Zboże z Ukrainy: Nasilające się ataki na infrastrukturę portową Wielkiej Odessy zmuszają Kijów do gwałtownego zwrotu w logistyce eksportowej. Ukraińskie Koleje intensyfikują prace nad przekierowaniem strumieni ziarna na alternatywne szlaki lądowe oraz rzeczne. Stawką jest nie tylko płynność finansowa tamtejszego rolnictwa, ale też uniknięcie paraliżu magazynowego przed nadchodzącym sezonem.
Jak poinformował prezes zarządu Ukraińskich Kolei, Alexander Pertsovsky, państwowy przewoźnik aktywnie dywersyfikuje korytarze wywozowe. Główny nacisk kładziony jest obecnie na wykorzystanie przejść granicznych z sąsiednimi krajami Unii Europejskiej oraz wzmocnienie transportu w kierunku portów naddunajskich.
Czytaj również:
Dunaj i kolej: Alternatywa z wąskimi gardłami
Obecna strategia zakłada przekierowanie części wolumenów m.in. przez Słowację i Węgry, a także transport do rumuńskiego portu w Konstancy. Choć tory i rzeki mają stanowić bufor bezpieczeństwa w przypadku całkowitego zablokowania Czarnego Morza, ich przepustowość pozostaje twardą barierą.
Ukraiński minister polityki rolnej i żywności, Taras Wysocki, studzi jednak optymizm. Nawet przy pełnym wykorzystaniu potencjału kolei oraz szlaków naddunajskich, trasy te są w stanie zabezpieczyć zaledwie około jednej trzeciej tradycyjnej zdolności przeładunkowej portów morskich.
Maksymalne możliwości logistyki kolejowej we współpracy z zachodnimi partnerami szacowane są na 1 mln ton zboża miesięcznie. Co więcej, transport rzeczny na Dunaju zmaga się z własnymi problemami – historycznie niskie poziomy wód drastycznie ograniczają zanurzenie barek i obniżają efektywność żeglugi.
Rola Polski i rygorystyczny nadzór nad tranzytem
Rozbudowa korytarzy lądowych przez obszar Unii Europejskiej budzi duże zainteresowanie polskich gospodarzy. Warto jednak podkreślić, że Polska wciąż bezwzględnie utrzymuje embargo na import ukraińskiego zboża na rodzimy rynek. Przepływ ziarna przez terytorium naszego kraju odbywa się wyłącznie w formule tranzytu do państw trzecich lub polskich portów bałtyckich. Każdy transport kolejowy i drogowy podlega ścisłej kontroli krajowych służb – w tym Krajowej Administracji Skarbowej oraz Inspekcji Transportu Drogowego – z wykorzystaniem plomb elektronicznych i nadzoru GPS, co ma zapobiegać rozładunkowi towaru w Polsce.
Widmo zapchanych elewatorów i presja na globalne rynki
Sytuacja staje się napięta ze względu na kalendarz zbiorów. Według szacunków ukraińskiego resortu rolnictwa, bez sprawnego i pełnego przywrócenia eksportu z głębokowodnych portów w rejonie Odessy, Ukraina może zderzyć się z ostrym brakiem wolnych mocy magazynowych już na początku listopada.
Kwestia drożności eksportu trafiła na najwyższy szczebel polityczny. Prezydent Wołodymyr Zełenski zażądał od rządu przedstawienia twardych rozwiązań w zakresie dywersyfikacji. Kijów przypomina przy tym, że jakikolwiek długotrwały zator w dostawach ukraińskiego ziarna natychmiast przełoży się na wzrosty cen na światowych giełdach oraz podbije kryzys kosztów utrzymania u wrażliwych importerów – głównie w krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.








