Strona główna Blog Strona 765

Chcesz wyciąć drzewo lub krzew na działce? Sprawdź, kiedy musisz wystąpić o zgodę

0
Chcesz wyciąć drzewo lub krzew na działce? Sprawdź, kiedy musisz wystąpić o zgodę

Od 2017 r. zmieniły się zasady wycinki drzew i krzewów. Od tej pory łatwiej usunąć rośliny z posesji. Niektóre z nich nie wymagają zezwolenia. W jakich przypadkach zgłosić wniosek o likwidację drzew lub krzewów?

Kto może złożyć wniosek o usunięcie drzewa lub krzewu

O likwidację roślinności mogą ubiegać się:

  • właściciel nieruchomości
  • inny posiadacz nieruchomości (na przykład dzierżawca, najemca) – jeśli ma zgodę właściciela nieruchomości
  • właściciel urządzeń służących do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej, jeżeli drzewa lub krzewy zagrażają funkcjonowaniu tych urządzeń.

Zgoda właściciela nie jest potrzebna, jeśli wniosek składa:

  • spółdzielnia mieszkaniowa
  • wspólnota mieszkaniowa, w której nieruchomością wspólną zarządza zarząd
  • zarządca nieruchomości będącej własnością Skarbu Państwa
  • użytkownik wieczysty nieruchomości
  • posiadacz nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym, niebędący jednym z wymienionych wcześniej podmiotów.

Spółdzielnie mieszkaniowe lub zarządy wspólnoty mieszkaniowej, zanim złożą wniosek o usunięcia drzewa lub krzewu, muszą wykonać dodatkowe czynności:

  • spółdzielnia mieszkaniowa – ma obowiązek poinformować o zamiarze złożenia wniosku członków spółdzielni, właścicieli budynków lub lokali niebędących członkami spółdzielni oraz osoby niebędące członkami spółdzielni, którym przysługują spółdzielcze własnościowe prawa do lokali
  • zarząd wspólnoty mieszkaniowej – ma obowiązek poinformowania członków wspólnoty, w sposób zwyczajowo przyjęty w danej wspólnocie, o zamiarze złożenia wniosku. Podmioty poinformowane powinny mieć co najmniej 30 dni na zgłaszanie uwag. Wniosek o zezwolenie na usunięcie drzewa lub krzewu może być złożony w ciągu 12 miesięcy od upływu terminu na zgłaszanie uwag.

Kiedy nie trzeba mieć zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu

Nie potrzebujesz zezwolenia, jeśli:

  • pień drzewa nie ma odpowiedniej grubości
  • krzewy nie zajmują powierzchni 25 m2
  • działka, z której chcesz usunąć drzewo lub krzewy, jest własnością osoby fizycznej. W tym przypadku zgłoś zamiar usunięcia drzewa albo krzewów. Pamiętaj, drzew lub krzewów nie możesz usuwać na cele związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Ponadto nie musisz mieć zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewów, jeśli usuwasz:

  • drzewa lub krzewy owocowe – chyba, że znajdują się one terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków lub na terenach zieleni. W takim przypadku będziesz potrzebować zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu. Tereny zieleni to np.: parki, zieleńce, promenady, bulwary, ogrody botaniczne, zoologiczne, jordanowskie i zabytkowe, cmentarze
  • krzewy na terenach pokrytych roślinnością pełniącą funkcje ozdobne, urządzoną pod względem rozmieszczenia i doboru gatunków posadzonych roślin. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy krzewy te znajdują się w pasie drogowym drogi publicznej, na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz na terenach zieleni. Wtedy będziesz potrzebować zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu
  • drzewa lub krzewy w celu przywrócenia gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego
  • drzewa lub krzewy należące do gatunków obcych, np. bożodrzew gruczołowaty. Ich wykaz znajdziesz w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 9 września 2011 r. w sprawie listy roślin i zwierząt gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić gatunkom rodzimym lub siedliskom przyrodniczym
  • drzewa lub krzewy na plantacjach lub w lasach – w rozumieniu ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach
  • drzewa lub krzewy z obszaru parku narodowego lub rezerwatu przyrody nieobjętego ochroną krajobrazową
  • drzewa lub krzewy złamane lub przewrócone
  • drzewa lub krzewy związane z funkcjonowaniem ogrodów botanicznych lub zoologicznych
  • drzewa lub krzewy usuwane w ramach zadań wynikających z planu ochrony lub zadań ochronnych parku narodowego lub rezerwatu przyrody, planu ochrony parku krajobrazowego, albo planu zadań ochronnych lub planu ochrony dla obszaru Natura 2000.

Nie potrzebujesz odrębnego zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu, jeśli:

  • starostwo albo urząd miasta na prawach powiatu nakazał ci usunięcie drzew lub krzewów z obszarów położonych między linią brzegu a wałem przeciwpowodziowym lub naturalnym wysokim brzegiem, w który wbudowano trasę wału przeciwpowodziowego, z wału przeciwpowodziowego i terenu w odległości mniejszej niż 3 m od stopy wału
  • Urząd Transportu Kolejowego wydał ci zezwolenie na usunięcie drzew lub krzewów, które utrudniają widoczność sygnalizatorów i pociągów, a także utrudniają eksploatację urządzeń kolejowych albo powodują tworzenie na torowiskach zasp śnieżnych
  • Urząd Lotnictwa Cywilnego wydał ci zezwolenie na usunięcie drzew lub krzewów stanowiących przeszkody lotnicze
  • usuwasz drzewa lub krzewy na podstawie decyzji wydanej w celu utrzymania urządzeń melioracji wodnych szczegółowych (np. rowów, drenów,  rurociągów o średnicy poniżej 0,6 m, stacji pomp do nawodnień ciśnieniowych, ziemnych stawów rybnych, grobli na obszarach nawadnianych, systemów nawodnień grawitacyjnych i ciśnieniowych). Taką decyzję możesz otrzymać z urzędu wydającego pozwolenia wodnoprawne.

Kiedy potrzeba zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu?

Gdy obwód pnia drzewa mierzonego na wysokości 5 cm od ziemi przekracza:

  • 80 cm – w przypadku topoli, wierzb, klonu jesionolistnego oraz klonu srebrzystego;
  • 65 cm – w przypadku kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego;
  • 50 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew.

Drzewo lub krzewy możesz usunąć dopiero po uzyskaniu zezwolenia. Dlatego też odpowiednio wcześniej należy złożyć wniosek. Można go złożyć na stronie : https://www.gov.pl/web/gov/zglos-zamiar-wycinki-drzew-i-krzewow-lub-uzyskaj-na-nia-zezwolenie

Opłatę za usunięcie

Jeżeli usunięcie twojego drzewa lub krzewu wymaga zezwolenia, zapłacisz ustaloną w ustawie opłatę za usunięcie drzew i krzewów. Informację, ile wynosi opłata, znajdziesz w zezwoleniu. Sprawdź aktualne stawki opłat – otwórz plik w nowym oknie. Sprawdź aktualne stawki opłat – otwórz plik w nowym oknie

Opłatę za usunięcie:

  • drzewa – ustala się, mnożąc liczbę cm obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm i stawkę opłaty,
  • krzewu – ustala się, mnożąc liczbę m2 powierzchni gruntu pokrytej usuwanymi krzewami i stawkę opłaty.

Opłata może być odroczona, a nawet umorzona – jeżeli zezwolenie będzie przewidywało wykonanie nasadzeń zastępczych. W niektórych sytuacjach możesz być jednak zwolniony z opłaty. Zapłata nie dotyczy:

  • drzew lub krzewów, na których usunięcie nie jest wymagane zezwolenie,
  • drzew lub krzewów, jeśli usunięcie jest związane z odnową i pielęgnacją drzew rosnących na nieruchomości lub jej części wpisanej do rejestru zabytków,
  • drzew lub krzewów, które zagrażają bezpieczeństwu ludzi lub mienia w istniejących budynkach,
  • drzew lub krzewów, które zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego lub kolejowego albo bezpieczeństwu żeglugi,
  • drzew lub krzewów w związku z przebudową dróg publicznych lub linii kolejowych,
  • drzew, których obwód pnia mierzony na wysokości 130 cm nie przekracza:
  • 120 cm – jeśli to topola, wierzba, kasztanowiec zwyczajny, klon jesionolistny, klon srebrzysty, robinia akacjowa oraz platan klonolistny,
  • 80 cm – jeśli to pozostałe gatunki drzew,
  • –  aby przywrócić grunty nieużytkowane do użytkowania innego niż rolnicze, zgodnego z przeznaczeniem terenu, określonym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu,
  • krzewu lub krzewów rosnących w skupiskach pokrywających grunt do 50 m2, usuwanych, aby przywrócić grunty nieużytkowane do użytkowania innego niż rolnicze, zgodnego z przeznaczeniem terenu, określonym w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu,
  • drzew lub krzewów w związku z zabiegami pielęgnacyjnymi drzew lub krzewów na terenach zieleni,
  • drzew lub krzewów, które obumarły lub nie rokują szansy na przeżycie, z przyczyn niezależnych od ciebie,
  • topoli o obwodzie pnia mierzonym na wysokości 130 cm wynoszącym powyżej 100 cm, nienależących do gatunków rodzimych – jeżeli zostaną zastąpione w najbliższym sezonie wegetacyjnym drzewami innych gatunków,
  • drzew lub krzewów, których usunięcie wynika z potrzeb ochrony roślin, zwierząt i grzybów objętych ochroną gatunkową lub ochrony siedlisk przyrodniczych,
  • drzew lub krzewów z grobli stawów rybnych,
  • drzew lub krzewów, jeżeli usunięcie jest związane z regulacją i utrzymaniem koryt cieków naturalnych, wykonywaniem i utrzymaniem urządzeń wodnych służących kształtowaniu zasobów wodnych oraz ochronie przeciwpowodziowej w zakresie niezbędnym do wykonania i utrzymania tych urządzeń,
  • drzew lub krzewów usuwanych z terenu poligonów lub placów ćwiczeń, służących obronności państwa.

Zezwolenie albo decyzję odmowną wysyłane jest:

  • do 30 dni kalendarzowych od złożenia wniosku – jeśli twoja sprawa jest prosta,
  • do 60 dni kalendarzowych od złożenie wniosku – jeśli twoja sprawa jest szczególnie skomplikowana.

Szczegółowe informacje o wycince drzew i krzewów dla przedsiębiorców, spółdzielni lub wspólnot mieszkaniowych znajdują na stronie  biznes.gov.pl. Więcej na temat wycinki przeczytać można również na stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska:

Źródło: gov.pl
Zdj:uns
plash

Rolnicy, a BDO. Kto musi mieć wpis, a kto nie?

0
Rolnicy, a BDO. Kto musi mieć wpis, a kto nie?

Rejestr BDO to inaczej Rejestr podmiotów wprowadzających produkty, produkty w opakowaniach i gospodarujących odpadami. BDO pozwala na gromadzenie informacji o odpadach i ma zapewnić elektroniczną realizację obowiązków rejestrowych, ewidencyjnych i sprawozdawczych. W jakim przypadku obejmują one rolników? 

Kto nie musi mieć wpisu w BDO

Wpisowi do Rejestru BDO nie podlega:

  • osoba fizyczna oraz jednostka organizacyjna niebędąca przedsiębiorcą, która wykorzystuje odpady na potrzeby własne,
  • podmiot mający ziemię, na której są stosowane komunalne osady ściekowe do:
  • uprawy roślin przeznaczonych do produkcji kompostu,
  • uprawy roślin nieprzeznaczonych do spożycia i do produkcji pasz,
  • podmiot, który prowadzi nieprofesjonalną działalność w zakresie zbierania odpadów opakowaniowych i odpadów w postaci zużytych artykułów konsumpcyjnych, takich jak np. leki i opakowania po nich,
  • transportujący wytworzone przez siebie odpady,
  • rolnik, będący wytwórcą odpadów, gospodarujący na obszarze poniżej 75 ha.

Rozporządzenie wymienia 46 grup odpadów, które są zwolnione z ewidencjonowania. Przepisy określają także ilości odpadów, dla których nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji. Zwolnienie dotyczy m.in. odpadów takich jak: odchody zwierzęce, odpady kory i korka, odpady betonu oraz gruz betonowy z rozbiórek i remontów, gruz ceglany, odpady innych materiałów ceramicznych i elementów wyposażenia, drewno, szkło i tworzywa sztuczne.

Kto musi złożyć wniosek o wpis do Rejestru BDO? 

Obowiązek wpisu do Rejestru BDO dotyczy przedsiębiorców, którzy:

  • wytwarzają odpady oraz prowadzą ewidencję tych odpadów,
  • wprowadzają na terytorium kraju produkty w opakowaniach, opony, oleje smarowe, pojazdy, baterie lub akumulatory, sprzęt elektryczny i elektroniczny,
  • produkują lub importują opakowania albo kupują je w ramach transakcji wewnątrzwspólnotowych (od firm unijnych).

Jak określa ustawa z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach także rolnicy, którzy posiadają gospodarstwa o powierzchni powyżej 75 ha są traktowani na równi z przedsiębiorcami produkującymi odpady. Ponadto zgodnie z art. 63 ustawy o odpadach, które określa art. 57 ust. 1 maja oni obowiązek umieszczania numeru BDO na fakturach sprzedażowych.

Obowiązek umieszczania numeru BDO na fakturach mają następujące podmioty:

  • wprowadzające sprzęt i autoryzowanych przedstawicieli;
  • wprowadzające baterie lub akumulatory;
  • wprowadzające pojazdy;
  • producentów, importerów i wewnątrzwspólnotowych nabywców opakowań;
  • wprowadzające na terytorium kraju produkty w opakowaniach;
  • wprowadzające na terytorium kraju opony;
  • wprowadzające na terytorium kraju oleje smarowe.

 Natomiast ważny tu jest zakres prowadzonej działalności. Jeśli rolnik jest tylko wytwórcą odpadów zobowiązanym do prowadzenia ewidencji odpadów, niepodlegających obowiązkowi uzyskania pozwolenia na wytwarzanie odpadów albo pozwolenia zintegrowanego to nie musi wpisywać numeru BDO na fakturach VAT.

WAŻNE! Jeśli rolnik podlega obowiązkowi wpisywania na dokumentach numeru BDO w związku z prowadzonym zakresem działalności pozarolniczej to zgodnie z art. 57 ust. 1 ustawy o odpadach nie ma znaczenia jak wielkie ma gospodarstwo rolne, musi zarejestrować się w bazie BDO jeszcze przed rozpoczęciem produkcji. Prościej mówiąc, jeśli rolnik wprowadza produkty w opakowaniach na rynek ma obowiązek podawać numer BDO na fakturach VAT.

Kiedy powinieneś załatwić sprawę

Jeśli działalność podlega wpisowi do Rejestru BDO, należy uzyskać wpis przed jej rozpoczęciem. Marszałek województwa ma 30 dni od złożenia poprawnego i kompletnego wniosku na wpisanie do Rejestru BDO.

Kary za niedopilnowanie 

Sankcje za niestosowanie przepisów dotyczących rejestracji, ewidencji i sprawozdawczości w BDO dzielą się na dwie kategorie:

  • grzywna (od 100 zł do ponad 1 mln zł) lub areszt wymierzane przez sądy,
  • administracyjne kara pieniężna (od 5000 zł do 1 mln zł) nakładana przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska.

Administracyjna kara pieniężna jest nakładana za:

  • prowadzenie działalności bez wymaganego wpisu do Rejestru BDO,
  • nieumieszczanie na dokumentach sporządzanych w związku z prowadzoną działalnością numeru rejestrowego, który jest nadawany przez Marszałka podczas rejestracji w BDO (dotyczy firm, które podlegają opłacie rejestrowej).

Karą aresztu lub grzywny można zostać ukaranym za:

  • niezłożenie wniosku o wpis do Rejestru BDO, 
  • niezłożenie wniosku o zmianę wpisu,
  • niezłożenie wniosku o wykreślenie z rejestru,
  • złożenie wniosku niezgodnego ze stanem faktycznym, 
  • naruszenie obowiązków sprawozdawczych i ewidencyjnych. 

Od 1 stycznia 2020 r. karze grzywny lub aresztu będzie też podlegał każdy, kto nie będzie: 

  • przechowywał przez określony czas, udostępniał lub przedkładał dokumentów i wszelkich danych, do których zobowiązuje go ustawa,
  • posiadał w trakcie transportu odpadów potwierdzenia wygenerowanego z BDO.

Szczegółowe informacje znajdują się na stronie: https://www.biznes.gov.pl/pl/opisy-procedur/-/proc/170

Źródło:biznes.gov.pl
Zdj: pix
abay

O przyszłości ochrony roślin na 62. Sesji Naukowej IOR-PIB

0

„Europejski Zielony Ład a przyszłość ochrony roślin” to tematyka przewodnia Konferencji Ochrony Roślin – 62. Sesji Naukowej Instytutu Ochrony Roślin – PIB.

Dziś zakończyły się trzy dni panelowych wystąpień, które obfitowały w dyskusje o kierunku zmian, jakie czeka polskie i europejskie rolnictwo.

Cele stawiane przez unijne strategie są jednymi z najambitniejszych pod względem działań proekologicznych, z jakimi musiało się dotychczas zmierzyć europejskie rolnictwo. Nie będą one możliwe do zrealizowania bez wsparcia nauki oraz rozwoju całej branży w kierunku poszukiwania alternatyw dla dotychczas stosowanych technologii ochrony roślin.

I to najważniejsza konkluzja trzydniowych wystąpień i dyskusji, jakie odbywały się podczas tegorocznej Konferencji Ochrony Roślin zorganizowanej przez Instytut Ochrony Roślin-PIB.

Przyszłościowe kierunki badań

Europejski Zielony Ład to wyzwania i zagrożenia, ale z drugiej strony też szanse i możliwości. Przed całym środowiskiem rolniczym postawiono priorytetowe zadanie przemodelowania podejścia do prowadzenia produkcji rolniczej.

Prof. dr hab. Roman Kierzek, dyrektor IOR-PIB wskazał na główne, przyszłościowe kierunki badań w ochronie roślin, m. in rozwój mechanicznych technik ochrony roślin, postęp hodowlany w kierunku poszukiwania nowych źródeł odporności, a także coraz szersze wdrażanie skutecznych, biologicznych metod ochrony roślin. I to właśnie w tym kluczu zaplanowano liczne wystąpienia obrazujące dotychczasowe osiągnięcia polskich naukowców, jak i prowadzone przez nich prace, a instytuty i ośrodki badawcze nie próżnują.

Robotyzacja i automatyzacja rolnictwa

Postępująca automatyzacja i robotyzacja nie omija również rolnictwa. – Rozwijane są dwie koncepcje robotów polowych. Pierwsza to adaptacja istniejących rozwiązań do funkcji autonomicznych i automatycznych oraz rozwój autonomicznych robotów polowych. ­– mówił Marek Szychta, reprezentujący Sieć Badawczą Łukasiewicz.

Nie brakuje polskich konceptów i prototypów urządzeń autonomicznych, mających usprawnić produkcję polową. Jednak jednymi z największych barier wdrożenia tego typu rozwiązań na polskie pola są przede wszystkim wysokie koszty produkcji oraz brak uregulowań legislacyjnych co do korzystania z urządzeń autonomicznych bez nadzoru człowieka.

Pojawiają się również bariery socjalne w społeczeństwie, jako sprzeciw wobec uzależniania się od technologii dostarczanej przez wielkie koncerny technologiczne.

Niechemiczne metody ochrony

W obliczu kurczącej się listy dostępnych środków ochrony roślin rozwój niechemicznych metod ochrony roślin jest koniecznością. Dr hab. Paweł Bereś omówił możliwości zwalczania larw stonki kukurydzianej z wykorzystaniem preparatów biologicznych zawierających nicienie.

Najwyższą skuteczność w badaniach osiągnięto przy zastosowaniu preparatów w dawce 5 mld nicieni na hektar, co pozwoliło ograniczyć liczbę wylegniętych roślin od ponad 40 do blisko 46% procent w zależności od badanego preparatu, w suchym roku. Testowane preparaty to: Nemaplus, Dianem i Nema-Green. W doświadczeniu wykazano również wzrost skuteczności stosowanych preparatów w połączeniu z nawadnianiem roślin.

Kolejnym kierunkiem w rozwoju niechemicznych metod ochrony roślin są też coraz częściej podejmowane tematy syntetycznych stymulatorów roślin, wykazujących również działanie indukujące odporność w roślinach. Preparaty tego typu nie mają aktywności biologicznej względem patogenu, stymulują jednak w roślinach pozytywne mechanizmy obronne, a w niektórych przypadkach polepszają także efektywność fotosyntezy.

O pracach nad polskim induktorem i stymulatorem roślin mówił dr hab. Marcin Śmiglach z Poznańskiego Parku Naukowo Technologicznego, podkreślając konieczność uporządkowania i uproszczenia procesu rejestracyjnego dla tego typu produktów.

Forum Nasienne i Forum Adiuwantów

Tradycyjnie podczas Konferencji nie zabrakło wydarzeń towarzyszących. Podczas Forum Nasiennego wiele mówiło się o wyzwaniach w hodowli roślin i ukierunkowaniu prac hodowlanych na poszukiwanie nowych źródeł odporności. Dużym priorytetem jest także rozwój hodowli w kierunku otrzymywania odmian przydatnych do uprawy w systemie rolnictwa ekologicznego.

Prelegenci Forum Adiuwantów skupili uwagę na tematyce dotyczącej podnoszenia efektywności zabiegów ochrony roślin. Prof. dr hab. Zenon Woźnica mówił o konieczności wdrażania i stosowania adiuwantów wielokierunkowych, które mają działanie kompleksowe i w odróżnieniu od adiuwantów jednokierunkowych niwelują straty wynikające ze stosowania pestycydów na wszystkich etapach aplikacji.

Nagrania z wystąpień podczas Konferencji Ochrony Roślin dostępne są dla wszystkich na kanałach social media Instytutu Ochrony Roślin-PIB.

Zdjęcie: Instytut Ochrony Roślin-PIB/FB

Sobota po nocnych opadach na południu kraju zapowiada się słoneczna [POGODA]

0
Sobota po nocnych opadach na południu kraju zapowiada się słoneczna [POGODA]

W nocy przez Polskę przejdzie fala deszczu- jednak południowo zachodni wiatr i halny w górach znacznie wysuszy powietrze na południu kraju i tu popada słabo i tylko miejscami. Słabo, krótko ale wszędzie popada na zachodzie, wschodzie i w centrum- do 5 mm. Inna sytuacja ma mieć miejsce na północy, gdzie padać ma całą dobę, Dodatkowo w pasie od Ziemi Lubuskiej po Kujawy miejscami o poranku pojawią się burze.

Temperatura o poranku wyniesie od 1-2 stopni na Kaszubach do 3-4 stopni w innych regionach kraju. Najsilniejsze porywy wiatru w naszym kraju pojawią się między godziną 2-3 w nocy- sobota do około 11-12 w południe. Moim zdaniem największy wiatr zostanie zanotowany w rejonie Dziwnowa, Rewala, Trzęsacza, Darłowa- to tu może dmuchnąć do 130 km/h, a może nawet więcej.

Innowacje i dobra kultura gleby to klucz do sukcesu

0
Innowacje i dobra kultura gleby to klucz do sukcesu

Michał Wierzchowski, jest trzecim pokoleniem prowadzącym rodzinne gospodarstwo rolne, w południowo – wschodniej Polsce. Gospodaruje na ponad 1000 ha. W swej działalności stawia na ciągły rozwój i innowacje. W rozmowie z nami odpowiada, dlaczego warto szukać nowych rozwiązań i jak mogą one pomóc w rozwoju jego gospodarstwa oraz lokalnej społeczności.

Czy może Pan opowiedzieć o gospodarstwie?

Gospodarstwo rolne założyli moi dziadkowie, następnie rozwijali je moi rodzice. Obecnie jestem trzecim pokoleniem, które rozwija i wprowadza innowacje do gospodarstwa. Nasze gospodarstwo jest gospodarstwem rodzinnym o powierzchni ponad 1000 ha, położonym na terenie gmin Dołhobyczów (pow. hrubieszowski) i Telatyn (pow. tomaszowski). Gospodarujemy na dobrych, urodzajnych glebach klasy II i III, położonymi na pofałdowanym terenie. W strukturze upraw dominują zboża, w tym głównie pszenica. Oprócz tego uprawiamy rzepak i buraki cukrowe, a od niedawna również kukurydzę. Na niewielką skalę prowadzimy także produkcję pomidora gruntowego. Dawniej prowadziliśmy również produkcję warzyw, ale z powodu trudności związanych z prowadzeniem prac, postanowiliśmy zredukować ten sektor gospodarstwa. 

Czym Pan się kieruje prowadząc swoje gospodarstwo?

Bardzo ważna jest dla nas żyzność gleby. Wapnowanie gleb przeprowadzamy co 2 lata. Regularnie pobieramy próby glebowe i badamy je w okręgowych stacjach chemiczno-rolniczych. Zachowujemy gleby w dobrej kulturze, co daje nam wymierne korzyści w postaci wysokich plonów. Wszystkie grunty objęte są programami rolno-środowiskowymi, stąd też dbamy by przestrzegać prawidłowego zmianowania roślin. Ze względu na opłacalność produkcji buraka cukrowego, przez chwilę były obawy o to czy nadal będzie obecny w naszej strukturze upraw, ale po podwyżkach cen kontraktowych, pozostaje w płodozmianie. Rozważamy wprowadzenie do uprawy również roślin strączkowych. Obecnie testujemy na niewielkim arealne uprawę fasoli na nasiona. Zastanawiamy się także nad uprawą soi. Tak jak wspominałem wcześniej zależy nam by zachować gleby w dobrej strukturze, a rośliny strączkowe pomagają budować próchnicę. Ostatnimi czasy obserwujemy również wzrost opłacalności produkcji soi. Soja jest tez gatunkiem, który dobrze wpisuje w założenia rolno-środowiskowe i jest dobrym przedplonem dla zbóż. Stąd też z dużym prawdopodobieństwem w przyszłości soja znajdzie się w płodozmianie w naszym gospodarstwie.

Michał Wierzchowski prowadzi gospodarstwo rodzinne o wielkości powyżej 1000 ha.

Czym kieruje dla Pana są innowacje? Jakie innowacje są wprowadzane w gospodarstwie?

Ze względu na skalę produkcji i potrzebę odpowiedniego zarządzania nią wprowadzamy programy, które nam w tym pomogą. Od dwóch lat wdrażamy program cyfrowy wspomagający zarządzanie gospodarstwem firmy FarmNet. Dzięki takiemu systemowi mamy pogląd, jakie prace zostały wykonane na danym polu. Szczególnie, kiedy znajduję się na danym polu mam informacje „na wyciągnięcie ręki”, wyciągam telefon z aplikacją i widzę w notatniku, jakie zabiegi zostały przeprowadzone. Nasze kombajny wyposażone są w kwantymetry, więc wiem, jaki plon na danym polu został uzyskany. Ważne jest dla nas by każde pole było przeliczone ekonomicznie. Chcemy znać koszty poniesione na każdym polu i zyski, jakie uzyskujemy. Uważam, że zarządzanie cyfrowe ma przewagę nad tradycyjnym. Dzięki takiemu rozwiązaniu dane są łatwo dostępne w praktycznie każdym miejscu zarówno dla mnie, jak i innych członków rodziny czy tez pracowników zatrudnionych w gospodarstwie. Wszystkie zabiegi są przez naszych pracowników notowane i wprowadzane do systemu., co daje nam pogląd na to co dzieje się na danym polu i ułatwia rozkład prac. Ciągle testujemy i szukamy rozwiązań, uproszczeń i oszczędności by nasza produkcja była bardziej opłacalna. Oszczędności nie szukamy jednak w stosowaniu nawozów i innych środków produkcji, nawet w dobie wrastających ich cen. Spotykam się ze zdaniem, że niektórzy będą redukowali dawki nawozów azotowych. Osobiście nie godzę się jednak by w naszym gospodarstwie obniżając ilość stosowanych nawozów, zmniejszyć również poziom uzyskiwanych plonów. Uważam, że ograniczanie dawek nawozów jest błędem i powinniśmy dbać o odpowiednie nawożenie, tak jak dbaliśmy o to wcześniej. Szczególnie jeśli zależność cen płodów rolnych i środków produkcji jest zachowana. Dobre gleby są w stanie utrzymać wysoki poziom plonowania przez 2 lata bez nawożenia PK natomiast ograniczenia azotu dadzą się odczuć już w pierwszym roku uprawy. Ograniczanie nawożenia spowoduje zubożenie gleb w składniki pokarmowe.

Skąd pomysł i decyzja na otworzenie punktu skupu?

Trzeba wiedzieć, że z racji położenia naszego gospodarstwa, a tym samym i gospodarstw sąsiadujących z nami, dostęp do podmiotów jest bardzo ograniczony. Mamy mniejszy dostęp do podmiotów prowadzący handel płodami rolnymi. Z powodu dużych odległości wyższe są  także koszty transportu, a to z kolei wpływa na niższe ceny płodów rolnych. Ciągle czekamy na rozwój kolei w naszym regionie, co mogłoby znacząco obniżyć ceny transportu. Rozwój tego środka transportu w naszym regionie byłby dla nas dużym sukcesem.

Decyzja o utworzeniu punktu skupu dojrzewała we mnie bardzo długo. Była ona tak naprawdę odpowiedzią na potrzeby okolicznych gospodarstw i licznych zapytań sąsiadujących rolników. Jako duże i budzące zaufanie gospodarstwo pytano nas często, dlaczego mając zaplecze magazynowe i możliwości nie prowadzimy punktu skupu. Decyzję o otwarciu punktu skupu podjęliśmy w ubiegłym roku i rozszerzyliśmy naszą działalność. Z perspektywy czasu jestem zadowolony z tej decyzji, ponieważ był to rok korzystny dla tego tupu działalności.  

Kolejny krok to w rozwoju gospodarstwa to ?

Otwarcie punktu skupu pociągnęło za sobą niejako również uczestnictwo w Giełdowym Rynku Rolnym. Prowadząc duże gospodarstwo zależy mi na tym by jak najkorzystniej sprzedawać płody rolne. Uczestnictwo w GRR umożliwia również otworzenie się na inne podmioty z całego kraju oraz poszerzenie horyzontów. Uważam, że Giełda pobudzi rynek płodów rolnych w regionie, w którym prowadzę działalność. Z mojej strony mogę potwierdzić, że przystąpienie do GRR nie było niczym skomplikowanym. Autoryzacja pod względem wymagań, jakie stawia Giełda magazynom autoryzowanym, przeszedłem bez problemów. Zaznaczając przy tym, że nie musiałem inwestować w budowę nowych powierzchni magazynowych. Ważne jest dla mnie to, że powierzchnie magazynowe mojego gospodarstwa jak i płody rolne w nich zmagazynowane są widoczne na mapie magazynów w całym kraju i dostępne dla potencjalnych podmiotów zainteresowanych ich kupnem.

Jak widzi Pan w dalszej perspektywie swoją współpracę z GRR?

Wierzę, że otworzy mi to szanse na nowe współprace biznesowe. Uczestnictwo w GRR zmobilizowało mnie również do tego bym zadbał o profesjonalizm swojego gospodarstwa. Brałem udział w szkoleniu i egzaminie, w którym uzyskałem akredytację próbobiorcy. Wyposażyłem również gospodarstwo w laboratorium do badania próbek płodów rolnych, dzięki czemu mam kontrolę nad jakością płodów rolnych w moim gospodarstwie. Cieszę się, że w pełni profesjonalnie mogę zajmować się skupem płodów rolnych. Daje mi to pewność co do jakości sprzedawanych płodów rolnych, co jest ważne w handlu nimi z innymi podmiotami. Dzięki temu wszelkie nieścisłości co do jakości mogą być wyjaśnione, a to oczywiście wiąże się z ceną. Tak naprawdę na tym nie korzystam wyłącznie ja, ale również okoliczni rolnicy, ponieważ również oni mogą mieć pewność sprzedawanych płodów rolnych. Udział w Giełdowym Rynku Rolnym jest korzystny także dla rozwoju okolicznych gospodarstw, na czym osobiście mi bardzo zależy. Dzięki dostępowi do nowych podmiotów i wyższych cen, skorzystają również moi obecni dostawcy, jak również przyszli, ponieważ będę mógł zaoferować im większe stawki, z czego osobiście bym się bardzo cieszył. Tak jak wspominałem wcześniej, region, z którego pochodzę jest niekorzystnie położony pod względem handlowym, przez co od pokoleń mamy tu niższe stawki. Stąd też moim priorytetem jest rozwinąć punkt skupu i stać się podmiotem konkurencyjnym na rynku. Zależy mi na tym by okoliczna społeczność rolnicza miała dostęp do wyższych cen płodów rolnych. Dlatego uważam, że poszukiwanie nowych, innowacyjnych sposób prowadzania gospodarstwa i działalności, jest bardzo ważne.

Giełdowy Rynek Rolny został uruchomiony w ramach projektu „Platforma Żywnościowa” finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Gospostrateg.  Projekt realizowany był przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa w konsorcjum z Instytutem Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego i Instytutem Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB.

Odwilż w skupach. Spadły ceny pszenicy i pozostałych zbóż

0
Odwilż w skupach. Spadły ceny pszenicy i pozostałych zbóż

Cena pszenicy konsumpcyjnej w kraju spadła do średnio 1200 zł/t. W ślad za nią potaniała pszenica konsumpcyjna, pszenżyto, żyto i jęczmień. Wraz z obniżkami nastał niepokój o dalsze spadki cen co przyczyniło się do ruchu w skupach. Co będzie dalej? Tego nie wie nikt, jednak można wnioskować, że przy większej podaży na wiosnę, spowodowanej czyszczeniem silosów, ceny mogą spaść. Warto natomiast mieć na uwadze to, że trwający konflikt między Rosją a Ukrainą może wszystko zmienić i zamiast obniżek w skupach zobaczymy stabilizację bądź trend wzrostowy. 

Jakie ceny zbóż obowiązują w kraju? 

ZESTAWIENIE CEN W SKUPACH ZBÓŻ/ ceny podane w zł netto/tona na dzień 18.02.2022

Jak co tydzień, na podstawie wywiadu z poszczególnymi punktami skupu, sporządziliśmy zestawienie cen. Obecnie za pszenicę konsumpcyjną i paszową uzyskać można od 1050 do 1230 zł/t, za żyto od 840 do 1160 zł, za pszenżyto od 980 do 1120 zł, za jęczmień 890 do 1360 zł a za owies od 750 do 1000 zł.

województwoFirmaJęczmień browarnyJęczmieńpaszowy Żyto konsumpcyjneŻyto paszowePszenżytoPszenica konsumpcyjna PszenicapaszowaOwies konsum.Owies paszowy
dolnośląskieTOMY M&M SP. Z O.O. SP. KSrebrna Góra1050,001050.00900,00900,001090.001200.001170.00750,00750,00
dolnośląskieFermy Drobiu Woźniak Sp. z o. o. oddz. Rogów Legnicki 890,00 840,00990,00 1050,00  
kujawsko-pomorskieAl-Samer Sp. z o. o. oddz. Włocławek  1000,00  950,001000,001200,001130,00 800,00800,00
kujawsko-pomorskieElewator w Koronowie Sp. z o. o.980,00960,00960,00900,00980,001160,001080,00  
kujawsko-pomorskiePolish Agro Sp.z o. o. 1050,001050,001080,001120,001230,001200,00  
lubelskieWS TRADE PLUS SP. Z O. O./Puławy 1000-1020,00 1000-1020,00 920-930,00 1000-1040,001200,001150-1160,00 800-820,00
lubuskiePHU AGROIMPEX SP. Z O.O.1050,001060,00 1050,001050.001090,001210,001200,00  900,00
mazowieckieBIMAR Marta BiczZwoleń   900,00950,00 1140,00 780,00
podlaskieElewarr Sp. z o. o., oddział Bielsk Podlaski  960,00900,00 1160,001080,00  
pomorskieZIARN-POL Sp. z o.o.Kwidzyń950,00950,00890-900,00880,00 975,00 1100-1160,001160,00775,00775,00
pomorskiePomorskie Centrum Obsługi Rolnictwa Elewator Jabłowo  980,00980,00950,00980,001200,001140,00  
wielkopolskieTRANSROL Sp. z o.o, Sp. k.Leszno 1010 -1020,00 970,001020-1040,00 1200-1210.001170-1190,00 880-900,00 
wielkopolskie„Biuro Maklerskie Warszawskiej Giełdy Towarowej S.A. Sylwester Dudziak”1160-1360,001020-1100,001080-1160,001060-1140,00990-1070,001150-1230,001110-1190,00920-1000,00840-920,00
zachodniopomorskieAlsamer Sp. z o. o. oddz. Łobez1000.00   1000,00  950,001020,001160,00 1120,00 800,00
zachodniopomorskieGLENCORE POLSKA Sp. z o. o. Elewar Zbożowy w Czarnogłowach1070,00  1000,001050,001210,00   

źródło: Ministerstwo Rolnictwa I Rozwoju Wsi. Zintegrowany system rolniczej informacji rynkowej
kowr.gov.pl

Dobrze zarządzane gospodarstwo

1
Dobrze zarządzane gospodarstwo

Prowadzenie dużego i nowoczesnego gospodarstwa rolnego wymaga również zaawansowanego technicznie i technologicznie parku maszynowego. W ogromnej ilości codziennej pracy przy w polu i przy prowadzeniu hodowli wymaga stosowania niezawodnego sprzętu. Na rynku takiego nie brakuje na nowoczesne rozwiązania konstrukcyjne i systemu rolnictwa precyzyjnego pozwolą zoptymalizować pracę w gospodarstwie. 

Przedstawiamy historię jednego z podlaskich gospodarstw rolnych. Pan Tomasz Cieślik od 12 lat bazuje na ciągnikach marki John Deere, które sprawdzają się zarówno w pracy w polu i oborze. Rolnik wraz z żoną Moniką prowadzą Gospodarstwo Pokaniewo Złote Jabłko w powiecie siemiatyckim. Liczy ono ok. 400 ha gruntów rolnych (240 ha użytków rolnych i 150 ha łąk). Poza tym mają 150 krów mlecznych rasy holsztyńsko-fryzjerskiej. Zadbane krowy to najwyższej klasy mleko. Jak państwu Cieślikom udaje się utrzymać gospodarstwo w tak dobrej formie?

Autor zdjęć: Przemysław Staniszewski

Baza to nowoczesne maszyny

W gospodarstwie nowinki technologiczne są bardzo mile widziane. Warto nadmienić, że w parku maszynowym jest też Ursus C-360 pozostawiony z sentymentu przez dziadka pana Tomasza. Mimo tego gospodarze korzystają z najnowszych rozwiązań, które pozwalają na uzyskanie informacji o tym, że za ileś godzin ulec awarii może jakiś zespół. Program Expert Alerts od John Deere’a nieraz uratował pana Tomasza. Dzięki niemu rolnik ma informację, że np. za 100 godzin możliwa jest awaria danej części sprzętu. Usterki prognozowane są na podstawie populacji setek tysięcy monitorowanych maszyn, które posiadają system JD Link.


– Działanie Expert Alerts przypomina trochę zachowanie doświadczonego kombajnisty w bizonie, który słyszał, że piszczy łożysko, ale wiedział, że przy takim pisku jeszcze spokojnie zdąży dokończyć pracę, a element wymieni rano. System podobnie – na podstawie prześledzonych milionów przypadków przewiduje, ile wytrzyma maszyna – mówi pan Tomasz.

– Czasem kusi takie myślenie, że wydałem 15 000 na turbinę, a może ona by jeszcze popracowała. Tylko że wymiana elementu w trakcie pracy na polu jest o wiele droższa niż te 15 000. To: z dwa dni przerwy, konieczność wynajęcia ciągnika zastępczego, a i sam rolnik jest gotowy zapłacić właściwie każdą cenę za element do sprzętu, który musi mieć „na już” – tłumaczy rolnik.


Gospodarstwo Pokaniewo Złote Jabłko szykuje się do wdrożenia rozwiązań rolnictwa precyzyjnego, żeby jeszcze efektywniej planować prace w polu, a przy tym ekonomiczniej zarządzać biznesem.

Trzy zielone ciągniki

W 2008 r. zapadła decyzja o powiększeniu stada, dlatego pan Tomasz potrzebował sprzętu, który sprosta nowym wymaganiom. 

 – W 2010 r. kupiliśmy drugiego Johna Deere’a, model 6930. Pierwszy – 20 – jest z nami do dzisiaj (ma za sobą przepracowanych ok. 18 000 godzin) Kolejnym zakupem był 6130 R z ładowaczem czołowym. Z czasem przejął pałeczkę po 5820. W ciągu 3 lat zrobił 5 500 motogodzin – wylicza rolnik.

Model 6130 R to ciągnik średniej mocy, ale zwrotny, lekki i silny, więc sprawdza się w pracy z ładowaczem czołowym. Ma kilka ważnych udogodnień, takich jak ergonomiczna kabina z drzwiami panoramicznymi czy w pełni zautomatyzowana przekładnia Auto Powr. Przekładnię reguluje się bezstopniowo, a kiedy zostanie osiągnięta maksymalna prędkość jazdy, obroty silnika spadają do najniższego poziomu, jaki pozwala tę prędkość utrzymać. Dzięki temu zmniejszają się zużycie paliwa i poziom hałasu.

– Nigdy wcześniej nie jeździłem na żadnym ciągniku z automatyczną skrzynią, więc byłem na początku trochę sceptyczny. Ale moim zdaniem sprawdza się rewelacyjnie. Tym bardziej, że przy hodowli krów ciągnik z ładowaczem czołowym praktycznie pracuje na okrągło – mówi pan Tomasz

Dzisiaj park maszynowy w Pokaniewie Złote Jabłko to przede wszystkim te trzy ciągniki John Deere’a – 6930, 5820 i 6130R z ładowaczem czołowym.

Nowe inwestycje

 – Od 2007 r., praktycznie co roku, inwestujemy w sprzęt. Oczywiście na tyle, na ile nas stać. Zawsze jednak mamy do tego bardzo pragmatyczne podejście. Przed zakupem przeprowadzamy szczegółowy wywiad z dealerem, szukamy informacji na własną rękę, testujemy maszyny. Lubimy być totalnymi ekspertami w danym temacie, żeby później mądrze zainwestować – mów pani Monika.

Kolejną przemyślaną inwestycją w park maszynowy jest zakup czwartego ciągnika John Deere 7R 330 z przekładnią Auto Powr i z pełnym dodatkowym wyposażeniem. 

–  Są dla niego przewidziane najcięższe roboty. Posłuży przy systemie bezorkowym, który wprowadzamy, do transportu zielonki czy obornika, do koszenia. Nasz 6930 już kiepsko radzi sobie na przykład z wysoką, ciężką trawą, bo prędkość spada mu do 6-7 km/h, a to trochę za mało – komentujerolnik.

Nowy nabytek będzie pierwszym poważnym krokiem w stronę rolnictwa precyzyjnego w gospodarstwie Cieślików. Można powiedzieć, że pan Tomasz idealnie wyczuł moment, ponieważ od stycznia 2022 r. woj. podlaskie ma jeszcze prostszy dostęp do nowoczesnych technologii. Autoryzowany dealer John Deere’a – W efekcie wdrożenia strategii Dealer Jutra 3.0 poszerzył niedawno obszar swojej odpowiedzialności na całe woj. warmińsko-mazurskie i właśnie podlaskie. 

– Wspieramy rolników specjalistycznym doradztwem agrotechnicznym jak również pełnym asortymentem zintegrowanych systemów prowadzenia i nawigacji po polach uprawnych. Systemy John Deere współpracują z ciągnikami różnych marek, dlatego mamy ofertę dla wszystkich klientów. Dane dostarczane w czasie rzeczywistym oraz pełna dokumentacja pól ułatwiają rolnikom podejmowanie właściwych decyzji, które w rezultacie pozwalają zaoszczędzić czas, a w efekcie pieniądze – mówi Grzegorz Kalinowski, specjalista rolnictwa precyzyjnego firmy Fricke w woj. podlaskim.

Rozwijamy się czy zaczynamy zwalniać

Pokaniewo Złote Jabłko znalazło się w punkcie przesilenia. Stoi w pół drogi między małymi gospodarstwami a dużymi, których struktura przypomina już bardziej korporację. 

– W gospodarstwach posiadających 400-600 krów, gospodarz jest już prezesem. Zatrudnia zootechnika, weterynarza, agronoma, ludzi od dojenia, od obrządków, od pola. My jeszcze nie działamy na taką skalę, więc nie będziemy w stanie zatrudnić tylu specjalistów. Każda sprawa, póki co przechodzi przeze mnie, wszystkiego muszę dopilnować osobiście – tłumaczy pan Tomasz

– A jednocześnie jesteśmy już na tyle rozwinięci, że pociąganie w pojedynkę za wszystkie sznurki staje się powoli zbyt czasochłonne. Stajemy więc przed pytaniem: rozwijamy się czy zaczynamy delikatnie zwalniać? – zastanawia się pani Monika.

Państwo Cieślikowie, którzy oprócz własnych terenów, część ziem dzierżawią, nastawiają się jednak na wzrost. Aby dotrzymać kroku dynamicznemu rozwojowi, czujnie obserwują agro rynek i stawiają na wydają, nowoczesną technologię. Nic nie zastąpi praktycznego doświadczenia rolnika, ale niektóre narzędzia są dla niego nieocenionym wsparciem w rozsądnej optymalizacji funkcjonowania całego gospodarstwa. 

Źródło: informacja prasowa

Gazowany napój zdrowszy od naturalnego soku jabłkowego?! Nutri-Score wprowadza konsumentów błąd!

1
Gazowany napój zdrowszy od naturalnego soku jabłkowego?! Nutri-Score wprowadza konsumentów błąd!

System Nutri-Score od samego początku budzi wiele kontrowersji. Sama idea nie jest zła natomiast wykonanie i sposób oceny produktów, jest dyskusyjny, jeśli nie absurdalny, w niektórych przypadkach.

Dlaczego Nutri-Score nie jest do końca wiarygodny? 

System oparty jest o identyfikację traffic-lights. Od litery A do E i odpowiednio od koloru ciemnozielonego do czerwonego. Produkt o oznaczeniu A, to produkt zielony, czyli korzystny dla naszej diety, a czerwony i litera E, jest produktem niezdrowym. Twórcy systemu przekonują, że oznaczenia nie będą miały zastosowania w przypadku świeżych warzyw i owoców. 

Stowarzyszenie Sadów Grójecki postanowiło sprawdzić wiarygodność zapewnień firmy i skorzystali z kalkulatora Nutri-Score. Jak się okazało, wartości odżywcze jednego świeżego jabłka oraz popularnego napoju gazowanego bez cukru (tzw. light) uzyskały notę B i kolor jasno zielony, czyli oba są równie korzystne w diecie i zdrowe! Oczywiste jest, że sprawdzony wynik mija się z prawdą. Jeśli konsument bezkrytycznie podąży za oznaczeniami, nie będzie miał pewności, czy na pewno wybiera i kupuje produkty zdrowe. Możemy sobie wyobrazić, że serek w wersji light, będzie również „zdrowszy”, niż naturalny twaróg wyprodukowany z niepasteryzowanego mleka. Co jest zdrowsze? Każdy może odpowiedzieć na to pytanie sam. Według stowarzyszenia znakowanie żywności w ten sposób wprowadza konsumenta w błąd.

Gazowany napój „zdrowszy” niż naturalny

Gdyby pierwsze dane okazały się za małym szokiem to Krajowa Unia Producentów Soków porównała naturalny, mętny sok jabłkowy znów z popularnym napojem gazowanym w wersji light. Produkt, sztuczny jest zdrowszy według znakowania Nutri-Score, a naturalnie mętny sok jabłkowy otrzymał ocenę D lub E.

Wyniki pokazują, że system Nutri-Score nie jest miarodajnym narzędziem do oceny produktów spożywczym pod względem zdrowych wyborów. 

Zdaniem Ekspertów Krajowej Unii Producentów Soków, znakowanie, które obecnie obowiązuje, może służyć jedynie walce konkurencyjnej poszczególnych producentów, a nie rzeczywistemu dbaniu o zdrowie konsumentów. 

„Zdrowa dieta, to więcej niż jedzenie zdrowych produktów. Jej rzetelne przygotowanie i wprowadzenie w życie powinno być dostosowane do potrzeb każdego klienta i uzgodnione z lekarzem lub dietetykiem, a nie oparte o system kolorów, który budzi wiele kontrowersji i, tak naprawdę, nie wiadomo, co oraz w jaki sposób ocenia. System ten wzbudza wątpliwości nie tylko w Polsce, ale również w wielu krajach europejskich takich jak Włochy i Grecja. Według ekspertów Krajowej Unii Producentów Soków, system ten deprecjonuje produkty regionalne i tradycyjne. Najlepszym tego przykładem jest uznanie sera roquefort za „śmieciowe” jedzenie. Dietetycy są zgodni, że nie możemy jeść tego sera „na kilogramy”, ale nie można uznać, że jest on po prostu niezdrowy, a zdrowszy, jest ten wyprodukowany z wykorzystaniem konserwantów i substancji sztucznych.”

Jak w takim razie wybierać produkty dobrej jakości o podłożu zdrowotnym dla naszego organizmu? Przede wszystkim czytać etykiety, bo nie wszystko, co oznaczone jest FIT, zero cukru lub wege jest faktycznie zdrowe. Często w skład takich produktów wchodzi olej palmowy, syrop glukozowo-fruktozowy, guma guar czy konserwanty. Pod tym względem, czytanie składu zostawia Nutri-Score daleko w tyle.

źródło: Stowarzyszenia Sady Grójeckie
Zdj:pixabay

Co dalej ze skrobią? Producenci ziemniaków w PPZ Trzemeszno walczą o lepsze jutro.

1
Co dalej ze skrobią? Producenci ziemniaków w PPZ Trzemeszno walczą o lepsze jutro.

Dostaliśmy wiadomość od plantatorów PPZ Trzemeszno, którym jest komunikat, jaki rolnicy otrzymali od Stowarzyszenia Producentów Ziemniaka przy PPZ Trzemeszno:

Stowarzyszenie Producentów Ziemniaka przy PPZ Trzemeszno w związku propozycją ceny na 2022 rok w wysokości 1,45 zł za kilogram skrobi, która to cena uniemożliwia opłacalność produkcji ziemniaka, prowadzi twarde rozmowy z zarządem krochmalni oraz rozważa podjęcie zbiorowej akcji protestacyjnej. Prosimy wszystkich plantatorów o solidarne i odpowiedzialne podejście do problemu !!!

Jak dowiadujemy się Stowarzyszenie złożyło petycję na ręce pani prezes PPZ, do Krajowej Spółki Cukrowej, jak również do Ministra Aktywów Państwowych pana Jacka Sasina. W piśmie wysłanym do pana Ministra, Stowarzyszenie informuje, że produkcja ziemniaka staje się coraz mniej opłacalna, a przy stawkach zaproponowanych przez zakład opłacalności nie na w ogóle. Rolnicy zwracają uwagę na fakt, iż chcieliby znać dokładne stawki za produkt, który mają wyprodukować.

Obecnie rolnicy są w trakcie rejestrowania protestu. Rozpoczęcie strajku uzależniają od odpowiedzi, jaką otrzymają od Pani Prezes PPZ Trzemeszno, być może coś się zmieni. Jednak nie chcąc tracić czasu już teraz są przygotowani do strajku od strony formalnej.

Kolejne źródło donosi, że jutro tj. w piątek 18 lutego ma dojść do spotkania pana Ryszarda Kamińskiego byłego wiceministra rolnictwa i pana Romana Lewandowskiego prezesa Stowarzyszenia Producentów Ziemniaka przy PPZ Trzemeszno z obecnym ministrem rolnictwa panem Henrykiem Kowalczykiem, na którego ręce ma również zostać złożona petycja.

Podglądając różne fora rolnicze i komentarze, da się zauważyć bardzo napiętą sytuację. Rolnicy są wręcz wściekli i załamani. Oto niektóre komentarze:

– „Ja odmawiam kontraktacji na obecnych warunkach, chętnie wezmę udział w akcji protestacyjnej. Pismo do ministra to strzał w 10

-„w zeszłym sezonie mieli chyba najlepsza cenę? coś mi sita 1,45 … Jechać z …”

– „Ciekawe z czego dopłaca po kampanii, jak podpiszą z 70% zaplanowanej kontraktacji?”

– „Brawo niech nikt nie podpisuje umowy z PPZ Trzemeszno na takich warunkach wg. mnie to powinni przy takich warunkach mieć 0% zakontraktowanych ziemniaków, chyba że ktoś lubi robić za darmo”

Z wypowiedzi wynika, że wielu rolników w Polsce zrezygnowało z uprawy już w ubiegłym sezonie, wielu planuje to w tym roku. Zasądzę tyle ile mam sadzeniaka zostawionego i ani ara więcej – mówi pan Jarek – Nie będę sponsorował zakładu. Jak zakład nie potrafi zadbać o plantatora, dzięki któremu ma surowiec do produkcji i może się rozwijać i zarabiać, to ja nie będę się martwił z czego go utrzymają, jak nas zabraknie. Jak będą pod kreską to niech im Skarb Państwa dopłaci, mają z czego, tyle lat ciągną zyski z zakładu.

Inny z rolników, pan Arek, wypowiada się tak: „Sytuacja producentów ziemniaków skrobiowych wygląda dramatycznie. Zakłady ścigają się ofertami w Internecie za dostarczony surowiec, jednak żaden z nich nie wychodzi z ofertą korzystną dla rolników. Podwyżki cen nawozów, energii elektrycznej oraz napędowej nie rozpieszczają producentów ziemniaków, gdyż oni zużywają sporo więcej paliwa do produkcji surowca. Cena ziemniaków skrobiowych w PPZ TRZEMESZNO nie uległa zmianie w stosunku do roku poprzedniego, uwzględniając dopłaty terminowe i inne. Mi wyliczyli 1.69 zł za 1 kg bezwodnej skrobi, biorąc średnią z mojego gospodarstwa i mojego brata Jakuba. Sytuacja staje się kuriozalna, gdyż od poprzedniego roku koszty wzrosły diametralnie. Łącznie uprawiamy około 40 ha ziemniaków dla PPZ Trzemeszno, a jeśli sytuacja się nie zmieni to nie zakontraktujemy ani 1 ha surowca. Dlaczego my mamy tracić na tej uprawie, skoro państwowy zakład generuje zyski? I tu powstaje pytanie, czy prezes Marta Milewska zdaje sobie sprawę, że nie zakontraktuje prawie 10 tys. hektarów ziemniaków skrobiowych?”

Na ta chwilę, jak widzimy przyszłość zakładu PPZ Trzemeszno leży w rękach pani Prezes. Od jej rekcji na zaistniałą sytuację zależy, czy zakład zakontraktuje wystarczającą ilość ziemniaków skrobiowych, a tym samym przetrwa na rynku skrobi. Dodajmy, że Trzemeszno produkuje jedną z najlepszych skrobi w Europie. Pozyskuje również białko, jak i produkuje swój autorski nawóz płynny K 5. Producentom ziemniaka nie mieści się głowie w jak szybkim tempie pozycja zakładu, jako wiodącego producenta skrobi w kraju, spada.

Producenci ziemniaka w związku z brakiem oficjalnej odpowiedzi od Pani Prezes PPZ złożyli dziś informację w gmine Trzemeszno o planowanym proteście. „Idziemy po godną cenę i dobrą współpracę z PPZ” – napisali przedstawiciele Stowarzyszenia.

Na Morzu Bałtyckim w sobotę powieje z siłą huraganu [POGODA]

0
Na Morzu Bałtyckim w sobotę powieje z siłą huraganu [POGODA]

Zanim w sobotę nad Morze Bałtyckie wtargną huraganowe porywy wiatru w piątek pogoda trochę się uspokoi. W nocy z czwartku na piątek silny wiatr utrzyma się na południu i wschodzie kraju- powieje do 60 km/h. W pasie od Pomorza po centrum i wschód kraju w nocy jak i w piątek rano miejscami pokropi deszcz. Piątek do południa słoneczny i suchy zapowiada się na zachodzie, północy, południu i w centrum kraju. Na wschodzie sporo chmur i mało przejaśnień. Po południu na zachodzie zachmurzy się i miejscami spadnie deszcz do 2-4 mm. Na wschodzie niebo się rozpogodzi i nastanie słoneczna pogoda. Wiatr w ciągu dnia powieje dość słabo w porywach do 30-40 km/h.

Niestety już wieczorem na zachodzie i północy zacznie się bardzo mocno nasilać wiatr i przed północą porywy osiągną już 70-90 km/h, na wybrzeżu do 100 km/h. Najsilniejszy wiatr prognozowany jest na sobotni poranek. Wówczas na otwartym Morzu powieje do 150 km/h. W rejonie Darłowa powieje do 130 km/h, na całym wybrzeżu porywy od 100 do 120 km/h. W głębi lądu zawieje od 70 do 95 km/h- tym razem najsłabiej powieje na południu kraju- do 70 km/h

Tłusty Czwartek z Terravitą

0
Tłusty Czwartek z Terravitą

Gdyby zapytać o ulubiony i najbardziej wyczekiwany dzień w roku, wielu miłośników słodkości bez chwili wahania wskaże właśnie to święto – Tłusty Czwartek. Dzień, w którym delektowanie się pączkami, faworkami, racuchami i innymi pysznymi deserami, jest w pełni uzasadnione, a niektórzy uważają, że wręcz nieodzowne. A jak jeszcze bardziej uprzyjemnić sobie to słodkie świętowanie? Terravita ma na to prosty sposób! Puszyste, lekkie oponki serowe, oblane aksamitną, czekoladową polewą. Brzmi pysznie? A smakuje jeszcze lepiej! Co ważne, te wyśmienite oponki są wyjątkowo łatwe i szybkie w przygotowaniu. 

Tłusty Czwartek przypada w okresie, gdy zima ustępuje miejsca wiośnie. A czyż to nie doskonała okazja do świętowania? Oczywiście – i to od stuleci. Formy obchodzenia tego święta były różne; zmieniały się również rodzaje tradycyjnie podawanych w tym dniu smakołyków. Współcześnie w Tłusty Czwartek raczymy się wieloma słodkościami, jednak bez wątpienia na tej liście królują pączki. 

Historia pączków jest długa i ciekawa. Dość wspomnieć, że dawne pączki w niczym nie przypominały tych dzisiejszych – były twarde i serwowane w wersji wytrawnej. Dziś mamy wiele ich rodzajów, w tym te, charakterystyczne dla kuchni poszczególnych krajów. Amerykańskie donuts, włoskie bomboloni czy hiszpańskie churros to tylko niektóre z nich. Pączki bywają okrągłe, podłużne, w formie oponek, małe bądź większe, smażone lub pieczone, z różnymi dodatkami, polewami, posypkami – a wszystkie równie pyszne.

Coraz częściej zamiast kupować wypieki w cukierni, decydujemy się na ich własnoręczne wykonanie. Warto się o to pokusić w Tłusty Czwartek, tym bardziej, że wyśmienite oponki serowe możemy przygotować w naprawdę krótkim czasie. To prosty przepis, nie wymagający wielu składników, ani długiego wyrabiania i wyrastania ciasta. A efekt? Z pewnością zachwyci każdego miłośnika słodkości, tym bardziej, gdy oponki pokryjemy idealnie aksamitną, czekoladową polewą. 

Do jej wykonania niezbędna będzie wysokiej jakości czekolada. W zależności od indywidualnych preferencji, możemy wybrać gorzką lub mleczną. Świetnie sprawdzą się tu czekolady Terravita:

  • Terravita Czekolada gorzka 70% kakao
  • Terravita Czekolada mleczna 32% kakao  

Źródło: informacja prasowa

Rekordowe ceny paliw w hurcie, na stacjach też drożej

0
Rekordowe ceny paliw w hurcie, na stacjach też drożej

Konsumenci nadal mogą się cieszy z niskich cen paliw na polskich stacjach, ale ostatni tydzień przyniósł dalszy wzrost cen. Według e-Petrol, w środę 16-go lutego 2022 za benzynę 95-oktanów i olej napędowy trzeba było zapłacić na krajowych stacjach średnio 5,31 i 5,36 zł/l. Oznacza to, że w ciągu tygodnia cena obu paliw wzrosła o 5 gr/l. W tym samym czasie benyzna 98 oktanów podrożała o 8 groszy, ale cena średnia LPG nie zmieniła się.

Fatalnie wyglądają ceny paliw z punktu widzenia przedsiębiorców, dla których VAT jest neutralny. Ceny hurtowe benzyn i ON osiągnęły na początku tygodnia (14.02.2022) rekordowy poziom, przebijając swoje historyczne maksima z października i listopada.

Ceny średnie paliw w detalu: 16-02-2022 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

• Pb98: 5,59 zł/l (+8 gr/l);
• Pb95: 5,31 zł/l (+5 gr/l);

• ON: 5,36 zł/l (+5 gr/l);
• LPG: 2,69 zł/l ( 0 gr/l).

Ceny paliw w kraju:

Ceny hurtowe dwóch głównych paliw (bez VAT) wzrosły w tym roku o ok. 50 groszy na litrze !!!

Dużo gorzej wygląda sytuacja na rynku paliw z punktu widzenia przedsiębiorców, którzy patrzą na ceny netto (VAT zapłacony odliczają od naliczonego przy własnej sprzedaży).

W hurcie, po stabilizacji na niższych poziomach w okresie świąteczno-noworocznym ceny ruszyły w górę w styczniu. Niestety luty przyniósł dalszy wzrost cen paliw (bez VAT). W efekcie od początku roku benzyna 95-oktanów podrożała netto (bez VAT) w hurcie o 52 gr/l, a ON o 49 gr/l. Na początku tego tygodnia (14.02.2022) cena hurtowa diesla skoczyła nawet do 5,13 zł/t (netto), a popularnej benzyny do 5,02 zł/l, co w obu przypadkach oznacza poziom najwyższy w historii.

Dla porównania, notowania ropy Brent (usd/b) na tle zmian kursu usd/pln (lewa oś):

Ropa systematycznie drożeje od 20-grudnia, umacniając się w tym czasie z poniżej 70 do blisko 97 usd/b na początku tego tygodnia (14.02.2022), gdy nastąpiła kulminacja napięcia na linii Rosja – Ukraina. Wycena ropy Brent oscyluje teraz (16.02.2022) nieco powyżej 95 usd/b i są to poziomy najwyższe od 2014 roku. Na szczęście luty przyniósł gwałtowne umocnienie złotego w wyniku czego kurs USD/PLN obniżył się już o ok. 15 groszy od początku miesiąca i zbliżył się do 3,96 zł (dzisiaj). Tańszy dolar zmniejsza wpływ drogiego surowca na ceny paliw w hurcie. Wzrosty cen ropy mogłaby zatrzymać większa podaż surowca na rynku. Stąd bardzo ważne są trwające rozmowy USA z Iranem w celu zawarcia nowego porozumienia nuklearnego, które zdjęłoby embargo na eksport irańskiej ropy.

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło cen: PKN Orlen, e-petrol.pl, barchart.com, EIA