Strona główna Blog Strona 836

KE ocenia prognozy tegorocznych zbiorów zbóż w Polsce

0

W raporcie z końca sierpnia KE dokonała sporych korekt w górę plonowania większości zbóż w naszym kraju. Przełożyło się na większe niż miesiąc wcześniej szacunki tegorocznej produkcji.  

Według najnowszych danych KE obszar przeznaczony w tym roku na uprawę zbóż wyniósł 7,345 mln ha. Oznacza to poziom niezmieniony w stosunku do prognozy sprzed miesiąca i wynik o 7% gorszy niż w 2020 roku.

Imponujący – rekordowy areał (0,992 mln ha) zajmuje w tym roku kukurydza po wzroście aż o 66% w porównaniu do 2020 roku.

Drugim, obok areału czynnikiem kształtującym produkcję jest średni plon. Tutaj nastąpiły korekty w górę średniej wydajności wszystkich zbóż z wyjątkiem pszenicy i żyta.

Konsekwencją ostatnich zmian jest podniesienie o 0,7 mln ton (+2,2% m/m) do 31,14 mln ton oczekiwanych zbiorów wszystkich zbóż w naszym kraju.

Do rekordu z 2020 roku brakować będzie 2,2 mln ton (6,6%), ale ostatnia prognoza oznacza zbiory zbóż 3% powyżej średniej pięcioletniej.

Na uwagę zasługuje kukurydza !!!

Według KE produkcja kukurydzy powinna zwiększyć się w tym roku do rekordowych 6,785 mln ton (+60% r/r) za sprawą rekordowego areału (+66% r/r).

Zbiory zbóż w Polsce w tys. ton (dane KE):

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: KE

Za frontem na wschód, północ i centrum napłynie zimne powietrze [POGODA]

1

Rozpoczeliśmy wielotygodniową słoneczną, suchą pogodę. W nocy z piątku na sobotę na zachodzie i południu bezchmurne niebo. Na północy, a później również w centrum i na wschodzie pojawi się front chłodny z większą ilością chmur. Miejscami od Braniewa po Tczew, Wejherowa popada deszcz do 1-3 mm. W ciągu dnia również od Łeby po Lębork, Tczew, Braniewo może przelotnie popadać do 1-3 mm. Na pozostałym obszarze dużo słońca. Na zachodzie i południu niemal bezchmurnie.

Po zimnej nocy z temperaturą od 5 do 10 stopni w ciągu dnia przyjemnie ciepło tylko na południu i zachodzie. W centrum, a zwłaszcza na północy wręcz zimno- temperatura odczuwalna na poziomie 10 stopni. Nocą z soboty na niedzielę temperatura spadnie do 0/6 stopni- w wielu regionach wschodniej, centralnej i północnej cześci Polski przy gruncie chwyci przymrozek.

Chłodna, okresami zimna pogoda potrwa do okolic wtorku, środy. Od środy czeka nas duży skok temperatury. Za tydzień bezchmurnemu niebu towarzyszyć ma temperatura na poziomie 23-28 stopni.

Czy polskie drobiarstwo upadnie?

0
Czy polskie drobiarstwo upadnie?

Komisja Europejska uwzględniając postulaty organizacji społecznych i ekologicznych rozpoczęła przegląd prawodawstwa Unii Europejskiej dotyczącego dobrostanu zwierząt. Efektem tego procesu mogą być zmiany w unijnym prawie, które według analiz Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz mogą zachwiać podstawami funkcjonowania branży drobiarskiej w Polsce.

Możliwe zakazy hodowli

Obecnie Komisja Europejska pracuje m.in. nad zakazem utrzymywania zwierząt w klatkach, nad zakazem wykonywania niektórych zabiegów na zwierzętach (na przykład przycinanie dziobów kur nieśnych) oraz nad powiększeniem dostępnej powierzchni dla zwierząt. 

– Jest oczywiste, że implementacja któregoś z tych postulatów do unijnych przepisów oznaczałaby olbrzymie problemy dla branży drobiarskiej. Nietrudno także dojść do wniosku, że ewentualne zmiany w unijnym prawie zmierzające w takich kierunkach mogą doprowadzić do zmniejszenia znaczenia polskiego drobiarstwa na rzecz naszych konkurentów z Unii Europejskiej – wyjaśnia Katarzyna Gawrońska, Dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz. 

Czy populizm zwycięży?

Przedstawiciele polskiej branży drobiarskiej obawiają się też, że krótko- i średnioterminowe kalkulacje polityczne związane z interesami poszczególnych grup i partii politycznych, mogą doprowadzić do podjęcia nieprzemyślanych decyzji, które  negatywnie rzutować będą na długoterminowe perspektywy produkcji zwierzęcej w Polsce. W tym kontekście KIP DiP jest zdania, że niektóre z propozycji zmian przepisów zmierzające pozornie do bardziej zrównoważonego korzystania ze środowiska mogą doprowadzić do odwrotnych  efektów. 

Zakazy obciążą środowisko?

Dyrektor Katarzyna Gawrońska ujmuje rzecz następująco: 

– Przykładem tego może być postulowany zakaz chowu klatkowego, który będzie skutkował istotnym zwiększeniem korzystania drobiarstwa z zasobów środowiskowych oraz wyraźnym pogorszeniem relacji z mieszkańcami okolic ferm

W opinii KIP DiP stałoby się tak ze względu na konieczność zwiększenia powierzchni ferm, poprzez większe zużycie wody i pasz w chowach alternatywnych (jako mniej wydajnych), poprzez większą emisję zapylenia oraz przez większą produkcję odpadów w stosunku do produkcji klatkowej.

Stawiają na kompromis

Polskie środowisko drobiarskie zrzeszone w Krajowej Izbie Producentów Drobiu i Pasz chce jednak poszukać kompromisu z działaczami organizacji prozwierzęcych. Branżowcy są zdania, że najlepszą metodą pogodzenia sprzecznych interesów jest zmiana metod działania organizacji ekologicznych. Zamiast postulować zmiany w prawie, ekolodzy powinni przekonywać do swoich racji obywateli Unii Europejskiej w ramach kampanii społecznych. 

Obywatele, a nie Komisja

– Ważne jest, aby dbając o idee wyznawane przez grupę obywateli Unii nie narzucać ich sposobu myślenia pozostałej części społeczeństw krajów składających się na Wspólnotę. Istotne wydaje się zatem, aby w dłuższej perspektywie o losie inicjatyw dobrostanowych zdecydowała nie Komisja Europejska lub inne instytucje unijne, ale zdecydowali sami obywatele Unii swoimi decyzjami w sklepach. Najbardziej miarodajnym badaniem ich opinii będzie popularność towarów pochodzenia zwierzęcego posiadających określone cechy lub ich pozbawionych – wyjaśnia Katarzyna Gawrońska z KIPDiP.

Dodajmy, że w ubiegłym tygodniu Komisja Europejska zamknęła konsultacje społeczne w ramach inicjatywy „Dobrostan zwierząt – przegląd prawodawstwa UE”. W nadchodzącym czasie KE ma zaproponować dalszy harmonogram prac nad ewentualnymi zmianami w prawie dotyczącym produkcji zwierzęcej.
 
Źródło: KIP DiP
Foto: Pixabay   

Ładowacz i ciągnik od STEYR-a

0
Ładowacz i ciągnik od STEYR-a

Znana w świecie firma i marka maszyn rolniczych STEYR przygotowała nową linię ładowaczy czołowych dopasowanych do ciągników STEYR o mocy 58-240 KM, w gamie od Kompakt S do Absolut CVT.

Wszystko u jednego dealera

Debiutującą właśnie linię ładowaczy czołowych STEYR „S” opracowano w ten sposób, by umożliwić rolnikom dokonywanie ich zakupu w jednym miejscu, u jednego lokalnego dealera, z możliwością precyzyjnego doboru kombinacji ciągnik – ładowacz do konkretnych potrzeb klienta. 

Aż 20 modeli STEYR S 

Dodajmy, że nowa linia ładowaczy czołowych STEYR „S” obejmuje 20 modeli w dwóch seriach. Maszyny posiadają specyfikacje Premium. Są też w pełni kompatybilne z szeroką gamą ciągników STEYR, od modeli Kompakt S i Kompakt, przez serie Multi, Expert CVT i Profi, po Impuls CVT i Absolut CVT. A przy okazji wyboru właściwego zestawu maszyn rolnicy mogą też zaopatrzyć się w cały szereg narzędzi i użytecznego osprzętu.

Flagowa seria T

Flagowa seria ładowaczy czołowych „T” przeznaczona jest do wymagających prac związanych z przenoszeniem materiałów i obejmuje 10 modeli ładowaczy o wysokości podnoszenia od 3,75 m do 4,70 m i o udźwigu w przedziale od 1390 kg do 2720 kg. Dodatkowym atutem tych maszyn jest wypróbowany hydrauliczny system samopoziomowania zawierający zintegrowane siłowniki kompensacyjne połączone z siłownikami hydraulicznymi zrzutu osprzętu. Zapewnia to  wysoką dokładność pracy i krótsze czasy jej cykli. 
Ponadto, dla maksymalizacji komfortu obsługi STEYR udostępnił użytkownikom opcję AUTO-UNLOAD System®, która synchronizuje funkcje otwierania chwytakiem i wysypywania łyżki. Tego rodzaju konstrukcja zapewnia też dobrą ochronę przewodów hydraulicznych ładowacza przed uszkodzeniem.

Zalety serii U

Jak zapewniają specjaliści z Firmy STEYR, uniwersalna i trwała gama ładowaczy czołowych serii „U” z mechanicznym samopoziomowaniem to idealna opcja do wykonywania  codziennych zadań związanych z obsługą gospodarstwa. Podobnie jak w modelach ładowaczy „T”, tutaj także przewody hydrauliczne znajdują się wewnątrz ramy. Natomiast maksymalna wysokość podnoszenia obejmuje zakres od 3,50-4,50 m, przy maksymalnym udźwigu od 1210-2230 kg.

Dodajmy także, że zarówno dla ładowaczy serii „T”, jak i „U”, system amortyzatorów SHOCK Eliminator® jest standardem, co zapewnia komfortową jazdę podczas transportu ładunków. Natomiast zaczepianie i odczepianie ramion ładowaczy jest łatwe i szybkie, a to dzięki automatycznemu systemowi FITLOCK 2+ System®.

Czytelne oznaczenia serii

Wyjaśnijmy również, że numeracja nowej gamy ładowaczy czołowych STEYR „S” w prosty sposób odnosi się do możliwości każdego modelu. Na przykład model S4020T ma maksymalną wysokość podnoszenia 4,0 metry i udźwig 2,0 ton, przy czym „T” oznacza specyfikację gamy Premium.

Szybkozłącze i obsługa

Fabrycznie montowany zestaw ładowacza posiada wspólne wsporniki i szybkozłącze MACH System® multi do szybkiego podłączenia instalacji hydraulicznych i elektrycznych. A sterowanie tego rodzaju ładowaczem odbywa się za pomocą zaworów hydraulicznych ciągnika i joysticków z trzecią i czwartą hydrauliczną funkcją serwisową.

Warto też wiedzieć, że w ramach nowej oferty marki STEYR ładowacze czołowe objęte będą tym samym zakresem gwarancji i wsparcia produktowego jak ciągniki STEYR.
 
Źródło i foto: Materiały STEYR Media Relations

Premier nie jest od spotkań ze związkowcami?

0
Premier nie jest od spotkań ze związkowcami?

Podczas ostatnich rolniczych protestów organizowanych przez Ogólnopolski Ruch Rolników AGRO-Unia mocno akcentowano brak kontaktu i reakcji ze strony Premiera Rządu Mateusza Morawieckiego. Rolnicy przy różnych okazjach wyrażali też rozczarowanie tym, że zarówno Premier jak i Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorz Puda, nie podejmują rozmów o najbardziej palących problemach polskiej wsi. Drugim ważnym tematem był kryzys rolnictwa i walka z ASF. Dodajmy też, że brak odpowiedzi szefa rządu jak i ministra na wezwania do rozmów to bezpośrednia  przyczyna decyzji AGRO-Unii o kontynuowaniu protestów jesienią tego roku. 

O skutecznym zwalczaniu ASF

Tymczasem całkiem inny obraz sytuacji przekazywany jest przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudę. Szef resortu rolnictwa na antenie TVP Info zapewnił, że ASF  jest zwalczany z urzędu, a rolnicy otrzymują odszkodowania. Minister dodał też, że nie ma wystarczającego wsparcia ze strony związków łowieckich w działaniach na rzecz  zwalczaniu wirusa ASF. Minister Puda przekonywał również, że właściwą metodą walki z ASF jest skuteczniejszy odstrzał dzików i trzeba o to apelować do Ministra Klimatu i Środowiska, a także do Polskiego Związku Łowieckiego. 

Minister rozmawia z rolnikami?

Minister Grzegorz Puda dodał również, że w czwartek (2 września br.), odbyły się rozmowy w Ministerstwie Rolnictwa z udziałem Premiera Mateusza Morawieckiego, podczas których dyskutowano o bieżącej sytuacji w rolnictwie i możliwościach rozwiązywania problemów branży rolno-spożywczej. W spotkaniu, oprócz rolników uczestniczyło około 30 przedstawicieli różnych organizacji i związków rolniczych, a także Wiceministrowie Rolnictwa i Główny Lekarz Weterynarii dr Mirosław Welz.

Szopka w Ministerstwie Rolnictwa? 

Do kwestii spotkania i rozmów z rolnikami w bardzo ostrych słowach odniósł się Lider AGRO-Unii Michał Kołodziejczak. 

– Zobaczcie kolejne żenujące zachowanie naszego ministra i premiera! – stwierdził M. Kołodziejczak w swojej relacji na profilu AGRO-Unii na Fb. – Przed chwilą w TVP Info chwalili się, że odbyli spotkanie z rolnikami i z przedstawicielami organizacji rolniczych! Jak to pięknie powiedział minister rolnictwa, spotkali się ze związkowcami. Kochani, kolejny raz jesteśmy wpuszczani w kanał, a niektórzy dają się nabrać i chodzą na takie spotkania udając, że kogoś reprezentują! Później podstępem pojawia się premier, przychodzi, pokazuje jaki to on jest dobry, jak chce rozmawiać z rolnikami. Zobaczcie! To jest główny postulat AGRO-Unii, żeby premier się spotkał, rozmawiał i poznał problemy z pierwszej ręki! A tamci związkowcy ustawiają się i kolejny raz robią szopkę, chore przedstawienie, które ma na celu zakłamać rzeczywistość. Nie może tak być! Nie można na to pozwalać! Szczególnie, że apelując o spotkania dowiadywałem się w kancelarii szefa rządu, że premier nie jest od tego by rozmawiać ze związkami, że jest cała polityczne hierarchia. Tak być nie może!  

Filmy z poparciem dla protestów

W powyższym kontekście Michał Kołodziejczak zaznaczył, że nawet takie spotkanie, w takim składzie to sukces AGRO-Unii, a przede wszystkim protestujących rolników. I tego Premier Mateusz Morawiecki nie może zlekceważyć, do tego musi się odnieść, bo argumentem jest tu wysokie społeczne poparcie dla protestów AGRO-Unii. Lider AGRO poprosił też rolników, którzy uczestniczyli w protestach by nagrywali i przesyłali do organizacji filmy z poparciem dla idei rolniczych strajków. Filmy te będą udostępniane w internetowych kanałach AGRO-Unii. Kołodziejczak poinformował także o tym, że jego organizacja prowadzi zaawansowane rozmowy z innymi organizacjami rolniczymi. Ich celem jest integracja środowisk i wzmocnienie siły kolejnych protestów. 

Źródła i foto: TVP Info, AGRO-Unia, GIW

Na początku września więcej płacimy za ON i LPG

0
Cena diesla

Końcówka sierpnia przyniosła wzrosty notowań ropy na światowych giełdach, a za nimi wyższe ceny paliw w hurcie. Stąd też nie należy się dziwić, że więcej musimy zapłacić za tankowanie. Stacje paliw zwykle powoli (lub wcale) reagują na spadki cen hurtowych, ale szybko na podwyżki. Na razie jednak wyższe ceny średnie płacone przy dystrybutorach dotyczą diesla i LPG.

W połowie 35-tygodnia 2021 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było zapłacić na krajowych stacjach paliw odpowiednio 5,73 i 5,44 zł/l. Oznacza to, że w ciągu tygodnia cena średnia benzyny nie zmieniła się, ale ON podrożał o 2 grosze. Oznacza to, że diesel nie był tak drogi od października 2013 roku, a popularna 95-ka utrzymuje się w okolicy swoich 9-letnich maksimów.

Po chwilowej stabilizacji mocno podrożał autogaz (+8 groszy na litrze), a jego cena średnia wyniosła 2,77 zł/l i przekroczyła lipcowe maksima. W lipcu LPG zyskał na wartości ponad 40 groszy, i kosztował przez moment powyżej 2,70 zł/l. Wysokie ceny gazu propan-butan są konsekwencją mniejszej podaży po nałożeniu przez UE sankcji na Białoruś oraz rekordowych cen gazu ziemnego (metan) w Europie.

Ceny średnie paliw w detalu: 01-09-2021 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 5,99 zł/l (0 gr/l);
• Pb95: 5,73 zł/l (0 gr/l);

• ON: 5,44 zł/l (+2 gr/l);
• LPG: 2,77 zł/l (+8 gr/l).

Na rynku hurtowym ceny dwóch głównych paliw wybiły o 8-12 groszy w górę w tygodniu kończącym się 1-września. Mimo to w skali sierpnia Pb95 potaniała o 11 groszy, a diesel o skromne 2 grosze na litrze.

Ceny paliw w hurcie:

W środę (01.09.2021) olej napędowy kosztował w oficjalnym cenniku PKN Orlen – 5,310 zł/l, a Pb95 – 5,536 zł/l (cena hurtowa z VAT).

Oznacza to wzrost w skali tygodnia (25.08-01.09.2021) o 12 groszy w przypadku popularnej benzyny i 8 groszy na litrze oleju napędowego. Ostatecznie w sierpniu ceny hurtowe Pb95 obniżyły się o prawie 11 groszy na litrze, a diesel potaniał w skali miesiąca o skromne 2 grosze.

Od początku tego roku cena hurtowa Pb95 (z VAT) wzrosła aż o 1,27 zł/l (+29,9%), a w przypadku ON o 89 gr/l (+20,2%).

W połowie 35-go tygodnia 2021 średnia (z połowy tygodnia) marża stacji paliw (modelowa) ze sprzedaży ON wyniosła 14 gr/l (-6 gr/l w tygodniu), a w przypadku Pb95 21 gr/l (-9 groszy w skali tygodnia).

Do tego należy oczywiście doliczyć 20-30 groszowe upusty od oficjalnych cen hurtowych dla poszczególnych odbiorców detalicznych.

Średnia modelowa marża stacji paliw w ujęciu tygodniowym (na podstawie PKN Orlen):

Obliczono na podstawie cen publikowanych przez PKN Orlen (ceny hurtowe+VAT) i e-Petrol (ceny średnie na stacjach paliw)

Marża stacji paliw obliczana jest na podstawie cen hurtowych publikowanej przez PKN Orlen. W praktyce handlowej funkcjonują jednak upusty dla poszczególnych klientów, stąd od ceny hurtowej (referencyjnej) należy odliczyć ok. 15-20 groszy w przypadku benzyny oraz dwadzieścia kilka do 30 groszy w przypadku oleju napędowego.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com

Bayer wspiera zamknięty system transferu easyconnect

0
easyconnect
06709_2021. EasyConnect Behälter verschiedener Anbieter

W myśl realizacji zobowiązania CropLife Europe dotyczącego powszechnego udostępnienia zamkniętych systemów transferu (ang. closed transfer systems, CTS) europejskim rolnikom i operatorom do roku 2030, firma Bayer przystąpiła do wielobranżowej grupy opracowującej zamknięty system transferu easyconnect. Wraz z markami ADAMA, BASF, Belchim Crop Protection, Certis Europe, Corteva Agriscience, FMC Corporation, Nufarm, Rovensa Group oraz Syngenta, firma Bayer wprowadzi system easyconnect na rynek, oferując atrakcyjne rozwiązanie, które jest szybkie, bezpieczne i wygodne dla rolników i operatorów działających na terenie Europy. Jednocześnie Bayer będzie nadal wspierać wdrażanie systemów CTS za pośrednictwem dostępnych na rynku rozwiązań. — Grupa Robocza easyconnect ma przyjemność powitać firmę Bayer w gronie swoich członków i docenia jej zaangażowanie we wspieraniu systemu easyconnect, który przyczyni się do osiągnięcia celu, jakim jest powszechny dostęp do zamkniętych systemów transferu w Europie” – wyjaśnia Louise Brinkworth, Lider ds. zarządzania w regionie EMEA, Corteva Agriscience i przewodnicząca komitetu sterującego grupy roboczej easyconnect CTS.

Bayer angażuje się w promowanie wdrażania CTS w celu dalszej poprawy bezpieczeństwa operatorów oraz ochrony środowiska podczas fazy mieszania substancji, napełniania i płukania pojemników w trakcie stosowania środków ochrony roślin. Zgodnie z powyższym zobowiązaniem firma Bayer promuje system CTS od 2014 r. Aby zaoferować rolnikom jeszcze większą elastyczność, firma Bayer ma przyjemność dołączyć do branżowej Grupy Roboczej „easyconnect”, mając na celu wykorzystanie korzyści płynących z tego rozwiązania” – wyjaśnia Fabrice Houdebert, szef marketingu regionalnego EMEA w firmie Bayer. Pierwsze wprowadzenie na rynek planowane jest w Danii i Holandii w 2022 r., a następnie we Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii w 2023 r. Inne kraje prawdopodobnie pójdą w ich ślady. System easyconnect jest otwartą technologią, która jest dostępna dla wszystkich zainteresowanych podmiotów z branży rolniczej. Zachęcamy pozostałe podmioty z branży agrochemicznej, producentów sprzętu oraz wszystkich zainteresowanych włączeniem się w proces wprowadzania na rynek easyconnect do kontaktu z jedną z firm członkowskich.

Więcej informacji można znaleźć na naszej stronie internetowej www.easyconnect.tech.

W piątek można zaczynać z sianokosami [POGODA]

1

W nocy bezchmurne niebo na wschodzie, południu i w centrum- przez to temperatura spadnie tutaj do zaledwie 5-8 stopni Celsjusza. Na zachodzie, północy, a zwłaszcza na Pomorzu sporo chmur i cieplej- do 9-12 stopni.

W ciągu dnia dużo słońca- do południa niemal bezchmurnie na południu i Lubelszczyźnie. Po południu chmury na zmianę ze słońcem. Nieco więcej ich na Suwalszczyźnie i tam może pokropić deszcz do 1-3 mm. Wiatr umiarkowany w porywach do 35 km/h

Nowe przepisy ubezpieczeniowe KRUS

0
Nowe przepisy ubezpieczeniowe KRUS

Rząd Premiera Mateusza Morawieckiego oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, pracują nad poważnymi zmianami w systemie ubezpieczeń rolniczych. Do Wykazu Prac Legislacyjnych i Programowych Rady Ministrów RP trafił właśnie projekt Ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników oraz ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. 

ZUS-KRUS, dzieci i osoby niepełnosprawne

Rząd chce w ten sposób uregulować sporne kwestie związane  ze zbiegiem tytułów ubezpieczenia rolniczego (KRUS) i powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych (ZUS). 
Rada Ministrów (Rząd), zamierza także stworzyć stały mechanizm chroniący dzieci świadczące pomoc w gospodarstwach rolnych pod kątem ubezpieczeń od wypadków przy pracy rolniczej. 
Kolejna zmiana zmierza do stworzenia nowych rozwiązań prawnych, dzięki którym osoby o długim stażu ubezpieczeniowym będą mogły łatwiej uzyskać świadczenia związane z niepełnosprawnością. 

Porządki w świadczeniach

Rządowi chodzi np. o wyeliminowane prawnych mankamentów przy ustalaniu wysokości świadczeń emerytalnych dla osób urodzonych po dniu 31 grudnia 1948 r. w przypadku zbiegu prawa do świadczeń emerytalnych z ZUS i KRUS. Nowe regulacje mają też dostosować przepisy o ubezpieczeniu społecznym rolników do praktyki wynikającej z orzecznictwa sądowego. Podstawą nowelizacji są też doświadczenia i prawna praktyka Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Obecnie trwają międzyresortowe uzgodnienia. Następnie projekt trafi pod obrady Rady Ministrów RP (planowane przyjęcie ustawy ma nastąpić w IV kwartale 2021 r.). Później ustawą zajmie się Sejm i Senat RP. Natomiast szczegóły nowych rozwiązań znane będą po publikacji szczegółowego uzasadnienia projektu ustawy przez Rząd.
 
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów RP
Foto: Pi
xabay 

Nowa oferta firmy John Deere

0
Nowe oferty John Deere

Znana światowa Firma John Deere wprowadza na rynek nowy opryskiwacz typu R975i. To największy model zaczepianego opryskiwacza tej firmy. W 2022 roku ta 7500-litrowa maszyna dołączy do pozostałych opryskiwaczy z serii R900i, o pojemnościach zbiornika 4400, 5200 i 6200 litrów.

Nowoczesność i precyzja

Podobnie jak pozostałe opryskiwacze z tej linii nowy model będzie wyposażony w technologie rolnictwa precyzyjnego. W ten sposób firma John Deere zapewni swoim klientom możliwość korzystania z dodatkowych inteligentnych rozwiązań. Model opryskiwacza R975i to także odpowiedź na zapotrzebowanie na bardziej pojemne zbiorniki
i szersze belki, a także na większą dokładność działania, mniejsze zużycie środków ochrony roślin oraz większą wygodę przy napełnianiu i obsłudze opryskiwaczy. 

Oszczędność czasu i pieniędzy 

Większa pojemność zapewni opryskiwaczowi zwiększoną efektywność, a operator będzie mógł pokryć opryskiem większy areał na jednym zbiorniku bez konieczności ponownego napełniania. Natomiast sprawdzony system  dwuobwodowego układu opryskowego PowrSpray pozwoli  skrócić czas napełniania, poprawi też parametry aplikacji  oprysku i zwiększy jego dokładność.

25-centymetrowy rozstaw dysz

Ponadto, w ramach nowej oferty Firmy John Deere, modele opryskiwaczy serii M900(i) oraz R900i będą opcjonalnie dostępne z 25-centymetrowym rozstawem dysz. Tego rodzaju funkcjonalność zapewni zastosowanie rozwiązania typu „On Centre” („pośrodku”), co oznacza, że między każdą parą korpusów dysz o rozstawie 50 cm na belce opryskowej montowana będzie też dodatkowa dysza. Konstrukcja  opryskiwacza zostanie także rozszerzona o korpus dyszy z dodatkową dyszą na obu końcach belki. Ma to umożliwić pełne pokrycie obszaru oprysku i wyeliminować niedostateczną aplikację w okolicach końców belki.

Indywidualne sterowanie dyszami

Dodatkowo, wszystkie opryskiwacze zaczepiane, na życzenie klientów, zyskają możliwość wyposażenia ich w użytkowe opcje wprowadzone do serii R700i w 2021 roku. Do opcji tych zalicza się indywidualne sterowanie dyszami, co ogranicza  zjawisko nadmiernego lub niedostatecznego dawkowania, przyczynia się do lepszej ochrony plonów, a jednocześnie obniża nakłady finansowe. Sterowanie dyszami pozwoli użytkownikom zaoszczędzić na produktach ochrony roślin kwotę sięgającą 6 EUR/ha w porównaniu z możliwościami, które daje sterowanie sekcjami. Kolejnym elementem dostępnego wyposażenia jest nowe złącze z homologacją ISO do systemu zamkniętego obiegu. Rozwiązanie to zapobiega kontaktowi operatora ze środkami ochrony roślin i ich niekontrolowanemu rozlewaniu, 

Źródło i foto: Materiały Firmy John Deere 

Nawozy naturalne – co warto wiedzieć

0

Nawozy naturalne są cennym źródłem składników mineralnych, jak również poprawiają żyzność gleby. Zanim jednak wjedziemy na pole z nawozem, powinniśmy zapoznać się z kilkoma zasadami.

Ostatnie lata, to dla rolnictwa prawdziwa rewolucja. Zmiany, które dyktuje Unia Europejska, w coraz większym stopniu zmuszają rolników do rezygnacji z chemicznych środków ochrony roślin. Jednak do nawożenia naturalnego pól, nikt rolników nie musi przekonywać. Przyczyniają się bowiem do poprawy żyzności gleby, jej urodzajności, oraz są one nieocenionym źródłem wielu składników mineralnych, niezbędnych rośliną do prawidłowego wzrostu i rozwoju. Zanim, jednak, wjedziemy na pole z nawozem, warto zapoznać się z kilkoma zasadami, aby wydobyć z niego to co najlepsze.

Naturalny nawóz – uzupełnij deficyty substancji odżywczych

W środowisku naturalnym składniki pokarmowe pobrane przez rośliny z gleby ponownie do niej wracają, gdy rośliny obumierają i ulegają rozkładowi. Na terenach rolniczych, z których plony są zbierane przez człowieka, powstaje deficyt substancji odżywczych potrzebnych roślinom. Uzupełnia się go, stosując np. nawozy naturalne. Należą do nich: obornik, kompost, gnojówka, gnojowica, pomiot – najczęściej stosowane w gospodarstwach inwentarzowych. Nawozy naturalne dostarczają roślinom niezbędnych składników mineralnych, które zostały pobrane przez rośliny uprawiane w poprzednim okresie wegetacyjnym, takich jak: azot, fosfor, potas, wapń czy bor. Jednak skład tych pierwiastków w nawozie jest zmienny i zależy od gatunku, wieku, kierunku użytkowania, sposobu żywienia zwierząt, a także od warunków przechowywania nawozów.

Nawozy naturalne – jakie są terminy nawożenia?

Od kilku lat na terenie Polski obowiązują nowe wytyczne dotyczące naturalnego nawożenia gruntów rolnych. Związane jest to z wprowadzonym w 2018 r. „Programem działań mających na celu zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu zanieczyszczeniu” Zgodnie z wytycznymi Programu nawozy naturalne w postaci płynnej na gruntach ornych można stosować od 1 marca do 20 października, a w stałej – od 1 marca do 31 października. W programie w załączniku 2 wpisano wykaz gmin, na terenie których rolnik musi wykonać nawożenie w terminie  od 1 marca do 15 października. Natomiast gospodarujący na gruntach objętych wykazem z załącznika 3 Programu – 1 marca – 25 października. Celem tzw. programu azotanowego jest zmniejszenie zanieczyszczenia wód azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych oraz zapobieganie dalszemu ich zanieczyszczaniu. Nawożenie użytków trwałych, wieloletnich oraz trwałych zielonych może odbywać się w okresie: dla nawozów naturalnych płynnych – 1 marca – 31 października; dla stałych – 1 marca – 30 listopada.

Nawozy naturalne – jesienią się opłaca

Powyższe terminy nie obowiązują na gruntach ornych oraz tych z załączników 2. i 3., jeśli uprawy będą zakładane jesienią po późno zebranych przedplonach, buraku cukrowym, kukurydzy lub późnych warzywach. Dopuszczalna dawka azotu znajdującego się w wieloskładnikowych nawozach dla zakładanych upraw nie może przekroczyć dawki 30 kg N/ha.

Powyższe terminy nie dotyczą również rolników, którzy nie mogli dokonać zbiorów lub nawożenia z uwagi na niekorzystne warunki pogodowe, w szczególności nadmierne uwilgotnienie gleby. Dla tych podmiotów termin graniczny stosowania nawozów to dzień 30 listopada. Nie mają one również zastosowania dla upraw pod osłonami oraz upraw kontenerowych.

Podsumowując, najlepszym terminem na stosowanie nawozów jest jesień. W tym okresie, w sprzyjających warunkach, obornik dobrze rozłoży się w glebie. Dobrze przefermentowany obornik czy pomiot ptasi, można zastosować także wiosną. Należy jednak pamiętać, aby dawki były obniżone.

Jakie są nawozy naturalne? Przykłady

Stosowanie nawozów zgodnie z przepisami jest bardzo istotnie i zawsze należy tak postępować. Nie mniej ważnym elementem stosowania nawozów naturalnych jest wybór tego, który najlepiej sprawdzi się na danym polu. Wybór w dużej mierze podyktowany jest tym w jaki sposób prowadzony jest chów zwierząt. Nie mniej, ci którzy kupują nawozy naturalne powinni poznać możliwości ich stosowania i wybrać te, które w największym stopniu spełniają ich oczekiwania.

Obornik – najpopularniejszy naturalny nawóz

Obornik to najczęściej stosowany na polach naturalny nawóz stały. Składa się z przefermentowanego kału i moczu zwierząt oraz ściółki, którą najczęściej jest słoma. Obornik zawiera wszystkie składniki odżywcze potrzebne roślinom uprawnym do prawidłowego wzrostu i rozwoju. Ponadto ten naturalny nawóz korzystnie oddziałuje na właściwości fizyczne gleby. W odróżnieniu od nawozów płynnych, jest nawozem wolnodziałającym, tzn. azot i fosfor występują w tym nawozie w postaci związków organicznych, niedostępnych bezpośrednio dla roślin. Składniki te są uruchamiane w procesie mineralizacji i dopiero wówczas mogą być przyswajane przez rośliny. Przyjmuje się, że proces całkowitej mineralizacji obornika trwa do 4 lat, natomiast w okresie 2 lat po zastosowaniu jego efekty są na tyle znaczące, że powinny być uwzględniane przy planowaniu nawożenia.

Pomiot ptasi – nawóz naturalny

Pomiot ptasi to naturalny nawóz składający się z odchodów ptasich, coraz częściej stosowany na polskich polach. Skład tego nawozu jest istotnie zróżnicowany w zależności od gatunku od którego został pozyskany. Różnice nie są związane tylko z ilością takich składników, jak: azot, potas, fosfor czy wapń. Nawóz ten różni się istotnie zawartością wody. Na przykład pomiot pozyskany od kur zawiera 55–60% wody, natomiast od kaczek 56–70%, a od gęsi nawet 75–85% wody. Generalnie należy przyjąć, że pomiot pochodzący od drobiu wodnego zawiera więcej wody.

Kompost

Kompost to kolejny stały naturalny nawóz organiczny wytworzony z odpadów roślinnych i zwierzęcych powstający w wyniku częściowego tlenowego rozkładu. Ważną rolę w tworzeniu kompostu odgrywają mikroorganizmy. Ze względu na małe ilości tego cennego nawozu, stosowany jest on głównie w ogrodnictwie. W rolnictwie jego udział w nawożeniu organicznym jest znikomy.

Gnojówka jako naturalny nawóz

Gnojówka to naturalny nawóz płynny składający się z przefermentowanego moczu. Jest on nawozem jednostronnym praktycznie całkowicie pozbawionym fosforu. Przeciętny skład gnojówki kształtuje się następująco: 1–3% sucha masa, 0,3–0,6% azot, 0,68–0,83% potas oraz poniżej 0,04% fosforu. Stosując gnojówkę należy bezwzględnie pamiętać o uzupełnieniu nawożenia fosforem.

Gnojowica

Gnojowica to naturalny nawóz pochodzący z gospodarstw prowadzących chów zwierząt bezściółkowo. W skład gnojowicy wchodzą przefermentowane odchody zwierząt – kał i mocz, a także woda. Zdarza się, że w gnojowicy znajduje się niewykorzystana pasza. Ze względu na stopień rozcieńczenia kału i moczu wyróżnia się dwa rodzaje gnojowicy. Pierwszy to gnojowica gęsta, która zawiera ponad 8% suchej masy. Drugi rodzaj to gnojowica rzadka zawierająca mniej niż 8% suchej masy. Przyjmuje się, że gnojowica w 10% suchej masy zawiera w procentach świeżej masy: 0,38% azotu, 0,20% fosforu, 0,41% potasu, 0,32% wapna, 0,09% magnezu.   

Nawozy naturalne – nawożenie „z głową”

Jedną z podstawowych zasad nawożenia roślin uprawnych nawozami naturalnymi, jest przestrzeganie ilości stosowanego nawozu. Zasada „ile mam, tyle dam” może czasem przynieść skutek odwrotny od oczekiwanego. Dawka nawozu naturalnego w ciągu roku nie może przekroczyć 170 kg azotu (N) w czystym składniku na 1 ha użytków rolnych.

Nawozy należy rozprowadzić równomiernie na całej powierzchni pola oraz starannie wymieszać z glebą. Nawozy w postaci płynnej należy aplikować za pomocą aplikatorów doglebowych, deszczowni lub wozów asenizacyjnych wyposażonych w płytki rozbryzgowe lub węże rozlewowe, w taki sposób, aby równomiernie rozlały się na nawożonym polu.

Strefa buforowa a nawozy naturalne

Należy bezwzględnie pamiętać o zastosowaniu stref buforowych w pobliżu zbiorników wodnych. Strefa buforowa od brzegów jezior i zbiorników wodnych o powierzchni do 50 ha, cieków wodnych, rowów (z wyłączeniem rowów o szerokości do 5 m liczonej na wysokości górnej krawędzi brzegu i rowu), kanałów, powinna wynosić 5 m, a w przypadku stosowania gnojowicy co najmniej 10 m. Natomiast 20 m od brzegów jezior i zbiorników wodnych o powierzchni 50 ha; stref ochronnych ujęć wody oraz obszaru pasa nadbrzeżnego.

Składniki biogeniczne w nawozach naturalnych

Należy pamiętać, że nadmiar nawozów naturalnych może być bardzo dużym zagrożeniem dla środowiska naturalnego. Związane jest to ze zbyt dużym w stosunku do potrzeb gleby ładunkiem składników mineralnych. Składniki te nie mogą być pobrane przez rośliny uprawne, co sprawia, że ulegają niekontrolowanemu rozproszeniu poza tereny rolnicze. Składniki biogeniczne znajdujące się w nawozach naturalnych, takie jak: azot i fosfor trafiające do środowiska wodnego przyczyniają się do eutrofizacji wód. To bardzo niepożądane zjawisko w wyniku którego następuje nadmierny rozwój glonów. Z eutrofizacją mamy do czynienia w wodach bogatych w składniki pokarmowe. Intensywnie rozwijające się glony pobierają duże ilości tlenu, którego niedobór hamuje rozwój innych organizmów wodnych.

Azot w nawozie

Dlatego w gospodarstwach prowadzących obok uprawy rolniczej chów zwierząt, każdorazowo należy sprawdzić jaka ilość azotu w nawozach naturalnych może być zagospodarowana na polach. Ilość tę obliczamy mnożąc powierzchnię użytków rolnych przez dopuszczalną dawkę składnika: Nt = Ur × 170 kg N/ha (Nt – ilość azotu, jaką można zagospodarować, Ur – powierzchnia użytków rolnych w ha).

Potas

Obok azotu nawozy naturalne w większych ilościach zawierają również potas i fosfor. Ponieważ potrzeby pokarmowe roślin względem potasu są duże, a fakt bardzo dobrej przyswajalności tego składnika z nawozów naturalnych, sprawia, że w pierwszym roku po zastosowaniu ich rośliny mogą pobrać do 80% tego składnika, a w roku kolejnym 10%. To sprawia, że w glebie pozostaje niewielka ilość potasu.

Fosfor w nawozach naturalnych

W przypadku fosforu sytuacja wygląda nieco inaczej. Składnik ten w niewielkim stopniu pobierany jest przez rośliny. W związku z tym sytuacja kształtuje się następująco: w pierwszym roku rośliny wykorzystują ok. 70% fosforu z nawozów płynnych, a w przypadku obornika – 40% w pierwszym i 30% w drugim roku. Oznacza to, że co najmniej 30% fosforu pozostaje w glebie. Taki stan rzeczy powoduje kumulację tego składnika w glebie, szczególnie w przypadku jeśli dodatkowo wzbogacimy jej wierzchnią warstwę w ten pierwiastek. Ponieważ fosfor jest mało mobilny, może dojść do przekroczenia ilości tego składnika w glebie oraz wymywanie go do wód. Dlatego tak ważne jest, obok azotu, kontrolowanie ilości fosforu w glebie, zwłaszcza w gospodarstwach wykorzystujących na polach duże ilości nawozów naturalnych.

Artykuł ukazał się w numerze AP07/2021. Chcesz pełną wersję artykułu? Skontaktuj się z nami.