Strona główna Blog Strona 667

Maleją prognozy plonowania unijnych upraw zbieranych jesienią

0
prognozy plonowania unijnych upraw

Eksperci MARS (jednostka Komisji Europejskiej monitorująca uprawy) obniżyli w swoim najnowszym biuletynie prognozy plonowania większości upraw zbieranych jesienią. Jedynie plon średni buraków cukrowych pozostawiono na poziomie oczekiwanym we wrześniu, czyli 73,2 t/ha. W porównaniu do średniej 5-letniej średnia wydajność kukurydzy, słonecznika i soi powinna obniżyć się aż o 16-19%.

Takich zbiorów kukurydzy jeszcze nie było. Wielkopolska zajęła 1 miejscu w rankingu

Średnie plony głównych upraw zbieranych jesienią w UE

Oczekiwany plon średni unijnej kukurydzy obniżono do 6,34 t/ha w porównaniu do 6,39 t/ha przed miesiącem. Oznacza to wydajność o prawie 20% poniżej średniej 5-letniej.

Kukurydza w Polsce

W przypadku polskich upraw kukurydzy prognozowana wydajność nie zmieniła się od miesiąca i oceniana jest na 6,69 t/ha w porównaniu do 6,79 t/ha średnio. Warto porównać to z wrześniową prognozą produkcji KE, która przyjęła plon średni kukurydzy w Polsce na poziomie rekordowym 7,62 t/ha, co przełożyć się miało na też rekordową produkcję 9 mln ton kukurydzy. Przy aktualnej prognozie wydajności oczekiwana produkcja krajowa kukurydzy powinna zbliżyć się do 8 mln ton (też rekord).

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rosja zaczęła spowalniać eksport zbóż z Ukrainy

OCZEKIWANE ŚREDNIE PLONY KUKURYDZY W POSZCZEGÓLNYCH KRAJACH:

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: Biuletyn MARS z 24-10-2022

Gryzonie polne – jak je zwalczyć?

0
Uszkodzenia na polu na skutek bytności gryzoni

Gryzonie polne w natarciu

Ciepła i sucha jesień sprzyja rozwojowi gryzoni polnych, które nie tylko zagrażają płodom rolnym zebranym w minionym sezonie wegetacyjnym, lecz także mogą spowodować bardzo duże straty w nowo założonych uprawach. Obecności gryzoni polnych na plantacji czy w gospodarstwie pod żadnym pozorem nie wolno bagatelizować i gdy pojawią się w większym nasileniu, niezwłocznie należy przystąpić do zwalczania ich populacji. 

Gdzie gryzonie znajdują pokarm?

Jesienią gryzonie często przenoszą się z pól oraz ich obrzeży do gospodarstw, gdzie dostęp do pożywienia jest dużo łatwiejszy. Jednak nie wszystkie tak postępują. Wiele gryzoni pozostaje na polach, świetnie sobie radząc zimą. Aby przetrwać trudny zimowy okres, kopią nory z systemem korytarzy. System ten jest bardziej lub mniej rozwinięty w zależności od gatunku gryzonia, który zasiedla dane stanowisko. W norach gryzonie polne wychowują swoje potomstwo oraz gromadzą pożywienie. Duża liczba gryzoni na danej jednostce powierzchni może doprowadzić do bardzo dużych strat. Dlatego warto robić lustracje pól na koniec roku, ponieważ występowania gryzoni polnych nie wolno lekceważyć i gdy zajdzie taka potrzeba, należy przystąpić do ich zwalczania.

Jak zlokalizować gryzonie polne?

Jesienią oraz na początku zimy gryzonie zasiedlają pola, na których rośnie rzepak ozimy, a także zboża. Rośliny te są dla nich cennym źródłem pokarmu. Straty powodowane przez gryzonie polne związane są z wygryzaniem stożków wzrostu rzepaku oraz węzłów krzewienia zbóż. Prowadzi to do mechanicznego uszkodzenia roślin, a w konsekwencji do ich zamierania. Charakterystycznymi objawami występowania gryzoni polnych są puste miejsca oraz otwory w glebie będące wejściem do nor.

Gryzonie polne – jaka jest ich szkodliwość?

Szkodliwość gryzoni polnych na danym obszarze związana jest z kilkoma czynnikami: przebiegiem warunków atmosferycznych – ciepło i susza sprzyjają rozmnażaniu gryzoni; dostępnością pożywienia – jeśli jest go pod dostatkiem, a pogoda jest odpowiednia, wówczas można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że gryzoni na polu będzie dużo. Analizując zagrożenie wystąpienia gryzoni polnych, nie wolno zapominać o tym, że żywią się one również bulwami, korzeniami czy rozłogami. Na przykład, jeśli w pobliżu pola, gdzie znajdują się nory gryzoni składowane są buraki cukrowe, wówczas rośliny te traktowane są jako dodatkowe źródło pożywienia, a więc tym bardziej chętnie gryzonie polne będą się rozmnażać. Ponadto występowaniu gryzoni polnych sprzyja bezorkowy system uprawy roli, duża ilość resztek pożniwnych na powierzchni pola, a także nieskoszone miedze i rowy.

Uszkodzenia na polu na skutek bytności gryzoni
Uszkodzenia na plantacji rzepaku powodowane wystąpieniem gryzoni polnych, widoczne wejścia do nory.

Liczba gryzoni polnych na jednostce powierzchni w znacznym stopniu regulowana jest przez ich wrogów naturalnych. Jeśli na danym terenie jest ich mało, gryzonie polne występują w dużym nasileniu i na coraz większym obszarze. Negatywna rola gryzoni polnych nie ogranicza się tylko do uszkodzenia upraw rolniczych, zwierzęta te stanowią także realne zagrożenie dla zmagazynowanych płodów rolnych. Gryzonie zasiedlające budynki gospodarcze zjadają płody rolne oraz bardzo mocno je zanieczyszczają, co generuje ogromne straty. Wielkość strat zależy od gatunku oraz jego liczebności. Na przykład grupa szczurów licząca 200–700 osobników potrafi w ciągu doby zjeść od 8 do 28 kg pożywienia. Straty jednak są większe, gdyż uszkodzony plon gnije. Ponadto należy pamiętać, że zanieczyszczony plon może być źródłem chorób ludzi i zwierząt.

Myszy – mały, ale groźny przeciwnik

Bardzo często słyszymy, że na polach szkody spowodowały myszy. Stwierdzenie to jest dość dużym skrótem myślowym. Owszem, myszy powodują straty na polach, jednak nie tylko one powodują uszkodzenia upraw. Gatunków tych małych, groźnych gryzoni polnych jest znacznie więcej. Chcąc je prawidłowo zdiagnozować, a później zwalczać, trzeba je nieco bliżej poznać.

Nornik zwyczajny, nornik polny (Microtus arvalis)

Zaliczany jest do groźnych gryzoni polnych. Preferuje obszary suche, zasiedlając pola uprawne, łąki, a także murawy. Głównym źródłem pożywienia tych gryzoni są nasiona. Jednak nie tylko one wchodzą w skład menu nornika. Żywi się on także trawą, marchwią czy burakami. Nornik polny w swojej norze potrafi zmagazynować do 3 kg pożywienia. Tendencja tego gryzonia polnego do magazynowania nasion chwastów jest przyczyną zwiększonego zachwaszczenia pól, nawet o gatunki, które do tej pory na danym polu nie występowały. Gryzonie te bardzo szybko osiągają dojrzałość płciową, najczęściej jest to 2. miesiąc życia. Ciąża nornika trwa ok. 20 dni, a miot liczy od 4 do 7 młodych. Szybko osiągnięta dojrzałość płciowa oraz plenność sprawiają, że gryzonie te bardzo szybko zwiększają liczebność, w coraz większym stopniu zagrażając uprawom. 

Myszarka polna, mysz polną (Apodemus agrarius)

Jest to gryzoń powszechnie występujący na polach, a także skrajach lasów, terenach trawiastych, pastwiskach, ogrodach, terenach zielonych na wsi i w miastach. Żywi się ziarnem zbóż, nasionami chwastów, owocami, korzeniami, a także owadami. Myszarce polnej dopisuje apetyt, w ciągu doby potrafi zjeść tyle, ile waży – 11–39 g. Gryzonie te mają barwę ciała rdzawobrązową lub żółtobrązową, żółtorudą z charakterystyczną ciemną pręgą sierści wzdłuż grzbietu. Myszarka polna kopie płytkie nory składające się z korytarzy, spiżarni oraz gniazda. Jest to gryzoń ,,pracowity’’, wypełnia spiżarnię po brzegi, często znajduje się w niej więcej pożywienia niż zdoła zjeść. W ciągu roku wydaje 3–4 mioty, które są liczne – od 4 do 9, a nawet 12 młodych. W sprzyjających warunkach co kilka lat występuje masowo, powodując bardzo duże straty. Podczas masowego występowania może zniszczyć nawet kilka tysięcy hektarów upraw. 

Myszarka zaroślowa, mysz zaroślowa (Apodemus sylvaticus)

Gryzoń występujący powszechnie w lasach, parkach, sadach, a także polach. Gryzoń ten ma niewielkie rozmiary – 8–10 cm. Ciało myszarki zaroślowej ma barwę żółtobrunatną z białym brzuchem. W ciągu roku wydaje 2–4 pokolenia. W każdym miocie rodzi się od 3 do 8 młodych. Myszarka zaroślowa buduje głębokie nory z kopczykami znajdującymi się u otworu wylotu. Menu tego gryzonia jest dość bogate. W jego skład wchodzą: owady, jagody oraz nasiona roślin rolniczych. Na zimę gryzonie przenoszą się do budynków, powodując duże straty w przechowywanych płodach rolnych.  

Karczownik ziemnowodny (Arvicola terrestris)

Gryzoń o dużych rozmiarach, często występujący na polskich polach, łąkach i nad wodami rzek. Karczownik ma barwę ciała od ciemnobrązowej do czarnej. W ciągu roku wydaje 3–4 pokolenia. W każdym rodzi się 5–6 młodych. Karczownik kopie nory z rozbudowanym systemem korytarzy, spiżarniami oraz gniazdem. Na powierzchni pola kopie charakterystyczne kopczyki przypominające kopiec kreta. Chcąc upewnić się, czy kopczyk został zbudowany przez kreta czy karczownika, należy zasypać go. Jeśli w ciągu kilku godzin zostanie odbudowany to znak, że nora należy do karczownika, gdyż kret ich nie odbudowuje. Karczownik zimnowodny to gryzoń żywiący się trawą, koniczyną, lucerną, a także chwastami. W ciągu miesiąca 100 osobników tego gryzonia potrafi zjeść 300 kg pożywienia. 

Naturalna ochrona przed gryzoniami polnymi

Ochronę upraw przed gryzoniami polnymi należy prowadzić zgodnie z integrowaną ochroną roślin, tak jak to ma miejsce przy zwalczaniu chwastów, szkodników czy chorób. W pierwszej kolejności należy postawić na metody zapobiegawcze i niechemiczne. Bez wątpienia należy do nich agrotechnika. Staranne zagospodarowanie resztek pożniwnych oraz głęboka orka istotnie ograniczają liczbę gryzoni na polu oraz miejsc, które mogą służyć gryzoniom polnym jako kryjówka, ponadto skutecznie niższą nory. Jeśli w gospodarstwie zrezygnowano z pługa na rzecz systemu bezorkowego czy siewu bezpośredniego, problem z gryzoniami polnymi może być bardzo duży. W związku z tym pola, które nie są orane, należy częściej lustrować pod kątem występowania gryzoni polnych. Poza staranną agrotechniką nie wolno zapominać o ,,zaproszeniu’’ wrogów naturalnych gryzoni w okolice pól i na pola. Spośród wielu gatunków na szczególną uwagę zasługują: jeże, ryjówki, myszołowy, sowy czy bociany. Ci naturalni wrogowie gryzoni potrafią bez użycia chemii istotnie zredukować populację gryzoni. Ważnym sprzymierzeńcem rolników w walce z gryzoniami polnymi jest myszołów, którego głównym pożywieniem są norniki. Dlatego należy zrobić wszystko, aby zasiedlał on okolice pól. Ptaki drapieżne nie stronią od pól, jednak aby mogły skutecznie polować, potrzebują zadrzewień śródpolnych. Jeśli ich nie ma lub pola są bardzo duże, należy ustawić tzw. tyczki spoczynkowe.

Jak inaczej pozbyć się gryzoni polnych?

Poza agrotechniką i wrogami naturalnymi walkę z gryzoniami polnymi można prowadzić przez zalewanie nor wodą, stosując odstraszacze akustyczne, pułapki lepowe, gilotynki czy potrzaski. Metody te są kosztowne i pracochłonne, dlatego na polach praktycznie nie mają zastosowania, niemniej na terenie gospodarstwa, w ogrodach, a także w budynkach stosowanie ich jest zasadne. Stosowanie metod zapobiegawczych oraz niechemicznych jest bardzo ważne i pod żadnym pozorem nie wolno z nich rezygnować. Trzeba jednak pamiętać, że stosowanie ich nie zwalnia z częstej lustracji pól pod kątem występowania gryzoni polnych. Prawidłowo i wcześnie wykonana lustracja pozwala na szybkie rozpoczęcie walki z gryzoniami. Dzięki temu można zapobiec masowemu wystąpieniu gryzoni polnych.

Chemiczne zwalczanie gryzoni polnych

Do podjęcia decyzji o rozpoczęciu chemicznej walki z gryzoniami polnymi niezbędna jest znajomość progów szkodliwości, które wiosną wynoszą 101–200 czynnych nor, jesienią i zimą – 201–300 (na losowo wybranej powierzchni o wymiarach 10 × 10 m). Przekroczenie progów jest sygnałem do rozpoczęcia walki z gryzoniami polnymi. W Polsce obecnie zarejestrowane są 3 substancje czynne do walki z gryzoniami: fosforek III glinu III (Greenphos, Quickphos Pellets 56 GE czy Quickphos Tablets 56 GE), fosforek III wapnia II (Polytanol GR), fosforek III cynku II (ziarno zatrute fosforkiem cynkowym 01 AB). Stosując chemiczne środki do walki z gryzoniami polnymi, zawsze należy pamiętać, aby postępować według wskazań producenta umieszczonych w etykiecie. Nie wolno zapominać o zachowaniu bezpieczeństwa, środki należy stosować bezpośrednio do nor lub wykładać do karmików deratyzacyjnych. Dzięki temu nie dojdzie do przypadkowego zatrucia ludzi i zwierząt.

Rolnik sprzedał krowę i trafił przed sąd za znęcanie się nad zwierzętami. Dlaczego?

0
Rolnik sprzedał krowę

W ostatnim czasie mieliśmy okazję odwiedzić gospodarstwo Pana Krzysztofa Kawczyńskiego w Józefkowie, który podzielił się z nami historią, której doświadczył. Niestety nieszczęśliwy zbieg okoliczności połączony z biurokracją sprawił, że stanie przed sądem, mimo że nic złego nie zrobił.

Chcesz sprzedać krowę po wycieleniu, musisz uważać!

Wszystko zaczęło się od tego, że krowa Pana Krzysztofa po wycieleniu zaczęła chorować. Nie mogła wstać, nie chciała nic jeść i nie dawała mleka. Rolnik zdecydował, że sprzeda krowę, by nie narażać zwierzęcia na dodatkowe cierpienie, a gospodarstwa na straty ekonomiczne. Sytuacja miała miejsce kilka dniu po wycieleniu, lecz Pan Krzysztof nie miał żadnych informacji, że sprzedaż krowy czy cielaka musi nastąpić po 10 dniach od wycielenia.

10 dni od wycielenia

Całą procedurę rozpoczął lekarz powiatowy weterynarii z Płocka, który zawiadomił policje. Pan Krzysztof został przesłuchany przez funkcjonariuszy i został postawiony mu zarzut znęcania się nad zwierzętami tylko przez to, że zbyt wcześnie sprzedał zwierzę, które się męczyło.

Lekarz weterynarii zawiadomił policję

Całą procedurę rozpoczął lekarz powiatowy weterynarii z Płocka, który zawiadomił policje. Na ten moment sprawa jest w sądzie i Pan Krzysztof oczekuje na sprawę, która niebawem się rozpocznie. Ciekawą rzeczą jest również to, że rolnik otrzymał pismo z prokuratury, gdzie został poinformowany o tym, że w celu zabezpieczenia środków na poczet ew. kary zajmuje ona hipotekę 25 hektarów, na której znajduje się całe gospodarstwo. Z całą historią możecie zapoznać się w filmie zamieszczonym na naszym kanale YouTube.

Rosja zaczęła spowalniać eksport zbóż z Ukrainy

0
cena pszenicy

Według oficjalnych ukraińskich danych, od początku sierpnia aż 380 statków opuściło trzy porty Morza Czarnego, przewożąc 8,5 miliona ton towarów rolnych do krajów Afryki, Azji i Europy. Zawarta w Stambule umowa złagodziła światowy kryzys żywnościowy, doprowadzając do spadku cen zbóż i olejów roślinnych.

Unijne kontrakty na zboża i rzepak drożały w ubiegłym tygodniu

Jednak ostatnie dni przyniosły duże spowolnienie międzynarodowych inspekcji (uczestniczy w nich Rosja), znacznie poniżej 12, które mają być przeprowadzane każdego dnia. Skutkuje to sztuczną kolejką około 150 statków z 3 mln ton żywności.

Umowa z Rosją umożliwiająca eksport ukraińskich towarów drogą morską zawarta została 22-go lipca w Stambule (przy udziale Turcji i ONZ) na 120 dni z możliwością jej przedłużenia.

W ramach umowy Moskwa otrzymała gwarancje ułatwień dla własnego eksportu zbóż i nawozów. ONZ, Turcja i Ukraina czynią starania w celu przedłużenia umowy poza termin 19 listopada.

Andrzej Bąk
Źródło:World-Grain.com

Od środy zanik opadów na dłuższy czas [POGODA]

0
Od środy zanik opadów na dłuższy czas [POGODA]

W nocy więcej chmur na wschód od Wisły i w szczególności na Suwalszczyźnie przelotnie popada do 2-4 mm. Na południu i zachodzie niebo pogodne i zamglone. Na termometrach od 5 stopni w kotlinach na południu kraju do 7-9 stopni na wschodzie, północy, w centrum i na zachodzie. Najcieplej na Podlasiu, północy Lubelskiego i wschodzie Mazowsza-tu pod chmurami 10-12 stopni.

W ciągu dnia wiatr na południu słaby- tylko miejscami gdzie oddziałuje halny powieje mocniej z południa. Nad resztą kraju wiatr umiarkowany- na zachodzie z południa, na wschodzie z zachodu. Wilgotne powietrze sprzyjać będzie występowaniu dużej ilości chmur. Więcej pogodnych chwil na zachodzie kraju.

W kolejnych dniach bez szans na opady. Przestój opadowy może potrwać ponad tydzień czasu.

Poważny pożar obory w Wielkopolsce. 21 sztuk bydła nie przeżyło

0
Pożar gospodarstwa

Do poważnego pożaru gospodarstwa doszło w miejscowości Dalki, w gminie Gniezno, w Wielkopolsce. Budynek gospodarczy w którym znajdowało się bydło zajął się ogniem. Na miejscu pracowały 4 zastępy straże pożarne. Niestety znacznej części zwierząt nie udało się uratować.

zdj:PSP Gniezno

Pożar obory. Właścicielowi udało się ewakuować cztery sztuki bydła

Zgłoszenie o pożarze budynku inwentarskiego w miejscowości dalki wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Gnieźnie 24 października 2022 r. o godzinie 10.44. Na miejsce zdarzenia zadysponowano trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Gnieźnie oraz jeden zastęp z OSP w Mnichowie. Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastano pożar obory w której znajdowało się bydło. Właściciel podjął próbę ugaszenia pożaru przed przybyciem Straży Pożarnej oraz ewakuował cztery sztuki bydła w miejsce bezpieczne.

Pożar obory. Właścicielowi udało się ewakuować cztery sztuki bydła
zdj: PSP Gniezno

21 sztuk bydła nie przeżyło pożaru

Oficer prasowy PSP w Gnieźnie mł. bryg.  Jarosław Łagutoczkin poinformował, że ogień objął wyściółkę pomieszczenia, w którym znajdowały się krowy oraz styropianowe ocieplenie dachu, które kapało na dół i podsycało pożar. W wyniku ognia, zadymienia i temperatury zginęło 21 sztuk bydła, a 4 uratowane przez gospodarza zostały poparzone. Krowy dostały antybiotyk i prawdopodobnie uda się je uratować. Wskazał przy tym, że strażakom udało się ocalić budynek obory, a w pożarze nikt nie został ranny. O zaistniałej sytuacji poinformowano Powiatowego Inspektora Weterynarii oraz zadysponowano na miejsce zdarzenia lekarza weterynarii. Okoliczności zdarzenia ustala Policja.

źródło: PSP GNIEZNO; rmf fm

Wyższe stawki ubezpieczeń upraw i zwierząt na rok 2023? MRIRW skierowało projekt do konsultacji

0
Milionowe inwestycje w zakładach SM Mlekpol

Stawki ubezpieczeń dla poszczególnych upraw rolnych i zwierząt gospodarskich na rok 2023 zaproponowane przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi właśnie trafiły do konsultacji. Planowana łączna kwota dopłat do rolniczych ubezpieczeń wynosi ponad 1,1 mld. zł. Jakie maksymalne stawki zaproponowano?

Wyższe stawki ubezpieczeń upraw i zwierząt na rok 2023
zdj:pixabay

Maksymalna wysokość stawek ubezpieczeniowych do upraw i zwierząt w 2023 r.

Resort rolnictwa proponuje, aby w 2023 r. obowiązywały następujące maksymalne sumy ubezpieczenia do 

1) 1 ha upraw rolnych:

a) 26 300 zł – dla zbóż (+6000 zł względem 2022 r.),

b) 13 600 zł – dla kukurydzy (+2200 zł względem 2022 r.),

c) 13 400 zł – dla rzepaku i rzepiku (+700 zł względem 2022 r.),

d) 48 000 zł – dla chmielu (bez zmian),

e) 39 700 zł – dla tytoniu (+4800 zł względem 2022 r.),

f) 188 200 zł – dla warzyw gruntowych (-47100 zł względem 2022 r.),

g) 130 900 zł – dla drzew i krzewów owocowych (+24200 zł względem 2022 r.),

h) 79 600 zł – dla truskawek (+19400 zł względem 2022 r.),

i) 39 100 zł – dla ziemniaków (+500 zł względem 2022 r.),

j) 12 200 zł – dla buraków cukrowych (+2200 zł względem 2022 r.),

k) 16 500 zł – dla roślin strączkowych; (bez zmian).

2) 1 sztuki zwierzęcia:

a) 14 200 zł – dla bydła (+4200 zł względem 2022 r.),

b) 14 400 zł – dla koni (+2100 zł względem 2022 r.),

c) 1 100 zł – dla owiec (+180 zł względem 2022 r.),

d) 700 zł – dla kóz (bez zmian),

e) 1 800 zł – dla świń (+200 zł względem 2022 r.),

f) 53 zł – dla kur, perlic i przepiórek (bez zmian),

g) 65 zł – dla kaczek (bez zmian),

h) 250 zł – dla gęsi (bez zmian),

i) 210 zł – dla indyków (+60 zł względem 2022 r.),

j) 1 100 zł – dla strusi (bez zmian).

Komu przysługują dopłaty do składek ubezpieczeniowych

Zgodnie z ww. ustawą dopłaty z budżetu państwa do składek ubezpieczenia przysługują producentom rolnym w wysokości do 65% składki, w przypadku zawarcia przez producenta rolnego umowy ubezpieczenia zawierającej pakiet rodzajów ryzyka i określenia przez zakład ubezpieczeń stawki taryfowej nieprzekraczających 9% sumy ubezpieczenia. W przypadku upraw prowadzonych na użytkach rolnych klasy V i VI powyższa stawka taryfowa będzie mogła zostać określona w wyższej wysokości, tj. odpowiednio 12% i 15% sumy ubezpieczenia tych upraw. Po przekroczeniu ww. stawek dopłata będzie proporcjonalnie pomniejszana. W przypadku ubezpieczenia zwierząt gospodarskich dopłaty przysługują producentom rolnym w wysokości do 65% składki, w przypadku określenia przez zakłady ubezpieczeń stawek taryfowych ubezpieczenia od łącznego ubezpieczenia zwierząt nie przekraczających 0,5% sumy ubezpieczenia.

Jak wyliczono maksymalne sumy ubezpieczenia na rok 2023?

Maksymalne sumy ubezpieczenia zostały wyliczone na podstawie danych przekazanych przez Główny Urząd Statystyczny za rok 2021 i pierwsze półrocze 2022 r. oraz danych przekazanych przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowy Instytut Badawczy za rok 2021 i prognoz na lata 2022-2023. 

Sumy ubezpieczenia w poszczególnych grupach lub gatunkach upraw rolnych stanowią iloczyn maksymalnych cen rynkowych w danej grupie lub gatunkach upraw oraz maksymalnego osiąganego w Polsce plonu w danej uprawie lub grupie upraw albo przeciętnej wartości rynkowej zwierzęcia. Ponadto maksymalne sumy ubezpieczenia przyjęte w projekcie rozporządzenia zostały zaokrąglone, co do zasady w górę,  do pełnych dziesiątek, w przypadku sum wyższych niż 100 zł i niższych niż 1 tys. zł oraz do pełnych setek, w przypadku sum wyższych niż 1 tys. zł.

Do upraw zbóż, oprócz podstawowych gatunków zbóż, zaliczono również proso i grykę. Natomiast w przypadku określania maksymalnej sumy ubezpieczenia dla drobiu, ze względu na duże różnice pomiędzy średnimi cenami rynkowymi poszczególnych gatunków drobiu, zaproponowano określenie maksymalnych sum ubezpieczenia odrębnie dla kaczek, gęsi, indyków i strusi.

Ile pieniędzy zostanie przeznaczone na dopłaty do ubezpieczeń rolniczych?

W projekcie ustawy budżetowej na 2023 r. na ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich została zaplanowana łączna kwota 1.120.504 tys. zł, w tym kwota 920 504 tys. zł w ramach części 32 – Rolnictwo, której dysponentem jest minister właściwy do spraw rolnictwa oraz 200.000 tys. zł w ramach rezerwy celowej w części 83, dziale 758, rozdziale 75818, poz. 30 – Ubezpieczenie upraw rolnych i zwierząt gospodarskich

źródło:legislacja.rcl.gov.pl

Tarcza antyinflacyjna przedłużona. Do kiedy będzie obowiązywał zerowy VAT na nawozy i pestycydy?

0
Dodawanie fosfonianów do produktów nawozowych będzie zakazane!

Tarcza antyinflacyjna została przedłużona. Prezydent Andrzej Duda w dniu 21 października podpisał ustawę z dnia 7 października 2022 r. zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw. Do kiedy obowiązywać będzie zerowy VAT na nawozy i pestycydy?

Tarcza antyinflacyjna na nawozy i pestycydy przedłużona
zdj:archiwum AP

Tarcza antyinflacyjna przedłużona – do kiedy?

Tarcza antyinflacyjna zostaje przedłużona do 31 grudnia 2022 r. Obniżony podatek VAT będzie dotyczył niektórych towarów i usług:

  • określonych towarów, tym spożywczych – i wynosi 0%VAT,
  • energii elektrycznej i cieplnej – i wynosi 5% VAT,
  • paliw – i wynosi 8% VAT.

0%  podatek VAT obejmuje:

  • podstawowe produkty spożywcze (obniżka z 5%);
  • nawozy (obniżka z 8%)
  • środki ochrony roślin (obniżka z 8%)
  • na gaz ziemny (obniżka z 23%, a od 1 lutego 2022 r. z 8%);

5% podatek VAT obejmuje:

  • energię elektryczną (obniżka z 23%);
  • ciepło systemowe (ogrzewanie z kaloryferów) (obniżka z 23%, a od 1 lutego 2022 r. z 8%);

8% VAT obejmuje

  •  paliwa silnikowe (obniżka z 23%).

źródło:gov.pl

Pomoc suszowa nie dla samotnego rolnika? Skończyły się pieniądze

4
Premie dla młodych rolników.

Samotni rolnicy zostali pozostawieni sami sobie. Trwający obecnie nabór pomocy suszowej zgodnie z zapisami obejmuje wyłącznie rodzinny, w skład której wchodzą osoby pozostające w faktycznym związku, wspólnie zamieszkujące i gospodarujące. Oznacza to, że reszta rolników, która wiedzie samotny tryb życia z pomocy skorzystać nie może.

Pomoc suszowa nie dla samotnego rolnika
zdj:pixabay

Pomoc suszowa 2022 traktowana jest jako wsparcie socjalne

Henryk Kowalczyk, premier MRIRW wyjaśnił, że powodem powstania nowej formy pomocy jest fakt, że skończył się limit pomocy de minimis, więc wsparcie klęskowe jest wypłacane jako pomoc socjalna.

“Normalnie musielibyśmy skorzystać z limitu pomocy de minimis, a jego już nie mamy. Zostało ok. 20 mln zł, czyli tyle, co nic. Więc obchodzimy tę zasadę odszkodowań w wysokości 1000 zł/ha i dajemy do 10 tys. zł na rodzinę jako pomoc socjalna. Chcemy w ten sposób pomóc tym rolnikom, którzy się nie ubezpieczyli, a jednak ponieśli straty” – tłumaczył minister.  Jak dodał uruchomienie programu związane było również  z problemami z aplikacją suszową. “Chcieliśmy zadośćuczynić rolnikom za poniesione straty już teraz, a nie czekać do przyszłego roku”– mówił premier. 

Pomoc suszowa w 2022 r. nie przysługuje samotnym rolnikom?

Jak się okazuje niektóre Biura Powiatowe Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa informują, że pomoc suszowa w 2022 r. nie przysługuje rolnikom samotnym prowadzącym gospodarstwo rolne oraz w związku z zapisami w Instrukcji wypełniania wniosku o udzielenie pomocy finansowej w zakresie wsparcia finansowego rodziny, której zagraża utrata płynności finansowej w związku z wystąpieniem w gospodarstwie rolnym w 2022 r. szkód spowodowanych niekorzystnymi zjawiskami, zgodnie z którymi:

Pomoc przysługuje rodzinie:

– w skład której wchodzą osoby pozostające w faktycznym związku, wspólnie zamieszkujące i gospodarujące;…”

Tak więc ten “genialny” plan nie rozwiązuje problemu. Rolnicy zderzają się z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi niezależnie od tego czy tworzą z kimś związek czy nie. Rozdzielanie pomocy w zaproponowany sposób to czysta dyskryminacja, która absolutnie nie powinna mieć miejsca. 

Co dalej z samotnymi rolnikami, którzy chcą ubiegać się o pomoc suszową? 

Wobec przedstawionej instrukcji ubiegania się o pomoc wynika, że samotni rolnicy są zdani sami na siebie. W fakcie utwierdzać może także wypowiedź ministra, który zadeklarował, że rolnicy którzy nie spełnią kryteriów pomocy społecznej i nie załapią się na rekompensatę w tym roku, a będą mieli szkody udowodnione protokołami strat za 2022 rok, otrzymają pomoc suszową w następnym roku. Według słów Kowalczyka rekompensaty mają być wypłacane do hektara w ramach nowego limitu pomocy de minimis. 

“Więc w tym roku wypłacimy część w ramach pomocy społecznej, a resztę będziemy uzupełniać w roku następnym” poinformował premier.

W związku z tą niedorzeczną sytuacją, Zarząd KRIR zwrócił się do MRiRW z prośbą o pilne wydanie interpretacji dla biur ARiMR w tym zakresie, lub odpowiednie uszczegółowienie instrukcji, aby nie było wątpliwości interpretacyjnych i rolnicy, którzy prowadzą gospodarstwo samodzielnie, również mogli otrzymać pomoc. 

O szczegółach tej sprawy będziemy informować gdy tylko pojawi się oficjalna odpowiedź ministerstwa.

źródło: KRIR

Tempo naszego eksportu zbóż poza UE jest w tym sezonie o 70% szybsze niż przed rokiem

0

Dane KE pokazują, że w ciągu 16 tygodni obecnego sezonu (zaczął się w lipcu 2022) wysłaliśmy poza Unię Europejską 1,055 mln ton zbóż w porównaniu do 624,13 tys. ton w analogicznym okresie sezonu 2021/22. Oznacza to wzrost tempa eksportu o blisko 70% w skali roku.

Eksport zbóż z Polski poza UE w ujęciu tygodniowym

W naszym eksporcie dominuje w tym sezonie pszenica. Od początku sezonu sprzedaliśmy poza UE 952,92 tys. ton pszenicy w porównaniu do 509,01 tys. ton w pierwszych 16 tygodniach sezonu 2021/22. Udział pszenicy sięga teraz 91% naszych wysyłek poza UE. Kolejne 5% stanowi kukurydza (50,93 tys. ton). Znaczną pozycją w naszym eksporcie jest jeszcze słód w ekwiwalencie ziarna z wynikiem 40,58 tys. ton (4%).

Andrzej Bąk – eWGT
Źródło: KE

Sympozjum rzepaczane Yara i Rapool

0
Pole rzepaku odmiana Rapool i nawożenie Yara

Rzepak to jedna z najtrudniejszych i najbardziej wymagających roślin uprawnych, stąd też fachowej wiedzy na temat tej uprawy nigdy za wiele. 19 października w miejscowości Warnice odbyło się Sympozjum rzepaczane zorganizowane przez firmy Yara Poland oraz Rapool Polska.

Tematem wiodącym spotkania była optymalizacja uprawy, która łączy w sobie elementy najbardziej efektywnego nawożenia oraz ochrony, biorąc pod uwagę również dobór właściwej odmiany i minimalizację ryzyka sprzedażowego.

Na światowych rynkach dużo rzepaku

O bieżącej sytuacji rynkowej opowiedział Artur Kozera, menadżer produktu i marketingu w Rapool Polska.

Według szacunków GUS, które ukazały się 30 września, w Polsce zebrano rzepak z powierzchni 1,05 mln ha. Rzepaki, obserwując plantacje jeszcze w czerwcu, nie zapowiadały takich plonów, które w tym roku w większości były bardzo dobre. Tegoroczna produkcja wyniosła w kraju 3,7 mln ton i jest to o 15% więcej niż w roku 2021 – mówił ekspert Rapool Polska.

Na przestrzeni lat jest to rekordowy wynik, porównywalny jedynie z rokiem 2014 kiedy zbiory rzepaku wyniosły 3,2 mln ton. Ale nie tylko w Polsce produkcja rzepaku poszybowała w górę. Wzrosty notuje cała UE, również Australia, Kanada czy Ameryka Południowa. W Rosji i na Ukrainie również tegoroczne plony rzepaku były większe niż początkowo szacowano i tylko problemy logistyczne powodują, że towar trafia na rynek z opóźnieniem.

Komisja Europejska jeszcze na początku maja szacowała, że zbiory rzepaku w Polsce będą na poziomie -5% rok do roku. Okazuje się, że plony są wyższe o 15%, co pokazuje, że na wiele czynników nie mamy wpływu. Również szacunki dotyczące całej UE były nietrafione. Przewidywano wzrost produkcji o 5%, który finalnie przekroczył 7%.

Artur Kozera z firmy Rapool Polska oraz Barbara Amroży z firmy Yara Poland
Artur Kozera, menadżer produktu i marketingu w Rapool Polska oraz Barbara Amroży, Chief Agronomist Yara Poland

Zdaniem Artura Kozery nie powinniśmy spodziewać się powrotu do rekordowych cen rzepaku z kwietnia tego roku. Spowodowane jest to większą ilością surowca na rynku oraz spadającą ceną olejów roślinnych, w tym szczególnie oleju rzepakowego.

CZYTAJ TEŻ: Rzepak zalicza cenowy spadek, ale kukurydza mokra zyskuje na wartości

Historycznie mamy w tym roku najwyższą powierzchnię uprawy rzepaku w Polsce, która przekroczyła milion hektarów. Ekspert przestrzega przed tak dużym areałem zasiewów, który będzie generować problem z płodozmianem oraz wyższą presję chorób, w tym bardzo groźnej dla rzepaku kiły kapusty. Bezpieczna powierzchnia uprawy rzepaku w Polsce to według Artura Kozery ok. 850 tys. hektarów.

Optymalizacja nawożenia jest kluczowa

Ten rok jest trudny pod względem siewów i rzadko udało się, aby rzepaki zostały wysiane w terminie optymalnym. Przyczyniła się do tego sierpniowa susza, po której wystąpiły bardzo intensywne opady deszczu. W związku z tym stan plantacji rzepaków w kraju jest obecnie bardzo zróżnicowany. Mówiąc o optymalizacji nawożenia skupiono się przede wszystkim na minionym sezonie uprawy rzepaku, który wiosenną wegetację rozpoczynał w bardzo suchych i chłodnych warunkach.

Planując nawożenie rzepaku trzeba mieć na uwadze jego zapotrzebowanie. Plan strategii nawożenia azotem dla rzepaku nie może być realizowany bez siarki, bo rzepak to roślina wybitnie siarkolubna. Rozkładanie dawek azotu na późniejszy czas również nie jest korzystne, co potwierdzają nasze badania. To azot musi czekać na rzepak, nie odwrotnie. Myśląc o oszczędnościach i maksymalizacji efektywności nawożenia azotem musimy brać pod uwagę zasobność gleby oraz potencjał produkcyjny stanowiska – podkreślała Barbara Amroży, Chief Agronomist Yara Poland.

Nawozy dolistne do stosowania w rzepaku z oferty Yara

Na glebach prowadzonych w dobrej kulturze i o wysokich zasobnościach ograniczenie dawki azotu może nie skutkować spadkiem plonu, pod warunkiem dostępności składników pokarmowych w  glebie i możliwości ich pobrania przez system korzeniowy, a więc kluczowe jest optymalne uwilgotnienie gleby. Przy braku wody roślina będzie miała problem z wykorzystaniem azotu zaaplikowanego z nawozów mineralnych, stąd również w przypadku niekorzystnego przebiegu pogody warto zastanowić się nad odpowiednią korektą planowanej dawki.

Im więcej azotu, tym mniej oleju

Azot wpływa również na zaolejenie nasion. – Nawożenie powinno być zbilansowane, przesadzanie z dawką azotu po pierwsze jest nieekonomiczne z punktu widzenia finansowego, a po drugie wyższe nawożenie azotowe zmniejsza zaolejenie nasion. Bilansowanie składników przynosi najlepsze efekty.

Jak podkreślała ekspertka Yara Poland, planując nawożenie warto wziąć pod uwagę fakt dostępności różnych form azotu w nawozach mineralnych oraz ich szybkość działania. Decydując się na konkretny produkt dobrym podejściem jest kalkulacja kosztów aplikacji nawozu, by minimalizować także liczbę wyjazdów w pole.

Stąd dobrym rozwiązaniem mogą być nawozy azotowe zawierające w swoim składzie dodatkowo siarkę, jak np. YaraBela SULFAN zawierający 15% SO3 oraz dodatkowo magnez i wapń.

Rzepak w towarzystwie bobowatych

Część konferencyjna sympozjum została połączona z lustracją polową, gdzie uczestnicy spotkania mogli obejrzeć doskonale prezentujący się rzepak (odmiana Temptation F1 i Jurek F1). Duże zainteresowanie zebranych wzbudziła plantacja pokazowa, na której rzepak wysiano w kompozycję roślin towarzyszących BrassicaPro. Produkt firmy DSV pochodzi z linii starannie dobranych mieszanek TerraLife. O zaletach BrassicaPro opowiedział Jerzy Trościanko, Menedżer Produktu DSV Polska.

Rolnicy, którzy przybyli na spotkanie mieli okazję wysłuchać także wykładów zaproszonych gości. Prof. dr hab. Zuzanna Sawinska przedstawiła perspektywy ochrony rzepaku w kontekście wycofywanych substancji czynnych środków ochrony roślin, zwracając szczególną uwagę na profilaktykę i ograniczanie występowania chorób poprzez chociażby odpowiedni płodozmian czy wybór odmian z odpornościami i tolerancjami na najgroźniejsze patogeny. Poruszyła także kwestię stosowania preparatów biologicznych, podkreślając, że ich skuteczność jest silnie skorelowana z właściwą aplikacją tego typu produktów – stąd bardzo ważne jest ścisłe przestrzeganie zaleceń etykietowych. Prof. dr hab. Witold Szczepaniak z kolei omówił znaczenie mikroelementów w optymalizacji nawożenia rzepaku ozimego azotem. Przedstawił rolę takich mikroelementów jak bor, mangan, miedź, żelazo czy molibden wskazując jednocześnie na konieczność wzajemnego bilansowania składników.

Jeśli nic się nie zmieni, nastąpi wygaszanie produkcji, na skutek zbyt wysokich kosztów

0
Krowy w Janowie Podlaskim

Organizacje przetwórcze w dramatycznym apelu do Premiera Mateusza Morawieckiego zwróciły się tłumacząc, że jeśli nic się nie zmieni w ustawie o wsparciu odbiorców energii nastąpi wygaszanie produkcji, na skutek zbyt wysokich kosztów! 

Litr mleka w skupie powyżej 2 zł? Czy to możliwe?
zdj:pixabay

Sektor rolno-spożywczy nie jest chroniony przed zbyt wysokimi kosztami energii  

Polski sektor producentów i przetwórców żywności jest głęboko zaniepokojony przyszłością polskiego sektora przetwórstwa, mrożenia i przechowywania żywności. Prowadzone prace nad ustawą o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w 2023 roku (druk nr 2697), z uwzględnieniem autopoprawki z dnia 18.10.2022 r. (druk nr 2697-A) nie uwzględniają wsparcia dla dużych przedsiębiorstw sektora rolno – spożywczego, w tym dużych spółdzielni rolniczych, których właścicielami są sami rolnicy.  

Zaproponowane zmiany nie gwarantują zastosowania mechanizmu ceny gwarantowanej dla dużych podmiotów, które są największymi producentami żywności, skupują i przetwarzają najwięcej żywności gwarantując konsumentom bezpieczeństwo dostaw żywności, a rolnikom gwarancję odbioru wyprodukowanych płodów rolnych. 

Na skutek zbyt wysokich kosztów nastąpi wygaszanie produkcji

Organizacje przetwórcze dobitnie zaznaczają, że brak takiego rozwiązania ograniczy skuteczność całego mechanizmu osłonowego. Spowoduje to, że dla ogromnej grupy podmiotów, ceny energii będą znacząco wyższe co przełoży się na ceny żywności. W dalszej konsekwencji spowoduje wygaszanie produkcji, na skutek zbyt wysokich kosztów produkcji, utratę rynków eksportowych, spowodowaną brakiem konkurencyjności polskich produktów na rynkach zewnętrznych. W kolejnych krokach oznaczać to będzie, że przetwórcy nie będą w stanie zagwarantować ciągłości odbioru płodów rolnych od rolników. A jak podkreślają organizacje w apelu, to właśnie duże przedsiębiorstwa stanowią ponad 60 procent wartości produkcji oraz ponad 70 proc. wartości polskiego eksportu. 

Bez wsparcia  zakończy się to katastrofą polskiego sektora żywnościowego

Zawirowania w ciągłości produkcji skutkować będą gigantycznymi stratami zarówno dla sektora rolno – spożywczego jak i dla samych rolników. 

“Jesteśmy przekonani, że tak potężne zawirowania w łańcuchu produkcji żywności, jej magazynowania i dystrybucji zakończą się katastrofą polskiego sektora żywnościowego. Małe i średnie firmy, które także borykają się z gigantycznymi problemami, nie będą w stanie zaspokoić potrzeb związanych z wyżywieniem naszych obywateli.” –ostrzegają organizacje.

Niestety już teraz docierają sygnały z rynku, że gigantyczne koszty produkcji stawiają pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie wielu zakładów, które dotychczas radziły sobie z i tak wysokimi kosztami działalności. Jednak tak ogromne ceny energii i gazu spowodować mogą ich zamknięcie i zaprzestanie produkcji oraz odbioru surowca od rolnika.

źródło: izbamleka.pl