Bizon kojarzy się przede wszystkim z modelami Super i Rekord, które przez lata pracowały podczas żniw w tysiącach polskich gospodarstw. W historii Fabryki Maszyn Żniwnych w Płocku powstała jednak maszyna znacznie większa, bardziej zaawansowana i wyjątkowo ambitna jak na realia lat 70. XX wieku. Bizon Gigant miał wydajnością odpowiadać potrzebom dużych gospodarstw, a jego konstrukcja wyraźnie odróżniała go od popularniejszych kombajnów tej marki.
Bizon Gigant był największym kombajnem w ofercie FMŻ
Bizon Gigant pojawił się w produkcji w 1976 roku i pozostawał w niej do końca lat 80. W momencie debiutu był największym kombajnem zbożowym produkowanym przez Fabrykę Maszyn Żniwnych w Płocku. Według bazy Konedata był wówczas także największym kombajnem zbożowym w Europie.
Maszyna została opracowana z myślą o pracy na dużych powierzchniach. W Polsce takie kombajny mogły znaleźć zastosowanie przede wszystkim w Państwowych Gospodarstwach Rolnych, spółdzielniach produkcyjnych oraz innych dużych gospodarstwach dysponujących odpowiednio rozległymi polami.
Gabaryty Giganta robiły duże wrażenie na tle popularnego Bizona Super Z056. Nie chodziło jednak wyłącznie o rozmiary. Konstruktorzy zastosowali rozwiązania mające zwiększyć przepustowość całego zespołu młócącego i umożliwić zbiór dużej ilości zboża w krótszym czasie.
Z060 i Z061, czyli pierwsze Bizony Gigant
Jednym z pierwszych oznaczeń maszyny był Bizon Z060 Gigant. Wkrótce pojawił się także Z061, a jedną z istotnych różnic pomiędzy poszczególnymi odmianami były rozwiązania związane z napędem jazdy. W historii tej konstrukcji pojawił się również Z062, powstały poprzez fabryczną przebudowę jednego z egzemplarzy Z061.
Gigant otrzymał szeroki na około 158 cm zespół młócący. Charakterystycznym rozwiązaniem było zastosowanie sześciu bębnów. W pierwszych konstrukcjach materiał trafiał do młocarni z wykorzystaniem bębnów spiralnych zamiast klasycznego rozwiązania z podajnikiem wibracyjnym.
Był to więc kombajn zdecydowanie bardziej rozbudowany niż najpopularniejsze Bizony spotykane w polskich gospodarstwach. Większa przepustowość oznaczała jednak również bardziej skomplikowaną konstrukcję i większe wymagania dotyczące obsługi.
Pod maską pracował potężny silnik Leyland
Do napędu Bizona Gigant wykorzystano jednostkę Leyland o pojemności około 11 litrów. Moc wynosiła około 220 KM, co w drugiej połowie lat 70. stanowiło bardzo wysoki wynik jak na kombajn zbożowy produkowany w krajach bloku wschodniego.
Duża moc była potrzebna nie tylko do przemieszczania ciężkiej maszyny. Silnik musiał jednocześnie napędzać rozbudowany układ omłotowy, mechanizm żniwny i pozostałe podzespoły kombajnu. Gigant miał wykonywać pracę, do której w wielu gospodarstwach potrzebnych byłoby kilka mniejszych maszyn.
Zbiornik ziarna mieścił około 5 tys. litrów. Dostępne były hedery o szerokości około 5 i 6 metrów, dzięki czemu szerokość robocza mogła być znacznie większa niż w przypadku popularnych Bizonów Super.
W Gigancie pojawiły się rozwiązania zagranicznych producentów
Choć Bizon Gigant był polską konstrukcją, wykorzystywał również elementy i technologie pochodzące od zagranicznych producentów. W układzie hydraulicznym stosowano rozwiązania firmy Danfoss, a w układzie napędowym pojawiały się podzespoły firm Linde i Sundstrand. Przystawki przeznaczone do zbioru kukurydzy powstawały natomiast na licencji Claas.
Pokazuje to skalę projektu realizowanego w Płocku. Konstruktorzy nie próbowali jedynie powiększyć istniejącego Bizona, lecz stworzyć maszynę mogącą konkurować wydajnością z dużymi kombajnami produkowanymi na Zachodzie.
Standardowym wyposażeniem mogła być między innymi kabina operatora oraz układ informujący o stratach ziarna. W latach 70. takie elementy nie były oczywistością w maszynach pracujących na polskich polach.
Bizon Z083 był późniejszym rozwinięciem Giganta
Historia maszyny nie zakończyła się na pierwszych wersjach. W 1986 roku zaprezentowano Bizona Z083 Gigant, który rozwijał wcześniejszą konstrukcję. Jedną ze zmian było odejście od spiralnego systemu transportowania masy na rzecz podajnika wibracyjnego.
Zmiany miały poprawiać funkcjonowanie maszyny i eliminować problemy znane z wcześniejszych egzemplarzy. Gigant przez cały okres produkcji pozostawał jednak konstrukcją znacznie mniej rozpowszechnioną niż Bizon Super czy późniejszy Rekord.
Produkcja całej rodziny zakończyła się w 1989 roku, czyli po około 13 latach od jej rozpoczęcia.
Dlaczego Bizon Gigant nie stał się tak popularny jak Super?
Największy kombajn FMŻ powstał dla zupełnie innego odbiorcy niż maszyny pracujące w przeciętnych gospodarstwach indywidualnych. Jego potencjał można było wykorzystać przede wszystkim na dużych, regularnych polach, gdzie szeroki heder i wysoka przepustowość zapewniały rzeczywistą przewagę.
Dla niewielkiego gospodarstwa Gigant był po prostu zbyt dużą maszyną. Wyższe zużycie paliwa, bardziej rozbudowana budowa i koszty utrzymania powodowały, że znacznie praktyczniejsze pozostawały mniejsze Bizony.
Nie bez znaczenia była również dostępność części i serwisu. Bizon Super został wyprodukowany w ogromnej liczbie egzemplarzy, dzięki czemu jego naprawy do dziś nie stanowią większego problemu. Gigant był znacznie rzadszy, a wiele jego podzespołów różniło się od stosowanych w popularniejszych modelach.
Dziś Bizon Gigant jest prawdziwym rarytasem
Zachowane egzemplarze przyciągają uwagę kolekcjonerów i miłośników polskiej techniki rolniczej. Trudno pomylić Giganta z którymkolwiek z mniejszych Bizonów. Masywna sylwetka, szeroki heder i charakterystyczna konstrukcja sprawiają, że nawet obecnie maszyna wygląda imponująco.
Jego znaczenie wykracza przy tym poza samą wielkość. Bizon Gigant pokazuje, jak ambitne projekty powstawały w płockiej FMŻ jeszcze w latach 70. Konstruktorzy stworzyli maszynę, która w momencie premiery należała do największych europejskich kombajnów i miała rozwiązania niespotykane w najpopularniejszych polskich modelach.
Dzisiaj podczas żniw znacznie łatwiej spotkać Bizona Super Z056 lub Rekorda Z058. Gigant stał się natomiast jedną z najbardziej niezwykłych maszyn w historii polskiego rolnictwa, a każdy zachowany i sprawny egzemplarz przypomina okres, gdy płocka fabryka próbowała stworzyć kombajn zdolny pracować na naprawdę wielką skalę.










