Już od 29 marca do 12 maja będzie można składać wnioski w ARMiR. Instytucja ta bowiem ogłosiła pierwszy nabór wniosków o wsparcie na tworzenie krótkich łańcuchów dostaw w ramach działania „Współpraca”. Pomoc finansowana jest z budżetu PROW 2014-2020.
Ideą tworzenia krótkich łańcuchów dostaw jest zorganizowanie produkcji, dystrybucji i transakcji w taki sposób by zminimalizować liczbę pośredników. Takie założenie ma na celu poprawę jakości produktów, ponieważ towar szybciej trafia do konsumenta, więc jest świeższy, a także ma niższą cenę końcową.
Kto może ubiegać się o wsparcie na tworzenie krótkich łańcuchów dostaw?
O wsparcie finansowe w ramach działania „Współpraca” na inwestycje w tworzenie krótkich łańcuchów dostaw mogą ubiegać się tzw. grupy operacyjne na rzecz innowacji (EPI), w których skład wchodzi co najmniej 5 rolników. Niemniej jednak każdy z nich musi spełniać wymagania określone w przepisach o prowadzeniu działalności:
w ramach dostaw bezpośrednich lub
przy produkcji artykułów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do sprzedaży bezpośredniej lub
w ramach rolniczego handlu detalicznego lub
w ramach działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej lub
w ramach działalności gospodarczej w zakresie co najmniej jednego z rodzajów działalności określonych w dziale 10 i 11 Polskiej Klasyfikacji Działalności.
Co do zasady, grupy składają się z niewielkiej liczby podmiotów gospodarczych współpracujących ze sobą na rynkach lokalnych. Podmioty te działając na danym terenie będą tworzyć więzi społeczne między producentami, przetwórcami i konsumentami.
Grupa EPI musi posiadać zdolność prawną, a w przypadku gdy jej nie ma, działać na podstawie zawartej w formie pisemnej umowy, np. spółki cywilnej. Ponadto mieć nadany numer identyfikacyjny w krajowym systemie ewidencji producentów, gospodarstw rolnych oraz wniosków o przyznanie płatności.
Na co będzie można otrzymać wsparcie?
Wsparcie będzie można otrzymać na utworzenie krótkiego łańcucha dostaw, np. przez metody organizacji produkcji, transportu lub marketingu produktów rolno-spożywczych. Może być ono przyznane m.in. na:
budowę, przebudowę lub remont obiektów lub infrastruktury;
zakup lub instalację nowych maszyn lub urządzeń, w tym środków transportu;
zakupu lub instalację wyposażenia;
odpłatne korzystanie z maszyn, urządzeń, środków transportu, wyposażenia i nieruchomości – w związku z realizacją operacji;
zakup środków produkcji.
Pomoc jest przyznawana w formie płatności zryczałtowanej. W okresie realizacji PROW na lata 2014-2020 dana grupa może otrzymać pomoc tylko raz, a jej wysokość wynosi:
325 tys. zł, w przypadku, gdy w ramach planowanej do realizacji operacji ma zostać zakupiony środek transportu;
280 tys. zł w pozostałych przypadkach.
Wnioski o przyznanie pomocy wraz z wymaganymi dokumentami przyjmuje Centrala ARiMR. Można je złożyć osobiście lub przez pełnomocnika, a także w formie dokumentu elektronicznego wysłanego za pośrednictwem platformy ePUAP lub przesyłką rejestrowaną nadaną w placówce Poczty Polskiej.
Inteligentne czujniki, drony oraz sztuczna inteligencja – czy tak niedługo może wyglądać w praktyce ochrona roślin? Część z tych technologii już teraz zostaje wdrożona w opryskiwaczach John Deere. Nad czym jeszcze pracuje amerykański producent maszyn rolniczych?
Opryskiwanie roślin jest jednym z ważniejszych zabiegów polowych oraz działaniem, w którym stale zachodzi postęp techniczny. Jedną z osób, która z bliska przygląda się jego dynamice, jest Jørgen Audenaert, ekspert John Deere w dziedzinie technologii opryskiwania. Od prawie 25 lat przyczynia się do wielu przełomów technologicznych. Po ukończeniu inżynierii rolniczej na Uniwersytecie Wageningen, Jørgen Audenaert rozpoczął pracę w dziale inżynierii produktu u producenta opryskiwaczy Douven w Horst. Po przejęciu Douvena przez John Deere, Audenaert kierował rozwojem i europejską premierą całkowicie nowej gamy opryskiwaczy – serii 800.
Większa wydajność – czy na pewno jest tak ważna?
Kiedy Jørgen Audenaert zaczynał pracę na początku lat 90., opryskiwacze były zupełnie inne niż obecnie, podobnie jak oczekiwania wobec ich funkcjonowania. Przez lata głównym celem było zwiększenie wydajności, a rolnicy w międzyczasie przechodzili z opryskiwaczy zawieszanych na zaczepiane. Co prawda, trendy różnią się w zależności od krajów: np. w Holandii stawia się na duże rozmiary belek opryskowych, niemieckim rolnikom zależy na pojemnych zbiornikach, a Francuzi są liderami w pracy z dużymi prędkościami.
– To, co łączy wszystkie kraje, to zainteresowanie bardziej zautomatyzowanymi procesami, a także zwiększanie precyzji opryskiwania przy jednoczesnym zmniejszeniu wpływu na środowisko – uważa Jørgen Audenaert.
Zautomatyzowane układy kierownicze, automatyczne sterowanie sekcjami belki, systemy dokładnego napełniania, automatyczne czyszczenie i płukanie czy regulacja wysokości belki oraz stabilności – większość z tych funkcji jest obecnie standardową specyfikacją opryskiwaczy. To jednak dopiero wstęp do większych zmian. Trend innowacyjny wynika z kilku czynników: zrównoważonego rozwoju, wymagań prawnych dotyczących stosowania środków ochrony roślin, potrzeby obniżenia kosztów.
Rolnictwo precyzyjne w opryskiwaczach – jak to działa?
Jednym z rewolucyjnych kroków było wprowadzenie rolnictwa precyzyjnego opartego na zastosowaniu GPS.
– Umożliwiło to opryskiwanie zmienne dla danego miejsca. Sekcje belki można włączać i wyłączać automatycznie, a nawet sterować pojedynczymi dyszami podczas oprysku. Ochrona upraw staje się coraz bardziej selektywna i ukierunkowana. Nacisk kładziony jest na optymalizację dozowania. Ponadto dzięki technologii dysz pulsujących o wysokiej częstotliwości ExactApply mamy możliwość kontroli mocy dawki i wielkości kropli. Przy różnych prędkościach można osiągnąć tę samą dawkę i odwrotnie, bez zmiany wielkości kropli, co pozwala precyzyjnie dawkować – dodaje Audenaert.
Ciekawy eksperyment we Francji
Choć już niemal dwa lata temu John Deere przedstawił koncept drona z opryskiwaczem, wydaje się, że nadal prym należał będzie do tradycyjnych maszyn. Zbiornik o pojemności 10,6 litra jest w pełni automatycznie napełniany na stacji, na której odbywa się również automatyczne ładowanie akumulatora oraz 30-minutowy czas lotu – oto główne zalety maszyny. Równie ważna jest możliwość precyzyjnego stosowania pestycydów niezależnie od warunków gruntowych. Z drugiej strony samobieżne maszyny John Deere mogą pracować z wydajnością 50 ha na godzinę. Osiągnięcie takiego wyniku przez drony byłoby bardzo trudne, ale kolejne lata mogą zmienić tę perspektywę.
Tymczasem Daniel Sous, jeden z rolników we Francji, na co dzień korzysta już z rozwiązań rolnictwa precyzyjnego w obrębie Operations Center. Pracownicy wykonują mapowanie plonów od sześciu lat, a wszystkie maszyny są wyposażone w układ naprowadzania RTK.
Na co dzień Daniel Sous zmaga się z plagą bielunia, dlatego też korzystając z technologii John Deere oraz Delair, francuskiego producenta dronów, przeprowadził ciekawy eksperyment. Właściciele farmy postanowili udostępnić 42 ha w celu przeprowadzenia testu. We współpracy z firmą Delair mapę pola zaimportowano do Operations Center ze specjalną funkcją określającą dokładną, konieczną do zastosowania ilość oprysku. Oszczędność herbicydów w stosunku do obszaru, na który zaaplikowano pełną dawkę, wynosiła aż 50%. Oprócz oszczędności aktywnych składników musimy także wziąć pod uwagę oszczędność czasu oraz ograniczenie zużycia środków.
Wykorzystując Operations Center, Daniel Sous może bezprzewodowo przekazywać konfigurację maszyny lub dane dotyczące zastosowania zmiennej dawki. Wystarczy wybrać obszar w panelu, a maszyna automatycznie wyreguluje dawki w zależności od lokalizacji.
– To tylko jedno z rozwiązań, jakie oferuje Operations Center, ale stanowi świetny przykład tego, jak otwarcie tej platformy pozwala nam zaoferować klientom różne systemy dostosowane do ich potrzeb. Użytkownicy mogą zindywidualizować dane rozwiązania, dodając inne funkcje. Każda wymiana danych pomiędzy Operations Center i firmą produkującą oprogramowanie jest w pełni kontrolowana przez właściciela danych. Dodatkowo szacuje się, że liczba produktów w zakresie oprogramowania na platformie do końca 2021 roku dynamicznie wzrośnie. Coraz więcej zewnętrznych usługodawców dostrzega zalety związane z integracją rozwiązań w Operations Center. Zyskują na tym rolnicy – podkreśla menedżer ds. marketingu produktów w dziale rozwiązań do zarządzania rolnictwem precyzyjnym John Deere.
Aplikacja punktowa? Oto przyszłość
Jednym z obszarów o największym potencjale są technologie wykrywające i rozróżniające chwasty, które mają ten sam cykl życia co uprawy. Co więcej, podczas gdy wykrywanie określonych typów roślin pomiędzy rzędami w tradycyjnych uprawach rzędowych (np. kukurydzy) jest dość proste, chwasty wyrządzają najwięcej szkód w ramach rzędów. W dłuższej perspektywie celem jest, by technologia wykrywała chorobę na bardzo wczesnym etapie, co powinno zaowocować nowymi możliwościami, np. w postaci jeszcze mniejszej aplikacji, czyli oszczędności herbicydów. Ważne jest, aby opracować dobre algorytmy decyzyjne, które mogą na przykład pobierać informacje z mapy biomasy i przełożyć je na odpowiednią dawkę środka ochrony roślin.
W tym celu firma John Deere opracowała pierwszy w branży system obliczeniowy podobny do komputera Blue Gene firmy IBM, który zrewolucjonizował przemysł informatyczny w 2008 roku. Aby sprostać wymaganiom rolnictwa, w przyszłości system ten będzie montowany na belkach opryskowych. Umożliwi przechwytywanie obrazu, przetwarzanie danych, podejmowanie decyzji i inicjowanie działań w ciągu milisekund, co stanowi gwarancję większej produktywności.
Obecnie przepisy dotyczące stosowania środków ochrony roślin są nastawione na traktowanie całego pola z jednakową dawką, natomiast przedstawiciele branży uważają, że zatwierdzenie norm stosowanych środków ochrony roślin powinno w większym stopniu uwzględniać technologię.
Odpowiednio skuteczne algorytmy obliczające dawkowanie środków ochrony roślin, mogłyby stanowić punkt wyjścia do zmiany regulacji prawnych w tym zakresie. Na przykład środek chemiczny, taki jak Reglone, jest obecnie zabroniony do dysykowania łęcin w ziemniakach, ale kiedy oprysk byłby wykonywany na podstawie map biomasy pozwoliłby zredukować dawkę o 50-60%, co mogłoby spowodować, że środek w dalszym ciągu mógłby być dostępny.
Nowy system już niedługo
Kontynuacją prac nad systemowym rozwiązaniem jest praca nad wprowadzeniem technologii John Deere See & Spray Select, wykorzystującej technologię kamery do wykrywania zróżnicowania kolorów na polu.
– Gdy opryskiwacz porusza się po polu, jego kamery szybko wykrywają tylko zielone rośliny na ugorach i uruchamiają aplikację na te rośliny. See & Spray Select ma podobny wskaźnik trafień jak opryskiwanie strumieniowe, przy średniej aplikacji herbicydu mniejszej aż o 77%. Będzie to sposób, aby zminimalizować koszty wejściowe i opryskiwać chwasty tylko wtedy, gdy zostaną wykryte. Technologia ta pozwoli rolnikom stosować droższe i bardziej złożone mieszaniny w sposób bardziej wydajny, zmniejszając ich koszty i poprawiając ich zdolność do zwalczania chwastów odpornych na herbicydy przy niższych kosztach. Dzięki John Deere See & Spray, pomagamy rolnikom przejść z perspektywy pola do danej strefy, następnie do alejki, a teraz do opryskiwania pojedynczych roślin – podsumowuje Karol Zgierski.
W nowy system będą wyposażone nowe opryskiwacze John Deere dostępne na rynku amerykańskim. Jednak mamy nadzieję, że już niebawem technologia zostanie zastosowana w Europie.
Ciągnik Valtra G135 otrzymał nagrodę Red Dot Design Award 2021 w kategorii Product Design. Jest to już szósta nagroda Red Dot w historii Valtry i stanowi świadectwo nieprzerwanego pasma sukcesów kontynuowanego dzięki najnowszej, piątej już generacji ciągników.
„Nagroda Red Dot Design Award przyznana nowej Serii G jest niewątpliwie budująca, zwłaszcza, że jest to nasz pierwszy produkt z całkowicie nowej generacji ciągników, a nawet całkowicie nowego segmentu produkcyjnego. Serię G reprezentuje popularny ciągnik, który już został okrzyknięty Ciągnikiem Roku (Tractor of the Year), co świadczy o tym, że rzeczywiście przykładamy wagę do jakości naszych pojazdów. Podziękowania za nagrodę również należą się całemu zespołowi Valtra, gdyż wytworzenie tak udanego produktu wymaga niezachwianej współpracy setek osób” – mówi Kimmo Wihinen, główny projektant firmy Valtra.
Aby dany produkt został wyróżniony nagrodą Red Dot Design Award, musi on wykazywać niezwykle wysoką jakość – zarówno wykonania, jak i projektu, a także innowacyjność. Seria G Valtry zdobyła uznanie za doskonałą jakość we wszystkich tych obszarach.
„Zdobycie nagrody Red Dot Design Award to także najlepszy sposób rozpoczęcia obchodów 70. rocznicy istnienia firmy Valtra. Należy wspomnieć, że mimo imponującej historii, która jest za nami, nasze oczy są wciąż szeroko otwarte na to, co przyniesie przyszłość. A prawda jest taka, że przyniesie kilka ciekawych nowych produktów jeszcze w tym roku!” – ujawnia Wihinen.
Seria G Valtry ukazała się w sierpniu 2020 r. i przyniosła tytuł Ciągnika Roku 2021. Ciągnik Valtra serii G to mały gigant łączący w sobie kompaktowość i wielofunkcyjność, którego kierowca czerpie przyjemność z lekkiego wykonywania prac. Seria G to połączenie niewielkich rozmiarów, zwrotności i nowoczesnej konstrukcji. Ciągnik serii G będzie również idealny do prac z użyciem ładowacza czołowego. Pracę ułatwia bezproblemowy dostęp do kabiny dzięki stopniom samoczyszczącym, jak również sama przestronna dwuosobowa kabina, która zapewnia doskonałą widoczność we wszystkich kierunkach, także nad głową traktorzysty, dzięki przeszkleniu o łącznej powierzchni 5,7 metra kwadratowego.
Kabina ciągnika Valtra serii G posiada także wyróżniony element konstrukcyjny w postaci podłokietnika Valtra SmartTouch, który zdobył nagrodę Red Dot Design Award w 2017 roku.
Historia nagród Red Dot Design Award sięga aż 60 lat wstecz. Jest to jeden z najbardziej renomowanych konkursów w kategorii designu na świecie. W tym roku wzięła w nim udział rekordowa liczba firm i studiów projektowych z ponad 60 krajów całego świata.
W nocy odchodzący front przyniesie jeszcze słabe opady od Podlasia po centrum ( Mazowsze, Łódzkie) i Górny Śląsk wraz z Małopolską. Na zachodzie i północy sucho, ale pochmurno. Noc ciepła, Przeważnie 8-10 stopni na plusie.
Przed południem słońce pokaże się od Szczecina po Wrocław, Ustkę, Hel, zaś po południu niebo rozchmurzy się również na całych Kaszubach, Wielkopolce, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie, zachodzie i południu Górnego Śląska, zachodzie i północy Ziemi Łódzkiej, na Kujawach oraz na Warmii. Przeważnie pochmurno z pojedynczymi dziurami w chmurach po południu na Mazowszu, Mazurach, Podlasiu i północy Małopolski. Natomiast na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu, większości Małopolski i Gór Świętokrzyskich wtorek upłynie pod chmurami. Dodatkowo od okolic Włodawy po Kraków porosi deszcz, ale słabo. Mocniej popada na południu i wschodzie Podkarpacia- nawet 6-9 mm. Pokropi lokalnie w rejonie Terespola, Łukowa, Puław, Staszowa. Wiatr powieje słabo z zachodu i południowego zachodu
Choć minione tygodnie zapowiadały się nad wyraz dobrze to w ostatnich dniach dobra passa została przerwana. Za granicą podwyżki ustały a ceny pozostały na niezmienionym poziomie 1,50 €/kg (wbc) – wartość z dnia 24/03/2021.
“Powodem zatrzymania dalszych podwyżek cenowych jest brak możliwości przełożenia ceny surowca z zakładów mięsnych na odbiorców detalicznych.” – informuje Aleksander Dargiewicz z KZP-PTCH Polpig. Prezes zarządu zaznacza, że podaż żywca i popyt zakładów mięsnych jest w równowadze jednak została ona osiągnięta na niskim poziomie podaży żywca. Obecnie jedynym krajem, który może się poszczycić podwyżkami jest Hiszpania (+7₵/kg t/t) a to wszystko za zasługą dużych zamówień wieprzowiny przez Chiny. Według notowań ISN cena w Hiszpanii osiągnęła poziom 1,86 €/kg (wbc).
Na rynku krajowym sytuacja ma się zgoła inaczej. Podwyżek ani stabilizacji nie ma, są natomiast korekty cen w dół średnio o ok. 10 groszy /kg tuszy (t/t). Dalsze wzrosty cen skupu ograniczone są przez zapełnione magazyny i brak chęci na dodatkowe zamówienia ze strony sieci handlowych. Dodatkowo duża liczba zakażonych osób i wprowadzenie nowych obostrzeń w okresie świątecznym pogłębia zastój na rynku. Jednak zdaniem prezesa KZP-pTCH sytuacja, w której po dużych podwyżkach cen skupu następuje korekta, nie jest niczym nadzwyczajnym. Powrót wyższych cen jest jak najbardziej realny, wymaga on jedynie ponownego dostosowania cen w całym łańcuchu dostaw. W najbliższym czasie z powodów sezonowych nie należy spodziewać się wzrostu podaży żywca na rynku. Hodowcy czekają na kolejny impuls popytowy po przejściu trzeciej fali pandemii Covid-19, który pozwoliłby na dalsze wzrosty cen. Na tę chwilę pozostaje jedynie czekać aż tempo wygasania pandemii nabierze rozpędu.
Egzotyczna, gorąca i przodująca w innowacyjnych rozwiązaniach w rolnictwie. Taka właśnie jest Australia. Z uwagi na uzależnienie od zasobów wody i kosztów pozyskanej energii, rolnicy na drugiej półkuli w celu zmniejszenia kosztów produkcji i strat poniesionych na skutek nasilających się zmian klimatycznych postawili na siew precyzyjny.
Lepsze plony i mniejsze koszty
Zainteresowanie technologią siewu precyzyjnego wynikało z chęci obniżenia kosztów stosowania nasion hybrydowych, a efekt uboczny jakim była poprawa plonowania podsyciło zapał do skorzystania z owej technologii. Próby przeprowadzone z hodowcami w Australii wykazały, że dokładny siew poprawiał jednorodność uprawy a w dodatku pozwolił na zmniejszenie gęstości roślin bez utraty plonów. Zdaniem ekspertów takie działania mogą prowadzić do potencjalnych korzyści ekonomicznych, szczególnie w uprawach o wysokich kosztach wkładu nasion. W eksperymencie przeprowadzonym na rzepaku zaobserwowano znaczący wzrost i poprawę w jednolitości odstępów. W przypadku łubinu plon ziarna łubinu był większy o 18-22%. W obu przypadkach siew precyzyjny dał plony równe lub wyższe niż te osiągane przy siewie tradycyjnym.
Dzięki równomiernej rozstawie konkurencja między roślinami jest mniejsza
Technologia precyzyjnego siewu pozwala zaoszczędzić na materiale siewnym, zmniejsza nakłady pracy związane z przerywaniem wschodzących siewek a także stwarza jednakowe warunki potrzebne do rozwoju roślin. Nie jest jednak bez wad. Aby czerpać korzyści z tej technologii należy posiadać odpowiedni sprzęt, którego zakup wiążę się z dość wysokimi kosztami. Dodatkowym utrudnieniem jest stworzenie dobrej “bazy” pod siew. Gleba powinna cechować się wysoką jakością warunków glebowych oraz być jednorodna. Siew punktowy wykonany na mozaikowej lub słabszej glebie może skutkować nie uzyskaniem optymalnej obsady, a co za tym idzie – redukcją plonu.
Wdrożenie nowych technologii jest sposobem na zmniejszenie strat
Nie da się ukryć, że przy obecnie galopujących cenach optymalizacja kosztów staje się ważnym elementem zwiększania opłacalności produkcji. Zastosowanie technologii precyzyjnego siewu w Polsce pozwoliłoby na optymalne wykorzystanie powierzchni uprawnej w konsekwencji czego, inwestycja w uprawy byłaby bardziej adekwatna. Sektor rolnictwa mierzy się z ogromną presją wywołaną globalnym ociepleniem i występowaniem ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak susze, powodzie oraz wichury. Zastosowanie nowych technologii jest kluczem do zmniejszenia strat wynikających z niesprzyjających zmian klimatycznych, a także kierunkiem do lepszego prognozowania przekształceń w żyzności gleby i intensyfikacji uprawy polowej.
Z danych zebranych przez Ministerstwo Rolnictwa wynika,że cena mleka do skupu wynosiła 148,5 zł/hl. W porównaniu do minionego miesiąca, wartość ta jest niższa o 0,6%. Co prawda korekta jest minimalna, jeśli jednak spojrzeć na ceny pasz, które są droższe o 30% w porównaniu do paru miesięcy wstecz to rysuje się dramatyczna sytuacja wśród hodowców. Również takie czynniki jak drogie paliwo i wydłużające się zamknięcie gospodarki pogłębiają kryzys na rynku mleczarskim. Wiele niewiadomych sprawia, że prognozy dla sektora mlecznego są trudne do ustalenia.
Jak kształtowały się ceny na krajowym rynku?
Według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW w dniach 14.02 – 21.03.2021 r masło w blokach zbywano przeciętnie po 17,45 zł/kg, o 3% drożej niż w poprzednim notowaniu. Masło konfekcjonowane sprzedawano po 17,61 zł/kg , o 0,8 % drożej niż w ubiegłym tygodniu.
Cena zbytu OMP (odtłuszczone mleko w proszku) wyniosła 10,60 zł/kg i była o 4,1% wyższa w porównaniu do zeszłego raportu. Za pełne mleko w proszku uzyskiwano 13,28 zł/kg, o 4,5% więcej niż w ostatnim tygodniu.
Ceny poszczególnych produktów mleczarskich w skupach
Obecnie mamy do czynienia ze stabilną ceną mleka w skupie na poziomie około w zależności od zakładu skupującego oraz cennika. W tabelach poniżej zostały przedstawione ceny produktów mleczarskich jakie kształtowały się w kraju.
1.Produkty mleczarskie płynne
2. Produkty mleczarskie stałe
3. Sery i twarogi
źródło: Biuletyn „Rynek mleka” Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej kowr.gov.pl pfhb.pl
W nocy z północy na południe schodzić ma kolejny front. Do północy bardzo słaby deszcz w ilości 0-1 mm spadnie na Ziemi Lubuskiej, Wielkopolsce, Kujawach, Warmi oraz do 2-6 mm na Pomorzu Zachodnim, Kaszubach i Żuławach. Na pozostałym obszarze pochmurno, ale sucho. Temperatura spadnie do 4-5 stopni na wschodzie i 6-8 stopni na zachodzie i w centrum kraju.
W ciągu dnia niebo zaciągnięte chmurami, z których od czasu do czasu popada słaby deszcz w ilości 0-4 mm. Więcej opadów i tam popada wszędzie będzie na Kaszubach, Żuławach, Warmii, północy Mazowsza- tu lokalnie spadnie do 4-8 mm deszczu. Na południowym zachodzie po południu pojawią się chwile ze słońcem. Wiatr powieje słabo w porywach do 10-35 km/h
Blokada cyrkulacji oznacza zanik niżów, które zwykle przemieszczają się między Grenlandią, Islandią, Wyspami Brytyjskimi a Skandynawią- w tym miejscu powstanie wyż, który zaciągnie powietrze znad koła podbiegunowego- Spitsbergenu.
Pierwszy front chłodny dotrze nad Wyspy Brytyjski z wtorku na środę. Front przez zachodnią, północną i środkowo zachodnią Europę przejdzie niemal bez opadów- pochmurzy się niebo, zerwie silniejszy wiatr i nastąpi szybki spadek temperatury. W środę front przemieści się przez Niemcy i Francją oraz Norwegię, by w czwartek dotarł do Polski i krajów Nadbałtyckich. W weekend zimne powietrze dotrze do Hiszpanii i Włoch. Szczegółowa prognoza pogody na nowy tydzień pojawi się w poniedziałek
Co kryje się pod znaczeniem zimnego powietrza?
Za frontem chłodnym niebo przeważnie pozostanie pogodne- sprawka zimnego wyżu od Grenlandii po Wyspy Brytyjskie. Nocami w Irlandii i na Wyspach Brytyjskich temperatura spadać ma do -5/0 stopni Celsjusza. We Francji i w Niemczach pojawią się przymrozki na poziomie -4/-1 stopnia, zaś na wyżynnych terenach Hiszpanii i Włoch słupki rtęci spadną do 2/6 stopni powyżej zera. W ciągu dnia od Irlandii po Wielką Brytanię, Niemcy, kraje Nadbałtyckie zachodnią, wschodnią, północną i środkową Francję zaledwie 6-11 stopni. Na południu Francji do 12-15 stopni, zaś w Hiszpanii i Włoszech do 14-18 stopni.
Jednakże w weekend zimne powietrze doprowadzi do powstania wilgotnego niżu w rejonie Włoch, który od okolic niedzieli na kilka dni w przód przyniesie ulewy i śnieżyce w rejonie Alp.
Co czeka Polskę?
Do nas ochłodzenie dotrze z czwartku na piątek. Najpierw ochłodzi się na zachodzie, potem na wschodzie. Według dzisiejszych prognoz front przyniesie bardzo mało opadów, lecz do czwartku może coś się zmienić- tak czy inaczej front bardzo szybko się ma przemieszczać, więc na kilkugodzinne opady nie ma szans.
Za frontem i u nas niebo się rozpogodzi z małym „ale”. Powietrze płynąć ma z północy i północnego zachodu poprzez Bałtyk do Polski- a taki stan zawsze prowadził do powstania dużej ilości chmur, z których zwłaszcza na północy i południu pojawiały się przelotne opady śniegu i krupy śnieżnej- wielu myli ją z drobnym gradem. Od piątku powrócą przymrozki na poziomie -4/0 stopni.
Po Wielkanocy są dwa warianty pogodowe. Albo chłód z na ogół pogodnym niebem się utrzyma, albo znad Alp dotrze do Polski ten wilgotny niż z opadami deszczu i śniegu. Na dzień dzisiejszy na „dwoje babka wróżyła”.
Przełom kwartałów zawsze wiąże się z wahaniami cen na rynkach rolnych. Ceny oferowane w skupach są wyższe o parę groszy w stosunku do minionego tygodnia. Wzrostowi cen w nadchodzących tygodniach sprzyjać będzie mniejsza podaż żywca oraz okres grillowy. Impulsem do znacznej poprawy jest ponowne otwarcie gastronomii, która jest głównym bodźcem napędzającym popyt wśród konsumentów. Prognozy ekspertów wskazują, że kolejne miesiące będą charakteryzowały się tendencją wzrostową cen jednak wszystko zależy od tempa wygasania pandemii. Niestety w kraju liczba zarażeń z dnia na dzień wzrasta i nie prędko spotkamy się ze stwierdzeniem, że “wirus jest w odwrocie”.
Jakie ceny widnieją na krajowym rynku?
W dniach 14 – 21.03. 2021 r. cena zakupu żywca wołowego spadła. Skupowano go po 6,69 zł/kg, o 5 gr więcej niż w poprzednim notowaniu. Cena ta była nieznacznie niższa w porównaniu do zeszłego miesiąca ale o 9,6% wyższa niż przed rokiem.
W zakładach mięsnych w drugim tygodniu stycznia ćwierćtusze wołowe kompensowane z buhajków do 2 lat sprzedawano przeciętnie po 13,92 zł/kg, o 3.9% więcej niż tydzień temu.
Najmłodsze byczki 8-12 miesięczne jako jedyne cechowały się dalszą tendencją spadkową. W raporcie kilogram wagi żywej kosztował 6,24 względem 6,63 złz zeszłego tygodnia. Cena ta jest niższa o 5% w stosunku do miesiąca przed i o 0,5% wyższa niż rok temu.
Byki 12-24 miesięczne odbiły się od dna i delikatnie podrożały. Wyceniane były na 7,27 względem 7,24 zł/kg z zeszłego tygodnia. W porównaniu do analogicznego okresu 2019 ich cena jest wyższa o 13%.
Najstarsze byki <24 msc również cechowały się wzrostem cen. W skupie za w.ż otrzymać było można 7,24 złwzględem 7,22 zł z ubiegłego tygodnia. W stosunku do zeszłego roku ich wartość jest wyższa o 13,5%
Cena krów wskoczyła na wyższy poziom. Za kilogram wagi żywej można było uzyskać 5,47 zł, o 6 gr. więcej niż ostatnio. Ich wartość była wyższa o 7,7 % w porównaniu do zeszłego roku.
Jałówki zamykają podsumowanie wesołym akcentem, bo wzrostem cen o 1%. Cena za kilogram w.ż wynosiła 6,99 zł/kg o gr więcej niż ostatnio. W porównaniu do analogicznego okresu z zeszłego roku ich obecna cena kształtuje się na poziomie o 6,6% wyższym.
Cena za MPC byków kształtowała się w zakresie: 11,57-13,65 zł/kg, jałówek: 13,50 zł/kg a krów: 11,24 zł/kg.
* – jest to cena netto (bez VAT) zapłacona dostawcom bydła za dostarczony do rzeźni pełnowartościowy żywiec wołowy na bazie franco zakład. Cena ta zawiera również wszelkie dodatkowe płatności (premie, nagrody itp.) niezależnie od okresu w jakim zostały wypłacone. **- w.ż.- waga żywa ( cenę za wagę żywą wyliczono stosując średnie wskaźniki wydajności rzeźnej uzyskane w Polsce (średnia ważona) w latach 2011-2015: bydło ogółem – 0,518 (było 0,507); byki do 2 lat – 0,539 (było 0,550); byki > 2 lat – 0,535 (było 0,520); wolce – 0,54 (było 0,540); krowy – 0,465 (było 0,478) i jałówki – 0,516 (było 0,530), mpc – masa poubojowa ciepła, mps – masa poubojowa schłodzona, *** z uwagi na ustawowy obowiązek nie identyfikowalności danych, ceny nie podano Źródło: Zintegrowany System Rolniczej Informacji Rolniczej (ZSRIR – MRiRW)
Analitycy Międzynarodowej Rady Zbożowej (IGC) w swojej marcowej prognozie na sezon 2021/22 podnieśli szacunki światowej produkcji zbóż do rekordowego poziomu 2,287 mld ton, w porównaniu do 2,224 mld ton w bieżącym sezonie. Cały wzrost produkcji powinien być jednak zagospodarowany przez rekordową konsumpcję (zbliżoną do zbiorów). Stąd IGC pozostawiła prognozę zapasów końcowych zbóż w nowym sezonie na niezmienionym poziomie 609 mln ton.
Jeszcze lepsza sytuacja na rynku pszenicy, ale bilans globalny kukurydzy powinien się pogorszyć w sezonie 2020/21.
IGC zwiększyła prognozę zbiorów pszenicy w przyszłym sezonie do rekordowych 789,6 mln ton, czyli o 15,4 mln ton więcej niż w tym sezonie (774,2 mln ton), ze względu na spodziewany wzrost zbiorów w Argentynie, UE (do 136,8 z 124,4 mln ton w 2020), na Ukrainie, w USA, w Chinach i Indiach. Analitycy IGC spodziewają się, że światowe zapasy pszenicy w sezonie 2021/22 wyniosą 304,3 mln ton, czyli o 12 mln ton więcej niż przewidywane na koniec tego sezonu (292,3 mln ton). W UE zapasy pszenicy powinny wzrosnąć do 11,9 z 10,4 mln ton w tym sezonie.
Zbiory kukurydzy w nowym sezonie szacowane są na rekordowe 1,193 mld ton, w porównaniu do 1,139 mln ton w tym sezonie. Kolejny już raz konsumpcja kukurydzy powinna przewyższyć zbiory i szacowana jest na rekordowe 1,203 mld ton. Oznaczać to będzie kolejny sezon z niższymi zapasami, które powinny spaść do 258 mln ton (268 mln ton na koniec sezonu 2020/21).
Powyższe prognozy wywierają presję spadkową na ceny pszenicy (zapasy wzrosną w nowym sezonie), ale są neutralne dla wysokich notowań kukurydzy (konsumpcja powinna przewyższyć produkcję).
Podwyżki w skupach są symboliczne, rzędu paru groszy. Niestety nie są to dobre wieści. Pomimo wzrostu cen ciężko jest tu mówić o opłacalności. Drogie pasze, szalejący HPAI i zamrożona gospodarka to trio pogrążające hodowców drobiu. Dodatkowym zagrożeniem dla polskiego sektora jest powrót Ukraińskiego mięsa na unijny rynek. W ocenie KIPDiP może to doprowadzić do zmniejszenia marżowości sprzedawanego do państw UE mięsa drobiowego a w istocie pogorszenie warunków handlowych dla Polski co wiązałoby się z niskimi cenami w skupach. Nadzieją dla środowiska drobiarskiego w kraju nad Wisłą są problemy z finansowaniem ukraińskich zakładów drobiarskich oraz nieporozumienia między właścicielem największego na Ukrainie holdingu rolnego, a tamtejszym urzędem antymonopolowym.
“Kłopoty te mogą zmniejszyć podaż mięsa drobiowego z Ukrainy przeznaczonego na eksport do UE. Niemniej, scenariuszem bazowym KIPDiP jest pogorszenie warunków dla polskich przedsiębiorstw w państwach UE. Od jakiegoś czasu przewidujemy powrót Ukraińców do UE (zakładając przychylność władz europejskich) ze względu na wzrost napięć inflacyjnych oraz kolizję tego zjawiska z polityką wspierania wzrostu gospodarczego przez Europejski Bank Centralny” – podsumowuje Izba.
Po ile brojler, a po ile tuszka?
Według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW w minionym raporcie na rynku krajowym odnotowano rozbieżne kierunki cen.
źródło: ZSRiR
Według danych zebranych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że w dniach 14.03 – 21.03.2021 rtuszki kurcząt patroszonych zbywano średnio po 6,04 zł/kg, o 0,8% więcej niż przed tygodniem. Natomiast cenatuszek indyków kolejny raz poszybowała w dół i wyniosła 10,98 zł/kg.
Cena za kilogram brojlera dalej mozolnie wzrasta. W skupie uzyskać było można ok. 3,64 zł/netto. Była to cena o 3 gr/kg wyższa niż w poprzednim notowaniu.
Kaczki natomiast po wielu tygodniach stagnacji podrożały. W skupie za kilogram kaczki można było uzyskać ok. 4,63 zł/netto.
Ceny w skupie indyków odbiły się od zeszłotygodniowych spadków. Za indory dostawcy uzyskiwali przeciętnie 5,55 zł/kg a w przypadku indyczków cena 5,69zł/kg.
Po przejciu frontu duzo chmur pozostanie na zachodzie, północy i wschodzie kraju i tutaj temperatura spadnie nad ranem do 3-4 stopni, a na wybrzeżu i Pomorzu do 6 stopni. Od Warmii po centrum i południe pojawią się liczne rozpogodzenia i przymrozki do -2/0 stopni.
W niedzielę do południa jeszcze nigdzie nie będzie padać. Na wschód od Słubic, Poznania, Piły, Gdańska możliwe chwile ze słońcem. Na wybrzezu i Pomorzu raczej pochmurno. Po południu znad Bałtyku nad Pomorze Zachodnie, Środkowe i Wschodnie wkroczy front z ciągłymi opadami mżawki i słabego drobnego deszczu, który w nocy zmierzał będzie na Kujawy, Łódzkie, Mazowsze, Lubelskie. Wiatr powieje silniej w porywach do 55-65 km/h
Po bardzo ciepłym wtorku na zachodzie, środzie w całym kraju od czwartku rozpocznie się kolejne ochłodzenie. Tradycją jest, że w święta gdzieś spada śnieg i tak będzie i teraz. W całym kraju w przyszły weekend temperatura w południe nie przekroczy 5-10 stopni. Czarny scenariusz zakłada miejscami opady śniegu przy temperaturze 1-3 stopniach na plusie.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.