Co znajdziesz w artykule?
Ceny paliw w środę 13 maja wprawiają w osłupienie zarówno kierowców, jak i analityków. Mamy do czynienia z rzadkim paradoksem: detaliczne stawki na pylonach osiągają majowe minima, podczas gdy w tym samym czasie notowania hurtowe w rafineriach gwałtownie odbijają w górę. To ostatnie godziny „taniego tankowania” przed spodziewaną korektą i wielką niewiadomą dotyczącą podatków po 15 maja.
Aktualne ceny paliw: Dlaczego na stacjach jest taniej niż w rafinerii?
Dzisiejsza sytuacja to klasyczny „rozjazd” czasowy. Stacje paliw sprzedają dziś benzynę i diesla według stawek z wczorajszego, rekordowo niskiego hurtu Orlenu. Dzięki temu ceny paliw na pylonach spadły do poziomu 6,84 zł/l (ON) oraz 6,28 zł/l (Pb95).
Jednak rzeczywistość hurtowa jest już zupełnie inna. Reagując na globalne wrzenie – ropę Brent za blisko 108 USD/b oraz skok diesla ARA o +3,47% – PKN Orlen podniósł ceny hurtowe obowiązujące od środy o blisko 10 gr/l. Oznacza to, że stacje paliw sprzedają dziś tanio zapasy, które muszą uzupełnić już znacznie drożej. Wyższe ceny już dzisiaj dotyczą też dostaw hurtowych dla rolników czy transportowców.
Zarządzanie ryzykiem: Ceny paliw dla rolników i transportu
Warto zauważyć, że ten paradoks dotyczy głównie klientów indywidualnych. Ceny paliw w dostawach hurtowych dla rolników czy transportowców wzrosły już dzisiaj rano. Mechanizm „Cen Paliw Niżej” (CPN) chroni jedynie konsumentów na stacjach, podczas gdy sektor Agro i Transport musi mierzyć się z nowym cennikiem rafinerii natychmiastowo.
Przedsiębiorcy kupujący ON w hurcie płacą dziś ok. 6,11 zł/l netto, co po doliczeniu marży daje koszt ok. 6,41 zł/l netto. To wciąż kluczowe „okno zakupowe”, ponieważ nad rynkiem wisi widmo 15 maja – dnia, w którym wygasa obecna tarcza podatkowa.
Ceny paliw po 15 maja: Co z tarczą CPN i akcyzą?
W kuluarach rządowych trwają intensywne rozmowy o przedłużeniu mechanizmu CPN do końca maja. Według szacunków, tarcza kosztuje budżet państwa około 1,6 mld zł miesięcznie. Ta ogromna kwota sprawia, że należy zachować dużą czujność – tarcza może zostać zmodyfikowana.
Istnieje realne ryzyko, że rząd, szukając oszczędności, zdecyduje się na podniesienie akcyzy w pierwszej kolejności. Nawet jeśli limity cenowe na stacjach zostaną utrzymane, taka „cicha” modyfikacja podniesie koszty zakupu paliwa w hurcie. Dla rolników i przewoźników każda zmiana stawki akcyzy to bezpośredni wzrost kosztów netto, którego nie da się zniwelować odliczeniem VAT-u.
Prognoza cen paliw na czwartek 14 maja: Koniec taniego tankowania?
W czwartek rano rynkowy paradoks zniknie, a ceny detaliczne dogonią rzeczywistość hurtową. Spodziewamy się, że limity cenowe w nowym obwieszczeniu pójdą w górę, aby zrekompensować stacjom wyższe koszty zakupu surowca wywołane drogą ropą.
| Paliwo | Cena Max Środa (Brutto) | Prognoza Max Czwartek (Brutto) | Przewidywana zmiana |
| Olej Napędowy (ON) | 6,84 zł/l | 6,92 zł/l | ▲ +8 gr/l |
| Benzyna Pb95 | 6,28 zł/l | 6,39 zł/l | ▲ +11 gr/l |
Podsumowanie: Dlaczego warto zatankować jeszcze dzisiaj?
Dzisiejsze niskie ceny paliw na stacjach to echo wczorajszych obniżek, które już wygasły w rafineriach. Ze względu na rosnący kurs ropy naftowej oraz niepewność co do kształtu tarczy po 15 maja, środa i czwartek to ostatnie pewne momenty na zapełnienie zbiorników. W piątek rano rynek może obudzić się w zupełnie nowej, znacznie droższej rzeczywistości podatkowej, jeśli rozmowy o przedłużeniu tarczy zakończą się jej modyfikacją na niekorzyść kupujących.
Wniosek końcowy: Środa jest dniem, w którym stacje sprzedają paliwo tanio „według starych cen”, ale kupują je już drogo. Kto może, powinien zapełnić bak przed czwartkową podwyżką i piątkową niewiadomą podatkową.
Źródło cen: PKN Orlen








