Ceny rzepaku na rynku krajowym znajdują się pod silnym wpływem najnowszych, skorygowanych szacunków zbiorów, które ujawniają pogłębiający się deficyt surowcowy w Polsce. Podczas gdy Komisja Europejska (KE) nadal prognozuje polską produkcję na poziomie 3,25 mln ton, zderzenie twardych danych obszarowych z ARiMR (1,005 mln ha) z najnowszym, obniżonym plonem KE (29,7 dt/ha) pokazuje, że rzeczywiste zbiory rzepaku mogą spaść do zaledwie 2,98 mln ton. Przy rocznym zapotrzebowaniu krajowych tłoczni na poziomie 3,5–3,6 mln ton oznacza to lukę podażową przekraczającą pół miliona ton. Ten głęboki spadek zbiorów – rzędu 17,5% rok do roku (wobec 3,615 mln t w 2025 r.) – wytycza wyraźny fundament pod przyszłe wyceny skupowe, mimo że przełom lipca i sierpnia przyniósł chwilowe cofnięcie stawek pod wpływem zniżek na giełdzie MATIF oraz żniwnego szczytu dostaw.
Komisja Europejska w błędzie: Dwuetapowa korekta wyliczeń
Główną przyczyną rozbieżności w prognozach jest błędny areał przyjęty przez unijnych analityków. Bruksela wciąż opiera swoje bilanse na powierzchni 1,093 mln ha, co przy aktualizacji plonu na 29,7 dt/ha daje nierealny wynik 3,25 mln ton podaży. Tymczasem oficjalny rejestr wniosków o dopłaty bezpośrednie z ARiMR jednoznacznie wskazuje, że powierzchnia zasiewów wynosi 1 004 962 ha.
Nawet stosując nieco bardziej optymistyczny szacunek plonowania GUS z końca lipca (30,9 dt/ha), krajowa produkcja sięgnie maksymalnie 3,10 mln ton. Różnica między szacunkami Brukseli a stanem faktycznym na polskim rynku wynosi więc od 150 tys. do aż 265 tys. ton rzepaku na niekorzyść realnej podaży.
Giełda MATIF i żniwa spychają cenniki na skupach
Mimo tak napiętych fundamentów zbiorczych, bieżące ceny rzepaku w punktach skupu w pierwszych dniach sierpnia uległy krótkoterminowej korekcie:
- Efect giełdy MATIF: Falowanie notowań na paryskim parkiecie w końcówce lipca przełożyło się na spadek stawek w cennikach zakładowych.
- Presja żniwna: Spiętrzenie podaży fizycznego ziarna z pól obniżyło średnie ceny krajowe z poziomu 2360 zł/t (notowanego 25–26 lipca) do 2215–2270 zł/t na początku sierpnia.
- Lokalne wyceny (stan na 04.08.2026 r.): W cennikach przetwórców (np. ZUBR Osiek) stawki ukształtowały się na poziomie 2260 zł/t za rzepak bez dopłat (BD) oraz 2170 zł/t za rzepak z pełnymi dopłatami (PD).
Rynkowy paradoks: Zakaz importu nasion a napływ oleju
Ograniczona produkcja krajowa natrafia dodatkowo na barierę regulacyjną, która niepokoi branżę przetwórczą. W Polsce nadal obowiązuje embargo na wjazd nasion rzepaku z Ukrainy, przy jednoczesnym braku blokad dla gotowego oleju rzepakowego oraz śruty.
W efekcie ukraińskie tłocznie przetwarzają surowiec na miejscu i eksportują produkt przetworzony do Unii Europejskiej, podczas gdy polskim zakładom grozi przestój i walka o kurczącą się bazę surowcową. Presja na zakup ziarna w kraju zmusi zakłady do podnoszenia stawek w kolejnych miesiącach, jednak drogi surowiec w konfrontacji z tańszym olejem z importu drastycznie ograniczy marże przerobowe polskich tłoczni.








