167 wniosków wpłynęło do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w ramach naboru na dofinansowanie tworzenia krótkich łańcuchów dostaw (Działanie „Współpraca” ze środków Unii Europejskiej w zakresie Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (EFRROW). Wnioski o przyznanie pomocy wraz z wymaganymi dokumentami należało złożyć do 12 maja br. do Centrali ARiMR. O dotrzymaniu terminu decydowała data wpływu za pośrednictwem platformy e-PUAP.
Małe gospodarstwa i przedsiębiorstwa
O powyższe wsparcie mogły ubiegać się grupy operacyjne na rzecz innowacji (EPI) składające się z co najmniej 5 rolników. Grupy winny posiadać zdolność prawną albo działać na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej, np. jako spółka cywilna. Wymaganie było też to, by grupy EPI posiadały własny numer w krajowym systemie ewidencji producentów.
Nawet 325 tysięcy złotych
Pomoc dla grupy ma charakter ryczałtowy i wynosi 325 tys. zł, jeżeli w ramach realizacji wniosku zakupiony zostanie środek transportu. Natomiast 280 tys. zł w pozostałych przypadkach, czyli np. budowy lub remontu (z modernizacją) obiektów lub infrastruktury, zakupu instalacji lub wyposażenia, nabycia środków produkcji czy pokrycia kosztów bieżących.
Powyższe podsumowanie naboru ma wstępny charakter i zostanie przez ARiMR uzupełnione o liczbę wniosków, którą złożono do północy 12 maja br. Dodajmy, że ideą krótkich łańcuchów dostaw jest współpraca i zbiorowe działanie małych gospodarstw rolnych, a także niewielkich przedsiębiorstw. Z założenia ma to pozytywnie wpływać na lokalny rozwój gospodarczy i utrzymywanie ścisłych związków geograficznych oraz społecznych między konsumentami a producentami i podmiotami zajmującymi się przetwórstwem.
W nocy przelotne opady możliwe będą na zachodzie, południu i wschodzie kraju. Temperatura spadnie do 5/8 stopni na północy i w centrum do 8/12 stopni na zachodzie, południu i wschodzie. W ciągu dnia burze powrócą do wschodniej Polski. Być może najwięcej zjawisk będzie w Górach Świętokrzyskich, południu Mazowsza, zachodzie Lubelskiego. Najsuszej z najmniejszą szansą na opady widnieje od Warszawy po Łódź, Kalisz, Poznań.
Wiatr powieje dośc słabo w porywach do 35 km/h. W sobotę burze zawitają na zachód, południowy zachód kraju oraz słabsze i mniejsze od Suwałk po Mławę.
W kolejną fazę weszły przygotowania do utworzenia Narodowego Holdingu Spożywczego – Polskiej Grupy Spożywczej. Na obecnym etapie Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o przekształceniach własnościowych w przemyśle cukrowniczym. Zmiany umożliwią m.in. połączenie spółek z branży rolno-spożywczej w oparciu o Krajową Spółkę Cukrową S.A., która to zgodnie z rządowymi planami będzie bazą przyszłego holdingu.
Dokapitalizowanie KSC
W uzasadnieniu projektu Rząd Premiera Mateusza Morawieckiego stwierdza, że dokapitalizowanie spółki przez Skarb Państwa umożliwi budowę Polskiej Grupy Spożywczej (NHS). A dzięki nowym rozwiązaniom, podmiotami uprawnionymi do objęcia akcji z prawem głosu – wpływającymi na działalność spółki – będą plantatorzy i pracownicy oraz Skarb Państwa. Przede wszystkim jednak zmiany umożliwić mają przeprowadzenie procesu konsolidacji spółek branży rolno-spożywczej w oparciu o Krajową Spółkę Cukrową. Powyższe działanie zaliczono do projektów strategicznych określonych w Strategii zrównoważonego rozwoju wsi, rolnictwa i rybactwa 2030. Natomiast udział rolników i producentów rolnych w nowej grupie ma przyczynić się do poprawy ich sytuacji na rynku poprzez skrócenie łańcuchów dostaw. Ma też zdaniem Rządu pozytywnie wpłynąć na kształtowanie się uczciwej konkurencji i prowadzić do zwiększenia dochodów z działalności. Pozwoli również na tworzenie nowych miejsc pracy i ustabilizowanie zatrudnienia w sektorze rolno-spożywczym.
Teraz Sejm i Senat
Jak informuje Rada Ministrów RP, proponowane zmiany skonsultowano z przedstawicielami pracowników i plantatorów związanych z Krajową Spółką Cukrową S.A. i związkami zawodowymi. Teraz projekt znowelizowanej ustawy trafi do Sejmu i Senatu RP. Więcej informacji o przyszłym Narodowym Holdingu Spożywczym w naszym artykule pt.: „Powstaje Narodowy Holding Spożywczy (publ.: 14 stycznia br. link: https://agroprofil.pl/aktualnosci/powstaje-narodowy-holding-spozywczy/ )
W ostatnich latach skrzypionki stanowią coraz bardziej poważny problem. Mają na to wpływ zarówno zmiany klimatyczne, jak również przeważająca w strukturze zasiewów monokultura zbożowa. Skrzypionki występują na wszystkich gatunkach zbóż, w tym najliczniej na pszenicy ozimej i jęczmieniu jarem. Można je tez spotkać w uprawie kukurydzy, a także ostrożeniu. Najczęściej spotykanymi gatunkami skrzypionek są skrzypionka zbożowa (Oulema melanopa) i skrzypionka błękitek (O. cyjanella).
Jak wyglądają skrzypionki?
Dorosłe chrząszcze skrzypionki zbożowej mają długość 4-6 mm. Pokrywy ich są zielononiebieskie z metalicznym połyskiem nogi i przedplecze rdzawoczerwone, natomiast głowa i stopy czarne. Ich jaja mają długość ok. 1 mm i są barwy miodowożółtej. Larwy skrzypionki mają kształt wrzecionowaty. W trakcie całego swojego rozwoju ciało larwy pokryte jest jasnobrunatną lepką cieczą, która z wyglądu przypomina gnijącą tkankę roślinną. Larwy skrzypionki błękitek są bardzo podobne do skrzypionki zbożowej. Natomiast chrząszcze skrzypionki zbożowej mają długość 3,5 – 5 mm. Ich barwa jest niebieska z metalicznym połyskiem.
Straty spowodowane żerowaniem skrzypionki
Największe szkody wyrządzająlarwy skrzypionek, które pojawiają się od początku do końca strzelania w źdźbło. Larwy wygryzają miękisz tkanek roślin, zostawiając jedynie dolną warstwę liścia. Objawem żerowania skrzypionki w pszenicy i innych zbożach są białe podłużne plamy. Żerują zwykle do końca dojrzałości mlecznej. Najczęściej można je spotkać na liściach flagowych i podflagowych. Rośliny, na których żerują skrzypionki, mają zredukowaną powierzchnię asymilacyjną liści plonotwórczych, co ogranicza proces fotosyntezy i prowadzi do strat w plonie. Jest to niebezpieczne również w warunkach suszy, ponieważ ogranicza transport składników pokarmowych do formującego się w kłosie ziarna. Straty w plonie spowodowane żerowaniem skrzypionek mogą sięgnąć nawet 30-40%.
Ograniczanie i zwalczanie skrzypionki w pszenicy i innych zbożach
Ważne w ograniczaniu populacji skrzypionek jest właściwy płodozmian, w którym ogranicza się udział roślin zbożowych. Wśród niechemcznych metod ograniczania znajdują się również wykonanie podorywki po zbiorze lub kultywowanie, orka zimowa, zrównoważone nawożenie izolacja przestrzenna od innych roślin zbożowych. Natomiast do ochrony chemicznej polecane są takie substancje czynne, jak alfa-cypermetryna, beta-cyflutryna, deltametryna, esfenwalerat, gamma-cyhalotryna, lambda-cyhalotryna oraz zeta-cypermetryna.
Próg ekonomicznej szkodliwości – 1,5 larwy skrzypionki na źdźble w fazie wyrzucania liścia flagowego
W fazach wiosennego wzrostu i kłoszenia zbożom zagrażają ważne gospodarczo szkodniki. Właściwa ocena zagrożenia i działania ochronne w tym okresie w dużym stopniu wpływają zarówno na ilość, jak i jakość plonów.
Żarłoczne larwy skrzypionek
Wśród skrzypionek zasiedlających uprawy zbóż pospolicie występują dwa gatunki – skrzypionka zbożowa zbożowa (dominująca w środkowej i północnej części kraju) i skrzypionka błękitek (liczniejsza w rejonach południowo-wschodnich). Wzrost nasilenia ich liczebności obserwuje się na terenie całego kraju już od kilkunastu lat. Rozwojowi skrzypionek sprzyja ciepła i sucha wiosna, a także intensyfikacja uprawy zbóż. Pierwsze chrząszcze skrzypionek po przezimowaniu w darni lub w ściółce pojawiają się zwykle na przełomie kwietnia i maja, ale okresy cieplejszej pogody mogą przyspieszyć ich nalot – w tym roku w niektórych rejonach obserwowano je już w drugiej połowie marca. Szkody powodowane przez nie w tym okresie są nieznaczne i nie mają większego znaczenia gospodarczego, niemniej wczesny i liczny pojaw może świadczyć o ich dużym potencjale. Zwykle w połowie maja samice po kopulacji przez około 5–7 tygodni składają jaja, których jedna może w ciągu życia złożyć do 300 sztuk – pojedynczo lub po kilka w rzędzie wzdłuż nerwów liści. Preferują zagęszczone łany, by zabezpieczyć odpowiednią ilość pokarmu dla młodych larw. W optymalnych warunkach pogodowych larwy wykluwają się po około 10 dniach i od razu rozpoczynając żerowanie. Jednak najbardziej żarłoczne są starsze stadia larwalne, obficie pokryte śluzem i odchodami. Larwy, jak również chrząszcze skrzypionek, wyjadają tkankę miękiszową pomiędzy nerwami liści aż po dolną skórkę, tworząc charakterystyczne, podłużne okienka. Obliczono, że każda larwa potrafi zniszczyć do 3,5 cm2 powierzchni liścia (10% liścia flagowego), przez co znacznie zostaje obniżona zdolność fotosyntezy, a w efekcie liczba ziarniaków w kłosie oraz ich masa – szacuje się, że uszkodzenie jęczmienia na tym poziomie generuje spadek plonu o 10%. Dodatkowo uszkodzone tkanki mogą być źródłem wtórnych porażeń przez sprawców chorób, podobnie jak pozostawiany na liściach śluz i odchody larw.
Masowo wysysają soki
W okresie kwietnia i maja na zasiewy zbóż stopniowo zaczynają nalatywać mszyce (głównie czeremchowo-zbożowa i zbożowa) po przezimowaniu w zależności od gatunku na krzewach czeremchy lub trawach i samosiewach zbóż. Wczesna i ciepła wiosna stymuluje wcześniejszy wylęg mszyc z jaj i szybkie namnażanie populacji (w cieplejszych rejonach Europy mszyce rozwijają się na oziminach od jesieni do wiosny). Optymalna dla rozwoju mszyc pogoda to umiarkowane temperatury przy braku gwałtownych opadów. W takich warunkach mszyce potrafią w bardzo krótkim czasie zwielokrotnić swoją populację. Szkodliwe są zarówno osobniki dorosłe mszyc, jak również ich stadia larwalne. Wysysają soki z tkanek liści, pochew liściowych i źdźbeł, a w dalszych fazach wegetacji również z młodych ziarniaków. Masowe żerowanie mszyc prowadzi do zaburzenia fizjologii roślin i obumierania jej fragmentów. Osłabione w ten sposób rośliny są również bardziej podatne na porażenia przez sprawców chorób wnikających przez uszkodzone tkanki. Patogeny (głównie grzyby sadzakowe) mogą się także rozwijać na pozostawianych przez mszyce wydzielinach. Pośrednio mszyce mogą przenosić wirusy, jednak w zdecydowanie większym stopniu ma to miejsce w okresie jesiennej wegetacji.
Podobne jak w przypadku mszyc uszkodzenia roślin zbóż mogą powodować nalatujące w okresie wiosny skoczki, jak np. pospolity skoczek sześciorek. Początkowo najliczniej pojawiają się na brzegach plantacji, szczególnie od strony łąk i nieużytków, stopniowo przemieszczając się w głąb uprawy. Soki z tkanek liści, pochew liściowych, źdźbeł i kłosów wysysają również wciornastki, które pojawiają się liczniej, gdy występują późnowiosenne okresy upałów.
Rośnie presja lednicy i żółwinka
W ostatnich latach, głównie za sprawą zmian klimatu wzrasta znaczenie żółwinka zbożowego i lednicy zbożowej. Żółwinek zimuje na polach lub zaroślach, w warstwie ściółki lub płytko pod powierzchnią gleby. Na uprawy zbóż przelatuje zwykle na przełomie maja i czerwca. Z kolei lednica pojawia się najczęściej w kwietniu. Początkowo odżywia się sokami traw, a na plantacje zbóż (zwłaszcza pszenicy i żyta ozimego) przelatuje na początku maja. Zarówno dorosłe osobniki, jak i larwy tych ciepłolubnych pluskwiaków w okresie krzewienia zbóż wysysają soki z liści i źdźbeł, co może skutkować ich zasychaniem. Jednak największe straty powodują żerując na kłosach i dojrzewających ziarniakach. Na skutek ich żerowania ziarniaki są słabo wykształcone albo kłos jest wypełniony ziarniakami tylko częściowo. Uzyskane ziarno jest gorszej jakości, spada masa tysiąca nasion, a mąka z takiego ziarna nie ma wartości wypiekowej, ponieważ w czasie żerowania pluskwiaki te wydzielają ze śliny enzymy rozkładające gluten – właśnie stąd odbarwienie kłosów (tzw. bielenie kłosów). Obydwa gatunki pluskwiaków rozwijają jedno pokolenie w ciągu roku, ale w cieplejszych regionach Europy w niektórych latach obserwuje się już dwa pokolenia lednicy zbożowej.
Żółwinek zbożowy
Wciornastek
Skrzypionka zbożowa -chrząszcz
Mszyca czeremchowo-zbożowa
Lednica zbożowa
Larwa skrzypionki
Integrowane metody ochrony
Integrowana ochrona zakłada wykorzystanie wszelkich dostępnych metod ograniczania liczebności szkodników do poziomu nie zagrażającemu uprawie, z wykorzystaniem w pierwszej kolejności metod niechemicznych. Większość zaleceń agrotechnicznych ma charakter prewencyjnych i odnosi się do działań przedsiewnych, jednak niektóre można zastosować w trakcie wegetacji. Zapewnienie roślinom optymalnych warunków rozwoju poprzez zrównoważone nawożenie, a także ograniczenia zachwaszczenia (zwłaszcza gatunków jednoliściennych i samosiewów zbóż) zmniejszy ryzyko potencjalnych strat powodowanych przez szkodniki. Czasami wysoka liczebność wrogów naturalnych pozwala na obniżenie populacji szkodników do odpowiedniego poziomu.
Aktualnie ochrona chemiczna nadal pozostaję główną metodą ochrony zbóż. Jednak konieczność jej stosowania musi być uzasadniona i wynikać z faktycznej potrzeby, kiedy poziom nasilenia danego szkodnika przekracza próg ekonomicznej szkodliwości (skrzypionki: 1–1,5 larwy na źdźble; mszyce: 5 mszyc na 1 źdźble; wciornastki: 10 larw na źdźble; żółwinek zbożowy: 2–3 osobniki dorosłe na 1 m2). Realne zagrożenie pozwoli ocenić monitoring, który musi być prowadzony systematycznie i we właściwym terminie. Po dokładnym monitoringu może się okazać, że wystarczający będzie zabieg tylko w pasach brzeżnych. Takie działania są zgodne z ochroną integrowaną, ponieważ istotnie obniżają poziom chemizacji. Efektywność chemicznego zwalczania szkodników zależy przede wszystkim od właściwego terminu, zastosowanego insektycydu oraz optymalnej temperatury jego skutecznego działania. Ze względu na możliwość wykształcenia odporności przez lokalne populacje szkodników (szczególnie mszyce) należy stosować insektycydy z różnych grup chemicznych – choć są to działania coraz bardziej utrudnione, a po planowanym wycofaniu kolejnych substancji czynnych, jak choćby wszystkich pyretroidów czy karbaminianów wręcz niemożliwe (insektycydy zawierające beta-cyflutrynę już można stosować tylko do 20 lipca). Część populacji szkodników będzie także pośrednio ograniczana przy okazji zwalczania innych, np. insektycydy zastosowane do zwalczania żółwinka w dużym zakresie ograniczą lednicę zbożową, a zwalczając mszyce ograniczone zostaną skrzypionki – i odwrotnie.
Aktualnie zarejestrowane substancje czynne zwalczające mszyce i skrzypionki w pszenicy ozimej to pirymikarb, flonikamid, alfa-cypermetryna, beta-cyflutryna, cypermetryna, deltametryna, esfenwalerat, gamma-cyhalotryna, lambda-cyhalotryna, zeta-cypermetryna. Do zwalczania żółwinka zbożowego zarejestrowane są pyretroidy zawierające deltametrynę w dawce 0,25 l/ha (Deka 2,5 EC, Desha 2,5 EC, Dyno 2,5 EC, Matrix 2,5 EC, Poleci 2,5 EC), a wciornastków – Fastac Active 050 ME w dawce 0,25-0,30 l/ha zawierający alfa-cypermetrynę.
Autor: Dr inż. Przemysław Strażyński, IOR-PIB w Poznaniu
Obserwacje przeprowadzone w Polowej Stacji Doświadczalnej w Winnej Górze IOR-PIB potwierdzają pierwsze naloty chowacza podobnika. Jak dowiedzieliśmy się został wykonany już zabieg insektycydowy. Dlatego zalecamy wykonanie lustracji pod kątem tego szkodnika i jeżeli to konieczne wykonanie lustracji. Wykonując oprysk pamiętajmy o pszczołach i zapylaczach. Zaplanujmy zabieg ochrony w godzinach wieczornych, już po oblocie pszczół!
Jak monitorować chowacza podobnika?
Monitorowanie wystąpienia szkodników należy przeprowadzać zarówno przed, jak i po wykonaniu zabiegu, by sprawdzić jego skuteczność. Można to wykonać trzema metodami: wzrokową, czerpakowaniem oraz z wykorzystaniem żółtych naczyń. Przy pomocy żółtych naczyń możemy określić moment nalotu chowczy na plantację, a także intensywność tego zjawiska. Wybierając tę metodę pamiętajmy by naczynie umieszczone było na wysokości wierzchołka wzrostu, a także by było napełnione wodą z dodatkiem substancji obniżającej napięcie powierzchniowe (np. płyn do naczyń). Obserwacje przeprowadzamy co 2-3 dni, przy wzmożonych nalotach codziennie. Wykorzystując metodę wzrokową należy policzyć chrząszcze na 10 roślinach w różnych punktach pola, w sumie powinniśmy przeanalizować 100 -150 roślin w zależności od wielkości pola. Chrząszcze należy wytrząść z kwiatostanów na białą kartkę papieru, a następnie wyliczyć ile chrząszczy przypada na jedną roślinę.
Próg ekonomicznej szkodliwości – 1 chrząszcz na 1 roślinie lub 1 chrząszcz na 2 rośliny (w przypadku licznego wystąpienia pryszczarka kapustnika).
Jak rozpoznać chowacza podobnika
Osobnik dorosły to chrząszcz o wielkości 2,5-3 mm, pokryty szarymi łuskami. Głowa, czułki i odnóża są czarne, zaś na pokrywach skrzydeł widoczne są paski równej szerokości. Natomiast głowa zakończona jest cienkim, długim i wygiętym ryjkiem. Stadium szkodliwym są larwy, które są białe lub białożółtawe o długości 3-4 mm. Larwy nie posiadają odnóży, są łukowato wygięte z jasnobrązową głową.
Na początku kwitnienia rzepaku, kiedy temperatura osiągnie ok. 15°C, chrząszcze opuszczają miejsca zimowania i przelatują na plantacje rzepaku. Ich najliczniejsze naloty obserwuje się przy temperaturze 20°C. Początkowo samice żerują na liściach i z czasem przenoszą się na młode łuszczyny, w których wygryzają otwory i składają jajo w jej wnętrzu. Po 8-9 dniach wylęga się larwa, która żeruje na zawiązkach nasion przez ok. 10-14 dni. Po tym okresie wygryzają w łuszczynie otwór i przedostają się do gleby, gdzie zachodzi przepoczwarzanie, a w lipcu i sierpniu młode chrząszcze krótko żerują na roślinach z rodziny kapustowatych i skrywają się w miejscach zimowania.
Szkodliwość chowacza podobnika
Bezpośrednia szkodliwość chowacza podobnika wiąże się z żerowaniem larw w łuszczynach, gdzie jedna larwa może zniszczyć około 5 nasion. Objawy nie są widoczne podczas ich żerowania, a dopiero po opuszczeniu łuszczyny. Po opuszczeniu łuszczyny widoczne są zdeformowania i żółknięcie łuszczyn oraz otwory pozostawione przez opuszczające łuszczynę szkodniki. Pośrednia szkodliwość wiąże się z tym, że powstałe otwory są bramą do wnikania patogenów m.in. suchej zgnilizny kapustnych. Również otwory w łuszczynach pozostawione przez samicę chowacza podczas składania jaj ułatwiają składanie jaj samicom pryszczarka kapustnika. Stąd też starty powstałe na skutek żerowania tych dwóch szkodników są zwykle znacznie większe.
Otwór w łuszczynie po wyjściu larwy chowacza podobnika
Drugi tydzień maja rozpoczął się od korekty na rynku zbóż. Na szczęście została ona odrobiona podczas wtorkowej sesji na unijnej i amerykańskiej giełdzie. Obecnie inwestorzy masowo podpisują kontrakty, szczególnie na kukurydzę co jest związane przede wszystkich z ogromnym popytem ze strony Chin oraz mniejszych prognozowanych zbiorów w Brazylii. Wizja kolejnych tygodni może zapowiadać się równie obiecująco jednak zależy to od pewnych czynników – dalszych wzrostów cen kukurydzy oraz wilgotności upraw. Pierwszy scenariusz zakłada, że dopóki ceny kukurydzy będą rosły, kontrakty terminowe na pszenicę również pójdą w górę. Drugi scenariusz zakłada, że stawki pszenicy będą nadal rosły w związku z obawami dotyczącymi wilgotności. Zdaniem analityków w przeciągu 2-3 tygodni nadal możemy mieć do czynienia z podwyżkami notowań za ziarno. Jeżeli chodzi o Polskę to stawki utrzymują się na stabilnym stosunkowo wysokim poziomie jednak podaż w kraju jest znikoma.
Jakie ceny widnieją w skupach?
Z zebranych danych udostępnionych przez ZSRiR możemy wyczytać, że w dniach 25.04-02.05.2021 r. pszenicę konsumpcyjną skupowano przeciętnie po 953 zł/t. Cena tego zboża była o 1% wyższa niż tydzień wcześniej. Jednocześnie cena tego zboża była o 15% wyższa niż przed rokiem. Pszenica paszowa charakteryzowała się dalszym spadkiem cen. Tona ziarna w skupie kosztował średnio 957 zł/t względem 966 zł z minionego tygodnia.
Za żyto konsumpcyjne średnio w kraju uzyskiwano 697 zł/t, o 5,8% mniej niż w minionym raporcie. Cena ta była o 2,5% niższa niż miesiąc wcześniej ale 20 % wyższa niż przed rokiem. Żyto paszowe nie uległo znacznej zmianie. W kraju za tonę surowca uzyskać było można około 731 zł, o 1 zł mniej niż ostatnio.
Za jęczmień paszowy średnio w kraju uzyskiwano 849 zł/t wobec 845 zł/w poprzednim tygodniu. Jednocześnie cena ta była o 22% wyższa przed rokiem.
Średnia cena owsa paszowego znacznie wzrosła i wyniosła 649 zł/t. Owies konsumpcyjny odrobił straty. W skupie za tonę surowca otrzymać było można 649 zł/t o 2,8% więcej niż tydzień wcześniej.
Pszenżyto utrzymało podobny poziom cen co w zeszłym raporcie. Na rynku krajowym cena wynosiła 839 zł/t, o 2 zł więcej niż ostatnio.
ZESTAWIENIE CEN W SKUPACH ZBÓŻ/ ceny podane w zł netto/tona na dzień 12.05.2021
Jak co tydzień, na podstawie wywiadu z poszczególnymi punktami skupu, sporządziliśmy zestawienie cen. Obecnie za pszenicę konsumpcyjną netto można otrzymać od 840 do 1040 zł/t, za pszenicę paszowąod 800 do 980 zł/t, za żyto od 600 do 790 zł, za pszenżyto od 700 do 900 zł, za jęczmień 700 do 960 zł a za owies od 480 do 680 zł.
województwo
Firma
Jęczmień browarny
Jęczmieńpaszowy
Żyto konsumpcyjne
Żyto paszowe
Pszenżyto
Pszenica konsumpcyjna
Pszenicapaszowa
owies konsum.
owies paszowy
dolnośląskie
TOMY M&M SP. Z O.O. SP. KSrebrna Góra
800.00
790.00
830.00
950.00
930.00
kujawsko-pomorskie
Al-Samer Sp. z o. o. oddz. Włocławek
700.00 (-40)
700.00(-40)
600.00
700.00(-60)
920.00(+20)
850.00 (-50)
600.00
600.00
kujawsko-pomorskie
Polish Agro Sp. z o. o. Bydgoszcz
770.00
850.00
1040.00(+60)
lubelskie
WS TRADE PLUS SP. Z O. O./Puławy
760-790.00
760-790.00
650-690.00
650-690.00
750-800.00
890-930.00
870-890.00
520-540.00
520-540.00
lubuskie
PHU AGROIMPEX SP. Z O.O.
870.00 (+20)
850.00 (+20)
780.00 (+10)
780.00 (+10)
870.00(+20)
960.00 (+40)
930.00 (+10)
600.00(+30)
mazowieckie
BIMAR Marta Bicz/ Zwoleń
650.00(+50)
780.00(+50)
880.00
480.00
podlaskie
Elewarr Sp. z o. o., oddział Bielsk Podlaski
620.00
600.00
840.00
800.00
pomorskie
ZIARN-POL Sp. z o.o.Kwidzyń
820.00 (+20)
710-720.00
700.00(+20)
800.00
975-1000.00(+100)
950.00
500.00(-60)
500.00(-60)
pomorskie
Pomorskie Centrum Obsługi Rolnictwa Elewator Jabłowo Spółka z o.o. Jabłowo
770.00
770.00
700.00
790.00
930.00
warmińsko-mazurskie
PPH Kompasz sp.j. M.Tkaczyk St.PawłowskiNowe Miasto Lubawskie/Iława
Od wielu lat Studenckie Koło Naukowe Inżynierii Rolniczej działające w strukturach Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu jest organizatorem imprezy o nazwie TRiLiada, która jest świętem studentów Ekoenergetyki, Informatyki i stosowanej i Inżynierii rolniczej oraz wpisuje się obchody studenckiej tradycji Juwenaliów. I choć w tym roku, ze względu na wiąż panującą pandemię, Juwenalia w Poznaniu się nie odbędą, to studenci Wydziału Inżynierii Środowiska i Inżynierii Mechanicznej zrzeszeni w Kole Naukowym postanowili zorganizować TRiLiadę, pomimo wszystkich przeciwności.
Tegoroczna edycja TRiliady odbędzie się 27 maja, jednak zamiast standardowej formy wykładów połączonych z pokazem maszyn rolniczych przyjmie ona formę webinarium. Dzięki transmisji on-line to wydarzenie będzie mogło więc być dostępne dla znacznie szerszej publiczności. Organizatorzy serdecznie zapraszają do wzięcia udziału w TRiLiadzie przede wszystkim studentów kierunków studiów: Technika rolnicza i leśna, Inżynieria rolnicza oraz Rolnictwo ze wszystkich szkół wyższych. To samo zaproszenie skierowane jest do nauczycieli i uczniów techników mechanizacji rolnictwa i agrotroniki, oraz wszystkich osób zainteresowanych nowoczesną technika rolniczą.
Ze względu na charakter tegorocznego wydarzenia organizatorzy ustalili, że tematem przewodnim wykładów prowadzonych przez zaproszonych gości będą usługi on-line wspomagające zarzadzanie gospodarstwem. Jak zwykle, integralną częścią imprezy będzie konkurs zespołów studenckich i uczniowskich o Cyfrowy Puchar TRiLiady. Zostanie on rozegrany w postaci internetowego quizu, w którym pojawią się pytania przygotowane przez zaproszonych gości.
Od 17 maja na Facebook’owym koncie KNIR – Koło Naukowe Inżynierii Rolniczej udostępnione zostaną: szczegółowy program TRiLiady, regulamin konkursu o Cyfrowy Puchar TRiLiady oraz linki do formularzy pozwalających na rejestrację uczestników wydarzenia oraz zespołów biorących udział w konkursie.
Nazwa TRiLiada powstała z połączenia skrótu historycznej nazwy kierunku studiów Technika Rolnicza i Leśna oraz końcówki słowa olimpiada, co miało symbolizować współzawodnictwo zespołów studenckich. Pomimo zmiany nazwy studiów na Inżynierię rolniczą postanowiono zachować ugruntowaną i dobrze kojarzącą się nazwę imprezy, która od wielu lat cieszy się uznaniem wśród studentów i absolwentów Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu oraz przedstawicieli firm z szeroko pojętej branży techniki rolniczej.
Źródło: Studenckie Koło Naukowe Inżynierii Rolniczej
Drony to nowy najlepszy przyjaciel rolnika! W ciągu zaledwie kilku lat nastąpił ogromny wzrost wykorzystania dronów w rolnictwie. Wiele wskazuje na to, że w najbliższych latach ich popularność przybierze na sile między innymi ze względu na rozszerzenie ich funkcji np na stosowanie środków ochrony roślin.
System rozpylania dronów zmniejsza zużycie wody nawet o 96%
Używanie dronów do opryskiwania jest całkiem sensowne – mogą one pracować nad wilgotnymi polami i wysokimi uprawami, gdzie żadna maszyna normalnie nie może się poruszać, latać szybko do dokładnych lokalizacji, aby precyzyjnie traktować obszary docelowe, a także mogą być zaprogramowane do samodzielnego poruszania się. Corteva AgriScience i brazylijska firma Arpac opracowały wspólnie system opryskiwania dronami. Drony zużywają 10 litrów wody na hektar, podczas gdy w przypadku traktorów średnio 250 litrów na hektar.
Technologia oszczędza nakłady dzięki zlokalizowanej aplikacji, co przyczynia się do obniżenia kosztów i zwiększenia produktywności w polach”, powiedział Eduardo Goerl, dyrektor generalny i założyciel firmy Arpac.
Większa efektywność w zwalczaniu chwastów
Firmy przeprowadziły ponad 90 testów na pastwiskach, aby spełnić wymagania techniczne, w tym czynniki środowiskowe i społeczne. Według badań system opryskiwania zapewnia większą skuteczność w zwalczaniu chwastów, redukcję znoszenia i lepsze korzyści kosztowe w porównaniu z konwencjonalnymi metodami oprysku. Dane wskazują, że zaoszczędzono 1,2 miliona litrów wody w ciągu 5 miesięcy na zaledwie 5 obszarach, z których każdy ma średnio 1000 hektarów.
Również inne firmy pochyliły się nad stworzeniem innowacyjnego produktu. Firma John Deere zaprezentowała gigantycznego VoloDrone na targach Agritechnica w Hanowerze zeszłej jesieni. Wspólna konstrukcja z Volocopterem, ma 9,2 m szerokości, 18 wirników, w pełni elektryczny napęd i jest zasilana bateriami litowo-jonowymi, które zapewniają czas lotu około 30 minut na jednym ładowaniu. Podobnie jak mniejsze drony, może być sterowany zdalnie lub automatycznie i może podążać zaprogramowaną trasą. To, co go wyróżnia, to jego nośność 200 kg, która pozwala na przenoszenie dwóch zbiorników, pompy i belki opryskowej, oferując wydajność do 6 ha na godzinę. Posiada znormalizowany system mocowania, który umożliwia dopasowanie różnych aplikatorów w zależności od wymagań.
Możliwość monitorowania i przechowywania wszystkich danych
Wykorzystanie dronów w rolnictwie daje szereg korzyści. Poprawiają terminowość aplikacji, zmniejszają zapotrzebowanie na wykwalifikowaną siłę roboczą i ograniczają narażenie operatorów opryskiwaczy ręcznych na szkodliwe pestycydy. Co istotne umożliwiają monitorowanie i przechowywanie wszystkich danych zebranych podczas opryskiwania. Zapewnia to coroczną analizę wyników zwalczania chwastów, dokonywanie korekt technicznych i wgląd w efektywność kosztową.
Jeszcze wiele musimy się nauczyć o zastosowaniu oprysków lotniczych przez drony. Na razie może to być wyimaginowany scenariusz, ale biorąc pod uwagę szybkie tempo rozwoju dronów – z pewnością nie jest to niewyobrażalne w najbliższej przyszłości.
11 maja odbyła się konferencja firmy Bayer pod hasłem „Partnerstwo dla sukcesu w uprawie rzepaku: od zdrowotności do wysokich plonów”, podczas której omówiono czynniki mające wpływ na sukces w uprawie tej rośliny.
Rzepak jest ważnym źródłem oleju jadalnego na świecie. Jest to również najważniejsza roślina oleista w Polsce, jak również 3 co do wielkości uprawa w naszym kraju. Jak na razie ceny rzepaku są dosyć stabilne, a dzieje się tak za sprawą niskie światowe zapasy tego surowca czy niższe zbiory w niektórych rejonach świata, jak Francja czy Kanada. Z drugiej zaś strony należy pamiętać, że jest to roślin a skomplikowanej uprawie, która na polu jest przez okres około 300 dni. W tym czasie narażona jest na działanie szeregu różnych czynników, jak np. susza, nadmierne odpady, niskie temperatury czy silne wiatry, a także choroby i szkodniki. Wszystkie te czynniki mogą znacząco wpłynąć na plon rzepaku. Stąd też firma Bayer stawia na rozwiązania, które pomogą odnieść sukces w uprawie, a także wesprą rolników w uprawie rzepaku od samego wyboru odmiany, aż po pełną ochronę rośliny w trakcie trwania wegetacji. Odmianami polecanymi na sezon 2021 są odmiany mieszańcowe rzepaku ozimego DK Excited i DK Exima, które zostały zarejestrowane w roku ubiegłym i przyjęte z dużym zadowoleniem przez rolników. Natomiast nowościami w portfolio marki Dekalb są odmiany DK Plasma, DK Immportal CL i DK Expctation. Ważna jest również ochrona roślin już od samego początku. Firma Bayer jest producentem innowacyjnych zapraw Scenic Gold oraz Bueto Start.
Sprawdzone nowości zapewniają sukces w uprawie
W nowym sezonie firma Bayer poleca dwie odmiany, które zarejestrowane były w ubiegłym roku. Pierwsza z nich jest DK Excited. Jest to odmiana o bardzo wysokim potencjale plonowania i bardzo wysokim poziomie zaolejenia. W ramach przeprowadzonych przez COBORU w ramach Doświadczeń Rejestrowych w zakresie bardzo wysokiego potencjału plonowania: w 2019 DK Excited osiągnęła 126% wzorca (4,83 t/ha), natomiast średnia z lat 2018-2019 to 119% wzorca (4,64 t/ha). DK Excited odznacza się tolerancją na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV) oraz bardzo dobra tolerancją na suchą zgniliznę kapustnych (gen RLM-7), a także bardzo silnym wigorem jesiennym, bardzo dobrą zimotrwałością i wysoką tolerancją na osypywanie. Odmianą sprawdzoną na polach w ubiegłym sezonie jest także DK Exima. Jest to odmiana średniowczesna o bardzo wysokim potencjale i bardzo dobrej stabilności plonowania. Zalety te potwierdzają wyniki Doświadczeń Rozpoznawczych COBORU (112% i 118% plonu wzorca odpowiednio w roku 2020 i 2019). DK Exima to odmiana o bardzo wysokiej zawartości tłuszczu w nasionach. Wśród jej cech znajdziemy bardzo wysoką zimotrwałość czy zdolność do utrzymywania wysokich plonów w różnych warunkach uprawowych. Ważną zaletą DK Exima jest również bardzo dobra tolerancja na suchą zgniliznę kapustnych (gen RLM-7), zgnilizę twardzikową oraz werticiliozę, potwierdzona zarówno badaniami wewnętrznymi, jak i oficjalnymi badaniami COBORU.
Nowości odmianowe
Dobór odpowiednich odmian do stanowiska zapewnia sukces w uprawie rzepaku. W tym sezonie na polskim rynku dostępna będzie kolejna odmiana tolerancyjna na wirusa żółtaczki rzepy – DK Expectation. DK Expectation to odmiana wczesna, średniowysoka o wysokiej zawartości tłuszczu. Odmianę wyróżnia to, że oprócz cech typowych dla rzepaków marki Dekalb, jak szybki wigor jesienny, bardzo dobra zimotrwałość oraz tolerancja na suchą zgniliznę kapustnych czy doskonała odporność na osypywanie, lepiej wykorzystuje azot, nawet w warunkach stresowych. Dzięki temu odmiana sprawdzi się na w sytuacjach, kiedy rośliny narażone są na niedobór azotu, jak np. niekorzystne warunki glebowe, które utrudniają pobranie tego pierwiastka, a to właśnie azot jest najbardziej plonotwórczym makroskładnikiem.
Kolejną nową odmianą jest DK Plasma, czyli odmiana średniowczesna o bardzo wysokiej zawartości tłuszczu w nasionach. Odmiana cechuje się bardzo dobrą zimotrwałością, wysoką tolerancją na wyleganie oraz podwyższona odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie nasion. To co z pewnością wyróżnia odmianę DK Plasma to „podwójna” tolerancja na suchą zgniliznę kapustnych, warunkowaną genami RLM-7 i RLM-3. Ponadto jest to odmiana kiłotolerancyjna, co czyni ją szczególnie przydatną na stanowiska porażone kiła kapustnych. Warto dodać w tym miejscu, że choroba ta stanowi coraz większy problem w naszym kraju. Kiła kapustnych prowadzi do stopniowego obniżenia poziomu plonowania. Szczególnie zagrożone są stanowiska z cięższymi glebami, o niskim odczynie pH i nieuregulowanych stosunkach wodnych.
Trzecią nową odmianą marki Deklab jest DK Immortal CL. Jest to odmiana charakteryzująca się bardzo wysokim poziomem plonowania oraz wysoką zawartością tłuszczu w nasionach. Posiada ona bardzo dobry wigor jesienny oraz bardzo wysoką zimotrwałość. Odmiana ta polecana jest dla tych, którzy cenią sobie technologię Clearfield®. To co wyróżnia te odmianę to pożądana przez plantatorów rzepaku tolerancją na wirusa żółtaczki rzepy (TuYV). Odmiana jest odporna na substancję czynną Imazamox, która pozwala na łatwą i skuteczną kontrolę chwastów w . uprawie rzepaku ozimego. DK Immortal CL to nowość, która osiąga istotnie wyższe plony od starszych odmian Dekalb przeznaczonych do produkcji w technologii Clearfield®.
Mocna ochrona już na starcie
Osiągnąć sukces w uprawie rzepaku pomaga również odpowiednia ochrona na starcie. Rozwiązaniami w ochronie roślin już w początkowych fazach trwania wegetacji są dwie zaprawy Scenic Gold i Buteo Start. Scenic Gold to zaprawa fungicydowa przeznaczona do ochrony rzepaku ozimego i jarego przez chorobami już we wczesnym okresie rozwoju roślin. Preparat zawiera dwie substancje czynne fluopilkolid i fluoksastrobinę, co zwiększa spektrum zwalczanych chorób. Z pomocą Scenic Gold możemy zwalczać zgorzele siewek (powodowane przez grzyby Phoma lingam, Alternaria spp, Rhizoctonia solani), suchą zgniliznę kapustnych, czerń krzyżowych i mączniaka rzekomego krzyżowych. Preparat wykazuje dwa mechanizmy działania: aktywność układową i wgłębną. Natomiast zaprawa Bueto Start to zaprawa insektycydowa, inspirowana związkiem pochodzenia naturalnego – stemofoliną (pochodząca z azjatyckiej rośliny Stemona japonica). Warto w tym miejscu zaznaczyć, że substancja ta jest alternatywą dla zapraw neonikotynoidowych. Flupyradifuron, znajdujący się w środku, oddziałuje selektywnie na określone gatunki szkodników. W zakresie rejestracji środka znajdują się pchełki ziemne, pchełka rzepakowa oraz śmietka kapuściana. Produkt wpływa na prawidłowe wschody rzepaku, zapewniając plantatorom niezawodne wsparcie w zwalczaniu specyficznych szkodników. Buteo Start spełnia wysokie europejskie standardy bezpieczeństwa środowiska, uwzględniając wszystkie owady pożyteczne, nie tylko zapylacze. Zarówno Buteo Start, jak i Scenic Gold zostały przetestowane co do możliwości przechowywania, wykazując brak znaczącego opóźnienia wschodów lub obsady na odmianach testowanych krótko po zaprawianiu oraz po roku przechowywania.
– Sukcesem samym w sobie jest istnienie Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego – stwierdziła Prezes KRUS Aleksandra Hadzik podczas dzisiejszej (12 maja br.), konferencji prasowej z okazji 30-lecia działalności tej instytucji. – Kiedy nie było Kasy istniały oczywiście ubezpieczenia dla rolników, ale miały one charakter pracowniczy i nie były zintegrowane. Nie było także działań dotyczących bezpieczeństwa społecznego dla rolników. Nie było też prewencji zagrożeń przy pracy i nie prowadzono programów rehabilitacyjnych. Dopiero powstanie KRUS dało takie możliwości. Dodajmy, że w dzisiejszej konferencji uczestniczył też Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda.
80 procent wypadków mniej
Podsumowując 30 lat funkcjonowania KRUS Prezes Hadzik przypomniała m.in, że uprawnionymi i świadczeniobiorcami Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego jest obecnie blisko 2 miliony 300 tysięcy rolników i członków ich rodzin. W ciągu roku KRUS podejmuje kilkanaście tysięcy działań prewencyjnych. I tylko w 2019 podjęto blisko 16 tysięcy działań dotyczących zapobiegania wypadkom podczas prac w rolnictwie, z których skorzystało około 600 tysięcy rolników. Natomiast wypadkowość podczas prac w rolnictwie w ciągu 30 lat działalności KRUS spadła o 80 procent.
Rehabilitacja po COVID-19
KRUS prowadzi też 6 centrów rehabilitacyjnych dla rolników i osób uprawnionych do świadczeń rolniczego ubezpieczenia, z których usług do tej pory skorzystało 360 tysięcy osób.
– Nową ofertą są 21 dniowe turnusy rehabilitacyjne dla rolników, którzy zachorowali na COVID-19. Odbędą się one w centrach KRUS w Szklarskiej Porębie i Jedlcu – wyjaśniła Prezes KRUS Aleksandra Hadzik. – Pierwszy z turnusów rozpocznie się już 24 maja, a kolejne na początku czerwca. Chcemy żeby z tej formy pomocy skorzystało jak najwięcej uprawnionych rolników.
KRUS stawia na Internet
Jak podkreśliła Prezes KRUS, priorytetem działań Kasy jest także rozwój usług w Internecie. Od 2016 roku działa portal e-KRUS na którym ubezpieczeni rolnicy założyli już kilkadziesiąt tysięcy indywidualnych kont. Obecnie mają oni dostęp do informacji o warunkach ubezpieczeń oraz historii wpłat i terminach płatności. Użytkownicy mogą też samodzielnie wydrukować sobie poświadczone przez KRUS zaświadczenie o podleganiu ubezpieczeniu. A w najbliższej przyszłości będą mogli dokonać zgłoszenia wypadku rolniczego przez e-PUAP i pobrać pełnoprawne zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami dla celów administracyjnych. Natomiast w ramach współpracy KRUS z Urzędem Stanu Cywilnego nie będzie już konieczności przedkładania oryginałów świadectw urodzenia i świadectw ślubu do celów ubezpieczeniowych.
Pełne emerytury dla gospodarzy?
Dodajmy, że podczas dzisiejszej konferencji prasowej Minister Rolnictwa Grzegorz Puda zapewnił, że resort prowadzi zaawansowane prace nad zmianą prawa, tak aby rolnicy zyskali możliwość pobierania pełnoprawnej emerytury KRUS bez konieczności rezygnacji z prowadzenia gospodarstwa. Przypomnijmy, że problem ten nurtuje rolników od dłuższego czasu i wiąże się z narastającymi problemami z dziedziczeniem gospodarstw rolnych.
W nocy w wielu miejscach od Opola po Wrocław, Zieloną Górę po burzach pozostaną opady deszczu. Nad ranem padać zacznie na połudiu Opolskiego i Górnego Śląska. Na pozostałym obszarze pogodnie i uwaga, na wschodzie zimno. Od Podlasia po wschód Mazowsza i Lubelskie nad ranem zobaczymy zaledwie 4-6 stopni ciepła, a przy gruncie 2-4 stopnie. W centrum i na północy około 8-9 stopni, zaś na deszczowym południowym zachodzie i krańcach południa od 12 do 14 stopni.
W ciągu dnia na południu ma dużo padać. Popada w każdym miejscu na Opolszczyźnie- na południe od Brzegu, Opola może chwilami wręcz lać. Dziury w opadach pojawią się w Małopolsce- tu popada tylko miejscami. Dużo dziur z opadach na Podkarpaciu, chociaż tutaj między Przemyslem, Leżajskiem, Kolbuszową, Mielcem jest duża szansa na popołudniową burzę z ulewą do co najmniej 20 mm wody. Po południu burze mozliwe będa także na zachodzie kraju, ale nie będzie ich jakoś dużo na radarach opadów.
Ważna informacja dla rolników w pasie od Warszawy po Płock, Toruń, Sierpc- wieczorem w tych regionach jeśli nic się nie zmieni, a poinformuję jutro rano zrobi się niemal bezwietrznie umozliwiając pryskanie nie tylko zbóż, ale również upraw wysoko ponad ziemią jak porzeczki, aronie czy drzewka owocowe.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.