Czechosłowacki potwór na kołach. Skoda Liaz ST-180 wyprzedzała swoje czasy

spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
spot_imgspot_img
AtriGran Osadkowski

Wyglądał jak połączenie ciągnika, ciężarówki i maszyny budowlanej. Skoda Liaz ST-180 nie zachwycała nowoczesną kabiną ani dopracowaną przekładnią, ale oferowała coś, czego pod koniec lat 60. bardzo potrzebowało czechosłowackie rolnictwo: Dużą moc, napęd na obie osie i możliwość współpracy z szerokimi narzędziami. Jej historia nie zaczęła się jednak w biurze konstrukcyjnym wielkiego koncernu, lecz w warsztacie spółdzielni rolniczej.

Pomysł narodził się w spółdzielni w Dolanach

Pod koniec lat 60. gospodarstwa w Czechosłowacji stawały się coraz większe, a dostępne ciągniki nie zawsze nadążały za rosnącym zapotrzebowaniem. Popularne Zetory dobrze sprawdzały się w lżejszych zadaniach, natomiast ciężkie prace polowe często wykonywały maszyny gąsienicowe, między innymi radzieckie Stalińce. Potrzebny był mocny ciągnik kołowy, który mógłby szybciej poruszać się między polami i pracować z dużymi agregatami.

Z takiego założenia wyszedł Karel Žďárský, mechanizator pracujący w spółdzielni JZD Dolany w pobliżu Jaroměřa. Zamiast projektować wszystkie podzespoły od początku, zaproponował wykorzystanie elementów produkowanych już dla samochodów ciężarowych Škoda 706 MT. Pomysł zainteresował przedstawicieli zakładów LIAZ, instytucji badawczych oraz ówczesnego ministra rolnictwa i żywności Václava Borůvkę.

Pierwszy funkcjonalny prototyp powstał w krótkim czasie. Publiczność zobaczyła go w 1969 roku na Międzynarodowych Targach Maszynowych w Brnie. Nietypowa maszyna wzbudziła duże zainteresowanie, ponieważ wyraźnie różniła się od klasycznych ciągników rolniczych.

Co oznaczała nazwa ST-180?

Oznaczenie ŠT 180 nawiązywało do marki Škoda oraz przeznaczenia maszyny jako traktora lub ciężkiego ciągnika siodłowego. Liczba 180 wskazywała na przybliżoną moc silnika wyrażoną w koniach mechanicznych. W Polsce pojazd najczęściej określa się jako Skoda Liaz ST-180, choć w czeskich materiałach spotykany jest zapis ŠT 180.

Sercem ciągnika był rzędowy, sześciocylindrowy silnik wysokoprężny LIAZ M634. Jednostka miała pojemność około 11,94 litra, chłodzenie cieczą i rozwijała moc około 180 KM przy 1800 obr./min. Był to wolnossący diesel wywodzący się z konstrukcji stosowanych w ciężarówkach.

Silnik umieszczono z przodu, przed bogato przeszkloną kabiną. Moment obrotowy trafiał przez jednotarczowe sprzęgło i skrzynię Praga do obu osi. Przekładnia oferowała dziesięć przełożeń do jazdy do przodu oraz dwa biegi wsteczne. Napęd 4×4 i duże koła pozwalały wykorzystać moc na polu, a przy ciężkich pracach można było zastosować koła bliźniacze, zmniejszające nacisk jednostkowy na glebę.

Skręt realizował przegub między osiami

ST-180 nie skręcała jak typowy ciągnik z kołami kierowanymi na przedniej osi. Konstrukcja składała się z dwóch części połączonych centralnym przegubem. Zmiana kierunku następowała poprzez wychylenie przedniej i tylnej części maszyny względem siebie.

Takie rozwiązanie zapewniało dobrą zwrotność mimo znacznych rozmiarów. Jednocześnie wymagało przyzwyczajenia, szczególnie podczas szybszej jazdy i pracy na nierównym terenie. Podstawowa prędkość maksymalna wynosiła około 25 km/h. W niektórych późniejszych egzemplarzach możliwa była szybsza jazda, lecz przy większej prędkości prowadzenie ciężkiego, przegubowego ciągnika stawało się mało komfortowe.

Z tyłu znajdowały się ramiona układu zawieszenia, zaczep transportowy oraz wyjścia hydrauliczne do zasilania maszyn. ST-180 mogła pracować z pługami, bronami talerzowymi, ciężkimi kultywatorami i innymi szerokimi narzędziami przeznaczonymi do dużych gospodarstw.

Produkcja ruszyła poza typową fabryką ciągników

Dokumentację i podstawowe komponenty przygotowywały zakłady LIAZ, natomiast budowę prototypów oraz montaż powierzono między innymi stacji maszynowo ciągnikowej w Mimoni. Głównym miejscem produkcji stał się zakład w Doksy, gdzie w 1970 roku rozpoczęto montaż serii próbnej.

Zainteresowanie maszyną było na tyle duże, że wytwarzanie części rozszerzono również na zakłady w Prunéřovie i Boskovicach. W pierwszych trzech latach powstało ponad 400 egzemplarzy. Po rozwinięciu produkcji rocznie montowano zwykle kilkaset sztuk, a najlepsze lata przypadły na końcówkę lat 70., gdy zakłady opuszczało około 800 ciągników rocznie.

W ciągu ponad dwóch dekad zbudowano przeszło 10 tys. egzemplarzy ST-180 i jej odmian. Jak na specjalistyczny ciężki ciągnik powstający w nietypowym systemie produkcji był to znaczący rezultat.

ST-180N mogła pracować w obu kierunkach

Jedną z najbardziej interesujących wersji była ST-180N. Otrzymała udoskonaloną hydraulikę oraz dwa stanowiska kierowcy. Operator mógł zmienić pozycję i prowadzić maszynę w przeciwnym kierunku, co przydawało się podczas pracy z niektórymi narzędziami lub osprzętem montowanym na tylnej części ramy.

Powstawały też odmiany wyposażone w lemiesze, ładowacze oraz osprzęt do prac ziemnych i przeładunkowych. Dzięki masywnej konstrukcji ST-180 trafiała nie tylko na pola. Wykorzystywano ją również przy ugniataniu pryzm kiszonkowych, odśnieżaniu, transporcie i pracach budowlanych.

Konstruktorzy przygotowali ponadto projekty mocniejszych następców, między innymi LT 190 oraz LT 230. Nie weszły one jednak do produkcji na dużą skalę. Podstawowa konstrukcja była modernizowana stopniowo i występowała także pod oznaczeniami ŠT 183 oraz ŠT 180 model 87.

Najsłabszym punktem była skrzynia biegów

Wykorzystanie podzespołów ciężarówki przyspieszyło budowę ciągnika i ograniczyło koszty, ale przyniosło też problemy. Najwięcej zastrzeżeń budziła niesynchronizowana skrzynia biegów Praga 10P80. Przekładnia była narażona na wysokie obciążenia podczas pracy polowej, a nieumiejętna zmiana przełożeń mogła przyspieszyć jej zużycie.

Sam silnik LIAZ uchodził za mocny i stosunkowo prosty, jednak prawie dwunastolitrowa jednostka potrzebowała znacznych ilości paliwa. Wraz ze wzrostem cen oleju napędowego eksploatacja tak dużego ciągnika stawała się coraz mniej opłacalna. W latach 80. maszyna była już również konstrukcyjnie przestarzała w porównaniu z nowoczesnymi ciągnikami zachodnimi.

Produkcja stopniowo malała. Po przemianach gospodarczych zapotrzebowanie dużych przedsiębiorstw rolnych gwałtownie spadło. W 1991 roku powstało zaledwie kilkadziesiąt maszyn, a ostatnią serię zmontowano w 1992 roku.

Konstruktor ciągnika stworzył później Farmet

Historia ST-180 nie zakończyła się wraz z zatrzymaniem linii produkcyjnej. Karel Žďárský przez kolejne lata pracował nad maszynami do uprawy gleby, które mogły współpracować z ciężkimi ciągnikami. Jego projekty trafiały do produkcji w czechosłowackich zakładach mechanizacji rolnictwa.

W 1992 roku wraz z rodziną i współpracownikami uczestniczył w utworzeniu firmy Farmet. Przedsiębiorstwo rozwinęło produkcję agregatów uprawowych, siewników oraz urządzeń do przetwarzania nasion oleistych. W ten sposób doświadczenia zdobyte podczas budowy nietypowego ciągnika stały się jednym z fundamentów późniejszego producenta maszyn rolniczych.

Dziś sprawna Skoda Liaz ST-180 jest coraz rzadziej spotykana podczas codziennej pracy. Zachowane egzemplarze pojawiają się jednak na zlotach, pokazach orki i w kolekcjach. Gdy uruchamia się sześciocylindrowy silnik LIAZ, a przegubowy kolos rusza z szerokim agregatem, łatwo zrozumieć, dlaczego kilkadziesiąt lat temu stał się symbolem ciężkiej mechanizacji czechosłowackich pól.

Danko Biesiada
Danko Biesiada
Agro Profil
Agro Profil
Magazyn rolniczy Agro Profil tworzony jest przez redaktorów rolników. Praktyczne podejście do problemów jest dla nas najważniejsze. Agro Wydawnictwo powstało w styczniu 2016 roku i od tego czasu regularnie przekazuje polskim rolnikom wiedzę ułatwiającą prowadzenie nowoczesnego gospodarstwa. Każdego roku Magazyn Agro Profil uczestniczy w wielu wydarzeniach branżowych - między innymi Agro Show, Agro Tech Kielce, Polagra Premiery, Agro-Park, Targi Książki i wielu innych. Wydawnictwo współpracuje z wieloma pracownikami naukowymi takich placówek jak np. Instytut Ochrony Roślin, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu czy też Politechniki Bydgoskiej.

Napisz komentarz

0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Podobne artykuły

Bieżący Agro Profil

spot_img
spot_img

Śledź nas

Ostatnie artykuły

Strefa wiedzy

Pogoda dla rolników