Strona główna Blog Strona 1032

Spłonął wielki stóg w Cyganach

0

Wczoraj (23 sierpnia br.), około godz. 5.00, w miejscowości Cygany (powiat kwidzyński, woj. pomorskie), doszło do pożaru kilkudziesięciometrowej długości stogu siana. W akcji gaśniczej uczestniczyły zastępy: JRG Kwidzyn i OSP z miejscowości: Gardeja, Rozajny i Czarne Dolne. Działania strażaków trwały 17 godzin. Obecnie trwa szacowanie wysokości szkód i ustalanie przyczyn pożaru.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło i foto: OSP Gardeja 

Nad nami przemknie kolejny front atmosferyczny [POGODA]

0

W Irlandii i Anglii we wtorek spodziewane są bardzo silne wichury. Na wybrzeżu Irlandii wiatr ma przekroczyć prędkość 110/115 km/h.

W Polsce we wtorek w godzinach popołudniowych prędkość wiatru rozpędzi się do maksymalnie 35 km/h w województwach środkowej Polski. Nieco słabiej do 25 km/h powieje na wschodzie i zachodzie oraz północy. Słaby wiatr powieje na południu kraju – do 15 km/h. Wiatr powieje z zachodu i południowego zachodu, na południu kraju z północy i północnego zachodu.

Jeśli chodzi o zachmurzenie i opady to te w ciągu dnia pojawiać się będą przede wszystkim na wybrzeżu środkowym, wschodnim oraz na północy Warmii i Mazur oraz na Suwalszczyźnie. Podczas burz powieje do 70 km/h. Im bardziej na południowy zachód tym mniejsze szanse na opady i tak na południowym zachodzie nie ma najmniejszych szans na opady deszczu.

Temperatura o poranku spadnie do 11/13 stopni na zachodzie kraju, do 14/16 stopni na pozostałym obszarze. Między Toruniem a Warszawą około 17 stopni.

Wtorek termicznie odbierzemy jako pierwszy jesienny dzień.

W najcieplejszym momencie dnia temperatura podniesie się do maksymalnie 17/19 stopni od wybrzeża po północną Warmię, Mazury i Suwalszczyznę. 19/21 stopni zobaczymy od Pomorza Zachodniego po północną Wielkopolskę, północne Kujawy i Mazowsze aż po Podlasie. Na pozostałym obszarze 22/23 stopnie.

Czy wzrost na rynku jaj pozwoli odetchnąć producentom?

0

Połowa sierpnia, kolejny tydzień,  a wraz z nim nowe notowania. Ceny zaczynają wracać do poziomu sprzed 2 tygodni. Z danych zebranych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, iż w dniach 10-16.08  cena za tonę jaj wzrosła z 2 903,06 do 3066,89 zł/netto tj. 5,6% w skali tygodnia.

źródło:gov.pl

Największe zmiany odnotowano za skup jaj klatkowych. Cena jaj spożywczych klasy S wzrosła o 25,2%. W skupie za 100 szt. jaj można było otrzymać 19,99 zł/netto, to 4 zł więcej w porównaniu do minionego tygodnia. Wzrost cen odnotowano także w przypadku jaj klasy XL. Cena jaj wyniosła 46,63 i była wyższa o 3,4%. Najmniejszy wzrost cen odnotowały jaja klasy M, które w zeszłym tygodniu zaliczyły spadek rzędu 5%. W tygodniu 10-16.08 cena poszybowałą w góre o 1,6% i wynosiła 29,23 zł/netto. W chowie klatkowym jedynie klasa L odnotowała spadek ceny z 38,10 zł/netto na 37,20 zł/netto

TOWAR8/16/20208/9/2020zm. ceny  % tygodniowa8/2/2020
Chów klatkowy XL46,6345,103,447,95
Chów klatkowy L37,2038,10-2,437,41
Chów klatkowy M29,2328,761,630,28
Chów klatkowy S19,9915,9725,220,73
źródło:gov.pl

źródło:gov.pl
źródło:gov.pl
źródło:gov.pl

Z danych pozyskanych przez resort rolnictwa wynika, iż w dalszym stopniu ceny w skupie jaj ściółkowych zachowują się rozbieżnie. Chociaż jaja klasy L cieszyły się 3,5% wzrostem to w rozpatrywanym tygodniu zaliczyły spadek tego samego rzędu a ich cena wyniosła 42,15 zł/netto za 100 szt. Natomiast w przypadku rozmiaru M odnotowano wzrost 3,5% iza 100 szt. jaj uzyskać było można 40,77 zł/netto.

TOWAR8/16/20208/9/2020zm. ceny % tygodniowa8/2/2020
Chów ściółkowy L42,1543,67-3,542,20
Chów ściółkowy M40,7739,393,539,86

Wolny wybieg zarejestrował sporą obniżkę cen za jaja klasy M. Za 100 sztuk jaj można było uzyskać 43,73 zł/ netto, o 5,8% mniej niż w zeszłym tygodniu. Jeszcze 2 tygodnie temu cena ta wynosiła 46,37. W przypadku jaj z wolnego wybiegu klasy L, cena utrzymuje się na podobnym poziomie co w minionych tygodniach – 100 szt. jaj kosztowało 50,50 zł/netto.

TOWAR8/16/20208/9/2020zm. ceny % tygodniowa8/2/2020
Chów wolnowybiegowy L50,4850,500,050,83
Chów wolnowybiegowy M43,7346,40-5,846,37

Ceny w chowie ekologicznym także wracają do poziomu sprzed 2 tygodni i notują wzrost 1,1% w skali tygodnia. Cena za 100 szt jaj klasy M wzrosła o 84 gr w skali tygodnia. 

TOWAR8/16/20208/9/2020zm. ceny % tygodniowa8/2/2020
Chów ekologiczny M79,6078,761,180,70

Ceny jaj kształtują się na wyższym poziomie niż w ubiegłym roku

Maria Chmal
źródło:gov.pl

Czy rolnicy będą mogli liczyć na kredyty preferencyjne?

0

Praktycznie każdego roku rolnicy zmagają się z anomaliami pogodowymi, które przynoszą ogromne straty w produkcji. Często też jedyną dostępną formą pomocy jest kredyt preferencyjny. Dlatego ten rodzaj tymczasowego pozyskiwania funduszy cieszy się wśród rolników znacznym zainteresowaniem.

50 % mniej za preferencyjne kredyty?

Jednak z założenia kredyt preferencyjny powinien być udzielany na korzystniejszych warunkach niż komercyjne kredyty rynkowe. Natomiast obecne oprocentowanie kredytów komercyjnych i preferencyjnych oscyluje na podobnym poziomie 3%. Zdaniem specjalistów, aby kredyty preferencyjne spełniały swój cel i były atrakcyjne dla pożyczkobiorców, muszą być zdecydowanie niżej oprocentowane. A różnica między nimi powinna być co najmniej 50 procentowa.

Fundusz poręczeń dla rolników

Innym ciekawym pomysłem jest utworzenie funduszu poręczeń kredytowych dla producentów rolnych na wzór funduszu, który już od początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku wspiera przedsiębiorców. Dzięki takiemu rozwiązaniu rolnicy zyskaliby ułatwienia w dostępie do zewnętrznego finansowania w postaci bankowych pożyczek. Poręczenie byłoby też zabezpieczeniem zaciągniętego zobowiązania. A na podstawie umowy poręczenia, poręczyciel w ramach funduszu, mógłby zagwarantować wierzycielowi przejęcie zobowiązań dłużnika. Gdyby oczywiście ten nie był zdolny do ich spłaty.

Wniosek do Ministra Rolnictwa

Powyższe sprawy, na wniosek Podlaskiej Izby Rolniczej, podjęła Krajowa Rada Izb Rolniczych. I w piątek, 21 sierpnia br., KRIR wystosowała pismo do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego wnosząc o podjęcie działań w celu realizacji powyższych rozwiązań.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: KRIR
Foto: Pixabay

Krajowe Dni Ziemniaka – moc polskiej pyry!

0

Pasja, profesjonalizm i jakość. To właśnie te cechy wyróżniają polskich plantatorów ziemniaka – jesteśmy wszak drugim producentem ziemniaków w Europie i ósmym na świecie. Potencjał produkcyjny Polski był głównym tematem podczas XVII Krajowych Dni Ziemniaka Potato Poland 2020 w Lubkowie.

Pełna Moc Ziemniaka – Pasja – Profesjonalizm – Jakość, to pod tym hasłem odbywały się tegoroczne Krajowe Dni Ziemniaka Potato Poland 2020 w Lubkowie. Od piątku do niedzieli na zwiedzających czekali wystawcy m. in. czołowych producentów maszyn do uprawy ziemniaków, firmy hodowlane, a także prelekcje przedstawicieli krajowych instytucji oraz specjalistów z zakresu produkcji wysokiej jakości żywności w aspekcie Gospodarki 4.0.

Kopalnia możliwości

Impreza w Lubkowie, w samym sercu Dolnego Śląska, to idealna okazja do dyskusji na temat możliwości rozwoju regionu. Jak sami organizatorzy podkreślają, Dolny Śląsk to „Kopalnia możliwości” wykorzystania potencjału zasobów naturalnych i środowiskowych. Na Śląsku kopie się węgiel, rudę miedzi, ale kopie się również ziemniaki. Na zamku w Kliczkowie miało miejsce spotkanie członków branży i dyskusje na temat rozwoju produkcji oraz kanałów dystrybucji ziemniaków w kraju i za granicą. W 2020 roku poziom produkcji tego warzywa wynosi w Polsce 315 tys hektarów, a średni plon szacowany jest na 30,5 t/ha. W ostatnich latach obserwuje się znaczący wzrost liczby profesjonalnych producentów, a wyzwaniem na najbliższe lata będzie eksport ziemniaków poza granice Polski, jak i krajów europejskich. Nie jesteśmy w stanie zużyć w kraju tego, co wyprodukujemy – mówił podczas kongresu Tomasz Bieńkowski, prezes Polskiej Federacji Ziemniaka. Zauważył również problem z niestabilnym rynkiem młodego ziemniaka, który wynika z jego krótkiej trwałości do przechowywania i konieczności szybkiego dostarczenia do konsumentów. Podczas konferencji podkreślano istotę budowania patriotyzmu konsumenckiego, ale zarazem potrzebę transparentnej produkcji i skrócenia łańcucha dostaw. W tym kontekście celem na przyszłość jest wdrożenie w produkcji ziemniaków blockchain, (tzw. łańcuch blokowy) do tej pory znanego głównie w branży IT i kryptowalut, jednak coraz bardziej popularnego systemu śledzenia łańcucha dostaw (w tym przypadku żywności), które wdrażają już takie światowe giganty jak Nestle czy Carrefour.

Rolnictwo 4.0

Rozwój technologii wkracza we wszystkie dziedziny naszego życia. Nie inaczej jest również w przypadku rolnictwa. Choć w Lubkowie dyskusje panelowe prowadzone były w kontekście produkcji ziemniaków, to we wszystkich wypowiedziach wybrzmiewał wspólny głos – potrzeba wdrażania innowacji. Koncepcja Rolnictwa 4.0 to swoista ewolucja idei rolnictwa precyzyjnego rozszerzona o najnowsze osiągnięcia nauki. Rozwój ten jednak musi odbywać się wielotorowo, tj. dotyczyć powinien sięgania po rozwiązania tzw. „rolnictwa cyfrowego” bazującego na technologiach telekomunikacyjnych umożliwiających bezprzewodowe przekazywanie danych, jak również wzrost postępu biologicznego odmian opartego o bardzo precyzyjne i selektywne narzędzia biotechnologii. Hodowla roślin dysponuje opracowanymi metodami manipulowania genomem, które umożliwiają celowe zmiany w materiale genetycznym na poziomie pojedynczego nukleotydu, co może znacznie skrócić proces hodowli nowych odmian, wciąż jednak techniki te są błędnie kojarzone z technikami GMO nad czym ubolewał prof. Henryk Bujak, Dyrektor IHAR PIB.

W bogatym programie wydarzeń Potato Poland 2020 była również wystawa sprzętu i maszyn niezbędnych przy uprawie ziemniaka. Nie zabrakło sadzarek, koszy przyjęciowych, deszczowi i urządzeń do rozdrabniania łęcin, odkamieniania oraz selekcjonowania i transportowania ziemniaków. Jednym z punktów programu były pokazy. Jako pierwsze próbkę swoich możliwości zaprezentowały przegubowe ciągniki Kirovets z maszynami towarzyszącymi. Sprzęt wystawiła firma Agromilka. Jeden to model K-735 o mocy 350 KM, z agregatem zębowym Granit o szerokości 5,4 m z firmy Promagro. Drugi prezentowany model to Kirovets K-742 z broną talerzową Lozova o szerokości roboczej 12 m.

Zbiór ziemniaków

W dalszej kolejności zaprezentowano zbiór ziemniaków kombajnami samojezdnymi i ciąganymi z firmy Grimme. Gamę maszyn samojezdnych reprezentował model Varitron 270. Zbiera on ziemniaki z dwóch rzędów, zbiornik ma ładowność 7 t. Napęd na wszystkie koła realizowany jest hydraulicznie. W przedniej części znajduje się obcinacz łęcin. Ci, którzy szukają wydajniejszej maszyny mogli oglądać pracę modelu Varitron 470. Jest to rozbudowana wersja modelu 270 o następne dwie redliny. W tej maszynie producent zastosował zbiornik, który może być opróżniany non stop w czasie jazdy. Ogranicza to przestoje kombajnu i powoduje większą wydajność zbioru. Vatitron 470 wykorzystuje na tylnej osi podwozie TerraTrac oparte na wózkach gąsienicowych. Takie rozwiązanie pozwala na zbiór ziemniaków w każdych warunkach, w jakich się da zbierać bulwy z mniejszym ugniataniem gleby. Zapewnia to duża powierzchnia styku gąsienic z podwoziem. Wśród maszyn ciąganych pracował kombajn 2-rzędowy Evo 290 Air Sep. Jest on od 3 lat w seryjnej produkcji. Sprzęt wyposażono w opatentowany system Air Sep do usuwania zanieczyszczeń za pomocą dużej turbiny. Pracuje ona z prędkością 1100-1200 obr./min. Wytworzony strumień powietrza pozwala na odseparowanie grud i kamieni od ziemniaków. Cięższe zanieczyszczenia są kierowane na przenośnik, który transportuje je to zbiornika, a ziemniaki kolejnym przenośnikiem są kierowane na stół przebierczy i do zbiornika. Czystość zbieranego plonu jest szacowana na 95-98%. Zbiornik można rozładowywać w czasie jazdy. Jego ładowność wynosi wtedy ok. 5,8 t, a w standardowej wersji ma ładowność 9 t.

Premiera na rynku

Zebrane ziemniaki były wyładowane na specjalnej konstrukcji przyczepę K4 z firmy Brettmeister. Była to premierowa odsłona tej maszyny na naszym rynku i zarazem pierwsza prezentacja polowa. Pojemność zbiornika wynosi 24 m3. Jest to maszyna, która łączy kosz przyjęciowy z urządzeniami transportującymi. Jej zadaniem jest transport ziemniaków i ich doczyszczenie, w warunkach polowych. Praca takiej przyczepy usprawnia zbiór o 20%. W zbiorniku jest zamontowany składany hydraulicznie daszek. Jego zadaniem jest ochrona ziemniaków przed obiciami przy wyładunku z kombajnu. Po załadowaniu pełnego zbiornika można przystąpić do doczyszczania surowca. W tym celu uruchamia się przenośnik podłogowy, który transportuje ziemniaki do przedniej części przyczepy. Ziemniaki z przenośnika taśmowego spadają na agregat doczyszczający (opcjonalnie mogą być dwa), który budową i zasadą działania odpowiada pracy stołu separującego. Oddziela on zanieczyszczenia i grudy ziemi od ziemniaków. Ziemia spada na taśmę poniżej a czyste ziemniaki są kierowane na przenośnik, który ma specjalne kieszenie wykonane z tworzywa sztucznego, po to żeby nie obijać ziemniaków. Z przenośnika ziemniaki można ładować bezpośrednio do skrzyni lub na przyczepę. Z przyczepy ziemniaki trafiły na kosz przyjęciowy RH24-60 Combi firmy Grimme, który współpracuje ze stołem selekcyjnym. W dalszej części ziemniaki zostały przekierowane na przenośniki taśmowe TC80-13 i urządzenie pryzmujące SL145.

Dwa modele

Z koszy przyjęciowych można było oglądać model KP4016 z firmy KMK. Pod tym oznaczeniem kryje się taśma o długości 4 m i szerokości 1,6 m. Pojemność kosza producent określa na 7 m3. Kosz jest wyposażony w podwójny zespół separujący i trzy taśmy odbierające sort. Rozstaw wałków separujących oraz kąt pracy separatora jest regulowany. Separator ma napęd hydrauliczny, ale jest również opcja napędu elektrycznego. W ofercie firmy KMK jest również nieco mniejszy model kosza przyjęciowego KP 4014. Taśma ma szerokość 1,4 m, a pojemność kosza jest określona na 6 m3.

Groźny pożar zakładu mięsnego w Wyszynie

0

Do groźnego pożaru zakładu mięsnego w miejscowości Wyszyna (powiat turecki, woj. wielkopolskie), doszło w sobotę, 22 sierpnia br. około godz. 5.00 na ranem.
Interweniowało 12 zastępów straży pożarnej z Komendy Powiatowej w PSP w Turku i OSP z powiatu tureckiego. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin.

Wędzarnia i poddasze

Niestety spaleniu uległa wędzarnia i poddasze budynku, o łącznej powierzchni ponad 100 m. kw. Poparzeniu uległ właściciel zakładu. Mężczyzna trafił do szpitala. Na szczęście do pożaru doszło zanim do przedsiębiorstwa dotarli pracownicy. Obecnie trwa dokładne szacowanie strat i ustalanie przyczyn zdarzenia. Zakład mięsny w Wyszynie specjalizuje się w produkcji wyrobów mięsnych i wędlin.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: Komenda Powiatowa PSP w Turku,
Foto: portal OSP.pl

Po upałach w najbliższym czasie nie będzie już śladu [POGODA]

0
Dramatic Sky Before Rain With Rain Clouds On Horizon Above Rural Landscape Field Meadow With Hay Bales After Harvest During Evening Sunset. Agricultural And Weather Forecast Concept.

W poniedziałek o poranku rześko. Przeważnie 11/14 stopni. Nieco cieplej do 16 stopni na wybrzeżu oraz lokalnie na Ziemi Lubuskiej i Podkarpaciu. W nocy miejscami pokropi na wschodzie i w centrum, natomiast silne opady deszczu i burze do 30 mm nękać będą wybrzeże środkowe i wschodnie- pojawi się tak zwany efekt morza.

Silne przelotne opady pochodzenia burzowego na wybrzeżu środkowym i wschodnim utrzymają się do końca dnia. Dodatkowo opady pojawią się również na wybrzeżu zachodnim a także do 100 km w głąb lądu od strony Bałtyku. Tutaj w ciągu dnia miejscami może spaść do 50 mm deszczu. Na zachodzie i w centrum oraz na północnym wschodzie pojawią się bardzo punktowe przelotne opady deszczu do 1-5 mm- przeważnie jednak będzie sucho ponieważ popada na około 10% tego obszaru.

Na południu i wschodzie raczej sucho i jeśli gdzieś popada to już wybitnie lokalnie- około 5% tego obszaru otrzyma deszcz do maksymalnie 3 mm.

Temperatura w poniedziałkowe popołudnie podniesie się do zaledwie 17/19 stopni na deszczowej północy i 22/24 stopni na pozostałym obszarze. 25 stopni odnotujemy w okolicy Sandomierza, Lublina i Rzeszowa.

Wiatr powieje umiarkowanie z zachodu, na wybrzeżu w porywach do 40 km/h.

Noc z poniedziałku na wtorek jak i z wtorku na środę chłodna. Na północy, wschodzie i w centrum miejscami o porankach zobaczymy około 10 stopni. W ciągu dnia temperatura podniesie się do 21/25 stopni. We wtorek w dalszym ciągu padać ma na wybrzeżu środkowym i wschodnim- ponownie miejscami spadnie tam do 20 mm deszczu. Dodatkowo po południu przelotne opady pojawią się miejscami na wschodzie, południu i w centrum kraju. Przeważnie sucho na zachodzie i południowym zachodzie. Opady będą niewielkie- do 5-7 mm.

W środę na jeden dzień zrobi się cieplej. W godzinach popołudniowych temperatura wzrośnie do 24/29 stopni. Do południa niebo przeważnie pogodne. Dopiero po południu na północy na froncie chłodnym powstaną opady deszczu i burze. Padać po południu może w wielu miejscach na północ od Zielonej Góry, Łodzi, pod wieczór również Radomia, Lublina. W ciągu dnia zacznie nasilać się wiatr, który po południu na wybrzeżu powieje do 55 km/h.

Z środy na czwartek na wybrzeżu sztorm, który utrzyma się przez cały czwartek. Wiatr może wzmagać się do 80 km/h. Na zachodzie i w centrum powieje do 55 km/h- być może bliżej czwartku prędkość wiatru wzrośnie. Na pozostałym obszarze podmuchy sięgną 45 km/h. Po przejściu frontu zrobi się chłodniej- maksymalnie 18/24 stopnie.

Pogoda na dalsze dni staje pod coraz większym znakiem zapytania i dziś nie można nawet nakreślić co w przybliżeniu może nas czekać.

Kontrola salmonelli poza GIW? Produceni drobiu protestują!

0

Główny Inspektorat Weterynarii rozesłał do powiatowych lekarzy weterynarii pismo z propozycjami zmian w kontroli występowania bakterii Salmonella, które zgłosiła Krajowa Rada Drobiarstwa – IG. W dokumencie tym znalazła się min. koncepcja powołania zewnętrznej, utrzymywanej z opłat hodowców jednostki certyfikującej, która miałaby przejąć część kompetencji organów państwowych.

Sprzeciw Izby Producentów

Tego rodzaju projektom sprzeciwia się Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz.
– Hodowcy drobiu już teraz ponoszą obciążenia, które nie niosą z sobą – naszym zdaniem – jakiejkolwiek wartości dodanej, jak na przykład Fundusz Promocji Mięsa – mówi Prezes KIPDiP Piotr Lisiecki.

Zdaniem Prezesa Lisieckiego, Główny Inspektorat Weterynarii posiadający urzędowy autorytet i cieszący się zaufaniem rolników, ma wystarczające narzędzia do kontrolowania ferm drobiu, co nie obciąża rolników dodatkowymi kosztami. Tymczasem włączenie kolejnego ogniwa do systemu może istotnie podnieść koszty chowu drobiu w Polsce, co w efekcie pogorszy zewnętrzną pozycję konkurencyjną polskiego drobiarstwa.

KIPDiP wystosowała w tej sprawie list otwarty do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego i do Głównego Lekarza Weterynarii dra lek. wet. Bogdana Konopki.

Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródła: KIPDiP, GIW
Foto: Pixabay

Dlaczego rolnicy mają składać wyjaśnienia odnośnie dopłat bezpośrednich?

0

Poseł na Sejm RP Jarosław Sachajko (ugrupowanie Kukiz’15) zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego z interpelacją w sprawie wezwań rolników do złożenia wyjaśnień lub dokumentów do Agencji  Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Sprawa dotyczy dopłat bezpośrednich, a większość rolników korzysta z tej formy wsparcia. Wnioski o przyznanie płatności można było składać od 15 marca do 15 czerwca br. Natomiast na obecnym etapie ARiMR prowadzi procedurę akceptacyjną. W efekcie na początku sierpnia spora grupa wnioskodawców otrzymała od Agencji wezwania do złożenia wyjaśnień lub uzupełnienia dokumentów.

Prowadzenie gospodarstwa

Agencja powołując się na art. 50 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego wzywa rolników do przedstawienia wyjaśnień i dokumentów potwierdzających samodzielne prowadzenie gospodarstwa rolnego oznaczonego jako wyodrębniona jednostka, zarówno pod względem technicznym, jak i ekonomicznym, która prowadzi działalność rolniczą oraz o potwierdzenie spełnienia definicji „rolnika”.
Niestety, na przedstawienie aktów notarialnych, czy faktur na zakup maszyn rolniczych, nawozów oraz środków ochrony roślin, rolnicy mają zaledwie 7 dni.
W związku z tym Poseł  Sachajko zapytał Ministra Rolnictwa ile takich wezwań wysłano w latach 2018-2020 do rolników w poszczególnych powiatach?
Parlamentarzysta pragnie się też dowiedzieć, dlaczego tego rodzaju pisma wysyłane są na początku sierpnia, czyli w szczycie sezonu żniwnego? Dlaczego rolnikom wyznacza się tak krótki termin na przedstawienie wyjaśnień?
Parlamentarzysta docieka też do jakiego rodzaju baz danych dostęp ma Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, inne resorty i podległe im instytucje. Czy można z nich pobrać dane, o które są teraz proszeni rolnicy?
Teraz odpowiedź jest po stronie szefa resortu.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło: Sejm.gov.pl
Foto: Pixabay

Czy w smakowych piwach drzemie ogromny potencjał?

0

W zeszłym roku mieliśmy okazję ujrzeć 954 nowe piwa rzemieślnicze z dodatkami z czego aż 850 zawierało dodatek w postaci owoców lub warzyw. Do warzenia dodaje się te najbardziej popularne owoce jak maliny, czarną porzeczkę i truskawki, ale można również znaleźć piwa z aronią, jeżyną, agrestem, żurawiną, jagodą kamczacką oraz czerwoną porzeczką. Jednak bez dwóch zdań liderem w rankingu pozostaje malina, która w 2019 została wybrana 68 razy przez polskie browary, to 26% wzrost w skali roku. Z roku na rok rośnie skala wypuszczanych piw a ich kontrakty nie ograniczają się tylko Polski, w 2019 roku we współpracy polskich i zagranicznych browarów powstało 19 piw z dodatkiem owoców.

Dzięki stale rosnącemu popytowi na piwa smakowe wzrasta konkurencja wśród browarów. Konsumenci zwracają uwagę już nie tylko na smak, ale także z jakiego regionu pochodzi chmielowy napój. Wyjątkową popularnością cieszą się piwa lokalne, charakterystyczne dla danego obszaru Polski lub Europy. Dla producentów owoców jagodowych i polskich piwowarów jest to szansa na eksport i perspektywa rozwoju krajowych przedsiębiorstw.

Przypomnijmy, że nigdzie na świecie nie produkuje się tak wielu owoców jagodowych

jak w naszym klimacie. W połączeniu z piwnymi kraftami stanowią  wielki potencjał rynkowy.

Maria Chmal
źródło: zwrotnica.com.pl

Czy będzie okrągły stół w sprawie podatku cukrowego?

1

Być może nowy obrót przybierze sprawa tzw. „podatku cukrowego”. Po tym jak niedawno projekt Ustawy o promocji prozdrowotnych wyborów konsumentów, mającej wprowadzić  tzw. podatek cukrowy, trafił na biurko Prezydenta RP Andrzeja Dudy, głos w sprawie zabrał Prezes Spółki Colian Jan Kolański.  Ten znany reprezentant branży napojowej zaapelował o zorganizowanie otwartej debaty – okrągłego stołu – w sprawie podatku cukrowego.

List otwarty do Prezydenta

Zmieńmy ustawę cukrową na prawdziwie prozdrowotną. Zasiądźmy do stołu. Powołajmy radę ekspertów. Jeszcze nie jest za późno, rozpocznijmy dialog” – napisał w liście otwartym do Prezydenta RP Andrzeja Dudy Prezes spółki Colian Jan Kolański. 

Zaznaczył on również, że branża napojowa popiera wprowadzenie podatku cukrowego, ale na zasadach wspólnie wypracowanych przez jej przedstawicieli i rząd.  Prezes spółki Colian uważa, że należy tak skonstruować ustawę cukrową by realnie służyła ona dwóm celom: zapewniła wpływ środków do budżetu na walkę z otyłością i cukrzycą, a jednocześnie przedsiębiorcom (w tym też rolnikom uprawiającym buraki cukrowe), dała możliwość ocalenia wieloletniego dorobku przed jego degradacją i bankructwem. Ważne byłoby też przemyślane przygotowanie się do zmian na poziomie całego łańcucha dostaw: od rolnika przez producentów cukru po sprzedaż produktów z jego użyciem .

Ludzie mogą przestać kupować

Dodajmy, że statystyczny Polak konsumuje 51 kg cukru rocznie, a branże które mają płacić podatek odpowiadają za mniej niż 20 proc. całej konsumpcji. Co więcej, według danych GUS konsumpcja cukru w ostatnim roku spadła o 2,5 kg. Sposobem na rozwiązanie problemów z opłatą cukrową może być – zdaniem Jana Kolańskiego – określenie wysokości podatku cukrowego na poziomie akceptowalnym dla wszystkich zainteresowanych. Opłatę od zawartości cukru, który jest w napojach, sokach, energetykach, izotonikach czy produktach mlecznych, należałoby dostosować do siły nabywczej polskiego społeczeństwa. Podatek nie mógłby też spowodować wzrostu cen tanich produktów z cukrem o 100 proc.

– A takie z całą pewnością będą skutki tej ustawy jeśli zostanie ona przyjęta w obecnej postaci. Ustawa nie może też zwiększać inflacji i podnosić cen produktów spożywczych, które już znacznie zdrożały. To realnie uderza w najuboższą cześć społeczeństwa. Większości Polaków po prostu nie będzie na nie stać. Spadnie sprzedaż i ucierpią wszyscy – podkreśla Prezes spółki Colian.

Jak faktycznie walczyć z otyłością?

Kolejna sprawa do właściwe zdefiniowanie prozdrowotnych celów polityki państwowej, tak by ustawa miała realny wpływ na zmniejszenie otyłości w Polsce. Należałoby też zadbać o edukację prozdrowotną, programy dla dzieci w zakresie zdrowego trybu życia, odżywiania, aktywności fizycznej.
Trzeba to zrobić tak, by straty były jak najmniejsze. Teraz wszystko zależy od woli Prezydenta RP Andrzeja Dudy i jego decyzji, czy zechce on poprzeć ideę otwartej dyskusji i przedefiniowania podstaw tzw. „podatku cukrowego”

A jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Co należy zrobić, by skutecznie walczyć z plagą otyłości w społeczeństwie, a jednocześnie nie szkodzić rolnikom uprawiającym buraki cukrowe?
Prosimy o wasze opinie.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródła: Colian Sp. z o.o., GUS
Foto: Pixabay

Czy lubelskie znalazło metodę na ASF?

0

Zespół Doradczy do Spraw Zapobiegania i Zwalczania Afrykańskiego Pomoru Świń na terenie województwa lubelskiego dokonał oceny sytuacji w tym regionie.
O tym, że sytuacja jest bardzo poważna świadczy choćby to, że na 52 stwierdzone w tym roku ogniska ASF w Polsce, aż 38 wystąpiło w województwie lubelskim.
W efekcie konieczna jest ścisła współpraca struktur Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, Głównego Inspektoratu Weterynarii, Lasów Państwowych i Polskiego Związku Łowieckiego.

Co zrobiono?

17 sierpnia br. przeprowadzono dezynfekcję odcinka drogi krajowej nr 74 na linii: Frampol-Gorajec-Zagroble-Kolonia, na granicy powiatów zamojskiego i hrubieszowskiego.
Dodajmy, że przy tej drodze zlokalizowane były ogniska choroby. Jak podkreśla lubelski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Paweł Piotrowski, było to działanie prewencyjne.  

Wysoka liczebność dzików

– Podstawowym czynnikiem nasilenia występowania choroby jest wysoka presja wirusa ASF ze środowiska naturalnego.  Wynika to z wyższej niż szacowano, populacji dzików na terenie południowej części województwa lubelskiego –  powiedział Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii dr n. wet. Mirosław Welz, – czyli w powiatach: biłgorajskim, zamojskim, hrubieszowskim, tomaszowskim i lubartowskim.

Bliskie sąsiedztwo i żniwa

Do czynników sprzyjających rozprzestrzenianiu się ASF zaliczono też występowanie skupisk gospodarstw rolnych na niewielkich obszarach. Swoją rolę odegrało również nasilenie się występowania choroby w okresie intensywnych prac polowych w lipcu i sierpniu. Procesowi towarzyszyło  przemieszczanie się ludzi i sprzętu rolniczego w związku ze żniwami i zbiorami.

Czy działania skutkują?

Na chwilę obecną osłabiliśmy presję i dynamikę szerzenia się zachorowań. W większości ognisk został też przecięty łańcuch rozprzestrzeniania się choroby. Nie ma też kolejnych zakażeń z omawianego źródła – zaznaczył dr Mirosław Welz. – Niestety ciągle pojawiają się pojedyncze ogniska niezwiązane z poprzednimi. Jednak są one natychmiast analizowane.

A co z dzikami?

Równolegle prowadzone są działania związane z oszacowaniem rzeczywistej populacji dzika w województwie lubelskim. Jednak już teraz wiadomo, że konieczna będzie jej redukcja. Planuje się w związku z tym odstrzał sanitarny ponad 5 tys. dzików w terminie do 31 grudnia 2020 r.
Do tego potrzebna jest ścisła współpraca instytucji państwowych z Polskim Związkiem Łowieckim. Zakłada się też wspólne działania z władzami województwa podkarpackiego. Do akcji przystąpić ma również wojsko, policja i straż pożarna.Użyte zostaną drony.

Ponadto, lubelskie władze wojewódzkie i służby weterynaryjne zintensyfikują kontrole w gospodarstwach.  Prowadzona będzie również akcja informacyjna. Podczas narady podkreślano, że ważne jest przekonanie rolników do zasadności stosowania zasad bioasekuracji.

Odszkodowania dla rolników?

Członkowie zespołu doradczego zapowiedzieli też, że rolnicy z województwa lubelskiego, którzy ponieśli straty w wyniku ASF, a także ci, którzy przez określony czas zaprzestaną hodowli trzody chlewnej, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się ASF, otrzymają odszkodowania. Jednakte przysługiwać będą tylko tym rolnikom, którzy przestrzegali zasad bioasekuracji.

W posiedzeniu zwołanym przez Wojewodę Lubelskiego Lecha Sprawkę uczestniczyli: Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii dr n. wet. Mirosław Welz, Wicewojewoda Lubelski Robert Gmitruczuk, Dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach prof. dr hab. Krzysztof Niemczuk, Wojewódzki Lekarz Weterynarii Paweł Piotrowski, dr Bartłomiej Popczyk ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie – Zakładu Zoologii, a także szefowie służb mundurowych, inspekcji i straży, przedstawiciele Polskiego Związku Łowieckiego i Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.


Tekst przygotował: Robert Gorczyński
Źródło i foto: Główny Inspektorat Weterynarii