Strona główna Blog Strona 778

GUS podał średnią krajową cenę skupu pszenicy w II półroczu 2021 r. Dzierżawcy zapłacą więcej

0
GUS podał średnią krajową cenę skupu pszenicy w II półroczu 2021 r. Dzierżawcy zapłacą więcej

Główny Urząd Statystyczny przekazał dziś do informacji zmiany, ważne dla dzierżawców. Według wstępnych danych średnia krajowa cena skupu pszenicy w II półroczu 2021 r. wyniosła 100,71 zł za 1 dt. W skali pól roku jest to wzrost rzędu 7 zł.

Średnia krajowa cena skupu pszenicy służy do ustalenia wysokości czynszu dzierżawnego za dzierżawione od Skarbu Państwa nieruchomości rolne. Dla przypomnienia: średnia krajowa cena skupu pszenicy w I półroczu 2021 r. wyniosła 93,04 zł za 1 dt. Z kolei w I półroczu 2020 r. było to 76,56 zł za 1 dt. a w II półroczu 2020 r. – 74,21 zł za 1 dt. 

Oprócz powyższych danych GUS poinformował o zmianie wskaźnika cen skupu podstawowych produktów rolnych (ziarna pszenicy i żyta, żywca wołowego, wieprzowego i drobiowego oraz mleka krowiego).  W II półroczu 2021 r. wyniósł on 106,2 i był wyższy o 6,2% w stosunku do I półrocza 2021 r.  

Źródło: GUS
Zdj:pixabay.com

Od czwartku powrót lekkiej zimy [POGODA]

0

Już jutro znów pojawi się silny wiatr, a nawet burze śnieżne. Tym razem jednak zjawiska pogodowe nie powinny czynić szkód w drzewostanie i na budynkach gospodarczych. W nocy słupki rtęci w całym kraju mają oscylować w okolicach -1/+1 stopnia. O poranku w pasie od Kaszub po Kujawy, Łódzkie, Małopolskę zabieli się. Przed południem biało będzie już na całym wschodzie, północy, zachodzie i w centrum kraju- na ogół spadnie około 3-4 cm śniegu, jednak silny wiatr będzie wywiewał śnieg z otwartych przestrzeni jak pola uprawne.

Chwilami podczas opadów widoczność niemal zerowa. Po opadach pokaże się słońce i taka przeplatanka czeka nas przez cały czwartek. Jedynie temperatura ma się zmieniać. Od godzin południowych w całym kraju temperatura spadnie już poniżej zera. Wieczorem już około -4/-2 stopni. Wiatr powieje w porywach do 70 km/h. Najwięcej śniegu ma szansę spaść od Mazur po Mazowsze, Podlasie oraz w regionach wyżynnych południowej Polski- do 5-7 cm.

Tuczniki za 3 zł, byki za 19 zł. Co dzieje się na rynku mięsa?

0
Tuczniki za 3 zł, byki za 19 zł. Co dzieje się na rynku mięsa?

Jakie perspektywy niesie przed sobą nowy 2022 rok? W styczniu konsumenci mieli szansę odczuć prawdziwy szok cenowy i tak jak przez ostatnie kilka miesięcy podwyżki były zauważalne lecz nie tak mocno widoczne w portfelu konsumenta, tak teraz jest z goła inaczej. Co innego mogą powiedzieć producenci rolni, którzy od kilku miesięcy zmagają się z ogromnym wzrostem kosztów produkcji między innymi w przypadku hodowli zwierząt. 

Rynek wieprzowiny

W całej Europie ceny za trzodę chlewną znajdują się na żałośnie niskim poziomie. Choć pojawił się cień nadziei na ożywienie rynku to odnotowane na początku roku  przypadki ASF we Włoszech i związane z nim duże ryzyko przeniesienia wirusa do Francji i Holandii zaprzepaściły szansę na podwyżki.  W Niemczech ceny na giełdzie VEZG pozostały na niezmienionym poziomie 1,23 €/kg (wbc). W krajowych notowaniach pomimo stosunkowo niewielkiej podaży żywca dalej obniżane są ceny dla tuczników, średnio o 10 groszy do ok. 5,60 zł/kg kl. E. Dodatkowo polski rynek zalewa wieprzowina z krajów zachodnich co wywiera presję na cenniki. Najgorzej wygląda sprzedaż tuczników z czerwonej strefy gdzie za kg można dostać jedynie 3 zł. Co gorsza na mocy rozporządzenie KE w kraju rozszerzono strefę różową, a świnie z tych rejonów nie kosztują więcej niż 3,80 zł/kg. Nawet strefa wolna ASF nie wyróżnia się na tle pozostałych, za kilogram tucznika maksymalnie można dostać 4,60. Niestety szanse na odrobienie strat z zeszłego roku są znikome. Jeżeli nic się nie zmieni to przy obecnych kosztach hodowli przetrwają tylko największe gospodarstwa.

Rynek drobiu

Od kilku miesięcy ceny mięsa drobiowego utrzymują się na stabilnym poziomie z niewielkimi spadkami. Wpływa na to odbudowa stad drobiu, po tym jak przez długi czas zmagano się z wysoce zjadliwa grypą ptaków. Zwiększona podaż wpływa negatywnie na ceny w skupie, które nie rosną adekwatnie do kosztów produkcji. Według danych MRiRW w Zintegrowanym Systemie Rolniczej Informacji Rynkowej, na początku stycznia zakłady drobiarskie za kurczęta brojlery płaciły przeciętnie 4,41 zł/kg, o 3% więcej niż̇ grudniu. Cena indyków ukształtowała się̨ na poziomie 5,79 zł/kg, o 9% wyższym niż̇ miesiąc wcześniej a kaczki brojlery skupowano średnio po 5,94 zł/kg, o 9% więcej niż w grudniu. W porównaniu z cenami z analogicznego tygodnia 2021 r. kurczęta brojlery były droższe o 38%, indyki – o 40%, a kaczki brojlery – o 37%. W przypadku zbytu, średnia cena za tuszki kurcząt patroszonych  wyniosła 7,45 zł/kg i były one również̇ droższe niż̇ miesiąc i rok wcześniej odpowiednio o 12% i o 28%.  Jednocześnie cena tuszek indyków średnio wyniosła 10,40 zł/kg o 4% niższa niż̇ przed miesiącem i o 0,5% niższa niż̇ przed rokiem. Prognozy wskazują na pewne wzrosty cen z uwagi na drogie pasze i koszty utrzymania hodowli. Niestety w Polsce znów notuje się przypadki HPAI, których z dnia na dzień jest coraz więcej. Istnieje ryzyko, że produkcja popytowo-podażowa znowu może zostać zachwiana a sklepowe półki będą świecić pustkami. 

Rynek wołowiny 

Ceny wołowiny na początku roku utrzymywały się w fazie trendu wzrostowego. Nie przeszkodziła w tym przerwa świąteczna, zainteresowanie kupnem było jeszcze większe choć wydawałoby się, że rynek w styczniu będzie śnięty. Szkoda tylko, że bydła na rynku brak. Najbardziej poszukiwane były byki ale zapotrzebowanie na jałówki i krowy również było spore. Brak surowca tak bardzo doskwierał na rynku i to nie tylko naszym, że krajowe zakłady ubojowe zdecydowały się podnieść ceny za byki niemal do 19 zł/kg w WBC. W ślad za nimi podrożały jałówki i krowy. Ich cena wyniosła kolejno 17,80 zł/kg i 15,20 zł/kg. W wadze żywej natomiast stawki prezentowały się następująco: byki 10,15/kg; jałówki 7,85 zł/kg i krowy 6,60 zł/kg. Rynek wołowiny jest na tą chwilę tuż po zbożach najbardziej niestabilnym rynkiem dlatego też entuzjazm wśród rolników jest ograniczony. Co dalej – czy ceny będą wzrastać, a może spadną? W 4 kwartale tego roku podaż powinna ulec zwiększeniu a to wpłynie bezpośrednio na stawki. Oznacza to tyle, że inwestowanie teraz w stado może okazać się zgubne. 

Źródło: Zintegrowany System Rolniczej Informacji Rynkowej MRIRW; kowr.pl
Zdj:unspla
sh

Powiat żuromiński i mławski wyłączony ze strefy czerwonej! Niestety coraz więcej rejonów objętych strefą różową

0

Dzięki podpisaniu rozporządzenia Komisji Europejskiej w dniu 17.01.2022 powiaty żuromiński i mławski zostały uwolnione z czerwonej strefy ASF. To bardzo ważna informacja bowiem wymienione rejony są ogromnym zagłębiem produkcji trzody chlewnej. Zmiany dotyczą woj. mazowieckiego, wielkopolskiego, dolnośląskiego i mają wejść w życie od 19 stycznia br.

Mniej stref czerwonych ale więcej różowych..

Na mocy rozporządzenia zdecydowana część powiatu żuromińskiego (poza gminą Siemiątkowo) i powiatu mławskiego (poza gminą Radzanów, Strzegowo, Stupsk) z obszaru z ograniczeniami III (strefa czerwona) przeniesiono do obszaru z ograniczeniami II (strefa różowa). Ma to szczególne znaczenia dla branży z powodu dużej produkcji żywca wieprzowego w tym rejonie. Niestety są też i złe wieści. Pomimo wyłączenia ważnych dla produkcji powiatów ze strefy czerwonej, KE rozszerzyła zasięg strefy różowej, zwłaszcza na obszarze województwa dolnośląskiego i wielkopolskiego. Sczegółowe informacje na temat obszarów zapowietrzonych znajdują się w rozporządzeniu KE: 

https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:32022R0065&from=PL

Po ile tucznik na rynku?

W całej Europie ceny za trzodę chlewną znajdują się na żałośnie niskim poziomie. Choć pojawił się cień nadziei na ożywienie rynku to odnotowane na początku roku  przypadki ASF we Włoszech i związane z nim duże ryzyko przeniesienia wirusa do Francji i Holandii zaprzepaściły szansę na podwyżki.  W Niemczech ceny na giełdzie VEZG utrzymały się na poziomie 1,23 €/kg (wbc). W krajowych notowaniach pomimo stosunkowo niewielkiej podaży żywca dalej obniżano ceny dla tuczników, średnio o 10 groszy do ok. 5,60 zł/kg kl. E. Dodatkowo polski rynek zalewa wieprzowina z krajów zachodnich co wywiera presję na cenniki. Najgorzej wygląda sprzedaż tuczników właśnie z obszarów zapowietrzonych gdzie za kg można dostać jedynie 3 zł. W strefie różowej ceny za tucznika wahają się od 3 do 3,60 zł/kg a w strefie wolnej od ASF od 3,90 do 4,60 w najlepszym wypadku.  Niestety szanse na odrobienie strat z zeszłego roku są znikome. Jeżeli nic się nie zmieni to przy obecnych kosztach hodowli przetrwają tylko największe gospodarstwa.

źródło: eur-lex.europa.eu/ www.wetgiw.gov.pl/ polpig.pl

Rolnicy protestują: Ostrzegamy, obudźcie się i zacznijcie działać!

1

Rolnicy z całego województwa zachodniopomorskiego są już w tak trudnej sytuacji, że postanowili wyjść na drogi, na razie pokojowo. Sytuacja nie jest łatwa, bo z wysokimi cenami zmagają się też rolnicy i to w całym kraju.

Takie rzeczy trzeba nagłaśniać i pokazywać czarno na białym, co się dzieje na wsi i z jakimi problemami przyszło się zmierzyć rolnikom, którzy mają produkować żywność. Niestety na tej drodze mają wiele utrudnień, nie tyko związanych z pogodą, ale też „suszą urzędników” i przepisów, których nie sposób zrozumieć.

Do tego kolejne szykujące się zmiany, które nie są korzystne dla rolników i pogrążą ich jeszcze bardziej niż drogie nawozy i środki do produkcji rolnej.

Dodać należy, że do dnia dzisiejszego większość rolników z powiatu wałeckiego nie otrzymała dopłat bezpośrednich. Dlatego rolnicy postanowili 18 stycznia pokojowo zamanifestować przeciw temu co się dzieje na ich oczach. Udaliśmy się na relację do miejscowości Tuczno.

Podstawowe postulaty rolników

Rolnicy mają kilka postulatów, które ich drażnią i nie pozwalają spać po nocach. Sprawa dotyczy przede wszystkim suszy. Ten temat zaczął się już w czerwcu ubiegłego roku, kiedy nie padało były pisane i wysyłane pierwsze postulaty do wojewody.

Mirosław Ignaszak, rolnik i organizator protestu w Tucznie.

Pisaliśmy do Ministra Rolnictwa. Doszło do spotkania w Marcinkowicach w trakcie żniw, gdzie udało się zebrać 80 podpisów pod petycją skierowaną do wojewody. Dokumentacja od niego została wysłana do ministerstwa. Otrzymaliśmy odpowiedź, że sprawa się wyjaśni, kiedy zakończy pracę aplikacja suszowa. Zakończyła ona pracę, a każdy ze zgromadzonych tu rolników wie z jakim skutkiem. Od żniw do chwili obecnej wyjazdów do Warszawy było już dziesięć. Ostatni był 4 stycznia, gdzie doszło do spotkania z wiceministrem Kołakowskim, była również minister Aleksandra Szelągowska. Poprosili o przekazanie dokumentów, które złożyliśmy dwa miesiące wcześniej. Nastąpiła zmiana ministra rolnictwa i kolejny raz te same dokumenty musieliśmy złożyć. – mówił Kolejne wyzwanie to drogie nawozy i drogie czynsze dzierżawne, a niebawem będą jeszcze większe podatki rolne. Trzeba to pokazać i te sprawy nagłośnić, dlatego tego typu spotkanie są potrzebne. Te nasze postulaty zostały złożone na ręce wojewody. W sobotę ma on spotkanie z posłami z naszego terenu i będą te nurtujące problemy rolników omawiane – mówi Mirosław Ignaszak reprezentujący gminę Tuczno w Zachodniopomorskiej Izbie Rolniczej.

Ministerstwo Rolnictwa dysponuje pismami z IUNG-u mając wyliczenia z aplikacji suszowych. Wiele z nich wymagałoby ponownej weryfikacji, bowiem wśród rolników są tacy, u których oszacowano straty na 29,8%, a od 30% była rekompensata za straty w uprawach. Rolnicy zostali z niczym mimo poniesionych dotkliwych strat w uprawach, które się ciągną w tym regionie czwarty rok z rzędu.

Nasze postulaty odnośnie suszy są takie, by uwzględnić wszystkim, którzy złożyli wnioski suszowe przez aplikację 30% strat w gospodarstwie. Ponieważ takie straty były, nie ma gospodarstw takich, które miałyby poniżej 30%. Domagamy się rekompensat w wysokości 1000 zł w przypadku zbóż jarych i strączkowych oraz 700 zł do zbóż ozimych i do trwałych użytków zielonych – dodaje reprezentant i organizator protestu.

Kolejna sprawa to IUNG, którego przedstawiciele przyjechali do rolników w lipcu ubiegłego roku celem lustracji pól, czy faktycznie wystąpiła w tym rejonie susza.

Zbadali wilgotności gleby, która na głębokości 30 cm wynosiła 3% (kartka papieru ma 8% wilgotności). Naukowcy z IUNG policzyli liczbę ziarniaków w kłosie. Opracowali oni opinie, która była podstawą do tego czy ta susza u nas jest czy nie jest. Naukowcy, profesorowie w swoich opracowaniach używają słowa prawdopodobnie. Czyli redukcja ziarniaków w kłosach nastąpiła prawdopodobnie w wyniku wysokich temperatur w okresie kwitnienia. To jest opracowanie profesora Doroszewskiego, które trafiło do ministra rolnictwa, automatycznie go okłamując.

W 2017 roku rolnicy wybudowali u siebie w powiecie stację meteorologiczną, która jest wpięta do monitoringu suszy IUNG. W miesiącu czerwcu ub. roku stacja zanotowała opad w wysokości 16 mm, w miesiącu lipcu było to 0,3 mm. Mimo tego, IUNG i ministerstwo rolnictwa twierdzą, że suszy nie było.

Ubezpieczenia

Następna ważna sprawa to ubezpieczenia. Rząd namawia rolników do ubezpieczeń upraw. Co z tego, że mamy 2/3 składki dotowane z budżetu wynika z tego, to, że mamy tu jednego rolnika, który ubezpieczył swoje uprawy od suszy. Osoba szacująca straty w jęczmieniu ozimym określiła je na 65%. W protokole była uwzględniona suma odszkodowania, ale do dziś nie została ona wypłacona na konto rolnika. Powód był taki, że IUNG w Puławach nie stwierdził stanu zagrożenia suszą. Nie możemy na to pozwolić by IUNG decydował o tym czy mamy suszę czy nie.

Drogo jest i będzie

Kolejne wyzwanie to drogie nawozy i drogie czynsze dzierżawne, a niebawem będą jeszcze większe podatki rolne. Trzeba to pokazać i te sprawy nagłośnić, dlatego tego typu spotkanie są potrzebne. Te nasze postulaty zostały złożone na ręce wojewody. W sobotę ma on spotkanie z posłami z naszego terenu i będą te nurtujące problemy rolników omawiane mówi Mirosław Ignaszak reprezentujący gminę Tuczno w Zachodniopomorskiej Izbie Rolniczej.

Jeżeli postulaty rolników nie zostaną zrealizowane forma protestu zostanie zaostrzona.

W środę piękna słoneczna pogoda na południu Polski [POGODA]

0
W środę piękna słoneczna pogoda na południu Polski

Od wieczora, do okolic godzin północnych sporo przejaśnień pojawi się na wschodzie kraju- Warmia, Podlasie, Mazowsze, jednak nad ranem się zachmurzy i miejscami popada drobny śnieg lub mżawka. Podczas rozpogodzeń spadek temperatury do -5/-3 stopni, ale nad ranem wzrost do -1/0 stopni. Na południu pogodnie całą noc- na Podhalu temperatura spadnie do -10/-7 stopni. Od Rzeszowa po Kraków -5/-4 stopnie. Na południowym zachodzie około -2/0 stopni. Zachód i północ całą noc pod chmurami i opadami mżawki- ale opady mają być słabe.

Nad ranem miejscami pojawią się mgły i zamglenia. W środę słońce pokaże się tylko na południu kraju i przed zachodem słońce na środkowym zachodzie- aż pod Sieradz. Na północy, wschodzie, zachodzie i w centrum pochmurno i chwilami popada mżawka- opady słabe do 0,5-1 mm.

Od czwartku do większości kraju wróci mróz, silny wiatr i tym razem opady śniegu. Będą dawno niewidziane zawieje i zamiecie śnieżne.

Konferencja Ochrony Roślin już 16 lutego – bezpłatnie!

0
Konferencja Ochrony Roślin już 16 lutego – bezpłatnie!

Konferencja Ochrony Roślin – 62. Sesja Naukowa Instytutu Ochrony Roślin – PIB odbędzie się w formule zdalnej, dostosowanej do wymogów czasów pandemii. Dobra wiadomość dla wszystkich zainteresowanych jest taka, że udział w Konferencji jest bezpłatny.

Konferencja Ochrony Roślin – 62. Sesja Naukowa IOR – PIB, pierwotnie planowana jako wydarzenie w formule hybrydowej, odbędzie się w dniach 16–18 lutego 2022 r., ostatecznie wyłącznie online. 

W wydarzeniu można wziąć udział w dwojaki sposób: 

  • za pośrednictwem specjalnej platformy PINE (po rejestracji na stronie www.snior.pl, możliwość aktywnego udziału w dyskusjach, dostęp do sesji posterowej, dodatkowe funkcjonalności);
  • poprzez kanały społecznościowe IOR – PIB (transmisje na YouTube i Facebooku, bez możliwości aktywnego udziału w dyskusji). 

– Zeszłoroczna Konferencja Ochrony Roślin – która po raz pierwszy odbyła się w pełni zdalnie – była dla nas prawdziwym wyzwaniem. Choć wcześniej realizowaliśmy wydarzenia online, żadne z nich nie miało tak dużej skali. Dzięki zaangażowaniu całego zespołu, Sesja Naukowa przebiegła bez problemów, a co najważniejsze – spotkała się z bardzo przychylnym odbiorem uczestników – mówi dr hab. Roman Kierzek, prof. IOR – PIB, p.o. Dyrektora Instytutu Ochrony Roślin – PIB, organizatora wydarzenia.

Zmiana formuły z hybrydowej na zdalną była podyktowana względami zdrowotnymi i stale rosnącą skalą pandemii koronawirusa. Organizatorzy uznali, że tryb online zapewni nie tylko bezpieczeństwo uczestnikom i prelegentom, ale pozwoli również na realizację wydarzenia o znacznie szerszym zasięgu. 

– Tematyka poruszana podczas Konferencji Ochrony Roślin – 62. Sesji Naukowej IOR – PIB, czyli „Europejski Zielony Ład a przyszłość ochrony roślin” dotyczy tak naprawdę nas wszystkich. Zależy nam na jak najszerszym dotarciu do odbiorców z różnych środowisk: świata nauki, pracowników administracji państwowej, instytucji oraz firm zajmujących się rolnictwem, doradców i producentów rolnych, przedstawicieli uczelni i szkół rolniczych. Dlatego zdecydowaliśmy, że w 2022 roku udział w Konferencji będzie nieodpłatny – wyjaśnia prof. dr hab. Natasza Borodynko-Filas, Przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego Konferencji Ochrony Roślin.

Korzyści z formuły zdalnej

Osoby, które zdecydują się na udział w Konferencji za pośrednictwem platformy PINE, otrzymają znacznie więcej niż tylko dostęp do wykładów i prelekcji online z możliwością aktywnego uczestniczenia w dyskusjach. Po zalogowaniu się do platformy będą mieć możliwość skonfigurowania swojego konta, zobaczą także listę prelegentów oraz uczestników Konferencji.

Dzięki wygodnej opcji Mój program będzie można stworzyć indywidualny grafik Konferencji, czyli precyzyjnie zaplanować swój udział w konkretnych panelach i wykładach. Wystarczy odpowiednio oznaczyć wybrane pozycje. 

Platforma umożliwia ponadto wygodną organizację spotkań w formule 1:1, dzięki czemu będzie można zaproponować indywidualną rozmowę online prelegentowi, innemu uczestnikowi lub autorowi posteru – wystarczy wysłać zaproszenie z określeniem konkretnej daty, godziny oraz celu spotkania. Funkcjonalnością, która już w zeszłym roku zyskała uznanie, jest ponadto możliwość przeprowadzenia czatu z autorem posteru. Jest to rozwiązanie o wiele wygodniejsze niż próba porozmawiania z nim podczas klasycznej, stacjonarnej prezentacji.

Część posterowa zostanie udostępniona wyłącznie uczestnikom zalogowanym do platformy PINE. Jednak każda zainteresowana osoba będzie mogła na żywo obejrzeć konferencyjne wykłady i prelekcje w formule otwartej. Będą one transmitowane za pośrednictwem kanałów społecznościowych Instytutu Ochrony Roślin – PIB: na Facebooku i na YouTube (bez konieczności dodatkowej rejestracji). 

Konferencja Ochrony Roślin – 62. Sesja Naukowa Instytutu Ochrony Roślin – PIB

Konferencja Ochrony Roślin – 62. Sesja Naukowa Instytutu Ochrony Roślin – PIB, realizowana w formule online, odbędzie się w dniach 16–18 lutego 2022 r. Tematyka przewodnia tegorocznej Konferencji ‒ „Europejski Zielony Ład a przyszłość ochrony roślin” ‒ nawiązuje bezpośrednio do nowej unijnej strategii rozwoju. Zakłada ona osiągnięcie neutralności klimatycznej UE do 2050 roku, co wiąże się z wieloma wyzwaniami, również w obszarze rolnictwa. Podczas wydarzenia przedstawiciele nauki i praktyki rolniczej będą mogli wymienić się spostrzeżeniami na temat przyszłości rolnictwa oraz w sposób rzeczowy omówić szanse i zagrożenia, z jakimi wiąże się realizacja dwóch kluczowych unijnych strategii dotyczących transformacji rolnictwa: „Od pola do stołu” oraz „Na rzecz bioróżnorodności”.

Wydarzenie zostało objęte honorowymi patronatami: Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministra Edukacji i Nauki, Wojewody Wielkopolskiego Michała Zielińskiego, Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin, Polskiego Towarzystwa Ochrony Roślin, Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Głównym patronem medialnym jest Apra – polska prasa rolnicza; wśród patronów medialnych znajdują się ponadto: TVP3 Poznań, Radio Poznań, Agro Profil, Wiadomości Rolnicze, Farmer.pl, Sadyogrody.pl. Sponsorami i organizatorami „Forum Adiuwantów” są z kolei Agromix i Ciech Sarzyna.

Źródło: materiał prasowy

Poprawa pogody w Ameryce Południowej przeceniła kontrakty na zboża i oleiste

0
Genetyka może zwiększyć wydajność pszenicy

O kierunku notowań na giełdowym rynku zbóż i oleistych decydowały w minionym tygodniu   prognozy Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) oraz pogoda w Ameryce Południowej. Opublikowane 12-go stycznia prognozy uwzględniły negatywny wpływ deficytu opadów w dużej części Ameryki Południowej na tamtejszą produkcję kukurydzy i soi. Perspektywy zbiorów na południowoamerykańskim kontynencie mogą jednak ulec poprawie wraz z potrzebnymi opadami deszczu w południowej Brazylii, Paragwaju i Argentynie.

Do trwających od dłuższego czasu spadków notowań pszenicy dołączyła w ostatnim tygodniu kukurydza i nasiona oleiste. Stabilne dotąd notowania kontraktów na kukurydzę spadły w ostatnim tygodniu, mimo neutralnego wydźwięku styczniowych prognoz USDA (cięcie produkcji w Ameryce Południowej zostało częściowo zrekompensowane przez wzrost w USA i na Ukrainie). O kierunku zmian na rynku kukurydzy decyduje teraz pogoda i jej prognozy dla Argentyny i południowej Brazylii. Deszczowa pogoda przesunęła się w ostatnich dniach z północnej części kontynentu na doświadczone suszą południe, co wpłynęło na przecenę także kompleksu sojowego w końcówce tygodnia. Warto przypomnieć, że najnowsze prognozy USDA były wzrostowe dla notowań soi za sprawą dużego cięcia oczekiwanej produkcji w Ameryce Południowej (nadal jednak rekordowej w skali świata).

Pszenica zamknęła tydzień najniżej od października ubiegłego roku

Kolejny spadkowy raport USDA dla pszenicy wywierał presją na notowania tego zboża po obu stronach Atlantyku. W Paryżu wycena najbliższej serii pszenicy spadła poniżej 240 eur/t, a w Chicago do 273 usd/t. W obu przypadkach tydzień zamknął się najniżej od połowy października ubiegłego roku. Światowy bilans pszenicy poprawił się w styczniowej prognozie USDA. Korekta w górę globalnej produkcji pszenicy wyniosła skromne 0,7 mln ton (+2,6 mln ton w grudniu) do rekordowych 778,6 mln ton, ale w większym stopniu o korekcie w górę zapasów (m/m) na koniec sezonu zdecydowało cięcie globalnej konsumpcji o blisko 2 mln ton.

Rzepak od początku minionego tygodnia skokowo tracił na wartości, podobnie jak tydzień wcześniej gwałtownie drożał (+10% w tygodniu poprzedzającym). Jeszce 7 stycznia ceny nasion były na rekordowym poziomie 848 eur/t – dzienny szczyt i 828,u /t – zamknięcie. W czwartek cena spadła do ok. 740 eur/t, ale piątkowe wybicie o blisko 30 eur/t ograniczyło tygodniową przecenę rzepaku do i tak dużych 7%.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT

Eksperci nie pozostawiają złudzeń: Obniżony VAT na żywność finalnie może spowodować podwyżki cen w sklepach

0
Eksperci nie pozostawiają złudzeń: Obniżony VAT na żywność finalnie może spowodować podwyżki cen w sklepach

Według ekspertów z branży handlowej, czasowe obniżenie stawki podatku VAT na żywność z 5% do 0% nie spowoduje widocznej ulgi w portfelach konsumentów. Co niektórzy oceniają, że producenci i sieci handlowe mogą potraktować to rozwiązanie jako dodatkową możliwość odrobienia różnego rodzaju strat. Największe obawy budzi jednak powrót podatku do swojej pierwotnej postaci. Niewykluczone są skokowe podwyżki w sklepach.

Polacy nie odczują zmiany

Zerowy VAT ma obowiązywać od 1 lutego do 31 lipca br. Według zapowiedzi rządowych, dzięki temu działaniu przeciętna rodzina zaoszczędzi ok. 45 zł miesięcznie. Czy aby na pewno? Zdaniem Andrzeja Wojciechowicza eksperta Komisji Europejskiej i wieloletniego obserwatora rynku FMCG (produktów szybko zbywalnych) to rozwiązanie nie spowoduje zbytniej ulgi w portfelach konsumentów. Żywność kosztuje nasz domowy budżet około 34-35% a przecież w sklepach płacimy także za środki czystości czy higieniczne, których ceny również poszybowały w górę. 

 „Generalnie. Firmy potraktują to jako możliwość odrobienia marży, którą tracą, ponosząc najróżniejsze koszty stałe i dodatkowe zobowiązania na rzecz państwa. Małe biznesy na pewno tak zrobią, bo ledwie dyszą, chociażby ze względu na rytmiczne podnoszenie wynagrodzenia minimalnego. Duże firmy być może skorzystają, ale to też nie będzie żadna rewolucja. Jednak nie należy się spodziewać, że coś, co kosztuje np. 40 zł, nagle potanieje o 10 czy nawet 5 zł. Jeśli już, to będą to zmiany groszowe, które oczywiście przykryje rosnąca inflacja” – komentuje dr Andrzej Maria Faliński, wiceprezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego. Jednak najważniejszy jest realny poziom obniżki cen żywności i okres, w jakim się ona utrzyma, aby spadek inflacji nie okazał się tylko przejściowy

Dylematy i walka na ceny

Jak stwierdza Andrzej Wojciechowicz, sieci handlowe są zakładnikiem tych nieudanych prób ratunkowych. Pojawi się zerowy podatek, więc teoretycznie cena półkowa powinna zostać obniżona. Jednak wszyscy producenci żądają coraz więcej za swoje towary. Sieci mają spory dylemat, więc najprawdopodobniej zamrożą ceny. I to będzie dla nich najlepsze rozwiązanie wizerunkowe. 

Sieci handlowe mogą się wstrzymywać z obniżkami. Choć nie jest wykluczone, że będzie np. 3-5 kategorii towarów tańszych. W takiej sytuacji koszty te zostaną przeniesione np. na dostawców. Ewentualnie w innych kategoriach zostaną podniesione ceny, żeby całościowo wszystko sobie zrekompensować” – dodaje dr Faliński.

Z kolei dr Kłosiewicz-Górecka podkreśla, że z zapowiadanymi zmianami wiążą się pewne koszty w całym łańcuchu dostaw, jak choćby przystosowanie kas rejestracyjnych do nowego zerowego VAT-u na żywność. Te dodatkowe wydatki oczywiście przedsiębiorcy będą musieli uwzględnić w rozliczeniach. Według eksperta PIE, nie jest wykluczone, że część obniżki cen żywności mogą przejąć firmy handlowe jako swoje zyski. Tym samym dla konsumentów zmniejszą się pozytywne efekty cenowe cięcia stawki podatkowej.

Jak przekonuje ekonomista dr Krzysztof Łuczak z Grupy BLIX, to, czy sklepy zmniejszą ceny, będzie zależeć od zachowania konsumentów i presji z ich strony. Jednak już teraz widać, że pierwsze duże sklepy zapowiadają obniżki i to obejmujące aż kilka tysięcy artykułów. Dlatego, zdaniem eksperta, sieci handlowe, szczególnie konkurujące z dyskontami, muszą być lepiej przygotowane na wzmożoną walkę cenową, która raczej przybierze formę działań PR-owych. Oczywiście konsumenci na tym skorzystają. Obecnie dla sieci najważniejsze jest utrzymywanie jak najniższych cen na towary najczęściej porównywane, tj. olej, mleko, masło, pieczywo, kawę czy mięso. I to w jakiejś formie będzie realizowane.

Obniżka przed podwyżką 

Nawet gdy w pierwszych miesiącach 2022 rok obniżka VAT-u spowoduje stłumienie inflacji, to kiedy zabraknie zerowego podatku, wzrosty cen mogą powrócić. W literaturze udowodniono bowiem asymetryczny wpływ zmian stawek VAT-u na ceny produktów. I tak, przy obniżce tego podatku, firmy niechętnie reagują obniżkami cen, a co najwyżej przestają je podnosić. Przy jednak ewentualnym powrocie VAT-u, przedsiębiorcy chętnie wykorzystują go do uzasadnienia wzrostu cen na produkty i usługi – podkreśla ekspert z PIE.

Jak zaznacza Andrzej Wojciechowicz, jeśli obniżenie VAT-u spowoduje spowolnienie wzrostu cen żywności, to znacznie zmniejszy się presja płacowa. Ludzie uznają, że podrożało to, co miało podrożeć. Ale kiedy nastąpi powrót do wcześniejszych rozwiązań podatkowych, konsumentom zacznie brakować pieniędzy. Portfele będą coraz chudsze w realnej sile nabywczej. Efektem tego będzie znaczny spadek konsumpcji. Ekspert podkreśla, że już w ubiegłym roku Polacy sporo kupowali, bo prognozowano wzrosty cen. W tym roku sytuacja się zmieni. Będziemy kupować tylko to, co faktycznie jest potrzebne. Mówiąc kolokwialnie, proponowane rozwiązanie jest plasterkiem na ranę po granacie.

Wprowadzenie czasowej zerowej stawki na wybrane produkty finalnie może się skończyć tak, że większość cen w sklepach mimo wszystko nie spadnie, bo jest wiele czynników, które mocno i negatywnie odciskają się na handlu. Owszem, jak widać, mogą przez moment być polem walki największych brandów na rynku lub chwilowo się zatrzymać w miejscu, ale też nie na długo. Jednocześnie należy się spodziewać skokowych podwyżek w momencie, gdy VAT wróci do poprzedniego poziomu. Niestety, ale to jest bardzo prawdopodobny scenariusz” – podsumowuje dr Krzysztof Łuczak.

Źródło:MondayNews

TRESO® od Syngenty – nowość w ochronie rzepaku

1
TRESO® od Syngenty – nowość w ochronie rzepaku

Firma Syngenta wprowadziła na rynek nowy fungicyd Treso przeznaczony do ochrony rzepaku ozimego. Preparat oparty jest o nową substancję czynną, która pochodzi z grupy niestosowanych dotąd w tej uprawie. Jest to ważne w dobie wycofywanych środków ochrony roślin.

Nowy preparat Treso® przeznaczony jest ochrony okołokwitnieniowej rzepaku. W preparacie zawarty jest fludioksonil, substancja czynna z grupy fenylopyridoli. Jest to nowy mechanizm działania, niestosowany dotychczas w ochronie rzepaku. Stanowi to ważny element w strategii antyodpornościowej. Preperat silnie wiąże się z warstwą woskową liści, przez co blokuje kiełkowanie zarodników i rozwój grzybni. Zaburza również ciśnienie osmotyczne wewnątrz komórek patogena, powodując ich rozerwanie.

TRESO® – zwalczane choroby

Nowy środek zarejestrowany jest do stosowania w uprawach: rzepaku ozimego, a także w uprawach małoobszarowych tj.  rzepak jary, rzepik ozimy i jary, lnianka siewna ozima i jara, gorczyca sarepska, gorczyca biała, gorczyca czarna, soja; len – wykorzystanie na olej i siemię, włókno oraz na nasiona; konopie – wykorzystanie na olej, włókno oraz na nasiona.

Treso jest przeznaczony do ochrony przed zgnilizną twardzikową i cechuje go ponad przeciętna skuteczność w zwalczaniu tej choroby. Sprawcą zgnilizny twardzikowej jest grzyb Sclerotinia sclerotiorum, atakujący rzepak w okresie kwitnienia. Straty w plonie spowodowane wystąpieniem tej choroby mogą sięgnąć nawet 60%. Treso® długotrwale utrzymuje zdrowy i silny łan. Odznacza się też wysoką fotostabilnością, przez co okres jego działania znacznie się wydłuża. Wszystko to przekłada się na wyższe plony.

Preparat Treso ma również rejestrację w uprawach małoobszarowych, gdzie polecany jest do zwalczania następujących chorób: szara pleśń, czerń krzyżowych, bielik krzyżowych, antraknoza soi,  askochytoza, chwościk soi, purpurowa cerkosporioza soi, septorioza soi, antraknoza lnu, rdza lnu, pasmo lnu, alternarioza lnu, septorioza konopi czy szara plamistość łodyg konopi.

Produkt zaleca się w dawce 0,5 – 0,75 kg/ha, przy 250 – 400 l/ha ilości wody.

W minionym roku Treso® zdobył uznanie niemieckich rolników, czy równie dobrze sprawdzi się w naszych rodzimych warunkach?

Więcej informacji o preparacie można znaleźć na stronie: https://www.syngenta.pl/uprawy/rzepak/treso

We wtorek w pogodzie zapanuje spokój [POGODA]

0
We wtorek w pogodzie zapanuje spokój

W nocy w całym kraju dużo przejaśnień w wyniku których wtorkowy poranek zapisze się z ujemnymi temperaturami. Lokalnie popada słaby przelotny śnieg. Temperatura nad ranem spadnie do -3/-1 stopnia. W ciągu dnia sporo przejaśnień i na ogół nie powinno padać. Jeśli pojawi się przelotny śnieg to tylko na chwilę i będzie dość słaby. Wiatr zarówno w nocy jak i w ciągu dnia powieje umiarkowanie w porywach do 45 km/h.

Wilgotna i wietrzna pogoda powróci w czwartek. Tym razem w większości kraju pojawi sie całodobowy mróz a silny wiatr może wzniecać zawieje i zamiecie śnieżne.

Kukurydza – stabilność plonowania w zmiennych warunkach

0
Kukurydza – stabilność plonowania w zmiennych warunkach

Priorytetem hodowców kukurydzy jest uniezależnienie wysokości plonowania od zmiennych warunków atmosferycznych. Coraz częściej mamy do czynienia z anomaliami pogodowymi, które negatywnie wpływają nie tylko na wysokość, ale i jakość plonu.

Kukurydza posiada dobrze rozwinięty, głęboki system korzeniowy. Z okresowymi niedoborami wody w glebie radzi sobie dość dobrze. Jej deficyt dotkliwie zaczyna odczuwać na ogół na początku kwitnienia. W naszym kraju, oprócz ostatniego sezonu, od wielu lat obserwujemy stale pogłębiający się deficyt wody w glebie, niedobór opadów oraz ich niekorzystny rozkład w okresie największego zapotrzebowania. Efektem tego niedoboru jest słabsze zapylenie kolb i gorsze ich zaziarnienie i mniejsza masa tysiąca nasion. Ważne zatem jest, by w okresie kwitnienia rośliny posiadały w pełni wykształcony, dobrze rozbudowany system korzeniowy. Umożliwia to pobieranie wody z głębszych warstw gleby. Wysiłki hodowców rozpoczęły się właśnie od stworzenia odmian o silnych, długich i dobrze penetrujących podłoże korzeniach. Następnie skupiono się nad poprawą synchronizacji kwitnienia, polegającej na rozwoju w pierwszej kolejności kolb, które mogą „poczekać” na pyłek i muszą być dojrzałe w momencie uwolnienia go przez wiechę, Zwiększa to szansę na całkowite zapylenie kolb, wykształcenie większej ilości ziaren i w rezultacie na zwiększenie plonu.

Następnym etapem było stworzenie odmian typu HD – heat and drought. Posiadały one nie tylko dobrze rozbudowany system korzeniowy i optymalną synchronizację kwitnienia, ale także cechowały się wydajniejszą fotosyntezą. Odpowiednio ułożone liście podniosły efektywność przebiegu tego procesu. Maksymalna aktywność fotosyntezy przekładała się na efektywniejszą asymilację związków organicznych, która z kolei jest podstawą uzyskania wysokich plonów. Dodatkowo odmiany te cechowały silne łodygi o wysokiej tolerancji na złamania spowodowane działaniem wiatru i innych czynników zewnętrznych.

W efekcie, odmiany te wyróżniały się podwyższoną tolerancją na wysokie temperatury i okresowe niedobory wody w glebie. Charakteryzowały się zwiększonym potencjałem plonowania zarówno w standardowych, jak i stresowych warunkach uprawowych, dzięki czemu szybko znalazły one swoich zwolenników.

Z uwagi na to, iż warunki pogodowe wskazywane są przez producentów kukurydzy jako główne zagrożenie uprawowe, specjaliści z firm nasiennych opracowali kompleksowe rozwiązanie niwelujące to ryzyko. Łączy ono wysoką wydajność odmian i ich wysoką genetyczną odporność na suszę i wysoką temperaturę z cyfrowymi narzędziami zarządzania plantacjami. Tego typu inteligentny instrument zapewni rolnikom zwiększenie wydajności i stabilności plonowania. Filarem tych systemów jest hodowla nowoczesnych, tolerancyjnych na stresy biotyczne i środowiskowe mieszańców. Do tej pory odmiany tego typu były oznaczone symbolem HD, teraz zaś – Field Shield.

Zmiana ta jest spowodowana bardziej kompleksową analizą cech odmian oraz ocenie ich wartości na podstawie dodatkowych ważnych kryteriów, które wcześniej nie były brane pod uwagę. Odmiany tego typu są odporne bardziej tolerancyjne na takie czynniki stresowe jak niskie temperatury i warunki suszowe oraz charakteryzują się bardzo wysokim i stabilnym potencjałem plonowania w różnych warunkach uprawowych.

By maksymalnie ograniczyć straty w plonie spowodowane deficytem wody i wysoką temperaturą latem, warto rozważyć wybór tych odmian. Jest to tym ważniejsze, że klimatolodzy ostrzegają, iż okresy suszy w naszej strefie klimatycznej będą występowały znacznie częściej niż dotychczas. Ponadto warto również zabezpieczyć się przed wiosennym stresem termicznym, z którym mieliśmy do czynienia w dwóch ostatnich sezonach.

Anna Rogowska