Strona główna Blog Strona 870

Odżywcza rola wapnia

0
odżywcza rola wapnia

Nawożenie nawozami wapniowymi najczęściej związane jest z regulacją pH gleby, ale warto poznań również odżywczą rolę wapnia. Należy jednak wiedzieć, że wapń jest niezbędny do prawidłowego wzrostu i funkcjonowania roślin. Co powinniśmy wiedzieć o odżywczej roli wapnia?

Stosując nawozy zawierające wapń w pierwszej kolejności chcemy zadbać o prawidłowe pH gleby i prawidłowo, gdyż udział gleb kwaśnych i bardzo kwaśnych w Polsce nadal utrzymuje się na bardzo dużym poziomie. Jednak pamiętajmy również, że wapń wraz z siarką i magnezem pełni drugoplanową rolę w odżywianiu roślin. Jest to pierwiastek, który nie jest przemieszczany ze starszych organów rośliny do młodszych i nie ulega remobilizacji. Stąd też nawożenie klasycznymi nawozami wapniowymi nie zawsze dostarczy odpowiednią ilość wapnia odżywczego roślinom. W przypadku upraw o dużym zapotrzebowaniu na wapń odżywczy w pierwszej kolejności należy zadbać o prawidłową jego zawartość w glebie, ponieważ nie jesteśmy w stanie dużych dawek dostarczyć dolistnie. Odżywczą rolę wapnia docenili już warzywnicy i sadownicy, którzy coraz chętniej badają glebę również pod kątem zasobności w ten pierwiastek. Pierwiastek ten powinni docenić również rolnicy, gdyż uzyskiwanie wysokich plonów, szczególnie w warunkach stresowych, staje się możliwe.

Funkcje wapnia w roślinie

Wapń pełni ważne funkcje strukturalne i biochemiczne, a także wspomaga wiele procesów metabolicznych w roślinie oraz aktywuje wiele enzymów, od których zależy wzrost oraz prawidłowe funkcjonowanie organizmu roślinnego. Jedną z jego ważnych funkcji jest stabilizacja komórek i błon cytoplazmatycznych. Wapń stabilizuje błony komórkowe poprzez łączenie się z grupami fosforanowymi i grupami karboksylowymi fosfolipidów i białek obecnych na powierzchni błon. W warunkach niedoboru wapnia komórki tracą swoją zdolność do kompartmentacji (zjawisko odpowiedzialne za prawidłowe biochemiczne, przestrzenne i funkcjonale właściwości komórek) oraz prawidłową strukturę ściany i błon komórkowych. Stąd też przejawem deficytu mogą być wszelkie pęknięcia tkanek, pojawiające się w fazie szybkiego wzrostu komórki np. obserwowane pęknięcia łodyg rzepaku. Warto zaznaczyć, że ok 60% wapnia znajduje się w ścianach komórkowych, co wpływa na przepuszczalność i selektywność błon komórkowych. Pierwiastek ten wiąże ze sobą długie łańcuchy kwasu D- galakturonowego budujące pektyny, które materiałem budulcowym blaszki środkowej. Im roślina jest lepiej odżywiona wapniem tym silniejsze są wiązania wapnia z pektynami, co wpływa ma stabilność i wytrzymałość mechaniczną komórek. Rośliny lepiej odżywione wapniem są bardziej odporne na wyleganie, co pomaga obniżyć koszty związane z regulacją. Pierwiastek ten bierze również udział w podziałach komórek merystemów wierzchołkowych, czyli procesach wzrostu, a także wzroście wydłużeniowym korzeni. Zbyt niski poziom wapnia w glebie blokuje anafazę – jeden z etapów mitozy, czyli podziału komórek. Stąd też objawem niedoboru wapnia może być zahamowany wzrost roślin i korzeni. Wapń wpływa na kiełkowanie pyłku i wzrostu łagiewki pyłkowej, co wpływa na zawiązywanie nasion. W przypadku kukurydzy obserwowane nieprawidłowe zaziarnienie kolb kukurydzy często przypisuje się niedoborom cynku lub też wystąpieniu wysokich temperatur w okresie kwitnienia. Jednak w takim przypadku warto również rozważyć niedobór wapnia odżywczego. Pierwiastek ten pełni rolę także w mechanizmach otwierania i zamykania aparatów szparkowych, co pomaga ograniczać transpirację w niekorzystnych warunkach, co z kolei wpływa na efektywne gospodarowanie wodą. Wapń wpływa korzystnie na proces fotosyntezy i akumulację skrobi oraz uczestniczy w metabolizmie azotowym. Poprzez uczestnictwo w syntezie białek stresu termicznego, ogranicza skutki wystąpienia wysokich temperatur, które wraz z deficytem wody występują coraz częściej w naszym kraju. Nieodzowna jest również rola wapnia w pobieraniu składników mineralnych przez korzenie. Uważa się, że pobieranie kationów zależy zarówno od ich dostępności, jak również stężenia jonów wapnia. U roślin odżywionych wapniem wzrasta pobieranie składników mineralnych z gleby. Stąd też suplementacja tego pierwiastka w fazach intensywnego wzrostu może wpłynąć na lepsze odżywienie roślin. Warto zwrócić uwagę również na rolę wapnia w ochronie przed wnikaniem patogenów oraz wystąpieniu uszkodzeń pomrozowych poprzez poprawę struktury i przepuszczalności ścian komórkowych. Wpływa to na poprawę zdrowotności łanu. Pierwiastek ten uczestniczy także w tworzeniu się i wzroście brodawek korzeniowych u roślin motylkowatych.

To co zasługuje na szczególną uwagę jest udział wapnia w przekazywaniu sygnałów odpowiedzi ma wiele czynników wewnętrznych i zewnętrznych. Z tego powodu nosi on miano głównego wtórnego przekaźnika wewnątrzkomórkowego w komórkach roślinnych i zwierzęcych. Rośliny są bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany zachodzące w jej otoczeniu, stąd też w komórce znajduje się wiele receptorów oraz dróg przekazywania informacji do miejsc odpowiedzialnych za regulację funkcjonowania komórki. Takim przekaźnikiem jest wapń, który jest zmagazynowany w licznych strukturach komórkowych tj. wakuola, mitochondria, apoplast, otoczenie jądrowe czy siateczka śródplazmatyczna. W komórce występują również liczne „czujniki” wapnia tj. białka wiążące wapń, które rozpoznają cząsteczkę wapnia i przenoszą informację o wystąpieniu zmian do miejsc regulujących. Do najistotniejszych bodźców, w których przekazywaniu uczestniczy wapń, należą: światło, temperatura, zranienia, atak patogenu, stres hiperosmotyczny i oksydacyjny, bodźce mechaniczne czy fitohoromony. Stąd też rośliny lepiej odżywione w wapń lepiej radzą sobie w warunkach stresowych, ponieważ szybciej reagują na wystąpienie czynników stresowych i aktywację mechanizmów obronnych.

Zapotrzebowanie roślin względem wapnia

Rośliny uprawne różnią się zapotrzebowaniem na wapń odżywczy. Największe zapotrzebowanie ma rzepak. Wysokie wymagania mają również rośliny bobowate. Jednak niedobór wapnia może negatywnie wpłynąć na plony wszystkich roślin uprawnych.

Tab.1. Pobranie jednostkowe wapnia, kg Ca2+ i CaO/1 tonę plonu użytkowego wraz z odpowiednią masą plonu ubocznego  (Grzebisz i in., 2005)

Roślina uprawnaPobranie jednostkowe  CaPobranie jednostkowe CaO
Rzepak ozimy5070
Bobik3042
Łubiny3042
Groch2028
Lucerna2028
Koniczyna czerwona1622,4
Kukurydza79,8
Jęczmień jary68,4
Pszenica ozima57
Burak cukrowy1,52,1
Burak pastewny1,52,1
Ziemniak0,751

Deficyt wapnia

Wapń pobierany jest przez rośliny w postaci jonu Ca2+ i transportowany jest przez ksylem, natomiast we floemie jest całkowicie niemobilny. Pierwiastek ten bardzo słabo przemieszcza się ze starszych organów do młodszych, stąd objawy niedoboru w pierwszej kolejności będą obserwowane na młodszych organach roślin. Prawidłowe odżywienie roślin zakłóca również deficyt wody, stąd też objawy niedoborów będziemy obserwować w tkankach najbardziej wrażliwych na dopływ wody np. szybko rosnących liściach w postaci brunatnienia ich wierzchołków krawędzi blaszki liściowej, w stożkach wzrostu jako brunatnienia, w szybko rosnących pędach (pękanie, więdnięcie) czy pękanie łuszczyn.

Niedobór tego pierwiastka i jego specyficzne objawy występują bardzo rzadko. Natomiast najczęściej obserwujemy skutki niedożywienia tym pierwiastkiem związane z nieprawidłowym rozwojem systemu korzeniowego, glebowymi czynnikami ograniczającymi pobieranie wapnia, czynnikami stresowymi czy niewłaściwym nawożeniem innymi pierwiastkami. Gleby piaszczyste, ubogie w próchnicę czy też w resztki pożniwne zbóż są z natury uboższe w przyswajalny wapń. Więcej wapnia przyswajalnego znajduje się natomiast na glebach cięższych i mineralno-organicznych. Na przyswajalność tego pierwiastka wpływa również odczyn gleby. Badania gleby pod kątem zasobności gleby w wapń rozpowszechniło się wśród sadowników i warzywników, rolnicy rzadko korzystają z tego typu badań. Badania takie można przeprowadzić z wykorzystaniem metody Mehlich 3 lub prób ogrodniczych, niektóre firmy nawozowe oferują tego typu badania, z których warto skorzystać.

Tab.2. Klasy zasobności gleb uprawnych w wapń (mg/kg gleby)

Klasa zasobnościGleby lekkieGleby średnieGleby ciężkie
Bardzo mała0-3840-6150-781
Mała385-629616-1007782-1259
Średnia630-8751008-14001260-1750
Duża876-11191401-17901751-2238
Bardzo duża>1119>1791>2239

Wg metody Merlich 3 (Heckman, www.rca.rudgers.edu) – na podstawie wyników amerykańskich, po dostosowaniu do warunków polskich wartości mogą ulec zmianie.

Zaprawianie do wzrostu

0
Zaprawianie do wzrostu

Renomowany kwalifikat

Wysokiej jakości kwalifikowany materiał siewny, odpowiednio zaprawiony, jest podstawowym czynnikiem gwarantującym udany start roślin. Należy zatem nie tylko przeanalizować ofertę wysoko i wiernie plonujących odmian, ale także zastanowić się nad wyborem zapraw, którymi materiał siewny został zabezpieczony.

Materiał siewny

Materiał siewny, którego jakość determinuje plonowanie należy wybierać starannie. Warto korzystać z oferty renomowanych firm nasiennych, które zapewniają najwyższe standardy jakości. Dysponują one odpowiednim zapleczem naukowym, badawczym, technicznym i rozwojowym. To pozwala na wprowadzanie najwyższej jakości nasion wydajnych i tolerancyjnych na różne stresy odmian. Taki renomowany kwalifikat jest też profesjonalnie zaprawiony skutecznymi preparatami. 

Wycofanie preparatów neonikotynoidowych

Rzepak bezwzględnie powinien być skutecznie chroniony przed szkodnikami. Do tej pory efektywnym sposobem było stosowanie preparatów opartych na neonikotynoidach. Przez ostatnie trzy lata polscy producenci rzepaku, jako jedyni spośród europejskich rolników,  mieli możliwość korzystania z tego typu środków do przemysłowego zaprawiania nasion (czasowe zezwolenia MRiRW).

Rewolucja na rynku insektycydów

Po wycofaniu kolejnych substancji aktywnych, pula dostępnych preparatów została znacząco ograniczona. Producenci rzepaku będą musieli całkowicie zmienić sposób prowadzenia ochrony upraw przed szkodnikami. Wprowadzane ograniczenia w stosowaniu insektycydów na plantacjach przyczyniły się do namnożenia szkodników atakujących rośliny w początkowym okresie wzrostu. Wcześniej nie stanowiły one tak poważnego zagrożenia. Aktualnie stają się uciążliwe i niebezpieczne dla powodzenia uprawy. Niestety, zaprawy z grupy neonikotynoidów będą w tym roku już niedostępne. Kluczowy zatem będzie wybór preparatu zabezpieczającego siewki. 

Flupyradifuron

Innowacyjnym rozwiązaniem jest zastosowanie produktu zawierającego flupyradifuron.

Oddziałuje on selektywnie na określone gatunki szkodników. Skutecznie chroni przed atakiem pchełek ziemnych ​i rzepakowych oraz śmietki kapuścianej. Zwalczając szkodniki, preparat wpływa na prawidłowe wschody rzepaku, zapewniając plantatorom niezawodne wsparcie w zwalczaniu specyficznych szkodników. Zaprawa – Buteo Start – spełnia wysokie europejskie standardy bezpieczeństwa środowiska, uwzględniające wszystkie owady pożyteczne, nie tylko zapylacze. To innowacyjna i kompleksowo działająca zaprawa w ochronie roślin rzepaku przed kluczowymi szkodnikami wczesnego okresu rozwoju. Dostępna jest w sprzedaży od ubiegłego roku. 

Zaprawy fungicydowe

Warto zdecydować się na zakup takiej, która zabezpieczy siewki przed całym spektrum chorób. Największe zagrożenie w początkowym okresie stanowią: sucha zgnilizna kapustnych, czerń krzyżowych, zgorzel siewek i mączniak rzekomy.

Warto także wybrać fungicyd, który wykazuje dwa mechanizmy działania: aktywność układową i wgłębną. Skutecznym rozwiązaniem jest połączenie dwóch substancji aktywnych: fluopilkolidu i fluoksastrobiny. Zapewnia to kontrolę kluczowych chorób występujących w okresie wschodów, a łączne użycie z zaprawą zawierającą flupyradifuron kompleksową ochronę także i przed szkodnikami.

Systemowe zabezpieczenie materiału siewnego jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Ogranicza ryzyko infekcji patogenami występującymi zarówno w glebie, jak i na powierzchni nasion. Chroni młode siewki przed szkodnikami. To pierwszy zabieg agrotechniczny w uprawie rzepaku, którego zastosowanie ogranicza nakłady na dalszą ochronę.

Anna Rogowska

Senat poparł nowelizację ustawy o KGW

0

Podczas piątkowego (18 czerwca br.), plenarnego posiedzenia Senat RP wprowadził 5 poprawek legislacyjnych do rządowego projektu Ustawy o zmianie ustawy o kołach gospodyń wiejskich
Za ustawą wraz z poprawkami opowiedziało się 98 senatorów, jedna osoba była przeciw, żaden z senatorów nie wstrzymał się od głosu.

KGW pod opieką resortu rolnictwa 

Przypomnijmy: nowelizacja ustawy doprecyzowuje dotychczasowe przepisy i zapewnia kompleksową obsługę działalności KGW. Przenosi też kompetencje w zakresie pomocy udzielanej kołom gospodyń wiejskich z Ministra ds. Rozwoju Regionalnego na Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nowelizacja uściśla także przepisy dotyczące reprezentacji kół przed ich wpisem do rejestru i zasady przyznawania pomocy finansowej.

Ustawa obowiązuje od 2018 r. a jej przepisy we wcześniejszej i obecnej formie pozwalają KGW na uzyskanie osobowości prawnej po wpisaniu się do rejestru Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Koła mają też możliwość uzyskania dofinansowania z Agencji. Mogą się również starać o granty czy dotacje z różnych źródeł. Obecnie w rejestrze ARiMR zarejestrowanych jest około 9,8 tys. kół. Dotychczas Agencja przekazała na ich działalność ok. 80 mln zł wsparcia. Teraz nowelizacja trafi na biurko Prezydenta RP
Tekst przygotował: Robert Gorczyński 
Źródło i foto: Senat RP

Rolnicy – właściciele prywatnych lasów. Nabór wniosków na finiszu!

0
Rolnicy – właściciele prywatnych lasów. Nabór wniosków na finiszu!

Jeszcze tylko do poniedziałku, 28 czerwca br. składać można wnioski na inwestycje zwiększające odporność ekosystemów leśnych i ich wartość dla środowiska. Dofinansowanie dotyczy lasów prywatnych w wieku 11-60 lat o powierzchni od 0,1 ha do 40 ha, które nie są objęte premią pielęgnacyjną ze środków Unii Europejskiej w ramach PROW i dla których opracowano Uproszczony Plan Urządzenia Lasu, albo dla których zadania z zakresu gospodarki leśnej określa decyzja starosty wydana na podstawie inwentaryzacji stanu lasu. Obszary te muszą też być uwzględnione w ewidencji gruntów i budynków jako lasy. Ponadto lasy te powinny być położone poza terenami objętymi szczególną ochroną, np. rezerwatami czy obszarami Natura 2000.

Kto może się ubiegać?

Żeby otrzymać pomoc finansową, właściciel lasu powinien mieć nadany numer identyfikacyjny w trybie przepisów o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności. Wymagane jest również zobowiązanie do wykonania inwestycji zgodnie z wymogami planu sporządzonego przez nadleśniczego.

Nawet 14 213 zł do hektara!

Wysokość wsparcia jest bardzo zróżnicowana i uzależniona od rodzaju inwestycji i od warunków, w jakich ma być realizowana i sięga nawet 14 213 zł/ha. Pomoc można otrzymać na: wprowadzenie drugiego piętra w drzewostanie, dolesienie luk powstałych w wyniku procesu chorobowego, zróżnicowanie struktury drzewostanu, założenie remizy, czyszczenie późne czy zabiegi ochronne przed zwierzyną.

Gdzie składać wnioski?

Wnioski przyjmuje Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Szczegóły dotyczące sposobów składania wniosków i regulaminu naboru dostępne są na stronie internetowej Agencji. Dodajmy, że środki na inwestycje w ekosystemy leśne, rozpoczęcie działalności rolniczej i restrukturyzację małych gospodarstw finansowane jest ze środków UE w ramach PROW 2014-2020.

Premie dla młodych i restrukturyzacja 

Przypominamy też, że do 30 czerwca br. trwają nabory wniosków na Premie dla młodych rolników i na rozpoczęcie działalności gospodarczej na rzecz rozwoju małych gospodarstw w ramach PROW, o czym pisaliśmy już szerzej w artykule pt.: „Premie dla młodych rolników i restrukturyzacja (publ. 22 maja br. pod linkiem: https://agroprofil.pl/aktualnosci/premie-dla-mlodych-i-restrukturyzacja/).

Źródło: ARiMR 
Foto: Pixabay 

Gigantyczne ulewy i burze sparaliżowały Polskę

0
Gigantyczne ulewy i burze sparaliżowały Polskę

Prognozowane silne opady deszczu odwiedziły w dniu wczorajszym nasz kraj. Wystarczyło kilkanaście minut by sparaliżować komunikację w miastach i zalać pola uprawne na wsiach. 

Zerwane dachy, podtopione galerie i pływające auta

W godzinach popołudniowych nawałnice przeszły przez Wielkopolsce, centrum kraju, Kujawy i wschodzie Pomorzu. W Poznaniu silny wiatr łamał drzewa a intensywny deszcz zalewał ulice, garaże a nawet galerie handlowe. Oberwanie chmury doprowadziło do zawalenia się dachu na hali sportowej w szkole na Osiedlu Pod Lipami 106 – poinformowała młodsza brygadier Lucyna Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej PSP w Poznaniu. Podkreśliła, że nikomu nic się nie stało. 

Do tej pory wielkopolscy strażacy odebrali ponad 500 zgłoszeń w związku burzami. Stacja opadowa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformowała, że na terenie Poznania spadło 60 litrów wody na metr kwadratowy. Większość tego opadu spadła w ciągu 30min.  Nawałnice spowodowały też problemy z dostępem do prądu. 

W samym Poznaniu ok. 7 tys. odbiorców jest w tej chwili pozbawionych energii elektrycznej. Są to trzy niezależne awarie na średnim napięciu. W tej chwili brygady są w drodze. Będziemy starali się lokalizować awarie” –poinformował Mateusz Gościniak z firmy Enea Operator.

Gwałtowne burze nawiedziły także województwo kujawsko-pomorskie. W Toruniu intensywne opady zalały parking galerii handlowej Copernicus.  W województwie małopolskim doszło do pożaru wskutek wyładowań atmosferycznych. Piorun uderzył w zabudowania gospodarskie w Tuchowie jednak szybko został ugaszony.

Poniżej pokazujemy nadsyłane zdjęcia.

Jeszcze dzisiaj strefa burz będzie stopniowo przesuwać się bardziej na wschód. Przypomnijmy, że IMGW objęło znaczną część Polski alertami pierwszego, a nawet drugiego stopnia. Ostrzeżenia przed burzami z gradem obowiązują w województwach:

  • kujawsko-pomorskim
  • wielkopolskim
  • łódzkim
  • mazowieckim (z wyjątkiem wschodnich powiatów)
  • śląskim
  • małopolskim
  • świętokrzyskim
  • podkarpackim 

Rolnicy z Nowej Białej otrzymają pomoc do 100 tys. zł

0
Rolnicy z Nowej Białej otrzymają pomoc do 100 tys. zł

W związku z dramatyczną sytuacja jaka miała miejsce we Wsi Nowa Biała w Małopolsce, Minister Grzegorz Puda podjął decyzję o udzieleniu pomocy rolnikom poszkodowanym w pożarze. Pożar był jednym największym w ostatnich latach a zniszczeniu uległo niemal 50 budynków. 

Wysokość pomocy zależna od oszacowania szkód 

Jak poinformowano na stronie MRiRW wsparcie udzielane będzie przez Fundusz Składkowy Ubezpieczenia Społecznego. Zaznaczono również że do ubiegania się o takie wsparcie uprawnione są: 

  • organizacje pożytku publicznego, które zgodnie ze statutem lub innym dokumentem stanowiącym podstawę ich działania prowadzą działalność na rzecz rolników i członków ich rodzin; 
  • organizacje społeczne i zawodowe, które zgodnie ze statutem lub innym dokumentem stanowiącym podstawę ich działania prowadzą działalność na rzecz rolników i członków ich rodzin; 
  • związki zawodowe rolników indywidualnych, a także izby rolnicze. 

Wysokość pomocy będzie zależna od oszacowania szkód i może wynosić nawet do 100 tys. zł.

Zaznaczono również, że wsparcie będzie udzielane przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i pomoc ta będzie obejmować:

  • odroczenia terminu płatności należności z tytułu składek na ubezpieczenie, rozłożenia ich spłaty na raty lub umorzenia w całości lub w części;
  • umorzenia należności Kasy z tytułu nienależnie pobranych świadczeń w całości lub części.

Wskazano, że uprawnionymi do korzystania z tych form wsparcia w ramach Funduszu Składkowego lub Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Rolników są osoby ubezpieczone i świadczeniobiorcy KRUS oraz członkowie ich rodzin tj. dzieci własne, dzieci drugiego małżonka oraz dzieci przysposobione, przyjęte na wychowanie i utrzymanie przed osiągnięciem pełnoletności wnuki, rodzeństwo i inne dzieci, z wyłączeniem dzieci przyjętych na wychowanie i utrzymanie w ramach rodziny zastępczej lub rodzinnego domu dziecka, małżonek oraz rodzice.

Zaznaczono, że w dalszej perspektywie możliwe jest także uruchomienie przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego działań na rzecz pomocy ubezpieczonym i członkom ich rodzin w ramach działalności prowadzonej przez Centra Rehabilitacji Rolników KRUS.

Źródło:MRiRW
Zdj:pixabay.com

ASF w województwie łódzkim. Czy strategia ministra się sprawdzi?

0
ASF w województwie łódzkim. Czy strategia ministra się sprawdzi?

W związku z potwierdzeniem przez Państwowy Instytut  Weterynaryjny – Państwowy Instytut Badawczy w Puławach informacji o dwóch dodatnich wynikach badań laboratoryjnych potwierdzających wystąpienie ognisk afrykańskiego pomoru świń (ASF), w województwie łódzkim, na polecenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudy Inspekcja Weterynaryjna podjęła w tym rejonie natychmiastowe działania.

Bojowy chrzest strategii?

Działania te, jak zapewnia MRiRW, wpisują się w nową strategię zwalczania ASF w Polsce. 
Nowy typ działań ma się opierać na szybkości wykrywania i zwalczania ognisk chorób zwierząt. 

W związku z tym wczoraj 21 czerwca 2021 r., w Łodzi odbyło się posiedzenie miejscowego Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego pod przewodnictwem Wojewody Łódzkiego Tobiasza Bocheńskiego i z udziałem Głównego Lekarza Weterynarii dr. Mirosława Welza. Podczas spotkania podjęto decyzje o:

  1. Bezzwłocznej identyfikacji wszystkich gospodarstw kontaktowych związanych ze stwierdzonym zakażeniem ASF.
  2. W zidentyfikowanych gospodarstwach, a w szczególności w tych położonych w promieniu do 1 km. wokół ognisk, mają być wdrożone wszystkie procedury przewidziane przepisami dotyczącym zwalczania ASF. 
  3. Kolejny krok to wzmożenie monitoringu czynnego i biernego ASF, w tym zorganizowanie zaplanowanych na dużą skalę akcji poszukiwania padłych dzików oraz badania wszystkich dzików pozyskanych w polowaniach i odstrzale sanitarnym.
  4. Następny element to zarządzanie infrastrukturą, w tym dezynfekcja lub czasowe zamknięcie odcinków dróg, w celu redukcji ryzyka dalszego przeniesienia wirusa.
  5. Podjęto też decyzję o kontynuacji akcji informacyjnych i szkoleń dla hodowców świń w zakresie przestrzegania bioasekuracji gospodarstw.

Jaka jest sytuacja? 

W dniach 19-20 czerwca 2021 r. Główny Lekarz Weterynarii otrzymał z Państwowego Instytutu  Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach informację o dwóch dodatnich wynikach badań laboratoryjnych potwierdzających wystąpienie ognisk afrykańskiego pomoru świń w województwie łódzkim, w powiatach łódzkim wschodnim w miejscowości Kruszów w gminie Tuszyn oraz wieruszowskim, w miejscowości Świątkowice, w gminie Lututów. Były to odpowiednio 3 i 4 ogniska ASF w bieżącym roku w Polsce, w gospodarstwach utrzymujących odpowiednio 150 i 40 świń.

Świątkowice były pierwsze 

W efekcie Inspekcja Weterynaryjna natychmiast wdrożyła wymagane procedury zwalczania ASF. W tym, w ciągu 24 godzin, przeprowadzono likwidację zwierząt z zakażonych stad oraz przekazano ich zwłoki do unieszkodliwienia. Podjęto też czynności w zakresie wstępnego czyszczenia i dezynfekcji gospodarstw oraz ich otoczenia. Jak zapewnia GLW, dzięki szybkim ustaleniom dochodzenia epizootycznego potwierdzono, że ognisko w Świątkowicach było pierwotnym dla ogniska w miejscowości Kruszów, a wirus przeniesiono poprzez zakup zakażonych świń. Ustalono także 3 kolejne gospodarstwa kontaktowe: 2 w województwie łódzkim i 1 w wielkopolskim. 

Osłaniają powiat piotrkowski!

Służby weterynaryjne pobrały też próbki do badań laboratoryjnych dla potwierdzenia kolejnych ognisk choroby. Jak informuje Ministerstwo Rolnictwa wszystkie te czynności podjęto w ciągu 48 godzin od wykrycia pierwszego z ognisk ASF w województwie łódzkim, co daje szansę na zatrzymanie transmisji choroby i przecięcie łańcucha epizootycznego jej dalszego szerzenia. W szczególności dla przeniesienia wirusa na powiat piotrkowski, o czyli jednostkę terytorialną o jednym z najwyższych wskaźników pogłowia trzody chlewnej w kraju.

Źródło: MRiRW
Foto: Pixabay

Czy będzie okupacja Ministerstwa?

0
Czy będzie okupacja Ministerstwa?

Po ponad dwóch godzinach od rozpoczęcia dzisiejszego protestu AGRO-Unii przy wejściu do Ministerstwa Rolnictwa Policja podjęła czynną interwencję. Lider organizacji Michał Kołodziejczak wraz z towarzyszącymi mu aktywistami AGRO-Unii zostali usunięci sprzed bramy. Usunięto też kłódkę, łańcuch i bele słomy. Wkrótce po tym zdarzeniu Michał Kołodziejczak zwołał krótką konferencję podsumowującą dzisiejszy protest. 

– Od godziny 6.45 gdy rozpoczęliśmy protest minęło już sporo czasu, a pana Ministra Grzegorza Pudy nie widzimy! –mówił nie ukrywając emocji Michał Kołodziejczak. – Czy nie przyszedł dziś do pracy?! Czy może wszedł przez piwnicę? Tego nie wiemy! Wiemy natomiast, że za kilka dni będą nas wyciągać z budynku Ministerstwa, bo my rolnictwa nie odpuścimy! Będziemy tu przychodzić i protestować! A ta kłódka i ten łańcuch to symbole naszej bezradności! Ministerstwo nie robi nic by rolnikom pomóc! Niech więc będzie zamknięte! Niech jego pracownicy nie zarabiają tak jak wielu rolników w obecnej sytuacji! Wyrażamy też solidarność z protestującymi pielęgniarkami, bo je traktuje się tak samo źle jak polskich rolników. I nie można nie reagować!

Rolnictwo na skraju przepaści 

W powyższym kontekście Michał Kołodziejczak wspominał też o bardzo złej sytuacji hodowców trzody zmagających się z niskimi cenami skupu i ASF, o problemach branży drobiarskiej w sytuacji nawracającego HPAI, o kłopotach branż: warzywnej i owocowej, a także o widmie uzależnienia polskiej gospodarki od importu produktów rolno-spożywczych z Niemiec i Danii. Problemem jest też narastająca możliwość likwidacji małych rodzinnych gospodarstw rolnych.

Źródło i foto: profil AGRO-Unii na FB 

Czy ceny nawozów przed nowym sezonem będą wyższe?

0
Czy ceny nawozów przed nowym sezonem będą wyższe?

Niebawem ruszą przygotowania do nowych zasiewów ozimin. Z Marcinem Białasikiem, dyrektorem wykonawczym PhosAgro Polska rozmawialiśmy na temat, jakie będą ceny nawozów, jak również tego w jaki sposób rolnik powinien przygotować się do nowego sezonu.

Na rynku obserwujemy znaczny wzrost cen nawozów. Co się stało?

Dobra zazwyczaj drożeją, gdy popyt przewyższa podaż. Na świecie doszło do dużego wzrostu cen płodów rolnych, co wywołało większe zapotrzebowanie na nawozy i tym samym skok ich cen. PhosAgro jest jednym z największych na świecie koncernów produkujących nawozy fosforo-potasowe, które w Polsce sprzedajemy pod marką Ultra. Fakt, że jesteśmy firmą globalną, daje nam fantastyczną możliwość obserwacji rynków rolnych na całym świecie. Szacujemy, że w ciągu ostatniego roku zapotrzebowanie na nawozy fosforowo-potasowe zwiększyło się o kilka-kilkanaście milionów ton. W tym czasie nie powstały na świecie żadne nowe linie produkcyjne, co najwyżej niektóre z już istniejących zaczęto efektywniej wykorzystywać.

PhosAgro na wszystkich rynkach sprzedaje swoje produkty w praktycznie tych samych cenach. Nasz sztandarowy produkt, Ultra 8 (NPK 8-20-30) podrożał w ciągu roku o ok. 100 dolarów za tonę. W Polsce oznacza to dodatkowy nakład ok. 100-150 zł na hektar. W tym samym czasie rzepak poszedł w górę o ponad 1000 zł/t. Żaden szanujący się przedsiębiorca rolny, czy to w Brazylii, USA, Rosji, Niemczech czy w Polsce, nie zaryzykuje spadku plonów mając na widoku takie zyski. Co więcej, zrobi wszystko by jak najlepiej wykorzystać posiadany areał. W efekcie stosuje wysokie dawki.

Nie wszyscy tę zależność dostrzegają. Spotkałem się nawet z opinią, że wzrost cen nawozów wynika z pazerności ich producentów, którzy te dodatkowe dochody rolnika zauważyli i chcą przejąć. Paradoksalnie, jest dokładnie na odwrót, bo to chęć osiągnięcia wyższych zysków przez rolników doprowadziła do wzrostu popytu na nawozy na świecie. A producenci nawozów kierują się własnym rachunkiem ekonomicznym i sprzedają tym, którzy płacą więcej. Analogicznie czyni rolnik, gdy kontraktuje swój rzepak lub kukurydzę i szuka firmy skupowej, która zaproponuje najlepsze warunki.

Czy ceny nawozów na takim poziomie już zostaną? Czy możemy liczyć na spadek cen?

Nie wierzymy w powrót cen nawozów oraz płodów rolnych, do poziomów sprzed pandemii. Tu już powinni się wypowiedzieć makroekonomiści, ale kosmiczne ilości pustego pieniądza wydrukowanego przez rządy pozostawią swój trwały ślad w gospodarkach. A drukarki dopiero się rozpędzają. Uważamy, że do obecnych poziomów trzeba się po prostu przyzwyczaić. Oczywiście, będą one podlegały pewnym zwyczajowym sezonowym wahaniom.

Zbliża się nowy sezon zasiewów ozimin. Co Pan radzi rolnikom?

Jak najszybciej zaopatrzyć się we wszystkie nawozy fosforowe (np. fosforan) oraz fosforowo-potasowe (NPK), jakie planują zastosować jesienią. Absolutnie nie należy czekać z tym do żniw, bo w najbliższych miesiącach ceny będą tylko rosły. Po prostu widzimy, ile gotowi są zapłacić nam nasi kontrahenci na całym świecie, byleby tylko dostać towar. A przecież przed wysłaniem do nas zamówień sprawdzili też ceny i dostępność u innych producentów.

Oczywiście chciałbym, aby rolnicy kupili nawozy PhosAgro, ale dobre produkty oferują też GA Police lub Yara. Odradzamy jednak wyroby z fosforem o niskiej rozpuszczalności w wodzie i niskiej koncentracji składników. Są one tańsze za tonę, już niekoniecznie tańsze w przeliczeniu na składniki pokarmowe, a z nierozpuszczalnym fosforem to takie oszukiwanie samego siebie – niby zastosowałem fosfor, ale dostępny dla moich roślin to on prędko nie będzie. Warto też rozważyć oddzielne zastosowanie fosforanu i soli potasowej. Zimą i wiosną fosforan bardzo zdrożał i wielu rolników, zazwyczaj stosujących fosfor i potas oddzielnie, użyło kompleksowych nawozów NPK, bo było to wtedy tańszym rozwiązaniem. Tej jesieni już tak raczej nie będzie.

W swoich wypowiedziach skupia się Pan na nawozach fosforowo-potasowych. A co z azotem?

Jest podobnie, choć europejski rynek azotu różni się od światowego. Co więcej, rynek ten ma inną sezonowość niż fosforowo-potasowy. Zauważmy chociażby, że azot stosuje się właściwie tylko wiosną, zaś nawozy fosforowo-potasowe i wiosną, i jesienią.

Na świecie głównym nawozem azotowym jest mocznik i popyt na ten nawóz zawsze się znajduje na jakimś kontynencie, gdzie akurat jest odpowiednia pora roku. W Europie podstawowym źródłem azotu są saletra i saletrzak, przy czym ten ostatni jest popularny tylko na naszym kontynencie. Fabryki muszą pracować na okrągło, więc latem oferują najniższe ceny by zachęcić rolników do zakupów na wiele miesięcy przed terminem stosowania. Należy z tego korzystać. Co prawda, czasem zimą przychodzi pewna korekta cen, ale te nigdy nie wracają do poziomów z lata.

Trzeba też zauważyć, że w ciągu ostatniego roku o ponad 250% wzrosły ceny gazu. To podstawowy surowiec do produkcji amoniaku, z którego potem powstają saletra i mocznik. Ogranicza to pole manewru producentom. Do tego dochodzi zakaz stosowania mocznika bez inhibitora ureazy. Jest to ekologicznie uzasadnione, pozwoli zmniejszyć dawkę, ale dodatkowe 100 zł/t kosztować będzie.

Czego Pan życzy rolnikom?

Dobrych plonów i zachowania obecnej, korzystnej relacji pomiędzy kosztami produkcji a zyskami.

Protest AGRO-Unii pod MRiRW

0

Dziś (22 czerwca br.), od wczesnych godzin porannych rolnicy z Ogólnopolskiego Ruchu Rolników AGRO-Unia blokują wejście do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na miejscu jest już Policja. Rolnicy pod przewodnictwem Lidera AGRO-Unii Michała Kołodziejczaka w pobliżu ministerialnego gmachu w Warszawie odpalili race. Wejście do MRiRW zatarasowano balotami słomy. Na drzwiach zawieszane są postulaty. 

AGRO-Unia zamyka tę instytucję!

Powodem dzisiejszego protestu jest jak deklarują działacze AGRO-Unii bezczynność pracowników ministerialnegogmachu przez co rolnicy – hodowcy trzody chlewnej nie mogą normalnie żyć, pracować i zarabiać.

– 20 lat temu było 700 tysięcy gospodarstw hodujących świnie, dziś jest ich 80 tysięcy. 

produkcja świń w Polsce umiera, ze stołów znika polski schabowy – czytamy w oficjalnej deklaracji protestacyjnej AGRO-Unii.  Do naszego kraju coraz mocniej wkraczają zagraniczne korporacje hodujące trzodę chlewną. ASF od 7 lat panoszy się po polskich ziemiach, rolnicy są wykańczani kolejnymi restrykcjami, które nic nie dają, a zabijają małe gospodarstwa.

Polska uzależnia się od importu prosiąt z Danii, Niemiec czy innych krajów. W tej chwili sprowadza się ich nawet 8 mln sztuk rocznie.

Działacze AGRO-Unii dodają też, że dziś na rynku produkcji świń zapanował ogromny zastój, i nikt nie chce ich kupować.Ceny u rolnika spadły w ciągu 3 tygodni nawet o 22 procent, a supermarkety wciąż windują ceny. 
Stąd dzisiejszy protest pod znamiennym hasłem: „Uwaga, ministerstwo rolnictwa nie działa, AGRO-Unia zamyka tę instytucję.”  Protest właśnie trwa. 

Tekst i foto: Profil AGRO-Unii na FB

Cena buraków już znana

0
cena buraków

Zakończone zostały negocjacje warunków kontraktacyjnych pomiędzy Radą Związków Plantatorów Buraka Cukrowego przy KSC S.A. a Krajową Spółką Cukrową S.A. W roku gospodarczym 2022/23 cena buraków kontraktowych będzie nie mniejsza niż 30 €/t (przy zawartości cukru 16%). Uzgodniono również nową wersję instrukcji odbioru buraków cukrowych. Zgodnie z nowymi przepisami ustalono m.in. że w przypadku zanieczyszczenia przekraczającego alarmowy poziom, nastąpi ponowna analiza dokonana z tego samego transportu. Będzie przeprowadzany również coroczny test biegłości wykonywany przez Politechnikę Łódzką oraz będą wykonywane cykliczne analizy na zawartość cukru w burakach wykonywane w akredytowanym laboratorium zewnętrznym (których celem będzie sprawdzenie poprawności działania laboratorium surowcowego cukrowni). Przeprowadzane będą również codzienne badania na jednorodność miazgi.

Źródło: KZPBC

Parna, duszna i gorąca noc [POGODA]

1
Parna, duszna i gorąca noc

Coraz więcej regionów dostaje deszcz. Z prognoz wynika, że najmniej go będzie lub wcale nie spadnie w wielu regionach województwa łódzkiego- do piątku będą miejsca bez nawet kropli deszczu. W nocy burze występować mają głównie od Śląska po Górny Śląsk. Nad ranem burze z południa rozerwią się, prawie zanikną i przesuną się na centrum- pokropi głównie na zachód od Łodzi.

W ciągu dnia burze w postaci nawałnic, bo w wielu miejscach między Mławą, Olsztynem, Łomżą, Węgrowem, Puławami, Radomiem spadnie między 25 a 80 l wody. Woda z nawalnego deszczu może siać spustoszenie w uprawach, tym bardziej, że miejscami do ulew dołączy grad do 2-3 cm i wiatr do 85 km/h, lokalnie do ponad 100 km/h. W ciągu dnia burze w postaci nawałnic, bo w wielu miejscach między Mławą, Olsztynem, Łomżą, Węgrowem, Puławami, Radomiem spadnie między 25 a 80 l wody. Woda z nawalnego deszczu może siać spustoszenie w uprawach, tym bardziej, że miejscami do ulew dołączy grad do 2-3 cm i wiatr do 85 km/h, lokalnie do ponad 100 km/h.

Następnie w czwartek ponownie burze z ulewami na południowym zachodzie z silnym wiatrem i przewędruje ta burza aż po wschód kraju.