Strona główna Blog Strona 127

Cena pszenicy na MATIF i CBoT: Spekulacyjne wzrosty wyniosły notowania na wielomiesięczne maksima

0
Ceny zbóż na MATIF/CBOT

Miniony tydzień przyniósł wyraźne ożywienie na giełdach towarowych. Cena pszenicy stała się głównym motorem napędowym wzrostów, osiągając na giełdzie w Chicago najwyższe poziomy od czerwca 2025 roku. Choć globalny bilans wciąż uwzględnia rekordową podaż z Argentyny i Australii (też globalnie), rynek terminowy zaczął gwałtownie wyceniać ryzyka produkcyjne oraz zmiany w polityce handlowej USA.


Inwestorzy w Chicago a cena pszenicy

Kluczowym czynnikiem dynamicznych wzrostów za oceanem było agresywne pokrywanie krótkich pozycji (odkupowanie sprzedanych wcześniej kontraktów) przez fundusze inwestycyjne.

  • Masowe zamykanie pozycji: Fundusze specjalne w Chicago zredukowały krótką pozycję netto o 17 618 kontraktów w tygodniu do 17 lutego.
  • Reakcja na dane o areale: Inwestorzy zareagowali na szacunki USDA, według których powierzchnia zasiewów pszenicy w USA spadnie do 45 mln akrów, co jest wynikiem o 300 tys. akrów niższym niż w ubiegłym roku.
  • Notowania: Na giełdzie w Chicago pszenica SRW podrożała w skali tygodnia o 4,4%, osiągając cenę 210,81 USD/t.
  • Ignorowanie słabego eksportu: Wzrosty miały miejsce mimo spadku sprzedaży eksportowej z USA o blisko 41% tydzień do tygodnia.

Kukurydza: Stabilizacja pod wpływem pszenicy i ropy

Rynek kukurydzy zachował większą powściągliwość, choć i tu widać było wpływ trendów wzrostowych z innych sektorów.

  • Zasiewy w dół: USDA przewiduje spadek zasiewów kukurydzy w USA do 94 mln hektarów (o 4,8 mln ha mniej niż w 2025 roku).
  • Notowania MATIF: Europejska kukurydza zyskała w tygodniu 0,9%, kończąc sesję na poziomie 191,75 EUR/t.
  • Presja w Chicago: Mimo piątkowego odbicia o 0,41%, kukurydza w Chicago straciła w skali całego tygodnia 1,0%, zamykając się ceną 168,27 USD/t.

Rzepak, Soja i przełomowy wyrok ws. ceł Trumpa

Sektor roślin oleistych znalazł się pod silnym wpływem geopolityki oraz zaskakującej decyzji Sądu Najwyższego USA.

  • Unieważnienie ceł Trumpa: W piątek amerykański Sąd Najwyższy unieważnił cła wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa. Decyzja ta radykalnie zmienia perspektywy handlowe dla amerykańskiej soi.
  • Soja w górę: Mimo prognoz zwiększenia areału w USA do 85 mln hektarów, ceny soi utrzymały się na poziomie 417,17 USD/t (wzrost o 7,8% w skali 30 dni) dzięki perspektywie popytu z Chin.
  • Rzepak i Canola: Na MATIF rzepak zanotował skromny wzrost o 0,2% do 488,50 EUR/t. Tymczasem kanadyjska canola wzrosła o 1,9% do poziomu 673,1 CAD/t.

Zagrożenia klimatyczne i „premia wojenna”

  • Pogoda: Inwestorzy obawiają się suszy na Środkowym Zachodzie USA oraz mrozów w Kansas. We Francji nadmierne ulewy pogorszyły kondycję pszenicy – ocena stanu dobrego/bardzo dobrego spadła o 3 punkty do 88%.
  • Ryzyko geopolityczne: Zaostrzenie tonu USA wobec Teheranu podbiło ceny ropy Brent do 71,76 USD/baryłkę. Droższa energia automatycznie wspiera ceny roślin oleistych i kukurydzy wykorzystywanych do produkcji biopaliw.

Tabela: Podsumowanie notowań giełdowych (zamknięcie 20.02.2026)

Wnioski dla gospodarstwa: Nagłe unieważnienie ceł w USA oraz rosnące napięcie wokół Iranu to czynniki, które mogą wywołać dalszą, dużą zmienność. Choć obecne wzrosty cen pszenicy dają powody do zadowolenia, rolnicy powinni uważnie śledzić kursy walut – dolar na poziomie 3,58 PLN oraz euro za 4,22 PLN. Będą one kluczowe dla opłacalności krajowego eksportu. Warto mieć świadomość, że ostatnie wybicie ma charakter czysto spekulacyjny, a bilans globalny pszenicy jest bardzo komfortowy w tym sezonie.

Źródło cen: Euronext-Paryż, CBoT

Pogoda 22 lutego – przed wieczorem mocniej popada

0
Pogoda opad- 22 lutego
Pogoda opad- 22 lutego

Pogoda – intensywnie popada dopiero w godzinach wieczornych

Najbliższej nocy niebo przeważnie pochmurnie ze słabymi opadami przelotnej mżawki. Na termometrach od 0 stopni między Puckiem a Wejherowem oraz miedzy Suwałkami a Ełkiem do 1-2 stopni na Kaszubach, Żuławach, Podlasiu, Kurpiach i Warmii. Na wschodzie, południu i w centrum do 2-4 stopni na plusie a na zachodzie kraju nie mniej niż 4-6 stopni powyżej zera.

Niewielkie opady na południu, wschodzie i w centrum pojawiać się będą także w ciągu dnia- popada słabo i miejscami- dopiero wieczorem zacznie tu mocniej padać. Nad resztą kraju do południa opadów niewiele i słabe ale po południu znad Pomorza na Warmię, Podlasie, północne, wschodnie, środkowe Mazowsze przesuwać się będzie strefa umiarkowanych opadów deszczu do 5 mm a na Suwalszczyźnie także śniegu.

Silniejszy deszcz popada także po południu na zachodzie, południowym zachodzie kraju- wieczorem dotrze częściowo do centrum i na południe oraz wschód kraju.

Pogoda opad- 22 lutego

Do czasu jutrzejszych silniejszych opadów ziemia zdąży z wierzchu rozmarznąć ale raczej nie rozmarznie w całym profilu glebowym.

Niedziela przyniesie już wiosenne temperatury na zachód od Wisły. Na Ziemi Lubuskiej słupki rtęci wzrosną nawet do +10 stopni.

Sklep Agro Profil- https://sklep.agroprofil.pl/

Pogoda- kartka z kalendarza- https://modele.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Eksport zbóż z UE: Pozorne wzrosty i zmiana liderów na unijnym podium

0
Unijny eksport zbóż

Eksport zbóż z UE w sezonie 2025/26: Unia Europejska jest dużym eksporterem netto zbóż, a bieżące statystyki pokazują dwucyfrowe wzrosty sprzedaży zagranicznej w skali roku. Sytuacja wygląda jednak inaczej, gdy spojrzymy na dane szerzej: obecne tempo to w dużej mierze efekt odbicia od fatalnego sezonu 2024/25. Choć eksport zbóż z UE wzrósł o 20% rok do roku, wciąż daleko mu do wyników sprzed dwóch lat.

Eksport zbóż z UE: Odbicie od dna

Analizując eksport zbóż z UE, nie sposób uciec od porównań historycznych. Obecny wynik na poziomie 25,27 mln ton (lipiec–połowa lutego) wygląda imponująco na tle ubiegłorocznych 21,09 mln ton (w analogicznym okresie). Jeśli jednak zestawimy to z sezonem 2023/24, kiedy to w analogicznym okresie wyeksportowano ponad 30,12 mln ton, widać wyraźnie, że unijny handel zagraniczny wciąż nie odzyskał dawnego wigoru.

Pszenica: Olbrzymia przewaga eksportu, ale tempo poniżej oczekiwań

W przypadku pszenicy miękkiej mamy do czynienia z olbrzymią przewagą eksportu nad importem (ponad sześciokrotna przebitka), jednak dynamika wysyłek pozostawia niedosyt:

  • Obecny sezon (2025/26): 15,1 mln ton (+11% r/r).
  • Poprzedni sezon (2024/25): 13,6 mln ton .
  • Dwa lata temu (2023/24): 20,8 mln ton. Dystans do rekordowych lat wynosi blisko 6 mln ton, co pokazuje, jak silną konkurencję na rynkach afrykańskich stanowi obecnie ziarno z Rosji i Argentyny.

Jęczmień „czarnym koniem” sezonu

To właśnie w tym segmencie notujemy najbardziej optymistyczne dane. Eksport zbóż z UE w kategorii jęczmienia wystrzelił o 86% rok do roku:

  • Wysyłki osiągnęły poziom 6,13 mln ton, co jest wynikiem lepszym nie tylko od ubiegłego roku (3,3 mln ton), ale także od sezonu sprzed dwóch lat (3,6 mln ton).
  • Głównym motorem napędowym jest popyt z Chin oraz Algierii, gdzie unijny jęczmień wygrywa ceną i dostępnością.

Kto dominuje w unijnej wysyłce? (Ranking eksporterów)

Liderzy unijnego eksportu pozostają stabilni, choć widać rosnącą presję krajów bałtyckich:

  1. Rumunia: Niekwestionowany lider z wynikiem blisko 4,75 mln ton samej pszenicy miękkiej.
  2. Francja: Tradycyjna potęga, która w tym sezonie wyeksportowała 4,23 mln ton pszenicy i ponad 2,2 mln ton jęczmienia.
  3. Litwa i Polska: Kraje te toczą zacięty bój o trzecie miejsce w eksporcie pszenicy (oba kraje po ok. 1,7 mln ton).

Kukurydza: Olbrzymia przewaga importu trwa

Choć skupiamy się na eksporcie, kukurydza przypomina o deficytowym charakterze unijnego rynku. UE wyeksportowała zaledwie 1,02 mln ton tego ziarna (głównie z Rumunii i Francji), podczas gdy import wyniósł niemal 11 mln ton. To jedyny segment, w którym eksport zbóż z UE odnotował spadek (-18% r/r).


Podsumowanie dla rolnika

Mimo że statystyki eksportowe „świecą się na zielono”, rynek jest trudny. Większa podaż wewnętrzna w UE i mniejszy import z Ukrainy (która została wyparta przez Kanadę i Brazylię) powinny teoretycznie wspierać unijne ceny. Jednak ogromna konkurencja globalna sprawia, że unijne ziarno musi walczyć o klienta agresywną ceną, co widzimy na notowaniach giełdy MATIF.

Źródło danych: KE

Ukraiński korytarz zbożowy zagrożony? Rosyjski szantaż może wypchnąć ziarno na polską granicę

0
Zboże z Ukrainy

Rosja może przygotowywać się do ostatecznej rozgrywki o porty Morza Czarnego. Wykorzystując swoją pozycję globalnego lidera w handlu pszenicą, Moskwa mogłaby postawić armatorów przed brutalnym wyborem: albo obsługa rekordowego rosyjskiego eksportu, albo współpraca z Ukrainą. Taki scenariusz to nie tylko problem Kijowa, ale realna groźba paraliżu polskiej granicy i portów.

Władimir Putin od początku inwazji marzy o odcięciu Ukrainy od morza. Ponieważ rosyjskie plany lądowe utknęły, a ukraińska armia skutecznie broni dostępu do wybrzeża, Kreml może sięgnąć po szantaż ekonomiczny. Planowane „czarne listy” dla statków zawijających do Odessy mają sprawić, że ukraiński korytarz zbożowy stanie się dla wielkich armatorów zbyt ryzykowny i nieopłacalny.

Widmo powrotu „zboża technicznego” i blokad?

Największym zagrożeniem dla Polski jest ewentualny efekt domina. Jeśli korytarz morski zostanie sparaliżowany, olbrzymie potoki ukraińskiej kukurydzy i pszenicy zostaną natychmiast przekierowane na szlaki lądowe:

  • Presja na polską granicę: Setki tysięcy ton ziarna mogą ponownie uderzyć w polsko-ukraińskie przejścia graniczne, co przy obecnych nastrojach społecznych grozi powrotem blokad i protestów.
  • Zatkanie portów bałtyckich: Porty w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie, które już teraz pracują na wysokich obrotach, mogą stać się jedyną szansą na eksport dla Ukrainy. Ryzyko? Polska infrastruktura może nie wytrzymać roli „globalnego hubu”, co uderzy w logistykę polskiego ziarna.
  • Ceny w dół: Mimo że problemy logistyczne w basenie Morza Czarnego mogą podnieść giełdowe notowania zbóż, to lokalny nadmiar towaru na granicy z UE (nawet tranzytem) może obniżyć ceny w punktach skupu w Polsce.

Rosyjska pszenica dyktuje warunki

Rosja planuje wykorzystać fakt, że eksportuje rocznie 45–51 mln ton pszenicy. Żaden duży armator nie zrezygnuje z obsługi lidera rynku na rzecz zagrożonych portów ukraińskich. To bezwzględna walka o dominację, w której Ukraina – znaczący eksporter kukurydzy i pszenicy – ma zostać odcięta od świata.

Co to oznacza dla rynku?

Pamiętajmy o giełdowej matematyce: cena terminowa to cena spot plus koszty logistyki i finansowania. Jeśli logistyka morska Ukrainy padnie, a transport lądowy przez Polskę okaże się jedyną (i drogą) alternatywą, koszty te mogą całkowicie zjeść marżę ukraińskich producentów, jednocześnie destabilizując ceny u ich unijnych sąsiadów.

Analiza AgroProfil: Rosja próbuje dokonać „cywilnej blokady” tam, gdzie zawiodły jej okręty wojenne. Jeśli armatorzy ulegną, problem ukraińskiego zboża przeniesie się z Morza Czarnego prosto na polskie tory i drogi. To scenariusz, na który polska logistyka i rolnictwo muszą przygotować się już teraz.

Śnieg, który chroni plony. Dlaczego biała kołdra decyduje o losie ozimin?

0
Znaczenie okrywy śnieżnej dla upraw

Okrywa śnieżna działa jak izolator, który ogranicza straty ciepła z gleby. Warstwa nawet kilku centymetrów potrafi utrzymać temperaturę przy powierzchni ziemi na poziomie bezpiecznym dla systemów korzeniowych zbóż ozimych i rzepaku. Dzięki temu rośliny nie doświadczają gwałtownych spadków temperatury, a procesy życiowe nie zostają nagle zahamowane. W praktyce oznacza to mniejsze ryzyko wymarznięć w okresach silnych mrozów bez odwilży oraz większą stabilność przez całą zimę.

Pokrywa śnieżna, a regulacja wilgotności gleby

Zimą gleba magazynuje wodę, która decyduje o starcie wiosennym. Śnieg topniejący stopniowo dostarcza wilgoci w sposób równomierny, bez gwałtownych spływów powierzchniowych. To sprzyja głębokiemu wsiąkaniu wody i uzupełnianiu profilu glebowego. Wiosną rośliny korzystają z tego zapasu, co przekłada się na lepsze krzewienie i szybszą regenerację po zimowym spoczynku.

Pokrywa śnieżna – ochrona przed wysmalaniem i wiatrem

Zimowe wiatry potrafią wysuszać liście oraz glebę, prowadząc do tzw. wysmalania roślin. Śnieg osłania część nadziemną, zmniejszając parowanie i mechaniczne uszkodzenia. Dla ozimin, które pozostają zielone przez całą zimę, ma to ogromne znaczenie, ponieważ zachowana masa liściowa umożliwia szybkie wznowienie fotosyntezy, gdy tylko pojawi się więcej światła i dodatnie temperatury.

Wpływ na mikrobiologię gleby

Pod śniegiem gleba pozostaje aktywna biologicznie. Mikroorganizmy rozkładają materię organiczną wolniej, ale stabilnie, przygotowując składniki pokarmowe dostępne na wiosnę. Brak okrywy śnieżnej sprzyja przemarzaniu gleby, co ogranicza aktywność pożytecznych bakterii i grzybów. Efektem jest słabsze odżywienie roślin w pierwszych tygodniach wegetacji.

Ryzyko chorób pod śniegiem

Choć śnieg chroni, może też sprzyjać rozwojowi chorób, jeśli utrzymuje się długo i tworzy zwartą warstwę. Pleśń śniegowa to zagrożenie szczególnie dla gęstych łanów. Dlatego znaczenie ma nie tylko obecność śniegu, lecz także jego struktura oraz przygotowanie plantacji jesienią. Odpowiednie zagęszczenie siewu i zbilansowane nawożenie ograniczają ryzyko strat.

Znaczenie terminu i sposobu siewu

Rośliny dobrze przygotowane do zimy lepiej wykorzystują ochronę, jaką daje śnieg. Silny system korzeniowy i zahartowane liście sprawiają, że nawet cienka warstwa białej pokrywy spełnia swoją rolę. Opóźnione siewy lub nadmierne nawożenie azotem jesienią zwiększają podatność na uszkodzenia, niezależnie od warunków zimowych.

Zmienność klimatu, a rola śniegu

Coraz częstsze zimy z naprzemiennymi odwilżami i mrozami zwiększają znaczenie stabilnej okrywy śnieżnej. Krótkie okresy bez śniegu przy niskich temperaturach są szczególnie niebezpieczne dla ozimin. W takich warunkach rolnicy coraz częściej zwracają uwagę na zabiegi agrotechniczne, które pomagają zatrzymać śnieg na polu, jak pasy roślin osłonowych czy odpowiednia struktura powierzchni gleby.

Okrywa śnieżna, a korzyści dla plonowania

Dobrze utrzymana okrywa śnieżna przekłada się na wyrównane wschody wiosenne i lepsze wykorzystanie składników pokarmowych. Rośliny startują równomiernie, co ułatwia dalsze prowadzenie plantacji i planowanie zabiegów. Efektem jest stabilniejszy potencjał plonowania, mniejsza presja stresów na początku sezonu oraz większa przewidywalność wyników, co w rolnictwie ma ogromną wartość.

Potęga Ursusa 1201: Ile koni mechanicznych naprawdę ma ten polski ciągnik?

0
Ursus 1201

W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku marka Ursus była dla wielu rolników synonimem niezawodności. Model 1201, produkowany w latach 1974–1983, szybko stał się jednym z filarów większych gospodarstw. Był większy, mocniejszy i bardziej wydajny niż popularne wcześniej konstrukcje. Dla wielu użytkowników oznaczał wejście w zupełnie inny poziom pracy w polu.

Charakterystyczna sylwetka, masywna maska i sześciocylindrowy silnik sprawiały, że Ursus 1201 budził respekt. Jednak to nie wygląd, lecz liczba koni mechanicznych decydowała o jego pozycji wśród maszyn tamtej epoki.

Ile koni mechanicznych ma Ursus 1201?

Fabryczna specyfikacja wskazuje jasno: Ursus 1201 rozwijał moc około 120 KM, co odpowiada mniej więcej 89,5 kW. Taka wartość była wówczas bardzo solidnym wynikiem i pozwalała zaliczyć ten model do klasy ciągników przeznaczonych do cięższych prac polowych.

Sercem maszyny był sześciocylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności około 6,8 litra. Jednostka ta pracowała w cyklu czterosuwowym i była znana z wytrzymałości oraz stosunkowo prostej konstrukcji. W praktyce oznaczało to nie tylko odpowiednią moc, lecz także łatwiejszą obsługę i naprawy.

Warto jednak zaznaczyć, że w realnych warunkach eksploatacyjnych osiągana moc mogła się nieznacznie różnić w zależności od stanu technicznego silnika, regulacji pompy wtryskowej czy jakości paliwa. Dlatego wśród użytkowników można spotkać się z opiniami, że niektóre egzemplarze pracują nieco słabiej lub przeciwnie, wykazują większą dynamikę niż wynikałoby to z katalogowych danych.

Wersja Turbo i większy zapas mocy

Ciekawostką w historii modelu była odmiana wyposażona w turbosprężarkę. Wersja ta osiągała nawet około 146 KM. To już poziom, który wyraźnie zwiększał możliwości maszyny, szczególnie przy pracy z ciężkimi agregatami uprawowymi czy podczas głębokiej orki.

Doładowanie pozwalało lepiej wykorzystać potencjał sześciocylindrowej jednostki, zwiększając zarówno moc maksymalną, jak i elastyczność pracy. Dla rolników oznaczało to większą efektywność przy zachowaniu tej samej, sprawdzonej konstrukcji bazowej.

Moc w praktyce polowej

Same liczby nie oddają w pełni charakteru Ursusa 1201. Kluczowe jest to, jak ta moc przekładała się na codzienną pracę. Przy 120 KM ciągnik bez większego problemu radził sobie z ciężkimi pługami, agregatami uprawowymi czy pracą w transporcie.

Duże znaczenie miał również moment obrotowy, który w tym modelu wynosił około 410 Nm. Wysoki moment przy niskich obrotach silnika zapewniał dobrą siłę uciągu i stabilną pracę pod obciążeniem. W praktyce oznaczało to mniejsze ryzyko zdławienia silnika w trudnych warunkach glebowych.

Połączenie tej jednostki z mechaniczną skrzynią biegów oferującą 16 przełożeń do przodu i 8 wstecznych dawało operatorowi sporą swobodę w doborze odpowiedniej prędkości roboczej. Maksymalna prędkość jazdy wynosząca około 25 km na godzinę była w tamtym okresie w pełni wystarczająca do sprawnego przemieszczania się między polami.

Dlaczego 120 KM miało tak duże znaczenie?

W realiach rolnictwa lat siedemdziesiątych moc na poziomie 120 KM była poważnym argumentem. Wiele gospodarstw opierało się wówczas na słabszych, czterocylindrowych konstrukcjach. Przesiadka na sześciocylindrowy ciągnik o takiej mocy oznaczała realne skrócenie czasu pracy i możliwość obsługi większego areału.

Ursus 1201 dawał poczucie zapasu siły. Nawet jeśli nie wykorzystywano pełnego potencjału silnika przez cały czas, świadomość, że maszyna poradzi sobie z trudniejszym zadaniem, była dla rolników niezwykle cenna.

Jak dziś oceniać moc Ursusa 1201?

Z dzisiejszej perspektywy 120 KM nie robi już takiego wrażenia jak kilkadziesiąt lat temu. Nowoczesne ciągniki o podobnej mocy oferują wyższy komfort, zaawansowaną elektronikę i bardziej precyzyjne systemy sterowania.

Mimo to Ursus 1201 wciąż budzi szacunek. Jego moc była uczciwie oddana przez prostą, mechaniczną konstrukcję bez skomplikowanej elektroniki. Każdy koń mechaniczny wynikał z realnych możliwości solidnego, dużego silnika.

Dlatego odpowiedź na pytanie, ile koni mechanicznych naprawdę ma ten polski ciągnik, brzmi jasno: około 120 KM w wersji podstawowej i nawet 146 KM w odmianie z turbosprężarką. W praktyce oznaczało to maszynę zdolną do ciężkiej, długotrwałej pracy, której potencjał do dziś doceniają miłośnicy klasycznej techniki rolniczej, gdy charakterystyczny dźwięk sześciu cylindrów wypełnia przestrzeń pola i przypomina o czasach, gdy siłę mierzyło się przede wszystkim solidnością stali i pojemnością silnika

PILNE: Sąd Najwyższy USA unieważnia cła Trumpa! Giełda w Chicago reaguje wzrostami

0

Sensacyjny zwrot akcji za oceanem. Amerykański Sąd Najwyższy (SCOTUS) stosunkiem głosów 6-3 uznał globalne cła nałożone przez administrację Donalda Trumpa za niezgodne z prawem. Wyrok ten natychmiastowo „odpalił” notowania zbóż w Chicago, dając nadzieję na odblokowanie eksportu w obliczu rekordowej podaży ziarna na świecie.

Koniec „samowolki” celnej?

Sąd Najwyższy podzielił argumentację, że prezydent USA przekroczył swoje uprawnienia, nakładając cła na mocy ustawy IEEPA bez zgody Kongresu. Sędziowie uznali, że polityka handlowa i nakładanie podatków (w tym taryf importowych) to wyłączna domena parlamentu. Decyzja ta oznacza, że cła na produkty z Chin, UE, Meksyku i Kanady tracą podstawę prawną, a importerzy mogą ubiegać się o zwrot nawet 175 mld USD.

Chicago w górę, pszenica „ucieka” przed mrozem

Reakcja na giełdzie CBOT była błyskawiczna:

  • Pszenica (ZWH26): Podrożała o ponad 2,3%, przebijając poziom 570 centów. Oprócz optymizmu celnego, rynek zaczął wyceniać premię pogodową. W USA narastają obawy o stan ozimin – brak pokrywy śnieżnej przy siarczystych mrozach w Kansas i Oklahomie budzi widmo „wysmalania” i gorszych zbiorów w 2026 roku.
  • Kukurydza i Soja: Również notują zielone kolory. Rynek liczy, że brak ceł odwetowych ze strony Chin pozwoli szybciej upłynnić rekordowe zapasy końcowe (w USA najwyższe od 6 lat).

Co to oznacza dla polskiego rolnika?

Wyrok w USA ma bezpośrednie przełożenie na polskie porty:

  1. Dolar pod presją: Decyzja osłabiła dolara (USD/PLN krąży wokół 3,58). Słabszy USD zazwyczaj wspiera ceny surowców, ale dla polskich eksporterów oznacza trudniejszą walkę o marżę w portach.
  2. Mniejsze ryzyko wojny handlowej: Zniknięcie ceł na linii USA-UE to szansa na stabilizację cen rzepaku i komponentów do produkcji rolnej (maszyny, nawozy).
  3. Premia wojenna (Iran): Analitycy ostrzegają, że radość z wyroku mogą przyćmić napięcia na Bliskim Wschodzie. Jeśli konflikt z Iranem eskaluje, koszty paliw i transportu (frechtu) mogą „zjeść” zyski z dzisiejszych wzrostów na giełdach.

Komentarz Agroprofil: Rynek zbóż znalazł się w punkcie zwrotnym. Z jednej strony mamy rekordową podaż z Argentyny i Australii, z drugiej – realne zagrożenie dla plonów w USA i nagłe odblokowanie handlu. Formula ceny terminowej znów staje się nieprzewidywalna.

FarmRobotix wraca na DLG Feldtage 2026. Rolnictwo precyzyjne, robotyka i AI w centrum uwagi

0
FarmRobotix wraca na DLG Feldtage 2026. Rolnictwo precyzyjne, robotyka i AI w centrum uwagi

W dniach 16–18 czerwca 2026 r. w Międzynarodowym Centrum Produkcji Roślinnej DLG w Bernburgu (Niemcy) odbędzie się kolejna edycja targów DLG Feldtage 2026. Jednym z kluczowych punktów programu będzie ponownie platforma FarmRobotix, poświęcona robotyce rolniczej, automatyzacji, sztucznej inteligencji (AI) oraz cyfryzacji w produkcji roślinnej.

Wydarzenie organizowane przez DLG potwierdza, że przyszłość rolnictwa to integracja technologii autonomicznych, systemów czujników i inteligentnego zarządzania danymi.

DLG Feldtage 2026 – praktyczna produkcja roślinna „out of the box”

Hasło przewodnie tegorocznej edycji brzmi: „Crop Production out of the Box”. Targi mają charakter otwartej wystawy polowej, gdzie profesjonaliści z branży mogą zobaczyć maszyny i technologie w realnych warunkach pracy.

W programie znajdą się m.in.:

  • pokazy maszyn w pracy,
  • demonstracje odmian roślin na poletkach doświadczalnych,
  • prezentacje nowych systemów uprawy,
  • dyskusje eksperckie i analizy trendów rynkowych.

Wydarzenie odbywa się co dwa lata i uchodzi za jedną z najważniejszych europejskich platform wymiany wiedzy w zakresie nowoczesnej produkcji roślinnej.

FarmRobotix – robotyka rolnicza i sztuczna inteligencja w praktyce

Po udanej premierze w 2024 roku platforma FarmRobotix ponownie zagości na DLG Feldtage. Jej celem jest stworzenie przestrzeni do dialogu między rolnikami, producentami, start-upami technologicznymi, inżynierami, inwestorami oraz przedstawicielami świata nauki.

W obszarze FarmRobotix zaprezentowane zostaną:

  • autonomiczne pojazdy polowe,
  • roboty do zarządzania chwastami sterowane AI,
  • cyfrowe systemy monitoringu pól,
  • zaawansowane sensory i rozwiązania Big Data,
  • technologie wspierające rolnictwo precyzyjne.

Platforma koncentruje się na realnych zastosowaniach – technologie prezentowane są w warunkach polowych, co pozwala ocenić ich efektywność, precyzję i potencjał wdrożeniowy.

Field Robot Event 2026 – międzynarodowy konkurs robotów polowych

Integralną częścią wydarzenia będzie również Field Robot Event (FRE) – międzynarodowy konkurs robotów rolniczych zainicjowany w 2003 roku przez Wageningen University.

W ramach konkursu zespoły studenckie z całego świata prezentują własne roboty polowe, które wykonują złożone zadania w rzeczywistych warunkach uprawowych. Celem wydarzenia jest:

  • testowanie innowacyjnych rozwiązań w robotyce i rolnictwie precyzyjnym,
  • wymiana doświadczeń między młodymi inżynierami,
  • rozwój koncepcji technologicznych w międzynarodowym środowisku.

To wyjątkowa okazja, aby zobaczyć, w jakim kierunku zmierza automatyzacja prac polowych.

DLG – most między nauką a praktyką rolniczą

DLG (German Agricultural Society) to niezależna, non-profit organizacja zrzeszająca ponad 31 000 członków i współpracująca z tysiącami ekspertów z branży rolno-spożywczej.

DLG organizuje m.in. międzynarodowe targi:

  • Agritechnica – poświęcone technice rolniczej,
  • EuroTier – skoncentrowane na hodowli zwierząt.

Platforma FarmRobotix wpisuje się w strategiczny cel DLG: przyspieszanie wdrażania innowacji i wspieranie rolników w podejmowaniu świadomych decyzji inwestycyjnych w obszarze cyfryzacji i automatyzacji.

Robotyka i AI w rolnictwie – inwestycja w przyszłość

Rosnące koszty pracy, presja na ograniczenie środków ochrony roślin, zmiany klimatyczne i potrzeba zwiększania efektywności sprawiają, że robotyka rolnicza, sztuczna inteligencja oraz systemy autonomiczne stają się kluczowymi narzędziami nowoczesnej produkcji roślinnej.

DLG Feldtage 2026 i platforma FarmRobotix pokazują, że:

  • cyfryzacja produkcji roślinnej to już nie przyszłość, lecz teraźniejszość,
  • rolnictwo precyzyjne przechodzi w fazę półautonomicznych i autonomicznych operacji,
  • dane, AI i automatyzacja stają się fundamentem konkurencyjności gospodarstw.

Dla rolników, doradców i inwestorów DLG Feldtage 2026 będzie miejscem, gdzie można zobaczyć „rolnictwo jutra” w działaniu – w realnych warunkach polowych.

Cena diesla: Nagły zwrot na rynku pod wpływem globalnych napięć

0
Cena diesla

Cena diesla staje się głównym tematem rozmów w gospodarstwach rolnych, ponieważ po okresie stabilizacji zanotowaliśmy dziś (20.02.2026) gwałtowny skok notowań hurtowych (+18 gr/l w hurcie). Ten niepokojący ruch w górę następuje w krytycznym momencie, tuż przed masowym wyjazdem ciągników w pole na wiosenne prace.

Cena diesla pod presją geopolityki: Ropa i dolar

Dzisiejszy wzrost cen jest bezpośrednio napędzany przez narastający niepokój na Bliskim Wschodzie. Rynek reaguje nerwowo na widmo konfliktu z udziałem Iranu, co uderza w polskiego rolnika podwójnym mechanizmem:

  • Wzrost notowań surowca: Strach przed blokadą Cieśniny Ormuz powoduje błyskawiczny rajd cen baryłki ropy na giełdach światowych.
  • Ucieczka inwestorów do dolara: W sytuacjach zagrożenia wojennego kapitał przenosi się do bezpiecznych walut, co również podnosi kurs USD względem PLN. Ponieważ ropa (też paliwa gotowe z importu) jest rozliczana w dolarach, ta korelacja sprawia, że cena diesla w oficjalnych cennikach PKN Orlen rośnie znacznie szybciej niż wskazywałaby na to sama wartość surowca.

Cena diesla i benzyny w Polsce – WYKRES

Mechanizm zakupów rolniczych i realna cena diesla w hurcie

Dla producentów rolnych posiadających własną infrastrukturę paliwową kluczowe jest rozróżnienie między oficjalnym cennikiem a ceną transakcyjną.

  • Oficjalna baza Orlenu: Średnia cena hurtowa brutto ON wynosi dzisiaj 5 834 zł / 1000 l z VAT.
  • System upustów: Duzi dystrybutorzy paliw, którzy zaopatrują bezpośrednio rolników, otrzymują od Orlenu znaczące rabaty od ceny oficjalnej.
  • Sprzedaż poniżej hurtu: Dzięki tym upustom hurtownicy często oferują cenę diesla niższą niż oficjalne notowania publikowane przez PKN Orlen, co pozwala gospodarstwom na optymalizację kosztów zakupów całocysternowych.

Sytuacja na stacjach: Rekordowe marże a cena diesla

Na pylonach stacji paliw również obserwujemy teraz pierwsze od wielu tygodni odbicie. Sytuacja w detalu jest jednak mocno zróżnicowana, co wynika z polityki marżowej operatorów:

  • Rekordowe marże modelowe (uśrednione): W lutym 2026 roku średnia roczna marża stacji na ON osiągnęła historyczne maksimum na poziomie 0,380 zł/l.
  • Przewaga Orlenu: To stacje własne płockiego koncernu dyktują poziom cen i marż w regionach, posiadając największy wpływ na to, jaka ostatecznie cena diesla widnieje na liczniku przy dystrybutorze.
  • Różnice regionalne: Wysokie marże powodują, że różnica w cenie między najtańszymi a najdroższymi punktami w okolicy przekracza obecnie 10%.

Zmiany roczne: cena diesla / cena benzyny

Mimo dzisiejszego skoku, statystyka roczna (8. tydzień 2025 vs 8. tydzień 2026) wciąż wykazuje spadek kosztów, choć jest on obecnie dynamicznie niwelowany przez geopolitykę:

  • Hurt ON (brutto): Spadek o 0,90 zł/l (-13,73% r/r).
  • Detal ON: Spadek o 0,76 zł/l (-11,31% r/r).
  • Zmiana marży: Modelowa marża na ON wzrosła z 0,14 zł/l w 2025 roku do 0,29 zł/l obecnie.

Prognozy: Wojenna nerwowość a obietnice Trumpa

W krótkim terminie, jeśli konflikt w Zatoce Perskiej wybuchnie, cena diesla może zdecydowanie przebić barierę 6,00 zł/l w detalu ze względu na dalszy rajd ropy i dolara.

W długim terminie perspektywy są inne. Należy pamiętać o „Efekcie Trumpa” – Donald Trump zapowiada dążenie do ropy po 50 USD za baryłkę poprzez maksymalizację wydobycia w USA. Amerykańska produkcja bije już teraz kolejne rekordy, co w dłuższej perspektywie (po wygaśnięciu napięć wojennych) powinno przynieść głęboką obniżkę i sprawić, że cena diesla wróci do poziomów znacznie niższych niż obecne.

Źródło cen: PKN Orlen (HURT), e-Petrol.pl (DETAL),

ProAgri z nowościami na sezon 2026

0
Nowości ProAgri

Firma ProAgri poszerza swoją ofertę o nowe produkty, które zwiększają możliwości budowy efektywnych programów ochrony roślin w nadchodzących sezonach. Kluczową nowością jest fungicyd Rio 500 SC – boskalid solo w formie płynnej oraz Generał 300 EC.

Boskalid w płynnej formie – odpowiedź na potrzeby praktyki

Jedną z najważniejszych nowości w ofercie ProAgri jest fungicyd Rio 500 SC zawierający substancję czynną boskalid. Dotychczas boskalid solo dostępny był wyłącznie w postaci stałej, co wiązało się z wyzwaniami podczas odmierzania oraz przygotowywania cieczy roboczej.

Wprowadzenie boskalidu w postaci płynnej to krok w stronę oczekiwań rolników względem form użytkowych preparatów. Forma stałarodziła trudności w odmierzaniu oraz obawy użytkowników związane z szybkością rozpuszczania podczas przygotowania cieczy roboczej – podkreśla Bartosz Waniorek, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu ProAgri.

Rio 500 SC charakteryzuje się szerokim zakresem zastosowania – jest zarejestrowany w pszenicy ozimej i jarej, jęczmieniu ozimym i jarym, życie ozimym oraz rzepaku ozimym.

Generał 300 EC – protiokonazol

Kolejnym produktem w ofercie jest Generał 300 EC oparty na protiokonazolu –triazolu o wyjątkowej budowie chemicznej. Jako jedyny przedstawiciel tej grupy zawiera w cząsteczce dodatkową grupę tiokarbonylową (C=S), co przekłada się nie tylko na większą skuteczność działania, ale również korzystny profil środowiskowy w porównaniu do innych triazoli. Fungicyd ma również bardzo szeroki zakres stosowania obejmujący najważniejsze uprawy.

Generał 300 EC oraz Rio 500 SC tworzą gotowe rozwiązanie do skutecznej ochrony przed chorobami, dlatego też zostały połączone w zestaw handlowy Generał Rio Pak. Jest on dedykowany na 2 ha.

Generał 300 EC

Generał Rio Pak

W programach ochrony zbóż Rio 500 SC w dawce 0,5 l/ha stanowi wartościowe uzupełnienie dla Generał 300 EC (0,5 l/ha). W zabiegu T1 można dodatkowo włączyć preparaty z innych grup chemicznych, na przykład cyflufenamid przeciwko mączniakowi prawdziwemu. Skuteczność tego zabiegu ma kluczowe znaczenie, ponieważ rzutuje na efektywność kolejnych aplikacji fungicydów. Łączenie substancji aktywnych z różnych grup chemicznych (SDHI, triazol, morfolina czy inne grupy według klasyfikacji FRAC) zwiększa szanse na osiągnięcie wysokiej skuteczności ochrony.

Ochrona rzepaku ozimego

W rzepaku ozimym nowe produkty umożliwiają elastyczne dostosowanie strategii ochrony grzybobójczej do intensywności prowadzenia plantacji. Na pierwszy zabieg regulacyjno-fungicydowy rekomendowana jest Sierra 60 SL w dawce do 1 l/ha. W okresie okołokwitnieniowym zaleca się połączenie Rio 500 SC (0,5 l/ha) z Generał 300 EC (0,5 l/ha) lub alternatywnie zestawienie Strobe 250 SC (0,5 l/ha) z Generał 300 EC (0,5 l/ha). Takie kombinacje skutecznie zabezpieczają plantację przed suchą zgnilizną kapustnych oraz zgnilizną twardzikową.

Grizzly Pak w kukurydzy

W uprawie kukurydzy ProAgri proponuje zestaw Grizzly Pak, który kompleksowo rozwiązuje problem zachwaszczenia. Kluczową rolę odgrywa substancja czynna terbutylazyna (Grizzly 500 SC), której działanie na chwasty utrzymuje się nawet do ośmiu tygodni po aplikacji. Zestaw zawiera także herbicyd Niko Super 60 OD oraz mezotrion, co poszerza spektrum zwalczanych gatunków oraz zapewnia kontrolę zarówno chwastów rosnących w momencie zabiegu, jak i potencjalnych wschodów do czasu zakrycia międzyrzędzi przez rośliny.

Ekspansja na rynek rumuński

ProAgri rozwija również działalność na rynkach zagranicznych. Koniec 2025 roku oraz początek 2026 roku to finalizacja procesów rejestracyjnych kilku środków ochrony roślin w Rumunii. Od nadchodzącego sezonu rolnicy w tym kraju będą mogli wykorzystać w swoich uprawach: Bedouine 05 (s.a. chizalofop-p-etylu), Behemot 500 SC (s.a. diflufenikan) oraz General 300 EC (s.a. protiokonazol).

Prognoza IGC: Rekordowe zbiory zbóż w sezonie 2025/26 przy rosnącej niepewności na nowy rok

0
Rynek zbóż 2026/27 - IGC

Najnowsza prognoza IGC (Międzynarodowej Rady Zbożowej) wskazuje na utrzymanie rekordowej produkcji zbóż w trwającym sezonie, choć pierwsze przewidywania na rok gospodarczy 2026/27 sugerują możliwe zacieśnienie globalnego bilansu. Mimo ogromnej podaży ziarna na rynkach, analitycy zwracają uwagę na czynniki, które mogą wyhamować trend spadkowy cen w nadchodzących miesiącach.

Sezon 2025/26: Historyczny szczyt produkcji

Według danych zawartych w raporcie, prognoza IGC dla całkowitej produkcji zbóż (pszenica i zboża paszowe) została skorygowana o 1 mln t w dół m/m, osiągając poziom 2 460 mln t. Mimo tej kosmetycznej poprawki, wynik ten jest o 6% wyższy rok do roku, co potwierdza Twoje wcześniejsze informacje o rekordowej podaży – w tym wyjątkowo wysokich zbiorach pszenicy w Australii i Argentynie.

  • Pszenica i kukurydza: Potwierdzono rekordowe wolumeny produkcji, co przy relatywnie niskich zapasach początkowych pozwala na solidną odbudowę rezerw (wzrost zapasów końcowych o 45 mln t r/y).
  • Handel: Globalny obrót zbożami ma wzrosnąć o 6%, napędzany głównie przez popyt z Azji.

Perspektywy na 2026/27: Czy era obfitości dobiega końca?

Wstępna prognoza IGC na kolejny sezon (2026/27) wprowadza nutę ostrożności:

  1. Pszenica: Przewiduje się nieco mniejsze zbiory przy jednoczesnym wzroście światowej konsumpcji, co może skutkować uszczupleniem zapasów.
  2. Kukurydza: Zakładając powrót do trendów średniego plonowania, przyszłoroczne zbiory mogą nie powtórzyć obecnych rekordów.
  3. Jęczmień: Niskie marże zniechęcają rolników do zasiewów, co może utrzymać produkcję na poziomie niższym od średniej wieloletniej.

Rynek soi i ryżu

  • Soja: Globalna produkcja w 2025/26 pozostaje blisko rekordów, a prognoza IGC na rok 2026/27 zakłada wzrost areału o 2% u kluczowych eksporterów.
  • Ryż: Oczekuje się rekordowych zbiorów (543 mln t), jednak dalszy rozwój produkcji będzie silnie uzależniony od wsparcia państwowego przy obecnych, niskich cenach światowych.

Indeks IGC GOI: Ceny odbijają

Po spadkach z końca 2025 roku, Indeks Cen Zbóż i Oleistych wzmocnił się o 4%. Najmocniej zyskała soja (+8%), ale drożeje też pszenica (+2%). Wzrosty te są podyktowane ryzykiem wymarznięć na półkuli północnej oraz problemami logistycznymi.


Wnioski dla rolnika: Bieżąca prognoza IGC utwierdza nas w przekonaniu, że mamy do czynienia z rynkiem „nasyconym”, co potwierdzają nasze obserwacje dotyczące rekordowych dostaw z Argentyny i Australii. Jednak rosnący Indeks GOI oraz obawy o zbiory 2026/27 pokazują, że rynek zaczyna już wyceniać przyszłe ryzyka. Pamiętajmy, że na ostateczne ceny w Polsce wpłyną też sygnały o kursie dolara i notowaniach ropy/gazu (Iran), które bezpośrednio przekładają się na koszty transportu i ceny nawozów.

Źródło danych IGC

Działka w Zabłotni oficjalnie przekazana CPK. Finał głośnej sprawy

0
Działka w Zabłotni

Dyrektor Generalny KOWR sfinalizował dziś proces, którego głównym bohaterem była sporna działka w Zabłotni, podpisując protokoły przekazania nieruchomości pod inwestycję Port Polska (CPK). To zwieńczenie wielomiesięcznej batalii, która dla wielu stała się symbolem wyzwań, jakie niosą ze sobą wielkie projekty infrastrukturalne na terenach rolniczych.

Ugoda zamiast konfliktu

Choć działka w Zabłotni mogła stać się zarzewiem długoletniego sporu sądowego, proces przyspieszył dzięki postawie dotychczasowego właściciela. Mowa o znanej w branży firmie, która przez wiele lat dzierżawiła i z sukcesami uprawiała te grunty. Wykazując się dużą dobrą wolą, dotychczasowy gospodarz postawił na konstruktywny dialog z państwem.

Zamiast blokować procedury – co przy odsłoniętych przy okazji tej sprawy nieprawidłowościach w KOWR byłoby w pełni zrozumiałe – firma zdecydowała się na ugodowe rozwiązanie. Ta postawa pozwoliła na sprawne wykonanie prawa odkupu w grudniu 2025 roku, dzięki czemu działka w Zabłotni mogła dziś ostatecznie trafić w ręce spółki celowej CPK (Port Polska).

Nowy rozdział w dziejach miejscowości

Sama działka w Zabłotni to fragment ziemi o bogatym, szlacheckim rodowodzie, sięgającym czasów rodu Zabłockich. Przez stulecia te urodzajne tereny były fundamentem lokalnej gospodarki. Dzisiejsza decyzja to moment graniczny – rolnicza tradycja tej konkretnej nieruchomości ustępuje miejsca nowoczesności. Ziemia, która przez pokolenia karmiła region, a w ostatnich latach była profesjonalnie prowadzona przez wieloletniego dzierżawcę, staje się teraz częścią strategicznego węzła komunikacyjnego.

Kalendarium procesu:

  • Grudzień 2025: KOWR wykonuje prawo odkupu – działka w Zabłotni wraca do Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa mimo wcześniej ujawnionych błędów proceduralnych urzędu.
  • 4 lutego 2026: Wniosek Pełnomocnika Rządu ds. CPK o przejęcie gruntu.
  • 20 lutego 2026 (Dziś): Oficjalne przekazanie nieruchomości do CPK Sp. z o.o.

Komentarz AgroProfil: Sprawa, której kluczem była działka w Zabłotni, pokazuje, że profesjonalizm dotychczasowych gospodarzy ziemi potrafi uratować państwowe harmonogramy. Mamy nadzieję, że wyciągnięte wnioski z odsłoniętych uchybień w KOWR przełożą się na lepsze standardy dialogu przy kolejnych etapach inwestycji Port Polska.