Ceny paliw we wtorek, 23 czerwca, przynoszą rolnikom i kierowcom wejście w życie nowych, urzędowych limitów na stacjach realizujących rządowy pakiet osłonowy CPN. Ministerstwo Energii wyliczyło je bezpośrednio z weekendowych notowań krajowej rafinerii. Tymczasem na rynkach światowych doszło do potężnego przełomu dyplomatycznego, który drastycznie wpłynął na wycenę ropy naftowej. Dla polskich producentów rolnych kluczowa jest jednak gra na kursach walut – silny dolar pokrzyżował plany głębszych obniżek na oleju napędowym.
Zgodnie z oficjalnymi danymi Ministerstwa Energii, od dzisiejszego poranka na stacjach benzynowych obowiązują zrewidowane stawki maksymalne (wyliczane według rządowej formuły: [Hurt netto + 30 gr marży] × 8% VAT):
- Benzyna Pb95: 5,98 zł/l (wzrost o 4 grosze względem okresu od 20 czerwca, gdy wynosiła 5,94 zł/l).
- Olej Napędowy (ON): 6,11 zł/l (symboliczny spadek o 1 grosz względem dotychczasowej ceny 6,12 zł/l).
Wszystkie oczy zwrócone są jednak na to, co wydarzy się w środę. Ministerstwo Energii dzisiaj w południe poda oficjalne ceny maksymalne, które będą obowiązywać od jutra (24 czerwca). Kluczowe dla tych stawek były dzisiejsze poranne decyzje PKN Orlen, oparte na poniedziałkowym tąpnięciu na światowych giełdach.
Przełom w Szwajcarii i odblokowanie cieśniny Ormuz
Poniedziałkowa sesja na globalnych rynkach stała pod znakiem spadków cen czarnego złota. Ceny ropy naftowej na globalnych giełdach mocno pikują w dół w związku z wyraźnymi oznakami postępów w dążeniu USA i Iranu do porozumienia mającego na celu ostateczne zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie.
Prezydent USA Donald Trump poinformował w poniedziałek, że strategiczna cieśnina Ormuz jest całkowicie otwarta. Zgodnie z podpisanym memorandum, Iran zobowiązał się do swobodnego i otwartego tranzytu oraz wpuszczenia inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). W zamian Ministerstwo Finansów USA ogłosiło zawieszenie sankcji na wydobycie, sprzedaż i transport irańskiej ropy naftowej na okres 60 dni (licencja generalna obowiązuje do 21 sierpnia).
Efekt? We wtorek rano baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na sierpień na nowojorskim NYMEX kosztuje 73,60 USD (spadek o 0,35%). Z kolei ropa Brent w dostawach sierpniowych na giełdzie ICE wyceniana jest na 77,46 USD za baryłkę – zaliczając spadek o 0,56%. W poniedziałek ropa straciła po ok. 2,5%. Analitycy rynkowi, w tym Rebecca Babin z CIBC Private Wealth, wskazują, że powrót bliskowschodnich dostaw przy jednoczesnym spadku zakupów ze strony Chin stwarza idealne warunki do przewagi podaży nad popytem w najbliższych miesiącach.
Orlen reaguje z opóźnieniem. Dlaczego diesel w miejscu?
W polskim systemie handlu paliwami obowiązuje jednodniowe przesunięcie: poniedziałkowa sesja światowa kształtuje wtorkowy hurt Orlenu, a ten z kolei staje się bazą dla ministerialnych cen na środę.
W opublikowanym dziś (wtorek, godz. 7:45) cenniku hurtowym płockiego koncernu widać jednak wyraźny rozstrzał:
- Benzyna Eurosuper 95 potaniała o 13 zł na metrze sześciennym, spadając do poziomu 5 225 zł/m³.
- Olej Napędowy (Ekodiesel) pozostał bez zmian i kosztuje 5 356 zł/m³.
Dlaczego krajowy monopolista nie obniżył cen diesla, mimo że na europejskich giełdach ARA paliwo to zaliczyło wyraźne spadki? Kluczowy okazał się rynek walutowy Forex. Poniedziałkowa sesja przyniosła gwałtowne umocnienie amerykańskiej waluty – kurs pary USD/PLN wystrzelił w góry o 0,67% (+0,0250), osiągając poziom 3,7389 zł. Ponieważ polskie rafinerie rozliczają zakupy surowców i gotowych paliw w dolarach, droższa waluta całkowicie zneutralizowała i „zjadła” giełdowe spadki wartości samego diesla.
Prognoza: Jak dzisiejsze ceny paliw ukształtują stawki na środę (24.06)?
Biorąc pod uwagę dzisiejsze stawki netto z Płocka, po podstawieniu ich do rządowego wzoru, oficjalne obwieszczenie Ministerstwa Energii, które poznamy dziś w południe, powinno przynieść następujące limity cen na środę:
Cena95=(5,225 zł+0,30 zł)×1,08=5,967→5,97 zł/l
CenaON=(5,356 zł+0,30 zł)×1,08=6,108→6,11 zł/l
Właściciele ciągników i maszyn z silnikami wysokoprężnymi nie odczują ulgi – cena maksymalna za ON na stacjach zostanie zamrożona na poziomie 6,11 zł/l. Symboliczny spadek o 1 grosz zostanie natomiast zanotowany przy benzynie 95 (do 5,97 zł/l).
Prawdziwa gra rozegra się jednak jutro. Dzisiejsza (wtorkowa) fala spadkowa na światowych giełdach wywołana postępami w rozmowach USA-Iran ukształtuje dopiero środowy cennik hurtowy Orlenu. Jeśli złoty choć trochę odrobi straty do dolara, środowy hurt powinien przynieść wyczekiwane, głębsze obniżki cen diesla netto w Płocku, co przełoży się na niższe limity maksymalne w czwartek.
VAT-owcy kontra ryczałtowcy: Kto zyska na zawirowaniach?
Dla producentów rolnych kluczowa pozostaje struktura rozliczania podatków. Rolnicy na zasadach ogólnych (czynni podatnicy VAT) są całkowicie wyłączeni z bezpośrednich skutków rządowej tarczy osłonowej CPN. Płacą oni cenę hurtową netto, a podatek VAT z faktury w całości odliczają. Dla tej grupy obecne zamrożenie cen brutto na stacjach nie ma znaczenia – liczy się fakt, że w ujęciu miesięcznym cena netto diesla w Płocku spadła o blisko 700 zł na metrze sześciennym (z 6 051 zł pod koniec maja do dzisiejszych 5 356 zł).
Zgoła inaczej sytuacja wygląda u rolników ryczałtowych, którzy paliwo kupują w cenach detalicznych brutto. Dla nich stabilizacja stawek na stacjach to klucz do planowania wydatków przed zbliżającymi się żniwami.
Warto trzymać rękę na pulsie, ponieważ już 1 lipca stawka VAT na paliwa wraca z 8% do pełnych 23%. Dzisiejsze odblokowanie cieśniny Ormuz i napływ irańskiej ropy na rynki to najlepsze, co mogło spotkać sektor rolny przed końcem miesiąca – im mocniej ceny hurtowe spadną w tym tygodniu, tym mniejszy i łagodniejszy będzie podatkowy szok cenowy na pylonach w przyszłą środę.
Źródło cen: PKN Orlen, Monitor Polski, Giełdy Towarowe









