poniedziałek, 23 lutego, 2026
spot_img
Strona główna Blog Strona 1034

Notowanie giełdowe zbóż, oleistych oraz rynek ropy

0

Tydzień na giełdowym rynku zbóż i oleistych (27.07-02.08.2019)

W Chicago kukurydza i soja potaniała w skali tygodnia o blisko 4%, ciągnąc w dół notowania pszenicy. W końcówce lipca na rynek giełdowy zbóż i oleistych zawitały silne spadki notowań. Skowa przecena za oceanem wywołana była nałożeniem się  kilku czynników jednocześnie. Presja spadkowa wynikająca z korzystnej pogody wywierana była przede wszystkim na kukurydzę i soję. Brak postępów w negocjacjach handlowych z Chinami szkodził i szkodzi nadal soi (w mniejszym stopniu zbożom). W ostatnich dniach doszło do zaostrzenia konfliktu na linii USA-Chiny, czego dowodem jest zapowiedź Donalda Trumpa nałożenia nowych ceł na chiński import. Kolejnym argumentem zachęcającym do sprzedaży kukurydzy był tygodniowy raport EIA, który pokazał spadek produkcji etanolu (mniejsze zużycie kukurydzy) do poziomu najniższego od pół roku i jednoczesny wzrost zapasów w USA. Następnym czynnikiem spadkowym dla wszystkich amerykańskich kontraktów było umocnienie dolara względem głównych walut. FED obniżył w minioną środę (31 lipca) stopy procentowe o 0,25% (pierwszy raz od 2008 roku), na co rynek zareagował spadkiem kursu euro do dolara do poziomu 1,050 – najniżej od maja 2017 roku.  Warto pamiętać, że droższy dolar to mniej konkurencyjny eksport z USA i odwrotnie – tańsze euro sprzyja unijnemu eksportowi.

Duża skala spadków wynikała też z czynników technicznych, czyli przebijania kolejnych poziomów wsparcia na wykresach zbóż i soi, ale też z faktu końca miesiąca, kiedy to fundusze hedgingowe realizują zyski. Zwłaszcza w kukurydzy inwestorzy ci zbudowali ogromną długą pozycję.

 

NOTOWANIA W PARYŻU

Unijne kontrakty znajdowały się w minionym tygodniu pod presją skokowych przecen na giełdzie w Chicago. Skala spadków ograniczona była przez sine osłabienie euro w stosunku do dolara (bardziej konkurencyjny eksport) i malejące prognozy zbiorów rzepaku w UE. W ubiegłym tygodniu przypadały też ostatnie dni obrotu sierpniową serią na rzepak (wygasła 31 lipca) i kukurydzę (wygasa 5 sierpnia). W konsekwencji ceny obu kontraktów mocno spadały  dostosowując się do rynku gotówkowego. Bardziej odległe terminy (kolejne serie kontraktu) na rzepak i kukurydzę straciły zdecydowanie mniej.

Rzepak taniał mimo malejących oczekiwań produkcji w UE. Najnowsza prognoza KE opiewa na tylko 18 mln ton, w porównaniu do 18,7 mln ton jeszcze miesiąc wcześniej. W ostatnim tygodniu przypadało wygasanie serii sierpniowej co wiąże się najczęściej z dostosowaniem notowań do poziomu cen gotówkowych. Dodatkowa presja spadkowa płynęła z rynku soi i taniejącej ropy.

Unijna kukurydza, droga dotąd, taniała śladem niższych cen za oceanem, ale też spadkiem cen na Ukrainie. Dodatkowa presja wynikała z wygasania serii sierpniowej. I to właśnie ten kontrakt stracił najwięcej, bo pona 20 euro/t w minionym tygodniu. Kukurydza ma jednak nadal spory potencjał wzrostowy wynikający z pogody, ale też z dużej niewiadomej jaką jest areał zasiewów w USA. Uczestnicy rynku czekają niecierpliwie na kluczowe dla notowań dane o powierzchni zasiewów kukurydzy i soi w USA, które ukażą się 12 sierpnia.

Notowania pszenicy w Paryżu pozostają w miarę stabilne w nadziei, że tania waluta wesprze eksport, a konkurencja ze strony Rosji będzie mniejsza niż dotychczas. Już teraz widoczne jest duże zainteresowanie francuskim ziarnem (zbiory będą tam ponadprzeciętne), czego dowodem jest zakup przez Algierię 570 tys. ton pszenicy (30 lipca), najprawdopodobniej pochodzenia francuskiego.
We Francji zbiory pszenicy powinny być bardzo dobre, podczas gdy w Niemczech oczekiwania maleją. Stowarzyszenie Niemieckich Rolników  (DBV) zmniejsza swoje szacunki produkcji ze względu na wpływ temperatur i deficytu opadów. DBV szacuje produkcję pszenicy ozimej na 22 mln ton (-2 mln ton w porównaniu z poprzednią prognozą). Nadal jest to znacznie więcej niż w katastrofalnym 2018 roku. Produkcja rzepaku została obniżona z 3 do 2,8 mln ton. Oczywiście nie można wykluczyć, że szacunki producentów rolnych są zaniżone w celu wsparcia wzrostu cen, podobnie jak na rynek próbują wpływać przetwórcy zawyżając prognozy.

Tymczasem presja żniwna i lepsze prognozy zbiorów we Francji doprowadziły do spadku notowań pszenicy w Paryżu (w skali tygodnia). Zanotowane zmiany mieszczą się jednak w szerokim trendzie bocznym wokół poziomu 175 eur/t. Wprawdzie KE obniżyła ostatnio swoje oczekiwania co do zbiorów pszenicy miękkiej w całej  UE, to jednak podniosła szacunki produkcji tego zboża we Francji (z 36,53 do 36,96 mln ton).

Zamknięcie sesji z 02-08-2019 / zmiana tygodniowa:

Euronext-Paryż (Matif):

Kukurydza (sierpień-19): 158,0 eur/t / -9,0 eur/t (-5,39%) / w tygodniu: -21,25 eur/t (-11,85%);
Pszenica (wrzesień-19): 172,0 eur/t / -1,0 eur/t (-0,58%) / w tygodniu: -3,25 eur/t (-1,85%);
Rzepak (sierpień-19): 374,5 eur/t / -0,25 eur/t (-0,47%) / w tygodniu: -4,75 eur (-1,25%).

 

Winnipeg – Canola (listopad-19): 444,8 cad/t / +2,8 cad/t (+0,063%) / w tygodniu: -5,7 cad/t (-1,27%).

Chicago Board of Trade (CBoT):

Kukurydza (wrzesień -19): 157,2 usd/t / +2,68% / w tygodniu: -3,62%;
Pszenica (wrzesień-19): 180,4 usd/t / +3,25% / w tygodniu: -1,09%;
Soja (sierpień-19): 312,6 usd/t / +0,38% / w tygodniu: -3,74%;
Śruta sojowa (sierpień-19): 312,6 usd/t / +0,38%) / w tygodniu: -3,74%;

Komisja Europejska obniża oczekiwania zbiorów pszenicy w tym roku (prognozy dla UE i Polski)

Z końcem lipca Komisja Europejska uaktualniła swoje prognozy tegorocznych zbiorów. W znacznej mierze oparte są one teraz na raportach z przebiegu żniw. Zdaniem KE zbiory wszystkich zbóż powinny wynieść w tym roku 313,0 mln ton (-0,8 mln ton od czerwca), w porównaniu do 292,9 mln ton w 2018 roku. Jest to zarazem poziom o 1,9% powyżej średniej pięcioletniej.

Lipcowa prognoza zbiorów pszenicy została obniżona o 0,7 mln ton, w stosunku do oczekiwań sprzed miesiąca. Zbiory pszenicy (razem miękkiej i durum) powinny sięgnąć 150,91 mln ton, co i tak oznaczać będzie wzrost o blisko 9% w stosunku do słabego 2018 roku, ale będzie to wynik 0,2% poniżej średniej z pięciu ostatnich lat. KE symbolicznie tylko obniżyła swoje oczekiwania w stosunku do jęczmienia, ale podwyższyła w przypadku kukurydzy. W obu przypadkach korekta unijnej produkcji wyniosła 0,2 mln ton. Zbiory jęczmienia szacowane są teraz na 60,25 mln ton, czyli minimalnie powyżej średniej, ale aż o prawie 7% więcej niż rok temu.
Produkcja kukurydzy prognozowana jest na poziomie 69,8 mln ton, czyli 0,5 mln ton powyżej ubiegłego roku i 6% powyżej średniej.

Gorsze niż w czerwcu prognozy dla Polski:

Komisja Europejska obniżyła szacunki zbiorów zbóż w naszym kraju o 0,94 mln ton w porównaniu z prognozą czerwcową. W konsekwencji najnowsza prognoza zakłada zbiory wszystkich zbóż na 29,098 mln ton. Będzie to i tak wynik znacznie lepszy (jeśli prognoza się sprawdzi) w porównaniu do 2018 roku, kiedy to zebrano u nas 26,780 mln ton zbóż.

Cięcie w dół szacunków dotyczy głównie pszenicy i jest konsekwencją niższego plonowania, ocenianego teraz na 4,59 t/ha (4,88 t/ha w czerwcu).

KE obniżyła wydajność większości zbóż z wyjątkiem owsa i jęczmienia. Minimalna korekta w górę plonowania dotyczyła kukurydzy (z 6,52 do 6,59 t/ha).

Raport KE zakłada, że w naszym kraju obszar zasiewów pod tegoroczne zbiory zmniejszył się do 7,47 mln ha z 7,81 mln ha rok wcześniej (-4,3% rok do roku). Mimo to zbiory powinny być większe niż przed rokiem dzięki ciągle lepszej (ale już nieco poniżej średniej) wydajności.

Produkcja wszystkich zbóż prognozowana jest na 29,1 mln ton, co jeśli się sprawdzi będzie oznaczać wzrost o 12,2% rok do roku, ale 2,7% poniżej średniej).

Zbiory pszenicy oceniane są na 10,97 mln ton pszenicy (+1,15 mln ton – rok do roku), a kukurydzy na 4,19 mln ton (+0,32 mln ton – rok do roku).

KE zakłada średnią wydajność pszenicy na poziomie 4,59 t/ha (-1,8% w stosunku do średniej) i 3,90 t/ha dla wszystkich zbóż razem (1,9% poniżej średniej).

W 2018 roku pszenica plonowała średnio 4,06 t/ha, a zboża razem na poziomie 3,43 t/ha.
Zbiory kukurydzy prognozowane są na 4,194 mln ton (+0,05 mln ton m/m), w porównaniu do 3,86 mln ton przed rokiem. Tu jednak z racji oddalenia zbiorów prognoza obarczona jest dużym błędem.

 

Rynek paliw i ropy

Ceny paliw na stacjach pozostają stabilne, ale w hurcie rosną

W ostatnim tygodniu sierpnia symbolicznie (1-2 gr/l) wzrosły ceny średnie benzyn i oleju napędowego. Aktualna średnia cena benzyny 95 oktanów wynosi 5,16 zł/l, a w przypadku oleju napędowego 5,08 zł/l. W tym czasie cena LPG spadła o 2 grosze, do 2,04 zł/l.

Ceny średnie benzyn i ON pozostają stabilne od 6 tygodni, a maksymalne zmiany w tym czasie nie przekroczyły 3 groszy na litrze. Drożejące paliwa w hurcie spowodowały, że marże stacji paliw spadły do tylko 1-2 grosze/litr.

Notowania ropy pozostawały w trendzie bocznym do środy (31-07-2019), ale zyskujący na wartości dolar przekładał się na droższe zakupy surowca przez rafinerie i droższe zakupy paliw gotowych (8% Pb95, 27% ON i 83% LPG pochodziło w I kwartale z importu). Stąd ceny hurtowe zdecydowanie rosły w ostatnich tygodniach.

Jest jednak też dobra informacja dla kierowców. W czwartek 1 sierpnia notowania ropy runęły w dół o 7-8% pod wpływem po zapowiedzi nałożenia przez USA na Chiny nowych ceł. Co ciekawe PKN Orlen w piątkowym cenniku praktycznie nie zareagował na 7% przecenę ropy Brent.

 

Ceny średnie paliw w detalu: 31-07-2019 / zmiana tygodniowa (według portalu e-petrol.pl):

  • Pb98: 5,49 zł/l (+1 gr/l);
    • Pb95: 5,16 zł/l (+1 gr/l);
    • ON: 5,08 zł/l (+2 gr/l);
    • LPG: 2,04 zł/l (-2 gr/l).

(Patrz ceny paliw w Polsce)

 

Średnia marża stacji paliw na 1 litrze Pb95 wyniosła:

  • 2017 r: 17 groszy,
  • 2018 r: 20 groszy,
  • 2019 r: 20 groszy, w raportowanym jest niespełna 2 grosze na litrze.

Średnia marża na 1 litrze ON wyniosła:

  • 2017 r: 13 groszy,
  • 2018 r: 9 groszy,
  • 2019 r: 16 groszy, a w analizowanym tygodniu jest niecały grosz na litrze.

Obliczono na podstawie cen publikowanych przez PKN Orlen (ceny hurtowe) i e-Petrol (ceny średnie na stacjach paliw)

 

Zmiany cen paliw w skali roku:

ZMIANY CEN ŚREDNICH PALIW W HURCIE (PKN-Orlen) i DETALU:

 

Rynek ropy

Zmienne nastroje panują na giełdowym rynku ropy.  Z jednej strony napięcia polityczne na Bliskim Wschodzie, których kulminacyjnym momentem było zatrzymanie brytyjskiego tankowca przez Irańską Gwardię Rewolucyjną w cieśninie Ormuz, zachęcają do zakupów. Z drugiej jednak strony presję spadkową wywołują obawy o tempo globalnego wzrostu gospodarczego, przekładającego się na konsumpcję ropy.  W efekcie równoważenia się tych czynników notowania ropy pozostawały w ostatnich tygodniach w szerokim trendzie bocznym. W ostatnich dniach na ceny ropy i innych surowców negatywnie zaczęło oddziaływać gwałtowne umacnianie się dolara amerykańskiego.

Pierwszego sierpnia doszło jednak do gwałtownej przeceny na tym rynku (-7-8%) po zapowiedzi przez Donalda Trumpa wprowadzenia nowych ceł na towary importowane z Chin o wartości 300 mld dolarów.

Autor: Andrzej Bąk – WGT S.A.
Źródło: giełdy CBoT i Euronext-Paryż, KE, USDA, e-Petrol, PKN Orlen

Targi Rolne AGRO POMERANIA w Barzkowicach

0

Już w dniach 6-8 września 2019 odbędzie się już 32. edycja Targów Rolnych AGRO POMERANIA 2019!

Serdecznie zapraszamy!

Zwrot podatku akcyzowego – o czym należy pamiętać?

0

2 września 2019 roku upłynie drugi termin składania wniosków o zwrot podatku akcyzowego od zakupu oleju napędowego, przez producentów rolnych. W tym przypadku wypłata zwrotu podatku nastąpi w terminie od 1 do 31 października 2019 r.

Wnioski składać mogą producenci rolni u wójtów, burmistrzów (prezydentów miast), właściwych ze względu na miejsce położenia gruntów. Do wniosków należy załączyć faktury (lub ich kopie), będące dowodem zakupu oleju napędowego w okresie 6 miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku.

W przypadku rolników ubiegających się o zwrot podatku, w odniesieniu do bydła, do wniosku  należy też dołączyć dokument wydany przez kierownika biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, z informacją o liczbie dużych jednostek przeliczeniowych bydła będącego w ich posiadaniu wg. stanu na 31 grudnia 2018 r. Dodajmy, że producent rolny może ubiegać się o zwrot podatku akcyzowego w odniesieniu do bydła, w pierwszym i drugim terminie danego roku. W tym przypadku, organ wydający decyzję, do którego rolnik już w pierwszym terminie złożył dokument o liczbie DJP bydła, nie powinien żądać przedłożenia kolejnego takiego dokumentu. |RG



tekst przygotował Robert Gorczyński na podst. mat. MRiRW
fot. pixabay

Największy kombajn John Deere S 790i pracuje na Warmii i Mazurach

0

30 lipca na polach w okolicach Langanki w powiecie bartoszyckim, w województwie warmińsko – mazurskim odbyło się uroczyste przekazanie kombajnu S 790i do gospodarstwa państwa Godlewskich. W spotkaniu uczestniczyli min. Dariusz Wilanowski, menedżer ds. sprzedaży maszyn żniwnych John Deere Polska, Grzegorz Drężek, dyrektor handlowy z Fricke Maszyny Rolnicze Sp. z o.o. i Sławomir Krupa, koordynator oddziału Fricke i specjalista w zakresie rolnictwa precyzyjnego.

 

Żniwa muszą iść sprawnie i szybko!

Państwo Godlewscy prowadzą rodzinne gospodarstwo zajmujące się produkcją roślinną. W pracach polowych pomagają panu Witoldowi synowie Piotr i Rafał, zadania są podzielone, dzięki temu prace idą sprawnie. Przy 680 ha, które uprawiają organizacja pracy to podstawa. W strukturze zasiewów dominuje pszenica ozima, poza tym uprawiają również rzepak i jęczmień jary. Na plony w tych okolicach powiatu bartoszyckiego nie można narzekać, gospodarstwo pracuje na bardzo dobrych glebach II i III klasy. W tym roku żniwa rozpoczęły się w gospodarstwie 25 lipca od rzepaku, który średnio dał 4,5 t/ha. W tej chwili koszona jest pszenica, w tym momencie średni plon to ponad 9 t/ha.

Właściciele gospodarstwa mają już sprawdzoną  markę  John Deere, ponieważ od kilku lat posiadają mniejszy kombajn tej marki. Mają sprawdzony serwis, który jest zawsze, gdy go potrzebują, więc zdecydowali się na kolejny kombajn John Deere, tym razem największy z największych, czyli S 790i.

 Dlatego, akurat ten największy model? Pan Witold podkreśla, że żniwa muszą iść szybko, sprawnie i musimy zrobić wszystko żeby zebrać dobrej jakości ziarno.  W ubiegłym roku testowaliśmy ten kombajn i byliśmy zachwyceni jego możliwościami, szybkością pracy, tym, że nie niszczył ziarna. Przy kapryśnej pogodzie udało się sprawnie przeprowadzić żniwa nie tracąc na jakości zbóż – dodaje pan Witold. Tak realnie, przy spokojnej, normalnej pracy, kombajn kosi około 50 ha dziennie, czyli około 5 ha na godzinę.

 

Prosta konstrukcja, kombajnu jednorotorowego

Prezentowany kombajn jest kombajnem jednorotorowym, czyli prosta konstrukcja pod względem mechanicznym i łatwa w konserwacji.  Dzięki prostej jednorotorowej konstrukcji kinematyka jest bardzo prosta, mamy zmniejszoną liczbę układów napędowych, mniej jest łańcuchów i pasów w porównaniu z innymi kombajnami.  Chcąc przeprowadzić kontrolę silnika, rotora, czy układu chłodzenia będziecie mile zaskoczeni łatwym dostępem do poszczególnych elementów. Serię S700 zaprojektowano tak, aby ograniczyć do minimum czas potrzebny na konserwacje.  Nie ma potrzeby stosowania automatycznego systemu smarowania, ponieważ punktów smarowania jest niewiele. Ważną informacją jest, fakt, że nie ma dziennych punktów smarowania. Sieczkarnia Premium państwa Godlewskich jest w pełni obsługiwana z kabiny.

System Active Yield oszczędza czas i poprawia wydajność

System Active Yield, zwalnia operatora z konieczności wykonywania czasochłonnych, ręcznych kalibracji przepływu masy, nie trzeba tracić czasu na dwukrotne ważenie przyczep. System cały czas monitoruje ziarno, wpadające do zbiornika, na dnie którego  umieszczone są  trzy okrągłe czujniki, które automatycznie mierzą zmianę masy w miarę napełniania zbiornika. System porównuje wyniki pomiarów z wynikami z czujników plonu oraz wilgotności i na tej podstawie w trybie ciągłym kalibruje czujnik plonu. Powstaje krzywa kalibracji przy różnych prędkościach i poziomach przepustowości z zastosowaniem  wielu punktów kalibracyjnych. Takie dokładne pomiary są bardzo cenne przy sporządzaniu mapy plonów. Wszystkie otrzymywane dane można bezprzewodowo przesyłać do Centrum Operacyjnego w witrynie MyJohnDeere.com.

 

Heder dostosowujemy do położenia roślin

W przekazywanym kombajnie mamy  przenośnik pochyły z hydrauliczną regulacją płyty czołowej przenośnika pochyłego (HFAT), który  umożliwia operatorowi płynną regulację kąta w zakresie do 17 stopni w trakcie jazdy. Operator podczas jazdy z kabiny może zmieniać wstępnie zaprogramowane pozycje żeby dostosować do panujących na polu warunków np. wysokość i kąt koszenia. Funkcja ta przydaję się szczególnie przy zbiorze na przemian  roślin stojących i wyległych. Operator na bieżąco może dostosowywać położenie hedera, dzięki temu jest w stanie podnieść i zebrać leżące zboże, zwiększając wydajność z hektara.

Efektywna praca na pochyłościach

System Hillmaster oferowany w modelach kombajnów S 770 i S 790 zapewnia efektywną pracę na pochyłościach większych niż 7 %, poziomuje nawet kombajn na pochyłości sięgającej 22%. System nie  tylko odpowiednio ustawia kosz sitowy, ale również  poziomuje cały kombajn od przenośnika pochyłego, aż po rozdrabniacz. Dzięki temu mimo pracy na pochyłościach, materiał przepływa dokładnie tak, jak gdyby zbiór odbywał się na poziomej powierzchni.  Masa rozłożona jest równomiernie więc, nie powodujemy dodatkowego, miejscowego ugniatania gleby. Dariusz Wilanowski, menedżer ds. sprzedaży maszyn żniwnych  John Deere Polska podkreślał, że zbiornik ziarna również pozostaje w poziomie, więc nie ma przeszkód przed wykonaniem pełnego rozładunku bez dodatkowego zatrzymywania się  nawet na zboczach. |MKR

 

 

Susza w Polsce się pogłębia. Bilans wodny nadal ujemny

0

IUNG-PIB zgodnie z wymogami Obwieszczenia opracował wartości klimatycznego bilansu wodnego dla wszystkich gmin Polski (2477 gmin) oraz w oparciu o kategorie gleb określił w tych gminach aktualny stan zagrożenia suszą rolniczą.

W ósmym okresie raportowania tj. od 1 czerwca do 31 lipca 2019 roku, stwierdzamy wystąpienie suszy rolniczej na obszarze Polski.

Średnia wartość Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW) dla Polski, na podstawie której dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą była ujemna, wynosiła -173 mm. W obecnym sześciodekadowym okresie wartość KBW uległa zmniejszeniu o 40 mmw stosunku do poprzedniego okresu (21 V-20 VII).

Największy deficyt wody w okresie od 1 czerwca do 31 lipca br., podobnie jak w poprzednich okresach raportowania, notowano na obszarze Pojezierza Lubuskiego a obecnie obszar ten został jeszcze znacznie poszerzony o Pojezierze Wielkopolskie oraz o Nizinę Wielkopolską. Na tym terenie wartości KBW osiągają od -240 do -279 mm. Bardzo niskie wartości KBW notowane są również na terenie południowej części Niziny Śląskiej oraz na Wzniesieniach Łódzkich wynoszące od -240 do -259 mm. Na przeważającym obszarze kraju notowane są także niskie wartości KBW od -160 do – 239 mm. Jedynie we wschodniej części Pobrzeża Południowobałtyckiego i w zachodniej części Pojezierza Mazurskiego oraz na południowych krańcach kraju wartości KBW są nieco wyższe i wynoszą od -100 do –159 mm.

Suszę rolnicza notowana jest na terenie wszystkich województw:

-Lubuskiego,

-Wielkopolskiego,

-Łódzkiego,

-Opolskiego,

-Podlaskiego,

-Mazowieckiego,

-Zachodniopomorskiego,

-Dolnośląskiego,

-Lubelskiego,

-Pomorskiego,

-Kujawsko-pomorskiego,

-Śląskiego,

-Świętokrzyskiego,

-Podkarpackiego,

-Warmińsko – mazurskiego,

-Małopolskiego

W ostatnich okresach sześciodekadowych odnotowano bardzo duży deficyt wody. Jest to kolejny już okres z niedoborem wody dla roślin uprawnych. Deficyt wody na wielu obszarach kraju powiększył się od 20 do 30 mm, a w niektórych terenach nawet o ponad 40 mm. W stosunku do poprzedniego okresu raportowania, podobnie jak 10 dni temu, nastąpił znaczny wzrost liczby gmin z suszą we wszystkich monitorowanych uprawach w stosunku do poprzedniego okresu raportowania. Wzrost ten wynosił od 287 gmin w przypadku zbóż ozimych po 940 w uprawach ziemniaka. Suszą objęte są wszystkie województwa kraju oraz wszystkie monitorowane grupy i gatunki upraw. |ŁS

źródło/fot: IUNG Puławy

Stabilizacja cen prądu w rolnictwie

0

Osłona przed wzrostem cen prądu

Rolnicy spełniający kryteria gospodarczej kategorii mikro i małych przedsiębiorstw są uprawnieni do korzystania z mechanizmu osłonowego, zabezpieczającego przed podwyżką cen energii elektrycznej.

W środę, 31 lipca 2019 r., Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych. Wśród jej przepisów znajduje się regulacja mówiąca o zmianie terminu  składania oświadczeń, o którym mowa w art. 5 ust. 1b pkt 1 ustawy z dnia 28 grudnia 2018 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 2538 oraz z 2019 r. poz. 412 i 1210) na 13 sierpnia 2019 r.

Dzięki nowelizacji ustawy, termin składania oświadczeń przez mikro i małych przedsiębiorców korzystających z innych taryf niż taryfa G, także tych prowadzących działalność rolniczą, został przesunięty na 13 sierpnia 2019 r. Niezależnie od posiadanej umowy na dostawę energii elektrycznej oraz stosowanej taryfy w rozliczeniach z zakładem energetycznym, rolnicy i przedsiębiorstwa sektora rolnego mają zagwarantowane takie same warunki jak inni przedsiębiorcy.

Rolnicy jak przedsiębiorcy

Obowiązujące w państwach Unii Europejskiej regulacje prawne dotyczące pomocy w rolnictwie (Rozporządzenia Komisji nr 702/2014), zaliczają rolników do mikro, małych lub średnich przedsiębiorstw. Kryterium, w tym przypadku, stanowi wielkość gospodarstwa rolnego, ilość osób zatrudnionych, a także osiągane przychody. Te same kryteria wynikają z  krajowych przepisów ustawy pod nazwą: Prawo przedsiębiorców.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski i Minister Energii Krzysztof Tchórzewski, zachęcają rolników, którzy korzystają z taryfy C, aby podobnie jak przedsiębiorcy z innych branż, skorzystali z  rozwiązań stabilizujących ceny prądu.

Zgodnie z prawem unijnym, a także przepisami prawa krajowego, przedsiębiorcą jest podmiot prowadzący działalność gospodarczą bez względu na jego formę prawną. W konsekwencji, rolnicy korzystający z grupy taryfowej G nie muszą składać oświadczenia i zamrożenie ceny energii elektrycznej przysługuje im automatycznie z mocy ustawy.

Oświadczenia do 13 sierpnia

Mikro i mali przedsiębiorcy będący rolnikami, korzystający z innych taryf niż G, którzy dotychczas nie złożyli oświadczeń, aby w II półroczu skorzystać z zamrożonych cen energii, powinni złożyć do sprzedawców energii, z którymi łączą ich aktualne umowy, najpóźniej do 13 sierpnia, oświadczenie (według wzoru z załącznika nr 1 do ustawy) potwierdzające ich status jako zatrudniających mniej niż 10 pracowników albo 50 pracowników i których roczny obrót lub całkowity bilans roczny nie przekracza 2 mln albo 10 mln euro.

Rolnicy będący średnimi i dużymi przedsiębiorcami, będą uprawnieni do złożenia do Zarządcy Rozliczeń Cen wniosku o dofinansowanie, stanowiące pomoc de minimis. Wnioski o tę pomoc będzie można składać w październiku za okres lipiec-wrzesień oraz w styczniu za okres październik-grudzień.

Więcej informacji dotyczących składania oświadczeń na stronie Ministerstwa Energii https://www.gov.pl/web/energia/komunikat-ministra-energii  |Robert Gorczyński

fot. pixabay

Premiera drugiej generacji Claas Lexion

0

Kombajny zbożowe Claas Lexion są oferowane od 1995 roku. Przez lata dokonywano w nich szeregu zmian. Producent z Harsewinkel wprowadza drugą generację Lexiona. Ich premiera odbyła się w połowie lipca w miejscowości Crucheray nieopodal Le Mans we Francji.

Największe zmiany

Największych zmian konstrukcyjnych dokonano w systemie omłotowym, który nazwano APS Synflow Walker dla maszyn z wytrząsaczami. Z kolei te, które wykorzystują rotory, system omłotowy nazwano APS Synflow Hybrid. Ścięty materiał jest podany przenośnikiem pochyłym do układu omłotowego. Trafia on najpierw na bęben przyspieszający. Z niego kierowany jest na główny bęben omłotowy o średnicy 755 mm z 10 cepami na obwodzie. W poprzedniej generacji bęben omłotowy miał średnicę 600 mm i osiem cepów. W kombajnach z wytrząsaczami, materiał z bębna głównego jest dalej kierowany na bęben separujący o średnicy 600 mm, potem na odrzutnik. Nowa, konstrukcja całego układu omłotowo-separującego oraz czyszczenia, pozwala na zwiększenie przepustowości o 25%.

Przy zbiorze np. jęczmienia celem dokładnego usunięcia ości można zasłonić powierzchnię pod bębnem wstępnym, a gdyby to nie przyniosło pożądanego rezultatu to zastosowano pomiędzy bębnem wstępnym, a głównym hydraulicznie regulowaną listwę domłacającą. Klepiska pod bębnami są łatwo wymienne, gdy trzeba będzie kombajn przezbroić do zbioru np. kukurydzy. Przed bębnem przyspieszającym jest chwytacz kamieni. Szczelinę pod klepiskiem zmienia się synchronicznie. Pod wytrząsaczami umieszczono półkę zwrotną, która transportuje ziarno z zanieczyszczeniami na podsiewacz.

 

Cztery serie kombajnów w drugiej generacji

Druga generacja kombajnów Lexion oferowana jest w serii 5000, 6000, 7000 i 8000. Dwie pierwsze serie różnią się ilością wytrząsaczy w 5000 jest ich pięć, a w 6000 – 6. Seria 5000 obejmuje modele 5300, 5400 i 5500 Terra Trac – na wózkach gąsienicowych. Młocarnia ma szerokość 1420 mm. Zbiorniki na ziarno mają pojemność w dwóch pierwszych modelach 10000 l, a w 5500 Terra Trac -11000 l.

Do napędu zastosowano silniki Mercedes-Benz spełniające normy emisji spalin Stage V. Najmniejszy ma moc 230 kW/313 KM. Średni model 260 kW/354 KM, a największy 300 kW/408 KM. W serii 6000 dostępnych jest siedem modeli. Młocarnia ma szerokość 1700 mm. Maksymalne pojemności zbiorników są następujące, dla najmniejszego modelu 6600 jest ona określona na 10000 l, 6700    11000 l. Model 6800 ma zbiornik o pojemności 12500 l, a największy 6900 – 13500 l. Napędza go silnik MAN o mocy 373 kW/507 KM. W pozostałych pracuje jednostka napędowa Mercedes-Benz.

Seria 7000 to modele 7400, 7500, 7600 i 7700. Mają one układ omłotowy o szerokości 1420 mm. Z kolei seria 8000 z modelami 8700, 8800 i 8900 wykorzystują młocarnię o szerokości 1700 mm. Flagowy model ma zbiornik o pojemności 18000 l. Do jego napędu zastosowano silnik MAN o mocy 581 kW/790 KM. Prędkość wyładunku jest określona na 180 l/s.

 

Wydajne chłodzenie

Silniki są chłodzone cieczą, a system odpowiedzialny za utrzymywanie właściwej temperatury pracy jednostki napędowej nazwano Dynamic Coolong. W jednej obudowie zgromadzono leżące chłodnicę silnika, intercooler, chłodnicę oleju, klimatyzacji i paliwa. Całość jest zabezpieczona od góry siatką, a od spodu pracuje dużej średnicy wentylator napędzany silnikiem hydraulicznym.

 

Szybki na drodze

Lepsze wykorzystanie kombajnów w czasie żniw zapewni również możliwość ich szybszego poruszania się z pola na pole. Prędkość maksymalna wynosi 40 km/h. Dla wersji kołowych na przedniej osi można zamontować koła o wysokości 2,15 m, a na tylnej 1,75 m. Konstruktorzy przebudowali układ napędowy. W nowej serii kołowej jest on teraz przed osią. Dodatkowo zamontowano blokadę mechanizmu różnicowego oraz automatycznie załączający się hamulec postojowy. Zmianę prędkości napędu zespołu żniwnego dokonuje się również z kabiny. Wysoka prędkość obrotowa wykorzystywana jest przy zbierze zbóż, a niska w przypadku kukurydzy. Operator pracuje w większej i jeszcze bardziej komfortowej kabinie. Dla wygody i lepszego obserwowania końcówki rury wyładowczej zwiększono kąt jej wychyłu ze 101 stopni do 105 stopni. Przy włączaniu młocarni nie słychać teraz charakterystycznego dotychczas pisku pasa napędowego z uwagi na zastosowanie nowego systemu napędowego.

 

CEMOS Automatic

Ustawienia kombajnu są realizowane z komputera Cebis. Opcjonalnym wyposażeniem ułatwiającym pracę operatorowi jest system CEMOS AUTOMATIC. W jego skład wchodzi szereg czujników umieszczonych na przenośniku pochyłym, silniku, sitach, wytrząsaczach, klepisku, układzie czyszczenia i omłotowym oraz przenośnikach ziarna i niedomłotów. Ustawiając strategię wydajności przy mniejszym plonie kombajn automatycznie przyspieszy, a gdy zboża będzie więcej automatycznie zwolni. Na wyposażeniu tego systemu jest grain quality kamera zamontowana na końcu przenośnika ziarnowego. Wykonuje ona kilka zdjęć na sekundę i wychwytuje ilość uszkodzonego ziarna i ile jest innych rzeczy niż ziarno np. plewy czy resztki kłosów. Jeżeli zanieczyszczeń jest zbyt dużo to w komputerze można zmienić priorytet w czterech pozycjach na czystość ziarna, a zespoły robocze za to odpowiedzialne się same ustawią do oczekiwań operatora. | KG

Rusza Program „AgroEnergia”

0

Dotacje i preferencyjne pożyczki na wdrażanie technologii zmniejszających zużycie wody i poprawę efektywności energetycznej w gospodarstwach rolnych, a także wsparcie działań na rzecz poprawy jakości powietrza na obszarach wiejskich, to główne cele nowego Programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pod nazwą  „AgroEnergia”.
Program priorytetowy „AgroEnergia” stanowi uzupełnienie zakresu dotychczasowych programów: „Ciepłownictwo powiatowe”, „Energia Plus”, „Polska Geotermia Plus” oraz „Czyste powietrze” i jest bezpośrednio skierowany do rolników indywidualnych chcących zainwestować m.in. w odnawialne źródła energii (OZE). Celem programu „AgroEnergia” jest też kompleksowe wsparcie związane z ograniczeniem negatywnego wpływu działalności rolniczej na środowisko.

200 milionów złotych

Budżet programu zamyka się w kwocie 200 milionów złotych, z czego 120 mln przeznaczone jest na zwrotne formy finansowania, natomiast  80 mln zł na wsparcie bezzwrotne. Rolnicy mogą otrzymywać wsparcie dla przedsięwzięć z zakresu nowych źródeł ciepła i energii elektrycznej (w tym OZE) oraz magazynów energii.

 

Zakładany wzrost poziomu życia

Zgodnie z założeniami rządu, pomoc finansowa na inwestycje w gospodarstwach rolnych przełoży się na podniesienie poziomu życia na polskiej wsi, pozwoli zlikwidować ubóstwo energetyczne oraz zapóźnienia względem miast. Natomiast dzięki zastosowaniu alternatywnych źródeł energii, rolnicy zyskać mają dodatkowe wpływy finansowe do domowych budżetów.
Zaletą Programu ma być też, wsparcie wytwarzania w gospodarstwach rolnych energii odnawialnej. Dotyczy to zarówno wykorzystania odpadowej biomasy, jak również instalowania paneli fotowoltaicznych, kolektorów słonecznych, pomp ciepła, kogeneracyjnych kotłów, a także wiatraków.

 

Ministerialna współpraca

W ocenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego Program „AgroEnergia” wpisuje się w przyjętą niedawno przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ustawę o odnawialnych źródłach energii. MRiRW, przy wdrażaniu Programu, współpracuje z Ministerstwem Środowiska pod kierownictwem Ministra Henryka Kowalczyka, a także z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. |Robert Gorczyński

fot. pixabay

Jak zaplanować jesienną regulację?

0

W ostatnich latach znacząco wydłuża się okres jesiennej wegetacji rzepaku. Jednak po długiej i ciepłej jesieni, jaką coraz częściej obserwujemy w Polsce, nadchodzi zimowa pogoda, która wywołuje u dynamicznie rozwijających się roślin szok termiczny i pogarsza ich kondycję. Aby przygotować plantację do bezpiecznego przezimowania, warto zastosować sprawdzony regulator wzrostu. Jaki jest mechanizm działania tego typu preparatów? Na co zwrócić uwagę i po jaki produkt sięgnąć?

Temat zmian klimatycznych jest coraz częściej podejmowany w mediach i staje się przedmiotem dyskusji w kontekście przemysłu, ekologii czy polityki. Nie można również pomijać znaczenia tego zjawiska i jego wpływu na rolnictwo. Plantatorzy z kilkunasto- czy kilkudziesięcioletnim doświadczeniem na przestrzeni lat obserwują coraz wyraźniejsze zmiany, dotyczące m.in. przebiegu czy specyfiki pór roku i występowania zjawisk meteorologicznych, które realnie wpływają na ich pracę. Prowadzone są także badania naukowe nad wpływem sytuacji klimatycznej na wydłużanie się cyklu wegetacyjnego poszczególnych upraw. Samo zdiagnozowanie faktu to jednak nie wszystko – z praktycznego punktu widzenia bardzo ważne jest, aby do zmieniającej się dynamiki warunków pogodowych i procesów wegetacyjnych roślin dostosować zabiegi agrotechniczne, w tym ochronę i, jeżeli to wskazane, regulację.

Dłuższa jesienna wegetacja rzepaku ozimego

Jedną z upraw, w przypadku której przebieg cyklu wegetacyjnego uległ modyfikacji, jest rzepak ozimy. We wcześniejszym okresie w Polsce jesienny etap jego rozwoju trwał krócej, co było skorelowane z szybszym następstwem pór roku. Jak wynika z opracowań naukowych i analiz warunków meteorologicznych i klimatycznych, na przestrzeni ostatnich lat okres jesiennej wegetacji rzepaku wydłużył się znacząco, bo nawet o 20-30 dni. Taka sytuacja jest typowa dla plantacji w Europie Zachodniej – np. w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii. Jednak tam nie następują potem istotne spadki temperatur, mrozy czy opady śniegu, jak ma to miejsce w Polsce.

Po ciepłej jesieni i okresie dodatnich temperatur, które utrzymują się niekiedy aż do grudnia, w naszym regionie dochodzi do gwałtownych zmian warunków meteorologicznych na zimowe, typowe dla obszaru środkowoeuropejskiego. Niestety rośliny nie są w stanie samodzielnie przystosować się do tak dużych różnic pogodowych. Dlatego właśnie w takich okolicznościach najczęściej powstają uszkodzenia merystemów wierzchołkowych rzepaku, które prowadzą do znacznego pogorszenia kondycji plantacji. Co więcej, rolnicy nie są w stanie zaobserwować tego zjawiska w chwili wystąpienia – jego długofalowe negatywne skutki będą widoczne dopiero wiosną, gdy znów ruszy wegetacja.

Zdarza się również, że uszkodzenia spowodowane przez zmiany pogodowe obejmują nie tylko merystemy oraz stożki wzrostu, ale odklejeniu ulega walec osiowy sytemu korzeniowego, co przejawia się powstawaniem charakterystycznych przebarwień. Najczęściej nie powoduje to strat w postaci redukcji obsady, jednak kondycja takiego rzepaku – interpretowana przez rolników jako właściwa – w rzeczywistości może być zła, ponieważ rośliny poświęcają zbyt dużo energii na regenerację, a nie na produkcję plonu.

Czy jest sposób, żeby na jesiennym etapie rozwoju roślin wspomóc je, aby uniknąć powstawania uszkodzeń i późniejszych strat? – Plantatorzy rzepaku ozimego w naszej części Europy, w naszym kraju muszą pomóc mu przygotować się do tego rodzaju zmian pogodowych poprzez stosowanie regulatorów wzrostu – radzi Andrzej Brachaczek, Dyrektor ds. badań i rozwoju w INNVIGO. – Powszechne jest przekonanie, że regulatory wzrostu to preparaty skracające, jednak to nie jest najlepsze określenie tego zabiegu. Najważniejszą, moim zdaniem, funkcją jest przygotowanie rzepaku do przezimowania i do nagłych zmian temperatur.

Jak działają regulatory?

Aby przekonać się o zasadności wykonywania jesienią zabiegów regulujących rzepak ozimy, warto przyjrzeć się dokładniej sposobom działania tego typu preparatów. Regulatory wzrostu to środki zawierające substancje z grupy inhibitorów syntezy giberelin, np. mepikwat, tebukonazol czy metkonazol. Ich rola polega na wywołaniu w roślinach zmian fizjologicznych i morfologicznych, które ułatwiają przezimowanie.

Rzepak traktowany regulatorem wzrostu w inny sposób buduje swoje komórki i tkanki. Materiały zapasowe w stożkach wzrostu roślin są znacznie mniej uwodnione, ponieważ w ich komórkach tworzy się kaloza. To substancja, która zabezpiecza stożek i materiały zapasowe przed nagłymi spadkami temperatur. Jak poznać, że rzepak jest odpowiednio przygotowany do zimy? – Na przekroju rośliny można zaobserwować, czy kaloza jest już wbudowana w komórki, a merystemy stożkowe zostały dzięki temu zabezpieczone, czy nastąpił proces lignifikacji ścian komórkowych. Widać wtedy inny kolor tkanek, co jest czytelnym sygnałem dla plantatora, do jakiego etapu powinno się prowokować zmiany w morfologii rzepaku – wyjaśnia ekspert z INNVIGO.

Pod wpływem regulatorów zmienia się też budowa tkanek mechanicznych szyjki korzeniowej rzepaku, która staje się nie tylko pogrubiona, ale także relatywnie niska i praktycznie niewiele wyniesiona ponad poziom gleby. Niekiedy następuje też niewielkie wciągnięcie rośliny w profil gleby – co ciekawe, mechanizm tego zjawiska nie został jeszcze w pełni poznany.

Stosowanie regulatorów wzrostu wpływa również na wyższe stężenie soków komórkowych w roślinach, dzięki czemu są one bardziej odporne na przymrozki. Dla rzepaku ozimego szczególnie niebezpieczne są drastyczne zmiany temperatur na przedwiośniu, kiedy rusza wegetacja i występują nagłe zmiany temperatur. To tzw. gołomrozie – w ciągu dnia powierzchniowe warstw gleby ulegają odtajaniu, a w ciągu nocy z

Jak i kiedy regulować rzepak?

Planując kalendarz jesiennych zabiegów w rzepaku, należy uwzględnić aplikację regulatorów wzrostu. Jak i kiedy je stosować? Ile zabiegów wykonać? Paradoksalnie – na te pytania nie ma prostej odpowiedzi, ponieważ właściwie nie wiadomo, jaki będzie w danym roku przebieg pogody i kiedy zakończy się okres jesiennej wegetacji rzepaku. Jeżeli jesień okaże się krótsza, prawdopodobnie wystarczy jeden zabieg, co pozwala na oszczędności. Gdy jednak dodatnie temperatury będą utrzymywać się do grudnia, a wraz z nimi trwać będą procesy wegetacyjne, wówczas należy prowadzić ochronę i regulację do skutku – niezbędne będą nawet 3 zabiegi, szczególnie w rejonach, gdzie terminy agrotechniczne siewu rzepaku są najwcześniejsze.

Drugi istotny aspekt, który trzeba uwzględnić, to odpowiedni dobór regulatora, żeby od samego początku wegetacji przygotowywać rośliny – zarówno morfologicznie, jak i fizjologicznie – do przezimowania. To bardzo trudne, ponieważ w wielu przypadkach zastosowanie regulatorów we wczesnych fazach wzrostu rzepaku wywołuje niebezpieczne reakcje fitotoksyczne.

 

Kondycja plantacji warunkuje schemat zabiegów

Termin jesiennej regulacji rzepaku zależy przede wszystkim od kondycji plantacji. Najczęściej występują dwa scenariusze działań. Pierwszy dotyczy pól, na których obsada jest zbyt duża, a rośliny konkurują między sobą o miejsce, co przejawia się wynoszeniem ich stożków wzrostu. Wtedy należy ograniczyć to zjawisko, przeprowadzając zabieg jak najwcześniej – już na etapie pierwszej pary liści. Jakie regulatory mogą być stosowane w takich warunkach, kiedy jednocześnie występuje porażenie sprawcami chorób? – Ważne, by wybrać preparat, który nie wywoła reakcji fitotoksycznej, jaką może powodować np. tebukonazol w formulacji EW i EC. W ich przypadkach następuje gwałtowne pobieranie, gwałtowna absorpcja i zbyt szybka reakcja, co zwykle wywołuje efekty fitotoksyczne, łącznie z redukcją obsady. Bezpieczniejszy jest tebukonazol w formulacji SC – w ofercie INNVIGO rolnicy znajdą go pod nazwą Bukat/Ambrossio 500 SC – radzi Andrzej Brachaczek. – Jeżeli ten sam tebukonazol zastosujemy właśnie w formulacji SC, wtedy nawet we wczesnych fazach, kiedy normalnie nie aplikujemy regulatorów, rzepak jest bezpieczny. Wchłanianie tebukonazolu odbywa się w sposób stopniowy, w relatywnie dłuższym czasie, więc nie dochodzi do reakcji fitotoksycznych, np. powstawania przebarwienia antocyjanowego czy długiego zatrzymania wzrostu.

Drugi wariant dotyczy plantacji z optymalną obsadą łanów, gdzie rośliny ma odpowiednią przestrzeń do rozłożenia się. W takich przypadkach regulacja pokroju i architektury łanu zalecana jest na etapie 4-6 liści. Rekomendowane przez INNVIGO preparaty do zabiegu regulacji to Mepik 300 SL (mepikwat) w mieszaninie z Bukatem/Ambrossio 500 SC (tebukonazol). Aplikacja regulatora wpływa nie tylko na zabezpieczenie stożków wzrostu i szyjek korzeniowych, ale także przygotowuje rośliny do zimy poprzez zmianę kąta ułożenia liści – staje się on wtedy znacznie większy w stosunku do osi pionowej rzepaku, a znacznie mniejszy wobec poziomu gleby. Liście rozkładają się najczęściej pod kątem 25-34 stopni. Taki układ sprzyja tworzeniu prawidłowej architektury i właściwego pokroju, pomaga w przezimowaniu i ograniczeniu strat z powodu uszkodzeń pozimowych.

Obserwacje z licznych poletek doświadczalnych i demonstracyjnych firmy INNVIGO pokazały, że rzepak wspomagany jesienią regulatorami wzrostu – zwykle w dwóch zabiegach, często łączonych z innymi preparatami w ramach mieszanin zbiornikowych – miał prawidłowy pokrój, nie występowały uszkodzenia merystemów, straty w obsadzie ani wynikające z wymarznięcia. Nie odnotowywano tam zjawiska tzw. gęsich szyjek, czyli wydłużania się, zniekształcania szyjek korzeniowych i narażania ich na niebezpieczne amplitudy temperatur. Natomiast na poletkach kontrolnych, gdzie nie stosowano regulatorów, dochodziło nawet do całkowitego wyginięcia uszkodzonych roślin – lub częściowo przeżywały i walczyły o przetrwanie, a następnie o wydanie bardzo ograniczonych ilości nasion.

źródło: mat. prasowe Innvigo

 

VI Wojewódzkim Konkursie Orki z Inter-Vax!

0

Już 15 września odbędzie się kolejna edycja Konkursu Orki!

Nowe zasady wydatkowania środków w rolnictwie?

0

Rządowy projekt ustawy

Uproszczenie i ujednolicenie zasad stosowania zaliczek; rozszerzenie wymogu posiadania tytułu prawnego; nadawanie małżonkom i współposiadaczom gospodarstw rolnych odrębnych numerów identyfikacyjnych, a także skrócenie minimalnego okresu doświadczenia w pracy doradczej, wymaganego do uzyskania wpisu na listę doradców rolniczych, rolnośrodowiskowych i leśnych, to istota nowych ustawowych propozycji, zawartych w rządowym projekcie o zmianie niektórych ustaw w celu usprawnienia procesu wydatkowania środków finansowych w ramach systemów wsparcia bezpośredniego oraz w ramach działań objętych zintegrowanym systemem zarządzania i kontroli.

We wtorek, 30 lipca 2019 roku, Rada Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej przyjęła projekt ustawy pod nazwą: Uproszczenie i ujednolicenie zasad stosowania zaliczek.

 

Zmiany zasad stosowania zaliczek

Projekt przewiduje między innymi wprowadzenie rozwiązań mających usprawnić proces wydatkowania środków finansowych w ramach systemów wsparcia bezpośredniego oraz w ramach płatności obszarowych Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich dla płatności rolno-środowiskowo-klimatycznych, płatności ekologicznych, płatności ONW (w obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania), oraz płatności na zalesianie. Rozwiązania te obejmują  uproszczenie i ujednolicenie zasad stosowania zaliczek na poczet wymienionych płatności. Zmiana ma służyć stabilizacji warunków prowadzenia działalności rolniczej i pozytywnie wpływać na zdolność gospodarstw do regulowania bieżących zobowiązań.

Tytuły prawne do państwowych gruntów

Kolejnym  rozwiązaniem przewidzianym w rządowym projekcie jest rozszerzenie na wszystkie grunty państwowe (np. grunty należące do parków narodowych czy samorządów), wymogu posiadania tytułu prawnego do działek rolnych zgłaszanych do płatności bezpośrednich oraz płatności obszarowych PROW. Zmiana ma zapobiec zjawisku ubiegania się o płatności do gruntów państwowych użytkowanych nielegalnie.

Odrębne numery dla małżonków

Projektowana ustawa przewiduje też rozszerzenie katalogu przypadków umożliwiających nadawanie małżonkom i współposiadaczom gospodarstw rolnych, odrębnych numerów identyfikacyjnych. Zaproponowane rozwiązanie umożliwia skorzystanie z mechanizmów administrowanych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa przez osoby, które dotychczas nie miały takiej możliwości (np. małżonkowie rolników czy współposiadacze gospodarstw rolnych).

Dla doradców rolniczych

Następna zmiana polega na skróceniu minimalnego okresu doświadczenia w pracy doradczej, wymaganego do uzyskania wpisu na listę doradców rolniczych, rolnośrodowiskowych i leśnych – z 1 roku do 6 miesięcy, oraz na wskazaniu, zgodnie z ustawą „Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce”, 30 punktów ECTS jako niezbędnych do uzyskania w formie studiów podyplomowych, wiedzy z zakresu rolnictwa. | Robert Gorczyński

Nowa propozycja – Fundusz Gwarancji Rolnych

0

We wtorek, 30 lipca 2019 r., utworzono Fundusz Gwarancji Rolnych w Programie Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020.
Podstawą  powołania Funduszu jest umowa zawarta między Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi a Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Najważniejszym celem gwarancji, w ramach PROW 2014-2020, jest ułatwienie rolnikom i przedsiębiorcom przetwórstwa rolno-spożywczego dostępu do kredytów inwestycyjnych oraz obrotowych.

50 milionów euro w ramach PROW

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jako instytucja zarządzająca PROW 2014-2020, zapewni wkład finansowy w wysokości 50 mln euro. Ze względu na towarzyszący instrumentom gwarancyjnym efekt mnożnikowy, czyli  przyciąganie środków sektora bankowego, zaangażowanie tych środków pozwoli na wygenerowanie akcji kredytowej w wysokości ok. 1,1 mld zł, co pozwoli na sfinansowanie 1,4 tys. inwestycji.

Dzięki temu, wsparcie w ramach PROW 2014-2020, które do tej pory ograniczało się do dotacji, będzie dostępne dla ostatecznych odbiorców także w formach o charakterze zwrotnym. W tym przypadku jako gwarancja spłaty kredytów.

Poręczenia i gwarancje

Fundusz Gwarancji Rolnych to element rządowego programu pod nazwą: „Wspieranie przedsiębiorczości z wykorzystaniem poręczeń i gwarancji Banku Gospodarstwa Krajowego”, który wpisuje się w cele Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju.

Jednocześnie Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi powierza BGK funkcję podmiotu wdrażającego instrument finansowy w formie gwarancji spłaty kredytów w sektorze rolno-spożywczym.

Dodajmy, że Fundusz Gwarancji Rolnych to pierwszy w Polsce instrument finansowy dedykowany wyłącznie rolnikom i przedsiębiorcom przetwórstwa rolno-spożywczego, który jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej

Pod umową powołującą do życia Fundusz Gwarancji Rolnych podpisy złożyli: Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski i Wojciech Hann, członek Zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego. |Robert Gorczyński