Strona główna Blog Strona 618

Weganie mogą się mocno zdziwić. Napoje roślinne zawodzą, ostrzegają naukowcy

1

Nowe badanie przeprowadzone przez Duński Instytut Żywności wykazało, że napoje roślinne, takie jak napoje owsiane, sojowe, ryżowe i migdałowe, są znacznie różne od mleka pod względem składników odżywczych. Dlatego nie są one najlepszą alternatywą dla mleka. Wyniki badania pokazują, że napoje roślinne to inna kategoria żywności, która ma mniej składników odżywczych niż mleko.

Weganie mogą się mocno zdziwić. Napoje roślinne zawodzą, ostrzegają naukowcy
zdj: Archiwum AP

Napoje roślinne i mleko to dwie różne kategorie żywności, które nie zaspokajają tych samych potrzeb żywieniowych

Zespół naukowców z Narodowego Instytutu Żywności Politechniki Duńskiej przeprowadził badanie, w którym przeanalizowali substytuty mleka z dodatkiem lub bez dodatku minerałów i witamin, takich jak wapń, jod, ryboflawina, witamina D2 i witamina B12. W badaniu zostało zbadanych 75 próbek dziewięciu napojów roślinnych pod kątem zawartości składników odżywczych, w tym aminokwasów, cukrów, witamin i minerałów. Według wyników badania, zawartość składników odżywczych w napojach roślinnych jest różna i różni się od mleka. Badacze stwierdzili, że napoje roślinne i mleko to dwie różne kategorie żywności, które nie zaspokajają tych samych potrzeb żywieniowych.

Mleko zwierzęce czy napoje roślinne? Analiza zawartości składników odżywczych

Mleko ma większą zawartość składników odżywczych niż napoje roślinne, jeśli chodzi o wapń, fosfor, magnez, cynk, potas i jod. Nawet w napojach roślinnych z dodatkiem wapnia , jego zawartość była niższa niż w mleku. Zawartość witamin jest również niższa w napojach roślinnych niż w mleku, z wyjątkiem witaminy E. Badania te są warte uwagi, ponieważ w ostatnich latach zwiększyło się spożycie napojów roślinnych, a ich sprzedaż wzrosła pięciokrotnie w latach 2014-2019. Może to wynikać z przekonania, że są one zdrowsze niż mleko zwierzęce, niezależnie od nietolerancji laktozy lub alergii na mleko krowie. 

Napoje roślinne a zawartość arsenu – badania wykazują niepokojące wyniki

Jak wynika z badania, napoje roślinne są nie tylko mniej pożywne, ale zawierają także arsen, wysoce toksyczną substancję w postaci nieorganicznej. Arsen można znaleźć w zanieczyszczonej wodzie używanej do picia, przygotowywania posiłków i nawadniania upraw, co stanowi ogromne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Stwierdzono go w napojach ryżowych z 1,5-1,8 μg arsenu na 100 g.

Wynik analizy jest podobny do wyniku uzyskanego dla próbek pobranych w latach 2009-2010, który wynosił 2,2 µg na 100 g. Poprzednie badanie wykazało, że 80-90% zmierzonego arsenu było nieorganiczne, a ilość nieorganicznej formy arsenu wynosiła 2,0 µg na 100 g. W napojach owsianych, sojowych i migdałowych stwierdzono mniej niż 0,5 µg arsenu na 100 g. Dlaczego liczby te budzą niepokój? Należy pamiętać, że nieorganiczny arsen jest rakotwórczy i może prowadzić do chorób układu krążenia, cukrzycy, a także zmian skórnych. Ekspozycja na nieorganiczny arsen w okresie płodowym i we wczesnym dzieciństwie może negatywnie wpłynąć na rozwój poznawczy i zwiększyć ryzyko zgonu wśród młodych dorosłych.

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności zaleca ograniczenie spożywania napojów ryżowych

Maksymalne limity pozostałości arsenu w UE wynoszą 30 μg/l. Z tego powodu Duńska Administracja ds. Weterynarii i Żywności, DVFA oraz Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, EFSA, zalecają ograniczone spożycie napojów ryżowych dla dorosłych. Z kolei w przypadku dzieci należy całkowicie unikać napojów ryżowych. Mleko krowie pozostaje najlepszą opcją dla dzieci i dorosłych w celu zaspokojenia zapotrzebowania żywieniowego na wysokiej jakości białko, witaminy z grupy B, witaminy A i D, wapń, minerały i niezbędne składniki odżywcze, które pomagają budować mocne kości, zapobiegają osteoporozie i zapewniają dobry ogólny stan zdrowia.

Res-Drob, wiodący zakład drobiarski na Podkarpaciu, ogłasza upadłość. Firma istniała na rynku 70 lat

0

Res-Drob to firma, która przez 70 lat była wiodącym producentem mięsa drobiowego w województwie podkarpackim. Niestety, z powodu długów w wysokości 180 milionów złotych, firma ogłosiła upadłość. Teraz jej zarządzanie przejął syndyk, a pracownicy zostali zwolnieni.

Res-Drob, wiodący zakład drobiarski na Podkarpaciu, ogłasza upadłość. 230 pracowników zostało zwolnionych
zdj: Archiwum AP

267 pracowników Res-Drobu bez wypłaty wynagrodzeń: Firma winna 1,9 mln złotych!

Firma nie wypłaciła wynagrodzeń 267 pracownikom, a suma zaległości wynosi ponad 1,9 miliona złotych.

“Wszyscy pracownicy Res-Drobu otrzymali już wypowiedzenia z pracy i do końca marca pożegnają się z firmą. Zaległości wobec pracowników są duże. Dlatego, aby je jak najszybciej zaspokoić, zwróciłem się o blisko 2 mln zł do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, które potem będę musiał zwrócić ze sprzedaży majątku” – powiedział w rozmowie z serwisem nowiny24.pl syndyk Jan Stanisław Zawada.

Syndyk poinformował, że potrzebne są dodatkowe 3 mln złotych na wypłaty odpraw dla pracowników. W ubiegłym roku zadłużenie zakładu Res-Drobu wynosiło 126 mln złotych, ale niestety z czasem wzrosło i obecnie wynosi już 180 mln złotych. Kiedyś, zakład był bardzo dobrze prosperujący i eksportował 80% swojej produkcji do Europy i Azji, m.in. do Niemiec, Francji, Czech, Wietnamu i Kazachstanu. Dziennie przeprowadzano w nim ubój aż 120 tysięcy kurczaków. Jednakże w ciągu ostatnich trzech lat, sytuacja uległa zmianie i zakład zaczął mieć kłopoty finansowe.

Rekordowa liczba firm została niewypłacalna w 2022 roku – większość ratuje się przez restrukturyzację

To kolejna znacząca firma, która niestety nie przetrwała. W 2022 roku odnotowano rekordową liczbę firm, które wpadły w niewypłacalność – ponad 2,7 tysiąca. Jednakże niewiele z nich ogłosiło upadłość. Puls Biznesu zauważa, że większość próbowała ratować się poprzez złożenie wniosku o restrukturyzację zadłużenia u wierzycieli. Rzeczpospolita podkreśla, że liczba takich wniosków wzrosła w minionym roku aż o 30%.

źródło:kresy.pl

Po raz pierwszy tej wiosny ciepło dotrze na północ Polski [POGODA]

0

Przed nami bardzo ciepła jak na marzec noc. O świcie zobaczymy od 3 stopni w kotlinach Małopolski i Podkarpacia oraz w Górach Świętokrzyskich poprzez 5 stopni na wschodzie, południu i w centrum do nawet 7 stopni na zachodzie kraju i 10 stopni na plusie od Żuław po Kaszuby, Pomorze Zachodnie, północne Kujawy i Wielkopolskę. Deszcz jeśli się gdzieś pojawi to w wąskim pasie od Mazur po Kujawy, Wielkopolskę, Dolny Śląsk ( zachód i północ regionu) oraz południe Ziemi Lubuskiej- do 2-5 mm.

W ciągu dnia chmurzyć się będzie od Suwalszczyzny po północne, środkowe, południowe Mazowsze, wschód, południe i centrum Łódzkiego, Góry Świętokrzyskie, Górny Śląsk oraz północną i zachodnią Małopolskę a do południa również na wschodzie Opolskiego- tutaj w ciągu dnia miejscami pokropi deszcz- maksymalna suma opadu wyniesie 1 mm. Na zachodzie kraju większość dnia z przebłyskami słońca a opady dotrą na froncie dopiero późnym popołudniem i wieczorem i będą intensywne choć krótkotrwałe. Może miejscami nawet zagrzmi.

Będzie to również pierwszy dzień ciepła na północy kraju ponieważ od rekordowo ciepłego Nowego Roku temperatury na północy nie przekraczały 10 stopni powyżej zera.

Po krótkim ochłodzeniu w środę i czwartek w sobotę i niedzielę na południu kraju możemy mieć blisko 17-20 stopni powyżej zera przy bezchmurnym niebie i ciepłymi nocami.

Spoglądając na pogodę w tym roku i ubiegłym wegetacja na początku kwietnia może być przyspieszona na południu kraju nawet o ponad 2 tygodnie.

Za nami trzeci z rzędu spadkowy tydzień dla obu unijnych zbóż i oleistych

0

W piątek (10.03.2023) wycena pszenicy z dostawą w marcu (ostatni dzień obrotu serią) ustalona została poniżej 257 eur/t – najniżej od połowy lutego 2022. Wycena terminu majowego jest tylko o 6 euro wyższa.

Czerwcowa kukurydza straciła ponad 5% (13,75 eur/t) w skali tygodnia kończącego się 10-go marca  i jest wyceniana poniżej 260 eur/t – najmniej od ponad roku.

W Paryżu wyceny unijnych kontraktów na kukurydzę, pszenicę i rzepak systematycznie spadają od połowy lutego, po krótkiej korekcie wzrostowej wywołanej nową rosyjską ofensywą na wschodzie Ukrainy. Wszystkie trzy paryskie kontrakty już pod koniec lutego pokonały styczniowe – długookresowe minima, a w marcu ustalają coraz to nowe dołki. Obecny ruch w dół oznacza kontynuację długookresowego trendu spadkowego, który zaczął się w październiku.  

Presja spadkowa na rynku zbóż wynika z olbrzymiej konkurencji wywieranej przez tanią pszenicę pochodzącą z Rosji i Australii. W przypadku kukurydzy na rynek unijny napływa atrakcyjne cenowo ziarno z Ukrainy i Brazylii. Rynek zakłada obecnie, że uda się przedłużyć działanie korytarza zbożowego po 18 marca, a być może rozszerzyć o kolejny ukraiński port – Mikołajów. Rozmowy przedstawicieli ONZ i Rosji w tej sprawie zaplanowane są na dzisiaj (13.03.2023).

Wycena rzepaku z dostawą w maju zamknęła tydzień w pobliżu 590 eur/t, czyli aż 45,5 euro (-8,5%) niżej w skali tygodnia. Ostatnie spadki notowań olejów roślinnych i ropy ciągnęły w dół ceny rzepaku. Cały czas unijny rzepak jest pod presją rekordowego importu nasion do UE z Ukrainy, a obecnie z Australii.

Prognozy pogody dla USA są teraz optymistyczne, ponieważ dają nadzieją na opady deszczu przed rozpoczęciem wiosennych siewów. Wczesne prognozy zakładają wzrost zasiewów obu głównych zbóż w USA. Ciągle jednak korygowane w dół są oczekiwania zbiorów kukurydzy i soi w dotkniętej suszą Argentynie. Wpływ tych korekt jest w dużej części łagodzony jednak przez rekordowe prognozy dla Brazylii.

Trzeba też mieć świadomość o presji spadkowej wywieranej na surowce ze strony otoczenia makroekonomicznego. Niedawny optymizm wynikający z oczekiwań skrócenia cyklu podwyżek stóp procentowych zmalał, gdy okazało się, że inflacja spada wolniej niż sądziło wielu analityków. Wysokie stopy procentowe zapewne pozostaną na dłużej i będą ograniczać popyt na surowce. Jednocześnie wysokooprecentowane obligacje zachęcają inwestorów do bezpiecznych inwestycji (kosztem innych aktywów).

Okresowe zmiany notowań kontraktów na zboża i oleiste:

RZUT OKA NA WYKRESY

Giełda w Paryżu:

Giełda w Chicago:

Źródło cen: CBoT, Eronext-Paryż

Święta będą naprawdę drogie. W lutym ceny w sklepach zdrożały średnio o blisko 21 proc. rdr

0
Ruszył nabór o przyznanie pomocy na systemy jakości produktów rolnych i środków spożywczych

W lutym zakupy były droższe o 21% rdr, a każda z 17 kategorii produktów zdrożała dwucyfrowo, w tym nabiał o ponad 30%. Znacząco wzrosły także ceny pieczywa, chemii gospodarczej, warzyw, produktów sypkich, mięsa i artykułów tłuszczowych. Eksperci ostrzegają, że przed tegoroczną Wielkanocą ceny w sklepach będą nadal rosły i nie należy oczekiwać, że wzrost ten zwolni. Co gorsza, przewidują, że szczyt drożyzny ciągle przed nami. 

W maju produkty rolne były prawie 50% droższe niż rok temu
zdj: Archiwum AP

Wzrosty nie odpuszczą. Polacy nie byli w tak trudnej sytuacji od 30 lat

Raport „INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH” autorstwa UCE RESEARCH i Wyższych Szkół Bankowych wskazuje na kontynuujący się wzrost cen w sklepach detalicznych. Mimo spodziewań konsumpcyjnych, że wzrost w lutym będzie mniejszy, ceny były droższe średnio o 20,8% w porównaniu z rokiem poprzednim. Badania obejmowały ponad 72 tysiące cen detalicznych z 37 tysięcy sklepów. Niemniej jednak, eksperci prognozują, że poziom wzrostu cen na dłuższą metę pozostanie powyżej 20%, ponieważ ceny są porównywane z już wysokimi wartościami z ubiegłego roku

 “Trzeba przyznać, że Polacy nie byli w tak trudnej sytuacji od 30 lat, czyli od czasów transformacji ustrojowej – podkreśla dr Robert Orpych z Wyższej Szkoły Bankowej w Chorzowie. 

Wielkanocne zakupy będą kosztowne: cena mięsa, mąki, oleju, owoców i warzyw rośnie

Wzrost cen przed świętami będzie się kontynuował, a artykuły potrzebne do tradycyjnych potraw będą droższe. Pójdą w górę m.in. ceny mięsa, mąki, oleju, owoców i warzyw. Jednakże nie wszyscy eksperci zgadzają się z tą prognozą i uważają, że gospodarka znajduje się w stadium spowolnienia lub recesji, co może wpłynąć na stabilizację cen przed świętami.

Dr Justyna Rybacka z Wyższej Szkoły Bankowej w Gdyni przewiduje i zaznacza jednak, że Polacy nie powinni oczekiwać zmniejszenia dynamiki wzrostu cen w sklepach przed Wielkanocą. Według niej wiele czynników gospodarczych działa z opóźnieniem na finanse gospodarstw domowych i firm, a w drugiej połowie roku będzie kolejna podwyżka płacy minimalnej, co może prowadzić do wzrostu cen w niektórych kategoriach produktów. Nadal mamy do czynienia z szczytem drożyzny, który może wyhamować dopiero w III lub nawet w IV kwartale bieżącego roku.

Top drożyzny. Na podium nabiał, pieczywo i chemia gospodarcza

Według wspomnianej analizy, w lutym br. zdrożała dosłownie każda z 17 badanych kategorii. I po raz kolejny wszystkie podwyżki były mocno dwucyfrowe – od ponad 10% do blisko 31% rdr. Największy wzrost odnotował znowu nabiał, który rdr. zdrożał o 30,9%. „W przypadku mleka czy serów istotnym czynnikiem wzrostowym było zniesienie restrykcji pandemicznych w Chinach. W tym wielkim kraju nastąpiło mocne odbicie popytu, które przełożyło się na światowe rynki” – tłumaczy Marcin Luziński.

Na drugim miejscu w rankingu drożyzny znalazło się pieczywo, które średnio zdrożało o 29,8% rdr. – Ceny zboża, energii elektrycznej i gazu zwiększają koszty jego zakupu. Nie zmieni tego nawet ustawowe obniżenie cen gazu dla piekarni od 1 kwietnia br. I może być jeszcze gorzej – twierdzi dr Orpych.

Zamykając podium na trzeciej pozycji w rankingu drożyzny pokazała się chemia gospodarcza ze średnim wzrostem o 28% rdr. Eksperci z Wyższej Szkoły Bankowej wyjaśniają, że na podwyżki w tej kategorii wpłynęły takie czynniki, jak niska dostępność surowców, a także wysokie ceny energii i koszty pracy. 

Karmy dla zwierząt, wędliny i artykuły dla dzieci coraz droższe

Na czwartym miejscu listy najbardziej drożejących produktów znajdują się karmy dla zwierząt, których ceny wzrosły o 27,3% w porównaniu z rokiem poprzednim. Głównymi przyczynami podwyżek są wysokie ceny mięsa i nośników energii, a także importowanie większości karm z innych krajów, co zwiększa koszty transportu. Dodatkowo, europejskie trendy inflacyjne również wpłynęły na wzrost cen.

Piąte miejsce na liście zajmują wędliny, których ceny wzrosły przeciętnie o 25% rdr. Według autorów badania, podwyżki w tej kategorii trwają od kilku miesięcy i przewidują dalszy wzrost cen w połowie marca i na początku kwietnia przed Wielkanocą, gdy wzrośnie popyt na te produkty. Producentów wędlin i mięsa dotknęły liczne problemy, w tym rosnące koszty produkcji.

Artykuły dla dzieci (w tym dla niemowląt) zajmują szóste miejsce na liście, ze średnim wzrostem cen o 23,3% rdr. Ceny żywności dla dzieci wzrosły wraz z kosztami warzyw i owoców, a pieluchy jednorazowe kosztują coraz więcej ze względu na rosnące ceny surowców i nośników energii. Ponadto, stały popyt na tego typu produkty również wpłynął na ich podwyżki.

Wysokie ceny warzyw i owoców – niesprzyjające warunki pogodowe i koszty energii odpowiedzialne za wzrost

Według ekonomisty Kamila Łuczkowskiego z Banku Pekao, warzywa i owoce zdrożały odpowiednio o 22,5% i 17,7% w porównaniu z rokiem poprzednim, a przyczyną są problemy z ich dostępnością na europejskim rynku wynikające z niesprzyjających warunków pogodowych na południu Europy i w północnej Afryce, a także wysokich cen energii, szczególnie gazu, którym ogrzewane są szklarnie.

Ponadto, produkty sypkie podrożały o 21,9% w porównaniu z rokiem poprzednim, a ceny mięsa i produktów tłuszczowych wzrosły odpowiednio o 20,3% i 20%. Natomiast najmniejszy wzrost cen odnotowano w kategorii środków higieny osobistej (10,3%), słodyczy i deserów (12,5%), oraz ryb (17,6%). Mimo ogłaszanej przez rząd inflacji na poziomie ponad 17%, faktyczny wzrost cen produktów codziennego użytku jest znacznie wyższy niż podstawowa inflacja.

źródło: Monday News

W prognozach długoterminowych widać posuchę oraz suszę [POGODA]

1

Zwariowana pogoda powoli będzie zmierzać do końca. Uspokojenie aury będzie oznaczać jednoczesny zanik opadów co w kwietniu przerodzi się w prawdziwą suszę. Temperatury mają być wyższe niż zazwyczaj co wiązać będzie się również z postępującą wegetacją roślin.

Wieczorem na wschodzie kraju bezchmurnie i zimno- od -8 stopni w pasie od Kętrzyna po Suwałki do -4/-2 stopni od Roztocza po wschodnie Mazowsze i Warmię. W centrum około 0 natomiast na zachodzie gdzie lokalnie popada mżawka ma być do +2 stopni na plusie. Nad ranem jednak front przejdzie przez Polskę i mróz utrzyma się tylko na Suwałkach, Białymstoku, Terespolu- na poziomie -3/-1 stopnia. Na południu, północy i w centrum około +2/+4 stopni, zaś na zachodzie nawet +6 stopni na plusie. O poranku deszcz popada od Olsztyna po Kaszuby i Pomorze- słaby do 3 mm na 7 godzin.

Większy deszcz do 5-7 mm popada w ciągu dnia od Pomorza po Suwałki. Na zachodzie i w centrum najwyżej miejscami pokropi deszcz. Na południu sucho z wiatrem fenowym ale z dużą ilością chmur. Większe przejaśnienia pojawią sie dopiero późnym popołudniem lub wieczorem na Ziemi Lubuskiej i Pomorzu Zachodnim. Na wschodzie najwyższa temperatura zostanie odnotowana wieczorem. Wiatr niestety silniejszy, nieprzyjemny z południa w porywach do 40-50 km/h

W kraju systematycznie spadają ceny zbóż i rzepaku

0
cena pszenicy

Cały czas pszenicę konsumpcyjną kupują porty, ale cena od 14-go lutego ostro spada. W piątek (10.03.2023) cena zakupu pszenicy konsumpcyjnej 12,5% białka w portach sięgałą 1170 zł/t, a kukurydzy 1130 zł/t.

Fizycznie, codziennie cena zbóż jest niższa o 20-30 zł/t, a rzepaku o 50-70 zł/t. Jak długo się ta tendencja utrzyma, trudno określić. Popyt na żyto, pszenżyto i jęczmień jest minimalny.

Podobnie wygląda sytuacja na rynku rzepaku.

Cena kontraktu na rzepak na giełdzie MATIF spadła poniżej symbolicznego poziomu 500 eur/t. Stąd w piątek (10.03.2023) w kraju oferty zakupu za te nasiona były na poziomie 2200-2240 zł/t, a na nowe zbiory (dostawa w sierpniu 2023) zakłady tłuszczowe proponowały cenę 2250 zł/t.

Słabe jest też zainteresowanie zakupem roślin motylkowych.

Ceny transakcyjne netto (na 10.03.2023):

Źródło: PHU Start

W niedzielę słońce pokaże się w całym kraju [POGODA]

0

W nocy nad całą Polską zagości zimna masa powietrza. Z wyjątkiem doliny Odry od Opola po Wrocław i Zieloną Górę w nocy nie mniej niż 0 stopni Celsjusza. Nad resztą kraju od -5/-4 stopni w Suwałkach i na południu Podkarpacia oraz Małopolski do -3/-1 stopnia nad resztą kraju. Noc z przejaśnieniami- miejscami na wschodzie, północy i w centrum spadnie przelotny śnieg do 1-2 cm. Wiatr silny z północnego zachodu.

Przed południem przelotny śnieg na zmianę ze słońcem popada od Mazowsza po Lubelskie, Podlasie.

Po południu przelotny śnieg nadal pojawi się miejscami na Podlasiu i Mazurach- głównie bliżej Suwałk. Nad resztą kraju mnóstwo słońca a w pasie od Kaszub po Kujawy, Wielkopolskę, Opolskie niebo niemal bezchmurne.

Wiatr bardzo silny i porywisty w porywach do 75 km/h na wschodzie, północy i w centrum kraju. Na zachodzie do południa umiarkowany zaś po południu słaby a wieczorem nawet bezwietrznie.

Cały przyszły tydzień przyniesie nam pogodę ciut cieplejszą niż wynosi norma dla tego okresu. Na południu i zachodzie z calą pewnością wegetacja będzie postępować.

Zawieruchy pogodowej ciąg dalszy [POGODA]

0

W nocy do zachodniej i północnej Polski wkroczy zimny front z opadami śniegu przy temperaturze na poziomie 0 stopni. Dla odmiany na południu i wschodzie będzie deszczowo i ciepło- 7/10 stopni. W centrum około 2-4 stopni.

Przed południem strefa śniegu dotrze do Opolskiego, Górnego Śląska, zachodu Łódzkiego, Kujaw, Warmii a w południe przemieści się na południe i całkiem do centrum kraju. Za strefą opadów na zachodzie wyjrzy słońce a na wschodzie przelotne opady deszczu.

Do wieczora na wschodzie również dotrze śnieg a temperatura spadnie do 0 stopni.

W całym kraju powieje silny wiatr, który w centrum miejscami osiągnie 80-85 km/h

W niedzielę o poranku mróz na poziomie -5/-2 stopni- najzimniej wschód kraju, zaś najcieplej na zachodzie. W ciagu dnia nadal silny wiatr ale już tylko w centrum, na północy i środkowym wschodzie.

Od poniedziałku kolejne opady deszczu i ocieplenie już do całego kraju po czym od środy temperatura spadnie do +2/+8 stopni w dzień i do -3/+1 nocami.

KRUS rusza z nowym projektem Bezpieczny Rolnik, Bezpieczna Wieś. Jaki ma cel?

0

W dniu 9 marca 2023 roku odbyła się konferencja prasowa, na której Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego wraz z Wiceprezesem Rady Ministrów oraz Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi Henrykiem Kowalczykiem oraz Zastępcą Prezesa KRUS Markiem Surmaczem zapoczątkowali projekt Bezpieczny Rolnik, Bezpieczna Wieś. Jaki jest cel projektu?

zdj: KRUS

Ponad 30 lat działań prewencyjnych w rolnictwie

Od ponad 30 lat KRUS angażuje się w szeroko zakrojone działania prewencyjne, których celem jest redukcja liczby wypadków i chorób zawodowych wśród polskich rolników. Dzięki specjalistom z dziedziny prewencji, którzy dotarli do setek tysięcy gospodarstw, udało się skutecznie zwiększyć świadomość rolników na temat zagrożeń związanych z pracą w rolnictwie. W konsekwencji liczba zgłaszanych wypadków spadła o ponad 80%, a wskaźnik wypadkowości mierzony jako liczba wypadków na 1 000 ubezpieczonych obniżył się z 24,6 do 8,0. KRUS dąży do osiągnięcia ambitnego celu, jakim jest „zero wypadków i zero chorób zawodowych”. W 2018 roku Kasa przystąpiła do międzynarodowej strategii prewencyjnej „Wizja Zero”, kładącej nacisk na bezpieczeństwo, zdrowie i dobrostan pracowników, które stanowią kluczowe filary strategii prewencyjnej KRUS.

Bezpieczny Rolnik, Bezpieczna Wieś – integrujący przekaz prewencyjny i zmierzający do zwiększenia bezpieczeństwa pracy w rolnictwie

Celem projektu Bezpieczny Rolnik, Bezpieczna Wieś jest wzmocnienie przekazu prewencyjnego poprzez wspólne dla wszystkich działań hasło i logotyp, zintegrowanie dotychczasowych form oddziaływania prewencyjnego KRUS, m.in. takich jak: kampanie, szkolenia, konkursy, stoiska informacyjno-prewencyjne, publikacje, działania na rzecz właściwej produkcji i dystrybucji bezpiecznych środków stosowanych w rolnictwie oraz sprzętu i odzieży ochronnej dla rolników, a także wspieranie rozwoju ratownictwa przedlekarskiego na obszarach wiejskich w jedną, identyfikowalną i rozpoznawalną markę. Poprzez działania projektowe KRUS będzie dążyć do zwiększenia zainteresowania rolników problematyką bezpieczeństwa pracy na wsi, a także do szerszego zaangażowania mieszkańców wsi w eliminowanie ryzyk wypadkowych w gospodarstwach rolnych. Wokół projektu Bezpieczny rolnik, Bezpieczna Wieś KRUS planuje zgromadzić instytucje i firmy działające na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa pracy w rolnictwie. Z projektem można także się zapoznać oglądając spot promocyjny, który został zaprezentowany podczas konferencji.  

źródło: KRUS

Konsumenci coraz więcej kradną w sklepach. Policyjne statystyki dosłownie puchną w oczach

0
Zboża i artykuły mleczarskie ciągnęły w górę światowe ceny żywności w listopadzie

Według danych policji, w minionym roku odnotowano znaczny wzrost liczby kradzieży w sklepach. Przestępstwa te zwiększyły się o ponad 31% w porównaniu do roku poprzedniego, z wyjątkiem jednego województwa, gdzie liczba pozostała bez zmian. Eksperci tłumaczą wzrost tego procederu zwiększeniem się inflacji oraz ubóstwem w społeczeństwie. Ostrzegają również, że kradzieże nie wyhamują tak szybko, co może prowadzić do dalszych podwyżek cen, zwłaszcza żywności.

Konsumenci coraz więcej kradną w sklepach. Policyjne statystyki dosłownie puchną w oczach

Kradzieże w sklepach w Polsce rosną o ponad 30%, ale faktyczna skala problemu może być jeszcze większa

Według raportu Komendy Głównej Policji (KGP), w 2022 roku zanotowano 32,8 tysiąca przypadków kradzieży w sklepach, co stanowi wzrost o 31,1% w porównaniu z poprzednim rokiem, kiedy zgłoszono niemal 25 tysięcy tego typu przestępstw. Mimo tak dużej liczby, eksperci twierdzą, że faktyczny problem może być jeszcze większy, ponieważ nie każda kradzież jest zgłaszana organom ścigania.

“Sieci handlowe niezbyt chętnie przyznają się do tego, że są okradane. Nie chcą kusić do kradzieży i pokazywać, że nie panują nad sytuacją. W branży szacuje się, że na tzw. gorącym uczynku udaje się złapać jedynie ok. 10-15% złodziei. Gdyby zatrzymywano wszystkich, wówczas dane byłyby mocno zatrważające. Tego typu przestępstw wyraźnie przybywa z powodu wysokiej inflacji i szybkiego ubożenia Polaków. I sądzę, że to szybko się nie zmieni– mówi Maciej Tygielski, ekspert rynku retailowego i dyrektor zarządzający Grupą SkipWish.   

Analizując dane z poszczególnych komend wojewódzkich, można zauważyć, że tylko Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie nie odnotowała wzrostu liczby przestępstw kradzieży w sklepach (w 2021 roku – 651, a w 2022 roku – 635). Policjanci najczęściej podejmują interwencje po otrzymaniu zgłoszenia, zwykle w sklepach należących do sieci handlowych, gdzie sposób zabezpieczeń i ochrony przed kradzieżami jest podobny w całym kraju. Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie, nadkom. Andrzej Fijołek, komentując brak wzrostu przestępczości w tym obszarze w swoim województwie, stwierdza, że trudno jest jednoznacznie stwierdzić, dlaczego tak się stało.

Wykroczenia zaleją handel

W ubiegłym roku, policja odnotowała ponad 234,3 tys. wykroczeń związanych z kradzieżą, co oznacza wzrost o 21,5% w porównaniu z rokiem poprzednim. Ten wzrost zdarzył się przed zmianą prawa, która podwyższyła próg między wykroczeniem a przestępstwem z 500 zł na 800 zł. Ze względu na tę zmianę, przewiduje się, że skala kradzieży w sklepach w tym roku znacznie się zwiększy. Jednakże, eksperci obawiają się, że podwyższenie progu karnego o 60% zachęci złodziei do jeszcze większej aktywności, co skutkować będzie jeszcze większymi stratami. Ponadto, zubożenie Polaków i kryzys ekonomiczny dodatkowo nasilą sytuację. Eksperci ostrzegają również, że sklepy będą musiały zrekompensować sobie wyższe straty przez podnoszenie cen, co ostatecznie odbije się na zwykłych klientach.

Problemy narosną – wkrótce najmocniej zdrożeje żywność?

Ekspert z Grupy SkipWish zauważa, że sytuacja finansowa wielu rodzin jest tak trudna, że zmusza ich do kradzieży nawet najdrobniejszych artykułów, które wcześniej nie ginęły tak masowo. Wcześniej kradziono głównie droższe przedmioty, teraz natomiast kradzieże obejmują praktycznie wszystko, począwszy od artykułów spożywczych takich jak bułki, sery czy mięsa, przez słodycze i kosmetyki, a na elektronice kończąc.

Problem najbardziej odczuwa branża spożywcza. Z powodu inflacji podstawowe produkty tak podrożały, że wiele osób znalazło się w sytuacji, której konsekwencją są kradzieże. Najczęściej dotyczą one art. tłuszczowych, nabiału i wędlin. Chętnie kradzione są też alkohole, zwłaszcza te droższe. Drogerie również wyraźnie borykają się z kradzieżami, głównie drogich kosmetyków” – informuje Grzesik.

Badania rynkowe potwierdzają, że najczęściej kradzione są obecnie produkty spożywcze, co może skutkować zauważalnym wzrostem cen żywności. Zwiększająca się liczba kradzieży będzie miała długotrwałe konsekwencje, ponieważ sprzedawcy będą musieli inwestować coraz więcej w ochronę i kampanie przeciwko kradzieżom. Firmy produkcyjne i handlowe mogą uciekać w eksport, co również przyczyni się do podwyżek cen. Ponadto, samoobsługowe kasy mogą stać się łatwym celem dla złodziei, co może spowodować, że sklepy będą musiały inwestować w lepsze zabezpieczenia. Nieuczciwi konsumenci mogą korzystać z takich kas w celu oszczędzania, np. poprzez podmienianie metek lub ważenie towarów innych niż te, które kupują, co skutkuje znaczącymi stratami dla sklepów.

źródło: mondaynews

Syngenta poszerza rejestrację AMISTAR GOLD MAX o uprawy zbożowe

0

Amistar Gold Max firmy Syngenta, znany dotąd głównie producentom rzepaku i buraka cukrowego, od tego sezonu może być stosowany również w zbożach. W jakich uprawach dokładnie?

zdj: Syngenta

Amistar Gold Max teraz skuteczny w ochronie pszenicy, pszenżyta i żyta 

Jak informuje Syngenta, fungicyd Amistar Gold Max zyskał właśnie rejestrację w nowych uprawach m.in:

  • pszenicy ozimej i jarej,
  • pszenżycie ozimym i jarym,
  • życie ozimym i jarym.

Rozszerzenie rejestracji o zboża czyni Amistar Gold Max produktem jeszcze bardziej uniwersalnym. Warto bowiem wspomnieć, że oprócz wspomnianego wyżej rzepaku i buraka cukrowego, preparat może być stosowany również w słoneczniku, soi i wielu uprawach małoobszarowych.

Amistar Gold Max z innowacyjną technologią AMISTAR – skuteczna ochrona i maksymalizacja potencjału plonowania

Obok szerokiego spektrum upraw, które chroni Amistar Gold Max, zaletą produktu jest także zastosowana w nim innowacyjna Technologia AMISTAR. Zapewnia mu ona niezwykle wysoką skuteczność w walce z chorobami grzybowymi w fazie liścia flagowego oraz efekt zieloności rośliny. Oznacza to, że produkt przedłuża wegetację i opóźnia proces starzenia rośliny, co przekłada się na maksymalizację potencjału plonowania.

Amistar Gold Max jest także produktem wygodnym w dawkowaniu i użyciu. W niemal wszystkich uprawach stosuje się go w dawce 1 l/ha. Gotowa formulacja, dzięki której nie ma konieczności mieszania produktu z innymi preparatami, zapewnia duży komfort stosowania. Ponadto zawarty w składzie Amistar Gold Max difenokonazol pozwala na zmianę użycia triazolu w sekwencji zaplanowanych zabiegów, co jest nie bez znaczenia w budowaniu strategii antyodpornościowej.

Więcej informacji o Amistar® Gold Max można znaleźć na stronie: SYNGENTY.

źródło: syngenta