Strona główna Blog Strona 869

Europejski przemysł ziemniaczany wspiera nowe techniki genomiczne

0
Europejski przemysł ziemniaczany wspiera nowe techniki genomiczne

Europejscy rolnicy i ich spółdzielnie reprezentowane przez Copa – Cogeca, a także europejskie stowarzyszenie ziemniaczane (Europatat), nasienne (Euroseeds) i skrobiowe (Starch Europe) oświadczyły, że wspierają wprowadzenie nowej techniki genomicznej w sektorze ziemniaczanym. 

Od momentu krzyżowania w hodowli konwencjonalnej hodowcy ziemniaków spędzają 10 do 12 lat na przesiewaniu i rozmnażaniu, zanim będą mogli wprowadzić na rynek nową odmianę ziemniaków. W tym kontekście nowe techniki genomiczne (NGT), takie jak edycja genomu, są przełomowe dla poprawy cech w hodowli ziemniaków i stają się ważnymi instrumentami w zaspokajaniu potrzeb rynkowych. 

NGT mogą pomóc ograniczenie stosowania pestycydów.

EFSA nie zidentyfikowała żadnych nowych zagrożeń dla roślin wynikających z określonych NGT.  Takie techniki powodują, że rośliny mają taki sam poziom ryzyka jak te wynikające z konwencjonalnych technik hodowlanych. W UE liczba aktywnych składników do ochrony roślin drastycznie spadła w ostatnich latach a NGT mogą pomóc w dalszym ograniczeniu stosowania pestycydów. 

Hodowla odmian odpornych na choroby staje się zatem coraz ważniejsza, a nowe narzędzia hodowlane, takie jak edycja genomu, sprawdziły się już w różnych podejściach badawczo-rozwojowych. W kontekście zmian klimatycznych i zrównoważenia systemu żywnościowego, NGT mogą stać się potencjalnie rozwiązaniem. Przechowywanie pozbiorowe bulw ziemniaka jest kolejnym kryterium decydującym o jakości przerobowej produktu końcowego. Badania naukowe wykazały, że edycja genów obiecuje zachowa niewysokiej jakości ziemniaków, które mają znacznie niższą zawartość akrylamidu w diecie. 

Skrobia wysokiej jakości

Spoczynek bulw ziemniaka to kolejne wyzwanie, które determinuje jakość podczas przechowywania. Ponieważ chemikalia do przechowywania, takie jak chloroprofam (CIPC), nie są już dozwolone w UE, hodowcy zwracają uwagę na tworzenie odmian ziemniaków, które zapewniają dłuższy okres przydatności do spożycia przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej jakości i ograniczeniu stosowania chemikaliów. 

Edycja genów umożliwi produkcję wysokiej jakości skrobi bez dalszych chemicznych lub fizycznych etapów przetwarzania, a tym samym przyniesie znaczne oszczędności w zakresie chemikaliów i energii. Obecne badania skupiają się na możliwości produkcji wysokiej jakości skrobi z ziemniaków, aby zaspokoić potrzeby sektora spożywczego i przemysłowego. 

Potencjał nowych technik genomicznych pozostaje w Europie niewykorzystany.

 „Popieramy wnioski z badania Komisji dotyczącego NGT stwierdzające, że obecne prawodawstwo dotyczące GMO w UE stoi przed wyraźnymi wyzwaniami w zakresie wdrażania i pozostaje w tyle za światowymi rynkami. Z ogromnym zadowoleniem przyjmujemy zamiar Komisji zainicjowania krótkoterminowego działania politycznego wobec roślin pochodzących z ukierunkowanej mutagenezy i cisgenezy. Mamy nadzieję, że taka inicjatywa polityczna stworzy bardziej sprzyjające i sprzyjające innowacjom środowisko dla produktów powstałych w wyniku tych metod hodowli, przy jednoczesnym zachowaniu wysokich standardów produkcji żywności i pasz w UE.” – czytamy we wspólnym oświadczeniu Europatat, Euroseeds i Starch Europe w sprawie nowych technik genomicznych w hodowli ziemniaków.

Źródło:copa-cogeca.eu
Zdj:pixabay.com

3000 świń, czy atrakcje zalewu? Mieszkańcy Barkowic są zaniepokojeni

0

Mieszkańców wsi Barkowice w gminie Sulejów (powiat piotrkowski, woj. łódzkie), mocno zaniepokoiła zapowiedź mającej rzekomo nastąpić tam poważnej zmiany. Stało się to po tym jak jeden z miejscowych rolników, na należącym do niego budynku, wywiesił duży i czytelny baner z napisem: „Tu powstanie chlewnia na 3000 świń”. 

Zebranie wiejskie i petycja

W efekcie we wsi zwołano zebranie podczas którego, mieszkańcy wystosowali i podpisali petycję do Burmistrza Sulejowa, Starosty Piotrkowskiego i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, w której wyrażono sprzeciw wobec zapisanych na banerze inwestycyjnych planów sąsiada.

– Chcemy poinformować władze o tym, że wyrażamy protest wobec tej inwestycji! – wyjaśnia Alina Błaszkowska-Pałac, Sołtys Sołectwa Barkowice. – Na tę chwilę co prawda żaden wniosek nie został jeszcze złożony, ale wolimy działać zapobiegawczo. Przygotowaliśmy pismo informujące o naszym sprzeciwie, pod którym podpisało się wielu mieszkańców Barkowic. Wyślemy je do wymienionych wcześniej instytucji. 

Sulejowski Zalew i inne atrakcje

Zdaniem sygnatariuszy pisma do władz i instytucji, malowniczo usytuowana nad Zalewem Sulejowskim  miejscowość może stracić na swojej atrakcyjności. 

– Barkowice to coraz prężniej rozwijająca się miejscowość turystyczna  – wyjaśnia Sołtys. – Zalew Sulejowski przyciąga tutaj mnóstwo turystów. Nie widzimy możliwości by wspomniany obiekt mógł tutaj powstać. Poza tym miałby on  być zlokalizowany w zbyt niewielkiej odległości od naszych domów. 

Z powyższą opinią zgadza się spora grupa mieszkańców  Barkowic, a także osoby regularnie tu wypoczywające.

O co tutaj chodzi? 

Uczestnicy zebrania wiejskiego w Barkowicach zastanawiali się też nad intencjami rolnika, który wywiesił baner. Jedna z wersji głosi, że motywem może być pragnienie zniechęcenia potencjalnych nabywców okolicznych działek do ich zakupu. Efektem miałby być spadek ich cen, a w perspektywie wykup przez komercyjnego pośrednika.

Do urzędów nic nie wpłynęło

Pytany przez mieszkańców o tę sprawę Burmistrz Sulejowa, Wojciech Ostrowski stwierdził, że w ostatnim czasie nie wydano żadnego pozwolenia na budowę takiego obiektu. W ciągu ostatnich kilku lat nie wydano też decyzji o warunkach zabudowy dotyczącej takiej nieruchomości. Co więcej pracownicy Starostwa Powiatowego w Piotrkowie Trybunalskim poinformowali Włodarza Sulejowa o tym, że w ciągu minionych 3 lat nie wydali oni pozwolenia na budowę takiego obiektu. Podczas gdy tego rodzaju pozwolenie ważne jest właśnie przez 3 lata. Burmistrz zdementował też stanowczo pogłoski, o tym by wywieszony baner odnosił się do jakiegokolwiek postępowania prowadzonego w Urzędzie Miejskim w Sulejowie. Zdaniem Burmistrza, w świetle prawa nie ma on żadnej wiążącej mocy i może jedynie wzbudzać niepokój wśród mieszkańców. 

Wymagane są konsultacje 

Burmistrz podkreślił też, że w przypadku gdyby ktoś zgłosił zamiar budowy tego rodzaju nieruchomości, władze gminy  miałyby obowiązek poinformowania o tym mieszkańców.  Ponieważ w przypadku inwestycji mogącej potencjalnie wpłynąć na środowisko, mieszkańcy mają prawo do wypowiedzenia się w tej sprawie. 
Dodajmy, że w sprawie nie wypowiada się natomiast właściciel wywieszonego banneru. 

Źródła i foto: portal e-piotrkow.pl, Urząd Miejski w Sulejowie

Wystartował kalkulator emisji gazów cieplarnianych dla producentów rolnych w języku polskim!

0
Wystartował kalkulator emisji gazów cieplarnianych dla producentów rolnych w języku polskim!

Bank BNP Paribas uruchomił kalkulator AgroEmisja, który pozwala producentom rolnym i rolnikom szacować wielkość emisji gazów cieplarnianych z upraw roślin i produkcji mleczarskiej i to całkowicie bezpłatnie.

Narzędzie powstało w oparciu o model obliczeniowy konsorcjum naukowo-biznesowego Cool Farm Alliance i ułatwi obniżanie emisji w gospodarstwach. To pierwsze i jedyne rozwiązanie tego typu w języku polskim a jednocześnie kolejny krok BNP Paribas w stronę realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju.”- informuje bank

Zrównoważona produkcja dotyczy całej branży spożywczej jak i rolnej 

Bankowi BNP Paribas zależy na tym, by producenci rolni i rolnicy mogli na spokojnie i z wyprzedzeniem przygotowywać się do nowych, zielonych realiów, w tym do unijnej polityki Europejskiego Zielonego Ładu.”

Według ustaleń Komisji Europejskiej do 2030 roku uprawy ekologiczne muszą objąć 25% wszystkich upraw, użycie nawozów i pestycydów ma spaść o odpowiednio: 20% i 50% a zużycie antybiotyków w produkcji zwierzęcej ma zmniejszyć się o połowę

– W Europejskim Zielonym Ładzie i zrównoważonej produkcji obniżanie emisji gazów cieplarnianych jest kluczowe. Jednocześnie to jeden z najtrudniejszych elementów do zmierzenia i zarządzania. Nasz kalkulator będzie więc konkretną, realną pomocą w tym trudnym wyzwaniu – zapewniła Anna Link, dyrektor Biura Rozwoju Bankowości i Klientów Strategicznych w International Food & Agri Hub BNP Paribas.

Szybkie, intuicyjne narzędzie

Wewnętrzny mechanizm działania kalkulatora AgroEmisja jest zaawansowany, ale z punktu widzenia użytkownika jest to zupełnie niewidoczne. Wystarczy podać podstawowe dane o hodowli lub uprawie, a wielkość emisji jest liczona całkowicie automatycznie. Wypełnienie formularza kalkulacji zajmuje ok. 15-30 min. Na koniec, oprócz jasnego wyniku o emisyjności, producent otrzymuje też szczegółowy raport, gdzie wskazane są m.in. całkowita emisja ekwiwalentu dwutlenku węgla z produkcji, wartość emisji na poszczególne elementy produkcyjne oraz struktura kosztów tej emisji.

Co istotne Bank BNP Paribas udostępnia kalkulator gazów cieplarnianych AgroEmisja bez opłat. Trzeba jedynie zarejestrować się jako użytkownik na portalu www.agronomist.pl, gdzie można znaleźć również inne narzędzia, m.in. do monitorowania cen produktów rolnych czy wyszukiwania nieruchomości rolnych.

AgroEmisja jest pierwszym i jedynym tego typu rozwiązaniem dostępnym w języku polskim. Podobne działają w Niderlandach. Krajowi rolnicy i producenci dołączają też do kolegów z Irlandii, Francji, Hiszpanii,i Włoch, gdzie narzędzia do szacowania emisji gazów cieplarnianych w produkcji rolnej już działają, ale tylko dla produkcji zwierzęcej.

Źródło: bnpparibas.pl

Podsumowanie wsparcia dla popegeerowskich wsi

0
Podsumowanie wsparcia dla popegeerowskich wsi

Jak poinformował Pełnomocnik Rządu ds. współpracy z samorządem, a zarazem Wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji Paweł Szefernaker aż 594 inwestycje zyskają dofinansowane w ramach Programu wsparcia dla gmin popegeerowskich. Do gmin trafi ogółem 340 mln zł z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Środki zostaną przeznaczone na niezbędne inwestycje na terenach popegeerowskich.

Najwięcej dla warmińsko-mazurskiego

– Największe środki, bo po 47 milionów złotych, trafiły do województwa warmińsko-mazurskiego oraz zachodniopomorskiego – informuje Wiceminister Paweł Szefernaker. – Następne w kolejności to wielkopolskie 41,5 milionów złotych, dolnośląskie 39 milionów i pomorskie 30 milionów złotych. 

Dla porównania, najmniej w skali kraju PGR-ów działało w województwie małopolskim, świętokrzyskim i śląskim. Tam też trafiło znacznie mniejsze dofinansowanie, czyli odpowiednio 5,55 mln zł, 6,79 mln zł i 6,75 mln zł.

Średnia wartość 594 inwestycji wynosiła 572 tysiące złotych. W skali kraju nakłady te rozdzielono z uwzględnieniem liczby dawnych państwowych gospodarstw rolnych (PGR), w odniesieniu do obszaru województw i poziomu zatrudnienia w 1989 roku.

Potrzeby na 5 miliardów złotych! 

Gminy łącznie złożyły ponad 3,6 tys. wniosków na kwotę 5 miliardów złotych. Dla większości z nich potrzeby dotyczyły infrastruktury drogowej, kanalizacyjnej i budowy wiejskich świetlic oraz remiz. Dodajmy, że najwyższe przyznane gminie dofinansowanie w kwocie 2,5 mln zł trafiło do Czaplinka w powiecie drawskim (woj. zachodniopomorskie). Dofinansowanie trafiło głównie do gmin wiejskich. Środki na inwestycje zostaną przekazane gminom jeszcze przed ich realizacją, a samorządy będą się musiały rozliczyć do końca 2022 roku.

Źródło: MSWiA
Foto: Pixabay 

Zakaz importu nawozów potasowych z Białorusi

0
zakaz importu nawozów potasowych z Białorusi

W ramach nowej próby ukarania rządu Łukaszenki za represje, kraje zachodnie wspólnie skoncentrowały się na branżach kluczowych dla kraju. Oprócz sektora bankowego i naftowego, ograniczenia obejmą także przemysł potasowy.

Sankcję, które będą boleć

Białoruś jest jednym z największych światowych eksporterów potasu, niezbędnej substancji chemicznej stosowanej w nawozach. W 2020 roku UE importowała z Białorusi 1,5 mld USD chemikaliów, w tym potasu oraz ponad 1 mld USD ropy naftowej, paliw i smarów. 

Groźba sankcji wobec białoruskiego potasu – drugiego po Kanadzie co do wielkości dostawcy podstawowych składników odżywczych dla upraw na świecie – wywołała na niektórych rynkach panikę zakupów. W ubiegłym tygodniu sprzedaż w południowo-wschodniej Azji i Brazylii spowodowała wzrost cen punktowych granulowanych nawozów MOP do nowych maksimów. Wiadomość o zbliżających się sankcjach spowodowała ogłoszenie kanadyjskiego koncernu nawozowego Nutriena, o zwiększeniu produkcji potasu o pół miliona ton na rok 2021. Posunięcie to pomoże wyeliminować obawy o podaż na rynku. Pomimo tego oczekuje się, że zmiany te będą miały wpływ na ceny na całym świecie.

Decyzja w sprawie sankcji ma zostać zatwierdzone w dniach 24-25 czerwca.

Źródło:reuters.com
Zdj: pixabay.com

Czy weterynarze odejdą z ubojni?

0
Czy weterynarze odejdą z ubojni?

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ustosunkowało się do treści Listu otwartego Urzędowych Lekarzy Weterynarii, którzy obawiają się, że wprowadzenie w życie projektu Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie warunków i wysokości wynagrodzenia za wykonywanie czynności przez lekarzy weterynarii i inne osoby wyznaczone przez powiatowego lekarza weterynarii, z dnia 20.05.2021 w drastyczny sposób obniży zarobki specjalistów tej branży, co spowodować może falę odejść weterynarzy z pracy i w konsekwencji zagrozi funkcjonowaniu krajowego systemu ubojni. 

51 zł brutto za godzinę?

Dodajmy, że głębokie zaniepokojenie urzędowych lekarzy weterynarii, którzy z wyznaczenia Inspekcji Weterynaryjnej badają mięso w rzeźniach wzbudził szczególnie zapis w  projekcie rozporządzenia zakładający zmianę sposobu ich wynagradzania. Przypomnijmy, że na obecnych warunkach lekarz weterynarii otrzymuje płatność od każdej sztuki badanego zwierzęcia. Natomiast Ministerstwo Rolnictwa zaproponowało przejście na stawkę godzinową wynoszącą 51 zł brutto. W efekcie tego rodzaju zmiana miałaby w znaczący sposób obniżyć wynagrodzenie weterynarzy. Dotyczyłoby to przede wszystkim Urzędowych Lekarzy Weterynarii pracujących w dużych zakładach mięsnych, w których nadzór odbywa się w sposób ciągły. Dodajmy, że zakłady te odpowiadają za produkcję większości mięsa trafiającego na rynek krajowy i eksport. Pod listem otwartym do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w którym szczegółowo wyłożono obawy i zastrzeżenia przedstawicieli środowiska, podpisało się ponad 900. lekarzy weterynarii.

To tylko roboczy zapis?

W odpowiedzi Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w oficjalnym komunikacie poinformowało, że nie są obecnie prowadzone formalne prace nad projektem rozporządzenia dotyczącego zasad wynagradzania osób wyznaczonych przez powiatowego lekarza weterynarii za wykonywanie czynności urzędowych.

Natomiast projekt, o którym mowa w przesłanym do MRiRW liście, załączony został jako roboczy dokument informacyjny doprojektu Ustawy o zmianie ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej oraz niektórych innych ustaw(poz. UC59 w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów), przedstawionego do uzgodnień i konsultacji publicznych.

Ministerstwo się wycofuje? 

„Sam projekt rozporządzenia, jako materiał informacyjny, nie jest wiążącym dokumentem i nie stanowi ostatecznej wersji przygotowanej w celu przekazania do dalszych prac legislacyjnych. Projekt rozporządzenia będzie przedmiotem odrębnej procedury legislacyjnej – czytamy w oficjalnym komunikacie MRiRW

Resort dodaje też, że planowany termin prowadzenia konsultacji właściwego projektu, to IV kwartał bieżącego roku.

Niezależnie od tego Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapewnia, że dokona analizy i rozważy uwagi oraz informacje przekazane w liście otwartym. Przed rozpoczęciem właściwej procedury legislacyjnej planowane są też konsultacje z udziałem przedstawicieli Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej, sygnatariuszy listu otwartego oraz Głównego Lekarza Weterynarii. Konsultacje te mają zmierzać do wyjaśnienia podnoszonych uwag i wątpliwości oraz do znalezienia konsensusu w tej ważnej spawie.

Źródła: MRiRW, portal holstein.pl
Foto: Pixabay 

Drugie ognisko SARS-CoV-2 u norek!

0

Wczoraj (23 czerwca br.), Główny Lekarz Weterynarii poinformował o wystąpieniu drugiego ogniska SARS-CoV-2 u norek w Polsce. Fakt ten stwierdzonego na podstawie wyników badań laboratoryjnych Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach z dnia 21 czerwca br.

29 tysięcy młodych norek

Ognisko SARS-CoV-2 stwierdzono w 2 gospodarstwach liczących łącznie 8 000 samic oraz 29 000 młodych norek, zlokalizowanych pod tym samym adresem w powiecie Biała Podlaska, województwo lubelskie. Próbki do badań w ww. gospodarstwach pobrano w dniu 16 czerwca br. w związku z realizacją badań kontrolnych zwierząt prowadzonych na podstawie znowelizowanego rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 26 marca 2021r. w sprawie określenia jednostek chorobowych, sposobu prowadzenia kontroli oraz zakresu badań kontrolnych zakażeń zwierząt.

Inspekcja interweniuje 

Zgodnie z powyższym rozporządzeniem, w zagrożonych gospodarstwach pobrano próbki od 20 norek (łącznie 40 wymazów). A przypadku 3 zwierząt uzyskano wyniki dodatnie. O wynikach badań bezzwłocznie powiadomiono Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, właściwe organy Inspekcji Weterynaryjnej oraz Inspekcji Sanitarnej. Jak zapewnia GIW, w gospodarstwie, w którym stwierdzono zakażenie wdrożono już procedury zwalczania przewidziane w przypadku wystąpienia SARS-CoV-2 u norek, określone w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 15 grudnia 2020 r. w sprawie zwalczania SARS-CoV-2 u norek (Dz. U. 2020, poz. 2302).

Reakcja futrzarskiej branży 

Z przewidzianą prawem procedurą nie zgadzają się przedstawiciele branży futrzarskiej, którzy podjęli działania zmierzające do tego by nie dopuścić do zutylizowania 37 tysięcy norek, których wartość oszacowano na 17 milionów złotych. Stawka jest jednak o wiele wyższa ponieważ odtworzenie tego rodzaju hodowli nie jest procesem prostym,a wybicie hodowli wiąże się zazwyczaj z utratą trudnego do oszacowania dorobku polegającego na odpowiednim doborze i krzyżowaniu osobników. Często też wybicie hodowli łączy się z poważnymi problemami finansowymi hodowcy z widmem bankructwa włącznie. Sprawę dodatkowo komplikuje brak możliwości otrzymania odpowiedniego odszkodowania. W obronę zagrożonych stad przed likwidacją włączył się Związek Polski Przemysł Futrzarski. Temat poruszył też Ogólnopolski Ruch Rolników AGRO-Unia. Jak pamiętamy pierwsze ognisko SARS-CoV-2 u norek w naszym kraju wykryto z początkiem 2021 roku na fermie w województwie pomorskim (powiat kartuski). Utrzymywano tam 5,8 tys. zwierząt w podstawowym stadzie.

Źródła: GIW, ZPPF, AGRO-Unia
Foto: portal internetowy hodowle.ue 

Tygodniowy raport rynków rolnych

0
Tygodniowy raport rynków rolnych

Chociaż analiza rok roczna wskazuję na rozkwit poszczególnych gałęzi gospodarki to rozkładając ją na czynniki pierwsze takie jak uwzględnienie kosztów produkcji, rezultat jest słaby. Dokładny raport poszczególnych rynków prezentujemy poniżej. 

Rynek wieprzowiny

Ceny na arenie międzynarodowej trzody chlewnej lecą w dół. Rolnicy są załamani bowiem po kilku miesiącach oczekiwań na wzrosty cen, sytuacja nie uległa zmianie. Skąd ta huśtawka cen? W ostatnim czasie Chiny ograniczyły eksport wieprzowiny oficjalnie argumentując to odbudową pogłowia trzody chlewnej. Jeśli jednak wsłuchać się w niezależne źródła to mowa tu o powrocie ASF i obawach chińskich producentów świń, którzy sprzedają tuczniki poniżej wagi ubojowej.  Efektem tego jest spadek notowań na unijnych giełdach. W dniu 16/06/2021 na giełdzie VEZG cena skupu tuczników spadła o 9 centów do wysokości 1,48 €/kg (wbc). Natomiast w notowaniach krajowych średnia cena skupu tuczników w kl. E wynosiła 6,45 zł/kg (-0,35 t/t). Co gorsza nic nie wskazuję na poprawę w nadchodzących tygodniach. W opinii Krajowego Związku Pracodawców – Producentów Trzody Chlewnej, ożywienia należy wypatrywać po okresie panicznej wyprzedaży żywca kiedy to na rynku powstanie luka w zaopatrzeniu ubojni, która pociągnie za sobą ponowny wzrost cen żywca. Wówczas unijni eksporterzy wieprzowiny będą mogli odbudować dostawy na chiński rynek, a presja cenowa na unijnym rynku ustąpi.

W dniach 07.06 –13.06.2021 r. według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW  dostawcy uzyskiwali średnio:

  • za żywiec – 5,54 zł/kg wobec 5,55 zł/kg tydzień wcześniej.  Żywiec ten był o 9% droższy niż przed miesiącem, ale o 2% tańszy niż w analogicznym tygodniu 2020 r.
  • za półtusze wieprzowe 8,05 zł/kg. Cena ta była o 2 gr niższa niż przed tygodniem ale o 10,5% wyższa niż przed miesiącem. W porównaniu do zeszłego roku cena półtusz jest o 1% niższa. 
  • za świnie rzeźne klasy E w UE-  166,69 EUR/100kg mps, o 0,3% więcej niż w poprzednim tygodniu oraz odpowiednio o 7% i 2% więcej niż przed miesiącem i rokiem.
  • Cena świń rzeźnych wyrażona w walucie unijnej wyniosła 162,19 zł/100kg i była o 2,5% niższa w porównaniu do zeszłego tygodnia.

Rynek drobiu i jaj

Kolejny tydzień w sektorze drobiarskim z rekordowo wysokimi stawkami. Niska opłacalność i grypa ptaków zniechęcają przedsiębiorców do kontynuowania biznesu przez co drobiu na rynku brak. Kolejne tygodnie wskazują, że trend ten zostanie z nami na dłużej. W przypadku jajek tendencja cenowa jest bardzo podobna. W pierwszym kwartale 2021 roku unijny wywóz jaj i przetworów  poza UE rósł w siłęJak podaje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz po lutym 2021 roku unijne wysyłki jaj w skorupkach i ich produktów do krajów trzecich wyniosły 48,8 tys. ton, co oznaczało blisko 30 proc. wzrost wywozu w porównaniu do analogicznego okresu roku 2020.  Trend ten kontynuowany był również w marcuco w efekcie dało 37,3 % wzrost unijnego wywozu w skali roku.

W dniach 07.06 –13.06.2021 r. według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW  dostawcy uzyskiwali średnio:

  • za kurczęta brojlery – 4,06 zł/kg wobec 4,07 z zeszłego tygodnia. Cena tego żywca była o 2% wyższa niż przed miesiącem oraz o 34% wyższa niż przed rokiem. 
  • za żywiec indyczy  6,54 zł/kg wobec 6,51 zł/kg tydzień wcześniejCena tego żywca była o 4% wyższa niż w drugim tygodniu maja br. oraz o 49% wyższa niż przed rokiem.
  • za kaczki brojlery – 4,95 zł/kg wobec 4,88 zł/kg tydzień wcześniej o 4% więcej niż przed miesiącem oraz o 14 % więcej niż przed rokiem.
  • za tuszki kurcząt patroszonych – 6,64 zł/kg, o 4 gr drożej niż tydzień wcześniej oraz o 5 gr mniej niż przed miesiącem. W porównaniu z cenami notowanymi przed rokiem tuszki kurcząt były droższe o 47%
  • za tuszki indyków – 10,93 zł/kg, o 3% mniej niż tydzień wcześniej oraz o 2% mniej niż przed miesiącem.  W porównaniu z cenami notowanymi przed rokiem tuszki indyków były droższe o 30%

Rynek mleka

Główny Urząd Statystyczny podał do informacji, że przeciętna cena skupu mleka w Polsce w maju 2020 r. wyniosła 151,39 zł/hl, o 0,6% mniej w stosunku do kwietnia 2020 r. Mimo to cena z maja br. jest wyższa o 15,7% w porównaniu do analogicznego okresu 2020 r.

Najwyższą cenę mleka w maju br. odnotowano w województwach:

• podlaskim – 156,64 zł/hl

• lubuskim – 154,58 zł/hl

• warmińsko-mazurskim – 153,07 zł/hl

Najniższe stawki wypłacano zaś w województwach:

• małopolskim – 139,90 zł/hl

• łódzkim – 143,26 zł/hl

• świętokrzyskim – 146,01 zł/hl

Czy w związku z powyższym jest się czego obawiać? Obserwowany spadek cen mleka wynika z sezonowej obniżki, która ma miejsce co roku a dodatkowo wspierana jest spadkową tendencją notowań produktów mleczarskich na giełdzie Global Dairy Trade. Pomimo tego szanse na utrzymanie się tego trendu są nikłe bowiem rynek mleka jest silnie wspierany przez popyt krajów azjatyckich. Obawą są natomiast drastycznie wysokie ceny pasz, dodatków paszowych czy energii. Te czynniki wpływają znacząco na poziom opłacalności produkcji  a w korelacji z sezonowymi obniżkami mogą dać się we znaki producentom mleka. Na dobitkę nerwowość w branży mleczarskiej podsycona została rozporządzaniem podpisanym przez Premieraktóre obniża stawki za dostarczenie produktów spożywczych w ramach „Programu dla szkół” dla dzieci w klasach I–V w polskich szkołach podstawowych. Stawka dopłat spadła z 73 groszy do 68 groszy za porcję mleczną oraz owocowo –warzywnąDla branży mleczarskiej, tak niskie stawki są całkowicie nie do przyjęcia. W związku z powyższym, MRiRW zaprosiło wszystkich zainteresowanych dostawców oraz przedstawicieli związków/stowarzyszeń/fundacji do udziału w spotkaniu zaplanowanym na dzień 29 czerwca 2021 r.

Rynek wołowiny

Niewiele zmian na rynku wołowiny. Silna tendencja wzrostowa nie opuszcza rynku unijnego jak i krajowego czego efektem są podwyżki rzędu paru groszy za kg. Wakacyjny okres i sprzyjający pogoda sezonowi grillowemu będzie dalej wspierała ceny bydła.

 W dniach 07.06 –13.06.2021 r. według danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej MRiRW  dostawcy uzyskiwali średnio:

  • za żywiec wołowy- 7,37 zł/kg o 1% więcej niż na początku czerwca br. oraz o 5% więcej niż przed miesiącem. Żywiec wołowy był o 21% droższy w porównaniu z ceną płaconą przed rokiem
  • za kompensowane ćwierćtusze wołowe – 14,05 zł/kg, o 0,4% drożej niż w poprzednim tygodniu. Cena ćwierćtusz utrzymała się na poziomie o 2% wyższym sprzed miesiąca, i o 13% wyższym niż przed rokiem.
  • za bydło rzeźne klasy R3 na rynku unijnym – 353,00eur/100kg. Cena ta była o 1,2% wyższa niż przed miesiącem oraz o 7,5% wyższym niż przed rokiem
  • Cena bydła rzeźnego w Polsce wyrażona w walucie unijnej wyniosła 353,00 EUR/100 kg. Cena ta była o 6% wyższa niż przed miesiącem oraz o 22,2% wyższym niż przed rokiem
  • średnie ceny wbc oferowane za byki wahają się w granicach 13-15,50 zł/kg, jałówek 12,30-15,50 zł/kg, krów 8,07-13,50 zł/kg. 
  • średnie ceny oferowane przez zakłady w wadze żywej wynoszą: za byki 7,92 zł/kg, za jałówki 7,17 zł/kg, za krowy 5,25 zł/kg.

Źrodło:kowr.pl
Zdj:pixabay.com

Ardanowski: Zrobimy wszystko aby rolnictwo ekologiczne stało się silą eksportową Polski

0
Zrobimy wszystko aby rolnictwo ekologiczne stało się silą eksportową Polski

We wtorek, 22 czerwca odbyło się posiedzenie prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich podczas którego debatowano o tym czy rolnictwo ekologiczne mogłoby zostać dochodową gałęzią gospodarki.

Gospodarstwa ekologiczne nie były traktowane jako nisza rynkowa

Podczas obrad podjęto rozważania na temat niezbędnych działań jakie należy podjąć, aby gospodarstwa ekologiczne nie były traktowane jako nisza rynkowa, ale by stały się ważnym uczestnikiem łańcucha żywności ekologicznej, zaspokajającego potrzeby świadomych konsumentów Przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa zaprezentowali główne założenia programów unijnych, w których wartość ekologicznych rozwiązań wykorzystywanych w rolnictwie będzie miała szczególne znaczenie. 

W wystąpieniu wskazano, że przepisy Unii Europejskiej dotyczące rolnictwa ekologicznego mają na celu zapewnienie jasnej struktury produkcji towarów ekologicznych oraz zaspokajanie popytu na wiarygodne produkty ekologiczne, przy jednoczesnym zapewnieniu uczciwego rynku producentom, dystrybutorom i sprzedawcom. Wskazano również na zmiany przepisów, które czekają producentów w dziedzinie rolnictwa ekologicznego. Ministerstwo przedstawiło także informacje na temat prowadzonych działań w zakresie prac legislacyjnych i programowych dotyczących konsultowanego projektu ustawy o rolnictwie ekologicznym

Rolnicy mają głos

Podczas spotkania nie zapomniano o głosie rolników i przetwórców, którzy na co dzień prowadzą produkcję ekologiczną. W swoich wystąpieniach praktycy produkcji ekologicznej zwrócili szczególną uwagę na specyficzne problemy polskiego rynku rolnictwa ekologicznego a także wskazali na elementy, które wpływają na jego ciągle niewystarczająco wspierany potencjał, pomimo wyraźnej innowacyjności tego segmentu gospodarki. Ponadto przedstawili swoje oczekiwania, ale i możliwe rozwiązania dla produkcji ekologicznej, które mogą stanowić o wyjątkowych szansach rozwoju polskiego rolnictwa ekologicznego, osadzonego w rozsądnych warunkach ekonomicznych i przyjaznym otoczeniu prawnym.

Rolnictwo ekologiczne jako polską siłą eksportową.

Podsumowując spotkanie, Przewodniczący Rady, Jan Krzysztof Ardanowski zaznaczył, że zwieńczeniem dzisiejszej dyskusji będą rekomendacje Rady m.in. do konsultowanego projektu ustawy o rolnictwie ekologicznym, opracowanego przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zawierające propozycje, które powinny zostać wdrożone w najbliższych latach tak, aby rolnictwo ekologiczne mogło się w Polsce rozwijać nie tylko uwzględniając potrzeby rynku krajowego, lecz także, by stało się polską siłą eksportową.

Źródło:Prezydent.pl

Zarabianie na sekwestracji węgla, walką ze zmianą klimatu?

0
Zarabianie na sekwestracji węgla, walką ze zmianą klimatu?

Komisja Europejska chce, aby do 2050 r. Europa stała się neutralna dla klimatu.  W tym celu konieczne jest podjęcie działań w sektorach odpowiedzialnych za emisję. Dotyczyć to będzie również rolnictwa. Wysiłki mające na celu zmniejszenie globalnego ocieplenia otwierają nowe możliwości uzyskania dochodów dla rolników i hodowców poprzez mechanizm kredytów węglowych.

Czym są kredyty węglowe i jak działają?

Kredyt węglowy uznaję się jako miarę sekwestracji gleby – procesu wychwytywania atmosferycznego dwutlenku węgla i magazynowania go w glebie. Idea powstała na potrzeby ograniczenia emisji gazów cieplarnianych przez wielkich emitentów, np. elektrownie. 

Jeden kredyt węglowy umożliwia emisję 1 tony CO2 do atmosfery. Po upływie roku, firmy składają raport, w którym znajduje się informacją, ile ton CO2 wyprodukowały. Spółka, która przekroczyła wyznaczony dla niej limit emisji, aby uniknąć kar finansowych, musi nabyć dodatkowe kredyty. Może to zrobić poprzez kupno niewykorzystanych kredytów od innych firm. Jeśli spółka w trakcie roku wyprodukowała mniejszą ilość dwutlenku węgla niż ta, która była określona jako wartość maksymalna, może sprzedać kredyty tym przedsiębiorcom, którzy przekroczyli swoje limity. W ten sposób zakłady przemysłowe, które nie przeszły jeszcze modernizacji instalacji i emitują większą ilość CO2 do powietrza, mogą uniknąć kary, natomiast sprzedający kredyty uzyskują dodatkowe fundusze. 

Działalność rolnicza może zwykle obniżyć emisje taniej niż duże podmioty emitujące, takie jak elektrownie. W związku z tym producenci rolni mogliby sprzedawać kredyty węglowe dużym firmom, które muszą zredukować emisje zachowując przy tym ustalone normy neutralności.  

Jak rolnicy mogą uczestniczyć w redukcji emisji?

Aby zmniejszyć emisje, producenci rolni mogą podejmować szereg działań opisanych jako rolnictwo zrównoważone. Przedsiębiorcy mogą również wychwytywać i magazynować emisje w procesie sekwestracji. Jednym z rodzajów sekwestracji jest sekwestracja biologiczna, która wykorzystuje cechy roślin do wychwytywania emisji. Rolnicze formy sekwestracji biologicznej obejmują: 

  • Zmiany w praktykach uprawowych 
  • Płodozmian 
  • Konwersja areału na użytki zielone 
  • Zalesianie, czyli sadzenie drzew lub nasion, aby zmienić otwarty teren w las lub las. 
  • Praktyką, która zarówno zmniejsza, jak i sekwestruje emisje, jest zmniejszanie obsady zwierząt. 

Działania te są jednak kosztowne, a producenci muszą mieć motywację ekonomiczną, aby zmienić swoje praktyki produkcyjne i uczestniczyć w rynku emisji dwutlenku węgla.  Obecnie ceny kompensacji emisji CO2 są na niskim poziomie przez nadwyżkę kredytową budowaną przez wiele lat. Tona metryczna kosztuje obecnie średnio 3-5 USD, co nie jest największą zachętą do podjęcia kroków na rzecz środowiska. Jednak zgodnie z badaniem opublikowanym przez Trove Research i University College London obecna nadwyżka może szybko ulec zmianie, a popyt ma wzrosnąć pięciokrotnie, a nawet dziesięciokrotnie w ciągu następnej dekady. W związku z tym ceny mogą wzrosnąć do 50 USD za tonę metryczną do 2030 i do 100 USD po 2030 r.

Obecny rynek kredytów węglowych to dziki zachód

Niemiej jednak niezbędne są uporządkowane i niezależne regulacje dotyczące kompensacji, które podniosą ceny kredytów węglowych. Jeśli Komisja Europejska zdecyduje się na uregulowanie tej strefy ceny węgla prawdopodobnie wzrosną, dając rolnikom zachętę ekonomiczną do udziału w rynku węgla. Jak się okazuję przemysł rolny może odegrać kluczową rolę w redukcji gazów cieplarnianych 

Źródło: https://www.greenbiz.com/
Zdj:pixabay.com

Odżywcza rola wapnia

0
odżywcza rola wapnia

Nawożenie nawozami wapniowymi najczęściej związane jest z regulacją pH gleby, ale warto poznań również odżywczą rolę wapnia. Należy jednak wiedzieć, że wapń jest niezbędny do prawidłowego wzrostu i funkcjonowania roślin. Co powinniśmy wiedzieć o odżywczej roli wapnia?

Stosując nawozy zawierające wapń w pierwszej kolejności chcemy zadbać o prawidłowe pH gleby i prawidłowo, gdyż udział gleb kwaśnych i bardzo kwaśnych w Polsce nadal utrzymuje się na bardzo dużym poziomie. Jednak pamiętajmy również, że wapń wraz z siarką i magnezem pełni drugoplanową rolę w odżywianiu roślin. Jest to pierwiastek, który nie jest przemieszczany ze starszych organów rośliny do młodszych i nie ulega remobilizacji. Stąd też nawożenie klasycznymi nawozami wapniowymi nie zawsze dostarczy odpowiednią ilość wapnia odżywczego roślinom. W przypadku upraw o dużym zapotrzebowaniu na wapń odżywczy w pierwszej kolejności należy zadbać o prawidłową jego zawartość w glebie, ponieważ nie jesteśmy w stanie dużych dawek dostarczyć dolistnie. Odżywczą rolę wapnia docenili już warzywnicy i sadownicy, którzy coraz chętniej badają glebę również pod kątem zasobności w ten pierwiastek. Pierwiastek ten powinni docenić również rolnicy, gdyż uzyskiwanie wysokich plonów, szczególnie w warunkach stresowych, staje się możliwe.

Funkcje wapnia w roślinie

Wapń pełni ważne funkcje strukturalne i biochemiczne, a także wspomaga wiele procesów metabolicznych w roślinie oraz aktywuje wiele enzymów, od których zależy wzrost oraz prawidłowe funkcjonowanie organizmu roślinnego. Jedną z jego ważnych funkcji jest stabilizacja komórek i błon cytoplazmatycznych. Wapń stabilizuje błony komórkowe poprzez łączenie się z grupami fosforanowymi i grupami karboksylowymi fosfolipidów i białek obecnych na powierzchni błon. W warunkach niedoboru wapnia komórki tracą swoją zdolność do kompartmentacji (zjawisko odpowiedzialne za prawidłowe biochemiczne, przestrzenne i funkcjonale właściwości komórek) oraz prawidłową strukturę ściany i błon komórkowych. Stąd też przejawem deficytu mogą być wszelkie pęknięcia tkanek, pojawiające się w fazie szybkiego wzrostu komórki np. obserwowane pęknięcia łodyg rzepaku. Warto zaznaczyć, że ok 60% wapnia znajduje się w ścianach komórkowych, co wpływa na przepuszczalność i selektywność błon komórkowych. Pierwiastek ten wiąże ze sobą długie łańcuchy kwasu D- galakturonowego budujące pektyny, które materiałem budulcowym blaszki środkowej. Im roślina jest lepiej odżywiona wapniem tym silniejsze są wiązania wapnia z pektynami, co wpływa ma stabilność i wytrzymałość mechaniczną komórek. Rośliny lepiej odżywione wapniem są bardziej odporne na wyleganie, co pomaga obniżyć koszty związane z regulacją. Pierwiastek ten bierze również udział w podziałach komórek merystemów wierzchołkowych, czyli procesach wzrostu, a także wzroście wydłużeniowym korzeni. Zbyt niski poziom wapnia w glebie blokuje anafazę – jeden z etapów mitozy, czyli podziału komórek. Stąd też objawem niedoboru wapnia może być zahamowany wzrost roślin i korzeni. Wapń wpływa na kiełkowanie pyłku i wzrostu łagiewki pyłkowej, co wpływa na zawiązywanie nasion. W przypadku kukurydzy obserwowane nieprawidłowe zaziarnienie kolb kukurydzy często przypisuje się niedoborom cynku lub też wystąpieniu wysokich temperatur w okresie kwitnienia. Jednak w takim przypadku warto również rozważyć niedobór wapnia odżywczego. Pierwiastek ten pełni rolę także w mechanizmach otwierania i zamykania aparatów szparkowych, co pomaga ograniczać transpirację w niekorzystnych warunkach, co z kolei wpływa na efektywne gospodarowanie wodą. Wapń wpływa korzystnie na proces fotosyntezy i akumulację skrobi oraz uczestniczy w metabolizmie azotowym. Poprzez uczestnictwo w syntezie białek stresu termicznego, ogranicza skutki wystąpienia wysokich temperatur, które wraz z deficytem wody występują coraz częściej w naszym kraju. Nieodzowna jest również rola wapnia w pobieraniu składników mineralnych przez korzenie. Uważa się, że pobieranie kationów zależy zarówno od ich dostępności, jak również stężenia jonów wapnia. U roślin odżywionych wapniem wzrasta pobieranie składników mineralnych z gleby. Stąd też suplementacja tego pierwiastka w fazach intensywnego wzrostu może wpłynąć na lepsze odżywienie roślin. Warto zwrócić uwagę również na rolę wapnia w ochronie przed wnikaniem patogenów oraz wystąpieniu uszkodzeń pomrozowych poprzez poprawę struktury i przepuszczalności ścian komórkowych. Wpływa to na poprawę zdrowotności łanu. Pierwiastek ten uczestniczy także w tworzeniu się i wzroście brodawek korzeniowych u roślin motylkowatych.

To co zasługuje na szczególną uwagę jest udział wapnia w przekazywaniu sygnałów odpowiedzi ma wiele czynników wewnętrznych i zewnętrznych. Z tego powodu nosi on miano głównego wtórnego przekaźnika wewnątrzkomórkowego w komórkach roślinnych i zwierzęcych. Rośliny są bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany zachodzące w jej otoczeniu, stąd też w komórce znajduje się wiele receptorów oraz dróg przekazywania informacji do miejsc odpowiedzialnych za regulację funkcjonowania komórki. Takim przekaźnikiem jest wapń, który jest zmagazynowany w licznych strukturach komórkowych tj. wakuola, mitochondria, apoplast, otoczenie jądrowe czy siateczka śródplazmatyczna. W komórce występują również liczne „czujniki” wapnia tj. białka wiążące wapń, które rozpoznają cząsteczkę wapnia i przenoszą informację o wystąpieniu zmian do miejsc regulujących. Do najistotniejszych bodźców, w których przekazywaniu uczestniczy wapń, należą: światło, temperatura, zranienia, atak patogenu, stres hiperosmotyczny i oksydacyjny, bodźce mechaniczne czy fitohoromony. Stąd też rośliny lepiej odżywione w wapń lepiej radzą sobie w warunkach stresowych, ponieważ szybciej reagują na wystąpienie czynników stresowych i aktywację mechanizmów obronnych.

Zapotrzebowanie roślin względem wapnia

Rośliny uprawne różnią się zapotrzebowaniem na wapń odżywczy. Największe zapotrzebowanie ma rzepak. Wysokie wymagania mają również rośliny bobowate. Jednak niedobór wapnia może negatywnie wpłynąć na plony wszystkich roślin uprawnych.

Tab.1. Pobranie jednostkowe wapnia, kg Ca2+ i CaO/1 tonę plonu użytkowego wraz z odpowiednią masą plonu ubocznego  (Grzebisz i in., 2005)

Roślina uprawnaPobranie jednostkowe  CaPobranie jednostkowe CaO
Rzepak ozimy5070
Bobik3042
Łubiny3042
Groch2028
Lucerna2028
Koniczyna czerwona1622,4
Kukurydza79,8
Jęczmień jary68,4
Pszenica ozima57
Burak cukrowy1,52,1
Burak pastewny1,52,1
Ziemniak0,751

Deficyt wapnia

Wapń pobierany jest przez rośliny w postaci jonu Ca2+ i transportowany jest przez ksylem, natomiast we floemie jest całkowicie niemobilny. Pierwiastek ten bardzo słabo przemieszcza się ze starszych organów do młodszych, stąd objawy niedoboru w pierwszej kolejności będą obserwowane na młodszych organach roślin. Prawidłowe odżywienie roślin zakłóca również deficyt wody, stąd też objawy niedoborów będziemy obserwować w tkankach najbardziej wrażliwych na dopływ wody np. szybko rosnących liściach w postaci brunatnienia ich wierzchołków krawędzi blaszki liściowej, w stożkach wzrostu jako brunatnienia, w szybko rosnących pędach (pękanie, więdnięcie) czy pękanie łuszczyn.

Niedobór tego pierwiastka i jego specyficzne objawy występują bardzo rzadko. Natomiast najczęściej obserwujemy skutki niedożywienia tym pierwiastkiem związane z nieprawidłowym rozwojem systemu korzeniowego, glebowymi czynnikami ograniczającymi pobieranie wapnia, czynnikami stresowymi czy niewłaściwym nawożeniem innymi pierwiastkami. Gleby piaszczyste, ubogie w próchnicę czy też w resztki pożniwne zbóż są z natury uboższe w przyswajalny wapń. Więcej wapnia przyswajalnego znajduje się natomiast na glebach cięższych i mineralno-organicznych. Na przyswajalność tego pierwiastka wpływa również odczyn gleby. Badania gleby pod kątem zasobności gleby w wapń rozpowszechniło się wśród sadowników i warzywników, rolnicy rzadko korzystają z tego typu badań. Badania takie można przeprowadzić z wykorzystaniem metody Mehlich 3 lub prób ogrodniczych, niektóre firmy nawozowe oferują tego typu badania, z których warto skorzystać.

Tab.2. Klasy zasobności gleb uprawnych w wapń (mg/kg gleby)

Klasa zasobnościGleby lekkieGleby średnieGleby ciężkie
Bardzo mała0-3840-6150-781
Mała385-629616-1007782-1259
Średnia630-8751008-14001260-1750
Duża876-11191401-17901751-2238
Bardzo duża>1119>1791>2239

Wg metody Merlich 3 (Heckman, www.rca.rudgers.edu) – na podstawie wyników amerykańskich, po dostosowaniu do warunków polskich wartości mogą ulec zmianie.

Zaprawianie do wzrostu

0
Zaprawianie do wzrostu

Renomowany kwalifikat

Wysokiej jakości kwalifikowany materiał siewny, odpowiednio zaprawiony, jest podstawowym czynnikiem gwarantującym udany start roślin. Należy zatem nie tylko przeanalizować ofertę wysoko i wiernie plonujących odmian, ale także zastanowić się nad wyborem zapraw, którymi materiał siewny został zabezpieczony.

Materiał siewny

Materiał siewny, którego jakość determinuje plonowanie należy wybierać starannie. Warto korzystać z oferty renomowanych firm nasiennych, które zapewniają najwyższe standardy jakości. Dysponują one odpowiednim zapleczem naukowym, badawczym, technicznym i rozwojowym. To pozwala na wprowadzanie najwyższej jakości nasion wydajnych i tolerancyjnych na różne stresy odmian. Taki renomowany kwalifikat jest też profesjonalnie zaprawiony skutecznymi preparatami. 

Wycofanie preparatów neonikotynoidowych

Rzepak bezwzględnie powinien być skutecznie chroniony przed szkodnikami. Do tej pory efektywnym sposobem było stosowanie preparatów opartych na neonikotynoidach. Przez ostatnie trzy lata polscy producenci rzepaku, jako jedyni spośród europejskich rolników,  mieli możliwość korzystania z tego typu środków do przemysłowego zaprawiania nasion (czasowe zezwolenia MRiRW).

Rewolucja na rynku insektycydów

Po wycofaniu kolejnych substancji aktywnych, pula dostępnych preparatów została znacząco ograniczona. Producenci rzepaku będą musieli całkowicie zmienić sposób prowadzenia ochrony upraw przed szkodnikami. Wprowadzane ograniczenia w stosowaniu insektycydów na plantacjach przyczyniły się do namnożenia szkodników atakujących rośliny w początkowym okresie wzrostu. Wcześniej nie stanowiły one tak poważnego zagrożenia. Aktualnie stają się uciążliwe i niebezpieczne dla powodzenia uprawy. Niestety, zaprawy z grupy neonikotynoidów będą w tym roku już niedostępne. Kluczowy zatem będzie wybór preparatu zabezpieczającego siewki. 

Flupyradifuron

Innowacyjnym rozwiązaniem jest zastosowanie produktu zawierającego flupyradifuron.

Oddziałuje on selektywnie na określone gatunki szkodników. Skutecznie chroni przed atakiem pchełek ziemnych ​i rzepakowych oraz śmietki kapuścianej. Zwalczając szkodniki, preparat wpływa na prawidłowe wschody rzepaku, zapewniając plantatorom niezawodne wsparcie w zwalczaniu specyficznych szkodników. Zaprawa – Buteo Start – spełnia wysokie europejskie standardy bezpieczeństwa środowiska, uwzględniające wszystkie owady pożyteczne, nie tylko zapylacze. To innowacyjna i kompleksowo działająca zaprawa w ochronie roślin rzepaku przed kluczowymi szkodnikami wczesnego okresu rozwoju. Dostępna jest w sprzedaży od ubiegłego roku. 

Zaprawy fungicydowe

Warto zdecydować się na zakup takiej, która zabezpieczy siewki przed całym spektrum chorób. Największe zagrożenie w początkowym okresie stanowią: sucha zgnilizna kapustnych, czerń krzyżowych, zgorzel siewek i mączniak rzekomy.

Warto także wybrać fungicyd, który wykazuje dwa mechanizmy działania: aktywność układową i wgłębną. Skutecznym rozwiązaniem jest połączenie dwóch substancji aktywnych: fluopilkolidu i fluoksastrobiny. Zapewnia to kontrolę kluczowych chorób występujących w okresie wschodów, a łączne użycie z zaprawą zawierającą flupyradifuron kompleksową ochronę także i przed szkodnikami.

Systemowe zabezpieczenie materiału siewnego jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Ogranicza ryzyko infekcji patogenami występującymi zarówno w glebie, jak i na powierzchni nasion. Chroni młode siewki przed szkodnikami. To pierwszy zabieg agrotechniczny w uprawie rzepaku, którego zastosowanie ogranicza nakłady na dalszą ochronę.

Anna Rogowska