W poniedziałkowe południe doszło do wypadku, w którym zginął 11-letni chłopiec. Jechał drogą publiczną na hulajnodze elektrycznej, gdy wjechał przed pracujący w polu kombajn. Mimo natychmiastowej reanimacji, życia dziecka nie udało się uratować.
Przebieg zdarzenia
Do wypadku doszło w poniedziałek, około godziny 12:20. Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu, 11-letni chłopiec poruszał się po drodze publicznej na hulajnodze elektrycznej. Z przyczyn na razie nieustalonych wjechał bezpośrednio przed jadącą maszynę rolniczą.
Kombajnem kierował 48-letni mężczyzna.
Reanimacja, która nie przyniosła ratunku
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe, które podjęły reanimację poszkodowanego dziecka. Obrażenia, jakich doznał chłopiec, okazały się jednak zbyt poważne. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.
Śledztwo w toku
Dokładne okoliczności i przebieg zdarzenia są obecnie badane przez śledczych. Informacje potwierdziła nadkom. Edyta Machnik z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Kierujący kombajnem 48-latek został przebadany na zawartość alkoholu w organizmie – badanie wykazało, że w chwili wypadku był trzeźwy. Czynności procesowe na miejscu prowadzone są pod nadzorem prokuratora, który ustali dokładne przyczyny tragedii.
Rodzinie i bliskim chłopca składamy najszczersze wyrazy współczucia.
źródło: tvn24









