wtorek, 28 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 125

Inflacja w październiku w granicach celu NBP. Ceny żywności rosną umiarkowanie.

0
Inflacja w listopadzie

Według szybkiego szacunku GUS, w październiku 2025 r. ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 2,8% r/r, a w porównaniu z wrześniem – o 0,1%. Inflacja w październiku pozostawała więc w granicach celu NBP (2,5% ± 1 pkt proc.).

Żywność i napoje bezalkoholowe drożeje wolniej niż przed rokiem – średnio o 3,4% w skali roku, ale bez zmian od września.

Paliwa oraz energia wciąż łagodzą presję inflacyjną – koszty transportu, pracy maszyn i suszenia ziarna pozostają niższe niż rok wcześniej.

➡️ Dla rolników to sygnał stabilizacji kosztów surowców i potencjalnej poprawy marż w przetwórstwie.

Źródło: GUS, Informacje sygnalne – szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w październiku 2025 r

UE łagodzi nieco plan klimatyczny do 2040 r. Rolnicy zyskają czas i niższe koszty

0

Po 18 godzinach intensywnych rozmów państwa członkowskie Unii Europejskiej uzgodniły złagodzenie kluczowych elementów planu klimatycznego, który zakłada redukcję emisji gazów cieplarnianych o 90% do 2040 roku w porównaniu z 1990 r.
Porozumienie zostało zawarte po długich negocjacjach, prowadzonych m.in. przez Włochy, Rumunię i Polskę, które zabiegały o bardziej elastyczne podejście w realizacji celów.

Łagodniejsze zasady i więcej wyjątków

Zgodnie z przyjętym kompromisem państwa członkowskie będą mogły:

  • kompensować do 10% emisji poprzez międzynarodowe kredyty węglowe,
  • odroczyć wprowadzenie systemu ETS2 (handlu emisjami) dla gospodarstw domowych i transportu,
  • oraz weryfikować cele redukcyjne co dwa lata, jeśli ich realizacja zagrozi stabilności gospodarczej.

Dodatkowo kraje dotknięte sytuacjami kryzysowymi – np. pożarami lasów – będą mogły korzystać z dodatkowej puli kompensacyjnej.
Celem pośrednim pozostaje redukcja emisji o 66–72% do 2035 roku.

Nowe ustalenia stanowią próbę złagodzenia napięć między ambicjami klimatycznymi a obawami o konkurencyjność europejskiej gospodarki przed szczytem COP30 w Brazylii.


Globalny kontekst

Unia Europejska nie ustaje w dążeniach do realizacji ambitnych celów klimatycznych, które — jak podkreślił komisarz ds. klimatu Wopke Hoekstra — należą do najbardziej wymagających na świecie.
Wyjście USA z porozumienia paryskiego oraz niewystarczające zobowiązania Chin budzą jednak obawy o przyszłość globalnej polityki klimatycznej i o to, czy Europa nie poniesie zbyt wysokich kosztów transformacji w pojedynkę.


Rolnicy chwilowo odetchną z ulgą

Z punktu widzenia rolnictwa decyzja o złagodzeniu planu klimatycznego to dobra wiadomość — przynajmniej w krótkim okresie.
Oznacza bowiem wolniejsze tempo wprowadzania restrykcji dotyczących emisji metanu, stosowania nawozów azotowych czy ograniczeń w hodowli zwierząt.

Rolnicy zyskają także na odroczeniu ETS2 w transporcie i ogrzewaniu, co pozwoli uniknąć (przynajmniej na chwilę) wzrostu cen paliw i energii.
Dzięki temu koszty produkcji rolnej w najbliższych latach mogą być niższe, niż wcześniej zakładano.


Mniej presji, ale też mniej funduszy

Łagodniejsze cele oznaczają jednak, że część środków z unijnych funduszy klimatycznych może zostać przesunięta na inne sektory gospodarki.
W efekcie w przyszłości rolnictwo może otrzymać mniej pieniędzy na inwestycje w technologie niskoemisyjne, biogazownie czy odnawialne źródła energii.
Brak presji regulacyjnej może również spowolnić modernizację gospodarstw, co w dłuższej perspektywie może osłabić konkurencyjność europejskich producentów żywności.


Komentarz ekspercki

– Rolnicy odetchną z ulgą, ale to raczej chwilowa przerwa niż koniec transformacji – ocenia ekspert ds. polityki rolnej.
Złagodzenie planu klimatycznego daje gospodarstwom więcej czasu na dostosowanie się do nowych realiów, szczególnie w zakresie ograniczania emisji metanu i nawozów.
– W krótkiej perspektywie decyzja ta zmniejszy presję kosztową, jednak w dłuższym horyzoncie rolnictwo i tak będzie musiało wejść na ścieżkę niskoemisyjności – dodaje.


Wpływ na ceny energii i nawozów

Decyzja o odroczeniu ETS2 może przynieść stabilizację cen energii i paliw w 2026 roku.

  • ⛽ Ceny diesla i gazu płynnego mogą być o kilka procent niższe, niż zakładano,
  • ⚙️ Energia elektryczna powinna podrożeć wolniej, co obniży rachunki m.in. w gospodarstwach mlecznych i ogrodniczych,
  • 🌾 Nawozy azotowe mogą nieco potanieć dzięki stabilniejszym cenom gazu ziemnego, kluczowego surowca w ich produkcji.

Eksperci ostrzegają jednak, że efekt ten będzie tymczasowy.
Wraz z powrotem do ambitniejszych celów klimatycznych, koszty energii i emisji ponownie wzrosną.


📊 Podsumowanie:

🔸 UE łagodzi plan redukcji emisji do 2040 r., dopuszczając elastyczne formy kompensacji.
🔸 Rolnicy krótkoterminowo zyskają na niższych kosztach paliw, energii i nawozów.
🔸 W dłuższym okresie nie unikniemy powrotu do inwestycji w technologie niskoemisyjne.

RPP po raz piąty z rzędu obniżyła stopy procentowe. Kto zyska, a kto straci – także w rolnictwie

0
kredyty preferencyjne

Co znajdziesz w artykule?

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe po raz piąty z rzędu – tym razem o 0,25 punktu procentowego. Stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 4,25 %. To decyzja zgodna z oczekiwaniami rynku i argumentowana spadkiem inflacji do poziomu około 2,8 %.

Choć decyzja przynosi ulgę kredytobiorcom, prawdziwym zwycięzcą tej obniżki jest Skarb Państwa – niższe stopy oznaczają bowiem mniejsze koszty obsługi długu publicznego, który w ostatnich latach znacząco wzrósł. Dla budżetu państwa to miliardowe oszczędności.


Kto zyska

➡ Skarb Państwa – największy wygrany
Niższe stopy procentowe oznaczają tańsze finansowanie długu. Koszty obsługi obligacji i pożyczek maleją, co w skali roku może oznaczać nawet kilka miliardów złotych mniej wydanych z budżetu. To ulga dla finansów publicznych, ale w dłuższej perspektywie może też wpływać na politykę wydatkową państwa – w tym na dopłaty i programy wsparcia rolnictwa.

➡ Rolnicy i gospodarstwa zadłużone
Niższe raty kredytów inwestycyjnych i obrotowych dają rolnikom więcej przestrzeni finansowej. Szczególnie skorzystają ci, którzy w ostatnich latach modernizowali gospodarstwa lub kupowali sprzęt z kredytu o zmiennym oprocentowaniu.

➡ Przetwórstwo i handel rolno-spożywczy
Firmy skupujące zboża, rzepak czy mleko łatwiej sfinansują zapasy i bieżącą działalność. Obniżka stóp poprawia płynność i rentowność sektora, zwłaszcza przy dużych wahaniach cen surowców.

➡ Eksporterzy rolno-spożywczy
Ewentualne osłabienie złotego może poprawić konkurencyjność eksportu polskich produktów, szczególnie mięsa, nabiału, zbóż i przetworów.


Kto straci

➡ Oszczędzający i deponujący środki z dopłat
Niższe oprocentowanie lokat oznacza mniejsze zyski z oszczędności – zarówno dla rolników, jak i osób prywatnych. Środki z dopłat czy sprzedaży płodów rolnych przynoszą coraz mniejsze odsetki na kontach.

➡ Banki spółdzielcze i lokalne instytucje finansowe
Niższe stopy ograniczają marże odsetkowe, co zmniejsza rentowność małych banków wiejskich i spółdzielczych, które tradycyjnie obsługują sektor rolniczy.

➡ Importerzy nawozów i środków produkcji
Jeśli złoty się osłabi, importowane nawozy, pasze i paliwa mogą podrożeć, co ograniczy korzyści z tańszego kredytu.


Co dalej?

RPP zapowiada, że tempo dalszych obniżek będzie zależeć od inflacji i sytuacji gospodarczej. Dla rolników i przetwórców to czas tańszego pieniądza, ale też większej niepewności na rynku walutowym i surowcowym.
Warto śledzić zarówno oprocentowanie kredytów, jak i kursy euro oraz dolara – szczególnie przy planowaniu inwestycji lub zakupów importowanych środków produkcji.


Podsumowanie:
👉 Największym zwycięzcą jest Skarb Państwa – niższe koszty długu publicznego.
👉 Zyskają kredytobiorcy i przetwórcy.
👉 Stracą oszczędzający i banki spółdzielcze.
👉 Dla rolnictwa to chwilowy oddech finansowy, ale przy ryzyku droższego importu.

Źródło: NBP

CZARNY BILANS. 195 zł straty na tuczniku to nowa norma…[AKTUALNE CENY ŚWIŃ]

0
Ceny tuczników przed świętami

Opublikowana w październiku kalkulacja Wielkopolskiej Izby Rolniczej (WIR) jest wstrząsającym dowodem na to, że polscy hodowcy tuczników w cyklu otwartym dokładają do każdej sztuki blisko 200 złotych! Mówimy tu o stracie, która w wariancie wykorzystania zboża z własnej produkcji osiągnęła aż -195,15 zł/szt. Takiego finansowego krwotoku polskie rolnictwo nie widziało od dawna.

Złudne pocieszenie: Taniejąca pasza nie ratuje budżetu

Raport WIR, choć dramatyczny, wskazał jeden nieoczekiwany trend: straty są minimalnie niższe niż we wrześniu (o 15-30 zł). Dlaczego? Tylko i wyłącznie dzięki taniejącym zbożom paszowym. To jednak pocieszenie tyleż symboliczne, co tragiczne.

Kluczowe liczby:

  • 195,15 zł/szt. (zboża z własnej produkcji)
  • 134,88 zł/szt. (zboża z zakupu)

Na podstawie podanych danych rynkowych, aktualne ceny skupu trzody chlewnej (netto) w Polsce utrzymują się na poziomie, który potęguje straty hodowców. Średnia cena za żywiec (waga żywa) wynosi dramatyczne 5,08 zł/kg, podczas gdy najlepsza jakościowo Klasa E (WBC) osiąga średnią zaledwie 6,74 zł/kg (w zakresie 6,40 – 7,30 zł/kg).

Ta różnica – mniejsza strata przy zbożu kupowanym – jest najlepszym dowodem na to, że hodowca, który samodzielnie produkuje paszę, traci podwójnie: nie tylko na ujemnej rentowności tucznika, ale też na braku możliwości zbycia własnego zboża po lepszej cenie rynkowej.

Najgorsze jest to, że nawet te przerażające kalkulacje WIR stały się już nieaktualne. Dlaczego? Ponieważ opierały się na cenach tuczników z początku października. Od momentu sporządzenia raportu, ceny skupu spadły o około 1 zł na kilogramie żywca!

„Stawki proponowane nawet największym dostawcom rzadko kiedy przekraczają poziom 7 zł za kg w klasie E i to też zwykle o zaledwie kilka groszy.” – opisywał pod koniec października Bartosz Czarniak z POLSUS.

Ta obniżka, bagatelizowana przez wielu, w skali stada oznacza eskalację kryzysu. Każdy tucznik jest obecnie obciążony jeszcze większą, realną stratą, która szybko przerasta 200 zł na sztuce.

Jest to czyste pogłębianie się „czarnej dziury” opłacalności. Rolnicy stoją pod ścianą, zmuszeni do produkcji, która generuje jedynie długi.

Jakie są Wasze aktualne stawki? Podzielcie się informacją: Ile płacą u Was w skupach za kilogram tucznika w klasie E (WBC) oraz w wadze żywej?

źródło: WIR

Kiedy Agritechnica 2025? Targi startują już w ten weekend! [BILETY, PROGRAM]

0

Targi Agritechnica 2025 startują już w ten weekend, stając się ponownie największym wydarzeniem w kalendarzu rolników i profesjonalistów z branży! Od 9 do 15 listopada 2025 roku, Hanower tradycyjnie stanie się światową stolicą innowacji w rolnictwie, goszcząc wiodące targi rolnicze, które co dwa lata wyznaczają globalne kierunki rozwoju.

Agritechnica 2025: Data, miejsce i temat przewodni

Gdzie i kiedy odbędzie się Agritechnica 2025?

  • Wystawcy: Około 2700 wystawców z ponad 50 krajów zaprezentuje swoją ofertę na w pełni wyprzedanej powierzchni targowej. To jedyne w swoim rodzaju wydarzenie, obejmujące ponad 320 000 metrów kwadratowych w 18 halach wystawowych.
  • Data: 9 – 15 listopada 2025 roku.
  • Miejsce: Centrum Wystawowe w Hanowerze (Hanower Messe), Niemcy.

Tematem przewodnim tegorocznej edycji jest „Touch Smart Efficiency”, co idealnie oddaje rosnące znaczenie inteligentnych, cyfrowych rozwiązań w codziennej pracy na roli. Jak mówi Timo Zipf, kierownik projektu Agritechnica, „podkreślamy kluczową rolę technologii cyfrowych dla zrównoważonego i konkurencyjnego rolnictwa”.

Nowości i strefy innowacji – co zobaczyć na targach?

Targi Agritechnica 2025 to znacznie więcej niż stoiska z maszynami rolniczymi. Organizatorzy przygotowali szereg nowości, które mają wzbogacić doświadczenie odwiedzających na powierzchni wystawienniczej obejmującej 23 hale i teren otwarty:

  • Digital Farm Center: Prawdziwe centrum cyfrowej rewolucji w hali 21, skupiające się na automatyzacji, sztucznej inteligencji (AI) i robotyce. Można tu zobaczyć pokazy na żywo i praktyczne przykłady wykorzystania danych maszynowych do wspierania decyzji rolników.
  • 7 Dni – 7 Tematów: Zupełnie nowa koncepcja programowa. Każdy dzień targów ma unikalny temat dopasowany do różnych grup odbiorców, np.:
    • Międzynarodowy Dzień Rolnika (12 listopada)
    • Dzień Młodych Profesjonalistów(14 listopada)
  • Program Specjalistyczny: Odwiedzający mogą liczyć na rozbudowany program składający się z ponad 400 wydarzeń i konferencji z udziałem ekspertów. Będą to zarówno panele na scenach DLG-Expert Stage, jak i krótkie, praktyczne rozmowy w ramach Pop-Up Talks. Warto zwrócić uwagę na specjalne pokazy, takie jak „Soil Health” (Zdrowie Gleby) oraz „Warsztat Live” – prezentujący praktyczne aspekty napraw i konserwacji.

Warto wiedzieć: W poprzedniej edycji AGRITECHNICA 2023 w programie specjalistycznym wzięło udział 370 prelegentów.

Nagrody Agritechnica 2025, które wyznaczają przyszłość

Jednym z najważniejszych punktów targów Agritechnica są prestiżowe nagrody Innovation Award Agritechnica – Złote i Srebrne Medale. Nagradzają one najbardziej przełomowe rozwiązania, które w znaczący sposób wpływają na branżę. Oceniane są zarówno gotowe produkty, jak i wizjonerskie koncepcje, a zwycięzcy zostaną ogłoszeni i nagrodzeni w trakcie targów.

Coś dla każdego

Agritechnica to nie tylko gigantyczny rynek maszyn. To również platforma do nauki i nawiązywania kontaktów. Science Campus daje wgląd w najnowsze badania, a agrifood start-ups to miejsce, gdzie rodzą się pomysły, które mogą zrewolucjonizować rolnictwo. Dla młodych rolników przygotowano specjalny program z wykładami i imprezą Young Farmers Party.

Jeżeli więc chcecie na własne oczy zobaczyć przyszłość rolnictwa i poznać ludzi, którzy ją tworzą, nie może Was zabraknąć w Hanowerze. Agritechnica 2025 to wiodąca na świecie platforma, która łączy innowacje, wiedzę i ludzi, tworząc wydajne i zrównoważone rolnictwo jutra.

Jak duże są targi Agritechnica?

Na targach Agritechnica, obejmujących 18 hal wystawowych i ponad 320 000 metrów kwadratowych powierzchni wystawienniczej, gromadzą się tysiące wystawców i zwiedzających z całego świata.

Program i ceny biletów Agritechnica 2025 (Online)

Bilety można zakupić na dedykowanej wydarzeniu stronie. Prezentują się następująco:

Dzień TygodniaDataNazwa Dnia / Grupa DocelowaCena Biletu (Online)
Niedziela09.11.2025Innovation and Press Day63,00 €
Poniedziałek10.11.2025Agribusiness Day (limitowany kontyngent)149,00 €
Wtorek11.11.2025Agribusiness Day (limitowany kontyngent)149,00 €
Środa12.11.2025Międzynarodowy Dzień Rolnika29,00 €
Czwartek13.11.2025Digital Farm Day29,00 €
Piątek14.11.2025Young Professionals Day29,00 €
Sobota15.11.2025Celebrate Farming29,00 €
Program i ceny biletów Agritechnica 2025 (Online)

Jeżeli więc chcesz na własne oczy zobaczyć przyszłość rolnictwa, poznać najnowsze maszyny rolnicze i nawiązać cenne kontakty, nie może Cię zabraknąć w Hanowerze. Agritechnica 2025 to wiodąca na świecie platforma, która łączy innowacje, wiedzę i ludzi, tworząc wydajne i zrównoważone rolnictwo jutra.

Kto się z Was wybiera?

źródło: informacja prasowa

Sprzedaż nowych ciągników rośnie. Kto liderem w październiku 2025?

0

Rynek nowych ciągników rolniczych w Polsce to barometr kondycji polskiego agrobiznesu. Choć dane za październik 2025 roku wskazują na nieznaczne wyhamowanie w ujęciu miesięcznym, ogólny obraz rynku jest wyjątkowo optymistyczny. Zarejestrowano 815 sztuk nowych maszyn, co jest wynikiem poniżej średniej z ostatnich 12 miesięcy (886 szt.). Jednak kluczowy jest wzrost rejestracji w porównaniu do analogicznego miesiąca rok wcześniej oraz imponujący trend roczny, wskazujący na wysoką skłonność rolników do inwestycji.

Coraz więcej rejestracji

Październik 2025 roku, choć z wynikiem 815 zarejestrowanych nowych ciągników, uplasował się blisko wartości z ostatnich dwóch miesięcy. Co istotne, w porównaniu do października 2024 roku, odnotowaliśmy wzrost na poziomie 6,9% (o 53 sztuki więcej).

Prawdziwy optymizm widać jednak w perspektywie rocznej. W okresie ostatnich 12 miesięcy (listopad 2024 – październik 2025) polscy rolnicy zarejestrowali liczbę 10 632 sztuk ciągników. To znaczący, bo aż 20,8% wzrost w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku (8800 szt.).

Liderzy rynku: Najpopularniejsze marki ciągników

W październiku 2025 roku doszło do przetasowań w czołówce najchętniej wybieranych marek. Wzrosty i spadki udziałów rynkowych dają jasny obraz strategii zakupowych polskich rolników.

Marka John Deere zanotowała spektakularny awans o dwie pozycje, rejestrując 165 sztuk ciągników. W porównaniu do września 2025 jest to wzrost o 85% (76 sztuk więcej!). Mimo tak mocnego miesiąca, udział John Deere w rynku w okresie styczeń-październik 2025 wynosi 13,3% (1160 szt.) i jest o 1,9 pp. niższy niż rok wcześniej.

Choć w październiku New Holland odnotował spadek rejestracji do 119 sztuk (o 21,2% mniej niż we wrześniu), marka ta pozostaje liderem w ujęciu od początku roku. Udział rynkowy New Holland wynosi imponujące 15,5% (1346 sztuk), co stanowi poprawę o 3,0 pp. w porównaniu do 2024 roku. To wyraźny dowód na długoterminowe zaufanie rolników do tej marki.

Marka Kubota uplasowała się na trzeciej pozycji z 99 zarejestrowanymi maszynami. Mimo minimalnego spadku w rankingu, odnotowano tu niewielki wzrost rejestracji o 6,4% w porównaniu do września. Udział Kuboty w rynku od początku roku to 10,1% (880 sztuk), co jest wynikiem o 2,0 pp. słabszym niż w 2024 roku.

Średnia moc nowo rejestrowanych ciągników

Średnia moc nowo rejestrowanych ciągników w 2025 roku w całej Polsce wyniosła 135,6 KM, notując spadek w porównaniu do 143,7 KM w analogicznym okresie 2024 roku.

Najwyższą średnią mocą wyróżniają się:

  1. Zachodniopomorskie: 180,5 KM
  2. Lubuskie: 162 KM
  3. Warmińsko-Mazurskie: 161 KM

Najniższą średnią mocą (87,4 KM) wyróżnia się województwo Małopolskie, co jest typowe dla regionów o rozdrobnionym rolnictwie i przewadze terenów górskich.

Liderzy regionalni: województwo Mazowieckie na czele

Liderem w ilości zarejestrowanych nowych ciągników pozostaje niezmiennie województwo mazowieckie, z 1585 sztukami od początku roku, co stanowi imponujący wzrost o 41,51% rok do roku.

Wysoki dynamizm wzrostu widoczny jest także w:

  • Wielkopolskim: 1033 szt. (+37,73%)
  • Lubelskim: 850 szt. (wzrost o ponad 60,6%!)

To właśnie te regiony generują największy popyt na rynku maszyn rolniczych.

źródło: PIGMIUR

Eksport zbóż z UE wyraźnie w dół. Co to oznacza dla polskich rolników?

0
Unijny eksport rolno-spożywczy

Wartość eksportu produktów rolno-spożywczych z Unii Europejskiej wzrosła w pierwszej połowie 2025 r. o 2% w porównaniu z rokiem poprzednim, jednak sprzedaż zbóż spadła aż o 20% – wynika z danych Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich (DG AGRI). Dla producentów zboża, w tym polskich rolników, to sygnał, że presja na ceny w skupach może się utrzymać, mimo rosnącego eksportu innych towarów rolnych.

Mniej pszenicy i kukurydzy w eksporcie

W okresie od stycznia do lipca 2025 r. eksport zbóż z UE zmniejszył się o 1,6 mld euro, do 6,1 mld euro, czyli o 20% w porównaniu z 2024 r. Spadek wynika przede wszystkim z ograniczenia wolumenu sprzedaży o 23%. Najbardziej ucierpiała pszenica i kukurydza – dwa kluczowe produkty eksportowe również dla Polski.

Z danych KE wynika, że mniejsze dostawy zboża z UE kierowane były m.in. do Chin i Tajlandii. Sprzedaż do Chin spadła o 8%, a do Tajlandii aż o 28%. Jedynie eksport do Wielkiej Brytanii wzrósł.

Znaczenie dla rynku krajowego

Mniejszy eksport unijny, przy jednoczesnej dużej podaży na rynku wewnętrznym, może ograniczać możliwości sprzedaży zbóż przez polskich rolników za granicę, zwłaszcza przez porty. W ostatnich tygodniach eksport zboża z Polski i tak był spowolniony przez wysokie koszty frachtu morskiego i trudności logistyczne w portach.

Jeżeli sytuacja utrzyma się w kolejnych miesiącach, presja na ceny w skupach może się pogłębić – szczególnie w przypadku pszenicy paszowej i kukurydzy, które już teraz notują najniższe ceny od przynajmniej 2020 roku.

UE sprzedaje więcej, ale nie zboża

W lipcu całkowity eksport rolno-spożywczy UE osiągnął wartość 20,7 mld euro (23,8 mld USD), co oznacza wzrost o 8% względem czerwca i utrzymanie poziomu z lipca 2024 r. Od stycznia do lipca eksport wyniósł 139,4 mld euro (+2% r/r). Wzrost dotyczył głównie przetworzonych produktów spożywczych, napojów, mięsa i nabiału, a nie surowców rolnych.

Import w górę – kakao i kawa droższe

Import produktów rolno-spożywczych do UE wzrósł w lipcu o 5%, do 16,1 mld euro, i jest o 10% wyższy niż przed rokiem. W pierwszych siedmiu miesiącach roku import osiągnął 113 mld euro (+15% r/r), głównie za sprawą droższego kakao, kawy, owoców i orzechów.

Co dalej?

Eksperci wskazują, że jeśli unijny eksport zbóż nie odbije jesienią, a światowe ceny pszenicy i kukurydzy pozostaną stabilne lub spadną, to w Polsce trudno będzie liczyć na szybkie ożywienie rynku. Sytuacja ta może utrudnić sprzedaż nadwyżek z tegorocznych żniw i ograniczyć popyt ze strony eksporterów. Jednak na giełdach pojawiły się już pierwsze wzrosty notowań zbóż, zwłaszcza w Chicago. Może to zachęcić importerów do większej aktywności w sytuacji gdy ceny światowe przestały spadać. Podobne zjawisko może być widoczne w kraju – podmioty skupowe przestaną czekać na niższe ceny?


Dawtona zwróci działkę w Zabłotni. Piotr Wielgomas rezygnuje z roszczeń

0
Działka w Zabłotni

Działka w Zabłotni pod Centralny Port Komunikacyjny zostanie zwrócona Skarbowi Państwa za cenę pierwotnego zakupu – poinformowali wspólnie: dyrektor generalny Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) Henryk Smolarz, wiceprezes firmy Dawtona, Piotr Wielgomas oraz minister rolnictwa Stefan Krajewski na wspólnej konferencji prasowej.

W środę w siedzibie KOWR odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli instytucji oraz wiceprezesa firmy Dawtona, Piotra Wielgomasa, dotyczące odzyskania przez państwo działki położonej w strategicznym rejonie inwestycji CPK.

– Będzie, mówiąc bardzo potocznie, zwrot nieruchomości za cenę, jaka była zapłacona w pierwotnym akcie notarialnym. Pan Piotr Wielgomas rezygnuje z wszelkich roszczeń co do nakładów, zatem tylko i wyłącznie zwrot nieruchomości za cenę pierwotnego zakupu – powiedział Henryk Smolarz po spotkaniu.

Jak poinformowano, porozumienie zostało osiągnięte w porozumieniu z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim i ma charakter polubowny. Oznacza to, że nieruchomość w Zabłotni wróci do zasobu KOWR niezwłocznie, bez potrzeby dalszych procedur administracyjnych.

Minister Krajewski podkreślił, że sprawa została zakończona w sposób zgodny z interesem publicznym.

Prezes Dawtony zapewnił z kolei, że decyzja o zwrocie działki wynikała z dbałości o interes państwa polskiego oraz chęci zachowania transparentności i dobrych relacji z instytucjami państwowymi.

Przeczytaj również – AFERA ZIEMI ROLNEJ POD CPK! Wiceprezes Dawtony stawia warunek!

Źródło: Konferencja prasowa transmitowana przez Polsat News

Jak ważny jest płyn chłodniczy?

0
Jak ważny jest płyn chłodniczy?

Płyn chłodniczy to nie tylko ochrona przed przegrzaniem silnika. Jego prawidłowy dobór i regularna wymiana mają ogromne znaczenie dla żywotności maszyny. Warto więc wiedzieć, na co zwrócić uwagę przy jego stosowaniu.

Jakie znaczenie w maszynach rolniczych ma płyn chłodniczy?

Silniki w ciągnikach, kombajnach czy ładowarkach pracują często pod dużym obciążeniem, w warunkach dalekich od idealnych jak kurz, niskie prędkości przepływu powietrza czy wysokie temperatury otoczenia. W takich sytuacjach układ chłodzenia ma kluczowe znaczenie dla utrzymania stabilnej temperatury roboczej silnika, a co za tym idzie, dla jego trwałości. Płyn chłodniczy nie tylko odprowadza nadmiar ciepła z bloku silnika do chłodnicy, lecz także chroni elementy metalowe przed korozją, a pompę cieczy przed zatarciem.

Warto pamiętać, że sama woda, mimo swojej dobrej przewodności cieplnej, nie nadaje się do tego celu. Już w temperaturze 0°C zamarza, a powyżej 100°C zaczyna wrzeć, co w praktyce grozi uszkodzeniem silnika. Płyny chłodnicze oparte są więc na roztworach glikolu etylenowego lub propylenowego, które obniżają punkt zamarzania nawet do -35°C i podnoszą temperaturę wrzenia powyżej 120°C.

Jak ważny jest płyn chłodniczy?
Kontrolowanie poziomu oraz jakości płynu chłodniczego, choć proste i szybkie, jest niezwykle istotne dla odpowiedniej eksploatacji. Fot. Firmowe

Skład i właściwości

Typowy płyn chłodniczy składa się z czterech głównych grup składników:

 – baza glikolowa – najczęściej glikol etylenowy lub propylenowy, który obniża punkt zamarzania i podnosi temperaturę wrzenia;

 – woda demineralizowana lub destylowana – poprawia przewodnictwo cieplne i stabilizuje skład chemiczny płynu chłodniczego. Musi być pozbawiona soli wapnia i magnezu, które w innych przypadkach tworzyłyby kamień kotłowy;

 – pakiet inhibitorów korozji – zestaw dodatków chemicznych chroniących aluminium, miedź, stal i żeliwo przed utlenianiem i erozją;

 – barwnik i dodatki pomocnicze – ułatwiają identyfikację rodzaju płynu chłodniczego oraz ograniczają pienienie się, stabilizują pH i poprawiają smarowanie pompy cieczy.

Dobrze dobrany płyn nie tylko utrzymuje właściwą temperaturę pracy silnika, lecz także zabezpiecza układ przed korozją, kawitacją i osadami, zapewniając przy tym wieloletnią trwałość podzespołów.

Płyn chłodniczy – rodzaje i mieszalność

Na rynku spotyka się różne oznaczenia płynów chłodniczych: G11, G12, G12+, G12++ oraz G13. Są to symbole opracowane pierwotnie przez koncern Volkswagen i dziś powszechnie stosowane w motoryzacji i maszynach roboczych. Oznaczają one rodzaj technologii inhibitorów korozji i zakres zastosowania:

 – G11 – starszego typu płyny IAT (Inorganic Additive Technology), zawierające krzemiany i fosforany. Dobrze chronią żeliwo i miedź, ale mają krótszą trwałość (ok. 2 lata). Stosowane w starszych ciągnikach i silnikach bez dużej ilości aluminium;

 – G12/G12+ – nowocześniejsze płyny OAT (Organic Acid Technology) z dodatkami organicznymi, bez krzemianów. Charakteryzują się długą żywotnością (do 5 lat) i świetną ochroną aluminium, dzięki czemu nadają się do współczesnych silników turbodoładowanych i wysokoprężnych;

 – G12++ – płyny hybrydowe HOAT, łączące zalety organicznych i nieorganicznych dodatków. Odznaczają się zwiększoną odpornością na wysokie temperatury, stabilnością chemiczną i dłuższym czasem eksploatacji;

 – G13 – najnowsza generacja płynów na bazie glikolu propylenowego, przyjazna środowisku. Charakteryzuje się niską toksycznością, wysoką stabilnością i możliwością mieszania z G12++ bez utraty właściwości.

Czy można mieszać różne rodzaje płynów?

Zasadniczo nie zaleca się mieszania płynów o różnych technologiach. Połączenie np. G11 z G12 prowadzi do wytrącania się osadów i tworzenia galaretowatej masy, która blokuje przepływ cieczy w chłodnicy. W awaryjnych przypadkach można doraźnie uzupełnić płynem tego samego typu, ale później należy jak najszybciej wymienić cały płyn na jednorodny. Dopuszczalne jest mieszanie następujących rodzajów płynów:

 – G12+ i G12++ można mieszać między sobą,

 – G12++ i G13 są w pełni kompatybilne (obie oparte na technologii HOAT),

 – G11 nie należy mieszać z żadnym nowszym typem.

W praktyce najbezpieczniej kierować się oznaczeniami na etykiecie i zaleceniami producenta maszyny. Wiele ciągników europejskich marek (np. Fendt, Deutz-Fahr, Claas) wymaga dziś płynów klasy G12++ lub G13, natomiast w starszych Ursusach czy Zetorach wystarczający będzie G11 lub jego nowoczesny odpowiednik oparte na IAT.

Jak ważny jest płyn chłodniczy?
Płyny do chłodnic można ze sobą łączyć wyłącznie wtedy, gdy mają takie same parametry i pakiety inhibitorów. Wszystkie informacje powinny być zawarte na opakowaniach produktów i ściśle kontrolowane przez użytkowników. Tab. D. Tomaszewski

Czy wymiana płynu chłodniczego jest ważna?

Wielu użytkowników lekceważy okresową wymianę płynu chłodniczego, zakładając, że „skoro nie ubywa, to działa”. Jednak z czasem inhibitory korozji ulegają rozkładowi, a glikol traci stabilność chemiczną. W efekcie w układzie zaczynają odkładać się osady, a przewodność cieplna cieczy spada. Długotrwała eksploatacja starego płynu może doprowadzić do przegrzewania się silnika, zapowietrzania układu lub nawet zniszczenia uszczelki pod głowicą.

Producenci zalecają kontrolę płynu co sezon oraz wymianę co 2–5 lat, w zależności od typu środka i zaleceń producenta maszyny. Warto przy okazji sprawdzić szczelność układu, stan przewodów i działanie termostatu.

Jak sprawdzić stan i właściwości płynu chłodniczego?

Regularne kontrolowanie stanu płynu chłodniczego to prosty, ale bardzo skuteczny sposób na uniknięcie kosztownych awarii. W pierwszej kolejności należy ocenić poziom cieczy w zbiorniku wyrównawczym, powinien znajdować się pomiędzy oznaczeniami „min” i „max”. Gwałtowne ubytki mogą świadczyć o nieszczelności chłodnicy, pompy wody lub uszkodzeniu uszczelki pod głowicą.

Jak ważny jest płyn chłodniczy?
Kontrola ilości oraz jakości płynu chłodniczego powinna być stałym elementem przeglądów eksploatacyjnych. Fot. D. Tomaszewski

Oprócz poziomu ważne są właściwości fizykochemiczne płynu. Z czasem glikol rozkłada się i traci swoje parametry, przede wszystkim zdolność do ochrony przed zamarzaniem i korozją. W warunkach warsztatowych można je sprawdzić za pomocą refraktometru lub aerometru, które pozwalają ocenić gęstość cieczy i tym samym punkt jej zamarzania. Prawidłowy płyn powinien zapewniać ochronę do co najmniej -30°C.

Warto też zwrócić uwagę na barwę i przejrzystość. Jeśli płyn stał się mętny, brunatny lub widać w nim osad, świadczy to o utracie stabilności chemicznej. W takich przypadkach konieczna jest wymiana – najlepiej wraz z płukaniem całego układu.

Jak ważny jest płyn chłodniczy?
Jeśli zauważymy, że płyn chłodniczy stał się mętny lub zaczął wytrącać się osad, należy niezwłocznie dokonać jego wymiany. Fot. J. Netter

Koncentraty i gotowe płyny – co wybrać?

Na rynku dostępne są dwa podstawowe typy produktów: gotowe do użycia płyny chłodnicze oraz koncentraty. Te drugie są szczególnie popularne wśród rolników i warsztatów serwisowych, ponieważ pozwalają na przygotowanie roztworu o określonym stężeniu w zależności od pory roku i warunków pracy maszyny.

Koncentraty rozcieńcza się wodą destylowaną – zwykle w proporcjach od 1:1 (ochrona do ok. -35°C) do 2:1 (ok. -20°C). Użycie twardej wody z kranu może spowodować wytrącanie się osadów i kamienia, dlatego należy jej unikać. Pamiętajmy również, że zbyt duże stężenie glikolu wcale nie poprawia właściwości chłodzących – powyżej 70% skuteczność wymiany ciepła maleje, a obciążenie pompy wzrasta.

Gotowe płyny są wygodne i zapewniają optymalny skład, ale przy większej liczbie maszyn ekonomiczniejszym wyborem pozostaje koncentrat.

Najpopularniejsze marki na rynku

W Polsce dostępna jest szeroka gama produktów, zarówno rodzimych, jak i międzynarodowych. W segmencie rolniczym największe zaufanie budzą marki o sprawdzonej reputacji i zgodności ze specyfikacjami producentów silników.

Boryszew ERG – Borygo

To najbardziej rozpoznawalna polska marka płynów chłodniczych. W ofercie znajdują się m.in. Borygo Nowy, Borygo Eko oraz Borygo Premium. Produkty oparte na technologii OAT charakteryzują się wysoką stabilnością i odpornością na starzenie. Wersja Eko wykorzystuje glikol propylenowy, dzięki czemu jest nietoksyczna i przyjazna dla środowiska – to rozwiązanie coraz częściej stosowane w gospodarstwach, gdzie bezpieczeństwo zwierząt i środowiska ma znaczenie.

Orlen Oil–Petrygo

Marka Petrygo od lat stanowi podstawę oferty płynów chłodniczych Orlen Oil, cenioną zarówno w motoryzacji, jak i w maszynach rolniczych. Wszystkie produkty oparte są na glikolu etylenowym i spełniają aktualne normy ochrony antykorozyjnej i termicznej.

Petrygo Q New to klasyczny płyn w technologii IAT, zalecany do starszych konstrukcji silników, w których dominują elementy żeliwne i miedziane. Zapewnia skuteczną ochronę antykorozyjną i może być stosowany w starszych ciągnikach i kombajnach.

Petrygo Plus G12+ reprezentuje nowszą generację OAT, pozbawioną krzemianów i fosforanów, dzięki czemu idealnie sprawdza się w nowoczesnych jednostkach z aluminiowymi chłodnicami. Charakteryzuje się długą trwałością, nawet do 5 lat oraz wysoką odpornością na starzenie i tworzenie się osadów.

Dla cięższych zastosowań Orlen oferuje także Petrygo Heavy, o technologii hybrydowej Si-OAT, przeznaczony do silników o dużym obciążeniu cieplnym.

Prestone

Jeden z pionierów w produkcji płynów chłodniczych, wywodzący się z USA. Produkty tej marki są w pełni kompatybilne z większością współczesnych układów chłodzenia i wyróżniają się bardzo długą trwałością. W maszynach rolniczych sprawdzają się szczególnie w warunkach dużych wahań temperatur.

Febi Bilstein, Liqui Moly

 To producenci znani głównie z segmentu motoryzacyjnego, jednak ich płyny z powodzeniem stosowane są również w maszynach rolniczych. Febi Bilstein oferuje linie Coolant G11/G12, Liqui Moly stawia na płyny Hybrid i Longlife z dodatkami przeciwpieniącymi.

Czyszczenie układu i płyny płuczące

Przed wymianą płynu chłodniczego warto dokładnie przepłukać układ. W starszych maszynach, gdzie płyn był rzadko wymieniany, w przewodach i chłodnicy mogą gromadzić się złogi kamienia, rdzy i oleju. Zanieczyszczenia te obniżają efektywność wymiany ciepła i powodują lokalne przegrzewanie się silnika.

Do czyszczenia stosuje się specjalne preparaty płuczące, dostępne m.in. w ofercie K2 (Cooling System Flush), Liqui Moly (Radiator Cleaner) czy Prestone (Cooling System Cleaner). Są to środki chemiczne rozpuszczające osady i neutralizujące resztki starego glikolu. Preparat wlewa się do układu przed spuszczeniem starego płynu, uruchamia silnik na kilkanaście minut, a następnie płucze układ wodą destylowaną do momentu, aż ciecz wypływająca będzie czysta. Dopiero wtedy można wlać nowy płyn lub roztwór koncentratu.

Regularne płukanie układu, co 2–3 wymiany, pozwala znacząco wydłużyć trwałość chłodnicy i pompy wody, a także ograniczyć ryzyko przegrzewania w sezonie letnim.

Typowe błędy i skutki niewłaściwego stosowania

Najczęstszy błąd to mieszanie różnych typów płynów chłodniczych, np. starego G11 z nowszym G12. Choć w pierwszej chwili układ może działać poprawnie, w rzeczywistości mieszanka prowadzi do wytrącania się osadów, żelowania płynu i utraty właściwości antykorozyjnych. W efekcie przewody mogą się zatykać, a pompa cieczy ulec zatarciu.

Innym częstym zaniedbaniem jest używanie wody zamiast płynu, zwłaszcza latem. Woda nie zapewnia smarowania uszczelnień pompy ani ochrony antykorozyjnej, co przyspiesza zużycie elementów układu. Równie groźne jest zalanie układu przypadkowym koncentratem nieznanego pochodzenia – niektóre tanie środki zawierają agresywne dodatki, które mogą uszkodzić aluminium lub uszczelki silikonowe.

Nie należy też zapominać o odpowietrzeniu układu po wymianie płynu. W nowoczesnych ciągnikach z pompami elektrycznymi lub zaworami sterowanymi elektronicznie obecność powietrza w przewodach może powodować niestabilne wskazania temperatury i problemy z ogrzewaniem kabiny.

Jak często wymieniać płyn chłodniczy?

W nowoczesnych płynach klasy OAT lub HOAT okres eksploatacji sięga 5 lat, lecz w praktyce warto skrócić go do 3–4 sezonów w maszynach pracujących w kurzu, błocie i przy dużym obciążeniu cieplnym. Kontrola refraktometrem raz do roku to najprostszy sposób, by uniknąć kosztownej awarii. W starszych układach IAT wymiana co 2 lata jest absolutnym minimum.

Drobiazg też ma duże znaczenie

Jak ważny jest płyn chłodniczy?
Należy pamiętać o regularnym uzupełnianiu płynu chłodniczego w momencie, gdy jego poziom spadnie, nie zapominając o jego wymianie co zalecany czas. Fot. D. Tomaszewski

Choć płyn chłodniczy często bywa traktowany jako drobiazg, w rzeczywistości ma ogromne znaczenie dla żywotności i niezawodności silnika. Odpowiedni dobór, regularna kontrola i właściwa wymiana pozwalają uniknąć kosztownych napraw. Warto sięgać po produkty sprawdzonych marek, które gwarantują zgodność z normami producentów i stabilne właściwości w szerokim zakresie temperatur.

W maszynach rolniczych, które często pracują w ekstremalnych warunkach, sprawny układ chłodzenia to gwarancja nie tylko bezpieczeństwa silnika, ale i bezproblemowej pracy w szczycie sezonu. A zadbanie o tak podstawowy element, jak płyn chłodniczy, jest jednym z najprostszych i najtańszych sposobów na przedłużenie życia całej maszyny.

Pogoda 6 listopada- na wschodzie mgły i niskie chmury a w Sudetach halny

0
Pogoda 6 listopad
Pogoda 6 listopad

Pogoda 6 listopada- w dzień od 7 we Włodawie do 17 w Jeleniej Górze

Pogoda 6 listopad

Jutro od samego rana poczujemy lekkie zmiany. Temperatura spadnie do 0/+3 stopni a przy gruncie chwycą przymrozki. Mgły, które szybko ustąpią pojawią się rano także w wąskim lesistym pasie od Choszczna po Mirosławiec, Wałcz, Szczecinek. Cieplej będzie na mglistym wschodzie kraju, wybrzeżu oraz tam gdzie powieje halny czyli na południu Dolnego Śląska oraz w bramie orawskiej czyli od Raciborza po Wieluń a może nawet Sieradz- tu od 4 do 6 stopni a w regionach podgórskich nawet 12 stopni o świcie.

W ciągu dnia na wschodzie chmur i mgieł zamiast ubywać ma przybywać i do wieczora dotrą aż w rejon Ostrołęki, Warszawy, Radomia, Kielc, Krakowa. Nad resztą kraju pogodnie, niemalże bezchmurnie.

Na termometrach od 7 stopni we Włodawie do 17 w Jeleniej Górze, Legnicy, Środzie Śląskiej. Wiatr słaby a na wschodzie chwilami bezwietrznie. Silniej powieje w Sudetach, regionach podgórskich oraz od Sieradza po Wieluń, Opole, Racibórz znacznie obniżając wilgotność powietrza.

Następny dzień przyniesie jeszcze więcej mgieł i chmur a w niedzielę chmury, mgły opanują już cały kraj.

Pogoda w ostatnich 30 latach- https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

https://sklep.agroprofil.pl/Sklep Agro Profil

Dochód z hektara przeliczeniowego — czy będą zmiany w sposobie liczenia?

0

Dochody gospodarstw rolnych to nie tylko liczby w statystykach, lecz rzeczywisty obraz kondycji polskiego rolnictwa – podkreśla minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski. O wyzwaniach związanych z ich pomiarem i interpretacją rozmawiano podczas konferencji „Badania dochodów indywidualnych gospodarstw rolnych”, która 3 listopada odbyła się w siedzibie resortu rolnictwa.


Statystyczny dochód a rzeczywistość

Resort rolnictwa nie ma bezpośredniego wpływu na sposób, w jaki wyliczany jest statystyczny dochód z 1 ha przeliczeniowego, jednak – jak zapewnił minister – nie pozostaje obojętny wobec dyskusji, którą wywołało ostatnie obwieszczenie Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).
Zgodnie z nim przeciętny dochód z pracy w indywidualnych gospodarstwach rolnych z 1 ha przeliczeniowego za 2024 r. wyniósł 5 429 zł.

– Wiem, że zwłaszcza w tak trudnym roku ten statystyczny dochód, wykorzystywany m.in. przy ustalaniu prawa do stypendiów socjalnych, może budzić wątpliwości i pytania. Dlatego poprosiłem Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB o zorganizowanie debaty na ten temat – powiedział minister Stefan Krajewski.

Jak dodał, przygotowane w tym roku opracowanie Zespołu ds. pogłębionego przeglądu metodologii ma pomóc w merytorycznej dyskusji o zasadach wyliczania przeciętnego dochodu rolniczego.


Dochód – fundament rozwoju gospodarstwa

Dochody gospodarstw rolnych decydują nie tylko o bycie rodzin rolniczych, lecz także o możliwościach rozwoju i inwestowania w nowoczesne technologie.
Eksperci IERiGŻ-PIB zwracają uwagę, że sposób ich ustalania jest złożony, bo obejmuje wiele elementów – od przychodów z produkcji, przez jakość upraw i koszty nakładów, po amortyzację, kredyty i obciążenia finansowe.

Brak jednolitej metodologii sprawia, że w Polsce funkcjonuje ponad 30 różnych systemów badania dochodów rolniczych, co utrudnia ich porównywanie i planowanie skutecznych instrumentów wsparcia.


Samorząd rolniczy chce zmian

W debacie głos zabrała również Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR), która apeluje o zmianę sposobu wyliczania przeciętnego dochodu z pracy w gospodarstwach rolnych.
Zdaniem samorządu obecny wskaźnik nie odzwierciedla rzeczywistej sytuacji ekonomicznej rolników, ponieważ pokazuje raczej przychód niż dochód netto. W efekcie zawyżone wartości mogą ograniczać dostęp rolników i ich rodzin do świadczeń socjalnych – takich jak stypendia czy miejsca w akademikach.

KRIR proponuje, by Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) mogła wystawiać indywidualne potwierdzenia dochodu gospodarstwa, w oparciu o dane o powierzchni upraw i produkcji zwierzęcej.
Z kolei IERiGŻ-PIB mógłby opracowywać dane referencyjne dotyczące kosztów i dochodowości poszczególnych kierunków produkcji.


Czy będą zmiany w sposobie liczenia?

Na razie nie zapadły żadne decyzje legislacyjne, ale temat jest intensywnie analizowany. Ministerstwo rolnictwa i instytucje badawcze zapowiadają dalsze prace nad metodologią.
Coraz częściej pojawia się postulat, aby przyszły system uwzględniał:

  • rzeczywiste koszty produkcji i zmienność cen,
  • regionalne różnice w dochodowości,
  • rodzaj produkcji (roślinna, zwierzęca, mieszana),
  • oraz możliwość uzyskania indywidualnego potwierdzenia dochodu gospodarstwa na podstawie danych z ARiMR.

Propozycje zmian mają też urealnić sposób wykorzystania wskaźnika GUS w administracji – zwłaszcza przy przyznawaniu świadczeń socjalnych zależnych od dochodu gospodarstwa.

Jak informuje ministerstwo, opracowywane są analizy porównawcze systemów europejskich i możliwe warianty dostosowania polskiej metodologii do standardów unijnych.
Nie ma jednak jeszcze konkretnego projektu rozporządzenia ani daty wejścia zmian w życie.


Potrzebna współpraca i wspólna metodologia

Uczestnicy konferencji zgodzili się, że wypracowanie jednolitej metody pomiaru dochodów wymaga współpracy instytucji naukowych, statystycznych, doradczych i samorządowych.
Tylko połączenie danych o produkcji, kosztach i regionalnych uwarunkowaniach może dać pełny, wiarygodny obraz ekonomicznej kondycji polskiego rolnictwa.


Organizatorzy i patronat

Konferencję zorganizował Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowy Instytut Badawczy, we współpracy z Krajową Radą Izb Rolniczych (KRIR), Głównym Urzędem Statystycznym (GUS) i Związkiem Banków Polskich.
Wydarzenie odbyło się pod patronatem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Źródło: MRiRW, GUS

Ceny pszenicy w USA i na Matif rosną – inwestorzy liczą na chiński popyt

0
Cena pszenicy na Matif, też kukurydzy i rzepaku

Wzrost notowań w Chicago

Ceny pszenicy na giełdach amerykańskich rosną drugi tydzień z rzędu. Po doniesieniach Bloomberga o możliwym rozszerzeniu zakupów przez Chiny również na pszenicę (po wcześniejszych kontraktach na soję), kontrakty terminowe na pszenicę SRW w Chicago umocniły się o 1,24% we wtorek do 5,50 USD/buszel, czyli ok. 199,7 USD/t.
To wzrost o 3,3% w ciągu tygodnia i aż 7,5% w ciągu dwóch tygodni. W Kansas City i Minneapolis ruchy były mniejsze, ale także dodatnie.

Dodatkowym wsparciem dla notowań był raport USDA – w tygodniu 24–30 października wysyłki eksportowe pszenicy z USA wzrosły o 30%, osiągając 350,3 tys. ton, a w całym sezonie 2025/26 już 11,825 mln ton (+20,5% r/r).

Przeczytaj również – Ceny zbóż na giełdzie Matif: Zboża i oleiste zyskały na fali optymizmu handlowego

Pszenica na MATIF drożeje, ale wolniej

Na europejskiej giełdzie MATIF notowania pszenicy grudniowej wzrosły we wtorek o 0,52% (1 EUR/t) do 194,75 EUR/t (ok. 223 USD/t).
Wzrosty ogranicza duża podaż zbóż z regionu Morza Czarnego – szczególnie z Rosji i Ukrainy. Według analityków SovEcon tegoroczne zbiory pszenicy w Rosji mogą sięgnąć 87,8 mln ton, a eksport w październiku przekroczył 5 mln ton.


📊 Wykres: Ceny pszenicy SRW w Chicago oraz na MATIF (niebieska linia, lewa oś)


Ukraina: wzrost cen eksportowych

Na Ukrainie ceny pszenicy wzrosły o 50–100 UAH/t do:

  • 10 500–10 600 UAH/t – pszenica konsumpcyjna,
  • 9 750–9 900 UAH/t – pszenica paszowa (dostawa do portów Morza Czarnego).

W przeliczeniu na dolary utrzymały się w zakresie 218–223 USD/t (konsumpcyjna) i 207–209 USD/t (paszowa).
Wzrost wynika z ograniczonej podaży i sezonowego wzrostu kosztów transportu o 10–20%.


Kukurydza i rzepak

Na MATIF notowania kukurydzy z terminem realizacji marzec 2026 wzrosły o 0,40% do 189,50 EUR/t.
Z kolei seria listopadowa (193,00 EUR/t) zakończyła już handel – była to ostatnia sesja obrotu i cena ma charakter orientacyjny.
Rzepak lutowy spadł nieznacznie o 0,10% do 479 EUR/t, a notowania canoli w Kanadzie obniżyły się o 1,18% do 626,40 CAD/t.
W Chicago słabiej wypadły oleiste – soja (–1,03%), śruta sojowa (–1,06%) i olej sojowy (–0,62%).


📈 Notowania z 4 listopada 2025 r. (zamknięcie sesji)


🌾 Prognozy

Sprzyjająca pogoda dla zasiewów pszenicy ozimej w USA, UE, na Ukrainie i w Rosji oraz postępujące zbiory w Australii i Argentynie mogą w grudniu wyhamować dalsze wzrosty cen. Wcześniej duży wpływ na ceny będzie miała publikacja prognozy USDA dla krajowego i światowego bilansu zbóż i oleistych – zaplanowana (mimo zamknięcia rządu w USA) na 14.11.2025.

Źródło wykresów: barchart.com