Wnosisz rośliny z balkonu? Ten błąd może skończyć się plagą szkodników

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Kiedy wnieść kwiaty z balkonu, aby nie ucierpiały wskutek jesiennego chłodu? Nie powinno się czekać do pierwszego przymrozku. Dla wielu ciepłolubnych roślin doniczkowych sygnałem do przeprowadzki są noce z temperaturą zbliżającą się do 10°C. Przed ustawieniem doniczek w mieszkaniu należy jednak dokładnie obejrzeć liście, pędy i podłoże. Razem z roślinami do domu mogą trafić szkodniki, które w cieple szybko opanują pozostałą kolekcję.

Na balkonie niewielka liczba mszyc albo przędziorków może pozostać niezauważona. Po wniesieniu roślin do ogrzewanego pomieszczenia warunki się zmieniają. Brakuje deszczu i naturalnych wrogów szkodników, a doniczki stoją blisko siebie. W rezultacie problem, który początkowo dotyczył jednej rośliny, może objąć cały parapet.

Kiedy schować kwiaty z balkonu do domu?

Nie istnieje jedna właściwa data dla wszystkich regionów Polski i wszystkich gatunków. Termin powinien wynikać przede wszystkim z nocnej temperatury oraz wymagań konkretnej rośliny.

University of Minnesota Extension podaje, że w zależności od gatunku uszkodzenia części roślin doniczkowych mogą pojawić się przy spadkach temperatury poniżej około 7–10°C. Za praktyczny sygnał ostrzegawczy można więc przyjąć prognozy regularnych nocy z temperaturą poniżej 10°C.

Nie oznacza to, że każda roślina zostanie zniszczona podczas jednej chłodniejszej nocy. Wrażliwość zależy również od:

  • gatunku i odmiany,
  • kondycji rośliny,
  • długości okresu chłodu,
  • wilgotności podłoża,
  • osłonięcia balkonu od wiatru,
  • różnicy między temperaturą dnia i nocy.

Szczególnej ostrożności wymagają rośliny pochodzące z klimatu tropikalnego i subtropikalnego, między innymi hibiskusy, fikusy oraz część cytrusów. Niektóre kaktusy i sukulenty mogą tolerować niższą temperaturę, ale nie można tego założenia stosować do całej grupy.

Decyzji nie należy podejmować wyłącznie na podstawie temperatury prognozowanej w dzień. We wrześniu słoneczne popołudnie może zakończyć się bardzo chłodną nocą. Istotna jest przede wszystkim prognozowana temperatura minimalna.

Przy jakiej temperaturze schować kwiaty z balkonu?

Dla większości typowych, ciepłolubnych roślin wynoszonych latem na balkon bezpiecznym punktem orientacyjnym jest około 10°C w nocy. Gdy prognozy zapowiadają dalsze ochłodzenie, przygotowania do przeprowadzki powinny już trwać.

Nie warto czekać do zapowiedzi przymrozku. Część roślin może doznać uszkodzeń chłodowych, mimo że temperatura pozostaje powyżej zera. Objawami mogą być:

  • więdnięcie mimo wilgotnego podłoża,
  • wodniste lub ciemniejące plamy,
  • zahamowanie wzrostu,
  • przebarwienie liści,
  • opadanie liści i pąków,
  • zamieranie najmłodszych przyrostów.

Jeśli wszystkie rośliny nie mogą zostać wniesione jednocześnie, pierwszeństwo powinny mieć najbardziej ciepłolubne i najdelikatniejsze gatunki. Bardziej odporne okazy można zabezpieczyć później, zgodnie z ich indywidualnymi wymaganiami.

Jak przygotować rośliny do wniesienia do domu?

Doniczek nie powinno się przenosić bezpośrednio z balkonu pomiędzy zdrowe rośliny domowe. Przygotowania najlepiej rozpocząć przynajmniej kilkanaście dni wcześniej, gdy pogoda nadal pozwala na przeprowadzenie oględzin i mycia na zewnątrz.

Trzeba sprawdzić spodnią stronę liści

Samo obejrzenie rośliny z góry nie wystarczy. Wiele szkodników ukrywa się w miejscach osłoniętych przed słońcem i deszczem. Szczególnie dokładnie należy skontrolować:

  • spód liści,
  • okolice głównych nerwów,
  • młode przyrosty i pąki,
  • kąty między ogonkami liściowymi a łodygą,
  • rozwidlenia pędów,
  • powierzchnię podłoża,
  • rant oraz spód doniczki,
  • otwory odpływowe,
  • podstawkę.

Roślinę można oglądać przy jasnym świetle, a w przypadku podejrzenia przędziorków pomocne będzie szkło powiększające. Białą kartkę umieszczoną pod liściem można delikatnie opukać. Poruszające się po niej drobne punkty mogą wskazywać na obecność roztoczy lub owadów.

Należy usunąć suche i chore części

Przed przeprowadzką trzeba usunąć przekwitłe kwiaty, zaschnięte liście i wyraźnie uszkodzone fragmenty. Roślin nie należy jednak automatycznie poddawać bardzo silnemu cięciu. Nagłe skrócenie pędów, zmiana temperatury i ograniczenie światła oznaczałyby kilka czynników stresowych jednocześnie.

Materiału porażonego przez szkodniki lub choroby nie powinno się odkładać obok zdrowych roślin ani przechowywać w pomieszczeniu.

Liście warto spłukać wodą

Umiarkowany strumień wody pomaga usunąć kurz, pajęczynki oraz część mszyc i przędziorków. Trzeba umyć obie strony liści, nie uszkadzając delikatnych pędów.

Illinois Extension zaleca rozpoczęcie od mechanicznego spłukania roślin, zanim zostaną zastosowane środki owadobójcze. Po zabiegu roślina powinna wyschnąć w osłoniętym miejscu. Nie należy pozostawiać mokrych liści na zimnym balkonie.

Szkodniki na kwiatach z balkonu – jak je rozpoznać?

Mszyce tworzą skupiska na młodych pędach

Mszyce najczęściej żerują na młodych przyrostach, pąkach oraz spodniej stronie liści. Mogą być zielone, czarne, szare lub brunatne. Ich obecność zdradzają zdeformowane liście i lepka spadź. Na słodkiej wydzielinie może z czasem rozwinąć się ciemny nalot grzybów sadzakowych.

Pojedyncze skupiska można usunąć wodą lub razem z najmocniej opanowanym fragmentem pędu. Kontrolę trzeba powtarzać, ponieważ część owadów może pozostać w zagłębieniach rośliny.

Mączliki podrywają się po poruszeniu liści

Dorosłe mączliki przypominają niewielkie, białe muszki. Po potrąceniu rośliny wzbijają się w powietrze. Jaja i młode stadia pozostają jednak na spodniej stronie liści i są znacznie trudniejsze do zauważenia.

Żółte tablice lepowe pomagają wykrywać oraz ograniczać liczbę latających osobników. Nie usuwają jednak całej populacji, ponieważ nie działają na jaja i nieruchome stadia młodociane.

Wełnowce przypominają kłębki waty

Białe, watowate skupiska w kątach liści, przy nasadach pędów albo na korzeniach mogą świadczyć o obecności wełnowców. Owady wysysają soki i podobnie jak mszyce mogą pozostawiać lepką wydzielinę.

Pojedyncze osobniki można usuwać mechanicznie. Jeżeli wełnowce występują również na korzeniach, może być konieczne usunięcie starego podłoża, umycie doniczki i przesadzenie rośliny. Silnie opanowany okaz może stanowić długotrwałe źródło szkodników dla pozostałych kwiatów.

Przędziorki początkowo trudno zauważyć

Przędziorki są bardzo małe. Pierwszym sygnałem często nie są same roztocza, lecz liczne jasne punkty na liściach, ich szarzenie, brązowienie lub delikatna pajęczynka. Szkodniki najczęściej przebywają na dolnej stronie blaszki liściowej.

Jednorazowe umycie rośliny może nie wystarczyć. Zabieg trzeba powtarzać i regularnie sprawdzać nowe przyrosty. Zgodnie z informacjami Colorado State University Extension okresowe mycie silniejszym strumieniem wody należy do podstawowych niechemicznych sposobów ograniczania przędziorków i mszyc.

Jak odkazić doniczki przed zimą?

Popularne określenie „odkażanie doniczek” może prowadzić do stosowania zbyt agresywnych metod. Doniczki z rosnącą rośliną zazwyczaj nie wymagają używania wybielaczy ani wlewania detergentów do podłoża.

Przed wniesieniem należy:

  1. usunąć ziemię i resztki roślinne z zewnętrznych ścianek,
  2. umyć rant oraz spód doniczki,
  3. oczyścić otwory odpływowe,
  4. umyć podstawkę,
  5. dokładnie wszystko opłukać.

Szczególnej kontroli wymagają przestrzenie między doniczką produkcyjną a osłonką. Mogą znajdować się tam ślimaki, mrówki, skorki oraz nagromadzona woda.

Środków myjących nie powinno się wlewać do podłoża bez wyraźnego zalecenia dla danego zastosowania. Domowe płyny do naczyń mogą uszkadzać liście i korzenie. Jeżeli potrzebne jest zwalczanie szkodnika, należy użyć środka dopuszczonego do stosowania na roślinach ozdobnych, zgodnie z jego etykietą.

Czy przed wniesieniem trzeba wymienić podłoże?

Rutynowe przesadzanie każdej rośliny nie jest potrzebne. Wymianę ziemi warto rozważyć, gdy:

  • w podłożu znajdują się szkodniki,
  • widoczne są wełnowce korzeniowe,
  • z doniczki wychodzą mrówki,
  • ziemia ma nieprzyjemny zapach,
  • podłoże jest stale mokre i zbite,
  • korzenie gniją,
  • doniczka nie ma drożnego odpływu.

Przesadzanie zdrowego okazu bez konkretnej przyczyny może zwiększyć stres związany z przeprowadzką. Jeżeli roślina wymaga większego pojemnika, nie należy wybierać doniczki znacznie większej od dotychczasowej. Zbyt duża ilość mokrego podłoża wokół niewielkiej bryły korzeniowej sprzyja przelaniu.

Kwarantanna powinna trwać około trzech tygodni

Roślin wracających z balkonu nie należy od razu stawiać obok kwiatów, które przez cały rok pozostawały w domu. Najbezpieczniej umieścić je w oddzielnym pomieszczeniu lub przynajmniej na wyraźnie odseparowanym stanowisku.

Kilka dni obserwacji może być niewystarczające. Jaja i młode stadia części szkodników są trudne do zauważenia, a objawy pojawiają się stopniowo. Colorado State University Extension zaleca co najmniej trzy tygodnie kwarantanny nowych roślin. Taką samą ostrożność warto zachować wobec okazów wracających z balkonu.

Podczas izolacji należy przy każdym podlewaniu sprawdzać:

  • spód liści,
  • nowe przyrosty,
  • powierzchnię ziemi,
  • żółte tablice lepowe,
  • parapet i przestrzeń wokół doniczki.

Jeżeli zostaną znalezione szkodniki, czas izolacji należy liczyć od momentu skutecznego zakończenia zwalczania, a nie od dnia wniesienia rośliny.

Czy wszystkie rośliny trzeba profilaktycznie opryskać?

Profilaktyczne opryskiwanie całej kolekcji przypadkowym preparatem nie powinno zastępować oględzin. W pierwszej kolejności stosuje się metody mechaniczne: mycie, usuwanie pojedynczych szkodników i wycinanie najmocniej porażonych fragmentów.

Jeżeli konieczne jest zastosowanie preparatu, powinien być:

  • przeznaczony do rozpoznanego szkodnika,
  • dopuszczony do stosowania na roślinach ozdobnych,
  • odpowiedni dla konkretnego gatunku rośliny,
  • stosowany dokładnie według etykiety.

Nie każdy środek ogrodowy może być używany w pomieszczeniu. Trzeba również zwrócić uwagę na bezpieczeństwo dzieci i zwierząt domowych. Środki kontaktowe wymagają dokładnego pokrycia miejsc żerowania, a zabieg często trzeba powtarzać zgodnie z instrukcją produktu.

Po wniesieniu rośliny mogą zgubić część liści

Zmiana miejsca oznacza mniej światła, słabszy ruch powietrza i inną wilgotność. Część roślin reaguje żółknięciem oraz zrzucaniem liści. Nie musi to od razu świadczyć o obecności szkodników.

Jeżeli temperatury na to pozwalają, rośliny warto przez kilka dni przyzwyczajać do mniejszej ilości światła, ustawiając je w coraz bardziej zacienionym miejscu. Po wniesieniu powinny początkowo trafić w pobliże jasnego okna, ale nie dotykać zimnej szyby ani stać bezpośrednio nad grzejnikiem.

W mieszkaniu wzrost najczęściej zwalnia, dlatego zmniejsza się zapotrzebowanie na wodę oraz składniki pokarmowe. Podłoże nie powinno stale pozostawać mokre. Nadmierne podlewanie sprzyja gniciu korzeni i rozwojowi ziemiórek.

Niepokój powinny wzbudzić przede wszystkim:

  • lepka wydzielina,
  • białe watowate skupiska,
  • delikatna pajęczynka,
  • jasne punkty na liściach,
  • deformacje młodych przyrostów,
  • obecność drobnych owadów,
  • szybko postępujące zamieranie.

Wnoszenie kwiatów z balkonu krok po kroku

  1. Należy obserwować prognozowaną temperaturę nocną.
  2. Ciepłolubne okazy powinny wrócić do domu, zanim noce zaczną regularnie przynosić mniej niż około 10°C.
  3. Trzeba sprawdzić spód liści, pędy, podłoże, dno doniczki i odpływ.
  4. Należy usunąć suche oraz wyraźnie porażone części.
  5. Liście warto spłukać wodą.
  6. Doniczkę i podstawkę trzeba dokładnie umyć z zewnątrz.
  7. Rośliny z wykrytymi szkodnikami należy odizolować i rozpocząć odpowiednie zwalczanie.
  8. Wszystkie okazy wracające z balkonu warto poddać około trzytygodniowej kwarantannie.
  9. Po wniesieniu trzeba zapewnić jasne stanowisko oraz ograniczyć podlewanie.
  10. Rośliny należy regularnie kontrolować przez kolejne tygodnie.

Dokładne obejrzenie spodniej strony liści zajmuje tylko kilka minut, a może uchronić całą domową kolekcję przed wielotygodniową walką ze szkodnikami.

Danko Tiesto
Danko Biesiada
Agro Profil
Agro Profil
Magazyn rolniczy Agro Profil tworzony jest przez redaktorów rolników. Praktyczne podejście do problemów jest dla nas najważniejsze. Agro Wydawnictwo powstało w styczniu 2016 roku i od tego czasu regularnie przekazuje polskim rolnikom wiedzę ułatwiającą prowadzenie nowoczesnego gospodarstwa. Każdego roku Magazyn Agro Profil uczestniczy w wielu wydarzeniach branżowych - między innymi Agro Show, Agro Tech Kielce, Polagra Premiery, Agro-Park, Targi Książki i wielu innych. Wydawnictwo współpracuje z wieloma pracownikami naukowymi takich placówek jak np. Instytut Ochrony Roślin, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu czy też Politechniki Bydgoskiej.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników