Strona główna Blog Strona 940

Kramp i John Deere zacieśniają współpracę

0
Kramp i John Deere

Wsparcie klienta w prowadzeniu bieżącej pracy i podtrzymanie jej ciągłości to jedne z zadań, jakie obok sprzedaży nowoczesnych maszyn na co dzień realizują dealerzy John Deere. Istotnym aspektem współpracy dealerów z rolnikami jest dostarczenie części do napraw, nie tylko wynikającej z aftermarket. Już niedługo dzięki zawartemu właśnie partnerstwu firmy John Deere z przedsiębiorstwem Kramp, w portfolio oferowanych części przez dealerów, zostanie znacznie rozszerzone.

– Naszym celem jest rozszerzenie obsługi posprzedażowej – części i usług dzięki szerokiej gamie części przeznaczonych dla klientów John Deere (części oryginalne, REMAN i autoryzowana alternatywa), ale również dla klientów flot mieszanych – wielomarkowych. Dzięki użyciu portalu ExtraParts klienci dealerów będą mieli dostęp do ponad 350 000 części przeznaczonych dla maszyn rolniczych marek innych niż John Deere z zakresu produkcji roślinnej, zwierzęcej, leśnej i ogrodniczej a także wyposażenia warsztatów. Uzupełnieniem oferty są niezbędne akcesoria – mówi Mariusz Zieliński, kierownik wsparcia technicznego klienta w John Deere Polska.

Przedstawiciele dealerów John Deere do nowego portfolio części dostęp będą mieć za pośrednictwem portalu, co z pewnością ułatwi im codzienną pracę, a dla klientów oznacza to skrócenie formalności w dostępie do części. Jeśli dealer w porozumieniu z klientem uzna, ze jest potrzeba wysyłki części bezpośrednio do klienta, będzie możliwość takiej finalizacji transakcji.

Jak na podstawie własnych doświadczeń podkreślają przedstawiciele branży, na podjęcie decyzji o zakupie danych części wpływ mają przede wszystkim takie czynniki, jak: dostępność, wiek i wartość sprzętu.

Zależy nam na tym, by klienci mogli liczyć na wsparcie dealerów przez cały cykl życia maszyny. Dlatego też chcemy im dać w tym zakresie kilka możliwości. Po pierwsze są to oryginalne części i akcesoria John Deere wyprodukowane tylko dla John Deere i spełniające nasze wymogi jakościowe, specyfikacyjne i testy na żywotność. Po drugie, Reman, czyli części i podzespoły, które wykorzystują części oryginalne i są odbudowywane tak jak w specyfikacji dla nowych. Po trzecie części alternatywne, czyli części Vapormatic produkowane przez alternatywne fabryki, ale autoryzowane i dopasowane do maszyn John Deere i są dostępne z przeznaczeniem do maszyn „starszych” u autoryzowanego dealera John Deere – dodaje Mariusz Zieliński.

Rynek części zamiennych jest kluczowym elementem działalności Dealerów i firmy John Deere pod względem rentowności i dostarczania wyjątkowego doświadczenia klienta przez cały cykl życia produktu. Regułą jest dostępność części w ciągu 15 lat po wyprodukowaniu, ale też znacznie starszych.

Poszerzenie portfolio części wśród dealerów oznacza dla klientów końcowych istotne korzyści. Przede wszystkim rolnik w jednym miejscu będzie mógł zrealizować zakup części do maszyn ze wszystkich obszarów jego działalności. Lista dostawców części do różnych maszyn może tym samym zostać skrócona do jednego. To z kolei będzie wiązało się z lepszą dostępnością, a co za tym idzie oszczędnością czasu.

– Warto też dodać, że pracownicy dealera dysponują szeroką wiedzą techniczną i tym samym są w stanie doradzić klientowi w sprawach innych niż związane z maszynami John Deere. Jeden zaufany doradca znający biznes danego rolnika na pewno budzi większe zaufanie niż kilku w dodatku spotykanych znacznie rzadziej. Chcemy też, by nasi klienci mieli możliwość wyboru poziomu kosztów, z jakimi chcemy się zmierzyć przy naprawie czy eksploatacji maszyn w zależności od wieku i zużycia – kończy Mariusz Zieliński.

Wskazane wyżej korzyści, w praktyce sprowadzają się do najważniejszego – utrzymania gotowości floty, ograniczenie jakichkolwiek przestojów przy kosztach skrojonych dla możliwości każdego rolnika.

W portfolio części oferowanych przez John Deere i Kramp znajdują się wszystkie wiodące marki, takie jak: Case, New Holland, Claas, Holland, Deutz, najważniejsze marki pras, innych maszyn czy urządzeń. W przypadku każdych maszyn zapewniony jest błyskawiczny dostęp do części z listy podstawowej, a dostęp do pozostałych sprawdzany jest każdorazowo indywidualnie.

40 lat Mlekpolu

0

Czas pandemii koronawirusa to dla przedstawicieli wielu branż okres szczególnie trudny. Obostrzenia sanitarne i różne formy okresowego lockdownu spowodowały wiele zamieszania, niespodziewanych problemów i zmian. 

– Nie inaczej jest w branży mleczarskiej – stwierdził podczas dzisiejszej (10 lutego br.), videokonferencji prasowej pt.: „Rozwój branży mleczarskiej w czasie epidemii COVID-19″ Prezes Zarządu Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol Edmund Borawski. – Bez wątpienia negatywny wpływ na obecną sytuację ma zamknięcie branży hotelarskiej, turystycznej, gastronomicznej czy sanatoriów. Odnotowaliśmy też skutki zwiększonej chorobowej absencji wśród pracowników. Nie mniej jednak nie złamało to naszego ducha i funkcjonujemy dalej. 

Nawet 18 miliardów litrów

Jak zauważa Prezes Edmund Borawski, podczas pandemii SARS-COV-2 nastąpiły duże zmiany w dynamice wzrostu sprzedaży eksportowej, w której SM Mlekpol jest potentatem. 
W efekcie w ubiegłym roku, w całej Polsce wyprodukowano 12,2 miliarda litrów mleka, co sprawia że w Unii Europejskiej nasz kraj znalazł się na wysokiej 5 pozycji. Natomiast w skali Świata na 12 miejscu. 

– To bardzo dobra wiadomość dla polskich rolników i producentów mleka – stwierdza Prezes SM Mlekpol. – Co więcej, uważam że jest jeszcze sporo do zrobienia. Wzorem dla Polski może być, o wiele mniejsza od nas Holandia, w której produkuje się rocznie aż 14,4 miliardy litrów mleka. Natomiast nasz kraj bez degradacyjnych zmian dla środowiska mógłby z powodzeniem osiągnąć produkcję rzędu 18 miliardów litrów mleka rocznie.

Jak wygląda polski eksport? 

– Wartość całkowitego ogólnopolskiego ubiegłorocznego eksportu produktów mlecznych zamknęła się kwocie 9 miliardów złotych, z czego 14 do 15 procent powyższej  wartości to eksport Mlekpolu – mówi Małgorzata Cebelińska, Dyrektor Handlu SM Mlekpol. – Eksportujemy do ponad 100 krajów na całym Świecie. Oczywiście dużo naszych produktów trafia do państw Unii Europejskiej. Z tej grupy wymienię: Niemcy, Niderlandy, Bułgarię, Włochy, Grecję, czy do niedawna członkowską – Wielką Brytanię. To jednak bardzo  niepełny obraz, ponieważ podczas pandemii koronawirusa na nasz zbyt mocniej niż dotąd otwarły się kraje z innych stron Świata. Szczególnie te z deficytem mleka. 

Do grupy tej zaliczyć należy azjatyckie państwa Dalekiego Wschodu jak: Wietnam, Kambodża, Malezja, Filipiny, ale też Korea Południowa i Japonia, a także oczywiście Chiny. Kolejna ważna grupa importerów polskich produktów to państwa Bliskiego Wschodu tj.: Irak, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Katar. 

– To oczywiście nie zamyka całej stawki państw – zapewnia Małgorzata Cebelińska.- Trudno też wymienić poszczególne asortymenty, a jeszcze trudniej marki. Jest ich tak wiele. W wielu też przypadkach, oprócz znanych w Polsce produktów mleczarskich, produkujemy towary na specjalne życzenie pod regionalnymi markami. Dotyczy to też między innymi produktów koszer czy halal. Prościej więc powiedzieć, że są to produkty o dłuższej trwałości, a z pewnością nie produkty sezonowe.  

A co w Polsce? 

Jak informują przedstawiciele kierownictwa SM Mlekpol pandemia koronawirusa z pewnością nie zniechęciła Polaków do produktów mleczarskich. Z danych zebranych przez organizatorów dzisiejszej konferencji wynika, że odwiedzamy miejsca sprzedaży produktów mlecznych 3 razy częściej. Nasze wizyty są jednak krótsze. Częściej wybieramy też produkty trwalsze. Widać to było np. w miesiącach, w których z uwagi na okresy wegetacyjne, we wcześniejszych latach zakupowy boom przeżywały produkty sezonowe o ograniczonej trwałości. Natomiast w ubiegłym roku, z uwagi na pandemię koronawirusa takiego zjawiska po prostu nie odnotowano. Wzrostową tendencję sprzedaży odnotowano natomiast w przypadku produktów o dłuższej trwałości, szczególnie w ekonomicznych, większych (tzw. rodzinnych) i trwalszych opakowaniach. Takich, które dłużej można przechowywać w domu. Mniej czasu poświęcaliśmy natomiast na poszukiwanie nowych, nieznanych wcześniej produktów i marek. Kupowaliśmy raczej to, co znane i sprawdzone. 

40 lat Mlekpolu 

Dodajmy, że dzisiejsza konferencja prasowa miała też drugi powód. Był nim 40 jubileusz powstania Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol, której dorobek podsumował Prezes Zarządu SM Mlekpol Edmund Borawski. Natomiast tematykę nowoczesnych rozwiązań technicznych i technologii stosowanych w poszczególnych 13 zakładach Mlekpolu przybliżył uczestnikom Zbigniew Groszyk – Wiceprezes Zarządu ds. Produkcji SM Mlekpol.

Źródło i foto: SM Mlekpol

Zboża na fali. Ile płacą w skupach?

0

Na rynku zbóż wciąż mamy do czynienia z podwyżkami. Porty cały czas kupują zboża podbijając cenę rynkową ziarna. Wyższe ceny obejmują już wszystkie kategorie bez wyjątku. We wtorek 9.02 ceny pszenicy na MATIFie osłabły, co może przełożyć się na delikatne korekty cen w krajowych skupach. 

Jakie ceny widnieją w skupach? 

 Z zebranych danych udostępnionych przez ZSRiR możemy wyczytać, że w dniach 24–31.01.2021 r. pszenicę konsumpcyjną skupowano przeciętnie po 929 zł/t, o 2% więcej niż w poprzednim tygodniu i o 7% więcej niż miesiąc wcześniej. Cena tego zboża była o 25,5% wyższa niż przed rokiem.  W przypadku pszenicy paszowej kolejny raz cena poszybowała w górę i wyniosła. 913 zł/t względem 904 zł w minionym tygodniu.

Za żyto konsumpcyjne średnio w kraju uzyskiwano 643 zł/t, o 8 zł więcej niż w minionym raporcie. W porównaniu z notowaniami sprzed roku zboże to było o 14% droższe.   Żyto paszowe podrożało o 1,9%. W kraju za tonę surowca uzyskać było można 641 zł/t.

Za jęczmień paszowy średnio w kraju uzyskiwano 732 zł/t wobec 730 zł/w poprzednim tygodniu. Cena ta była o 5% wyższa niż przed miesiącem i o 9% wyższa niż przed rokiem. Jęczmień browarniany utrzymał podobny poziom cen co w zeszłym tygodniu Za tonę w skupie otrzymać można było 812 zł/t.

Średnia cena owsa paszowego wyniosła  594 zł/t i była wyższa o 15 zł w porównaniu do zeszłego raportu.

 Pszenżyto w minionym raporcie zanotowało dalszy wzrost cen. Na rynku krajowym cena wynosiła 756 zł/t, o około 1,1% drożej niż w poprzednim tygodniu i o 5,5% więcej niż przed miesiącem. Cena tego ziarna była o 15,5% wyższa niż w porównywalnym okresie 2020 r.

ZESTAWIENIE CEN W SKUPACH ZBÓŻ/ ceny podane w netto/tona na dzień 10.02.2021

Jak co tydzień, na podstawie wywiadu z poszczególnymi punktami skupu, sporządziliśmy zestawienie cen. Obecnie za pszenicę konsumpcyjną netto można otrzymać od 850 do 1030 zł/t, za pszenicę paszową od 800 do 960 zł, za żyto od 550 do 740 zł, za pszenżyto od 680 do 850 zł, za jęczmień 650 do 1000 zł a za owies od 500 do 720 zł.

województwoFirmaJęczmień browarnyJęczmieńpaszowy Żyto konsumpcyjneŻyto paszowePszenżytoPszenica konsumpcyjna Pszenicapaszowaowies konsum.owies paszowy
dolnośląskieFRUMENTAL Jerzy Linkiewicz 650.00 (+10)   580.00 (+10)   550.00 (+10)  700.00 (+10)   880.00 (+20)   830.00 (+20)    570.00 (+10) 
kujawsko-pomorskieAl-Samer Sp. z o. o. oddz. Włocławek670.00  670.00  550.00   680.00   900.00  800.00   500.00 500.00  
kujawsko-pomorskiePolish Agro Sp. z o. o. Bydgoszcz    730,00 850,00 1000,00(-5)   
lubelskieWS TRADE PLUS SP. Z O. O./Puławy650-680.00 zł650-680.00 zł  620-630.00 zł620-630.00 zł 690-750.00 zł 880-920.00 zł  850-900.00 zł    530-550.00 zł 530-550.00 zł   
lubuskiePHU AGROIMPEX SP. Z O.O.800.00 zł(+20)    800.00 zł(+20)   680.00 zł    680.00 zł    780.00 zł   945.00 zł(+15)    880.00 zł(-30)   640.00 zł    
mazowieckieBIMAR Marta Bicz/ Zwoleń   580.00(+20)700.00   820.00 (-20)     520.00 (+20)
podlaskieElewarr Sp. z o. o., oddział Bielsk Podlaski  610.00 590.00 (+10) 880.00    830.00(+10)  
pomorskieZIARN-POL Sp. z o.o.Kwidzyń 780.00 (+40)  660-670.00 (+20)  650.00(+20) 780.00 (+30)  900-950.00   850.00   600.00(+20) 600.00(+20)  
śląskieMłyn Gospodarczy Marek Kucias Zbrosławice  600.00 zł(+20)    850.00 zł      
wielkopolskie„Biuro Maklerskie Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. Sylwester Dudziak”Śrem760-1000.00 zł(+40/60)  720-880.00 zł(+40)  600-680.00 zł(-10)590-740.00(-10) 740-840.00 zł(+20) 920-1030.00 zł(-10)  880-960.00 zł(+10)  620-720.00 zł(+50)570-680.00 zł (+40)  
wielkopolskieElewarr Sp. z o. o., oddział Gądki700.00 zł(+10) 680.00 zł(+10)   610.00 zł(+10)    600.00 zł(+20)  720.00 zł(+20)920.00 zł  880.00 zł(+30)    
zachodniopomorskieAlsamer Sp. z o. o. oddz. Łobez 750.00 670.00 650.00  750-770.00(+20)  930.00       550-600.00(+50)   550-560.00(+10)
zachodniopomorskiePrzedsiębiorstwo Zbożowo-Młynarskie „PZZ” w Stoisławiu S.A.700.00700.00700.00 700.00920.00850.00620.00620.00

źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
kowr.gov.pl

Kiedy zima ustąpi? [POGODA]

0

Minionej nocy najzimniej było między Mławą, Olsztynem a Kętrzynem gdzie temperatura spadła do -20 stopni. 

Ta noc najzimniejsza będzie na Warmii, Mazurach, zachodzie, północy Mazowsza i Podlasia, Kujawach, Ziemi Łódzkiej – tu temperatura spadnie do -18/-13 stopni Celsjusza. Lokalnie słupki rtęci spadną na tym obszarze do -21 stopni Celsjusza. Na zachodzie, wschodzie, północy i południu więcej chmur i cieplej. Od -15/-12 stopni na wschodzie i południu kraju do -13/-11 stopni na zachodzie oraz -10/-5 stopni na północy- najcieplej na wybrzeżu.

Przelotne opady śniegu występować mają na wybrzeżu do 1-5 cm oraz słabsze do 1-2 cm na wschodzie Lubelskiego i na Podkarpaciu.

W ciągu dnia w całym kraju chwilami może prószyć śnieg. Nieco silniej do 1-2 cm w pasie od Wielkopolski po Dolny Śląsk oraz do 2-18 cm na wybrzeżu- punktowo, jak trafi chmura może sypać tak mocno, że widoczność zostanie ograniczona do kilku metrów.

Wiatr z północy, od ciepłego Bałtyku zacznie nam podnosić stopniowo temperaturę. Wieczorem na wybrzeżu już tylko około 0 stopnia Celsjusza.

W weekend na wybrzeżu odwilż. Jednak w całym kraju zrobi się cieplej. Słupki rtęci w ciągu dnia oscylować mają w granicach -5/-3 stopni na wschodzie do -3/0 stopni Celsjusza na pozostałym obszarze i 1-2 stopni na plusie w Zatoce Gdańskiej i na wybrzeżu. W wielu regionach sypnie śniegiem- będzie to konwekcja wywołana efektem morza- napływu zimnego powietrza nad ciepły zbiornik wodny i w ten sposób powstają chmury z opadami.

W pierwszych 2 dniach nowego tygodnia rozpogodzi się przez co noce staną się bardzo zimne. Osłabnie również wiatr, a to oznacza , że na niebie miejscami będą niskie, depresyjne chmury stratus. Taki stan pogody sugeruje bałagan w temperaturach- podczas rozpogodzeń możemy mieć -23/-17 stopni- a kilka kilometrów dalej pod chmurami i mgłami -12/-10 stopni

Chłodniej będzie również w dzień- od -12 do -6 stopni.

W kolejnych dniach ponownie zrobi się trochę cieplej. W ciągu dnia od -9 do -3 stopni, zaś nocami od -18 do -8 stopni- w zależności od zachmurzenia.

Zima w większości kraju ma szanse utrzymać się do ostatnich dni lutego, chociaż coraz częściej temperatura w dzień ma bilansować w okolicy -1/-7 stopni, a nie jak ma to miejsce teraz na poziomie -13/-8 stopni.

Co do marca, pierwszego miesiąca wiosny to będzie jak w przysłowiu „ w marcu jak w garncu”. Póki co nic nie wskazuje na to by miał to być miesiąc ciepły, wiosenny. Przedwiośnie i pierwsze większe odwilże mogą nadciągnąć w końcówce marca, choć odwilż ma szansę zapanować również na początku marca, jednak zima przysporzy jeszcze nie jeden atak.

Przedłużająca się zima ma szansę dać impuls do szybkiego przejścia w kwietniu z zimy do lata. Wiele razy bywało tak, że po zimnym lutym, chłodnym marcu i przeplataniem zimy na początku kwietnia w końcówce temperatury były już iście letnie i ochłodzenie majowe bywało wówczas łagodne, bądź wcale nie następowało.

Zakaz uboju tylnymi drzwiami?

0

Nie ucichły jeszcze echa ubiegłorocznych masowych  rolniczych protestów w sprawie tzw. „Piątki Kaczyńskiego” czyli nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt, którą to oficjalnie po burzliwej sejmowo-senackiej batalii odłożono do tzw. legislacyjnej zamrażarki, a już pojawiają się nowe niepokojące sygnały.

Bez szans na dopłaty?

 
Obecnie rolników niepokoi to, że w konsultowanym właśnie projekcie Narodowego Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej po 2022, znalazło się założenie mówiące o tym, że o dofinansowanie z Programu  Dobrostan Zwierząt będą mogli ubiegać się jedynie ci hodowcy bydła mięsnego, którzy zrezygnują z uboju rytualnego. A warunkiem pozyskania pomocy byłoby przedłożenie przez rolnika oświadczenia stwierdzającego, że sprzedaje on bydło do podmiotu nie prowadzącego rytualnego uboju. 

Niepokój i oburzenie


W wielu środowiskach rolniczych tego rodzaju zapis rozumiany jest jako próba zakulisowego wprowadzenia elementu dawnej Piątki Kaczyńskiego, czyli zakazu prowadzenia uboju rytualnego na potrzeby odbiorców z zagranicy. Opinia ta jest coraz szerzej dyskutowana. 

Do sprawy odniósł się także Przewodniczący Rady do Spaw Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP (a zarazem były Minister Rolnictwa) Jan Krzysztof Ardanowski. 

– Ujęcie w tym konkretnym dokumencie kwestii uboju rytualnego to skandal, to błąd, który musi być usunięty! – stwierdza stanowczo były szef resortu. – W rolnictwie wszystkie działy rolne są ze sobą powiązane. Wiemy też, że spór na temat uboju wciąż trwa i to mnie poróżniło z Prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim. Można się domyślać, że twórcy takiego zapisu mają jakieś inne cele niż pomoc rolnikom. Mieszanie sprawy ideologicznej w dokumenty dotyczące wydatkowania środków wspierających rolnictwo to szkodliwy pomysł.

Jan Krzysztof Ardanowski jest też zdania, że nie ma jednoznacznego potwierdzenia opinii, że ubój rytualny pogarsza dobrostan zwierząt. Zdaniem Przewodniczącego Prezydenckiej Rady niezasadne jest więc uzależnianie możliwości pozyskania unijnych dopłat od tego parametru. Ardanowski przypomina też, że w pierwszym roku ich wypłacania, o dopłaty dobrostanowe ubiegało się ponad 40 tys. gospodarstw, co jest dowodem na to, że polskim rolnikom bardzo zależy na podnoszeniu standardów hodowli zwierząt. 

Co z polskim mięsem?

Zdaniem J.K Ardanowskiego poważnym problemem może też być rosnąca produkcja mięsa w Polsce, którego krajowy a nawet europejski rynek nie będzie w stanie zagospodarować. Szansą dla przetrwania i rozwoju polskiego sektora wołowiny może być natomiast wzrost eksportu do krajów muzułmańskich, albo do Izraela. Ale tu wymagany jest już ubój rytualny.

Źródła: Profil J.K. Ardanowskiego na FB
Foto: Pixabay  

Czy to kryzys rolniczego handlu detalicznego?

0

W najbliższym czasie do wykazu prac legislacyjnych Rządu ma zostać wpisany projekt zmian w przepisach dotyczących m.in. umów-zleceń. Zgodnie z założeniami Rządu po wejściu w życie nowych przepisów, od każdego zlecenia zapłacimy ZUS. Bez wątpienia stracą na tym rolnicy i renciści. Planowane zmiany mogą bowiem uderzyć też w tak ostatnio przez Rząd preferowane dziedziny: działalność pozarolniczą i rolniczy handel detaliczny (RHD).

Każda działalność pod ZUS?

W przypadku rolników rządowy projekt zmian zakłada m.in.  wykreślenie z ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników art. 5a, przewidującego możliwość prowadzenia przez nich działalności gospodarczej niewielkich rozmiarów bez utraty prawa do ubezpieczenia w KRUS. 
Dodajmy, że w ten sposób działa obecnie ponad 70 tys. rolników. Są to zazwyczaj właściciele małych wiejskich sklepów spożywczych, gospodarstw agroturystycznych czy zakładów fryzjerskich. W praktyce więc, jeśli po zmianach będą oni chcieli kontynuować swoją działalność to stracą prawo do ubezpieczenia w KRUS i będą musieli przenieść się do ZUS. Oznacza to, że rolnicy ci utracą prawo do ubezpieczenia rolniczego, za które płacą obecnie 708 zł na kwartał i będą musieli płacić pełne składki w ZUS w wysokości nawet 1457,49 zł miesięcznie. 

Rząd szuka pieniędzy?

W ogólnym ujęciu Rząd przewiduje, że zmiany w przepisach spowodują zwiększenie wpływów do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o około 4 mld zł. Wiele też wskazuje na to, że Rząd wykaże w tej sprawie zdecydowanie i zmiany wejdą w życie już od 1 stycznia 2022 r. Jak informowaliśmy na wstępie, projekt ma wkrótce trafić do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Wtedy też rozpoczną się negocjacje z partnerami społecznymi.

Jak jest teraz?

Zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami, rolnik lub domownik, który podlegając w pełnym zakresie ubezpieczeniu rolniczemu nieprzerwanie przez co najmniej trzy lata, rozpocznie prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej (lub rozpocznie współpracę przy prowadzeniu tej działalności), podlega nadal ubezpieczeniu rolniczemu w okresie prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej albo współpracy przy prowadzeniu tej działalności.  
Musi jednak spełniać jednocześnie następujące warunki:
– złożyć w KRUS oświadczenie o kontynuowaniu tego ubezpieczenia w terminie 14 dni od dnia rozpoczęcia wykonywania pozarolniczej działalności gospodarczej lub współpracy przy tej działalności,
– jednocześnie nadal prowadzić działalność rolniczą lub stale pracować w gospodarstwie rolnym, obejmującym obszar użytków rolnych powyżej jednego ha przeliczeniowego, lub w dziale specjalnym,
– nie być pracownikiem i nie pozostawać w stosunku służbowym,
– nie może mieć ustalonego prawa do emerytury lub renty albo do świadczeń z ubezpieczeń społecznych,
– natomiast kwota należnego podatku dochodowego za poprzedni rok podatkowy od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej nie przekracza nowelizowanej każdego roku tzw. rocznej kwoty granicznej (jak podaje KRUS w roku 2020 RKG wynosiła: 3540 zł – przyp. Red.).


Ważna wysokość podatku 

Obowiązujące przepisy mówią też o tym, że do dnia 31 maja każdego roku podatkowego, rolnik podlegający ubezpieczeniu rolniczemu, który prowadzi działalność gospodarczą lub współpracuje przy jej prowadzeniu, ma obowiązek złożyć w KRUS zaświadczenie właściwego urzędu skarbowego o wysokości należnego podatku za poprzedni rok podatkowy. Jeśli jednak kwota tego podatku przekroczy wyżej wspomnianą roczną kwotę graniczną, a także jeżeli nie zostanie zachowany termin na złożenie zaświadczenia, ubezpieczenie rolnika ustanie z końcem kwartału, w którym rolnik lub domownik zobowiązany był złożyć w KRUS zaświadczenie. 
Chyba że rolnik lub domownik sam zaprzestał prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej w sposób trwały albo okresowy przed upływem tego kwartału.

Umowa o pracę, zlecenia z rolnikiem

Jeśli natomiast rolnik, który jest ubezpieczony w KRUS-ie i w okresie tym zostanie zatrudniony na podstawie umowy o pracę czy też umowy zlecenia, będzie obowiązkowo podlegał  ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnemu jako pracownik lub zleceniobiorca (chyba że jest uczniem lub studentem), bez względu na wysokość uzyskiwanego wynagrodzenia.
W takiej sytuacji ubezpieczenie rolnicze ustanie z końcem kwartału, w którym Rolnik rozpoczął pracę na podstawie umowy o pracę lub umowy zlecenia. Natomiast obowiązek ubezpieczeń z umowy o pracę powstanie od dnia nawiązania stosunku pracy. A w przypadku umowy zlecenia od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania.

Źródła – portale: kadry.infor.pl; bankier.pl; KRUS
Foto: Pixabay 

Fricke Maszyny Rolnicze dealerem jutra 3.0

0
Fricke Maszyny Rolnicze rozszerza zakres działania

Przedstawienie na początku 2020 roku strategii Dealer Jutra 3.0 wskazało, w jakim kierunku podążać w najbliższych miesiącach i latach ma firma wraz z lokalnymi dealerami. Jak w nowej strategii odnajduje się firma Fricke Maszyny Rolnicze?

Zmiany sprawią, że struktury dealera zostaną zwiększone, a dzięki rosnącym kompetencjom wszystkie placówki będą w stanie sprostać wymaganiom współczesnego rolnictwa. Usprawnienie i wprowadzenie sprawdzonych schematów funkcjonowania ma także ułatwić dealerom jeszcze większe skoncentrowanie na klientach, gdyż działania administracyjne, księgowe, HR i IT zostaną scentralizowane i zoptymalizowane.

– Każdy z dealerów zadba o jeszcze wyższe kompetencje swoich specjalistów, będących bliskim merytorycznym i realnym technicznym wsparciem dla rolników. Z kolei sami rolnicy mają nie tylko korzystać z wsparcia wspomnianych fachowców, ale także w razie potrzeby uzyskać pomoc 24 godziny na dobę oraz jeszcze szybszą i łatwiejszą dostępność części zamiennych dzięki polepszeniu jakości serwisu oraz rozbudowanej infrastrukturze. Kluczem pozostaje niewielka odległość do klienta – nie większa niż 60 minut od miejsca zamieszkania – mówi Bartosz Białas, kierownik marketingu John Deere Polska.

Doświadczenie i kompetencje

Jeszcze w roku 2020 siły połączyły firmy Agro-Efekt z Polboto-Agri. Z kolei przełom roku przyniósł rozszerzenie działalności Fricke Maszyny Rolnicze na nowy obszar Podlasia, który dotychczas należał do firmy Contractus. Specjaliści Fricke już teraz obsługują klientów prowadzących działalność na terenie miast Białystok, Łomża, Suwałki oraz powiatów: augustowskiego, białostockiego, bielskiego, grajewskiego, hajnowskiego, kolneńskiego, łomżyńskiego, monieckiego, sejneńskiego, siemiatyckiego, sokólskiego, suwalskiego, wysokomazowieckiego i zambrowskiego. Tym samym Fricke zastępuje firmę Contractus, która opuściła wraz z końcem roku sieć dealerską John Deere.

Fricke Maszyny Rolnicze to w tej chwili jeden z większych dealerów maszyn rolniczych w Polsce, działający w woj. warmińsko-mazurskim. Firma od niemal 20 lat jest dealerem maszyn John Deere, a systematyczny rozwój pozwolił prowadzić z sukcesami działalność w pięciu oddziałach.

– Obecnie zatrudniamy w sumie 90 pracowników, specjalistów o wysokich kompetencjach w oddziałach w Mrągowie, Bartoszycach, Ełku, Nowej Wsi i Kozłowie. To co wyróżnia Fricke to z pewnością  profesjonalizm obsługi Klienta na każdym etapie współpracy począwszy od dostosowania oferty do potrzeb każdego gospodarstwa aż po obsługę posprzedażową. Wyróżnia nas również ilość przeprowadzanych pokazów polowych z wykorzystaniem systemów precyzyjnego rolnictwa. Wspólnie z John Deere kładziemy nacisk są nowoczesne technologie, w tym przede wszystkim rozwiązania rolnictwa precyzyjnego, w których John Deere jest niekwestionowanym liderem i wyznacza branżowe trendy – mówi Marek Jasiel, prezes zarządu Fricke Maszyny Rolnicze.

Rolnictwo precyzyjne: ważne wsparcie i edukacja

Aż trzech wyspecjalizowanych pracowników pod kątem rolnictwa precyzyjnego na co dzień udziela wsparcia klientom, co wyróżnia firmę na tle dealerów maszyn innych marek.

– Podstawą jest AutoTrac, czyli automatyczne prowadzenie maszyn John Deere, ale dajemy także możliwość doposażenia ciągników innych marek dzięki kierownicy ATU 300. W wersji darmowej dokładność wynosi 15 cm, natomiast w odpłatnej – 3 cm. Pokazujemy też, jak dzięki rozwiązaniu kontroli sekcji klienci mogą zaoszczędzić środki ochrony roślin, nawozy czy materiał siewny. Narzędziem niezbędnym we współpracy z klientami jest JD Link, które pozwala nam połączyć się z maszyną, także z operatorem, udzielić mu wskazówek, jeżeli ich potrzebuje – tłumaczy Sebastian Bartkowicz, kierownik działu rolnictwa precyzyjnego Fricke Maszyny Rolnicze.

Przy współpracy ze szkołami rolniczymi powstało mobilne stanowisko szkoleniowe, na którym zainstalowany jest system rolnictwa precyzyjnego. Urządzenie to stanowi ważną pomoc jako element przygotowania do wykorzystania technologii w gospodarstwie, ale też jako narzędzie nauki dla przyszłych specjalistów w tej dziedzinie.

Serwis, czyli obsługa na każdym etapie

– Serwis gwarancyjny i pogwarancyjny, pomoc w przypadku wszelkich napraw od drobnych, przez przeglądy, regulacje, aż po remonty kapitalne – oto zakres naszej pomocy, jaką możemy wesprzeć rolników. Nasi fachowcy są szkoleni na terenie Polski i Europy, co pozwala realizować naszą misję, czyli zapewnienie obsługi na każdym etapie użytkowania maszyny – mówi Marcin Hibner, kierownik serwisu w Fricke Maszyny Rolnicze.

Sieć serwisowa Fricke obejmuje każdy z oddziałów, dzięki czemu dotarcie przedstawicieli serwisu do klienta nie zajmowało więcej niż godzinę. To założenie zostanie utrzymane dzięki planowanemu otwarciu kolejnych punktów sprzedażowo-serwisowych.

– Podstawowym celem jest zbudowanie struktury i sieci oddziałów spełniających standardy wymagane przez organizację John Deere, które zapewniają profesjonalizm i szybkość obsługi. Chcemy dotrzeć do Klientów z produktami, które nie były do tej pory wystarczająco promowane, tj. kombajny, sieczkarnie czy opryskiwacze samojezdne. Obecnym klientom zapewnimy kontynuację obsługi posprzedażowej, jednocześnie chcemy poznać ich sytuację i potrzeby. Stawiamy na partnerskie relacje, co pozwala skonstruować ofertę odpowiednią do indywidualnych potrzeb gospodarstwa – podsumowuje Marek Jasiel.

Co można kupić w e-sklepie firmy Corteva?

0
Odmiany kukurydzy Pioneer teraz w e-sklepie firmy Corteva

Dobra wiadomość dla producentów rolnych jest taka, że mogą oni nabyć odmiany kukurydzy Pioneer w sposób szybki, łatwy i bezpieczny w e-sklepie firmy Corteva. Polska jest pierwszym krajem w Europie, w którym Corteva wprowadza możliwość nabywania swoich produktów bezpośrednio od producenta, jako uzupełnienie usług doradztwa i wsparcia sprzedaży, oferowanych rolnikom przez przedstawicieli handlowych firmy.

Sklep online dostępny jest pod adresem https://sklep.corteva.pl. W ten sposób rolnicy uzyskali dostęp do nowoczesnego systemu zakupów online, w którym mogą bez wychodzenia z domu wybrać nasiona kukurydzy dostosowane do potrzeb swojego gospodarstwa rolnego. Oferta sklepu obejmuje obecnie kilkanaście topowych odmian kukurydzy Pioneer®.

Postęp technologiczny zrewolucjonizował krajobraz rolnictwa, a my w Corteva Agriscience wierzymy, że mądre decyzje rozpoczynają się od właściwych informacji,” powiedział Jean-Philippe Riffat, Commercial Unit Leader na Europę Środkową w Corteva Agriscience. „Nasze zespoły ds. sprzedaży pomagają rolnikom podejmować decyzje w taki sposób, aby mogli oni wzmacniać swoją działalność, maksymalizować dochodowość i zarządzać ziemią z myślą o przyszłych pokoleniach. Nowy sklep internetowy uruchomiony w Polsce uwalnia potencjał technologii internetowej i daje naszemu zespołowi sprzedaży dodatkowe narzędzie do obsługi naszych klientów.

Co znajdziemy w e-sklepie firmy Corteva?

Składając zamówienia w nowym systemie online producenci rolni mogą korzystać z szeregu praktycznych funkcjonalności. Nasiona można wyszukiwać wg wielu kryteriów np. przeznaczenia (na ziarno, kiszonkę, etanol, biogaz), liczby FAO, czy specjalnych cech, takich jak np. wzmocniona odporność na okresowe niedobory wody AQUAmax®.

Każda odmiana ma szczegółowy opis zawierający charakterystykę, profil agronomiczny, rekomendowane normy wysiewu, zalecenia uprawowe i wymagania glebowe. Informacje te pomagają rolnikom i przedstawicielom handlowym wybrać odpowiednie dla gospodarstwa odmiany. Dostawy są realizowane gratis.

Na etapie koszyka w sklepie internetowym plantatorzy kukurydzy mają też możliwość wyboru, jaką zaprawą nasienną zaprawione mają być nasiona kukurydzy. Wariant LumiGEN™ Standard dostępny jest dla każdej z odmian. Pakiet LumiGEN™ Full, rozszerzony o opcję odstraszania ptaków i zwalczania szkodników, można dokupić dla wybranych odmian. Te innowacyjne technologia zaprawiana nasion zapewniają uprawom kukurydzy zdrowy start i maksymalizują potencjał plonu.

Naszym celem było umożliwienie polskim rolnikom zrobienia zakupów wysokiej jakości materiału siewnego w Internecie. Obecnie udostępniamy w sieci najpopularniejsze odmiany kukurydzy Pioneer®, ale oferta będzie sukcesywnie rozszerzana. Nasz nowy sklep online, który jest wsparciem dla naszego zespołu przedstawicieli handlowych udowadnia, że zakupy rolnicze w sieci są szybkie, wygodne, łatwe i co najważniejsze bezpieczne.” – mówi Paweł Trawiński, kierownik sprzedaży nasion Pioneer® w Corteva Agriscience. 

Nowe strategie – otwarcie Konferencji Ochrony Roślin IOR-PIB w Poznaniu

0
fot. A. Wróbel

Od dziś przez najbliższe trzy dni trwa Konferencja Ochrony Roślin – 61. Sesja Naukowa Instytutu Ochrony Roślin – PIB. Wydarzenie przybrało nową formułę i realizowane jest zdalnie. Hasło wiodące wydarzenia to: „Nowe strategie ochrony roślin”.

W Konferencji bierze udział 275 autorów, którzy wygłoszą 67 referatów oraz zaprezentują wyniki swoich badań podczas sesji posterowej. W gronie prelegentów sesji otwierającej Konferencję znalazło się szerokie gremium wybitnych gości.

fot. A. Wróbel
prof. dr hab. Marek Mrówczyński, dyrektor Instytutu Ochrony Roślin – PIB /fot. A. Wróbel

Oficjalnego otwarcia dokonał prof. dr hab. Marek Mrówczyński, dyrektor Instytutu Ochrony Roślin – PIB, dziękując wszystkim zaangażowanym w realizację tego przedsięwzięcia. Branża rolnicza potrzebuje miejsca do swobodnej wymiany wiedzy i doświadczeń, szczególnie w perspektywie zbliżających się zmian, które następują w całym rolnictwie europejskim. Wieloletnia tradycja organizowania Sesji Naukowej Instytutu Ochrony Roślin daje miejsce na transfer wiedzy z nauki do praktyki.

W imieniu Ministra Rolnictwa głos zabrała Anna Gembicka, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi przedstawiając wyzwania jakie stoją przed polskim rolnictwem, tj. wdrożenie strategii Od pola do stołu oraz Na rzecz bioróżnorodności, które wpisuja się w założenia tzw. Nowego Zielonego Ładu.

Aktywne prace Instytutu Ochrony Roślin mają kluczowe znaczenie w opracowywaniu strategicznego planu dla polskiego rolnictwa – podkreślała sekretarz Gembicka.

Diagnoza polskiego rolnictwa

Polskie i europejskie rolnictwo stoi przed wieloma wyzwaniami, ale przede wszystkim boryka się z problemami, które uderzają w rozwój polskich gospodarstw. Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich trafnie zdiagnozował najważniejsze „bolączki” i przeszkody, z którymi muszą się mierzyć rolnicy w kraju. Wśród największych problemów wymienił m. in niewystarczające finansowanie i wsparcie ze środków unijnych do realizowania planów strategicznych WPR, podkreślił także konieczność wdrażania polskich źródeł białka paszowego. Minister Ardanowski zaapelował również do firm chemicznych o poszukiwanie nowych substancji czynnych oraz opracowywanie takich preparatów, które będą równie skuteczne a jedocześnie mniej toksyczne niż te, które były stosowane do tej pory.

Nikt nie neguje ogólnej idei Nowego Zielonego Ładu kierowanej na zrównoważone rolnictwo, ale trzeba brać pod uwagę realne możliwości polskiego rolnictwa. Mniejsze gospodarstwa pełnią ważną rolę w strukturze społecznej i powinny mieć ułatwienia w dostępie do runku lokalnego. Niestety założenia zielonego ładu wymagają od takich gospodarstw wysokonakładowych inwestycji.

Jeżeli rolnictwo ma spełniać wymagania jakie są przed rolnikami stawiane, czyli zapewniać bezpieczeństwo żywnościowe dla europejskich konsumentów, to musi produkować dużo, ograniczenie w stosowaniu środków do produkcji i ochrony roślin kłócą się z tym podstawowym założeniem rolnictwa – podsumował Jan Krzysztof Ardanowski.

Transmisja z Konferencji Ochrony Roślin dostępna jest na social mediach IOR-PIB oraz w serwisie YouTube:

Od dziś większe ochłodzenie, które ogarnie całą Polskę [POGODA]

0

Od Terespola po Kielce, Łódź, Wrocław, Opole sporo chmur i miejscami z nieba opadnie kilka płatków śniegu. Przejaśnienia jeśli się będą pojawiać to tylko na chwilę i podczas rozpogodzeń temperatura zdąży spaść do -17/-14 stopni po czym nadejdą chmury i zacznie temperatura rosnąć do -13/-10 stopni.

Najwięcej przejaśnień, miejscami do bezchmurnego nieba ma być od Suwałk po Olsztyn, Mławę, Kujawy, Wielkopolskę, Ziemię Lubuską, północ Dolnego Śląska, południe województw: Pomorskiego i Zachodniopomorskiego. Tutaj temperatura wyniesie około -18/-15 stopni Celsjusza. W rejonie Torunia, Giżycka, Mławy, Lidzbarka koło Rypina oraz Piły i Szczecinka temperatura spadnie do -23/-20 stopni. Punktowo zawitają w te regiony mgły z szadzią.

Na północy województw Pomorskiego i Zachodniopomorskiego popada przelotny śnieg dzięki czemu temperatura nie spadnie poniżej -13/-9 stopni Celsjusza a na samym wybrzeżu tylko około -5/-3 stopni.

W ciągu dnia na południowym wschodzie jeszcze popada śnieg, który z upływem dnia ma słabnąć i zanikać. Słabo poprószy również w okolicy Białowieży i Terespola- do 0-1,5 cm. 

Intensywne przelotne opady śniegu nawiedzą wybrzeże z naciskiem na Świnoujście, Koszalin, Darłowo- może spaść miejscami nawet 15 cm śniegu. Nieco słabiej do 1-9 cm popada w rejonie Zatoki Gdańskiej. Między opadami sporo słońca.

Na pozostałym obszarze bardzo dużo słońca i dopiero pod koniec dnia słabo poprószy na północy Kujaw, Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej.

Transakcje na Rynku Rolnym GPW

0

Łączną sprzedażą 2 350 ton pszenicy w klasie B, przy 6 zawartych transakcjach w ramach kursu jednolitego, zapisał się styczeń br. na Giełdowym Rynku Rolnym prowadzonym przez Zarząd Towarowej Giełdy Energii S.A. na podstawie licencji udzielonej przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. 

Co tydzień notowania

Przypomnijmy: system kursu jednolitego polega na prowadzeniu przez TGE S.A. regularnych, cotygodniowych notowań wystandaryzowanych kontraktów na towar przechowywany u uczestników rynku w autoryzowanych magazynach. Wszystkie transakcje podczas sesji zawierane są po takim samym jednolitym kursie. Alternatywą jest możliwość sprzedaży aukcyjnej skierowana do tych podmiotów, które będą wystawiać do sprzedaży zboże z własnych autoryzowanych magazynów.

Następny rzepak i sok jabłkowy

Giełdowy Rynek Rolny działa w oparciu o standardy światowych giełd towarowych. Na obecnym etapie umożliwia obrót produktami rolno-spożywczymi, takimi jak: pszenica, żyto i kukurydza. Asortyment produktów ma być rozszerzany o nowe towary. Obecnie trwają prace nad wprowadzeniem do obrotu rzepaku i koncentratu soku jabłkowego. Przygotowuje się też uruchomienie rynku terminowego dla towarów rolnych, co pozwoli na zawieranie kontraktów terminowych umożliwiających realizację transakcji z dostawą towaru w przyszłości.

Źródła: KOWR, TGE S.A.
Foto: Pixabay 

Media w Polsce protestują!

0

Będąc wydawnictwem nagłaśniamy i relacjonujemy protesty rolników, ich problemy oraz informujemy o wszystkim, co ważne dla całej branży rolniczej. Nie pozostajemy bierni wobec akcji „media bez wyboru”. Bez niezależnych mediów rolniczych nie będzie możliwy prawdziwy przekaz na temat istotnych spraw rolników i polskiej wsi.

Dziś wolne media w Polsce protestują przeciwko haraczowi, jaki chce na nie narzucić rząd poprzez wprowadzenie dodatkowego podatku od reklam emitowanych w telewizji, radiu i internecie. Rząd czyni to pod pretekstem walki z pandemią Covid-19. Wiele serwisów nie publikuje dziś żadnych tekstów, nie nadają największe telewizje. Nie działają też portale internetowe.

Zamiast wiadomości możemy zapoznać się z listem mediów do władz i liderów ugrupowań politycznych, który publikujemy poniżej.

List otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych

„Zwracamy się w sprawie zapowiadanego nowego, dodatkowego obciążenia mediów działających na polskim rynku, myląco nazywanego „składką”, wprowadzaną pod pretekstem Covid-19.

Wprowadzenie go będzie oznaczać:

– osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w Polsce, co znacznie ograniczy społeczeństwu możliwość wyboru interesujących go treści, 
– ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści. Ich produkcja daje obecnie utrzymanie setkom tysięcy pracowników i ich rodzinom oraz zapewnia większości Polaków dostęp do informacji, rozrywki oraz wydarzeń sportowych w znaczącej mierze bezpłatnie, 
– pogłębienie nierównego traktowania podmiotów działających na polskim rynku medialnym, w sytuacji, gdy media państwowe otrzymują co roku z kieszeni każdego Polaka 2 mld złotych, media prywatne obciąża się dodatkowym haraczem w wysokości 1 mld zł, 
– faktyczne faworyzowanie firm, które nie inwestują w tworzenie polskich, lokalnych treści kosztem podmiotów, które w Polsce inwestują najwięcej. Według szacunków, firmy określane przez rząd jako „globalni cyfrowi giganci” zapłacą z tytułu wspomnianego haraczu zaledwie ok. 50 – 100 mln zł w porównaniu do 800 mln zł, jakie zapłacą pozostałe aktywne lokalnie media.

Skandaliczne jest również niesymetryczne i selektywne obciążenie poszczególnych firm. Dodatkowo niedopuszczalna w państwie prawa jest próba zmiany warunków koncesyjnych w okresie ich obowiązywania.

Jako media działające od wielu lat w Polsce nie uchylamy się od ciążących na nas obowiązków i społecznej odpowiedzialności. Co roku płacimy do budżetu Państwa rosnącą liczbę podatków, danin i opłat (CIT, VAT, opłaty emisyjne, organizacje zarządzające prawami autorskimi, koncesje, częstotliwości, decyzje rezerwacyjne, opłata VOD itd.). Własną działalnością charytatywną wspieramy też najsłabsze grupy naszego społeczeństwa. Wspieramy Polaków, jak i rząd w walce z epidemią, zarówno informacyjnie, jak i przeznaczając na ten cel zasoby warte setki milionów złotych.

Zdecydowanie sprzeciwiamy się więc używaniu epidemii, jako pretekstu do wprowadzenia kolejnego, nowego, wyjątkowo dotkliwego obciążenia mediów. Obciążenia trwałego, które przetrwa epidemię Covid-19″.

Sygnatariusze listu to:

Agencja Wydawnicza AGARD Ryszard Pajura 
Agora S.A. 
AMS S.A. 
Bonnier Business Polska 
Burda Media Polska 
CANAL+ 
Dziennik Trybuna 
Dziennik Wschodni 
Edipresse Polska 
Eleven Sports Network sp. z o.o. 
Gazeta Radomszczańska 
Gazeta Żoliborza 
Green Content sp. z o.o. 
Gremi Media S.A. 
Grupa Eurozet 
Grupa Interia.pl sp. z. o.o. 
Grupa Radiowa Agory sp. z o.o. 
Grupa RMF 
Grupa Wirtualna Polska 
Grupa ZPR 
Helios S.A. 
Infor Biznes 
Kino Polska TV S.A. 
Lemon Records sp. z o.o. 
Marshal Academy 
Music TV sp. z o.o. 
Muzo.fm sp. z o.o. 
naTemat.pl 
OKO.press 
Polityka 
Polska Press Grupa 
Ringier Axel Springer Polska 
STAVKA sp. z o.o. 
Superstacja sp. z o.o. 
Telewizja Polsat sp. z o.o. 
Telewizja Puls sp. z o.o. 
Telewizja Regionalna TVT 
TIME S.A. 
TV Spektrum sp. z o.o. 
TVN S.A. 
Tygodnik Powiatu Wołowskiego Kurier Gmin 
Tygodnik Powszechny 
Wydawnictwo Bauer 
Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan 
Wydawnictwo Magraf 
Wydawnictwo Nowiny 
Zakopiańskie Towarzystwo Gospodarcze – Tygodnik Podhalański;