środa, 29 kwietnia, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 127

Poultry Tech 2025 – najważniejsze targi technologii drobiarskich w Polsce

0
Poultry Tech 2025 – najważniejsze targi technologii drobiarskich w Polsce

W dniach 2–4 grudnia 2025 r. w PTAK Warsaw Expo w Nadarzynie odbędą się targi Poultry Tech 2025 – jedno z kluczowych wydarzeń branży drobiarskiej w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Uczestnicy Poultry Tech poznają najnowsze technologie hodowli drobiu, produkcji jaj, systemy żywienia i pojenia oraz rozwiązania wspierające efektywność i dobrostan zwierząt.

Wprowadzenie i znaczenie wydarzenia Poultry Tech 2025

Poultry Tech 2025 to platforma wymiany doświadczeń dla hodowców, producentów jaj, dostawców technologii i specjalistów z sektora drobiarskiego. Wydarzenie odbędzie się w PTAK Warsaw Expo, największym centrum targowym w Europie Środkowej, w dniach 2–4 grudnia 2025 r.
Targi Poultry Tech obejmą kompleksową prezentację branży – od technologii hodowli, poprzez pasze, dodatki żywieniowe i systemy zarządzania fermami, po nowoczesne rozwiązania IT i monitoring środowiskowy. Jak podkreśla organizator, Poultry Tech to miejsce, w którym spotyka się wiedza, praktyka i innowacja.

Program i atrakcje podczas Poultry Tech 2025

Podczas targów Poultry Tech 2025 zaplanowano prezentacje nowoczesnych systemów hodowlanych, urządzeń do pojenia i karmienia, pasz i dodatków żywieniowych.
W programie znajdą się panele i konferencje eksperckie poświęcone m.in.:

– Nowoczesnym technologiom mikrobiologii w uprawach oraz dystrybucji przy pomocy dronów dedykowanych dla rolnictwa

– Nowoczesności w praktyce w dziedzinie sadownictwa

– Nowoczesnosci w drobiarstwie

Wydarzeniu Poultry Tech 2025 towarzyszyć będą strefy tematyczne prezentujące rozwiązania dla producentów drobiu, wytwórców pasz, a także dostawców sprzętu i usług dla sektora. Organizatorzy zapowiadają również strefę networkingową, sprzyjającą spotkaniom B2B.

Poultry Tech 2025 – najważniejsze targi technologii drobiarskich w Polsce

Wypowiedzi organizatorów

„Poultry Tech to kluczowe wydarzenie branżowe, prezentujące technologie hodowli drobiu, produkcji jaj, systemy żywienia i pojenia, a także pasze i dodatki żywieniowe” – podkreśla organizator targów PTAK Warsaw Expo.

Na stronie wydarzenia Poultry Tech czytamy: „Dołącz do nas i poznaj nowoczesne technologie hodowli drobiu oraz zarządzania fermami”.

Znaczenie Poultry Tech 2025 dla branży

Targi Poultry Tech stanowią istotny punkt w kalendarzu sektora drobiarskiego. Dają możliwość prezentacji innowacji, nawiązywania współpracy z partnerami z kraju i zagranicy oraz wymiany wiedzy o kierunkach rozwoju produkcji drobiarskiej w Europie. Lokalizacja w Nadarzynie, w pobliżu Warszawy, zapewnia dogodny dojazd oraz zaplecze dla dużych wystawców i odwiedzających. Wydarzenie wpisuje się w misję PTAK Warsaw Expo, której celem jest promocja rozwoju branż rolniczych i technologicznych w regionie.

Poultry Tech 2025

Informacje praktyczne o targach Poultry Tech 2025

Data i miejsce: 2–4 grudnia 2025 r., PTAK Warsaw Expo, Al. Katowicka 62, 05-830 Nadarzyn
Rejestracja: poultrypoland.com
Godziny otwarcia: 10:00–17:00
Branże obecne: hodowla drobiu, produkcja jaj, pasze i dodatki, systemy pojenia, automatyka, zarządzanie fermą, bioasekuracja.

Targi Poultry Tech 2025 odbędą się już w grudniu. To wydarzenie, które wyznacza kierunki rozwoju technologii drobiarskich, promuje zrównoważone rolnictwo i umożliwia nawiązanie wartościowych kontaktów biznesowych w sercu europejskiego rynku.

Kombajn do zbioru buraków w koncepcji Rolnictwa 4.0

0
Kombajn do zbioru buraków w koncepcji Rolnictwa 4.0
W przypadku awarii następuje natychmiastowa analiza parametrów przez serwis HOLMER – dla prostej identyfikacji problemu, szybkiego serwisu Fot. Firmowe

W dobie czwartej rewolucji technologicznej, która wkroczyła również do rolnictwa, koncepcja Rolnictwa 4.0 coraz bardziej staje się rzeczywistością. Nowoczesne ciągniki i maszyny rolnicze wyposażone w systemy automatyki oraz rozwiązania cyfrowe dostarczają cennych danych wspierających efektywne zarządzanie gospodarstwem.

W poprzednich publikacjach pisaliśmy o rozwiązaniach technicznych stosowanych w kombajnach zbożowych, sieczkarniach oraz prasach do zbioru siana, słomy i sianokiszonek, dzięki którym wpisują się one w koncepcje Rolnictwa 4.0. Tym razem przypatrzymy się kombajnom do zbioru buraków, które również można zautomatyzować oraz podpiąć do Internetu Rzeczy i chmury obliczeniowej. 

Kombajn do zbioru buraków w koncepcji Rolnictwa 4.0
ROPA Tiger 6S to symbol cyfryzacji i rolnictwa 4.0. Jasnoniebieska linia podkreśla połączenie maszyny z portalem R-Connect. Standardowo wyposażony w moduł telematyki z kartą SIM, zapewnia dostęp online, zdalną diagnostykę i predictive analytics. Umożliwia szybką pomoc serwisową na całym świecie. Fot. Firmowe

Automatyka i elektronika w kombajnach do zbioru buraków

Kombajny do zbioru buraków to kolejne, po ciągnikach rolniczych i kombajnach zbożowych maszyny, które mogą być zaawansowane technicznie. Zastosowanie w kombajnach do zbioru buraków szeregu systemów kontrolno-wspomagających umożliwia pełne wykorzystanie ich przepustowości przy jednoczesnym ograniczeniu strat zbieranego plonu oraz zużycia paliwa.

Dużym wsparciem dla operatora nowoczesnego kombajnu do zbioru buraków są systemy automatycznej regulacji wysokości ogławiacza i automatycznej regulacji głębokości pracy lemieszy pojedynczych rzędów agregatu wyorującego. Oba systemy automatycznie dostosowują głębokość pracy do zmiennych warunków panujących w obrębie pola oraz zróżnicowanego pokroju buraków. Reagują zarówno na różnice w długości wierzchołków roślin, jak i na nierówności powierzchni gleby w poprzek kierunku jazdy.

Kombajn do zbioru buraków w koncepcji Rolnictwa 4.0
Operator nowoczesnych kombajnów wspomagany jest przez szereg systemów – np. automatyczne prowadzenie maszyny czy dobór parametrów ogławiania i wyorywania korzeni. Fot. Firmowe

Komputer pokładowy kombajnu analizuje wszystkie dane pomiarowe w ułamkach sekundy i automatycznie dopasowuje wysokość ogławiacza oraz głębokość kopania dla poszczególnych rzędów. Współdziałanie obu systemów znacząco odciąża operatora, umożliwiając półautonomiczne prowadzenie sekcji wyorującej. Zmienna wysokość buraków w rzędzie nie wpływa na jakość pracy. System minimalizuje długość obciętych łodyg liści bez zwiększania strat, a jednocześnie zapobiega pobieraniu nadmiaru gleby, łamaniu korzeni i niepotrzebnemu zużyciu paliwa wynikającemu z nadmiernej głębokości kopania.

Obsługa systemu jest intuicyjna. Operator jednorazowo ustawia w menu żądaną wysokość wału ogławiacza powyżej linii cięcia noża. W ten sposób definiuje się średnią długość pozostawionych łodyg. Czujniki kąta zamontowane na każdej sekcji wyorywacza mierzą wysokość wierzchołków buraków w poszczególnych rzędach. W przypadku zróżnicowanej wysokości lub nierównomiernego wzrostu roślin (np. na przesuszonych fragmentach pola) system automatycznie koryguje wysokość prowadzenia wału ogławiacza zależnie od najwyższych buraków.

Za pomocą joysticka na konsoli operator ustala pożądaną głębokość wyorywania, określając tym samym, jak głęboko lemiesz ma wnikać w glebę. Czujniki ultradźwiękowe umieszczone przy każdym rzędzie buraków rejestrują kontur powierzchni ziemi, a komputer pokładowy analizuje te dane w czasie rzeczywistym, automatycznie dostosowując głębokość pracy lemieszy do ukształtowania terenu.

Kombajn do zbioru buraków w koncepcji Rolnictwa 4.0
Ważne, zarówno dla operatora, jak właściciela gospodarstwa, są dane dotyczące pracy maszyny. Wyświetlają się one na terminalu, jak również mogą być transferowane do biura. Fot. Firmowe

Aktywny system zapobiega zarówno łamaniu korzeni spowodowanemu zbyt płytkim kopaniem, jak i pobieraniu nadmiernej ilości ziemi przy zbyt głębokim wyorywaniu. Aktualne ustawienia głębokości lemieszy są na bieżąco prezentowane na terminalu pokładowym, co umożliwia operatorowi pełną kontrolę nad procesem.

Drugim zespołem roboczym, w którym stosuje się inteligentne rozwiązania, jest układ czyszczący. W kombajnie Terra Dos T4 marki Holmer przenośniki prętowe oraz koła czyszczące wyposażono w niezależne napędy z monitoringiem obciążenia i prędkości obrotowej, co zapewnia wysoką jakość czyszczenia i dużą przepustowość. W adaptacyjnym systemie czyszczącym Plus ustawienia elementów roboczych dostosowują się do prędkości jazdy, co szczególnie chroni korzenie przed uszkodzeniami – zwłaszcza przy końcach zagonów, gdy ilość buraków w układzie jest mniejsza. System umożliwia też indywidualne dopasowanie parametrów pracy do wielkości plonu na danej plantacji.

Z kolei kombajny Grimme Rexor standardowo wyposażone są w system Speedtronic – automatyczną regulację prędkości przenośnika obiegowego i kół czyszczących, w zależności od warunków zbioru i ich obciążenia. Minimalizacja prędkości obrotowych ogranicza uszkodzenia korzeni i ryzyko zatorów. Przy wzroście obciążenia pierwszego koła system automatycznie zwiększa jego prędkość oraz wydajność transportu masy, a następnie ogranicza przepływ materiału, co zapewnia płynną pracę, ochronę korzeni, zwiększoną wydajność i odciąża operatora z konieczności ręcznego sterowania.

Wyzwaniem dla producentów kombajnów do zbioru buraków są uszkodzenia korzeni podczas zbioru w wyniku obijania się ich o elementy przenośników i gwiazd czyszczących. Uszkodzenia te mają negatywny wpływ na dalsze przechowywanie korzeni w pryzmach.

Kombajn do zbioru buraków w koncepcji Rolnictwa 4.0
Automatyka zastosowana w kombajnach ułatwia obsługę tych maszyn. Fot. Firmowe

Rozwiązaniem tego problemu są systemy wizyjne z algorytmami sztucznej inteligencji, które rejestrują przepływ korzeni przez systemy transportujące i identyfikują korzenie z uszkodzeniami. Dzięki kamerom wysokiej prędkości zamontowanym w kombajnie możliwe staje się rejestrowanie obrazów w czasie rzeczywistym i analiza uszkodzeń korzeni. Jak na razie, systemy te są w fazie testów i badań, jednakże ich wyniki sugerują, że mogą one wspierać kontrolę procesu zbioru, minimalizując straty i poprawiając jakość produktu końcowego.

Monitorowanie plonu buraków

W gospodarstwach, które stosują systemy zmiennego nawożenia, znajomość zróżnicowania plonów odgrywa istotne znaczenia. Mapy plonów są podstawą do dalszych działań w zakresie analizy gleb, a w dalszej kolejności – do doboru zróżnicowanych dawek nawozów.

Mapowanie plonów, dość powszechne w przypadku kombajnów zbożowych, stało się również możliwe w sieczkarniach polowych. Nie spopularyzowało się jednak w przypadku zbioru buraków, niemniej jak się okazuje, dostępne są systemy umożliwiające rejestrowanie plonów buraków w danych strefach pola.

Jednym z nich jest YieldMasterPRO opracowany przez firmę Agrometius. Jeszcze inne rozwiązanie o nazwie RiteYield oferuje firma Greentronics. Koncepcja działania obu systemów jest podobna. Składają się one z czujników wagowych, które na bieżąco mierzą zebraną masę transportowaną na przenośniku. Dane te są łączone z prędkością jazdy, prędkością taśmy oraz pozycją GPS. Systemy są niezależne od producenta maszyny, obejmują dedykowany ekran dotykowy, moduł sterujący, czujniki oraz elementy pomiarowe prędkości jazdy i taśmy. Mogą być one również zainstalowane w już użytkowanych kombajnach, dzięki czemu pasują do sprzętu rolniczego niemal każdego producenta.

Wspomniane systemy mogą być kompatybilne z systemem ISOBUS, co umożliwia obsługę i podgląd danych bezpośrednio na ekranach terminali różnych producentów, takich jak John Deere, Trimble czy Ag Leader. Dane są automatycznie zapisywane w pamięci terminala, a następnie mogą być łatwo przenoszone na pamięć USB lub wysyłane za pośrednictwem Internetu. Dodatkowo dostępna jest aplikacja mobilna, która umożliwia bezprzewodowe przesyłanie informacji o aktualnej masie ładunku na smartfon lub tablet z systemem Android.

Kombajny do zbioru buraków podłączone do sieci i chmury

Kombajny do zbioru buraków, podobnie jak inne maszyny, mogą być podłączone do systemów telematycznych czy również do chmury obliczeniowej. Za pomocą tychże rozwiązań dane z wszelakich czujników umieszczonych na sieczkarni mogą być na bieżąco przesyłane do biura w gospodarstwie. Z jednej strony osoba zarządzająca parkiem maszynowym ma możliwość na bieżąco monitorować lokalizację kombajnu, jak również ma podgląd parametrów jego pracy (np. wydajność, ustawienia, zużycie paliwa). Możliwe jest także udostępnienie np. dostawcom paliwa informacji o bieżącej lokalizacji maszyny, poziomie paliwa oraz zapasie AdBlue.

Dzięki rozwiązaniom integrującym systemy informatyczne istnieje możliwość eksportu danych z maszyny do systemów zarządzania gospodarstwem (FMIS). Podłączyć do chmury można również nawet starszej generacji kombajny do zbioru buraków. System łączności telematycznej dla starszych maszyn rolniczych wprowadziła firma Vervaet. System można dopasować do kombajnów do zbioru buraków serii Beet Eater produkowanych od 2011 r. oraz maszyn Hydro Trike (modele z lat 2016–2019).

Dzięki temu użytkownicy starszych kombajnów Vervaet mogą zdalnie — za pośrednictwem portalu MyVervaet — śledzić dane operacyjne w czasie rzeczywistym oraz analizować historię pracy maszyny. Jedną z funkcji systemu jest mapowanie plonów zbieranych przez kombajny. Montaż systemu wymaga doprowadzenia okablowania oraz instalacji nowego terminalu dotykowego (istnieje możliwość wymiany starego ekranu na nowy).

System telematyczny Vervaet dostępny jest w dwóch wersjach. Pakiet podstawowy (Essential) umożliwia śledzenie maszyny w czasie rzeczywistym, dostęp do danych operacyjnych, powiadomień serwisowych oraz wysyłanie alertów. Pakiet rozszerzony (Premium) pozwala eksportować dane do systemów zarządzania gospodarstwem (FMIS), uzyskiwać szczegółowe raporty według pól i klientów oraz korzystać ze zdalnej diagnostyki.

Predictive maintenance – predykcyjne utrzymanie stanu technicznego kombajnu

Utrzymanie predykcyjne (ang. Predictive maintenance) parku maszynowego polega na wykorzystaniu danych o przebiegu pracy maszyn i parametrach ich pracy w celu przewidywania potencjalnych awarii i im zapobiegania. Dzięki bieżącemu monitoringowi stanu technicznego można zidentyfikować zespoły, w których potencjalnie wystąpią problemy, w późniejszym czasie mogące doprowadzić do awarii.

Przykładem rozwiązania – które umożliwia zdalną diagnostykę, monitorowanie stanu technicznego maszyny oraz szybkie reagowanie w przypadku awarii – jest stosowany w kombajnach marki Holmer system telematyczny EasyHelp 4.0, opracowany we współpracy z firmami Bosch i Arvato Systems. System ten informuje o konieczności przeglądu, pozwala serwisowi błyskawicznie zidentyfikować przyczynę usterki i zamówić odpowiednie części zamienne. Wszystkie dane eksploatacyjne są przesyłane do chmury Bosch, co umożliwia zdalną kontrolę parametrów pracy, oczywiście za zgodą użytkownika. Dzięki temu serwis może skrócić czas przestoju maszyny i zwiększyć jej niezawodność.

Kombajn do zbioru buraków w koncepcji Rolnictwa 4.0
Systemy telematyczne dostarczają wielu istotnych informacji o pracy kombajnów do zbioru buraków. Zebrane z tych maszyn dane mogą być wykorzystane do oceny ich stanu technicznego. Fot. Firmowe

EasyHelp 4.0 jest zintegrowany z platformą agrirouter, służącą do wymiany danych między maszynami, użytkownikami i oprogramowaniem różnych producentów. Pozwala to na łatwy transfer informacji między maszyną a biurem, co usprawnia planowanie i zarządzanie gospodarstwem. Dzięki takim systemom telepatycznym jak EasyHelp 4.0 analiza stanu maszyny przeprowadzana jest online w czasie rzeczywistym, a wizyty serwisantów w gospodarstwie ogranicza się do minimum.

Pogoda 5 listopada-ciepło i słonecznie

0
Pogoda 5 listopad
Pogoda 5 listopad

Pogoda- o świcie od -2 do +8 stopni

Pogoda 5 listopad

Najbliższa noc jeszcze pogodna. Jedynie na północy zachmurzenie pozostanie umiarkowane i duże, ale dzięki temu tam najcieplej. Od Suwalszczyzny po Mazury, Warmię, Pomorze Gdańskie i Zachodnie nad ranem od 6 do 8 stopni na plusie. Od Ziemi Lubuskiej po Wielkopolskę, Kujawy, północne Mazowsze od 3 do 5 stopni. Nieco niżej na południowym zachodzie i w centrum kraju od 2 do 3 stopni a na wschodzie i południu kraju od 1 do +2 stopni z tym, że na Roztoczu, wyżynnej części Podkarpacia oraz południu Małopolski temperatura spadnie do -2/0 stopni.

W ciągu dnia chmury z północnego wschodu zaczną odsuwać się nad Litwę i po południu i tam pokaże się sporo słońca. Nad resztą kraju zachmurzenie małe a na południu bezchmurnie.

Wiatr słaby; na północy oraz w regionach z halnym umiarkowany z południa.

Chmury niskie, mgły i smog na dobre spowiją Polskę w niedzielę od świtu. Ale smog na południu kraju da się we znaki mocno już w czwartek bo niemal cały tydzień w kotlinach na południu kraju będzie bezwietrznie. Jedynie przez Bramę Orawską czyli przez Opolskie po zachód Łódzkiego otworzy się tunel powietrzny i tu akurat ma codziennie umiarkowanie wiać z południa przez co nie będzie tu ani rosy ani smogu

W ostatnich 30 latach w pogodzie mieliśmy takhttps://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414 W 1997 roku w Suwałkach mieliśmy o poranku -13 stopni na 2 metrach

Przegląd topowych nowości kukurydzianych o różnym FAO

0

W portfolio firmy Osadkowski prezentujemy aż siedem nowych odmian kukurydzy, przygotowanych z myślą o Rolnikach w całym kraju. W ofercie znalazło się sześć odmian ziarnowych, reprezentujących różne grupy wczesności i dostosowane do zróżnicowanych warunków glebowych, a także jedna nowość kiszonkowa. Nowe propozycje łączą w sobie wysoki potencjał plonowania, stabilność, zdrowotność oraz wiele innych cech, które były szczególnie istotne w sezonie 2025.

Pierwszą z nowości jest LID 2214C, odmiana zarejestrowana w 2025 roku przez COBORU. To ziarnówka o FAO 240, łącząca zalety grupy wczesnej i średnio wczesnej. Ceniona jest za bardzo wysoki potencjał plonowania i uniwersalność uprawy – dobrze plonuje zarówno na stanowiskach lepszych, jak i słabszych, mozaikowatych i piaszczystych.

W segmencie odmian średnio wczesnych znalazła się także P8660 marki Brevant, osiągająca w badaniach COBORU 106% wzorca w plonowaniu, a przy tym charakteryzująca się wyjątkowo niską wilgotnością ziarna podczas zbioru. Trzecia średnio wczesna odmiana to RGT Alpixx z hodowli RAGT – odmiana o FAO 240–250, ziarnie typu dent/flint, łącząca wysoki potencjał plonowania denta z wczesnym wigorem flinta i bardzo stabilnym plonowaniem na różnych stanowiskach.

W grupie średnio późnej proponujemy trzy nowe mieszańce:

· KWS Exceptio (FAO 260) – typowy dent o bardzo dobrej zdolności oddawania wody, wybitnej odporności na wyleganie i niezwykle wysokim potencjale plonowania;

· P9279 (FAO 270) – amerykański dent o świetnym dry downie, doskonałej zdrowotności i niskiej podatności na fuzariozy, polecany do upraw w Polsce centralnej i południowej;

· LID 4111C (FAO 280–290) – francuski mieszaniec o genetyce tropical dent, wybitnym potencjale plonowania i bardzo dobrej adaptacji do różnych stanowisk, rekomendowany szczególnie dla południowych regionów kraju.

Nowością w segmencie odmian kiszonkowych jest RGT Deixxel (FAO 240-250). Jest to średnio wczesna, uniwersalna odmiana z hodowli RAGT, wyróżniająca się wysokim i stabilnym plonem suchej masy oraz dużym udziałem kolb w plonie. Dzięki zrównoważonemu stosunkowi suchej i świeżej masy zapewnia kiszonkę o wysokiej wartości energetycznej, idealną dla produkcji mleka i mięsa.

Nowe odmiany stanowią kompleksową ofertę zarówno dla producentów kukurydzy ziarnowej, jak i kiszonkowej. Ich różnorodność pozwala dobrać odpowiednie rozwiązanie do każdego rodzaju gleby i warunków klimatycznych, zapewniając maksymalną wydajność i bezpieczeństwo uprawy w nadchodzącym sezonie.

Uprawa pasowa z wykorzystaniem agregatu trzeciej generacji

0
Uprawa pasowa z wykorzystaniem agregatu trzeciej generacji
Z agregatem do uprawy pasowej pracuje ciągnik New Holland TM 150 o mocy 150 KM. Fot. K. Grzeszczyk

Łukasz i Karol Skrobiccy to bracia, którzy mają talent do majsterkowania i wprowadzania nowych technologii w gospodarstwie. Najnowszym ich pomysłem jest agregat do uprawy pasowej Shark Hybrid, który współpracuje z punktowym siewnikiem Sakalak.

W każdym gospodarstwie trzeba dokonywać zmian. Są one nieuniknione w naturalnym procesie rozwoju i dążenia do osiągania jak najwyższych plonów przy jak najniższych kosztach. Jednym ze sposobów na osiągnięcie powyższych celów jest zrezygnowanie z pługa i wdrażanie nowych bezorkowych technologii czy też, coraz bardziej popularnej w kraju, uprawy pasowej.

Łukasz Skrobicki prowadzi gospodarstwo w miejscowości Potołówek w woj. kujawsko-pomorskim. Gospodarstwo liczy niecałe 30 ha, z czego kilka hektarów stanowią dzierżawy. Są to gleby od III do V klasy bonitacyjnej. W płodozmianie znajdują się m.in rzepak, pszenica, kukurydza i cebula.

Trzecia generacja agregatu do uprawy pasowej
Karol i Łukasz Skrobiccy stworzyli trzeciej generacji agregat do uprawy pasowej o nazwie własnej Shark Hybrid. Fot. K. Grzeszczyk

Od kiedy zaczęła się przygoda z uprawą bezorkową?

Obserwując rynek i pojawiające się na nim nowoczesne maszyny do uprawy pasowej, stwierdziliśmy, że jest to dobry kierunek, aby osiągać wysokie i stabilne plony przy niższych kosztach produkcji. Tym bardziej, że w naszym regionie nie ma wystarczającej ilości opadów. Trzeba więc szukać innych rozwiązań, które pozwolą oszczędnie gospodarować wodą w glebie. Ma to ogromne znaczenie przy jesiennych siewach. Większe zasoby wodne zapewniają lepsze wschody i bardziej wyrównany łan – dzięki jednej maszynie!

Wszyscy wiedzą, że nowy sprzęt do uprawy pasowej do tanich nie należy. Trzeba się liczyć z kosztem blisko 200 tys. zł za maszynę o szerokości 3 m w przypadku krajowych producentów, a zachodnie konstrukcje są jeszcze droższe. Dlatego postanowiliśmy wiosną 2022 roku zbudować taki sprzęt we własnym garażu, z przeznaczeniem do wysiewu nasion rzepaku.

Jaka to była konstrukcja?

Bazą agregatu do uprawy pasowej, który powstał jako pierwszy, była rama z grubera Ajax z firmy Expom – dwubelkowa konstrukcja o szerokości roboczej 2,4 m o nazwie Shark. W przedniej części zamontowaliśmy sekcję krojów talerzowych, które wstępnie nacinały glebę. Za nią pracowało 6 zębów spulchniających z rozstawem 42 cm. Za redlicami umieściliśmy przewody do deponowania nawozów granulowanych. Zęby spulchniające mogły pracować do 30 cm. Zestaw zamykał wał oponowy, który zagęszczał spulchniony pas gleby.

Nasiona rzepaku były wysiewane belką siewną naszego autorskiego pomysłu. Redlice wysiewające zostały oparte na elastomerach, a ich końcówki przystosowaliśmy do siewu w mulcz. Za redlicą pracowało małe kółko dogniatające, a za nim, większej średnicy, koło dla zachowania należytej głębokości wysiewu. Jako siewnik służył rozsiewacz poplonów Alfa 2,0 z firmy Kraj. Napęd wałka wysiewającego pochodził od koła ostrogowego. Nasiona były dodatkowo transportowane dmuchawą do redlicy siewnej.

W przedniej części agregatu zamontowaliśmy zbiornik na nawóz o pojemności ok. 350 l. Granule do redlic spadały grawitacyjnie, a wałek wysiewający był napędzany z WOM ciągnika.

Trzecia generacja agregatu do uprawy pasowej
Agregat może służyć jako głębosz pracujący solo lub sekcja spulchniająca z możliwością deponowania nawozu NPK przed siewem pszenicy. Fot. K. Grzeszczyk

Czy coś trzeba było poprawić w tej autorskiej konstrukcji?

Tak. W następnej wersji naszego agregatu, która powstała rok później, chcieliśmy zmienić kształt redlic, by wyciągały mniej wilgotnej gleby na wierzch. Zmieniliśmy też siewnik na bardziej precyzyjny, z napędem elektrycznym. Sprzęt był przystosowany do wysiewu drobnych i grubych nasion. Wymieniliśmy również aplikator nawozu. Do tego celu poprzednio był wykorzystany rozsiewacz polonów.

Jednak na tym nie zakończyła się nasza przygoda z agregatami do uprawy pasowej. Tę maszynę udało się sprzedać, bo do gospodarstwa trafił nowy siewnik punktowy tureckiej produkcji z firmy Sakalak. Niestety fabryczna konstrukcja była przystosowana do pracy solo. Sprzęt miał nabudowany zbiornik na nawóz, a my postanowiliśmy   dorobić do niego sekcję spulchniającą z możliwością głębokiej aplikacji nawozów wieloskładnikowych. Wszystko miało być i jest na miarę dzisiejszych czasów – większy zbiornik, elektryczny napęd wałka oraz system GPS do automatycznego załączania i wyłączania aparatu na uwrociach.

Przy górnym mocowaniu łącznika centralnego znajduje się czujnik krańcowy, który automatycznie załącza wałek wysiewający, gdy maszyna jest w pozycji roboczej i ciągnik zaczyna jechać, oraz automatycznie wyłącza napęd, gdy sprzęt jest w pozycji transportowej lub ciągnik stoi. Elektronika pomaga w bardzo precyzyjnym ustawieniu dawki nawozu. Wystarczy dobrze wykonać próbę kręconą, zważyć ilość nawozu i wpisać ją do sterownika. Komputer sam dba o to, by wysiana została zadana dawka nawozu. Zbiornik dodatkowo ma zamontowany czujnik poziomu nawozu.

Jaka to jest konstrukcja i co ją wyróżnia?

Założenie nowej koncepcji agregatu było takie, żeby sprzęt mógł wysiewać punktowo nasiona rzepaku. Do fabrycznego siewnika trzeba było skonstruowaćagregat z solidną ramą i sześcioma sekcjami spulchniającymi. Te elementy zostały wykonane przez nas według autorskiego pomysłu. Z kolei rama, którą zleciliśmy jednej z firm, jest wyposażona w trójpunktowy układ zawieszania do punktowego siewnika z możliwością jego hydraulicznego podnoszenia. Wszystko jest tak pomyślane, by maszyna towarzysząca pracowała jak najbliżej ramy z aplikatorem nawozu. Zastosowaliśmy tu zaczepy hakowe, które ułatwiają agregatowanie siewnika z sekcją uprawową.

Z kolei łącznikiem centralnym jesteśmy w stanie dobrze wyregulować i wypoziomować siewnik punktowy. Warto zaznaczyć, że układ zawieszenia jest połączony z uchwytami fasolkowymi siewnika, co umożliwia większą swobodę pracy na nierównych terenach, a takich w naszym gospodarstwie nie brakuje.  

Trzecia generacja agregatu do uprawy pasowej
Plantacja rzepaku ozimego sianego w technologii uprawy pasowej i siewnikiem punktowym Sakalak. Fot. K. Grzeszczyk

Z kolei elektronikę do obsługi podsiewacza wykonał Radosław Pietrzkowski z firmy Rapitronics. Jest on znany m.in. z autorskich konstrukcji w elektronice. Ma w ofercie m.in. gotowe zestawy elektrycznego wspomagania podnośnika do zamontowania na każdym ciągniku z mechanicznym jego sterowaniem. Oprócz tego wykonuje instalacje elektryczne, sterowniki i komputery do obsługi innych maszyn oferowanych na rynku rolniczym. Jego rozwiązania można znaleźć m.in. w agregatach do uprawy pasowej Grizli z firmy FHU Kudła Edyta oraz w przerobionym kombajnie Bizon Z056 przez Travi Garage.

Jak zbudowany jest podsiewacz nawozu?

Zbiornik jest wykonany ze stali kwasoodpornej, na dnie umieszczonych jest sześć kołeczkowych aparatów wysiewających. Wewnątrz skrzyni nawozowej jest sito, które wyłapuje grupy nawozu. Tym sposobem mamy zapewniony równomierny wysiew i pracę bez zbędnych przestojów spowodowanych zapchaniem się aparatów wysiewających. Wiemy, że nawozy granulowane bywają różne, a czasami trafi się też partia, która jest nieco zbrylona. Wałek wysiewający napędza silnik elektryczny, po jego drugiej stronie jest umieszczony Rotary Encoder, czyli czujnik mierzący ilość obrotów. W skrzyni nawozowej mieści się zawartość nawozu w worku Big Bag. Podsiewacz jest tak zaprojektowany i wykonany, żeby granule do redlic spadały grawitacyjnie. Nie ma tu żadnej dmuchawy, która by ten proces wspomagała. To konstrukcja prosta i funkcjonalna. Od góry zbiornik jest zamykany plandeką.

Od ilu lat zajmujecie się uprawą pasową?

Mamy czteroletnie doświadczenia z uprawą pasową i testujemy trzecią generację maszyny do tego celu. Sprzęt był zawsze konstruowany z myślą o uprawie rzepaku. W tym czasie udało się wiele rzeczy poprawić i wyeliminować. Myślimy, że jest to ostateczna wersja agregatu, która już nie będzie modernizowana, ponieważ w zupełności spełnia nasze oczekiwania. To jest „full” opcja z pełnym elektronicznym sterowaniem i GPS-em. W tej maszynie udało się tak zaprojektować i wykonać redlice spulchniające, żeby nie wyciągały wilgotnej gleby na wierzch. Agregat wyposażony jest w duży i wygodny podest załadowczy, z poręczą. Ponadto agregat posiada tablice odblaskowe, oświetlenie drogowe oraz halogeny LED, aby bezpiecznie i w dobrych warunkach pracować nim i poruszać się po drodze.

Jakie plony uzyskuje się w gospodarstwie?

Z chwilą zmiany technologii uprawy gleby plony rzepaku są na wysokim i stabilnym poziomie. W dobrych warunkach – oczywiście przy zbilansowanym nawożeniu i dobrej ochronie – plony rzepaku osiągają ponad 4,5 t/ha. Pszenicy udaje się zebrać w sprzyjających warunkach 8 t/ha. Mając do dyspozycji siewnik punktowy, mamy duże oszczędności na materiale siewnym, bowiem jedną jednostką można obsiać blisko 5 ha. Staramy się siać 35–37 roślina na m2.

Rozstaw redlic jest co 45 cm. Kolejne oszczędności powstają przy nawożeniu. Przy wysiewie jest stosowany nawóz wieloskładnikowy NPK w ilości ok. 200 kg/ha. Taka dawka wystarcza na potrzeby rośliny, bowiem granule są deponowane w wąski pas spulchnianej gleby i tam, gdzie będzie się rozwijał system korzeniowy. Najważniejszą korzyścią z pracy agregatem do uprawy pasowej jest oszczędność czasu, nawozu, nasion, paliwa i wilgoci. W jednym przejeździe wykonujemy trzy zabiegi: uprawę, wysiew nawozu i nasion.

Trzecia generacja agregatu do uprawy pasowej
Brona mulczowa ma szerokość roboczą 4 m, a 5 rzędów zębów sprężystych średnicę 16 mm. fot. K. Grzeszczyk

Jakie zabiegi wykonuje się po zbiorach plonów głównych?

W tym roku postanowiliśmy przetestować trzy technologie przygotowania gleby pod wysiew rzepaku. Pierwsze pole było przygotowane broną talerzową, drugie broną mulczową, a na trzecim nie robiliśmy od żniw nic i zasialiśmy rzepak bezpośrednio w ściernisko. Najlepsze wschody i obsadę mamy na polu w trzecim wariancie. Po bronie talerzowej wschody były gorsze w tym roku z powodu zbyt mocnego przesuszenia gleby. Natomiast w ubiegłym roku wszystkie pola były przygotowane broną talerzową i wschody były idealne, ale mieliśmy inny przebieg pogody i lepsze warunki do siewu.

Bronę mulczową Barracuda o szerokości roboczej 4 m wykonaliśmy we własnym zakresie. Wykorzystuje ona 5 rzędów sprężystych długich zębów z możliwością hydraulicznej regulacji kąta natarcia. Same zęby robocze kosztowały 9 tys. zł. Brona mulczowa jest to bardzo dobre narzędzie, a często niedoceniane.

Trzecia generacja agregatu do uprawy pasowej
Zęby robocze są zakończone dłutem o szerokości 3 cm, z możliwością przestawiania na ramie. Każdy z nich ma zabezpieczenie sprężynowe. Za nimi i umieszczono rurki do deponowania nawozu. Spulchnioną glebę ugniata koło wykonane z płaskownika. Fot. K. Grzeszczyk

Jaki był koszt budowy agregatu?

Koszt agregatu to ok. 50 tys. zł. Zęby robocze są ustawione delikatnie w offsecie. Każdy z nich ma zabezpieczenie non stop sprężynowe. Redlice zostały wykonanie z płaskownika o grubości 16 mm. Na końcu każdej zamocowane jest płaskie dłuto, które nie stawia dużych oporów w czasie pracy na głębokości do 30 cm. Za tym zespołem pracuje koło wykonane z płaskownika na docisku sprężynowym, celem wyrównania gleby i jej ugniecenia. Przed sekcją siejącą pracują gwiazdy odgarniające resztki pożniwne.

Trzecia generacja agregatu do uprawy pasowej
Przed sekcją wysiewającą znajdują się gwiazdy odgarniające resztki pożniwne. Fot. K. Grzeszczyk

Siewnik punktowy Sakalak kosztował 90 tys. zł, a elektronika 4,5 tys. zł. Do współpracy wystarcza w zupełności ciągnik o mocy 150 KM. Bez problemu go podnosi i ciągnie bez względu na warunki pracy dzięki bardzo kompaktowej jego konstrukcji.

Zbiory i eksport zbóż i oleistych na Ukrainie – stan na 31 października 2025

0
Zbiory na Ukrainie

Ukraina odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu cen zbóż i roślin oleistych w Europie, w tym w Polsce. Jest jednym z największych eksporterów pszenicy, kukurydzy i słonecznika, a zmiany w wielkości jej zbiorów i eksportu mają bezpośredni wpływ na ceny krajowe oraz dostępność surowców dla przemysłu rolno-spożywczego. W bieżącym sezonie sytuacja pogodowa, tempo zbiorów oraz struktura eksportu z Ukrainy pozostają istotnymi czynnikami wpływającymi na rynki krajowe i regionalne. Warto zwrócić uwagę, że Ukraina nie jest już największym dostawcą pszenicy do UE, a udział dostaw z tego kierunku spadł w tym sezonie z 72% do tylko 25%. W przypadku kukurydzy dostawy z Ukrainy spadły ponad dwukrotnie, a udział importu z tego źródła zmniejszył się z 48% do tylko 16%.


1. Zbiory zbóż i roślin strączkowych na Ukrainie

Na dzień 31 października 2025 r. w Ukrainie zebrano 40 009 tys. ton zbóż z powierzchni 8 770,8 tys. ha. Z uwagi na niekorzystną pogodę zbiory kukurydzy są znacznie wolniejsze niż przed rokiem

Zbiory według gatunków

GatunekZebrane [tys. ton]Powierzchnia [tys. ha]Stopień zbioru (%)
Pszenica22 782,95 049,8
Jęczmień5 372,51 350,5
Groch660,7271,3
Kukurydza10 359,21 684,140
Pozostałe zboża i rośliny strączkowe881,6319,1

2. Zbiory nasion oleistych

GatunekZebrane [tys. ton]Powierzchnia [tys. ha]Stopień zbioru (%)
Słonecznik8 371,94 442,986
Soja3 938,21 684,578
Rzepak3 318,81 275,6100

3. Eksport zbóż i roślin strączkowych (spadł o 35% – r/r)

Od początku sezonu 2025/26 (do 31 października 2025 r.) Ukraina wyeksportowała 9,168 mln ton zboża i roślin strączkowych, w tym w październiku – 2,489 mln ton (dane APK-Informacja).

Dla porównania, na dzień 30 października 2024 r. łączny eksport wyniósł 14,14 mln ton, w tym w październiku – 3,693 mln ton. Oznacza to spadek eksportu około 35% rok do roku, co może mieć istotny wpływ na ceny zbóż w Polsce i regionie.

Eksport według gatunków

GatunekŁącznie [mln ton]Październik [tys. ton]
Pszenica6,1851,448
Jęczmień1,089216
Żyto0,0020
Kukurydza1,722807

4. Dostawy ukraińskich zbóż do UE mocno spadły

Ukraina nie jest już największym dostawcą pszenicy do UE, a udział dostaw z tego kierunku spadł w tym sezonie z 72% do tylko 25%. W tym czasie głównym kierunkiem unijnego importu pszenicy miękkiej jest Kanada. W przypadku kukurydzy dostawy z Ukrainy spadły ponad dwukrotnie, a udział importu z tego źródła zmniejszył się z 48% do 16%.

Źródła unijnego importu pszenicy miękkiej

Źródła unijnego importu kukurydzy

Ceny zbóż na giełdzie Matif: Zboża i oleiste zyskały na fali optymizmu handlowego

0
Ceny zbóż i rzepaku na MATIF

Ceny zbóż na giełdzie MATIF (Paryż)

Na europejskim rynku zbożowym ceny kontynuowały wzrosty w tygodniu kończącym się 31-go października 2025 roku, wspierane odbiciem na giełdach amerykańskich i poprawą nastrojów wokół globalnego handlu.

  • Pszenica (grudzień 2025) wzrosła o 1,4% (w skali tygodnia) do 193 EUR/t, powracając do strefy technicznego oporu.
  • Kukurydza (marzec 2026) zyskała 1,6%, osiągając 186 EUR/t, dzięki stabilnemu popytowi eksportowemu.

📈Ceny zbóż na giełdzie Matif (pszenica – seria na grudzień 25 i kukurydza – marzec 26)

  • Rzepak (luty 2026) podrożał o 2,5% do 481 EUR/t, choć różnica między notowaniami w Paryżu a kanadyjską canolą nadal pozostaje znaczna.

📈Notowania rzepaku na Matif

W ujęciu miesięcznym notowania utrzymują się na umiarkowanych plusach (od +2,6% do +3,6%), lecz w porównaniu rok do roku pszenica wciąż traci ponad 11%.
Na rynku walutowym euro osłabiło się wobec dolara o 0,69%, do poziomu 1,1537. Spadek kursu EUR/USD sprzyja konkurencyjności unijnego eksportu, poprawiając marże eksporterów zbóż z Francji i Niemiec.

Przeczytaj również – Ceny zbóż i rzepaku – koniec października 2025

📊 Tabela: Notowania kontraktów futures – 31.10.2025 (zmiana tygodniowa/okresowa najbliższej serii)


Giełda CHICAGO (CBoT)

W Stanach Zjednoczonych notowania surowców rolnych zakończyły tydzień silnym wzrostem, napędzane doniesieniami o postępach w relacjach handlowych z Chinami.

Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent ogłosił w czwartek, że Chiny zakupią 12 milionów ton amerykańskiej soi do stycznia, a następnie zobowiązały się do zakupów na poziomie 25 milionów ton rocznie przez kolejne trzy lata.
Informacja ta pojawiła się dzień po tym, jak Chiny potwierdziły zakup trzech partii amerykańskiej soi, co potwierdza realne ożywienie wymiany handlowej.

Zmiany tygodniowe na rynku zbóż i soi w Chicago:

  • Soja (styczeń 2026) wzrosła o 6,4% do 407,35 USD/t, osiągając najwyższy poziom od lipca 2024 r.
  • Pszenica SRW (grudzień 2025) podrożała aż o 5,5% do 198,68 USD/t, mimo wciąż wysokiej globalnej podaży.
  • Kukurydza (grudzień 2025) zakończyła tydzień na +2,2% (170,31 USD/t), odrabiając wcześniejsze straty.

Analitycy podkreślają, że choć zapowiadane wolumeny zakupów przez Chiny są niższe niż oczekiwania rynku, samo ogłoszenie planu wieloletniej współpracy wyraźnie poprawiło nastroje inwestorów i przywróciło kapitał spekulacyjny na rynek soi.

Przeczytaj również – Szczyt Trump – Xi Jinping: Co to oznacza dla rolników?


💶 Waluty i czynniki makro

Parytet EUR/USD pozostaje kluczowym czynnikiem dla konkurencyjności unijnego eksportu rolnego. Kurs euro spadł poniżej 1,16, co jest efektem wypowiedzi szefa Fedu Jerome’a Powella, studzących oczekiwania na grudniową obniżkę stóp w USA.
Z kolei Europejski Bank Centralny utrzymał stopy procentowe bez zmian na poziomie 2%.
Silniejszy dolar osłabia amerykański eksportowi zbóż, ale jednocześnie zwiększa atrakcyjność europejskich towarów w krajach trzecich.


📅 Podsumowanie tygodnia – ceny zbóż na giełdzie Matif i w Chicago

Rynki zbóż i oleistych zakończyły tydzień w wyraźnie lepszych nastrojach.
Europa korzysta z osłabienia euro i impulsów wzrostowych z USA, natomiast za oceanem decydującym czynnikiem jest ożywienie relacji handlowych z Chinami.
Jeśli obecny trend się utrzyma, listopad może przynieść test kolejnych poziomów oporu – zwłaszcza na soi i pszenicy. Więcej informacji powinien przynieść listopadowy raport USDA (w październiku się nie ukazał z powodu zamknięcia rządu w USA) na temat relacji krajowej i światowej podaży do popytu.

Źródło wykresów: barchart,com

Rolnictwo precyzyjne w praktyce – dane zamiast domysłów

0
Rolnictwo precyzyjne w praktyce - dane zamiast domysłów

Cyfrowe technologie coraz śmielej wkraczają do polskich gospodarstw rolnych. Wraz z nowym raportem „Oszczędności w rolnictwie precyzyjnym”, przygotowanym przez John Deere Polska i ekspertów branżowych, rolnicy otrzymują konkretne dane potwierdzające, że rolnictwo precyzyjne przestaje być przyszłością — staje się teraźniejszością.

Według raportu, inwestycje w rozwiązania cyfrowe nie tylko zwiększają plony, ale już po pierwszym sezonie pozwalają zauważyć wymierne korzyści finansowe.

Dane zamiast domysłów – fundament rolnictwa precyzyjnego

Współczesne rolnictwo coraz mniej opiera się na intuicji, a coraz bardziej na danych pochodzących z maszyn, gleby i upraw. To właśnie analiza danych pozwala podejmować decyzje, które zwiększają efektywność gospodarowania. Jak wynika z badań Polskiej Fundacji Przemysłu Kosmicznego, aż 34% polskich rolników zna pojęcie rolnictwa precyzyjnego, a co trzeci z nich aktywnie korzysta z jego narzędzi. Co ważne, 90% użytkowników uznaje te rozwiązania za opłacalne.

Rolnictwo precyzyjne to nie tylko kwestia wydajności. To również realne oszczędności paliwa, nawozów i środków ochrony roślin, możliwe dzięki funkcjom takim jak:

  • zmienne dawkowanie nawozów,
  • punktowy oprysk (spot spraying),
  • mapowanie plonów i analiza danych satelitarnych.

Każdy hektar staje się źródłem optymalizacji kosztów i ograniczenia wpływu na środowisko.

Rolnictwo precyzyjne w praktyce - dane zamiast domysłów

Raport „Oszczędności w rolnictwie precyzyjnym” – wiedza oparta na praktyce

Nowy raport opracowany przez John Deere Polska to nie tylko zestawienie liczb. To kompendium doświadczeń i wyników z polskich gospodarstw, które wdrożyły technologie cyfrowe. Publikacja zawiera analizy, opinie rolników i studia przypadków, pokazujące jak cyfrowe systemy wspierają efektywność produkcji i poprawiają rentowność gospodarstwa.

Autorzy raportu podkreślają, że cyfryzacja rolnictwa przynosi korzyści szybciej, niż się powszechnie uważa — wiele wdrożeń daje zauważalne efekty już w kolejnym sezonie uprawnym.

Rolnictwo precyzyjne w praktyce - dane zamiast domysłów

Jesienne wdrożenia, wiosenne korzyści – przykłady z polskich gospodarstw

Jednym z głównych wniosków raportu jest to, że efekty wdrożenia technologii rolnictwa precyzyjnego pojawiają się błyskawicznie.

W gospodarstwie o powierzchni 500 ha, które zastosowało precyzyjny siew i oprysk, udało się:

  • ograniczyć straty środków ochrony roślin o 10–15 ha,
  • zredukować zużycie paliwa przy siewie zbóż o 5 l/ha.

W innym przypadku technologia See & Spray pozwoliła zaoszczędzić do 70% herbicydu, co oznacza redukcję kosztów o około 75 zł/ha. Zastosowanie zmiennego wysiewu kukurydzy zwiększyło plon o 4,5% przy tym samym zużyciu nasion.

„Rolnictwo precyzyjne to nie rewolucja z dnia na dzień, ale proces. Każdy etap wdrożenia — od automatycznego prowadzenia po mapowanie plonów — przynosi realne oszczędności i szybki zwrot z inwestycji”
– podkreśla ekspert John Deere Polska.

Rolnictwo precyzyjne w praktyce - dane zamiast domysłów

Operations Center – cyfrowe centrum zarządzania gospodarstwem

Serce cyfrowego rolnictwa stanowi John Deere Operations Center — bezpłatna platforma online i aplikacja mobilna, dostępna także dla gospodarstw korzystających z maszyn różnych marek.

Dzięki niej rolnicy mogą:

  • analizować dane z pól i maszyn w czasie rzeczywistym,
  • śledzić historię zabiegów i granice pól,
  • planować nawożenie i opryski,
  • optymalizować wykorzystanie paliwa i pracy operatorów.

Wszystkie dane są bezpiecznie synchronizowane w chmurze, co pozwala tworzyć cyfrowe archiwum gospodarstwa.

„Każda inwestycja w technologie rolnictwa precyzyjnego to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale także czasu – dziś najcenniejszego zasobu w gospodarstwie. Dzięki cyfryzacji rolnicy szybciej podejmują decyzje i lepiej wykorzystują potencjał swoich pól” – mówi przedstawiciel John Deere Polska.

Rolnictwo precyzyjne w praktyce - dane zamiast domysłów

Zrównoważona produkcja i bezpieczeństwo żywnościowe

Wdrażanie technologii cyfrowych w rolnictwie to nie tylko korzyści ekonomiczne, ale też krok w stronę zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska.

Systemy VRI (Variable Rate Irrigation) i czujniki wilgotności gleby pozwalają oszczędzać wodę, a inteligentne opryskiwacze ograniczają ilość używanych pestycydów. Badania pokazują, że:

  • spływ chemikaliów do gleby można zredukować nawet o 93%,
  • rozwiewanie środków przez wiatr można ograniczyć o 87%.

W efekcie rolnictwo precyzyjne pomaga chronić bioróżnorodność, poprawia jakość plonów i wzmacnia bezpieczeństwo żywnościowe.

Rolnictwo precyzyjne w praktyce - dane zamiast domysłów

Rolnictwo precyzyjne – inwestycja, która się opłaca

Raport „Oszczędności w rolnictwie precyzyjnym” pokazuje jasno: cyfrowe narzędzia nie są już tylko domeną dużych gospodarstw. To praktyczne rozwiązania dostępne dla każdego rolnika, który chce produkować efektywniej, taniej i bardziej odpowiedzialnie.

Przejście od tradycyjnych metod do rolnictwa opartego na danych to proces, który zaczyna się od prostych kroków: systemu prowadzenia, mapowania pól, monitorowania plonów i wykorzystania platform cyfrowych.

Każdy z tych etapów pozwala zwiększyć kontrolę nad kosztami, ograniczyć zużycie paliwa i poprawić wyniki produkcyjne.

Jak zabezpieczyć kombajn na zimę w 10 krokach?

0
Jak zabezpieczyć kombajn na zimę?
Na zespole żniwnym pozostaje wiele resztek, które należy koniecznie usunąć przed przystąpieniem do zimowej konserwacji kombajnu. Fot. D. Tomaszewski

Zakończenie sezonu żniwnego nie oznacza końca pracy z kombajnem. Właściwe przygotowanie maszyny do długiego okresu postoju to kluczowy element utrzymania jej niezawodności i żywotności. Niezabezpieczony kombajn w ciągu kilku miesięcy potrafi stracić więcej na wartości niż przez kilka sezonów pracy. Korozja, degradacja smarów, zanieczyszczenia, szkodniki, wilgoć czy nieprawidłowe warunki przechowywania – to realne zagrożenia, których skutki ujawniają się dopiero w kolejnym sezonie. Dlatego każda część maszyny, od zespołu żniwnego po układ hydrauliczny i SCR, wymaga świadomej konserwacji.

Oczyszczenie i konserwacja elementów roboczych

Proces zabezpieczania kombajnu powinien rozpocząć się od gruntownego oczyszczenia. Wnętrze zespołu młócącego, podajników, sit, kanałów wentylacyjnych i zbiornika ziarna należy dokładnie oczyścić z resztek słomy, plew i pyłu. Pozostawione zanieczyszczenia zatrzymują wilgoć i przyspieszają korozję, a także stanowią idealne środowisko dla nieproszonych gości.  Zbyt słabe oczyszczenie kombajnu z resztek pożniwnych może przyciągnąć gryzonie, które najczęściej uszkadzają fartuchy uszczelniające podsiewacza i kosza sitowego. W konsekwencji kombajn w kolejnym sezonie może gubić niekontrolowanie ziarno, a naprawa uszkodzeń niekiedy prowadzi do demontażu ramy podsiewacza wraz z koszem sitowym.

W przypadku zespołu młócącego szczególnie istotne jest usunięcie wszelkich resztek organicznych z okolic klepiska i bębna – nawet niewielka ilość słomy pozostawiona na metalowych elementach może w ciągu kilku miesięcy doprowadzić do ognisk rdzy. Po oczyszczeniu sprężonym powietrzem lub szczotkami metalowe elementy narażone na wilgoć należy zabezpieczyć preparatem antykorozyjnym. Warstwa preparatu antykorozyjnego, neutralizator rdzy, podkład epoksydowy, smar antykorozyjny lub powłoka w sprayu tworzy barierę ochronną, który zapobiega kondensacji pary wodnej. Zabezpieczenie lakierowanych powierzchni woskiem ogranicza wnikanie wilgoci w mikropęknięcia powłoki i minimalizuje ryzyko korozji podpowłokowej.

Jak zabezpieczyć kombajn na zimę?
Każdy zespół i podzespół w kombajnie wymaga odpowiedniego wyczyszczenia przed zimowaniem. Fot. D. Tomaszewski

Zespół żniwny

Heder, najbardziej narażony na zanieczyszczenia i warunki atmosferyczne, wymaga osobnej konserwacji. Noże tnące, listwy i palce powinny być oczyszczone i pokryte cienką warstwą oleju konserwującego. Napinacze taśm i pasków warto poluzować, by uniknąć ich trwałej deformacji. Mechanizm tnący i ślimak podający najlepiej pozostawić w pozycji odciążonej, co zapobiega trwałemu naprężeniu sprężyn i łożysk. Jeżeli heder jest zdemontowany, powinien być przechowywany w pozycji stabilnej– na stojakach lub wózku transportowym.

Układ napędowy i przekładnie

Przekładnie, mosty napędowe i reduktory wymagają kontroli poziomu oleju. Wymiana środka smarnego przed zimą usuwa zanieczyszczenia metaliczne i produkty utleniania, a nowy olej tworzy trwalszą ochronę. W przekładniach zewnętrznych można zastosować oleje konserwujące, ograniczające kontakt powietrza z metalem. Paski klinowe i łańcuchy napędowe powinny być odciążone. Łańcuchy po oczyszczeniu i osuszeniu należy pokryć gęstym olejem technicznym, który nie spływa z powierzchni, chroniąc ogniwa i sworznie przed korozją.

Jak zabezpieczyć kombajn na zimę?
Poprawna kontrola układów, napędowych to kolejny istotny krok, w zadbaniu o odpowiednie przezimowanie naszego kombajnu. Fot. D. Tomaszewski

Układ hydrauliczny

Układ hydrauliczny wymaga doprowadzenia oleju do pełnego obiegu, aby usunąć resztki wody i powietrza. Stan filtrów warto sprawdzić i w razie potrzeby wymienić. Przewody elastyczne należy przejrzeć pod kątem mikropęknięć, a siłowniki pozostawić w pozycji maksymalnie wsuniętej, by tłoczyska były bardziej chronione przed czynnikami zewnętrznymi.

Układ elektryczny i akumulator

Połączenia elektryczne powinny być zabezpieczone preparatem kontaktowym o właściwościach antykorozyjnych. Złącza i kostki można spryskać sprayem silikonowym, by ograniczyć kondensację. Akumulator najlepiej zdemontować i przechowywać w chłodnym, suchym miejscu, z okresowym doładowaniem co 6–8 tygodni. Utrzymanie naładowania powyżej 80% zapobiega zasiarczeniu płyt.

Należy jednak pamiętać, że nie w każdym nowoczesnym kombajnie można odłączyć zasilanie, zwłaszcza w tych, w których jest ono potrzebne do podtrzymania pamięci sterowników oraz telematyki. W takim przypadku najlepiej doładowywać akumulator zamontowany na kombajnie pod pełną kontrolą.

Układ paliwowy

Zbiornik paliwa powinien być pełny, by zminimalizować ilość powietrza i kondensację pary wodnej. Zaleca się również dodanie stabilizatora paliwa. Filtry paliwowe i przewody muszą być suche i czyste, a wloty powietrza oraz wydech zabezpieczone siatką przed gryzoniami.

Układ AdBlue (SCR) – ochrona przed zamarzaniem i krystalizacją

W nowoczesnych kombajnach z silnikami Stage IV i V montowany jest układ SCR, który wymaga szczególnej uwagi. AdBlue (32,5% roztwór mocznika) zamarza przy ok. –11°C. Samo zamarznięcie nie szkodzi, lecz krystalizacja w przewodach, pompie lub wtryskiwaczu może doprowadzić do uszkodzenia układu. Po zakończeniu sezonu układ dozowania powinien być opróżniony — w większości kombajnów proces ten odbywa się automatycznie po wyłączeniu silnika, lecz warto to potwierdzić w instrukcji.

W modelach starszych lub importowanych może być konieczne ręczne uruchomienie procedury czyszczenia. Zbiornik z AdBlue najlepiej pozostawić napełniony w 2/3 objętości, by umożliwić rozszerzanie się płynu przy zamarzaniu. Pojemnik musi być szczelnie zamknięty, ponieważ kontakt z powietrzem prowadzi do rozkładu mocznika i tworzenia osadów.

 AdBlue zachowuje trwałość około 12 miesięcy w 20°C, a w chłodzie (0–5°C) – nawet 24 miesiące. Jeżeli maszyna zimuje w nieogrzewanym pomieszczeniu, wtyczki pompy AdBlue warto zabezpieczyć przed wilgocią, a przewody elastyczne spryskać środkiem silikonowym. Dzięki temu unika się utleniania styków i sklejenia uszczelek.

Czy należy uruchamiać kombajn zimą?

Częste przekonanie, że silnik trzeba „przepalić” zimą, jest błędne. Krótkotrwałe uruchamianie maszyny – bez pełnego rozgrzania – przynosi więcej szkód niż korzyści. W zimnym silniku para wodna z gazów spalinowych kondensuje w karterze, tworząc emulsję z olejem. To przyspiesza korozję wnętrza i prowadzi do powstawania kwasów. Dodatkowo, podczas krótkiego uruchomienia akumulator ulega rozładowaniu, a alternator nie zdąży go doładować. W efekcie akumulator traci pojemność, a jego żywotność skraca się o kilkadziesiąt procent.

Okresowe uruchamianie ma sens jedynie wtedy, gdy silnik zostaje doprowadzony do pełnej temperatury roboczej (80–85°C), co zajmuje co najmniej 20–30 minut. Wówczas dochodzi do odparowania wilgoci z układu smarowania i wydechu.

W dobrze zakonserwowanym kombajnie, z wymienionym olejem i ustabilizowanym paliwem, nie ma potrzeby zimowego odpalania silnika. Lepszym rozwiązaniem jest utrzymanie akumulatora w stanie pełnego naładowania przy pomocy inteligentnego prostownika.

Opony i podwozie

Długotrwały postój kombajnu powoduje deformację opon. Najlepiej ustawić maszynę na podporach, odciążając koła. Gdy to niemożliwe, ciśnienie w oponach należy zwiększyć o 0,3–0,5 bara, a pozycję maszyny zmieniać co kilka tygodni. Zaniechanie tej czynności powoduje podskakiwanie kombajnu podczas transportu po drogach. Opony warto umyć, osuszyć i zabezpieczyć środkiem silikonowym, aby zapobiegać wczesnemu ich pękaniu.

Podwozie i zawieszenie powinny być pokryte smarem stałym w miejscach, gdzie uszkodzona jest powłoka antykorozyjna. Wszystkie kalamitki i łożyska należy wypełnić smarem do pełna.

Kabina

Kabina to częsty punkt „ataków” gryzoni. Wnętrze należy dokładnie oczyścić, osuszyć i przewietrzyć. Tapicerka, maty i filtry kabinowe powinny być wolne od resztek organicznych. Warto zastosować pochłaniacze wilgoci lub woreczki z silikażelem, by utrzymać suchy mikroklimat. Elementy plastikowe można pokryć środkiem antystatycznym ograniczającym osiadanie kurzu. Warto również zastosować klejące pułapki na gryzonie, aby powstrzymać je przed powodowaniem większych szkód.

Warunki przechowywania

Najlepiej, gdy kombajn zimuje w zamkniętym, suchym, przewiewnym pomieszczeniu. Stała temperatura i niska wilgotność redukują ryzyko kondensacji. Jeżeli maszyna musi stać na zewnątrz, należy ją ustawić na utwardzonym podłożu i przykryć plandeką techniczną przepuszczającą powietrze. Szczelne folie PVC powodują „pocenie się” maszyny i rozwój korozji.

Jednak największym zagrożeniem dla kombajnu są gryzonie. Coraz częściej stosuje się „grodzenie” kół kombajnu blachą, tak aby uniemożliwić gryzoniom wspinanie się na maszynę. To jednak zapewnia tylko częściową ochronę, ponieważ gryzonie potrafią skakać z dachu na maszynę. Warto jest zastosować pułapki klejące na osi napędowej i kierującej, na przenośniku pochyłym, w komorze silnika, na sitach, na górnym poszyciu maszyny oraz w kabinie. Często pozwala to na ocenę, czy do kombajnu próbowały dostać się gryzonie.

Warto też prowadzić dokumentację prac konserwujących. Zdjęcia i lista wykonanych czynności ułatwią ponowne uruchomienie maszyny wiosną.

Jak zabezpieczyć kombajn na zimę?
Nie można również zapomnieć o smarowaniu. Wszystkie newralgiczne miejsca powinny być sprawdzone i uzupełnione smarem. Fot. Firmowe

Inwestycja w spokój na wiosnę

Dobrze przeprowadzona konserwacja kombajnu po sezonie to nie koszt, lecz inwestycja. Zabezpieczenie przed wilgocią, korozją i deformacją elementów gwarantuje bezproblemowy rozruch w kolejnym sezonie. System AdBlue wymaga szczególnej uwagi – jego prawidłowe opróżnienie i przechowywanie chroni przed kosztownymi awariami.
Właściwie zakonserwowany kombajn to pewność, że w czasie żniw nie zawiedzie, a wartość maszyny nie będzie spadać w kolejnych latach eksploatacji.

Pogoda- od 9 do 14 stopni

0
Pogoda 4 listopada
Pogoda 4 listopada
Pogoda 4 listopada

Pogoda 4 listopada

Pogoda stanęła na głowie. Dziś o świcie na Roztoczu mieliśmy 13-15 stopni co nawet w maju o poranku jest rzadkością.

Najbliższej nocy front z opadami da się we znaki jeszcze na południowym wschodzie kraju i tam najcieplej bo 7-9 stopni. Pogodnie będzie w Opolskiem, Łódzkiem, Górnym Śląsku, wschodzie, południu Dolnego Śląska oraz na zachodzie i południu Małopolski- tu nad ranem od 1 do 3 stopni. W regionach podgórskich przymrozki. Około 4-5 stopni nad ranem na Kujawach, Wielkopolsce, Warmii do 6 stopni na zachodzie i północy kraju.

W ciągu dnia na południu i w centrum sporo słońca ale na Mazowszu, Kujawach chmur ma być już w przewadze. Na północnym wschodzie większość dnia pochmurnie i może pokropić między Suwałkami a Ostrołęką.

Kolejne dni do piątku z dużą ilością słońca- jedynie na północy ma się często chmurzyć. Od piątku wrócą mgły, niskie chmury zwłaszcza na północy, wschodzie i w centrum kraju.

Cały czas ciepło w sam raz dla zbóż późno sianych.

Pogoda w ostatnich 30 latach wyglądała tak: https://cmm.imgw.pl/cmm/?page_id=18414

Sklep Agro profilhttps://sklep.agroprofil.pl/

Nowoczesne odmiany kukurydzy Bayer. Co zaprezentowano w Nowym Besku?

0

Odmiany kukurydzy Bayer zaprezentowano 13 października, w gospodarstwie rolnym Adama Cnotalskiego w Nowym Besku (woj. łódzkie). Zademonstrowano topowe kreacje i nowości z oferty Dekalb oraz omówiono innowacyjną platformę FieldView.

Doświadczenia w Nowym Besku

Platforma w Nowym Besku pokazuje, że odmiany Dekalb potrafią dobrze radzić sobie nawet w trudnych warunkach. Miniony sezon był dla kukurydzy pełen wyzwań. Wiosenne przymrozki uszkodziły wiele wschodzących siewek, jednak rośliny na tej plantacji, mimo chłodu, poradziły sobie wyjątkowo dobrze. Kluczowe znaczenie miały tu dwa czynniki – odpowiedni dobór odmian o silnym wigorze początkowym oraz precyzyjnie dobrany termin siewu – które pozwoliły zminimalizować skutki stresu termicznego i zapewnić równomierny rozwój roślin.

– Na tej plantacji, gdzie od 11 lat prowadzone są poletka pokazowe, nieprzerwanie uprawiana jest kukurydza. Od czterech lat stosowany jest system uprawy bezorkowej. To doskonały przykład na to, że przy odpowiednim doborze odmian, właściwej agrotechnice i regularnym monitorowaniu stanu gleby kukurydza może być z powodzeniem uprawiana w monokulturze, osiągając stabilne i wysokie plony mówił Bartosz Malanowski, doradca techniczno-handlowy Bayer.

Odmiany kukurydzy Bayer

W Nowym Besku wysiano 37 odmian kukurydzy marki Dekalb, co pozwoliło zaprezentować szeroką różnorodność genetyczną. Różnice można było zauważyć nie tylko w pokroju roślin i terminie dojrzewania, lecz również w typie kolb i ziarniaków. Na poletkach znalazły się zarówno odmiany przeznaczone do uprawy na ziarno, jak i typowo kiszonkowe oraz dedykowane do produkcji biogazu. Tak szeroka paleta kreacji pozwala rolnikom dobrać odmianę najlepiej dopasowaną do kierunku produkcji, warunków glebowych i lokalnego klimatu.

– Prezentujemy między innymi trzy wybitne kreacje, które są najbardziej znane i cenione przez plantatorów. DKC 4125 to nasza zeszłoroczna nowość o FAO 290. Mistrz wagi ciężkiej, średnio-późny nadający się do uprawy w południowej części Polski. DKC 3937 o FAO 270 to odmiana cechująca się kolbą typu fix. Tu musimy dobrze znać swoje ziemie, aby odpowiednio dobrać obsadę w trakcie siewu. Trio zamyka nasza klasyka. DKC 3888 o FAO 270 to wypośrodkowanie maksymalnego plonu oraz możliwości adaptacji od południa Polski do linii Torunia. Należy do programu Field Shield, który selekcjonuje odmiany w kontekście odporności na niekorzystne warunki podkreślał Bartosz Malanowski, doradca techniczno-handlowy Bayer.

Nowe odmiany kukurydzy Dekalb na ziarno, kiszonkę i biogaz w 2024 roku

Wartościowa kiszonka i biogaz

Dobór odmiany kukurydzy kiszonkowej jest bardziej złożony niż w przypadku ziarnowej – decyduje o tym wiele czynników. Odmiany Dekalb Silo Extra, spełniające ponad 20 kryteriów agronomicznych, gwarantują wysoką jakość i stabilność plonowania. W nowym sezonie w programie znalazły się m.in. DKC 3327, DKC 3418, DKC 5110 i DKC 3653.

– Idealna odmiana powinna łączyć pięć kluczowych cech: wysoki plon suchej masy z hektara, duży udział skrobi, ziarno w typie flint/dent, podwyższoną strawność włókna oraz efekt stay-green. To w suchej masie zawarte są wszystkie składniki odżywcze: białko, cukry i włókno, dlatego ten parametr najlepiej oddaje wartość odmiany podkreślał Wojciech Pieczewski, Corn Silage Manager w firmie Bayer.

Odmiany kukurydzy Bayer

DKC3152 – nowa, wczesna odmiana o ziarnie typu dent. W swojej grupie wczesności wyróżnia się bardzo wysokim potencjałem plonowania oraz wyjątkowo niską wilgotnością ziarna w czasie zbioru – bardzo silny efekt Dry-Down. Charakteryzuje się silnym wigorem początkowym oraz bardzo dobrą tolerancją na niskie temperatury. Wytwarza wysokie i zdrowe rośliny o mocnych łodygach i silnym systemie korzeniowym, które zapewniają bardzo wysoką tolerancję na wyleganie. Jest polecana do uprawy na terenie całej Polski, na wszystkich typach gleb, również tych najsłabszych. DKC3152 to bardzo udane połączenie wczesności, wysokości i stabilności plonowania oraz korzystnych cech agronomicznych zwiększających bezpieczeństwo uprawy.

DKC3595 – wyróżnia się bardzo wysokim i stabilnym poziomem plonowania na różnych typach gleb oraz niską wilgotnością ziarna w czasie zbioru – posiada silny efekt Dry-Down. Charakteryzuje się dobrym wigorem początkowym, wysoką tolerancją na wyleganie oraz bardzo dobrą zdrowotnością roślin. Podwyższona tolerancja na wysokie temperatury i okresowe niedobory wody w glebie zapewniają wysoki potencjał plonowania również w lata suche i upalne. DKC3595 to esencja wydajności, stabilności i bezpieczeństwa uprawy.

DKC3418 – średnio wczesna odmiana kukurydzy przeznaczona do uprawy na kiszonkę i biogaz o wysokiej stabilności plonowania. Charakteryzuje się bardzo wysokim plonem ogólnym suchej masy oraz wysokim plonem ziarna. Cechą wyróżniającą tę odmianę są znakomite parametry jakościowe kiszonki: zawartość skrobi, strawność włókna oraz wydajność produkcji mleka i biogazu. Ponadto posiada ona bardzo dobry wigor początkowy i wysoką tolerancję na niskie temperatury. Wytwarza wysokie i zdrowe rośliny, o dobrej tolerancji na wyleganie i bardzo silnym efekcie Stay-Green. DKC3418 to wyjątkowo plenna odmiana, szczególnie polecana do sporządzania wysokoenergetycznej, jakościowej kiszonki.

Odmiany kukurydzy Bayer
Odmiany z portfolio Dekalb cieszą się dużym zainteresowaniem wśród polskich rolników. fot. M.Piśny

Cyfryzacja rolnictwa

Bayer rozwija wsparcie dla rolników, oferując nowoczesną platformę FieldView do zarządzania gospodarstwem. Rozwiązanie umożliwia integrację sprzętu różnych producentów i gromadzenie danych w czasie rzeczywistym, co wspiera precyzyjne rolnictwo. Doradcy Bayer pomagają rolnikom w pełni wykorzystać możliwości systemu oraz maszyn w gospodarstwach w całej Polsce. 

FieldView wpisuje się w koncepcję Rolnictwa 4.0. Rolnicy, którzy wykupią 3-letnią licencję, mogą uzyskać zwrot do 80% wartości inwestycji w nowe maszyny lub modernizację sprzętu. Termin realizacji inwestycji przedłużono do 31 marca 2026 r., a dodatkowe korzyści oferuje program lojalnościowy Kometa.

Nowoczesne technologie w uprawie ziemniaków 2025 – automatyzacja, precyzja i jakość plonu

0
Ziemniak vs. kamień. 3 Ogólnopolskie Targi Ziemniaczane za nami

Rosnące zapotrzebowanie napędza rozwój technologii ziemniaczanych

W ostatnich latach uprawa ziemniaków w Niemczech i całej Europie znacząco się rozwinęła.
Powodem jest rosnący popyt ze strony przemysłu przetwórczego oraz stabilne dochody producentów.
Producenci maszyn rolniczych błyskawicznie zareagowali na ten trend, zwiększając moce produkcyjne i wprowadzając na rynek nowoczesne technologie do sadzenia, pielęgnacji, zbioru i przechowywania ziemniaków.

Nowoczesne rolnictwo ziemniaczane to dziś połączenie precyzji, automatyzacji i inteligentnego zarządzania plonem – wszystko po to, by uzyskać najwyższą jakość i powtarzalność zbiorów.

Sadzenie ziemniaków – większa wydajność i elastyczność

Zmiana z maszyn zawieszanych na przyczepiane

Coraz więcej gospodarstw rezygnuje z maszyn zawieszanych na rzecz sadzarek zaczepianych, które oferują większą pojemność zbiorników na sadzeniaki oraz możliwość łączenia kilku procesów w jednym przejeździe:

  • przygotowanie łoża siewnego,
  • nawożenie startowe,
  • formowanie redlin.

Najczęściej stosowana szerokość międzyrzędzi to 0,75 m, co pozwala na pracę czterorzędowych sadzarek przy zachowaniu dopuszczalnej szerokości transportowej.
Przejście na maszyny sześcio- lub ośmiorzędowe umożliwiają składane jednostki sadzące, zasilane centralnym podajnikiem taśmowym.

W przypadku sadzenia w osobnych zagonach, gdzie standardowa szerokość międzyrzędzia wynosi 0,90 m, nadal dominują maszyny dwurzędowe.

Jaka sadzarka na małe i średnie gospodarstwa?
Sadzarki AVR można doposażyć chociażby w spulchniacz bruzd, elektrycznie regulowany otrząsacz pasów czy system przeciwerozyjny. Fot. Firmowe

Kształt redliny ma znaczenie

Jednym z kluczowych obszarów rozwoju pozostaje kształt redliny ziemniaczanej.
Producenci oferują dziś szeroką gamę narzędzi formujących – od sztywnych po obrotowe – umożliwiających dopasowanie do różnych warunków glebowych.
Rolnicy mogą wybierać między redlinami:

  • zwartymi i gładkimi,
  • luźnymi i porowatymi,
  • piramidalnymi,
  • szerokimi i spłaszczonymi.

Elementy formujące można wymieniać lub regulować indywidualnie, co zapewnia elastyczność i precyzyjne dopasowanie do warunków lokalnych.

Nowoczesne technologie w uprawie ziemniaków 2025 – automatyzacja, precyzja i jakość plonu

Pielęgnacja upraw ziemniaka – nowe wyzwania po wycofaniu metrybuzyny

Mechaniczne zwalczanie chwastów zamiast chemii

Po tym, jak Unia Europejska nie przedłużyła dopuszczenia substancji czynnej metrybuzyny, dotychczas szeroko stosowanej w uprawie ziemniaka, walka z chwastami stała się poważnym wyzwaniem.
Zastosowanie metod mechanicznych wiąże się z ryzykiem uszkodzenia korzeni i stolonów, co może negatywnie wpłynąć na wzrost roślin.

Dodatkowym utrudnieniem jest konieczność dopasowania narzędzi do różnorodnych kształtów redlin, co wymaga dużej precyzji.

Dlaczego rozwój technologii pielęgnacji jest wolniejszy?

W przeciwieństwie do upraw buraków czy warzyw, postęp technologiczny w mechanicznej pielęgnacji ziemniaka jest wolniejszy.
Powodem są m.in. różne odstępy między sadzeniakami, które utrudniają pracę narzędzi między roślinami.
Wspomaga to jednak wykorzystanie technologii RTK GPS podczas sadzenia, co pozwala dokładnie prowadzić pielniki czy obsypniki w kolejnych przejazdach.

Rolnicy coraz częściej łączą zabiegi agrotechniczne i fizyczne:

  • dobór odmian o szybkim wzroście naci,
  • optymalne zagęszczenie rzędów,
  • pielęgnację mechaniczną przed wschodami.

W praktyce stosuje się zintegrowane metody ochrony, łączące różne techniki w zależności od fazy wzrostu i warunków polowych.

Zbiór ziemniaków – szybkość i jakość pod presją

Kombajny dwurzędowe wypierają jednorzędowe

Jaki jednorzędowy kombajn do zbioru ziemniaka wybrać w 2025 roku?
Jednorzędowy kombajn do zbioru ziemniaka. Fot. D. Tomaszewski

Wzrost areałów uprawnych oznacza większe tempo zbioru i krótsze „okna pogodowe”.
Z tego powodu kombajny dwurzędowe stały się standardem w większości regionów.
Maszyny te oferują wyższą wydajność i mniejsze ryzyko strat jakościowych spowodowanych przetrzymaniem bulw w glebie.

Kolejnym krokiem rozwoju są czterorzędowe kombajny samobieżne, jednak ich wykorzystanie ograniczają:

  • zróżnicowane warunki glebowe,
  • obecność kamieni i brył,
  • trudności z transportem (szerokość 0,90 m).

W praktyce część gospodarstw decyduje się na rozwiązanie pośrednie – dwurzędowy kombajn z pneumatycznym systemem separacji, który skutecznie usuwa zanieczyszczenia i minimalizuje uszkodzenia bulw.

Ziemniak vs. kamień. 3 Ogólnopolskie Targi Ziemniaczane za nami

Automatyzacja separacji i mniejsze zużycie

Nowoczesne maszyny coraz częściej wykorzystują taśmy palcowe z gumy i rolki pochyłe, które zapewniają delikatne oddzielanie gleby i kamieni.
W zależności od warunków polowych możliwa jest szybka wymiana modułów, co ułatwia dopasowanie sprzętu do plonu i gleby.
Wydajność i jakość zbioru wzrasta, a jednocześnie zmniejsza się ryzyko uszkodzeń mechanicznych.

Sortowanie i przechowywanie – automatyzacja i jakość przez cały rok

Automatyczne systemy separacji i sortowania

Coraz trudniej o pracowników do sortowania podczas zbioru, dlatego rośnie znaczenie automatycznych sorterów optoelektronicznych i pneumatycznych systemów separacji.
Nowoczesne rozwiązania potrafią wykrywać bulwy uszkodzone, zgniłe lub zanieczyszczone, a nawet sortować je według rozmiaru i jakości.

Problemem pozostają resztki naci w zbiorze, które utrudniają transport i pracę maszyn.
W tej dziedzinie prym wiodą pochyłe taśmy palcowe z gumy, choć wymagają precyzyjnej regulacji, by nie powodować mikrouszkodzeń ziemniaków.

Ziemniak vs. kamień. 3 Ogólnopolskie Targi Ziemniaczane za nami

Technologia przechowywania ziemniaków – efektywność i zrównoważony rozwój

Wydłużony okres dostaw surowca wymaga coraz dłuższego i bardziej kontrolowanego przechowywania.
Stąd dynamiczny rozwój systemów wentylacji wymuszonej i chłodzenia mechanicznego.

Nowoczesne systemy chłodzenia wykorzystują naturalne czynniki chłodnicze, takie jak propan, który jest przyjazny dla środowiska.
Bezpośredni przepływ powietrza przez masę ziemniaków pozwala na:

  • szybsze schładzanie,
  • bardziej równomierne warunki w przechowalni,
  • mniejsze zużycie energii.

Zintegrowane sterowanie linią magazynową pozwala na precyzyjne utrzymanie temperatury i wilgotności, co przekłada się na stałą jakość bulw przez cały rok.