Strona główna Blog Strona 126

Trump ogłasza: Glifosat to broń strategiczna! USA uruchamia specustawę

0
Glifosat to broń strategiczna w USA

Glifosat w USA ma zapewnić tanią produkcję w rolnictwie! 18 lutego 2026 roku prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, które uznaje produkcję glifosatu oraz fosforu elementarnego za kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego i obronności USA. Wykorzystując przepisy z czasów zimnej wojny, Biały Dom buduje „twierdzę glifosat”, podczas gdy Europa idzie w zupełnie innym kierunku. To decyzja, która przejdzie do historii światowego rolnictwa.

Przeczytaj również – Nowe zalecenia żywieniowe Trumpa! Jak mogą wpłynąć na ceny?

Strategiczny ruch Białego Domu

Prezydent Trump uruchomił Defense Production Act (DPA) – ustawę o produkcji obronnej z 1950 roku. To narzędzie, które pozwala rządowi przejąć kontrolę nad priorytetami produkcji w sytuacjach kryzysowych. Dlaczego wybrano właśnie glifosat?

  • Zastosowanie militarne: Fosfor elementarny, niezbędny do produkcji glifosatu, jest jednocześnie kluczowy dla armii (flary, amunicja dymna i zapalająca) oraz przemysłu wysokich technologii (półprzewodniki, baterie litowo-jonowe).
  • Bezpieczeństwo żywnościowe: Trump wprost nazwał glifosat „fundamentem wydajności amerykańskich farm”. Argumentuje, że bez niego produkcja żywności drastycznie spadnie, co przy obecnej rekordowej podaży zbóż na świecie (m.in. potężnych zbiorach w Argentynie i Australii) mogłoby wykluczyć amerykańskich farmerów z rynku.
  • Koniec zależności od Chin: USA mają tylko jednego krajowego producenta fosforu i glifosatu (Bayer). Reszta pochodzi z importu, głównie z Chin i Wietnamu. Trump chce to przeciąć, stawiając na całkowitą niezależność.

„Tarcza” dla producentów i kontrowersje

Największe emocje budzi przyznanie producentom (takim jak Bayer/Monsanto) tzw. immunitetu (sekcja 707 DPA). Firmy realizujące rządowe nakazy produkcji strategicznej mają być chronione przed roszczeniami prawnymi. To potężny cios w tysiące pozwów cywilnych dotyczących rzekomej rakotwórczości preparatów na bazie glifosatu.

Decyzja ta wywołała burzę w ruchu MAHA (Make America Healthy Again). Robert F. Kennedy Jr. i jego zwolennicy liczyli na ograniczenie „chemii” w rolnictwie, jednak Trump postawił twardy pragmatyzm i niskie koszty produkcji ponad postulaty środowiskowe.

Europa: Inny świat, te same wyzwania

Podczas gdy USA zbroją się w glifosat, w Unii Europejskiej sytuacja wygląda zgoła inaczej:

  • Glifosat jest legalny (do 2033 r.), ale obłożony surowymi restrykcjami.
  • Obowiązuje całkowity zakaz desykacji (dosuszania upraw przed zbiorem).
  • Bruksela regularnie obniża dopuszczalne dawki i zaostrza normy środowiskowe.

Co to oznacza dla polskiego rolnika?

Mamy do czynienia z postępującym rozjazdem konkurencyjnym. Farmerzy w USA otrzymają wsparcie państwa, niskie ceny środków produkcji i ochronę prawną. Polscy rolnicy, mimo że glifosat w UE wciąż jest dostępny, muszą mierzyć się z coraz wyższymi kosztami uprawy bez chemicznego wsparcia, przy jednoczesnej presji cenowej taniego ziarna z Ameryki i Australii.

Skażona wołowina z Brazylii trafiła na unijne talerze. Przeciwnicy umowy z Mercosur dostali miażdżące argumenty

0
Skażona wołowina z Brazylii

To już nie są teoretyczne obawy rolniczych organizacji. Oficjalne dane z systemów sanitarnych UE oraz raporty z audytów DG SANTE potwierdzają czarny scenariusz: do obrotu w Unii Europejskiej trafiła wołowina z Brazylii zawierająca zakazany, rakotwórczy hormon wzrostu (estradiol 17β). Część mięsa została już skonsumowana. Ten skandal wybucha w najgorszym możliwym momencie dla Komisji Europejskiej, która za wszelką cenę próbuje „przepchnąć” umowę z Mercosur.

System „nieszczelny jak sito” – oficjalne dowody

Audyty przeprowadzone przez unijnych inspektorów (m.in. raport DG SANTE nr 2024-8087) obnażyły fikcję brazylijskiego nadzoru. Brazylia, będąca potęgą w eksporcie wołowiny, nie jest w stanie zagwarantować, że mięso wysyłane do Europy pochodzi od zwierząt wolnych od hormonów.

Wykrycie estradiolu 17β w partii towaru, która trafiła m.in. do Irlandii, to potężny cios. W Unii Europejskiej substancja ta jest uznawana za „kompletny kancerogen” i surowo zakazana od dekad. Tymczasem śledztwa dziennikarskie i rolnicze (m.in. irlandzkiego związku IFA) wykazały, że w Brazylii antybiotyki i stymulatory wzrostu można kupić bez recepty niemal w każdym sklepie rolniczym.

KE gra „va banque” mimo ostrzeżeń

Mimo tak drastycznych naruszeń bezpieczeństwa żywności, Komisja Europejska nie rezygnuje z planów wdrożenia umowy z krajami Mercosur. Co więcej, Bruksela dąży do tzw. tymczasowego wprowadzenia umowy, co pozwoliłoby na obniżkę ceł jeszcze przed ostateczną ratyfikacją przez parlamenty narodowe.

Działanie to budzi ogromny opór:

  • Blokada prawna: Parlament Europejski skierował umowę do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE), by zbadać jej zgodność z unijnymi normami bezpieczeństwa.
  • Bunt stolic: Państwa takie jak Polska, Francja i Irlandia zyskują teraz żelazny argument, by zablokować głosowanie w Radzie UE. Trudno będzie wytłumaczyć wyborcom, dlaczego wolny handel jest ważniejszy niż zdrowie konsumentów.

Dumping sanitarny uderza w polskiego rolnika

Dla polskich producentów bydła to kwestia przetrwania. Przy obecnych rekordowych zbiorach zbóż na świecie i w Polsce (co teoretycznie powinno obniżać koszty pasz), marże hodowców i tak są pod presją.

  • Brak lojalnej konkurencji: Unijny hodowca musi spełniać rygorystyczne wymogi dobrostanu i bioasekuracji.
  • Nierówna walka: Brazylijski eksporter, stosując zakazane w UE wspomagacze, produkuje mięso znacznie taniej, zalewając rynek towarem, którego bezpieczeństwa nikt nie jest w stanie rzetelnie potwierdzić.

Co dalej na biurku komisarzy?

Skandal z estradiolem to „bezpiecznik”, który może wysadzić całe porozumienie. Przeciwnicy Mercosur domagają się nie tylko wstrzymania umowy, ale natychmiastowego embarga na brazylijską wołowinę do czasu pełnego uszczelnienia systemu kontroli.

Komisja Europejska stoi pod ścianą: dalsze forsowanie umowy w obliczu skażonej żywności w hurtowniach może doprowadzić do największych protestów rolniczych w historii UE i głębokiego kryzysu zaufania do unijnych instytucji.

Bezpieczeństwo cyfrowe w rolnictwie. Jak chronić gospodarstwo przed cyberatakiem?

0

Internet stał się nieodzownym narzędziem w nowoczesnym gospodarstwie – od składania wniosków o dopłaty, przez zakupy środków ochrony roślin, aż po bankowość. Jednak wraz z rozwojem technologii rośnie ryzyko cyberataku. Odpowiedzią na te wyzwania jest projekt „Cyfrowa OdNowa”, realizowany przez uczennice z Międzychodu, który uczy, jak bezpiecznie poruszać się w sieci.

Cyfryzacja rolnictwa a zagrożenia

Współczesny rolnik to coraz częściej manager operujący w przestrzeni cyfrowej. Korzystanie z platform takich jak eWniosekPlus czy śledzenie notowań giełdowych online wymaga nie tylko sprzętu, ale przede wszystkim wiedzy o bezpieczeństwie danych. Niestety, sektor agro staje się coraz częstszym celem oszustów stosujących phishing czy wyłudzenia „na dopłaty”.

Zagrożenia te dotykają wszystkich pokoleń. Od dzieci korzystających z nauki zdalnej, po seniorów, którzy w świecie cyfrowym bywają najbardziej bezbronni.

Projekt „Cyfrowa OdNowa” – lokalna inicjatywa z ogólnopolskim zasięgiem

Projekt Cyfrowa OdNowa to inicjatywa społeczna realizowana przez uczennice Zespołu Szkół Technicznych w Międzychodzie w ramach olimpiady „Zwolnieni z Teorii”. Młode operatorki projektu postawiły sobie za cel edukację tych grup, które w dobie szybkiego postępu technologicznego mogą czuć się zagubione.

„Bezpieczny internet to internet dla każdego – niezależnie od wieku. Chcemy budować mosty między pokoleniami i dawać realne narzędzia do walki z cyberprzestępczością” – podkreślają autorki projektu.

Praktyczna wiedza dla mieszkańców wsi i małych miast

W ramach projektu organizowane są warsztaty w szkołach, klubach seniora oraz lokalnych instytucjach. Program zajęć został skonstruowany tak, aby w przystępny sposób wyjaśnić skomplikowane zagadnienia. Uczestnicy dowiadują się m.in.:

  • Jak tworzyć silne hasła do kont bankowych i portali urzędowych.
  • Jak rozpoznawać phishing, czyli fałszywe wiadomości SMS i e-mail (np. podszywające się pod firmy kurierskie lub dostawców energii).
  • Jak chronić dane osobowe i nie stać się ofiarą kradzieży tożsamości.
  • Jak reagować na cyberprzemoc oraz gdzie zgłaszać podejrzane incydenty.

To wiedza bezcenna, która pozwala uniknąć strat finansowych i zabezpieczyć wrażliwe dane.

A Ty, kiedy ostatni raz zmieniałeś hasło do swojego konta w portalu rolniczym lub bankowości elektronicznej? Zadbaj o swoje cyfrowe bezpieczeństwo już dziś i udostępnij ten artykuł bliskim, by chronić ich przed oszustami!

Gdzie w 2026 roku można już stosować azot na polach?

0

Luty to dla wielu producentów rolnych czas „startu blokowego”. Choć oficjalny termin nawożenia przypada na 1 marca, łagodny przebieg zimy często pozwala na wcześniejsze wyjechanie w pole. Kluczem do sukcesu jest tutaj kryterium 3°C, które musi utrzymać się przez pięć dni z rzędu. Sprawdziliśmy aktualne dane IMGW oraz prognozy na najbliższe dni – czy w Twoim powiecie można już legalnie zastosować pierwszą dawkę azotu pod rzepak i zboża ozime?

Od kiedy azot na pola 2026?

Zgodnie z tzw. programem azotanowym, podstawowym terminem rozpoczęcia nawożenia gruntów ornych jest 1 marca. Istnieje jednak furtka prawna, która pozwala na przyspieszenie tego zabiegu o kilka tygodni.

Aby móc legalnie wjechać z rozsiewaczem w pole w lutym, musi zostać spełnione kryterium temperaturowe:

  1. Średnia dobowa temperatura powietrza musi przekroczyć 3°C.
  2. Stan ten musi utrzymywać się przez 5 następujących po sobie dni.

Dla roślin ozimych (takich jak pszenica czy rzepak) oraz upraw trwałych, okres ten liczony jest na podstawie danych zbieranych przez IMGW-PIB.

Co mówią mapy IMGW? W których powiatach można stosować azot?

Gdzie można siać azot? Mimo że wielu rolników z niecierpliwością spogląda na swoje pola, obecne dane nie pozostawiają złudzeń. Zgodnie z najnowszymi komunikatami Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, na ten moment (22.02.2026) w żadnym powiecie w Polsce nie zostały jeszcze spełnione warunki pozwalające na wcześniejszy wyjazd z azotem.

Zima, choć łagodna, nie pozwoliła jeszcze na kumulację ciepła niezbędną do „odpalenia” wegetacji zgodnie z literą prawa. Należy pamiętać, że stosowanie nawozów przed oficjalnym komunikatem lub przed terminem ustawowym grozi dotkliwymi karami finansowymi nakładanymi przez ARiMR oraz inspekcje ochrony środowiska.

IMGW azot mapa. Stan na 22.02.2026

Nadchodzi ocieplenie – „powiew wiosny” tuż za rogiem

Prognozy na najbliższe dni napawają jednak optymizmem. Synoptycy zapowiadają wyraźny wzrost temperatury w niemal całym kraju. Nadchodzący tydzień zapowiada się jako prawdziwy powiew wiosny, co oznacza, że średnie dobowe temperatury w wielu regionach (szczególnie w Polsce zachodniej i południowo-zachodniej) szybko przekroczą barierę 3°C.

Lada moment na mapie powinny pojawić się pierwsze powiaty zaznaczone na żółto (oznaczające spełnienie kryterium). Warto trzymać rękę na pulsie i przygotować sprzęt, ponieważ okno pogodowe może być krótkie, a optymalny termin pierwszej dawki jest kluczowy dla efektywnego wykorzystania azotu przez rośliny.

Będziemy Was informować o każdej aktualizacji listy powiatów, w których dopuszczono nawożenie.

IMGW azot mapa

Aktualną mapę oraz szczegółowy wykaz powiatów objętych możliwością wcześniejszego nawożenia znajdziesz pod poniższym linkiem AgroMeteo IMGW azot: Aktualna mapa kryterium wcześniejszego terminu nawożenia IMGW

Ważne zmiany w KPO: ARiMR wydłuża terminy realizacji inwestycji. Sprawdź nowe daty!

0

Rolnicy oraz przedsiębiorcy z sektora rolno-spożywczego zyskają więcej czasu na sfinalizowanie inwestycji finansowanych z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) poinformowała o planowanym wydłużeniu terminów zakończenia prac oraz składania wniosków o płatność. To odpowiedź na trudności rynkowe i pogodowe, które spowalniały tempo inwestycji na polskiej wsi.

Dlaczego terminy KPO zostają wydłużone?

Decyzja o przesunięciu kluczowych dat wynika bezpośrednio z sygnałów płynących od samych beneficjentów. Realizacja wielu projektów stanęła pod znakiem zapytania ze względu na czynniki obiektywne:

  • Niekorzystne warunki pogodowe, które uniemożliwiały terminowe prowadzenie prac budowlanych.
  • Opóźnienia wykonawców, wynikające z problemów z dostępnością materiałów lub mocy przerobowych.
  • Złożoność procesów inwestycyjnych w obszarze przetwórstwa i magazynowania.

Dzięki nowelizacji przepisów, beneficjenci unikną ryzyka utraty dofinansowania i zyskają margines bezpieczeństwa na poprawne rozliczenie dotacji.

Nowy harmonogram dla inwestycji A1.4.1 KPO

Zmiany terminów zostały zróżnicowane w zależności od rodzaju wsparcia. Poniżej przedstawiamy szczegółowe daty dla poszczególnych komponentów:

Termin do 30 kwietnia 2026 r.

Do końca kwietnia 2026 roku wydłużony zostanie czas na zakończenie inwestycji, poniesienie kosztów oraz złożenie wniosku o płatność końcową dla następujących naborów:

  • Przetwórstwo MŚP (Część 1): wsparcie dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw w zakresie przetwórstwa produktów rolnych i rybołówstwa.
  • Przetwórstwo i obrót (Część 3): ogólne wsparcie w zakresie wprowadzania produktów na rynek.
  • Magazynowanie (Część 3a): kluczowe wsparcie na infrastrukturę magazynową, mającą zwiększyć odporność gospodarstw na kryzysy.
  • Wymiana słupów na plantacjach chmielu (Część 7): usuwanie słupów impregnowanych kreozotem.

Termin do 15 czerwca 2026 r.

Nieco więcej czasu otrzymają beneficjenci realizujący zadania w ramach Części 2 (Centra dystrybucyjno-magazynowe). Ze względu na późniejsze uruchomienie tego naboru, termin na rozliczenie inwestycji w zakresie przechowywania i obrotu produktami rolno-spożywczymi został przesunięty na połowę czerwca 2026 roku.

Kiedy zmiany wejdą w życie?

Aktualnie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi finalizuje prace nad nowelizacją rozporządzeń wykonawczych. Nowe terminy staną się wiążące z chwilą wejścia w życie znowelizowanych przepisów.

Dla beneficjentów oznacza to przede wszystkim możliwość spokojniejszego planowania harmonogramu prac budowlanych i instalacyjnych w nadchodzących sezonach.

Ważne dla rolnika: Wydłużenie terminów nie oznacza rezygnacji z bieżącej kontroli postępów prac. Zalecamy, aby mimo dodatkowego czasu, dążyć do jak najszybszej realizacji inwestycji, by uniknąć kumulacji wniosków o płatność w ostatnim możliwym terminie.

Amerykański farmer zapłacił za wojnę handlową. 45% spadku dochodów pod rządami Trumpa

0

Choć Donald Trump obiecywał farmerom „złotą erę”, jego agresywna polityka celna i wywołane nią wojny handlowe stały się głównym motorem najgłębszego kryzysu dochodowości od dekad. Dane są bezlitosne: amerykańska wieś płaci rachunek za protekcjonizm Waszyngtonu.

Głosowali na Trumpa, dziś liczą straty

W wyborach 2024 roku obszary wiejskie w USA masowo poparły Donalda Trumpa, licząc na deregulację i ochronę rodzimego rynku. Jednak rzeczywistość 2025 roku przyniosła scenariusz, którego wielu producentów się obawiało. Administracja Trumpa nałożyła szerokie cła na import m.in. z Chin, Kanady i Meksyku, co natychmiast wywołało reakcję łańcuchową.

Dla amerykańskiego rolnika, który jest silnie uzależniony od eksportu, handel międzynarodowy to „być albo nie być”. Tymczasem kluczowi partnerzy handlowi odpowiedzieli taryfami odwetowymi, celując precyzyjnie w amerykańską soję, kukurydzę i wieprzowinę.

Koszty produkcji szybują: Pułapka nawozowa

Największym ciosem dla portfeli farmerów okazały się cła na komponenty niezbędne do produkcji. Według raportu North Dakota State University (NDSU), wprowadzone w 2025 roku taryfy na mocy ustawy International Emergency Economic Powers Act (IEEPA) doprowadziły do absurdalnych wzrostów cen:

  • Nawozy: Cła na importowane nawozy (np. fosforan amonu – DAP) zostały przeniesione na rolników w stopniu przekraczającym same stawki celne. W szczytowym momencie, w sierpniu 2025 r., ceny hurtowe wzrosły o ponad 300% w stosunku do stawek taryfowych.
  • Maszyny i stal: 25-procentowe cła na stal i aluminium uderzyły w producentów maszyn, co przełożyło się na drastyczny wzrost cen sprzętu rolniczego i części zamiennych.

Eksport pod ostrzałem: Chiny i sąsiedzi zamykają drzwi

Sytuacja na rynkach zbytu jest równie dramatyczna. Chiny – największy odbiorca amerykańskiej soi – niemal z dnia na dzień ograniczyły zamówienia. Podobne kroki podjęły Meksyk i Kanada, reagując na 25-procentowe cła nałożone przez Trumpa na ich towary.

Portal Agronomist.pl podkreśla, że aż 58% importu produktów rolnych do USA zostało objętych nowymi cłami, co zdestabilizowało łańcuchy dostaw. Organizacja American Farm Bureau Federation (AFBF) alarmuje, że niepewność handlowa uderzyła w rolników w najgorszym możliwym momencie – podczas zabezpieczania kredytów operacyjnych na sezon siewny 2025/2026.

Czy miliardy z budżetu uratują wieś?

Próbując gasić pożar, który sam wzniecił, Donald Trump ogłosił w grudniu 2025 roku pakiet pomocowy o wartości 12 miliardów dolarów. Ma on zrekompensować straty wynikające z utraty rynków eksportowych.

„Kochamy naszych rolników” – deklarował prezydent, ale ekonomiści z Cato Institute zauważają, że te doraźne dotacje to jedynie „kroplówka”, która nie rozwiązuje problemu utraconej konkurencyjności na rynkach światowych.

Warto zauważyć, że według danych USDA, prognozowany wzrost dochodów gospodarstw w 2025 r. wynika niemal wyłącznie z rekordowych dopłat rządowych (wzrost z 10 mld USD do ponad 40 mld USD), a nie z realnej rentowności produkcji.

Farmerzy, którzy masowo oddali głos na Trumpa, licząc na silniejszą Amerykę, stali się zakładnikami jego polityki handlowej. Pakiet ratunkowy w wysokości 12-14 mld USD to jedynie kroplówka, która nie pokrywa realnych strat rynkowych

Długi rosną, dochody spadają: Raport USDA (Luty 2026)

Zgodnie z najnowszymi prognozami amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) opublikowanymi na początku lutego 2026 r., sektor przechodzi przez okres „poważnej presji”.

  1. Dochód netto gospodarstw: Prognozuje się spadek o kolejne 4,1 mld USD (2,6% po uwzględnieniu inflacji) w stosunku do i tak słabego roku 2025.
  2. Zadłużenie sektora: Dług rolniczy ma wzrosnąć o 30,8 mld USD, osiągając rekordowy poziom 624,7 mld USD.
  3. Wpływy z hodowli: Przychody z produktów zwierzęcych mają spaść o 17 mld USD (5,8%), głównie przez załamanie cen mleka i jaj.

Czy to koniec rodzinnych farm?

W lutym 2026 r. stopień zagrożenia niewypłacalnością mniejszych gospodarstw (z aktywami poniżej 50 mln USD) wzrósł do 36%. Rosnące stopy procentowe przy spadających cenach zbytu sprawiają, że obsługa długu staje się niemożliwa. Amerykański model rolnictwa oparty na eksporcie właśnie przechodzi bolesną weryfikację.

źródło: www.farmprogress.com

Świnie pod kreską

0

Od miesięcy sytuacja na rynku trzody chlewnej jest bardzo trudna. Tuczniki trudno było sprzedać nawet przed świętami Bożego Narodzenia. To wszystko powoduje minorowe nastroje wśród hodowców.

Nieopłacalna produkcja

Piotr Polok, kierownik okręgu zachodniego, Polski Związek Producentów Trzody Chlewnej „Polsus”:

– Niska cena, ASF, umowa z Mercosur, której hodowcy się boją, wybuch ASF-u w Hiszpanii, w związku z tym zamknięcie części eksportu do Chin. To wszystko składa się na to, że sytuacja jest bardzo nieciekawa, a cena ledwo powyżej 4 zł za kilogram żywca jest dla części hodowców dobijająca. Jeżeli chodzi o materiał hodowlany, to ruch jest bardzo nieznaczny, schodzą bardzo dobre knury, ale nikt nie inwestuje w loszki. Szczerze powiem: do przyszłego półrocza światełka nie widzę, ale milion złotych temu, kto mógłby przewidzieć, jak to wszystko się rozwinie. Jeżeli chodzi o hodowców, to jest ich tylu, co wcześniej, tylko jedni troszkę zmniejszają stada, a inni w tym niekorzystnym okresie wymieniają materiał, czyli najlepszy materiał, ten który nie pójdzie na sprzedaż zostaje na remont stad. Dla hodowli jest to korzystne, bo jest wymiana materiału. Natomiast jeżeli chodzi o sprzedaż, to jest bardzo, bardzo słabo.

Hodowcy szukają rozwiązań wyjścia z kryzysu

Trudna sytuacja na rynku hodowców była jednym z głównych tematów na spotkaniu Związku Śląskich Rolników w Oleśnie

Bernard Dembczak, przewodniczący Związku Śląskich Rolników:

– Tu w powiecie oleskim jest jeszcze sporo hodowców, zarówno bydła jak i trzody, choć ta hodowla ma różne dołki i górki. Sytuacja na rynku nie jest ciekawa, bo trzoda osiągnęła najniższy poziom, jaki mógłby być, aczkolwiek w ostatnim czasie widzimy lekkie drgnięcia do góry. Mamy nadzieję, że giełda niemiecka też pójdzie w ślad za tym, bo to ona jest w wielkim stopniu wyznacznikiem. Trzoda chlewna, której hodowla tutaj jest tradycją oddziałuje też bardzo mocno na rynek chociażby zboża, którego przecież mamy za dużo.

Ceny trzody chlewnej

Hubert Kurowski, przedsiębiorca rolny ze Zwiastowic:

– Cena jest bardzo niska i tutaj jak przy cyklu zamkniętym jest ciężko się zatrzymać. Przy cyklu otwartym można jeszcze jakoś coś tam zrobić, ale to są ciężkie decyzje do podjęcia likwidacji, bo jak się zlikwiduje to już ciężko później do tego wrócić. Niska cena powoduje, że sytuacja jest trudna.

Na rynku widać oznaki ożywienia

Tomasz Krupa, lekarz weterynarii z Dobrodzienia:

– Prognozy są bardzo rozbieżne, ponieważ w tej chwili w sytuacji na rynku ingerują czynniki geopolityczne i również czynniki biosekuracyjne, jak chociażby ASF Hiszpanii. I faktycznie ostatnie półrocze było bardzo ciężkie, bo nawet najlepsze gospodarstwa dokładały do produkcji. Natomiast od dwóch, trzech tygodni widzimy jakieś tam ożywienie. Żywiec podskoczył prawie złotówkę do góry, warchlaki o 70-80 zł, ale nadal jeszcze jesteśmy pod kreską. Natomiast prognozy są takie, że drugie półrocze powinno być na tyle dobre, żeby odrabiać straty. Zobaczymy jak to będzie w praktyce.

Sytuacja na rynku świń jest powiązana z sytuacją na rynku zbóż

– Trzoda chlewna była kiedyś olbrzymim konsumentem zboża. Teraz trzody ubywa i okazuje się, że mamy nadwyżki zbóż. Otóż fakt, że to jest nie tylko czynnik nasz krajowy, wewnętrzny, ale generalnie jest nadwyżka zbóż na całym świecie. Natomiast nasz lokalny problem polega na tym, że właśnie wiele hodowli, które kupowały zboża od okolicznych rolników się zlikwidowały. No i też jest taka rzecz, że jeżeli było gospodarstwo, które miało np. 100 hektarów, 100 macior w pewnym cyklu i uprawiało sobie tam zboża na własne potrzeby. Jeżeli to gospodarstwo zlikwidowało hodowlę, to ten rolnik obsieje wszystko pszenicą i kukurydzą na sprzedaż i jeszcze zwiększa tą nadpodaż na rynku. Więc to jest takie błędne koło. I myślę, że w interesie nas wszystkich, nie tylko hodowców, nie tylko rolników, nie tylko branży agro, czyli wszystkich firm, których klientem są rolnicy i hodowcy, ale również konsumenci, w interesie nas wszystkich jest to, żeby hodowla trzody w Polsce miała się dobrze. Boję się, że za 10 lat tak zwany polski schabowy z tucznika, który urodził się i wyhodował w Polsce, może niestety być towarem ekskluzywnym.

dr Mariusz Drożdż

Import z Kanady pod znakiem zapytania. Unijne „nie” dla pestycydów uderzy w lidera dostaw?

0
Import z Kanady zagrożony

Import z Kanady pod znakiem zapytania! Nadchodzi trzęsienie ziemi na europejskim rynku zbóż i roślin oleistych. Choć Kanada jest obecnie największym dostawcą pszenicy do Unii Europejskiej, zaostrzenie norm dotyczących pozostałości pestycydów oraz wycofanie zezwoleń dla niektórych odmian rzepaku może doprowadzić do całkowitego zawieszenia handlu już wiosną 2026 roku.

Koniec ery taryfy ulgowej

Kanadyjska Rada ds. Zboża (CGC) bije na alarm: unijna polityka „wzajemności” (tzw. klauzule lustrzane), która wchodzi w życie w marcu 2026 r., uderza bezpośrednio w kanadyjski model rolnictwa. Bruksela odchodzi od oceny opartej na faktycznym ryzyku na rzecz restrykcyjnego podejścia do samych substancji. W praktyce oznacza to, że ziarno wyprodukowane przy użyciu środków legalnych w Kanadzie (m.in. neonikotynoidów czy glufosynatu amonowego), nie przekroczy progów celnych UE, gdyż dopuszczalne limity pozostałości (MRL) zostaną obniżone do poziomu wykrywalności.

Kanada: Lider na krawędzi

Sytuacja jest o tyle paradoksalna, że w obecnym sezonie 2025/2026 import z Kanady zdominował unijny rynek. Kanada, dysponując rekordowymi zbiorami pszenicy (40 mln ton), stała się kluczowym partnerem dla europejskich młynów, potrzebujących ziarna o wysokich parametrach wypiekowych. Jednak nowe wytyczne KE oraz powołanie specjalnej grupy zadaniowej (Task Force) do kontroli importu mogą sprawić, że statki z Vancouver i Montrealu zostaną przekierowane do Azji.

Globalna nadpodaż hamuje ceny

Mimo widma blokady importu, notowania na giełdzie MATIF nie wykazywały gwałtownych wzrostów. Rynek znajduje się pod presją rekordowej podaży zbóż na świecie. Przypomnijmy, że:

  • Argentyna i Australia notują historyczne maksima zbiorów, zalewając rynek tanim ziarnem.
  • Wysokie ceny ropy (podbijane napięciami wokół Iranu) oraz silny dolar dodatkowo komplikują logistykę morską.

Szansa dla unijnej pszenicy miękkiej?

Ewentualne zawieszenie dostaw z Kanady to czytelny sygnał dla wewnętrznego rynku UE. Powinno to wygenerować zwiększony popyt na pszenicę miękką wyprodukowaną wewnątrz Unii, szczególnie na odmiany elitarne i wysokobiałkowe (grupy E i A). Europejscy przetwórcy, odcięci od kanadyjskiego ziarna „poprawiającego” jakość mąki, będą zmuszeni szukać zamienników u lokalnych rolników – m.in. w Polsce, Niemczech czy krajach bałtyckich.

Co dalej?

Wiosna 2026 będzie sprawdzianem dla umowy CETA. Jeśli Kanada nie dostosuje technologii upraw do unijnych wymogów fitosanitarnych, czeka nas głęboka reorientacja szlaków handlowych. Dla unijnego rolnika oznacza to mniejszą konkurencję ze strony towarów niespełniających norm, ale dla sektora przetwórczego – konieczność walki o surowiec wysokiej jakości wewnątrz wspólnoty.

Źródło informacji: Kanadyjska Rady ds. Zboża

Pogoda 23 luty- pojawią się wiosenne burze

0

Pogoda- bardzo ciepło z wiosennymi opadami

Najbliższej nocy dużo ciągłych opadów deszczu w niemal całej Polsce. Na południu kraju wiatry fenowe osuszą powietrze i popada mniej a lokalnie pojawią się dziury, gdzie nie popada nic. Na północnym wschodzie kraju oprócz deszczu popada śnieg. Na Suwalszczyźnie może się odrobinę zabielić świeżym śniegiem.

Na termometrach o poranku od 0 stopni w rejonie Suwałk, Olecka i Giżycka do 1-2 stopni od Kaszub po Żuławy, Kurpie, Warmię i Podlasie do 3-4 stopni na wschodzie i w centrum a na zachodzie i południu kraju od 5 do 7 stopni. Najcieplej wzdłuż zachodniej granicy- nie mniej niż +9 stopni.

Pogoda 23 lutego

Dzień rozpocznie się jeszcze opadami na wschodzie kraju- deszczu a na Suwalszczyźnie śniegu. Nad resztą kraju z dziur w chmurach pokazywać ma się słońce. Szybko jednak na zachodzie kraju utworzą się chmury z przelotnymi opadami deszczu a nawet burzami z gradem do 1 cm. Podczas burz padać ma bardzo mocno. W pasie od okolic Szczecina, Gorzowa i Zielonej Góry po Poznań, Kalisz, Rawicz, Łódź podczas konwekcji przejdzie fala silnego szkwałowego wiatru o prędkości do 75 km/h.

Będzie wiosennie ciepło. Ale to przedsmak tego co czeka nas za tydzień, gdy na południu kraju odnotujemy nawet ponad 16 stopni Celsjusza może i nawet +18 stopni Celsjusza.

Kartka z kalendarza pogodowego=https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

USDA: Produkcja soi w USA powinna wzrosnąć w tym roku kosztem zbóż

0
Produkcja soi w USA

Według najnowszych prognoz USDA, produkcja soi w USA ma szansę na wyraźny wzrost w nadchodzącym sezonie, co odbędzie się kosztem zmniejszenia areału upraw kukurydzy i pszenicy. Poniżej przedstawiamy szczegółową analizę danych z raportu Agricultural Outlook Forum 2026.

Amerykańskie prognozy produkcji na rok 2026/2027

Zestawienie danych w milionach ton (t) pokazuje wyraźne przetasowanie na polach największego producenta kukurydzy i drugiego producenta soi na świecie:

Dlaczego produkcja soi w USA rośnie?

  • Większa opłacalność: Rolnicy wybierają soję ze względu na wyższą rentowność w porównaniu do kukurydzy.
  • Popyt na biopaliwa: USDA prognozuje wzrost zużycia oleju sojowego do produkcji paliw odnawialnych o ok. 1,13 mln ton.
  • Ekspansja areału: Planowane zasiewy soi mają wynieść 85 mln akrów, co stanowi wzrost o blisko 3,8 mln akrów względem ostatecznych danych z poprzedniego roku.

Ryzyka i mechanizmy obronne

Mimo optymistycznych prognoz, do wiosennych siewów pozostało jeszcze dużo czasu, a ostateczna produkcja soi w USA będzie zależeć od kilku zmiennych:

  1. Relacja cenowa (Kukurydza/Soja): Jeśli ceny kukurydzy na giełdzie w Chicago (CBOT) wzrosną przed siewami, rolnicy mogą skorygować swoje plany.
  2. Geopolityka i energia: Napięcia na linii USA-Iran wpływają na ceny ropy i dolara, co rzutuje na koszty paliw i opłacalność upraw.
  3. Zabezpieczanie zysków: Farmerzy już teraz chronią swoje przychody, sprzedając kontrakty futures lub kupując opcje sprzedaży (Put), które pełnią rolę polisy ubezpieczeniowej na wypadek spadku cen.

Źródło danych: USDA.

Klasyka pod lupą: Ile koni mechanicznych ma Zetor 10111?

0

Ciągnik Zetor 10111 to model, który przez lata był obecny w wielu gospodarstwach rolnych, zwłaszcza tam, gdzie liczyła się solidność i prosta obsługa. Jeżeli zastanawiasz się, ile koni mechanicznych ma ta maszyna i co dokładnie oznacza ta wartość w codziennej pracy, warto przyjrzeć się jej parametrom oraz praktycznemu zastosowaniu mocy silnika.

Jaka jest moc silnika w Zetorze 10111?

Zetor 10111 dysponuje silnikiem o mocy 100 KM. To właśnie ta wartość najczęściej przyciąga uwagę osób zainteresowanych tym modelem. Moc nominalna określa potencjał jednostki napędowej przy standardowych warunkach pracy i stanowi punkt odniesienia przy doborze ciągnika do określonych zadań w gospodarstwie.

W praktyce warto pamiętać, że moc oddawana na koła lub wał odbioru mocy może się różóżnić w zależności od obciążenia, stanu technicznego ciągnika czy warunków terenowych. Mimo to 100 KM zapewnia solidny zapas siły do większości typowych prac rolniczych.

Jak moc wpływa na zakres zastosowań ciągnika Zetor 10111?

Ciągnik o mocy 100 KM zaliczany jest do grupy maszyn średniej klasy. Zetor 10111 bez problemu radzi sobie z orką, uprawą gleby, siewem oraz transportem cięższych ładunków. Taka wartość mocy umożliwia współpracę z większymi agregatami oraz stabilną pracę nawet przy wyższym obciążeniu.

Dla wielu użytkowników istotne jest to, że taka moc pozwala zachować płynność pracy bez konieczności częstego redukowania biegów, co ma znaczenie zarówno dla komfortu operatora, jak i wydajności wykonywanych zadań.

Charakterystyka silnika i układu napędowego

Zetor 10111 wyposażony jest w czterocylindrowy silnik wysokoprężny chłodzony cieczą o pojemności 4562 cm³. Taka konstrukcja sprzyja stabilnej pracy przy długotrwałym obciążeniu i dobrze znosi intensywne użytkowanie w sezonie. Klasyczny układ napędowy z napędem na tylną oś oraz manualną skrzynią biegów sprawia, że ciągnik jest przewidywalny i łatwy w obsłudze.

Moc 100 KM w połączeniu z prostą mechaniką oznacza, że ciągnik może być serwisowany bez specjalistycznego sprzętu, co dla wielu właścicieli ma duże znaczenie w codziennej eksploatacji.

Znaczenie mocy Zetora 10111 przy pracy z WOM

Istotnym elementem wykorzystania mocy silnika jest wał odbioru mocy. Zetor 10111 oferuje prędkości WOM 540 oraz 1000 obr./min., co pozwala na podłączenie szerokiej gamy maszyn rolniczych. Moc silnika przekłada się na sprawne napędzanie kosiarek, rozdrabniaczy, pras czy innych urządzeń wymagających stabilnych obrotów.

Dzięki temu ciągnik sprawdza się nie tylko w pracach polowych, ale również przy obsłudze maszyn stacjonarnych, gdzie istotna jest ciągła i równomierna praca układu napędowego.

Moc Zetora 10111, a komfort i ekonomia pracy

Silnik o mocy 100 KM pozwala utrzymać równowagę pomiędzy wydajnością a zużyciem paliwa. Zetor 10111 nie wymaga nadmiernych obrotów, aby wykonać cięższą pracę, co przekłada się na spokojniejszą charakterystykę pracy i mniejsze obciążenie podzespołów. Dla operatora oznacza to bardziej komfortowe warunki, zwłaszcza podczas wielogodzinnych prac polowych.

Taka moc daje również elastyczność w doborze osprzętu, bez konieczności ciągłego balansowania na granicy możliwości silnika, co sprzyja dłuższej żywotności maszyny.

Dlaczego 100 KM to wciąż duża wartość?

Zetor 10111 pokazuje, że 100 KM to kompromis pomiędzy uniwersalnością a prostotą. Taki ciągnik może pełnić rolę głównej maszyny w średnim gospodarstwie lub solidnego wsparcia w większym. Moc ta pozwala na wykonywanie szerokiego zakresu prac bez potrzeby inwestowania w znacznie większe i cięższe ciągniki.

Dzięki temu Zetor 10111 do dziś bywa ceniony jako maszyna, która oferuje wystarczającą siłę do wymagających zadań, jednocześnie zachowując prostą konstrukcję i przewidywalne zachowanie w codziennej pracy.

Światło w kurniku, które wspiera nieśność przez cały rok

0

Oświetlenie wpływa na rytm dobowy kur, ich apetyt, zachowanie i tempo znoszenia jaj. Kury reagują na długość dnia poprzez układ hormonalny, dlatego odpowiednio dobrane światło pomaga utrzymać stabilną produkcję jaj nawet w okresach krótkich dni. Zbyt słabe lub chaotyczne oświetlenie może prowadzić do stresu, spadku nieśności oraz agresji w stadzie. Z kolei przemyślany plan świetlny daje ptakom poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności.

Naturalne światło dzienne jako punkt wyjścia

Najlepszym fundamentem jest dostęp do światła dziennego. Okna w kurniku powinny być rozmieszczone tak, aby równomiernie doświetlać wnętrze, bez tworzenia ostrych kontrastów i cieni. Ważne jest, by promienie słońca nie padały bezpośrednio na gniazda, ponieważ kury wolą znosić jaja w miejscach lekko przyciemnionych. Światło dzienne reguluje naturalny rytm aktywności, dlatego sztuczne oświetlenie powinno je jedynie uzupełniać, a nie zastępować całkowicie.

Sztuczne oświetlenie w sezonie jesienno zimowym

Gdy dni stają się krótsze, konieczne jest wprowadzenie lamp. Najczęściej stosuje się oświetlenie LED, ponieważ jest energooszczędne i daje możliwość precyzyjnej kontroli natężenia. Barwa światła powinna być zbliżona do ciepłej bieli, która sprzyja spokojnemu zachowaniu kur. Zimne, niebieskawe światło może pobudzać i powodować nerwowość. Lampy warto rozmieszczać na wysokości, która zapewnia równomierne oświetlenie całej powierzchni kurnika.

Jak długo świecić światło w ciągu doby?

Dla niosek optymalna długość dnia świetlnego to około 14 do 16 godzin. Oznacza to, że zimą należy stopniowo wydłużać czas świecenia lamp, najlepiej rano, zanim kury same się obudzą. Nagłe zmiany są niewskazane, ponieważ dezorientują ptaki. Automatyczny timer pozwala utrzymać stały rytm, co przekłada się na spokojniejsze stado i regularne znoszenie jaj.

Natężenie światła, a zachowanie kur

Nie tylko czas, ale i siła światła ma znaczenie. Zbyt jasne oświetlenie może prowokować dziobanie i walki. Przyjmuje się, że w strefie karmienia światło powinno być nieco mocniejsze, natomiast w okolicy gniazd delikatniejsze. Taki podział zachęca kury do jedzenia i jednocześnie zapewnia im komfort podczas znoszenia jaj. Dobrą praktyką jest obserwacja stada i reagowanie na zmiany w zachowaniu.

Kolor światła i jego wpływ na nieśność

Badania oraz doświadczenia hodowców pokazują, że ciepłe odcienie światła sprzyjają stabilnej produkcji jaj. Barwa zbliżona do wschodu i zachodu słońca działa kojąco i wspiera naturalne cykle biologiczne. Unikaj światła migającego lub o nierównej intensywności, ponieważ kury są na to wyjątkowo wrażliwe i szybko reagują stresem.

Bezpieczeństwo i praktyczne aspekty montażu

Lampy w kurniku muszą być odporne na kurz i wilgoć. Przewody powinny być zabezpieczone przed dziobaniem, a oprawy solidnie zamocowane. Warto też pamiętać o łatwym dostępie do włączników lub sterowników, by w razie potrzeby szybko zmienić ustawienia. Dobrze zaplanowane oświetlenie to inwestycja, która zwraca się w postaci spokojnego stada, mniejszej liczby problemów behawioralnych i stabilnej liczby jaj przez cały rok.