Współcześni rolnicy muszą gromadzić i analizować duże ilości danych, aby efektywnie zarządzać swoim gospodarstwem. Dzięki standardowi ISOXML możliwe jest przesyłanie danych polowych z wyświetlaczy maszyn najpopularniejszych producentów do Operation Center od John Deere. W ten sposób firma John Deere może wspierać klientów, którzy pracują na maszynach różnych marek.
Dane zwykle rejestrowane przez maszyny rolnicze obejmują granice pól, dawki stosowanych środków i zebrane plony. Te informacje pomagają rolnikom działać wydajniej, efektywniej kosztowo i w sposób bardziej zrównoważony. Jednak klientom z flotami mieszanymi często nie udaje się z powodzeniem przenieść i połączyć danych, mając w nie wgląd w biurze, co z kolei mnoży problemy techniczne.
Środowisko to umożliwia rolnikom wymianę różnych formatów danych, a co ważne istnieje kilka sposobów przesyłania danych z maszyny do Operation Center:
Maszyny John Deere są połączone bezpośrednio i bezprzewodowo z Operation Center za pośrednictwem JDLink ConnectTM (opcja bez żadnych dodatkowych kosztów). W zależności od aplikacji, dane można przeglądać w Operation Center niemal w czasie rzeczywistym oraz mierzyć postęp prac. Warto zauważyć, że opcjonalnie, operator może skorzystać z pamięci USB.
Dane terenowe z wyświetlaczy maszyn, które używają formatu ISOXML, można przenieść do Operation Center od początku sierpnia, ale do wymiany potrzebna jest pamięć USB. Można również dołączyć historyczne dane maszynowe, wcześniej przechowywane na komputerze.
Zastrzeżone dane z innych wyświetlaczy maszyn mogą być przesyłane do Operation Center za pośrednictwem pamięci USB. Ponadto dane można wymieniać za pośrednictwem smartfona za pomocą dedykowanej karty pamięci. Dane można przesyłać z telefonu do Operation Center za pomocą aplikacji John Deere MyTransferTM.
Możliwa jest również ręczne uzupełnienie dokumentacji prac terenowych. Pomaga to na przykład podczas zbierania informacji z maszyn bez funkcji dokumentowania lub gdy operator zapomniał rozpocząć proces dokumentacji. W takim przypadku wszystkie dane można wpisać do aplikacji MyOperationsTM na smartfonie. Obecnie dostępna jest ręczna dokumentacja za pośrednictwem aplikacji do zastosowań związanych z przygotowaniem gleby, siewem i pielęgnacją upraw, takich jak: nawożenie i opryski, a wkrótce zostaną udostępnione dane dotyczące zbiorów.
Oprócz bieżącej dokumentacji maszyn użytkownik Operation Center otrzymuje obszerną cyfrową książkę polową. Klienci mogą przeglądać i zarządzać wszystkimi danymi z dowolnego miejsca za pomocą przeglądarki komputera lub smartfona.
Operation Center John Deere i aplikacja MyOperationsTM na smartfony są bezpłatne. Ponadto wymiana danych z różnych źródeł nie wiąże się z żadnymi opłatami dla rolników czy usługodawców.
Więcej informacji na temat kompatybilności wyświetlaczy oraz różnych dostępnych formatów danych i opcji transmisji udzielają dealerzy John Deere.
Higieniczne warunki pracy zawsze były aspektem istotnym, lecz w obecnych czasach musimy kłaść jeszcze większy nacisk na czystość w naszym otoczeniu. Firmą ułatwiającą zachowanie higieny na najwyższym poziomie jest Kärcher, który oferuje myjkę wysokociśnieniową z podgrzewaniem wody typu HDS, z możliwością czyszczenia parowego. Wyemitowana para potrafi osiągnąć temperaturę aż 155°C ! Chociaż nie ma certyfikowanych sposobów na zwalczenie koronawirusa to badania naukowe donoszą, że ginie on temperaturze wyższej niż 60°C. Dzięki wysokiej temperaturze wypuszczanej pary patogeny nieodporne na działanie wysokich temperatur, do jakich zalicza się koronawirus zostają skutecznie usunięte. Dodatkowa możliwość pracy z środkami czyszczącymi z zastosowaniem lancy pianowej uskutecznia wyeliminowanie zagrożenia pozostawiając idealnie czystą przestrzeń.
DO WALKI Z ASF i H5N8
To nie pierwszy raz gdy urządzenie z systemem HDS było zalecane do walki z wirusami. Stosowanie ich było rekomendowane przez instytucje publiczne w walce z ptasią grypą i ASF. Energia cieplna odgrywa kluczową rolę w przyspieszeniu i poprawie efektywności procesu czyszczenia. Dajmy na to sytuacje z życia wziętą- mycie naczyń. Pod zimnym strumieniem wody, tłuszcz i resztki jedzenia schodzą mozolnie wydłużając czas spędzony przy zlewie. Ta sama sytuacja odnosi się do profesjonalnych prac czyszczących. Zastosowanie wysokiej temperatury zapewnia usunięcie brudu: przyrost temperatury o każde 10°C przyspiesza procesy chemiczne i skraca o połowę czas reakcji. Zastosowanie gorącej wody może skrócić całkowity czas czyszczenia nawet o 40%,co prowadzi do optymalizacji kosztów. Ponadto powierzchnie, które są czyszczone gorącą wodą, pozostają lekko podgrzane co przyspiesza proces schnięcia.
WSZECHSTRONNOŚĆ JEDNEGO URZĄDZENIA
Urządzenie świetnie sprawdzi się w miejscach trudno dostępnych, szczególnie przy czyszczeniu i dezynfekcji dużych powierzchni, takich jak sufity, ściany, podłogi, okna, bramy, a także kojce dla zwierząt oraz urządzenia do pojenia i karmienia. W rolnictwie znajdą zastosowanie przy pracach dezynfekcyjnych i czyszczących w oborach, kurnikach, chlewach, itp. a także posłużą doskonale do dbania o czystość maszyn rolniczych i środków transportu. Jakby tego wszystkiego było mało Kärcher w swojej ofercie posiada akcesorium WR 50 przeznaczone do usuwaniu chwastów za pomocą gorącej wody pod ciśnieniem.
Urządzenia wysokociśnieniowe z podgrzewaniem wody są obecnie nieodzowne w miejscach, które wymagają najwyższych standardów higieny. Połączenie wysokiego ciśnienia i gorącej wody podgrzanej do 85 °C może znacznie zredukować liczbę drobnoustrojów nieodpornych na wysokie temperatury. Świadectwem efektywności są badania przeprowadzone w gospodarstwach rolnych, które wskazują, że za pomocą wyżej opisanej technologii można skutecznie usunąć od 70% do 80% wszystkich mikroorganizmów i patogenów. Pracując w trybie czyszczenia parowego skuteczność ta wzrasta do 99,99%.
Zgodnie z obowiązującym prawem rolnicy posługujący się ciągnikami rolniczymi o dużych gabarytach i wadze powyżej 3,5 tony, zobowiązani są do przeprowadzania okresowych badań sprawności tego rodzaju maszyn tylko i wyłącznie w okręgowych stacjach kontroli pojazdów. W efekcie, by sprostać nałożonym na nich wymaganiom, rolnicy zmuszeni są do wykonywania wielokilometrowych podróży do OSKP sprzętem, który porusza się z niewielką prędkością i często blokuje drogi innymi pojazdom.
Wniosek Izb Rolniczych
Problem zauważył Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych, który 7 sierpnia br. zwrócił się do Ministerstwa Infrastruktury z wnioskiem o dokonanie zmian w prawie, tak by dozwolone było dokonywanie powyższych badań nie tylko w OSKP, ale też w podstawowych stacjach kontroli pojazdów i w innych miejscach, np. w gospodarstwach rolników używających sprzętu.
Powiało nadzieją
W odpowiedzi Departament Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury, poinformował KRIR o tym, że resort przygotował już projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 2985, 3066 i 3066-A) z rozwiązaniami umożliwiającymi przeprowadzanie badań technicznych ciągników rolniczych i przyczep rolniczych w infrastrukturze innej niż stacja kontroli pojazdów. Jednak pod warunkiem, że będzie ona spełniała wymagania określone przepisami prawa.
Ale sprawa utknęła w Sejmie…
Jednak, o ile pierwsza część ministerialnego pisma napawała optymizmem, to druga nie była już tak obiecująca. W piśmie Departamentu Transportu Drogowego MI czytamy bowiem, że: „W związku z wstrzymaniem w dniu 14 grudnia 2018 r. prac parlamentarnych nad projektem ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 2985, 3066 i 3066-A), na etapie trzeciego czytania w Sejmie RP, także prace legislacyjne nad zmianą aktów wykonawczych, w tym regulujących badania techniczne pojazdów w infrastrukturze innej niż stacja kontroli pojazdów, zostały wstrzymane”. I na tym pismo z odpowiedzią Departamentu Transportu Drogowego się kończy.
Podejmujemy interwencję
W związku z tym, że powyższa sprawa dotyczy wielu rolników, a przemieszczanie dużych i ciężkich maszyn po publicznych drogach stwarzać może liczne zagrożenia, zwróciliśmy się do Kancelarii Sejmu RP i Ministerstwa Infrastruktury z wnioskiem o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:
– Z jakich przyczyn prace nad projektem ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw zostały wstrzymane?
– Czy i kiedy planowane jest wznowienie prac nad tym projektem?
Jak tylko otrzymamy odpowiedzi, bezzwłocznie przekażemy ich treść.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródła: Ministerstwo Infrastruktury, KRIR Foto: Pixabay
Nie po raz pierwszy opinia publiczna w Bułgarii informowana jest o rzekomym znacznym wzroście liczby sygnałów o zakażonym salmonellą mięsie drobiowym importowanym z Polski. Jednak tego rodzaju przekaz sprzeczny jest z danymi, którymi dysponują specjaliści polskiego Głównego Inspektoratu Weterynaryjnego.
Coś tu nie gra…
Jak przekazała w minioną niedzielę bułgarska telewizja publiczna BNT, według danych miejscowej krajowej agencji zajmującej się bezpieczeństwem żywności, prawie co tydzień niszczone są duże partie zakażonego mięsa z Polski.
Faktem jest (o czym już swego czasu pisaliśmy), że władze bułgarskie ściśle kontrolują każdy transport polskiego drobiu, po tym jak w 2019 r. z Polski do kraju trafiło co najmniej 100 ton zakażonego salmonellą mięsa. Część została wówczas zniszczona, ale część dostała się na rynek.
Badania przeczą tezom
Jednakże od początku 2020 roku przeprowadzono w Bułgarii ogółem 1,4 tys. badań laboratoryjnych próbek mięsa, a salmonellę odkryto w… 26 (sic!) z nich. Uznano też, że w 16 przypadkach mięso nie stanowiło dużego zagrożenia dla ludzi, a spożycie drobiu z 10 pozostałych próbek byłoby bardzo szkodliwe. Ponadto, w zeszłym roku potwierdzono zakażenie trzech partii mięsa. Dodajmy też, że sygnał w sprawie każdej skażonej partii mięsa bułgarska agencja weterynaryjna wysyła do europejskiego Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach (RASFF).
Tylko 8 powiadomień!
Do sprawy odniósł się polski Główny Lekarz Weterynarii Bogdan Konopka, który stwierdził, że w 2020 roku władze Bułgarii wygenerowały 8 powiadomień alarmowych w ramach systemu RASFF dotyczących obecności bakterii Salmonella w mięsie drobiowym pochodzącym z Polski. Powyższe powiadomienia dotyczyły łącznie niespełna 70 ton mięsa drobiowego. Natomiast ostatnie powiadomienie alarmowe miało miejsce 2 lipca 2020 roku i dotyczyło stwierdzenia obecności szczepu Salmonella enteritidis w 430 kg mrożonych skrzydełek z kurczaka.
Polskie służby błyskawicznie reagują
Główny Lekarz Weterynarii zapewnił również, że w każdym potwierdzonym przypadku podejmowane były natychmiastowe działania naprawcze mające na celu ochronę zdrowia wszystkich konsumentów. Działania te prowadzono pod nadzorem organów Inspekcji Weterynaryjnej. Polegały one na ustaleniu i wyeliminowaniu źródeł zakażenia i wycofaniu z obrotu niebezpiecznej żywności.
– Ze względu na fakt, że ostatnie powiadomienie alarmowe w ramach systemu RASFF zostało wygenerowane 2 lipca 2020 roku, informacja podana przez media w Bułgarii, o rzekomym znacznym wzroście liczby sygnałów o mięsie drobiowym zakażonym salmonellą z Polski i cotygodniowym niszczeniu dużych partii takiego mięsa, nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości – podsumował powyższe doniesienia szef polskiej Inspekcji Weterynaryjnej.
Dlaczego tak się dzieje?
Jaki jest więc sens wprowadzania bułgarskich konsumentów w błąd? Może bułgarskie media w okresie wakacyjnym, cierpiąc na brak bieżących tematów, znajdują „egzotyczne” tematy zastępcze? A może przyczyny są inne? Szkoda tylko, że przy okazji podobnych medialnych show, realne szkody ponieść mogą ciężko pracujący polscy rolnicy i producenci drobiu.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło: GIW, PAP Foto: Pixabay
Lato to okres niższych cen spowodowany mniejszą podażą żywca ze względu na większe temperatury i związane z nimi mniejsze przyrosty zwierząt. Przy obecnej sytuacji sprawa rysuje się niezbyt optymistycznie. Na rynku europejskim ceny nie odnotowują wzrostów lecz utrzymują się na stabilnym poziomie. W Danii ceny utrzymują się na poziomie sprzed tygodnia pomimo zamknięcia jednego zakładu na skutek wystąpienia koronawirusa w załodze. W Niemczech zakład w miejscowości Rheda-Wiedenbrück osiągnął poziom uboju 17 tys. szt. dziennie. Nie zostało to jednak odzwierciedlone w cennikach u naszych zachodnich sąsiadów. Za to w Polsce widzimy zupełnie inną sytuację.
“Cenniki w polskich zakładach mięsnych nie podążają za notowaniami niemieckimi, które obecnie służą jedynie do porównań. Przy stabilnej cenie w wielu krajach unijnych krajowe notowania wskazują na spadek ceny w 33 tygodniu o 10-20 groszy do kg (wbc)”.- zauważa Aleksander Dargiewicz-prezes Krajowego Zrzeszenia Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej „Polpig”.’
Z danych przedstawionych z MRiRW wynika, że w okresie od 03.-09.08.2020 największe spadki odnotowały tuczniki klasy O (-4,73% ) i klasy P (-7,67%). Spadki cen najbardziej odczuł region południowo-zachodni (woj. dolnośląskie, lubuskie, opolskie) gdzie ceny średnio spadły o 1,17%
Sektor trzody chlewnej znalazł się w potrzasku. Zahamowanie eksportu, branży gastronomicznej, hotelarskiej a dodatkowo pojawienie się ognisk ASF przełożyło się na ceny żywca. W poniższych zestawieniach można zauważyć jak zmieniły się ceny żywca na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy i lat.
Cena zakupu żywca wieprzowego S-P razem obliczona na podstawie cen za świnie wg masy poubojowej ciepłej (MPC) przy użyciu przelicznika GUS wynoszącego 0,78
Rabobank prognozuję, że z powodu epidemii ASF światowa produkcji wieprzowiny w 2020 r. spadnie o 8% r/r. Największy spadek przewidywany jest w krajach azjatyckich. Przełoży się to na wzmożony import mięsa z USA, Unii Europejskiej oraz Brazylii. Gdyby nie pojawiające się coraz to częściej ogniska ASF, Polska miałaby szansę zrekompensować minimalnie straty poniesione w tym roku. Jedyną nadzieją na poprawę obecnie panującej sytuacji jest stworzenie szczepionki do walki z ASF oraz leku, który zatrzyma rozwijającą się na świecie pandemie koronawirusa.
We wtorek, 18 sierpnia br., funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Strzelinie (woj. dolnośląskie), na gorącym uczynku zatrzymali mężczyznę próbującego nielegalnie wysypywać odpady plastikowe i metalowe na pole uprawne. Sprawca przyjechał tam ciężarówką z naczepą.
Wpadł bo wywrócił ciężarówkę
Do zdarzenia doszło na polu w miejscowości Piotrowice (gm. Strzelin). Podejrzany przyjechał tam ciężarówką z naczepą i wysypywał odpady – zmielony plastik i metal – wprost na pole. Jednak w trakcie tego procederu ciągnik siodłowy wraz z naczepą, zsunął się do rowu, co spowodowało wywrócenie obydwu maszyn. W efekcie doszło też do ujęcia sprawcy zaśmiecania. Na miejscu zdarzenia policjanci współdziałali pracownikami Referatu Ochrony Środowiska Urzędu Miasta i Gminy w Strzelinie i biegłym sądowym z zakresu ochrony środowiska.
Obecnie policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Bada też, czy zatrzymany nie miał koncie innych podobnych czynów. Mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło i foto: portal dolnośląska policja
Zarówno w nocy jak i jutro nigdzie w kraju nie ma najmniejszej szansy na burze z opadami deszczu. Noc zapowiada się z bezchmurnym, gwiaździstym niebem. Temperatura w najchłodniejszej porze doby spadnie do 13 stopni w kotlinach jak np. okolica Krakowa czy Kielc do 15 stopni na wschodzie, południu i w centrum. Na północy i zachodzie najcieplej. Przeważnie około 16-18 stopni, jednak znajdą się pojedyncze miejscowości na Ziemi Lubuskiej, Wielkopolsce a także wzdłuż wybrzeża zachodniego, środkowego i wschodniego, gdzie temperatura nie spadnie poniżej 20 stopni.
W ciągu dnia na niebie tylko słońce i od czasu do czasu pojawią się pogodne chmury cumulus. Temperatura będzie bardzo szybko rosnąć i po południu na Ziemi Lubuskiej i zachodzie Wielkopolski miejscami poczujemy 34 stopnie Celsjusza. Przyjemna temperatura utrzyma się jeszcze tylko na Podlasiu, gdzie upał nie dotrze.
Wiatr powieje słabo, w wielu regionach przez większość dnia bezwietrznie.
Dla polepszenia i ułatwienia procesu oceny strat w plonach w wyniku oddziaływania suszy w 2020 roku, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa uruchomił nowy Geoserwis.
Narzędzie posiada dwie główne funkcjonalności: przegląd map dla obszaru kraju z możliwością analizy wybranej jednostki przestrzennej (województwo, powiatu, gminy), a także dla pojedynczego pola uprawowego (lub pól), będących w użytkowaniu konkretnego producenta rolnego.
Mapy wzrostów i strat
Narzędzie prezentuje dwa rodzaje map: mapy warunków wzrostu upraw opracowane na podstawie danych satelitarnych – czyli obrazujące rzeczywiste warunki wzrostu upraw (mapy bieżące i archiwalne), a także mapy oceny redukcji plonów, przedstawiające sugerowany poziom utraty plonów wybranych upraw w wyniku wystąpienia suszy w okresach największego zapotrzebowania na wodę.
Czy oceny będą właściwe?
Geoserwis umożliwia też generowanie czterech rodzajów raportów dostosowanych do potrzeb rolników. Raporty mają dostarczać informacje statystyczne i mapy z uwzględnieniem obszaru całego kraju, województw, powiatów i gmin, a także pól uprawowych należących do zainteresowanych producentów rolnych.
Celem Geoserwisu jest wsparcie m.in. urzędów wojewódzkich i ARiMR w monitorowaniu suszy rolniczej w 2020 r.Budowa Geoserwisu jest też odpowiedzią KOWR na zmianę procedury szacowania strat suszy w 2020 r, a także narzędziem współpracującym z Systemem Monitoringu Suszy Rolniczej opracowanym przez Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa IUNG-PIB. Geoserwis dostępny jest dla autoryzowanych użytkowników – przedstawicieli administracji publicznej, w tym urzędów wojewódzkich.
Powstanie system monitorowania upraw?
Jednak Geoserwis to nie koniec. KOWR w ramach badań tegorocznej suszy rolniczej realizuje już drugi innowacyjny projekt oparty o dane teledetekcji satelitarnej. Wcześniej, w 2019 r., KOWR prowadził prace ramach projektu „Wykorzystanie teledetekcji do zarządzania Zasobem Własności Rolnej Skarbu Państwa – etap pilotażowy”. Natomiast w latach 2021-2023 KOWR planuje budowę Systemu Satelitarnego Monitorowania Upraw Rolnych w Polsce.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło i foto: KOWR
W ostateczną fazę wszedł proces przyjmowania ustawy umożliwiającej wypłatę kwoty 1 miliarda 200 milionów złotych rolnikom poszkodowanym przez epidemię koronawirusa. Sejm i Senat przyjął ją już w głosowaniu. Teraz ustawa czeka na podpis Prezydenta RP Andrzeja Dudy.
Nawet 30 tys. dla gospodarstwa
Jeśli Prezydent RP zaakceptuje ten akt prawny, to pierwsze środki trafią do rolników już jesienią 2020 r. Szacuje się, że z tej formy pomocy będzie mogło skorzystać ok. 180 tys. gospodarstw. Natomiast wsparcie na jedno gospodarstwo zamknie się w przedziale: od 1 do 30 tys. zł.
Więcej informacji na ten temat, łącznie z zasadami naliczania pomocy, znaleźć można w naszym artykule pt.: „Podano szczegółowe stawki pomocy poszkodowanym przez COVID-19 (publ. 16 lipca 2020 r.).
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło: Senat RP, MRiRW
Niedawno pisaliśmy o raporcie Głównego Urzędu Statystycznego pt.: „Rolnictwo 2019” wyrażając obawy o to jaki dla eksportu polskich produktów rolno-spożywczych będzie rok 2020. Dziś Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski przedstawił zestawienie wyników z pierwszego półrocza 2020 z których wynika, że sprzedaż towarów rolno-spożywczych za granicę była ogólnie wyższa o 7 proc. niż rok wcześniej w tym samym okresie i osiągnęła wartość 16,4 mld euro.
– Na początku roku wstępne dane wskazywały, że będzie to kolejny rekordowy rok w naszym eksporcie rolnym – stwierdza Minister Ardanowski – Taka była dynamika jeszcze w styczniu i lutym. Jednak już w marcu pandemia wpłynęła znacząco na wyniki handlu zagranicznego, ale optymistyczne jest to, że od czerwca sytuacja poprawia się. I to z dnia na dzień!
Cios dla eksporterów mięs
W wyniku tegorocznego kryzysu najbardziej ucierpiały te gałęzie rolnictwa, które w wysokim stopniu zależne są od eksportu. Zmianę odczuli przede wszystkim producenci wołowiny (gdzie 80 procent produkcji to eksport) i drobiu (60 proc.) ale także wieprzowiny i mleka. Skutki pandemii dotknęły też m.in. producentów kwiatów. Znacząco podrożał również transport morski. Szans na poprawę tej sytuacji szef polskiego resortu rolnictwa upatruje w wymianie handlowej z krajami o słabiej rozwiniętym rolnictwie, ale z liczącymi się zasobami finansowymi. Do krajów zainteresowanych polską żywnością minister zaliczył: Arabię Saudyjską, Egipt, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Liban. Szef resortu liczy, że kraje te będą inwestować w tworzenie rezerw żywnościowych.
Minister nie traci optymizmu
Jak informuje resort, w pierwszym półroczu 2020 odnotowano ogólny wzrost wartości eksportu towarów rolno-spożywczych z Polski. Korzystny wpływ na eksport miał mieć spadek wartości złotego względem euro i dolara amerykańskiego i utrzymanie się tej obniżki.
Eksport do Niemiec był wyższy o 11 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego . W odniesieniu do krajów pozaunijnych eksport wzrósł w I półroczu z 2,8 mld euro do 3,4 mld euro..
Eksport do pozostałych krajów (nienależących do UE i Wspólnoty Niepodległych Państw ) wzrósł o 25%, do 2,6 mld EUR. Znaczącym odbiorcą produkowanych w Polsce artykułów rolno-spożywczych była Arabia Saudyjska, na rynku której sprzedano towary rolno-spożywcze o wartości 365 mln EUR, a także Stany Zjednoczone (przychody na poziomie 247 mln EUR) i Republika Południowej Afryki (147 mln EUR).
Wzrost eksportu ziarna i przetworów
W eksporcie produktów rolno-spożywczych z Polski w pierwszym półroczu br. najbardziej wzrosła sprzedaż ziarna zbóż i przetworów – w porównaniu z analogicznym okresem 2019 r. – o 37%, do 2,4 mld EUR.
Warto też odnotować, że dynamika wzrostu eksportu przewyższała tempo wzrostu importu. W rezultacie w porównaniu z tym samym okresem 2019 r., dodatnie saldo wymiany handlowej zwiększyło się o 11,8%, do wartości 5,4 mld EUR.
Spadek eksportu żywca i mięsa
W pierwszym półroczu 2020 r. przychody uzyskane ze sprzedaży zagranicznej żywca, mięsa i jego przetworów były o 4% niższe niż rok wcześniej i wyniosły 3,1 mld EUR, stanowiąc 19% wartości całego polskiego eksportu produktów rolno-spożywczych.
W tym okresie drugą pod względem wartości pozycję z 14% udziałem w eksporcie produktów rolno-spożywczych z Polski zajmowało ziarno zbóż i przetwory, których sprzedaż, w porównaniu z analogicznym okresem 2019 r., zwiększyła się o 37%, do 2,4 mld EUR.
Wzrost wartości eksportu odnotowano także w przypadku tytoniu i wyrobów tytoniowych – o 18,5%, do 2,1 mld EUR, produktów mlecznych – o 2%, do 1,2 mld EUR, cukru i wyrobów cukierniczych oraz ryb i przetworów – w obu przypadkach o około 3%, do 1,1 mld EUR. Większa była także wartość wywozu m.in.: owoców łącznie z przetworami – wzrost o 5%, do 0,7 mld EUR, kawy, herbaty i kakao – o 5%, do 0,4 mld EUR oraz nasion roślin oleistych i tłuszczy roślinnych – o 14%, do 0,3 mld EUR.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło: MRiRW Foto: Pixabay
Notowania giełdowe zbóż i soi odbiły mocno górę w tygodniu 10-17.08.2020 po tym jak kontrakty te spadły w okolice wielomiesięcznych minimów. Wyceny najbliższych serii kukurydzy, pszenicy i soi wzrosły w skali tygodnia o 4% – 5% soja i pszenica, do ponad 6%-kukurydza. Za ostatnie zmiany na rynku odpowiadają fundusze hedgingowe, które wcześniej masowo sprzedawały kontrakty zakładając, że sierpniowa prognoza Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) pokaże lepsze niż przed miesiącem prognozy tegorocznych zbiorów pszenicy oraz rekordowe plony kukurydzy w USA. Zaraz po publikacji miesięcznej prognozy USDA (12-sierpnia) kapitał spekulacyjny zaczął realizować zyski z krótkich pozycji (odkupować kontrakty w Chicago) przyczyniając się do zdecydowanych wzrostów na kolejnych sesjach.
Warto zauważyć, że odbicie w górę nastąpiło pomimo spadkowych (dla notowań) informacjach zawartych w światowych i amerykańskich bilansach zbóż i oleistych. Oznacza to, że część inwestorów spekulacyjnych uznała, że kolejne prognozy i szacunki zbiorów mogą być tylko gorsze, stąd nie ma sensu grać na dalszy spadek cen.
Obok zakupów spekulacyjnych do wzrostów przyczyniła się też pogoda, a dokładnie burza z huraganowym wiatrem, która wyrządziła duże szkody w pasie upraw kukurydzy w USA (ocenia się, że objęła ponad 15% areału). Szkody te przełożą się na mniej optymistyczne prognozy we wrześniu.
Kolejnym prowzrostowym czynnikiem są systematyczne chińskie zakupy, już nie tylko amerykańskiej soi, ale i pochodzącej z USA kukurydzy, a niekiedy nawet pszenicy. Oznacza to, że Chiny starają się przynajmniej częściowo wywiązać się z I fazy umowy handlowej zawartej w styczniu. Sprzyja bijący rekordy słabości dolar, który sprawia, że kukurydza i soja pochodząca z USA są teraz najtańsza na świecie.
W dłuższej perspektywie na ceny ponownie będą wpływać czynniki fundamentalne, czyli olbrzymia podaż i zapowiedź rosnących zapasów zbóż, połączona z niepewnością dotyczącą strony popytowej. Światowa pandemia koronawirusa trwa w najlepsze, a jesień może przynieść drastyczne pogorszenie sytuacji i powrót do obostrzeń. Ewentualny spadek popytu na paliwa przełoży się bezpośrednio na niższe ceny kukurydzy i olejów roślinnych (rynek biopaliw).
Zmiany okresowe notowań kontraktów futures na zboża i oleiste:
Kontrakt futures (najbliższa seria)
Cena zamknięcia 17.08.2020
Zmiana tygodniowa
Zmiana miesięczna
Zmiana roczna
Paryż – kukurydza (nowy zbiór)
166,0 eur/t
+1,5% (+2,5 eur/t)
-4,9% (-8,5 eur/t)
-1,2%(-2,0 eur/t)
Paryż – pszenica
184,75 eur/t
+3,8% (+6,75 eur/t)
0,0% (0,0 eur/t)
+10,0% (+16,75 eur/t)
Paryż – rzepak
377,75 eur/t
+0,1% (+0,5 eur/t)
-1,6% (-6,25 eur/t)
-0,6% (-2,25 eur/t)
Winnipeg – canola (kanadyjski rzepak)
486,9 cad/t
-0,6%
+0,7%
+7,6%
EUR/USD
1,18413
+1,1%
+3,9%
+7,0%
Chicago – kukurydza
130,3 usd/t
+6,4%
-0,6%
-10,8%
Chicago – pszenica (SRW)
189,9 usd/t
+5,2%
-3,4%
+9,7%
Chicago – soja
335,4 usd/t
+4,1%
+1,6%
+5,2%
Chicago – śruta sojowa
328,8 usd/t
+5,7%
+4,1%
+1,2%
W Paryżu tydzień 10-17.08.2020 przyniósł zdecydowanie mniejsze niż za oceanem wzrosty, ale i tak kontrakty na zboża i rzepak odrobiły w ciągu kilku sesji część, a pszenica całość wcześniejszej przeceny.
Na giełdzie w Euronext-Matif kontrakt na pszenicę wyceniany był 17-08-2020 na 184,75 eur/t, czyli blisko 10 euro więcej niż jeszcze tydzień wcześniej i dokładnie tyle samo co przed miesiącem. Jednocześnie unijna pszenica (podobnie jak amerykańska) jest teraz o 10% droższa niż rok temu. Za relatywnie wysokie notowania pszenicy odpowiadają dużo gorsze niż rok temu zbiory w UE. Wiosenna susza w Europie odbiła się negatywnie na plonach pszenicy u kilku kluczowych producentów, a szczególnie mocno we Francji, Włoszech i Rumunii. Straty w tych krajach zostaną tylko częściowo zrekompensowane przez większe (od średniej) zbiory w Polsce, Hiszpanii i krajach bałtyckich (Litwa, Łotwa i Estonia). Potencjał eksportowy UE skurczy się w tym sezonie z rekordowych 38 mln ton (2019/20), do tylko 25,5 mln ton (według USDA).
Wycena unijnego kontraktu na kukurydzę z nowych zbiorów oscyluje od początku sierpnia w wąskim przedziale 163-166 eur/t (ceny zamknięcia). Ostatnie dni przyniosły lekkie tylko wybicie notowań do górnej granicy wskazanego przedziału. Wysokie notowania kukurydzy, rzędu 180 eur/t, pożegnaliśmy na początku miesiąca wraz z zakończeniem handlu terminem sierpniowym (stary zbiór). Zmiana serii najbliższej sprawiła, że na wykresie kukurydza straciła w skali miesiąca 8,5 euro (-5%), a jej wycena jest teraz o 2 euro niższa niż przed rokiem.
Zbiory kukurydzy w UE, chociaż przycięte nieco w ostatniej prognozie USDA (z 68,3, do 67,8 mln ton), powinny być na wysokim poziomie. Rekordową produkcję zaliczyć powinna też Ukraina, co przy wyjątkowo słabym euro sprzyjać będzie importowi i utrzymaniu niskich cen.
Notowania unijnego rzepaku stabilizują się w połowie sierpnia poniżej granicy 380 eur/t
I dekada sierpnia to okres przecen na rynku rzepaku w czasie którego wycena serii najbliższej spadła z ok. 385 do poniżej 375 eur/t. Ostatnie dni przyniosły odbicie notowań w kierunku 380 eur/t. W skali miesiąca rzepak tanieje ponad 6 euro (-1,6%) i jest o ułamek procenta tańszy niż przed rokiem. Ceny rzepaku wspierane są przez bardzo słabe w tym roku zbiory w UE, ale jeszcze większy wpływ ma zachowanie olejów roślinnych (zwłaszcza palmowego) i kanadyjskiej canoli. Unijne zbiory nasion szacowane są na tylko 15,4 mln ton (podobnie jak rok temu) i żeby zaspokoić konsumpcję import powinien sięgnąć 5,5 mln ton. Po słabych zbiorach rzepaku na Ukrainie, duża część importowanych do UE nasion pochodzić będzie z Kanady.
Najnowsze prognozy Amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA)
Sierpniowa prognoza bilansów na rynku zbóż i oleistych zapowiada większe (w stosunku do lipca) zbiory kukurydzy i soi, ale mniejsze pszenicy na świecie. Amerykanie odpowiadają za olbrzymią większość korekty w górę produkcji kukurydzy i soi. Za mniejsze zbiory pszenicy odpowiada natomiast Unia Europejska.
PSZENICA:
Analitycy USDA obniżyli, w swojej comiesięcznej prognozie (12-08-2020), globalną produkcję pszenicy w sezonie 2020/21. Korekta w dół wyniosła 3,3 mln ton (od lipca), do nadal rekordowych 766,0 mln ton. Niższe niż oczekiwano przed miesiącem zbiory dotyczą Unii Europejskiej (-4 mln ton), Kazachstanu (-1 mln ton) i Argentyny (-0,5 mln ton). W dużym stopniu cięcie produkcji zostało jednak zrekompensowane większymi o 3,8 mln ton zapasami początkowymi. Jednocześnie wzrosły także szacunki produkcji u kilku głównych eksporterów. Są to: Rosja (+1,5 mln to), Ukraina (+0,5 mln ton) i USA (+0,5 mln ton). Doskonałe prognozy pozostawiano dla Kanady (rekordowe 34 mln ton) i Australii (26 mln ton, czyli o 10,8 mln ton więcej niż rok wcześniej).
W konsekwencji bilans na rynku pszenicy poprawił się, a zapasy globalne na koniec sezonu 2020/21 (i tak już rekordowe) podniesiono o blisko 2 mln ton (m/m) do 316,8 mln ton.
Bilans unijnej pszenicy poprawił się mimo spadku produkcji
Wprawdzie tegoroczna produkcja pszenicy w UE została obniżona o 4 mln ton (w stosunku do lipca), do tylko 135,5 mln ton (-12,6% r/r), to jednak analitycy USDA podnieśli mocno zapasy z poprzednich sezonów (+3,5 mln ton, do 15,4 mln ton) i obniżyli zużycie paszowe (-1 mln ton) oraz eksport (-1,5 mln ton). Zmusiło to do podniesienia o 2 mln ton (w stosunku do lipca) zapasów końcowych. Te szacowane są teraz na 13,6 mln ton, w porównaniu do 15,4 mln ton w sezonie 2019/20).
KUKURYDZA:
Oczekiwane światowe zbiory kukurydzy podniesiono o 7,8 mln ton, do 1,171 mld ton (sezon 2020/21). Oznacza to poziom o 5,2% większy niż rok wcześniej. Za lepsze prognozy odpowiadają głównie Stany Zjednoczone, gdzie zapowiada się rekord, ale też Ukraina, która również powinna ustanowić historyczny rekord produkcji.
Obok strony podażowej wzrosła też, ale w mniejszym zakresie, globalna konsumpcja oceniana teraz na 1,165 mld ton. Konsekwencją zmian powinny być wyższe zapasy kukurydzy na koniec sezonu 2020/21 (po trzech sezonach spadków). Zapasy końcowe kukurydzy szacowane są na 317,5 mln ton, w porównaniu do 311,3 mln ton w sezonie 2019/20.
Kukurydza w UE:
W sierpniowej prognozie obniżono o pół miliona ton, do ciągle wysokich 67,8 mln ton unijną produkcję kukurydzy. Jednocześnie unijny import kukurydzy skorygowano o 2 mln ton w górę, do 25 mln ton. Oznacza to, że będzie on zbliżony do rekordu 25,2 mln ton z sezonu 2018/19. Rekordowo zapowiada się konsumpcja kukurydzy, oceniana na 89 mln ton (+2 mln ton od lipca). Zapasy na koniec sezonu pozostawione zostały na niezmienionym poziomie 7,3 mln ton i będą one symbolicznie wyższe licząc rok do roku.
SOJA:
Prognozowana światowa produkcja soi wzrosła (w porównaniu do lipca) aż o 7,9 mln ton, do 370,4 mln ton – tylko dzięki wzrostowi w USA. Amerykańskie zbiory powinny być aż o ¼ wyższe niż przed rokiem, a w skali globalnej wzrost powinien wynieść 10%. Na stronę podażową bilansu składają się także zapasy początkowe, a te zostały przycięte (m/m) o prawie 4 mln ton (w Argentynie i Brazylii).
Jednocześnie oczekiwany jest wzrost spożycia soi (+4,3 mln ton m/m). Za rekordową konsumpcję nasion (363,6 mln ton) odpowiadać mają Chiny. Stąd też najnowsza prognoza pokazuje jedynie symboliczny (od lipca) wzrost zapasów końcowych soi, które powinny być zbliżone do tych z poprzedniego sezonu.
Unijny import soi pozostawiano (m/m) na 14,9 mln ton (nieco niżej niż sezon wcześniej).
Chiny sprowadzą 99 mln ton i odpowiadać będą za 61% światowego importu i 32% globalnej konsumpcji nasion soi.
Rzepak – UE: Szacunki zbiorów pozostawione zostały na poziomie 16,8 mln ton, czyli nieco poniżej poprzedniego sezonu (16,83 mln ton). Mocno, bo z 4 do 2,5 mln ton obniżone zostały zbiory nasion na Ukrainie. W skali globalnej produkcja została przycięta (m/m) o 1,7 mln ton, do 68,11 mln ton (-0,12% r/r).
Andrzej Bąk – eWGT Źródło: Euronext-Paryż, CBoT, USDA.
Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej przygotowało projekt specustawy, której celem jest zapobieganie skutkom suszy i podtopieniom po gwałtownych ulewach. Przewiduje on m.in. ułatwienia w wywłaszczaniu i pozyskiwaniu gruntów pod inwestycje retencyjne oraz przyśpieszenie wydawania decyzji administracyjnych.
Rozszerzenie podatku od deszczu
Rozszerzeniu ulec ma też podatek od deszczu. Projekt nowej specustawy zakłada 20-krotny wzrost liczby nieruchomości objętych należnością, a koszt na gospodarstwo domowe ma sięgać średnio 1350 zł rocznie. W ten sposób wpływy do Państwowego Gospodarstwa Wodnego – Wody Polskie szacunkowo wzrosną z 6 mln zł do 135 mln zł.
Obecnie podatek dotyczy przede wszystkim właścicieli nieruchomości o powierzchni co najmniej 3,5 tys. metrów kwadratowych, zabudowanych minimum w 70 proc. Po zmianach podatek będą musieli płacić właściciele nieruchomości o powierzchni co najmniej 600 m kw., jeśli są one w połowie zabudowane. Natomiast wysokość podatku, podobnie jak teraz, będzie uzależniona od tego czy i w jakim zakresie urządzenia i budowle na zabudowanym terenie pozwalają na retencjonowanie wody.
Nie mieszkania a hydrotechnika?
Planowane jest też wprowadzenie pierwszeństwa budowy obiektów ograniczających negatywne skutki suszy. Nawet w przypadku, gdy będzie to kolidować z budową mieszkań. Przepisy dopuszczą też nieodpłatne zajmowanie dróg publicznych czy linii kolejowych. W tych przypadkach, gdy będzie to konieczne podczas inwestycji hydrotechnicznych.
Ułatwienia dla retencji
Wody Polskie będą mogły także zrealizować zakładane inwestycje. Planuje się również ułatwienia przy wykonywaniu projektów retencyjnych w gminach czy na gruntach leśnych oraz inwestycji melioracyjnych m.in. w rolnictwie, a nawet przy budowie oczek wodnych czy też tzw. ogrodów deszczowych.
Tekst przygotował: Robert Gorczyński Źródło: Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Foto: Pixabay
Ta strona korzysta z plików cookies. Służą do tego, by strona działała prawidłowo a także do analizowania ruchu na stronie, a także, by wyświetlać Ci lepiej dopasowane treści i reklamy. Stosujemy również cookies podmiotów trzecich. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności i cookies.
Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić wrażenia podczas poruszania się po witrynie. Niektóre z nich są przechowywane w przeglądarce, bo są niezbędne do działania podstawowych funkcji witryny. Używamy również plików cookie podmiotów trzecich, które pomagają nam analizować i rozumieć, w jaki sposób korzystasz z tej witryny. Te pliki cookie oraz pliki stosowane w celach reklamowych będą przechowywane w Twojej przeglądarce tylko za Twoją zgodą. Masz również możliwość rezygnacji z tych plików cookie. Jednak rezygnacja z niektórych z tych plików cookie może wpłynąć na wygodę przeglądania.
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Analityczne”.
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
To ciasteczko jest stosowane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent, aby udokumentować zgodę użytkownika na ciasteczka z kategorii "Funkcjonalne".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Niezbędne”.
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Inne”.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent. Jest stosowane, by przechowywać zgodę użytkownika na pliki cookies z kategorii „Wydajnościowe”.
viewed_cookie_policy
11 months
To ciasteczko jest używane przez wtyczkę GDPR Cookie Consent i służy do przechowywania informacji, czy użytkownik wyraził zgodę na korzystanie z plików cookie. Nie przechowuje żadnych danych osobowych.
Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.
Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzjący wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.