Strona główna Blog Strona 514

Amerykanie podnieśli krajowe i globalne prognozy zbiorów kukurydzy

0
Cena kukurydzy rośnie

W listopadowym raporcie na sezon 2023/24 Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) podniósł krajowe plony (też zbiory) kukurydzy do poziomu 174,9 buszli/akr – powyżej oczekiwań rynkowych.

Rekordowe zbiory w USA i skokowy wzrost zapasów

Konsekwencją lepszego plonowania była korekta w górę o 4,3 mln ton krajowych zbiorów tego zboża do rekordowych 387 mln ton. Oznacza to, że produkcja kukurydzy w USA wzrośnie o 11% w skali roku, a zapasy na koniec sezonu aż o 58%.

Światowe zbiory kukurydzy powinny wzrosnąć o blisko 6% – r/r

USDA spodziewa się, że globalna produkcja kukurydzy wzrośnie o 5,5% – rok do roku i wyniesie 1,221 mld ton. Obecna prognoza jest o 6,3 mln ton lepsza od tej z października, kiedy to korekta w górę sięgnęła 0,2 mln ton.

Lepsze prognozy dla Ukrainy i Rosji

W skali globalnej warto odnotować wzrost prognoz produkcji kukurydzy w Rosji i na Ukrainie – po ok. 1,5 mln ton, który z nawiązką zrekompensował gorsze oczekiwania zbiorów w Meksyku i w Egipcie.

Unijne zbiory kukurydzy zostały podniesione o skromne 0,1 mln ton do 59,8 mln ton, co oznaczać będzie poziom o 7,5 mln ton większy niż w fatalnym dla produkcji kukurydzy 2022 roku.

Za gwałtowne odbicie światowej produkcji (5,5% w skali roku) odpowiadać mają głównie USA, Argentyna (po katastrofalnej suszy), Unia Europejska i Ukraina, przy założeniu doskonałych, chociaż o 8 mln ton niższych zbiorach w Brazylii.

Światowe zużycie kukurydzy wzrośnie wolniej niż produkcja

Globalna konsumpcja kukurydzy w sezonie 2023/24 została podniesiona o 4,8 mln ton od października i powinna wynieść 1,205 mld tonW skali roku konsumpcja kukurydzy powinna wzrosnąć o 3,2%, ale i tak nie dogoni skali wzrostu zapowiadanej produkcji.

Wzrosły prognozy zapasów na koniec sezonu

Najnowszy raport zwiększył prognozę globalnych zapasów kukurydzy na koniec sezonu 2023/24 o 2,6 mln ton do 315,0 mln ton. W skali roku zapasy kukurydzy powinny zwiększyć się aż o 5,3% (16 mln ton).

Sytuacja podażowo-popytowa na światowym rynku kukurydzy wygląda bardzo dobrze w porównaniu do sezonu 2022/23. Może się ro jednak zmienić, jeśli sucha pogoda utrzyma się dłużej w Ameryce Południowej i doprowadzi do cięć oczekiwanej produkcji.

Źródło: USDA

USDA podnosi szacunki zbiorów pszenicy w Rosji, ale tnie w skali globalnej

0
Cena pszenicy na MATIF

Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) obniżył w listopadzie oczekiwane zbiory pszenicy na świecie o 1,5 mln ton (-3,9 mln ton w październiku) do 782,0 mln ton. Co, jeśli się prognoza sprawdzi, będzie gorszym o 1% wynikiem od rekordowych 789,5 mln ton z sezonu 2022/23.

Korekta w górę rosyjskich zbiorów łagodzi skalę cięć u kilku innych producentów

Niższe (m/m) prognozy zbiorów pszenicy dotyczyły głównie Indii (-2,5 mln ton), Argentyny (-1,5 mln ton) i w niewielkim zakresie Brazylii oraz Wielkiej Brytanii.

Wymienione korekty w dół zostały jednak w dużej części złagodzone przez wzrost szacunków dla rosyjskich zbiorów pszenicy (+5 mln ton do 90 mln ton) i niewielką korektę w górę unijnych zbiorów (+0,3 do 134,3 mln ton).

Zbiory pszenicy w Australii spadną o 40%

W skali roku największy spadek zbiorów odnotować powinna Australia (z rekordowych 40 do 24,5 mln ton), Kanada (z 34 do 31 mln ton), Kazachstan (z 16,4 do 12 mln ton), ale też Rosja (z rekordowych 92 do 90 mln ton).

Rosja odpowiadać będzie za 1/4 światowego eksportu pszenicy

Śladem mniejszej produkcji pójdzie też mniejszy niż w poprzednim sezonie eksport z Australii i Kanady, ale sprzedaż zagraniczna rosyjskiej pszenicy wzrośnie do 50 mln ton, czyli o 2,5 mln ton od rekordu z 2022/23.

USDA pozostawił (m/m) na poziomie 37,5 mln ton unijny eksport pszenicy, co powinno być wynikiem o 2,4 mln ton wyższym niż w starym sezonie.

Światowy eksport pszenicy prognozowany jest na 205 mln ton (-7% – r/r), a Rosja ma odpowiadać aż za 24% tego eksportu (22% w sezonie 2022/23).

Światowa konsumpcja pszenicy przewyższy produkcję

Globalne zużycie pszenicy w sezonie 2023/24 prognozowane jest na 792,8 mln ton (bez zmian od października), co oznacza, że przewyższy produkcję szacowaną na 782,0 mln ton.

Zapasy pszenicy mocno spadną na koniec sezonu 2023/24

Konsekwencją ostatnich zmian prognoz podaży i popytu jest wzrost o skromne 0,6 mln ton, do 258,7 mln ton, oczekiwanych zapasów pszenicy na koniec obecnego sezonu. Prognozowany wynik  jest jednak o 4% (10,9 mln ton) gorszy niż w sezonie 2022/23.

Źródło: USDA

Gdzie w sobotę może spaść śnieg? Odpowiedź w artykule [POGODA]

0

W rejonie Sejn, Suwałk w związku z coraz chłodniejszymi masami powietrza nastąpi zanik opadów na dłuższy czas. W nocy to właśnie od Kętrzyna po Giżycko, Suwałki po Łomże, Białystok, Hajnówkę nad ranem chwyci 1/2 stopniowy przymrozek przy rozpogodzeniach. Od Lubelskiego po Mazowsze, Wzniesienia Łódzkie, wschód Kujaw, Mazury, Pomorze Gdańskie nad ranem około 0/+2 stopni. Na zachodzie i południu od 4 do 7 stopni. Na Pomorzu Zachodnim nad ranem zacznie padać deszcz.

Przed południem na wschodzie, południu i w centrum sucho. Na wschodzie są większe szanse na przejaśnienia niż w centrum kraju. Opady znad Pomorza wędrować mają w dzień w kierunku Kaszub i do wieczora dojdą do Warmii- opad około 1-2 godzinny w ilości 1-3 mm. Na tym samym froncie od Wielkopolski, Kujaw po centrum, południe kraju opady będą już tylko lokalne, porozrywane i przelotne przez około 1-2 godziny a poza tym ma być sucho i pochmurno.

W piątek dotrze do Polski niż, który się wręcz odbije od mroźnej ściany wschodniej Europy i naszej Suwalszczyzny, która również załapie się na mróz. Najpierw front w postaci deszczu z piątku na sobotę dotrze do Polski a w sobotę nad ranem odbije się i zacznie wędrować na południe ale już w postaci śniegu i śniegu z deszczem. Śnieg ma szansę popadać od okolic Siedlec po Lubelskie, południe Mazowsza, punktowo na Wzniesieniach Łódzkich, Świętokrzyskie, Podkarpacie i Małopolskę. To czy się zabieli w prognozach wiadome będzie w piątek. Kolejne dni po sobocie wydaje się, że przyniosą podział pogody na ciepły jesienny zachód kraju oraz bardziej zimowy północny wschód. Głównie lekki mrozek bez śniegu.

Konsolidacja na rynku drobiarskim. Drosed przejmie Indykpol

0

Indykpol, jedna z najbardziej rozpoznawalnych firm z olsztyńskiego regionu, znajduje się w fazie przejęcia przez francuski holding LDC, właściciela firmy Drosed. Oświadczenie od Indykpolu potwierdza, że zawarto warunkową umowę sprzedaży, która zostanie sfinalizowana po uzyskaniu zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jakie są perspektywy połączenia firm?

Prezes Drosedu, Adam Sojki, podkreśla, że dzięki tej transakcji firma zyska możliwość poszerzenia oferty o mięso, wędliny i przetwory z indyka, a jednocześnie marka Indykpol dołączy do portfolio marek Drosedu.

W oświadczeniu prezes Indykpolu, Piotr Kulikowski, zaznacza, że branża drobiarska na skalę europejską i światową przeżywa proces konsolidacji. W kontekście tej dynamicznej sytuacji, połączenie z francuskim holdingiem jawi się jako krok nieunikniony. Analitycy rynku drobiarskiego i lokalnej gospodarki potwierdzają trend konsolidacji, który obejmuje nie tylko Indykpol, lecz także inne polskie firmy branżowe. Profesor Jan Jankowski z Wydziału Bioinżynierii Zwierząt UWM podkreśla, że Polska jest największym producentem mięsa drobiowego i jaj w Europie, co sprawia, że firmy z sektora stają się atrakcyjnym celem dla globalnych inwestorów. 

“Inwestycja francuskiego holdingu może przynieść korzyści”

Pomimo obaw o możliwość zamknięcia firmy i utratę marki, eksperci uważają, że inwestycja francuskiego holdingu może przynieść korzyści. Potencjał technologiczny i nowoczesne rozwiązania zarządcze, jakie niesie ze sobą inwestycja, zdaniem doktora Tomasza Wierzejskiego z prodziekanatu Wydziału Nauk Ekonomicznych UWM, mogą stanowić klucz do dalszego rozwoju firmy. Planowane przejęcie Indykpolu ma zostać zrealizowane w pierwszej połowie przyszłego roku, co dodatkowo podsyci oczekiwania co do ewolucji tej dynamicznej fuzji na rynku drobiarskim.

źródło: Radio Kielce

Wybrano nowe władze KZPRiRB na kadencję 2023-2027 

0

8 listopada w gmachu Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarski Żywnościowej – Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie odbył się XVIII Krajowy Zjazd Delegatów Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych (KZPRiRB) podczas którego powołano władze na kadencję 2023-2027., 

Zarząd KZPRiRB pozostał w dużej mierze niezmieniony

Delegaci zatwierdzili sprawozdania finansowe i merytoryczne z działalności KZPRiRB za 2022 rok, co oznaczało jednocześnie udzielenie absolutorium ustępującemu Zarządowi. Zarząd KZPRiRB pozostał w dużej mierze niezmieniony. Przewodniczącym Zarządu pozostał Juliusz Młodecki, a wiceprezesami zostali m.in. Roman Błaszyk, Arkadiusz Drabko, Krzysztof Galek, Mariusz Olejnik, Marta Bednarczyk, Krzysztof Gawęcki, Irena Gościniak, Jerzy Hławiczka, Marek Kałużyński, Grażyna Leśna, Stanisław Matuszewski, Waldemar Michalak, Mateusz Stankiewicz, oraz Jan Zachraj. 

Podczas zjazdu wybrano również członków Komisji Rewizyjnej KZPRiRB. Przewodniczącym tej komisji został Szymon Kuczyński z OZPR Lubelsko-Podkarpackiego, a Wiceprzewodniczącym został Wojciech Mojzesowicz z OZPR Kujawsko-Pomorskiego i Warmińsko-Mazurskiego. Ponownie członkami Komisji Rewizyjnej zostali również Krzysztof Mleczko z OZPR Kujawsko-Pomorskiego i Warmińsko-Mazurskiego oraz Jarosław Stopyra z OZPR Opolsko-Dolnośląskiego. Nowym członkiem tej komisji został Waldemar Woźniakowski z OZPR Pomorskiego i Zachodniopomorskiego.

Kadencja KZPRiRB na lata 2023-2027

Tego samego dnia dokonano formalnego ukonstytuowania się nowych władz KZPRiRB, co oznacza rozpoczęcie oficjalnej kadencji 2023-2027. Nowy skład Zarządu KZPRiRB obejmuje:

  • Juliusz Młodecki – Prezes Zarządu
  • Roman Błaszyk – Wiceprezes Zarządu
  • Arkadiusz Drabko – Wiceprezes Zarządu
  • Krzysztof Galek – Wiceprezes Zarządu
  • Mariusz Olejnik – Wiceprezes Zarządu
  • Marta Bednarczyk – Członek Zarządu
  • Krzysztof Gawęcki – Członek Zarządu
  • Irena Gościniak – Członek Zarządu
  • Jerzy Hławiczka – Członek Zarządu
  • Marek Kałużyński – Członek Zarządu
  • Grażyna Leśna – Członek Zarządu
  • Stanisław Matuszewski – Członek Zarządu
  • Waldemar Michalak – Członek Zarządu
  • Mateusz Stankiewicz – Członek Zarządu
  • Jan Zachraj – Członek Zarządu

źródło: Związek Pracodawców – Dzierżawców i Właścicieli Rolnych

Tempo rocznej inflacji obniżyło się w październiku do 6,6%

0

Według środowego (15.11.2023) raportu finalnego GUS ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w październiku o 6,6% (8,2% we wrześniu) w stosunku rocznym. W tym wzrost cen towarów sięgnął 7,6%, a usług 9,7% w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. Szybki odczyt, opublikowany 31 października, wskazywał na 6,5 proc. Pełne dane są więc nieco gorsze.

W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,3% (w tym towarów i usług – po0,3%) Szybki odczyt wskazywał na inflację na poziomie 0,2% miesiąc do miesiąca

Za spadek tempa inflacji odpowiada wysoka baza i sztucznie zaniżone ceny paliw

Spadek rocznego tempa październikowej inflacji wynika głównie z wyższej bazy, ponieważ w październiku 2022 roku notowaliśmy gwałtowny wzrost cen, a roczna inflacja sięgnęła wtedy 17,9%. Stąd proste wyliczenie pokazuje, że w skali dwóch lat ceny towarów i usług wzrosły w Polsce aż o 24,5%! Na poziom październikowej inflacji wpłynęły też sztucznie zaniżone przez państwowy PKN Orlen ceny paliw.

Zmiany cen żywności (dwie zaznaczone kolumny = r/r i m/m):

Warto zauważyć, że w skali roku najmocniej wzrosły ceny płacone w restauracjach i hotelach – 11,1%. Mocno podrożała też żywność i napoje bezalkoholowe – 8% oraz użytkowanie domu (w tym nośniki energii)  – 8,3%. Wśród żywności znajdą się coraz liczniejsze grupy artykułów, które potaniały od października 2022 (np. mąka, cukier, masło i drób).

Ceny wzrosły w stosunku do września

Niestety w stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,3% po pięciu miesiącach (od maja 2023) stabilizacji lub spadków.

Do kwietnia, przez 15 kolejnych miesięcy ceny systematycznie rosły.

W skali miesiąca żywność podrożała o 0,5%, a koszty użytkowania mieszkania (w tym nośniki energii) wzrosły o 0,3%. W tym czasie paliwa do prywatnych środków potaniały o 4,2% w stosunku do września.

Źródło: GUS

Uprawa ziemniaków na wielką skalę. Ci rolnicy pobili rekord Polski w plonie

0
Ziemniak jadalny na wielką skalę

W ciągu roku przeciętny Polak spożywa ich średnio 70 kilogramów. Uprawa ziemniaków jest jednak bardzo wymagająca i zajmują się nią coraz bardziej wyspecjalizowane gospodarstwa. Witkowscy produkują tysiące ton wysokiej jakości ziemniaków od wielu lat i jak sami podkreślają – nie jest to łatwa uprawa. W tym roku udało im się, jednak pobić rekord w plonie – uzyskując 79,84 ton z hektara!

Przygotowanie stanowiska do uprawy ziemniaków

Pan Robert Witkowski wraz z synami uprawia ziemniaki na żyznych kujawskich glebach zlokalizowanych w w miejscowości Biskupice/k. Radziejowa. W gospodarstwie Witkowskich ziemniak w płodozmianie przypada po pszenicy ozimej oraz po kukurydzy ziarnowej.

Zrezygnowali z buraka cukrowego z racji zbyt wysokiego udziału okopowych w płodozmianie, które na jednym polu były częściej niż co 3–4 sezony. Wszystkie resztki pożniwne i słoma są pozostawione na polu w celu wzbogacenia gleby w materię organiczną. Na rozkład stosuje się azot w postaci nawozów mineralnych, a także biopreparaty.

Kolejno rozsiewa się mieszanki poplonowe i wykonuje płytką podorywkę broną talerzową. Skład gatunkowy jest zróżnicowany. Rzodkiew i słonecznik budują dużą ilość biomasy i meliorują profil glebowy, wyka działa strukturotwórczo, a owies pełni funkcje fitosanitarne. W okresie jesiennym likwiduje się i rozdrabnia masę zieloną, a następnie wykonuje się orkę przedzimową. Od lat wykorzystywany jest pług, jednak skrupulatnie przechodzi się na uproszczone systemy przy użyciu wszechstronnego kultywatora marki Kuhn. Witkowscy wykonują doświadczenia porównawcze w różnych kombinacjach uprawowych i nie wykluczają w przyszłości stosowania w ziemniaku uproszczeń.

Uprawa ziemniaków jest wymagająca - bulwy
Firmy konfekcjonujące oraz dyskonty handlowe wymagają towaru wysokiej jakości.

Intensywna uprawa gleby przed sadzeniem ziemniaków

W okresie wczesnowiosennym rozrzuca się nawozy fosforowo-potasowe, a następnie w warunkach odpowiedniej wilgotności gleby wykonuje się pierwszą uprawę agregatem Kongskilde Germinator. Chcąc spulchnić odpowiednio grunt, wykonuje się dodatkowy przejazd kultywatorem marki Kuhn Cultimer na głębokość 20–25 cm, a następnie formuje się redliny. Gleby w gospodarstwie są stosunkowo ciężkie i zlewne, głęboka uprawa ma na celu dodatkowe spulchnienie i napowietrzenie gleby.

Sadzenie ziemniaków rozpoczyna się jak najszybciej ze względu na produkcję m.in. ziemniaków na wczesny zbiór. Materiał sadzeniakowy w tym celu od połowy marca podkiełkowuje się bulwy w gospodarstwie. Cały proces sadzenia odbywa się z przy użyciu sadzarki 4-rzędowej marki Grimme, która formuje na gotowo redliny w rozstawie 75 cm. Ma to swoje zalety i wady, jednak sprawdza się u Witkowskich od wielu lat.

Witkowscy, puentując przygotowanie roli do uprawy ziemniaków, mówią: – Ziemniak musi leżeć na pierzynie i pod pierzyną.

Przy profesjonalnej uprawie ziemniaków niezbędne jest miejsce do magazynowania
Nowa przechowalnia może pomieścić ok. 1000 t ziemniaka w skrzyniopaletach.

Odmiany ziemniaków uprawiane w gospodarstwie

Witkowscy uprawiają wiele odmian ziemniaka – od wczesnych do średnio późnych. Najwcześniejszą odmianą jest Colomba z przeznaczeniem na młode bulwy, która sprawdza się od 4 lat w gospodarstwie. Na plantacjach można zobaczyć jednak wiele innych kreacji, m.in. Baltic Rose, Noblesse, Primabelle, Camelia, Sunshine czy Lilly. Najpopularniejsza jest jednak Gala, pożądana przez konsumentów. Największą uwagę w doborze odmian przykłada się do wyglądu. Ważnymi cechami jest kształt, płytkość oczek oraz gładka skórka.

Dla klienta ważny jest zarówno wygląd zewnętrzny, jak i wewnętrzny. Istnieją różne gusta. Jedni wybierają bulwy z białym, a inni z żółtym zabarwieniem miąższu. Przeważa jednak żółtokremowy kolor – mówią Witkowscy.

Nawadnianie ziemniaków z rozsądkiem

Nawadnianie upraw to jeden z kluczy do osiągnięcia wysokich plonów, szczególnie w uprawie warzyw i okopowych. Wiedzą o tym doskonale Witkowscy, którzy od lat rozbudowują sieć nawadniania.

Obecnie mogą zapewnić dodatkowe źródło wody roślinom na 75% powierzchni gospodarstwa. W ciągłym użyciu pozostaje 6 deszczowni szpulowych, które są podłączone do pomp elektrycznych o mocy 11–15 kW, czerpiąc przy tym wodę ze studni głębinowych. Ceny energii elektrycznej poszybowały mocno do góry, dlatego zwraca się uwagę na każdy zużyty kilowat.

Nawadnianie odbywa się w zależności od potrzeb roślin i ilości opadów atmosferycznych. Plantatorzy sprawdzają uprzednio wilgotność gleby oraz kondycję ziemniaka i następnie podejmują decyzję o stosowności zabiegu.

Średnia dawka oscyluje w granicach 20–25 litrów na metr kwadratowy, rocznie w uprawie ziemniaków wykonuje się ok. 3 zabiegów. Armatki są wyposażone w drobne dysze 20–22 mm, aby uzyskać małą kroplę i są ustawiane, co drugą ścieżkę technologiczną, tj. 54 m.

Plantatorzy z racji dużej ilości zabudowań i słupów oraz nieforemnych kształtów działek nie mogą zainwestować w konsolę zraszającą. W 2003 roku wywiercili pierwszą studnię. Na polach nawadnianych od samego początku można już zaobserwować proces degradacji gleby, widoczny szczególnie w momencie zakupu nowej działki i scalenia. Średnia głębokość odwiertów w studniach wynosi ok. 80 m. Nawadnianie w dużej mierze wpływa na plonowanie ziemniaka.

Witkowscy nie zaobserwowali negatywnych efektów w postaci stresu roślin. – W trakcie podlewania tworzy się specyficzny mikroklimat i wówczas ziemniak w mniejszym stopniu odczuwa różnice temperatur. Zaobserwowaliśmy wzrost plonu o 25–30% – podkreślają.

Kwitnące rośliny na plantacji ziemniaków
Nawadnianie ziemniaka wykonuje się w sposób zoptymalizowany i zrównoważony.

Przy uprawie ziemniaków ważna jest precyzja w nawożeniu

Wapnowanie w gospodarstwie wykonuje się zazwyczaj pod pszenicę ozimą na podstawie zaleceń i aktualnej analizy gleby. Plantatorzy starają się utrzymywać zakres od 6,2 do 7,2 pH. Górne granice nie są już zbyt dobre dla uprawy ziemniaka, gdyż dochodzi do zablokowania potrzebnych makroelementów. Stosuje się również małe dawki kredy, aby zaopatrzyć glebę w odżywczy wapń. Zasobności gleb są utrzymywane na średnim i wysokim poziomie. Nie stosuje się jednak obornika z racji braku możliwości pozyskania go w okolicy.

Dawki azotu oscylują w granicach 150 kilogramów na hektar, w tym roku całość w postaci mocznika. Kolejnym ważnym makroelementem jest potas, który aplikowany jest na przedwiośniu na podmarznięty grunt w postaci nawozu Korn-Kali. Z powodu wprowadzonego zmiennego nawożenia fosfor postanowiono zastosować w postaci fosforanu amonu, aby móc precyzyjnie dostosować dawkę do zasobności gleby, a po zbiorach planuje się przeskanowanie gruntów z pomocą firmy Kuhn Center Jelonek.

Bez ochrony nie ma plonu

W gospodarstwie największym zagrożeniem są szarłat szorstki oraz psianka czarna, zdarzają się również problemy ze starcem zwyczajnym. Odchwaszczanie ziemniaków wykonuje się przy użyciu flurochloridonu i aclonifenu. W tym roku herbicydy doglebowe nie zadziałały w pełni na plantacjach, dlatego wykonywano poprawki.

Ochronę fungicydową wykonuje się najczęściej w 5–6 zabiegach w odstępie 10–14 dni, podstawowym wyznacznikiem jest jednak lustracja plantacji i ocena zagrożenia. Ważna jest zmienność substancji czynnych. Wrogiem w uprawie ziemniaka jest przede wszystkim stonka, której zwalczanie we wczesnych fazach rozwojowych przynosi najlepsze efekty. W trakcie sezonu wykonuje się 2–3 zabiegi insektycydowe. Plantatorzy wybierają środki wysokiej jakości, kierując się zaleceniami specjalistów. Kluczem i podstawą wigoru jest jednak mimo wszystko zdrowy materiał sadzeniakowy z pewnego źródła. 

Zakupiony z Anglii samojezdny kombajn marki Dewulf jest w trakcie przygotowań do sezonu i pomoże usprawnić prace przy zbiorze ziemniaków.

Ekoschematy również dla warzywników

W powszechnej opinii można usłyszeć, że gospodarstwa warzywnicze nie wdrażają ekoschematów, gdyż się to im nie opłaca. Nie w każdym przypadku tak jest, a opisywane gospodarstwo jest tego doskonałym przykładem. Rodzina Witkowskich skorzystała przede wszystkim z „rolnictwa węglowego”, wysiewając międzyplony, pozostawiając słomę, a także wykonując uproszczenia w uprawie pod pszenicę czy kukurydzę. Dużą niewiadomą jest jednak wyłączenie części gruntów na obszary nieprodukcyjne w kolejnym sezonie. Może się to wiązać z dużymi stratami.

Ziemniak nie jest łatwą uprawą

Uprawa ziemniaków wymaga staranności i profesjonalizmu. Witkowscy są w swojej dziedzinie profesjonalistami. Zaczynając od kilku arów, zwiększyli areał do niemalże 100 hektarów i od wielu lat prowadzą stabilną produkcję. W warzywach widoczna jest pewna niebezpieczna zależność – jeśli coś przyniosło w jednym roku zysk, to w przyszłym jego uprawa drastycznie rośnie, co prowadzi do krachu na rynku. Przykładem tego jest rynek cebuli. W uprawie ziemniaków nie ma na szczęście takich zawirowań.

Większość towaru jest kontraktowana, a po przechowaniu wywożona do firm konfekcjonujących. Ziemniaki Witkowskich trafiają do znanych sieci handlowych. Wymagania dotyczące jakości towaru są duże, jednak plantatorzy podnoszą sobie poprzeczkę wysoko i bez trudu spełniają rygorystyczne normy. Przy wysokiej specjalizacji w uprawie ziemniaków udało im się ustanowić w tym roku nowy rekord Polski w plonie ziemniaków, który wyniósł 79,84 ton z hektara.

KE zgodziła się na program pomocy dla producentów malin!

0

Dotacja przysługuje na złożone do 31 października br. przez producentów malin wnioski do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa  w wysokości ustalanej jako iloczyn deklarowanej przez producenta malin we wniosku o przyznanie płatności bezpośrednich powierzchni upraw malin, nie większej niż 10 ha i stawki pomocy.

ZOBACZ TAKŻE: Nie zdążyłeś ze zdjęciem geotagowanym lub oświadczeniem? Pomoc będzie, ale pod pewnym warunkiem

Jakie są stawki pomocy?

  • 1250 zł/ ha upraw malin, na których wystąpiły szkody spowodowane wystąpieniem w 2023 r. przymrozków wiosennych, huraganu lub gradu i w odniesieniu do których producent malin złożył wniosek o udzielenie pomocy w związku ze stratami w wysokości co najmniej 70 %  z tego tytułu, lub
  • 2500 zł/ ha, jeżeli nie złożył wniosku o pomoc  w związku ze stratami  w wysokości co najmniej  70 % z tytułu  przymrozków wiosennych, huraganu lub gradu.

Źródło: MRiRW

Polski złoty najmocniejszy od wielu miesięcy

0

Kurs dolara i euro spadł we wtorek do poziomów niewidzianych od lipca-sierpnia tego roku. Trend umacniania się złotego zaczął się już po przegranych przez PIS wyborach, ale wtorkowe umocnienie jest spektakularnie wysokie. Ok. 19:30 dolar kosztował tylko 4,05 zł, a euro 4,40 zł. Oznacza to spadek dzienny o ok. 9 groszy (usd) i 3 grosze (euro).

Tym razem, ponad 2% obniżenie kursu dolara i 0,6% w przypadku euro zawdzięczamy publikacji danych o inflacji w USA.

Inflacja w USA spada, osłabiając dolara i windując ceny akcji

Wtorkowe amerykańskie dane (za październik) pokazały, że inflacja CPI spadła do 3,2%, przy prognozie 3,3% oraz poprzednim odczycie 3,7%. Inflacja bazowa wyniosła 4%, przy prognozie 4,1% i poprzednim odczycie na poziomie 4,1%.

Większy od oczekiwań spadek inflacji powinien nie tylko oddalić ewentualną podwyżkę stóp procentowych w USA, ale może przybliżyć początek cyklu obniżek kosztu pieniądza w Stanach Zjednoczonych.

Taka interpretacja przyszłego zachowania FED (odpowiednik naszego NBP) natychmiast przeceniła dolara do euro i większości innych walut. Przy taniejącym dolarze tradycyjnie już mocno na wartości zyskuje polski złoty. Dodatkowym wsparciem dla umocnienia polskiej waluty jest olbrzymi napływu zagranicznego kapitału w celu zakupów polskich akcji. W konsekwencji Indeks WIG20 zyskał we wtorek prawie 5%.

Silny złoty korzystny dla konsumentów, ale obniży ceny w portach

Umocnienie złotego powinno cieszyć krajowych importerów i konsumentów (np. kierowców). Jednocześnie niski kurs dolara przełoży się na znacznie niższe ceny zbóż płacone przez eksporterów.

Notowania usd/pln i eur/pln:

Źródło cen: barchart.com

W środę przebłyski słońca pojawią się na północy i zachodzie kraju [POGODA]

0

W nocy dużo opadów deszczu w całym kraju- przeważnie w ilości 1-4 mm. Silniejsze opady do 10 mm pojawią się dokładnie od okolic Łochowa, Mińska Mazowieckiego po Siedlce, Terespol, Łuków. Na termometrach w nocy od 5 stopni na północy do 7 stopni na południu.

W ciągu dnia na wschodzie i w centrum przeważnie pochmurno z opadami i mżawki i przelotnego deszczu. Nieco bardziej ciągłe opady wystąpią między Lublinem, Warszawą, Siedlcami a Zambrowem. Na północnym zachodzie szansa na jakiś niewielki przelotny deszcz będzie do południa a potem sucho i słonecznie. Po południu na krótkie chwile ze słońcem szanse będą także na zachodzie, Wielkopolsce oraz lokalnie na południu i zachodzie Łódzkiego, Górnym Śląsku, Opolszczyźnie i Małopolsce.

Wiatr umiarkowany i dość silny z kierunków północnych, północno wschodnich. Wieczorem na zachodzie i północy wiatr osłabnie do około 5-10 km/h.

W poniedziałek setny statek opuścił ukraiński korytarz humanitarny na Morzu Czarnym

0
Już w tym tygodniu odbędą się pierwsze transporty ukraińskiego zboża!

Od czasu ogłoszonego przez Ukrainę w sierpniu uruchomienia tymczasowego korytarza morskiego  100 statków opuściło porty w Odessie, Czarnomorsku i Piwdennym.

Dzisiaj setny statek przepłynął przez Korytarz Humanitarny, ratunek dla Ukrainy, który pomógł dostarczyć 3,7 miliona ton żywności i towarów na cały świat” – napisała w poniedziałek 13 listopada w mediach społecznościowych ambasador USA na Ukrainie Bridget Brink (platforma X).

Mowa o statkach, które opuściły już porty Wielkiej Odessy, gdyż 9 listopada Ministerstwo Odbudowy poinformowało o 91 statkach, które wyeksportowały w tym czasie 3,3 mln ton produktów rolnych oraz i innych towarów. Do portów wpływało wówczas 116 statków.

Setnym statkiem, który przepłynął tymczasowy korytarz na Morzu Czarnym, był najprawdopodobniej Ocean Leo o nośności 177,7 tys. ton.

Warto przypomnieć, że Ukraina została zmuszona do uruchomienia własnego korytarza morskiego po tym jak Rosja zerwała w połowie lipca umowę zbożową zawartą z ONZ i Turcją. Na mocy tamtej umowy Ukraina wyeksportowała ponad 30 mln ton zbóż i oleistych.

Źródło: platforma X

Krajowe ceny paliw doganiają powoli te obowiązujące u naszych unijnych sąsiadów

1

Dane Komisji Europejskiej na 6-go listopada 2023 roku pokazują, że krajowe ceny paliw są jednymi z najniższych w UE, ale już nie najniższe.

Tradycyjnie już najtańsze paliwa były w okresie raportowania na Malcie, ale taniej można było tankować dwa główne paliwa też w Bułgarii, a diesla w Rumunii.

W Polsce, nawet po zakończeniu wakacyjnych promocji ceny na stacjach paliw mocno spadały w trakcie kampanii wyborczej, śladem przecen w hurcie. Działo się to w sytuacji rosnących cen ropy, słabego złotego i drożejących paliw w Europie.

Po przegranych przez PIS wyborach PKN Orlen rozpoczął proces dostosowywania cen paliw do sytuacji rynkowej. Na stacjach ceny ON i Pb95 zaczęły szybko rosnąć z poziomu ok. 6,0 zł/l do ok. 6,6 – 6,8 zł zł/l teraz.

Ceny dwóch głównych paliw są jeszcze o 0,4 – 0,7 zł/l niższe niż u naszych południowych sąsiadów

O ile ceny w Niemczech były zwykle znacznie wyższe niż w Polsce, to już ceny u naszych południowych sąsiadów były najczęściej zbliżone do tych obowiązujących w Polsce.

Porównanie z 6-go listopada pokazuje, że diesel był wtedy średnio droższy w Niemczech o 32 eurocenty, a Pb95 o 39 eurocentów.

Cena diesla u naszymi południowych sąsiadów była 6-go listopada średnio o 16 eurocentów na Słowacji (0,73 zł/l), a w Czechach o 12 eurocentów (0,55 zł/l).

W przypadku Pb-95 w Czechach benzyna jest droższa o 12 eurocentów (0,44 zł/l), a na Słowacji o 18 eurocentów (0,7 zł/l). Kurs eur/pln z 06.10.2023 to 4,55.

Źródło: KE