Co znajdziesz w artykule?
Cena rzepaku w maju 2026 roku staje się wypadkową dwóch potężnych sił: ambitnej polityki biopaliwowej Niemiec oraz niepewnych prognoz zbiorów w Polsce. Choć Komisja Europejska zapowiadała rekordowy areał zasiewów, rzeczywistość polowa i utrzymujący się zakaz importu z Ukrainy mogą doprowadzić do surowcowego deficytu, który wywinduje stawki w skupach.
Przeczytaj również: Zbiory rzepaku 2026 w Polsce – KE tnie prognozy
Niemiecki popyt na biodiesel dyktuje warunki
Niemcy, jako największy importer polskiego rzepaku, przechodzą obecnie przez okres intensywnego wzrostu zapotrzebowania na biokomponenty. W 2025 r. konsumpcja biodiesla u naszego sąsiada wzrosła o 12%, osiągając poziom 2,2 mln ton. Co istotne dla rynku, rafinerie coraz częściej wybierają klasyczny biodiesel (FAME) kosztem droższych dodatków HVO, aby wypełnić krajowe normy środowiskowe.
Dla polskiego rolnika oznacza to jedno: cena rzepaku jest dziś silniej niż kiedykolwiek skorelowana z zapotrzebowaniem niemieckich rafinerii. Dane eksportowe za 2025 r. (I-XI) potwierdzają tę zależność – Niemcy odebrały aż 72% całkowitego wolumenu nasion wysłanych z Polski (kod CN 1205). Każdy litr biodiesla zatankowany za Odrą realnie wspiera notowania na naszym rodzimym rynku.
Cena rzepaku a rekordowy areał wg KE – statystyka kontra rzeczywistość
W oficjalnych komunikatach Komisji Europejskiej dominuje optymizm dotyczący rekordowej powierzchni zasiewów rzepaku w UE. Jednakże w Polsce sama liczba hektarów może nie wystarczyć, by zaspokoić potrzeby rynku.
- Ryzyko plonowania: Trudne warunki pogodowe i niepewna kondycja plantacji po zimie sugerują, że realna podaż nasion może być znacznie niższa, niż wskazywałaby na to statystyka areału.
- Bariera importowa: Przy utrzymanym zakazie importu nasion z Ukrainy, polskie tłocznie tracą naturalny „wentyl bezpieczeństwa”.
W tej sytuacji cena rzepaku w kontraktach lokalnych może zawierać wysoką premię za dostępność towaru. Krajowe zakłady przetwórcze muszą bezpośrednio konkurować o ziarno z niemieckimi eksporterami, którzy dysponują większą siłą nabywczą dzięki proekologicznym regulacjom rządowym.
Analiza rynku: MATIF rośnie, krajowe skupy reagują na sygnały z Paryża
Notowania giełdowe na sierpień 2026 r. (XRQ26) wybiły się powyżej poziomu 515 EUR/t. Choć średnia cena zakupu nasion w zakładach tłuszczowych na początku maja oscylowała wokół 2270 PLN/t (MRiRW), rynek fizyczny zaczął dynamicznie nadrabiać dystans do giełdy.
Zgodnie z mechanizmem rynkowym, polskie punkty skupu reagują na giełdowe impulsy z ok. 24-godzinnym przesunięciem. Dane z wtorku, 12 maja, pokazują już wyraźne sygnały odbicia – przykładowo w zakładzie ZUBR w Osieku cena za rzepak bez dopłat wzrosła do 2280 zł/t (netto). To bezpośrednia odpowiedź na poniedziałkowe wzrosty w Paryżu. Zakłady przetwórcze, widząc rosnące koszty u sąsiadów, zaczynają podnosić oferty, by zabezpieczyć surowiec przed wyjazdem za granicę.
Paradoks handlowy: Olej rzepakowy płynie z zachodu
Analiza handlu produktami przetworzonymi (CN 1514) rzuca światło na nową, zaskakującą dynamikę rynkową. Polska, mimo bycia potęgą surowcową, stała się znaczącym importerem oleju z Niemiec. W 2025 r. Niemcy wyprzedziły Ukrainę jako główny dostawca oleju rzepakowego do Polski, dostarczając nam blisko 65 tys. ton tego produktu.
Ten „paradoks olejowy” pokazuje, jak silnie zintegrowane są oba rynki. Polska wysyła nasiona (surowiec), a importuje produkty o wyższym stopniu przetworzenia. Jeśli polskie zbiory zawiodą, ta zależność się pogłębi, co jeszcze mocniej uzależni krajową cenę rzepaku od marż niemieckich tłoczni.
Prognozy na sezon 2026: Co dalej?
Eksperci spodziewają się, że w drugiej połowie 2026 r. popyt na rzepak jeszcze wzrośnie. Kluczowym czynnikiem będzie planowane zwiększenie niemieckiej kwoty redukcji emisji gazów cieplarnianych z 10,6% do 12,1%. Wyższe wymogi prawne zmuszą koncerny paliwowe do zakupu jeszcze większej ilości biokomponentów.
Wniosek dla producenta: Rok 2026 będzie sprawdzianem dla polskiego łańcucha dostaw. Jeśli prognozy o słabszych plonach się potwierdzą, rekordowy areał pozostanie jedynie liczbą w arkuszach KE, a realna cena rzepaku może zaskoczyć wzrostami wynikającymi z ostrej walki o surowiec między krajowymi tłoczniami a głodnym biopaliw rynkiem niemieckim.
Źródła danych:
- Notowania giełdowe: MATIF (Euronext Paris) – kontrakt XRQ26 (sierpień 2026).
- Dane eksport/import: GUS / ZSRIR (MRiRW).
- Biopaliwa (Niemcy): Raporty UFOP (Union zur Förderung von Oel- und Proteinpflanzen) oraz BAFA (stan konsumpcji 2025).








