Takie maszyny zobaczymy na Agro Show 2026. Pług dla 700 KM i ciągnik o mocy 634 KM

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Ponad 14 metrów szerokości roboczej, pług przystosowany do ciągników o mocy nawet 700 KM, John Deere osiągający maksymalnie 634 KM i opryskiwacz z dyszami rozmieszczonymi co zaledwie 4 cm. Agro Show 2026 w Bednarach będzie okazją do zobaczenia zarówno potężnych maszyn dla największych gospodarstw, jak i technologii stawiających na precyzję. Sprawdzamy najciekawsze maszyny, które pojawią się na tegorocznej wystawie.

14,2 metra szerokości. Po złożeniu zostają tylko 3 metry

Jedną z dużych maszyn uprawowych, które będzie można zobaczyć w Bednarach, jest KUHN Prolander o szerokości roboczej aż 14,2 m. To największy model w tej koncepcji konstrukcyjnej. Mimo imponujących gabarytów po złożeniu maszyna zachowuje 3 m szerokości transportowej.

Prolander został podzielony na pięć segmentów, a system Steady Control pozwala im kopiować nierówności pola. Ma to szczególne znaczenie podczas bardzo płytkiej uprawy wykonywanej na głębokości 4–6 cm. Maszyna może być wyposażona w gęsiostopy rozmieszczone co 15,5 cm, dzięki czemu podcinana jest cała powierzchnia. Do pracy ścierniskowej przewidziano sztywniejsze zęby o wymiarach 90 × 13 mm. Przy doprawianiu luźnej gleby można natomiast zastosować bardziej elastyczne zęby 70 × 12 mm, których wibracje pomagają rozbijać bryły.

Ciekawym rozwiązaniem jest również hydrauliczny system HLC. Unosi on boczne segmenty podczas pracy na uwrociu, aby końce tak szerokiej maszyny nie zahaczały o podłoże. Rosnące ku tyłowi odstępy między belkami z zębami mają z kolei poprawiać przepływ gleby i resztek pożniwnych oraz ograniczać ryzyko zapychania.

Ta brona sama może zmieniać głębokość pracy

Wśród prezentowanych maszyn KUHN znajdzie się także Optimer XL 7500 SST, czyli duża brona talerzowa wyposażona w rozwiązania Smart Soil Technology.

Maszyna wykorzystuje ISOBUS, a operator może z poziomu terminala znajdującego się w ciągniku regulować głębokość pracy. Na tym jednak możliwości się nie kończą.

Optimer może korzystać z przygotowanych wcześniej map aplikacyjnych. Na ich podstawie głębokość pracy jest zmieniana w poszczególnych częściach pola. Operator nie musi więc stosować jednego ustawienia na całej powierzchni.

60 cm w głąb. Nawet 400 KM może mieć ciężko

Do najcięższych prac uprawowych KUHN oferuje głębosze serii DT. Dostępne są dwa warianty. Model DT-L może pracować na głębokości do 50 cm, natomiast DT-XL z zabezpieczeniem hydraulicznym pozwala zejść nawet do 60 cm.

Każda łapa ma indywidualne zabezpieczenie hydrauliczne o regulowanej sile wyzwolenia od 1450 do 1670 kg. Operator może zmieniać jej wartość bezpośrednio z kabiny ciągnika. Dodatkowym zabezpieczeniem jest śruba zrywalna. Jeżeli maszyna trafi na przeszkodę, z którą nie poradzi sobie hydraulika, pozwala ona łapie odchylić się i chroni konstrukcję przed uszkodzeniem.

Za elementami roboczymi znajduje się podwójny, hydraulicznie regulowany wał. Można zmieniać odległość pomiędzy jego częściami oraz kąt pracy. Ma to znaczenie zwłaszcza na ciężkich glebach, gdzie pierwszy wał może mieć tendencję do pchania ziemi przed sobą. W takim układzie pierwszy element odpowiada za wstępne zagęszczenie, a drugi za końcowe wyrównanie powierzchni.

DT-XL występuje w szerokościach 3 i 4 m. Głęboka uprawa oznacza jednak ogromne wymagania dotyczące mocy. Na ciężkiej glebie nawet 3-metrowy wariant może być poważnym obciążeniem dla ciągnika o mocy 400 KM.

Ciekawostką jest także rama, w której w dużej mierze wykorzystano połączenia śrubowe zamiast spawanych. Rozwiązanie ma sprzyjać rozpraszaniu naprężeń i drgań powstających podczas głębokiej pracy.

Pług dla ciągnika o mocy nawet 700 KM

Jeszcze większe wrażenie może robić modułowy pług KUHN dostępny w konfiguracji 12, 13 lub 14 korpusów. Bazę stanowi wersja 12-korpusowa, którą można rozbudowywać o kolejne elementy. Zaczep kategorii 3, 4 lub 4N umożliwia współpracę z ciągnikami o mocy sięgającej nawet 700 KM. Dla ciągników gąsienicowych bez trzypunktowego układu zawieszenia przewidziano dodatkowy wózek Tri-Link.

Pług może pracować zarówno w klasycznym układzie z ciągnikiem prowadzonym w bruździe, jak i w wersji on-land, czyli z ciągnikiem poruszającym się poza bruzdą. Do wyboru są dwa rodzaje zabezpieczenia korpusów. Hydrauliczny system NSH non-stop reaguje przy nacisku 1500 kg, umożliwiając uniesienie korpusu do 70 cm i wychylenie go o 20 cm na boki. W wariancie MaxiBar siła wyzwalająca wzrasta do 2500 kg. Rozwiązanie przeznaczone jest przede wszystkim do pracy na polach zakamienionych. Alternatywę stanowi zabezpieczenie śrubowe reagujące przy obciążeniu 4500 kg.

Ciekawie rozwiązano również elementy robocze. Lemiesze mogą być wyposażone w węgliki, a ich konstrukcja powstaje poprzez wyciskanie prasą o nacisku aż 5500 t. Zastosowano także trójwarstwową odkładnicę typu X.

Lemiesze mogą być wyposażone w węgliki zwiększające odporność na ścieranie, a ich konstrukcja powstaje w procesie wyciskania prasą o nacisku 5500 t. Fot. E. Lemański

Siewnik sam podpowie, że trzeba zwolnić

Jedną z ważniejszych zmian w siewnikach KUHN Espro drugiej generacji jest nowy aparat wysiewający OptiSeed. Konstrukcja wykorzystuje hermetyczny zbiornik nadciśnieniowy i wyrównanie ciśnienia pomiędzy zbiornikiem a aparatami.

Różnica ciśnienia podczas pracy ma wynosić maksymalnie 5 mbar, co pozwala zachować precyzję dozowania również przy wysokich dawkach materiału i większych prędkościach roboczych. Rozwiązanie ma szczególne znaczenie przy jednoczesnym wysiewie dużych ilości nawozu, sięgających nawet 400–500 kg/ha.

Dotychczasowy uniwersalny rotor zastąpiono wymiennymi kasetami dobieranymi do wielkości nasion, nawozu, dawki oraz prędkości jazdy. Każda ma własną uszczelkę, a wymiana nie wymaga bezpośredniego kontaktu operatora z zaprawionym materiałem siewnym. Niezależnie od szerokości roboczej Espro otrzymuje dwa aparaty na komorę. Pozwala to realizować Section Control bezpośrednio na aparatach oraz niezależnie dawkować materiał na obu połowach maszyny – przykładowo 120 kg/ha po jednej stronie i 140 kg/ha po drugiej.

Nowością jest również sterowanie z modułem ECU. Podczas próby kręconej operator wskazuje gatunek, dawkę i planowaną prędkość, a oprogramowanie samo podpowiada odpowiednią kasetę. Jeżeli dostępny element nie pozwala uzyskać zadanych parametrów, system wskazuje konieczność ograniczenia prędkości lub dawki.

Ten kombajn nie musi zatrzymywać się, żeby opróżnić ziemniaki

Na Agro Show 2026 będzie można przyjrzeć się także Ropa Keiler 2L. To dwurzędowy kombajn do ziemniaków wyposażony w zasobnik przeładunkowy o pojemności 5,5 t.

Najciekawszą cechą konstrukcji jest możliwość przeładunku ziemniaków podczas dalszego kopania. Pozwala to ograniczać przestoje związane z opróżnianiem zasobnika. Automatyczne napełnianie wykorzystuje czujniki ultradźwiękowe kontrolujące poziom ziemniaków i utrzymujące możliwie niewielką wysokość ich spadku. Podłoga rolkowa współpracuje z taśmą rozładowczą, zapewniając ciągłe i łagodne podawanie bulw. Trzykrotnie łamany przenośnik pozwala osiągnąć maksymalną wysokość przeładunku 4,1 m. Keiler 2L ma ponadto teleskopową oś z rozstawem kół zwiększanym do 3,5 m oraz ogumienie 850/50 R30.5, co poprawia stabilność maszyny podczas pracy z napełnionym zasobnikiem.

Nowa ROPA Keiler 2L będzie wyróżniać się m.in. trzykrotnie łamanym przenośnikiem, umożliwiającym osiągnięcie wysokości przeładunku do 4,1 m. Fot. D. Tomaszewski

156 dysz rozmieszczonych co 4 cm. Opryskuje pojedyncze rośliny

Zupełnie inne podejście do wykonywania zabiegów prezentuje Ecorobotix ARA. To precyzyjny opryskiwacz wykorzystujący kamery oraz system Plant-by-Plant AI do rozpoznawania roślin i chwastów w czasie rzeczywistym.

Maszyna ma 6,04 m szerokości roboczej i aż 156 dysz rozmieszczonych co 4 cm. Dzięki temu ciecz może być aplikowana punktowo na powierzchnię około 6 × 6 cm. ARA pracuje z prędkością do 7,2 km/h i osiąga wydajność do około 4 ha/h. Co ciekawe, zabiegi mogą być wykonywane również nocą.

System może być wykorzystywany m.in. do selektywnego zwalczania chwastów oraz precyzyjnej aplikacji innych środków. Według producenta punktowy oprysk pozwala ograniczyć zużycie środków ochrony roślin nawet o 95%, w zależności od warunków i rodzaju wykonywanego zabiegu. Konstrukcja belki dodatkowo ogranicza znoszenie cieczy.

Maszyna sama zapakuje i przygotuje worek

Wśród rozwiązań prezentowanych przez KMK znajdzie się SBB, czyli maszyna przeznaczona do pakowania produktów w pojedyncze worki jutowe, papierowe lub wykonane z tworzywa sztucznego.

Obecnie operator ręcznie zakłada worek pod zasyp i pedałem uruchamia dalszy, automatyczny cykl. System łap i pasów przejmuje napełniony worek, a przenośnik kieruje go do maszyny zaszywającej. Gotowe opakowanie może następnie zostać odebrane ręcznie albo przekazane bezpośrednio do współpracującego paletyzatora.

Kolejnym etapem rozwoju SBB ma być automatyczny magazyn worków. Wyeliminuje on konieczność ich ręcznego zakładania – maszyna będzie samodzielnie pobierać i podawać opakowanie pod zasyp.

Glebogryzarka przesunie się o 56 cm

Wśród maszyn Bomet warto zwrócić uwagę na glebogryzarkę Virgo. Jej charakterystycznym rozwiązaniem jest hydrauliczny przesuw boczny wynoszący do 56 cm.

Pozwala on zmienić położenie maszyny względem ciągnika, co przydaje się m.in. podczas pracy przy krawędziach pola. Virgo oferowana jest w szerokościach roboczych 1,4; 1,6; 1,8 oraz 2 m, natomiast maksymalna głębokość pracy wynosi 12 cm.

W zależności od wersji wirnik wyposażony jest w 36–54 noże rozmieszczone na 6–9 rotorach. Masa poszczególnych modeli wynosi od 440 do 525 kg, a zapotrzebowanie na moc rozpoczyna się od 41 KM dla najmniejszego wariantu.

John Deere przywiezie do Bednar 634 KM

Na stoisku John Deere jedną z najważniejszych maszyn będzie 8R 540, czyli najmocniejszy seryjnie produkowany ciągnik marki o konwencjonalnej konstrukcji.

Pod maską znajduje się sześciocylindrowy silnik JD14 o pojemności blisko 14 litrów. Dzięki inteligentnemu zarządzaniu mocą ciągnik może osiągnąć maksymalnie aż 634 KM.

Z jednostką współpracuje elektryczno-mechaniczna przekładnia bezstopniowa eAutoPowr. Według wewnętrznych porównań producenta może ona zapewnić do 8% lepsze przenoszenie mocy niż standardowa przekładnia AutoPowr. W ciągniku zastosowano również wzmocnione niezależne zawieszenie przedniej osi ILS oraz nowy układ kierowniczy z samocentrującą kierownicą i regulacją oporu.

Popularne John Deere 6M i 6R też się zmieniają

Agro Show będzie również okazją do przyjrzenia się zmianom w popularnych seriach 6M i 6R. W 6M pojawiła się przekładnia e19 Full PowerShift z 19 przełożeniami zmienianymi pod obciążeniem. Automatyczne pomijanie biegów ma usprawniać rozpędzanie podczas transportu, a według testów producenta e19 może zapewnić do 5% wyższą wydajność i do 5% mniejsze zużycie paliwa względem CommandQuad Plus. Ciągniki otrzymały także system iTEC, pozwalający automatyzować powtarzalne czynności, takie jak obsługa podnośnika i hydrauliki, zmiana prędkości czy załączanie WOM.

Zmiany objęły również serię 6R. Ciągniki z oferty na 2027 rok mają fabrycznie otrzymywać pakiet technologii rolnictwa precyzyjnego obejmujący odbiornik StarFire 7500, modem JDLink oraz terminal G5 CommandCenter. Jedną z najciekawszych propozycji będzie 6R 260, rozwijający maksymalnie 305 KM i również korzystający z przekładni e19. Model może być wyposażony w zintegrowany system centralnej regulacji ciśnienia w oponach CTIS. Kompresor o wydajności 700 l/min pozwala, według producenta, zwiększyć ciśnienie w oponach o 1 bar w około 4,5 minuty. W serii 6R interwał wymiany oleju silnikowego wynosi 750 godzin, natomiast oleju przekładniowego i hydraulicznego – 1500 godzin.

Odświeżoną wersję serii 6M mieliśmy przyjemność testować w ostatnim czasie, efektów naszej pracy możecie wyczekiwać już niedługo na naszym kanale YouTube. Fot. D. Tomaszewski

6000 litrów na opryski

Wśród premier przygotowanych na Agro Show znajdzie się również samojezdny opryskiwacz John Deere 560R. Nowy model rozszerza serię 500R w kierunku dużych gospodarstw i usługodawców. Najważniejszą zmianą jest zbiornik cieczy roboczej o pojemności 6000 l, który ma ograniczyć liczbę przerw potrzebnych na uzupełnianie cieczy podczas pracy na dużych areałach.

Producent wprowadził także zmiany w technologii belki polowej, ukierunkowane na zwiększenie wydajności wykonywania zabiegów. Mimo większej pojemności 560R zachowuje 2,55 m szerokości transportowej, co ma znaczenie szczególnie podczas częstego przemieszczania maszyny pomiędzy oddalonymi polami.

Danko Tiesto
Danko Biesiada
Damian Tomaszewski
Damian Tomaszewski
Sekretarz redakcji Agro Profil, związany przede wszystkim z tematyką techniki rolniczej, maszyn i nowoczesnych technologii wykorzystywanych w gospodarstwach. Jest absolwentem inżynierii rolniczej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, dzięki czemu posiada kierunkową wiedzę dotyczącą mechanizacji i technicznych aspektów produkcji rolnej. Rolnictwo zna również od strony praktycznej – jest związany z rodzinnym gospodarstwem prowadzącym produkcję roślinną i zwierzęcą. Pozwala mu to patrzeć na ciągniki, maszyny i nowe rozwiązania nie tylko przez pryzmat parametrów technicznych, ale przede wszystkim ich rzeczywistej przydatności w codziennej pracy. Na łamach Agro Profil przygotowuje materiały dotyczące ciągników i maszyn rolniczych, mechanizacji, rolnictwa precyzyjnego oraz nowych technologii w rolnictwie, łącząc wykształcenie techniczne, doświadczenie dziennikarskie i praktykę rolniczą.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników