Co znajdziesz w artykule?
Zboże z Ukrainy: Od początku marca wszyscy patrzymy na Bliski Wschód i konflikt z Iranem, martwiąc się o ceny paliw i nawozów. Tymczasem tuż za naszą granicą trwa brutalna walka o zboże z Ukrainy. Rosjanie znów mocno uderzyli w porty, przez które eksportowane jest ukraińskie ziarno. Choć na razie nie widzimy przez to gwałtownych skoków cen na giełdach, to sytuacja mocno uderza w opłacalność handlu.
Porty pod ogniem: Droższy fracht i ubezpieczenia
W ostatnich dniach (14 i 16 kwietnia) Rosja przeprowadziła potężne ataki na ukraińskie porty w Izmaile oraz Wielkiej Odessie. Co to oznacza w praktyce? Nawet jeśli silosy ocaleją, każdy wybuch w pobliżu nabrzeża to sygnał alarmowy dla firm ubezpieczeniowych.
- Wzrost stawek: Ubezpieczenie statku wpływającego na Morze Czarne staje się ekstremalnie drogie. Firmy ubezpieczeniowe traktują to jako strefę wysokiego ryzyka.
- Fracht pod znakiem zapytania: Armatorzy żądają wyższych stawek za transport (fracht), aby zrekompensować ryzyko utraty jednostki lub przestojów spowodowanych alarmami. W efekcie, mimo że fizycznie zboże z Ukrainy jest dostępne, jego eksport staje się coraz mniej konkurencyjny, bo koszty „okołoportowe” zjadają zysk.
Ukraina odpowiada: Polowanie na rosyjską „flotę cieni”
Wojna na wyniszczenie trwa też w drugą stronę. Ukraina coraz celniej atakuje rosyjskie statki, które wywożą skradzione ziarno z terenów okupowanych.
- Ataki na Morzu Azowskim: Każdy zatopiony rosyjski masowiec to sygnał, że Rosja też nie może czuć się bezpiecznie.
- Blokady prawne: Ukraina ściga „złodziejskie statki” nawet w portach takich jak Hajfa (Izrael), domagając się ich aresztowania. To sprawia, że rosyjski handel skradzionym towarem staje się równie ryzykowny i kosztowny.
Dlaczego korytarz morski i zboże z Ukrainy są tak ważne?
Statystyki nie kłamią – bez portów morskich ukraińskie rolnictwo nie jest w stanie funkcjonować na pełnych obrotach:
- Od sierpnia 2023 r. korytarzem morskim wyeksportowano ponad 100 mln ton zboża.
- Zboże z Ukrainy w 80% opuszcza kraj właśnie drogą morską. Jeśli koszty frachtu i ubezpieczeń będą dalej rosły, presja na eksport drogą lądową (przez Polskę) może ponownie wzrosnąć.
Co to oznacza dla Twojego portfela?
Obecnie globalne ceny ziarna są blokowane przez rekordową podaż z Argentyny i Australii. To one sprawiają, że cena na giełdach nie rośnie mimo ataków na Odessę. Jednak dla polskiego rolnika sytuacja jest podstępna:
- Paliwo i nawozy: Mogą pozostawać drogie przez napięcia z Iranem.
- Konkurencyjność: Rosnące koszty logistyki na Ukrainie mogą sprawić, że ukraińskie ziarno będzie wypychane z dalekich rynków (Azja, Afryka), co zwiększy jego podaż bliżej naszych granic.
Wniosek: Choć oczy świata są zwrócone na Iran, to „wojna o koszty” w portach Odessy i Izmaiła decyduje o tym, czy zboże z Ukrainy dopłynie do Afryki, czy znów stanie się problemem na europejskim rynku wewnętrznym (w sytuacji krytycznej dla Ukrainy KE może ponownie otworzyć granice).












