O problemach i nieporozumieniach dotyczących współpracy Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z Zarządem Głównym Polskiego Związku Łowieckiego w sprawach dotyczących zwalczania epidemii ASF pisaliśmy już bardzo dużo. Być może teraz jednak, w związku z objęciem funkcji Ministra Rolnictwa przez Henryka Kowalczyka, zarysowała się szansa na zmianę tej sytuacji.
Myśliwy pełnomocnikiem Ministra
Sygnałem tego może być powołanie Rafała Malca przez szefa rolniczego resortu na stanowisko ministerialnego Pełnomocnika do spraw zwalczania afrykańskiego pomoru świń w populacji dzików. Dodajmy, że Rafał Malec jest też Członkiem Naczelnej Rady Łowieckiej PZŁ. A do jego nowych zadań na stanowisku Pełnomocnika przy MRiRW, należeć będzie m.in. opiniowanie projektów aktów prawnych w zakresie zwalczania lub ograniczania rozprzestrzeniania się ASF ze szczególnym uwzględnieniem populacji dzików, oraz analiza funkcjonowania tego rodzaju prawa.
Zarządzanie i inwentaryzacja dzików
Rafał Malec zajmie się również zarządzaniem populacją dzików związanym z zapobieganiem, kontrolą i zwalczaniem ASF, a także nowoczesnymi metodami inwentaryzacji populacji zwierząt wolno żyjących, ze szczególnym uwzględnieniem populacji dzików. Do zadań pełnomocnika należeć będzie również współpraca z Polskim Związkiem Łowieckim oraz organizacjami zrzeszającymi rolników i hodowców zwierząt.
Źródło: Zarząd Główny PZŁ Foto: portal darzbor24.pl
Sejmowa Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi pozytywnie zaopiniowała ministerialno-rządowy projekt Budżetu Państwa na rok 2022 w dziale rolnictwo.
Rząd przewiduje tu uzyskanie kwoty w wysokości 60 610 146 000 złotych na wsparcie rolnictwa, rozwoju wsi, rynkówrolnych i rybołówstwa. Przy czym, jak podkreśla Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przyszłoroczne rolnicze wydatki mają być nawet o 20% większe, niż w tym roku. I stanowić będą 6,92% wydatków ogółem Budżetu Państwa.
Rozwój, KRUS, UE i BGK
Kwotę ogólną budżetowych wydatków na rolnictwo rozłożono natomiast na:
– wydatki na rolnictwo, rozwój wsi, rynki rolne i rybołówstwo w wysokości 16 mld 304 mln 412 tys. zł,
– wydatki na finansowanie zadań Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w kwocie 19 mld 150 mln 091 tys. zł,
– planowane środki pozyskane z funduszy Unii Europejskiej w wysokości 24 mld 969 mln 978 tys. zł,
– środki na pożyczki z Banku Gospodarstwa Krajowego dla jednostek samorządu terytorialnego w wysokości: 185 mln 665 tys. zł.
Wiele rezerw celowych
Sporą część przyszłorocznych państwowych wydatków na rolnictwo przemieszczono do tzw. rezerw celowych. Są to między innymi: dopłaty do paliwa rolniczego, na którezarezerwowano kwotę 1 mld 340 mln zł (w porównaniu do tegorocznej jej wysokości: 1 mld 180 mln zł).
Natomiast kwota 6 mld 759 mln 863 tys. zł to rezerwa na realizację projektów ze współfinansowaniem w ramach środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej, a także ze środków pomocy bezzwrotnej, rozliczenia programów i projektów finansowanych z udziałem tych środków oraz zrozliczenia z budżetem ogólnym UE. Dla porównania, ubiegłoroczna rezerwa na ten cel, to kwota w wysokości7 mld 800 mln 525 tys. zł.
Walka z chorobami zwierząt
Do wysokości 548 mln 768 tys. zł. zwiększono planowane środki na zwalczanie chorób zakaźnych zwierząt (w tym finansowanie programów zwalczania), badania monitoringowe pozostałości chemicznych i biologicznych w tkankach zwierząt, produktach pochodzenia zwierzęcego i paszach, finansowanie zadań zleconych przez Komisję Europejską oraz dofinansowanie kosztów realizacji zadań Inspekcji Weterynaryjnej, w tym na wypłatę wynagrodzeń dla lekarzy wyznaczonych na podstawie art. 16 ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej. Podczas gdy tegoroczna rezerwa na ten cel zamknęła się w kwocie 432 mln 344 tys. zł.
Ubezpieczenia rolnicze i szkody
Następna rezerwa celowa to kwota w wysokości 0,5 mld zł na dopłaty do składek z tytułu zawarcia umów ubezpieczeniaod ryzyka wystąpienia skutków zdarzeń losowych w rolnictwie oraz na dotację celową na pokrycie części odszkodowań z tytułu szkód spowodowanych przez suszę. Dodajmy też, że łączne, wydatki na ten cel z innych pozycji budżetu wyniosą1,4 mld zł. Natomiast 40 mln zł Rada Ministrów planuje przeznaczyć na rezerwę dla spółek wodnych, na dofinansowanie działalności w zakresie zadań związanych z utrzymaniem wód i urządzeń wodnych. Przy czym, w tym przypadku utrzymano pułap kwotowy z ubiegłego roku.
3 miliardy na Fundusz Gwarancji
Nowością jest natomiast rezerwa budżetowa pod nazwą: „Fundusz Gwarancji w Rolnictwie”. Zarezerwowanona ten cel pieniądze w wysokości 3 mld zł. Trafią one do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z przeznaczeniem na pomoc w związku z wystąpieniem w gospodarstwach rolnych i działach specjalnych szkód spowodowanych przez niekorzystane zjawiska atmosferyczne, m.in. suszę, grad, deszcz nawalny, ujemne skutki przezimowania, przymrozki wiosenne, powódź, huragan, piorun, obsunięcie się ziemi lub lawinę w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich.
Po przyjęciu przez Sejmową Komisję Rolnictwa projekt rolniczego budżetu na 2022 trafi pod obrady Sejmu i Senatu RP.
Źródła: Sejm RP, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów RP, MRiRW Foto: Pixabay
Niedawno ruszyła wypłata zaliczek płatności bezpośrednich i działań obszarowych PROW. W niektórych przypadkach wnioskujący od momentu złożenia formularza do podpisania umowy musieli czekać prawie rok. W tym czasie założone przez rolników kosztorysy zwiększyły się. Długi proces rozpatrywania wniosków to poważny problem. Zapytaliśmy rzecznika ARIMR czy w związku z powyższym przewidywana jest aktualizacja naboru. O to co nam odpowiedział.
Czas rozpatrywania wynika z przepisów
Na wstępie rzecznik poinformował, że starają się robić wszystko aby wnioski były rozpatrywane w jak najszybszym terminie natomiast Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa jest zobligowana do stosowania się do przepisów, które wpływają na długość analizy formularza. Odstępstwo od przepisów grozi nałożeniem kar finansowych, np. przez unijne organy.
ARIMR daje możliwość aneksowania umowy i zmianę założeń biznesplanu
Jak przekazał rzecznik, w przypadku restrukturyzacji małych gospodarstw, ubiegający się o przyznanie wsparcia m.in. w przypadku zmian cen mających wpływ na realizację biznesplanu mogą skorzystać z prawa wystąpienia do dyrektora oddziału regionalnego Agencji z wnioskiem o wyrażenie zgody na zmianę założeń biznesplanu.
Jeśli zaś chodzi o tych, którzy chcą skorzystać z dofinansowania w ramach Modernizacji gospodarstw rolnych, przysługuje im możliwość aneksowania umowy – przez wzgląd na sytuację pandemiczną zakres przysługujących zmian dotyczy również zwiększenia kwoty pomocy (w ramach limitu).
W sejmie trwają pracę nad nowelizacją ustawy o OZE. Projekt zakłada między innymi zmianie w systemie rozliczenia. Ci którzy dotychczas sprzedawali energię mogli za darmo pobrać do 80% zmagazynowej jej w sieci. Od nowego roku będą zmuszeni do sprzedaży energii po cenie hurtowej a kupna w detalicznej.
Czy to koniec fotowoltaicznej gorączki?
System opustów, inaczej nazywany net-meteringiem pozwala na oddanie nadwyżki niewykorzystanej energii przez prosumentów. W dużej mierze zachęcał do inwestycji gros Polaków a można nawet uznać, że przeważył o opłacalności inwestycji w fotowoltaikę w Polsce. Poselski projekt nowelizacji OZE może wpłynąć negatywnie na dalszy rozwój odnawialnych źródeł energii w kraju, które i tak są na niskim poziomie.
Ulga dla prosumentów, którzy wejdą do systemu przed nowelizacją
Wiceminister klimatu i środowiska oraz pełnomocnik rządu ds. OZE Ireneusz Zyska próbował opisać nowelizację w superlatywach. Zaznaczył, że zgodnie z projektem i przyjętymi poprawkami, wszyscy prosumenci, którzy weszliby do systemu, tzn. zostali przyłączeni i wprowadzili do sieci pierwszą kilowatogodzinę energii przed wejściem w życie nowych przepisów, będą mieć zagwarantowany przez 15 lat system rozliczeń oparty na opustach.
„Prosument średniorocznie będzie mógł zaoszczędzić ok. 1,6-1,7 tys. zł., pod warunkiem przejścia na taryfę G12. To są nasze symulacje dla modelu opartego o gospodarstwo domowe średniej wielkości zużywające rocznie ok. 4,5 MWh. W ich przypadku najpopularniejsze są instalacje o mocy ok. 5,6 kWp. Prosument będzie mógł zaoszczędzić ok. 1,6-1,7 tys. zł rocznie w stosunku do gospodarstwa domowego, które nie posiada instalacji PV. W rzeczywistości rachunki za energię elektryczną mogą być jeszcze niższe, jednak w analizie uwzględniono uśredniony roczny koszt inwestycyjny na okres 15 lat (ok. 950 zł)” – przekazał wiceminister.
Prosumeryzm to nie dodatkowe źródło dochodów
Wiceminister zwrócił uwagę, że system prosumencki polega na produkcji energii na własne potrzeby.
– Prosumeryzm to nie dodatkowe źródło dochodów. Na rynku zaobserwowaliśmy zjawisko polegające na przewymiarowaniu instalacji PV, co zmierzało do tego, aby zarabiać na produkcji energii przy ograniczonej elastyczności, pojemności sieci, która traktowana była jako wirtualny magazyn energii, z którego w dowolnym momencie można było pobrać część wyprodukowanej przez siebie wcześniej energii. To niestety powoduje w dużej skali problemy sieciowe, dlatego musieliśmy zareagować – podkreślił.
Z takim podejściem jakie proponuje rząd dużo trudniej będzie zmierzyć się z wyzwaniami zmian klimatu. W obecnej sytuacji należy jak najbardziej zainwestować w odnawialne źródła energii aby nie uczestniczyć w katastrofie klimatycznej
W końcówce października kilkugroszowe podwyżki cen średnich diesla i popularnej 95-ki zbliżyły ceny średnie płacone przy dystrybutorach do poziomu 6 zł/l. Jedynie cena 98-ki zdecydowanie przekracza już tę granicę. Do 7 zł/l, (tyle kosztowałyby paliwa zdaniem prezesa Obajtka, gdyby nie polityka Orlenu) brakuje jeszcze ok. złotówki, ale i tak obecne poziomy są najwyższe w historii. Warto zwrócić uwagę, że ceny hurtowe nadal rosną szybciej od tych na stacjach, stąd marże detaliczne ze sprzedaży benzyny spadły do zera. Nieopłacalna dla stacji paliw jest sprzedaż ON, który kosztuje średnio 17 groszy poniżej cen hurtowych PKN Orlen. Stacje ratują jedynie upusty od oficjalnych cenników hurtowych.
Notowania ropy Brent od połowy października utrzymują się powyżej 85 usd/b – najwyżej od 2014 roku. Dopiero w dniu pisania komentarza (28-10-2021) pojawiła się korekta spadkowa, która sprowadziła notowania poniżej tego poziomu.
Ciągle ropa jest dużo tańsza niż w okresie 2011-2014, kiedy jej cena utrzymywała się w przedziale 100-120 usd/b. Wtedy jednak dolar był dużo tańszy niż obecnie (3,10-3,40 złotego). Na notowania złotego decydujący wpływ ma Rada Polityki Pieniężnej (kierowana przez prezesa NBP) i jej polityka w zakresie stóp procentowych. Jednak w tym obszarze działania NBP (niskie stopy=słaby złoty) nakierowane są na wspieranie eksportu, kosztem importerów.
W połowie 43-tygodnia 2021 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było zapłacić na krajowych stacjach paliw odpowiednio 5,94 zł/l i 5,97 zł/l. Oznacza to, że w ciągu tygodnia cena średnia benzyny wzrosła o 3 grosze, a ON podrożał o 4 grosze na litrze. Obecne poziomy cen paliw są najwyższe w historii.
Tymczasem w hurcie ostatni tydzień (21-28.10.2021) przyniósł kolejny, tym razem 5-7 groszowy, wzrost cen oleju napędowego i 95-ki, a to oznacza prawdopodobne dalsze podwyżki cen na stacjach paliw. Już od pięciu tygodni cena hurtowa diesla przewyższa średnią cenę płaconą na stacjach paliw (ujemna marża detaliczna), a średnia marża stacji ze sprzedaży Pb-95 od trzech tygodni oscyluje wokół zera.
Ceny średnie paliw w detalu: 27-10-2021 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):
W ciągu roku ceny, zarówno w hurcie, jak i na stacjach paliw wzrosły o 35-51%
W skali 2020 roku średnie marże detaliczne były wyjątkowo wysokie i osiągnęły poziom 25 groszy na litrze Pb95 i 24 grosze na litrze ON. Oznacza to, że stacje paliw zarobiły na sprzedaży każdego litra Pb95 o 37% więcej, a w przypadku ON, aż 124% więcej od średniej z lat 2017-2019.
W okresie 2017-2019 średnia marża detaliczna zawierała się w przedziale 9-13 gr/l dla ON, i sięgała 17-20 gr/l w przypadku Pb95.
Ceny hurtowe ON są już o 20 groszy wyższe niż ceny Pb95:
Ceny paliw w hurcie:
W czwartek (28.10.2021) olej napędowy kosztował w oficjalnym cenniku PKN Orlen – 6,145 zł/l, a Pb95 – 5,964 zł/l (cena hurtowa z VAT).
Oznacza to, że w skali tygodnia (21-28.10.2021) paliwa te podrożały o kolejne 5 i 7 groszy na litrze. Od początku października cena hurtowa Pb95 wzrosła o 29 groszy na litrze, a diesel podrożał w tym czasie o 38 groszy (cena z VAT).
Od początku 2021 roku cena hurtowa Pb95 (z VAT) zwiększyła się o 1,70 zł/l (+39,9%) i 1,73 zł/l w przypadku ON (+39,1%).
W połowie 43-go tygodnia 2021 średnia tygodniowamarża stacji paliw ze sprzedaży ON wyniosła minus 17 gr/l (-1 gr/l w tygodniu), a w przypadku Pb95 zero gr/l (-1 grosze w skali tygodnia).
Do tego należy oczywiście doliczyć 20-30 groszowe upusty od oficjalnych cen hurtowych dla poszczególnych odbiorców detalicznych.
Średnia modelowa marża stacji paliw w ujęciu tygodniowym (na podstawie PKN Orlen):
Średnia modelowa marża stacji paliw na 1 litrze Pb95:
2017: 17 groszy,
2018: 20 groszy,
2019: 18 groszy,
2020: 25 groszy (+36,8% w stosunku do średniej z 2017-2019);
2021: 15 groszy.
Średnia modelowa marża na 1 litrze ON:
2017: 13 groszy,
2018: 9 groszy,
2019: 10 groszy,
2020: 24 grosze (+123,8% w stosunku do średniej z 2017-2019);
2021: 11 groszy.
Obliczono na podstawie cen publikowanych przez PKN Orlen (ceny hurtowe+VAT) i e-Petrol (ceny średnie na stacjach paliw)
Marża stacji paliw obliczana jest na podstawie cen hurtowych publikowanej przez PKN Orlen. W praktyce handlowej funkcjonują jednak upusty dla poszczególnych klientów, stąd od ceny hurtowej (referencyjnej) należy odliczyć ok. 15-20 groszy w przypadku benzyny oraz dwadzieścia kilka do 30 groszy w przypadku oleju napędowego.
Andrzej Bąk – eWGT Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com, EIA
W nocy z czwartku na piątek w większości kraju pojawią się przygruntowe przymrozki. Na wysokości 2 metrów zobaczymy od 0 do 3 stopni na plusie. Cieplej będzie jedynie na Podlasiu, Warmii, Mazurach, Żuławach oraz lokalnie na wzgórzach w Małopolsce i Opolszczyźnie- do 4-6 stopni.
W ciągu dnia niebo bezchmurne w całym kraju. Wiatr powieje słabo i umiarkowanie z południa i południowego zachodu. Na deszcz szansa rysuje się w poniedziałek na zachodzie i z poniedziałku na wtorek na pozostałym obszarze kraju. Tym razem im bliżej gór tym więcej spadnie deszczu- ale nie będą to duże wartości- od 1-3 mm na zachodzie, północy i w centrum do 4-13 mm na południu kraju. Być może za kilka dni będzie jakaś korekta.
Warzywa są źródłem cennych dla zdrowia związków roślinnych. Włączenie ich do diety przynosi ogromne korzyści zdrowotne. Najnowsze zalecenia zdrowego żywienia to dieta składająca się głównej mierze z warzyw i owoców. Kształtowanie zdrowych nawyków jest kluczowe, szczególnie w młodym wieku. Co jednak zrobić, gdy nasz maluch nie przepada za warzywami? Magdalena Jarzynka-Jendrzejewska, dietetyczka i ekspertka kampanii „Jedz owoce i warzywa – w nich największa moc się skrywa!” podpowiada, jak zachęcić dziecko do jedzenia warzyw.
Koniec nudy na talerzu. Czas na kolory!
Dzieci są bardziej wymagającymi konsumentami niż większość dorosłych, zatem kolorowe i apetycznie wyglądające dania z pewnością bardziej przekonają je do ich skosztowania. Warto poświęcić nieco więcej czasu i podać śniadanie lub kolację w ciekawej formie, np. układając z warzyw zwierzątko bądź domek. Wykorzystajmy w tym celu surową paprykę, marchew, a także sałatę, pomidora, ogórka czy groszek.
Moc koktajli
Świetnym sposobem na „przemycenie” zdrowych produktów w posiłku jest ich miksowanie w zupie lub na puree. Ekspertka radzi aby do zupy z ulubionych warzyw dodać jedno z tych, do których chce się przekonać dziecko, ale w mniejszej ilości lub rozdrobione, a nawet zmiksowane. Podobnie można robić koktajle, mieszając lubiane przez dziecko warzywa i owoce z tymi, które mniej mu smakują.
Warzywa w słupkach lub w pastach
Do każdego posiłku warto dołączyć warzywo lub owoc. Sposobem na przemycenie tych bogatych w witaminy roślin jest np. dodanie do kanapek surowej sałaty, plasterków ogórka, pomidora czy rzodkiewki, a dodatkowo – obok kanapki – można dać dziecku do pochrupania warzywa pokrojone w słupki, np. surową kalarepkę, marchewkę lub paprykę. Dzięki temu zwiększymy ilość warzyw w jednym posiłku, nie ograniczając ich wyłącznie do samej kanapki. Świetnym pomysłem są także pasty do kanapek, zwłaszcza te z warzyw strączkowych – np. fasoli, grochu lub zielonego groszku. Są one dla dziecka znakomitym źródłem witamin i składników mineralnych.
Dodawaj warzywa do ulubionych potraw
Sposobów wprowadzenia warzyw do diety dziecka jest wiele np. poprzez przemycenie ich w w farszu do pierożków bądź naleśników.
– Jeśli nasza pociecha chętniej jada mięso niż warzywa, polecam dodać warzywa do kotlecików albo ulubione mięsko udusić w warzywnym sosie, czy zrobić je faszerowane warzywami, np. w postaci roladek. A może to jajko jest produktem, które twój maluch chętnie zjada? Zrób wówczas omlet z warzywami – proponuje dietetyczka.
Makaron – król niejadków!
Większość dzieci lubi makarony. Szczególnie te z sosem pomidorowym. Dietetyczka radzi aby wykorzystać to i zrobić np. tagliatelle z cukinii lub marchewki (np. przy pomocy temperówki do warzyw albo obieraczki) z ulubionym sosem. Do tradycyjnego makaronu z sosem, np. jogurtowym czy śmietanowym można dodawać warzywa takie jak szpinak, brokuły, cukinię, bakłażana, pomidory.
Wspólne gotowanie
Do jedzenia warzyw można zachęcić dziecko wspólnie z nim gotując. Maluch, zaangażowany w proces przygotowywania posiłku, np. sałatki warzywnej, z pewnością chętniej go zje. To też doskonały sposób na wspólne spędzenie czasu i rozbudzenie jego ciekawości kulinarnej.
„Eksperymentuj w kuchni i zachęcaj do tego swoje dziecko, dając mu dobry przykład. Jest to jednak – czy tego chcemy, czy nie – najlepszy sposób na przekonanie go do zdrowego odżywiania. Jeśli sami będziemy jeść warzywa, jeśli są one naturalnym składnikiem naszych posiłków, maluch na pewno chętniej po nie sięgnie. Pamiętajmy, że im więcej na talerzu warzyw, tym więcej energii zapewniamy naszym dzieciom i tym lepiej dbamy o ich prawidłowy rozwój, inwestując w zdrowie naszych pociech na przyszłość” – przekonuje Magdalena Jarzynka-Jendrzejewska.
Dramatycznie niskie ceny skupu żywca, lawinowo rosnące koszty produkcji, pogarszająca się kondycja finansowa polskich hodowców, koncentracja produkcji trzody chlewnej i uzależnienie polskiej oraz europejskiej gospodarki od światowych koncernów, to główne punkty oceny sytuacji na rynku trzody chlewnej dokonanej przez Walne Zgromadzenie Wielkopolskiej Izby Rolniczej. WIR bardzo krytycznie ocenia także ministerialny Program odbudowy gospodarstw, które ucierpiały wskutek wystąpienia ASF. Wzywa też Rząd Premiera Mateusza Morawieckiego do podjęcia natychmiastowych działań.
Głęboka zapaść rynku trzody
W oficjalnym stanowisku WIR, w powyższych sprawach czytamy, że: „Zapaść na rynku trzody chlewnej jest ewidentna i bardzo głęboka. Ceny w skupach już od dłuższego czasu utrzymują się na drastycznie niskim poziomie. Obecnie za tuczniki skupy płacą od 3 zł/kg do maksymalnie 4,5 zł/kg. Są to ceny, które nie pokrywają nawet kosztów produkcji”.
Członkowie Wielkopolskiej Izby zauważają też, że kolejne gospodarstwa w Polsce przechodzą głęboki kryzys, a producenci i hodowcy świń zmagają się z bardzo wysokim prawdopodobieństwem wystąpienia ASF. Muszą się też mierzyć z niespotykanymi dotąd podwyżkami cen pasz, zbóż energii. A według danych pochodzących z systemu Identyfikacji i Rejestracji Zwierząt (IRZ), w ostatnim czasie ubyło około 30.000 gospodarstw rolnych zajmujących się produkcją trzody chlewnej. Zagrożeniem jest też olbrzymia koncentracja produkcji trzody i uzależnienie od światowych koncernów.
ASF atakuje Wielkopolskę!
Jak zauważa wielkopolski samorząd rolniczy, od początku bieżącego roku w Polsce stwierdzono aż 115 ognisk ASF, a epidemia Afrykańskiego Pomoru Świń, w coraz większym stopniu, dotyka też ten region. Do tej pory potwierdzono już 8 ognisk tej choroby w Wielkopolsce. W efekcie aż 30% wielkopolskiego obszaru produkcji trzodowej znajduje się w strefie czerwonej. Dlatego hodowcom coraz trudniej jest sprzedać tuczniki oraz maciory, a także przemieszczać prosięta lub warchlaki. Ostatecznie dla właścicieli hodowli prawdziwym dramatem i wyrokiem dla gospodarstwa jest nie tylko stwierdzenie ASF, ale nawet samo znalezienie się w strefie czerwonej, czy też strefie zapowietrzonej.
Dodajmy również, że produkcja trzody chlewnej ma strategiczne znaczenie dla wielkopolskiego rolnictwa, które jest dostawcą około 35% wieprzowiny w skali kraju. Wiele rodzin rolniczych utrzymuje się z tego kierunku produkcji bezpośrednio lub pośrednio sprzedając zboża, z przeznaczeniem na paszę.
Słabości Programu Ministra Pudy
Wielkopolska Izba Rolnicza krytycznie odniosła się także do założeń ogłoszonego 3 sierpnia br. przez byłego Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Grzegorza Pudę Programu odbudowy gospodarstw, które ucierpiały wskutek wystąpienia ASF.W opinii WIR, proponowane tam instrumenty wsparcia, to pomoc doraźna. Zabrakło natomiast koncepcji dotyczącej stabilizacji rynku oraz uniezależnienia się od importu drogiego materiału hodowlanego. W efekcie brak kompleksowej formy pomocowej powoduje, że rolnicy nie widzą perspektywy poprawy sytuacji dochodowej związanej z produkcją trzody chlewnej.
Za mało i za późno
WIR jest zdania, że pomoc Państwa jest zbyt mała i spóźniona. A skutki ekonomiczne epidemii ASF mają już charakter strukturalny. Objawem tego jest gwałtowny spadek ilości stad trzody chlewnej i rosnący deficyt w bilansie handlowym Polski. Niepokojący jest również spadek liczby gospodarstw produkujących trzodę chlewną w cyklu zamkniętym. Stan ten oznacza całkowite uzależnienie się polskiej branży od importu zachodniej myśli hodowlanej, a producenci w coraz większym stopniu wystawiają się na ryzyko cenowe. Negatywnym skutkiem jest też transfer zysków z tej produkcji do rolników z takich krajów jak: Dania czy Holandia.
Pomóc mogą rekompensaty
Receptą może być zgodny z postulatami WIR i wskazaniami Komisji Europejskiej, mechanizm rekompensat cenowych, ale musi on mieć charakter trwały. Przyjmowanie wniosków musi odbywać się w trybie ciągłym. A refundacją kosztów bioasekuracji powinny zostać objęte także gospodarstwa o mniejszej skali produkcji. Mają one też szansę funkcjonować w ramach sprzedaży bezpośredniej lub RHD. Jednak gospodarstwa te powinny zostać uwzględnione w działaniach refundujących wysokie koszty związane z bioasekuracją.
Konieczność interwencyjnego skupu!
Zdaniem WIR ministerialny Program pomocy nie dotyka też najważniejszego problemu, czyli interwencyjnego skupu trzody chlewnej z obszarów dotkniętych ASF. Prowadzi to do nasilania się zjawiska tzw. przerastania świń i drastycznych spadków cenowych w gospodarstwach rolników znajdujących się w strefie zagrożenia lub zapowietrzenia. W opinii WIR koniecznością jest więc uruchomienie skupu interwencyjnego zwierząt zdrowych z przeznaczeniem na rezerwy strategiczne państwa.
Polska myśl hodowlana
W ministerialnym programie brakować ma także wizji rozwoju sektora trzodowego, a dostępne mechanizmy pomocowe łatają tylko niektóre dziury w finansach gospodarstw i opierają się na pożyczkach oraz kredytach. Natomiast bez znaczących nakładów na polską myśl hodowlaną oraz innowacyjne technologie, sektor nie będzie w stanie dłużej funkcjonować, a większość rolników, mających odpowiednie zaplecze techniczne przejdzie na tucze kontraktowe.
Program oderwany od rynku
Ministerialny program wsparcia zdaniem Wielkopolskiej Izby nie uwzględnia także sytuacji rynkowej. Podczas gdy statystyki wykazują wyraźny spadek spożycia mięsa w ogóle, w tym mięsa wieprzowego. Dodatkowo na polski rynek napływa importowany surowiec po dumpingowych cenach. Natomiast system znakowania produktów mięsnych krajem pochodzenia jest nieszczelny, ponieważ nie dotyczy produktów przetworzonych czy gastronomii. Rozwiązaniem mogą być zmiany w prawie oraz nakłady na promocję mięsa wieprzowego. Kolejne słabości polityki Ministerstwa Rolnictwa i Rządu to niepełne wykorzystanie potencjału grup producentów rolnych oraz służb weterynaryjnych. Zmianie powinny ulec także procedury ustalania limitów odstrzałów sanitarnych dzików na poziomie lokalnym. Należy także rozważyć dofinansowanie w ramach ekoschematów tworzenia pasów oddzielających uprawy polowe, np. kukurydzy od linii lasu. Kolejny postulat to umożliwienie odpłatnego wprowadzenia do obrotu mięsa dzików pozyskanych w ramach odstrzału sanitarnego, co zwiększyć ma dostępne środki na walkę z ASF.
WIR wzywa Rząd do działania!
W związku z powyższym Walne Zgromadzenie Wielkopolskiej Izby Rolniczej wezwało Rząd RP do pilnego przedstawienia realnego planu zwalczania ASF i odbudowy pogłowia trzody chlewnej w Polsce oraz uruchomienia skupu interwencyjnego i wystąpienia w trybie pilnym do Komisji Europejskiej o uruchomienie procedur dopłat do prywatnego przechowalnictwa wieprzowiny.
Fatalna sytuacja na rynku wieprzowiny od dawna nie ulega poprawie. Choć w przeciągu roku niemal wszystkie produkty podrożały to wieprzowina traciła na wartości z tygodnia na tydzień. Wprowadzenie przez MRiRW podziały na strefy ASF doprowadziło do pogorszenia dramatycznej już sytuacji na rynku trzody chlewnej. Sieci handlowe i duże zakłady mięsne odmawiały przyjmowania w pełni przebadanego mięsa ze zdrowych zwierząt hodowanych w strefach, gdzie występują przypadki ASF. Sprawę zbadał UOKIK. Jakie były wyniki kontroli?
Pod lupą Biedronka, Dino, Cedrob i Animex
Kontrole rozpoczęły w lipcu tego roku a w połowie września inspektorzy przystąpili do niezapowiedzianych kontroli w siedzibach firm. W pierwszej kolejności sprawdzono działania pięciu podmiotów – dwóch sieci handlowych: Jeronimo Martins Polska (sieć Biedronka) i Dino Polska oraz trzech przetwórców: Gobarto (producent mięsny zależny od spółki Cedrob sprzedający produkty m.in. pod markami Gobarto, Makton), Animex (producent m.in. marek Krakus, Morliny czy Berlinki) i Sokołów (właściciel m.in. marek Sokołów, Grill House czy Gzella).
Pierwsze wyniki kontroli
Jak się okazało, spółka Jeronimo Martins Polska do niedawna nie nabywała mięsa ze zdrowych zwierząt hodowanych w strefach, w których występuje afrykański pomór świń. W trakcie trwania kontroli zleconej przez Prezesa UOKiK właściciel sieci Biedronka zmienił swoją politykę i aktualnie kupuje takie mięso oraz jego przetwory. Pracownicy UOKiK uzyskali potwierdzenie od dostawców, iż Jeronimo Martins Polska rzeczywiście zaczęło w ostatnim czasie przyjmować przebadane produkty ze stref objętych ograniczeniami.
Animex, Sokołów i Gobarto nie uzależniały zakupu wieprzowiny od hodowli zwierzęcia w strefach wolnych od ASF a nawet zadeklarowały, iż w przyszłości także będą dokonywać zakupu zdrowego mięsa pochodzącego ze stref ASF.
Wyjątek stanowiła w Dino Polska, która nie dała jak na razie jasnej odpowiedzi co do sprawdzanych praktyk przedsiębiorcy. W dalszym etapie weryfikowane są działania podmiotu zależnego spółki, odpowiedzialnego za zakup i przetwórstwo mięsa – Agro Rydzyna.
To nie koniec inspekcji
Pracownicy UOKiK razem z Wojewódzkim Inspektoratem Inspekcji Handlowej w Poznaniu kontynuują działania, Kontrole dotyczące obrotu zdrowym mięsem ze stref ASF prowadzone są na każdym etapie łańcucha dostaw. Dalsze kontrole prowadzone są w dwóch zakładach mięsnych: Bell Polska (należący do jednej z największych grup kapitałowych producentów mięsnych w Europie) oraz Agro Rydzyna (spółka zależna Dino Polska). Badane są również praktyki sieci handlowej Lidl.
– Nasze kontrole dotyczą dostaw mięsa ze zdrowych zwierząt, które przeszło badania weterynaryjne i jest bezpieczne do spożycia dla ludzi. Nie ma zatem podstaw, aby zakłady mięsne czy sieci handlowe odmawiały zakupu wieprzowiny tylko ze względu na miejsce jej produkcji. Apeluję do dużych podmiotów, aby postępowały uczciwie i odpowiedzialnie, nie dyskryminowały rolników z czerwonych stref ASF i kupowały od nich pełnowartościowe mięso wieprzowe. To ważne dla zachowania ciągłości łańcucha dostaw, a tym samym bezpieczeństwa żywnościowego kraju– mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Kara to nawet 3% rocznego obrotu przedsiębiorcy
Zgodnie z prawem, praktyki polegające na odwoływaniu wcześniej uzgodnionych dostaw, zwracaniu produktów lub odmawianiu przyjmowania przebadanych świń lub mięsa ze stref objętych ograniczeniami może stanowić nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej, za które grozi kara do 3 % rocznego obrotu przedsiębiorcy. W uzasadnionych przypadkach Prezes UOKiK może odstąpić od wymierzenia kary. Taka sytuacja może mieć miejsce np. jeżeli przedsiębiorca niezwłocznie zmieni swoją praktykę.
Copa-Cogeca przeprowadziła posiedzenie grupy roboczej „Wołowina”, w którym Polskę reprezentował Jerzy Wierzbicki ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych. Podczas spotkania zaproponowano inicjatywę wprowadzenia tzw. lustrzanych warunków w umowach handlowych z krajami trzecimi. Zdaniem organizacji handel musi być równy aby był sprawiedliwy.
Zapobieganie nieuczciwej konkurencji
Nowe strategie UE dotyczące rolnictwa choć mają ambitne cele nie uwzględniają konsekwencji ich wprowadzenia. Jedną z nich jest nieuczciwa konkurencja, ze strony przedsiębiorców którzy chcieliby sprzedawać swoje towary do Unii Europejskiej.
– Naszym zdaniem wszyscy powinni wypełniać takie same warunki i standardy, gdyż inaczej mamy do czynienia z nieuczciwą konkurencją. Podkreślam, że nowe warunki i standardy, które pojawiają się wraz z Europejskim Zielonym Ładem są dla rolników bardzo kosztowne, a to niesie za sobą daleko idące konsekwencje – powiedział Jerzy Wierzbicki prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.
To nie będą łatwe rozmowy
Jerzy Wierzbicki zaznaczył, że wprowadzenie lustrzanych warunków w umowach handlowych z krajami trzecimi nie będzie proste. Jednostronne wprowadzenie przez UE wymogów środowiskowo-klimatycznych może być bowiem uznane przez Światową Organizację Handlu za pozataryfowe niedozwolone bariery w handlu międzynarodowym. Stąd też potrzeba będzie negocjacji w multilateralnych umowach handlowych takich jak np. Mercosur oraz na drodze indywidualnych rozmów z partnerami handlowymi. Komisja Europejska twierdzi, że podejmuje działania w tym zakresie, jednak przyznaje, że są to sprawy delikatne i wrażliwe.
Przedstawiciele KE nie obawiają się ucieczki produkcji rolnej poza Europę
Copa-Cogeca zaniepokojona jest postawą niektórych przedstawicieli KE, którzy wprost mówią, że nie mają obaw co do przeniesienia produkcji rolnej poza Europę. Zdaniem analityków nowe strategie nie zmniejszą problemu emisji gazów cieplarnianych natomiast zmieni się miejsce ich kumulacji. W opinii Brukseli na świecie jest już obserwowany trend dobrowolnego przechodzenia na bardziej zrównoważoną produkcję rolną.
Skoro wprowadzenie strategii „Od pola do stołu” jest neutralne dla rolników to czemu Komisja Europejska nie spieszy się, aby dokonać i poddać dyskusji kompleksowej oceny wpływu jaki może wywołać reforma Wspólnej Polityki Rolnej na konkurencyjność europejskich rolników i bezpieczeństwo żywnościowe? Od miesięcy pyta o to Copa-Cogeca, niestety bez skutku a termin wprowadzenia nowej strategii jest coraz bliżej…
Noc z środy na czwartek pogodna zapowiada się na południu kraju- tu nad ranem najzimniej w granicach 2-4 stopni i przymrozki przy gruncie.
Mniej więcej pas od Zamościa po Końskie, Piotrków Trybunalski, Sieradz, Kalisz, Leszno, Zielona Góra będzie linią graniczną- na północ od tych miast powinno być pochmurno i ciepła- 7-8 stopni, a na północy kraju nie mniej niż 10-11 stopni na plusie. W ciągu dnia strefa błękitu nieba z południa rozprzestrzeni się na cały zachód i centrum kraju. Na środkowym wschodzie, Warmii, Podlasiu, Mazurach pochmurno będzie do zachodu słońca.
W czwartek osłabnie wiatr. Na południu i w centrum chwilami bezwietrznie. Na północy powieje słabo w porywach do 30 km/h. W piątek w całym kraju niebo niemal bezchmurne.
26 października w Biocentrum Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu na zaproszenie studentów z Koła Naukowego Rolników prelekcję przeprowadziła pani dr Karolina Frąckowiak, Prezes Yara Poland. Przybliżyła studentom problematykę rynku nawozów i zobrazowała prognozy na najbliższy czas. Cenniki nawozów mineralnych przyprawiają o zawrót głowy. Nieliczni zdążyli zakupić azot przed drastycznymi podwyżkami. Pozostali rozmyślają co dalej robić w tej sytuacji.
Do zastosowania pierwszej dawki azotu pozostały jeszcze, albo tylko, cztery miesiące. Prezes firmy Yara Poland postarała się wyjaśnić tę nadzwyczajną sytuację.
Czy nawozy stanieją?
Najważniejszym czynnikiem kosztów produkcji nawozów jest gaz osiągający ponad 400% wzrost cen. Jest on niezbędny w zakładach chemicznych i stanowi różny udział ceny końcowej ale różne źródła podają, że nawet około 70% ceny nawozu. Błękitne paliwo według prognoz stanieje dopiero na przełomie marca i kwietnia, i jak twierdzi prezes Yara Poland nie jest powiedziane, że odzwierciedli się to natychmiastowo w cennikach.
Sól potasowa również droga
Nie pociesza to jednak rolników, którzy do tego czasu w większości zdecydują się na dokarmienie swoich plantacji drogimi nawozami. Równie trudna sytuacja dotyczy też potasu. Białoruś jako ważny potentat wypadł z gry przez nałożone embargo, a to w konsekwencji mocno odbiło się na soli potasowej, której ceny poszybowały mocno w górę. Jeszcze silniejsze wzrosty odnotowaliśmy w cenie fosforu.
Dr Karolina, prezes YARA POLAND
Chłonny rynek chiński i wzmożony eksport
Wieloma innymi składowymi są również rosnące ceny transportu i opakowań. Dodatkowo wzmożony popyt, szczególnie Europy Wschodniej, przyczynia się do tej sytuacji. Prelegentka zachęca do szukania oszczędności i racjonalnego dokarmiania. Z racji tego należy dokładnie rozważyć koszty samego nawozu a ściślej 1 kg azotu i ile kilogramów ziarna/nasion ten kilogram azotu jest w stanie wyprodukować.
Ważne w prawidłowym wykorzystaniu makro i mikroskładników jest ich odpowiedni bilans. Niedobór siarki i magnezu silnie ogranicza pobieranie drogocennego azotu, dlatego warto odpowiednio stosować pozostałe nawozy, aby nie ograniczać możliwości plonowania. Nie możemy oszczędzać tylko na jednym składniku. Warto wykonać analizę gleby czy sprawdzić stan odżywienia roślin aby dowiedzieć się, na którym składniku możemy zaoszczędzić a który jest w tym momencie kluczowy do rozwoju roślin.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.