Światowe ceny mięsa utrzymały w maju stabilny kurs, jednak w ujęciu wieloletnim koszyk cen nigdy nie był tak drogi. Z najnowszego raportu FAO wynika, że globalny indeks cen mięsa osiągnął właśnie swój historyczny szczyt. Pod tym rekordem kryje się jednak głęboki podział: podczas gdy światowy popyt winduje ceny wołowiny, europejski rynek wieprzowiny zmaga się z nadwyżką i spadkami. Co dokładnie napędzało i hamowało globalne rynki w zeszłym miesiącu?
Wskaźnik cen mięsa FAO w maju wyniósł średnio 130,5 punktu. Oznacza to symboliczny wzrost o 0,1% w stosunku do zweryfikowanego poziomu z kwietnia. Kluczowy jest jednak trend długoterminowy – obecny wynik jest aż o 7,7 punktu (6,3%) wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Wykres indeksu cen mięsa FAO: Historyczne maksima zaliczone

Jak wyraźnie widać na załączonym wykresie, obecne notowania indeksu znajdują się na najwyższych poziomach w historii:
- Pobicie szczytu z 2022 roku: Aktualne wartości (przekraczające 130 punktów) ostatecznie przebiły dotychczasowy, gwałtowny szczyt cenowy z połowy 2022 roku, kiedy indeks oscylował wokół 125 punktów.
- Trwały trend wzrostowy: Po mocnej korekcie spadkowej, która zakończyła się na przełomie 2023 i 2024 roku (dołek w okolicach 110 punktów), rynek mięsa wszedł w silny trend wzrostowy, konsekwentnie pnąc się w górę aż do obecnego rekordu.
- Porównanie z latami 2018–2020: Obecna wycena globalnego koszyka mięsnego jest o około 30-40% wyższa niż w stabilnych latach przedpandemicznych, gdy indeks rzadko przekraczał granicę 100 punktów.
Przeczytaj również:
Wołowina: Chiny i USA nakręcają globalny popyt
W sektorze wołowiny panuje potężna koniunktura. Międzynarodowe ceny tego gatunku mięsa wzrosły w maju, napędzane silnym ssaniem importowym z dwóch kluczowych kierunków:
- Chiny: Importerzy z Państwa Środka bocznie i na masową skalę wykorzystują dostępne roczne kontyngenty przywozowe.
- USA: Amerykanie intensywnie szukają towaru na zewnętrznych rynkach w obliczu utrzymujących się ograniczeń w krajowej podaży żywca.
Jednocześnie podaż eksportowa na rynku globalnym pozostaje trzymana w ryzach przez procesy wewnętrzne u kilku głównych producentów, gdzie trwa odbudowa pogłowia bydła, co ogranicza bieżącą dostępność towaru do wysyłki.
Wieprzowina pod presją. Unijny rynek z nadwyżką
Skrajnie odmienna sytuacja panuje na rynku wieprzowiny, którego majowe spadki niemal całkowicie zneutralizowały podwyżki u reszty gatunków mięsa. To tutaj widać największe hamowanie.
Kluczowy powód: Spadki cen były napędzane sytuacją w Unii Europejskiej. Na naszym kontynencie zbiegły się ze sobą dwa skrajnie niekorzystne dla stawek czynniki: obfite dostawy bieżące (duża podaż krajowa) oraz wyraźnie ograniczony popyt ze strony kluczowych importerów zewnętrznych.
Pozostałe gatunki: Baranina i drób
- Baranina w górę: Światowe ceny wzrosły, za co odpowiadały głównie wyższe notowania w Nowej Zelandii spowodowane ograniczoną podażą. Wzrost ten został jedynie częściowo zniwelowany przez Australię, gdzie prognozy suchej pogody zmusiły hodowców do przyspieszenia ubojów, co tymczasowo zwiększyło tamtejszą ofertę eksportową.
- Drób z lekkim plusem: Ceny mięsa drobiowego nieznacznie wzrosły. Silny globalny popyt wybił w górę ceny drobiu z Brazylii. Zjawisko to zostało jednak częściowo zrównoważone przez nieznacznie niższe notowania w Stanach Zjednoczonych, odzwierciedlające dużą podaż wewnętrzną.
Źródło: Opracowanie własne na podstawie najnowszych danych FAO









