W ósmym okresie raportowania tj. od 1 czerwca do 31 lipca 2023 roku średnia wartość Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), na podstawie którego dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą była ujemna, wynosiła -137 mm. Pierwszy raz od dawna deficyt wody dla roślin uprawnych zmniejszył się, jednak niedobór wody nadal występował w całym kraju.
Obszary w Polsce z największym deficytem wody
Największy deficyt wody notowano we wschodniej części Pojezierza Wielkopolskiego, na Pojezierzu Chełmińsko-Dobrzyńskim oraz na Nizinie Wielkopolskiej od -210 do -239 mm. Duży niedobór wody notowano również w zachodniej i wschodniej części Pojezierza Pomorskiego, na pojezierzu Mazurskim, w zachodniej części Pojezierza Wielkopolskiego oraz w zachodniej części Niziny Mazowieckiej od -170 do -209 mm. Tylko nieco mniejszy deficyt wody notowano na południe i wschód od tego obszaru od -100 do -169 mm. Na pozostałym obszarze kraju niedobór wody wynosił od 0 do -100 mm.
Susza rolnicza w Polsce dotyka wszystkich kluczowych upraw
W wyniku występujących warunków wilgotnościowych w ósmym okresie raportowania, IUNG nadal stwierdza wystąpienie suszy rolniczej na terytorium Polski. Susza występowała we wszystkich województwach z wyjątkiem podkarpackiego i objęła wszytskie raportowane uprawy:
Noc zapowiada się na ogół pogodna i zimna z temperaturą od 10 do 13 stopni- im bliżej wybrzeża tym cieplej zaś najchłodniej na południu i w centrum kraju.
Od świtu do wieczora bardzo dużo silnych opadów pojawi się między Puckiem, Łebą a Darłowem- tu lokalnie spadnie nawet 50 mm deszczu przy wietrze osiągającym 100 km/h. Do południa sporo słońca na zachodzie, jednak po południu i tam pojawi się dużo przelotnych opadów. Lokalnie spadnie grad do 1-2 cm. Na południu, wschodzie i w centrum także popada ale bardzo lokalnie.
Wiatr na nizinach powieje do 75-85 km/h- najmocniej na Kaszubach i zachodzie podczas konwekcji. Na południu wiatr umiarkowany do 40 km/h.
Danych z CEPiK pokazują, że w lipcu zarejestrowano 889 szt. nowych przyczep rolniczych. Jest to najlepszy tegorocznych miesięczny wynik. Porównując jednak do zeszłych lat nadal notowane są spadki. W stosunku do lipca 2022 to o 200 szt. mniej, a do lipca 2021 o 531 szt. mniej. W ciągu siedmiu miesięcy br. zarejestrowano 4141 szt. nowych przyczep rolniczych. To o 1368 szt. mniej niż w tym samych okresie w 2022 roku. Wynik ten oznacza spadek rok do roku o 24,8%.
Na pierwszym miejscu jest marka Pronar z ilością 1424 szt. zarejestrowanych nowych przyczep. Jednak to aż o 694 szt. mniej niż przed rokiem. Oznacza to spadek ilościowy rejestracji przyczep z Narwi o 32,8%. Udział rynkowy tego producenta na koniec lipca wynosi 34,4%. Na drugim miejscu w zestawieniu jest marka Metal-Fach. W sumie zarejestrowano z 488 przyczep z Sokółki. Daje to producentowi udział rynkowy 11,8%. Na trzecim miejscu jest marka Metaltech, notuje ona 8,7% udziałów rynkowych i 362 szt. zarejestrowanych przyczep, które są budowane w Mirosławcu. Marka Wielton z Wielunia zajmuje czwartą pozycję z ilością 330 szt. zarejestrowanych przyczep, daje to 8% udziałów rynkowych.
Od początku roku najwięcej, bo aż 585 przyczep trafiło do woj. mazowieckiego. Natomiast na drugim miejscu jest wielkopolska, gdzie pracuje 520 nowych przyczep, a na trzecim miejscu jest woj. lubelskie, gdzie trafiło 485 nowych środków transportu.
– Dla nas jest to widok codzienny, z tego względu, że konie na naszych pastwiskach mają w większości dostęp do rzeki, a wchodząc do niej radzą sobie z wysoką temperaturą powietrza i owadami, które im dokuczają – mówią Beata i Adrian, właściciele stada „pływających” koni znad Narwi, które w ostatnim czasie robią niemałą furorę w Internecie.
– Nasze konie od wiosny do późnej jesieni są tylko i wyłącznie na pastwiskach, a jeżeli zachodzi taka potrzeba, to też tam je dokarmiamy, nie spędzamy ich do domu. Tu mają wolność, nie muszą stać w zamknięciu, mogą się wybiegać i dzięki temu prawidłowo rozwijać – twierdzą hodowcy z Zawyki-Fermy (gm. Suraż, woj. podlaskie). – Naprzeciwko wypasa się stado sąsiada i mimo tego, że jego klacze widzą się z naszymi, to jego stado nie korzysta z rzeki. Tamte konie przychodzą tylko, żeby się napić albo wtedy, kiedy muszą przejść na inne pastwisko. Myślę, że to nasza najstarsza klacz pokazała reszcie, że w wodzie jest fajnie, że jest chłodniej i nic nie gryzie – wyjaśniają.
Hodowla koni zimnokrwistych nad Narwią
Pani Beata Owsiejczuk i pan Adrian Budziński zajmują się hodowlą koni zimnokrwistych. Ich stado obecnie liczy 22 sztuki.
– Pastwiska na tym terenie, nad rzeką Narew są słabej jakości, a konie potrafią je bardzo dobrze spożytkować. Zresztą widać po ich gabarytach, że niczego im nie brakuje. I dlatego zdecydowaliśmy się na powiększenie naszej hodowli, ponieważ tylko takie grunty posiadamy i użytkujemy – zauważają gospodarze.
W rodzinie pani Beaty konie zimnokrwiste były od zawsze.
– Co prawda nigdy nie było ich w takiej ilości, jak teraz. Było ich mniej i wykorzystywane były przede wszystkim do pracy. Miłością do tych zwierząt zaraził mnie mój tata. Później podjęłam edukację w tym kierunku. To przede wszystkim pasja, bo hodowla koni jest bardzo wymagająca. Szczególnie ciężki jest okres wyźrebień, kiedy mamy 2-3 miesiące wytężonej pracy i praktycznie co godzinę jesteśmy w stajni – opowiadają pani Beata i pan Adrian.
Ważny apel hodowców do turystów!
Pływające konie cieszą się niemałym zainteresowaniem. Hodowcy jakiś czas temu zwrócili się jednak do turystów z apelem.
– Problem jest, ponieważ ludzie nie mają na co dzień styczności z końmi, nie znają ich zachowań i boją się, że coś może im się stać w momencie, kiedy przepływają obok nich. I tutaj uczulam tych, którzy wypożyczają kajaki, że konie są w pełni zrelaksowane, one nie przejmują się tym, że ktoś jest obok nich. Należy tylko zachować spokój i rozwagę dla własnego bezpieczeństwa. Część osób ze strachu płoszy stado, wypędza je z tej wody. Zdarza się też, że ludzie niszczą nam ogrodzenia. Obok jest stado sąsiada i zwyczajnie boimy się, że te stada się połączą i uciekną. Jeżeli konie się nie znają, to ustalają między sobą hierarchię, kopią się, a nasze klacze są źrebne i boimy się, żeby nie stała się im krzywda. Kolejna kwestia to śmieci. Po turystach zostają butelki, opakowania. Wędkarze sami otwierają sobie bramy wjazdowe na pastwiska i wyjeżdżając nie zamykają ich. Istnieje ryzyko, że nasze konie gdzieś pójdą a ich poszukiwanie może trwać godzinami. Dlatego powstał nasz apel, żeby zostawiać samochody na drogach dojazdowych, ponieważ łąki są pastwiskami i te bramy są po coś zamknięte. Z drugiej strony cieszy nas, że rośnie świadomość, że te konie są tutaj i że jest to ich środowisko naturalne i to ludzie muszą się dostosować do nich, a nie odwrotnie – mówią mieszkańcy Zawyk Fermy.
Hodowla koni to spełnienie, radość i satysfakcja
– Cieszy szczególnie, kiedy widzimy, że urodzone w naszym stadzie źrebię rośnie, rozwija się na naszych oczach. Wtedy mamy poczucie, że nasza praca przynosi efekty i że ma sens. To buduje – nie kryją dumy gospodarze.
W ostatnich dniach narasta kontrowersja w środowisku rolniczym w związku z utrudnieniami w składaniu wniosków o pomoc dla producentów pszenicy. Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR), działając na podstawie wniosków wojewódzkich izb rolniczych, wystosowała pismo do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Roberta Telusa, domagając się przywrócenia terminu składania wniosków oraz poprawy dostępności do elektronicznego systemu składania wniosków.
Problem ten dotyczy rolników, którzy z różnych przyczyn nie byli w stanie złożyć wniosków do 31 lipca 2023 r. i tym samym zostali pozbawieni szansy na uzyskanie niezbędnej pomocy finansowej.
Niedociągnięcia w procesie składania wniosków
Jednym z głównych problemów, na które zwraca uwagę KRIR, jest problematyczne funkcjonowanie elektronicznego systemu Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), który miał być narzędziem ułatwiającym proces składania wniosków o pomoc dla producentów pszenicy. Rolnicy, którzy w końcu lipca otrzymali faktury za sprzedaną pszenicę, zderzyli się ze złej jakości systemem elektronicznym, który w wielu przypadkach nie przyjmował ich wniosków.
System ten nie jest odpowiednio dostosowany do rzeczywistych potrzeb i wymagań rolników. Nie tylko brakuje jasnych i czytelnych odnośników do właściwego miejsca na stronie ARiMR, gdzie można złożyć wniosek, ale również w okresie nasilenia składania wniosków system przestaje działać lub generuje błędy. Skutki tych niedociągnięć spadają na nieszczęsnych rolników, którzy często zostają pozbawieni możliwości skorzystania z rządowej pomocy.
Postulat przywrócenia terminu i poprawy dostępności
KRIR w swoim piśmie do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi apeluje o przywrócenie terminu składania wniosków o pomoc dla producentów pszenicy, którzy sprzedali ją między 15 kwietnia a 15 lipca. W ten sposób organizacja stara się stanąć w obronie interesów rolników, którzy znaleźli się w pułapce biurokracji i niedopasowanych rozwiązań technologicznych.
Ponadto, KRIR wyraża swoje obawy co do ogólnego charakteru rządowej pomocy dla rolników, która zdaniem organizacji ma ciągle chaotyczny charakter. Brak klarownych wytycznych dotyczących składania wniosków czy terminów skupu prowadzi do zamieszania i niepewności wśród producentów, co może prowadzić do niekorzystnych decyzji gospodarczych. Teraz pozostaje czekać na ewentualną decyzje ministra…
Ukraina uznała regionalizację w odniesieniu do rzekomego pomoru drobiu. Decyzję w tej sprawie wydała 4 sierpnia 2023 r. właściwa ukraińska służba. – poinformowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Zniesienie zakazu na rzecz regionalizacji
Jak możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie MRIRW, zniesiony został zakaz importu jaj wylęgowych, żywego drobiu oraz nieprzetworzonych produktów i surowców z drobiu za wyjątkiem obszarów dotkniętych wirusem rzekomego pomoru drobiu, wyznaczonych przez kompetentny organ Rzeczypospolitej Polskiej.
Restrykcje nie mają zastosowania do produktów poddanych obróbce gwarantującej zniszczenie wirusa, zgodnie z wymogami dotyczącymi importu na obszar celny Ukrainy żywych zwierząt i ich materiału reprodukcyjnego, produktów spożywczych pochodzenia zwierzęcego, paszy, siana, słomy, a także produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego oraz produktów pochodnych przyjętymi Rozporządzeniem Ministra Polityki Rolnej i Żywności Ukrainy nr 553 z dn. 16.11.2018.
Wyceny giełdowe zbóż i nasion oleistych zaczęły miniony tydzień (kończący się 4-go sierpnia) od kontynuacji przecen. Tradycyjnie już kierunek zmian wyznaczała giełda w Chicago, gdzie fundusze hedgingowe sprzedawały kontrakty kontrakty. Uspokojenie obaw o dostępność na globalnym rynku zbóż i oleistych z basenu Morza Czarnego w połączeniu z poprawą pogody w USA wywołało silną falę spadkową w notowaniach zbóż i soi w Chicago. Jednak napięcia związane z wojną utrzymują się na wysokim poziomie od czasu wycofania się Rosji z umowy zbożowej i co jakiś czas wywołują wybicia notowań, zwłaszcza gdy Rosjanie atakują infrastrukturę portów na Dunaju.
Dodatkową presję na ceny w Chicago wywierał umacniający się na rynku walutowym dolar. Dopiero piątek przyniósł realizację zysków z krótkich pozycji w zbożach i w konsekwencji lekkie odbicie po obu stronach Atlantyku.
W konsekwencji, skala tygodniowego spadku amerykańskich kontraktów sięgnęła w tygodniu kończącym się 04.08.2023:
Kukurydza: -7,1%;
Pszenica: -10,1%;
Soja: -2,9%.
W Chicago notowania kukurydzy i pszenicy spadły w okolice długoterminowych minimów z połowy lipca tego roku. Wyceny soi utrzymują się stosunkowo wysoko ze względu na oznaki rosnącego zainteresowania na amerykańskie pochodzenie.
O ile pogoda w USA zaczyna być korzystna dla upraw wiosennych (zapowiadają się rekordowe zbiory kukurydzy), to już w Kanadzie warunki pozostają przeważnie bardzo ciepłe i suche, co prowadzi do bardzo wczesnego rozpoczęcia zbiorów. Jednocześnie północna Europa nadal odnotowuje niezwykle wysokie poziomy opadów, co spowalnia zbiory ozimin i zagraża jakości. Ostatnie prognozy KE pokazywały pogorszenie oczekiwań zbiorów zbóż i rzepaku. W tym samym czasie rosną prognozy tegorocznych zbiorów na Ukrainie i w Rosji, a Rosja utrzymuje swoją dominację na światowym rynku pszenicy.
Giełda w Paryżu
W minionym tygodniu kontrakty unijne tradycyjnie naśladowały zachowanie swoich odpowiedników z giełdy w Chicago, ale skala przeceny była mniejsza z uwagi na taniejące euro. W Paryżu pszenica taniała od poniedziałku do czwartku, a kukurydza była tańsza na zamknięciu wszystkich ubiegłotygodniowych sesji. Jedynie rzepak skutecznie odrabiał straty w drugiej części tygodnia.
Rzepak, który cierpi z powodu nadmiernych opadów w głównych krajach produkcyjnych w tym w Niemczech, Polsce i krajach bałtyckich, odnotował wzrost cen w związku z odbiciem notowań canoli w Winnipeg. Jednocześnie wysokie ceny ropy pomagają wszystkim nasionom oleistym i olejom roślinnym, a wynikają z przedłużenia przez Arabię Saudyjską ograniczenia produkcji o 1 milion baryłek dziennie do września.
W skali tygodnia unijna pszenica potaniała o 12,5 euro (+0,5 euro tydzień wcześniej). W konsekwencji najbliższa seria pszenicy zakończyła piątek ceną 235,25 eur/t.
Wyceny unijnej kukurydzy spadły w minionym tygodniu o 13,75 euro (+5 euro tydzień wcześniej) do 228,25 eur/t na koniec tygodnia.
Unijny rzepak podrożał o 15 euro (3,3%) w minionym tygodniu do prawie 474 eur/t, kontrakt ten naśladował zachowanie kanadyjskiej canoli i odbicie na rynku ropy.
Zmiany okresowe notowań kontraktów futures – rzut oka na wykresy
W lipcu rolnicy kupili i zarejestrowali tylko 695 nowych traktorów, tak wynika z danych z CEPiK. Jest to najgorszy miesięczny wynik w 2023 roku, a z każdym następnym miesiącem notuje się mniej rejestracji. W lipcu było to mniej o 73 szt. niż w czerwcu i aż o 479 szt. mniej niż w lipcu 2022 roku. Od początku roku zarejestrowano 5595 szt. nowych ciągników i jest to o 1177 szt. mniej niż w 2022 roku. Procentowy spadek rejestracji wynosi już 17,4%.
Na pierwszym miejscu jest marka John Deere. Od początku roku wydano tablice rejestracyjna dla 965 szt. zielono-żółtych ciągników. Jest to o 53 szt. więcej niż przed rokiem. Udział rynkowy tej marki na koniec lipca wynosi 17,2 % – o 3,8 punktu procentowego więcej niż rok wcześniej. Na drugim miejscu jest marka New Holland z ilością 857 szt. zarejestrowanych niebiesko-białych ciągników. Jest to o 281 szt. mniej niż w 2022 roku. Udział rynkowy tego producenta wynosi 15,3%. Na trzecim miejscu uplasowała się marka Kubota. W sumie od początku roku zarejestrowano 629 szt. pomarańczowych ciągników. Jest to o 24 szt. więcej niż przed rokiem. Udział rynkowy tego producenta wynosi 11,2%. Na czwartym miejscu znajduje się marka Deutz-Fahr. W sumie zarejestrowano 503 szt. zielono-szarych ciągników. Jest to o 96 szt. mniej niż przed rokiem. Marka Deutz-Fahr osiąga 9% udziałów rynkowych. Case IH zajmuje piąte miejsce z ilością 323 szt. zarejestrowanych maszyn, co daje 5,8% udziałów rynkowych.
Patrząc przez pryzmat poszczególnych kategorii mocy to na pierwszym miejscu w kat. o mocy do 50 KM jest marka Kubota. Z kolei w kategorii 51-100 KM liderem jest marka New Holland. Natomiast w kategorii 101-140 KM – Deutz-Fahr, a kat. powyżej 140 KM liderem jest marka John Deere.
Jak informuje APK Inform Polska przedstawiła Unii Europejskiej propozycje inwestycji niezbędnych do usprawnienia tranzytu produktów rolnych z Ukrainy przez granicę polsko-ukraińską. Łączna kwota inwestycji niezbędnych do rozwoju niezbędnej infrastruktury szacowana jest na ok. 1 mld euro.
Z dokumentów wynika, że rozbudowa terminali granicznych dla dużych ciężarówek (Dorohusk – Jagodzin, Hrebenne – Rawa Ruska, Korczowa – Krakowiec) oraz infrastruktury kolejowej w Przemyślu wymaga około 500 mln euro, a Polska traktuje te inwestycje jako priorytetowe. Pozostałe 500 mln euro powinno zostać przeznaczone m.in. na modernizację kolejowych przejść granicznych między Polską a Ukrainą, budowę terminali cargo oraz rozbudowę infrastruktury kontroli przewozów towarowych na granicy.
Według stałego przedstawiciela Polski przy UE Andrzeja Sadosia, „Polska chce za 1,5 roku zwiększyć tranzyt ukraińskiego zboża do krajów trzecich, zwłaszcza do Afryki”. „Ale to wymaga inwestycji i ponawiamy nasze konkretne prośby do Komisji Europejskiej o zwiększenie przepustowości infrastruktury” – podkreślił.
Urzędnik dodał też, że Polska nadal wspiera wszelkie działania mające na celu poprawę funkcjonowania tzw. „szlaków solidarnościowych” dla eksportu ukraińskich produktów rolnych.
Równocześnie polski rząd poinformował, że nie rezygnuje z zamiaru przedłużenia obowiązującego do 15 września zakazu importu ukraińskich produktów rolnych.
Wedle prognoz z wyjątkiem szans na krótką ulewę w Łódzkiem w niedzielę opadów spadnie najmniej bowiem wszystko ma mijać z każdej strony. Dziś ominęły województwo Łódzkie opady od wschodu i południa. W nocy i jutro do popołudnia mijać mają opady od zachodu- burze sięgną rejony na zachód od Łodzi, Łęczycy, Bełchatowa- na wschód od tych miast dzień przeważnie suchy. A wracając do sytuacji w kraju to przez całą noc intensywnie padać ma na zachodzie Polski oraz na środkowym Pomorzu zaś nad ranem na całym Pomorzu Zachodnim. Na wschodzie i w centrum kraju sucho.
O poranku silny północny wiatr powodujący cofkę na rzekach pojawi się na Żuławach i w Zatoce Gdańskiej. Ta strefa przed południem opuści wybrzeże Zatoki Gdańskiej i przemieści się na wybrzeże środkowe i zachodnie. Im bliżej wieczoru tym wiatr silniejszy i w rejonie Kołobrzegu, Dźwirzyna, Darłowa porywy wiatru osiągną nawet 100 km/h.
Silny wiatr bez udziału opadów pojawi się po południu w województwie Lubelskim oraz na wschodzie Mazowsza- porywy do 50 a nawet lokalnie 70 km/h.
Po południu są szanse na powstanie burz od Kaszub po centrum i południe kraju oraz miejscami na wschodzie. Będą one mniejszych rozmiarów niż dziś zatem sumy opadów typowo podczas burz nie osiągną już jak dziś 20-50 mm a maksymalnie 5-25 mm i nie wystąpią wszędzie. Mimo wszystko tam gdzie pojawi się burza będzie ryzyko silnych porywów wiatru do 100 km/h.
Nad Polską pojawi się wielka różnica temperatury- od 13 stopni w kotlinie Jeleniogórskiej do 33 stopni wzdłuż rzeki Bug i na wschodnim Podlasiu. W nocy z niedzieli na poniedziałek prędkość wiatru zacznie wzrastać w całym kraju a na wybrzeżu zachodnim powieje z prędkością huraganu- do nawet 120 km/h czyniąc liczne szkody w drzewostanie.
Wprowadzono istotną zmianę w przepisach rolniczych. Zarząd KRIR złożył wniosek o wydłużenie terminów sporządzania planów nawozowych dla praktyki opracowania i przestrzegania tych planów. Odpowiedź okazała pozytywna, a okres na sporządzenie planów nawozowych został wydłużony. O ile?
Plany nawozowe – wydłużenie terminów i złagodzenie kar
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiedziało na wniosek Zarządu KRIR dotyczący wydłużenia terminów sporządzania planów nawozowych dla praktyki Opracowanie i przestrzeganie planów nawozowych. W piśmie przedstawiono propozycje zmian w ekoschematach na rok 2023, mające na celu ułatwienie dostępu do ekoschematu „Rolnictwo węglowe i zarządzanie składnikami odżywczymi”.
Zgodnie z proponowanymi zmianami, plany nawozowe będą musiały zostać opracowane do 30 września 2023 roku. Dodatkowo, w przypadku, gdy plan nawozowy nie obejmuje całości powierzchni gruntów ornych i trwałych użytków zielonych, rolnikom zostaną złagodzone nakładane kary.
Wyjątek od akredytacji dla laboratoriów wykonujących analizy glebowe
Ministerstwo wyjaśniło także kwestię opóźnień stacji chemiczno-rolniczych w wykonywaniu analiz próbek glebowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, laboratorium, w którym wykonywana jest analiza gleby, nie musi posiadać akredytacji Polskiego Centrum Akredytacji w zakresie badań agrochemicznych gleb. Oznacza to, że analizy gleby wykonane w okręgowych stacjach chemiczno-rolniczych lub innych laboratoriach są uznawane za spełniające warunki praktyki Opracowanie i przestrzeganie planu nawożenia.
Takie rozwiązanie pozwala na korzystanie np. z laboratoriów ośrodków doradztwa rolniczego, które nie posiadają akredytacji Polskiego Centrum Akredytacji, ale są wyposażone i przygotowane do wykonywania analiz gleby na poziomie gwarantującym wiarygodność uzyskanych wyników w odniesieniu do wymagań praktyki.
Komisja Europejska (KE) zatwierdziła polski program pomocy dla przedsiębiorstw z branży agrobiznesu o wartości 176 mln euro (780 mln zł) mający na celu wsparcie przedsiębiorstw w kontekście wojny Rosji z Ukrainą, czytamy w komunikacie z 04.08.2023.
Z pomocy w formie dopłat do oprocentowania kredytów będą mogły skorzystać firmy zajmujące się obrotem lub skupem zbóż, nasionami roślin rolniczych, skupem lub mrożeniem owoców miękkich.
Pomoc będzie dostępna dla małych i średnich przedsiębiorstw. Z programu skorzysta ponad 1000 beneficjentów.
Celem działania jest udzielenie pomocy beneficjentom, którzy obecnie borykają się z niedoborami płynności spowodowanymi obecnym kryzysem geopolitycznym.
Komisja stwierdziła, że polski program jest zgodny z warunkami określonymi w tymczasowych ramach kryzysowych i przejściowych.
W szczególności:
– pomoc nie przekroczy 2 mln EUR na beneficjenta;
– środki zostaną przyznane nie później niż dnia 31 grudnia 2023 r.
Komisja stwierdziła, że program jest niezbędny, odpowiedni i proporcjonalny, aby zaradzić poważnym zaburzeniom w gospodarce państwa członkowskiego. Na tej podstawie Komisja zatwierdziła środek zgodnie z unijnymi zasadami pomocy państwa.
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.