezonu przypadającym na miesiące letnie. Można więc mówić o zdecydowanie optymistycznym otwarciu roku na rynku przyczep rolniczych – mówi Tomasz Rybak z firmy Martin & Jacob.

 

Najpopularniejsze marki

Największy udział w rynku, podobnie jak w poprzednich miesiącach, odnotowała marka Pronar. W styczniu wydano tablice do 257 nowych przyczep od producenta z Narwi, co oznacza 48% wzrost w stosunku do grudnia oraz 88% wzrost w porównaniu do stycznia ub. roku. Na drugim miejscu umocnił się Metal-Fach, z 73 rejestracjami. Dla firmy z Sokółki oznacza to 35% wzrost sprzedaży w porównaniu do grudnia oraz 62% wzrost w stosunku do stycznia 2019. Trzecią najpopularniejszą marką był w styczniu Wielton, z wolumenem 32 rejestracji (o 14% więcej niż w grudniu i o 52% więcej niż w styczniu ub. roku).

 

Główne kategorie tonażowe

Najbardziej poszukiwaną grupą pojazdów były w styczniu przyczepy o ładowności od 10 do 13 ton. Zarejestrowano ich aż 132 – o 18% więcej niż w grudniu oraz o 35% więcej niż w analogicznym okresie ub. roku. Rosnącym zainteresowaniem cieszyły się także lżejsze przyczepy, o ładowności 5-6 ton. 91 rejestracji w tej kategorii tonażowej oznacza 122% wzrost w porównaniu do grudnia oraz 107% wzrost sprzedaży w stosunku do stycznia ub. roku. Podobnie jak w grudniu, trzecią najczęściej kupowaną kategorią tonażową przyczep było 13-17 ton. W tym przypadku 53 rejestracje w styczniu przekładają się na 10% wzrost w stosunku do poprzedniego miesiąca oraz 51% wzrost w porównaniu do stycznia ub. roku.

 

Sprzedaż przyczep w regionach

Najbardziej chłonnym rynkiem na przyczepy rolnicze ponownie okazała się Lubelszczyzna. W styczniu 2020 w woj. lubelskim wydano tablice do 86 nowych przyczep. To o 19% więcej niż w grudniu oraz aż 169% więcej niż w styczniu ub. roku. Na drugim miejscu znalazło się Mazowsze z 66 rejestracjami (38% więcej niż w grudniu i 20% więcej niż w styczniu 2019). Trzecim największym rynkiem okazało się Podlasie – 56 rejestracji, o włos (1 przyczepę) wyprzedzające w styczniu Wielkopolskę. Dane z woj. podlaskiego oznaczają wzrost zapotrzebowania na przyczepy rolnicze o 27% w stosunku do grudnia oraz o 155% w porównaniu do stycznia ub. roku.

Spadek na rynku ciągników rolniczych

Spadek na rynku ciągników rolniczych

0

W styczniu 2020 wydano tablice rejestracyjne do 594 nowych ciągników rolniczych. To o 61% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wolumen rejestracji był jednak o 38% niższy od grudniowego – informuje agencja Martin & Jacob, monitorująca rynek rolniczy.

– Obserwujemy najmocniejsze od 5 lat otwarcie roku na rynku nowych ciągników. Wyższy wolumen rejestracji w styczniu, odnotowano ostatnio w 2015 roku – mówi Tomasz Rybak  z firmy Martin & Jacob.

Które marki znalazły się w czołówce sprzedaży?

Początek roku ponownie należał do ciągników New Holland, zarejestrowano 117 traktorów tej marki. Oznacza to aż 225% wzrost w stosunku do stycznia ubiegłego roku, przy jednoczesnym spadku o 38% względem poprzedniego miesiąca. Na drugim miejscu znalazł się Deutz-Fahr z 79 rejestracjami. To o 119% więcej niż w styczniu 2019 oraz o 25% mniej niż w grudniu. Styczniowe podium zamknął czeski Zetor, odnotowujący 71 rejestracji nowych ciągników (4% mniej niż w analogicznym okresie ub. roku oraz 46% mniej niż w grudniu).

Najczęściej wybierane modele

Podobnie jak w grudniu, największą popularnością cieszył się ciągnik Zetor Major 80. W styczniu wydano tablice do 29 maszyn tego typu – o 12% więcej niż przed rokiem oraz o 4% więcej niż w poprzednim miesiącu. Drugim miejscem, z wolumenem sprzedaży po 15 sztuk, podzieliły się ciągniki John Deere 6120M i New Holland T4.75S. Dla maszyny marki John Deere oznacza to 200% wzrost w stosunku do stycznia ub. roku oraz 25% wzrost względem grudnia. W przypadku T4.75S marki New Holland porównanie do analogicznego okresu ub. roku przynosi wzrost o 400%, zaś do poprzedniego miesiąca – spadek o 44%. Na trzecim miejscu sprzedaży znalazł się w styczniu polsko-hinduski Farmtrac 6050DT. Wydano tablice do 13 maszyn tego typu (wzrost o 550% w stosunku do stycznia 2019 oraz o 86% w porównaniu do grudnia).

Sprzedaż ciągników w regionach

W styczniu tego roku w żadnym z województw liczba rejestracji nie przekroczyła 100. Najwięcej – bo 87 nowych traktorów – zarejestrowano na Mazowszu. To o 16% więcej niż w styczniu ub. roku, lecz o 44% mniej niż w grudniu. Na drugim miejscu znalazło się woj. lubelskie, z liczbą 65 rejestracji. To o 16% więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku i o 48% mniej niż w grudniu. Trzecim największym rynkiem po raz kolejny okazało się woj. łódzkie. Wydano tu tablice rejestracyjne do 57 nowych ciągników, co przekłada się na 256% wzrost w porównaniu do stycznia 2019 oraz 48% spadek w porównaniu do grudnia.

*Każdorazowo gdy w materiale jest mowa o sprzedaży ciągników rolniczych, należy ją rozumieć jako sprzedaż mierzoną liczbą rejestracji.

Weekend z dużą ilością słońca i mroźnymi nocami [POGODA]

0

Zimna sobota

Chmury z każdą godziną mają ustępować na południu na rzecz pogodnego nieba. Do samego rana więcej chmur niż gwieździstego nieba na zachodzie kraju, gdzie dodatkowo możliwe będą mgły i zamglenia.

Bardzo zimno. Na Podhalu i w kotlinach Bieszczad temperatura spadnie do -19/-13 stopni. W Górach Świętokrzyskich, na Roztoczu, Jurze Krakowsko-Częstochowskiej oraz w okolicy Krakowa i Kolbuszowej możliwy spadek do -10/-6 stopni. Na pozostałym obszarze wschodu, południa i centrum kraju około -7/-4 stopni.

Najcieplej na zachodzie kraju gdzie przymrozek pojawi się tylko przy gruncie a na standardowej wysokości dwóch metrów zobaczymy około 0/2 stopni powyżej zera.

W ciągu dnia w całym kraju sucho i bardzo słonecznie. W wielu regionach południa, wschodu i centrum kraju zupełnie bezchmurnie.

Sobota w całym kraju będzie niemal bezwietrzna, co w połączeniu z dużą ilością słońca szybko podniesie nam temperatury do 2-3 stopni na wschodzie i południu, 4-5 stopni w centrum oraz na Podhalu i nawet 6-8 stopni na zachodzie i wybrzeżu.

 

Co z niedzielą?

Kolejna noc również będzie pogodna i prawie bezwietrzna- im bliżej poranka tym większa prędkość wiatru z kierunku południowego na zachodzie i południu kraju.

Temperatura spadnie do -6/-4 stopni na południu- kotliny i wschodzie kraju. Nieco cieplej -3/-1 stopień w centrum i na północy. Najcieplej około -1/+1 stopnia na krańcach zachodnich. Tylko z wieczora możemy mieć do -3 stopni na zachodzie kraju, potem stopniowo temperatura powinna rosnąć.

W ciągu dnia wiatr będzie się nasilał i w południe powieje do 20-40 km/h a wieczorem na zachodzie i południu już do 50-65 km/h. Na Podhalu pod wieczór zacznie wiać halny w porywach do 80-110 km/h.

Temperatura iście wiosenna- 5-6 stopni termometry pokażą na wschodzie, 7-8 stopni w centrum do 10-13 stopni na zachodzie i miejscami południu.

Niebo przez cały dzień ma być pogodne. Słońce za chmury chować ma się dopiero po południu na zachodzie kraju.

Z niedzieli na poniedziałek do Polski wkroczą wichury. Miejscami pojawią się również wiosenne burze.

 

Łukasz Sieligowski 

Mechanizm podzielnej płatności split payment

0

W obecnej sytuacji prawno-podatkowej rolnicy muszą się mierzyć z kilkoma nowymi regulacjami. W poprzednim tekście opisywaliśmy zagadnienia dotyczące tzw. białej listy [CZYTAJ TUTAJ], a dzisiaj przybliżymy informacje dotyczące mechanizmu podzielonej płatności (MPP). Zagadnienie to w odniesieniu do rolnictwa podzielić należy na dwa odmienne aspekty: rolnika wystawiającego i  rolnika otrzymującego fakturę VAT z MPP.

Zgodnie z prawno-podatkową definicją: model albo mechanizm podzielonej płatności (MPP – ang.: Split payment) jest obowiązkowy w zastosowaniu, w przypadku sprzedaży lub zakupu usług i towarów z załącznika nr 15 z ustawy o VAT. Ustawa ta weszła w życie 1 listopada 2019 r.

 

Wystawianie faktur przez rolnika

Pytaniem, które często zadają rolnicy jest kwestia: czy zgodnie z załącznikiem nr 15 rolnik będący płatnikiem VAT będzie miał obowiązek wystawić fakturę VAT z zastosowaniem mechanizmu podzielonej płatności (MPP)?
Odpowiedź brzmi: zgodnie z tym załącznikiem taka sytuacja może nigdy się nie wydarzyć!

Wynika to z wymogu spełnienia szeregu przesłanek określonych w Ustawie o VAT dla zastosowania MPP w działalności rolniczej.
Ograniczeniem jest wymóg aby produkty sprzedawane przez rolnika, będącego czynnym płatnikiem VAT (drugiemu płatnikowi VAT), ujęte były na liście produktów i usług wrażliwych, wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy o VAT. Jednak na liście tej nie ma produktów rolnych.

 

Powyżej 15 tysięcy z MPP

Mechanizm podzielnej płatności MPP przy wystawianiu faktur będzie natomiast dotyczył rolników (będących czynnymi podatnikami VAT), dokonujących sprzedaży produktów rolnych np.: olej z rzepaku, części maszyn rolniczych, olej napędowy, czy benzynę w transakcjach na kwotę powyżej 15 tys. zł brutto. Oczywiście, rolnik którzy dodatkowo nie świadczy usług lub nie zajmuje się sprzedażą produktów wymienionych w załączniku nr 15 do Ustawy o VAT najprawdopodobniej nie będzie musiał stosować mechanizmu podzielonej płatności przy wystawianiu faktury VAT. Jednakże taka możliwość może zaistnieć w przyszłości. Warto więc na bieżąco orientować się, jakie ustawowe przesłanki wiążą się z obowiązkiem wystawiania faktur VAT z podzieloną płatnością.

 

Możliwy podział płatności

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał interpretację przepisów dotyczącą kwestii, czy prawidłowe jest osobne fakturowanie sprzedaży towarów ujętych w załączniku nr 15 ustawy i osobne fakturowanie pozostałych towarów.
Organ podatkowy przypomniał, że obowiązek wystawiania faktur z adnotacją „mechanizm podzielonej płatności” będzie istnieć, jeżeli łącznie spełnione będą trzy warunki, tj. faktura: będzie wystawiana na kwotę należności ogółem (kwotę brutto) przekraczającą 15 tys. zł lub jej równowartość; będzie dokumentować dostawę towarów lub świadczenie usług, o których mowa w dodanym załączniku nr 15 do ustawy o VAT; czynności będą dokonywane na rzecz podatnika.
Oznacza to, że nie ma przeszkód, aby rolnik – sprzedawca w ramach realizacji jednego zamówienia dokonywał odrębnego fakturowania sprzedaży towarów ujętych w załączniku nr 15 do ustawy oraz sprzedaży towarów spoza tego załącznika. Organ podatkowy uznał, że sprzedawca może wystawić odrębne faktury. Jedna z nich będzie odnosić się do dostawy towarów objętych załącznikiem nr 15 do ustawy, druga zaś do sprzedaży towarów spoza załącznika nr 15 do ustawy. Dodatkowo, dyrektor KIS zwrócił uwagę, że dla dokonania zapłaty należności z zastosowaniem obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności istotne znaczenie ma wartość brutto na fakturze, a nie wartość całego zamówienia.

Wyjątek stanowią tu realizacje umów na kompleksowe usługi. W tych przypadkach podział faktur nie jest dozwolony. Grożą za to sankcje administracyjno-skarbowe. W takich okolicznościach administracja skarbowa może nałożyć na podatnika sankcje w wysokości 30 proc. – na dostawcę za brak adnotacji “mechanizm podzielonej płatności” na fakturze, a na nabywcę za realizację płatności z ominięciem split paymentu.

 

Opłacanie faktur z MPP

Częstsza jest natomiast sytuacja kiedy to rolnik (niezależnie czy jest płatnikiem VAT, czy rozlicza się na zasadach ryczałtu) po zakupie określonych towarów otrzyma do opłacenia fakturę VAT z MPP.

Zdarza się to przykładowo przy zakupie części silników do maszyn rolniczych, na kwotę powyżej 15 tys. zł brutto. Wówczas to rolnik będzie musiał opłacić fakturę opatrzoną adnotacją „mechanizm podzielonej płatności”, która sygnalizuje obowiązek zastosowania tego mechanizmu. I tak kwota np. 16 tysięcy brutto ulegnie rozdziałowi na: 13.008,13 zł (netto), które rolnik będzie musiał przelać bezpośrednio na konto sprzedawcy paliwa. Z kolei kwota VAT, czyli 2.991,87 zł musi zostać wpłacona bezpośrednio na konto techniczne, które wskazał sprzedawca.

 

Wyjaśnienia Ministerstwa Finansów

Ministerstwo Finansów jasno określa zasady związane z opłacaniem faktury VAT z MPP przez osoby prowadzące działalność rolniczą.
Resort finansów stwierdza, że obowiązek stosowania mechanizmu podzielonej płatności dotyczy również rolników, bez względu na ich status w podatku VAT. Zarówno rolnicy zarejestrowani jako podatnicy VAT czynni, jak i rolnicy ryczałtowi są obowiązani do stosowania tego mechanizmu, jeżeli spełnione są przesłanki ustawowe wymagające zastosowania podzielonej płatności.
Zastosowanie mechanizmu podzielonej płatności nie stanowi szczególnego wyzwania dla podmiotu zwolnionego z VAT i nie wpływa w żaden sposób na płynność finansową tego podmiotu. Zapłata w MPP wymaga wyłącznie, aby płacący posiadał rachunek rozliczeniowy lub imienny rachunek w SKOK-u założony w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, tylko bowiem do tego typu rachunków otwierane są rachunki VAT, i tylko wówczas możliwe jest zastosowanie komunikatu przelewu, czyli specjalnego przelewu dedykowanego mechanizmowi podzielonej płatności.

Formy płatności

Warto też wiedzieć, że w chwili obecnej MPP nie może być zastosowane przy innych, niż przelew, formach rozliczeń bezgotówkowych, np. płatności kartami płatniczymi, przekazach, wekslach. Oznacza to, że zapłata np. kartą w sytuacji, w której wystąpi obowiązek zapłaty w MPP, będzie oznaczała brak wykonania obowiązku zapłaty w MPP.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródła: MF, KIS FK

Jak wykorzystać potencjał ciagnika AXION 960 TERRA TRAC?

0

Komfort użytkowania, prędkość jazdy do 40 km/h, amortyzowany napęd gąsienicowy, zwiększona pojemność zbiornika paliwa, ekonomia użytkowania – to tylko kilka atutów ciągnika AXION 960 z systemem TERRA TRAC. W jaki sposób mogą one zostać wykorzystane w gospodarstwie?

Ciągnik AXION 960 z systemem TERRA TRAC bazuje na technologii znanej z kombajnów, która została specjalnie dostosowana do wymagań ciągnika. Dzięki temu możliwe stało się połączenie zalet ciągnika gąsienicowego pod względem trakcji oraz ochrony podłoża z bardziej komfortową charakterystyką jazdy typowej maszyny. Pojedynczo amortyzowane elementy napędu powodują, że podwozie zawsze zapewnia odpowiednią powierzchnię przylegania.

Najważniejsze liczby? Maksymalna moc maszyny to 445 KM, maksymalny moment obrotowy 1860 Nm przy 1400 obr./min, masa własna 16,5 t. Największa szerokość gąsienicy wynosi 735 mm, a pozostawiony przez nią ślad jest o 35 proc. większy niż w przypadku napędu kołowego 900/60 R42.

Powyższe parametry miał okazję sprawdzić Pan Piotr Gołąb, który zarządza gospodarstwem o wielkości 1300 ha w woj. zachodnio-pomorskim.

Ciągnik wykorzystujemy głównie do siewu wraz z siewnikiem o szerokości roboczej 6 metrów. Zauważyliśmy, że jego uciąg jest znacznie lepszy niż w przypadku maszyny kołowej, natomiast ugniot ziemi jest o wiele mniejszy. Sam komfort pracy również uległ znacznemu podwyższeniu. Nawet wpadając w koleinę, nie odczuwamy tego w taki sposób jak w przypadku zwykłego ciągnika zauważa kierownik gospodarstwa.

 

Najważniejsze korzyści

Zapytany o największe atuty maszyny, Pan Piotr wspomina o bardzo wysokiej sile uciągu i wydajności ciągnika dzięki wysokiej trakcji zapewnionej przez napęd gąsienicowy. Dotyczy to również uprawy ciężkich gleb przy niskiej prędkości jazdy. Istotna jest również kwestia ochrony gleby: duża powierzchnia przylegania zmniejsza nacisk na glebę i zapobiega jej ugniataniu.

 

 

 

Kolejną zaletą jest też niezawodność działania maszyny. Dzięki możliwości wjazdu ciągnika na grunty o mniejszej przyczepności rolnik ma zapewnioną dużą elastyczność pracy w trudnych warunkach. Podkreślić należy również wysoki komfort jazdy do 40 km/h dzięki pełnej amortyzacji podwozia, począwszy od amortyzowanego przedniego i tylnego podnośnika, amortyzowanej przedniej osi, 4 punktach amortyzacji kabiny, kończąc na napędzie gąsienicowym. Ciągnik z takim systemem jest również bardziej kompaktowy w porównaniu do ciągnika z ogumieniem bliźniaczym.  Szerokość ciągnika nie przekracza 3 metrów, a nadal zachowujemy wysoką trakcję podczas pracy na polu.

We wspominanym modelu dużym atutem jest również zwiększony zbiornik paliwa, który wynosi ponad 860 l.

Pozwala to na pracę w siewie nawet przez 24 godziny bez konieczności uzupełnienia zbiornika paliwa, co automatycznie pokazuje ekonomikę użytkowania maszyny oraz poprawę logistyki na gospodarstwie podkreśla Dr Barbara Raba z CLAAS Polska.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jak dobrać ciągnik do gospodarstwa?

Terminal dotykowy i system GPS

W omawianym ciągniku sterujemy maszyną poprzez  dotykowy monitor, który został usprawniony pod kątem obsługi. Dostępne parametry możemy zmieniać na kilka sposobów, np. pokrętłem z funkcją przycisku, za pomocą dotyku, przesuwając zakres wartości ustawień. Celem wprowadzanych zmian było umożliwienie operatorowi jak najszybszego dotarcia do pożądanej funkcji. Pan Piotr korzysta w gospodarstwie również z innych maszyn CLAAS, m.in. XERION 5000 czy AXION 920 i 930. Wszystkie są wyposażone w nawigację GPS, która pozwala operatorom uniknąć błędów i jeszcze sprawniej wykonywać pracę.

Posiadanie systemów kierowania GPS to dziś dla operatorów niezbędna pomoc w codziennej pracy. Dzięki nim osiąganie wysokiej precyzji z dokładnością do kilku centymetrów nie stanowi żadnego problemu. Argumentów za takim rozwiązaniem jest co najmniej kilka, a najważniejsze z nich to: redukcja kosztów, poprawa efektywności, produktywności i jakości pracy, optymalizacja wykorzystania szerokości roboczej czy wreszcie redukcja stresu i odciążenie operatoramówi przedstawicielka CLAAS Polska.

Kilka słów należy poświęcić również wyposażeniu dodatkowemu. Niemiecki producent zadbał o zewnętrzne wyjście powietrza, podłączenie do akumulatora czy łatwy dostęp do skrzynki narzędziowej.

Wszystkie wprowadzone udogodnienia są zdecydowanie pozytywne i pozwalają na sprawniejszą oraz wydajniejszą pracę, co finalnie jest dla rolnika najważniejszepodsumowuje Pan Piotr Gołąb.

Zautomatyzowane sadzenie czosnku jarego

0

Zbliża się czas sadzenia wiosennych odmian czosnku. Ząbki najlepiej wysadzić wczesną wiosną, kiedy gleba zdąży już przeschnąć po roztopach. Propozycją dla rolników uprawiających czosnek na większych areałach są zautomatyzowane sadzarki Gemma firmy Bomet.

Sadzarki Gemma występują jako maszyny 3-rzędowe, 4-rzędowe lub 5-rzędowe i są przystosowane do pracy z ciągnikami o mocy 40 KM. Pojemność zbiornika na nasiona wynosi 200 kg.

 

Nie tylko do czosnku

Wychodząc na przeciw wysokim wymaganiom agrotechnicznym przy uprawie warzyw odnośnie szerokości międzyrzędzi, rozstawu w rzędzie i głębokości sadzenia, konstruktorzy zastosowali szereg udogodnień. Konfiguracje maszyny pozwalają na przystosowanie jej do wymagań plantatorów uprawy czosnku, cebuli dymki oraz bobu.

Dostosowanie sadzarki Gemma do sadzenia odpowiednich nasion uzyskano poprzez zamontowanie w zbiorniku na łańcuchu transportującym odpowiedniej wielkości miseczek (28 mm lub 35 mm). Można je w łatwy sposób wymieniać poprzez przykręcenie ich w ogniwkach przyłączeniowych łańcucha.

 

Możliwość regulacji rozstawu sadzenia

Sadzarki Gemma pozwalają na wysadzanie nasion w szerokim rozstawie rzędów: 3-rzędowe – od 12 cm do 48 cm, 4-rzędowe – od 12 cm do 32 cm, 5-rzędowe – od 12 cm do 24 cm. Rozstaw nasion w rzędzie można regulować w zakresie od 9,5 cm do 21,5 cm. Regulacja odbywa się poprzez wymianę koła łańcuchowego na wale napędowym. Zastosowanie tulejki Taper Lock do montażu kół łańcuchowych pozwala w prosty sposób na montaż i demontaż nowego koła.

Głębokość sadzenia nasion regulowana jest skokowo kołami podporowymi w zakresie: 3, 5, 7 lub 9 cm. Rozstaw kół sadzarki umożliwia współpracę z ciągnikami z rozstawem kół 135 cm lub 150 cm. Koła sadzarki będą mieściły się w śladach kół ciągnika. Maszyna standardowo wyposażona jest w koła dogniatające oraz wał wyrównujący.

 

Biała lista VAT w rolnictwie – kolejne utrudnienia w gospodarstwie?

0
podatek-vat-lista

Od 1 września 2019 r. funkcjonuje Wykaz informacji o podatnikach VAT zwany też Białą listą podatników VAT. Wykaz ma pomóc firmom skutecznie i szybko weryfikować kontrahentów. Lista zastąpiła dotychczasowe  wykazy podatników VAT: zarejestrowanych i niezarejestrowanych oraz wykreślonych i przywróconych do rejestru VAT. „Biała lista” umożliwia też: sprawdzenie czy kontrahent jest czynnym podatnikiem VAT; poznanie podstawy prawnej decyzji o odmowie kontrahentowi rejestracji, wykreślenia z rejestru lub przywrócenia zarejestrowania jako podatnika VAT. Umożliwia również potwierdzenie numeru rachunku bankowego na jaki winno się zapłacić swojemu kontrahentowi. Prowadzenie „Białej listy” powierzono szefowi Krajowej Administracji Skarbowej. Znaleźć ją można min. na stronie internetowej Ministerstwa Finansów, a także w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG).

Rolnicy mają kłopoty z białą listą

„Biała lista” powstała dla zwiększenia bezpieczeństwa transakcji gospodarczych, zmniejszenia liczby nieuczciwych podmiotów wyłudzających podatek VAT na ogromną skalę, a także dla zapewnienia większej ochrony obrotu gospodarczego. Pozornie też nie trzeba nic robić, aby dane firm znalazły się na liście. Wszystkie potrzebne informacje szef KAS pobiera z dostępnych rejestrów publicznych. Niestety istnieją aspekty, które szczególnie rolnikom, mogą sprawić problemy.

Obawy kontrahentów

Do najczęstszych należą kłopoty z kontrahentami odmawiającymi płacenia należności za sprzedaż produktów rolnych rolnikom zarejestrowanym w urzędzie skarbowym jako czynni podatnicy VAT, którzy nie prowadzą działalności gospodarczej. W tym przypadku kontrahenci nie chcą im płacić, ponieważ rachunków bankowych rolników nie ma na „Białej liście”. Problem ten dotyczy wielu rolników, którzy są VAT-owcami i na potrzeby zwrotu podatku zgłaszają w urzędzie rachunki osobiste. I rzeczywiście, tego rodzaju rachunki nie są wpisywane na „Białą listę”. Natomiast kontrahenci rolników swoje obawy uzasadniają przepisami zakazującymi rozliczenia wydatku w kosztach.

Magazyn Agro Profil

Kontrahentom nic nie grozi

Powyższa wątpliwość dotyczy art. 15d ust. 1 pkt 2 ustawy CIT oraz art. 22p ust. 1 pkt 2 ustawy o PIT, z których wynika że od 1 stycznia 2020 roku wpłata powyżej 15 tys. zł na rachunek spoza „Białej listy” nie może być kosztem uzyskania przychodów. Należy jednak wiedzieć, że wyłączenie z kosztów obejmuje transakcje określone w art. 19 ustawy – Prawo przedsiębiorców, czyli takie które przeprowadzane są między przedsiębiorcami. Nie obejmuje natomiast zakupów u rolnika, który nie prowadzi działalności gospodarczej  Firmie wpłacającej pieniądze na konto bankowe rolnika, którego nie ma na „Białej liście”, nie grożą zatem żadne sankcje. Firma ta może zaliczyć wydatek, jeśli jest związany z jej działalnością, do kosztów uzyskania przychodów.

Tylko rachunki firmowe

Pod koniec ubiegłego roku Ministerstwo Finansów wydało objaśnienia w sprawie białej listy. Nie ma tam jednak nic o rolnikach.
Resort finansów potwierdza natomiast, że osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą nie muszą mieć firmowych rachunków. Jednakże powinny je założyć, jeśli chcą, żeby ich konto trafiło na „Białą listę”.
W tym kontekście należy również wiedzieć, że firma nabywająca towary w gospodarstwie rolnym może zaliczyć wydatek do kosztów PIT/CIT, nawet jeśli rachunku sprzedawcy nie ma w wykazie podatników.

Ważne przy kontrolach

Podatnicy prowadzący działalność gospodarczą na własne nazwisko, a szczególnie rolnicy rozliczający podatek VAT muszą też pamiętać, że na „Białej liście podatników VAT” nie znajduje się wykaz wszystkich posiadanych przez nich kont bankowych, które zostały zgłoszone fiskusowi, a jedynie te związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, tudzież konta rolnicze.
Niezwykle ważne jest jednak to, że urzędnicy sprawdzają rodzaj posiadanego konta bankowego (w tym za pomocą systemu STIR). Nie można zatem zgłosić konta prywatnego jako związanego z działalnością gospodarczą/rolniczą. Takie rachunki bankowe na „Białej liście podatników VAT” nie są i nie zostaną ujawnione.

Dwie grupy sprzedających

Według ustawy o VAT rolników należy podzielić na dwie grupy:
– rolników ryczałtowych, którzy nie rozliczają VAT. Sprzedając produkty rolne korzystają ze zwolnienia przedmiotowego na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 3 ustawy o VAT.
– rolników rozliczających się na zasadach ogólnych, a więc zarejestrowanych czynnych podatników VAT.

Działalność rolnicza jako działalność indywidualnego gospodarstwa rolnego jest zwolniona z obowiązku prowadzenia ksiąg rachunkowych. Wynika to z faktu, że rolnika nie obowiązują przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, o czym mówi sama ustawa w art. 2 ust. 1 pkt 1. Jednak działalność rolnicza podlega przepisom ustawy o VAT.

Jak przejść na VAT?

Obecnie rolnik sam decyduje o rezygnacji z ryczałtowego rozliczenia VAT, a tym samym przejścia na zasady ogólne. Może dokonać tego w trakcie trwania roku podatkowego rejestrując się w urzędzie skarbowym jako czynny podatnik VAT. W tym celu składa zgłoszenie rejestracyjne VAT-R przed rozpoczęciem miesiąca, w którym ma nastąpić rezygnacja. Od momentu rejestracji rolnik staje się czynnym podatnikiem VAT.
Rolnicy – osoby fizyczne – którzy postanowili rozliczać podatek VAT powinni też stosowną zmianę (aktualizację), przeprowadzić na formularzu NIP-7.
Warto przy tym wiedzieć, że formularz NIP-7 może zostać złożony w formie elektronicznej. Wymaga on jednak opatrzenia elektronicznym podpisem kwalifikowanym. Aktualizacji w CEIDG można dokonać także za pośrednictwem profilu zaufanego. Formularze tradycyjnie mogą też być dostarczone do odpowiednich organów w formie papierowej.

Rolnik – czynny podatnik VAT

Rolnik zakwalifikowany do kategorii: „VAT czynny” ma obowiązek dokumentować wykonaną sprzedaż fakturą. Obowiązek prawidłowego udokumentowania transakcji leży po jego stronie. Nabywca powinien otrzymać egzemplarz faktury VAT. Otrzymany dokument jest podstawą do wprowadzenia zapisu w księdze podatkowej. Wydatek powinien być zaksięgowany w kwocie netto – jeżeli handlowiec jest podatnikiem VAT albo w kwocie brutto – jeżeli korzysta ze zwolnienia. Podatek naliczony wynikający z faktury podlega odliczeniu na zasadach ogólnych w terminie otrzymania dokumentu.

„Biała lista” – upewnij się

Należy też zwrócić uwagę na to, że w np. w wyszukiwarce CEIDG nie wyszukamy rolnika zarejestrowanego tylko do podatku VAT, co może być mylne. Znajdziemy go natomiast na „Białej liście”.  Stąd wniosek że rolnicy muszą zachować czujność i uaktualniać dane konta bankowego w Urzędzie Skarbowym. Tak by ustrzec się zbędnych komplikacji.

Brak wpisu na „Białej liście”

Jeżeli natomiast rolnik jest podatnikiem VAT i posiada rachunek bankowy, ale nie może znaleźć się na „Białej liście” powinien upewnić się czy posiada rachunek firmowy (konto firmowe). Jeżeli nie, to należy założyć rachunek rozliczeniowy w banku lub w SKOK. Jeśli natomiast nie ma pewności, czy używany rachunek jest rachunkiem rozliczeniowym założonym do działalności gospodarczej należy potwierdzić to w swoim banku.
Trzeba również sprawdzić, czy używany rachunek firmowy jest zgłoszony do Urzędu Skarbowego. Jeśli nie, należy dokonać stosownych procedur zgłoszeniowych w US.  Ważne jest też upewnienie się czy bank w którym posiadamy konto przekazał numer rachunku do STIR.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródła: MF KAS FK

 

Wielu rolników nie otrzymało jeszcze dopłat

Będzie chłodno i pochmurnie z możliwymi opadami mżawki [POGODA]

0

W nocy do Polski wschodniej ponownie wdzierać się będzie arktyczne powietrze znad Skandynawii.

Już wieczorem nad regiony północno wschodnie nadciągną rozpogodzenia, które w dalszej części nocy obejmą swoim zasięgiem Warmię, Mazury, Mazowsze, północ Lubelszczyzny a nad ranem również wschód Pomorza Gdańskiego, wschód Kujaw i północny wschód Ziemi Łódzkiej oraz północ Lubelszczyzny. Na pozostałym obszarze pochmurno z możliwymi opadami mżawki na zachodzie i południu kraju- w górach opady śniegu.

Temperatura nad ranem spadnie do -8 stopni na Suwalszczyźnie i -10 stopni w zastoiskach mrozowych, -6/-3 stopnie na Mazurach, Mazowszu, -2/0 na Warmii, wschodzie Kujaw i północno wschodniego skrawka Łódzkiego oraz Lubelszczyzny, 0/2 stopnie powyżej zera na południu i południowym wschodzie do 3-5 stopni na zachodzie kraju oraz na wybrzeżu.

W ciągu dnia prędkość wiatru będzie słabła do tego stopnia, że wieczorem w wielu regionach niemalże bezwietrznie. Dodatkowo na wschodzie i w centrum aż po Gniezno, Łódź, Kielce, Kraków pojawi się bardzo dużo pogodnego nieba- miejscami niebo zupełnie bezchmurne. Na zachodzie w dalszym ciagu przewaga chmur z których na Pomorzu Zachodnim czy Ziemi Lubuskiej może popadać mżawka.

Wieczorem rozpogodzenia zaczną docierać do krańców południowych a także na zachód od rzeki Warty.

Łukasz Sieligowski