Strona główna Blog Strona 1125

Będzie chłodno i pochmurnie z możliwymi opadami mżawki [POGODA]

0

W nocy do Polski wschodniej ponownie wdzierać się będzie arktyczne powietrze znad Skandynawii.

Już wieczorem nad regiony północno wschodnie nadciągną rozpogodzenia, które w dalszej części nocy obejmą swoim zasięgiem Warmię, Mazury, Mazowsze, północ Lubelszczyzny a nad ranem również wschód Pomorza Gdańskiego, wschód Kujaw i północny wschód Ziemi Łódzkiej oraz północ Lubelszczyzny. Na pozostałym obszarze pochmurno z możliwymi opadami mżawki na zachodzie i południu kraju- w górach opady śniegu.

Temperatura nad ranem spadnie do -8 stopni na Suwalszczyźnie i -10 stopni w zastoiskach mrozowych, -6/-3 stopnie na Mazurach, Mazowszu, -2/0 na Warmii, wschodzie Kujaw i północno wschodniego skrawka Łódzkiego oraz Lubelszczyzny, 0/2 stopnie powyżej zera na południu i południowym wschodzie do 3-5 stopni na zachodzie kraju oraz na wybrzeżu.

W ciągu dnia prędkość wiatru będzie słabła do tego stopnia, że wieczorem w wielu regionach niemalże bezwietrznie. Dodatkowo na wschodzie i w centrum aż po Gniezno, Łódź, Kielce, Kraków pojawi się bardzo dużo pogodnego nieba- miejscami niebo zupełnie bezchmurne. Na zachodzie w dalszym ciagu przewaga chmur z których na Pomorzu Zachodnim czy Ziemi Lubuskiej może popadać mżawka.

Wieczorem rozpogodzenia zaczną docierać do krańców południowych a także na zachód od rzeki Warty.

Łukasz Sieligowski 

 

Konferencja „Zwiększenia produkcji białka NON GMO w Polsce i możliwości stosowania w paszach” – nowa data

0

Z powodów niezależnych od organizatorów data konferencji pt. „Zwiększenia produkcji białka NON GMO w Polsce i możliwości stosowania w paszach” została zmieniona. Konferencja odbędzie się 19 lutego 2020.

soja-konferencja-pasze-gmo

Na południu dwucyfrowy mróz [POGODA]

0

W nocy aura będzie się bardzo szybko zmieniać. Do północy na południu, wschodzie i w centrum niebo bezchmurne. Tutaj też mroźno. -14 stopni w Poroninie, -11/-8 st na Podhalu i w Bieszczadach, -7/-5 st na południu i -4/-2 stopnie na wschodzie i w centrum. Zachód i północ pochmurna i około 0-2 stopni.

Do wschodu słońca chmury z północy dotrą już do Rzeszowa, Krakowa, Opola. Na północy, wschodzie, zachodzie i w centrum zacznie padać słaba mżawka, śnieg lub opad mieszany. Temperatura wzrośnie do -10 st na Podhalu, -4 stopni na południu, 0 na wschodzie i w centrum, do 3-5 stopni na zachodzie i północy.

W ciągu dnia na niebie pochmurno z drobnymi opadami śniegu na południu oraz deszczu na pozostałym obszarze. Temperatura wyniesie od około 1 stopnia na południu kraju (dodatnia temperatura późnym popołudniem), 3-4 stopnie na wschodzie i w centrum do 4-7 stopni na zachodzie i północy.

Wiatr umiarkowany, na wybrzeżu w porywach do 75 km/h.

Łukasz Sieligowski

mapa-pogoda

 

 

2019 rok dobry dla sektora olejarskiego?

0
pole-rzepaku

Przerób rzepaku  na olej w 2019 roku w zrzeszonych w Polskim Stowarzyszeniu Producentów Oleju tłoczniach wyniósł łącznie 2,96 mln ton wobec 2,79 mln ton nasion w 2018 roku.

Zanotowany tym sam wzrost w stosunku do ubiegłego roku o 173 tys. ton był już kolejnym rokiem umacniania pozycji krajowej branży olejarskiej w Europie. Wraz z wolumenem przerabianych nasion rośnie również krajowa produkcja oleju rzepakowego, gdzie już od lat znajdujemy się w europejskiej czołówce.

Polska liderem w produkcji oleju rzepakowego

 

Rzepak – publikacja specjalna Agro Profil

 

Wzrost przerobu nasion rzepaku, który Członkowie PSPO zanotowali kolejny już rok z rzędu, pozwolił na zwiększenie krajowej podaży oleju 33 tys. ton do łącznie poziomu 1,22 mln ton. Pomimo tego, że jest to relatywnie niewielki progres, Polska umocniła swoją pozycję wśród europejskich liderów  produkcji oleju rzepakowego, która w całej UE notuje tendencję spadkową (9,14 mln ton w sezonie 2019/2020 w stosunku do 9,85 mln to w sezonie 2018/2019 według szacunków KE).

Praktycznie na niezmiennym poziomie pozostaje udział oleju rafinowanego, którego produkcja w zakładach zrzeszonych w PSPO w 2019 roku wyniosła łącznie 447 tys. ton (wobec 443 tys. ton w 2018 roku).

Podaż rzepaku wyższa niż przewidywano

Tradycyjnie już większy przerób rzepaku zanotowano w II połowie roku, kiedy to podaż nasion wzrasta w związku ze żniwami. Szczególny wynik Członkowie PSPO zanotowali w IV kwartale, kiedy to przerobiono rekordowe 825 tys. ton nasion. Polskie rolnictwo jest kluczowym źródłem surowca, co jednoznacznie potwierdzają statystyki handlowe. Skala przerobu rzepaku w tłoczniach PSPO uwierzytelnia uprzednie estymacje Stowarzyszenia o dostępności surowca na krajowym rynku, a jednocześnie poddaje pod dyskusję dane w zakresie faktycznej podaży rzepaku, która w opinii branży była wyższa niż wskazałyby na to oficjalne statystyki.

„Cieszy fakt, że to polscy rolnicy w kolejnym trudnym pod względem pogodowym dla rzepaku (i nie tylko) sezonie wyszli obronną ręką. Jako jedyny kraj z liczącą się produkcją rzepaku w Europie zwiększyliśmy swoje zbiory w stosunku do 2018 roku, co umożliwiło z kolei zwiększenie przerobu nasion w krajowych tłoczniach. Uprawa rzepaku i podaż jego produktów staje się powoli coraz mocniejszą stroną naszej branży agro, a w dobie pewnej stagnacji, czy wręcz regresie, notowanym w innych krajach UE, może i wręcz powinna być jedną z naszych specjalizacji. Olej rzepakowy ma wiele do zaoferowania konsumentom, dlatego jednym z celów PSPO jest wzmacnianie jego pozycji rynkowej, poprzez popularyzowanie wiedzy o jego  jakości” – powiedział Mariusz Szeliga, Prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju.

Biopaliwa – szansa dla rolników

„Rok 2019 był dobry dla krajowej branży olejarskiej, co znakomicie się wpisuje w szereg elementów, na których powinien być postawiony fundament polskiej gospodarki. Rolnictwo i zintegrowany z nim przemysł ma wiele do zaoferowania m.in. w kontekście sprostania wyzwaniom środowiskowym. Produkowany w Polsce olej rzepakowy to doskonały surowiec spożywczy, ale również kluczowy pod względem wolumenowym surowiec do produkcji zrównoważonych biopaliw, które są jak dotychczas jedyną naszą realną ofertą w procesie dywersyfikacji sektora transportu na odnawialne źródła energii – podsumował Adam Stępień, Dyrektor Generalny PSPO.

 

Jaki rozsiewacz nawozów kupić?

Wsparcie dla przetwórców i hurtowników – pod koniec lutego rusza nabór wniosków

Mroźna noc [POGODA]

0

Przed nami noc podczas której ścierać się będzie arktyczna masa powietrza z polarnomorską.

W jej wyniku na zachodzie, południu, wschodzie i w centrum a takze na wybrzeżu i Kaszubach dojdzie do powstanie chmur z przelotnymi opadami śniegu, gradu i krupy śnieżnej. Na zachodzie i wybrzeżu możliwe burze śnieżne. Sucho i coraz pogodniej na Warmii, Mazurach, Podlasiu oraz na wschodzie Kujaw i północy Mazowsza.

Temperatura nad ranem spadnie do -8 stopni w okolicy Suwałk, Sejn, Gołdapi, -6/-4 stopni od Braniewa po Kętrzyn, Białowieżę, -3 stopnie na północy Mazowsza i wschodzie Kujaw, -2/0 od Włodawy po Lublin, Warszawę, Łowicz, Płock, Toruń, Chojnice. Na pozostałym obszarze około 1-2 stopni powyżej zera. Najcieplej na zachodzie Dolnego Śląska i Ziemi Lubuskiej +3.

Przed południem przelotne opady możliwe będą jeszcze na południu kraju- zwłaszcza w górach. Na pozostałym obszarze coraz więcej pogodnego nieba. DO południa na wschodzie i w centrum temperatura będzie spadać (Lubelszczyzna, południe Mazowsza, Ziemia Łódzka) i około godziny 10/00 mimo słońca w cieniu chwyci około 1-2 stopniowy przymrozek.

Po południu opady w całym kraju zanikną. W wielu regionach na wschodzie, północy (Podlasie, Warmia, Kujawy, Pomorze Gdańskie) oraz w centrum niebo bezchmurne.

Na zachodzie, południu i wybrzeżu trochę chmur, trochę słońca ale bez opadów.

Temperatura w najcieplejszym momencie dnia wyniesie od -4 stopni na Podhalu, -1/0 stopnia na Roztoczu, wschodzie Lubelszczyzny i Podlasiu, 1-2 stopnie na Warmii, Mazurach, Podkarpaciu, Mazowszu, Małopolsce i Górnym Śląsku, 2-3 stopnie na Ziemi Łódzkiej, Kujawach i Kaszubach do 3-4 stopni na zachodzie kraju. Najcieplej 5-6 stopni na Pomorzu Zachodnim, zachodzie Ziemi Lubuskiej i zachodzie Dolnego Śląska.

Wiatr umiarkowany w porywach do 45-50 km/h.

 

Łukasz Sieligowski 

 

Przeceny na rynku oleistych się pogłębiły

0

W Chicago pierwszy miesiąc 2020 roku zamknął się silną przeceną kompleksu sojowego i mniejszą w przypadku zbóż. Blisko 5% potaniał w styczniu unijny rzepak, ale pszenica w Paryżu, dzięki 1% osłabieniu euro, jest ciągle droższa niż na zamknięciu grudnia.

 

Styczeń obfitował w radykalne zmiany sytuacji na giełdowym rynku zbóż i oleistych. Uzgodnienie w grudniu umowy handlowej między USA i Chinami wywołało na rynkach entuzjazm, który utrzymywał się do połowy stycznia, czyli do momentu podpisania wspomnianej umowy. Inwestorzy finansowi kupowali w Chicago kontrakty na soję i zboża w nadziei, że ich cena mocno wzrośnie pod wpływem wzmożonych zakupów ze strony Chin. Stąd notowania kontraktów na soję i zboża mocno rosły za oceanem i ciągnęły w górę także ceny w Paryżu.

W połowie miesiąca w Chicago pszenica wyceniana była najwyżej od 1,5 roku, a w Paryżu zboże to kosztowało najwięcej od 11 miesięcy zanim doszło do przecen. Za wysokie ceny pszenicy odpowiadał rosnący popyt ze strony największych importerów, fatalne zbiory w Australii i groźba zastosowania przez Rosję ograniczeń w eksporcie.

O ile w połowie stycznia kontrakty na zboża i soję notowały swoje długoterminowe maksima po obu stronach Atlantyku, to trend spadkowy w tym czasie rozwijał się już na rynku olejów roślinnych. Olej palmowy i sojowy w końcówce roku podrożały do poziomu najwyższego od trzech lat, na czym korzystał unijny rzepak.

Druga połowa stycznia pokazała, że największy importer surowców (np. ropy, soi) na świecie nie zwiększył radykalnie zakupów z USA, a epidemia nowego wirusa jeszcze bardziej te nadzieje osłabiła. W piątek 24 stycznia odnotowano drugi przypadek pojawienia się koronawirusa w USA i to od tego dnia zaczęły się zdecydowane przeceny także na rynku zbóż i soi, które trwały do końca miesiąca.

 

Podsumowanie tygodnia (24 -31.01.2020) na rynku zbóż i oleistych:

Wyceny kontraktów spadały w minionym tygodniu po obu stronach Atlantyku, a szczególnie mocno taniały w tym czasie nasiona oleiste i oleje roślinne. To właśnie soja, a za nią pozostałe kontrakty na oleiste najbardziej cierpią na epidemii koronawirusa w Chinach. Duży wpływ na rynek oleistych ma też bijąca rekordy słabości ropa.

Obecnie staje się mało prawdopodobne żeby Chiny, największy konsument amerykańskiej soi, wywiązały się w tym roku z podpisanej w połowie stycznia umowy handlowej z USA.

Spodziewane spowolnienie gospodarki chińskiej, a za nią też światowej, wywiera presję na ceny większości surowców, w tym rolnych i energetycznych.

GIEŁDA W CHICAGO:

Skala przecen w Chicago sięgnęła od -1,5% w przypadku kukurydzy, do aż -6,5% w przypadku oleju sojowego. W środku przedziału znalazła się soja i pszenica, które potaniały w minionym tygodniu o ok. 3,5%.

Śladem amerykańskich kontraktów podążały ich unijne odpowiedniki.

 

GIEŁDA W PARYŻU:

W Paryżu lutowy kontrakt na rzepak stracił 13,5 euro (-3,3%) w minionym tygodniu (-4,6% w skali miesiąca), zamykając piątkową sesję ceną 392,75 eur/t. Było to jednocześnie definitywne pożegnanie z serią na luty (obrót kontraktem wygasł). Teraz najbliższym notowanym terminem dla rzepaku jest maj, który zamknął piątek na bardzo zbliżonym poziomie.

Unijny kontrakt na pszenicę wyceniony został w piątek na 191 eur/t, czyli o 4,5 eur/t (-2,3%) niżej niż tydzień wcześniej. W porównaniu z rzepakiem pszenica jest jednak nadal o ponad dwa euro (+1,2%) droższa niż na koniec grudnia. Spadek cen pszenicy na świecie potwierdził ostatni przetarg  zorganizowany przez Egipt (największy na świecie importer pszenicy). Egipski GASC kupił na ubiegłotygodniowym przetargu pszenicę płacąc o blisko 5 usd/t mniej niż dwa tygodnie wcześniej.

Notowania unijnej kukurydzy spadły w ostatnim tygodniu o 3,5 euro (-2,0%) do poziomu 168,5 eur/t na zamknięciu piątkowej sesji. Oznacza, że kukurydza powróciła dokładnie do poziomu z końca 2019 roku.

 

Zmiany okresowe notowań kontraktów futures na zboża i oleiste:

Wykresy notowań kontraktów notowanych w Paryżu (eur/t):

Wykresy notowań kontraktów notowanych w Chicago (usd/t):

Rynek paliw i ropy

W hurcie paliwa mocno tanieją, ale na stacjach przeceny są kosmetyczne

W tygodniu kończącym się 29-go stycznia 2020 spadły delikatnie ceny średnie benzyn i oleju napędowego. Dwugroszowa przecena dwóch głównych paliw (ON i Pb95) miała miejsce drugi tydzień z rzędu. W konsekwencji w połowie 5 tygodnia nowego roku za benzynę 95-oktanów trzeba zapłacić średnio 4,94 zł/l, a za ON nadal 5,13 zł/l. Co ciekawe ceny giełdowe ropy mocno spadły od czasu gdy zmalało napięcie na linii USA-Iran. W ostatnich dniach epidemia koronawirusa szerząca się w Chinach wywiera dodatkową presję spadkową na notowania surowca.

Niestety, dla kierowców, na wartości tracił też polski złoty zmniejszając efekt taniejącej ropy. Głębokie przeceny ropy pozwalały jednak na obniżki cen hurtowych przez PKN Orlen. Koncern obniżył w ciągu tygodnia (22-29.01.2020) ceny hurtowe najpopularniejszej z benzyn o 11 gr/l, a ON o 12 gr/l.

Tylko symboliczne spadki cen na stacjach oznaczają wzrost marży na sprzedaży paliw, szczególnie duży w przypadku diesla. Przez wiele tygodni ceny detaliczne głównie oleju napędowego były sztucznie utrzymywane na niskim poziomie, często poniżej oficjalnych cen hurtowych. Wynikało to z polityki cenowej państwowych rafinerii, których stacje dominują na rynku. Początek nowego roku przynosi stopniowe odbudowywanie marż detalicznych na sprzedaży ON, a ostatnio też benzyn. Stąd tylko niewielkie spadki cen przy dystrybutorach.

 

Ceny średnie paliw w detalu: 29-01-2020 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

  • Pb98: 5,27 zł/l (-2 gr/l);
    • Pb95: 4,94 zł/l (-2 gr/l);
    • ON: 5,13 zł/l (-2 gr/l);
    • LPG: 2,33 zł/l (-2 gr/l).

Średnia modelowa marża stacji paliw na 1 litrze Pb95 wyniosła:

  • 2017 r: 17 groszy,
  • 2018 r: 20 groszy,
  • 2019 r: 18 groszy,
  • 2020 r: 17 groszy, a w bieżącym tygodniu (5) marża wzrosła do 24 groszy (+6 groszy w tygodniu).

Średnia modelowa marża na 1 litrze ON wyniosła:

  • 2017 r: 13 groszy,
  • 2018 r: 9 groszy,
  • 2019 r: 10 groszy,
  • 2020 r: 19 groszy, a w bieżącym tygodniu (5) marża wzrosła do 36 groszy (+7 groszy w tygodniu).

Obliczono na podstawie cen publikowanych przez PKN Orlen (ceny hurtowe+VAT) i e-Petrol (ceny średnie na stacjach paliw)

Marża stacji paliw obliczana jest na podstawie cen hurtowych publikowanej przez PKN Orlen. W praktyce handlowej funkcjonują jednak upusty dla poszczególnych klientów, stąd od ceny hurtowej (referencyjnej) należy odliczyć ok. 15-20 groszy w przypadku benzyny oraz dwadzieścia kilka do 30 groszy w przypadku oleju napędowego.

Zmiany cen paliw w skali roku:

Warto zauważyć, że hurtowa cena diesla była w 4 tygodniu 2020 o 6 gr/l wyższa niż rok temu, a w detalu ON kosztował średnio o 16 groszy więcej więcej niż przed rokiem. Zawdzięczamy to rosnącym marżom ze sprzedaży paliw na stacjach.

Oficjalne hurtowe ceny Pb95 były w 4 tygodniu 2020 o 45 gr/l wyższe niż rok temu, ale dzięki w tym wypadku dużo niższym marżom na stacjach płaciliśmy za to paliwo średnio o „tylko” 21 groszy więcej niż przed rokiem.

 

 

ZMIANY CEN ŚREDNICH PALIW W HURCIE (PKN-Orlen) i DETALU:

 

Ceny hurtowe diesla są już tylko niespełna 10 groszy na litrze wyższe niż popularnej Pb95:

 

Średnia modelowa marża stacji paliw w ujęciu tygodniowym (na podstawie PKN Orlen):

Andrzej Bąk – WGT, (e-ewgt)

Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT, PKN Orlen, epetrol.pl

Wielu rolników nie otrzymało jeszcze dopłat

0

W związku z licznymi sygnałami od rolników, którzy nie otrzymali jeszcze wypłaty płatności bezpośrednich za 2019 r. Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych, na wniosek Dolnośląskiej Izby Rolniczej, 30 stycznia 2020 r. skierował do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wniosek o przyspieszenie przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wypłaty ww. środków, niezależnie od tego czy zostały przeprowadzone kontrole w gospodarstwach, czy też nie.

 

Płatności do końca każdego roku

Zdaniem samorządu rolniczego płatności te rolnicy powinni otrzymać do 31 grudnia danego roku. Rolników niepokoi też sytuacja związana z wstrzymaniem wypłaty zaliczek dla gospodarstw, które zostały wytypowane do kontroli. Przykładem są rolnicy z terenu powiatu wałbrzyskiego, którzy jeszcze w styczniu 2020 r. nie otrzymali zaliczek. Większość gospodarstw objętych kontrolą nie została uwzględniona przy szacowaniu strat suszowych.

 

50% dla kontrolowanych

W związku z tym Zarząd KRIR domaga się, aby gospodarstwa kontrolowane w danym roku otrzymały gwarancję prawa do wypłaty 50% płatności. Kontestowany jest również sposób naliczania płatności bezpośrednich. Zdaniem KRIR rolnicy powinni otrzymywać, po wyliczeniu płatności przez ARiMR informację, jaka kwota będzie im wypłacona w danym roku.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: KRIR

Wiosenne nawożenie i definicja przymrozków – będą zmiany?

0

Z początkiem roku Prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej Piotr Walkowski skierował do Ministra Ardanowskiego dwa wnioski dotyczące ważnych dla rolników spraw.

Przyspieszenie stosowania nawozów

16 stycznia 2020 roku prezes WIR zwrócił się do ministra z wnioskiem o przyspieszenie terminu dopuszczalności stosowania nawozów azotowych mineralnych oraz nawozów naturalnych, z obowiązującego obecnie terminu 1 marca na 1 lutego.

W uzasadnieniu Prezes Walkowski stwierdził, że z uwagi na to, że od grudnia ubiegłego roku w Wielkopolsce nie było ani jednego dnia z okrywą śnieżną, czy zmarzniętą glebą, a zdarzają się jedynie minimalne przymrozki, to wegetacja roślin osiągnęła poziom uzyskiwany wcześniej w marcu. Pobudzone obecnymi warunkami oziminy potrzebują więc zasilania azotem, by nie doszło do ich zżółknięcia. Nie ma też przeciwwskazań do zastosowania nawozów naturalnych, a nawet warunki są do tego lepsze niż np. w listopadzie ubiegłego roku. Problemem jest także niedobór wód i wyjałowienie spowodowane brakiem śniegu i zbyt mało obfitymi deszczami, co po dwóch latach suszy potęguje jedynie omawiane zjawiska. Wszystko to powoduje, że należy kierować się zasadą elastycznego doboru czasu podejmowania prac, tak aby ich efekt był jak najlepszy.

Podsumowując wniosek, Prezes Walkowski stwierdził że jeżeli zestawimy z sobą spóźnione zasilanie roślin azotem z brakiem odpowiedniego uwilgocenia gleby, to rolnikom grożą poważne ubytki plonów. Przy braku wody decydujący jest każdy tydzień, a nawet każdy dzień. Przychylna rolnikom decyzja ministra i przesunięcie terminu na 1 lutego, zaoszczędzi również rolnikom problemów związanych z kontrolami i ewentualnymi administracyjnymi sankcjami wynikającymi z obecnych ustaleń i harmonogramów.

 

Zmiana definicji przymrozków

24 stycznia br. Prezes WIR zwrócił się do szefa resortu rolnictwa z wnioskiem o zmianę administracyjnej definicji przymrozków wiosennych stosowanej w Ustawie o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Zgodnie z obowiązującą obecnie definicją, przymrozkami wiosennymi nazywa się szkody spowodowane przez obniżenie się temperatury poniżej 0 stopni Celsjusza w okresie od 15 kwietnia do 30 czerwca, polegające na całkowitym lub częściowym zniszczeniu roślin albo na całkowitej utracie plonu lub jego części.

Prezes Walkowski powołując się na obserwowane od kilku lat zmiany klimatyczne, szczególnie te widoczne w południowo-zachodniej Wielkopolsce, województwach lubuskim, zachodniopomorskim i dolnośląskim, wskazał na znaczne, nawet sześciotygodniowe przyspieszenie sezonu wegetacyjnego. Szef WIR stwierdził też, że prognozy pogody nie wskazują na wystąpienie zimą 2020 roku znaczących spadków temperatury, która obecnie jest już o kilka stopni wyższa od wieloletnich średnich. W efekcie optymalne terminy siewu roślin jarych ulegają na tyle dużemu przyspieszeniu, że jeszcze przed 15 kwietnia kończą one wschody i wchodzą w stadium pełnego wzrostu.
Jeżeli zatem w tym okresie przymrozek uszkodzi rośliny, to rolnicy nie będą mogli ubiegać się o odszkodowania z tytułu zawartej umowy ubezpieczeniowej, gdyż szkoda ta powstanie przed terminem określonym w obowiązującej  definicji. Nie będzie to również szkoda wynikająca z tytułu złego przezimowania, co mogłoby dotyczyć upraw roślin ozimych.
Prezes WIR w swoim piśmie do ministra rolnictwa nie zawarł sugestii dotyczących konkretnych terminów w nowej definicji przymrozków. Poprosił jednak o pilne rozważenie problemu.

 

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: WIR

Jaki rozsiewacz nawozów kupić?

Przed mieszkańcami wschodu, południa i centrum powrót termicznej zimy i przedzimia [POGODA]

0

Przed mieszkańcami wschodu, południa i centrum powrót termicznej zimy i przedzimia.

Do północy przelotne opady pojawiać się będą na zachód od Olsztyna, Warszawy, Rzeszowa. Na Kaszubach zamiast deszczu popada śnieg. Po północy przelotne opady dotrą do wschodniej ściany. Będą to głównie opady śniegu i krupy śnieżnej.

Uwaga. Na północy Warmii i Mazur oraz na Suwalszczyźnie poranek może być biały. Tutaj nad ranem będzie około -2/0 stopni. Około 0-1 stopnia powyżej zera na Kaszubach. Na wschodzie i zachodzie około 2-3 stopni. Najcieplej w centrum i na południu 3-4 stopnie.

W ciągu dnia w związku z napływem arktycznego powietrza na wybrzeżu środkowym i zachodnim powstanie efekt morza. Będzie padać wszystko- od deszczu po śnieg, grad i krupę śnieżną. Być może gdzieś zagrzmi. Na pozostałym obszarze przelotne opady różnego rodzaju. Po południu zanik opadów i liczne chwile ze słońcem od Kaszub po Żuławy, Warmię, Mazury i Podlasie. Najwięcej opadów po południu na południu kraju- w górach prawdziwe śnieżyce.

Temperatura w najcieplejszym momencie dnia wyniesie od około 1-2 stopni na Podlasiu, 3-4 na wschodzie, południu, północy i w centrum do 4-6 stopni na zachodzie i południowym zachodzie.

W ciągu doby najwięcej wody spadnie na wybrzeże środkowe, zachodnie 6-26 mm, krańce południowe (Podhale) 10-15 mm. Na pozostałym obszarze będzie to około 1-3 mm.

Wieczorem na wschód od Piły, Łodzi, Kielc chwytał będzie przymrozek. Przed północą miejscami na Podlasiu, Mazowszu i Warmii odnotujemy -2/-4 stopnie.

 

Łukasz Sieligowski 

 

 

 

Specjalna gwarancja dla opon rolniczych i agro-przemysłowych Michelin

0

Michelin przedłuża na rok 2020 pakiet bezpłatnych gwarancji dla opon rolniczych i agro-przemysłowych. 

Gwarancje na opony rolnicze i agro-przemysłowe Michelin zapewniają większą pewność pracy nawet w najtrudniejszych warunkach czy podczas ciężkich prac polowych maszynami wyposażonymi w centralny system pompowania kół CTIS oraz na budowach.

Dzięki gwarancjom użytkownicy zyskują spokój i możliwość skorzystania z pełnych osiągów opon Michelin przez cały okres użytkowania, bez obaw o straty związane z ewentualnym zniszczeniem opony.

 

Rozszerzona gwarancja z tytułu wad produkcyjnych i materiałowych

Gwarancja obejmuje opony rolnicze Michelin oraz opony agro-przemysłowe Michelin Compact Line zakupione po 1 stycznia 2018 roku.

W przypadku wystąpienia wad produkcyjnych i materiałowych w ciągu dwóch lat od zakupu ogumienie jest wymieniane na nowe bez żadnych opłat. W kolejnych latach użytkowania właściciele ponoszą częściową opłatę (proporcjonalnie od okresu eksploatacji i zużycia bieżnika), a Michelin pozostałą cześć kosztów bierze na siebie.

Okres gwarancyjny na tego typu wady w przypadku opon rolniczych wynosi 9 lat, zaś opon agro-przemysłowych – do 5 lat.

Co ważne, gwarancje na opony Michelin nie zastępują i nie ograniczają uprawnień wynikających z przepisów o rękojmi za wady rzeczy sprzedanej, lecz je rozszerzają. W sytuacjach awarii użytkownicy ponoszą jedynie koszty montażu i  dojazdu. Jasne zasady w czytelny sposób określają przysługujące klientom świadczenia.

Gwarancja na uszkodzenia przypadkowe

Bardzo istotna oferta ze względu na specyfikę pracy maszyn rolniczych i maszyn wykorzystywanych na budowach. Gwarancja ta obejmuje miejscowe uszkodzenia przypadkowe, niepowtarzalne i nienaprawialne, takie jak uszkodzenie na skutek uderzenia, przebicie boku czy przebicie czoła bieżnika.

Przez pierwszy rok od zakupu w razie zniszczenia opony jest ona wymieniana na nową i jest to całkowicie bezpłatne w przypadku opon rolniczych z technologią MICHELIN Ultraflex oraz stosowanych na budowach opon agro-przemysłowych MICHELIN Compact Line.

Gwarancja ta w przypadku opon rolniczych z technologią MICHELIN Ultraflex wynosi 4 lata, pozostałych opon rolniczych – 3 lata, zaś w przypadku opon agro-przemysłowych MICHELIN Compact Line –  1 rok od daty zakupu. Gwarancja ma zastosowanie do opon zakupionych w okresie od 1 czerwca 2019 r. do 31 grudnia 2020 roku.

Warto podkreślić, że pakiet ten jest bezpłatny i zapewne dlatego w ubiegłym roku – dopóki nie zaczęli z niego korzystać pierwsi rolnicy i firmy budowlane – został on przyjęty przez klientów z niedowierzaniem. Obecnie cieszy się rosnącą popularnością.

Zmiana w najwyższym kierownictwie John Deere Polska

0

Po 37 latach pracy, w tym 15 latach na czele struktur John Deere w Polsce, Mirosław Leszczyński podjął decyzję o przejściu na emeryturę wraz z końcem marca 2020 r. Na stanowisku Prezesa Zarządu John Deere Polska zastąpi go Marko Borwieck, związany z marką od 18 lat.

 

Wieloletnia praca, doświadczenie i zaangażowanie

Wynikiem wieloletniej pracy, poświęcenia i zaangażowania Mirosława Leszczyńskiego jest stworzenie i rozbudowa struktur John Deere w Polsce, w tym przede wszystkim budowa sieci dealerskiej. Symbolem sukcesu jest nowoczesna siedziba otwarta w Tarnowie Podgórnym w 2012 r., a dowodem skuteczności – decyzja władz koncernu o rozwinięciu działalności w Polsce i stworzeniu w Poznaniu Centrum Usług Biznesowych, które zajmuje się globalną obsługą finansowo-księgową fabryk i oddziałów firmy. Znany z profesjonalizmu oraz skoncentrowanego na ludziach podejścia do biznesu, Mirosław Leszczyński zamierza skoncentrować się teraz na życiu rodzinnym.

Planowałem odejście już od 2 lat. Wprowadzałem stopniowe zmiany, aby jak najlepiej przygotować firmę na działanie pod nowym kierownictwem, które będzie miało za zadanie wdrożyć w życie założenia nowej strategii regionalnej – komentuje Mirosław Leszczyński Prezes Zarządu John Deere Polska. – To najlepszy moment na zmianę lidera, gdyż firma przygotowuje się na zmiany, których ewolucyjne wdrożenie zajmie kilka lat. Zawsze kierowałem się poczuciem odpowiedzialności wobec naszych klientów, pracowników i partnerów. Odejście na emeryturę za rok lub dwa, w apogeum zmian, byłoby sprzeniewierzeniem się tej zasadzie. Chciałbym podziękować obecnym i byłym, pracownikom John Deere oraz naszej sieci dealerskiej, a także wszystkim partnerom za współpracę, która doprowadziła John Deere w Polsce do naszej obecnej pozycji. Jestem spokojny o przyszłość firmy, bo zostawiam ją w rękach świetnych ludzi i pod kierownictwem bardzo kompetentnego lidera, jakim jest Marko Borwieck – dodaje.

Marko Borwieck związany jest z marką John Deere od 2001 r., gdy dołączył do Działu Marketingu zakładu w Zweibruecken. Już w 2002 r. przeszedł do John Deere International, gdzie jako Sales Representative, współpracował z oddziałami w całej Europie, w tym w Polsce, awansując do rangi Territory Managera, a następnie Country Managera na rynki duński i szwedzki. W ramach swoich zadań Marko Borwieck odpowiadał m.in. za implementację strategii „Dealer Jutra” w Polsce. Od listopada 2018 r. pełni funkcję Used Equipment Managera na cały Region 2, obejmujący całą Europę, Wspólnotę Niepodległych Państw, Afrykę Północną oraz Bliski i Środkowy Wschód.

Nowa strategia regionalna John Deere

Głównym zadaniem nowego kierownictwa będzie implementacja nowej strategii regionalnej marki John Deere, która obejmie cały Region 2. – Dla osób znających branżę, nie jest tajemnicą że rynek się zmienia, a wraz z nim ewoluują też potrzeby i oczekiwania klientów. W John Deere zawsze staraliśmy się być na czele takich zmian, dlatego głównym zadaniem, jakie stawia przed nami strategia, jest konsolidacja sieci dealerskiej, tak aby mogła ona sprostać wymaganiom klientów i rynków – podsumowuje Mirosław Leszczyński.

Dealerzy będą musieli być przygotowani, na świadczenie coraz bardziej zaawansowanych technologicznie usług, w tym telematycznych, dla coraz bardziej profesjonalnych klientów, operujących coraz bardziej wyrafinowanym sprzętem na zwiększających się areałach.

Konsolidacja gospodarstw, czy automatyzacja pracy sprawia bowiem, że klienci mają coraz większe wymogi będące wyzwaniem dla dealerów. Potrzeba budowania dużych parków maszyn zastępczych, zwiększanie szybkości reakcji serwisu, czy świadczenia zaawansowanych usług rolnictwa precyzyjnego itd. powoduje, że za kilka lat zadaniu podołają tylko duże podmioty odpowiednio przygotowane pod kątem kadrowym, sprzętowym, technologicznym i finansowym.

Konsolidacja sieci dealerskiej to krok wyprzedający, który spowoduje, że nasi klienci będą mogli liczyć na wysoki standard i taką samą dostępność do usług, jak dotychczas, pomimo zmieniających się warunków rynkowych. Jesteśmy przekonani, że cała branża będzie musiała kiedyś pójść naszym śladem. Jesteśmy w fazie planowania. Dokładne rozwiązania zostaną wypracowane z naszymi partnerami z sieci dealerskiej – komentuje Mirosław Leszczyński.

 

Mirosław Leszczyński 

Mirosław Leszczyński to człowiek nietuzinkowy. Absolwent Wyższej Szkoły Morskiej (obecnie Uniwersytetu Morskiego) w Gdyni, po zakończeniu studiów, rusza na podbój świata, jako członek załogi legendarnego pasażerskiego liniowca transatlantyckiego Stefan Batory, na początku w randze asystenta intendenta, a później ochmistrza.

Przez kolejnych kilka lat pracuję jako hotel manager na statkach pasażerskich, na Karaibach. Należy pamiętać, że były to czasy głębokiej komuny i przeciętny obywatel nie mógł ot tak wyjechać za granicę. Paszporty odbierało się z jednostki milicji i oddawało do niej po powrocie. Ja tymczasem mogłem na tzw. Książeczkę Żeglarską, wydawaną pracownikom Polskich Linii Oceanicznych, bez przeszkód podróżować/pracować na statkach. Miałem dwadzieścia kilka lat i szeroko otwarte okno na świat, które dla wielu było wtedy zamknięte – wspomina Mirosław Leszczyński.

Po latach spędzonych na morzu postanawia na jakiś czas wyjechać do USA, gdzie zaczyna pracę jako … kierowca ciężarówki firmy kurierskiej UPS, rozwożącej przesyłki po Manhattanie w Nowym Jorku. Dzięki znajomości języka, kompetencjom nabytym na pokładzie Batorego oraz rzutkości szybko awansuje w hierarchii. Po kilku latach postanawia wrócić do Polski, otrzymuje ambitne zadanie stworzenia sieci dealerskiej kurierskiej firmy Masterlink. O sukcesach na tym polu świadczą międzynarodowe nagrody nadane tej firmie. Sukcesy, skutkują m.in. zakupem Masterlinka przez światowego potentata w branży kurierskiej – francuską firmę GeoPost/DPD.

Po kolejnych kilku latach Mirosław Leszczyński podejmuje się następnych wyzwań. Otrzymuje propozycję od John Deere, aby stanąć na czele polskiego oddziału globalnego producenta maszyn rolniczych, z głównym zadaniem rozwoju sieci dealerskiej. To właśnie doświadczenia w budowie takiej sieci w branży kurierskiej sprawiły, że osoba do tej pory niezwiązana z rolnictwem, znalazła port macierzysty i przez 15 lat z sukcesem prowadziła polski oddział amerykańskiej marki.

 

Miałem to szczęście, że przez lata pracowałem ze wspaniałymi ludźmi, zarówno managerami jaki i specjalistami, którzy wykazywali się przede wszystkim wiedzą na temat potrzeb branży rolniczej i rolników oraz zaangażowaniem, co wraz z moim doświadczeniem złożyło się na nasz sukces i dzisiejszą pozycję na rynku. I za to im wszystkim dziękuję – dodaje Leszczyński.

Wszystkim im chciałbym na koniec serdecznie podziękować i zapewnić, że jestem spokojny o przyszłość John Deere Polska, ponieważ zostawiam firmę w dobrej kondycji i w rękach świetnych ludzi – podsumowuje Mirosław Leszczyński.

Po zakończeniu pracy Mirosław Leszczyński wraz z żoną Anną wracają do rodzinnej Gdyni, gdzie zamierzają spędzić więcej czasu z rodziną, przyjaciółmi z lat studenckich, a także oddawać się pasji wypraw rowerowych i podróżowaniu po świecie.

Maszyna sprawna na szóstkę: czy znasz czułe punkty swojego ciągnika?